000460b |
Previous | 71 of 72 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
f
Mateusz Gliński
Kiedy dziś patrzę wstecz
w długa perspektywę pięć-dziesięciu
lat mej działalności
~m-rVne-i i kiedy staram się
ogarnąć pamięcią lata spędzo- -
np stolicy dawnego lmpe- -
2 num rosyjskiego wydaje mi
I qe po prostu niemożliwe że
a okres ten u" -- j ""-'-j
lata 1914-191-8
t15 rzuci! mnie do Rosji
w okresie wielkich przełomo-lyu- h
wydarzeń dziejowych
Pobyt moi rozpocząłem w
Sankt-Petersburg- u stolicy car-skiej
potężnej reducie absol-utyzmu
rosyjskiego a za-kończ}
lem w Piotrogrodzie
siedzibie Tymczasowego Rzą-du
Delegatów Robotniczych
glóunjm punkcie wypado-wym
Czerwonej Armii
Uświęcona tradycją nie
miecka nazwa miasta zostam
zniszczona jeszcze na samym
początku wojny pod
_
napo
rem wyoiinie ainy-meiiiie- i-kieh
nastrojów społeczeńst
wa rosyjskiego Wypadki to
czyły się z zawrotną szybkoś-cią
a kiedy doprowadziły o- -
ne'do rewolucji październiko
wej i kiedy dawny ustrój roz-padł
się w gruzy przewrót
ten odbił się we wszystkich
dziedzinach życia społeczne-go
i prywatnego
Pisano już wiele o tym o- -
kresie dziejowym i jeżeli
chodzi o jego aspekty polityc-zne
nie miałbym chyba nic
do dodania a to tymbardziej
że nie brałem żadnego aktyw
nego udziału w życiu polityc-znym
owych czasów Nato-
&1 miast w dziedzinie sztuki i
1ej muzjki mogłem obserwować
3 z bliska najważniejsze prze-miany
jakie zaszły w cią
m V
gu trzech lat poprzedzających
R rewolucję a później w ciągu
pierwszego przełomowego o-kre- su m rządów rewolucyjnych
Szczęśliwym zarządzeniem
losu od pierwszych niemal ty
j godni mego pobytu w Petersb-urgu
nawiązałem kontakty z
7u3 rosyjskim światem muzycz
nym i artystycznym i w pa-mięci
mej przechowuję dotąd
ludzi i zdarzenia któie mają
niesporne znaczenie historyc-zne
Zdarzenia te utrwaliły
się w mej pamięci na tle bu
rzliwych wypadków:: naj-pierw
gorących dyskusji w
Dumie i w całym kraju mani- -
m
ii ŁiiLJ
K3J
m
Ni
ti
ff
:VSi ś
tog
K
KJe?i
1 niezwykłe opowieści
bf3l'onduktorem szklarzem
więdzem
tfj Jedno wywołało
'Ml przełom w jego
s£
SS
m
FmFi
rożne
com że do na
rakowej
es przyszedł syneczku"
ySjcbiad podała z kury
S
od krzyczała! Ozfi?nś
znajdo
Ms3f na łyżeczkę
A
festów radykałów kadetów
później masówek strajków
z policją carsko obław
aresztowań wreszcie walk
zbrojnych nieuniknionych
nadużyć i chaosu rozpręże-nia
popłochu ludności braku
żywności i epidemii
Jeżeli chodzi o me przeży-cia
osobiste to właśnie w
tym okresie pod wpływem in-tensywnego
życia stolicy i
burzliwych wydarzeń dziejo-wych
ostatecznie dojrzałem
Nie byłem już uczniem tak
jak w Warszawie czy Lipsku
wyzbyłem się wszelkich kom-pleksów
jakie krępowały w
Niemczech moją pracę sta-łem
się niezależny i zdany na
własny los Z zapałem i nie-zmordowana
enrgią pracowa-łem
samodzielnie zachęcany
przyjaciół i protekto-rów
których znalazłem już
na początku mego pobytu w
Rosji
Rodzice moi odjeżdżając
zakwaterowali swego jedyna-ka
w skromnym pokoju któ-ry
w dodatku musiałem dzie-lić
ze studentem Politechniki
nazwiskiem Lewitin Będę
miał jeszcze okazie wspom-nieć
o tym sympatycznym
miłośniku muzyki na razie
muszę jednak stwierdzić że
nasz "konkubinat" już na sa-mym
wstępie okazał się nie-możliwy
Lewitin miał dwie
poważne wady: w nocy chra-pał
niemal bez przerwy a w
dzień latał jak szalony po po-koju
wkuwając przed eg-zaminem
jesiennym O wsta-wieniu
do pokoju fortepianu
nie mogło być nawet mowy i
przez1 kilka tygodni męczyłem
się odrabiając lekcje gdzie się
dało najczęściej w Konserwa-torium
Wreszcie zdobyłem
się na trudną decyzję i prze-niosłem
do osobnego po-koju
W związku ze zwiększe-niem
budżetu należało rozej-rzeć
się za jakaś pracą zarob-kową
Lekcje skrzypiec nie
przynosiły wiele ponieważ
konkurencja skrzypków z
Konserwatorium prze-szkodą
nie do przezwycięże-nia
i wobec tego sytuacja sta-wała
dość trudna i niepo-kojąca
Na jakimś koncercie pozna-łem
Glązunowa doktora
Erbsteina znanego meloma
Mlii
— Ty-- znajdo!
ty złodzieju!
Odtąd za
najboleśniejsza
zawsze
— a nawet chłopcami na
Któregoś
coś jakby przez chłopaków
z Zakładu i
przesiedział
polu płakał
go słowo
swój dzień "złodziej"
Szedł
przeklętego
wieczorem żebrał był
zawsze udawało
mówiła i na doszedł
"Jedz syne- - że jest
Teraz
skulił się w
okresu
przed chwilą
przedziału i
też że rozmawia
Pociąg sunął
świstem
Swój
ze zdumieniem
się
Ale
Walczak
rządził się
jedzenia
zdobyć albo
tu Drzvszedł Kzałwamszaeł zw bo cię prze- - czasie badań
TSWffWtW W KWBWMltŁytŁiWWMl
Gdy Stenio którego Walczakowa po pro-stu
nazywała Stefkiem miał sześć lat ktoś
Jaz obcych ludzi umieścił go w bursie dla
chłopców Stenio kłamał i tutaj wymyślając
j dotyczyły matki lub oica Ojciec raz był
raz
m
zdarzenie
życiu
Miał już osiem lat cdv Medvś we wrze- -
e smu przypomniał sobie o swoich
JK "ach Zapowiedział wychowawcy i chłop
idzie mamy ten
uroczysty i ze przyniesie cukierków Od-prowadzony
kolegów poszedł do
Gdy wrócił przed
się
się
długo
przez Wal--
cpowiadał że mamą go ucałowała "Dobrze 13 i' —
rosół —
starć
przez
była
lmieni--
Sjcku — zachęcała — jedz aniołku" Po
51 obiedzie przyszli krewni z muzyką i przy- -
jg prowadzili swoje dzieci
M — Cukierków wam nie przyniosłem —
fys3r'"'0wił Stenio — bo tyle naszło się dzieci
m aby mi winszować że wszystko zjedU Do- -
--W Siałnm nnm mv1n nn4nn ni nn
gg kazywał z dumą swój podarunek imienino-%- i
Tego dnia późną nocą gdy wychowawca
--#8 [nazywany w Zakładzie "Burakiem" obcho-[dz- ił
łóżka rnsłvs7nł 7f Stenin Tłłacze Ul — Co ci to Stefku? — mówił — Cze20
tpłaczesz? Byłeś przecież u mamy miałeś
gS&dne imieniny
Jpf — Nieprawda — szlochał Stenio — wszy-cMstk- o
to nieprawda! Matka była pijana i
prom
Ilpolero? Wynoś się
fl£ c: A1D0 zdejmij kapotę włoz łacny i na
tfipebry No iazdat
Stenio łkał w ramionach pana Buraka
óry po chwili przyniósł kropli i nalewając
Tam-ta- ł dcho:
— czapka? Ukradłeś?
przez
które
dzieci
j? — Ukradłem '— przyznał się ze wstydem
4$m~ ściągnąłem z głowy jednemu chłopako- -
f Pan Burak odchodząc pocałował Stenia
gv czoło i powiedział:
ggl — Nikomu o tym nie powiem i ty też
pagSiiieNimesózwczęsAnale cczzaappkkęa tzrdzreabdaziłoaddtaaćjemnicę
Bgsjwi poszkodowany chłopiec odnalazł na-W-te-Stę- nią wbundę _ _
l""!W'"-ilJmMŁ'iHa-i
na naczelnego lekarza opery
państwowej który prowadził
wielki dom i znal dosłownie
cały muzyczny Petersburg
Z żoną tego sympatycznego
amfitriona doskonalą piani-stką
Ludmiłą Mickajłowną
grywałem sonaty Beethovena
i ona nastręczyła mi kilku in-nych
melomanów rozkocha-nych
w muzyce kameralnej
Opłacali oni dość suto owe
godziny muzykowania w wy-twornych
salonach niekiedy
wobec licznych zaproszonych
gości Grywałem kilkakrotnie
i na koncertach dobroczyn-nych
ale o karierze wiituo-zowski- ej
nie mogło być prze-cież
mowy w kraju który
wydal w tym okresie całą ple-jadę
fenomenalnych skrzyp-ków
przeważnie z klasy Leo-polda
Auera w Konserwato-rium
Pewnego wieczoru na ja-kimś
przyjęciu spotkałem wy-bitnie
miłą i uzdolnioną
skrzypaczkę Cecylię Hansen
która kilkakrotnie z dużym
powodzeniem grywała na es-tradzie
Filharmonii warszaw-skiej
Cecylia była przyjaciół-ką
innej skrzypaczki Margot
córki znanego finansisty pol-skiego
Michała Rersona W
pałacu Bersonów ludzi nie-zwykle
gościnnych i uczyn-nych
można było spotkać o-b- ok
przedstawicieli finansie-r- y
i polityki również i wybit-niejszych
artystów i mu ty-ków
Pani Bersonowa była
wybitna działaczką w Polonii
petersburskiej i przez nią
wprowadzony zostałem do
wielu domów polskich mię-dzy
innymi do państwa Jacy-no- w
z którymi odnowiłem
przyjaźń w Warszawie po po-wrocie
do Polski Poznałem
u Bersonów również wielkie-go
dyrygenta Sergiusza Kuse-wickieg- o
który odegrał łsv-bitn- ą
rolę w mym życiu Tak
stopniowo rozszerzał się krąg
moich znajomości w Peters-burgu
Już w pierwszych mie-siącach
otrzymywałem wiele
zaproszeń na przyjęcia obia-dy
i może nigdy w życiu nie
uczęszczałem tak pilnie na
koncerty i do opery Ale to
bynajmniej ''nie odbijało się
na mej pracy w Konserwato-rium
Jak już wspomniałem przy
'" '" Jft
lMTTAlMiMwffu i-girw-insTraro
— krzyczał na niego —
Podrzutku!
Steniem szło wyzwisko "znaj-da"
dla niego obelga i naj-dotkliwszy
wstyd Nie pomagały ani upom-nienia
wychowawcy ani porachunki z
pięści
dnia Stenio pokrwawiony zbity
wyszedł niespostrzeżenie
więcej już nie wrócił Całą noc
za miastem pod drzewem w
nie rozumiejąc dlaczego boli
"znajda" Mniej bolesne były sło-w- a:
lub "kłamca"
przed siebie byle dalej od
miasta Po drodze kradł lub
zamykany przez policję ale
mu się zbiec Po roku włó-częgi
do Warszawy o której wie-dział
stolicą kraju
Herbeński ukryty pod paltem
sobie jakby bał się tego no-wego
swoich dziejów Słyszał już
jak Gaycewicz wszedł do
zgasił światło Zdawało mu się
z córką
teraz równo z monotonnym
rytmicznie lekko się kołysząc
"romans" jak później mówiła eg-zaltowana
pani Herbeńska oglądał teraz
i uczuciem litości dla błą-kającego
po ulicach małego włóczęgi-żebrak- a
dziewięcioletni wówczas Ste-fek
był jakby wyzbyty uczuć i
tylko potrzebą snu i potrzebą
które zawsze umiał dla siebie
żebraniną albo kłamstweni
sposób przemyślany logiczny
dobrym skutkiem zwłaszcza w
policyjnych
We włóczęgach swoich po wielkim mie-ście
polubił parki i miejsca zadrzewione
v:śród których łatwo było się ukryć przed
okiem 'władz
Któregoś dnia w parku łazienkowskim
przyglądał sie chłopcu który przymocowa-ny
był do wózka Musiał być chory — po-myślał
ze współczuciem Był to dziewięcio-letni
EIuś Herbeński cierpiący na gruźlicę
kręgosłupa który od pierwszej chwili po-lubił
napotkanego "oberwańca" jak się
wyraziła o Steniu pielęgniarka Stenio był
głodny i za cenę gorącego obiadu którego
się spodzfewał "bawił rozkapryszonego i
chorego Eliisia na wszelki sposób Łaził
przedjum_rja(aX)ialacbudająŁpsaf-i¥y- Ł
jęty zostałem na pierwszy
kurs W pierwszym roku u-czeszcz- ałem
do klasy teorii
muzyki prof Kalafati har-monii
i form muzycznych
Witols instrumentacji
Steinberg dyrygentury
czytania partytur Czerpnin
estetjki i historii muzyki Os-sowsk- ij
oraz fortepianu Te-oria
i harmonia nie nastrę-czały
żadnych problemów po
mych poprzednich studiacli i
wobec tego mogłem więcej
czasu poświęcić dyrygenturze
i instrumentacji które wykła-dane
były w sposób niezwyk-le
ciekawy bardzo interesu-jące
były również wykłady
Ossowskiego cieczące się zna-czną
popularnością Poza tvm
miałem czas i na samodzielną
kompozycję a swe prace od
czasu do czasu przynosiłem
do Glązunowa który z nie-zmienną
życzliwością udzielał
mi rad i wskazówek
Pewnego poranku zastałem
w gabinecie Glązunowa jakie
goś starszego pana z siwieją-- j
ca brodą o poważnym wy-glądzie
i przenikliwym spoj-rzeniu
Był to Mikołaj Find-eise- n
znany historyk muzyki
rosyjskiej wydawca poczytne-go
tygodnika "Rosijskaja Mu-zykalna- ja
Gazeta" Glazunow
przedstawił mnie dodając kil-ka
pochlebnych słów o mo-ich
studiach w Lipsku Kiedy
Findeisen dowiedział się że
jednym z mych profesorów bł Hugo Rieman którego
encyklopedię muzyczną właś-nie
niedawno wydał w języku
rosyjskim z miejsca zaprosił
mnie do współpracy w swej
"Gazecie" Po kilku drob-nych
recenzjach już na po-czątku
1915 roku byłem sta-łym
współpracownikiem tego
popularnego czasopisma Pi-sałem
wiele a za najbardziej
udane uważam studia o "Pel-leasi- e
i Melisandzie" z oka-zji
wystawienia tego arcy-dzieła
w teatrze Muzykalnaja
Drania pod dyrekcją Fitel-berga
oraz o balecie "Maska
Czerwonej śmierci" mego
profesora Czerepnina Ale
najważniejsze konsekwencje
imał dla mnie artykuł o A- -
leksandrze Skriabinie ogło
szony po jego ostatnim kon-cercie
w Petersburgu na wio-snę
1915 roku na kilka mle- -
przedwczesnym
zgoła nieoczekiwanym zgo
nem tego wielkiego kompozy
tora
Dziś wielu muzyków i
melomanów z pewnością nie
będzie w stanie zrozumieć
jak wielkie wrażenie wywie-rała
muzyka Skriabina na tle
owych czasów Melodie i har
monie "Preludów" w których
od razu dostrzegłem echa mu
zyki chopinowskiej prześla-dowały
mnie na jawie i we
śnie A cóż dopiero kiedv po-znałem
większe dzieła Skria-bina
z późniejszego okresu9
Pamiętam jak pewnego wie-czoru
w loży Bersonów sie-działem
z Fitelbergiem pod-czas
wykonania "Ekstazy"
pod dyrekcją Kusewickiego
Słyszeliśmy ten utwór obaj
po raz pierwszy Kiedy pod
koniec rozległy się tony eks-tatycznego
tematu grane for
tissimo przez trąby na tle
"plein jeu" organów i olbrzy-miej
rozdygotanej i mienią
cej się wszystkimi barwami
orkiestry i ja i Fitelberg zer
waliśmy się odruchowo z
krzeseł jak gdyby wzniesieni
wzwyż przez jakąś niewidzial
ną potęgę
Na swym ostatnim koncer
cie petersburskim Skriabin
grał przeważnie swe najnow-sze
utwory łącznie z dziesiątą
sonatą Bezkompromisowa o-ryginal- ność
togo nowego
stylu nie została zrozumiana
nawet przez wielu admirato-ró- w
Skriabina: nie zbrakło
nawet dość ostrych objawów'
krytyki nawet oburzenia
Trudno się temu dziwić I
dziś jeszcze wielu fachowców
nie zdaje sobie sprawy z tego
że Skriabin jeszcze przed
Schoenbergiem doszedł w
drodze organicznej ewolucji
do wyników które utorowały
drogę muzyce dwunastotono-we- j
oraz technice seryjnej
naszych czasów
Po koncercie rozpłomienio-ny
niezwykłą muzyką i w naj-wyższym
stopniu zaintrygo-wany
nową techniki Skriabi-na
udałem się do pokoju ar-tystycznego
i prosiłem kom-pozytora
o danie mi możliwo-ści
przejrzenia jego rękopi-sów
Skriabin' był grzeczny a-- le
nieco sztywny i wyniosły
Uderzył mnie wówczas kon-trast
pomiędzy wzniosłą ide-ologią
twórczą i ekstatyczną
muzyką Skriabin a jego wy-glądem:
szczupły 'i wątły z
starannie zakręconymi do gó--
wija! koziołki stawał na rękach i poka-zywał
jak małpa zajada jabłko Eluś śmiał
się głośno niemal do łez klaskał w dłonie
i prosił "oberwańca" o coraz to nowe
sztuki
Gdy tego dnia pomagał przy wnoszeniu
Elusia do jego domu znalazł się wobec tak
wspaniałych rzeczy jakich nigdy nie wi-dział
Nie mógł nawet marzyć że tu pozo-stanie
na zawsze
Chory pokochał przybłędę za jego zdro-wie
i za jego siłę fizyczną Nie chciał roz-stać
się z nim ani na chwilę Drżał że
odejdzie i wymuszał na swej matce obiet-nicę
że Stenio będzie mieszkał z nim ra-ye- m
Nie było rady na kaprys i upór chore-go
dziecka jedynego syna zamożnych lu-dzi
jakimi byli Herbeńscy
Stenio pozostał w ich domu i wspólnie
z Michałem którego nazywano Elusiem —
bawił się i uczył Początkowo z nauką Sle-id- a
było trudno ale później gdy wyrównał
braki przewyższał Elusia zwłaszcza w ję-zykach
obcych
W trzy lata potem Eluś na zalecenie le-karzy
miał się leczyć w Szwajcarii dokąd
zabrano także i Stenia Przed wyjazdem
chory naraz zapragnął mieć w Stehiubrata
izażądał od rodziców by go usynowili
— Chcę mieć brata — wołał z uporem —
chcę mieć Stenia za brata!
— Jak myślisz? — mówiła pani Herbeń-ska
do męża — gdybyśmy go rzeczywiście
usynowili? Chłopiec taki śliczny i zdolny
niczym już nie będzie raził Jak myślisz
Andrzeju?
— Myślę — odpowiedział Herbeński —
że powinniśmy go usynowić
Odtąd dwunastoletni Stenio starannie
wychowany przez rodziców i nauczycieli
Elusia zdolny miły i rzeczywiście śliczny
wchodził ze zmianą nazwiska w obręb sfery
Łrystokratycznej w której od razu poczuł
się jakby z niej wyszedł — jakby nigdy
na sobie nie dźwigał bolesnego irzezwiska
"znajda"' i jakby nie było ani lat spędzo-nych
u Walczakowej ani lat spędzonych
na włóczędze i riodziejstwie
Pan Herbeński wysoki chudy z szaro-niebieski- mi
oczyma zasłoniętymi okulara-mi
brał często teraz Stenia w ramiona i
mówił:
— Teraz mój Steniu jesteś moim synem
i bratem Elusia Bardzo się cieszę bo jesteś
dobry i miły
Ale przybrany ojciec Stenia od lat cho-ry
na gruźlicę umarł w rok po wspólnym
wyjeździe do Szwajcarii Przebywał z dala
od swej rodziny w jakimś sanatorium do-kąd
często jeździła Marietta Herbeńska Na
pogrzebie Stenio poznał liczną rodzinę swe-g- o
przybranego ojca jakichś panów i panie
które całował po rękach i które go drażniły
głośnym podziwem dla jego urody
Jakaś stara dama wsparta na lasce su-rowa
i niemiła nazajutrz po pogrzebie we-zwała
go do siebie i wobec zebranych ciotek
i wujów miała coś w rodzaju mowy wy-głoszonej
w języku francuskim Była to
matka HerbeńsMego W dwa lata 'później
gdy Stenio zaczynał szesnasty rok życia- -
umarł Eluś Umierał pogodnie nit nie der---
ry wąsikami wydawał się ar-cyprozaic- zny i nieciekawy
Po koncercie Skriabina o-głosi- lem
w "Gazecie" sprawo-zdanie
utrzymane w stvlu
panagiryeznym Findeisen był
zdecydowanie niezadowolony
i otwarcie wyraził mi swe
zdumienie twierdząc iż osta
tnie utwory Skriabina nie ma
Ja nic wspólnego z muzyką
IU iUlNKUl U OMllUHUU
miał daleko idące konsekwen-cje
w mojej działalności po-nieważ
zwrócił na mnie uwa-gę
i zjednał sympatie obozu
modernistycznego który sku-piał
sie dokoła czasopisma
"Muzykalnyj Sowriemiennik"
Było ono redagowane przez
Andrzeja Rimskij-Korsak- O'
wa syna wielkiego kompozy
tora oraz przez hojnego me
cenasa Piotra Sufczynskiego
syna pewnego magnata cuk-rowniczego
Obfite zeszj ty
pisma wychodziły w pięknej
szacie raz na miesiąc o pcza
tvm co tygodnia ukazywały
się równie obfite biuletyny
nym Redakcja skupiała naj-wybitniejszych
pisarzy i kry-tyków
muzycznych owej do-by
ale w doborze współpra-cowników
Korsaków kierował
się również zasadniczą ten-dencją
pisma: nie było w nim
miejsca dla muzyków o po-glądach
zacofanych Akcja
pisma łączyła się ideowo z
organizacją koncertów po-święconych
wyłącznie muzy-ce
nowoczesnej Cykle tych
koncertów nosiły nazwę-"Wieczor-a
Sowricmtennoj
Muzyki" Wieczory muzyki
współczesnej na początku
miały ono charakter raczej e-litar- ny ale na kilka lat przed
wojną liczba zapraszanych go
ści była juz dość znaczna
Były to lata przełomowe w
dziejach muzyki rosyjskiej
Przedstawiciele wielkiej tra-dycji
idącej od Glinki Mu-sorgskie-go
Rimskij - Korsa-kow- a
który zmarł w 1908 r
zajmowali kierowniczo stano-wiska
w życiu muzycznym
kraju i cieszyli się uznaniem
i popularnością a jednak po-wszechna
uwaga zwracała sio
sponlanicznie do nowych
młodych kompozytorów Na-zwiska
Strawinskiego i Skria-bina
znane były już powsze-chnie
w Rosji obaj dosięgli
zenitu w swej twórczości je-szcze
przed rewolucją paź-dziernikową:
Strawiński w
"Święcie Wiosny" a Skriabin
Dokończenie na str 72
piał i na nic się nie skarżył był dobry ci-chy
i do końca trzymał w swojej rozpalo-nej
dłoni rękę Stenia Nic-- pozwolił płakać
bo — jak mówił — będzie zawsze przy Ste-niu
żeby Stenio o tym wiedział Nie opuści
nigdy swego brata
Na godzinę przed śmiercią prosił Stenia
by mu odpowiedział łiistorię Króla Lira
której nie zdążył przeczytać
śmierć Elusia była dla Stenia najsilniej-szym
wstrząsem w jego życiu Bolała go
samotność której nie mogło złagodzić za-pewnienie
Elusia że zawsze będzie przy
nim Nie wierzył w żadne życic pośmiertne
i nawet co ogarniało go lękiem i pustką
nie wierzył w Boga do którego modlił się
dawniej razem z Elusiem Świat był na
nowo wrogi i nieodgadniony Miał teraz
tylko swą przybraną matkę Mariettę Her-beńska
która nie umiała przeboleć straty
Elusia i męża' Całą miłość skupiła teraz na
Steniu którego zadręczała czułością a
zwłaszcza obawą o zdrowie Była gwałtow-na
nieopanowana i łatwo przechodziła od
rozpaczy do wielkiej radości
— Nie opuścisz mnie nigdy Steniu —
wołała z płaczem — Ten anioł Eluś dał
mi ciebie i w tobie także jego kocham
Pamiętaj ach pamiętaj że jesteśmy tylko
dwoje na świecie Ty dla mnie ja dla
ciebie
— Ależ tak mamo — uspokajał ją Stenio
— nie bój się niczego
Nieraz w nocy budziła go ze snu i spoza
łez zadawała niecierpliwe pytania:
— Czy mnie kochasz Steniu? Powiedz
czy mnie kochasz? Jestem taka sama Po-wiedz
Steniu
— Kocham cię mamo Ja też mam tylko
ciebie — zapewniał z lękiem
Stenio bał sie swej matki zarówno obja-wów
jej czułości jak i jej smutków jej
łez i skarg na los Nade wszystko jednak
nie znosił jej zachwytów nad swoją urodą
Herbeńska otaczała Stenia zbytkiem Lu-biła
z nim jeździć do jakichś krewnych i
znajomych aby ich olśnić urodą przybra-nego
syna Nieraz znów popadała w roz-pacz
na myśl że Stenio zakocha się i odej-dzie
od niej więc broniła go przed kobie-tami
i żądała szczegółowych wyjaśnień z
każdej znajomości jaką Stenio zawierał
Wydawało mu się nieraz że Marietta jest
nieszczęśliwa z jego powodu gdyż stale o
niego drży i niepokoi się
— Jesteś jeszcze dzieckiem — lubiła
powtarzać mimo że Stenio miał już lat
dziewiętnaście i kończył liceum w Bernie
— jesteś dzieckiem nieświadomym żyda
zwłaszcza kobiet Och kobiety Steniu —
wzdychała ponuro — kobiety cię zgubią
jeśli mnie nie posłuchasz Jestem już prze-de- ż
stara i żyję tylko dla dębie
Stenio wiedział że Marietta przesadza
Nie była stara przeriwnie często zwracała
na siebie jeszcze uwagę mężczyzn Było
coś południowego w jej urodzie — śniada
cera i czarne bardzo smutne oczy czarne
włosy które czesała gładko związując je
w dęzki węzeł opadający na kark Żywość
jej usposobienia i jej dągły niepokój nad-awały-
całej postaci coś młodzieńczego
Nowoczesny Polski Salon
Pikirnncri
"MARY'S HAIR STYLING"
Specjalność: modne UKjaaame
włosów — kolorowanie — roz- -
{nCnlnnfo łru-fil- a ondulacia
1211 BLOOR ST W TORONTO 4
w pobliżu Lansaowne Ae
TEL 532-517- 1 Otwarte wieczorami ll-P-- 9
JEDYNY POLSKI
SALON PIĘKNOŚCI
Waryars Beauty Parlor
Specjalizacja w trwałej
ondulacji "Permanent
Waves"
216 Bathurst St — 368-443- 2
PACZKi — DARY
PIENIĄDZE
BONY TOWAROWE
P E K A O
LEKI I ŻYWNOŚĆ
DO POLSKI
PACZKI I PIENIĄDZE
DO ZSSR
C A N I A G A
R R BATTAGLIA
811 Queen St W
Toronto Ont
Tel EM 4-55-
74
Adwokaci i Notariusze
A UUDZIUS BL
NOTARIUSZ
Adwokat z Wilna
408 Roncesvallcs Av Toronto
(róR Hounrd Park Ac)
Tel Biuro: 537-170- 8
SMieszK: yy-oio- o 3P
iKV' iLa- - """" "''"''
"'- -
IJMSCEgBJ
POLSKIE BIURO PODRÓŻY
mn%%
HIGH PARK TRAVEL CENTRĘ
JERZEGO ŁUCKIEGO
PodróJe Indywidualne wycieczki Ul joty okrętowo l samoloton- -
Sprowadzanie rodzin Dokumenty Orbis PEKAO zlecenia plenlcine
paczki lekarstwa -
Katalogi prospekty w ysł tamy na żądanie M
1574 BLOOR ST W — TORONTO 9 ONT — TEL 533-9494-- 71
'rAng'l!!"'"l-lJ- l "' 'i1--
1 "CTr ''--" ' "
RadforcPs
Special Ruh
Jest od lat znanym ikutecz-ny-m
środkiem na reumatyzm
artretyzm oraz wszelkiego ro-dzaju
bóle mie&ni Maść ta
przyniosła ulgę w cierpie-niach
tysiącom ludzi Już po
pierwszym użyciu odczujecie
duża poprawę
Zamówienia przyjmujemy
osobiście listownie i tclcfo- -
'"landis pharmacy
396 Queen St W Toronto
Tel 368-312- 6 — 368-212- 9
D0-- P
Okuliści
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
OD FDOA
BadanU oczu dobieranie szkieł
1 dopasowywanie "contnet lenses
— cod?lcnnlo od 10—7 soboty
vlqc7nle w lnnclt Rodzinach za
uprzednim porozumieniem
637 St Clair Avo W
Tel 532-879- 3
01-- P
OKULISTA
S BR0G0WSKI OD
412 Roncesvalles Avo
(blisko Houard Park)
Godziny przyjęć od 10— 030 oraz
za telefonicznym porozumieniem
Tel 531-425- 1 P
Lusiski jCX
? w ii
Wfl 1-3-
924 Vj J
-- oa St
W
124
RYSZARD
184B Bloor
-- jumi~Jfełvtjf
iMwl&a£l$
tt3£zmamza&
tTCt jmatŁ'iiyg'7 JsfiiMfBEM
h£f m
rozpocznie się --
naprawdę pomyślnie
dla Twych bliskich
w Polsce
jeśli teraz
zamówisz
paczkę PEKAO
wolna od cła
gwara n toSża na
w dostawie
M
UKao
392 Bay St Toronto
lub "dealer
=kJ
JiS OCZEK!WAME-- _ W? SZYBKIE
K30 GWARANTOWANE
Picnigdzc Leki Owoce
WcEiel róine materiały
1'riyjmujemy 7lcccnla telefo-nicznie
wysjlamy natychmlasł
HIGH PARK TRAVEL
CENTRĘ
JERZY ŁUCKI
1574 Dloor St W Toronto
TclS 3-9- 67 533-841- 7
'"-
-
Ki J" lL ' '' :
KRAKOWIANKA
BEAUTY SALON
1661 Dundas Street West
(pomledzv Lansrtowne l Urock)
- Tel 536037O
Poleca usługi: Nowoczesne
uczesania — Specjalność fryzury
wloczorowc — Stjlizowane
Ceny priyslępne 85-E- ł
D enty i
Dr JINDRA
Dr JINDRA
LEKARZE DENTYŚCI
przyjmują takŁcwlccżorani) lwi
soboty za uprzednim poroyunue- -
nlcm telefonicznym
lBSpadina Rdv22-084- 4
(powyżej Bloor) OP
Dr T L Granowskl
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku- - '
292 Spadina Ave - Toronto
Tel 368-903- 8
Dr V J Mellus
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje takie wieczorami 1 w
soboty za uprzednim porozumie- -
nlem telefonicznym
262 Ronce$vallet — 535-702- 5
37-- P
Dr W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Frzyjmujo za uprzednim tclefo-- l
niemym porozumieniom
Tel 531-425- 0 K Grenadier Rd
(drugi dom Rcncesvalles)
Okulista
Jyflf tM a i:niinc°ra™
Toronto 2B Ont EM 2-32- 26 Toronto Ont 921-37- 21
Oczy badamy okularj dostosowujemy do wszystkich
defektów wzroku na nerwowość na ból gło
Mówimy po polsku
368-212- 9 368-312- 6
SPTEEfl LAHDISA
462 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obsługująca Polonię Kanadyjską od lat
Nadchodzi okres świąteczny posiadamy składzie wielki
wybór upominków gwiazdkowych: dla Pań — perfumy zna-nych
firm Chanel Nr 5 Lanvin Max Factor Helena Ru-binstein
Faberge Yardlcys itd dla Panów — przybory
toaletowe Old Spice Mac Factor i in zegarki pprtfcle
wieczne pióra oraz wiele innych
Zamówienia przyjmujemy listownfe osobiście lub telefo- -
nicznie
sa-p-i- oj
NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ
MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY
!ENNEDY TRAUELBUREAU LTD
Ouni-- n W
aia m„
i?T
-- 17
101 10!
6
Wl
LE
77-E- 4
'iYr ":''-- l': "":-iii- !Ł
bwo
ś c
M
V
1-- P
od
'"iii ni
na
SPECJALNE WYCIECZKI NA BOŻE NARODZENIE
I NOWY ROK 1968 DO POLSKI
WYCIECZKA SAMOLOTEM
Odlot 17 i 20 grudnia 10C7 na 21 dni - $3?uOu
Plus kupony Orbisu wiza paszport
WYCIECZKA STATKIEM MS BATORY I SAMOLOTEM
Odjazd C grudnia z Quebecu powrót samolotem
8 stycznia 1968 - 562490
Zuracalcle się po bliższe informacje w Jczjku polskim
do naszych biur 8I-- P
Doktorzy Chiropraktyki w Toronto
B
Nowy196B'Rofe
STANISŁAW J LACH --
Roncesvalles Ave — LE 5-1- 21 Ir
LUCK-LUKOWS- KI „
U
St West — ROi 9-225- 9jl
'
RYSZARD S WYNN-W1MARSK- U
153 St Clair Ave W 1 — r --
923-6247'
Badanie i leczenieehoróbkrtgosłupa (krzyia) !aierwóvj
c
= Ji
lis:
:J
if)
!fl
J
r
VA
5'
it'
L~LL~4 x
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 16, 1967 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1967-12-16 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000455 |
Description
| Title | 000460b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | f Mateusz Gliński Kiedy dziś patrzę wstecz w długa perspektywę pięć-dziesięciu lat mej działalności ~m-rVne-i i kiedy staram się ogarnąć pamięcią lata spędzo- - np stolicy dawnego lmpe- - 2 num rosyjskiego wydaje mi I qe po prostu niemożliwe że a okres ten u" -- j ""-'-j lata 1914-191-8 t15 rzuci! mnie do Rosji w okresie wielkich przełomo-lyu- h wydarzeń dziejowych Pobyt moi rozpocząłem w Sankt-Petersburg- u stolicy car-skiej potężnej reducie absol-utyzmu rosyjskiego a za-kończ} lem w Piotrogrodzie siedzibie Tymczasowego Rzą-du Delegatów Robotniczych glóunjm punkcie wypado-wym Czerwonej Armii Uświęcona tradycją nie miecka nazwa miasta zostam zniszczona jeszcze na samym początku wojny pod _ napo rem wyoiinie ainy-meiiiie- i-kieh nastrojów społeczeńst wa rosyjskiego Wypadki to czyły się z zawrotną szybkoś-cią a kiedy doprowadziły o- - ne'do rewolucji październiko wej i kiedy dawny ustrój roz-padł się w gruzy przewrót ten odbił się we wszystkich dziedzinach życia społeczne-go i prywatnego Pisano już wiele o tym o- - kresie dziejowym i jeżeli chodzi o jego aspekty polityc-zne nie miałbym chyba nic do dodania a to tymbardziej że nie brałem żadnego aktyw nego udziału w życiu polityc-znym owych czasów Nato- &1 miast w dziedzinie sztuki i 1ej muzjki mogłem obserwować 3 z bliska najważniejsze prze-miany jakie zaszły w cią m V gu trzech lat poprzedzających R rewolucję a później w ciągu pierwszego przełomowego o-kre- su m rządów rewolucyjnych Szczęśliwym zarządzeniem losu od pierwszych niemal ty j godni mego pobytu w Petersb-urgu nawiązałem kontakty z 7u3 rosyjskim światem muzycz nym i artystycznym i w pa-mięci mej przechowuję dotąd ludzi i zdarzenia któie mają niesporne znaczenie historyc-zne Zdarzenia te utrwaliły się w mej pamięci na tle bu rzliwych wypadków:: naj-pierw gorących dyskusji w Dumie i w całym kraju mani- - m ii ŁiiLJ K3J m Ni ti ff :VSi ś tog K KJe?i 1 niezwykłe opowieści bf3l'onduktorem szklarzem więdzem tfj Jedno wywołało 'Ml przełom w jego s£ SS m FmFi rożne com że do na rakowej es przyszedł syneczku" ySjcbiad podała z kury S od krzyczała! Ozfi?nś znajdo Ms3f na łyżeczkę A festów radykałów kadetów później masówek strajków z policją carsko obław aresztowań wreszcie walk zbrojnych nieuniknionych nadużyć i chaosu rozpręże-nia popłochu ludności braku żywności i epidemii Jeżeli chodzi o me przeży-cia osobiste to właśnie w tym okresie pod wpływem in-tensywnego życia stolicy i burzliwych wydarzeń dziejo-wych ostatecznie dojrzałem Nie byłem już uczniem tak jak w Warszawie czy Lipsku wyzbyłem się wszelkich kom-pleksów jakie krępowały w Niemczech moją pracę sta-łem się niezależny i zdany na własny los Z zapałem i nie-zmordowana enrgią pracowa-łem samodzielnie zachęcany przyjaciół i protekto-rów których znalazłem już na początku mego pobytu w Rosji Rodzice moi odjeżdżając zakwaterowali swego jedyna-ka w skromnym pokoju któ-ry w dodatku musiałem dzie-lić ze studentem Politechniki nazwiskiem Lewitin Będę miał jeszcze okazie wspom-nieć o tym sympatycznym miłośniku muzyki na razie muszę jednak stwierdzić że nasz "konkubinat" już na sa-mym wstępie okazał się nie-możliwy Lewitin miał dwie poważne wady: w nocy chra-pał niemal bez przerwy a w dzień latał jak szalony po po-koju wkuwając przed eg-zaminem jesiennym O wsta-wieniu do pokoju fortepianu nie mogło być nawet mowy i przez1 kilka tygodni męczyłem się odrabiając lekcje gdzie się dało najczęściej w Konserwa-torium Wreszcie zdobyłem się na trudną decyzję i prze-niosłem do osobnego po-koju W związku ze zwiększe-niem budżetu należało rozej-rzeć się za jakaś pracą zarob-kową Lekcje skrzypiec nie przynosiły wiele ponieważ konkurencja skrzypków z Konserwatorium prze-szkodą nie do przezwycięże-nia i wobec tego sytuacja sta-wała dość trudna i niepo-kojąca Na jakimś koncercie pozna-łem Glązunowa doktora Erbsteina znanego meloma Mlii — Ty-- znajdo! ty złodzieju! Odtąd za najboleśniejsza zawsze — a nawet chłopcami na Któregoś coś jakby przez chłopaków z Zakładu i przesiedział polu płakał go słowo swój dzień "złodziej" Szedł przeklętego wieczorem żebrał był zawsze udawało mówiła i na doszedł "Jedz syne- - że jest Teraz skulił się w okresu przed chwilą przedziału i też że rozmawia Pociąg sunął świstem Swój ze zdumieniem się Ale Walczak rządził się jedzenia zdobyć albo tu Drzvszedł Kzałwamszaeł zw bo cię prze- - czasie badań TSWffWtW W KWBWMltŁytŁiWWMl Gdy Stenio którego Walczakowa po pro-stu nazywała Stefkiem miał sześć lat ktoś Jaz obcych ludzi umieścił go w bursie dla chłopców Stenio kłamał i tutaj wymyślając j dotyczyły matki lub oica Ojciec raz był raz m zdarzenie życiu Miał już osiem lat cdv Medvś we wrze- - e smu przypomniał sobie o swoich JK "ach Zapowiedział wychowawcy i chłop idzie mamy ten uroczysty i ze przyniesie cukierków Od-prowadzony kolegów poszedł do Gdy wrócił przed się się długo przez Wal-- cpowiadał że mamą go ucałowała "Dobrze 13 i' — rosół — starć przez była lmieni-- Sjcku — zachęcała — jedz aniołku" Po 51 obiedzie przyszli krewni z muzyką i przy- - jg prowadzili swoje dzieci M — Cukierków wam nie przyniosłem — fys3r'"'0wił Stenio — bo tyle naszło się dzieci m aby mi winszować że wszystko zjedU Do- - --W Siałnm nnm mv1n nn4nn ni nn gg kazywał z dumą swój podarunek imienino-%- i Tego dnia późną nocą gdy wychowawca --#8 [nazywany w Zakładzie "Burakiem" obcho-[dz- ił łóżka rnsłvs7nł 7f Stenin Tłłacze Ul — Co ci to Stefku? — mówił — Cze20 tpłaczesz? Byłeś przecież u mamy miałeś gS&dne imieniny Jpf — Nieprawda — szlochał Stenio — wszy-cMstk- o to nieprawda! Matka była pijana i prom Ilpolero? Wynoś się fl£ c: A1D0 zdejmij kapotę włoz łacny i na tfipebry No iazdat Stenio łkał w ramionach pana Buraka óry po chwili przyniósł kropli i nalewając Tam-ta- ł dcho: — czapka? Ukradłeś? przez które dzieci j? — Ukradłem '— przyznał się ze wstydem 4$m~ ściągnąłem z głowy jednemu chłopako- - f Pan Burak odchodząc pocałował Stenia gv czoło i powiedział: ggl — Nikomu o tym nie powiem i ty też pagSiiieNimesózwczęsAnale cczzaappkkęa tzrdzreabdaziłoaddtaaćjemnicę Bgsjwi poszkodowany chłopiec odnalazł na-W-te-Stę- nią wbundę _ _ l""!W'"-ilJmMŁ'iHa-i na naczelnego lekarza opery państwowej który prowadził wielki dom i znal dosłownie cały muzyczny Petersburg Z żoną tego sympatycznego amfitriona doskonalą piani-stką Ludmiłą Mickajłowną grywałem sonaty Beethovena i ona nastręczyła mi kilku in-nych melomanów rozkocha-nych w muzyce kameralnej Opłacali oni dość suto owe godziny muzykowania w wy-twornych salonach niekiedy wobec licznych zaproszonych gości Grywałem kilkakrotnie i na koncertach dobroczyn-nych ale o karierze wiituo-zowski- ej nie mogło być prze-cież mowy w kraju który wydal w tym okresie całą ple-jadę fenomenalnych skrzyp-ków przeważnie z klasy Leo-polda Auera w Konserwato-rium Pewnego wieczoru na ja-kimś przyjęciu spotkałem wy-bitnie miłą i uzdolnioną skrzypaczkę Cecylię Hansen która kilkakrotnie z dużym powodzeniem grywała na es-tradzie Filharmonii warszaw-skiej Cecylia była przyjaciół-ką innej skrzypaczki Margot córki znanego finansisty pol-skiego Michała Rersona W pałacu Bersonów ludzi nie-zwykle gościnnych i uczyn-nych można było spotkać o-b- ok przedstawicieli finansie-r- y i polityki również i wybit-niejszych artystów i mu ty-ków Pani Bersonowa była wybitna działaczką w Polonii petersburskiej i przez nią wprowadzony zostałem do wielu domów polskich mię-dzy innymi do państwa Jacy-no- w z którymi odnowiłem przyjaźń w Warszawie po po-wrocie do Polski Poznałem u Bersonów również wielkie-go dyrygenta Sergiusza Kuse-wickieg- o który odegrał łsv-bitn- ą rolę w mym życiu Tak stopniowo rozszerzał się krąg moich znajomości w Peters-burgu Już w pierwszych mie-siącach otrzymywałem wiele zaproszeń na przyjęcia obia-dy i może nigdy w życiu nie uczęszczałem tak pilnie na koncerty i do opery Ale to bynajmniej ''nie odbijało się na mej pracy w Konserwato-rium Jak już wspomniałem przy '" '" Jft lMTTAlMiMwffu i-girw-insTraro — krzyczał na niego — Podrzutku! Steniem szło wyzwisko "znaj-da" dla niego obelga i naj-dotkliwszy wstyd Nie pomagały ani upom-nienia wychowawcy ani porachunki z pięści dnia Stenio pokrwawiony zbity wyszedł niespostrzeżenie więcej już nie wrócił Całą noc za miastem pod drzewem w nie rozumiejąc dlaczego boli "znajda" Mniej bolesne były sło-w- a: lub "kłamca" przed siebie byle dalej od miasta Po drodze kradł lub zamykany przez policję ale mu się zbiec Po roku włó-częgi do Warszawy o której wie-dział stolicą kraju Herbeński ukryty pod paltem sobie jakby bał się tego no-wego swoich dziejów Słyszał już jak Gaycewicz wszedł do zgasił światło Zdawało mu się z córką teraz równo z monotonnym rytmicznie lekko się kołysząc "romans" jak później mówiła eg-zaltowana pani Herbeńska oglądał teraz i uczuciem litości dla błą-kającego po ulicach małego włóczęgi-żebrak- a dziewięcioletni wówczas Ste-fek był jakby wyzbyty uczuć i tylko potrzebą snu i potrzebą które zawsze umiał dla siebie żebraniną albo kłamstweni sposób przemyślany logiczny dobrym skutkiem zwłaszcza w policyjnych We włóczęgach swoich po wielkim mie-ście polubił parki i miejsca zadrzewione v:śród których łatwo było się ukryć przed okiem 'władz Któregoś dnia w parku łazienkowskim przyglądał sie chłopcu który przymocowa-ny był do wózka Musiał być chory — po-myślał ze współczuciem Był to dziewięcio-letni EIuś Herbeński cierpiący na gruźlicę kręgosłupa który od pierwszej chwili po-lubił napotkanego "oberwańca" jak się wyraziła o Steniu pielęgniarka Stenio był głodny i za cenę gorącego obiadu którego się spodzfewał "bawił rozkapryszonego i chorego Eliisia na wszelki sposób Łaził przedjum_rja(aX)ialacbudająŁpsaf-i¥y- Ł jęty zostałem na pierwszy kurs W pierwszym roku u-czeszcz- ałem do klasy teorii muzyki prof Kalafati har-monii i form muzycznych Witols instrumentacji Steinberg dyrygentury czytania partytur Czerpnin estetjki i historii muzyki Os-sowsk- ij oraz fortepianu Te-oria i harmonia nie nastrę-czały żadnych problemów po mych poprzednich studiacli i wobec tego mogłem więcej czasu poświęcić dyrygenturze i instrumentacji które wykła-dane były w sposób niezwyk-le ciekawy bardzo interesu-jące były również wykłady Ossowskiego cieczące się zna-czną popularnością Poza tvm miałem czas i na samodzielną kompozycję a swe prace od czasu do czasu przynosiłem do Glązunowa który z nie-zmienną życzliwością udzielał mi rad i wskazówek Pewnego poranku zastałem w gabinecie Glązunowa jakie goś starszego pana z siwieją-- j ca brodą o poważnym wy-glądzie i przenikliwym spoj-rzeniu Był to Mikołaj Find-eise- n znany historyk muzyki rosyjskiej wydawca poczytne-go tygodnika "Rosijskaja Mu-zykalna- ja Gazeta" Glazunow przedstawił mnie dodając kil-ka pochlebnych słów o mo-ich studiach w Lipsku Kiedy Findeisen dowiedział się że jednym z mych profesorów bł Hugo Rieman którego encyklopedię muzyczną właś-nie niedawno wydał w języku rosyjskim z miejsca zaprosił mnie do współpracy w swej "Gazecie" Po kilku drob-nych recenzjach już na po-czątku 1915 roku byłem sta-łym współpracownikiem tego popularnego czasopisma Pi-sałem wiele a za najbardziej udane uważam studia o "Pel-leasi- e i Melisandzie" z oka-zji wystawienia tego arcy-dzieła w teatrze Muzykalnaja Drania pod dyrekcją Fitel-berga oraz o balecie "Maska Czerwonej śmierci" mego profesora Czerepnina Ale najważniejsze konsekwencje imał dla mnie artykuł o A- - leksandrze Skriabinie ogło szony po jego ostatnim kon-cercie w Petersburgu na wio-snę 1915 roku na kilka mle- - przedwczesnym zgoła nieoczekiwanym zgo nem tego wielkiego kompozy tora Dziś wielu muzyków i melomanów z pewnością nie będzie w stanie zrozumieć jak wielkie wrażenie wywie-rała muzyka Skriabina na tle owych czasów Melodie i har monie "Preludów" w których od razu dostrzegłem echa mu zyki chopinowskiej prześla-dowały mnie na jawie i we śnie A cóż dopiero kiedv po-znałem większe dzieła Skria-bina z późniejszego okresu9 Pamiętam jak pewnego wie-czoru w loży Bersonów sie-działem z Fitelbergiem pod-czas wykonania "Ekstazy" pod dyrekcją Kusewickiego Słyszeliśmy ten utwór obaj po raz pierwszy Kiedy pod koniec rozległy się tony eks-tatycznego tematu grane for tissimo przez trąby na tle "plein jeu" organów i olbrzy-miej rozdygotanej i mienią cej się wszystkimi barwami orkiestry i ja i Fitelberg zer waliśmy się odruchowo z krzeseł jak gdyby wzniesieni wzwyż przez jakąś niewidzial ną potęgę Na swym ostatnim koncer cie petersburskim Skriabin grał przeważnie swe najnow-sze utwory łącznie z dziesiątą sonatą Bezkompromisowa o-ryginal- ność togo nowego stylu nie została zrozumiana nawet przez wielu admirato-ró- w Skriabina: nie zbrakło nawet dość ostrych objawów' krytyki nawet oburzenia Trudno się temu dziwić I dziś jeszcze wielu fachowców nie zdaje sobie sprawy z tego że Skriabin jeszcze przed Schoenbergiem doszedł w drodze organicznej ewolucji do wyników które utorowały drogę muzyce dwunastotono-we- j oraz technice seryjnej naszych czasów Po koncercie rozpłomienio-ny niezwykłą muzyką i w naj-wyższym stopniu zaintrygo-wany nową techniki Skriabi-na udałem się do pokoju ar-tystycznego i prosiłem kom-pozytora o danie mi możliwo-ści przejrzenia jego rękopi-sów Skriabin' był grzeczny a-- le nieco sztywny i wyniosły Uderzył mnie wówczas kon-trast pomiędzy wzniosłą ide-ologią twórczą i ekstatyczną muzyką Skriabin a jego wy-glądem: szczupły 'i wątły z starannie zakręconymi do gó-- wija! koziołki stawał na rękach i poka-zywał jak małpa zajada jabłko Eluś śmiał się głośno niemal do łez klaskał w dłonie i prosił "oberwańca" o coraz to nowe sztuki Gdy tego dnia pomagał przy wnoszeniu Elusia do jego domu znalazł się wobec tak wspaniałych rzeczy jakich nigdy nie wi-dział Nie mógł nawet marzyć że tu pozo-stanie na zawsze Chory pokochał przybłędę za jego zdro-wie i za jego siłę fizyczną Nie chciał roz-stać się z nim ani na chwilę Drżał że odejdzie i wymuszał na swej matce obiet-nicę że Stenio będzie mieszkał z nim ra-ye- m Nie było rady na kaprys i upór chore-go dziecka jedynego syna zamożnych lu-dzi jakimi byli Herbeńscy Stenio pozostał w ich domu i wspólnie z Michałem którego nazywano Elusiem — bawił się i uczył Początkowo z nauką Sle-id- a było trudno ale później gdy wyrównał braki przewyższał Elusia zwłaszcza w ję-zykach obcych W trzy lata potem Eluś na zalecenie le-karzy miał się leczyć w Szwajcarii dokąd zabrano także i Stenia Przed wyjazdem chory naraz zapragnął mieć w Stehiubrata izażądał od rodziców by go usynowili — Chcę mieć brata — wołał z uporem — chcę mieć Stenia za brata! — Jak myślisz? — mówiła pani Herbeń-ska do męża — gdybyśmy go rzeczywiście usynowili? Chłopiec taki śliczny i zdolny niczym już nie będzie raził Jak myślisz Andrzeju? — Myślę — odpowiedział Herbeński — że powinniśmy go usynowić Odtąd dwunastoletni Stenio starannie wychowany przez rodziców i nauczycieli Elusia zdolny miły i rzeczywiście śliczny wchodził ze zmianą nazwiska w obręb sfery Łrystokratycznej w której od razu poczuł się jakby z niej wyszedł — jakby nigdy na sobie nie dźwigał bolesnego irzezwiska "znajda"' i jakby nie było ani lat spędzo-nych u Walczakowej ani lat spędzonych na włóczędze i riodziejstwie Pan Herbeński wysoki chudy z szaro-niebieski- mi oczyma zasłoniętymi okulara-mi brał często teraz Stenia w ramiona i mówił: — Teraz mój Steniu jesteś moim synem i bratem Elusia Bardzo się cieszę bo jesteś dobry i miły Ale przybrany ojciec Stenia od lat cho-ry na gruźlicę umarł w rok po wspólnym wyjeździe do Szwajcarii Przebywał z dala od swej rodziny w jakimś sanatorium do-kąd często jeździła Marietta Herbeńska Na pogrzebie Stenio poznał liczną rodzinę swe-g- o przybranego ojca jakichś panów i panie które całował po rękach i które go drażniły głośnym podziwem dla jego urody Jakaś stara dama wsparta na lasce su-rowa i niemiła nazajutrz po pogrzebie we-zwała go do siebie i wobec zebranych ciotek i wujów miała coś w rodzaju mowy wy-głoszonej w języku francuskim Była to matka HerbeńsMego W dwa lata 'później gdy Stenio zaczynał szesnasty rok życia- - umarł Eluś Umierał pogodnie nit nie der--- ry wąsikami wydawał się ar-cyprozaic- zny i nieciekawy Po koncercie Skriabina o-głosi- lem w "Gazecie" sprawo-zdanie utrzymane w stvlu panagiryeznym Findeisen był zdecydowanie niezadowolony i otwarcie wyraził mi swe zdumienie twierdząc iż osta tnie utwory Skriabina nie ma Ja nic wspólnego z muzyką IU iUlNKUl U OMllUHUU miał daleko idące konsekwen-cje w mojej działalności po-nieważ zwrócił na mnie uwa-gę i zjednał sympatie obozu modernistycznego który sku-piał sie dokoła czasopisma "Muzykalnyj Sowriemiennik" Było ono redagowane przez Andrzeja Rimskij-Korsak- O' wa syna wielkiego kompozy tora oraz przez hojnego me cenasa Piotra Sufczynskiego syna pewnego magnata cuk-rowniczego Obfite zeszj ty pisma wychodziły w pięknej szacie raz na miesiąc o pcza tvm co tygodnia ukazywały się równie obfite biuletyny nym Redakcja skupiała naj-wybitniejszych pisarzy i kry-tyków muzycznych owej do-by ale w doborze współpra-cowników Korsaków kierował się również zasadniczą ten-dencją pisma: nie było w nim miejsca dla muzyków o po-glądach zacofanych Akcja pisma łączyła się ideowo z organizacją koncertów po-święconych wyłącznie muzy-ce nowoczesnej Cykle tych koncertów nosiły nazwę-"Wieczor-a Sowricmtennoj Muzyki" Wieczory muzyki współczesnej na początku miały ono charakter raczej e-litar- ny ale na kilka lat przed wojną liczba zapraszanych go ści była juz dość znaczna Były to lata przełomowe w dziejach muzyki rosyjskiej Przedstawiciele wielkiej tra-dycji idącej od Glinki Mu-sorgskie-go Rimskij - Korsa-kow- a który zmarł w 1908 r zajmowali kierowniczo stano-wiska w życiu muzycznym kraju i cieszyli się uznaniem i popularnością a jednak po-wszechna uwaga zwracała sio sponlanicznie do nowych młodych kompozytorów Na-zwiska Strawinskiego i Skria-bina znane były już powsze-chnie w Rosji obaj dosięgli zenitu w swej twórczości je-szcze przed rewolucją paź-dziernikową: Strawiński w "Święcie Wiosny" a Skriabin Dokończenie na str 72 piał i na nic się nie skarżył był dobry ci-chy i do końca trzymał w swojej rozpalo-nej dłoni rękę Stenia Nic-- pozwolił płakać bo — jak mówił — będzie zawsze przy Ste-niu żeby Stenio o tym wiedział Nie opuści nigdy swego brata Na godzinę przed śmiercią prosił Stenia by mu odpowiedział łiistorię Króla Lira której nie zdążył przeczytać śmierć Elusia była dla Stenia najsilniej-szym wstrząsem w jego życiu Bolała go samotność której nie mogło złagodzić za-pewnienie Elusia że zawsze będzie przy nim Nie wierzył w żadne życic pośmiertne i nawet co ogarniało go lękiem i pustką nie wierzył w Boga do którego modlił się dawniej razem z Elusiem Świat był na nowo wrogi i nieodgadniony Miał teraz tylko swą przybraną matkę Mariettę Her-beńska która nie umiała przeboleć straty Elusia i męża' Całą miłość skupiła teraz na Steniu którego zadręczała czułością a zwłaszcza obawą o zdrowie Była gwałtow-na nieopanowana i łatwo przechodziła od rozpaczy do wielkiej radości — Nie opuścisz mnie nigdy Steniu — wołała z płaczem — Ten anioł Eluś dał mi ciebie i w tobie także jego kocham Pamiętaj ach pamiętaj że jesteśmy tylko dwoje na świecie Ty dla mnie ja dla ciebie — Ależ tak mamo — uspokajał ją Stenio — nie bój się niczego Nieraz w nocy budziła go ze snu i spoza łez zadawała niecierpliwe pytania: — Czy mnie kochasz Steniu? Powiedz czy mnie kochasz? Jestem taka sama Po-wiedz Steniu — Kocham cię mamo Ja też mam tylko ciebie — zapewniał z lękiem Stenio bał sie swej matki zarówno obja-wów jej czułości jak i jej smutków jej łez i skarg na los Nade wszystko jednak nie znosił jej zachwytów nad swoją urodą Herbeńska otaczała Stenia zbytkiem Lu-biła z nim jeździć do jakichś krewnych i znajomych aby ich olśnić urodą przybra-nego syna Nieraz znów popadała w roz-pacz na myśl że Stenio zakocha się i odej-dzie od niej więc broniła go przed kobie-tami i żądała szczegółowych wyjaśnień z każdej znajomości jaką Stenio zawierał Wydawało mu się nieraz że Marietta jest nieszczęśliwa z jego powodu gdyż stale o niego drży i niepokoi się — Jesteś jeszcze dzieckiem — lubiła powtarzać mimo że Stenio miał już lat dziewiętnaście i kończył liceum w Bernie — jesteś dzieckiem nieświadomym żyda zwłaszcza kobiet Och kobiety Steniu — wzdychała ponuro — kobiety cię zgubią jeśli mnie nie posłuchasz Jestem już prze-de- ż stara i żyję tylko dla dębie Stenio wiedział że Marietta przesadza Nie była stara przeriwnie często zwracała na siebie jeszcze uwagę mężczyzn Było coś południowego w jej urodzie — śniada cera i czarne bardzo smutne oczy czarne włosy które czesała gładko związując je w dęzki węzeł opadający na kark Żywość jej usposobienia i jej dągły niepokój nad-awały- całej postaci coś młodzieńczego Nowoczesny Polski Salon Pikirnncri "MARY'S HAIR STYLING" Specjalność: modne UKjaaame włosów — kolorowanie — roz- - {nCnlnnfo łru-fil- a ondulacia 1211 BLOOR ST W TORONTO 4 w pobliżu Lansaowne Ae TEL 532-517- 1 Otwarte wieczorami ll-P-- 9 JEDYNY POLSKI SALON PIĘKNOŚCI Waryars Beauty Parlor Specjalizacja w trwałej ondulacji "Permanent Waves" 216 Bathurst St — 368-443- 2 PACZKi — DARY PIENIĄDZE BONY TOWAROWE P E K A O LEKI I ŻYWNOŚĆ DO POLSKI PACZKI I PIENIĄDZE DO ZSSR C A N I A G A R R BATTAGLIA 811 Queen St W Toronto Ont Tel EM 4-55- 74 Adwokaci i Notariusze A UUDZIUS BL NOTARIUSZ Adwokat z Wilna 408 Roncesvallcs Av Toronto (róR Hounrd Park Ac) Tel Biuro: 537-170- 8 SMieszK: yy-oio- o 3P iKV' iLa- - """" "''"'' "'- - IJMSCEgBJ POLSKIE BIURO PODRÓŻY mn%% HIGH PARK TRAVEL CENTRĘ JERZEGO ŁUCKIEGO PodróJe Indywidualne wycieczki Ul joty okrętowo l samoloton- - Sprowadzanie rodzin Dokumenty Orbis PEKAO zlecenia plenlcine paczki lekarstwa - Katalogi prospekty w ysł tamy na żądanie M 1574 BLOOR ST W — TORONTO 9 ONT — TEL 533-9494-- 71 'rAng'l!!"'"l-lJ- l "' 'i1-- 1 "CTr ''--" ' " RadforcPs Special Ruh Jest od lat znanym ikutecz-ny-m środkiem na reumatyzm artretyzm oraz wszelkiego ro-dzaju bóle mie&ni Maść ta przyniosła ulgę w cierpie-niach tysiącom ludzi Już po pierwszym użyciu odczujecie duża poprawę Zamówienia przyjmujemy osobiście listownie i tclcfo- - '"landis pharmacy 396 Queen St W Toronto Tel 368-312- 6 — 368-212- 9 D0-- P Okuliści OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA OD FDOA BadanU oczu dobieranie szkieł 1 dopasowywanie "contnet lenses — cod?lcnnlo od 10—7 soboty vlqc7nle w lnnclt Rodzinach za uprzednim porozumieniem 637 St Clair Avo W Tel 532-879- 3 01-- P OKULISTA S BR0G0WSKI OD 412 Roncesvalles Avo (blisko Houard Park) Godziny przyjęć od 10— 030 oraz za telefonicznym porozumieniem Tel 531-425- 1 P Lusiski jCX ? w ii Wfl 1-3- 924 Vj J -- oa St W 124 RYSZARD 184B Bloor -- jumi~Jfełvtjf iMwl&a£l$ tt3£zmamza& tTCt jmatŁ'iiyg'7 JsfiiMfBEM h£f m rozpocznie się -- naprawdę pomyślnie dla Twych bliskich w Polsce jeśli teraz zamówisz paczkę PEKAO wolna od cła gwara n toSża na w dostawie M UKao 392 Bay St Toronto lub "dealer =kJ JiS OCZEK!WAME-- _ W? SZYBKIE K30 GWARANTOWANE Picnigdzc Leki Owoce WcEiel róine materiały 1'riyjmujemy 7lcccnla telefo-nicznie wysjlamy natychmlasł HIGH PARK TRAVEL CENTRĘ JERZY ŁUCKI 1574 Dloor St W Toronto TclS 3-9- 67 533-841- 7 '"- - Ki J" lL ' '' : KRAKOWIANKA BEAUTY SALON 1661 Dundas Street West (pomledzv Lansrtowne l Urock) - Tel 536037O Poleca usługi: Nowoczesne uczesania — Specjalność fryzury wloczorowc — Stjlizowane Ceny priyslępne 85-E- ł D enty i Dr JINDRA Dr JINDRA LEKARZE DENTYŚCI przyjmują takŁcwlccżorani) lwi soboty za uprzednim poroyunue- - nlcm telefonicznym lBSpadina Rdv22-084- 4 (powyżej Bloor) OP Dr T L Granowskl DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku- - ' 292 Spadina Ave - Toronto Tel 368-903- 8 Dr V J Mellus LEKARZ DENTYSTA przyjmuje takie wieczorami 1 w soboty za uprzednim porozumie- - nlem telefonicznym 262 Ronce$vallet — 535-702- 5 37-- P Dr W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Frzyjmujo za uprzednim tclefo-- l niemym porozumieniom Tel 531-425- 0 K Grenadier Rd (drugi dom Rcncesvalles) Okulista Jyflf tM a i:niinc°ra™ Toronto 2B Ont EM 2-32- 26 Toronto Ont 921-37- 21 Oczy badamy okularj dostosowujemy do wszystkich defektów wzroku na nerwowość na ból gło Mówimy po polsku 368-212- 9 368-312- 6 SPTEEfl LAHDISA 462 QUEEN ST W TORONTO ONT Obsługująca Polonię Kanadyjską od lat Nadchodzi okres świąteczny posiadamy składzie wielki wybór upominków gwiazdkowych: dla Pań — perfumy zna-nych firm Chanel Nr 5 Lanvin Max Factor Helena Ru-binstein Faberge Yardlcys itd dla Panów — przybory toaletowe Old Spice Mac Factor i in zegarki pprtfcle wieczne pióra oraz wiele innych Zamówienia przyjmujemy listownfe osobiście lub telefo- - nicznie sa-p-i- oj NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY !ENNEDY TRAUELBUREAU LTD Ouni-- n W aia m„ i?T -- 17 101 10! 6 Wl LE 77-E- 4 'iYr ":''-- l': "":-iii- !Ł bwo ś c M V 1-- P od '"iii ni na SPECJALNE WYCIECZKI NA BOŻE NARODZENIE I NOWY ROK 1968 DO POLSKI WYCIECZKA SAMOLOTEM Odlot 17 i 20 grudnia 10C7 na 21 dni - $3?uOu Plus kupony Orbisu wiza paszport WYCIECZKA STATKIEM MS BATORY I SAMOLOTEM Odjazd C grudnia z Quebecu powrót samolotem 8 stycznia 1968 - 562490 Zuracalcle się po bliższe informacje w Jczjku polskim do naszych biur 8I-- P Doktorzy Chiropraktyki w Toronto B Nowy196B'Rofe STANISŁAW J LACH -- Roncesvalles Ave — LE 5-1- 21 Ir LUCK-LUKOWS- KI „ U St West — ROi 9-225- 9jl ' RYSZARD S WYNN-W1MARSK- U 153 St Clair Ave W 1 — r -- 923-6247' Badanie i leczenieehoróbkrtgosłupa (krzyia) !aierwóvj c = Ji lis: :J if) !fl J r VA 5' it' L~LL~4 x |
Tags
Comments
Post a Comment for 000460b
