000276b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
&
luSMMutt&iM
M&3&& cr-ssp-jj-
WMMfwfWiryy I Mqi}ltTUiiii'
ańlSSh'
JŁSflUJC
_ m mvśla w lata SSÓwlatlBjest
1913 je f " lni Handl0
Warsza-kŁ- n Strzelec
S!Mffr Sur_riif-„iin- lrPolskieignonrhn—- - Kraj") jestem w
fffezych zbiórek AmSdant Główny
Strzeleckich Janusza]i is
Kome'luaiuc"
tabcttn- - uscibiv mu
!tl? r?L 7 nas ma obrać
iiiast nazwiska pseudo- -
t22Vu&0J7e:pczWvVst-e- --
Twianskiego przyznam
oskoczyia mmc ucja
Ania Bez dłuższego na-nioi- ar
litery poda- -
BKh pseudonim jako Tewan-H- E
mÓHł uchodzić jako
M imlm Tfnańvia~
M również o kursie pfi-m- -
Drużyn Strzeleckich
miał być zorganizowany
1914 r trzeba się zaraz
Z&a6 z racji ograiutzuacj
miejsc
inedniego roku w zimie
913 w okresie cuzegu w
i usonczyieiii nuia puuu- -
v Rabce miałem szanse
dp na kurs oficerski
niav ramach plutonu odr
iv prawe co niedzieli poza
iwą W OKOUty truiuiimio
h Dołów lub na południe
gi patrolowanie tyralier-ijmowan- ie
stanowisk w
lestnicy kursów — przyby--
f pojedynczo a spoiyKając
moście Kierbedzia czy Po
lskiego udajemy ze się
amv
Wchodzi 'rok 1914 Zbiera--
fonez cała zimę pieniądze
fiacenie kursu i wyekwipo- -
l To nie było łatwą rzeczą
ivmywalemz domu 20 ru--
l miesiąc (na wszystkie wy- -
mazane z mieszkaniem
opłatą uczelni KSiązKa-- )
Abyusprawiedliwić- - wo- -
Iziny i policji nieobecność
edeifmiesiąc w domu ob- -
Kem ' wyjazd na 'praktykę
Iową tdo Wrocławia W
Icu 1914 r wyjeżdżam z
Ima przez Katowice do
ton gdzie 'czasowo zatrzy--
Ja? ii krewnych"prze"d zgło-I- m
sie na Dolnych 'Młynach
perze krakowskich Drużyn
Zofia Nałkowska
15
1 Laterny i Gondziłła nrzvłaczvł sie
skwapliwie Andrzei bv 'wespół z
[spożyć wieczerzę w "Edenie" A po
uonazm z właściwym 'sobie en- -
nera zjednał leszcze "zdemoralizo- -
o" Una dla tei dobrei snrnwv
aleili stól wolny w niewielkim i
M pustym pokoju Składało się do- -
ue
(°[esorżartował z "syneczka" że je
u_jaK trawę nie wnikając w wy W I fliln „: i- -- i uwierający treści smaK
HJedzenie jest dla niego zaspokoje-- H
głodu zaledwie nić zna jeszcze per- -
iyjjmaijego histerii £ Za moich CZasńw f7vfnłn cio A
Bem HAuy(Wsm6 ansa i stawało się czło- -
Jafeej niełatwo dawał sie nwriimu
ih najwidoczniej usiłował
Uy- - Ojca SWeeo traktował nrntpfc
i dobrotliwie — niby jako o-NBUete- rana równinni
IW zsameg° sposobu odczytywa-tfan- y
Wdać w nanip "miWnit In
szydził
z reki GnnH7iłłn e™-- „„t™ s
jaźnie go przeglądał
i "SZyStliO ŚWlaHP7V 70 inc)i(m
PD)J Patriotów --_ ™A„ńł oia poa odrohnif: j :" :' J
-r-
-ox iidiuuowej: zrazy po
1 zeta po polskU) raki po pol
1(Nest bard7n fłriri-łrtłr- ł -
-- n tr: -- —w łaiofticijaiYtiuc
aanie odrePhond„c:ień- Patriotyzm_ut : s3PUieterna~ "
g!aiia4!yŁii3t£a££ssssfesSfc
'zrozumiałe
"pv °!?a' eżąca w samym środku
J tym wielkim rozstaju dróg
hiw ez naturalnych granic
ETenrinpł wTT "" saaK0w
iich tri drena ścierania się
Ii?na UCMe- - JeJ ausza eh?
Mm °ddziałyvaniom cie--
— --uua snro7vrt v _
' 1 eP7nf UCJ (AUIIU1 jr liii
--T'10 Darbarzyństwana
fceS1"Ii?wyutkobyPłwaśie"driał?poeta:
Strzeleckich Po wyekwipowaniu
się w mundur strzelecki czaDke
z blachą drużyniacką wyjeżdżam
razem z innymi kolegami do No
wego bącza
Szkoła ofic była umieszczona
w budynku gimnazjum o ile
miętam uyiy iam okoio 4 kom-panię
Dowódcą naszym był Pęk-szyc-Grudziń- ski doskonały d-c- a i
kierownik ćwiczeń Czas 7eciał
piorunem wypełniony szczelnie
wykładami ćwiczeniami dzien-nymi
i nocnymi Duży procent
uczestników kursu to Królewia-c- y kilku z Poznańskiego reszta
Galileusze (to znaczy z Małopol
ski)
Przychodzi wiadomość o zabói- - stwie Arcyksięcia Austriackiego
Ferdynanda i jego żony w Sera-jewi- e Temperatura na kursie
zaczyna się podnosić zajęcia idą
normalnie ale już przeczuwamy
że te nasze ćwiczenia bardzo nie-długo
mogą się stać rzeczywisto
ścią Z koncern lipca kilku na-szych
instruktorów i dowódców
zostało powołanych armii au-striackiej
Wreszcie przychodzi
rozkaz odjazdu do Krakowa i
meldowanie się na Dolnych Mły
nach Dworzec w N Sączu nabity
ludźmi iioK okrzyki niech ży- ją strzelcy" Z dworca w Krako-wie
w szyku wojskowym masze-rujemy
do Komendy Drużyn
Strzeleckich Komendantem był
o ile sobie przypominam Narbut-Łuczyńs- ki Straszny rygorysta
— specjalista od regulaminów
i odpraw warty
W Komendzie ścisk niesamo-wity
Dowiadujemy się że Dru-żyny
Strzeleckie i Związek Strze-lecki
połączyły się że Józef Pił-sudski
został Głównym Komen-dantem
Strzelców Ponieważ nie
było miejsca na Dolnych Mły-nach
otrzymałem pozwolenie
nocowania u wójostwa M Pierw-szą
rzeczą było uzupełnienie
ekwipunku (karabin Manlicher
95 kupiłem już przedtem) buty
bielizna książki do tornistra
(Ogniem i Mieczem) i lornetka
(którą otrzymałem od ciotki M)
prosiłem Ją aby w razie mojego
wymarszu zawiadomiła rodziców
w Sosnowcu Dnia 3 sierpnia
zbiórka szkoły ofic z N Sącza
zostaję wyznaczony wraz z inny-mi
— jest nas około 70 Dowódz-two
obejmuje Burhard-Bukack- i i
z nim po zorganizowaniu oddzia-łu
maszerujemy Oleandrów
(park na Błoniach) Tam w parku
zastajemy taki sam oddział
Strzelców do którego dołącza-my!
Dowództwo ńad' całością
nhoimnip 7hitmifiw-KasDrzvc- ki
—
nanniniroMi
raf Y J " uusaia repre- -
J
rzeczj-wistoś- ci i możli- -
pa
do
do
SIERPIEŃ soboto
O
mendant Józef Piłsudski z Sosn-kowski- m
Komendant przemawia do
pmoidęktarłeeśmlajążce comadoobdrze czhawpai-- li różnicy między Związkiem
Strzeleckim i Drużynami że jes- -
icarny :uinierzami wojsKa Pol-skiego
Nie mianuje dowódców
tylko wyznacza bardziej doświad-czonych
jako naszych przełożo- nych a szlify 'oficerskie będzie-my
zdobywać na polu bitew
tym przemówieniu Komen
danta zamieniamy nasze blachy
ZdrwuiżąyzknuiackSietrzelzeckikeogleogamnai ze
orzełki strzeleckie Następuje
organizacja kompanii Zostaję
przydzielony do II plutonu
dowództwo Kroka-Paszkowski- e-go
Zakwaterowano nas w hu- - dynku teatru w Oleandrach
Stąd nasi przyszli kawalerzyści
(patrol kawalerii) nod dowódz
twem Beliny-Prażmowskieg- o za- ładowali się z siodłami do do-rożek
i pojechali w kierunku ro- gatek Krakowa na północ do
Królestwa
W Oleandrach ruch stale
przybywają strzelcy w mundu-rach
i w ubraniach cywilnych
Niektóre oddzialy-pluton- y już
zorganizowane ćwiczą musztrę i
tyralierkę na najbliższych bło-niach
W kuchni z wielką cho-chlą
dyryguje Sieroszewski Ze
świtem dnia 5 sierpnia obudzo-ny
przez służbowego w pełnym
rynsztunku z karabinem meldu-ję
się przy bramie Oleandrów u
Zegoty-Januszajtis- a Jest ra-zem
Januszajtisem 5 Zajeżdża
"fijakier" krakowski (tak nazy-wano
z wiedeńska dorożkę) pa-kujemy
się i ruszamy do krakow-skich
rogatek
Dzień historyczny! Idziemy na
wojnę z Rosją bić się o Wolną
Polskę Ileż pokoleń śniło o tym
— My pierwsi! Dojeżdżamy do
rogatek — ulice puste — pomi-mo
że już jest widno wysiada-my
ruszamy do granicy austriacko-ros-yjskiej
odległej o
którą właściwie likwiduje-my
— otwierając drogę do Wol-nej
Polski stronie rosyjskiej
pusto — budynek graniczny zde-molowany
orzeł rosyjski godło
państwowe rozbity szlaban zła-many
Granica istnieje pa-miętam
słowa Januszajtisa: "Z rozkazu Józefa Piłsudskiego
przekraczamy starą granicę za-borców
i idziemy na Ojców aby
ubezpieczyć kompanię która ru-sza
za nami"
Droga na Ojców-Skał- ę piasz
czysta w polu nikogo to sier- -
Po pewnym czasie przybył pień normalnie od świtu lu- - '
-- lni-
23
— Właśnie! — ucieszył się Laterna
— ta rzadka cudowna właściwość to
nieobjęte bogactwo jest niej samej
niepokojące i niezrozumiałe Można
powiedzieć że przekracza jej kompeten-cję
I niepokój wytwarza potrzebę
samookreślenia za wszelką cenę: króle-stwo
za definicję za formułę za — in-dywidualność!
I patrzcie: gdzie indziej
cechy narodowe w życiu w sztuce w pi-śmiennictwie
— to są produkty uboczne
procesu życia albo twórczości skonstan-towan- e
później albo skonstantowane z
zewnątrz Gdzie indziej przezwycięża się
cechy lokalne życia i sztuki — na rzecz
form wyższych ogólnoludzkich A do-piero
sposoby tego przezwyciężania do-piero
drogi i metody — są właśnie mimo
woli narodowe Wszelki egzotyzm musi
być nieświadomy
Sposób gestykulowania profesora po-legał
na tym że wyprężonym palcem
raz w próżnię przed sobą mniej więcej
wskazującym prawej ręki uderzał raz po
raz na wysokości swej twarzy
A u odrębność narodowa w
formach życia --w plastyce w literaturze
jest nie skutkiem postulatem U
zarzuca się książce lub obrazowi że rów-nie
dobrze mógł stworzyć cudzozie-miec
Cechy narodowe są poszukiwane
jako takie- - są narzucane przez teorety-ków
jako usiłowań twórczych jako
obowiązek jako dogmat Nie tylko z tym
"pawiem i papugą" przecież Moch-nac- ki
nakazywał literaturze przez
naród "uznał się w jestestwie swoim" a
Norwid usiłował świadomie wymyślić
styl narodowy projektując -- wyprowadzenie
polskiego łuku architektonicznego z
owóch kos skrzyżowanych' ostrzami
— W stosunku własnej sztuki lu-dowej
— oburzył się Laterna — jesteś-my
jak cudzoziemcy w kraju barbarzyń-ców
co w niej niepodobne do nicze-go
"rodzime" dzikie — to się przyłapu-i- e
na gorącym uczynku to nade
ncjKikn ceni i utrwala W trudzie i po
budujemy to co gdzie indziej zrobiło
samo " _ Powiedziałeś że to jest zrozumiałe _ irńrił do svna — Tak natural
Jest tbtotrząsanie„ z siebie piętna
wa™- - ńnf7iiVonvch iest to odginanie
spod sztucznego nacisku niewoli po-litycznej
Ale"tb ciągłe uparte wyzwala-th- o
Hp ipst reszta niewoli — Boga
$SRG§raf
"ZWIĄZKOWIEC" (August) 22 — 1964
O©
nas
nie tej
Po
ich
nnd
nas
z
8-1- 0
km
Po
nie
Ko- -
Bo
dla
by
ten
nas
ale nas
je
cel
ale
by nią
do
To
się
cie
sie
sie
nie
sie
Ia
dzie pracują przy-'żnivac- h Do-piero
później dowiedzieliśmy się
że Rosjanie rozpuścili pogłoskę
że z Krakowa przyjdą "sokoliki"
będą wszystkich wieszać
Wkraczamy do Ojcowa Ileż
razy tu byłem jako harcerz prze-szukując
wzgórza groty i kapiąc
się w Prądniku — kochane stro
ny! Letników mało: po drodze
rozbrajamy strażnika mieisco- -
wego Trzęsie się biedak jak liść
myśląc ze go powiesimy We-dług
niego ani tu ani av najbliż-szej
okolicy wojsk rosyjskich nie
ma Posilamy się naprędce Ja- -
nuszajtis zbiera wiadomości od
letników i w dyrekcji Kąpieliska
ruszamy na Skałę Znajome bia
łe skały na które obecnie wspi
nam sie juz nie jako narcerzale
jako żołnierZj polski z karabinem
w dłoni by spojrzeć na drogę do
Słomnik i Swoszowic (największa
wieś w tej okolicy) Tutaj nocu
jemy — Skala-Swoszowi- ce pierw
szy postój w drodze do Wolnej
Polski
Nazajutrz (6 sierpnia) otrzy
mujemy rozkaz przeprowadzenia
ćwiczeń z ochotnikami z pobli
skich wsi którzy zgłosili się do
Wojska Polskiego Było ich co
najmniej 100 a może i więcej
między nimi młodzi rezerwiści
którzy nie zgłosili się do wojska
rosyjskiego w chwili ogłoszenia
mobilizacji Dzielimy ich na plu-tony
i przeprowadzamy kolejno
ćwiczenia z musztry tyralierki
oraz uczymy obchodzić sie z ka-rabinem
U nas była radość w
sercach że to nasze wyszkolenie
w strzelcu przydaje się i daje
owoce juz tak prędko — u nich
zapał ogromny do tei wojenki
gdzie będą mogli bić "Moskala"
7 sierpnia rano załaGowuiemy
się na podwody i razem ruszamy
do Słomnik a stad dalej do Mie- -
i m i --w a n I cnowa tu jest Kwaiera z
Norwid - Neugebauer z trzema
kompaniami Rynsztokami pły-nie
wódka wylana ze składów
budynków monopolu państwo-wego
gdzie nas pomieszczono
Kompania moja (i-s- za ma-szeruje
już na Kielce — my ma-my
ruszyć jutro ze świtem ra
zem z kompaniami Norwida u
Moskalach jedni mówią że ode
szli za Wisie mm ze Kozacy włó-czą
się koło Jędrzejowa i dalej
na północ
8-g- o rano ruszamy załadowa-ni
na wozach na Kielce My na
przodzie jako szpica za nami ko
lumny wozów ze strzelcami
Przejeżdżamy przez Jędrzejów
prawie pusty o Moskalach nikt
nic nie wie Dojeżdżając do Brze-gów
nad rzeką Nidą' gdzie tor
kolejowy przecina szosę słyszy-my
strzały Z mieiscaa!wyskaku-jem- y
z wozów i biegiem' do na-sypu
toru kolejowego gdzie wi
bądźmy już wreszcie naprawdę wolnL
Polska leżv w środku Europy jest jej
sercem musi brać z siebie wszystką róż-- l
norodność jej wpływów i odaziaiywanv
Jak żaden inny kraj może uniknąć wy-łączności
narodowej i zacieśnienia
— Jak żaden inny — szydził łagod-nie
Andrzej — Ta skromność jest roz-brajająca
Papo drogi i oto już mamy
maultkie "zacieśnienie"
Ożywił się i Gondziłł
— Alboż nie jesteśmy wolni? Niepo-dległośćf- —
a jest już jest Są i granice
Mamy wszystko to co jest gdzie indziej
czegośmy innym tak zazdrościli Jest ła-pownictwo
rodzime prywata protekcja
rządy motłochu wielkie afery wielkie
majątki interes interes przede wszyst-kim
Jest już i pogarda dla wojska
szczucie na "soldateskę" Wszystko jest
Demokratyczne społeczeństwo oto jak
nagradza żołnierza za jego ofiary za je-go
zdobycze A jak się to inaczej śpiewa-ło
gdy skóra cierpła na grzbiecie
— Tak tak papo — nieoczekiwanie
poparł Gondziłła Andrzej — Otwarcie
mówiąc wy przecież wszyscy tutaj jes-teście
'bankrutami Tylko papa jakoś —
dzięki zamiłowaniu do jadła i książek
— zachował zadziwiającą pogodę ducha
W gruncie rzeczy jednak sterawszy swą
młodość po różnych więzieniach Rosji
Europejskiej i Syberii za zabiegi około
„-irinn- in nir7V7nv fho "robociarze" —
bądźmy szczerzy — to jednak była tylko
dekoracja papa musi uyc umh w
wiony rezultatem tych zabiegów
Laterna słuchał z rosnącą uwagą nie
przestając jednak jeść
Andrzej ciągnął podniecony:
— Spoczywają na zwiędłych laurach
chybionej rewolucji papa w wolnej Pol-sce
oddaje się urabianiu ducha młodzie-ży
zabawia się nieszkodliwymi reflek-sjami
jest aspołeczny apolityczny do
gruntu lojalny Papa w ten sposób u-ch- yla
się od odpowiedzialności za to
dzieło do którego !sam przyłożył ręki
A1 to się nie da Wasz trud był próżny
bov nie zmieniło się nic: więzienia są
przepełnione a na ulicach rozpędza się
bezrobotnych kolbami Oto jak wygląda
wasza Polska!
— Wasza Polska — powtórzył La-terna
I teraz naprawdę się zaintereso-wał
Z widelcem w nieruchomej ręce nie
odrywał oczu od syna
— Bo wam szło tylko o niepodleg-łość
Rewolucja socjalna była pokrywką
zwykłego powstania narodowego To był
fałsz — i ten fałsz sie zemścił
— Tak tak to był fałsz — powtó
rzył nie dając sobie przerwać — I dla
teeo wv wszyscy jesteście bankrutami
dożywszy tej chwili gdy urzeczywistnił
sie wasz sen
— Tojprawdat — odezwał sięlin któj!
ry dotąd tylko słuchał
Andrzej umilkła czekał drwiąco ua
' w "''""" -'''v--- ci"jMiwiliJiili M _„_ -- r r- - irr II— I I
dzę moją kompanię strzelającą iswted aAvab 7fl r-in- l-o An 1 J_:„ łi 1
1 TUT niTn inni i
mieli być Moskale Odszukuję
swój pluton i szczęśliwy że jes-tem
z nimi zaczynani również
strzelać Wkrótce z przybyłych
kompanii wysypują się strzelcy
przedłużając nasze lewe skrzy-dło
i zaczynają walić ze swych
"Werndli" (stare jednosrrzałowe
karabiny austriackie) — dymi
wzdłuż całej linii Moskal chyba
przypuszczali że to jakrś nowa
broń bo kiedy zmierzch 'zapadł
strzały ze strony rosyjskiej milk
ną — zwiali! F
Rosyjskie i oddziały które wal
czyły z nami należały doJl'4 dyw
kaw która w "czasie pokojowym
była rozlokowana wzdłuż grani-cy
niemiecko-austriackie- j W no-cy
przechodzimy Nidę i masze-rujemy
do Tolmina dość dużej
wsi na zachód od Kielc Tu już
jest z nami Komendant Wieś za-bezpieczona
' placówkami-okopa- -
mi
Pierwsza Kadrowa ubezpiecza
drogę w kierunku na Częstocho-wę
a ja z naszego plutonu jes-tem
wyznaczony na czujkę wte-dy
to z zakrętu drogi ukazuje sie
dwóch jeźdźców — jeden z nich
ma lancę Ponieważ Niemcy w
tym czasie zajęli Zagłębie Dą-browskie
ich oddziały mogły się
posuwać na wschód i płn-wsch- ód
na Kielce Otrzymaliśmy
instrukcje aby być ostrożnym z
otwieraniem ognia bo kawaleria
niemiecka również jest uzbrojo-na
w lance jak rosyjska Przez
lornetkę stwierdzam że to Rosja-nie
Daję znak ręką do tyłu ko-ledze
który był z drugiej strony
drogi żeby nie strzelać —
niech wjadą w naszą linię Za
chwilę widzę że jeden z nich
musi być starszy jest bez lancy
drugi nieco z tylu Z chwilą zró- - uiowna iwnania
kadr)
nami krzyknąłem po
rosyjsku: "z łoszadiej — strela-jem- "
(z koni-strzela- m) skiero--
wuiąc karabin do leżdźców
Jestem zaskoczony kiedy starszy
w stopniu "praporszczyk" (cho-rąży)
odzywa się po polsku
"chcę się widzieć z dowódcą"
Już cała placówka jest w pogo-towiu
na stanowiskach Daje
znak ręką — przybiega trzech
strzelców i odprowadzają jeźdź
ców do dow plutonu Okazało
się później że to był Dreszer
późniejszy generał który służył
w pułku kawalerii rosyjskiej sto-jącym
w Częstochowie Naza
jutrz z Tolmina przez Chęciny
maszerujemy do Kielc nie spo
tykając nigdzie żadnego oporu
ze strony rosyjskiej
I tak się zaczęła walka o Nie-podległość
i służba o Wolną
Rzeczpospolitą Polską
replikę ojca Ale Laterna nie odpowia-dał
Przez chwilę milczał także Lin — i
7 niepokojem przenosił wzrok z Andrze-ja
na starego Laternę Nagle jakby
przezwyciężywszy wewnętrzną jakąś za-porę
mówić zaczął prędko z niezwykłym
uniesieniem:
— To był fałsz — ale nie pan powi-nien
to mówić
— Jak to nie ja? Dlaczego? — zdu-miał
się Andrzej Lin patrzył mu teraz
prosto w oczy
— Wszelkie stanowisko konsekwent-nie
ideowe wierność dla ideału czy dla
człowieka — to jest unikanie widzenia
prawdy to jest zakrywanie sobie z prze-rażenia
oczów na rzeczywistość Bo
wszystko — aby się urzeczywistnić —
musi się siebie zaprzeć wchodzi w życie'
tylko za cenę spodlenia Wszystko co
przychodzi do władzy już powinno być
zvalczane
— Ach ach — przerwał szyderczo
Andrzej — Ja się od razu domyśliłem
że to tak jest z tobą panie eks-porucz-ni-ku
Ale Lin nie słuchał jego słów
— W życiu politycznym prawda jest
przecież rzeczą straszliwą Ujrzeć praw-dę
— jest to doznać nieszczęścia rozwa-żać
ją — jest to cierpieć! Stać przy
idei która się zrealizowała można tylko
z zamkniętymi oczami Stać przy idei
która się zrealizowała można tylko z rę-kami
w błocie albo z rękami we krwi
— Poezja! poezja! — śmiał się wzgar-dliwie
Andrzej
—Prawda jest straszliwa nie tylko
dla serca które płonie z męki ale dla
woli która przecież pragnie pragnie
rzeczywistości
Urwał — i ze zdziwieniem jauny u- -
czynił odkrycie dokończył:
— Bo prawda jest wrogiem rzeczy
wistości — tak! tak!
Popatrzył na Andrzeja rozpalonymi
oczami 1 sciSKając aionmi uyR
szczęki zapytał: '
— Dlaczego pan mi ourauza rzuce
nie wojska? Dlaczego? Dlaczego?
— Niech się pan uspokoi — ironicz-nie
mówił Andrzej — Pan lu nikogo nie
przerazi
— Powiedzmy to zwyczajnie — ode-zwał
się Laterna — że idea urzeczywi-stniona
jest to idea sfałszowana Ja nie
widzę tu jeszcze dramatu: rzeczywistość
nie poddaje się myśli nie jest z nią
adekwantna Nie da się zgoła ująć w ra-my
i przegrody rozumu Więc cóż? —
żyjemy w epoce rozpadu wszelkiej ide-ologii
w epoce olbrzymiego zupełnie
cudownego rozrostu rzeczywistości Ha
sła od dawna przestały byc orane na
terio Zaparto się najświętszych wie-TŹe- ń
i z tej strony Partie pożerają się
'iKMfi ale to co je dzieliło już nie
j istnieje: pożerają się osoby o władzę- -
Poślif
BSMftlSI ' ' lii
aczkę
prcei "dealera" lub
392 Bay St Toronto
Związek Polaków w Kanadzie to
oraanizacja jluiaca ponad 50 lat
Polonii Wiele skorzystasz gdy
hN(dziet7 iei cSiłonkiam l CODZIENNIE
WYSYŁAMY
PIENIĄDZE OWOCE 1
Paczki Fekao
jAMiniE thamm
J KAMIEŃSKIEGO
835 QUEHN STREET W
TORONTO ONT
TEL EM 4-40-
25 JM %ś?Z£5$£Z£%śfc£$?
OKULIŚCI
OKULISTA
S BR0G0WSKI OD
420 Roncevllej Av
(blisko Howard Tark)
Godilny pnyJv od 10-- 630 orał i
telefoiilftnyra porozumieniem
Tfl LE 1-42-
51 — CL 9-80-
29
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
OD rBOA
Badanlo oczu dobieranie siklel 1 do
pasowywanle "contact lcnscB" —
codziennie od 10—7 soboty wlarznlo
w Uinycb godzinach za uprzednim
porozumieniem
1063 Dloor St Weit LE 28793
(róg Hayelock) 17P
Lunsky
W A 1-3- 924
LE
IBOSBJ
_ ~ i
r-- 1 t i
W Jadwiga Piekarz - "ANDY'S" '" rX Sv ?
PEK-A- O DEALER
746 Queen Street West
Toronto 3 Ont
EM 3-18- 35
4MM03
DENTYŚCI
Dr T L Granowilcl
DENTYSTA CHIRURO
MÓwi po polsku
292 Spadina Ave — Toronto
Tei 368-903- 8
i--
p
DR M JINDRA
DR V JINDRA
LEKARZE DENTYłCI
taklo wieczorami I w
aoboty za uprzednim porozumieniem
telefonicznym
18 Spadina Rd - WA 2-08-
44 (powjzej 91
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym
puroztimlenlem
Telefon LE 1-4-
250
129 Grenadier Rd
(drugi dom od IlonccsvaUea)
8
Dr DANUTA SAWASZKIEWICZ
POLSKA DENTYSTKA
Przyjmuje za uprzednim telefonie
nym porozumieniem
Tei LE 5-99-
17
282 Roncesvallef Ave
(róg Gcoffrey St) S9P
Dr V J Malluł
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje takłe wieczorami t w
oboty u uprzednim porozumieniem
telefonicznym
262 Ronceivallei - LE 5-70-
25 J7P
DR A MEDWECKA
LEKARZ DENTYSTA
64 VAUGHAN RD
(rAg St Clair na zachód od Ilathurat)'
Tei LE 1-5-
411
Godziny 10—12 i 2—0
63 05 07-C- O
Okulista
470 College St
Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów
wzroku na nerwowo&ć na ból głowy Mówimy po polską
DOKTORZY CHIROPnAKTYKI W T0R0HT0
S J LACH DC
124 RONCESVALLES AVE -T- EL LE 50211
R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC
1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22-
59
Badania I łączenie choroby krtgoilupa" (krzyta)
EM 8-21- 29
przyjmują
APTEKA LAillSA EM 6-05- 84
462 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obsluguaca Polonie Kanadytka odlał
Wysyłamy wolno od cła lekarstwa do Polski 'oraz Innych krajów
Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskiemu!) krajowe
Nadchodzi okres letni a wraz z nim wyjazdy: wakacyjne Posła- -
damy na składzie okulary słoncamc olejki do opalania podręczne
apteczki pierwszej jiotneby oraz wiele innych artykułów '
niezbęd-nych
w tym okresie roku a
Wyiełdiaiłcym na wakaeieido Krafu polecamy artykuły
których tam brak
Mila polska obsługa t
PALM PLAŻA RESTAURANT
89 Roneesvalles Ave — Toronto — Tei LE 54540
Najsmaczniejsza polska kuchnia — Sale na wesela J przyjęcia
Przyjmuje zamówienia na wesela I dostarcza do domu
— NAJROZMAITSZE TRUNKI DO OBIADU — S
Lokal otwarty do godziny 1-s-iej
w nocy v
TORONTO INSURANCE SERVICE
Najstarsza polska Agencja wszelkich ubezpieczeń
PHILIP BOMBIER I RAY BOMBIER
1366 Dundai St Weit — Toronto Ont
2-64- 33
LE 2-583-
3)5
POLSKA KWIACIARNIA
BLOSSOM FLOWER SHOP
WlaicIcUlka J DUOKOWSKA
NA SKŁADZIK KWIATY fiWIEzE NA WSZYSTKIK OKAZJO
BrKCJAhNOSe BUKIETY MUbNE WISTA WA HEZPŁATNA
1658 QUEEN ST WEST Tei: 534-682- 6 domowy CL 9-87-
80
71--1
OHIOM TRAftSlATION -
DOMSOf] TE5AUEL 0FF8CE
teraz znów w swoim poprzednim lokalu pod kierownictwem
S HEIFETZ — Notariusz Publiczny
55 Wellington St West (koło Boy St) — Teli 363-481- 6
Sprowadzanie krewnych z Polski — Wyjazdy I wizyty do PolskL
Emigracja do USA — Old Aęe penSon' — Wolne' od'ct paczki Pekao
- Tłumaczenia notarialne wszelkich dokumentów
ntnliipi w lezvku Dolskim _
BILETY NA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZEJ
KONOPKA FUELS LTD
OLIWA
&
mutr
WĘGIEL
Obsługa i czyszczenie
pieców oliwnych
bezpłatnie
24-GODZIN-NA
lUHITf
IROSEJ
OBSŁUGA
OLIWA
Nie znajdziecie lepsze obsługi niż doje Konopka
iJ06 GILBERT AVE
Dloor)
— TORONTO
STR 7 1 ' m -
s4
SBV
— RU 3-22- 00
' t
'i- -
v
4
-- -ł
li:
V
11
:
i=t
%
h
t
t
i
Li S
r--3
91
q
rfl
hi
f£Wi I
1
m
i
ii
ł
Ul
f iv
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 22, 1964 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1964-08-22 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000218 |
Description
| Title | 000276b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | & luSMMutt&iM M&3&& cr-ssp-jj- WMMfwfWiryy I Mqi}ltTUiiii' ańlSSh' JŁSflUJC _ m mvśla w lata SSÓwlatlBjest 1913 je f " lni Handl0 Warsza-kŁ- n Strzelec S!Mffr Sur_riif-„iin- lrPolskieignonrhn—- - Kraj") jestem w fffezych zbiórek AmSdant Główny Strzeleckich Janusza]i is Kome'luaiuc" tabcttn- - uscibiv mu !tl? r?L 7 nas ma obrać iiiast nazwiska pseudo- - t22Vu&0J7e:pczWvVst-e- -- Twianskiego przyznam oskoczyia mmc ucja Ania Bez dłuższego na-nioi- ar litery poda- - BKh pseudonim jako Tewan-H- E mÓHł uchodzić jako M imlm Tfnańvia~ M również o kursie pfi-m- - Drużyn Strzeleckich miał być zorganizowany 1914 r trzeba się zaraz Z&a6 z racji ograiutzuacj miejsc inedniego roku w zimie 913 w okresie cuzegu w i usonczyieiii nuia puuu- - v Rabce miałem szanse dp na kurs oficerski niav ramach plutonu odr iv prawe co niedzieli poza iwą W OKOUty truiuiimio h Dołów lub na południe gi patrolowanie tyralier-ijmowan- ie stanowisk w lestnicy kursów — przyby-- f pojedynczo a spoiyKając moście Kierbedzia czy Po lskiego udajemy ze się amv Wchodzi 'rok 1914 Zbiera-- fonez cała zimę pieniądze fiacenie kursu i wyekwipo- - l To nie było łatwą rzeczą ivmywalemz domu 20 ru-- l miesiąc (na wszystkie wy- - mazane z mieszkaniem opłatą uczelni KSiązKa-- ) Abyusprawiedliwić- - wo- - Iziny i policji nieobecność edeifmiesiąc w domu ob- - Kem ' wyjazd na 'praktykę Iową tdo Wrocławia W Icu 1914 r wyjeżdżam z Ima przez Katowice do ton gdzie 'czasowo zatrzy-- Ja? ii krewnych"prze"d zgło-I- m sie na Dolnych 'Młynach perze krakowskich Drużyn Zofia Nałkowska 15 1 Laterny i Gondziłła nrzvłaczvł sie skwapliwie Andrzei bv 'wespół z [spożyć wieczerzę w "Edenie" A po uonazm z właściwym 'sobie en- - nera zjednał leszcze "zdemoralizo- - o" Una dla tei dobrei snrnwv aleili stól wolny w niewielkim i M pustym pokoju Składało się do- - ue (°[esorżartował z "syneczka" że je u_jaK trawę nie wnikając w wy W I fliln „: i- -- i uwierający treści smaK HJedzenie jest dla niego zaspokoje-- H głodu zaledwie nić zna jeszcze per- - iyjjmaijego histerii £ Za moich CZasńw f7vfnłn cio A Bem HAuy(Wsm6 ansa i stawało się czło- - Jafeej niełatwo dawał sie nwriimu ih najwidoczniej usiłował Uy- - Ojca SWeeo traktował nrntpfc i dobrotliwie — niby jako o-NBUete- rana równinni IW zsameg° sposobu odczytywa-tfan- y Wdać w nanip "miWnit In szydził z reki GnnH7iłłn e™-- „„t™ s jaźnie go przeglądał i "SZyStliO ŚWlaHP7V 70 inc)i(m PD)J Patriotów --_ ™A„ńł oia poa odrohnif: j :" :' J -r- -ox iidiuuowej: zrazy po 1 zeta po polskU) raki po pol 1(Nest bard7n fłriri-łrtłr- ł - -- n tr: -- —w łaiofticijaiYtiuc aanie odrePhond„c:ień- Patriotyzm_ut : s3PUieterna~ " g!aiia4!yŁii3t£a££ssssfesSfc 'zrozumiałe "pv °!?a' eżąca w samym środku J tym wielkim rozstaju dróg hiw ez naturalnych granic ETenrinpł wTT "" saaK0w iich tri drena ścierania się Ii?na UCMe- - JeJ ausza eh? Mm °ddziałyvaniom cie-- — --uua snro7vrt v _ ' 1 eP7nf UCJ (AUIIU1 jr liii --T'10 Darbarzyństwana fceS1"Ii?wyutkobyPłwaśie"driał?poeta: Strzeleckich Po wyekwipowaniu się w mundur strzelecki czaDke z blachą drużyniacką wyjeżdżam razem z innymi kolegami do No wego bącza Szkoła ofic była umieszczona w budynku gimnazjum o ile miętam uyiy iam okoio 4 kom-panię Dowódcą naszym był Pęk-szyc-Grudziń- ski doskonały d-c- a i kierownik ćwiczeń Czas 7eciał piorunem wypełniony szczelnie wykładami ćwiczeniami dzien-nymi i nocnymi Duży procent uczestników kursu to Królewia-c- y kilku z Poznańskiego reszta Galileusze (to znaczy z Małopol ski) Przychodzi wiadomość o zabói- - stwie Arcyksięcia Austriackiego Ferdynanda i jego żony w Sera-jewi- e Temperatura na kursie zaczyna się podnosić zajęcia idą normalnie ale już przeczuwamy że te nasze ćwiczenia bardzo nie-długo mogą się stać rzeczywisto ścią Z koncern lipca kilku na-szych instruktorów i dowódców zostało powołanych armii au-striackiej Wreszcie przychodzi rozkaz odjazdu do Krakowa i meldowanie się na Dolnych Mły nach Dworzec w N Sączu nabity ludźmi iioK okrzyki niech ży- ją strzelcy" Z dworca w Krako-wie w szyku wojskowym masze-rujemy do Komendy Drużyn Strzeleckich Komendantem był o ile sobie przypominam Narbut-Łuczyńs- ki Straszny rygorysta — specjalista od regulaminów i odpraw warty W Komendzie ścisk niesamo-wity Dowiadujemy się że Dru-żyny Strzeleckie i Związek Strze-lecki połączyły się że Józef Pił-sudski został Głównym Komen-dantem Strzelców Ponieważ nie było miejsca na Dolnych Mły-nach otrzymałem pozwolenie nocowania u wójostwa M Pierw-szą rzeczą było uzupełnienie ekwipunku (karabin Manlicher 95 kupiłem już przedtem) buty bielizna książki do tornistra (Ogniem i Mieczem) i lornetka (którą otrzymałem od ciotki M) prosiłem Ją aby w razie mojego wymarszu zawiadomiła rodziców w Sosnowcu Dnia 3 sierpnia zbiórka szkoły ofic z N Sącza zostaję wyznaczony wraz z inny-mi — jest nas około 70 Dowódz-two obejmuje Burhard-Bukack- i i z nim po zorganizowaniu oddzia-łu maszerujemy Oleandrów (park na Błoniach) Tam w parku zastajemy taki sam oddział Strzelców do którego dołącza-my! Dowództwo ńad' całością nhoimnip 7hitmifiw-KasDrzvc- ki — nanniniroMi raf Y J " uusaia repre- - J rzeczj-wistoś- ci i możli- - pa do do SIERPIEŃ soboto O mendant Józef Piłsudski z Sosn-kowski- m Komendant przemawia do pmoidęktarłeeśmlajążce comadoobdrze czhawpai-- li różnicy między Związkiem Strzeleckim i Drużynami że jes- - icarny :uinierzami wojsKa Pol-skiego Nie mianuje dowódców tylko wyznacza bardziej doświad-czonych jako naszych przełożo- nych a szlify 'oficerskie będzie-my zdobywać na polu bitew tym przemówieniu Komen danta zamieniamy nasze blachy ZdrwuiżąyzknuiackSietrzelzeckikeogleogamnai ze orzełki strzeleckie Następuje organizacja kompanii Zostaję przydzielony do II plutonu dowództwo Kroka-Paszkowski- e-go Zakwaterowano nas w hu- - dynku teatru w Oleandrach Stąd nasi przyszli kawalerzyści (patrol kawalerii) nod dowódz twem Beliny-Prażmowskieg- o za- ładowali się z siodłami do do-rożek i pojechali w kierunku ro- gatek Krakowa na północ do Królestwa W Oleandrach ruch stale przybywają strzelcy w mundu-rach i w ubraniach cywilnych Niektóre oddzialy-pluton- y już zorganizowane ćwiczą musztrę i tyralierkę na najbliższych bło-niach W kuchni z wielką cho-chlą dyryguje Sieroszewski Ze świtem dnia 5 sierpnia obudzo-ny przez służbowego w pełnym rynsztunku z karabinem meldu-ję się przy bramie Oleandrów u Zegoty-Januszajtis- a Jest ra-zem Januszajtisem 5 Zajeżdża "fijakier" krakowski (tak nazy-wano z wiedeńska dorożkę) pa-kujemy się i ruszamy do krakow-skich rogatek Dzień historyczny! Idziemy na wojnę z Rosją bić się o Wolną Polskę Ileż pokoleń śniło o tym — My pierwsi! Dojeżdżamy do rogatek — ulice puste — pomi-mo że już jest widno wysiada-my ruszamy do granicy austriacko-ros-yjskiej odległej o którą właściwie likwiduje-my — otwierając drogę do Wol-nej Polski stronie rosyjskiej pusto — budynek graniczny zde-molowany orzeł rosyjski godło państwowe rozbity szlaban zła-many Granica istnieje pa-miętam słowa Januszajtisa: "Z rozkazu Józefa Piłsudskiego przekraczamy starą granicę za-borców i idziemy na Ojców aby ubezpieczyć kompanię która ru-sza za nami" Droga na Ojców-Skał- ę piasz czysta w polu nikogo to sier- - Po pewnym czasie przybył pień normalnie od świtu lu- - ' -- lni- 23 — Właśnie! — ucieszył się Laterna — ta rzadka cudowna właściwość to nieobjęte bogactwo jest niej samej niepokojące i niezrozumiałe Można powiedzieć że przekracza jej kompeten-cję I niepokój wytwarza potrzebę samookreślenia za wszelką cenę: króle-stwo za definicję za formułę za — in-dywidualność! I patrzcie: gdzie indziej cechy narodowe w życiu w sztuce w pi-śmiennictwie — to są produkty uboczne procesu życia albo twórczości skonstan-towan- e później albo skonstantowane z zewnątrz Gdzie indziej przezwycięża się cechy lokalne życia i sztuki — na rzecz form wyższych ogólnoludzkich A do-piero sposoby tego przezwyciężania do-piero drogi i metody — są właśnie mimo woli narodowe Wszelki egzotyzm musi być nieświadomy Sposób gestykulowania profesora po-legał na tym że wyprężonym palcem raz w próżnię przed sobą mniej więcej wskazującym prawej ręki uderzał raz po raz na wysokości swej twarzy A u odrębność narodowa w formach życia --w plastyce w literaturze jest nie skutkiem postulatem U zarzuca się książce lub obrazowi że rów-nie dobrze mógł stworzyć cudzozie-miec Cechy narodowe są poszukiwane jako takie- - są narzucane przez teorety-ków jako usiłowań twórczych jako obowiązek jako dogmat Nie tylko z tym "pawiem i papugą" przecież Moch-nac- ki nakazywał literaturze przez naród "uznał się w jestestwie swoim" a Norwid usiłował świadomie wymyślić styl narodowy projektując -- wyprowadzenie polskiego łuku architektonicznego z owóch kos skrzyżowanych' ostrzami — W stosunku własnej sztuki lu-dowej — oburzył się Laterna — jesteś-my jak cudzoziemcy w kraju barbarzyń-ców co w niej niepodobne do nicze-go "rodzime" dzikie — to się przyłapu-i- e na gorącym uczynku to nade ncjKikn ceni i utrwala W trudzie i po budujemy to co gdzie indziej zrobiło samo " _ Powiedziałeś że to jest zrozumiałe _ irńrił do svna — Tak natural Jest tbtotrząsanie„ z siebie piętna wa™- - ńnf7iiVonvch iest to odginanie spod sztucznego nacisku niewoli po-litycznej Ale"tb ciągłe uparte wyzwala-th- o Hp ipst reszta niewoli — Boga $SRG§raf "ZWIĄZKOWIEC" (August) 22 — 1964 O© nas nie tej Po ich nnd nas z 8-1- 0 km Po nie Ko- - Bo dla by ten nas ale nas je cel ale by nią do To się cie sie sie nie sie Ia dzie pracują przy-'żnivac- h Do-piero później dowiedzieliśmy się że Rosjanie rozpuścili pogłoskę że z Krakowa przyjdą "sokoliki" będą wszystkich wieszać Wkraczamy do Ojcowa Ileż razy tu byłem jako harcerz prze-szukując wzgórza groty i kapiąc się w Prądniku — kochane stro ny! Letników mało: po drodze rozbrajamy strażnika mieisco- - wego Trzęsie się biedak jak liść myśląc ze go powiesimy We-dług niego ani tu ani av najbliż-szej okolicy wojsk rosyjskich nie ma Posilamy się naprędce Ja- - nuszajtis zbiera wiadomości od letników i w dyrekcji Kąpieliska ruszamy na Skałę Znajome bia łe skały na które obecnie wspi nam sie juz nie jako narcerzale jako żołnierZj polski z karabinem w dłoni by spojrzeć na drogę do Słomnik i Swoszowic (największa wieś w tej okolicy) Tutaj nocu jemy — Skala-Swoszowi- ce pierw szy postój w drodze do Wolnej Polski Nazajutrz (6 sierpnia) otrzy mujemy rozkaz przeprowadzenia ćwiczeń z ochotnikami z pobli skich wsi którzy zgłosili się do Wojska Polskiego Było ich co najmniej 100 a może i więcej między nimi młodzi rezerwiści którzy nie zgłosili się do wojska rosyjskiego w chwili ogłoszenia mobilizacji Dzielimy ich na plu-tony i przeprowadzamy kolejno ćwiczenia z musztry tyralierki oraz uczymy obchodzić sie z ka-rabinem U nas była radość w sercach że to nasze wyszkolenie w strzelcu przydaje się i daje owoce juz tak prędko — u nich zapał ogromny do tei wojenki gdzie będą mogli bić "Moskala" 7 sierpnia rano załaGowuiemy się na podwody i razem ruszamy do Słomnik a stad dalej do Mie- - i m i --w a n I cnowa tu jest Kwaiera z Norwid - Neugebauer z trzema kompaniami Rynsztokami pły-nie wódka wylana ze składów budynków monopolu państwo-wego gdzie nas pomieszczono Kompania moja (i-s- za ma-szeruje już na Kielce — my ma-my ruszyć jutro ze świtem ra zem z kompaniami Norwida u Moskalach jedni mówią że ode szli za Wisie mm ze Kozacy włó-czą się koło Jędrzejowa i dalej na północ 8-g- o rano ruszamy załadowa-ni na wozach na Kielce My na przodzie jako szpica za nami ko lumny wozów ze strzelcami Przejeżdżamy przez Jędrzejów prawie pusty o Moskalach nikt nic nie wie Dojeżdżając do Brze-gów nad rzeką Nidą' gdzie tor kolejowy przecina szosę słyszy-my strzały Z mieiscaa!wyskaku-jem- y z wozów i biegiem' do na-sypu toru kolejowego gdzie wi bądźmy już wreszcie naprawdę wolnL Polska leżv w środku Europy jest jej sercem musi brać z siebie wszystką róż-- l norodność jej wpływów i odaziaiywanv Jak żaden inny kraj może uniknąć wy-łączności narodowej i zacieśnienia — Jak żaden inny — szydził łagod-nie Andrzej — Ta skromność jest roz-brajająca Papo drogi i oto już mamy maultkie "zacieśnienie" Ożywił się i Gondziłł — Alboż nie jesteśmy wolni? Niepo-dległośćf- — a jest już jest Są i granice Mamy wszystko to co jest gdzie indziej czegośmy innym tak zazdrościli Jest ła-pownictwo rodzime prywata protekcja rządy motłochu wielkie afery wielkie majątki interes interes przede wszyst-kim Jest już i pogarda dla wojska szczucie na "soldateskę" Wszystko jest Demokratyczne społeczeństwo oto jak nagradza żołnierza za jego ofiary za je-go zdobycze A jak się to inaczej śpiewa-ło gdy skóra cierpła na grzbiecie — Tak tak papo — nieoczekiwanie poparł Gondziłła Andrzej — Otwarcie mówiąc wy przecież wszyscy tutaj jes-teście 'bankrutami Tylko papa jakoś — dzięki zamiłowaniu do jadła i książek — zachował zadziwiającą pogodę ducha W gruncie rzeczy jednak sterawszy swą młodość po różnych więzieniach Rosji Europejskiej i Syberii za zabiegi około „-irinn- in nir7V7nv fho "robociarze" — bądźmy szczerzy — to jednak była tylko dekoracja papa musi uyc umh w wiony rezultatem tych zabiegów Laterna słuchał z rosnącą uwagą nie przestając jednak jeść Andrzej ciągnął podniecony: — Spoczywają na zwiędłych laurach chybionej rewolucji papa w wolnej Pol-sce oddaje się urabianiu ducha młodzie-ży zabawia się nieszkodliwymi reflek-sjami jest aspołeczny apolityczny do gruntu lojalny Papa w ten sposób u-ch- yla się od odpowiedzialności za to dzieło do którego !sam przyłożył ręki A1 to się nie da Wasz trud był próżny bov nie zmieniło się nic: więzienia są przepełnione a na ulicach rozpędza się bezrobotnych kolbami Oto jak wygląda wasza Polska! — Wasza Polska — powtórzył La-terna I teraz naprawdę się zaintereso-wał Z widelcem w nieruchomej ręce nie odrywał oczu od syna — Bo wam szło tylko o niepodleg-łość Rewolucja socjalna była pokrywką zwykłego powstania narodowego To był fałsz — i ten fałsz sie zemścił — Tak tak to był fałsz — powtó rzył nie dając sobie przerwać — I dla teeo wv wszyscy jesteście bankrutami dożywszy tej chwili gdy urzeczywistnił sie wasz sen — Tojprawdat — odezwał sięlin któj! ry dotąd tylko słuchał Andrzej umilkła czekał drwiąco ua ' w "''""" -'''v--- ci"jMiwiliJiili M _„_ -- r r- - irr II— I I dzę moją kompanię strzelającą iswted aAvab 7fl r-in- l-o An 1 J_:„ łi 1 1 TUT niTn inni i mieli być Moskale Odszukuję swój pluton i szczęśliwy że jes-tem z nimi zaczynani również strzelać Wkrótce z przybyłych kompanii wysypują się strzelcy przedłużając nasze lewe skrzy-dło i zaczynają walić ze swych "Werndli" (stare jednosrrzałowe karabiny austriackie) — dymi wzdłuż całej linii Moskal chyba przypuszczali że to jakrś nowa broń bo kiedy zmierzch 'zapadł strzały ze strony rosyjskiej milk ną — zwiali! F Rosyjskie i oddziały które wal czyły z nami należały doJl'4 dyw kaw która w "czasie pokojowym była rozlokowana wzdłuż grani-cy niemiecko-austriackie- j W no-cy przechodzimy Nidę i masze-rujemy do Tolmina dość dużej wsi na zachód od Kielc Tu już jest z nami Komendant Wieś za-bezpieczona ' placówkami-okopa- - mi Pierwsza Kadrowa ubezpiecza drogę w kierunku na Częstocho-wę a ja z naszego plutonu jes-tem wyznaczony na czujkę wte-dy to z zakrętu drogi ukazuje sie dwóch jeźdźców — jeden z nich ma lancę Ponieważ Niemcy w tym czasie zajęli Zagłębie Dą-browskie ich oddziały mogły się posuwać na wschód i płn-wsch- ód na Kielce Otrzymaliśmy instrukcje aby być ostrożnym z otwieraniem ognia bo kawaleria niemiecka również jest uzbrojo-na w lance jak rosyjska Przez lornetkę stwierdzam że to Rosja-nie Daję znak ręką do tyłu ko-ledze który był z drugiej strony drogi żeby nie strzelać — niech wjadą w naszą linię Za chwilę widzę że jeden z nich musi być starszy jest bez lancy drugi nieco z tylu Z chwilą zró- - uiowna iwnania kadr) nami krzyknąłem po rosyjsku: "z łoszadiej — strela-jem- " (z koni-strzela- m) skiero-- wuiąc karabin do leżdźców Jestem zaskoczony kiedy starszy w stopniu "praporszczyk" (cho-rąży) odzywa się po polsku "chcę się widzieć z dowódcą" Już cała placówka jest w pogo-towiu na stanowiskach Daje znak ręką — przybiega trzech strzelców i odprowadzają jeźdź ców do dow plutonu Okazało się później że to był Dreszer późniejszy generał który służył w pułku kawalerii rosyjskiej sto-jącym w Częstochowie Naza jutrz z Tolmina przez Chęciny maszerujemy do Kielc nie spo tykając nigdzie żadnego oporu ze strony rosyjskiej I tak się zaczęła walka o Nie-podległość i służba o Wolną Rzeczpospolitą Polską replikę ojca Ale Laterna nie odpowia-dał Przez chwilę milczał także Lin — i 7 niepokojem przenosił wzrok z Andrze-ja na starego Laternę Nagle jakby przezwyciężywszy wewnętrzną jakąś za-porę mówić zaczął prędko z niezwykłym uniesieniem: — To był fałsz — ale nie pan powi-nien to mówić — Jak to nie ja? Dlaczego? — zdu-miał się Andrzej Lin patrzył mu teraz prosto w oczy — Wszelkie stanowisko konsekwent-nie ideowe wierność dla ideału czy dla człowieka — to jest unikanie widzenia prawdy to jest zakrywanie sobie z prze-rażenia oczów na rzeczywistość Bo wszystko — aby się urzeczywistnić — musi się siebie zaprzeć wchodzi w życie' tylko za cenę spodlenia Wszystko co przychodzi do władzy już powinno być zvalczane — Ach ach — przerwał szyderczo Andrzej — Ja się od razu domyśliłem że to tak jest z tobą panie eks-porucz-ni-ku Ale Lin nie słuchał jego słów — W życiu politycznym prawda jest przecież rzeczą straszliwą Ujrzeć praw-dę — jest to doznać nieszczęścia rozwa-żać ją — jest to cierpieć! Stać przy idei która się zrealizowała można tylko z zamkniętymi oczami Stać przy idei która się zrealizowała można tylko z rę-kami w błocie albo z rękami we krwi — Poezja! poezja! — śmiał się wzgar-dliwie Andrzej —Prawda jest straszliwa nie tylko dla serca które płonie z męki ale dla woli która przecież pragnie pragnie rzeczywistości Urwał — i ze zdziwieniem jauny u- - czynił odkrycie dokończył: — Bo prawda jest wrogiem rzeczy wistości — tak! tak! Popatrzył na Andrzeja rozpalonymi oczami 1 sciSKając aionmi uyR szczęki zapytał: ' — Dlaczego pan mi ourauza rzuce nie wojska? Dlaczego? Dlaczego? — Niech się pan uspokoi — ironicz-nie mówił Andrzej — Pan lu nikogo nie przerazi — Powiedzmy to zwyczajnie — ode-zwał się Laterna — że idea urzeczywi-stniona jest to idea sfałszowana Ja nie widzę tu jeszcze dramatu: rzeczywistość nie poddaje się myśli nie jest z nią adekwantna Nie da się zgoła ująć w ra-my i przegrody rozumu Więc cóż? — żyjemy w epoce rozpadu wszelkiej ide-ologii w epoce olbrzymiego zupełnie cudownego rozrostu rzeczywistości Ha sła od dawna przestały byc orane na terio Zaparto się najświętszych wie-TŹe- ń i z tej strony Partie pożerają się 'iKMfi ale to co je dzieliło już nie j istnieje: pożerają się osoby o władzę- - Poślif BSMftlSI ' ' lii aczkę prcei "dealera" lub 392 Bay St Toronto Związek Polaków w Kanadzie to oraanizacja jluiaca ponad 50 lat Polonii Wiele skorzystasz gdy hN(dziet7 iei cSiłonkiam l CODZIENNIE WYSYŁAMY PIENIĄDZE OWOCE 1 Paczki Fekao jAMiniE thamm J KAMIEŃSKIEGO 835 QUEHN STREET W TORONTO ONT TEL EM 4-40- 25 JM %ś?Z£5$£Z£%śfc£$? OKULIŚCI OKULISTA S BR0G0WSKI OD 420 Roncevllej Av (blisko Howard Tark) Godilny pnyJv od 10-- 630 orał i telefoiilftnyra porozumieniem Tfl LE 1-42- 51 — CL 9-80- 29 OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA OD rBOA Badanlo oczu dobieranie siklel 1 do pasowywanle "contact lcnscB" — codziennie od 10—7 soboty wlarznlo w Uinycb godzinach za uprzednim porozumieniem 1063 Dloor St Weit LE 28793 (róg Hayelock) 17P Lunsky W A 1-3- 924 LE IBOSBJ _ ~ i r-- 1 t i W Jadwiga Piekarz - "ANDY'S" '" rX Sv ? PEK-A- O DEALER 746 Queen Street West Toronto 3 Ont EM 3-18- 35 4MM03 DENTYŚCI Dr T L Granowilcl DENTYSTA CHIRURO MÓwi po polsku 292 Spadina Ave — Toronto Tei 368-903- 8 i-- p DR M JINDRA DR V JINDRA LEKARZE DENTYłCI taklo wieczorami I w aoboty za uprzednim porozumieniem telefonicznym 18 Spadina Rd - WA 2-08- 44 (powjzej 91 DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym puroztimlenlem Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd (drugi dom od IlonccsvaUea) 8 Dr DANUTA SAWASZKIEWICZ POLSKA DENTYSTKA Przyjmuje za uprzednim telefonie nym porozumieniem Tei LE 5-99- 17 282 Roncesvallef Ave (róg Gcoffrey St) S9P Dr V J Malluł LEKARZ DENTYSTA przyjmuje takłe wieczorami t w oboty u uprzednim porozumieniem telefonicznym 262 Ronceivallei - LE 5-70- 25 J7P DR A MEDWECKA LEKARZ DENTYSTA 64 VAUGHAN RD (rAg St Clair na zachód od Ilathurat)' Tei LE 1-5- 411 Godziny 10—12 i 2—0 63 05 07-C- O Okulista 470 College St Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów wzroku na nerwowo&ć na ból głowy Mówimy po polską DOKTORZY CHIROPnAKTYKI W T0R0HT0 S J LACH DC 124 RONCESVALLES AVE -T- EL LE 50211 R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC 1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22- 59 Badania I łączenie choroby krtgoilupa" (krzyta) EM 8-21- 29 przyjmują APTEKA LAillSA EM 6-05- 84 462 QUEEN ST W TORONTO ONT Obsluguaca Polonie Kanadytka odlał Wysyłamy wolno od cła lekarstwa do Polski 'oraz Innych krajów Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskiemu!) krajowe Nadchodzi okres letni a wraz z nim wyjazdy: wakacyjne Posła- - damy na składzie okulary słoncamc olejki do opalania podręczne apteczki pierwszej jiotneby oraz wiele innych artykułów ' niezbęd-nych w tym okresie roku a Wyiełdiaiłcym na wakaeieido Krafu polecamy artykuły których tam brak Mila polska obsługa t PALM PLAŻA RESTAURANT 89 Roneesvalles Ave — Toronto — Tei LE 54540 Najsmaczniejsza polska kuchnia — Sale na wesela J przyjęcia Przyjmuje zamówienia na wesela I dostarcza do domu — NAJROZMAITSZE TRUNKI DO OBIADU — S Lokal otwarty do godziny 1-s-iej w nocy v TORONTO INSURANCE SERVICE Najstarsza polska Agencja wszelkich ubezpieczeń PHILIP BOMBIER I RAY BOMBIER 1366 Dundai St Weit — Toronto Ont 2-64- 33 LE 2-583- 3)5 POLSKA KWIACIARNIA BLOSSOM FLOWER SHOP WlaicIcUlka J DUOKOWSKA NA SKŁADZIK KWIATY fiWIEzE NA WSZYSTKIK OKAZJO BrKCJAhNOSe BUKIETY MUbNE WISTA WA HEZPŁATNA 1658 QUEEN ST WEST Tei: 534-682- 6 domowy CL 9-87- 80 71--1 OHIOM TRAftSlATION - DOMSOf] TE5AUEL 0FF8CE teraz znów w swoim poprzednim lokalu pod kierownictwem S HEIFETZ — Notariusz Publiczny 55 Wellington St West (koło Boy St) — Teli 363-481- 6 Sprowadzanie krewnych z Polski — Wyjazdy I wizyty do PolskL Emigracja do USA — Old Aęe penSon' — Wolne' od'ct paczki Pekao - Tłumaczenia notarialne wszelkich dokumentów ntnliipi w lezvku Dolskim _ BILETY NA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZEJ KONOPKA FUELS LTD OLIWA & mutr WĘGIEL Obsługa i czyszczenie pieców oliwnych bezpłatnie 24-GODZIN-NA lUHITf IROSEJ OBSŁUGA OLIWA Nie znajdziecie lepsze obsługi niż doje Konopka iJ06 GILBERT AVE Dloor) — TORONTO STR 7 1 ' m - s4 SBV — RU 3-22- 00 ' t 'i- - v 4 -- -ł li: V 11 : i=t % h t t i Li S r--3 91 q rfl hi f£Wi I 1 m i ii ł Ul f iv |
Tags
Comments
Post a Comment for 000276b
