000351a |
Previous | 14 of 36 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
węm
V i ' K
SB
rf fr
1 J# o--
A r—jj y "m jy V ' „rJrzr j - -- f
n ki 'f' rv V ?'--? &£$'' £? " {-- ) r--f
' - C --j -- - y r -- -
STRr30 "ZyIĄZKOYIEC" GRUDZIEŃ (DECEMBER) 22 1956 NR5152 iXfiiSf £'£'!! wm$mm&
5S? Si 2¥ ŻYCZENIA z TORONTO T0MT0 8 Sf - - lSi2(Sl!g!€€!2''-S'lS'€:!:ff'-- 2 firn i - ~ — V i ts 2 fffc A fi ? sa-E- Dp S2czere povinsi:owania i WESOŁYCH ŚWIĄT j-y-?— w ar~r najlepsze życzenia rado-ści
z okazji śviai BOŻEGO w5 rv 'au vjrr I SZCZĘŚLIWEGO imm NARODZENIA' i NOWE-GO
1 ROKU składa &s i NOWEGO ROKU 11 Wielebnemu Duchowieństwu 1 1 ŻYCZY SWEJ Klientom Kupcom Przemy-słowcom
Organizacjom ca-łej
i KLIENTELi Polonii w Toronto oko-l-
-? - i licy dziękując równocześnie II sT za poparcie w ubiegłym roku 1 fJSK juf iw- -
W
W
Bloor Lausdowfic Hardware
Właściciel: W WŁUDYKA S
1277 Bloor Sf W Toronto Teł': LE 1 186L fe
i- -
- MERRY CHRISTMAŚ
t
1 SAM
' 86 Claremonr Słreef
HAPPY NEW YEAR
ior our customers
from
GROCERY
Najlepsze życzenia
ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE
składa swej klienteli całej Polonii
JAN ALEKSANDROWICZ
ADWOKAT Z POLSKI
'0
W'
Komisarz Przysięgły dla Hrabstwa York
618 A Oueen Sł W — Toronto — Tel: GM
Serdeczne życzenia
WESOŁYCH ŚWIĄT
BOŻEGO NARODZENIA
i NOWEGO ROKU
zasyła
syym Odbiorcom
i całej Polonii Toronta
ji
„
i
i
irill -
g
testauracja
fc' 708'Queen Sł W Toronto Tel: EM 8=0500
RADOSNYCH ŚWIĄT BOzEGO NARODZENIA
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
życzy swym odbiorcom i przyjaciołom
t
ST CZECHOWSKI Z SYNAMI
t678 Quecri SI W'— Toronto
ii
Onr
B
Tel: EM 8-64-
22
PRZYJEMNYCH BOzEGO NARODZENIA
DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU
życzy
i
STANLEY'S SHOE STORĘ
S MAZURKIEWICZ wlakiciel I
f
1438 Dundas St West Tel: LE 5-95-
30
Najlepsze życzenia £i
ŚWIĄTECZNE i NOWOROCZNE Ę
składa swej klienteli i całej Polonii Wi
Metro ladio & Fumitore 1
Właściciele: E i Z DZIARMAGA K
1199— 1201 Dundas St W — Tel:-L- E 3-62-
72 %
Serdeczne życzenia
WESOŁYCH ŚWIĄT
BOŻEGO NARODZENIA
ł NOWEGO ROKU
przesyła
swoim Klientom i Polonii
—
Mi
Toronto
„„„„„r-- r
ŚWIĄT
Toronto
SR h "i
MAPRAWA I BUDOWA DACHÓW
"IZOLACJA (insulation) %
ROBOTY ASFALTOWE
RYNNY Ę
282 Syiningłon hi Toronto Tel: LE 2=4977 §f"
Wracając do domu Edzio jak
zwykle rzucił okiem na wystawę
wielkiego sklepu z zabawkami i
stanął oczarowany
Okna zalłoczonei wprost były
wspaniałymi kolorowymi zabaw-kami
Edzio nie wiedział na któ-re
wpierw patrzeć Wodził zachwy-conymi
oczami po pięknych la-lach
pajacach wypchanych zwie-rzątkach
samochodach Ale naj-więcej
uwagę jego przykuł wielki
czerwony samochód strażacki w
samym środku wystawy Wyglądał
zupełnie jak prawdziwy wóz Wiał
drabiny i pompy dzwon na prze-dzie
Strażacy stali po obu stro-nach
na wozie szofer siediiał za
kierownicą
— Piękny wspaniały — po-wiedział
sobie Edzio
— Wspaniały Jak ja bym
chciał go mieć!
Spojrzał Edzio zobaczył obok
siebie Januszka swego sąsiada
Januszek niedawno dopiero przy-jechał
do Kanady mieszkał z
rodzicami w małym apartamencie
w piwnicy obok domu Edzia
— Ale ja nigdy nie będę miał
takiej zabawki — westchnął Janu-nusze- k
— chyba chyba że świę-ty
Mikołaj mi przyniesie
Edzio wiedział że Januszek mó-wi
prawdę Rodzice jego nie mog-li
by mu kupić takiej drogiej za-bawki
Żal mu się zrobiło chłopca
Odtąd często obaj spotykali się
przed wystawą sklepu z zabawka-mi
żeby popatrzeć na piękny wóz
strażacki Edzio opowiadał o nim
w domu I on marzył o posiada-niu
tej wspaniałej zabawki i
To leż żal ścisnął mu seice gdy
na kilka dni przed świętami czer-wony
samochód zniknął z okna
wystawy
— Ktoś go kupił — powiedział
do siebie zawiedziony
— Tak — potwierdził Janu-szek
który właśnie nadszedł —
już wczoraj był stąd zabrany
Popatizyli siiutnie w puste niej-sc- e
pośrodku wystawy
Nadeszła wigilia U Eizia pod
strojną choinką leżało dużo ko-lorowych
paczek z prezentami U
Januszka leż była malutka cho-inka
a pod nią prezent od mamy
który Januszkowi był bardzo po-trzebny
— ciepły sweteiek cza-peczka
rękawiczki
Kiedy Edzio otwierał po kolac- -
Januszka
™~G~X~V~S~ltt~8~V~S
i:
Było już po -- willi-W izbie-świet-li- cy
ogień tańczył rzeźko po pola-nach
w ciemnej czeluści komina
Matka uprzątnęła stół bieluśki
obrus zwinęła ostrożnie i włoży-ła
do malowanej skrzyni Dzia-du- ś
siedział na ławce przy komi-nie
zaspane dzieci: Pietrek Ma-rysia
i mały Wałek pozwijały się
u jego nóg jak pieski Ojciec
wracając z obory uchylił drzwi
z rozjaśnioną twarzą:
Kolędnicy idą! powie-dział
Poderwały się dzieci odeszło
je spanie
"Gdzie gdzie? — zapytała
gospodyni
Toć ciemno na dworze
—- 'Na zakręcie drogi kolorowe
światło migocze pewnie gwiaz-da
i śpiewy jakieś dochodzą
Po kolędzie — zamruczał
dziaduś kiwając głową — po ko-lędzie
Zawsze było Pamię-tam
jakem był jeszcze małym
smykiem tośmy z Grzelą Woż-niakiem
taka gwiazdę wykieili
Ale nikt wspomnień dziadusia
nie chciał słuchać bo dzieci
drugie skłębiły się pod-niecone
u okna a matka skoczy-ła
do spiżarni i zaczęła kołacze
dla kolędników kroić
Jakowoż za chwilę liczne kroki
zapiszczały na ubitym
fcc— łam yp Jjjf wfrłiian JŁĄłW-yfc- f 'n-jnyrgjfłj-uwtj
Tafnm nyrgyL ty1"' WWBt ) W
-- r-s
—
— II
z
i
i
r
-
+
— —
i
i
i
— —
—
—
—
zwróciło wielkie ogromne pudło
ukryte z tjłu za choinką
Spojrzał na rodziców
— Czy to dla mnie?
— Dla ciebie synku Otwórz i
zobacz co tam jest
Edzio niecierpliwie rozwijał pa-pier
otwierał pudo W pudełku
był czerwony strażacki samochód
Edzio na chwilę zaniemówił ze
zdumienia a potem zaczął krzy-czeć
z radości ściskać mamę i
tatusia Ten wspaniały wóz stra-żacki
którego tyle razy oglądał w
sklepie należy do niego Mamu-sia
kupiła go bo wiedziała jak
bardzo Edzio mieć tę za-bawkę
Edzio zapomniał o całym świe-cie
Nakręcał samochód składał i
lozkladał drabiny dzwonił w
dzwon przestawiał strażaków
Mamusia i tatuś patrzyli na
synka uradowani
— Muszę pokazać mój samo-chód
Januszkowi — zawołał Edzio
— on też chciał mieć
Urwał Przypomniały mu się
słowa kolegi:
„Ja nigdy nie będę miał takiej
zabawki chyba że święty Miko-łaj
mi przyniesie"
Nie jemu święty Mikołaj nie
przyniesie już lej upragnionej za-bawki
Może teraz siedzi Januszek
i czeka i wygląda czy nie idzie
święty Mikołaj czy nie niesie ten
wymarzony wóz strażacki
Edzio spojrzał na samochód
Dziwne nie wydawał mu się już
taki wspaniały nadzwyczajny O-statecz-nie
to tylko metalowa za-bawka
On się już zresztą nią na-bawił
Tak myślał sobie Edzio A może
poprostu czuł że jest ktoś kto
jeszcze bardziej piagnął tej za-bawki
Ktośj kto ciągle jeszcze
czekał ńa świętego Mikołaja
— r Mamusiu — spójizał proszą-co
— czy ja mógłbym zanieść ten
samochód maleniu Januszkowi?
On napewno nie dostanie żadnej
zabawki Jemu się tak podobał
ten wóz strażacki
— Oddać taką drogą zabawkę?
—zawołał zdumiony tatuś
Ale mamusia spojrzała znacząco
na niego i zwróciła się do Edzia
— Jak chcesz synku Sam za-decyduj
( Edzio już się ubierał Cichutko
skradał się po schodach wdółdo
uwagę
jed-no
przez
chciał
U d a
IŁ- -
podwórza i zatrzymały się pod
oknem Ktoś zakaszlał ktoś od-chrząknął
i raptemjak nie huk-nęło
z chłopięcych gardzieli:
Anioł pasterzem mówił
Chrystus się wam narodził!
W Betlejem bardzo
podłym mieście
Urodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia!
Gospodarz otworzył drzwi na
oścież Biaława mgła mrozu wesz-ła
do izby tumanem wśród niej
wpłynęła gwiazda z kolorowej
bibuły oświetlona świeczką
środku Pod gwiazdą zaroiły się
twarze czerwone od mrozu za-bielały
baranie kożuszki Kolęd-nicy
zaintonowali uroczyście:
Bracia patrzcie ino
Jak niebo goreje!
Pewnie coś dziwnego
W Betlejem się" dzieje!
Rzućcie szopy owcevstada
Niechaj nimi Pan Bóg włada
A my do Betlejem
A my do Betlejem!
Do Betlejem!
Dzieci przysunęły się do ko-lędników
jak moały naibliżei
nie
śniegu na kolędę drugiej: "Wśród
przez dziurkę od klucza Januszek
siedział przy choince w swoim
nowym s"JJterku
Edzio nakręcił ostrożnie czerwo-ny
samochód Uchylił drzwi wpuś-cił
wóz zatrzasnął drzwi i pędem
pobiegł na górę
Gdy znalazł się w swoim miesz-kaniu
odetchnął
— Nie obejrzysz retzty prezen-tów?
— zapytał tatuś
Edzio otworzył kwadratowe oz-dobne
pudełko i wydał okrzyk ra-dości:
— Aparat fotograficzny! 'Praw-dziwy
malutki aparat fotogra-ficzny!
Tatuś zaraz ofiarował się że po-każe
mu jak się robi fotografie
Zaczęli oglądać aparat Edzio z
zdjęcie
Nagle rozległo się do drzwi ci-chutkie
pukanie Mamusia wstała
i otworzyła W progu stał Janu-szek
Spod krótkiej kuitki wys-tawał
czerwony samochód stra-żacki
— Edziu — zbliżył się Janu-szek
— święty Mikołaj przyniósł
ten samochód ale ty też
chciałeś go bardzo mieć więc
więc weź
Wyciągnął spod kurtki zabaw-kę
i podsuwał ją Edziowi
Tatuś i mamusia patrzyli na
chłopców z zaciekawieniom Edzio
zaś stał zdziwiony przez chwilę
nie wiedząc co powiedzieć
— Nie Januszku — powiedział
wreszcie stanowczo — Bardzo ci
dziękuję ale ja już nie chcę tego
samochodu Patrz co ja dostałem
Prawdziwy aparat fotograficzny
Czekaj zaraz zrobię zdjęcie ra-zem
z twoim samochodem
— Nie chcesz? Nie chcesz tego
wspaniałego samochodu?
Nie mógł zrozumieć Patrzył to
na zabawkę to na kolegę
— No mogę pobawić się nim
z tobą ale ty go trzymaj Prze-cież
to tobie przyniósł go święty
Mikołaj — powiedział Edzio i ro-ześmiał
się z jakiejś miłej myśli
która mu właśnie przyszła" do
głowy
Mamusia podeszła i objęła obu
chłopcóvy serdecznie
— pobawcie się Przygotu-ję
wam coś słodkiego
A mały Januszek stał ciągle i
obracał zabawkę) w rękach Jesz-cze
nie mógł zrozumieć że ten
wspaniały wymarzony wóz strażac- - ji swoje prezenty jego mieszkania Spoitzał ki będzie na zawsze ippn
tak
t - - vc)v
nie
w
ci
Tak
nocnej ciszy gbs się rozchodzi"
'Trzybieżeli do Betlejem paste-rze"
a wreszcie skocznie zawied--
li:
W dzień Bożego Narodzenia
Radość wszelkiego stworzenia
Ptaszki w górę podlatują
Jezusowi przyśpiewują
przyśpiewują!
Jak zaczęli naśladować głosy
ptaszków gwizdać kląskać tiur-lika- ć to dzieci aż pokładały się
ze śmiechu a dziaduś rozjaśniony
trząsł siwą brodą Ale zaraz spo- ważnieli kolędnicy i cienkimi
głosami delikatnie i łagodnie
zaśpiewali:
Lulajże Jezuniu moja perełko
Lulaj ulubione me pieścidełko
Lulajże Jezuniu lulajże lulaj
A ty go Matulu w płaczu
utulaj
Aż od tej rzewnej kolędy ma-ły
Wałek uderzył w żałosny
płacz a nawet gospodyni wzru-szona
otarła oczy rąbkiem fartu
cha j
jNa tym --kolędnicy skończyli i
hojnie obdarowani głęboko się
wgośsrpóoddaorzkorzmykókwłaniialpi oż"epgonacńzymo-puś- cili izbę Dzieci znowu pod-biegły
do okna Na białym zaś
wpatrując się wspaniała i gnęiesżtwoninyam arrozzeswtajuprzpeozd cczhawrniląe
gwiazdę Oni zaś miarkując że J jeszcze jarzyło sie tęczowe świat-- w tej chacie będą przyjęci hoj-- ło gwiazdy coraz mniejsze i
i godnie zaczę- li sypać -ied-- l ( mnieisze ażzmkłn wwiiMno n„ ł— — — MłłłlllO liii
i po cy
mi
we
5 + x
acr-T""!- "!1" nrirj
B0
tTKA
BA LLB
polski adwokat
100 Adelaide St W Room 107 EM 6=4182
Moc serdecznych życzeń
ŚWIĄTECZNYCH I NOWOROCZNYCH
składa swoim Klientom i Polonii
' STAtrS CLEANERS
POLSKA PRALNIA
Właściciel S DOBOSZ
944 Queen St W — Toronto — Tel LE 6-02-
82
Wiązankę najlepszych życzeń w radosnym dniu
BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU ŚLE
LONDON FURM1TURE & BED0ING CO
STANISŁAW i MIECZYSŁAW SZOSTAK właść
875 Queen St W — Toronto — Tel EM C-20-
10
Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
I NOWEGO ROKU i '
najlepsze życzenia szczęścia i powodzenia zasyła
WILLIAMA SHOE STORĘ
Właściciele: MARIA i BOLESŁAW CZARNOTA
750 Queen~St W Toronto — Teł EM 3-48- 98
SERDECZNE ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
skfadcuwszysfkim swoim 'Odbiorcom i Polonii
Sklep
ZNANY ZE SWYCH 'WYROBÓW MASARSKICH
i WĘDLINIARSKICH
- - „WLaści?iel B- - LANDOWSKI
1242 Dundas St W — Tel: LE 1=1006
2 OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
i NOWEGO ROKU
najlepsze życzenia siczęścia i powodzenia zasyła
ROTHBflRfS PHflRMACY
676 Queen St W — Toronto — Teł: EM 3-28-
00
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO vROKU ZASYŁA
SWYM ODBIORCOM I CAŁEJ POLONII
ONTARIO BREAD 00
JEDYNA POLSKA PIEKARNIA
178 Ossincjton Ave — Toronto — Tel LE 2-49- 29
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY SWYM
ODBIORCOM I CAŁEJ" POLONII
DON (JT "HOrOSE
764 djeen St W — Toronto — Teł: EM 8-71-
49
ŻYCZENIA
DLA POLONII
W TORONTO
LTNETT
spozywozy
T-- i +~—~0~v~r+'+- -
nsgjpt
F " LT0
m
18
iiI
3iW
u! zakład pogrzebowy
s?
3299 Dundas SL3Tór:orito-ROJ=- n
76- - Mf
mńttam- -
#n
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 22, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-12-22 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000051 |
Description
| Title | 000351a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | węm V i ' K SB rf fr 1 J# o-- A r—jj y "m jy V ' „rJrzr j - -- f n ki 'f' rv V ?'--? &£$'' £? " {-- ) r--f ' - C --j -- - y r -- - STRr30 "ZyIĄZKOYIEC" GRUDZIEŃ (DECEMBER) 22 1956 NR5152 iXfiiSf £'£'!! wm$mm& 5S? Si 2¥ ŻYCZENIA z TORONTO T0MT0 8 Sf - - lSi2(Sl!g!€€!2''-S'lS'€:!:ff'-- 2 firn i - ~ — V i ts 2 fffc A fi ? sa-E- Dp S2czere povinsi:owania i WESOŁYCH ŚWIĄT j-y-?— w ar~r najlepsze życzenia rado-ści z okazji śviai BOŻEGO w5 rv 'au vjrr I SZCZĘŚLIWEGO imm NARODZENIA' i NOWE-GO 1 ROKU składa &s i NOWEGO ROKU 11 Wielebnemu Duchowieństwu 1 1 ŻYCZY SWEJ Klientom Kupcom Przemy-słowcom Organizacjom ca-łej i KLIENTELi Polonii w Toronto oko-l- -? - i licy dziękując równocześnie II sT za poparcie w ubiegłym roku 1 fJSK juf iw- - W W Bloor Lausdowfic Hardware Właściciel: W WŁUDYKA S 1277 Bloor Sf W Toronto Teł': LE 1 186L fe i- - - MERRY CHRISTMAŚ t 1 SAM ' 86 Claremonr Słreef HAPPY NEW YEAR ior our customers from GROCERY Najlepsze życzenia ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE składa swej klienteli całej Polonii JAN ALEKSANDROWICZ ADWOKAT Z POLSKI '0 W' Komisarz Przysięgły dla Hrabstwa York 618 A Oueen Sł W — Toronto — Tel: GM Serdeczne życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i NOWEGO ROKU zasyła syym Odbiorcom i całej Polonii Toronta ji „ i i irill - g testauracja fc' 708'Queen Sł W Toronto Tel: EM 8=0500 RADOSNYCH ŚWIĄT BOzEGO NARODZENIA i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU życzy swym odbiorcom i przyjaciołom t ST CZECHOWSKI Z SYNAMI t678 Quecri SI W'— Toronto ii Onr B Tel: EM 8-64- 22 PRZYJEMNYCH BOzEGO NARODZENIA DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy i STANLEY'S SHOE STORĘ S MAZURKIEWICZ wlakiciel I f 1438 Dundas St West Tel: LE 5-95- 30 Najlepsze życzenia £i ŚWIĄTECZNE i NOWOROCZNE Ę składa swej klienteli i całej Polonii Wi Metro ladio & Fumitore 1 Właściciele: E i Z DZIARMAGA K 1199— 1201 Dundas St W — Tel:-L- E 3-62- 72 % Serdeczne życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ł NOWEGO ROKU przesyła swoim Klientom i Polonii — Mi Toronto „„„„„r-- r ŚWIĄT Toronto SR h "i MAPRAWA I BUDOWA DACHÓW "IZOLACJA (insulation) % ROBOTY ASFALTOWE RYNNY Ę 282 Syiningłon hi Toronto Tel: LE 2=4977 §f" Wracając do domu Edzio jak zwykle rzucił okiem na wystawę wielkiego sklepu z zabawkami i stanął oczarowany Okna zalłoczonei wprost były wspaniałymi kolorowymi zabaw-kami Edzio nie wiedział na któ-re wpierw patrzeć Wodził zachwy-conymi oczami po pięknych la-lach pajacach wypchanych zwie-rzątkach samochodach Ale naj-więcej uwagę jego przykuł wielki czerwony samochód strażacki w samym środku wystawy Wyglądał zupełnie jak prawdziwy wóz Wiał drabiny i pompy dzwon na prze-dzie Strażacy stali po obu stro-nach na wozie szofer siediiał za kierownicą — Piękny wspaniały — po-wiedział sobie Edzio — Wspaniały Jak ja bym chciał go mieć! Spojrzał Edzio zobaczył obok siebie Januszka swego sąsiada Januszek niedawno dopiero przy-jechał do Kanady mieszkał z rodzicami w małym apartamencie w piwnicy obok domu Edzia — Ale ja nigdy nie będę miał takiej zabawki — westchnął Janu-nusze- k — chyba chyba że świę-ty Mikołaj mi przyniesie Edzio wiedział że Januszek mó-wi prawdę Rodzice jego nie mog-li by mu kupić takiej drogiej za-bawki Żal mu się zrobiło chłopca Odtąd często obaj spotykali się przed wystawą sklepu z zabawka-mi żeby popatrzeć na piękny wóz strażacki Edzio opowiadał o nim w domu I on marzył o posiada-niu tej wspaniałej zabawki i To leż żal ścisnął mu seice gdy na kilka dni przed świętami czer-wony samochód zniknął z okna wystawy — Ktoś go kupił — powiedział do siebie zawiedziony — Tak — potwierdził Janu-szek który właśnie nadszedł — już wczoraj był stąd zabrany Popatizyli siiutnie w puste niej-sc- e pośrodku wystawy Nadeszła wigilia U Eizia pod strojną choinką leżało dużo ko-lorowych paczek z prezentami U Januszka leż była malutka cho-inka a pod nią prezent od mamy który Januszkowi był bardzo po-trzebny — ciepły sweteiek cza-peczka rękawiczki Kiedy Edzio otwierał po kolac- - Januszka ™~G~X~V~S~ltt~8~V~S i: Było już po -- willi-W izbie-świet-li- cy ogień tańczył rzeźko po pola-nach w ciemnej czeluści komina Matka uprzątnęła stół bieluśki obrus zwinęła ostrożnie i włoży-ła do malowanej skrzyni Dzia-du- ś siedział na ławce przy komi-nie zaspane dzieci: Pietrek Ma-rysia i mały Wałek pozwijały się u jego nóg jak pieski Ojciec wracając z obory uchylił drzwi z rozjaśnioną twarzą: Kolędnicy idą! powie-dział Poderwały się dzieci odeszło je spanie "Gdzie gdzie? — zapytała gospodyni Toć ciemno na dworze —- 'Na zakręcie drogi kolorowe światło migocze pewnie gwiaz-da i śpiewy jakieś dochodzą Po kolędzie — zamruczał dziaduś kiwając głową — po ko-lędzie Zawsze było Pamię-tam jakem był jeszcze małym smykiem tośmy z Grzelą Woż-niakiem taka gwiazdę wykieili Ale nikt wspomnień dziadusia nie chciał słuchać bo dzieci drugie skłębiły się pod-niecone u okna a matka skoczy-ła do spiżarni i zaczęła kołacze dla kolędników kroić Jakowoż za chwilę liczne kroki zapiszczały na ubitym fcc— łam yp Jjjf wfrłiian JŁĄłW-yfc- f 'n-jnyrgjfłj-uwtj Tafnm nyrgyL ty1"' WWBt ) W -- r-s — — II z i i r - + — — i i i — — — — — zwróciło wielkie ogromne pudło ukryte z tjłu za choinką Spojrzał na rodziców — Czy to dla mnie? — Dla ciebie synku Otwórz i zobacz co tam jest Edzio niecierpliwie rozwijał pa-pier otwierał pudo W pudełku był czerwony strażacki samochód Edzio na chwilę zaniemówił ze zdumienia a potem zaczął krzy-czeć z radości ściskać mamę i tatusia Ten wspaniały wóz stra-żacki którego tyle razy oglądał w sklepie należy do niego Mamu-sia kupiła go bo wiedziała jak bardzo Edzio mieć tę za-bawkę Edzio zapomniał o całym świe-cie Nakręcał samochód składał i lozkladał drabiny dzwonił w dzwon przestawiał strażaków Mamusia i tatuś patrzyli na synka uradowani — Muszę pokazać mój samo-chód Januszkowi — zawołał Edzio — on też chciał mieć Urwał Przypomniały mu się słowa kolegi: „Ja nigdy nie będę miał takiej zabawki chyba że święty Miko-łaj mi przyniesie" Nie jemu święty Mikołaj nie przyniesie już lej upragnionej za-bawki Może teraz siedzi Januszek i czeka i wygląda czy nie idzie święty Mikołaj czy nie niesie ten wymarzony wóz strażacki Edzio spojrzał na samochód Dziwne nie wydawał mu się już taki wspaniały nadzwyczajny O-statecz-nie to tylko metalowa za-bawka On się już zresztą nią na-bawił Tak myślał sobie Edzio A może poprostu czuł że jest ktoś kto jeszcze bardziej piagnął tej za-bawki Ktośj kto ciągle jeszcze czekał ńa świętego Mikołaja — r Mamusiu — spójizał proszą-co — czy ja mógłbym zanieść ten samochód maleniu Januszkowi? On napewno nie dostanie żadnej zabawki Jemu się tak podobał ten wóz strażacki — Oddać taką drogą zabawkę? —zawołał zdumiony tatuś Ale mamusia spojrzała znacząco na niego i zwróciła się do Edzia — Jak chcesz synku Sam za-decyduj ( Edzio już się ubierał Cichutko skradał się po schodach wdółdo uwagę jed-no przez chciał U d a IŁ- - podwórza i zatrzymały się pod oknem Ktoś zakaszlał ktoś od-chrząknął i raptemjak nie huk-nęło z chłopięcych gardzieli: Anioł pasterzem mówił Chrystus się wam narodził! W Betlejem bardzo podłym mieście Urodził się w ubóstwie Pan wszego stworzenia! Gospodarz otworzył drzwi na oścież Biaława mgła mrozu wesz-ła do izby tumanem wśród niej wpłynęła gwiazda z kolorowej bibuły oświetlona świeczką środku Pod gwiazdą zaroiły się twarze czerwone od mrozu za-bielały baranie kożuszki Kolęd-nicy zaintonowali uroczyście: Bracia patrzcie ino Jak niebo goreje! Pewnie coś dziwnego W Betlejem się" dzieje! Rzućcie szopy owcevstada Niechaj nimi Pan Bóg włada A my do Betlejem A my do Betlejem! Do Betlejem! Dzieci przysunęły się do ko-lędników jak moały naibliżei nie śniegu na kolędę drugiej: "Wśród przez dziurkę od klucza Januszek siedział przy choince w swoim nowym s"JJterku Edzio nakręcił ostrożnie czerwo-ny samochód Uchylił drzwi wpuś-cił wóz zatrzasnął drzwi i pędem pobiegł na górę Gdy znalazł się w swoim miesz-kaniu odetchnął — Nie obejrzysz retzty prezen-tów? — zapytał tatuś Edzio otworzył kwadratowe oz-dobne pudełko i wydał okrzyk ra-dości: — Aparat fotograficzny! 'Praw-dziwy malutki aparat fotogra-ficzny! Tatuś zaraz ofiarował się że po-każe mu jak się robi fotografie Zaczęli oglądać aparat Edzio z zdjęcie Nagle rozległo się do drzwi ci-chutkie pukanie Mamusia wstała i otworzyła W progu stał Janu-szek Spod krótkiej kuitki wys-tawał czerwony samochód stra-żacki — Edziu — zbliżył się Janu-szek — święty Mikołaj przyniósł ten samochód ale ty też chciałeś go bardzo mieć więc więc weź Wyciągnął spod kurtki zabaw-kę i podsuwał ją Edziowi Tatuś i mamusia patrzyli na chłopców z zaciekawieniom Edzio zaś stał zdziwiony przez chwilę nie wiedząc co powiedzieć — Nie Januszku — powiedział wreszcie stanowczo — Bardzo ci dziękuję ale ja już nie chcę tego samochodu Patrz co ja dostałem Prawdziwy aparat fotograficzny Czekaj zaraz zrobię zdjęcie ra-zem z twoim samochodem — Nie chcesz? Nie chcesz tego wspaniałego samochodu? Nie mógł zrozumieć Patrzył to na zabawkę to na kolegę — No mogę pobawić się nim z tobą ale ty go trzymaj Prze-cież to tobie przyniósł go święty Mikołaj — powiedział Edzio i ro-ześmiał się z jakiejś miłej myśli która mu właśnie przyszła" do głowy Mamusia podeszła i objęła obu chłopcóvy serdecznie — pobawcie się Przygotu-ję wam coś słodkiego A mały Januszek stał ciągle i obracał zabawkę) w rękach Jesz-cze nie mógł zrozumieć że ten wspaniały wymarzony wóz strażac- - ji swoje prezenty jego mieszkania Spoitzał ki będzie na zawsze ippn tak t - - vc)v nie w ci Tak nocnej ciszy gbs się rozchodzi" 'Trzybieżeli do Betlejem paste-rze" a wreszcie skocznie zawied-- li: W dzień Bożego Narodzenia Radość wszelkiego stworzenia Ptaszki w górę podlatują Jezusowi przyśpiewują przyśpiewują! Jak zaczęli naśladować głosy ptaszków gwizdać kląskać tiur-lika- ć to dzieci aż pokładały się ze śmiechu a dziaduś rozjaśniony trząsł siwą brodą Ale zaraz spo- ważnieli kolędnicy i cienkimi głosami delikatnie i łagodnie zaśpiewali: Lulajże Jezuniu moja perełko Lulaj ulubione me pieścidełko Lulajże Jezuniu lulajże lulaj A ty go Matulu w płaczu utulaj Aż od tej rzewnej kolędy ma-ły Wałek uderzył w żałosny płacz a nawet gospodyni wzru-szona otarła oczy rąbkiem fartu cha j jNa tym --kolędnicy skończyli i hojnie obdarowani głęboko się wgośsrpóoddaorzkorzmykókwłaniialpi oż"epgonacńzymo-puś- cili izbę Dzieci znowu pod-biegły do okna Na białym zaś wpatrując się wspaniała i gnęiesżtwoninyam arrozzeswtajuprzpeozd cczhawrniląe gwiazdę Oni zaś miarkując że J jeszcze jarzyło sie tęczowe świat-- w tej chacie będą przyjęci hoj-- ło gwiazdy coraz mniejsze i i godnie zaczę- li sypać -ied-- l ( mnieisze ażzmkłn wwiiMno n„ ł— — — MłłłlllO liii i po cy mi we 5 + x acr-T""!- "!1" nrirj B0 tTKA BA LLB polski adwokat 100 Adelaide St W Room 107 EM 6=4182 Moc serdecznych życzeń ŚWIĄTECZNYCH I NOWOROCZNYCH składa swoim Klientom i Polonii ' STAtrS CLEANERS POLSKA PRALNIA Właściciel S DOBOSZ 944 Queen St W — Toronto — Tel LE 6-02- 82 Wiązankę najlepszych życzeń w radosnym dniu BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU ŚLE LONDON FURM1TURE & BED0ING CO STANISŁAW i MIECZYSŁAW SZOSTAK właść 875 Queen St W — Toronto — Tel EM C-20- 10 Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU i ' najlepsze życzenia szczęścia i powodzenia zasyła WILLIAMA SHOE STORĘ Właściciele: MARIA i BOLESŁAW CZARNOTA 750 Queen~St W Toronto — Teł EM 3-48- 98 SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU skfadcuwszysfkim swoim 'Odbiorcom i Polonii Sklep ZNANY ZE SWYCH 'WYROBÓW MASARSKICH i WĘDLINIARSKICH - - „WLaści?iel B- - LANDOWSKI 1242 Dundas St W — Tel: LE 1=1006 2 OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i NOWEGO ROKU najlepsze życzenia siczęścia i powodzenia zasyła ROTHBflRfS PHflRMACY 676 Queen St W — Toronto — Teł: EM 3-28- 00 WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO vROKU ZASYŁA SWYM ODBIORCOM I CAŁEJ POLONII ONTARIO BREAD 00 JEDYNA POLSKA PIEKARNIA 178 Ossincjton Ave — Toronto — Tel LE 2-49- 29 WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY SWYM ODBIORCOM I CAŁEJ" POLONII DON (JT "HOrOSE 764 djeen St W — Toronto — Teł: EM 8-71- 49 ŻYCZENIA DLA POLONII W TORONTO LTNETT spozywozy T-- i +~—~0~v~r+'+- - nsgjpt F " LT0 m 18 iiI 3iW u! zakład pogrzebowy s? 3299 Dundas SL3Tór:orito-ROJ=- n 76- - Mf mńttam- - #n |
Tags
Comments
Post a Comment for 000351a
