000279 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Tź
NR '32
ni '
:
pa [i
I?
o
l!0
2
191
uh
Wiadomości montrealskie
Nouuelles de Montreal Montreal News
Redaktor: ADAM JURYK Te! 288-195- 3
BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Avenue
Przedstawień I: Mazurkiewicz 4926 Dunn Av Montreal 205 PQ
Tel 766-648- 9 — Przyjmują prenumeraty i ogłoszenia
-- _1- „„„
czołowych
pozbawiona u- -
o
WJ uc
wych
Trlekcii
TLtlTtU rCfiaCJlCaFuS#CiIiI UOUrOCZVnn6l z i prestiżwowidzeę-- -- wdnsizczęty strajk w Montrealu nic Ostateczwnietutenjisezyjcehst "sorWterów" zapprziąetsetkając pra- - Sc Sm1S"?żninie
f--
Vf końcu ub miesiąca od-- ceprezes
do
naszej bezplanowy perior 7
walne wy- - Bratniej sekre- - nych struktu- - py miały skandaliczny listów paczek strajk wywołał ga- - podjęcia pracy "Posłuszni ctnrininun [v „
PnlcVnVonnrltMcb-!o- i Wrlurorrl ralnio nr7P7 nmmak trudno sądowemu praco- -
Federacji Dobroczynności członkowie zarządu: Gie- - mechaniczne usunięcie bagm- - w™omnień samym tru- - cel wnicy swego mechanicznego
Montrealu Członkami Tow niwelację 7S dności pracy gdzie spędzają wiec
racji jest Wzajemnej Konstan- - nawierzchni dla celów „„'i Par°dniowe Zaczęło zasadniczo prowo- - sytua- - "? "£
tił(]jidiji cutijusM
Tow Białego Orla nów
Tpw Bratniej Pomocy weszli: Franciszek
zekj Weteranów Pol blok czuk Konstanty
vi:
W
lnjj tui UMWiw uaaw mmvv że w- - £ „
w "" o i - ™ ku no-- w
or-- a v
u ima- - i — ivv t
Do rew
-w- --
wytężonej
jeszcze noieapuiiuem-j- i
Guup Tow Wzajemnej Pomo- - wicz — Tow Wzajemnej
między
niesmak punktu
ubiegły Wyższy
POCZlOWYrh
przybyli
miejsca
Federacji
puiuiujnyLii
nowjcie: komisji
cy-(Grup- a 1 5 10) Pomocy gwałtownych Harów rozwaEi cje Przyniosły perspekty- - nowy system wprowadzi plątane
warzyszenie Polskie
miotem
ka - ona dostatecznie roziju w
°fio zarządu — Działalność Federacji Do- - „„ LZ fnk ńiP ciwieństwie do
Difectors — broczynnej jako instytucji 'J? " '' świadków z którymi oneszia
wcjele powyższych czy organizacji charytatyw- - wstepny rozegrał się w
członkowskich wyjąt- - została zakłócona zeS2leg0 (1973) kiem Polskie- - szlego sprawą sądową przed sądem w Wybrany zarząd Federa- - spowodowaną firmy zakonczony ustaeniem
cjFDobroczynej rok 1974 dochodzącej M sad awa wjasnojci skarbnik — Stanisław Za- - sądownie swojej
— Zw Weteranów sięgającej sumy przeszło
przedstawia następująco: $70000 Suma podob- -
prezes Alfons Schiwy — Tow należnością tytułu spadkowej po zmarłym
Orła wiceprezes — Bole-- wykonanych prac ziemnych Franciszku Jańczyku
sław Zenkowski — TBO wi-- przy wielkiego base- - my wynoszącej
NASZA NOWA POWIEŚĆ
" numerze rozpoczynamy druk sensacyjnej
'' LEMARA pt
CZŁOWIEK W SAMOCHODZIE
jest nieznajomy? Ofiarą drogowego czy
l" zabójstwa? ~ Dwoje ludzi nie nic z poli
cją na własną rękę dochodzenia oczywiście obok
oficjalnych
podejrzanych tajemniczych okolicz-nościach
ginie jeden z podejrzanych
DLACZEGO?
"j
j„ Sensacyjna pełna napięcia powieść
CZŁOWIEK W SAMOCHODZIE
n będzie numeru
zabezpieczy-wszystk- ie odcinki-- — —
JtM
rHV~
PO EGZEMPLARZE PROSIMY DO fAjDMjINISJTRAJCJI ' HU
Nagie ostrza
spadł obfity deszcz i dzień wstał
chmurny i Rankiem Czarny został
wezwany do księdza Andrzeja Kiedy
WSzedł do jego namiotu proboszcz tym ra-zem
nie zajęty pracą przywitał go z we-s$y- m
błyskiem w oczach
Mówił mi kanclerz żeś dzielnie so-bj- &
poczynał! Przypadłeś mu do z
czgom wielce rad!
(Czarny skłonił się
If-T- I jam rad pochwały wasza wieleb-nloś- ć
(T- - Natrudziłeś się i ty w
do wczorajszego dnia Dlatego ja-k?- Ji
obiecał nagroda cię nie minie
aję tym należy jeszcze poczekać bo
spraw głowie ma miłościwy Ale
już zapowiedział że nagrodzi wszystkich
kjprzy dopomogli mu do tego zwycięstwa!
Czarny nie się co
usjyszy dalej
j__ -- po to wszakże cię
Jggzcże dziś jedzie do Kraiowa podkomo-rzy
z listami do królowej i arcy-bisku- pa
Mikołaja chcesz przydzielę
cie do niego zabaw jednak dłużej jak
dziesięć dni i do armiii
— Wasza wiełebność nie wiem jak
Czarny ze wzruszenia
nie znaleźć słów
Nic jechać do
znajdziesz w
niedawno o czym mi właśnie
kanonik Dunin Jest z twoja siostra
ćti przypomina mi twego towarzysza owe-go1
'Jaksę coś mi o mówił "Myślę że
i jechać pozwoli!
--ii— Pamiętacie o wszystkim! — zdumiał
Czarny
— Moja służba mnie tego sy-nu
Jedź więc i wracaj zdrowo!
— Wasza wiełebność — Czarny zawa-hał
— Rozstawne konie nie będą
Jrólowi _potrzebne Może
Proboszcz roześmiał się
ci do -- żoninego' łoża?
dobrze mówisz! powiem1 Morawcowi
dby z korzystał bo (listy istotnie po-winny
dotrzeć na zamek jak' najprędzej!
Aha i jeszcze jedno! Prosiłeś mnie" ra-dę
z siostrą tedy ją dam
w- - oberży1 do domu idź sam
zachowa Widząc
Szobacz(jaksiępna że tamten nie
jeśli' go miłuje Bo
co' iT drugiej dojrzy1 mieć
piiHimrA ' -
li!i_L
Siuntnż dywersja poczcie
kraju przewidywań
przedstawicieli nastą- -
zasadniczych
metod
rń7ntvVi
broczynnemu
czynnościach
pracowników £{""£?
akcji
ŁąU n3J montrealskiej
Wolak robót dobre imię chwili i Court nakaz fiLTT!
zmieniających gazet
przyczyniając
społeczeństwu strajkującym lDXnvm
Dobroczynnej zaJodow
(7p7ppńlnip p"cuowmup Phnd7i Doważneso
izyjnej rozrywkowych Sprawa budo- - a- - Pocztowców automaty- -
i konsekwencji dzierzystemu wsie real" cznJ'ch startowa- - karty odby- - swoich
pizeu- - itciaisi lj„0j ostrej kontrowersj i iSa™™ nna?r7ność skomplikowały sytua- - nych Oczywiś- - kontra minister _prze- - :ZrrU z
Gryszów- - nieoczekiwanymi niqJvn„ulGk irpud
Board nAv trybunalskich
weszli przedsta- - Jrimvvm
organiza--
cjk z
Stowarzyszenia wyższym Mon- -
konstrukcyjnej
należności p0sko Kanadyjskiego Insty- -
Dobroczynności
budowie
nowej
powieści STEFANA
Kim ów wypadku
młodych mających wspólnego
prowadzi
Rośnie lista kiedy
ukazywać regularnie odcinkach już
Abonament
OKAZOWE PISAĆ
z
odzywał czekając
wezwałem
Morawiec
umiał
potrzebujesz
bj):iżonę Krakowie Zjechała
donosi
kniaź jemu
nauczyła
pilno
niewiasta
66'
musi! objawi lepiej
zobaczyli zdrów!
Wyruszyli w pięciu: Morawiec z dwoma
przybocznymi Czarny i Jaksa Chcieli za-brać
ze sobą i
wielką zdobyczą że w również
zdobyczne wozy ledwie mógł zmieścić
Musiał więc dobrze pilnować
majątek człowiekiem zawsze panuje
i pozbawia swobody ruchów
Pożegnali zatem olbrzyma ruszyli w
drogę Korzystając z rozstawnych koni
osiągnęli Płock jeszcze przed nocą po-tem
gnając Łęczycę Wolborz i Chęciny
piątego dnia dotarli Krakowa
Ostatnie parę drogi Jaksa przebył
zupełnym milczeniu
nikogo przemówił słowa je-chał
zapatrzony w przed sobą Czar-nemu
było wiedział
przeżywa zbliżała godzina
mająca wszystko rozstrzygnąć
Wreszcie późnym popołudniem ujrzeli
daleka zasnute niebieską mgłą mury i basz-ty
Krakowa Koni trzeba było przyna-glać
poczuwszy kres podróży
przyśpieszyły biegu
mury wschodniej strony ja-dąc
przedmieściami przepychać
przez zatłoczone i wjechali mia-sta
Grodzką bramą Morawcowi Czar-nemu
było najbliżej Jaksa pro-pozycję
drogi przyjął wzrusze-niem
Tamion Odezwał dopiero kiedy
ęrozstawali:
— Będę "Pod przyślij wia-domość
Jeśli' odmówi przybądź dob-rze?
Spojrzeli sobie w oczy Czarny próbował
uśmiechnąć
— Pewnie że wówczas przyjadę! Prze-cie
ostawię w takiej chwili same-go
a gadać będzie o czym! bywaj i
bądź dobrej myśli będę mógł- - to uro-bię!
Jaksa głową i podążyli każdy w
swoją stronę'
Czarny rozglądał
dookoła jakby nie-by- ł dobrych kil-ku
daiviuej dziura
płocie a pierwszy dostrzegł
Kostura! Jednocześnie gnał konia" niezbyt
zważając przechodniów Kiedy
padł wreszcie domu kanonika jeszcze w
KWIECIEŃ fAprltł wtorek 1W4
efektywnie ponad 110000 do-larów
były wnoszone preten-sje
strony czynników Fe-deracji
Dobroczynnej które
jak okazało po ogłoszeniu pierwszy chy-- pocztowego całym a
wyroku sędziego ostatni jnetropolia Czy groźba zostanie nych zniesie po-- „„Y™ r hoinndMima TIH7iał tnntltrnolM _ i- -2 „„„i„„5„ - 1 - - f_1ł TM-nMinil- -ńil WclUŁaiWU uicuailluijl -- - l lujdenjoścpirąceszio jleusytia 10 minister poczty Swckuu1t1k4iem demonstracji DoczttoawvrcMh lfeacH i deracji Dóbr jako świadków Andre Ouellet oskarżył piło zderzenie kiero- - Pe „nrini KnHv
(firmy Jconstruhcjj- - z powodu i takty-- nagerów unijnych prowa- - wnikiem administracji " „_::„: ':& nnrooiw Tnctvtlltnwi — ! uv IWlillKUW UZKIllt JtnTnoi Ploaircoinułcoimll uuuuiumiu-- lOroniO wejSL _je„ai_t-Ł_-C_
a więc używających szantażu "guerilla przez "bunch rami powodujące czasowe za- - '" „7lipyanj aw
własnej instytucji charytatyw- - dywersji i sabotażu dla prze- - of muscle men" Krótko mó- - wieszenie £™"f? m" i
nej a zwłaszcza wypowiedzi prowadzenia swych planów 'wiać osłonek przez bo-- Wtedy weszły "1 równików J niektórych budziły tylko prawie dziesięciu jówki działające terrorem i unie i cała załoga i"t£J£ Jnn0= „L rozwija się silą to
QVJ J IWJ go społecznego go- - — sortujących przpesoyczłktoiwców sunknaocwhego Scyąd Ouebecu — Quebec l"'"a_ _!?„": f t„u_"
Jan — nu wodnego oraz ziem-- gru- - Od czasu W tei wydał
się zebranie Tow Pomocy wręcz dostawy i taki '_„„
hnrma rhnrakten limatias myślowy orzeczeniu -- J J r 1 wawiiaJiaur u"u —
— ___ _
lm właściwie dociec jaki do
ryk i Dymitr śniezyk ska przebudowę namieci głównie chodzi
8 Pomocy spor- - "f negocjacje na "studiowaniu" ood- -
Zwia- -
i Januszkie
wracaj
dziękować
Druha"ostawł
tego
wwt11 j-ut4junuv-yjuii
i nowemu iei pre-- —" p"1 ł ucuuuoaH -- w vj do tak u ami nie tyl- - oddają się
iwrusz- - basenu ko nie dal' źadn'ch urządzeń międzyczasie
aet n™rf mówcy nvph „__ aia f t„PnnnH-nn- ii iuciuyvi- - wnip nraetarri unia nocz-- Ple członków na
siaa jest „„=„"„ „~„i cn-- o Rn7 "j" yuuvuw aie na nają oic nnHin
dobitek komputerem towa "nosze- -
2 i Franciszek sporów Jest _ ' w cie wy- - na
Zw Weteranów zawikłana
of H7in
{nmm
nej ze- - lede roku roku
go pozwem
na
M
leski
ta lub łułu na su- -
na z mie
B Do su- -
tej obecnie
W 33
w
od 33
! s "
nocy
mokry
o-T-serca
ci już
na
Nie
mam —
y— Sośnicy
nią
nim
się
"się już
by
[-- -i- Tak
Ale
o
jak postąpić ci
sama
grze
łnih :„_-„„- „ ?"
Jeśli by się nie
No bądź
Dzieweczkę ale obłowił
się tak dwa
ją
jako że
nad
go
a
do
mil
Twarz się
do nie
drogę
żal go bo co
teraz kiedy się
nie
bo same
Ominęli od
nie się
ulice do
I i
stad zaś
obrania tej
się
już si
Turem" tam
sam
się
nie cię
No
co
-- skinął
jadąc Kanoniczną' się
tu od lat Tu 'oto ta sama co
w tam pó
'na zaś do--
i3 -
ze
się raz
ba nie ta
fctłtr unia 1u1u„ul„f fivu iest Fe- - jest ten
Shlf ma- - uau- - oraz
DO- - ™-łA- „ Jwi """"' M1V1I ~~„~A~ WUUy u HldJO
tez war"
96
bez
Juz od
ale
™ £
Nie
Polonu nocz- -
towe „„: dziki
łprpnn
Jan
1est
się
reieiu- - unii nciawtji za- -
do
ma
nZ
Sto- -
jest
w
nie
na
mu
raz
się bezlitośnie
(aj)
- SPK
Koła Nr 7
Numer z kwietnia 1974 r
Biuletynu Inf Koła SPK Nr
7 w Montrealu łącząc życz-enia
wielkanocne dla wszys-tkich
członków SPK od zarzą- -
% du Koła przynosi krótkie
sprawozdanie z walnego ze- - jj brania Koła odbytego 17 raar--
j ca br Omówienie działalno- - k ści Koła w roku ubiegłym
fe? oraz skład zarządu na obecną
kadencję 7475 podaliśmy w
% jednym z poprzednich wydań
Związkowca Sprawozdanie to
j3 przedmiotem dyskusji
na walnym zebraniu Ponad- -
? to walne zebranie uchwaliło J przesłać koleżeńską zapomo- -
gę Kołu w Toronto na
bi wykończenie nowego domu
k? tamt Koła
Biuletyn podaje echa dy-skusji
na zebraniu dotyczące
spraw londyńskiej emigracji
politycznej oraz ciągle koł-aczących
się spraw odznacz-eniowych
"legalnych i niele-galnych"
które pewnym
sencie dotknęły montrealskie
Koło SPK "Oazwięk~~tycIv
spraw znajdujemy w
osobnych punktach Biulety-nu
i na
Me po i strajku w operacji według techmez- -
v-- -- jum
dwumilionowa że
powoda
~4n UUUJiiUUWCI
w
sto- -
w
lin
wprowadzaniu w
w
20
w
-- aż
wie
W 24 br ks biskuo Józef Niemiński ordy
nariusz diecezji kanadyjskiej PNKK nominował ks An-drzoi- af
W Ćwiklińskieqo proboszcza parafii PNKK pw
św Krzyża Montrealu Cluebec seniorem na Wscho-dnią
Kanadę Uroczystości instalacji ks seniora Ćwikliń-skiego
odbędą się Montrealu niedzielę czerwca
~~
nich
biegu prysnął z siodła i jednym skokiem
dopadł kołatki
Po chwili usłyszał szelest lekkich kro-ków
a kiedy drzwi uchyliły się zobaczył
w nich Unę Patrzyła na niego bez słowa
i widział oczy jej stają się więk-sze
i większe Wreszcie gdyby ocknę-ła
się i z przeraźliwym krzykiem rzuciła
mu się na szyję Krzyk ten echo ponio-sło
po całym domu
Uścisk trwał długo i przerwała go
— Puść bo tchu mi brak! żebra mi po-łamiesz!
Odsunął ją od siebie na odległość ra-mion
po czym znów przyciągnął ku sobie
i teraz dopiero pocałunkom było końca
To powitanie przerwało ukazanie się Zy-ty
u szczytu schodów długiej czar-nej
sukni i spoglądała na ciemnymi
oczami
Opamiętali się kiedy usłyszeli jej drżą-cy
głos:
— A Jaksa? Gdzie Jaksa? — Potem
nieomal krzyknęła z rozpaczą w głosie: —
Bert mów co z nim?!
Czarny odsunął lekko żonę i począł wstę-pować
na schody Jednocześnie nie mógł
opanować śmiechu bo początek wydał mu
się całkiem dobry Toteż rzucił beztrosko:
— Nie przywitasz się ze rnną?
Zyta zdawała się nie słyszeć tego pyta-nia
Patrzyła w jej uśmiechniętą twarz bez
słowa i zapewne ten uśmiech uśmierzył jej
strach ale nie przywrócił sił których poz-bawił
bo raptem nogi zaczęły się z wolna
uginać i usiadła na stopniu scho-dów
— Czy ranny? — szepnęła
Czarny nachylił się siostrą uniósł
ją do góry biorąc w ramiona i celowo' nie
odpowiedział na to pytanie
— Cieszę się że cię widzę siostrzyczko!
Zyta zdawała się''jednak być pochłonię-ta
tylko jedną myślą 'od której nie potra-fiła
się oderwać gdyż całując go spytała:
— Czemu mówisz? się z
stało? '
— Dlaczego miałoby się coś stać? —
odpowiedział pytaniem Czarny widząc że
chyba do gospody potrzebował
jechać " 1
— To Je dlaczego nie przybył?
— A po co skbroś mu odmówiła ręki?
Aby na nowo szarpać stare rany?
— Gdzie jest?
— Za jgórami za lasami Okiem nie
sięgnąć koniem nie dobiec — zanucił
wypuszczając siostrę z Tamibn
W drzwiach zaczęła ukazywać' się służ-ba
ciekawa widoku (rycerza wracającego
z wojennej wyprawy toteż Una zawołała:
-1- -— Nie stójmy tulw sieni! Idźdedo" kom-naty
bo widzę że ten Tiuncwot coś'uknuł!
Musze wiedzieć "co a""tu "gadać nie'będzie-iny- l
Zaraz' do was przybiegnę tylko roz-każę
bośf pewnie
głodny! ---
--- -
=£& f-S- yss tiS?j _
nilKPfnnknnnn UanA jmiorur W łoi H Q TTO?! 1 OTTl I 1 H k Tlfl rP7Vfna
Ks senior A W Ćwikliński
dniu marca
w
w w 2
3:30 pol lm~~iimwwmw ntjuiiiiyi WWIJIWM Wm~m
Kazimierz Korkozowicz
przygotowa-nych
"ZWIĄZkOWlEC"
Biuletyn
jak coraz
jak
sama
w
nich
pod nią
nie' nim
przygotowaćposiłek
rlnlftlsn
— Jako wilk! A jak mi nie dasz czego
do gęby to pożrę ciebie!
— Zważaj abyś się udławił! A Zy-ty
nie i gadaj z nią po ludzku! —
Una zaszumiała spódnicą i goniąc służbę
ruszyła do kuchni Czarny wziął siostrę za
rękę i poprowadził na górę
— Gdzie Jaksa? — Zyta ogarnięta tą
jedną myślą pytanie — Cze-mu
z tobą nie przybył?- -
Czarny odpowiedział dopiero po chwili
— Juzem ci I myślę że ma
rację Skoro tak obstajesz przy klasztorze
no co ma ci tę drogę utrudniać?
Zyta żachnęła się niecierpliwie
— Bert nie dręcz Dość się już
nacierpiałam Wielem na nowo prze-myślała
Czarny już pewny swego rzucił:
— Poniechajmy więc zbytnich słów
Spójrz mi w oczy powiedz chcesz
Ona jednak nie mogąc widać zdobyć się
na odpowiedź spytała tylko:
— Kiedy będę go mogła ujrzeć? Ty wró-ciłeś
a on
— No i gadaj tu z babą! — Czarny udał
zagniewanego — Ale jeśli mi powiesz że
go chcesz strzelę ino palcami i już go bę-dziesz
miała!
Zyta nie unosząc głowy zerknęła tylko
na brata i szepnęła cicho:
— Chcę
Czarny porwał ją za ramiona i uniósł
w górę okręcając wokół siebie W tej
chwili weszła do pokoju Una do której
krzyknął:
— Posyłaj po Jaksę! Niechże to wie jak
bo zgryziony trapi się teraz sa-motnie!
— Ale gdzie mówże wreszcie?
— W gospodzie "Pod Turem"! Poślij
mu zaraz wiadomość?
— A niechże cię! To nie mogliście przy-być
razem?! Zawsze coś wymyślisz!
— Bo mądry człek mi powiedział że jak
niewiasta u drugiej coś dojrzy zaraz sama
chce to mieć!
— O czym ty gadasz? — Una spojrzała
na męża ze zdumieniem
— Nic takiego No ślij tego posłańca!
niedługim czasie usłyszeli jak drzwi
na dole trzasnęły hukiem a potenrdo- -'
giegł ich odgłos szybkich kroków i na pro-gu
stanął Rudy Zatrzymał się przy wej-ściu
i stał wpatrzony w Zytę
' również jiie ruszała się z miejsca
i "stali lak patrząc przez całąługośćkom-nat- y
Wreszcie' ruszyli jednocześnie z miej-sca
i poczęli zbliżać się do siebie '
' Una ujęła pod ramię i wyprowa
dziła z pokoju Kiedy zaś "znaleźli się w
swojej sypialni w pewnej chwili ode-pchnęła
goale zaraz potem spytała zbli-żając
usta do jego ucha:
— Nie możeszipoczekać do nocy?
KONIEC „
ria krninwpan nrprpsa linii P"1-11- 1
okręgu —
z i
i
powsiaiycn
z
z
i
j
i
z
A
i
rł-rtł#-łirin-tiT
i fa 7 a n o On "uu ♦ "i Jr
£ h unynych-umrk-o:
admtajtotora pocz- -
wanego i toweg° senovP5f K"
prowadzą jak SgLc widać niezbyt przemyślaną- -
akcję necznik lokalnego mJ's ? w ab trakcyjną przy- -
oddziału Kanadyjskiej Unii f P?") ?™?°?
S3STpaX5:
jowego strajku Sortujących i jak ten
A tymczasem (jest juz wto- - szatański ZZPKS wejdzie
16 kwietnia) w magazy- - w kolejną fazę strajku pocz- -
nach stosy zwożonych towego w Kanadzie?
Dnve i Tag-Da- y
Federację Dobroczynną
podstawie zezwolenia pod adresem Prinee
opieki społecznej thur St Easł Montreal 130
magistratu w Montrealu —
Social Welfare Department
HsnlnslfnsTnsMfisltrifrt'n sTfsti-- I fat tn O:l Q sulz dorocznie zbiorki na cele
charytatywne w wyznaczo-nym
przez pow władze termi
nie od 10 do 17 maja br Na
na w ramracnSKioJrej tKłomtnei pSzieonStm "e onacn'
darów pienężnych sub- -
wencii Ofiary należy kiero- - duzeJ wynik zblorkl- -
Dobroczynnej (nie mieszać a "Tag-Day- " jest
Dobroczynności!!) na niedzielę 12 maja
TADEUSZ KONBRATbjlllm
ADWOKAT
Wirnwa KopcraOca n
M ST JcqvM O MontrMl
Tłl 842-550- 4
Konferencja historyczna Instytutu
Piłsudskiego w Nowym Jorku
6 kwietnia br odbyła się na
nowojorskim uniwersytecie Co-lumbia
całodniowa konferencja
historyczna zorganizowana
przez Instytut Piłsudskiego po-święcona
badaniu najnowszej
historii Polski Tematem kon-ferencji
było zagadnienie poli-tyki
zagranicznej Polski wobec
Niemiec i Rosji Sowieckiej w
okresie lat 1926—1939 Konfe-rencja
ta została zorganizowana
celem upamiętnienia trzyd2ie
stoleda istnienia Instjturu w
Nowym Jorku
Konferencje zagaił prezes In-stytutu
dr Jan Pryling ipoczem
wstępne wygłosił wice-prezes
iprof Wacław Jędrzeje-wic- z
Zebrani wysłuchali refe-ratów
prof Gerharda Weinber-g-a
(Michigan Univ) i prof Ha
Wstrząsające zbrodnie
meksykańskiego gangu
władze bez
pieczeństwa wraz z władzami
wojskowymi prowadzą do-chodzenie'
odnośnie działal-ności
zbrodniczego gangu ter-rorystycznego
który od dłuż-szego
czasu rozwijał swą akcj-ę-
na pbszarze rniasta Tapa-chu-la
położonego w pobliżu
granicy z Guatemalą Ustalo-no
już iż ofiarą ich padło co
najmniej 2000 zamordowa-nych
bestialsko Odpo-wiedzialni
są za te nieludzkie
zbrodnie dwaj hracia którzy
zgaałnogżuyli i dyrygowal' ijchakjcująż
i wraz ź nimi jego człon-ków
- W trakcie prowadzonego
dochodzenia odnaleziono Już
groby 200 ofiar- - znajdujące
na terenie farmy 'będą-cej
własnością przywódców
gangu nastfpnie-zaśinnen- a'
sąsiednich terenach mniej
z montrealskiego
worków korespondencją
do tego czasu nie widać koń
ca tego pocztowego bałaganu
federalnego wpro-- w
MMiu-nu- w "„i™™ iuż
nie °°
dząc nie ma
b'y%
TnKłnńcL-- i
olbrzymich
Fede- -
czas
SDortowvch
pne
Akt
od
się
l
się
-- ov
moc
pan
Jeśli
tam
już
ten
tego
ściąg-nęła
druh
by
Łiiaim
ŁdnUUU'
%
$
było
dwu
Stała
nad
niebędzie
nie
dręcz
jowtórzyła
powiedział
mnie
też
go?
nie
najprędzej
męża
"Boycott Postał
cnnwnnnwfiła ni w
sor--
UJV idwd
nni
Su- -
mi- -
wy W
Nr
po
nie
Co
Po
Ta
Radykalniejsze bo- -
a
0ólnoto- -
rosną
na
Na 57 Ar-wydzia- łu
słowo
osób
Que
Drugą formą zbiórkową
ulicach
powszechnie jako "Tag-Day- "
Członkowskie Fe-deracji
Dobroczynnej i inne
mieTze
projektowana
Instytutem br
Mm
Meksykańskie
Aresztowano
66'
the
Prtłrt' l'ltn
rek
organizacje
lub
się
nie
wltczorMnl
Tal 684-453- 2
ralda von Riekhoff (Carleton
Univ Ottawa) na temat polityki
Niemiec wobec Polski oraz
prof Stanisławskiej (Toronto) i
prof Bohdana Budurowycza
(Toronto Univ) na temat poli-tyki
Rosji Sowieckiej wobec
Polski poczem prof Anna Cień-ciał- a
(Kansas Univ) i prof
Piotr Wandycz (Yale Univ)
przedstawili polską politykę za-graniczną
wobec Niemiec i Ro-sji
Wszystkie referaty jak rów-nież
dyskusja odznaczały się
bardzo wysokim poziomem nau-kowym
Przewodniczył pref
Piotr Wandycz
Instytut Historyczny Piłsud-skiego
w" Nowym Jorku zamie-rza
opublikować rezultaty tej
konferencji w "P6!ish Review"
oraz w postaci osobnej książki
liczne Większość z zamordo
wanych jak przekonano się
stanowią kobiety i dzieci
trudne do zidentyfikowania
wskutek rozkładu zwłok
Stwierdzono także iż z gan-giem
współpracowało 30 po-licjantów
zwerbowanych
przez jednego z dwóch przy?
wódców który przez jakiS
czas pełnił funkcję komen-danta
władz bezpieczeństwa
w mieście drazmayór miasta
Fernando Acostą Nazwisk
aresztowanych nie ujawniono
dotychczas ze względu na dó
bro toczącego się 'śledztwa
Na ślad gangu i jego dzia-łalności
natrafiono w czasie
dochodzenia w sprawie "ta-jemmcze- go
zaginięcia kores-pondenta
jednego 'z najwięk-szych
dzienników meksykań-skich
"Excelsior" w ub rokii
" mmii
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 23, 1974 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1974-04-23 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000489 |
Description
| Title | 000279 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | Tź NR '32 ni ' : pa [i I? o l!0 2 191 uh Wiadomości montrealskie Nouuelles de Montreal Montreal News Redaktor: ADAM JURYK Te! 288-195- 3 BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Avenue Przedstawień I: Mazurkiewicz 4926 Dunn Av Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 — Przyjmują prenumeraty i ogłoszenia -- _1- „„„ czołowych pozbawiona u- - o WJ uc wych Trlekcii TLtlTtU rCfiaCJlCaFuS#CiIiI UOUrOCZVnn6l z i prestiżwowidzeę-- -- wdnsizczęty strajk w Montrealu nic Ostateczwnietutenjisezyjcehst "sorWterów" zapprziąetsetkając pra- - Sc Sm1S"?żninie f-- Vf końcu ub miesiąca od-- ceprezes do naszej bezplanowy perior 7 walne wy- - Bratniej sekre- - nych struktu- - py miały skandaliczny listów paczek strajk wywołał ga- - podjęcia pracy "Posłuszni ctnrininun [v „ PnlcVnVonnrltMcb-!o- i Wrlurorrl ralnio nr7P7 nmmak trudno sądowemu praco- - Federacji Dobroczynności członkowie zarządu: Gie- - mechaniczne usunięcie bagm- - w™omnień samym tru- - cel wnicy swego mechanicznego Montrealu Członkami Tow niwelację 7S dności pracy gdzie spędzają wiec racji jest Wzajemnej Konstan- - nawierzchni dla celów „„'i Par°dniowe Zaczęło zasadniczo prowo- - sytua- - "? "£ tił(]jidiji cutijusM Tow Białego Orla nów Tpw Bratniej Pomocy weszli: Franciszek zekj Weteranów Pol blok czuk Konstanty vi: W lnjj tui UMWiw uaaw mmvv że w- - £ „ w "" o i - ™ ku no-- w or-- a v u ima- - i — ivv t Do rew -w- -- wytężonej jeszcze noieapuiiuem-j- i Guup Tow Wzajemnej Pomo- - wicz — Tow Wzajemnej między niesmak punktu ubiegły Wyższy POCZlOWYrh przybyli miejsca Federacji puiuiujnyLii nowjcie: komisji cy-(Grup- a 1 5 10) Pomocy gwałtownych Harów rozwaEi cje Przyniosły perspekty- - nowy system wprowadzi plątane warzyszenie Polskie miotem ka - ona dostatecznie roziju w °fio zarządu — Działalność Federacji Do- - „„ LZ fnk ńiP ciwieństwie do Difectors — broczynnej jako instytucji 'J? " '' świadków z którymi oneszia wcjele powyższych czy organizacji charytatyw- - wstepny rozegrał się w członkowskich wyjąt- - została zakłócona zeS2leg0 (1973) kiem Polskie- - szlego sprawą sądową przed sądem w Wybrany zarząd Federa- - spowodowaną firmy zakonczony ustaeniem cjFDobroczynej rok 1974 dochodzącej M sad awa wjasnojci skarbnik — Stanisław Za- - sądownie swojej — Zw Weteranów sięgającej sumy przeszło przedstawia następująco: $70000 Suma podob- - prezes Alfons Schiwy — Tow należnością tytułu spadkowej po zmarłym Orła wiceprezes — Bole-- wykonanych prac ziemnych Franciszku Jańczyku sław Zenkowski — TBO wi-- przy wielkiego base- - my wynoszącej NASZA NOWA POWIEŚĆ " numerze rozpoczynamy druk sensacyjnej '' LEMARA pt CZŁOWIEK W SAMOCHODZIE jest nieznajomy? Ofiarą drogowego czy l" zabójstwa? ~ Dwoje ludzi nie nic z poli cją na własną rękę dochodzenia oczywiście obok oficjalnych podejrzanych tajemniczych okolicz-nościach ginie jeden z podejrzanych DLACZEGO? "j j„ Sensacyjna pełna napięcia powieść CZŁOWIEK W SAMOCHODZIE n będzie numeru zabezpieczy-wszystk- ie odcinki-- — — JtM rHV~ PO EGZEMPLARZE PROSIMY DO fAjDMjINISJTRAJCJI ' HU Nagie ostrza spadł obfity deszcz i dzień wstał chmurny i Rankiem Czarny został wezwany do księdza Andrzeja Kiedy WSzedł do jego namiotu proboszcz tym ra-zem nie zajęty pracą przywitał go z we-s$y- m błyskiem w oczach Mówił mi kanclerz żeś dzielnie so-bj- & poczynał! Przypadłeś mu do z czgom wielce rad! (Czarny skłonił się If-T- I jam rad pochwały wasza wieleb-nloś- ć (T- - Natrudziłeś się i ty w do wczorajszego dnia Dlatego ja-k?- Ji obiecał nagroda cię nie minie aję tym należy jeszcze poczekać bo spraw głowie ma miłościwy Ale już zapowiedział że nagrodzi wszystkich kjprzy dopomogli mu do tego zwycięstwa! Czarny nie się co usjyszy dalej j__ -- po to wszakże cię Jggzcże dziś jedzie do Kraiowa podkomo-rzy z listami do królowej i arcy-bisku- pa Mikołaja chcesz przydzielę cie do niego zabaw jednak dłużej jak dziesięć dni i do armiii — Wasza wiełebność nie wiem jak Czarny ze wzruszenia nie znaleźć słów Nic jechać do znajdziesz w niedawno o czym mi właśnie kanonik Dunin Jest z twoja siostra ćti przypomina mi twego towarzysza owe-go1 'Jaksę coś mi o mówił "Myślę że i jechać pozwoli! --ii— Pamiętacie o wszystkim! — zdumiał Czarny — Moja służba mnie tego sy-nu Jedź więc i wracaj zdrowo! — Wasza wiełebność — Czarny zawa-hał — Rozstawne konie nie będą Jrólowi _potrzebne Może Proboszcz roześmiał się ci do -- żoninego' łoża? dobrze mówisz! powiem1 Morawcowi dby z korzystał bo (listy istotnie po-winny dotrzeć na zamek jak' najprędzej! Aha i jeszcze jedno! Prosiłeś mnie" ra-dę z siostrą tedy ją dam w- - oberży1 do domu idź sam zachowa Widząc Szobacz(jaksiępna że tamten nie jeśli' go miłuje Bo co' iT drugiej dojrzy1 mieć piiHimrA ' - li!i_L Siuntnż dywersja poczcie kraju przewidywań przedstawicieli nastą- - zasadniczych metod rń7ntvVi broczynnemu czynnościach pracowników £{""£? akcji ŁąU n3J montrealskiej Wolak robót dobre imię chwili i Court nakaz fiLTT! zmieniających gazet przyczyniając społeczeństwu strajkującym lDXnvm Dobroczynnej zaJodow (7p7ppńlnip p"cuowmup Phnd7i Doważneso izyjnej rozrywkowych Sprawa budo- - a- - Pocztowców automaty- - i konsekwencji dzierzystemu wsie real" cznJ'ch startowa- - karty odby- - swoich pizeu- - itciaisi lj„0j ostrej kontrowersj i iSa™™ nna?r7ność skomplikowały sytua- - nych Oczywiś- - kontra minister _prze- - :ZrrU z Gryszów- - nieoczekiwanymi niqJvn„ulGk irpud Board nAv trybunalskich weszli przedsta- - Jrimvvm organiza-- cjk z Stowarzyszenia wyższym Mon- - konstrukcyjnej należności p0sko Kanadyjskiego Insty- - Dobroczynności budowie nowej powieści STEFANA Kim ów wypadku młodych mających wspólnego prowadzi Rośnie lista kiedy ukazywać regularnie odcinkach już Abonament OKAZOWE PISAĆ z odzywał czekając wezwałem Morawiec umiał potrzebujesz bj):iżonę Krakowie Zjechała donosi kniaź jemu nauczyła pilno niewiasta 66' musi! objawi lepiej zobaczyli zdrów! Wyruszyli w pięciu: Morawiec z dwoma przybocznymi Czarny i Jaksa Chcieli za-brać ze sobą i wielką zdobyczą że w również zdobyczne wozy ledwie mógł zmieścić Musiał więc dobrze pilnować majątek człowiekiem zawsze panuje i pozbawia swobody ruchów Pożegnali zatem olbrzyma ruszyli w drogę Korzystając z rozstawnych koni osiągnęli Płock jeszcze przed nocą po-tem gnając Łęczycę Wolborz i Chęciny piątego dnia dotarli Krakowa Ostatnie parę drogi Jaksa przebył zupełnym milczeniu nikogo przemówił słowa je-chał zapatrzony w przed sobą Czar-nemu było wiedział przeżywa zbliżała godzina mająca wszystko rozstrzygnąć Wreszcie późnym popołudniem ujrzeli daleka zasnute niebieską mgłą mury i basz-ty Krakowa Koni trzeba było przyna-glać poczuwszy kres podróży przyśpieszyły biegu mury wschodniej strony ja-dąc przedmieściami przepychać przez zatłoczone i wjechali mia-sta Grodzką bramą Morawcowi Czar-nemu było najbliżej Jaksa pro-pozycję drogi przyjął wzrusze-niem Tamion Odezwał dopiero kiedy ęrozstawali: — Będę "Pod przyślij wia-domość Jeśli' odmówi przybądź dob-rze? Spojrzeli sobie w oczy Czarny próbował uśmiechnąć — Pewnie że wówczas przyjadę! Prze-cie ostawię w takiej chwili same-go a gadać będzie o czym! bywaj i bądź dobrej myśli będę mógł- - to uro-bię! Jaksa głową i podążyli każdy w swoją stronę' Czarny rozglądał dookoła jakby nie-by- ł dobrych kil-ku daiviuej dziura płocie a pierwszy dostrzegł Kostura! Jednocześnie gnał konia" niezbyt zważając przechodniów Kiedy padł wreszcie domu kanonika jeszcze w KWIECIEŃ fAprltł wtorek 1W4 efektywnie ponad 110000 do-larów były wnoszone preten-sje strony czynników Fe-deracji Dobroczynnej które jak okazało po ogłoszeniu pierwszy chy-- pocztowego całym a wyroku sędziego ostatni jnetropolia Czy groźba zostanie nych zniesie po-- „„Y™ r hoinndMima TIH7iał tnntltrnolM _ i- -2 „„„i„„5„ - 1 - - f_1ł TM-nMinil- -ńil WclUŁaiWU uicuailluijl -- - l lujdenjoścpirąceszio jleusytia 10 minister poczty Swckuu1t1k4iem demonstracji DoczttoawvrcMh lfeacH i deracji Dóbr jako świadków Andre Ouellet oskarżył piło zderzenie kiero- - Pe „nrini KnHv (firmy Jconstruhcjj- - z powodu i takty-- nagerów unijnych prowa- - wnikiem administracji " „_::„: ':& nnrooiw Tnctvtlltnwi — ! uv IWlillKUW UZKIllt JtnTnoi Ploaircoinułcoimll uuuuiumiu-- lOroniO wejSL _je„ai_t-Ł_-C_ a więc używających szantażu "guerilla przez "bunch rami powodujące czasowe za- - '" „7lipyanj aw własnej instytucji charytatyw- - dywersji i sabotażu dla prze- - of muscle men" Krótko mó- - wieszenie £™"f? m" i nej a zwłaszcza wypowiedzi prowadzenia swych planów 'wiać osłonek przez bo-- Wtedy weszły "1 równików J niektórych budziły tylko prawie dziesięciu jówki działające terrorem i unie i cała załoga i"t£J£ Jnn0= „L rozwija się silą to QVJ J IWJ go społecznego go- - — sortujących przpesoyczłktoiwców sunknaocwhego Scyąd Ouebecu — Quebec l"'"a_ _!?„": f t„u_" Jan — nu wodnego oraz ziem-- gru- - Od czasu W tei wydał się zebranie Tow Pomocy wręcz dostawy i taki '_„„ hnrma rhnrakten limatias myślowy orzeczeniu -- J J r 1 wawiiaJiaur u"u — — ___ _ lm właściwie dociec jaki do ryk i Dymitr śniezyk ska przebudowę namieci głównie chodzi 8 Pomocy spor- - "f negocjacje na "studiowaniu" ood- - Zwia- - i Januszkie wracaj dziękować Druha"ostawł tego wwt11 j-ut4junuv-yjuii i nowemu iei pre-- —" p"1 ł ucuuuoaH -- w vj do tak u ami nie tyl- - oddają się iwrusz- - basenu ko nie dal' źadn'ch urządzeń międzyczasie aet n™rf mówcy nvph „__ aia f t„PnnnH-nn- ii iuciuyvi- - wnip nraetarri unia nocz-- Ple członków na siaa jest „„=„"„ „~„i cn-- o Rn7 "j" yuuvuw aie na nają oic nnHin dobitek komputerem towa "nosze- - 2 i Franciszek sporów Jest _ ' w cie wy- - na Zw Weteranów zawikłana of H7in {nmm nej ze- - lede roku roku go pozwem na M leski ta lub łułu na su- - na z mie B Do su- - tej obecnie W 33 w od 33 ! s " nocy mokry o-T-serca ci już na Nie mam — y— Sośnicy nią nim się "się już by [-- -i- Tak Ale o jak postąpić ci sama grze łnih :„_-„„- „ ?" Jeśli by się nie No bądź Dzieweczkę ale obłowił się tak dwa ją jako że nad go a do mil Twarz się do nie drogę żal go bo co teraz kiedy się nie bo same Ominęli od nie się ulice do I i stad zaś obrania tej się już si Turem" tam sam się nie cię No co -- skinął jadąc Kanoniczną' się tu od lat Tu 'oto ta sama co w tam pó 'na zaś do-- i3 - ze się raz ba nie ta fctłtr unia 1u1u„ul„f fivu iest Fe- - jest ten Shlf ma- - uau- - oraz DO- - ™-łA- „ Jwi """"' M1V1I ~~„~A~ WUUy u HldJO tez war" 96 bez Juz od ale ™ £ Nie Polonu nocz- - towe „„: dziki łprpnn Jan 1est się reieiu- - unii nciawtji za- - do ma nZ Sto- - jest w nie na mu raz się bezlitośnie (aj) - SPK Koła Nr 7 Numer z kwietnia 1974 r Biuletynu Inf Koła SPK Nr 7 w Montrealu łącząc życz-enia wielkanocne dla wszys-tkich członków SPK od zarzą- - % du Koła przynosi krótkie sprawozdanie z walnego ze- - jj brania Koła odbytego 17 raar-- j ca br Omówienie działalno- - k ści Koła w roku ubiegłym fe? oraz skład zarządu na obecną kadencję 7475 podaliśmy w % jednym z poprzednich wydań Związkowca Sprawozdanie to j3 przedmiotem dyskusji na walnym zebraniu Ponad- - ? to walne zebranie uchwaliło J przesłać koleżeńską zapomo- - gę Kołu w Toronto na bi wykończenie nowego domu k? tamt Koła Biuletyn podaje echa dy-skusji na zebraniu dotyczące spraw londyńskiej emigracji politycznej oraz ciągle koł-aczących się spraw odznacz-eniowych "legalnych i niele-galnych" które pewnym sencie dotknęły montrealskie Koło SPK "Oazwięk~~tycIv spraw znajdujemy w osobnych punktach Biulety-nu i na Me po i strajku w operacji według techmez- - v-- -- jum dwumilionowa że powoda ~4n UUUJiiUUWCI w sto- - w lin wprowadzaniu w w 20 w -- aż wie W 24 br ks biskuo Józef Niemiński ordy nariusz diecezji kanadyjskiej PNKK nominował ks An-drzoi- af W Ćwiklińskieqo proboszcza parafii PNKK pw św Krzyża Montrealu Cluebec seniorem na Wscho-dnią Kanadę Uroczystości instalacji ks seniora Ćwikliń-skiego odbędą się Montrealu niedzielę czerwca ~~ nich biegu prysnął z siodła i jednym skokiem dopadł kołatki Po chwili usłyszał szelest lekkich kro-ków a kiedy drzwi uchyliły się zobaczył w nich Unę Patrzyła na niego bez słowa i widział oczy jej stają się więk-sze i większe Wreszcie gdyby ocknę-ła się i z przeraźliwym krzykiem rzuciła mu się na szyję Krzyk ten echo ponio-sło po całym domu Uścisk trwał długo i przerwała go — Puść bo tchu mi brak! żebra mi po-łamiesz! Odsunął ją od siebie na odległość ra-mion po czym znów przyciągnął ku sobie i teraz dopiero pocałunkom było końca To powitanie przerwało ukazanie się Zy-ty u szczytu schodów długiej czar-nej sukni i spoglądała na ciemnymi oczami Opamiętali się kiedy usłyszeli jej drżą-cy głos: — A Jaksa? Gdzie Jaksa? — Potem nieomal krzyknęła z rozpaczą w głosie: — Bert mów co z nim?! Czarny odsunął lekko żonę i począł wstę-pować na schody Jednocześnie nie mógł opanować śmiechu bo początek wydał mu się całkiem dobry Toteż rzucił beztrosko: — Nie przywitasz się ze rnną? Zyta zdawała się nie słyszeć tego pyta-nia Patrzyła w jej uśmiechniętą twarz bez słowa i zapewne ten uśmiech uśmierzył jej strach ale nie przywrócił sił których poz-bawił bo raptem nogi zaczęły się z wolna uginać i usiadła na stopniu scho-dów — Czy ranny? — szepnęła Czarny nachylił się siostrą uniósł ją do góry biorąc w ramiona i celowo' nie odpowiedział na to pytanie — Cieszę się że cię widzę siostrzyczko! Zyta zdawała się''jednak być pochłonię-ta tylko jedną myślą 'od której nie potra-fiła się oderwać gdyż całując go spytała: — Czemu mówisz? się z stało? ' — Dlaczego miałoby się coś stać? — odpowiedział pytaniem Czarny widząc że chyba do gospody potrzebował jechać " 1 — To Je dlaczego nie przybył? — A po co skbroś mu odmówiła ręki? Aby na nowo szarpać stare rany? — Gdzie jest? — Za jgórami za lasami Okiem nie sięgnąć koniem nie dobiec — zanucił wypuszczając siostrę z Tamibn W drzwiach zaczęła ukazywać' się służ-ba ciekawa widoku (rycerza wracającego z wojennej wyprawy toteż Una zawołała: -1- -— Nie stójmy tulw sieni! Idźdedo" kom-naty bo widzę że ten Tiuncwot coś'uknuł! Musze wiedzieć "co a""tu "gadać nie'będzie-iny- l Zaraz' do was przybiegnę tylko roz-każę bośf pewnie głodny! --- --- - =£& f-S- yss tiS?j _ nilKPfnnknnnn UanA jmiorur W łoi H Q TTO?! 1 OTTl I 1 H k Tlfl rP7Vfna Ks senior A W Ćwikliński dniu marca w w w 2 3:30 pol lm~~iimwwmw ntjuiiiiyi WWIJIWM Wm~m Kazimierz Korkozowicz przygotowa-nych "ZWIĄZkOWlEC" Biuletyn jak coraz jak sama w nich pod nią nie' nim przygotowaćposiłek rlnlftlsn — Jako wilk! A jak mi nie dasz czego do gęby to pożrę ciebie! — Zważaj abyś się udławił! A Zy-ty nie i gadaj z nią po ludzku! — Una zaszumiała spódnicą i goniąc służbę ruszyła do kuchni Czarny wziął siostrę za rękę i poprowadził na górę — Gdzie Jaksa? — Zyta ogarnięta tą jedną myślą pytanie — Cze-mu z tobą nie przybył?- - Czarny odpowiedział dopiero po chwili — Juzem ci I myślę że ma rację Skoro tak obstajesz przy klasztorze no co ma ci tę drogę utrudniać? Zyta żachnęła się niecierpliwie — Bert nie dręcz Dość się już nacierpiałam Wielem na nowo prze-myślała Czarny już pewny swego rzucił: — Poniechajmy więc zbytnich słów Spójrz mi w oczy powiedz chcesz Ona jednak nie mogąc widać zdobyć się na odpowiedź spytała tylko: — Kiedy będę go mogła ujrzeć? Ty wró-ciłeś a on — No i gadaj tu z babą! — Czarny udał zagniewanego — Ale jeśli mi powiesz że go chcesz strzelę ino palcami i już go bę-dziesz miała! Zyta nie unosząc głowy zerknęła tylko na brata i szepnęła cicho: — Chcę Czarny porwał ją za ramiona i uniósł w górę okręcając wokół siebie W tej chwili weszła do pokoju Una do której krzyknął: — Posyłaj po Jaksę! Niechże to wie jak bo zgryziony trapi się teraz sa-motnie! — Ale gdzie mówże wreszcie? — W gospodzie "Pod Turem"! Poślij mu zaraz wiadomość? — A niechże cię! To nie mogliście przy-być razem?! Zawsze coś wymyślisz! — Bo mądry człek mi powiedział że jak niewiasta u drugiej coś dojrzy zaraz sama chce to mieć! — O czym ty gadasz? — Una spojrzała na męża ze zdumieniem — Nic takiego No ślij tego posłańca! niedługim czasie usłyszeli jak drzwi na dole trzasnęły hukiem a potenrdo- -' giegł ich odgłos szybkich kroków i na pro-gu stanął Rudy Zatrzymał się przy wej-ściu i stał wpatrzony w Zytę ' również jiie ruszała się z miejsca i "stali lak patrząc przez całąługośćkom-nat- y Wreszcie' ruszyli jednocześnie z miej-sca i poczęli zbliżać się do siebie ' ' Una ujęła pod ramię i wyprowa dziła z pokoju Kiedy zaś "znaleźli się w swojej sypialni w pewnej chwili ode-pchnęła goale zaraz potem spytała zbli-żając usta do jego ucha: — Nie możeszipoczekać do nocy? KONIEC „ ria krninwpan nrprpsa linii P"1-11- 1 okręgu — z i i powsiaiycn z z i j i z A i rł-rtł#-łirin-tiT i fa 7 a n o On "uu ♦ "i Jr £ h unynych-umrk-o: admtajtotora pocz- - wanego i toweg° senovP5f K" prowadzą jak SgLc widać niezbyt przemyślaną- - akcję necznik lokalnego mJ's ? w ab trakcyjną przy- - oddziału Kanadyjskiej Unii f P?") ?™?°? S3STpaX5: jowego strajku Sortujących i jak ten A tymczasem (jest juz wto- - szatański ZZPKS wejdzie 16 kwietnia) w magazy- - w kolejną fazę strajku pocz- - nach stosy zwożonych towego w Kanadzie? Dnve i Tag-Da- y Federację Dobroczynną podstawie zezwolenia pod adresem Prinee opieki społecznej thur St Easł Montreal 130 magistratu w Montrealu — Social Welfare Department HsnlnslfnsTnsMfisltrifrt'n sTfsti-- I fat tn O:l Q sulz dorocznie zbiorki na cele charytatywne w wyznaczo-nym przez pow władze termi nie od 10 do 17 maja br Na na w ramracnSKioJrej tKłomtnei pSzieonStm "e onacn' darów pienężnych sub- - wencii Ofiary należy kiero- - duzeJ wynik zblorkl- - Dobroczynnej (nie mieszać a "Tag-Day- " jest Dobroczynności!!) na niedzielę 12 maja TADEUSZ KONBRATbjlllm ADWOKAT Wirnwa KopcraOca n M ST JcqvM O MontrMl Tłl 842-550- 4 Konferencja historyczna Instytutu Piłsudskiego w Nowym Jorku 6 kwietnia br odbyła się na nowojorskim uniwersytecie Co-lumbia całodniowa konferencja historyczna zorganizowana przez Instytut Piłsudskiego po-święcona badaniu najnowszej historii Polski Tematem kon-ferencji było zagadnienie poli-tyki zagranicznej Polski wobec Niemiec i Rosji Sowieckiej w okresie lat 1926—1939 Konfe-rencja ta została zorganizowana celem upamiętnienia trzyd2ie stoleda istnienia Instjturu w Nowym Jorku Konferencje zagaił prezes In-stytutu dr Jan Pryling ipoczem wstępne wygłosił wice-prezes iprof Wacław Jędrzeje-wic- z Zebrani wysłuchali refe-ratów prof Gerharda Weinber-g-a (Michigan Univ) i prof Ha Wstrząsające zbrodnie meksykańskiego gangu władze bez pieczeństwa wraz z władzami wojskowymi prowadzą do-chodzenie' odnośnie działal-ności zbrodniczego gangu ter-rorystycznego który od dłuż-szego czasu rozwijał swą akcj-ę- na pbszarze rniasta Tapa-chu-la położonego w pobliżu granicy z Guatemalą Ustalo-no już iż ofiarą ich padło co najmniej 2000 zamordowa-nych bestialsko Odpo-wiedzialni są za te nieludzkie zbrodnie dwaj hracia którzy zgaałnogżuyli i dyrygowal' ijchakjcująż i wraz ź nimi jego człon-ków - W trakcie prowadzonego dochodzenia odnaleziono Już groby 200 ofiar- - znajdujące na terenie farmy 'będą-cej własnością przywódców gangu nastfpnie-zaśinnen- a' sąsiednich terenach mniej z montrealskiego worków korespondencją do tego czasu nie widać koń ca tego pocztowego bałaganu federalnego wpro-- w MMiu-nu- w "„i™™ iuż nie °° dząc nie ma b'y% TnKłnńcL-- i olbrzymich Fede- - czas SDortowvch pne Akt od się l się -- ov moc pan Jeśli tam już ten tego ściąg-nęła druh by Łiiaim ŁdnUUU' % $ było dwu Stała nad niebędzie nie dręcz jowtórzyła powiedział mnie też go? nie najprędzej męża "Boycott Postał cnnwnnnwfiła ni w sor-- UJV idwd nni Su- - mi- - wy W Nr po nie Co Po Ta Radykalniejsze bo- - a 0ólnoto- - rosną na Na 57 Ar-wydzia- łu słowo osób Que Drugą formą zbiórkową ulicach powszechnie jako "Tag-Day- " Członkowskie Fe-deracji Dobroczynnej i inne mieTze projektowana Instytutem br Mm Meksykańskie Aresztowano 66' the Prtłrt' l'ltn rek organizacje lub się nie wltczorMnl Tal 684-453- 2 ralda von Riekhoff (Carleton Univ Ottawa) na temat polityki Niemiec wobec Polski oraz prof Stanisławskiej (Toronto) i prof Bohdana Budurowycza (Toronto Univ) na temat poli-tyki Rosji Sowieckiej wobec Polski poczem prof Anna Cień-ciał- a (Kansas Univ) i prof Piotr Wandycz (Yale Univ) przedstawili polską politykę za-graniczną wobec Niemiec i Ro-sji Wszystkie referaty jak rów-nież dyskusja odznaczały się bardzo wysokim poziomem nau-kowym Przewodniczył pref Piotr Wandycz Instytut Historyczny Piłsud-skiego w" Nowym Jorku zamie-rza opublikować rezultaty tej konferencji w "P6!ish Review" oraz w postaci osobnej książki liczne Większość z zamordo wanych jak przekonano się stanowią kobiety i dzieci trudne do zidentyfikowania wskutek rozkładu zwłok Stwierdzono także iż z gan-giem współpracowało 30 po-licjantów zwerbowanych przez jednego z dwóch przy? wódców który przez jakiS czas pełnił funkcję komen-danta władz bezpieczeństwa w mieście drazmayór miasta Fernando Acostą Nazwisk aresztowanych nie ujawniono dotychczas ze względu na dó bro toczącego się 'śledztwa Na ślad gangu i jego dzia-łalności natrafiono w czasie dochodzenia w sprawie "ta-jemmcze- go zaginięcia kores-pondenta jednego 'z najwięk-szych dzienników meksykań-skich "Excelsior" w ub rokii " mmii |
Tags
Comments
Post a Comment for 000279
