000464a |
Previous | 38 of 74 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
p ż r ' i ! " c- - 4 - r-- i r I r : ! = 1 r--: '1 ir:: i i- -: "" : i U ''i f ' "'! ' u t !tf i i' 5i - r' f: ' i ' 5- - r 15 jcw i i I? k: I r ł :' 1 1 I i : : [: ! I' I I i -- i5 łt' "'- T ' 1 i-' !"! ii I !sl H ' ' ! : ' N i ' "IM llir T ł } r -- 4 s jłj- - - HĄt J ' - ? i ł ! i thLyiIjFl A? 1 rK f C & f Ł if i" l£ I- -lit 'łt 8sX X ty i 'ii Si i x X x tt X W i x X X I ftMrSmv&ffiwśSm&gaffi5M llp#i Życzenia OśhawO m¥km paMj Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU serdeczne życzenia slą Klientom i Polonii Oshawskiej Creighłon Drynan Murdoch & Uictor ADWOKACI — OBROŃCY 5 Simcoe N Oshawa Ont 723-344- 6 r3 "iSllIilPf Wesołych świąt Bożcyo Narodzenia i Szczęśliiuego Noiucyo Roku składa wszystkim sioym Klientom i Przyjaciołom ZEN WARETOA AGENT STATE FARM INSURANCE Asekuracja automobili od ognia na życie 203 Oshawa Blvd N Oshawa Ont 725-584- 1 I I s 8 Przyjemnych Śiuiąt Bożego Narodzenia § cZmżo szczęścia Nowym Roku składa k Florist RB Reed Sons I § Simcoe St N Oshawa Ont W & 728-738- 6 g$ fe 163BIoorSKW Oshawa Onł S 728-738- 9 g DUŻO SZCZĘŚCIA RADOŚCI OKAZTI fiWIAT rJ :l ta swjm Sh )& fa 28 S 3? BOŻEGO NARODZENIA NOWEGO ROKU życzy Guide Realty Limited Kupno lub sprzedaż domu prosimy Tel 723-528- 1 16 Simcoe St S Oshawa Ont SPRZEDAWCY: Leonard Rissell JS William Blasko Iłalo Borłolussi Evelyn Cassel °s Robert Cooper SA Lloyd Corson JvJ Steve Englert K$ Marilyn Fitzgerald tfi Roy Flintoff J Jack Graham Mary Kuzmych SS Orma MacMillan Tcl Tel Tcl Tcl 434 St S 249 King St E 'O dzwonić Leon Manitius Walter Mittler Ernest Mucller Shirley Morency George Nymeyer Judith 0'Donnell Jean Peacock Lucas Peacock Eleanor Thompson Joan Wilson Dick Young 6!C'!e!€!eieIC!e!C!(t!Ct!-1c!S-{!c!etf:g!-!C!-C!5t£itjc- !e oA-a-yt śiyąi Bożego Narodzenia Nowego Roku Najlepsze Życzenia Szczęścia Powodzenia składa Pickwick Cleaners Ltd Simcoe Tcl 728-513- 3 16 Bond St § 1 I r-- ? 0 sV I i SS I I ES W El I 2K ss V v I s i w - & I — v t i W _i i V? ~ I 7 n i i £3 $ X RS X X cvi X X 684 Hortopc St — Oshawa Ont W STR 33j nfc£i-fa-i'frgtWg3l-fr "TWI ATKOWiee":_= ROf5 NAROOTENtF OfmmI --1M l ? WSZYSTKO CO MAM Dalszy ciąg ze str 37 knęła po angielsku w kom-pletnej detonacji — A niech siedzi przy piecu jak jej tam cieplej Widać nie ma przy-tuliuejszeg- o kata O Boże li-tosti-w}' llae pity on her! Staruszka doznawszy tego nieoczekiwanego wstawienni-ctwa podniosła się na klęczki i jak urzeczona zaczęła się zbliżać w tej pozycji do nad-chodzącej Jadwigi — O pani najmiłosierniej-sa- ' — jęczeć poczęła złoży w -- F7 błagalnie ręce jak do mo-dlitwy — O wielce można pani' Czy to prawda ze cię moje uszy słyszą? A oczy mo-je oglądają? Jadwiga zapatrzała się zgro-zą widowiska przejęta w wy-trzeszczone oczy staruszki Lat jej chyba by się nie doli-czył Zmarszczki ruchome krzykliwe wypierające się wzajem na jej twarzy drgały straszliwym dramatem czło-wieka Nim Jadwiga oprzy-tomniała ręce staruszki szar-pały ją za poły futra a usta jej zwiędłe ciągłym jękiem luchome obcałowywały brze-gi jej palta Jadwiga cofnęła się pospiesznie Kobieto' For Pcte's sake! Zostaw te cere- - giele Za kogo bie-- 1 jaKl?' P° was nie przy-iesz- ? Ja nie jeżdżą? tam święta Ja taka sama jak ty jeno w lepszej trocha sy-tuacji Thafs all! Idź tam pod piec i siądź sobie! — rzekła Jadwiga wskazując piec rę-ką — Panie kolejarzu daj jej pan jakie krzesło! Co to ona pies zęby na podłodze wysia-dywała? "Zawiadowca spojrzał na Ja-dwigę z ironią Chciał już coś wyrąbać ale ugryzł się w ję-zyk i potulnie przyniósł ze swojego biura dwa krzesła Stara cofnęła się do krzesła pomacała je wpierw jakby z niedowierzaniem a potem po-stękując usiadła Kolejarz u-lot- nił się tymczasem Jadwi-ga spojrzała w stronę wyjścia gdzie zniknął urzędnik Zro-zumiała że trzeba będzie tro-chę poczekać Widząc gapiącą się ciągle na nią staruszkę zagadnęła: — A wy co za jedna? Co to już nic ma dla was przytułku? Co wy tu robicie na tej sta-cji? — Pani wielmożna pani ja- - mcrycka — rzekła i drżeniem w giosio staiuszKa — toz ja tutaj z tej wsi się wywodzę! Dzieci przemarnowaly wszyst-ko com na nie spisała i poszły w świat Janek mój syn to gdzieś az na tych ziemiach za-cnodn- ich A Andzia — ona w Przeworsku O wielka z niej pani! Całe dnie siedzi se w biurze nic jinszego nic 10-- bi jeno se u doktora na pa-pu-KU- ch skrobie Byłam tam raz u niej to jest gdzie robi wypędziła mnie! Syczała jak osa: — Nic pokazujcie się tutaj! Nie róbcie mi wstydu! Ja tu żebraków nic przyjmu-ję! — Tak mi córka rouzona powiedziała! Na twarzy starej pojnwiia się srebina mimo ze po-kurczonych mięsni zaucn spazm piaczu nie poruszył byiam u niej na Zielną uo tam jest suczny ko? 1 to pizy oKazji i luuzie cos dadzą 'iciaz znów nu starej stęskni-ło się za Andzią byle cnoc z daleKa ją ujrzeć choć na Święta Mam ci ja dla niej cpidieK od samego wielebne-go proboszcza — może go w ezmic Bo co w ięcej jej dac? Ona się wszystkiego brzydzi Jadwiga nuętosua w ręce swój bilet i ukradkiem ociera-ła izy W tej cliwm wszedł kolejarz Podszedł starej na bezpieczną odległość i za-sycz- ai: — Zaraz pociąg Przeworska! Mówiłem ci sta-ra ze biletu nie dostaniesz! Pieniądze muszą byc dane w caiosci Mnie na raty biletów nie wolno sprzedawać! Ja ze swojej kieszeni Ula oziaoow me oędę łożył — A co takiego proszę pa-na co? — zapytała Jadwiga — Co takiego? No pani od wczoraj siedzi tu i ludzi molestuje zcoy jej na bilet dali I mnie w rooocie przeszkadza i jęczy żebym jej bilet dał za parę drobma-Ko- w — Paniczku jasny — w trą-ciła staruszka — toc widzisz ze daję co przez mie-siąc przędłam u Bolaków za ty eh parę groszy na kolej i za brzucn strawy Rzucili parę miedziaków jak psu A jak karnnu? Świniom lepiej pa-chniało w korycie niz mnie 10 żarcie — A co mnie to obchodzi? Daj mi święty spokój! Ja mam swoje obowiązki [ Jadwiga wstała energicznie z krzesła i podeszła do siada-jącego za stołem kolejarza — Daj jej bilet do Przewor-ska! Tam i z powrotem' Ja zapłacę — Ależ! Ależ! — żachnął się kolejarz — Never mind To mój biz-nes- s! — Po chwili Jadwiga wręczyła starej bilet i dodała doiara mówiąc: — A to masz żebyś se cos na święta do je-dzenia kupiła Stara schwyciła ją za rękę i Uiciała całować Jadwiga wy-szarpnęła dłoń a poklepawszy staruszkę po ramieniu szep-nęi- a wzruszona: — I niech ci toikę Bog odmieni! Niech od-mieni! I jedź se z Bogiem Je-edź- ! Stara pozbierała szmaty le-zące wokół pieca szmaty słu-żące jej za posłanie i pospiesz-nie pokuśtykała do drzwi w obawie by ktoś nie rozmyślił się i nie zabrał jej ofiarowa-nych skarbów Kolejarz tym czasem jaK nie ten sam — a-rogan- cki przed chwilą urzęd-nik państwowy przytknął rę-kę do czapki i z uśmiechem zalotnej hieny zagadnął: — A do kogo tak Pani? ! ty mnie ™Kt ksiądz ani jaka łza do do wiuzi mogę — Chyba nie —odpowie-działa Jadwiga — Wysłałam tclegramę z Warszawy ale chyba nie dostali — Gdyby dostali to ja bym 0 tym wiedział bo ja tp rze-czy tu załatwiam Sama pani wysyłała? — Nie jakiś agient podróż-niczy —A no nabili panią w pa-kę A ja się całej sprawy do-myślałem i juz znalazłem dla pani furmankę Do kogo to pani zechce jechać? — Do Otrębskiej Do tej Anieli co to z Luoockkh się wywodzi — Nagle Jadwigę przeszyły dreszcze A czegoz to on tak żywo się mną zajął? 1 konie najął bez mojej wie-dzy nim jeszcze co napom- knęłam? Skąd on wiedział ze ja akurat iurmankę potrze-buję? — Tę ostatnią myśl Ja-dwiga wypowiedziała głośno — Tego domyśleć się nie sztuka — odpowiedział kole- - jaiz — Z takimi tęgimi wa-lizkami to i do najbliższej chałupy pani nie dobrnie Toz to zaspy na półtora metra gdzie niegdzie! Ja mam tu swojego szwagierka pod ręką Kto jeno przyjedzie to on go-towy do arogi To tak proszę pani jak te taksówki w mias-tach — A drogo on chce za ta-kiego rajta? Za taką jazdę niby? — poprawiła się Jadwi-ga — A ja tam nie wiem! To jeno wiem ze go Pani nie skrzywdzi Jadwiga bala się ogromnie bo się jej przypominały naj-różniejsze opowiadania ze sta-tku Ludzie różnie bajali bo przy takiej dłuższej podróży mntazja ponosi Mówił ten chudy Chmera z Montrealu ze w Polsce to za dolara to i gardło by poderżnęli w bia-ły dzień gdyby się milicji nie bali Ale czy to prawda? Co robić? — rozmyślała Jadwiga odwracając twarz od koleja-rza by nie wyczytał jej po-dejrzeń — A ten niby wasz kuzyn to bezpieczny człowiek? Nie pije czy co? — Ale z pani naiwna ko-biecina! Juz widzę że mnie o cos pani posądza Ponoć tacy przyjezdni z zagranicy to o-krutec- znie nieutni Patrzą na nas jak na borsuków — ugry-zie czy nie ugryzie? A ja za-lęcza- m pani ze mój szwagier nie gryzie Nie ma zębów Wszystkie mu kobyła wyd a! O przepraszam najmoc-niej! W rów panią nie wywa-li a co do picia to popijemy obydwa jak wróci za te dolar-k- i co mu pani raczy dać za latygę Konie niosły sanie jak roz-szalałe Jadwiga nie pamięta-ła już dawno takiej jazdy Chłop siedzący na przedzie pogwizdywał wesoło znane jej z młodości melodie Dzwonki chomącie wtórowały Climury lozsuwały się na niebie jak ciężkie kotary egzotycznego teatru Tu i ówdzie błysnęła gwiazdka Nagie gałęzie sto-jicy- ch drzew kreśliły fantas-tyczne desenie w granatowej bieli nocy Jadwidze przyszło na myśl że jedzie jak Santa Claus z dalekiej północy z podarkami na Święta W u- - szacli dzwoniła jej dziwnie i natrętnie melodia: "Jingle Eells Jingle bells jingle all the way" Nagle melodia się urwała Bo oto przyczajone w śniegu — kwadracikami różnymi znajomymi jej fres-kami pojawiać się poczęły zabudowania znanej jej wios-ki wioski rodzinnej! — A to już i L Czy paniu-sia tu urodzona? — Po nie-skończonym milczeniu ode-zw ało się niediwiedziowate widmo wąsatego chłopa w baraniej czapie O tak! Trzydzieści pięć lat jak się stąd wyemigro- - 1 szczei zyio czarne zęoy paii- - wało Łzmat czasu! Juz i pa-mięć wszystkiego się zatarła One forgets — Co mówicie? — Mówię że się zapomina po tylu latach — Tu mieszka Olejarczyk — chłop wskazał biczyskiem — Tam dalej Szmulicha co jej chłopa Niemcy rozstrzela-li To ponoć przez jego ba-bę Słyszeliście o tym? Szmu-licha w waszym wieku chyba to ją se i pamiętacie — A jak się nazywała za panieńskich czasów? — To ta Helena z Budni ków — Laboga! Co mówicie? To cna tu mieszka? Toż to — A wicie przez co niby jej chłopa zastrzelili? Bo się wodziła z jakimś Niemcem Czech to był ponoć ze straży pogranicznej Zachodził do nich niby to jajka kupować Slychy doszły Szmula i on se zaczatował na nich Niewiado-mo co tam odkrył Ludzie lóżnie pietą Mozę to i nie prawda Dosyć że chłop się wściekł i widłami Niemiaszka strasznie podźgał Na drugi dzień przyszli innni Niemcy też z tej straży i rozstrzelali go przy świniach w chlewie bo akurat świniom żreć dawał Od tego czasu Helka ponoć nie taka jak powinna być Miała pięcioro dzieci Troje wywieźli do Niemiec: stamtąd nie wróciły a dwoje to niby Janka i Franek wyuczonych Janka se we Wrocławiu a Franek gospodaruje z matką Uczony ale nic nie warty Jak to w mieście przezywają: chuligan Jadwiga myślała tymcza-sem o tej Helence która była jej jedyną najlepszą koleżan-ką z czasów młodości A więc takie jej losy? Nikt mi o niej nie pisał — pomyślała Bied- - I K WI u: m x W X lei 728-797- 4 I X s na kobieta! westchnęła otu-liwszy się kołnierzem futrza-nym bo zaczęło dąć od półno-cy — A oto i wasi Otrębscy! To nie wiedzą że przyjeżdża-cie? O rety! Co to będzie za rajwach! Juz ja se to wyo-brażam — zawołał woźni-ca Całe domostwo było zawia-ne śniegiem tyLko ogrodzenie kow uom był pogrążony w ciemnościach a z sąsiedniej sujni ledwo ledwo cedziło się światełko Chłop wstrzy-mał spocone parą buchające parsKające siwki zeskoczył z wozu okręcił lejce o palik wystającego płotu 1 zbliżyw-szy się 00 Jadwigi zapytał: — ino co wysiądziecie pa-ni mam was zniesc? — doczekajcie jeszcze tro-chę poczekajcie Niech se jeno trochę tchu nabiorę — A co to przecie san pa ni nie ciągła! — Cicho człowieku! Nie żartuj se tylko! Jakbyś ty uzyaziesci pięć lat swojej Liiaiupy nie widział — Psiakręć! Toz to i praw-da Ja se tego nigdy w gło-wie nie przeustawn loc to uk jak z aresztu wrócić — ci zet nyni czapę tutrzaną do tyiu pourapai się po lekko powleczonej łysinie spiunąt vv śnieg 1 znowu rzekł: — No to te walizki pani za tyn zniosę zanim się pani ocuci — zanieście je pod stajnię ale nikogo nu taiu me zwduic! toy 1111 to oyio cicncem Jak wi ouue 10 wam zapiacę 1 po-jeuzie- ue sobie UKiej? Chłop przeniósł cicho wa-lizki pi zez piot przeuroczy w-ti- y uu sineg równał się pra-wi- d z piotein uay wroiii ja-uwi- £a uaia mu uwa doiaiy i pawicę papierosów ia jej lozKaz oojecnał cicho obwią-zawszy dzwonki szmatką by nie oyio naiasu Jadwiga po-szi- a siaaaim cniopa do stajni berce łomotało w piersi a-giou- iięia pizez szparę w u-iiyioii- ycn urzwiacn 1 zaraz za-uwdz- yid znaną sprzed wieiu idt scenę Kooietę obracającą powon 1 z tiuuem ciężkie zar- - (zakończenie na str UD) Życzenia z Oshawy NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU przesyła swym Klientom i całej Polonii OSHAWA DAIRY LTD 431 Simcoe St Oshawn & moc serdecznych życzeń świątecznych i noworocznych śle swym Klientom i całej Polonii Oshawa Hardware & Eleclric Skład towarów żelaznych i farb Ceny bezkonkurencyjne 8 Church St Oshawa Ont (corner King St) Tel 723-762- 4 jtf 5l!!!''eiiictsitciie!eiei€tetC!€!g1c!C!clclcl51ce WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU życzy SS Douo Wilsnn Mpn'c W v u ff vHł 2312 Simcoe St Oshawa Ont 53 czy czas S I i St VTV w0 S W L S wl X X WWKCi NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA & i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU & składa całej Polonii Mj OSHAWA MEAT PRODUCT Właściciel KRECHOWICZ R'R 3 Oshawa Ont Tel 725-753- 1 £ -- V M $ 83 Si £ Wio g NAJLEPSZE ŻYCZENIA h § ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE zasytają swoun Klientom 85 I Henderson Concrełe Producis Lid Fabrykanci artykułów betonowych temeniowych $ 1089 NelsonTel Oshawa Ont 723-222- 6 S S xs X I te issiaassiffissaassjossaassgg & WIĄZANKĘ ŚWIĄTECZNYCH i NoSA składa swej Klienteli i f}[ Jury Love [( PRESCRIPTIONS COSMETICS 8 King FSRtEEE CITY WIDE DEL 723-224- 5 enr n "Rwftr"r'lyn hnierzg '' ' juu nossi1 ana Kd w Tel 623-336- 1 whitłw' rlnci -- ™' 31 Brocl 668-339- 4 jl UWZtZ-ZtZtUZlZlZWJZlZlztztZ-K BI 530Simt„ lllllllllf H okazji świąt Bożego Kar& 1 Nowego Najlepsze ź szczęścia 1 wodzenia J Foley Plumbii & Heafing Lid Wszelkie prace kanalizacyjne i om wykonywane natychmiast i z College Ave OshawoJ teteitei!cistiieiistcieiicienici{Wc & Wesołych Świat Rnienn Wn sn K S 31 & 8 (W 3! S3 n $ I I B3 -£- $j tó Tel Tel 728 rpi„ Tel Z Roku ro ńk gna JI9 Tel 1 szczęśliwego Nowego M życzy BLACK7S MEN'S WEA r 74 Simcoe St N Oshanl Tel 723-361- 1 !5!S!S'lSt5c!2!gtc:S[2t4!S[S!S!{:'6:St !t! WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO I ROKU śle swej Klienteli i całej Ti YINCIAL Właśc RYSZARD SCIUK 259 St S Osbd Tel 723-456- 1 etctstcłftstcigigtstgtztsisigtgtstscisęteistgtscffKr ŚWIAT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO EO zasyła swej Klienteli t cuiej łw CENTRAL PHARMAC Właśc OREST L SALMERS B5c (apteka w której rozmawia się paf 21 1 Simcoe St S Oshavd Tel MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ ŚW swoim Klientom i całej składa J E 183 Oliv Av OsliJ NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z RACJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 1 NOWEGO ROKU SKŁADA CAŁEJ POLONU W OSHAWIE Oshnw 723-119- 1 NOWEGO PRO TILE Simcoe WESOŁYCH 723-107- 0 I NOWOROCZNYCH ZYGMONT GROCi Tel 723-914- 1 ffi lteiSttt5lClStSIllSlCS''8-:'-- { F?H5!?3£S£Ssfe mrwMt4 Hi 00CocTAUriPL --ZWlA'1 w OSHAWIE Franciszek M ty„Oj AMLig_crCt Łju W Tel 725-425- 7 5W1& i &avSSF£2 1 rS A - Jf-- FU ' r&il F m
Object Description
Rating | |
Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 17, 1966 |
Language | pl |
Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
Date | 1966-12-17 |
Type | application/pdf |
Format | text |
Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
Identifier | ZwilaD3000354 |
Description
Title | 000464a |
Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
OCR text | p ż r ' i ! " c- - 4 - r-- i r I r : ! = 1 r--: '1 ir:: i i- -: "" : i U ''i f ' "'! ' u t !tf i i' 5i - r' f: ' i ' 5- - r 15 jcw i i I? k: I r ł :' 1 1 I i : : [: ! I' I I i -- i5 łt' "'- T ' 1 i-' !"! ii I !sl H ' ' ! : ' N i ' "IM llir T ł } r -- 4 s jłj- - - HĄt J ' - ? i ł ! i thLyiIjFl A? 1 rK f C & f Ł if i" l£ I- -lit 'łt 8sX X ty i 'ii Si i x X x tt X W i x X X I ftMrSmv&ffiwśSm&gaffi5M llp#i Życzenia OśhawO m¥km paMj Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU serdeczne życzenia slą Klientom i Polonii Oshawskiej Creighłon Drynan Murdoch & Uictor ADWOKACI — OBROŃCY 5 Simcoe N Oshawa Ont 723-344- 6 r3 "iSllIilPf Wesołych świąt Bożcyo Narodzenia i Szczęśliiuego Noiucyo Roku składa wszystkim sioym Klientom i Przyjaciołom ZEN WARETOA AGENT STATE FARM INSURANCE Asekuracja automobili od ognia na życie 203 Oshawa Blvd N Oshawa Ont 725-584- 1 I I s 8 Przyjemnych Śiuiąt Bożego Narodzenia § cZmżo szczęścia Nowym Roku składa k Florist RB Reed Sons I § Simcoe St N Oshawa Ont W & 728-738- 6 g$ fe 163BIoorSKW Oshawa Onł S 728-738- 9 g DUŻO SZCZĘŚCIA RADOŚCI OKAZTI fiWIAT rJ :l ta swjm Sh )& fa 28 S 3? BOŻEGO NARODZENIA NOWEGO ROKU życzy Guide Realty Limited Kupno lub sprzedaż domu prosimy Tel 723-528- 1 16 Simcoe St S Oshawa Ont SPRZEDAWCY: Leonard Rissell JS William Blasko Iłalo Borłolussi Evelyn Cassel °s Robert Cooper SA Lloyd Corson JvJ Steve Englert K$ Marilyn Fitzgerald tfi Roy Flintoff J Jack Graham Mary Kuzmych SS Orma MacMillan Tcl Tel Tcl Tcl 434 St S 249 King St E 'O dzwonić Leon Manitius Walter Mittler Ernest Mucller Shirley Morency George Nymeyer Judith 0'Donnell Jean Peacock Lucas Peacock Eleanor Thompson Joan Wilson Dick Young 6!C'!e!€!eieIC!e!C!(t!Ct!-1c!S-{!c!etf:g!-!C!-C!5t£itjc- !e oA-a-yt śiyąi Bożego Narodzenia Nowego Roku Najlepsze Życzenia Szczęścia Powodzenia składa Pickwick Cleaners Ltd Simcoe Tcl 728-513- 3 16 Bond St § 1 I r-- ? 0 sV I i SS I I ES W El I 2K ss V v I s i w - & I — v t i W _i i V? ~ I 7 n i i £3 $ X RS X X cvi X X 684 Hortopc St — Oshawa Ont W STR 33j nfc£i-fa-i'frgtWg3l-fr "TWI ATKOWiee":_= ROf5 NAROOTENtF OfmmI --1M l ? WSZYSTKO CO MAM Dalszy ciąg ze str 37 knęła po angielsku w kom-pletnej detonacji — A niech siedzi przy piecu jak jej tam cieplej Widać nie ma przy-tuliuejszeg- o kata O Boże li-tosti-w}' llae pity on her! Staruszka doznawszy tego nieoczekiwanego wstawienni-ctwa podniosła się na klęczki i jak urzeczona zaczęła się zbliżać w tej pozycji do nad-chodzącej Jadwigi — O pani najmiłosierniej-sa- ' — jęczeć poczęła złoży w -- F7 błagalnie ręce jak do mo-dlitwy — O wielce można pani' Czy to prawda ze cię moje uszy słyszą? A oczy mo-je oglądają? Jadwiga zapatrzała się zgro-zą widowiska przejęta w wy-trzeszczone oczy staruszki Lat jej chyba by się nie doli-czył Zmarszczki ruchome krzykliwe wypierające się wzajem na jej twarzy drgały straszliwym dramatem czło-wieka Nim Jadwiga oprzy-tomniała ręce staruszki szar-pały ją za poły futra a usta jej zwiędłe ciągłym jękiem luchome obcałowywały brze-gi jej palta Jadwiga cofnęła się pospiesznie Kobieto' For Pcte's sake! Zostaw te cere- - giele Za kogo bie-- 1 jaKl?' P° was nie przy-iesz- ? Ja nie jeżdżą? tam święta Ja taka sama jak ty jeno w lepszej trocha sy-tuacji Thafs all! Idź tam pod piec i siądź sobie! — rzekła Jadwiga wskazując piec rę-ką — Panie kolejarzu daj jej pan jakie krzesło! Co to ona pies zęby na podłodze wysia-dywała? "Zawiadowca spojrzał na Ja-dwigę z ironią Chciał już coś wyrąbać ale ugryzł się w ję-zyk i potulnie przyniósł ze swojego biura dwa krzesła Stara cofnęła się do krzesła pomacała je wpierw jakby z niedowierzaniem a potem po-stękując usiadła Kolejarz u-lot- nił się tymczasem Jadwi-ga spojrzała w stronę wyjścia gdzie zniknął urzędnik Zro-zumiała że trzeba będzie tro-chę poczekać Widząc gapiącą się ciągle na nią staruszkę zagadnęła: — A wy co za jedna? Co to już nic ma dla was przytułku? Co wy tu robicie na tej sta-cji? — Pani wielmożna pani ja- - mcrycka — rzekła i drżeniem w giosio staiuszKa — toz ja tutaj z tej wsi się wywodzę! Dzieci przemarnowaly wszyst-ko com na nie spisała i poszły w świat Janek mój syn to gdzieś az na tych ziemiach za-cnodn- ich A Andzia — ona w Przeworsku O wielka z niej pani! Całe dnie siedzi se w biurze nic jinszego nic 10-- bi jeno se u doktora na pa-pu-KU- ch skrobie Byłam tam raz u niej to jest gdzie robi wypędziła mnie! Syczała jak osa: — Nic pokazujcie się tutaj! Nie róbcie mi wstydu! Ja tu żebraków nic przyjmu-ję! — Tak mi córka rouzona powiedziała! Na twarzy starej pojnwiia się srebina mimo ze po-kurczonych mięsni zaucn spazm piaczu nie poruszył byiam u niej na Zielną uo tam jest suczny ko? 1 to pizy oKazji i luuzie cos dadzą 'iciaz znów nu starej stęskni-ło się za Andzią byle cnoc z daleKa ją ujrzeć choć na Święta Mam ci ja dla niej cpidieK od samego wielebne-go proboszcza — może go w ezmic Bo co w ięcej jej dac? Ona się wszystkiego brzydzi Jadwiga nuętosua w ręce swój bilet i ukradkiem ociera-ła izy W tej cliwm wszedł kolejarz Podszedł starej na bezpieczną odległość i za-sycz- ai: — Zaraz pociąg Przeworska! Mówiłem ci sta-ra ze biletu nie dostaniesz! Pieniądze muszą byc dane w caiosci Mnie na raty biletów nie wolno sprzedawać! Ja ze swojej kieszeni Ula oziaoow me oędę łożył — A co takiego proszę pa-na co? — zapytała Jadwiga — Co takiego? No pani od wczoraj siedzi tu i ludzi molestuje zcoy jej na bilet dali I mnie w rooocie przeszkadza i jęczy żebym jej bilet dał za parę drobma-Ko- w — Paniczku jasny — w trą-ciła staruszka — toc widzisz ze daję co przez mie-siąc przędłam u Bolaków za ty eh parę groszy na kolej i za brzucn strawy Rzucili parę miedziaków jak psu A jak karnnu? Świniom lepiej pa-chniało w korycie niz mnie 10 żarcie — A co mnie to obchodzi? Daj mi święty spokój! Ja mam swoje obowiązki [ Jadwiga wstała energicznie z krzesła i podeszła do siada-jącego za stołem kolejarza — Daj jej bilet do Przewor-ska! Tam i z powrotem' Ja zapłacę — Ależ! Ależ! — żachnął się kolejarz — Never mind To mój biz-nes- s! — Po chwili Jadwiga wręczyła starej bilet i dodała doiara mówiąc: — A to masz żebyś se cos na święta do je-dzenia kupiła Stara schwyciła ją za rękę i Uiciała całować Jadwiga wy-szarpnęła dłoń a poklepawszy staruszkę po ramieniu szep-nęi- a wzruszona: — I niech ci toikę Bog odmieni! Niech od-mieni! I jedź se z Bogiem Je-edź- ! Stara pozbierała szmaty le-zące wokół pieca szmaty słu-żące jej za posłanie i pospiesz-nie pokuśtykała do drzwi w obawie by ktoś nie rozmyślił się i nie zabrał jej ofiarowa-nych skarbów Kolejarz tym czasem jaK nie ten sam — a-rogan- cki przed chwilą urzęd-nik państwowy przytknął rę-kę do czapki i z uśmiechem zalotnej hieny zagadnął: — A do kogo tak Pani? ! ty mnie ™Kt ksiądz ani jaka łza do do wiuzi mogę — Chyba nie —odpowie-działa Jadwiga — Wysłałam tclegramę z Warszawy ale chyba nie dostali — Gdyby dostali to ja bym 0 tym wiedział bo ja tp rze-czy tu załatwiam Sama pani wysyłała? — Nie jakiś agient podróż-niczy —A no nabili panią w pa-kę A ja się całej sprawy do-myślałem i juz znalazłem dla pani furmankę Do kogo to pani zechce jechać? — Do Otrębskiej Do tej Anieli co to z Luoockkh się wywodzi — Nagle Jadwigę przeszyły dreszcze A czegoz to on tak żywo się mną zajął? 1 konie najął bez mojej wie-dzy nim jeszcze co napom- knęłam? Skąd on wiedział ze ja akurat iurmankę potrze-buję? — Tę ostatnią myśl Ja-dwiga wypowiedziała głośno — Tego domyśleć się nie sztuka — odpowiedział kole- - jaiz — Z takimi tęgimi wa-lizkami to i do najbliższej chałupy pani nie dobrnie Toz to zaspy na półtora metra gdzie niegdzie! Ja mam tu swojego szwagierka pod ręką Kto jeno przyjedzie to on go-towy do arogi To tak proszę pani jak te taksówki w mias-tach — A drogo on chce za ta-kiego rajta? Za taką jazdę niby? — poprawiła się Jadwi-ga — A ja tam nie wiem! To jeno wiem ze go Pani nie skrzywdzi Jadwiga bala się ogromnie bo się jej przypominały naj-różniejsze opowiadania ze sta-tku Ludzie różnie bajali bo przy takiej dłuższej podróży mntazja ponosi Mówił ten chudy Chmera z Montrealu ze w Polsce to za dolara to i gardło by poderżnęli w bia-ły dzień gdyby się milicji nie bali Ale czy to prawda? Co robić? — rozmyślała Jadwiga odwracając twarz od koleja-rza by nie wyczytał jej po-dejrzeń — A ten niby wasz kuzyn to bezpieczny człowiek? Nie pije czy co? — Ale z pani naiwna ko-biecina! Juz widzę że mnie o cos pani posądza Ponoć tacy przyjezdni z zagranicy to o-krutec- znie nieutni Patrzą na nas jak na borsuków — ugry-zie czy nie ugryzie? A ja za-lęcza- m pani ze mój szwagier nie gryzie Nie ma zębów Wszystkie mu kobyła wyd a! O przepraszam najmoc-niej! W rów panią nie wywa-li a co do picia to popijemy obydwa jak wróci za te dolar-k- i co mu pani raczy dać za latygę Konie niosły sanie jak roz-szalałe Jadwiga nie pamięta-ła już dawno takiej jazdy Chłop siedzący na przedzie pogwizdywał wesoło znane jej z młodości melodie Dzwonki chomącie wtórowały Climury lozsuwały się na niebie jak ciężkie kotary egzotycznego teatru Tu i ówdzie błysnęła gwiazdka Nagie gałęzie sto-jicy- ch drzew kreśliły fantas-tyczne desenie w granatowej bieli nocy Jadwidze przyszło na myśl że jedzie jak Santa Claus z dalekiej północy z podarkami na Święta W u- - szacli dzwoniła jej dziwnie i natrętnie melodia: "Jingle Eells Jingle bells jingle all the way" Nagle melodia się urwała Bo oto przyczajone w śniegu — kwadracikami różnymi znajomymi jej fres-kami pojawiać się poczęły zabudowania znanej jej wios-ki wioski rodzinnej! — A to już i L Czy paniu-sia tu urodzona? — Po nie-skończonym milczeniu ode-zw ało się niediwiedziowate widmo wąsatego chłopa w baraniej czapie O tak! Trzydzieści pięć lat jak się stąd wyemigro- - 1 szczei zyio czarne zęoy paii- - wało Łzmat czasu! Juz i pa-mięć wszystkiego się zatarła One forgets — Co mówicie? — Mówię że się zapomina po tylu latach — Tu mieszka Olejarczyk — chłop wskazał biczyskiem — Tam dalej Szmulicha co jej chłopa Niemcy rozstrzela-li To ponoć przez jego ba-bę Słyszeliście o tym? Szmu-licha w waszym wieku chyba to ją se i pamiętacie — A jak się nazywała za panieńskich czasów? — To ta Helena z Budni ków — Laboga! Co mówicie? To cna tu mieszka? Toż to — A wicie przez co niby jej chłopa zastrzelili? Bo się wodziła z jakimś Niemcem Czech to był ponoć ze straży pogranicznej Zachodził do nich niby to jajka kupować Slychy doszły Szmula i on se zaczatował na nich Niewiado-mo co tam odkrył Ludzie lóżnie pietą Mozę to i nie prawda Dosyć że chłop się wściekł i widłami Niemiaszka strasznie podźgał Na drugi dzień przyszli innni Niemcy też z tej straży i rozstrzelali go przy świniach w chlewie bo akurat świniom żreć dawał Od tego czasu Helka ponoć nie taka jak powinna być Miała pięcioro dzieci Troje wywieźli do Niemiec: stamtąd nie wróciły a dwoje to niby Janka i Franek wyuczonych Janka se we Wrocławiu a Franek gospodaruje z matką Uczony ale nic nie warty Jak to w mieście przezywają: chuligan Jadwiga myślała tymcza-sem o tej Helence która była jej jedyną najlepszą koleżan-ką z czasów młodości A więc takie jej losy? Nikt mi o niej nie pisał — pomyślała Bied- - I K WI u: m x W X lei 728-797- 4 I X s na kobieta! westchnęła otu-liwszy się kołnierzem futrza-nym bo zaczęło dąć od półno-cy — A oto i wasi Otrębscy! To nie wiedzą że przyjeżdża-cie? O rety! Co to będzie za rajwach! Juz ja se to wyo-brażam — zawołał woźni-ca Całe domostwo było zawia-ne śniegiem tyLko ogrodzenie kow uom był pogrążony w ciemnościach a z sąsiedniej sujni ledwo ledwo cedziło się światełko Chłop wstrzy-mał spocone parą buchające parsKające siwki zeskoczył z wozu okręcił lejce o palik wystającego płotu 1 zbliżyw-szy się 00 Jadwigi zapytał: — ino co wysiądziecie pa-ni mam was zniesc? — doczekajcie jeszcze tro-chę poczekajcie Niech se jeno trochę tchu nabiorę — A co to przecie san pa ni nie ciągła! — Cicho człowieku! Nie żartuj se tylko! Jakbyś ty uzyaziesci pięć lat swojej Liiaiupy nie widział — Psiakręć! Toz to i praw-da Ja se tego nigdy w gło-wie nie przeustawn loc to uk jak z aresztu wrócić — ci zet nyni czapę tutrzaną do tyiu pourapai się po lekko powleczonej łysinie spiunąt vv śnieg 1 znowu rzekł: — No to te walizki pani za tyn zniosę zanim się pani ocuci — zanieście je pod stajnię ale nikogo nu taiu me zwduic! toy 1111 to oyio cicncem Jak wi ouue 10 wam zapiacę 1 po-jeuzie- ue sobie UKiej? Chłop przeniósł cicho wa-lizki pi zez piot przeuroczy w-ti- y uu sineg równał się pra-wi- d z piotein uay wroiii ja-uwi- £a uaia mu uwa doiaiy i pawicę papierosów ia jej lozKaz oojecnał cicho obwią-zawszy dzwonki szmatką by nie oyio naiasu Jadwiga po-szi- a siaaaim cniopa do stajni berce łomotało w piersi a-giou- iięia pizez szparę w u-iiyioii- ycn urzwiacn 1 zaraz za-uwdz- yid znaną sprzed wieiu idt scenę Kooietę obracającą powon 1 z tiuuem ciężkie zar- - (zakończenie na str UD) Życzenia z Oshawy NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU przesyła swym Klientom i całej Polonii OSHAWA DAIRY LTD 431 Simcoe St Oshawn & moc serdecznych życzeń świątecznych i noworocznych śle swym Klientom i całej Polonii Oshawa Hardware & Eleclric Skład towarów żelaznych i farb Ceny bezkonkurencyjne 8 Church St Oshawa Ont (corner King St) Tel 723-762- 4 jtf 5l!!!''eiiictsitciie!eiei€tetC!€!g1c!C!clclcl51ce WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU życzy SS Douo Wilsnn Mpn'c W v u ff vHł 2312 Simcoe St Oshawa Ont 53 czy czas S I i St VTV w0 S W L S wl X X WWKCi NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z OKAZJI ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA & i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU & składa całej Polonii Mj OSHAWA MEAT PRODUCT Właściciel KRECHOWICZ R'R 3 Oshawa Ont Tel 725-753- 1 £ -- V M $ 83 Si £ Wio g NAJLEPSZE ŻYCZENIA h § ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE zasytają swoun Klientom 85 I Henderson Concrełe Producis Lid Fabrykanci artykułów betonowych temeniowych $ 1089 NelsonTel Oshawa Ont 723-222- 6 S S xs X I te issiaassiffissaassjossaassgg & WIĄZANKĘ ŚWIĄTECZNYCH i NoSA składa swej Klienteli i f}[ Jury Love [( PRESCRIPTIONS COSMETICS 8 King FSRtEEE CITY WIDE DEL 723-224- 5 enr n "Rwftr"r'lyn hnierzg '' ' juu nossi1 ana Kd w Tel 623-336- 1 whitłw' rlnci -- ™' 31 Brocl 668-339- 4 jl UWZtZ-ZtZtUZlZlZWJZlZlztztZ-K BI 530Simt„ lllllllllf H okazji świąt Bożego Kar& 1 Nowego Najlepsze ź szczęścia 1 wodzenia J Foley Plumbii & Heafing Lid Wszelkie prace kanalizacyjne i om wykonywane natychmiast i z College Ave OshawoJ teteitei!cistiieiistcieiicienici{Wc & Wesołych Świat Rnienn Wn sn K S 31 & 8 (W 3! S3 n $ I I B3 -£- $j tó Tel Tel 728 rpi„ Tel Z Roku ro ńk gna JI9 Tel 1 szczęśliwego Nowego M życzy BLACK7S MEN'S WEA r 74 Simcoe St N Oshanl Tel 723-361- 1 !5!S!S'lSt5c!2!gtc:S[2t4!S[S!S!{:'6:St !t! WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO I ROKU śle swej Klienteli i całej Ti YINCIAL Właśc RYSZARD SCIUK 259 St S Osbd Tel 723-456- 1 etctstcłftstcigigtstgtztsisigtgtstscisęteistgtscffKr ŚWIAT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO EO zasyła swej Klienteli t cuiej łw CENTRAL PHARMAC Właśc OREST L SALMERS B5c (apteka w której rozmawia się paf 21 1 Simcoe St S Oshavd Tel MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ ŚW swoim Klientom i całej składa J E 183 Oliv Av OsliJ NAJLEPSZE ŻYCZENIA Z RACJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 1 NOWEGO ROKU SKŁADA CAŁEJ POLONU W OSHAWIE Oshnw 723-119- 1 NOWEGO PRO TILE Simcoe WESOŁYCH 723-107- 0 I NOWOROCZNYCH ZYGMONT GROCi Tel 723-914- 1 ffi lteiSttt5lClStSIllSlCS''8-:'-- { F?H5!?3£S£Ssfe mrwMt4 Hi 00CocTAUriPL --ZWlA'1 w OSHAWIE Franciszek M ty„Oj AMLig_crCt Łju W Tel 725-425- 7 5W1& i &avSSF£2 1 rS A - Jf-- FU ' r&il F m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000464a