000023 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
NM
Jan Banach
Wyprawa w nieznane
W połowie 1941 r pozbyliś-my
się już w zasadzie przy-gnębiającego
wrażenia że
brak ran doświadczenia w
prcy wywiadowczej Począt-kowo
każda odprawa w FELI
rozpoczynała się od wystą-pień
że centrala powinna nas
wesprzreć zawodową kadrą
wojskowych wywiadowców
Mogliśmy jednak tylko o tym
marzyć W każdym razie
świadomość ze jesteśmy ama-torami
w wywiadzie skutecz-nie
paraliżowała nasze poczy-nahi- a
Początkowo nawet tak
mato skomplikowane zadanie
jalf obserwacja transportów
wojskowych sprawiało nam
sporo kłopotu Zwyczajnie —
jak to się mówi — nerwy od-mawiały
nam posłuszeństwa
Taki stan ducha nie byl do-brą
prognoza na przyszłość
Właśnie brak doświadczenia
spowodował ze kiedyś o mały
włos nie postrzelalibyśmy sie
podczas nieudolnie zorganizo-wanego
spotkania z kolegami
z konspiracji
Ale ten stan powoli zmie-niał
się na lepsze i — jak
pamiętam — chyba ustąpił
już zupełnie w połowie czter-dziestego
pierwszego roku
Iic w tym dziwnego nabiera-liśmy
bowiem rutyny a kilka
udanych akcji dość mocno
podreperowało morale Po-stanowiliśmy
rozszerzyć teren
naszego działania
Tym sposobem w lecie
czterdziestego pierwszego już
pb napaści Hitlera na ZSRR
jedna z odpraw poświęcono
właśnie temu zagadnieniu
'Odprawa na którą przybyli
Wszyscy najbliżsi współpraco-wnicy
naszej komórki odbyła
s)'ę już tradycyjnie w domu
Brunona Wojewódki w Gdyni
przy ul Starowiejskiej 24
Zadecydowaliśmy że należ-y"
przedsięwziąć kilkudniową
ptydróz aby przeprowadzić
pierwsze poważniejsze rozpo-znanie
terenów leżących mie-chy'
Gdańskiem a Szczecinem
Aklyw postanowił że najle- -
tilj będzie jeśli pojadą dwie
trzy osoby Ostatecznie
Wybrano Roberta Szeleziń-skieg- o
("Wilka") — oficera
rezerwy z zawodu nauczycie-la
oraz "Lisa" — to znaczy
mnie Potem zadecydowano
żefdodatkowo pojedzie z nami
śzHf sztabu Samodzielnej Gru-py
Operacyjnej "Odra" —
mówiąc z "Bosma-riśhi- "
miałem już wcześniej
wyruszyć na podobny rekone-sans
ale z jakichś powodów
już nie pamiętam z jakich
Wyjazd nie doszedł do skutku
' 'Do tej postanowionej przez
dktyw podróży przygotowa
B"
Z walk na (1)
łem się nader starannie Do-szedłem
do wniosku ze naj-więcej
zobaczymy podróżując
samochodem W tym celu
podszykowalem służbowy wóz
marki "Adler" Poza tym
przygotowałem odpowiednie
dokumenty — kartę drogową
delegacje i tym podobne
Najpierw pojechałem do
Kościerzyny skąd zabrałem
"Wilka" Potem juz wspólnie
jechaliśmy wzdluz poligonu
ćwiczebnego 44 — przez
Chojnice do Szczecinka
W Szczecinku miejscu pra-cy
i zamieszkania "Bosmana"
spotkało nas pierwsze niepo-wodzenie
Oto szef sztabu
"Odr" nie mógł z nami po-jechać
gdyż nie pozwoliły
mu na to obowiązki w pracy
Jednak "Bosman"' wyposażył
nas w hasła wskazówki i swo-je
bezcenne pieczołowicie ze-brane
wiadomości Tak uzbro-jeni
ruszaliśmy w dalszą dro-gę
Nieprzjjemna pmgoda
spotkała nas w Kaliszu Po-morskim
Początkowo nerwy
mieliśmy napięte bacznie
zerkaliśmy na pobocza szosy
Później rozmawialiśmy i to na
tematy dosyć obojętne Na-wet
zaczynało robić się tro-chę
sennie w samochodzie
I nagle — wojskowy patrol
kontroli drogowej Zahamo-waliśmy
z wielką wprawą
spokojnie ale dusze mieliśmy
na ramieniu Bo tak j-s-t:
człowiek wie że wszystko jest
pozapinane na ostatni guzik
dokumenty w porządku ale
doświadczenie uczy ze zawsze
może wyskoczyć coś czego
nie można było przewidzieć
Skończyło sie jednak szczę-śliwie
Sprawdzono dokumen-ty
skontrolowano wóz i dano
znak że możemy odjeżdżać
No aleśmy dodali gazu! Przy-goda
jednak nadspodziewanie
szybko uleciała nam z pa-mięci
Noc spędziliśmy w Chojnie
u lekarza Gustawa W który
byl kolegą dra Zawadzkiego
z "Gryfa Pomorskiego" Dr
W podzielił sie z nami swoi-mi
informacjami na tematy
nas interesujące
Wyjechaliśmy z Chojny o
świcie z nową koncepcją tra-sy
W miejscowości Schwedt
skręciliśmy w kierunku
Prenzlau Odcinek między
tym_ miasteczkiem a
nam się interesu-jący
Około piątej rano spot-kaliśmy
robotników Wiele dalibyśmy
za informacje dokąd i do ja-kiej
pracy maszerowali' robo-tnicy
Skojarzyliśmy jednak
sobie opowiadanie dra W o
zakładach zbrojeniowych któ
W Korkozowicz
' Opisuje następnie jak w tym powiecie
zastawionym przez księcia mazowieckiego
Krzyżakom zamieszkałym więc przez lud-ność
polską Litwini i Tatarzy uważając
blyą ziemie za teren nieprzyjacielski
"'srodze i po barbarzyńsku ją pustoszy-li'''"
zabierając ludność w niewolę Do-piero
oburzone polskie rycerstwo jak i bi-skup
Jastrzębiec zażądało od obu wład-ców
by rozkazali owych jeńców wypuścić
co też się i stało
" Następnie zaś kronikarz notuje- - "We
środę dnia dziewiątego lipca ze wsi Bę-dzin
Władysław król polski wraz z Alek-sandrem
wielkim księciem litewskim
Wkroczyli w kraj nieprzyjacielski prze-bywszy
szczęśliwie za łaską Bożą bór roz-ciągający
się na dwie mile drogi"
Istotnie zachodnia odnoga ciągnącej się
ii! Wkrą puszczy zagrodziła drogę posuwa-jącej
się armii Powiadomiony o tym zaw-czasu
przez miejscowych przewodników
'książę Witold idący na jej czele wzmocnił
"'sftaż przednią chociaż Tatarzy którzy
'pYzeszli dzień wcześniej nie zawiadamiali
o spotkaniu nieprzyjaciela w tych okoli-cach
Jednocześnie książę wysłał kilka lek-kich
oddziałów by przeczesały one las po
otiu stronach drogi
'vMimo tych wszystkich ostrożności w
chorągwiach nakazano pogotowie bojowe
taborom zaś król Władysław polecił przy-dać
dodatkową osłonę
' Droga była wąska a przez to niebez-''pieczn- a
bo w razie napaści szeregi nie mó-wiłyby
się rozwinąć do walki Biegła po
"'gruntach podmokłych więc król zafraso-wali
się myśląc o taborach Wiedziałt że
--"%ojską rozjeźdżą ją zupełnie i dla wozów
"którym kazano jechać w tyle stanie się
'ńie do przebycia Już bowiem chorągwie li-Mews-kje
z- - mokrej ziemi zrobiły błotnistą
maź z której polskie konie z_ trudem wy-''eiąga- ły
nogi
I Pchnął więc-- gońca do tyłu z rozkazem
---
by piechota cięła- - drzewa w pobliżu drogi
} maściła je gałęziami
i vi Mroczno hyjp wy bo"rze 1' wilgotno §raj
6 --TttąfeL Ł njeuinoścl truęokem wcaf
cichym froncie
Pasewal-kierrfwyd- al
maszerujace4kolumny
Kazimierz
- -- j —
re rzekomo mają się znajdo-wać
w pobliżu — z odzie-żą
robotników Jej wygląd w
zasadzie nie pozostawiał wąt-pliwości
co do tego że właś-ciciele
pracują w przemyśle
stalowym
Że coś niezwykle ważnego
musi znajdować się w pobliżu
upewniły nas znaki drogowe
które zabraniały postoju za-równo
samochodom jak i lu-dziom
"Wilk" zwolnił szybkość
ale nie dostrzegliśmy niczego
Pojechaliśmy więc dalej do
Pasewalku
Na śniadanie zatrzymaliś-my
się w niewielkiej gospo-dzie
Gospodyni pitrasiła nam
posiłek my wyszliśmy na
podwórze niby to obejrzeć
stan techniczny naszego sa-mochodu
A wszystko po to
by porozmawiać z młodym
człowiekiem którego dostrze-gliśmy
przez okno Jak się
zorientowaliśmy człowiek ów
pracował u właściciela gospo-dy
zainteresował zaś nas dla-tego
że miał na klapie literę
"P"
"Polak" — zabiły nam ser-ca
Postanowiliśmy go wypy-tać
Ale na skutek wielogo-dzinnneg- o
nawyku przemówi-łem
doń po niemiecku Młody
człowiek odpowiadał lękliwie
jakby spodziewał się za chwi-lę
czegoś najgorszego
Rozwiązał mu się język do-piero
wtedy gdy zagadnęliś-my
go po polsku W pierw-szej
chwili stanął jak rażony
gromem Potem chciał się
nam rzucić na szyję Opano-wał
się jednak w końcu i wy-znał
dlaczego nam nie dowie-rzał
Oto regułą jest że wszy-scy
cywile zatrzymujący się
w gospodzie — to gestapow-cy
Nas też o przynależność
do tej złowrogiej instytucji
posądził Na koniec oświad-czył
ze właśnie jedzie w pole
drogą obok cmentarza Jeżeli
mamy ochotę dłużej porozma-wiać
to możemy się z nim
tam spotkać Przystaliśmy na
to i wTÓciliśmy do gospody
na śniadanie
Młody człowiek okazał się
podoficerem 10 pp z Łowicza
uczestnikiem kampanii wrześ-niowej
Poinformował nas
podczas rozmowy w krzakach
że robotnicy mijani rano to
niewielka część pięciotysięcz-nej
rzeszy jeńców wojennych
zatrudnionych w zakładach
zbrojeniowych Kruppa A
wiec dr W nie mylił się
Jeńcy — ciągnął dalej nasz
rozmówca — mieszkają w ba-rakach
odległych od zakła-dów
około dwóch kilometrów
Nadto wzdłuż drogi prowadzą-cej
z Pasewalku do Szczecina
Nagie ostrza
38
trywała się w jego ponurą głębię która
zdawała się kryć niebezpieczne tajemnice
Ten i ów żegnał się ukradkiem wiadomo
bowiem było że w takich ostępach lubią
siedzieć biesy zmory strzygi i latawce
które chowają się w dziuplach zmursza-łych
drzew Najniebezpieczniejsze zaś z
nich są wilkołaki czyli zwierzęta w które
wstąpiły grzeszne dusze
Im dalej w tę głąb tym pnie zdawały
się stać bliżej siebie gęstniały wreszcie
zlewały się już w jedną nieprzeniknioną
ścianę ciemności skąd dochodziły jadących
jakieś ledwie dosłyszalne echa jakby stą-pa- ń
trzasków i pogwaru podobnego ludz-kim
głosom
Te dalekie i trudne do rozróżnienia ha-łasy
jeszcze bardziej trwożyły rycerskie
serca nieulękłe w walce z widzialnym wro-giem
ale niespokojne wobec tajemniczych
mocy Nawet przypuszczenie że mogą sły-szeć
przedzierającą się lasem boczną straże
nie trafiało do przekonania gdyż wiara w
świat czarownic ubo2qt i leśnych duchów
była zbyt silna
Po paru godzinach las począł rzednąć
stawało się coraz widniej tu i ówdzie po-między
liśćmi czy igliwiem drzew prze-dzierał
się promień słońca znacząc na leś-nym
podszyciu plamy światła Chorągiew
po chorągwi zaczęły wynurzać się z lasu
na otwartą przestrzeń skąpaną w słońcu
z kopułą niebieskiego nieba u góry po
której sunęły wielkie białe obłoki
Po polu galopowali gońcy prowadząc
nadciągające chorągwie za sobą i ustawia-jąc
je w wielki czworobok z pustym pla-cem
pośrodku Litewskie hufce już stały
w„ szeregach Kiedy 'i polskie zajęły wyzna-czone'
im miejsca w środek kwadratu-wjecha- ł
król i wielki książę w otoczeniu co
znamienitszej starszyzny i chorążych dzier-żących
sztandary "' Król Władysław ściągnął wodze i sta-nąwszy
w strzemionach uniósł dłoń do gór
ry na znak żechce mówić
Toteż-zroł}iłąs- ię zupełna cisza zakłóco-na
jedynie rozlegającym '3 tu i-- Gjfdzift
parskjMęaem Ironia
"ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ Hangary) płatek 11-- 1974 STU?
a ściślej na odcinku między
tym pierwszym miastem a
Loecknitz znajdują się dalsze
zakłady które produkują cięż-ką
amunicję i bomby Hale
produkcyjne ukryto pod zie-mią
Warunki bytowe jeńców
tam zatrudnionych są straszli-we
Poza tym upada wiara
w zwycięstwo Polski co nasi-liło
się po ataku Hitlera na
ZSRR i początkowych sukce-sach
nowego "blitzkriegu"
Po deklaracji młodego pod-oficera
ze chce nadal wal-czyć
za ojczyznę powiedzie-liśmy
mu że walczyć można
rozmaitymi sposobami Nawet
tu w Pasewalku istnieją ku
temu możliwości
I w ten sposób narodził się
nowy "nasz człowiek" o pseu-donimie
"Bzura" Odebraliś-my
przysięgę podaliśmy mu
sposoby kontaktów hasła
system pracy i pierwsze za-dania
do wykonania Na za-kończenie
umówdismy się ze
gdyby ktoś go zapytywał o
czym rozmawialiśmy na pod-wórzu
przed gospoda to ma
odpowiedzieć że o bufetowej
postawnej tłustej blondn-c- e
W południe ruszyliśmy w
dalszą drogę Szczecin pozo-stawiliśmy
z boku i dopiero
zatrzymaliśmy się w niewiel-kiej
miejscowości Struga le-zącej
na trasie do Stargardu
Strugę wskazał nam "Bos-man"
Udaliśmy się pod znany
adres wymieniliśmy hasła
("Przyjechaliśmy po sadzonki
ziemniaka") i oto już gospo-darz
— "Stary" przyjął nas
bardzo serdecznie Oddaliśmy
mu karty żywnościowe "U"
(ważne w całej III Rzeszy)
Informacje uzyskane u
"Starego" były rewelacyjne
Dotyczyły głównie lotniska w
Dąbiu i fabryki silników lot-niczych
Junkersa w Zalomiu
Wiadomości te wydały nam
się niesłychanie ważne a
więc wymagające dalszego
opracowania "Stary" oświad-czył
że zna kilku ludzi któ-rzy
tam pracują i ze utrzymu-je
z nimi stały kontakt
Wkrótce nasze wiadomości o
lotnisku i fabryce powinny
być dużo bardziej dokładne
Pożegnaliśmy się ze "Sta-rym"
i pojechaliśmy do Szcze-cinka
Po drodze zatrzymaliś-my
się w Łobzie i Połczynie-Zdroj- u
W miejscowościach
tych działały już zorganizowa-ne
bataliony Samodzielnej
Grupy Operacyjnej "Odra"
Otrzymaliśmy od "Bosmana"
adres dowódcy batalionu re-jonu
Łobez — "Czajki" Oka-zał
on dużą nieufność której
do końca nie potrafiła roz-wiać
znajomość hasła
Batalion "Czajki" liczył o-ko- ło
70 osób i był wręcz świe-tnie
zorganizowany obowią-zywał
w nim system piątko
wy Batalion miał nawet kil-ka
sztuk broni Miał także
"Czajka" plan który nas nie-co
zdumiał Bjly to mianowi-cie
szczegółowo opracowane
metody zdobycia broni od
"bauerów" i opanowania waż-niejszych
budynków urzędo-wych
w pobliskich miejscowo-ściach
Ponieważ "Odra" ści-śle- (i
z nami współpracowała
obarczyliśmy "Czajkę" zada-niami
wjwiadowczymi: miał
nam przekazywać informacje
natun wojskowej i gospodar-czej
W Polc7ynie-Zdroj- u nie za-staliś- nn
łączniczki "Magdy" i
od razu ruszjlismy do Szcze-cinka
lub do odbiorca
lub
zala że
Szczecina
przez
Zajechaliśmy tam do Gdańska Zastanawialiśmy
rem i się w sie z "Wilkiem" jak dalece
miejscowej kuźni pod pozo- - "opornym" terenem okaże
iem j naszego samo- - sie dla nas Pomorze Szczecin-chod- u
Kowalem bl nasz skie Czy nasze informacje
człowiek — "Albert" Zajął zainteresują centralę? Czy
sie a tymczasem dotrzemy do fabrjki silników
dano ze Junkersa? A do
przyjechaliśmy Kruppa? Jedno bło pewne:
Niebawem przjbU do kuź- - nas praca nielicha
ni Szczeie ciesz} 1 się z po- - tutaj Gdybym wiedział jak
wodzenia tej co bądź ry- - ogromna "No
zjkownoi rozpoznaw- - kto kogo My ich czy oni
czej Naprędce nas""' — myślałem wjezdza-s- ę
z planem Nie był jac w & Gd L klóra
nadzwczaj obfity ale
upewni! nas ze rejon" Szcze- - Podówczas powitała mnie
tina — to kąsek nie do po- - szczególnie znienawidzonym
gardzenia Przyszłość poka- - napisem: "Gotenhafen"
MEUO
Król ujął podany przez chorążego wielki
sztandar koronny czerwony z białym or-łem
pośrodku dał mu rozwinąć się na wie-trze
i przemówił tak głośno że słyszano
go nawet w ostatnich szeregach Nie kie-rował
jednak słów do rycerstwa gdyż była
to modlitwa którą wygłosił z uniesioną
do góry twarzą i tak silnym wzruszeniem
że widziano łzy w jego oczach
— Ty któremu wiamome są wszystkich
serc tajemnice wołał król a wiatr niósł
jego głos po polu — Boże Ty wi-dzisz
z Twojej wysokości że obecną wojnę
poczynam pełen ufności w Twoje i Chrys-tusa
Syna Twego miłosierdzie! Rozmaity-mi
bowiem zabiegami usiłowałem pokój z
Krzyżakami utrzymać aczkolwiek z przy-czyny
ich nadużyć haniebnego i niegodzi-wego
zagarnięcia ziem do korony polskiej
należących byłem na nich zagnie-wany!
Gdy oni wszelako odrzucili ze
wzgardą słuszne i warunki
osądziłem że ich inaczej u tych dumnych
i wyniosłych ludzi nie odzyskam chyba
siłą i orężem! W imię Twoje w ob-ronie
sprawiedliwości i narodu mego cho-Tągie- w
tę Ty litościwy Boże
racz być obrońcą i wspomożycielem mnie
i ludowi mojemu a krwi chrześcijańskiej
niewinnie przelanej nie na mnie racz po-szukiwać
ale na tych którzy obecną woj-nę
wzniecili i dotąd podniecają!
Po Jego Mości rozwinął
swój wielkoksiążęcy sztandar książę Wi-told
i również odmówił modlitwę po niej
zaś wezwał swoje i koronne wojska do za-ciętości
w walce z odwiecznym ciemiężcą
i gwałcicielem wszystkich ugod i porozu- mień w tej godzinie ostatecznego para-chunk- u
Za kniaziem Witoldem ujęli sztandary
książęta mazowieccy a za nimi i inni ksią-żęta
i wielmoże odmawiając modły i wzy-wając
do pomsty nad przeniewierczym
wrogiem i zapłaty za doznane krzywdy
Tak jak modlitwa królewska niejedne-mu
wycisnęła łzę z oka tak bojowe prze-mówienia
rozpaliły serca A kie-dy
dano znak do dalszego marszu który
odbywał się przy trzepoczących' na wietrze
chorągwiach kilkadziesiąt tysięcy piersi
rycerskich zagrzmiało jak jeden mąż staro-dawną
-- modlitwą "Bogurodzico dziewico"
Z tą pieśnią niosącą się daleko w prze--
strzei} rozległych pól [armia przekroczyła
zakonną granice'
Kosooki wypatrzył j(objrce kędjfj najle- -
gięi będzie m(dotrzeć do rzęki Pracował
mf
ZAMÓW TERAZ by DOSZŁY w POLSCE
w porę na rozpoczęcie prac wiosennych
MATERIAŁY BUDOWLANE NARZĘDZIA i MASZYNY ROLNICZE
'zlecenie wyboru' — sam zadecyduje
MJk
EKAO 67 RICHMOND ST W TORONTO ONT 'DEALER'
wiele poważnych ak-cji
wykonaliśmy właśnie w re-jonie
Wracaliśmy Bytowo
wieczo- -
zatrzmalismy
napraw
"naprawa"
znać "Bosmanowi" lotniczych
czekała
bądź zobaczymy
akc]i
zapoznaliśmy
zwiadu M
on
litościwy!
wielce
sprawiedliwe
przeto
podnoszę!
Królewskiej
rycerskie
Największe Polskie Biuro Podróży
HIGH PARK TRAVEL CENTRĘ
Jerzego ŁUCKIEGO
1 574 Bloor Sr W — Toronto Ont
Tel: 533-949- 6 5339497 533-841- 7 533-8?- "
NDYWIDUALNE GRUPOWE I CZARTEROWE
-
WYCSECIKI DO POLSKI
I RÓŻNYCH ZAKĄTKÓW ŚWIATA
Specjalna wycieczka DO POLSKI NA ŚWICTA BOŻEGO
NAPODZENIA I NOWY ROK (3 tygodnie)
ZNIŻKOWA TARYFA już od $27800
lub indywidualna do 45 dni pobytu $30300
WYIUBKMY dokumenty pas7porty wizy ZAOPATRU
JEMY v kupony Orbis SPROWADZAMY rodziny znajomych
na pobt stały lub czasowy
Nasz dział załatwia zlecenia pieniężne specja-lizujemy
się w wysyłkach samochodów kupnie
apartamentów oraz wszelkich artykułów pierw
szej potrzeby
Po wszelkie informacje zgłaszajcie się osobiście telefonicznie
lub listownie 73-- p
ADR1ATIC INSURANCE AGENCY (1965) LIMITED
Najstarsza polska Agencja wszelkich ubezpieczeń PHILIP BOMBIER
1674 Eglinton Ave West — Toronto 10 Jnt
Tel 783-615- 4
JAN ALEXAŃDROWICZ LLM
NOTARIUSZ DLA PROWINCJI ONTARIO
Kontrakty Pełnomocnictwa Tattamanty oraz Akty Czynności Prawna
okrtilont w "Ontario Notariat Art"
Pomoc prawna we wszelkich BprawacL Bodzlnnycb Spadkowych
1 Majątkowych w Polsce i Zagranicą
Wierzytelno Tłumaczenia Doliraentów — Pomoc w tmtyricjl do
US-- A 1 odszkodowaniach Hitlerowskich — Income Taz Biuro 618 Queen Sr W Toronto Ont Gonada
Tal 31-344-1 — Wieczorem: tearboroggh lil-ttSIi- C
SAMOCHÓD FIAT 126P $1150- -
tego dnia niedaleko brodu odległego od
obozu o blisko pół mili "W jego pobliżu
rosło pełno chaszczy i krzaków łozin w
których łatwo było się skryć Nieco dalej
w bok od łąki stało parę rybackich chałup
skad można by zabrać nocą łódź do prze-prawy
jeśli po ciemku brodu nie uda się
odszukać lub strzeżony byłby zbyt czujnie
Najgęściej ustawiono ją w pobliżu obozo-wych
szańców Druga linia wart znajdowa-ła
się dopiero nad brzegiem głównie przy
szańcach z bombardami
Dotarcie do rzeki nie było więc tak łat-we
Wszystko zależało od tego jaka będzie
noc Jeśli pochmurna wyprawa mogła się
udać w przeciwnym razie trudno byłoby
prześlizgnąć się niepostrzeżenie pomiędzy
posterunkami
Toteż Kosooki w ciągu dnia z niepoko-jem
spoglądał na niebo po którym nie-sione
wiatrem szybko gnały obłoki Pis
mo ojca Erazma przygotowane jeszcze no-c- ?
miał już zaszyte w obramowaniu czap-ki
z napięciem więc czekał wieczoru
Wreszcie poczęło się zmierzchać i od-trąbio- no
koniec pracy Sznury ludzi niby
kolumny maszerujących mrówek poczęły
ciągnąć w stronę obozu gdzie już wznosi-ły
się pjńrriniK7P dymu z rozpalonych na
wieczerzę ognisk Wiatr zwiewał je w bok
i rozciągał nad polami w sine smugi
— Wypatrzyłeś sobie drogę? — zagad-nął
ojciec Erazm kiedy po wieczerzy zo-stali
sami i usiedli pod wozem nakazu-jąc
Złotkowi by baczył czy nikt nie krę-ci
się w pobliżu
— Wypatrzyłem i myślę że trafię i po
omacku
— Będę się za ciebie modlił synu W
piśmie jest i o tobie A jak tam dotrzesz
daj mi jakiś znak abym się nie trapił czyś
przeszedł szczęśliwie
— Dobrze ale jaki?
— Rozpal o świcie ogień i przysyp go
świeżymi liśćmi Pójdzie z nich gęsty dym
a wtedy przyduś go trzy razy workiem
— A jeśli będzie tak wietrzno jak dzi-siaj?
Nie dostrzeżecie dymu bo go zwieje
— Masz rację — zafrasował sję ojciec
Erazm — Co zatem proponujesz? Ja mu-szę
wiedzieć czy dotarłeś szczęśliwie Je-śli
ci się nie powiedzie ruszę w następną
noc sam bo wiadomość musi do armii po-trzeć
Myślę że nie będzie jeszcze za póź-no
— My mamy nasz buksowski sposób
Używamy go jeśli chcemy dać z daleka
wiadpipość
— Jaki to? Użyj go zatem!
DWIE SALE do wynajęcia
na różne okazie z nowoczes-na
kuchni i lodówka
Po informacje proszę tak
tonować: 769-001- 7 28 Heintz-ma-n
Ave Toronto 9 Ont
W Wojtowicz sekr
63P
Dentyści
Dr A GRANOWSKA
Lekarz Dentysta
Przyjmuje codziennie także wie-czorami
1 w sobotę
175 Roncesvatles Ave Toronto
Tel 533-181- 8
S9-- P
Dr DANUTA
LUBICZ-LEPARSK- A
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim
telefonicznym porozumieniem
Tel 535-991- 7
282 Roncesvales Ave
(róg Gcoffrcy St)
13 P
I
Dr W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim
telefoniczni m porozumieniem
129 Grenadier Rd
Tel 531-425- 0
(drugi dom od RoncesyaUes) SP
Dr S W I C H E R T
Lekarz Dentysta
266 Roncesralles Are
Tel 536-440- 0
Niskie ceny protez dentystycz- -
nych
77-- P
KTO CHCE MIEĆ tanio solidnie
i szybka naprawioną telewizję
samochodowe radio i antenę
Zgłaszać się do:
c TY & Car Radio
45 Roncetvallts Avc
TcWm SSS-a- m NP
Optometryści
L LUNSKI RO
M LUNSKI OD MSc
470 College St
(blisko Bathurst St)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
921-392- 4 w jęz polskim
921-007- 8 w jęz angielskim
P
B BUKOWSKA-BEJNA- R OD
274 Roncesvalles Ave
(prz Geoffro) Wi7l po telefonicznym
poro7iimlrnm
532-549- 3
J SZYDŁOWSKA OD
637 St Clair Ave W
(blisko Bathurst St)
Wlzt po telefonicznym
porozumieniu
653-378- 4
S BROGOWSKI OD
412 Roncesvalles Ave
(blisko Houard Park)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
531-425- 1
GORDON S MERRITT
OPTOMETRYSTA
1175 Dundas St West
(at Osslngton Ave)
Toronto Ont
Telefon: 535-640- 0
31-- P
DOKTOR CHIROPRAKTYK
Richard ŁUCK
1848 Bloor St W
(blisko High Park Ave)
TORONTO tel 769-225- 9
Karty członkowskie OHIP
honorowane
U-- P
-Ł- tl-ŁttTttmtttttmttJ
NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ
MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY
KENNEDY TRAVEŁ BUREAU LTD
296 Queen St W Toronto 2B Ont — 362-322- 6
424 Bloor St: W Toronto 4 Ont — 921-372- 1
Indywidualne grupowe i "charłerowe" wycieczki do Polski
Zniżkowe przeloty indywidualne
TORONTO - WARSZAWA - TORONTO już od $308
WYCIECZKA DO POLSKI
NA ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA — $27800
Sprowadzanie krewnych z Polski wyrabianie dokumentów
PEKAO — wysyłka paczek samochodów przekazy
pieniężne itd
Po bliższe informacje prosimy-- zwracać się do naszego biura
85--P
KONOPKA FUELS
LIMITEL
Oliwa opałowa
24-godzin- na
bezpłatna obsługa
Techniczno porada i fachowe
utrzymania pieców w dobrym stania
422 GILBERT AVE TORONTO 10 Tel 783-220- 0
Nie znajdziecie lepszej obsługi niż daje Konopka
45-- P
Niszczenie Robactwa
i Szkodników
Nan rfotollany akłop ml— ency ! pciy 44 Ouaan St Mam
(przy ul SactarłUa} dostamy Wara odpowiednich produktów
1 lnttrukcl w laki sposób można wyniszczyć robactwo ak
karaluchy pluskwy wszy mrówki albo szczury myszy I Ima
domowa zarazy
Na ryczani nasi kwalifikowani I- - Henconowańl funkcono-- rlutza sa gotowi na zawołania zniszczyć' ta szkodniki I zarazy
w waszym domu lub intoroslo
Bozpłąrna oszacowania Wykonania gwarantowana
BIKOE MFG CO LTD — 434 Qvor Toront
Tel 363-882- 1 $
ZAKŁAD POGRZEBOWY
BATES &l DODDS
931 Qtjeen Street West -- Telefon: 363-068- 1
Gdzie całkowite koszty pogrzebu są niisce
WFCmmmfĘm
H
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 11, 1974 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1974-01-11 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000461 |
Description
| Title | 000023 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | NM Jan Banach Wyprawa w nieznane W połowie 1941 r pozbyliś-my się już w zasadzie przy-gnębiającego wrażenia że brak ran doświadczenia w prcy wywiadowczej Począt-kowo każda odprawa w FELI rozpoczynała się od wystą-pień że centrala powinna nas wesprzreć zawodową kadrą wojskowych wywiadowców Mogliśmy jednak tylko o tym marzyć W każdym razie świadomość ze jesteśmy ama-torami w wywiadzie skutecz-nie paraliżowała nasze poczy-nahi- a Początkowo nawet tak mato skomplikowane zadanie jalf obserwacja transportów wojskowych sprawiało nam sporo kłopotu Zwyczajnie — jak to się mówi — nerwy od-mawiały nam posłuszeństwa Taki stan ducha nie byl do-brą prognoza na przyszłość Właśnie brak doświadczenia spowodował ze kiedyś o mały włos nie postrzelalibyśmy sie podczas nieudolnie zorganizo-wanego spotkania z kolegami z konspiracji Ale ten stan powoli zmie-niał się na lepsze i — jak pamiętam — chyba ustąpił już zupełnie w połowie czter-dziestego pierwszego roku Iic w tym dziwnego nabiera-liśmy bowiem rutyny a kilka udanych akcji dość mocno podreperowało morale Po-stanowiliśmy rozszerzyć teren naszego działania Tym sposobem w lecie czterdziestego pierwszego już pb napaści Hitlera na ZSRR jedna z odpraw poświęcono właśnie temu zagadnieniu 'Odprawa na którą przybyli Wszyscy najbliżsi współpraco-wnicy naszej komórki odbyła s)'ę już tradycyjnie w domu Brunona Wojewódki w Gdyni przy ul Starowiejskiej 24 Zadecydowaliśmy że należ-y" przedsięwziąć kilkudniową ptydróz aby przeprowadzić pierwsze poważniejsze rozpo-znanie terenów leżących mie-chy' Gdańskiem a Szczecinem Aklyw postanowił że najle- - tilj będzie jeśli pojadą dwie trzy osoby Ostatecznie Wybrano Roberta Szeleziń-skieg- o ("Wilka") — oficera rezerwy z zawodu nauczycie-la oraz "Lisa" — to znaczy mnie Potem zadecydowano żefdodatkowo pojedzie z nami śzHf sztabu Samodzielnej Gru-py Operacyjnej "Odra" — mówiąc z "Bosma-riśhi- " miałem już wcześniej wyruszyć na podobny rekone-sans ale z jakichś powodów już nie pamiętam z jakich Wyjazd nie doszedł do skutku ' 'Do tej postanowionej przez dktyw podróży przygotowa B" Z walk na (1) łem się nader starannie Do-szedłem do wniosku ze naj-więcej zobaczymy podróżując samochodem W tym celu podszykowalem służbowy wóz marki "Adler" Poza tym przygotowałem odpowiednie dokumenty — kartę drogową delegacje i tym podobne Najpierw pojechałem do Kościerzyny skąd zabrałem "Wilka" Potem juz wspólnie jechaliśmy wzdluz poligonu ćwiczebnego 44 — przez Chojnice do Szczecinka W Szczecinku miejscu pra-cy i zamieszkania "Bosmana" spotkało nas pierwsze niepo-wodzenie Oto szef sztabu "Odr" nie mógł z nami po-jechać gdyż nie pozwoliły mu na to obowiązki w pracy Jednak "Bosman"' wyposażył nas w hasła wskazówki i swo-je bezcenne pieczołowicie ze-brane wiadomości Tak uzbro-jeni ruszaliśmy w dalszą dro-gę Nieprzjjemna pmgoda spotkała nas w Kaliszu Po-morskim Początkowo nerwy mieliśmy napięte bacznie zerkaliśmy na pobocza szosy Później rozmawialiśmy i to na tematy dosyć obojętne Na-wet zaczynało robić się tro-chę sennie w samochodzie I nagle — wojskowy patrol kontroli drogowej Zahamo-waliśmy z wielką wprawą spokojnie ale dusze mieliśmy na ramieniu Bo tak j-s-t: człowiek wie że wszystko jest pozapinane na ostatni guzik dokumenty w porządku ale doświadczenie uczy ze zawsze może wyskoczyć coś czego nie można było przewidzieć Skończyło sie jednak szczę-śliwie Sprawdzono dokumen-ty skontrolowano wóz i dano znak że możemy odjeżdżać No aleśmy dodali gazu! Przy-goda jednak nadspodziewanie szybko uleciała nam z pa-mięci Noc spędziliśmy w Chojnie u lekarza Gustawa W który byl kolegą dra Zawadzkiego z "Gryfa Pomorskiego" Dr W podzielił sie z nami swoi-mi informacjami na tematy nas interesujące Wyjechaliśmy z Chojny o świcie z nową koncepcją tra-sy W miejscowości Schwedt skręciliśmy w kierunku Prenzlau Odcinek między tym_ miasteczkiem a nam się interesu-jący Około piątej rano spot-kaliśmy robotników Wiele dalibyśmy za informacje dokąd i do ja-kiej pracy maszerowali' robo-tnicy Skojarzyliśmy jednak sobie opowiadanie dra W o zakładach zbrojeniowych któ W Korkozowicz ' Opisuje następnie jak w tym powiecie zastawionym przez księcia mazowieckiego Krzyżakom zamieszkałym więc przez lud-ność polską Litwini i Tatarzy uważając blyą ziemie za teren nieprzyjacielski "'srodze i po barbarzyńsku ją pustoszy-li'''" zabierając ludność w niewolę Do-piero oburzone polskie rycerstwo jak i bi-skup Jastrzębiec zażądało od obu wład-ców by rozkazali owych jeńców wypuścić co też się i stało " Następnie zaś kronikarz notuje- - "We środę dnia dziewiątego lipca ze wsi Bę-dzin Władysław król polski wraz z Alek-sandrem wielkim księciem litewskim Wkroczyli w kraj nieprzyjacielski prze-bywszy szczęśliwie za łaską Bożą bór roz-ciągający się na dwie mile drogi" Istotnie zachodnia odnoga ciągnącej się ii! Wkrą puszczy zagrodziła drogę posuwa-jącej się armii Powiadomiony o tym zaw-czasu przez miejscowych przewodników 'książę Witold idący na jej czele wzmocnił "'sftaż przednią chociaż Tatarzy którzy 'pYzeszli dzień wcześniej nie zawiadamiali o spotkaniu nieprzyjaciela w tych okoli-cach Jednocześnie książę wysłał kilka lek-kich oddziałów by przeczesały one las po otiu stronach drogi 'vMimo tych wszystkich ostrożności w chorągwiach nakazano pogotowie bojowe taborom zaś król Władysław polecił przy-dać dodatkową osłonę ' Droga była wąska a przez to niebez-''pieczn- a bo w razie napaści szeregi nie mó-wiłyby się rozwinąć do walki Biegła po "'gruntach podmokłych więc król zafraso-wali się myśląc o taborach Wiedziałt że --"%ojską rozjeźdżą ją zupełnie i dla wozów "którym kazano jechać w tyle stanie się 'ńie do przebycia Już bowiem chorągwie li-Mews-kje z- - mokrej ziemi zrobiły błotnistą maź z której polskie konie z_ trudem wy-''eiąga- ły nogi I Pchnął więc-- gońca do tyłu z rozkazem --- by piechota cięła- - drzewa w pobliżu drogi } maściła je gałęziami i vi Mroczno hyjp wy bo"rze 1' wilgotno §raj 6 --TttąfeL Ł njeuinoścl truęokem wcaf cichym froncie Pasewal-kierrfwyd- al maszerujace4kolumny Kazimierz - -- j — re rzekomo mają się znajdo-wać w pobliżu — z odzie-żą robotników Jej wygląd w zasadzie nie pozostawiał wąt-pliwości co do tego że właś-ciciele pracują w przemyśle stalowym Że coś niezwykle ważnego musi znajdować się w pobliżu upewniły nas znaki drogowe które zabraniały postoju za-równo samochodom jak i lu-dziom "Wilk" zwolnił szybkość ale nie dostrzegliśmy niczego Pojechaliśmy więc dalej do Pasewalku Na śniadanie zatrzymaliś-my się w niewielkiej gospo-dzie Gospodyni pitrasiła nam posiłek my wyszliśmy na podwórze niby to obejrzeć stan techniczny naszego sa-mochodu A wszystko po to by porozmawiać z młodym człowiekiem którego dostrze-gliśmy przez okno Jak się zorientowaliśmy człowiek ów pracował u właściciela gospo-dy zainteresował zaś nas dla-tego że miał na klapie literę "P" "Polak" — zabiły nam ser-ca Postanowiliśmy go wypy-tać Ale na skutek wielogo-dzinnneg- o nawyku przemówi-łem doń po niemiecku Młody człowiek odpowiadał lękliwie jakby spodziewał się za chwi-lę czegoś najgorszego Rozwiązał mu się język do-piero wtedy gdy zagadnęliś-my go po polsku W pierw-szej chwili stanął jak rażony gromem Potem chciał się nam rzucić na szyję Opano-wał się jednak w końcu i wy-znał dlaczego nam nie dowie-rzał Oto regułą jest że wszy-scy cywile zatrzymujący się w gospodzie — to gestapow-cy Nas też o przynależność do tej złowrogiej instytucji posądził Na koniec oświad-czył ze właśnie jedzie w pole drogą obok cmentarza Jeżeli mamy ochotę dłużej porozma-wiać to możemy się z nim tam spotkać Przystaliśmy na to i wTÓciliśmy do gospody na śniadanie Młody człowiek okazał się podoficerem 10 pp z Łowicza uczestnikiem kampanii wrześ-niowej Poinformował nas podczas rozmowy w krzakach że robotnicy mijani rano to niewielka część pięciotysięcz-nej rzeszy jeńców wojennych zatrudnionych w zakładach zbrojeniowych Kruppa A wiec dr W nie mylił się Jeńcy — ciągnął dalej nasz rozmówca — mieszkają w ba-rakach odległych od zakła-dów około dwóch kilometrów Nadto wzdłuż drogi prowadzą-cej z Pasewalku do Szczecina Nagie ostrza 38 trywała się w jego ponurą głębię która zdawała się kryć niebezpieczne tajemnice Ten i ów żegnał się ukradkiem wiadomo bowiem było że w takich ostępach lubią siedzieć biesy zmory strzygi i latawce które chowają się w dziuplach zmursza-łych drzew Najniebezpieczniejsze zaś z nich są wilkołaki czyli zwierzęta w które wstąpiły grzeszne dusze Im dalej w tę głąb tym pnie zdawały się stać bliżej siebie gęstniały wreszcie zlewały się już w jedną nieprzeniknioną ścianę ciemności skąd dochodziły jadących jakieś ledwie dosłyszalne echa jakby stą-pa- ń trzasków i pogwaru podobnego ludz-kim głosom Te dalekie i trudne do rozróżnienia ha-łasy jeszcze bardziej trwożyły rycerskie serca nieulękłe w walce z widzialnym wro-giem ale niespokojne wobec tajemniczych mocy Nawet przypuszczenie że mogą sły-szeć przedzierającą się lasem boczną straże nie trafiało do przekonania gdyż wiara w świat czarownic ubo2qt i leśnych duchów była zbyt silna Po paru godzinach las począł rzednąć stawało się coraz widniej tu i ówdzie po-między liśćmi czy igliwiem drzew prze-dzierał się promień słońca znacząc na leś-nym podszyciu plamy światła Chorągiew po chorągwi zaczęły wynurzać się z lasu na otwartą przestrzeń skąpaną w słońcu z kopułą niebieskiego nieba u góry po której sunęły wielkie białe obłoki Po polu galopowali gońcy prowadząc nadciągające chorągwie za sobą i ustawia-jąc je w wielki czworobok z pustym pla-cem pośrodku Litewskie hufce już stały w„ szeregach Kiedy 'i polskie zajęły wyzna-czone' im miejsca w środek kwadratu-wjecha- ł król i wielki książę w otoczeniu co znamienitszej starszyzny i chorążych dzier-żących sztandary "' Król Władysław ściągnął wodze i sta-nąwszy w strzemionach uniósł dłoń do gór ry na znak żechce mówić Toteż-zroł}iłąs- ię zupełna cisza zakłóco-na jedynie rozlegającym '3 tu i-- Gjfdzift parskjMęaem Ironia "ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ Hangary) płatek 11-- 1974 STU? a ściślej na odcinku między tym pierwszym miastem a Loecknitz znajdują się dalsze zakłady które produkują cięż-ką amunicję i bomby Hale produkcyjne ukryto pod zie-mią Warunki bytowe jeńców tam zatrudnionych są straszli-we Poza tym upada wiara w zwycięstwo Polski co nasi-liło się po ataku Hitlera na ZSRR i początkowych sukce-sach nowego "blitzkriegu" Po deklaracji młodego pod-oficera ze chce nadal wal-czyć za ojczyznę powiedzie-liśmy mu że walczyć można rozmaitymi sposobami Nawet tu w Pasewalku istnieją ku temu możliwości I w ten sposób narodził się nowy "nasz człowiek" o pseu-donimie "Bzura" Odebraliś-my przysięgę podaliśmy mu sposoby kontaktów hasła system pracy i pierwsze za-dania do wykonania Na za-kończenie umówdismy się ze gdyby ktoś go zapytywał o czym rozmawialiśmy na pod-wórzu przed gospoda to ma odpowiedzieć że o bufetowej postawnej tłustej blondn-c- e W południe ruszyliśmy w dalszą drogę Szczecin pozo-stawiliśmy z boku i dopiero zatrzymaliśmy się w niewiel-kiej miejscowości Struga le-zącej na trasie do Stargardu Strugę wskazał nam "Bos-man" Udaliśmy się pod znany adres wymieniliśmy hasła ("Przyjechaliśmy po sadzonki ziemniaka") i oto już gospo-darz — "Stary" przyjął nas bardzo serdecznie Oddaliśmy mu karty żywnościowe "U" (ważne w całej III Rzeszy) Informacje uzyskane u "Starego" były rewelacyjne Dotyczyły głównie lotniska w Dąbiu i fabryki silników lot-niczych Junkersa w Zalomiu Wiadomości te wydały nam się niesłychanie ważne a więc wymagające dalszego opracowania "Stary" oświad-czył że zna kilku ludzi któ-rzy tam pracują i ze utrzymu-je z nimi stały kontakt Wkrótce nasze wiadomości o lotnisku i fabryce powinny być dużo bardziej dokładne Pożegnaliśmy się ze "Sta-rym" i pojechaliśmy do Szcze-cinka Po drodze zatrzymaliś-my się w Łobzie i Połczynie-Zdroj- u W miejscowościach tych działały już zorganizowa-ne bataliony Samodzielnej Grupy Operacyjnej "Odra" Otrzymaliśmy od "Bosmana" adres dowódcy batalionu re-jonu Łobez — "Czajki" Oka-zał on dużą nieufność której do końca nie potrafiła roz-wiać znajomość hasła Batalion "Czajki" liczył o-ko- ło 70 osób i był wręcz świe-tnie zorganizowany obowią-zywał w nim system piątko wy Batalion miał nawet kil-ka sztuk broni Miał także "Czajka" plan który nas nie-co zdumiał Bjly to mianowi-cie szczegółowo opracowane metody zdobycia broni od "bauerów" i opanowania waż-niejszych budynków urzędo-wych w pobliskich miejscowo-ściach Ponieważ "Odra" ści-śle- (i z nami współpracowała obarczyliśmy "Czajkę" zada-niami wjwiadowczymi: miał nam przekazywać informacje natun wojskowej i gospodar-czej W Polc7ynie-Zdroj- u nie za-staliś- nn łączniczki "Magdy" i od razu ruszjlismy do Szcze-cinka lub do odbiorca lub zala że Szczecina przez Zajechaliśmy tam do Gdańska Zastanawialiśmy rem i się w sie z "Wilkiem" jak dalece miejscowej kuźni pod pozo- - "opornym" terenem okaże iem j naszego samo- - sie dla nas Pomorze Szczecin-chod- u Kowalem bl nasz skie Czy nasze informacje człowiek — "Albert" Zajął zainteresują centralę? Czy sie a tymczasem dotrzemy do fabrjki silników dano ze Junkersa? A do przyjechaliśmy Kruppa? Jedno bło pewne: Niebawem przjbU do kuź- - nas praca nielicha ni Szczeie ciesz} 1 się z po- - tutaj Gdybym wiedział jak wodzenia tej co bądź ry- - ogromna "No zjkownoi rozpoznaw- - kto kogo My ich czy oni czej Naprędce nas""' — myślałem wjezdza-s- ę z planem Nie był jac w & Gd L klóra nadzwczaj obfity ale upewni! nas ze rejon" Szcze- - Podówczas powitała mnie tina — to kąsek nie do po- - szczególnie znienawidzonym gardzenia Przyszłość poka- - napisem: "Gotenhafen" MEUO Król ujął podany przez chorążego wielki sztandar koronny czerwony z białym or-łem pośrodku dał mu rozwinąć się na wie-trze i przemówił tak głośno że słyszano go nawet w ostatnich szeregach Nie kie-rował jednak słów do rycerstwa gdyż była to modlitwa którą wygłosił z uniesioną do góry twarzą i tak silnym wzruszeniem że widziano łzy w jego oczach — Ty któremu wiamome są wszystkich serc tajemnice wołał król a wiatr niósł jego głos po polu — Boże Ty wi-dzisz z Twojej wysokości że obecną wojnę poczynam pełen ufności w Twoje i Chrys-tusa Syna Twego miłosierdzie! Rozmaity-mi bowiem zabiegami usiłowałem pokój z Krzyżakami utrzymać aczkolwiek z przy-czyny ich nadużyć haniebnego i niegodzi-wego zagarnięcia ziem do korony polskiej należących byłem na nich zagnie-wany! Gdy oni wszelako odrzucili ze wzgardą słuszne i warunki osądziłem że ich inaczej u tych dumnych i wyniosłych ludzi nie odzyskam chyba siłą i orężem! W imię Twoje w ob-ronie sprawiedliwości i narodu mego cho-Tągie- w tę Ty litościwy Boże racz być obrońcą i wspomożycielem mnie i ludowi mojemu a krwi chrześcijańskiej niewinnie przelanej nie na mnie racz po-szukiwać ale na tych którzy obecną woj-nę wzniecili i dotąd podniecają! Po Jego Mości rozwinął swój wielkoksiążęcy sztandar książę Wi-told i również odmówił modlitwę po niej zaś wezwał swoje i koronne wojska do za-ciętości w walce z odwiecznym ciemiężcą i gwałcicielem wszystkich ugod i porozu- mień w tej godzinie ostatecznego para-chunk- u Za kniaziem Witoldem ujęli sztandary książęta mazowieccy a za nimi i inni ksią-żęta i wielmoże odmawiając modły i wzy-wając do pomsty nad przeniewierczym wrogiem i zapłaty za doznane krzywdy Tak jak modlitwa królewska niejedne-mu wycisnęła łzę z oka tak bojowe prze-mówienia rozpaliły serca A kie-dy dano znak do dalszego marszu który odbywał się przy trzepoczących' na wietrze chorągwiach kilkadziesiąt tysięcy piersi rycerskich zagrzmiało jak jeden mąż staro-dawną -- modlitwą "Bogurodzico dziewico" Z tą pieśnią niosącą się daleko w prze-- strzei} rozległych pól [armia przekroczyła zakonną granice' Kosooki wypatrzył j(objrce kędjfj najle- - gięi będzie m(dotrzeć do rzęki Pracował mf ZAMÓW TERAZ by DOSZŁY w POLSCE w porę na rozpoczęcie prac wiosennych MATERIAŁY BUDOWLANE NARZĘDZIA i MASZYNY ROLNICZE 'zlecenie wyboru' — sam zadecyduje MJk EKAO 67 RICHMOND ST W TORONTO ONT 'DEALER' wiele poważnych ak-cji wykonaliśmy właśnie w re-jonie Wracaliśmy Bytowo wieczo- - zatrzmalismy napraw "naprawa" znać "Bosmanowi" lotniczych czekała bądź zobaczymy akc]i zapoznaliśmy zwiadu M on litościwy! wielce sprawiedliwe przeto podnoszę! Królewskiej rycerskie Największe Polskie Biuro Podróży HIGH PARK TRAVEL CENTRĘ Jerzego ŁUCKIEGO 1 574 Bloor Sr W — Toronto Ont Tel: 533-949- 6 5339497 533-841- 7 533-8?- " NDYWIDUALNE GRUPOWE I CZARTEROWE - WYCSECIKI DO POLSKI I RÓŻNYCH ZAKĄTKÓW ŚWIATA Specjalna wycieczka DO POLSKI NA ŚWICTA BOŻEGO NAPODZENIA I NOWY ROK (3 tygodnie) ZNIŻKOWA TARYFA już od $27800 lub indywidualna do 45 dni pobytu $30300 WYIUBKMY dokumenty pas7porty wizy ZAOPATRU JEMY v kupony Orbis SPROWADZAMY rodziny znajomych na pobt stały lub czasowy Nasz dział załatwia zlecenia pieniężne specja-lizujemy się w wysyłkach samochodów kupnie apartamentów oraz wszelkich artykułów pierw szej potrzeby Po wszelkie informacje zgłaszajcie się osobiście telefonicznie lub listownie 73-- p ADR1ATIC INSURANCE AGENCY (1965) LIMITED Najstarsza polska Agencja wszelkich ubezpieczeń PHILIP BOMBIER 1674 Eglinton Ave West — Toronto 10 Jnt Tel 783-615- 4 JAN ALEXAŃDROWICZ LLM NOTARIUSZ DLA PROWINCJI ONTARIO Kontrakty Pełnomocnictwa Tattamanty oraz Akty Czynności Prawna okrtilont w "Ontario Notariat Art" Pomoc prawna we wszelkich BprawacL Bodzlnnycb Spadkowych 1 Majątkowych w Polsce i Zagranicą Wierzytelno Tłumaczenia Doliraentów — Pomoc w tmtyricjl do US-- A 1 odszkodowaniach Hitlerowskich — Income Taz Biuro 618 Queen Sr W Toronto Ont Gonada Tal 31-344-1 — Wieczorem: tearboroggh lil-ttSIi- C SAMOCHÓD FIAT 126P $1150- - tego dnia niedaleko brodu odległego od obozu o blisko pół mili "W jego pobliżu rosło pełno chaszczy i krzaków łozin w których łatwo było się skryć Nieco dalej w bok od łąki stało parę rybackich chałup skad można by zabrać nocą łódź do prze-prawy jeśli po ciemku brodu nie uda się odszukać lub strzeżony byłby zbyt czujnie Najgęściej ustawiono ją w pobliżu obozo-wych szańców Druga linia wart znajdowa-ła się dopiero nad brzegiem głównie przy szańcach z bombardami Dotarcie do rzeki nie było więc tak łat-we Wszystko zależało od tego jaka będzie noc Jeśli pochmurna wyprawa mogła się udać w przeciwnym razie trudno byłoby prześlizgnąć się niepostrzeżenie pomiędzy posterunkami Toteż Kosooki w ciągu dnia z niepoko-jem spoglądał na niebo po którym nie-sione wiatrem szybko gnały obłoki Pis mo ojca Erazma przygotowane jeszcze no-c- ? miał już zaszyte w obramowaniu czap-ki z napięciem więc czekał wieczoru Wreszcie poczęło się zmierzchać i od-trąbio- no koniec pracy Sznury ludzi niby kolumny maszerujących mrówek poczęły ciągnąć w stronę obozu gdzie już wznosi-ły się pjńrriniK7P dymu z rozpalonych na wieczerzę ognisk Wiatr zwiewał je w bok i rozciągał nad polami w sine smugi — Wypatrzyłeś sobie drogę? — zagad-nął ojciec Erazm kiedy po wieczerzy zo-stali sami i usiedli pod wozem nakazu-jąc Złotkowi by baczył czy nikt nie krę-ci się w pobliżu — Wypatrzyłem i myślę że trafię i po omacku — Będę się za ciebie modlił synu W piśmie jest i o tobie A jak tam dotrzesz daj mi jakiś znak abym się nie trapił czyś przeszedł szczęśliwie — Dobrze ale jaki? — Rozpal o świcie ogień i przysyp go świeżymi liśćmi Pójdzie z nich gęsty dym a wtedy przyduś go trzy razy workiem — A jeśli będzie tak wietrzno jak dzi-siaj? Nie dostrzeżecie dymu bo go zwieje — Masz rację — zafrasował sję ojciec Erazm — Co zatem proponujesz? Ja mu-szę wiedzieć czy dotarłeś szczęśliwie Je-śli ci się nie powiedzie ruszę w następną noc sam bo wiadomość musi do armii po-trzeć Myślę że nie będzie jeszcze za póź-no — My mamy nasz buksowski sposób Używamy go jeśli chcemy dać z daleka wiadpipość — Jaki to? Użyj go zatem! DWIE SALE do wynajęcia na różne okazie z nowoczes-na kuchni i lodówka Po informacje proszę tak tonować: 769-001- 7 28 Heintz-ma-n Ave Toronto 9 Ont W Wojtowicz sekr 63P Dentyści Dr A GRANOWSKA Lekarz Dentysta Przyjmuje codziennie także wie-czorami 1 w sobotę 175 Roncesvatles Ave Toronto Tel 533-181- 8 S9-- P Dr DANUTA LUBICZ-LEPARSK- A LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim telefonicznym porozumieniem Tel 535-991- 7 282 Roncesvales Ave (róg Gcoffrcy St) 13 P I Dr W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim telefoniczni m porozumieniem 129 Grenadier Rd Tel 531-425- 0 (drugi dom od RoncesyaUes) SP Dr S W I C H E R T Lekarz Dentysta 266 Roncesralles Are Tel 536-440- 0 Niskie ceny protez dentystycz- - nych 77-- P KTO CHCE MIEĆ tanio solidnie i szybka naprawioną telewizję samochodowe radio i antenę Zgłaszać się do: c TY & Car Radio 45 Roncetvallts Avc TcWm SSS-a- m NP Optometryści L LUNSKI RO M LUNSKI OD MSc 470 College St (blisko Bathurst St) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 921-392- 4 w jęz polskim 921-007- 8 w jęz angielskim P B BUKOWSKA-BEJNA- R OD 274 Roncesvalles Ave (prz Geoffro) Wi7l po telefonicznym poro7iimlrnm 532-549- 3 J SZYDŁOWSKA OD 637 St Clair Ave W (blisko Bathurst St) Wlzt po telefonicznym porozumieniu 653-378- 4 S BROGOWSKI OD 412 Roncesvalles Ave (blisko Houard Park) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 531-425- 1 GORDON S MERRITT OPTOMETRYSTA 1175 Dundas St West (at Osslngton Ave) Toronto Ont Telefon: 535-640- 0 31-- P DOKTOR CHIROPRAKTYK Richard ŁUCK 1848 Bloor St W (blisko High Park Ave) TORONTO tel 769-225- 9 Karty członkowskie OHIP honorowane U-- P -Ł- tl-ŁttTttmtttttmttJ NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY KENNEDY TRAVEŁ BUREAU LTD 296 Queen St W Toronto 2B Ont — 362-322- 6 424 Bloor St: W Toronto 4 Ont — 921-372- 1 Indywidualne grupowe i "charłerowe" wycieczki do Polski Zniżkowe przeloty indywidualne TORONTO - WARSZAWA - TORONTO już od $308 WYCIECZKA DO POLSKI NA ŚWIĘTA BOŻEGO NARODZENIA — $27800 Sprowadzanie krewnych z Polski wyrabianie dokumentów PEKAO — wysyłka paczek samochodów przekazy pieniężne itd Po bliższe informacje prosimy-- zwracać się do naszego biura 85--P KONOPKA FUELS LIMITEL Oliwa opałowa 24-godzin- na bezpłatna obsługa Techniczno porada i fachowe utrzymania pieców w dobrym stania 422 GILBERT AVE TORONTO 10 Tel 783-220- 0 Nie znajdziecie lepszej obsługi niż daje Konopka 45-- P Niszczenie Robactwa i Szkodników Nan rfotollany akłop ml— ency ! pciy 44 Ouaan St Mam (przy ul SactarłUa} dostamy Wara odpowiednich produktów 1 lnttrukcl w laki sposób można wyniszczyć robactwo ak karaluchy pluskwy wszy mrówki albo szczury myszy I Ima domowa zarazy Na ryczani nasi kwalifikowani I- - Henconowańl funkcono-- rlutza sa gotowi na zawołania zniszczyć' ta szkodniki I zarazy w waszym domu lub intoroslo Bozpłąrna oszacowania Wykonania gwarantowana BIKOE MFG CO LTD — 434 Qvor Toront Tel 363-882- 1 $ ZAKŁAD POGRZEBOWY BATES &l DODDS 931 Qtjeen Street West -- Telefon: 363-068- 1 Gdzie całkowite koszty pogrzebu są niisce WFCmmmfĘm H |
Tags
Comments
Post a Comment for 000023
