000229a |
Previous | 4 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
if
i:
STRJOL
KRYSTYNA ORŁOWSKA
Ołówek i
Z zachodu dochodziły wieści o
zwycięstwach armii sprzymierzonyc-h-
front "rosyjski się zbliżał i ca-ła!Warsza- wa
żyła w coraz to więk-szym'
podnieceniu Był to koniec
lipca 1944 roku Dowództwo AK
czyniło ostatnie przygotowania
gońcy' biegali tam i z powrotem
przeważnie pieszo bo tramwaje nic
reperowane przez 5 lat wojny od
mawiały powoli posłuszeństwa i na
każdej linii kursowało ich najwy-żej
po parę wagonów Niemcy szy
kowali 'sie gorączkowo do obrony
nie wiem czy przed mieszkańcami
stolicy czy przed Rosjanami dość
że we wszystkich punktach miasta
wyrastały bunkry betonowe jak
grzyby po deszczu a za wąskimi
szczelinami otworów jeżyły się lu-fy
broni maszynowej Wzmocniła
się czujność okupanta atmosfera
była tak napięta że wprost czuło
się że lada chwila coś wybuchnie
Ochotniczka Stefa śpieszyła się
na swój punkt Pod pachą ściskała
zapakowany dla niepoznaki w ga-zetę
mały plecaczek W duchu śpie-wała
— "bo konspiracja to kon-spiracja-
rtu lufy część wystaje
tiikolby znowu pół publika aż
Pfaie! f?? J?S"a 3eSt j?kU°mot w to tanki
stół!'- !- się sama do sie-- L !„„!„ c„„0 „Or„mno „„„ Łuie i azŁ przysianęia rrzeciez za
chwilę koniec całej konspiracji
Aja „nie żaden KB tylko zwykły
plecak w papierze niosę Choć
nigdy nie i wiadomo może i jakąś
małą "spluwę" dostanę — pomy-ślała
Tak pocieszona powędrowała
dalej
L Właściwie to i-gł-upi
by się do-myślił
że coś się święci Młodzi
{udzie w długich butach (szczęści-arę
dcaołaja b—ym" wzaesttcahknieęładługSietefbau-t)- y
dziewczęta) wt sportowych butach
albo1 narciarskich" a 'wszyscy' coś
ściskają pod pachą- - Duże paczki
zapakowanej Jw "gadzinówkę" aż
mją w-ocz- y Bije tez radość z oczu
młodzieży Nareszcie to dziś
fl Stefa idzie dalej
kroku-Myś- li orodzinie Jedna sio
stra też wyszła już na punkt Dru-ga'-
najmłodsza została z rodzica
mi Chyba miałyśmy rację każąc
jej rzostać w domu Ktoś przecież
musiał zostać zresztą co z takiej
smarkatej na wojnie Odważna to
ona teżnie jest" — myśli sobie w
duchu Stefa ale tak się wszystkim
przejmujeł i taka delikatna byle
co to mdleje A niema co się przej
mować i tak za parę dni będzie
koniec wrócimy i do domu War
3Niemayepszej drogi
Uflo polski
f riiżna- - moioro wcu
BATORY
EKONOMICZNIE
WYGODNIE
PRZYJEMNIE
A podróż na Batorym to
łakio wypoczynek
SĄ JESZCZE WOLNE
MIEJSCA NA ODJAZD
Z MONTREALU 24 LIPCA
Zamawiajcie kabiny zawczasu na miikowe rejsy do Gdyni
28 sierpnia'! 24 września
Klasa Turistjczna w Jedna
stronę od US $220 00
275 funtów bagażu
bezpłatnie na osobę
Zwracajcie się do Waszych
lokalnych agentów lub
Gdynia America Linę
22Ó Bay St Toronto Ont
31P T
sREZERWZAACŁJAETWNIAAJLEPIEJ
rGeneral Ltd
"
(Pp:-ecichonowi- e)
1465 Peel - Montreal PQ
i ęm m a r
COMPANY
J
i m M KutiacM
''Miotółąnleyjf room 415
Montreal Que
AV 8-509-
JT
w życiu ochotniczki Stefy
szawa będzie nasza! Uspokojona i mokry Paznokcie wpijają się w pa-ostateczni- e
raźno skręciła wlpe dachu Przypomniał sie kot zjeż- -
zaśmiała dochodzący nocy
przyśpiesza
Tours
YL4-114- 4
Chmielną Róg Szpitalnej tak
to tu
Strzały wszędzie strzały wybu
chy kto to strzela nasi czy Niem
cy? Na ulicach nagle zrobiło się
pusto jak wymiótł Co chwila tyl-ko
przemykają się pod domami
chłopcy z opaskami biało-czerw- o
nymi Pierwsi ranni i pierwsze
zwycięstwa Nastała noc umilkły
strzały i właściwie nikt nie wie-dział
gdzie Niemcy a gdzie nasi
i kto górą Cisza radość że żyje-hi- y
więcchyba wszystko jak do-tąd
w porządku niepokój co jutro
przyniesie
Krótka niespokojna noc O 5-t- ej
rano jeszcze było "szaro łączniczki
wybiegły z rozkazami Trasa?
Ochotniczka zna Warszawę niech
sama drogę wybiera Gdzie Niem-cy?
Nie wiadomo niech ich sama
własnym instynktem omija
Stefa kombinuje jak by tu sie
dostać na Plac Narutowicza Lepiej
małymi uliczkami bo na dużych
arteriach nigdy nie wiadomo Zresz-tą
tylko z kwatery wyszła zaraz
się zorientowała 'że wróg czasu w
nocy nie marnował Ten głuchy
Jlldiiicmit kjułitj ufci itiiiii iiimijkj
ny po Alejach Jerozolimskich i po
Marszałkowskiej Jak tu przesko -
czyć przez ulicę Ida we trzy' Jan
ka z rozkazem na Mokotów Maria
na Wilczą a Stefa na Plac Naruto
wicza Prosto Widok Kto mógł
przypuszczać że -- z Dworca Główne
go patrzała w głąb ulicy lufa dział
ka niemieckiego Jedno mgnienie
oka jakiś ogień- - jak wielka kula
czerwona prosto na nie i huk To a
wszystko Maria padła Tak już zo-stała
na chodniku Z okna posypa-ły
się strzały karabinu maszynowe-go
Chyba Matka Roska ich strze-gła
bo Stefa caryczas "Pod Twoją
Obronę' powtarzała w kółko i w
kółko bo" tyle" huku tyle "strzałów
może 'Matka Niebieska nie usłyszy
tak na wszelki wypadek jedno za
drugim "Pod Twoją Opiekę ucie-kamy
się" Dopadły bramy Ktoś
je wciągnął do środka Zatrzasnę-ła
się brama dębowa Jeszcze sły-chać
strzały Potem cisza Gdzie
Maria? Chcą biec do niej Może
żyje Ludzie nie puszczają- - Brama
zaryglowana
To dopiero drugi dzień powsta-nia
Nio było jeszcze przejść po-między
i
domami piwnicami mura-mi
Po drabinie przeszły przez płot
drugiego domu tego od Aleji Do-stały
się do bramy" Brama zam-knięta
Za bramą na' środku jezdni
stoi potwór opancerzony Długa lu z
fa kręci się powoli zagląda do
okiendo bram'"''
jł t " Przesiedziały 'tam na schodach Z
cały 'dzień Coobić? Jak długo la
lufa będzie tylko patrzyć? Kiedy
wystrzeli? Ktoś się' 'zlitował i'dal
im kanapkę z kawałkiem schabu:
Ale zaraz przyszli inni ludzie i po
wiedzieli że obecność dwóch dziew
czat z opaskami biało czerwonymi
zagraża bezpieczeństwu domowni
ków Co będzie jak' Niemcy tu
przyjdą? Zobaczą te „dwie opaski
i wszystkich wystrzelająZmykaj-ci- e
— powiedzieli
— Przecież ja mam iść na Moko-tów
— mówi Janka
— A ja na Plac Narutowicza —
odpowiada Stefa
— Niema co nic tu nie' wysie-dzimy
trzeba zmykać — zdecydo-wały
Łatwo powiedzieć a trudniej
zrobić Deszczyk siąpię W brzu
chach burczy z głodu Brania zam-knięta
a zresztą za bramą ta długa
lufa całkiem (nlezachęcająco wy-glądająca
Naokoło głosy nieprzy-jazne
a może tylko przestraszone
Jeszczejedne "Pod Twoją Obro-n- ę"
rozpęd z parapetu okiennego
na wysokości pierwszego piętra
i skok na dach garażu Bagatela
Trochę w dal trochę w górę bo
dach wyższy lekki ześlizg bo dach
25% zniżki
1
KAŻDY MOŻE
POLSKIE BIURO
FOUR
101 Bloor
Tel
-- 'Łrff"niiriii"!iii-"-wa-j H BM wWU
dżajacy jo_ rynnie Nie nie ido sa-mego
dołu Paznokcie wbiły się
głębiej Nie ma punktu' zaczepienia
ale za to dużo siły woli trochę
strachu opieka boska i obie łącz-niczki
znalazły się po drugiej stro-ni- e
c
Zadania 'nie wykonały Spróbują
„:„ wJLiwr nL-ri- k
gorącą zupę Minął drugi dzień po-- :
Te pierwsze dni były najgorsze
bo nikt nic wiedział co i kto i
gdzie Potem to już człowiek wie-dział
Z tej strony muru my a tam
oni Tu nasza strona barykady a
iam ich Potem było ł gorzej na-wet
dużo gorzej aż stało się cał-kiem
ile' przyszedł koniec kapi-tulacja
Jak już ani wody ani na-wet
tego ziarna na "pluj-supę- " nie
było i nie było z czego ani czym
strzelać Ale człowiek się otrzaskał
może zobojętniał Potem to już by-ło
wszystko jedno
Bomba No tym razem nie tra-fiła
Kuferek leci Może niewypał
Krowa ryczy może to obok Gra-natniki
były nieprzyjemne Przy
szedł taki moment kiedy już
wszyscy wiedzieli że sie nie uda
}0( że pre(]Zej czy później przyjdzie
joniec# A]e to jjyj0 p0tenv Z po
czątku jeszcze była wiara opty
mizm entuzjazm
Ochotniczka Stefa strasznie zła
była na siebie że w spisie ekwi
punku nie podali ołówka Tak by
się tu przydał Przecież to historia
kartka za kartką trzebaby to spi
sać bo wszyscy zajęci strzelaniem
potem zapomną To było jeszcze
wtedy kiedy wyglądali zwycięstwa
Wyglądali go na niebie jak Libe-rator- y
szły ławą ogromną z szu-mem
skrzydeł jak wielkie ptaki
Rzuciły takie śmieszne małe spa-dochrony
Kolorowe Przypomniały
się dawne czasy zawody Gordona
Benett'ab3loniklkolbrowe wysoko
pod niebem Tyle było' uciechy ty-le
radości Spadochrony kolebały1
się na niebie wiatr powiał poszły
na złą stronę
Wyglądali zwycięstwa za Wisłą
Armaty' scichły i nadzieja pękła
jak fte baloniki z dawnych czasów
Trzeba liczyć na siebie Tyle czasu
się bronimy to już chyba się wy
bronimy Tyle myśli tyle nadziei
tyle złudy Ach ta historia Nie
mam ołówka
Zupełnie przypadkowo Stefa od-kryła''
niedaleko kwatery mały skle-pik
z przyborami piśmiennymi
Kupiła sobie nieduży szkicownik
dobrego bristolu i ołówek Ma
jewskiego GB Zarzuciła już w tym
czasie myśl pisania pamiętników]
tą historią zdałasię na BIP U
babci Wedel na Szpitalnej mie-ściłjsi- ę
BIP Pracował tammiędży
innymi Michał Rudy O [Michale
dowiedziała się 'Stefa wiele cieką- -
wych1 rzeczy od DodstarzałeEo Dod--
ch"orążego Mariana i Rudy ponoć miał rekord na wylatywanie ze
wWU' Nniunt
Marianów na 'żoliborzu! Kiedyś
jeszcze v jako młody chłopak- - Rudy
uciekł z domu na morze Wrócił
potem (z pomocą policji) ale cały
wytatuowany Poza lynY Rudy pi-sał
wiersze Za jeden wiersz w cza-sie
powstania dostał-bodajż- e 3 dni
paki powiedzieli że nie politycz-ny
Stefa Rudego doskonale rozu- -
Sprawdźcie prosimy
Spojrzyjcie sprawdźcie
zmuszajcie wydawnictwa wstrzymywania
Prenumeratorom
WYDAWNICTWO "ZWIĄZKOWIEC"
do Polski %L
U - %u
WZIĄĆ UDZIAŁ! '
Zgłoszenia I Informacje:
J KAMIEŃSKIEGO
SEASONS TRAYEL
Słreet W — Toronto S
'WA 5-55-
55 (7 linii)
SIS
iTMin —rt ląjiM K(Ł' i
s
INDYWIDUALNYCH
I ZBIOROWYCH
A 1 lipca: pod przewodnictwem Ks Fr Frazika
pobyt w Polsce do 3
B 14 lipca: Wycieczka krajoznawcza 3 tygodnie w
$61100
C 28 sierpnia: Odjazd BATORYM 7 tyg pobyt w Polsce
Przejazd w obie strony klasa turystyczna Kan $36800
' Po pWroyspcieekctzyka iknrfaojromznaacwjeczazwrawciazjaciepassizęport Kanv$10d5o0:0
Jerrego ŁUCKIEGO ft HIGH PARK TRAYEL CENTRĘ
1574 Bloor St W — Toronto 9 — LE 3-94- 97 (tbók Duid3£) ~ " S5E4
'ZWIĄZKOWIEC" LIPIEC (JuTy) sobota 11 — 1964 NR-- JJ
"''CiUf
miała Sama by taki wiersz napi-sała
gdyby umiała wiersze pisać
Paliła się wtedy Warszawa już
nie domami ale ulicami całymi a
z Londynu cały czas nadawali "Z
dymem pożarów z kurzem krwi
bratniej " Miało to niby na du
chu Rudy się zgniewał
i rąbnął taki wspaniały wiersz że
niby "ducha wystarczy i dla nas
i dla was my chcemy amunicji!"
Za to 'dostał pakę '
Z"BD?'u (biuro informacji i pro-pagandy)
nadawali 'audycje wyda
wali '] Biuletyn kręcili filmy i chy
ba teżspisywali historię Stefa po
stanowiła zamiast tych pamiętni--
ków' zrobićkilka szkiców Tyle cie- -
kawych ludzi kręciło się po kwa
terze rd pizynfau len iuiaw oiax- -
szy wysoki i przerailiwie chudy
pan Ubrany był też dziwnie Naj-śmieszniejsze
to już miał buty
Wysokie wąskie na samym końcu
przy kolanach rozszerzone jak
starodawne szwedzkie Takie same
też buty nosili trzej Muszkietero-wie
Dumas'a — myślała Stefa
Któregoś popołudnia żuraw po-łożył
się na kanapce w wielkiej
sali balowej (kwatera była z po-czątku
u Sobiszewskiego w szkole
tańca potem przeniosła się na
parter do składu_aptecznego- - ze
względu na te lustra a potem jesz-cze
parę razy się przenosili bo ich
zasypało na Chmielnej) przym-knął
oczy i udawał że śpi Stefa
usiadła ze szkicownl-kie- m
i zaczęła rysować Jak skoń
czyła złożyła 'szkicownik i cichutko
na palcach chciała wyjść z sali
się na to ze śmiechem Żu-raw
z kanapki
— Pani myślała że ja śpię? —
zapytał
— Miał pan oczy zamknięte —
odrzekła Stefa skonfudowana
— Granatnik' wali regularnie co
pięć minut w barykadę tuż poza
domem a pani chodzi na palusz-kach
jak myszk'a!lTo już szczyt de-likatności
Szkic zabrał na pamiątkę mówił
że" całkiem niezły
Stefa narysowała jeszcze swoją
przyjaciółkę Jankę i rotmistrza
Bolesława Rotmistrz miał gulkę na
nosie taką brodawkę i Stefa to
na szkicu -- uwieczniła Przykro by- -
ło rotmistrzowi bo jak mówił miał
ja sobie zaraz pd wojnie usunąć
operacyjnie Potem zginął z bro- -
dawką na jeńcami nie
mieckimi Był wtedy przydzielony
do pilnowania jeńców i Niemcy
spuścili bombę w sam środek ki
na a tam właśnie mieścił się
obóz
Więcej czasu Stefa ' na rysowa
nie nie miała A była jeszcze w
oddziale druga łączniczka która
też rysowała Elżbieta Elżbieta
cierpiała straszliwie na wyrzuty
sumienia bo akurat przed powsta-niem
pożyczyła od kolegi pudełko
pasteli i nie' zdążyła mu oddać
Stefą tłumaczyła jej jak mogła
żeby' się ie1' przejmowała ludzie
życie -- tracą a ty się o głupie pu-dełko
ołówków martwisz — mówi - _ -- -
ła-A- ie fcizDieta była zbyt ucz--
fciwa i nie mogła tych
c
"(Dalszy ciąg nastąpi)
POLSKA PIEKARNIA
' AL'S% BAKERY
Wyborowe pieczywo na polski spo- sób wypiekane orazi ciasta 1 torty
na wesela bankiety zabawy 1 wszel-kie
uroczysoscl rodzinne 1 zbiorowe
1424 Oueen St W - Tel 535-254- 5
(naprzeciw Cowan St) 41-P-- 91
Siła każdej społeczności zależna
jest od stanu (ej organizacji
- Podane-cen- y obowiązują pny'
xakupie płyt w' Księgarni
i "Zwiaikowca"
Przy zakupie płyt na terenie
Ontario dolicza się 3% R S
Tax
Zamówienia
na wysyłkę pocztą wykonuje
"Związkowiec"
1475 Queen St West
Toronto 3 Ontario
po opłaceniu należności z
górv lub za zaliczeniem
pocztowym tzw COD
po doliczeniu do ceny
każdej pljty na koszty
opakowania i przesyłki
10C
Przy na płyty
wartości ponad - 51 000 we-dług
podanych 'cen r-- - kósit
„sajMOjptiMT': MSłdo" i
j l
Vvwimii 7 17 „r~'"!'r""
na stempel i czy
Wasza prenumerata jest opłacona Przy nazwisku podany
]est miesiąc i rok opłaconej prenumeraty
Nie zwlekajcie ale jeszcze dzii wyślijcie czek lub
money order opłacając prenumeratę jeśli skończyła się
-- i Nie do wy-syłki
pisma Chcemy bowiem służyć bez przerwy naszym
PODRÓŻY
m
PROGRAM WYCIECZEK
Pielgrzymka
(Dowolny miesięcy)
Polsce
natychmiast
podtrzymać
naprzeciwko
Zerwał
nbsieli
pożyczonych
zamówieniach
adresowy
%&ff&&X£ff3
"&& n u m
amoine
Los starej panny był niegdyś
doprawdy godny współczucia
Nie mając żadnej pozycji społe-cznej
pozbawiona prawie że do-słownie
swej osobowości nie
zauważana i nieważna kobieta
niezamężna t wysługiwała się
swym krewnym wdzięczna za
dach nad głową i opiekę Bardzo
wiele zmieniło się pod tym
względem Współczesna kobieta
majc interesujący i dochodowy
zawód może prowadzić przyjem-ne
i urozmaicone życie w pełni
korzystając ze swej wolności od
kłopotów małżeńskich i rodzin-nych
A jednak ilekroć spotkam sa-motną
kobietę lub samotnego
mężczyznę zawsze im współczu-ję
Człowiek moim zdaniem nie
jest stworzony do życia w poje-dynkę
Mimo wielu dobrych
m
Brak zainteresowania książką
jest problemem dość powszech
nym w dzisiejszych czasach Czy
tanie jest przyzwyczajeniem
Jest też przyjemnością którą
trzeba odkryć Na nic przymus
i rodzicielskie narzekania gdy
przez cały dzień okrągły telewi-zor
wrzeszczy w domu a cieka-wej
nowej książki nie ma ni-gdzie
nawet na lekarstwo Ogra-niczenie
godzin oglądania tele-wizja
jest koniecznością wycho-wawczą
dzisiejszej doby Jeżeli
spowoduje i pewne wyrzeczenia
telewizyjne dla dorosłych — tym
lepiej
Częste wspólne wycieczki do
biblioteki publicznej bywają bar
dzo pomocne Każda dosłownie
biblioteka ma przyjemnie wypo-sażony
pokój czy choćby kącik
dziecinny Książki dla młodzieży
są dziś tak ładne tak interesu-jące
i --jest' ich taka rozmaitość
że doprawdy przeciętnemu dzie-cku
trudno oprzeć się pokusie
by wyciągnąć po nie rękę Ale
książki dziecinne są krótkie i
czyta się je szybko Po paru
dniach trzeba do biblioteki ko-niecznie
powrócić nawet jeżeli
to podróż dość daleka Przywie-zienie
zbyt dużego zapasu' ksią-żek
na raz może zaś mieć wpływ
odstraszający dla dziecka
Młodzież lubi mieć trochę
własnych książek To nie praw-da
że nie warto ich kupować
bo po jednorazowym przeczyta-niu
odstawia sieje' na półkę i
nigdy do nich nie wraca Chłop-cy
i dziewczęta lubiączytać tę
samą książkę czasem1 bardzo 'wie-le
razy Nie powinno być gwiazd-ki
ani urodzin by dzieci nasze
nie dostały choć jednej książki
Każda "choroba i konieczność
dłuższego przebywania w łqżku
i-wd- ómu powinna być okazją do
czytania vZpewriością przyda się
wtedy prezent na pociechę w
postaci jakieś nie drogiej ale
interesującej książki '
Wrogiem prawdziwego czytel-- '
riietwą są książeczki obrazkowe
Sezon
ZUPA JAGÓD
LUBMALlN
2 kubeczki świeżych jagód ro
zetrzeć "'na puree Ubiiać elet
trycznie dodając powoli 1M ku- -
DeczKa wody % kub cukru 2
łyżki stołowe soku cytrynowego
i 1 łyieczkę tartej skórki cytry-nowej
można też'dodać % kub
białego wina Zaprawić śmieta
ną podawać dobrze ostudzone
na talerzach z grzankami lub w
szKianKacn u porcji v
MUS MALINOWY
2 kubeczki malin 2 białka 2
łyżki cukru 1 łyżka soku cytry-nowego
Białka ubić na sztywna niane
Połowę malin rozgnieść widel-cem
na_mase dodawać po tro- chu do piany wciąż ubijając roz- gniecione maliny wraz z sokiem
ckuickhierkiesloikszkcóywtrynnoawkłyadaDćo włyyżsko-ą mkrieamn iOsśtwuidezżieć wmalloindyowcnea pprrzzee-z
V£ godziny 8 porcji
CIASTKO Z CZEREŚNIAMI
li 1łyżkeucbzkeiczepkroszpkrzuesdiaonpeijeczmenąikai
% kubv margaryny & kub cu-kru-
1 -- łyżeczka tartej skórki po- marańczowej 2 łvżki rumu lnh
wódki z dodatkiem zanachu ru--
mowego 1 kub
czereśni trochę cukru nudni 3
jajka
wa9ć cmaloaswłeąmtoritowopnriócęszywćysmmaąrkoą-
Margarynę" ubić elektrycznie z
cuKrem na Krem dodać skórkę
vjujruuwi} i zimłva„ uuijac na
puszysta masę no trochu doda- - vać wódkę i połowę mąki Biał-ka
ubić na sztywną pianę wy- -
nueaiat: ueiiKainie widelcem z ciastem dodając na przemian z
resztą mąki-Ciast- o włożyć do
tortownicy ułożyć na cieście cze- reśnie Piec przez 40-4- 5 min w
temp 35Q°F Ostudzić w torto-wnicy
na drucianej półeczce
przez 10 minut wyjąć z formy
na talerz' bezpośrednio przed
dpryeumaiuperizuezpsoistyopać cuKreJm pu
Alina
w i
kobieiy
stron wolności nie jedną przeży-wa
smutną i 'ciężką chwilę w
odosobnieniu
Bardzo silna --jest presja spo-łeczna
na młode dziewczęta We-dług
utartej opinii studia i osiąg-nięcia
zawodowe są właściwie zu-pełnie
nieważne wobec faktu że
prawdziwym sukcesem kobiety
jest tylko udane małżeństwo W
strachu więc przed zawodem i
pozostaniem na uboczu życia
dziewczęta często popełniają
błąd nierozważnego" pośpiechu"
Wychodzą za mąż bez zastano-wienia
i płacą potem niejedno-krotnie
całym życiem za swój
błąd Samotność nie jest już dziś
rzeczą tak tragiczną dla kobiety
by uzasadniać byle jakie małżeń-stwo
Najwyższy czas by rodzina
i społeczeństwo przestało patrzeć
z pogardą i współczuciem na
tak zwane "komiksy" Trudno
całkiem dzieciom ich zabronić
bo są w zbyt powszechnym nie-stety
użyciu Można jednak sta-rać
się nie kupować ich zbyt wie-le
by w domu nie tworzyły się
duże zapasy Porządek polega-jący
na wyrzuceniu stary cli ksią-żeczek
obrazkowych raz na kilka
miesięcy jesfrzeczą bardzo przy-datną
Nie pomogą jednak żadne wy- siłki ani namowy gdy w domu
nie ma dobrego przykładu Na
nic podsuwanie dziecku książki
gdy ojciec wszystkie wieczory
spędza oglądając w telewizji me-cze
lub kryminalne bzdury a
matka na czytanie "nie ma cza-su"
Tam gdzie dorosłych dru-kowane
słowo parzy dzieci nie
nabiorą zamiłowania do książek
dzieci ohoą czytać
jagodowy
ZYCZARNYCH
wydrelowanych
Redaguję
świecie
idy
t&i£6
V£ koszyczka jeżyn 23 'kube-czka
cukru 3 łyżki' soku' cytry
nowego 'll łyżka proszku żelaty
nowego 3 łyżki (Zimnej wody Vz
kub-gorące- j wody bita
śmietana
Jeżyny- - umyć i rozgnieść do-da- ć'
cukier-- f sok cytrynowy miey-sza- ć
aż cukier rozpuści się Że-latynę
zmiękczyć w' zimnejwo-dzie- '
dodać wrzącą' wodę i mie
Tkaniny ze szkła' (fiber-glass- )
były dotychczas najczęściej uży-wane
na firanki i zasłony Osta-tnio
zaczęto też wyrabiać Zjiuch
i kapy na łóżka Są to materiały
mocne praktyczne i nie ugniotą
sie Słońce nie' powoduje krusze
nia ani przecierania się- - włókien]
nuu iuu&c jcuu uiv lun aaiuu
spłowieć jak w każdym innym
materiale Mocne barwy np tur-kusowy
czy pomarańczowy ule-gają
płowieniu w bardziej wi-doczny
sposób niż kolory paste-lowe
Firanki nie powinny zwie-szać
się tak nisko" by brzegiem
dotykały podłogi Wtedy bowiem
przez stałe ocieranie brzeg szyb- -
koi wystrzępi się
Tkanin szklanych nie należy
nri phomin-Tni- n piiomitoiio iQ
J I wpływają na kolor i vykoncze
nie materii Każda lepsza prał
Materiały
wżeledu i
należy używać żadnych prepara
tu w uu wywauiama piam ze
biMiiuej iiraiiKi' wystarczy uu
stą plamę potrzeć gąbką zanu
rzoną w gorącej wodzie z mydli
nami
Piorąc domu można białe
firanki zanurzyć na chwilę w
roztworze chlorku przeznaczo-nego
wszystkich' materiałów
Można też takie firanki farbo-wać
Z tym że silnych barw
przyjmą ponieważ tkanina
szklana niczem nie nasiąka Za-barwią
się jednak pastelowo co
będzie trwać aż 'do następnego
Związek Polaków w Kanadzie to
oPrnglannnitzacja służące ponad 50 lat :t-_-
™i _J
będzim (sj ciłonkiim
r __
i i" - feegT
Żeramka
w domu
panny które za mąż nie wyszM cżzynciiee przybjoewmineimejszmeoże odbyćfaSut niejednej kobiety posiadające!
złego1 męża Niestety vieCp jest złychmałżeństw"i małżenśfił
obojętnych" odt naprawdę d brych Bezwarunkowo leW jest 'samotność - niż małżeństwo
"za wszelką cenę"
Bardzo jest pdoodetjeśgcoie prwobspleómłcuzesnZyncahm wkidlkóar pan które owdowiały w średnim wieku i wcale ale to wcale nie tęsknią do powtórnego małień stwa Oczywiście zasadniczą role odgrywa w tych sprawach kw-estia
zabezpieczenia materialne-g- o Kobiety które nie musza zbyt ciężko pracować na chleb i te które mają jakieś zasoby"
korzystają chętnieze swobody'
iicmaua i miiei vita ueine sn n źle usytuowanych "wdów Panie te chodzą zwykle grupami1 pełno widzi się ich wkawiarniach re- stauracjach i teatrach Wypłat)™
zupełnie zadowolone ze swego j~Z
iuau oc} udiuiu tzyiine W TOŻ-- nych klubach i orEanizaóinrt
narzekają samotność nu- - Hi
brak' rozrvwki iKS
GALARETKA Z JEŻYN
— Wyjść za mąż? — słyszę od wielu z nich — Byt kogoś o-bsługiwać
i znosić czyjeś kaprysy
po cóż mi to! Kiedyś trzeba -- t™
chę pożyć dla siebie dla 'własnej
wolenia!
Są to słowa kobiet dla których
małżeństwo jak to niestety cz-ęsto
się zdarza było kiedyś gł-ównie
długim szeregiem obowiąz-kó- w i wielu przykrości Nic jed- nak w życiu jest w stanie z-astąpić
człowiekowi lat spędz-onych
wspólnie u boku prawdz-iwego
kochającego towarzyszami
przyjaciela
szać aż rozpuści się dokładnie
Dodać' jeżynyi 'wymieszać st-arannie
Wstawić rdo lodówki i
ostudzić aż zacznie stawać1-Białk-a
'ubić 'na sztywna pianę doda-wać
wą irazem ubijaćAYlać dofbr- -
my ostudzić aż stanie Wyrzucić
z formy na półmisek iibrąćbit
śmietaną? 5 ' porcji: " v
ze szkła t
praniaPrzy każdym praniu wi-bowan-le
trzeba powtórzyć bar-wnik
zmywa '
siej)owiem z szkl-anej
tkaniny -- J _ r Firanki L kapy z szklanej m-aterii
hiożńa prać w maszynie w
gorących1 mydlinach" nie ostre-go
proszku? Piorąc należy uni-kać
vycisk'ariia% i1 skręcania m-ateriału
Wystarczy lekkie poru- -
cłinio" w umrtoip limd bOWienll
z szklanej tkaniny 'schodzi bat--
un jołr: Dnnrnniir Hnhrze U" !i
:
3swjRwzKaM&ffiiwr::s u jAV&3t&x
2-biał- ka
Materiały
charakterystyczne
potroćhu'galaretkę'jeżyiio
mm#ux&mMHsMmmHmtemm6Bmm£mBi
lawuiijutYBiuuj rPMlik
oy wsiani nauinmiwłi5"i-f- :
stępnie należy od razu wieszać
oknie Daru" minutach
suches Brzegi można rozpro- - E2L ctjńi Hoiiii-atni- p nnlcami jezeu Ł2Ł
PotrzelJ?!?ale mZ°yr
pozna firankę szkła temperaturze krótko
Crzeinłaczy ja do prania wó- - szklane-sprzedajesi- ci
samego nie sklepach rowniez
ma laiw
do
nie
Wlal
ich
nie
nie
IM
m
DrasowaćJSzklanycn maierwiu"- -
Kapy możnJTrówniez suszyć
maszynie niezbyt wysoKięj?
TTn7nnsnmp'i iiśzvćz'nich' firan
ki kapyi semetkUMierząc-ma-teria- ł
szyciaTiie trzeba hcoc
się' możliwością skulenia
teriały szklane $mel zbiegają
'nie-W7ciągaj- ą' nigdy- - ftalM)
używać bardzo? ostrych szpil??
igieł nożyczek -- Jeżeli matenai
ślizga maszynie mozn3
podłożyć kawałek bibułki
razem papierem Najlepiej u-żyw- ać
bawełnianych
brymgatuńkulTaśmę tira-ne- k
trzeba wybrać kurczącą
zbvt sztywnąZaslonył
materiału 'śzklanego-ni- e wyg-"daj-ą
Tdobrze ?na podszewce
można prać icłrrazem podszeJ?'
Jeżeli koniecznie chce
mieć podwóiną' 'zasłonę najw-pie- j'
'materiał podszewkowy "za-wiesić
osobno
(w
ti
I
łOlD
116
na
de czv
DC
do
do
nie
się
ir
&dw
['"Ac
c tui
P
łirt--
MAl
PB
m
'¥&
tak
fTL
Mt
2B
AD I
Dr
685
&V W
ClK
AD
m
W
WUf
At
_-- _i! _-':- _ix
laniu --„„ W " Mi 1#9§Ai
na do
T
dą
--_„„ vvv— "~ „"„Inn Łt Illf _ lun {Jn
ze i
w w i ną jaro
w
one
r- -
w
nrzy
z w?:
się
ani
i
się w
i sz)c
z
nici w
nie
się i nie
i
z
ką
—' --ci
1
j
n
0i
a
m
i'
u
-- 1
JK- -
r-- -_
m
mii
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, July 11, 1964 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1964-07-11 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000207 |
Description
| Title | 000229a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | if i: STRJOL KRYSTYNA ORŁOWSKA Ołówek i Z zachodu dochodziły wieści o zwycięstwach armii sprzymierzonyc-h- front "rosyjski się zbliżał i ca-ła!Warsza- wa żyła w coraz to więk-szym' podnieceniu Był to koniec lipca 1944 roku Dowództwo AK czyniło ostatnie przygotowania gońcy' biegali tam i z powrotem przeważnie pieszo bo tramwaje nic reperowane przez 5 lat wojny od mawiały powoli posłuszeństwa i na każdej linii kursowało ich najwy-żej po parę wagonów Niemcy szy kowali 'sie gorączkowo do obrony nie wiem czy przed mieszkańcami stolicy czy przed Rosjanami dość że we wszystkich punktach miasta wyrastały bunkry betonowe jak grzyby po deszczu a za wąskimi szczelinami otworów jeżyły się lu-fy broni maszynowej Wzmocniła się czujność okupanta atmosfera była tak napięta że wprost czuło się że lada chwila coś wybuchnie Ochotniczka Stefa śpieszyła się na swój punkt Pod pachą ściskała zapakowany dla niepoznaki w ga-zetę mały plecaczek W duchu śpie-wała — "bo konspiracja to kon-spiracja- rtu lufy część wystaje tiikolby znowu pół publika aż Pfaie! f?? J?S"a 3eSt j?kU°mot w to tanki stół!'- !- się sama do sie-- L !„„!„ c„„0 „Or„mno „„„ Łuie i azŁ przysianęia rrzeciez za chwilę koniec całej konspiracji Aja „nie żaden KB tylko zwykły plecak w papierze niosę Choć nigdy nie i wiadomo może i jakąś małą "spluwę" dostanę — pomy-ślała Tak pocieszona powędrowała dalej L Właściwie to i-gł-upi by się do-myślił że coś się święci Młodzi {udzie w długich butach (szczęści-arę dcaołaja b—ym" wzaesttcahknieęładługSietefbau-t)- y dziewczęta) wt sportowych butach albo1 narciarskich" a 'wszyscy' coś ściskają pod pachą- - Duże paczki zapakowanej Jw "gadzinówkę" aż mją w-ocz- y Bije tez radość z oczu młodzieży Nareszcie to dziś fl Stefa idzie dalej kroku-Myś- li orodzinie Jedna sio stra też wyszła już na punkt Dru-ga'- najmłodsza została z rodzica mi Chyba miałyśmy rację każąc jej rzostać w domu Ktoś przecież musiał zostać zresztą co z takiej smarkatej na wojnie Odważna to ona teżnie jest" — myśli sobie w duchu Stefa ale tak się wszystkim przejmujeł i taka delikatna byle co to mdleje A niema co się przej mować i tak za parę dni będzie koniec wrócimy i do domu War 3Niemayepszej drogi Uflo polski f riiżna- - moioro wcu BATORY EKONOMICZNIE WYGODNIE PRZYJEMNIE A podróż na Batorym to łakio wypoczynek SĄ JESZCZE WOLNE MIEJSCA NA ODJAZD Z MONTREALU 24 LIPCA Zamawiajcie kabiny zawczasu na miikowe rejsy do Gdyni 28 sierpnia'! 24 września Klasa Turistjczna w Jedna stronę od US $220 00 275 funtów bagażu bezpłatnie na osobę Zwracajcie się do Waszych lokalnych agentów lub Gdynia America Linę 22Ó Bay St Toronto Ont 31P T sREZERWZAACŁJAETWNIAAJLEPIEJ rGeneral Ltd " (Pp:-ecichonowi- e) 1465 Peel - Montreal PQ i ęm m a r COMPANY J i m M KutiacM ''Miotółąnleyjf room 415 Montreal Que AV 8-509- JT w życiu ochotniczki Stefy szawa będzie nasza! Uspokojona i mokry Paznokcie wpijają się w pa-ostateczni- e raźno skręciła wlpe dachu Przypomniał sie kot zjeż- - zaśmiała dochodzący nocy przyśpiesza Tours YL4-114- 4 Chmielną Róg Szpitalnej tak to tu Strzały wszędzie strzały wybu chy kto to strzela nasi czy Niem cy? Na ulicach nagle zrobiło się pusto jak wymiótł Co chwila tyl-ko przemykają się pod domami chłopcy z opaskami biało-czerw- o nymi Pierwsi ranni i pierwsze zwycięstwa Nastała noc umilkły strzały i właściwie nikt nie wie-dział gdzie Niemcy a gdzie nasi i kto górą Cisza radość że żyje-hi- y więcchyba wszystko jak do-tąd w porządku niepokój co jutro przyniesie Krótka niespokojna noc O 5-t- ej rano jeszcze było "szaro łączniczki wybiegły z rozkazami Trasa? Ochotniczka zna Warszawę niech sama drogę wybiera Gdzie Niem-cy? Nie wiadomo niech ich sama własnym instynktem omija Stefa kombinuje jak by tu sie dostać na Plac Narutowicza Lepiej małymi uliczkami bo na dużych arteriach nigdy nie wiadomo Zresz-tą tylko z kwatery wyszła zaraz się zorientowała 'że wróg czasu w nocy nie marnował Ten głuchy Jlldiiicmit kjułitj ufci itiiiii iiimijkj ny po Alejach Jerozolimskich i po Marszałkowskiej Jak tu przesko - czyć przez ulicę Ida we trzy' Jan ka z rozkazem na Mokotów Maria na Wilczą a Stefa na Plac Naruto wicza Prosto Widok Kto mógł przypuszczać że -- z Dworca Główne go patrzała w głąb ulicy lufa dział ka niemieckiego Jedno mgnienie oka jakiś ogień- - jak wielka kula czerwona prosto na nie i huk To a wszystko Maria padła Tak już zo-stała na chodniku Z okna posypa-ły się strzały karabinu maszynowe-go Chyba Matka Roska ich strze-gła bo Stefa caryczas "Pod Twoją Obronę' powtarzała w kółko i w kółko bo" tyle" huku tyle "strzałów może 'Matka Niebieska nie usłyszy tak na wszelki wypadek jedno za drugim "Pod Twoją Opiekę ucie-kamy się" Dopadły bramy Ktoś je wciągnął do środka Zatrzasnę-ła się brama dębowa Jeszcze sły-chać strzały Potem cisza Gdzie Maria? Chcą biec do niej Może żyje Ludzie nie puszczają- - Brama zaryglowana To dopiero drugi dzień powsta-nia Nio było jeszcze przejść po-między i domami piwnicami mura-mi Po drabinie przeszły przez płot drugiego domu tego od Aleji Do-stały się do bramy" Brama zam-knięta Za bramą na' środku jezdni stoi potwór opancerzony Długa lu z fa kręci się powoli zagląda do okiendo bram'"'' jł t " Przesiedziały 'tam na schodach Z cały 'dzień Coobić? Jak długo la lufa będzie tylko patrzyć? Kiedy wystrzeli? Ktoś się' 'zlitował i'dal im kanapkę z kawałkiem schabu: Ale zaraz przyszli inni ludzie i po wiedzieli że obecność dwóch dziew czat z opaskami biało czerwonymi zagraża bezpieczeństwu domowni ków Co będzie jak' Niemcy tu przyjdą? Zobaczą te „dwie opaski i wszystkich wystrzelająZmykaj-ci- e — powiedzieli — Przecież ja mam iść na Moko-tów — mówi Janka — A ja na Plac Narutowicza — odpowiada Stefa — Niema co nic tu nie' wysie-dzimy trzeba zmykać — zdecydo-wały Łatwo powiedzieć a trudniej zrobić Deszczyk siąpię W brzu chach burczy z głodu Brania zam-knięta a zresztą za bramą ta długa lufa całkiem (nlezachęcająco wy-glądająca Naokoło głosy nieprzy-jazne a może tylko przestraszone Jeszczejedne "Pod Twoją Obro-n- ę" rozpęd z parapetu okiennego na wysokości pierwszego piętra i skok na dach garażu Bagatela Trochę w dal trochę w górę bo dach wyższy lekki ześlizg bo dach 25% zniżki 1 KAŻDY MOŻE POLSKIE BIURO FOUR 101 Bloor Tel -- 'Łrff"niiriii"!iii-"-wa-j H BM wWU dżajacy jo_ rynnie Nie nie ido sa-mego dołu Paznokcie wbiły się głębiej Nie ma punktu' zaczepienia ale za to dużo siły woli trochę strachu opieka boska i obie łącz-niczki znalazły się po drugiej stro-ni- e c Zadania 'nie wykonały Spróbują „:„ wJLiwr nL-ri- k gorącą zupę Minął drugi dzień po-- : Te pierwsze dni były najgorsze bo nikt nic wiedział co i kto i gdzie Potem to już człowiek wie-dział Z tej strony muru my a tam oni Tu nasza strona barykady a iam ich Potem było ł gorzej na-wet dużo gorzej aż stało się cał-kiem ile' przyszedł koniec kapi-tulacja Jak już ani wody ani na-wet tego ziarna na "pluj-supę- " nie było i nie było z czego ani czym strzelać Ale człowiek się otrzaskał może zobojętniał Potem to już by-ło wszystko jedno Bomba No tym razem nie tra-fiła Kuferek leci Może niewypał Krowa ryczy może to obok Gra-natniki były nieprzyjemne Przy szedł taki moment kiedy już wszyscy wiedzieli że sie nie uda }0( że pre(]Zej czy później przyjdzie joniec# A]e to jjyj0 p0tenv Z po czątku jeszcze była wiara opty mizm entuzjazm Ochotniczka Stefa strasznie zła była na siebie że w spisie ekwi punku nie podali ołówka Tak by się tu przydał Przecież to historia kartka za kartką trzebaby to spi sać bo wszyscy zajęci strzelaniem potem zapomną To było jeszcze wtedy kiedy wyglądali zwycięstwa Wyglądali go na niebie jak Libe-rator- y szły ławą ogromną z szu-mem skrzydeł jak wielkie ptaki Rzuciły takie śmieszne małe spa-dochrony Kolorowe Przypomniały się dawne czasy zawody Gordona Benett'ab3loniklkolbrowe wysoko pod niebem Tyle było' uciechy ty-le radości Spadochrony kolebały1 się na niebie wiatr powiał poszły na złą stronę Wyglądali zwycięstwa za Wisłą Armaty' scichły i nadzieja pękła jak fte baloniki z dawnych czasów Trzeba liczyć na siebie Tyle czasu się bronimy to już chyba się wy bronimy Tyle myśli tyle nadziei tyle złudy Ach ta historia Nie mam ołówka Zupełnie przypadkowo Stefa od-kryła'' niedaleko kwatery mały skle-pik z przyborami piśmiennymi Kupiła sobie nieduży szkicownik dobrego bristolu i ołówek Ma jewskiego GB Zarzuciła już w tym czasie myśl pisania pamiętników] tą historią zdałasię na BIP U babci Wedel na Szpitalnej mie-ściłjsi- ę BIP Pracował tammiędży innymi Michał Rudy O [Michale dowiedziała się 'Stefa wiele cieką- - wych1 rzeczy od DodstarzałeEo Dod-- ch"orążego Mariana i Rudy ponoć miał rekord na wylatywanie ze wWU' Nniunt Marianów na 'żoliborzu! Kiedyś jeszcze v jako młody chłopak- - Rudy uciekł z domu na morze Wrócił potem (z pomocą policji) ale cały wytatuowany Poza lynY Rudy pi-sał wiersze Za jeden wiersz w cza-sie powstania dostał-bodajż- e 3 dni paki powiedzieli że nie politycz-ny Stefa Rudego doskonale rozu- - Sprawdźcie prosimy Spojrzyjcie sprawdźcie zmuszajcie wydawnictwa wstrzymywania Prenumeratorom WYDAWNICTWO "ZWIĄZKOWIEC" do Polski %L U - %u WZIĄĆ UDZIAŁ! ' Zgłoszenia I Informacje: J KAMIEŃSKIEGO SEASONS TRAYEL Słreet W — Toronto S 'WA 5-55- 55 (7 linii) SIS iTMin —rt ląjiM K(Ł' i s INDYWIDUALNYCH I ZBIOROWYCH A 1 lipca: pod przewodnictwem Ks Fr Frazika pobyt w Polsce do 3 B 14 lipca: Wycieczka krajoznawcza 3 tygodnie w $61100 C 28 sierpnia: Odjazd BATORYM 7 tyg pobyt w Polsce Przejazd w obie strony klasa turystyczna Kan $36800 ' Po pWroyspcieekctzyka iknrfaojromznaacwjeczazwrawciazjaciepassizęport Kanv$10d5o0:0 Jerrego ŁUCKIEGO ft HIGH PARK TRAYEL CENTRĘ 1574 Bloor St W — Toronto 9 — LE 3-94- 97 (tbók Duid3£) ~ " S5E4 'ZWIĄZKOWIEC" LIPIEC (JuTy) sobota 11 — 1964 NR-- JJ "''CiUf miała Sama by taki wiersz napi-sała gdyby umiała wiersze pisać Paliła się wtedy Warszawa już nie domami ale ulicami całymi a z Londynu cały czas nadawali "Z dymem pożarów z kurzem krwi bratniej " Miało to niby na du chu Rudy się zgniewał i rąbnął taki wspaniały wiersz że niby "ducha wystarczy i dla nas i dla was my chcemy amunicji!" Za to 'dostał pakę ' Z"BD?'u (biuro informacji i pro-pagandy) nadawali 'audycje wyda wali '] Biuletyn kręcili filmy i chy ba teżspisywali historię Stefa po stanowiła zamiast tych pamiętni-- ków' zrobićkilka szkiców Tyle cie- - kawych ludzi kręciło się po kwa terze rd pizynfau len iuiaw oiax- - szy wysoki i przerailiwie chudy pan Ubrany był też dziwnie Naj-śmieszniejsze to już miał buty Wysokie wąskie na samym końcu przy kolanach rozszerzone jak starodawne szwedzkie Takie same też buty nosili trzej Muszkietero-wie Dumas'a — myślała Stefa Któregoś popołudnia żuraw po-łożył się na kanapce w wielkiej sali balowej (kwatera była z po-czątku u Sobiszewskiego w szkole tańca potem przeniosła się na parter do składu_aptecznego- - ze względu na te lustra a potem jesz-cze parę razy się przenosili bo ich zasypało na Chmielnej) przym-knął oczy i udawał że śpi Stefa usiadła ze szkicownl-kie- m i zaczęła rysować Jak skoń czyła złożyła 'szkicownik i cichutko na palcach chciała wyjść z sali się na to ze śmiechem Żu-raw z kanapki — Pani myślała że ja śpię? — zapytał — Miał pan oczy zamknięte — odrzekła Stefa skonfudowana — Granatnik' wali regularnie co pięć minut w barykadę tuż poza domem a pani chodzi na palusz-kach jak myszk'a!lTo już szczyt de-likatności Szkic zabrał na pamiątkę mówił że" całkiem niezły Stefa narysowała jeszcze swoją przyjaciółkę Jankę i rotmistrza Bolesława Rotmistrz miał gulkę na nosie taką brodawkę i Stefa to na szkicu -- uwieczniła Przykro by- - ło rotmistrzowi bo jak mówił miał ja sobie zaraz pd wojnie usunąć operacyjnie Potem zginął z bro- - dawką na jeńcami nie mieckimi Był wtedy przydzielony do pilnowania jeńców i Niemcy spuścili bombę w sam środek ki na a tam właśnie mieścił się obóz Więcej czasu Stefa ' na rysowa nie nie miała A była jeszcze w oddziale druga łączniczka która też rysowała Elżbieta Elżbieta cierpiała straszliwie na wyrzuty sumienia bo akurat przed powsta-niem pożyczyła od kolegi pudełko pasteli i nie' zdążyła mu oddać Stefą tłumaczyła jej jak mogła żeby' się ie1' przejmowała ludzie życie -- tracą a ty się o głupie pu-dełko ołówków martwisz — mówi - _ -- - ła-A- ie fcizDieta była zbyt ucz-- fciwa i nie mogła tych c "(Dalszy ciąg nastąpi) POLSKA PIEKARNIA ' AL'S% BAKERY Wyborowe pieczywo na polski spo- sób wypiekane orazi ciasta 1 torty na wesela bankiety zabawy 1 wszel-kie uroczysoscl rodzinne 1 zbiorowe 1424 Oueen St W - Tel 535-254- 5 (naprzeciw Cowan St) 41-P-- 91 Siła każdej społeczności zależna jest od stanu (ej organizacji - Podane-cen- y obowiązują pny' xakupie płyt w' Księgarni i "Zwiaikowca" Przy zakupie płyt na terenie Ontario dolicza się 3% R S Tax Zamówienia na wysyłkę pocztą wykonuje "Związkowiec" 1475 Queen St West Toronto 3 Ontario po opłaceniu należności z górv lub za zaliczeniem pocztowym tzw COD po doliczeniu do ceny każdej pljty na koszty opakowania i przesyłki 10C Przy na płyty wartości ponad - 51 000 we-dług podanych 'cen r-- - kósit „sajMOjptiMT': MSłdo" i j l Vvwimii 7 17 „r~'"!'r"" na stempel i czy Wasza prenumerata jest opłacona Przy nazwisku podany ]est miesiąc i rok opłaconej prenumeraty Nie zwlekajcie ale jeszcze dzii wyślijcie czek lub money order opłacając prenumeratę jeśli skończyła się -- i Nie do wy-syłki pisma Chcemy bowiem służyć bez przerwy naszym PODRÓŻY m PROGRAM WYCIECZEK Pielgrzymka (Dowolny miesięcy) Polsce natychmiast podtrzymać naprzeciwko Zerwał nbsieli pożyczonych zamówieniach adresowy %&ff&&X£ff3 "&& n u m amoine Los starej panny był niegdyś doprawdy godny współczucia Nie mając żadnej pozycji społe-cznej pozbawiona prawie że do-słownie swej osobowości nie zauważana i nieważna kobieta niezamężna t wysługiwała się swym krewnym wdzięczna za dach nad głową i opiekę Bardzo wiele zmieniło się pod tym względem Współczesna kobieta majc interesujący i dochodowy zawód może prowadzić przyjem-ne i urozmaicone życie w pełni korzystając ze swej wolności od kłopotów małżeńskich i rodzin-nych A jednak ilekroć spotkam sa-motną kobietę lub samotnego mężczyznę zawsze im współczu-ję Człowiek moim zdaniem nie jest stworzony do życia w poje-dynkę Mimo wielu dobrych m Brak zainteresowania książką jest problemem dość powszech nym w dzisiejszych czasach Czy tanie jest przyzwyczajeniem Jest też przyjemnością którą trzeba odkryć Na nic przymus i rodzicielskie narzekania gdy przez cały dzień okrągły telewi-zor wrzeszczy w domu a cieka-wej nowej książki nie ma ni-gdzie nawet na lekarstwo Ogra-niczenie godzin oglądania tele-wizja jest koniecznością wycho-wawczą dzisiejszej doby Jeżeli spowoduje i pewne wyrzeczenia telewizyjne dla dorosłych — tym lepiej Częste wspólne wycieczki do biblioteki publicznej bywają bar dzo pomocne Każda dosłownie biblioteka ma przyjemnie wypo-sażony pokój czy choćby kącik dziecinny Książki dla młodzieży są dziś tak ładne tak interesu-jące i --jest' ich taka rozmaitość że doprawdy przeciętnemu dzie-cku trudno oprzeć się pokusie by wyciągnąć po nie rękę Ale książki dziecinne są krótkie i czyta się je szybko Po paru dniach trzeba do biblioteki ko-niecznie powrócić nawet jeżeli to podróż dość daleka Przywie-zienie zbyt dużego zapasu' ksią-żek na raz może zaś mieć wpływ odstraszający dla dziecka Młodzież lubi mieć trochę własnych książek To nie praw-da że nie warto ich kupować bo po jednorazowym przeczyta-niu odstawia sieje' na półkę i nigdy do nich nie wraca Chłop-cy i dziewczęta lubiączytać tę samą książkę czasem1 bardzo 'wie-le razy Nie powinno być gwiazd-ki ani urodzin by dzieci nasze nie dostały choć jednej książki Każda "choroba i konieczność dłuższego przebywania w łqżku i-wd- ómu powinna być okazją do czytania vZpewriością przyda się wtedy prezent na pociechę w postaci jakieś nie drogiej ale interesującej książki ' Wrogiem prawdziwego czytel-- ' riietwą są książeczki obrazkowe Sezon ZUPA JAGÓD LUBMALlN 2 kubeczki świeżych jagód ro zetrzeć "'na puree Ubiiać elet trycznie dodając powoli 1M ku- - DeczKa wody % kub cukru 2 łyżki stołowe soku cytrynowego i 1 łyieczkę tartej skórki cytry-nowej można też'dodać % kub białego wina Zaprawić śmieta ną podawać dobrze ostudzone na talerzach z grzankami lub w szKianKacn u porcji v MUS MALINOWY 2 kubeczki malin 2 białka 2 łyżki cukru 1 łyżka soku cytry-nowego Białka ubić na sztywna niane Połowę malin rozgnieść widel-cem na_mase dodawać po tro- chu do piany wciąż ubijając roz- gniecione maliny wraz z sokiem ckuickhierkiesloikszkcóywtrynnoawkłyadaDćo włyyżsko-ą mkrieamn iOsśtwuidezżieć wmalloindyowcnea pprrzzee-z V£ godziny 8 porcji CIASTKO Z CZEREŚNIAMI li 1łyżkeucbzkeiczepkroszpkrzuesdiaonpeijeczmenąikai % kubv margaryny & kub cu-kru- 1 -- łyżeczka tartej skórki po- marańczowej 2 łvżki rumu lnh wódki z dodatkiem zanachu ru-- mowego 1 kub czereśni trochę cukru nudni 3 jajka wa9ć cmaloaswłeąmtoritowopnriócęszywćysmmaąrkoą- Margarynę" ubić elektrycznie z cuKrem na Krem dodać skórkę vjujruuwi} i zimłva„ uuijac na puszysta masę no trochu doda- - vać wódkę i połowę mąki Biał-ka ubić na sztywną pianę wy- - nueaiat: ueiiKainie widelcem z ciastem dodając na przemian z resztą mąki-Ciast- o włożyć do tortownicy ułożyć na cieście cze- reśnie Piec przez 40-4- 5 min w temp 35Q°F Ostudzić w torto-wnicy na drucianej półeczce przez 10 minut wyjąć z formy na talerz' bezpośrednio przed dpryeumaiuperizuezpsoistyopać cuKreJm pu Alina w i kobieiy stron wolności nie jedną przeży-wa smutną i 'ciężką chwilę w odosobnieniu Bardzo silna --jest presja spo-łeczna na młode dziewczęta We-dług utartej opinii studia i osiąg-nięcia zawodowe są właściwie zu-pełnie nieważne wobec faktu że prawdziwym sukcesem kobiety jest tylko udane małżeństwo W strachu więc przed zawodem i pozostaniem na uboczu życia dziewczęta często popełniają błąd nierozważnego" pośpiechu" Wychodzą za mąż bez zastano-wienia i płacą potem niejedno-krotnie całym życiem za swój błąd Samotność nie jest już dziś rzeczą tak tragiczną dla kobiety by uzasadniać byle jakie małżeń-stwo Najwyższy czas by rodzina i społeczeństwo przestało patrzeć z pogardą i współczuciem na tak zwane "komiksy" Trudno całkiem dzieciom ich zabronić bo są w zbyt powszechnym nie-stety użyciu Można jednak sta-rać się nie kupować ich zbyt wie-le by w domu nie tworzyły się duże zapasy Porządek polega-jący na wyrzuceniu stary cli ksią-żeczek obrazkowych raz na kilka miesięcy jesfrzeczą bardzo przy-datną Nie pomogą jednak żadne wy- siłki ani namowy gdy w domu nie ma dobrego przykładu Na nic podsuwanie dziecku książki gdy ojciec wszystkie wieczory spędza oglądając w telewizji me-cze lub kryminalne bzdury a matka na czytanie "nie ma cza-su" Tam gdzie dorosłych dru-kowane słowo parzy dzieci nie nabiorą zamiłowania do książek dzieci ohoą czytać jagodowy ZYCZARNYCH wydrelowanych Redaguję świecie idy t&i£6 V£ koszyczka jeżyn 23 'kube-czka cukru 3 łyżki' soku' cytry nowego 'll łyżka proszku żelaty nowego 3 łyżki (Zimnej wody Vz kub-gorące- j wody bita śmietana Jeżyny- - umyć i rozgnieść do-da- ć' cukier-- f sok cytrynowy miey-sza- ć aż cukier rozpuści się Że-latynę zmiękczyć w' zimnejwo-dzie- ' dodać wrzącą' wodę i mie Tkaniny ze szkła' (fiber-glass- ) były dotychczas najczęściej uży-wane na firanki i zasłony Osta-tnio zaczęto też wyrabiać Zjiuch i kapy na łóżka Są to materiały mocne praktyczne i nie ugniotą sie Słońce nie' powoduje krusze nia ani przecierania się- - włókien] nuu iuu&c jcuu uiv lun aaiuu spłowieć jak w każdym innym materiale Mocne barwy np tur-kusowy czy pomarańczowy ule-gają płowieniu w bardziej wi-doczny sposób niż kolory paste-lowe Firanki nie powinny zwie-szać się tak nisko" by brzegiem dotykały podłogi Wtedy bowiem przez stałe ocieranie brzeg szyb- - koi wystrzępi się Tkanin szklanych nie należy nri phomin-Tni- n piiomitoiio iQ J I wpływają na kolor i vykoncze nie materii Każda lepsza prał Materiały wżeledu i należy używać żadnych prepara tu w uu wywauiama piam ze biMiiuej iiraiiKi' wystarczy uu stą plamę potrzeć gąbką zanu rzoną w gorącej wodzie z mydli nami Piorąc domu można białe firanki zanurzyć na chwilę w roztworze chlorku przeznaczo-nego wszystkich' materiałów Można też takie firanki farbo-wać Z tym że silnych barw przyjmą ponieważ tkanina szklana niczem nie nasiąka Za-barwią się jednak pastelowo co będzie trwać aż 'do następnego Związek Polaków w Kanadzie to oPrnglannnitzacja służące ponad 50 lat :t-_- ™i _J będzim (sj ciłonkiim r __ i i" - feegT Żeramka w domu panny które za mąż nie wyszM cżzynciiee przybjoewmineimejszmeoże odbyćfaSut niejednej kobiety posiadające! złego1 męża Niestety vieCp jest złychmałżeństw"i małżenśfił obojętnych" odt naprawdę d brych Bezwarunkowo leW jest 'samotność - niż małżeństwo "za wszelką cenę" Bardzo jest pdoodetjeśgcoie prwobspleómłcuzesnZyncahm wkidlkóar pan które owdowiały w średnim wieku i wcale ale to wcale nie tęsknią do powtórnego małień stwa Oczywiście zasadniczą role odgrywa w tych sprawach kw-estia zabezpieczenia materialne-g- o Kobiety które nie musza zbyt ciężko pracować na chleb i te które mają jakieś zasoby" korzystają chętnieze swobody' iicmaua i miiei vita ueine sn n źle usytuowanych "wdów Panie te chodzą zwykle grupami1 pełno widzi się ich wkawiarniach re- stauracjach i teatrach Wypłat)™ zupełnie zadowolone ze swego j~Z iuau oc} udiuiu tzyiine W TOŻ-- nych klubach i orEanizaóinrt narzekają samotność nu- - Hi brak' rozrvwki iKS GALARETKA Z JEŻYN — Wyjść za mąż? — słyszę od wielu z nich — Byt kogoś o-bsługiwać i znosić czyjeś kaprysy po cóż mi to! Kiedyś trzeba -- t™ chę pożyć dla siebie dla 'własnej wolenia! Są to słowa kobiet dla których małżeństwo jak to niestety cz-ęsto się zdarza było kiedyś gł-ównie długim szeregiem obowiąz-kó- w i wielu przykrości Nic jed- nak w życiu jest w stanie z-astąpić człowiekowi lat spędz-onych wspólnie u boku prawdz-iwego kochającego towarzyszami przyjaciela szać aż rozpuści się dokładnie Dodać' jeżynyi 'wymieszać st-arannie Wstawić rdo lodówki i ostudzić aż zacznie stawać1-Białk-a 'ubić 'na sztywna pianę doda-wać wą irazem ubijaćAYlać dofbr- - my ostudzić aż stanie Wyrzucić z formy na półmisek iibrąćbit śmietaną? 5 ' porcji: " v ze szkła t praniaPrzy każdym praniu wi-bowan-le trzeba powtórzyć bar-wnik zmywa ' siej)owiem z szkl-anej tkaniny -- J _ r Firanki L kapy z szklanej m-aterii hiożńa prać w maszynie w gorących1 mydlinach" nie ostre-go proszku? Piorąc należy uni-kać vycisk'ariia% i1 skręcania m-ateriału Wystarczy lekkie poru- - cłinio" w umrtoip limd bOWienll z szklanej tkaniny 'schodzi bat-- un jołr: Dnnrnniir Hnhrze U" !i : 3swjRwzKaM&ffiiwr::s u jAV&3t&x 2-biał- ka Materiały charakterystyczne potroćhu'galaretkę'jeżyiio mm#ux&mMHsMmmHmtemm6Bmm£mBi lawuiijutYBiuuj rPMlik oy wsiani nauinmiwłi5"i-f- : stępnie należy od razu wieszać oknie Daru" minutach suches Brzegi można rozpro- - E2L ctjńi Hoiiii-atni- p nnlcami jezeu Ł2Ł PotrzelJ?!?ale mZ°yr pozna firankę szkła temperaturze krótko Crzeinłaczy ja do prania wó- - szklane-sprzedajesi- ci samego nie sklepach rowniez ma laiw do nie Wlal ich nie nie IM m DrasowaćJSzklanycn maierwiu"- - Kapy możnJTrówniez suszyć maszynie niezbyt wysoKięj? TTn7nnsnmp'i iiśzvćz'nich' firan ki kapyi semetkUMierząc-ma-teria- ł szyciaTiie trzeba hcoc się' możliwością skulenia teriały szklane $mel zbiegają 'nie-W7ciągaj- ą' nigdy- - ftalM) używać bardzo? ostrych szpil?? igieł nożyczek -- Jeżeli matenai ślizga maszynie mozn3 podłożyć kawałek bibułki razem papierem Najlepiej u-żyw- ać bawełnianych brymgatuńkulTaśmę tira-ne- k trzeba wybrać kurczącą zbvt sztywnąZaslonył materiału 'śzklanego-ni- e wyg-"daj-ą Tdobrze ?na podszewce można prać icłrrazem podszeJ?' Jeżeli koniecznie chce mieć podwóiną' 'zasłonę najw-pie- j' 'materiał podszewkowy "za-wiesić osobno (w ti I łOlD 116 na de czv DC do do nie się ir &dw ['"Ac c tui P łirt-- MAl PB m '¥& tak fTL Mt 2B AD I Dr 685 &V W ClK AD m W WUf At _-- _i! _-':- _ix laniu --„„ W " Mi 1#9§Ai na do T dą --_„„ vvv— "~ „"„Inn Łt Illf _ lun {Jn ze i w w i ną jaro w one r- - w nrzy z w?: się ani i się w i sz)c z nici w nie się i nie i z ką —' --ci 1 j n 0i a m i' u -- 1 JK- - r-- -_ m mii |
Tags
Comments
Post a Comment for 000229a
