000445b |
Previous | 55 of 66 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
I!
U
s
a
i!
U
II
Bf
W
i
USfi1-'- — —g
ŻYCZENIA Z TORONTO $
Z okazji Świąt Narodzenia
i Roku
najlepsze życzenia składa swym Klientom i całej Polonii
1
% s s iKsa
fŁ Q llf-es-r
8 Aciimi Mmmii __„___ K
I' I
Bożego
Nowego
u_-0--
muu oiviB£ny _uomm c
w i
1
I
(CHESTER SMITH)
ADWOKAT OBROŃCA NOTARIUSZ
Urzęduje codziennie soboty
RIVERVIEW GONS (Jane & TORONTO Jj
gtt R0 6-Ó3-
22 RO 6-81-
97 K
-
169
"
j
i w
7 9
—
Najlepsze Życzenia
Świąteczne i Noworoczni
7yC7y
DUANE SHOES
Posiada obuwie najlepszych firm
Obuwie męskie damikie i dziecinne
Ceny umiarkowane
jakości pierwszorzędnych
Roncesvalles Ave Toronło Tel LE 1-6-
916
Moc serdecznych życzeń
śioiąfcrznycli i noworocznych
składa
Peter ZINKO
BA
Adwokat i obrońca
1 Roncesvalles Ave Toronło Tel LE 1-1-
054
Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
1 DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy
KINGSWAY FOOD SHOP
Waścićiel: Słanisław Czarnik
Zawsze na składzie' świeże mięsa wędliny własnego
wyrobu na' śmałc europejski importowane z Polski
i Europy konserwy mięsne rybne i jorzynowc soki
miody czekolady cukierki itd
Obsługa wybka_ grzeczna i solidna
2342 Bloor Sł W - — Tel RO 2-53-
65
Dużo szczęścia i radości z okazji świąt Bożego
Narodzenia i Nowego Roku składa
-- m HIGH PARK MEATS & GROCERY
Wt Na składzie zawsze świeże i pierwszej jakości mięso
1 Wrrnłiif m!on ImnnrtmKinc 7 PnlcUi i Tvlirnnv knn- -
serwy mięsne rybne zupy sold itd
Doctaiezamy do domów --bez dodatkowej opłaty
211 Roncesvalles Ave Tel LE 6-21-
37
~----~ - - ~-- --~ " rr~~~~~-'-'-~~~- '
Buzo szczęścia i radości z okazji świat Bożego
Narodzenia i Nowego Roku składa
lPV'_ł_Hr
B$¥wil9QRI:r_______
ii"' -- V Vt"v BiiTBHFfWBMMM
$
Bloor)
miody
Toronło
ROMAN H BUCHWALD B
Przedstawiciel firmy "Four Seasons Travel" kierów- - W
flik firmy transportowej "Bestway Delivery" oraz czlo- - A
nek Zarządu Stowarzyszenia Polskich Kupców Prze-- J
wysłów ców i Profesjonalistów w Toronto i Grupy 1 $1
Związku Polaków vr Kanadzie dziękuje wszystkim Ro-- y
aakom za współpracę i składa jak najlepsze życzenia 5
świąteczne i noworoczne caiej ruwuu y
Bo 284 Terminal "A" Toronło 1 Onł Tel LE 6-82-
21 £
tfTJf —W y - — - %- - r f
55
ANIA RADEK
fcT _
M IW £
2
STR
świata w
Mój brat Piotruś kupił mi bi- let do Kanady Starali się że-bym
przyjechała do nich z ro-dzicami
ale w końcu rozmyślili
się Napisali że tu o roboty
trudno że z pieniędzmi nie zaw-sze
jak się należy że tu napraw-dę
inny kraj że wszyscy ludzie
przybyli z Polski narzekają
Pisał więc brat mój: — Przy-jedź
na święta sama i zobaczysz
najlepiej jak tu jest Zechcesz
być z nami to zostaniesz — nie
to nie
— No i co? Sama Pani przy- jechała?
— A no jakżeby nie! Sama
Rodzice Już staruszkowie do ta-kich
wycieczek próbnych już nie
skorzy I to jeszcze odrzutow-cem?
Toż oni nigdy nie widzieli
samolotu z bliska
— Too bad too bad!
— Co takiego Pani mówi?
— O nic nic To tylko po
angielsku
— Z tym angielskim prósz?
Pani to zwariować można Z
ludźmi niewiadomo jak się do-gadać
i to swoimi Jak tu przy- jechałam wie pani w pierw-szy
dzień — a to było w wigi-lię
Bożego Narodzenia — mó-wi
Piotruś z żoną Janką: "A te-raz
Haneczko pokażemy el twój rum" Bójcie się Boga ludzie
krzyczę — jaki tam rum?! gdzie
mi tam do rumu! A oni prowa-dzą
mnie do góry pokazują
ładny pokój i mówią: "Podoba
ci się Haneczko ten rum?" Jaki
rum? Ja tu żadnego rumu nie
widzę! Pokój ładny macie ale
rumem głowy mi nie zawracaj-cie
— Piotruś to chytrus nie la-da
Zrozumiał co ja zrozumia-łam
i dalej w śmiech A Janka
mu wtóruje
— A cóż was tak śmieszy?- - —
pytam zgorszona
— Nic nic takiego szczegól-nego
Małe" nieporozumienie
Pytam się Janki czy urządza
coś na Wigilię a Janka skrzywi-ła
się niewymownie i powiada:
"A gdzieżby mi sie to chciało?
Człowiek się naharuje przez ca-- '
ły tydzień jak osioł w kieracie i
z dzieciskami jeszcze trobeł a
gdzie by mi się chciało myśleć
o wygłupianiu się!"
Mówię pani jakby mi kto ku-beł
zimnej wody wylał na głowę
— Wygłupianie się!! To ja ca-łą
drogę marzyłam o tym jakie
to będą uroczyste Święta w tej
Kanadzie u brata którego nie
widziałam od dwudziestu lat —
a oni jak gdyby nigdy nic po-wiadają:
"A ktoby badrował"?
"Dzieci dorastają 1 z polskich
potraw się naśmiewają Trady-cje?
Dobre dla wywczasowiczów
Ja muszę zrobić zakupy-wypra- ć
uprasować — i w fabryce natar-ga- m
się tych płacht przy maszy-nach
Jak do domu wrócę to
nawet umyć mi się nie chce Na-wet
do fryzjera nie mam iść
czasu Cała trójka: maż Janek i
Dolores upominają się o moją
obsługę Beze mnie nikt się nie
obejdzie A to zgotuj a to po-sprzątaj
za każdym powoskuj
podłogi poodkurzaj meble wy-pierz
poprasuj znów zgotuj i
znów pierz i tak w koło Macie-ju
Nigdy wytchnienia nigdy od-poczynku
Ludzie mają czas na
pogawędki na kominki na to-warzyskie
spotkania na zabawy
imprezy restauracje kina koś-cioły
— ja go nie mam Mówię
ci Hanko człowiek tu żyje go-rzej
od zwierzęcia roboczego
Nic nie widzę nic nie słyszę —
nie wiem nawet że żyję Wiem
tylko jedno że ta a ta robota
mnie czeka a poprzednia jeszcze
nie skońc7ona I to jeszcze swoi
cię popędzają siedząc sami z za-łożonymi
rękami Hurryup!Hur-r- y
up!"
Tak to mówiła Janka Doszłam
wkrótce do przekonania ze pół-kula
na której mieszkacie obra-ca
się dwieście razy prędzej niź-l- i
nasza
Na przykład te święta Przy-niósł
Janek skądś jakieś chu-derlaw- e
sośniatko postawił na
stole w salonie Dolores narzu-ciła
na nie trochę srebrnego pa-pierku
Piotruś zaświecił parę e-lektrycz-nych
żaróweczek i paliło
się i świeciło w całym domu
Janka kręciła włosy Dolores z
Jasiem siedzieli w obcisłych
dżinsach na podłodze przed te-lewizorem
Piotr rozmawiał ze
mną z taką namiętnością jak-bym
mieszkała w tym domu od
początku ich życia Dom ładny
bo ładny meble luksusowe ka-napy
nowiusieńkie aż nieśmia-ło
na nich usiąść Wszystko
błyszczy wszystko na miejscu
ale to jak nowo wydana mone-ta
Świeci się błyszczy ale zim-na
bez serca Jej widok przywo-dzi
ci na myśl kłopotliwy prob-lem:
co sobie za to kupić? Ot
błrskotka ale niczyja
"ZWIĄZKOWIEC" — BOŻE NARODZENIE (Xmas}1961 r
i¥Minatinsi©©
Patrząc tak na moje bratos-tw- o odniosłam wrażenie że oni
wcale a wcale nie doceniają
swojego nowo stworzonego ro-dzinnego
gniazda Nie cieszą się
niczym nic ich nie podnieca nic
nie entuzjazmuje Niech raczą
mi wybaczyć ale widok ten na-suwa
mi bardzo nieprzyjemny
obraz Pamiętam gdy siedziałam
raz na zbutwiałej kłodzie wpa-trzona
w urok wiosny — byłam
święcie przekonana że wokół
mnie niema nic prócz piękn&
Kiedy podniosłam się i obróci-łam
bezmyślnie kłodę pod nią
roiło --się od obrzydliwego robac-twa
Czy dzisiejsi ludzie nie
zmieniają się w zbutwiałe kłody
pod którymi pełza mrowie przy-ziemnych
instynktów i żądz? I
odwTotnie czyż wielu z nas jak
to robactwo nie żeruje pod kło-dą
codziennej rutyny nie śmie-jąc
czy nie chcąc widzieć nicze-go
prócz żarcia spania i pie-niędzy?
Pamiętam pytam Piotrusia:
A czy dzieci pójdą też z wami
na Pasterkę? — Bratowa spoj-rzała
na mnie z najwyższym wy-razem
politowania jak gdybym
spłatała jakiegoś nieprzyzwoite-go
figla i powiada: Moja ty Han-ko
kto by w taki ziąb i to o pół-nocy
plątał się po kościołach?!
— Jak to? Przecież to Wigi-lia
U nas
— Wiesz co Haneczko? —
wtrącił Piotruś wypychając je-dnocześnie
pięściami obie kie-szenie
spodni — takie dewocje
zdarzają się tylko w Polsce Tam
idą do kościoła wszyscy Nawet
dzieci w powijakach niosą na Pa-sterkę
niby to do stajenki
Prawdziwa mi to stajenka gdy
niejeden po obżarstwie i kwa-terce
czystej znajdzie się w koś-ciele
Gdzie tu nabożność pro-szę
ciebie? W Kanadzie wolno
każdemu żyć jak się podoba i
nikt mu palcem nie wytyka że
nie poszedł na Pasterkę czy w
ogóle do kościoła Tu każdy pa-nem
swoich przekonań Przynaj-mniej
żyje się bez hipokryzji
Nikt nikomu oczu nie mydli
— Słowem łatwizna! Dobrze
Piotruś ale czy tu lak wszys:y
żyją?
— To znaczy jak my? Nie
wiem — to nie nasz byznes My
się do nikogo nie wtrącamy i
nikt do nas nic nie ma Każdy
robi jak mu wygodniej
— I mnie się wydaje że naj-wygodniej
dla wszystkich będzie
iść spać Nie martw się Kanada
będzie taka sama i ty taką bę
dziesz choć na Pasterkę nie pój-dziesz
Po takiej długiej podró-ży
należy ci się odpoczynek 1
śpij choćby do południa
— Tak tak — poparła brata
Janka Bo to są Święta i trzeba
się choć raz należycie wyspać
Piotruś i Janka skierowali się
ku schodom mówiąc do siedzą-cych
dzieci prawie ozięble:
Good night!
— To jakto? Dzieci nie pójdą
jeszcze spać?
— A pójdą pójdą ale jak
"show" się skończy Inaczej od
telewizji ich nie oderwiesz Spoj-rzałam
mimowolnie na telewi
zor Co grali? Jakaś huliganeria
z nożami w ręku osaczała stare-go
człowieka Przeszyły mnie
dreszcze i co tchu wbiegłam po
schodach do swojego pokoju
Bratowa spytała mnie jeszcze
czy mi czegoś nie trzeba i chó
rałnie powiedzieli mi dobranoc
Zamknęłam drzwi za sobą Na
reszcie byłam sama Zbliżała się
północ Co też porabiają moi sta
ruszkowie w Polsce? Napewno w
swoich troskliwych ojcowskiJ)
głowach starają się przeżyć naj
mniejszy fragment moich i nie
go brata wzruszeń i wrazen Ale
gdyby wiedzieli! Gdyby wiedzia-ła
matka że jej syn — jej je
dyny z czterech ocalały syn —
z takim cynizmem i oziębłością
odnosi się do wszystkiego' chy-ba
pękło by jej serce
Spłakałam się jak bóbr w ten
dzień połączenia się z bratem
wymodliłam się za wszystkich i
znowu płakałam kneblując so-bie
usta poduszką by nikt nie
słyszał mego szlochania Ale kto
mógłby przypuszczać że ja się
czułam źle? Oni chrapali na a-ko- rd
a telewizor wył wyl i sza-lał
długo po północy Kiedy dzie-ci
poszły nareszcie spać — nie
wiem
Nazajutrz nieśmialam wsta-wać
bo wszyscy spali Za ok-nem
tańczyły przecudne śnieżne
kwiaty Po przez ich roztańczone
skrzydełka dolatywał moich u-s- zu
srebrny dźwięk dzwonów
Tu musi być gdzieś kościół po-myślałam
na pewno zobaczę ko-goś
idącego w kierunku kościo-ła
pójdę tedy za nim
Jak na zaklęcie z bocznej u- -
liczki wyszła jakaś starowina o-dzi- ana
w pled tak po naszemu
po polsku Ruszyłam za nia i za-gadałam:
— Czy pani do kościoła?
— A tak Misys do kościoła
— A jaki to kościół? — spy-tałam
Staruszka przystanęła i spoj-rzała
na mnie zdziwiona
— A jakiż by to miał być koś-ciół?
Polski nasz kościół A to
pani nietutejsza?
— Nie nie Wczoraj przyje-chałam
z Polski
Zdumienie staruszki było tym
większe Wyciągnęła do mnie
trzęsącą się rękę i z najcudniej-szy- m uśmiechem starczym po-witała:
"Na szczęście na zdro-wie
na te Święta Bożego Naro-dzenia!
I niech tu Panią Bóg da-rzy
szczęściem na tej nowej zie-mi
A na stale pani przyjecha-ła?
— Nic nie! Chyba nie! Na-razić
w odwiedziny do brata
— I tak pani sama?
— A no bo wszyscy śpią jesz-cze
— Śpią pani mówi? — od-wróciła
się i ruszyła dalej ku
kościołowi
Milczała głową kręciła po-czym
zaczęła mówić jakby sama
do siebie: "Ja tu w Kanadzie
już pięćdziesiąte święta obcho-dzę
leszczem ani razu nie za-spała
Ani razu! A oni śpią!
Śpią! To nie tylko brat pani jest
taki Dużo takich tu mamy Ty-siące
Zasypiają gdy trza do ko-ścioła
zasypiają gdy trza do
swoich zasypiają gdy trza się
obudzić Ich dzieci mówią same
pacierz — po angielsku A oni
śpią śpią śpią"
Przystanęła jakby sobie coś
nagle przypomniała i kontynuo-wała:
"Przyszło mi akurat na
myśl jak to w Polsce kiedy by-łam
jeszcze tkim pędrakiem
— rodzice moi w wieczór wigilij-ny
wynosili opłatek wszystkim
zwierzętom w gospodarstwie
Dziwiło mnie dlaczego ojciec o-mi- jał
zawsze świnie Gdy o to
spytałam tak mi ojciec odpo-wiedział:
"W noc narodzenia
Chrystusa Pana wszystkie zwie-rzęta
chwaliły Jezusa jak mog-ły
i co bliższe do szopki z ludź-mi
podążały A świnie jakoże
zbyt się obżarły zasnęły twar-dym
snem i nie brały udziału w
tym wielkim święcie Im więc
nie należy się nic" A mnie by-ło
bardzo przykro i żałowałam
świnek i pokryjomu dzieliłam
się z nimi opłatkiem I teraz
gdy idę do kościoła modlę się
tez za tych którzy nie poszli do
Bożego Żłóbka bo zaspali Za-spali
w gnuśności i wygodnic-twie
I za tych trzeba się modlić
i pokryjomu opłatkiem- - z' nimi
się dzielić Boć to przecież nasi
bracia nasze siostry " nasi Po-lacy
Nigdy nigdy nie zapomnę te-go
pierwszeństwa nabożeństwa
Nie zapomnę również tej staru-szki
I gdyby nie ta staruszka
nie pozoslałabymchyba w Kana-dzie
A tak — jestem tu wśród
Wasj życzę tym wszystkim któ-rzy
nie śpią i tym' którzy budzą
zasypiających jak najweselszych
Świąt Bożego Narodzenia oraz
szczęśliwego Roku Nowego!
(Opowiadanie powyższe za-znaczam
niema nic z przeżyć o-sobist- ych Jest fikcją) (A R)
ieiiiei'€iiici(citci€'€ttiitin:ił
tietctętetcietcicicwciwcMieietcnie
Nad Oceanem
Indyjskim
(Dokończenie ze słr 54)
— Panie ilicnic mów la po pol-sku
Jak żona Iota zamicnił)śmy mv
w slup soli Nic byłyśmy w sta-nie
nic odpowiedzieć i tylko nasi
panowie ratując sytuację zapro-sili
"pana w todre" do naszego
stolika "Pan w tod7e" jak się o-kaz- ało
p Jurand de Pluciński z
Konga Belgijskiego (niestety nfc
nie wiemy teraz o jego losach)
tak jak my przyjechał do Bluc La-gunę
aby spędzić Boże Narodze-niu
nad oceanem
Po całym świecie spotyka się
dziś rodaków w najbardziej nieo-czekiwanych
miejscach! Tego dnia
pękła niejedna butelka szampana
a na grzbietach fal srebrnych w
poświacie księżycowej płynęła
melodia polskiej kolędy
HENRYKA KOZŁOWSKA
Pw3K2ł
§ ŻYCZENIA Z TORONTO P
w i? 4j Moc serdecznych życzeń -- SjA j§ świątecznych i noworocznych 'W łf składa wszystkim swoim odbiorcom i Polonii sŁ
_____— ——
™ c ful—? c
Z GALVE
USCOE raODUCTS L1E11STED
Dr PTN Luscoe PH D President jj
Wytwórnia znanych w Kanadzie -- Ameryce i Europie
Diana Krople — Rusci Treatment — Roxodium
Gastrodex — Mizarh
559 Bathurst Sł — Toronło 4 — Tel WA 1-8-
500
PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
I NOWEGO ROKU
życzy
QU ALITY BAKERY
370'i College Sł '
- ~
_
Toronło WA 2-25- 95
Dużo indnści 2 okazji SsWIĄT HOŻEGO NARODZENIA
i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy
BARTON RUG COMPANY
Na skladic piękne wzory dywanów cliodników-lino- -
letun Dajemy na dogodne spłaty pry malej wpłacie
Proszę zawsze odwiedzić nasz sklep i zapytać się o
naszą radę
474 Oueen Sł W Toronto Tel EM 6-20-
81
'Mi li yW— l HskuA~
' II Il]]1lllllillll )lllllllliill i
S tai opolskim zwyczajem składamy z serca płynące życzenia
radowych świąt Bożego Narodzenia
i Szczęśliwego Nowego Roku
RIFLE RANGĘ MOTORS
Właściciele: J Sum i B Kusiewicz
i Wselkie naprawy amerykańskich angielsich
i europejskich wozów
Każdą robota gwarantowana
1019 Lakeshore Rd E ' Porł Credił "CR 8-22-
27
WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ?YCZE'N W RADOSNYM
DNIU BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU
SLI3 SWEJ KLIENTEM 'I CAŁEJ POLONII
i i
'
GREEN-VAL- E DAIRIES IiTD
Wszystko przygotowane na sposób europejski
Mleko maślanka sery oraz lody
3156-- 8 Dundas Sł W — - Tel RO 7-17- 28
Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy
PICKFAIR RESTAURANT
Urządzamy wesela — bankiety — przyjęcia na wszy-stkie
okazje — kuchnia pierwszorzędna i smaczna
ceny umiarkowane Również codziennie podajemy
śniadania — obiady — kolacje Restauracja otwarta
codziennie od 7 rano do 2 rano Parkowanie za darmo
2 Lakeshore Rd Mimico 9-96-
35
Waołych Świąt Bożego Narodzenia
i szczęśliwego Nowego Roln
tyczy swym Klientom i całej 1'olnnil
fi? £ llfBir~
A fiUF
Tel CL
Lornporl Invesłmenł Lłd
JERZY JURALEWICZ
310 Painłed Post Dr Scarborough Tel AT 4-14- 51
r_fe ?
41
i
!
r
f
_fl
_-_________-___BlH- -_____i-___--____-_-[
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 20, 1961 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1961-12-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000151 |
Description
| Title | 000445b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | I! U s a i! U II Bf W i USfi1-'- — —g ŻYCZENIA Z TORONTO $ Z okazji Świąt Narodzenia i Roku najlepsze życzenia składa swym Klientom i całej Polonii 1 % s s iKsa fŁ Q llf-es-r 8 Aciimi Mmmii __„___ K I' I Bożego Nowego u_-0-- muu oiviB£ny _uomm c w i 1 I (CHESTER SMITH) ADWOKAT OBROŃCA NOTARIUSZ Urzęduje codziennie soboty RIVERVIEW GONS (Jane & TORONTO Jj gtt R0 6-Ó3- 22 RO 6-81- 97 K - 169 " j i w 7 9 — Najlepsze Życzenia Świąteczne i Noworoczni 7yC7y DUANE SHOES Posiada obuwie najlepszych firm Obuwie męskie damikie i dziecinne Ceny umiarkowane jakości pierwszorzędnych Roncesvalles Ave Toronło Tel LE 1-6- 916 Moc serdecznych życzeń śioiąfcrznycli i noworocznych składa Peter ZINKO BA Adwokat i obrońca 1 Roncesvalles Ave Toronło Tel LE 1-1- 054 Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA 1 DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy KINGSWAY FOOD SHOP Waścićiel: Słanisław Czarnik Zawsze na składzie' świeże mięsa wędliny własnego wyrobu na' śmałc europejski importowane z Polski i Europy konserwy mięsne rybne i jorzynowc soki miody czekolady cukierki itd Obsługa wybka_ grzeczna i solidna 2342 Bloor Sł W - — Tel RO 2-53- 65 Dużo szczęścia i radości z okazji świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku składa -- m HIGH PARK MEATS & GROCERY Wt Na składzie zawsze świeże i pierwszej jakości mięso 1 Wrrnłiif m!on ImnnrtmKinc 7 PnlcUi i Tvlirnnv knn- - serwy mięsne rybne zupy sold itd Doctaiezamy do domów --bez dodatkowej opłaty 211 Roncesvalles Ave Tel LE 6-21- 37 ~----~ - - ~-- --~ " rr~~~~~-'-'-~~~- ' Buzo szczęścia i radości z okazji świat Bożego Narodzenia i Nowego Roku składa lPV'_ł_Hr B$¥wil9QRI:r_______ ii"' -- V Vt"v BiiTBHFfWBMMM $ Bloor) miody Toronło ROMAN H BUCHWALD B Przedstawiciel firmy "Four Seasons Travel" kierów- - W flik firmy transportowej "Bestway Delivery" oraz czlo- - A nek Zarządu Stowarzyszenia Polskich Kupców Prze-- J wysłów ców i Profesjonalistów w Toronto i Grupy 1 $1 Związku Polaków vr Kanadzie dziękuje wszystkim Ro-- y aakom za współpracę i składa jak najlepsze życzenia 5 świąteczne i noworoczne caiej ruwuu y Bo 284 Terminal "A" Toronło 1 Onł Tel LE 6-82- 21 £ tfTJf —W y - — - %- - r f 55 ANIA RADEK fcT _ M IW £ 2 STR świata w Mój brat Piotruś kupił mi bi- let do Kanady Starali się że-bym przyjechała do nich z ro-dzicami ale w końcu rozmyślili się Napisali że tu o roboty trudno że z pieniędzmi nie zaw-sze jak się należy że tu napraw-dę inny kraj że wszyscy ludzie przybyli z Polski narzekają Pisał więc brat mój: — Przy-jedź na święta sama i zobaczysz najlepiej jak tu jest Zechcesz być z nami to zostaniesz — nie to nie — No i co? Sama Pani przy- jechała? — A no jakżeby nie! Sama Rodzice Już staruszkowie do ta-kich wycieczek próbnych już nie skorzy I to jeszcze odrzutow-cem? Toż oni nigdy nie widzieli samolotu z bliska — Too bad too bad! — Co takiego Pani mówi? — O nic nic To tylko po angielsku — Z tym angielskim prósz? Pani to zwariować można Z ludźmi niewiadomo jak się do-gadać i to swoimi Jak tu przy- jechałam wie pani w pierw-szy dzień — a to było w wigi-lię Bożego Narodzenia — mó-wi Piotruś z żoną Janką: "A te-raz Haneczko pokażemy el twój rum" Bójcie się Boga ludzie krzyczę — jaki tam rum?! gdzie mi tam do rumu! A oni prowa-dzą mnie do góry pokazują ładny pokój i mówią: "Podoba ci się Haneczko ten rum?" Jaki rum? Ja tu żadnego rumu nie widzę! Pokój ładny macie ale rumem głowy mi nie zawracaj-cie — Piotruś to chytrus nie la-da Zrozumiał co ja zrozumia-łam i dalej w śmiech A Janka mu wtóruje — A cóż was tak śmieszy?- - — pytam zgorszona — Nic nic takiego szczegól-nego Małe" nieporozumienie Pytam się Janki czy urządza coś na Wigilię a Janka skrzywi-ła się niewymownie i powiada: "A gdzieżby mi sie to chciało? Człowiek się naharuje przez ca-- ' ły tydzień jak osioł w kieracie i z dzieciskami jeszcze trobeł a gdzie by mi się chciało myśleć o wygłupianiu się!" Mówię pani jakby mi kto ku-beł zimnej wody wylał na głowę — Wygłupianie się!! To ja ca-łą drogę marzyłam o tym jakie to będą uroczyste Święta w tej Kanadzie u brata którego nie widziałam od dwudziestu lat — a oni jak gdyby nigdy nic po-wiadają: "A ktoby badrował"? "Dzieci dorastają 1 z polskich potraw się naśmiewają Trady-cje? Dobre dla wywczasowiczów Ja muszę zrobić zakupy-wypra- ć uprasować — i w fabryce natar-ga- m się tych płacht przy maszy-nach Jak do domu wrócę to nawet umyć mi się nie chce Na-wet do fryzjera nie mam iść czasu Cała trójka: maż Janek i Dolores upominają się o moją obsługę Beze mnie nikt się nie obejdzie A to zgotuj a to po-sprzątaj za każdym powoskuj podłogi poodkurzaj meble wy-pierz poprasuj znów zgotuj i znów pierz i tak w koło Macie-ju Nigdy wytchnienia nigdy od-poczynku Ludzie mają czas na pogawędki na kominki na to-warzyskie spotkania na zabawy imprezy restauracje kina koś-cioły — ja go nie mam Mówię ci Hanko człowiek tu żyje go-rzej od zwierzęcia roboczego Nic nie widzę nic nie słyszę — nie wiem nawet że żyję Wiem tylko jedno że ta a ta robota mnie czeka a poprzednia jeszcze nie skońc7ona I to jeszcze swoi cię popędzają siedząc sami z za-łożonymi rękami Hurryup!Hur-r- y up!" Tak to mówiła Janka Doszłam wkrótce do przekonania ze pół-kula na której mieszkacie obra-ca się dwieście razy prędzej niź-l- i nasza Na przykład te święta Przy-niósł Janek skądś jakieś chu-derlaw- e sośniatko postawił na stole w salonie Dolores narzu-ciła na nie trochę srebrnego pa-pierku Piotruś zaświecił parę e-lektrycz-nych żaróweczek i paliło się i świeciło w całym domu Janka kręciła włosy Dolores z Jasiem siedzieli w obcisłych dżinsach na podłodze przed te-lewizorem Piotr rozmawiał ze mną z taką namiętnością jak-bym mieszkała w tym domu od początku ich życia Dom ładny bo ładny meble luksusowe ka-napy nowiusieńkie aż nieśmia-ło na nich usiąść Wszystko błyszczy wszystko na miejscu ale to jak nowo wydana mone-ta Świeci się błyszczy ale zim-na bez serca Jej widok przywo-dzi ci na myśl kłopotliwy prob-lem: co sobie za to kupić? Ot błrskotka ale niczyja "ZWIĄZKOWIEC" — BOŻE NARODZENIE (Xmas}1961 r i¥Minatinsi©© Patrząc tak na moje bratos-tw- o odniosłam wrażenie że oni wcale a wcale nie doceniają swojego nowo stworzonego ro-dzinnego gniazda Nie cieszą się niczym nic ich nie podnieca nic nie entuzjazmuje Niech raczą mi wybaczyć ale widok ten na-suwa mi bardzo nieprzyjemny obraz Pamiętam gdy siedziałam raz na zbutwiałej kłodzie wpa-trzona w urok wiosny — byłam święcie przekonana że wokół mnie niema nic prócz piękn& Kiedy podniosłam się i obróci-łam bezmyślnie kłodę pod nią roiło --się od obrzydliwego robac-twa Czy dzisiejsi ludzie nie zmieniają się w zbutwiałe kłody pod którymi pełza mrowie przy-ziemnych instynktów i żądz? I odwTotnie czyż wielu z nas jak to robactwo nie żeruje pod kło-dą codziennej rutyny nie śmie-jąc czy nie chcąc widzieć nicze-go prócz żarcia spania i pie-niędzy? Pamiętam pytam Piotrusia: A czy dzieci pójdą też z wami na Pasterkę? — Bratowa spoj-rzała na mnie z najwyższym wy-razem politowania jak gdybym spłatała jakiegoś nieprzyzwoite-go figla i powiada: Moja ty Han-ko kto by w taki ziąb i to o pół-nocy plątał się po kościołach?! — Jak to? Przecież to Wigi-lia U nas — Wiesz co Haneczko? — wtrącił Piotruś wypychając je-dnocześnie pięściami obie kie-szenie spodni — takie dewocje zdarzają się tylko w Polsce Tam idą do kościoła wszyscy Nawet dzieci w powijakach niosą na Pa-sterkę niby to do stajenki Prawdziwa mi to stajenka gdy niejeden po obżarstwie i kwa-terce czystej znajdzie się w koś-ciele Gdzie tu nabożność pro-szę ciebie? W Kanadzie wolno każdemu żyć jak się podoba i nikt mu palcem nie wytyka że nie poszedł na Pasterkę czy w ogóle do kościoła Tu każdy pa-nem swoich przekonań Przynaj-mniej żyje się bez hipokryzji Nikt nikomu oczu nie mydli — Słowem łatwizna! Dobrze Piotruś ale czy tu lak wszys:y żyją? — To znaczy jak my? Nie wiem — to nie nasz byznes My się do nikogo nie wtrącamy i nikt do nas nic nie ma Każdy robi jak mu wygodniej — I mnie się wydaje że naj-wygodniej dla wszystkich będzie iść spać Nie martw się Kanada będzie taka sama i ty taką bę dziesz choć na Pasterkę nie pój-dziesz Po takiej długiej podró-ży należy ci się odpoczynek 1 śpij choćby do południa — Tak tak — poparła brata Janka Bo to są Święta i trzeba się choć raz należycie wyspać Piotruś i Janka skierowali się ku schodom mówiąc do siedzą-cych dzieci prawie ozięble: Good night! — To jakto? Dzieci nie pójdą jeszcze spać? — A pójdą pójdą ale jak "show" się skończy Inaczej od telewizji ich nie oderwiesz Spoj-rzałam mimowolnie na telewi zor Co grali? Jakaś huliganeria z nożami w ręku osaczała stare-go człowieka Przeszyły mnie dreszcze i co tchu wbiegłam po schodach do swojego pokoju Bratowa spytała mnie jeszcze czy mi czegoś nie trzeba i chó rałnie powiedzieli mi dobranoc Zamknęłam drzwi za sobą Na reszcie byłam sama Zbliżała się północ Co też porabiają moi sta ruszkowie w Polsce? Napewno w swoich troskliwych ojcowskiJ) głowach starają się przeżyć naj mniejszy fragment moich i nie go brata wzruszeń i wrazen Ale gdyby wiedzieli! Gdyby wiedzia-ła matka że jej syn — jej je dyny z czterech ocalały syn — z takim cynizmem i oziębłością odnosi się do wszystkiego' chy-ba pękło by jej serce Spłakałam się jak bóbr w ten dzień połączenia się z bratem wymodliłam się za wszystkich i znowu płakałam kneblując so-bie usta poduszką by nikt nie słyszał mego szlochania Ale kto mógłby przypuszczać że ja się czułam źle? Oni chrapali na a-ko- rd a telewizor wył wyl i sza-lał długo po północy Kiedy dzie-ci poszły nareszcie spać — nie wiem Nazajutrz nieśmialam wsta-wać bo wszyscy spali Za ok-nem tańczyły przecudne śnieżne kwiaty Po przez ich roztańczone skrzydełka dolatywał moich u-s- zu srebrny dźwięk dzwonów Tu musi być gdzieś kościół po-myślałam na pewno zobaczę ko-goś idącego w kierunku kościo-ła pójdę tedy za nim Jak na zaklęcie z bocznej u- - liczki wyszła jakaś starowina o-dzi- ana w pled tak po naszemu po polsku Ruszyłam za nia i za-gadałam: — Czy pani do kościoła? — A tak Misys do kościoła — A jaki to kościół? — spy-tałam Staruszka przystanęła i spoj-rzała na mnie zdziwiona — A jakiż by to miał być koś-ciół? Polski nasz kościół A to pani nietutejsza? — Nie nie Wczoraj przyje-chałam z Polski Zdumienie staruszki było tym większe Wyciągnęła do mnie trzęsącą się rękę i z najcudniej-szy- m uśmiechem starczym po-witała: "Na szczęście na zdro-wie na te Święta Bożego Naro-dzenia! I niech tu Panią Bóg da-rzy szczęściem na tej nowej zie-mi A na stale pani przyjecha-ła? — Nic nie! Chyba nie! Na-razić w odwiedziny do brata — I tak pani sama? — A no bo wszyscy śpią jesz-cze — Śpią pani mówi? — od-wróciła się i ruszyła dalej ku kościołowi Milczała głową kręciła po-czym zaczęła mówić jakby sama do siebie: "Ja tu w Kanadzie już pięćdziesiąte święta obcho-dzę leszczem ani razu nie za-spała Ani razu! A oni śpią! Śpią! To nie tylko brat pani jest taki Dużo takich tu mamy Ty-siące Zasypiają gdy trza do ko-ścioła zasypiają gdy trza do swoich zasypiają gdy trza się obudzić Ich dzieci mówią same pacierz — po angielsku A oni śpią śpią śpią" Przystanęła jakby sobie coś nagle przypomniała i kontynuo-wała: "Przyszło mi akurat na myśl jak to w Polsce kiedy by-łam jeszcze tkim pędrakiem — rodzice moi w wieczór wigilij-ny wynosili opłatek wszystkim zwierzętom w gospodarstwie Dziwiło mnie dlaczego ojciec o-mi- jał zawsze świnie Gdy o to spytałam tak mi ojciec odpo-wiedział: "W noc narodzenia Chrystusa Pana wszystkie zwie-rzęta chwaliły Jezusa jak mog-ły i co bliższe do szopki z ludź-mi podążały A świnie jakoże zbyt się obżarły zasnęły twar-dym snem i nie brały udziału w tym wielkim święcie Im więc nie należy się nic" A mnie by-ło bardzo przykro i żałowałam świnek i pokryjomu dzieliłam się z nimi opłatkiem I teraz gdy idę do kościoła modlę się tez za tych którzy nie poszli do Bożego Żłóbka bo zaspali Za-spali w gnuśności i wygodnic-twie I za tych trzeba się modlić i pokryjomu opłatkiem- - z' nimi się dzielić Boć to przecież nasi bracia nasze siostry " nasi Po-lacy Nigdy nigdy nie zapomnę te-go pierwszeństwa nabożeństwa Nie zapomnę również tej staru-szki I gdyby nie ta staruszka nie pozoslałabymchyba w Kana-dzie A tak — jestem tu wśród Wasj życzę tym wszystkim któ-rzy nie śpią i tym' którzy budzą zasypiających jak najweselszych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Roku Nowego! (Opowiadanie powyższe za-znaczam niema nic z przeżyć o-sobist- ych Jest fikcją) (A R) ieiiiei'€iiici(citci€'€ttiitin:ił tietctętetcietcicicwciwcMieietcnie Nad Oceanem Indyjskim (Dokończenie ze słr 54) — Panie ilicnic mów la po pol-sku Jak żona Iota zamicnił)śmy mv w slup soli Nic byłyśmy w sta-nie nic odpowiedzieć i tylko nasi panowie ratując sytuację zapro-sili "pana w todre" do naszego stolika "Pan w tod7e" jak się o-kaz- ało p Jurand de Pluciński z Konga Belgijskiego (niestety nfc nie wiemy teraz o jego losach) tak jak my przyjechał do Bluc La-gunę aby spędzić Boże Narodze-niu nad oceanem Po całym świecie spotyka się dziś rodaków w najbardziej nieo-czekiwanych miejscach! Tego dnia pękła niejedna butelka szampana a na grzbietach fal srebrnych w poświacie księżycowej płynęła melodia polskiej kolędy HENRYKA KOZŁOWSKA Pw3K2ł § ŻYCZENIA Z TORONTO P w i? 4j Moc serdecznych życzeń -- SjA j§ świątecznych i noworocznych 'W łf składa wszystkim swoim odbiorcom i Polonii sŁ _____— —— ™ c ful—? c Z GALVE USCOE raODUCTS L1E11STED Dr PTN Luscoe PH D President jj Wytwórnia znanych w Kanadzie -- Ameryce i Europie Diana Krople — Rusci Treatment — Roxodium Gastrodex — Mizarh 559 Bathurst Sł — Toronło 4 — Tel WA 1-8- 500 PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU życzy QU ALITY BAKERY 370'i College Sł ' - ~ _ Toronło WA 2-25- 95 Dużo indnści 2 okazji SsWIĄT HOŻEGO NARODZENIA i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy BARTON RUG COMPANY Na skladic piękne wzory dywanów cliodników-lino- - letun Dajemy na dogodne spłaty pry malej wpłacie Proszę zawsze odwiedzić nasz sklep i zapytać się o naszą radę 474 Oueen Sł W Toronto Tel EM 6-20- 81 'Mi li yW— l HskuA~ ' II Il]]1lllllillll )lllllllliill i S tai opolskim zwyczajem składamy z serca płynące życzenia radowych świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku RIFLE RANGĘ MOTORS Właściciele: J Sum i B Kusiewicz i Wselkie naprawy amerykańskich angielsich i europejskich wozów Każdą robota gwarantowana 1019 Lakeshore Rd E ' Porł Credił "CR 8-22- 27 WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ?YCZE'N W RADOSNYM DNIU BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU SLI3 SWEJ KLIENTEM 'I CAŁEJ POLONII i i ' GREEN-VAL- E DAIRIES IiTD Wszystko przygotowane na sposób europejski Mleko maślanka sery oraz lody 3156-- 8 Dundas Sł W — - Tel RO 7-17- 28 Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy PICKFAIR RESTAURANT Urządzamy wesela — bankiety — przyjęcia na wszy-stkie okazje — kuchnia pierwszorzędna i smaczna ceny umiarkowane Również codziennie podajemy śniadania — obiady — kolacje Restauracja otwarta codziennie od 7 rano do 2 rano Parkowanie za darmo 2 Lakeshore Rd Mimico 9-96- 35 Waołych Świąt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roln tyczy swym Klientom i całej 1'olnnil fi? £ llfBir~ A fiUF Tel CL Lornporl Invesłmenł Lłd JERZY JURALEWICZ 310 Painłed Post Dr Scarborough Tel AT 4-14- 51 r_fe ? 41 i ! r f _fl _-_________-___BlH- -_____i-___--____-_-[ |
Tags
Comments
Post a Comment for 000445b
