000435b |
Previous | 35 of 66 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
~ir1&vs: -- ""w--" r--
!
STR 35 "ZWIĄZKOWIEC" - BOŻE NARODZENIE {X-mss)1?6-
1-r SsS
ŻYCZENIA Z WINDSOR WITOLD POPRZĘCKI I ŻYCZENIA Z WINDSOR PBEZHT II MIII mm 22 Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W M i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy W
v
Narodzenia Nowego Mada
Bank of Montreal
BRANCH
WALKER
Walker Windsor
BRANCH
lii? Tccumseh Blvd Moy
W
i
i
I
I1
£
w
sttisiiu 'uuwoił & uKutjt świąt DUćzyu VJJ
i Roku
RD
1295 Rd
ft
& Ave
t t m t t- - t-- - t t t r
CL I
Tel CL
— aT
Życzenia Wesołych Śiuiąt
i Szczęśliiueyo Nowego Roku
zasyłają swej Klienteli i całej Polonii
i ROY HUEBERT LTD f&
& TAPETY - FARBY W
Ki 1445 Tecumseh Rd E Windsor Tel CL fsL?
jf--
-8jF
ę? DUŻO SZCZĘŚCIA I RAUUSCl Z OKAZJI ŚWIĄT
BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU
składa
GITLINS LTD
Furnilurc Carpctbg Applianccs
i!? Oucllcłte ał Wyandołłe — Windsor Onł &
lv W
l
i?
¥
9
SI
S- f-
3
ii
IJU-- V
Wc&oljcfi £wtjt Bożego Narodzenia
i szczęśliwego Nowego Roku
życzy swym Klientom i całej Polonii
SAM'S DEPT STORĘ LTD
WINDSOITS LARGEST CLOT1I1ERS
1526 Ołława St
Ottawa
CL Windsor Ont
Przyjemnych Świąt Bożego Narodzenia
i dużo szczęścia Nowym Koku
zasyłają swej Klienteli i eafej Polonii
LENNON PHARMACY
Ołława ał Hall
cor
iv
Windsor Onł
Moc serdecznych życzeń
świątecznych i noworocznych
¥
ii?
5?
&
Tel 2-57-
61 g
6-82-
09 S?
&
6-31- 51
4-64-
81
CL 6-71-
31
zasyłają swej Klienteli i catej roionn w
POLSKA RESTAURACJA -- Ł
ADRIEN'S I
COFFEE SHOP fc
"Otwailc od poniedziałku do soboty M
nń rtnH-- 7 7 nnn ńr 730 WICCZ" Stf
K Corncr of Piłł & Ferry Słs Windsor CL 4-66-
17 ftp
B?- -
— ' — — — — — — ——%r
Kii' vuzv raaosci z oicazji awmiijnii uuiŁuu nAnTinir"i7"FN—] A pf jvg H i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy ££
GIRARD'S GARDEN CENTUtb &
Two Locations to Servc You W
Żywe i sztuczne kwiaty oraz wieńce pogrzebowe Wielki ~r
uVA- - t:„ii __ ij nnn nr7m pdJu rnk-- Wvsvł- - ft?
i? to kwiatów telegraficznie do każdej części świata ftp
H? Bardzo przystępne ceny fcp
Bff
866 Erie Sł E ał Parenł Phone ll o-i- oo
KŁ Suburban: 582 Gr Marais E Phone CL 3-13-
52 Ę
— — — ~ tó
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia
i Nowego Roku
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
składa
K'r€
rv:
Wj 9I
T T „nT C~ TU M
i' a j WiLbUJN Insurance genuy uiu n
?W3 341 T"mseh BIvd East — Windsor Onł W
i w?' fti
TEL CL 4-17- 03 M
}{ifr~-t- -- ' '%$ iw i H D"io rodoścł_2 okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ft
1 Wf ' DUŹ0' CtO?SZCZC5CM W NOVY3I BOKU życzy Ę
T3'ULi___-_ T1— Conriro
MM- - MujjtJiisuii s leAacu ci"
jBP" l7Rft n_ - -
— - ♦
3?
um
____ nnmrn 1
-
- wr
w©
CL 4 6747 ?
rj -- — wiuwa ar winasor uni rw
Przed wojną na liście lokato- - clinień
row wywieszanej w bramie do-mów
warszawskich zawsze przy
nazwisku figurował zawód lub
określenie źródła dochodów Na-tomiast
przy nazwisku babuni
Ciundziewickiej widniało okreś
lenie które zawsze przysparzało
mi wiele radości:
— "Z funduszów własnych"
Uciechę miałem dość trywial-ną
z tego że w ten właśnie spo- sób określały swoje źródła do-chodu
warszawskie prostytutki
i kombinatorzy z pod ciemnej
i najciemniejszej "gwiazdy o
czym babunia rzecz jasna wie-dzieć
nie mogła Ja znów nie
widziałem odważnego człowieka
któryby ośmielił się zwrócić u-wa- gę babuni na tę fatalną zbież-ność
I tale już zostało
A gdyby ktoś nie wiedział co
zacz kto zacz babunia Ciundzie-wick- a
to niech się z tym nic
zdradza bo to trąci niebywałą
ignorancją Babunia bowiem
każdą większą wypowiedź roz-poczynała
tak:
— Mój wuj Henryk Sienkie-wicz
poczym mógł nastąpić ciąg
dalszy niezupełnie rewelacyjny
jak np:
— nie jadał sałaty bez śmie-tany
Albo:
— bardzo lubił rzodkiewki
Jeżeli wziąć po"d uwagę że te-go
rodzaju szczegółów nie poda-je
nawet tak bardzo sumienny
biograf jak prof Krzyżanowski
— wydają się one bardzo cenne
Wracając do owych "własnych
funduszów" babuni muszę za-znaczyć
że musiały one być o
wiele znaczniejsze od zarobków
warszawskich prostytutek O-lbrzymie
mieszkanie babuni
sześć pokoi kuchnia służbowy
"itd" a "itd" było również ob-szerne
— zarysowuje się w mo-ich
wspomnieniach jako gniazdo
do którego wszystkie prowin-cjonalne
kukułki z rodziny i z
poza rodziny podrzucały swoje
pisklęta Na rok na dwa a na-wet
na cztery lala studiów uni-wersyteckich
czy na osiem lat
szkoły średniej
Tycli kukułcząt bywało nie
mniej niż dwoje a niekiedy do-chodziło
do dziesięciu sztuk —
samych oczywiście chłopaków O
tym żeby babunia przyjęła za
podobną przysługę jakieś wyna-grodzenie
czy ekwiwalent w na-turze
— nigdy nie słyszałem
Tej zimy kiedy rozegrała się
dramatyczna historia którą za-mierzam
opowiedzieć — było
nas "na stancji" u babuni pię-ciu:
dwóch moich rodzonych
braci dwóch ciotecznych i ja
Babunia wyżywała się w opiece
nad tymi pięcioma dryblasami
pod wąsem dbając o ich skar-petki
sumienia koszule oby-cie
towarzyskie chustki do no-sa
światopogląd wyżywienie
zbawienie duszy wypróżnienie
prowadzenie moralne o! tuś-m- y
trafili w sedno rzeczy! To
ostatnie nie było bowiem spra-wą
łatwą ani prostą O nie!
Żeby to możliwie dokładnie
wyjaśnić trzeba każdego z dry-blasów
opisać osobno bodaj od
tej jednej strony: "prowadzenie
się"
Tadek zwany przez nas czte-rech
"primabaleron" kochał się
w pewnej tłuściutkiej baletnicz-c- e
z podrzędnego teatrzyku Ruj-nował
się dla niej stale na kwia
ty klakę bombonierki i inne
głupstwa Pod koniec czwartego
roku swoich studiów dowiedział
się że jego uroczy "pulpet" jest
na utrzymaniu u pewnego war
szawskiego bankiera
Józio "pan profesor" niebyt
taki stały w swych uczuciach
Wystarczała mu najbliższa pen-sja
żeńska gdzie z ósmoklasistek
wybierał sobie to tę to inną i
kochał się z różnym' powodze-niem:
od piegowatej Ceśki któ-ra
godzinami spacerowała pod
naszym domem — do prześlicz-nej
Marylki dla której truł się
octem z braku esencji
Edzio "Scichapęk" — konspi-rowa- ł
się niesłychanie co się
nawet psu na budę nie zdało:
wiedzieliśmy że ma ekspedien-tkę
ze sklepu perfumeryjnego
z którą co niedziela wymykał się
za miasto albo drapał się do
niej na mansardę Wracał coraz
mniej przytomny za każdym ra-zem
Funio "poeta" — najstarszy
z nas --wszystkich przebąkiwał
stale coś o "narzeczonej" o
"mojej pani" Z wierszy jed-nak
które do niej pisywał a
któreśmy mu podkradali do wła-snego
użytku — można było z
całą pewnością wywnioskować
że obiekt jego gorących west- -
poetycznych stale się wszyscy razem czy któryś z nas
zmienia W jednym wierszu bo-- osobno gdyby nie to że podrzu-wie- m
"wszystek wxizięk chab- - cone dziecko obudziło się i roz- -
rów zabrały Twoje oczęta — nie darło w niebogłosy żądając but- -
dziw się że do śmierci będę je
pamiętał" to znów w innym
"noc czarna Twoich oczu noc
czarna Twoich włosów dusze
mi w kajdany skuła a Tyś dla
mnie zimna i nieczuła" i tak
dalej Wiersze Funia uważaliś-my
za śliczne przynajmniej po-czątkowo
wygodne do użytku
ze względu na duży wachlarz
maści i zrzynaliśmy je bez skru-pułów
i użytkowali dotąd do-póki
Funio nie popełnił hanieb-nego
plagiatu posyłając którejś
tam z rzędu "narzeczonej" frag-ment
Słowackiego:
„Tam ją ujrzałem! I wnet roz-kochany
że z tęczy wyszła i z potoku
piany
Wierzyć zacząłem i wierzę do
końca
Tak jasną była od promieni
Na tym plagiacie poznała się gdyby ze we drzwiach
nawet Tadziowa balctniczka
która przecież inteligencję miała
wyłącznie w nogach Odsądziliś
my Funia od czci i wiary a
przede wszystkim od talentu I
cóż się okazało? Funio jest dziś
łysym spasionym głównym księ-gowym
którego nikt nie podej-rzewa
że był niegdyś w miłości
takim Farysem Jedno mu tyl-ko
zostało czym i wówczas nam
imponował: niezwykle rzeczowe
podejście do każdej sprawy
To byli czterej studenci a o-sta- tni
do golenia niżej podpi-sany
był już "na swoim" to zna-czy
na chudej licho płatnej
praktyce dzinnikarskiej "Pan
redaktor" grasował za kulisami
opery z niewielkim trudem spro-wadzając
na złe drogi chórzystki
i baletnice Każda z nich prze-cież
marzyła o rozgłosie praso-wym!
No tylko jedna z nich
doczekała się ode mnie takiej
przysługi ale w kilka lat póź-niej
czyli nie tak za talent jak
za wysługę lat
Tak wyglądało "moralne pro-wadzenie
się" pięcia Dodopiccz- -
nych babuni gdy auMętnego
ranka wigilijnego Adela służą-ca
babuni wychodząc po zaku-py
śniadaniowe znalazła na pro
gu naszego mieszkania dziec-ko
Przy swojej beznadziejnej głu-pocie
w zagadnieniach tego ty-pu
— Adela absolutnie nie zro-zumiała
w czym rzecz Wiedzio-na
przede wszystkim dobrym
sercem — dziecko podjęła i za-niosła
do kuchni aby się nim
nacieszyć czyjekolwiek by by-ło
— Przecież by ktof mógł na-depnąć!
— tłumaczyła później
ze zgrozą w oczach
Dalszy ciąg był łatwy do prze-widzenia:
Adela pobiegła do łóż-ka
babuni i zakomunikowała jej
z wielką radością:
— Proszę jaśnie pani jakie
śliczne dziecko znalazłam! Na
naszym progu
— Co!!!? — ryknęła babunia
jak ranny lew — Co za dziec-ko!?
I nie czekając na dalsze wy-jaśnienia
nierozgarnięlej dziew-czyny
— babunia zerwała się z
łóżka z temperamentem godnym
Tadziowej baletniczki i pocwa
łowała do kuchni Na stole ku-chennym
w brudnawym beci
ku spało sobie istotnie dziecię
płci niewiadomej maści — ra-czej
blond a więc pasującej do
wszystkich pięciu męskich loka-torów
mieszkania
Jak huragan wpadła babunia
do naszych trzech pokojów pod-rywając
nas z łóżek z brutalnoś-cią
nigdy w tym domu nie sto-sowaną
i do raportu! Dekla-macja
którą nam rozespanym
i półprzytomnym babunia zafun-dowała
obfitowała w słowa tak
dramatyczne że Szekspir zła
mał by pióro:
— Taka hańba pod moim da-chem!
Do siwego włosa doży
łam i takiego skandalu nikt mi
nie urządził!
I tak dalej i dalej coraz bar-dziej
podnosiła głos aż pod ko-niec
padło groźne pytanie:
— Który z was tak się popi-sał!!!?
Spojrzeliśmy po sobie aż Fu-nio
który zawsze budził się tak
przytomny jakby nigdy snu nie
potrzebował — zapytał rzeczo-wo:
— A co babuniu co takiego
się stało?
— Ty!!! Obłudniku jeden!!!
— wrzasnęła babunia — Ty nie
wiesz?! Ty jesteś przecież naj-starszy!!!
I nie wiem czy prędko dowie
li czy też przewinięcia Babunia
runęła do kuchni
Dopiero wtedy zrozumieliśmy
że jesteśmy pomawiani wszyscy
pięciu (a może "tylko Funio?) o
niezbyt legalne ojcostwo
Spojrzeliśmy znowu po sobie
Cisza
— Funiu — zapytałem szep-tem
— To naprawdę nie twoja
sprawka?
— Zwariowałeś?! — oburzył
się Funio z godnością — Moja
narzeczona jest dziewicą!
— No pewnie! — potwierdził
cynicznie Józio — Czym ona ma
być przy takim niedołędze?
— Milcz szczeniaku! — war-knął
Funio podrywając się do
bitki
I może by między nami wybu-chła
potworna awantura bo Fu-nio
był ogromnie czuły na punk--
słonca i p!p k-n7r-Ioi swnłni nnrynczonpi
nie t0ł
pojawiła się z powrotem ba
bunia Obrzuciła nas spojrzę
ni&m jakimś takim roztargnio-nym
i zadysponowała jakby nig-dy
nic:
— Tadek! Leć po bułki masło
i mleko bo Adela nie może te-raz
wyjść! Edek! skocz' do apte-ki
po dwa smoczki i ze trzy bu-telki
Soxleta! Pamiętaj: butelki
w których można gotować! Jó-zek!
ty przyniesiesz kilo kaszy
manny i — i tak dalej i dalej
babunia rozpędziła nas wszyst-kich
po sprawunki' których do-konanie
stało się konieczne z
powodu "powiększenia się ro-dziny"
jak to rzeczowo a z prze-kąsem
określił Funio
Jednakże "załatwiwszy te spra-wunki
— wymknęliśmy się ci-chaczem
bez śniadania żeby nie
usłyszeć dalszego ciągu dekla-macji
2 lak wysokiego tonu roz-poczętej
przez babunię Co tu
dużo gadać — czystego "sumienia
w tej sprawie a tymbardziej do-świadczenia
— nie miał żaden z
nas Znając zaś długi oddech
babuni każdy z nas wolał wy
rzec się śniadania niż słuchać
"hańb" odmienianych na zmia-nę
ze "skandalami" przez wszy-stkie
siedem przypadków właści-wej
deklinacji
Bez śniadania
Gdy sobie dziś pomyślę żeby
z domu babuni wyjść bez śnia-dania
bez obiadu czy bez kola-cji
wyjść głodny a nie nażar-ty
po dziurki w nosie — muszę
kategarycznie stwierdzić że to
było coś nie do pomyślenia
skandal o rozmiarach wprost ko-smicznych!
Skandal równy temu
jaki na czcigodną siwą głowę
babuni ściągnął z pewnością któ-ryś
z nas ale
Ale który lo diabla!?
Za pośrednictwem mojego te-lefonu
w redakcji umówiliśmy
się na spotkanie przed zmierz-chem
w kawiarni położonej nie-daleko
od mieszkania babuni
"W celu ustalenia ojcostwa"
— jak to rzeczowo określił Fu-nio
— "zajęcia właściwego sta-nowiska
względem tego podrzu-tka"'
Spotkaliśmy się głodni Okaza-(Dokończen- ie
na słr 40)
ictcis!e!tei!is:isie"eicieictsistcieie
Do Wróbla na bigos Wd
(Dokończenie ze słr 34)
Tow Kredytowego dawnej sie-dziby
Roju' nie ziała otwarta
mogiła ale sama poczułam się
na chwilę biednym Yorickiem
I w tej jednej chwili jak na 0-brzę- dzie
Dziadów otoczyły mnie
larwy i duchy Jakub Mortko-wic- z
z bródką z siwą czupryną i
smutnym spojrzeniem przywitał
mnie z dalekiego już dystansu
nieboszczykostwa spokojny i ra-czej
wyniosły On tu byłjia wła
snych śmieciach Tu kiedyś żył
jak chciał tu umarł jak chciał
Ale Kister wyglądał na niespo-kojnego
ducha On umrzeć nie
chciał l jeszcze ciągle się burzył
na choróbsko które go wygnało
z pośród żywych Odrazu zakrzy-knął:
— "Oho pani Maria czy-li
Marysia! (z akcentem jia ostat-niej
sylabie) A pani co tu ro-bi?
Ja już panią Jiie zabiorę do
Wróbla na bigosn Wróbla w ogó--
le nie ma a --bigosów i tak ame-rykańskie
konowały nie pozwa-lają
jeść Ho ho! --Żeby nie to
cholerne nadciśnienie myśli pa-ni
ie Rój w Nowym Jorku nie
zakasałby Doubleday'a?" Roz-krzyczał
„się potem roześmiał
machnął ręką i zgarbiony pole-ciał
szukać kawiarni "Kcpciu- -
dzielibyśmy się od babuni coś- - szek" gdzie po wojnie jadał je
my właściwie przeskrobali i czy I sicze przedwojenne pączki
w 'immissmAffimłnfJinm&sfflm ttT i#p9S™!£-- 3
Jv- -' ń-iWsI-Ui --€_ A '? fi-s- ?ł # § m tł if ""łŁłI LJUJaf 1 VI
M — — — — — — '— — — - — — — jjyTf w w
Najlepsze życzenia
Świąteczne Noworoczne
życzy swym Klientom i Polonii
R:J YARIETY- - CENTRĘ
LESPERANCE W
W nnn dV„„ a„ ~ W ui-m-i vu
_ t„w — winusor unr & ' --- --- Łli
Hf U : ' '- - ' w
ę
' " uuzo' nszacrozędśzceinaia1 raaNosocwi egzoouRaozkjiu śswkiłąatdaBożego swŁk'
W - MODERN BAKERY W
W WAI W I -
1 torty najlepszym gatunku wesela i zabawy 2ff
Parkowanie beznlntno
sklor)v: h S60 Wyandołłe St Easł Tel CL 4-15- 72
Otwaily Grano wiecz
Drouillard
Yorktown Shopping Conłrc ) Tel-969-792- 0 Ołława — 2
SrfN" —"—"— ~~ —'— — "=" — — — — 1
w
wmJt
hJrt
B
Kia
w
i
od do 1030
1035 Rd Tel CL 4-82- 1
Mcrry Clirisłmas
Happy
życy bwym Klientom i całej Polonii
MARTIN
WESOŁYCH MVJyT UOZEGO NARODZENIA
1 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
CK
Zif
K J
i'
w na
W
4
Wrf Btf
g& 1504 Sł Tel CL 5861 m
r Rw
s
and
New Yonr
"E C
TEL 945 4317
rrr r r „ Mt
życy
SANDWICH EAST FRUIT §
J-
- Świeże owoce i jarzyny W
Wlaśc Wlad i Józefa Bas W
A 5104 Tccumseh Rd E- - — Słali 206 — City Marker ft"
W
ip WESOŁYCH ŚWIĄT M
M I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU W
bKiudu wsysiKini swoim uduioicorn 1 1'olunii
Ęl
Właśc JERRY m
1506 Parenł Ave Windsor Onł Tel CL 2 8663 W
t
NOWEGO ROKU
zasyła
i CRESCENT TELEVISION SERVICE
STCHYIWA
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
SZCZĘŚLIWEGO
STANLEY LIS
OTTAWA BOWLING ACADEMY Sr
V Gdy szukacie ro?rywki wstąpcie do naszej kręgielni - §rf j
W 1250 OłfawaSł _ Windsor Onł W
t&HGP&-tti&łt&iS- h
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W
I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU W
życzy
I WIESŁAW BIELECKI
@f przedstawiciel "Związkowca"
9
i?
Wlaśc
4'
S5'
SR
W'
W'
M-U- f W 1531 Langlois Ave — Windsor- - Onł "Wl
1 i
ra
&yi
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 20, 1961 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1961-12-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000151 |
Description
| Title | 000435b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | ~ir1&vs: -- ""w--" r-- ! STR 35 "ZWIĄZKOWIEC" - BOŻE NARODZENIE {X-mss)1?6- 1-r SsS ŻYCZENIA Z WINDSOR WITOLD POPRZĘCKI I ŻYCZENIA Z WINDSOR PBEZHT II MIII mm 22 Dużo radości z okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W M i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy W v Narodzenia Nowego Mada Bank of Montreal BRANCH WALKER Walker Windsor BRANCH lii? Tccumseh Blvd Moy W i i I I1 £ w sttisiiu 'uuwoił & uKutjt świąt DUćzyu VJJ i Roku RD 1295 Rd ft & Ave t t m t t- - t-- - t t t r CL I Tel CL — aT Życzenia Wesołych Śiuiąt i Szczęśliiueyo Nowego Roku zasyłają swej Klienteli i całej Polonii i ROY HUEBERT LTD f& & TAPETY - FARBY W Ki 1445 Tecumseh Rd E Windsor Tel CL fsL? jf-- -8jF ę? DUŻO SZCZĘŚCIA I RAUUSCl Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU składa GITLINS LTD Furnilurc Carpctbg Applianccs i!? Oucllcłte ał Wyandołłe — Windsor Onł & lv W l i? ¥ 9 SI S- f- 3 ii IJU-- V Wc&oljcfi £wtjt Bożego Narodzenia i szczęśliwego Nowego Roku życzy swym Klientom i całej Polonii SAM'S DEPT STORĘ LTD WINDSOITS LARGEST CLOT1I1ERS 1526 Ołława St Ottawa CL Windsor Ont Przyjemnych Świąt Bożego Narodzenia i dużo szczęścia Nowym Koku zasyłają swej Klienteli i eafej Polonii LENNON PHARMACY Ołława ał Hall cor iv Windsor Onł Moc serdecznych życzeń świątecznych i noworocznych ¥ ii? 5? & Tel 2-57- 61 g 6-82- 09 S? & 6-31- 51 4-64- 81 CL 6-71- 31 zasyłają swej Klienteli i catej roionn w POLSKA RESTAURACJA -- Ł ADRIEN'S I COFFEE SHOP fc "Otwailc od poniedziałku do soboty M nń rtnH-- 7 7 nnn ńr 730 WICCZ" Stf K Corncr of Piłł & Ferry Słs Windsor CL 4-66- 17 ftp B?- - — ' — — — — — — ——%r Kii' vuzv raaosci z oicazji awmiijnii uuiŁuu nAnTinir"i7"FN—] A pf jvg H i DUŻO DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy ££ GIRARD'S GARDEN CENTUtb & Two Locations to Servc You W Żywe i sztuczne kwiaty oraz wieńce pogrzebowe Wielki ~r uVA- - t:„ii __ ij nnn nr7m pdJu rnk-- Wvsvł- - ft? i? to kwiatów telegraficznie do każdej części świata ftp H? Bardzo przystępne ceny fcp Bff 866 Erie Sł E ał Parenł Phone ll o-i- oo KŁ Suburban: 582 Gr Marais E Phone CL 3-13- 52 Ę — — — ~ tó Z okazji Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA składa K'r€ rv: Wj 9I T T „nT C~ TU M i' a j WiLbUJN Insurance genuy uiu n ?W3 341 T"mseh BIvd East — Windsor Onł W i w?' fti TEL CL 4-17- 03 M }{ifr~-t- -- ' '%$ iw i H D"io rodoścł_2 okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA ft 1 Wf ' DUŹ0' CtO?SZCZC5CM W NOVY3I BOKU życzy Ę T3'ULi___-_ T1— Conriro MM- - MujjtJiisuii s leAacu ci" jBP" l7Rft n_ - - — - ♦ 3? um ____ nnmrn 1 - - wr w© CL 4 6747 ? rj -- — wiuwa ar winasor uni rw Przed wojną na liście lokato- - clinień row wywieszanej w bramie do-mów warszawskich zawsze przy nazwisku figurował zawód lub określenie źródła dochodów Na-tomiast przy nazwisku babuni Ciundziewickiej widniało okreś lenie które zawsze przysparzało mi wiele radości: — "Z funduszów własnych" Uciechę miałem dość trywial-ną z tego że w ten właśnie spo- sób określały swoje źródła do-chodu warszawskie prostytutki i kombinatorzy z pod ciemnej i najciemniejszej "gwiazdy o czym babunia rzecz jasna wie-dzieć nie mogła Ja znów nie widziałem odważnego człowieka któryby ośmielił się zwrócić u-wa- gę babuni na tę fatalną zbież-ność I tale już zostało A gdyby ktoś nie wiedział co zacz kto zacz babunia Ciundzie-wick- a to niech się z tym nic zdradza bo to trąci niebywałą ignorancją Babunia bowiem każdą większą wypowiedź roz-poczynała tak: — Mój wuj Henryk Sienkie-wicz poczym mógł nastąpić ciąg dalszy niezupełnie rewelacyjny jak np: — nie jadał sałaty bez śmie-tany Albo: — bardzo lubił rzodkiewki Jeżeli wziąć po"d uwagę że te-go rodzaju szczegółów nie poda-je nawet tak bardzo sumienny biograf jak prof Krzyżanowski — wydają się one bardzo cenne Wracając do owych "własnych funduszów" babuni muszę za-znaczyć że musiały one być o wiele znaczniejsze od zarobków warszawskich prostytutek O-lbrzymie mieszkanie babuni sześć pokoi kuchnia służbowy "itd" a "itd" było również ob-szerne — zarysowuje się w mo-ich wspomnieniach jako gniazdo do którego wszystkie prowin-cjonalne kukułki z rodziny i z poza rodziny podrzucały swoje pisklęta Na rok na dwa a na-wet na cztery lala studiów uni-wersyteckich czy na osiem lat szkoły średniej Tycli kukułcząt bywało nie mniej niż dwoje a niekiedy do-chodziło do dziesięciu sztuk — samych oczywiście chłopaków O tym żeby babunia przyjęła za podobną przysługę jakieś wyna-grodzenie czy ekwiwalent w na-turze — nigdy nie słyszałem Tej zimy kiedy rozegrała się dramatyczna historia którą za-mierzam opowiedzieć — było nas "na stancji" u babuni pię-ciu: dwóch moich rodzonych braci dwóch ciotecznych i ja Babunia wyżywała się w opiece nad tymi pięcioma dryblasami pod wąsem dbając o ich skar-petki sumienia koszule oby-cie towarzyskie chustki do no-sa światopogląd wyżywienie zbawienie duszy wypróżnienie prowadzenie moralne o! tuś-m- y trafili w sedno rzeczy! To ostatnie nie było bowiem spra-wą łatwą ani prostą O nie! Żeby to możliwie dokładnie wyjaśnić trzeba każdego z dry-blasów opisać osobno bodaj od tej jednej strony: "prowadzenie się" Tadek zwany przez nas czte-rech "primabaleron" kochał się w pewnej tłuściutkiej baletnicz-c- e z podrzędnego teatrzyku Ruj-nował się dla niej stale na kwia ty klakę bombonierki i inne głupstwa Pod koniec czwartego roku swoich studiów dowiedział się że jego uroczy "pulpet" jest na utrzymaniu u pewnego war szawskiego bankiera Józio "pan profesor" niebyt taki stały w swych uczuciach Wystarczała mu najbliższa pen-sja żeńska gdzie z ósmoklasistek wybierał sobie to tę to inną i kochał się z różnym' powodze-niem: od piegowatej Ceśki któ-ra godzinami spacerowała pod naszym domem — do prześlicz-nej Marylki dla której truł się octem z braku esencji Edzio "Scichapęk" — konspi-rowa- ł się niesłychanie co się nawet psu na budę nie zdało: wiedzieliśmy że ma ekspedien-tkę ze sklepu perfumeryjnego z którą co niedziela wymykał się za miasto albo drapał się do niej na mansardę Wracał coraz mniej przytomny za każdym ra-zem Funio "poeta" — najstarszy z nas --wszystkich przebąkiwał stale coś o "narzeczonej" o "mojej pani" Z wierszy jed-nak które do niej pisywał a któreśmy mu podkradali do wła-snego użytku — można było z całą pewnością wywnioskować że obiekt jego gorących west- - poetycznych stale się wszyscy razem czy któryś z nas zmienia W jednym wierszu bo-- osobno gdyby nie to że podrzu-wie- m "wszystek wxizięk chab- - cone dziecko obudziło się i roz- - rów zabrały Twoje oczęta — nie darło w niebogłosy żądając but- - dziw się że do śmierci będę je pamiętał" to znów w innym "noc czarna Twoich oczu noc czarna Twoich włosów dusze mi w kajdany skuła a Tyś dla mnie zimna i nieczuła" i tak dalej Wiersze Funia uważaliś-my za śliczne przynajmniej po-czątkowo wygodne do użytku ze względu na duży wachlarz maści i zrzynaliśmy je bez skru-pułów i użytkowali dotąd do-póki Funio nie popełnił hanieb-nego plagiatu posyłając którejś tam z rzędu "narzeczonej" frag-ment Słowackiego: „Tam ją ujrzałem! I wnet roz-kochany że z tęczy wyszła i z potoku piany Wierzyć zacząłem i wierzę do końca Tak jasną była od promieni Na tym plagiacie poznała się gdyby ze we drzwiach nawet Tadziowa balctniczka która przecież inteligencję miała wyłącznie w nogach Odsądziliś my Funia od czci i wiary a przede wszystkim od talentu I cóż się okazało? Funio jest dziś łysym spasionym głównym księ-gowym którego nikt nie podej-rzewa że był niegdyś w miłości takim Farysem Jedno mu tyl-ko zostało czym i wówczas nam imponował: niezwykle rzeczowe podejście do każdej sprawy To byli czterej studenci a o-sta- tni do golenia niżej podpi-sany był już "na swoim" to zna-czy na chudej licho płatnej praktyce dzinnikarskiej "Pan redaktor" grasował za kulisami opery z niewielkim trudem spro-wadzając na złe drogi chórzystki i baletnice Każda z nich prze-cież marzyła o rozgłosie praso-wym! No tylko jedna z nich doczekała się ode mnie takiej przysługi ale w kilka lat póź-niej czyli nie tak za talent jak za wysługę lat Tak wyglądało "moralne pro-wadzenie się" pięcia Dodopiccz- - nych babuni gdy auMętnego ranka wigilijnego Adela służą-ca babuni wychodząc po zaku-py śniadaniowe znalazła na pro gu naszego mieszkania dziec-ko Przy swojej beznadziejnej głu-pocie w zagadnieniach tego ty-pu — Adela absolutnie nie zro-zumiała w czym rzecz Wiedzio-na przede wszystkim dobrym sercem — dziecko podjęła i za-niosła do kuchni aby się nim nacieszyć czyjekolwiek by by-ło — Przecież by ktof mógł na-depnąć! — tłumaczyła później ze zgrozą w oczach Dalszy ciąg był łatwy do prze-widzenia: Adela pobiegła do łóż-ka babuni i zakomunikowała jej z wielką radością: — Proszę jaśnie pani jakie śliczne dziecko znalazłam! Na naszym progu — Co!!!? — ryknęła babunia jak ranny lew — Co za dziec-ko!? I nie czekając na dalsze wy-jaśnienia nierozgarnięlej dziew-czyny — babunia zerwała się z łóżka z temperamentem godnym Tadziowej baletniczki i pocwa łowała do kuchni Na stole ku-chennym w brudnawym beci ku spało sobie istotnie dziecię płci niewiadomej maści — ra-czej blond a więc pasującej do wszystkich pięciu męskich loka-torów mieszkania Jak huragan wpadła babunia do naszych trzech pokojów pod-rywając nas z łóżek z brutalnoś-cią nigdy w tym domu nie sto-sowaną i do raportu! Dekla-macja którą nam rozespanym i półprzytomnym babunia zafun-dowała obfitowała w słowa tak dramatyczne że Szekspir zła mał by pióro: — Taka hańba pod moim da-chem! Do siwego włosa doży łam i takiego skandalu nikt mi nie urządził! I tak dalej i dalej coraz bar-dziej podnosiła głos aż pod ko-niec padło groźne pytanie: — Który z was tak się popi-sał!!!? Spojrzeliśmy po sobie aż Fu-nio który zawsze budził się tak przytomny jakby nigdy snu nie potrzebował — zapytał rzeczo-wo: — A co babuniu co takiego się stało? — Ty!!! Obłudniku jeden!!! — wrzasnęła babunia — Ty nie wiesz?! Ty jesteś przecież naj-starszy!!! I nie wiem czy prędko dowie li czy też przewinięcia Babunia runęła do kuchni Dopiero wtedy zrozumieliśmy że jesteśmy pomawiani wszyscy pięciu (a może "tylko Funio?) o niezbyt legalne ojcostwo Spojrzeliśmy znowu po sobie Cisza — Funiu — zapytałem szep-tem — To naprawdę nie twoja sprawka? — Zwariowałeś?! — oburzył się Funio z godnością — Moja narzeczona jest dziewicą! — No pewnie! — potwierdził cynicznie Józio — Czym ona ma być przy takim niedołędze? — Milcz szczeniaku! — war-knął Funio podrywając się do bitki I może by między nami wybu-chła potworna awantura bo Fu-nio był ogromnie czuły na punk-- słonca i p!p k-n7r-Ioi swnłni nnrynczonpi nie t0ł pojawiła się z powrotem ba bunia Obrzuciła nas spojrzę ni&m jakimś takim roztargnio-nym i zadysponowała jakby nig-dy nic: — Tadek! Leć po bułki masło i mleko bo Adela nie może te-raz wyjść! Edek! skocz' do apte-ki po dwa smoczki i ze trzy bu-telki Soxleta! Pamiętaj: butelki w których można gotować! Jó-zek! ty przyniesiesz kilo kaszy manny i — i tak dalej i dalej babunia rozpędziła nas wszyst-kich po sprawunki' których do-konanie stało się konieczne z powodu "powiększenia się ro-dziny" jak to rzeczowo a z prze-kąsem określił Funio Jednakże "załatwiwszy te spra-wunki — wymknęliśmy się ci-chaczem bez śniadania żeby nie usłyszeć dalszego ciągu dekla-macji 2 lak wysokiego tonu roz-poczętej przez babunię Co tu dużo gadać — czystego "sumienia w tej sprawie a tymbardziej do-świadczenia — nie miał żaden z nas Znając zaś długi oddech babuni każdy z nas wolał wy rzec się śniadania niż słuchać "hańb" odmienianych na zmia-nę ze "skandalami" przez wszy-stkie siedem przypadków właści-wej deklinacji Bez śniadania Gdy sobie dziś pomyślę żeby z domu babuni wyjść bez śnia-dania bez obiadu czy bez kola-cji wyjść głodny a nie nażar-ty po dziurki w nosie — muszę kategarycznie stwierdzić że to było coś nie do pomyślenia skandal o rozmiarach wprost ko-smicznych! Skandal równy temu jaki na czcigodną siwą głowę babuni ściągnął z pewnością któ-ryś z nas ale Ale który lo diabla!? Za pośrednictwem mojego te-lefonu w redakcji umówiliśmy się na spotkanie przed zmierz-chem w kawiarni położonej nie-daleko od mieszkania babuni "W celu ustalenia ojcostwa" — jak to rzeczowo określił Fu-nio — "zajęcia właściwego sta-nowiska względem tego podrzu-tka"' Spotkaliśmy się głodni Okaza-(Dokończen- ie na słr 40) ictcis!e!tei!is:isie"eicieictsistcieie Do Wróbla na bigos Wd (Dokończenie ze słr 34) Tow Kredytowego dawnej sie-dziby Roju' nie ziała otwarta mogiła ale sama poczułam się na chwilę biednym Yorickiem I w tej jednej chwili jak na 0-brzę- dzie Dziadów otoczyły mnie larwy i duchy Jakub Mortko-wic- z z bródką z siwą czupryną i smutnym spojrzeniem przywitał mnie z dalekiego już dystansu nieboszczykostwa spokojny i ra-czej wyniosły On tu byłjia wła snych śmieciach Tu kiedyś żył jak chciał tu umarł jak chciał Ale Kister wyglądał na niespo-kojnego ducha On umrzeć nie chciał l jeszcze ciągle się burzył na choróbsko które go wygnało z pośród żywych Odrazu zakrzy-knął: — "Oho pani Maria czy-li Marysia! (z akcentem jia ostat-niej sylabie) A pani co tu ro-bi? Ja już panią Jiie zabiorę do Wróbla na bigosn Wróbla w ogó-- le nie ma a --bigosów i tak ame-rykańskie konowały nie pozwa-lają jeść Ho ho! --Żeby nie to cholerne nadciśnienie myśli pa-ni ie Rój w Nowym Jorku nie zakasałby Doubleday'a?" Roz-krzyczał „się potem roześmiał machnął ręką i zgarbiony pole-ciał szukać kawiarni "Kcpciu- - dzielibyśmy się od babuni coś- - szek" gdzie po wojnie jadał je my właściwie przeskrobali i czy I sicze przedwojenne pączki w 'immissmAffimłnfJinm&sfflm ttT i#p9S™!£-- 3 Jv- -' ń-iWsI-Ui --€_ A '? fi-s- ?ł # § m tł if ""łŁłI LJUJaf 1 VI M — — — — — — '— — — - — — — jjyTf w w Najlepsze życzenia Świąteczne Noworoczne życzy swym Klientom i Polonii R:J YARIETY- - CENTRĘ LESPERANCE W W nnn dV„„ a„ ~ W ui-m-i vu _ t„w — winusor unr & ' --- --- Łli Hf U : ' '- - ' w ę ' " uuzo' nszacrozędśzceinaia1 raaNosocwi egzoouRaozkjiu śswkiłąatdaBożego swŁk' W - MODERN BAKERY W W WAI W I - 1 torty najlepszym gatunku wesela i zabawy 2ff Parkowanie beznlntno sklor)v: h S60 Wyandołłe St Easł Tel CL 4-15- 72 Otwaily Grano wiecz Drouillard Yorktown Shopping Conłrc ) Tel-969-792- 0 Ołława — 2 SrfN" —"—"— ~~ —'— — "=" — — — — 1 w wmJt hJrt B Kia w i od do 1030 1035 Rd Tel CL 4-82- 1 Mcrry Clirisłmas Happy życy bwym Klientom i całej Polonii MARTIN WESOŁYCH MVJyT UOZEGO NARODZENIA 1 SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU CK Zif K J i' w na W 4 Wrf Btf g& 1504 Sł Tel CL 5861 m r Rw s and New Yonr "E C TEL 945 4317 rrr r r „ Mt życy SANDWICH EAST FRUIT § J- - Świeże owoce i jarzyny W Wlaśc Wlad i Józefa Bas W A 5104 Tccumseh Rd E- - — Słali 206 — City Marker ft" W ip WESOŁYCH ŚWIĄT M M I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU W bKiudu wsysiKini swoim uduioicorn 1 1'olunii Ęl Właśc JERRY m 1506 Parenł Ave Windsor Onł Tel CL 2 8663 W t NOWEGO ROKU zasyła i CRESCENT TELEVISION SERVICE STCHYIWA NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA SZCZĘŚLIWEGO STANLEY LIS OTTAWA BOWLING ACADEMY Sr V Gdy szukacie ro?rywki wstąpcie do naszej kręgielni - §rf j W 1250 OłfawaSł _ Windsor Onł W t&HGP&-tti&łt&iS- h WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W I POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU W życzy I WIESŁAW BIELECKI @f przedstawiciel "Związkowca" 9 i? Wlaśc 4' S5' SR W' W' M-U- f W 1531 Langlois Ave — Windsor- - Onł "Wl 1 i ra &yi |
Tags
Comments
Post a Comment for 000435b
