000449b |
Previous | 63 of 66 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
lIOl
9555
IAK
— f— "-- - -- —--~~xr~ "T -- "- ±rfri#gtpggą
102 "ZWIĄZKOWIEC" GRUDZIEŃ (Decemberl środa 20 — 1961 STR 63
i'""1""1""11"1"1 'J"'"'H"'IUm)„„t„l „„ rwyi
jerzy Seweryn- -
i
nTBuiHiiiiiPIP )„„„ 1M [)t „„„„„„„„„„„„„„
fni-rnT- ki poczuł na wargach iedwa--
i pajęczyn? złocistych włosów Pier--
t raz flOlKJiąl lun uauum — jej li
tej włosów iNiematenaina zjawa wio-- i
obok lżejsza niż cień Spod opusz- -
i -J-wiM-tfOi
noc lllnnpn l-nr- oVi 3Cll cieniuj-- " i'v k''ik ""i'"'
i m ręce jego cieple łzy Andrzejku! — roześmiała się Jula
[o? O CiaslKU: nic ymi: iyujjic t'l
{ Clicesz
Ledwie dostrzegalnie przecząco po
ił asnał głowa t itni-me-ki dotknął ustami czoła An- - f j)ia Pierwszy raz Znajomy straszli-- H
znajomy niepowrotny zapach — jej
Powrotnej niemu leiiauiej jueisinie- -
j umarłej ciepie izy Kapary mu na
vo n ciastko Nie o ciastko Swoimi
Ijami każdy po swojemu dobijali do
ijs wspólnej muiy uu jumcjs wspoi-tęsknot- y
do jakiegoś wspólnego ża-nawian-ego
tu przez wyzwolo- -
2 ebonitu takie zwykłe banalne ludz-słow- a
takiej zwykłej sentymental-piosenk-i
Tacy dwaj zwykli: wdo- - Sn sierota
I pierwszy raz stanęli u progu ja- -
przymiera i ijujuuiianiu u progu
garnął go mocniej do siebie i pod
aią pocm szyuKie ma:onKie tętno
--ciceego serca
"A może ty — mój?" — pomyślał
ma krwawiąca iak rana ziawa wv- -
hąl ie wspomnieniu uśmiech Bar- -
-- 1 patrz — powiedziała pani Wój
towska — ech ten Andnejek! Nie
ba niegraba! A dopiero wczoraj
io 7apaslowalam Krem tłusty iak
llera Plama będzie
Przyklękła i ścierała fatalną plamę z
Logi — Zostaw staruszko — powie
la Jula — ja to sprzątnę — Nie
gotowe Julo Ech Andrzejek An- -
jek — przygadywała — takie ciast- -
imarnować dwadzieścia złotych psu
budę Lepiej byś za te pieniądze cyt--
j Jula kupiła eksmisję jego robauz- -
j zrobić Ech czasy czasy! No nie
z sierotko nie plącz Co przepadło
opadło
Hale pląsie serce trzepotało pod
a Mokrzyckiego Nie o ciastko nie
tko Chłopiec westchnął cicho tlu- -
juz by wysunął się ostrożnie spod
enia Mokrzyckiego i spojrzał nań z
wny Panie Redaktorze
tójm zainteresowaniem
pani Janiny Mich- - spual wojenny Nr 8"
akowiec" 2121061) Wypad- -
pisane artykule prawie
jezne z wydarzeniami które
we prezj walem wal-polskic- h oddziałów nod Mon- -
ino riedimonte maju
trzy razv ranny Pierw- -
raz 7ime!nie lekko
:mnMi i małej spuchlizny pra- - w potrzebowałem wy--N- o
wypadek
die mało snrawiał mi bólu
wzslęrlii na "potencjalne
ifcSti
INO
U
P
yiyoUlByliDi
(Copyright "Związkowiec" Toronto Ont )
ukosa jak gdyby ze zdziwieniem Mo-klerczzyckAi
ndchrzceiajełkprzjyugżarpnoąćdregpotajłeszdczoe Jrualzi
Pomagał jej zawijać płyty szeleścił pa- pierami w kącie a potem zaszył się za
łóżko jak mały kolorowy duszek znów
nieobecny i tajemniczy Jula pobiegła
do kuchni
Mokrzycki podniósł głowę Delikat-nie
z daleka dzwonił mu jeszcze u-sza- ch klarowny motyw strun: "Za je- den twój uśmiech"
— Panie — ciężko podniosła się z
klęczek pani Wojciechowska — a ja tę
muzykę coś pamiętam sprzed wojny ja-keśmy
na Sękocińskiej pod piątym mie-szkali
W tej kamienicy jedna panna też
mieszkała blondyna przystojna taka Jo-anna
na imię jej było jednego dnia
budzimy się a tu muzyka rżnie na całą
kamienicę jak dlaczego? A to jej
znajomi w imieniny jej przyszli grać
pod okno te właśnie "za uśmiech" Zaba-wy
i przyjemności na cały dom a ta
Joanna pogniewała podobnież że ty-le
szumu z jej osoby wyszło oni ci
znajomi rozweselili się i drugiego dnia
tylko świt — klin klinem: znów muzyka
na całego harmonia i skrzypce i jeszcze
różne takie do tej Joanny pod okno A
w okno wygląda i biesi że do-syć
tego dobrego Panie! uwierzysz pan:
tydzień cały kamienicę naszą co rana
budzili tą Joanną łobuzy warszawskie
Tak nam ta muzyka wjadla się że z mie-siąc
chyba po tym wszyskim ten "u-śmiec- h"
nam uszach brzęczał A ślicz-na
była panna jasna taka Coś mi
widi
Umilkła nagle i spojrzała zaskoczona
na Andrzejka Odwróciła się do Mokrzyc-kiego
Panie Mokrzycki! A pańska nie-boszczka
— żona panną będąc gdzie
mieszkała? Nie na Sękocińskiej?
Otrząsnął się z zamyślenia
Nie pani Wojciechowska Na
Skorupki od urodzenia A co?
— A nic Tylko że Andrzejek to
jakby synek tamtej Joanny był Panie
kropka kropkę — włosy usta a oso-bliwie
oczy Wykapany syn Ale sobie
przypominam że pańskiej nieboszce by-ło
Barbara Tak? Ale co podobny to po-dobny
jak Boga kocham Byważ takie
na świecie No ale eadu — eadu mu- -
jzyka muzyką a robotą Z tą ba
lf i korespondencie zamieszczone w dziale "Czytelnicy Piszą" przedita
tęsoDlite opinie Ich autorów a nie redakcji "Związkowca" która nie bierze
KlfdilalnoScI za wyrażone w tym dziale poglądy czytelników Redakcja za
i sobie prawo poczynienia skrótów I skreilenla ubliża acych zwrotów
Popieram apel na inwalidów
prze-le- m artjkuł
w są
Otóż w
i w
łem
i oprócz
nie
szpitala Drugi
nie- -
"
a
w
To
Co
się
To
ona się
w
się
—
—
w
robota
'bezpieczeństwo dla życia był nie-wątpliw- ie jednym z tych "jeden na
milion" Bjłem ranny w lewą
pierś na wysokości serca a odła-mek
mam do dzisiaj ulokowany od
przodu pod siódmym żebrem Wy-jątkowość
polegała na tyra że w
kieszeni munduru miałem plik pa- -
nierów (notatnik kalendarzyk ino- - idlitewnik słownik) który swoja
I
piecio-eentymetrow- a grubością zwol-nił
ni Irlo silp nnHn nrllimlfn ')fi
zostnł on ulokowany pod żebrem
Zakrwawione papiery zatrzymałem
na pamiątkę Trzecim razem odła-mek
roz-7arp- ał mi lewą dłoń i tyl-ko
dzięki zastosowaniu penicyliny
a na ziemi
gtęoi
i Roku
'I'"""1 '"I IIIIHHimilMIMMIMlUlmllHlllIilMlIIllillliiljllil
ira
a a
8
lią to i do nocy nie" skończę a jeszcze
płukanie Jula! — zawołała" a co tam
robisz? Możebyś panu Mokrzyckiemu
herbaty? Jest woda imbryku gorąca
Jula!
— A naturalnie! Zaraz Panie Mo-krzycki
napije się pan?
— O nie Dziękuję Już wychodzę
Na moje Wierzbno szmat drogi a chciał-bym
tramwaj złapać Bardzo dziękuję
Pani Wojciechowska a ta pani ta pan-na
z Sękocińskiej Joanna — kto ona?
Nie wie pani? Gdzie ona teraz?
— A nie mój złoty panie Całkiem
nie wiem To było ładne parę lat przed
wojna Zaraz zaraz Jula miała dziesiąty
roczek jak nieboszczyka — męża mego
z rozdzielni na Szczęśliwicach na Wileń-ski
przenieśli Tośmy wtedy z Sękociń-skiej
tu na Brzeską się sprowadzili że-by
mężowi do roboty bliżej A teraz
ma dziewiętnasty To licz pan: dzie-sięć
lat jak z bicza trzasło A kto ona
nie wiem Tyle wiem że przystojna by-ła
a że Joanna na imię to cała kamie-nica
wtedy z tej muzyki się dowiedzia-ła
A teraz gdzie? Panie skądże-by- m
wiedziała? Tyle sobie o niej przypom
niałam co przez tę płytę No do robo-ty
pani Wojciechowska! Zaraz Jula her-baty
Wątła pajęcza nić nowej nadziei ur-wała
się Joanna z Sękocińskiej Był
prawie pewien że to właśnie ta którą
widział już dwukrotnie wtedy gdy Bar-bara
jeszcze żyła Raz w kilka dni po
powrocie do Warszawy gdy wiedziony
złudzeniem że to Barbara wszedł za
nią do cukierni na Mokotowskiej po
raz drugi mignęła mu za szybą limuzy-ny
na Grójeckiej Ta której tak się
czasem czepiał myślami przygnębiony
nawrotem rozpaczy i żalu — za tamtą
Po co się czepiał — lego właściwie nie
wiedział sam Sobowtór tylko sobowtór
O teraz — ten niezwalczo-n- y
nawrót tęsknoty Wstał z krzesła
Pani Wojciechowska szumnie pluska-ła
i hałasowała nad balią Jula brzęczała
łyżeczkami i szklankami Wyszedł do
kuchni
— Do widzenia paniom Już idę
— Już? — zmartwiła się Jula —
A herbata?
— Nie dziękuję bardzo śpieszę się
Jeszcze tylko z Andrzejkiem się poże-gnam
Nr 1 w Casa Massima uniknąłem
w Polskim Szpitalu Wojennym
amputacji Czyżby penicylina za-stosowana
do mojej ręki pochodzi-ła
z produkcji opisanej przez pa-nią
J M7
Później byłem ewakuownay na
dalsze leczenie do Wielkiej Bryta-nii
i 13-g- o sierpnia 1944 roku przy-byliśmy
na okręcie sanitarnym
Atlantis do Bristol we Walii sta-nowiąc
pierwszy polski transport
rannych z Włoch W drodze pocią-fiie- m sanitarnym z Bristol do Pol-skiego
Szpitnla Wojennego w
Aberfeldy (Szkocja) byłem świad-kiem
patetycznej sceny która po-mimo
poprzedniego obycia z ludz-kimi
cierpieniami i częstym wido-kiem
śmierci poruszyła mną do
głębi Otóż -- przy oknie wagonu sie-dział
ranny żołnierz miał obie rę-ce
amputowane a sanitariuszka
opisjwała mu mijane widoki W
pewnej chwili żołnierz zapytał
wschodnio polskim akcentem: Czy jet tam trawa i czy są krowy?
Zrozumiałem wtedy że oprócz am-putowanych
rąk by} ranny w gło
a
w
Popierając zbiórkowy
inwalizkiej
"nominalne"
Ministerstwo Inwalidzkich
inwalidom
rozsianym
krajach
poważaniem
pokój ludziom dobrej woli"
Jjimknięta prostym pięknie tych leży prawdo
zbawienia ludzkości Wypowiedziana pasterzy Bo-skich
zwiastunów Bożero Narodzenia blisko
dwudziestoma wiekami — jako kamień węgielny
nadziei na której człowiek usiłował wznieść rosnący
swej wiary
Poprzez achy tyiami uderzały w wiary próbując wyrwać z sanktuarium duszy człowieka wnieść w jej i jarzmo powszechnej niewoli
Wyszydzony przez niedowiarków wzgardzony uboaich i
ciemne nienawiści człowiek dumny i w swych Chrystusowych zasadach
powszechnej wolności i godności
którzOybeżcynjeiemy io wolnym prśzweidetceiem sppłyranwąłdaDoski płaszNczarodzenia Sjpeósjtrzmnyapastowanwa i na
wyzpdęodbząednźime ytej niosącejkażdątyranii z naszegokażśwdyiamta siłowem każdympomuięcdzzyynkileumdzi pdrozbyrsepjieszyć
Prezydent Denison Limited imieniu urzędników kierowników i
przcKazuję z płynące życzenia
szczęśliwego pomyślnego i spokojnego
właśnie
STEPHEN' B RÓUK
DENISON MINES LIMITED
TORONTO CANADA pWW™
Weszli razem z Julą do pokoju —
Panie Mokrzycki — przystanęła nagle
miękkim ruchem ujęła go za i zaj-rzała
mu z bliska — Mo-krzycki
wie co?
Zawahała dokończyła — wie
pan co? Czasem nu pana strasznie stra-sznie
żal Panu pewnie nie jest dobrze
na świecie Strasznie mi żal
Nie wiedział co odpowiedzieć zasko-czony
gdyż oczach jej zamigotał zbyt
ciepły przelotny Cieple dzie-wczyny
były i przyjazne Lecz
wyraz jej oczu sprawił dziwną
zupełnie niespodziewaną To wszy-stko
było dalekie obce i niepotrzebne
Szybki drgnienie powiek przepłynął
we wspomnieniu tamten Szare
tej dziewczyny — nie te Usta —
nie Niepotrzebne obce dalekie —
panno — powiedział ci-cho
— nie ma co co tak żało-wać
Starego konia — dodał i uśmiech-nął
się z przymusem
Zbliżył się do Andrzejka
na pożegnanie dotknąć jego włosów
chłopiec znów zwykle usunął
się cicho i zagadkowo Mokrzycki cofnął
rękę Nie nie trzeba płoszyć cienia
tamtego przymierza Niech pozostanie
dłoni wspomnienie tamtego trzepocące-go
Niech pozostanie blady
nadziei: "A może ty — mój?"
Pożegnał z panią Wojciechowską
zostawił pieniądze Obiecał być wkrót-ce
gdyż wybiera się w tych dniach na
Brudno na grób żony więc zajdzie tu
po drodze — Ja muszę być na Brud-nie
odwiedzić — powiedziała
i pytająco na Mokrzyckiego
— A może? I z Andrzejkiem razem
dobrze? — Skinął głową — Dobrze wy-bierzemy
się razem któregoś dnia
się ogarniała go znów ta
tajemnicza niecierpliwość-- i niepokój
które A może? Jeszcze po dro-dze
do domu przejść przez Moko-towską
zajrzeć do tej cukierni A
Zbiegł szybko po schodach minął po-dwórze
W hałaśliwym tumulcie Brzes-kiej
i Ząbkowskiej dzwonił mu uszach
filigranowy motyw — "Za jeden twój
uśmiech" Znów zaczynało się mącić
wszystko i
się jakoś utarło że po
bytności u pani u Wojciechowskiej mu-siał
wstąpić do małego zatęchłego baru
tu na Ząbkowskiej Właściciel za ladą
go poznawał jako stałego klienta Po-witał
go i zwykle:
— Moje uszanowanie panu dyrekto-rowi
— uśmiechnął się gościnnie zza
lady — moje uszanowanie! pan
dyrektor nie Czym służyć?
zawsze? Głębszy?
Zagłusyć zagłuszyć zagłuszyć
tę piosenkę dzwoniącą jeszcze uszach
Zagłuszyć ten uśmiech
wę i był zupełnie ślepy na oboje
oczu
Jeszcze raz pomyślałem
że osobiście wyszedłem prawie ca-ło
i szczęśliwie z oparów wojny
i oprócz ograniczeń ruchów i bra-ku
czucia w niektórych częściach
nie mi nie brakuje
apel pani
Janiny Miehniewicz załączam czek
na $2900 jako składkę na Fundusz
Inwalidzki Jest to suma -- równoznaczna
z miesięczną porcją mojej
renty i włączone są do
niej dodatki na
i dwoje dzieci które Brytyjskie
Spraw
wypłaca polskim
Tą drogą składam wraz z rodziną
życzenia Wesołych świąt i Szczęśliw-ego-
Nowego Roku Zrrajomvm
i Przyjaciołom po Ka-nadzie
i innych
Z
Edward Majchrowicz
Medical School
Univcrsity of Virginia
Charlottesville
Yirginia
w słów wielka
do przez
pierwszeyo przed
przetrwała
gmach
lata ostre zawiei oblicze jq
i m iejsec kajdany
przez duchem szargany przez
siły wytrwał silny
ludzkiej
jak niqdy Bożego nas
opieki przeto nasze serca
i siłę aby naszą myślą
zło wmieść pokój woli
Jako Mines w wszystkich
owninow wam serca
Noicego
Ju-la
Presidenr
ręce
w oczy: Panie
pan
się lecz
w
blask ręce
mocne
mu przy-krość
jak
cień o-c- zy
Do
widzenia Julo
już mnie
chciał jesz-cze
lecz jak
w
serca cień
się
też
ojca Jula
spojrzała
Spieszył sa-ma
znał
zdąży
może
w
wikłać
Tak zawsze
już
teraz jak
Dawno
był Jak
Tak
w
wtedy
dłoni
żonę
USA
-- a
ZAPOMNIANY BASEN
Przy 15 Stephanie SI zaledwie
o jeden blok od Quccn West i
McCaull znajduje się zapomniany
miejski basen kąpielowy Prawie
nikt do niego nie przychodzi Co
więcej na skutek niedopatrzenia
urzędników miejskich pominięty
został jego numer telefoniczny w
książce chociaż basen ma telefon
EM 4-58-
7C Tymczasem w okolicy są Nowo-kanadyjczyc- y którzy lubią pływać
i dopytują się o kr) te baseny
Basen kąpielowy przy 15 Stepha-nie
St jest w dobrym stanie i
można z niego korzystać w zwykłe
dni tygodnia od południa do 8 wie-czorem
a w 'soboty od południa do
5 tej Wstęp 15 centów Grupy
któic chcą regularnie korzystać z
basenu mogą wnieść podanie o
bP7HpłoatinMv MuMHoMn aMaManHai
NAJLEPSZY PREZENT
NA GWIAZDKĘ
MAGNETOFON (Type Recor-der- )
JAK DLA ZAWODOW-CÓW
PO
niskiej cenie
według możliwoteit
PHlIIPSi
CONTINENTAL
'20CD
TAPE REC0RDER
Uruchamiany przy pomocy guzi-ków
4 kanały odbioru przyiplettaa
dwukrotnie normalny odbiór
Wyfatkowo lekki i przenoCny
parat
e Moillwoicl nakładania odbiorów
$19595
Łatwe spłaty
Do nabycia również wszystkie
inne typy Magnetofonów (type
Recorders)J
625 OUEEN ST W
TORONTO ONT
TEL 368-613- 9
S3-- 101
ADWOKACI I NOTARIUSZE
E V MATURA LLM
ADWOKAT — OBROŃCA
NOTARIUSZ
IB Adelalde St Eait Tornto 1 On
Tel Biura — EM 4 3331
Mit lik — LE 1-5- 411
10O-- W
BIELSKI & BIELSKI
Adwokaci Notariusze Obrońcy
Załatwiamy wszelkie sprawy
cywilne I karne
CM BIELSKI BA BCL
VW BIELSKI B COMM
Sulti '04
Board of Trada Bulld
1) ADELAIDE ST W TORONTO
TEL: EM 11151
TEL: CH 4-71- )4 IW
E H ŁUCK BA LLB
(ŁUKOWSKI)
I R H SMELA BA LLB
ADWOKACI OBROŃCY
NOTARIUSZ!
Wspólnicy nrmy prawniczej
Blaney pasternak Łuck Smalą
Englelson & Wataon
17 BLOOR ST W róg BłyWA S-31-
41
Oddział w Thlseletoun
Wieczorami za telefonicznym
porozumieniem 1-- S
GE0RGE BEEI BA
ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po polsku
1134 Dundwł Sł W Toronfo
Tel LE 4-84- 31 I LE 4-84- 32 s
B L OGRYZEK BA
ADWOKAT — NOTARIUSZ
OBROŃCA
S7 Bloor St W — Toronto
Tel 911-465- 6 przyjmuje wlrcznmml
l w soumc
STEFAN A
MALICKI LLM
ADWOKAT OBROŃCA
NOTARIUSZ
Biuro tel: 277-030- 1
W poniedziałki i środy od
G30 do 0 wlecz
W toboły od 10 do 12 w poł
383 Roncesvallt Av
LE 4-88-
25
1440
godz
MS
Pismo trzeba nie tylko
czytać ale i prenumerować!
J&J
fbPaoorrblóswki nawcazokydlńoacdiąkguocwtohywecanhrnCywcIh ogołrerzateazwznapnyrizcayh-
J Stefaniak właić
745 St W EM 6-48-U Solidna obshica — NMskle ceny
Bezpłatno porady w sprawach kana-lizacji
1 oyneuanla S
OKULIŚCI
Okulistka
Br BUKOWSKA BEJNAR OD
274 Roncesvallti Av
(piy Geoffrey)
Til LE 2-54-
93
Oodilny przyjęć: codziennie od II
raco do 8 wlecz w aoboty: od 10
do 4 nieci W
DENTYŚCI
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim tclcfonlcz- - nm porozumieniem
Telefon LE 1-4-
250
129 Grenadier Rd
(drugi dom od Uonccswillcs)
Dr E Wachna
DENTYSTA
Godziny: 10—12 1 2—8
386 Bathurst St - EM 44513
IW
Dr D Brigel
CHIRURG — LEKARZ
DENTYSTA — STOMATOLOG
Specallsta chorób amy uin
PbyslclBn'1 Ł Sumeona' Bulldlnf
Kancelaria No 270
86 Bloor St W — Toront
Talafon WA 2-00-
56 IW
Jan Alexandrowici — Nołary Public
POLSKIE BIURO INFORMACYJNE
Pomoc sprawach rodzinnych spadknucb l majątkowych w
Polsce — Kontrakty i inne dokumenty lmicircja lncome TaxtJ
Tłumaczenia 4
Toronto Ont 618-- A Queen St West Tel EM 8-54-
41
jmjm APTEKA LAKA EM 8-21-
29
462 OUEEN ST W TORONTO ONT
Wysyłamy lekarstwa do Polski — Szybka fachowa obsługa —
Wykonujemy recepty kanadyjskie orai krajowe
Posiadamy na składic wielki wjbór upominków gwiazdkowych
— dla Pań oryginalne francuskie pcifumy znanych firm Larin
Millot Bourjois Fabcrgó Chanel 5 oraz wicie innych podarków
— dla Panów przybory do golenia komplety toaletowe wieczne
pióra oraz wiele innych
Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefonicznie
lub osobiście
102 103
Boże Nar Nowy Rok i karnawał w Polsce
Odlot z Toronto: J E T ' E M Przylot do Warszawy:
21 grudnia godz
22 grudnia 1230
Oueen
S
71 grudnia godz
23 grudnia 1735
W ramach wjclcczkl 17 dni wtacajac kupony Oli- - £ Cf"l 1 f (ti lllfi oplale za wl?o oraz 1 dniowy pobyt w Paryżu H UUltJU Jiy
lIuIAteTmOHYwMlqtzdanjitac 5 ksurpuodnnyla O7 HQIIuISeljcna powrót samo ___ _ l-mlcslo-czny
C Mil'
pobyt oplatn za wizę Itd f JUvJJU
Korzystalcie z nlebywalel okazi pozostało leszcze kilka wolnych
mle sc wycieczkowych zadalcle prospektów telefoniście piszcie lub
zgłaszacie tle osobllcle do:
mh Kennedy Travel Biireau Lid
lłV Oficjalne przedstawicielstwo "ORBISU"
296 Oueen Street Toronto 2-- B VJiWU n4
Wypim€:aamy
Zb)o
WPfinBU-- i n"
aV
WfllMHJ
HARDWARE
ROKU im
1440
godz
procent
rocznic
mDii iiHi Twoje
kapitały ulokowane
krótki okres
Prudential Finance
Corporation Limited
{AFILIOWANE I K
2 KING STREET EAST TORONTO
Mr J Lewandowski Telefon 3(2-il- 2
DZWOŃCIE TERAZ PO INFORMACJE
Apii ą yP W'"rc fl 4J1
W —
U4
za
na
OD
l'HZV CC)
Ą
'"i- - m
Związek Polaków w Kanadzie Io organizacja iłuląea ponad 50
P:i=rii Wsls skarzysUrc gdy fc?a::3j? jt c:ł?rkim
WtU
''- t—Ą --su
'
UW
101-10- 4
lit i&
1
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 20, 1961 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1961-12-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000151 |
Description
| Title | 000449b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | lIOl 9555 IAK — f— "-- - -- —--~~xr~ "T -- "- ±rfri#gtpggą 102 "ZWIĄZKOWIEC" GRUDZIEŃ (Decemberl środa 20 — 1961 STR 63 i'""1""1""11"1"1 'J"'"'H"'IUm)„„t„l „„ rwyi jerzy Seweryn- - i nTBuiHiiiiiPIP )„„„ 1M [)t „„„„„„„„„„„„„„ fni-rnT- ki poczuł na wargach iedwa-- i pajęczyn? złocistych włosów Pier-- t raz flOlKJiąl lun uauum — jej li tej włosów iNiematenaina zjawa wio-- i obok lżejsza niż cień Spod opusz- - i -J-wiM-tfOi noc lllnnpn l-nr- oVi 3Cll cieniuj-- " i'v k''ik ""i'"' i m ręce jego cieple łzy Andrzejku! — roześmiała się Jula [o? O CiaslKU: nic ymi: iyujjic t'l { Clicesz Ledwie dostrzegalnie przecząco po ił asnał głowa t itni-me-ki dotknął ustami czoła An- - f j)ia Pierwszy raz Znajomy straszli-- H znajomy niepowrotny zapach — jej Powrotnej niemu leiiauiej jueisinie- - j umarłej ciepie izy Kapary mu na vo n ciastko Nie o ciastko Swoimi Ijami każdy po swojemu dobijali do ijs wspólnej muiy uu jumcjs wspoi-tęsknot- y do jakiegoś wspólnego ża-nawian-ego tu przez wyzwolo- - 2 ebonitu takie zwykłe banalne ludz-słow- a takiej zwykłej sentymental-piosenk-i Tacy dwaj zwykli: wdo- - Sn sierota I pierwszy raz stanęli u progu ja- - przymiera i ijujuuiianiu u progu garnął go mocniej do siebie i pod aią pocm szyuKie ma:onKie tętno --ciceego serca "A może ty — mój?" — pomyślał ma krwawiąca iak rana ziawa wv- - hąl ie wspomnieniu uśmiech Bar- - -- 1 patrz — powiedziała pani Wój towska — ech ten Andnejek! Nie ba niegraba! A dopiero wczoraj io 7apaslowalam Krem tłusty iak llera Plama będzie Przyklękła i ścierała fatalną plamę z Logi — Zostaw staruszko — powie la Jula — ja to sprzątnę — Nie gotowe Julo Ech Andrzejek An- - jek — przygadywała — takie ciast- - imarnować dwadzieścia złotych psu budę Lepiej byś za te pieniądze cyt-- j Jula kupiła eksmisję jego robauz- - j zrobić Ech czasy czasy! No nie z sierotko nie plącz Co przepadło opadło Hale pląsie serce trzepotało pod a Mokrzyckiego Nie o ciastko nie tko Chłopiec westchnął cicho tlu- - juz by wysunął się ostrożnie spod enia Mokrzyckiego i spojrzał nań z wny Panie Redaktorze tójm zainteresowaniem pani Janiny Mich- - spual wojenny Nr 8" akowiec" 2121061) Wypad- - pisane artykule prawie jezne z wydarzeniami które we prezj walem wal-polskic- h oddziałów nod Mon- - ino riedimonte maju trzy razv ranny Pierw- - raz 7ime!nie lekko :mnMi i małej spuchlizny pra- - w potrzebowałem wy--N- o wypadek die mało snrawiał mi bólu wzslęrlii na "potencjalne ifcSti INO U P yiyoUlByliDi (Copyright "Związkowiec" Toronto Ont ) ukosa jak gdyby ze zdziwieniem Mo-klerczzyckAi ndchrzceiajełkprzjyugżarpnoąćdregpotajłeszdczoe Jrualzi Pomagał jej zawijać płyty szeleścił pa- pierami w kącie a potem zaszył się za łóżko jak mały kolorowy duszek znów nieobecny i tajemniczy Jula pobiegła do kuchni Mokrzycki podniósł głowę Delikat-nie z daleka dzwonił mu jeszcze u-sza- ch klarowny motyw strun: "Za je- den twój uśmiech" — Panie — ciężko podniosła się z klęczek pani Wojciechowska — a ja tę muzykę coś pamiętam sprzed wojny ja-keśmy na Sękocińskiej pod piątym mie-szkali W tej kamienicy jedna panna też mieszkała blondyna przystojna taka Jo-anna na imię jej było jednego dnia budzimy się a tu muzyka rżnie na całą kamienicę jak dlaczego? A to jej znajomi w imieniny jej przyszli grać pod okno te właśnie "za uśmiech" Zaba-wy i przyjemności na cały dom a ta Joanna pogniewała podobnież że ty-le szumu z jej osoby wyszło oni ci znajomi rozweselili się i drugiego dnia tylko świt — klin klinem: znów muzyka na całego harmonia i skrzypce i jeszcze różne takie do tej Joanny pod okno A w okno wygląda i biesi że do-syć tego dobrego Panie! uwierzysz pan: tydzień cały kamienicę naszą co rana budzili tą Joanną łobuzy warszawskie Tak nam ta muzyka wjadla się że z mie-siąc chyba po tym wszyskim ten "u-śmiec- h" nam uszach brzęczał A ślicz-na była panna jasna taka Coś mi widi Umilkła nagle i spojrzała zaskoczona na Andrzejka Odwróciła się do Mokrzyc-kiego Panie Mokrzycki! A pańska nie-boszczka — żona panną będąc gdzie mieszkała? Nie na Sękocińskiej? Otrząsnął się z zamyślenia Nie pani Wojciechowska Na Skorupki od urodzenia A co? — A nic Tylko że Andrzejek to jakby synek tamtej Joanny był Panie kropka kropkę — włosy usta a oso-bliwie oczy Wykapany syn Ale sobie przypominam że pańskiej nieboszce by-ło Barbara Tak? Ale co podobny to po-dobny jak Boga kocham Byważ takie na świecie No ale eadu — eadu mu- - jzyka muzyką a robotą Z tą ba lf i korespondencie zamieszczone w dziale "Czytelnicy Piszą" przedita tęsoDlite opinie Ich autorów a nie redakcji "Związkowca" która nie bierze KlfdilalnoScI za wyrażone w tym dziale poglądy czytelników Redakcja za i sobie prawo poczynienia skrótów I skreilenla ubliża acych zwrotów Popieram apel na inwalidów prze-le- m artjkuł w są Otóż w i w łem i oprócz nie szpitala Drugi nie- - " a w To Co się To ona się w się — — w robota 'bezpieczeństwo dla życia był nie-wątpliw- ie jednym z tych "jeden na milion" Bjłem ranny w lewą pierś na wysokości serca a odła-mek mam do dzisiaj ulokowany od przodu pod siódmym żebrem Wy-jątkowość polegała na tyra że w kieszeni munduru miałem plik pa- - nierów (notatnik kalendarzyk ino- - idlitewnik słownik) który swoja I piecio-eentymetrow- a grubością zwol-nił ni Irlo silp nnHn nrllimlfn ')fi zostnł on ulokowany pod żebrem Zakrwawione papiery zatrzymałem na pamiątkę Trzecim razem odła-mek roz-7arp- ał mi lewą dłoń i tyl-ko dzięki zastosowaniu penicyliny a na ziemi gtęoi i Roku 'I'"""1 '"I IIIIHHimilMIMMIMlUlmllHlllIilMlIIllillliiljllil ira a a 8 lią to i do nocy nie" skończę a jeszcze płukanie Jula! — zawołała" a co tam robisz? Możebyś panu Mokrzyckiemu herbaty? Jest woda imbryku gorąca Jula! — A naturalnie! Zaraz Panie Mo-krzycki napije się pan? — O nie Dziękuję Już wychodzę Na moje Wierzbno szmat drogi a chciał-bym tramwaj złapać Bardzo dziękuję Pani Wojciechowska a ta pani ta pan-na z Sękocińskiej Joanna — kto ona? Nie wie pani? Gdzie ona teraz? — A nie mój złoty panie Całkiem nie wiem To było ładne parę lat przed wojna Zaraz zaraz Jula miała dziesiąty roczek jak nieboszczyka — męża mego z rozdzielni na Szczęśliwicach na Wileń-ski przenieśli Tośmy wtedy z Sękociń-skiej tu na Brzeską się sprowadzili że-by mężowi do roboty bliżej A teraz ma dziewiętnasty To licz pan: dzie-sięć lat jak z bicza trzasło A kto ona nie wiem Tyle wiem że przystojna by-ła a że Joanna na imię to cała kamie-nica wtedy z tej muzyki się dowiedzia-ła A teraz gdzie? Panie skądże-by- m wiedziała? Tyle sobie o niej przypom niałam co przez tę płytę No do robo-ty pani Wojciechowska! Zaraz Jula her-baty Wątła pajęcza nić nowej nadziei ur-wała się Joanna z Sękocińskiej Był prawie pewien że to właśnie ta którą widział już dwukrotnie wtedy gdy Bar-bara jeszcze żyła Raz w kilka dni po powrocie do Warszawy gdy wiedziony złudzeniem że to Barbara wszedł za nią do cukierni na Mokotowskiej po raz drugi mignęła mu za szybą limuzy-ny na Grójeckiej Ta której tak się czasem czepiał myślami przygnębiony nawrotem rozpaczy i żalu — za tamtą Po co się czepiał — lego właściwie nie wiedział sam Sobowtór tylko sobowtór O teraz — ten niezwalczo-n- y nawrót tęsknoty Wstał z krzesła Pani Wojciechowska szumnie pluska-ła i hałasowała nad balią Jula brzęczała łyżeczkami i szklankami Wyszedł do kuchni — Do widzenia paniom Już idę — Już? — zmartwiła się Jula — A herbata? — Nie dziękuję bardzo śpieszę się Jeszcze tylko z Andrzejkiem się poże-gnam Nr 1 w Casa Massima uniknąłem w Polskim Szpitalu Wojennym amputacji Czyżby penicylina za-stosowana do mojej ręki pochodzi-ła z produkcji opisanej przez pa-nią J M7 Później byłem ewakuownay na dalsze leczenie do Wielkiej Bryta-nii i 13-g- o sierpnia 1944 roku przy-byliśmy na okręcie sanitarnym Atlantis do Bristol we Walii sta-nowiąc pierwszy polski transport rannych z Włoch W drodze pocią-fiie- m sanitarnym z Bristol do Pol-skiego Szpitnla Wojennego w Aberfeldy (Szkocja) byłem świad-kiem patetycznej sceny która po-mimo poprzedniego obycia z ludz-kimi cierpieniami i częstym wido-kiem śmierci poruszyła mną do głębi Otóż -- przy oknie wagonu sie-dział ranny żołnierz miał obie rę-ce amputowane a sanitariuszka opisjwała mu mijane widoki W pewnej chwili żołnierz zapytał wschodnio polskim akcentem: Czy jet tam trawa i czy są krowy? Zrozumiałem wtedy że oprócz am-putowanych rąk by} ranny w gło a w Popierając zbiórkowy inwalizkiej "nominalne" Ministerstwo Inwalidzkich inwalidom rozsianym krajach poważaniem pokój ludziom dobrej woli" Jjimknięta prostym pięknie tych leży prawdo zbawienia ludzkości Wypowiedziana pasterzy Bo-skich zwiastunów Bożero Narodzenia blisko dwudziestoma wiekami — jako kamień węgielny nadziei na której człowiek usiłował wznieść rosnący swej wiary Poprzez achy tyiami uderzały w wiary próbując wyrwać z sanktuarium duszy człowieka wnieść w jej i jarzmo powszechnej niewoli Wyszydzony przez niedowiarków wzgardzony uboaich i ciemne nienawiści człowiek dumny i w swych Chrystusowych zasadach powszechnej wolności i godności którzOybeżcynjeiemy io wolnym prśzweidetceiem sppłyranwąłdaDoski płaszNczarodzenia Sjpeósjtrzmnyapastowanwa i na wyzpdęodbząednźime ytej niosącejkażdątyranii z naszegokażśwdyiamta siłowem każdympomuięcdzzyynkileumdzi pdrozbyrsepjieszyć Prezydent Denison Limited imieniu urzędników kierowników i przcKazuję z płynące życzenia szczęśliwego pomyślnego i spokojnego właśnie STEPHEN' B RÓUK DENISON MINES LIMITED TORONTO CANADA pWW™ Weszli razem z Julą do pokoju — Panie Mokrzycki — przystanęła nagle miękkim ruchem ujęła go za i zaj-rzała mu z bliska — Mo-krzycki wie co? Zawahała dokończyła — wie pan co? Czasem nu pana strasznie stra-sznie żal Panu pewnie nie jest dobrze na świecie Strasznie mi żal Nie wiedział co odpowiedzieć zasko-czony gdyż oczach jej zamigotał zbyt ciepły przelotny Cieple dzie-wczyny były i przyjazne Lecz wyraz jej oczu sprawił dziwną zupełnie niespodziewaną To wszy-stko było dalekie obce i niepotrzebne Szybki drgnienie powiek przepłynął we wspomnieniu tamten Szare tej dziewczyny — nie te Usta — nie Niepotrzebne obce dalekie — panno — powiedział ci-cho — nie ma co co tak żało-wać Starego konia — dodał i uśmiech-nął się z przymusem Zbliżył się do Andrzejka na pożegnanie dotknąć jego włosów chłopiec znów zwykle usunął się cicho i zagadkowo Mokrzycki cofnął rękę Nie nie trzeba płoszyć cienia tamtego przymierza Niech pozostanie dłoni wspomnienie tamtego trzepocące-go Niech pozostanie blady nadziei: "A może ty — mój?" Pożegnał z panią Wojciechowską zostawił pieniądze Obiecał być wkrót-ce gdyż wybiera się w tych dniach na Brudno na grób żony więc zajdzie tu po drodze — Ja muszę być na Brud-nie odwiedzić — powiedziała i pytająco na Mokrzyckiego — A może? I z Andrzejkiem razem dobrze? — Skinął głową — Dobrze wy-bierzemy się razem któregoś dnia się ogarniała go znów ta tajemnicza niecierpliwość-- i niepokój które A może? Jeszcze po dro-dze do domu przejść przez Moko-towską zajrzeć do tej cukierni A Zbiegł szybko po schodach minął po-dwórze W hałaśliwym tumulcie Brzes-kiej i Ząbkowskiej dzwonił mu uszach filigranowy motyw — "Za jeden twój uśmiech" Znów zaczynało się mącić wszystko i się jakoś utarło że po bytności u pani u Wojciechowskiej mu-siał wstąpić do małego zatęchłego baru tu na Ząbkowskiej Właściciel za ladą go poznawał jako stałego klienta Po-witał go i zwykle: — Moje uszanowanie panu dyrekto-rowi — uśmiechnął się gościnnie zza lady — moje uszanowanie! pan dyrektor nie Czym służyć? zawsze? Głębszy? Zagłusyć zagłuszyć zagłuszyć tę piosenkę dzwoniącą jeszcze uszach Zagłuszyć ten uśmiech wę i był zupełnie ślepy na oboje oczu Jeszcze raz pomyślałem że osobiście wyszedłem prawie ca-ło i szczęśliwie z oparów wojny i oprócz ograniczeń ruchów i bra-ku czucia w niektórych częściach nie mi nie brakuje apel pani Janiny Miehniewicz załączam czek na $2900 jako składkę na Fundusz Inwalidzki Jest to suma -- równoznaczna z miesięczną porcją mojej renty i włączone są do niej dodatki na i dwoje dzieci które Brytyjskie Spraw wypłaca polskim Tą drogą składam wraz z rodziną życzenia Wesołych świąt i Szczęśliw-ego- Nowego Roku Zrrajomvm i Przyjaciołom po Ka-nadzie i innych Z Edward Majchrowicz Medical School Univcrsity of Virginia Charlottesville Yirginia w słów wielka do przez pierwszeyo przed przetrwała gmach lata ostre zawiei oblicze jq i m iejsec kajdany przez duchem szargany przez siły wytrwał silny ludzkiej jak niqdy Bożego nas opieki przeto nasze serca i siłę aby naszą myślą zło wmieść pokój woli Jako Mines w wszystkich owninow wam serca Noicego Ju-la Presidenr ręce w oczy: Panie pan się lecz w blask ręce mocne mu przy-krość jak cień o-c- zy Do widzenia Julo już mnie chciał jesz-cze lecz jak w serca cień się też ojca Jula spojrzała Spieszył sa-ma znał zdąży może w wikłać Tak zawsze już teraz jak Dawno był Jak Tak w wtedy dłoni żonę USA -- a ZAPOMNIANY BASEN Przy 15 Stephanie SI zaledwie o jeden blok od Quccn West i McCaull znajduje się zapomniany miejski basen kąpielowy Prawie nikt do niego nie przychodzi Co więcej na skutek niedopatrzenia urzędników miejskich pominięty został jego numer telefoniczny w książce chociaż basen ma telefon EM 4-58- 7C Tymczasem w okolicy są Nowo-kanadyjczyc- y którzy lubią pływać i dopytują się o kr) te baseny Basen kąpielowy przy 15 Stepha-nie St jest w dobrym stanie i można z niego korzystać w zwykłe dni tygodnia od południa do 8 wie-czorem a w 'soboty od południa do 5 tej Wstęp 15 centów Grupy któic chcą regularnie korzystać z basenu mogą wnieść podanie o bP7HpłoatinMv MuMHoMn aMaManHai NAJLEPSZY PREZENT NA GWIAZDKĘ MAGNETOFON (Type Recor-der- ) JAK DLA ZAWODOW-CÓW PO niskiej cenie według możliwoteit PHlIIPSi CONTINENTAL '20CD TAPE REC0RDER Uruchamiany przy pomocy guzi-ków 4 kanały odbioru przyiplettaa dwukrotnie normalny odbiór Wyfatkowo lekki i przenoCny parat e Moillwoicl nakładania odbiorów $19595 Łatwe spłaty Do nabycia również wszystkie inne typy Magnetofonów (type Recorders)J 625 OUEEN ST W TORONTO ONT TEL 368-613- 9 S3-- 101 ADWOKACI I NOTARIUSZE E V MATURA LLM ADWOKAT — OBROŃCA NOTARIUSZ IB Adelalde St Eait Tornto 1 On Tel Biura — EM 4 3331 Mit lik — LE 1-5- 411 10O-- W BIELSKI & BIELSKI Adwokaci Notariusze Obrońcy Załatwiamy wszelkie sprawy cywilne I karne CM BIELSKI BA BCL VW BIELSKI B COMM Sulti '04 Board of Trada Bulld 1) ADELAIDE ST W TORONTO TEL: EM 11151 TEL: CH 4-71- )4 IW E H ŁUCK BA LLB (ŁUKOWSKI) I R H SMELA BA LLB ADWOKACI OBROŃCY NOTARIUSZ! Wspólnicy nrmy prawniczej Blaney pasternak Łuck Smalą Englelson & Wataon 17 BLOOR ST W róg BłyWA S-31- 41 Oddział w Thlseletoun Wieczorami za telefonicznym porozumieniem 1-- S GE0RGE BEEI BA ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po polsku 1134 Dundwł Sł W Toronfo Tel LE 4-84- 31 I LE 4-84- 32 s B L OGRYZEK BA ADWOKAT — NOTARIUSZ OBROŃCA S7 Bloor St W — Toronto Tel 911-465- 6 przyjmuje wlrcznmml l w soumc STEFAN A MALICKI LLM ADWOKAT OBROŃCA NOTARIUSZ Biuro tel: 277-030- 1 W poniedziałki i środy od G30 do 0 wlecz W toboły od 10 do 12 w poł 383 Roncesvallt Av LE 4-88- 25 1440 godz MS Pismo trzeba nie tylko czytać ale i prenumerować! J&J fbPaoorrblóswki nawcazokydlńoacdiąkguocwtohywecanhrnCywcIh ogołrerzateazwznapnyrizcayh- J Stefaniak właić 745 St W EM 6-48-U Solidna obshica — NMskle ceny Bezpłatno porady w sprawach kana-lizacji 1 oyneuanla S OKULIŚCI Okulistka Br BUKOWSKA BEJNAR OD 274 Roncesvallti Av (piy Geoffrey) Til LE 2-54- 93 Oodilny przyjęć: codziennie od II raco do 8 wlecz w aoboty: od 10 do 4 nieci W DENTYŚCI DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim tclcfonlcz- - nm porozumieniem Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd (drugi dom od Uonccswillcs) Dr E Wachna DENTYSTA Godziny: 10—12 1 2—8 386 Bathurst St - EM 44513 IW Dr D Brigel CHIRURG — LEKARZ DENTYSTA — STOMATOLOG Specallsta chorób amy uin PbyslclBn'1 Ł Sumeona' Bulldlnf Kancelaria No 270 86 Bloor St W — Toront Talafon WA 2-00- 56 IW Jan Alexandrowici — Nołary Public POLSKIE BIURO INFORMACYJNE Pomoc sprawach rodzinnych spadknucb l majątkowych w Polsce — Kontrakty i inne dokumenty lmicircja lncome TaxtJ Tłumaczenia 4 Toronto Ont 618-- A Queen St West Tel EM 8-54- 41 jmjm APTEKA LAKA EM 8-21- 29 462 OUEEN ST W TORONTO ONT Wysyłamy lekarstwa do Polski — Szybka fachowa obsługa — Wykonujemy recepty kanadyjskie orai krajowe Posiadamy na składic wielki wjbór upominków gwiazdkowych — dla Pań oryginalne francuskie pcifumy znanych firm Larin Millot Bourjois Fabcrgó Chanel 5 oraz wicie innych podarków — dla Panów przybory do golenia komplety toaletowe wieczne pióra oraz wiele innych Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefonicznie lub osobiście 102 103 Boże Nar Nowy Rok i karnawał w Polsce Odlot z Toronto: J E T ' E M Przylot do Warszawy: 21 grudnia godz 22 grudnia 1230 Oueen S 71 grudnia godz 23 grudnia 1735 W ramach wjclcczkl 17 dni wtacajac kupony Oli- - £ Cf"l 1 f (ti lllfi oplale za wl?o oraz 1 dniowy pobyt w Paryżu H UUltJU Jiy lIuIAteTmOHYwMlqtzdanjitac 5 ksurpuodnnyla O7 HQIIuISeljcna powrót samo ___ _ l-mlcslo-czny C Mil' pobyt oplatn za wizę Itd f JUvJJU Korzystalcie z nlebywalel okazi pozostało leszcze kilka wolnych mle sc wycieczkowych zadalcle prospektów telefoniście piszcie lub zgłaszacie tle osobllcle do: mh Kennedy Travel Biireau Lid lłV Oficjalne przedstawicielstwo "ORBISU" 296 Oueen Street Toronto 2-- B VJiWU n4 Wypim€:aamy Zb)o WPfinBU-- i n" aV WfllMHJ HARDWARE ROKU im 1440 godz procent rocznic mDii iiHi Twoje kapitały ulokowane krótki okres Prudential Finance Corporation Limited {AFILIOWANE I K 2 KING STREET EAST TORONTO Mr J Lewandowski Telefon 3(2-il- 2 DZWOŃCIE TERAZ PO INFORMACJE Apii ą yP W'"rc fl 4J1 W — U4 za na OD l'HZV CC) Ą '"i- - m Związek Polaków w Kanadzie Io organizacja iłuląea ponad 50 P:i=rii Wsls skarzysUrc gdy fc?a::3j? jt c:ł?rkim WtU ''- t—Ą --su ' UW 101-10- 4 lit i& 1 |
Tags
Comments
Post a Comment for 000449b
