000383a |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
PlU4iritt3tM'
as
iK £i" J3W
isk
( fi
m
Hi
i
i
ff4
:ir i
3 !i d
tó-- -3 '?-- ssggapg 2?&%A
5TR 4
3335
£ Iv? &assg%g ?
Dzieńdobry Czytelnicy
Zaczyna mc la smutniejsza
część jesieni- - Coraz częściej pa-dają
deszcze wiatr zwiewa kolo-rowe
liście z drzew — lecą na
ziemię i mokną w biocie Nie-bo
pokrywają ciężkie jesienne
chmury A jak wyjrzy z za nich
sionko to już nic jest takie jak
w lecie Nie grzeje świeci bla-do
i zaraz chowa się za chmury
Ale czy my mamy czas mart-wić
się zimnem i deszczem9 Je-steśmy
zajęci od rana do wie-cora
Ledwo- - czasu starczy na wsstko to co chcemy zrobić W
szkole nauka idzie całym pę- dem a po szkole tyle "różnych
zajęć: szkoła polska zbiórki
Dachy starego zamczyska
7a miastem na wzgórzu stał
siary zamek Kiedyś brzmiał on
gwarem rycerzy szczękiem
zbroi rżeniem koni — dziś stoi
cichy w ruinie zarośnięty chwa-stem
i krzewami
Chłopcy lubili się bawić w ru-inach
starego zamku A odkąd
w szkole dowiedzieli się jego hi-storii
i dziejów jego mieszkań-ców
nabrali szacunku do sta-rych
murów i nic uczyniliby nic
by naruszyć jego stan
Pewnego dnia Tadek Janek
Pietrck i Kazik siedzieli na wy-kruszonym
murze który kiedyś
był wałem ochronnym kiedy na-gle
Pietrck zerwał się i stał ze
wzi okiem utkwionym w zrujno-waną
basztę Były w niej maleń-kie
okienka z których kiedyś
strzelano do nieprzyjaciela Ale
teraz" był w tym miejscu ogrom-ny
wyłom Chłopcy popatrzyli za
wzrokiem Pietrka
— No i cóż ty tam widzisz?
Przecież nie ma tam nikogo —
odezwał się Tadek
— Nio ma teraz ale był
— Kto? — dopytywali Inni
— Nic widzicie że dziura w
baszcie jest większa?
Tak widzieli Pobiegli zba
dać Najwyraźniej ktoś powybi-jał
i pozbierał stare cegły Zgo-dzili
się natychmiast że nio mo-gą
dopuścić żeby im ktoś pod
bokiem rozbierał "ich" zamczy-sko
Ale jak złapać szkodnika''
— Ą może by tak w zamczy-sku
zaczęły straszyć duchy? —
myślał głośno Tadek
lo ci dopiero mysi araz ob-myślili
cały plan Strażnica nad
bramą trzyma się wcale nieźle
Ukryje się tam Tadek Jak tylko
kogoś zobaczy rzuci kamień na
posadzkę Będzie to znak zeby
duchy zaczęły straszyć
Plan byl dobry Spotkali się o
zmierzchu i zajęli stanowiska
Zaczęło sio denerwujące wycze-kiwanie
Najmłodszy Kazik czuł
się bardo niewyraźnie Dobrze
znane zamczysko w dzień w no-cy
wyglądało niesamowicie Wo
NASZEGO ŻYCIA
jest
najsilniejszych uczuć ludkich
Każdy człowiek odczuwa strach
czy to będzie małe dziecko w cie-mnym
pokoju czy dorosły czło-wiek
w nocy w lesie Wszyscy je-dnakowo
boimy się ciemności
Dlaczego''
Pewnie dlatego że nie widzi
nic wiemy co jest przed na
mi — a więc obawiamy się nie
znanego I o samo co w dzień
jest znane i rozumiane w nocv
przeraża i naoawa strachem
Nie wierzycie? Zapytajcie liarcc- - iY i narcerKi którzy trzwnah
swe pierwsze w nocv
— Druhno ja się boję " —
muwiia aiunnic komendantce
mała hai cerka owinięta w koc i
trz~ymCazjąegcoa ssiięę bbolisiszk1o? Pnrzaemciioeżtu to
cleznkasamktórlaes ta samaw łądkzaieńi rze-
Boję sJiaę wiem ażlee snoiebiepotmo atgłua-maczę
— Chcesz to będę stać z tobą
na warcie
harcerskie sporty kluby lek-cje
tańca lekcje muy ki a prze-cież
trzeba i pobawić się trochę
w brać się do kina popatrzeć
na telewizję przecz) tać książkę
odwiedzić przyjaciół iść z ma-nią
po zakupy coś pomajsterko-wa- ć
coś uszyć napisać listy
życie nasze wypełnione po
brzegi ale czy to nie jest wspa
niałc? Jest się zdrowym pełnym
energii i zapału ciekawym
wszystkiego Ma się ochotę na
zabawę Ej a to przecież nad-chodzi
okazja do zabawy
i uciechy Przecież to juz Hal-lowe'e- n'
lałby być juz w domu po w sy
st ki ni
Ale oto wypadki poczęły się
toczyć w błyskawicznym tempie
Zaczęło się od Tadka Ścierpły
mu nogi w niewygodnej pozycji
wyprostował je i niechcący trą-cił
kamień który spadł na po-sadzkę
W ciszy nocy zabrzmiało
to jak wystizał armatni Na ten
sygnał rozległy się jęki i stęka-nie
zgrzyt łańcuchów o kamie-nic
a z lochów zaczęła wysuwać
się wysoka biała zjawa Jej o- -
krągle ślepia czerwieniły się jak
ogień Machała ramionami i po-suwała
się w stronę miejsca
gdzie Kazik miał zapalać zapał-ki
udając błędne ogniki
Nic wytrzymał Wrzasnął nie-ludzkim
głosem wyskoczył z za
muru i uciekał potykając się o
kamienic
Opamiętał się dopiero kiedy
usłyszał nawoływania kolegów
na" drodze u stop wzgórza
— Co co to było? zapytał
Kazik drżącym głosem
— Duchy — powiedział Janek
i pokazał mu prześcieradło i dy-nię
z otworami na oczy Ale
wszystko na nic boś złodzieja
wypłoszył
zmie
do cu-kru
do
jeść
taki?
Na
było
Nic było z ręki "a
się ruszy-- ' po Sl?
łim knmimi ylwmł nuuu: wonzic ai '""""
wspaniały rzeczh--i
ko na nic
Na drugi poszli we cztc-lec- h
do paiia nauczyciela prosić
o radę Poradził rzeczywiście
Stare zamczysko wzięto pod o- -
piekę
Nic stało ™k
ale du- - zabawki
cliach w zamczysku
jawili' się turyści Zaczęli wypy-tywać
fotografować ruiny
nasi przyjaciele? W niedzie-le
ze specjalną ramie-niu
oprowadzali turystów po ru-inach
opowiadając historię sta-rego
zamku
Wspominali o duchach a jak-że!
No bo czy nie straszyło w
zamku?
I
Strach podobno z O nie mam piętna
my
warty
—
mimo
zartow
scie minut do końca wy trzy
na drugi dzień opowiadała z
przechwałką pizy śniadaniu
żebyście wiedziały Jana ja
ciężką wat tę! ICicmno
dokoła w lesie coś stuka coś się
nisza A ja jedna samiuśka cały
obóz pilnuję
Uśmiechnij się
Jednej nocy zdawało nu się
zakrada się do naszego do-mu
Żebyś wiedział jak szbko
zbiegiem ze schodów! W jednej
chwili byłem przy
— A gdzie go słyszałeś da-chu?
Sędzia do młodetio uolicianta:
p— Dlaczego nie złapałeś tego
ztocizicja który przebiegał koło
tieoic'
Policjant — Nie mogłem W
jednej ręce trzymałem pałkę a
w rewolwer HALLOWE'EN
KNaróluelwicyna taka niewiezlakjaączCekindmeraerlclhaew-kę zjada TTaamn skGrozoaste jaMkotbhaeńrkazmpyędkliaenma kdluocbzrya wtawrmóżpkazanntóowufkeoljckahkaacinśhawilk się
trzy świnki tam
KTiNSóaoozmsskeamakyasezśgwoieccziezrsawilęękikeonnttoiieeokjgneaaśni ie taamzasipsceihaejwmazicalemnzive"bbgaaoellooonśnnemmatir"ezjaewśndiełoni
Skąd ta dziwna maskarada? To w "Halloween" maskarada
Lhodzą dzieci tak przybrane w śliczne simi n™in-- n I wołają i stukają: "Shellmt!" — do drzwi przybiegają'
v
ło Mebek papierwolwyvc"hlulvrzuVca"]ąjlr?óż™ne J"z sioją ptaocie Ciocie I cukierki czekolady nawet małe'zabawpc7i-i- -
Cieszą sif przebrane dzieci malovane-ja- k zJbajeczku ZJ _
"ZWIĄZKOWIEC" FAźfrŻlEKHIK (6ctobr) soŁótri 29 — 1366
Coś słodkiego
na "Shell oul"
( 1'KIEKKI CZEKOLADOWE
1 3 kubeczka masła
4 kawałki w kwa
dracikach
1 jajko
1 funt miałkiego cukru (lcing
sugan
1 kubeczek orzechów
1'2 łyżeczki wanilii
Cukier jajko i mleko
szać razem Czekoladę i masło
rozpuścić w garnku na wolnym
ogniu a następnie dodać
jajka i mleka Dobrze wy-mieszać
i dodać orzechy i wani
lię dla zapachu Wyłożyć masę
na płaską tacę pieczenia
ciast Wstawić do lodówki a jak
ostygnie pokroić w kwadraty
Wydawać dzieciom przycho-dzącym
do drzwi w Hallowe'en
albo samemu
Zagadki
i
Żollą ma głowę świetliste ma
oczy
wyszczerza zęby tej jesiennej
nocy
2
Stoi piy płocie w podartej
kapocie
Boją się go ptaki Zgadnij kto
to
ILE KOTÓW:
W pokoju w każdym rogu
kot kot miał przed
sobą inne koty ogonie
każdego kota siedział kot
Ile ich razem?
TAJLMNICZA LITERA
Wstawcie jedną z liter na
miejsca brakujące a otrzymacie
coś co Was czeka w Hallowc'en
Z B W —
ROZWIĄZANIA
Z POPRZEDNIEGO NUMERU:
Zagadki: 1 Buty 2 Pasek
POMIDORY
Sicdzi przy straganie w czer
wonym kaftanie Honorka i krzy-czy
— Pomidory pomidory! Mam
w koszyku zapas sporv i sprze- daję bardzo tanio Polecam się
pięknym paniom
Podchodzą do straganu gospo-dynie:
— Pomidory zbyt
A to zbyt zielone!
Nie zrażą to Honorki Sie-dkzaiftapnrziye
si trkargzayncziey: w czerwonym
— Pomidory pomidory! Już
spiuiiiam zapas spory i na
sztuki i na wagę proszę wziąć
to pod uwagę
Aż tu idzie pan Raotus oomi- - dory przebiera: ten za twardy
ten za minkki irwnJtii' iorlon
i 2
— — biegnie zabrązowi
nom i u"1 — ius w
Taki plan i wszyst-ii"- ' VcJl"s SK0K ?°
—
—
goni
—
iMKHi pu minuiacn z woda w butach i z pomidorem
w ręKU
ROBÓTKA Z
W nftrnrWin u'nr7ut'nvm mnł
wiadomo jak to się na zimfojiń 7 noon rnim
rozeszła się wiadomość o rożne ozdoby ii Co starym PO'
A
jednym Jeszcze
widzisz
to
mam
A
miałam
ze
ktoś
drzwiach
na
drugiej
Tu Murzynki ttł0C5"
biedna czepia
którą
każdy
łakocie!
- _
czekolady
sie-dział
Każdy
trzy
— —
dojrza-łe
iiwucii
OGRÓDKA
Weźmy ziarnka kukurydzy Zro-bimy
z nich oryginalne ramki
do obrazka lub fotografii Wyt-nijmy
ramki z grubego kartonu
Ziarnka kukurydzy przyklejajmy
mocnym klejem tworząc rożne
desenie na kartonie Można -- j?
pomalować lub rozpylić na nie
złotą lub srebrna farbę
Z pestek (robiąc "jack
o lantern" w dzień Hallowc'cn
nic wyrzucajcie pestek lecz wy- suszcie je w letnim piecu) moż-na
zrobić oryginalny naszyjnik
nawlekając pestki na nitkę ij
używając cio lego grubej igły Pestki dadzą się pomalować far-bami
Z pustych makówek można
zrobić maleńkie naczynia z przy-krywkami
albo laleczki używając
muKowKi jako głowy
Każdej jesieni można spotkać
poczekalniach lekarskich wie
le chłopców i dziewcząt w szkol
iryin i uniwersyteckim
Narzekają na ogólne złe samo
poczucie ciągłe zmęczenie i róż-ne
trudne do określenia objawy
Część z nich to nałogowe lenie
większość jednak ma istotny po- wód by szukać pomocy doktora
zostali bowiem dotknięci zakaź-na
chorobą długiej i trudnej
nazwie — mononucleosis
"Mono" jest jedną z najpospo-litszych
chorób amerykańskiej i
kanadyjskiej młodzieży w wieku
cd 16 do 35 lat Ponad pół mi-liona
młodych kobiet i mężczyzn
zapada rocznie na te dolegliwość
czyli około dziesięć razy więcej
niż chorowało na polio "w latach
epidemii zanim wynaleziono ochronne szczepienia"
"Mono" wybucha wnet po wa- kacjach i osiaca swoi s7P7vt
Dazdzierniku Jak każda choro-ba
zakaźna udziela się przez bli-ski
kontakt z zakażonym osobni- -
Kiem Dlatego właśnie roznrrp-- strzenia sie w zatłoczonych kla- - sacn saiaen wykładowych i do-mach
akademickich Popularna
"orpnionniao" żtyelkomopżrnzaez zDaroaezaihćmpfscię nie ma naukowej podstawy Dla
tego w żadnym wypadku nie
można nazwie "mongl" chorobą
„ Wielu r eksnertówS ł-iPr- H7i obecnie 'że napięcie emocjonal
ne sprzyja zmniejszeniu się odp-orności---
na zarazki "mono"
Halloween żebranina czy chuligaństwo?
Dla ludzi z odegnać złe duchy Z czasem ten
Europy halloweenowy zwyczaj
chodzenia od drzwi dó drzwi po
słodycze jest niczym innym jak
tylko żebractwem Dzieci jed-nakże
wcale w ten sposób do
tego nie podchodzą W kraju
gdzie cukierki są tanie i panuje
ogólny dobrobyt dzieci wcale
nie są spragnione słodyczy Dla
nich zabawa polega na przebie-raniu
się i na bieganiu w rozba-wionej
gromadzie po zmroku na
ulicy Większość z nich niewiele
nawet próbuje ze swej pełnej
torby łupów Sam akt pukania
do obcych drzwi jest bardziej
ponętny niz to co się dostanie
Zwyczaj ten narodził się w
Irlandii gdzie młodzież chodziła
od drzwi do drzwi po masło ja-ja
kukurydzę i rożne specjały
na wioskową wieczorynkę- - Na
całych wyspach Brytyjskich tra-dycyjne
wróżby w tę noc duchów
powoli przemieniały się w okazję
do śmiechów żartów i psot mło
dzieży Kiedyś dziewczęta rzu-cały
kasztany w ognisko by z
ich trzasku przepowiadać szczę-ście
lub zawód w miłości Inne
szły spać z jabłkiem pod po-duszka
w nadziei że przyśni im
się przyszły narzeczony Ludzie
przesądni rozpalali zaś ognie by
Poczęstunek dla duchów
Z DYNIĄ Zaraz wyjęciu z
I LODAMI
upieczona "pie" ostygnie
1 kubeczek dyni z puszki pół
kub brązowego cukru ewierc
łyżeczki soli pół łyżeczki cyna
monu ewierc łyżeczki imbiru
pół łyżeczki gałki muszkatoło-wej
kwarta śmietanko-wych
3 białka 6 łyżek cukru
Upiec foremkę i dokładnie
ostudzić Pomieszać dynię z cu- krem i przyprawami Poczekać
aż zmiękną i dobrze je wy-mieszać
z dynia nałożyć na fo-remkę
wstawić do lodówki i
trzymać w zamrażaczu aż lody
zupełnie stwardnieją
Bezpośrednio przed podaniem
ubić białka na sztywną pianę
pod koniec ubijania dodać
trochu cukier'Wy!pżyć pianę na
placek i rozprowadzić równo
Wstawić gorącego piekarnika
złodzieja wypadł ucieka Biegnie ?°''F minutyaż merenga
przyznał P° kamyczkach ogro- - ]ok° Natychmiast
dzień
opaskąna
maskarada:
dyni
wieku
TRADYCYJNA 'SZARLOTKA
6 3'i kubeczka maki funt
1 kub cukru pudru
4 żółtka trochę otartej skórki
z cytryny 1 łyżeczka wanilii Do
przełożenia: 4 kwasko-wych
jabłek cukier do smaku
szklanki) cukier puder
do posypania 'aJ£01 zremza""p:
„formnwaĄ nn Ubić
stawić na godzinę w lodówce
Jabłka obrać wyjąc pestki wło-żyć
do rondla podlać 3i kub
wody udusić Dodać cukier i
trochę wanilii chwilę smażyć 23 ciasta pokrajać nożem w
plastry rozłożyć na wysmaro-wanej
tłuszczem roz-gnieść
palcami równomiernie
erłej powierzchni nakłuć widel-cem
podpiec w gorącypi piekar-niku
400"F przez około 15-2- 0 mi-nut
posypać bułką tartą
rozłożyć równa warstwa ustudo- -
no znów posypać tartą
bułką przykryć gęsto niezbyt
drobna kruszonką z reszty cia-sta
Wstawić do piekarnika
upiec na rumiano jeszcze około
"Rlono" - choroba młodzieży
w
o
-
Dadania przeprowadzone w Tti-lan- c
Univcrsity w Nowym Orle-anie
stwierdziły ze chorobie tej
towarzyszy zwykle przykra de-presja
psychiczna Jest to tym
niebezpieczniejsze że może po- wodować załamanie się energii i
chęci do pracy może stać się
przyczyną ostatecznego opusz-czenia
uczelni
Powrót do pełnego zdrovia
trwa długo każdy dzień straco-nych
wykładów fatalnie odbija
się na stopniach musi zaważyć
na całym biegu studiów "Mono"
potrafi tez imitować objawy in- knłyacdh dolegliwoścśilepejajkkinsazkiprzy-zakaźnych
schorzeń wątroby
Stwierdzono ze nie mniej ni
więcej ale 29 rożnych chorób
omyłkowo uznano "za objawy
"mono" i Wielokrot-nie
było to przyczyna niepotrzeb
ny en zamegow chirurgicznych
lub zażywania radykalnych nie
zawsze bezpiecznych leków pod-czas
gdy leczenie "mono" wy- maga jedynie spędzenia 3-- 6 ty- godni w łóżku zaiwania aspiry-ny
i płukania gardła
Szczęśliwie wynaleziono ostat
nio na procent niezawodny
sposób diasnozw Przv nomncv
b?dania krwi rńożna "stwierdzić
w ciągu minut czy pa- cjent w istocie zapadł na tę
przykrą chorobę zakaźną
Ilekroć więc zachodzi podej- rzenie najlepiej najszybciej
przeprowadzić "Mćńo-Test- "
Redaguje Alina Żerańska
w świecie i -- w domu
zabawa
przybywających
wieczór siai się pu jjiusiu wie-czorem
zabawy Dobrze by
gdyby takim pozostał
Halloween przypada w tym
samym mniej więcej czasie co
polskie Zaduszki W Polsce jed- -
naK jecnaio się lego anią na
cmentarz by się przy
grobie swych bliskich Zawoziło
się im kwiaty zapalało lampKę
ewentualnie zakupywało się
mszę za ich duszę nie urządzało
się jednak z dnia umarłych kar-nawału
Nawet w odległych
gdy panował jeszcze na
polskich "ziemiach pogański zwy-czaj
wystawiania w noc Dziadów
misek z jabłkiem zabłąka-nych
duszyczek robiło się to
z nabożeństwem i szacunkiem
Nie była to nigdy okazja do
psoty ani zabawy
Tradycji zmienić nie można
lepiej znaleźć w niej dobre stro-ny
Nie ma w tym nic złego
gdy poprzebierane maluchy wyj-dą
wieczorem na godzinkę by
pukać do sąsiadów którzy ich
znają choćby z widzenia i chęt-nie
obdarują Zapuszcze-nie
się w strony w tę
niespokojną noc nie jest jednak
nigdy pozbawione ryzyka jakiejś
nieprzyjemnej przygody Pod- -
PLACEK 1 20 minut po ' pieca posypać grubo cukrem pu- -
1 foremka na 'drem Gdy pokrajać w
lodów
lody
po
do
— żadnego
Tadek
i
margaryny
funty
(około
blasze
na
Wyjąć
i
zapalenia
odwrotnie
99
było
pomodlić
cza-sach
—
czymś
dalsze
kwadraty
BABECZKI Z JABŁrMI
Ciasto jak wyżej z poł nro-porc- ji półtora funta ia lia
na z 3 białek wanilia jbc-czo- k cukru
Foremki na małe babeczki wy- smarować masłem i wyłożyć
masłem podpiec w piekarniku
jal: wyżej Po wyieciu z pieca
ciasto posypać lekko tarta buł-ką
nałożyć uduszone jabłka
znów posypać bułką i na wierz- -
enu ułozyc kopkę ze sztywno
ubitej piany z cukrem Wstawić
ponownie do piekarnika o temp
32=)"F i piec aż piana nabierze
lekko złotawego koloru
BABECZKI Z DYNIĄ I RYŻEM
Upiec babeczki jak powyżei
wyjąć ostudzić Postawie paczkę
serka kremowego (8 uncji) na
godzinę w kuchni bv zmiękł
Pomieszać ser z 1 kub brązowe-- '
go cukru i 2 łyżeczkami przy-pra- w jak na "pie" z dyni Ubić'
razem Dodać półtora kubeczka
aym z puszki i półtora kubeczka
ugotowanego ryżu zamieszać 1
paczkę zwykłej żelatyny namo-czyć
w ćwierć kub wody wsta-wić
do garnuszka z wrzątkiem i t X ! -- -- - Mąkę posiekać z tłuszczem i Xi ' & ? P""
cukrem dodać żółtka zagnieść- -
Piasto bbi ?Z?C'
i
jabłka
czy
dwóch
jak
dla
1 kubeczek śmietanki na krem
Gdy dynia 'zacznie gęstnieć do-dać
połowę kremu i dobrze wy- mieszać nałożyć łyżką do babe-czek
ubrać resztą kremu posy- pać lekko cynamonem Porcja
na 12 babeczek
li cl
jHL
desernnp- - Pnrl Tum
iuuj i-u-ri głeoeKim i boga PaarlsmMauksucatoerlazWpsrzzyesptkyiseznysmsaokcuzjyąsty
doskonale orzechami
iud
Podawaj swoim domu
deserowe Paarl
symbol gościnności
A przytem zadziwiająco
niskie cenie --
:
zm 4eS
chodząc i do tych tradycji tak
wskazanym wszędzie umiarem
dobrze dać dzieciom w tę noc
duchów trochę radości ale w
żadnym wypadku nie wolno po-zwolić
im chodzić dokąd chcą
jak długo chcą ani robić co ze-chcą
Zdarzyło mi się zaobserwować
SJ 'A&Z~
AvwXA"'rfA -- 1
Kostium kredkami
ze pewna ilość rodziców wiezie
dzieci do bogatych dzielnic mia
sta i tam dopiero pozwala im
pukać do zupełnie obcych do-mów
się kosztow-nego
poczęstunku Halloween
c?y nie zgódźmy sie że to
innym jak żebractwem
i na pewno uńioralniającego
wpływu na dzieci nie wywrze
Istnieje tez pewna granica
wieku Starsza młodzież może iść
na zabawę ale pu- nkiaeniperzdyostodi rzwZieszpłeogocurkoiekrukibyjełoj
już chyba po dziesiątej gdy za- -
V 18-tł- m wieku
Paarl
z
do i
n
8 7 w -
o
z serem
w
wina
w
z
szvch nnp dom--nninas ao ?g:W &
kow w Musz? prK
ze czułam się troch riS?
nie iin Halino
bowiem si? przemiel
tylko w zebrań ne-- =i : M
dzo niebezpieczne chu]ial£
Smarowanie świeca ć 2
dłęm po szybwh deptani w?
wow łamanie ogrodowych
bli rysowanie gwoździem sa
1-ii-uulw
wypuszczanie pomw z ooon i wodv 7 etr5
- "V - 1 me są rzeczy ani dowdń
komuś iLJ Żart jest edydobft:
się śmieją Czasem £
C7vna kip nri nicin — : j
sąsiadów może skończ('
-- ")' "wuianiem
--jm ? vi
k -- y ~i AlrSSfEŁ a"
z prześcieradła pomalowanego
spodziewając
jest
kostiumową
te:iin
Jesteśmy odpowiedzialni a
uczynki dzieci fizycznie
i moralnie Jest też naszym ob-owiązkiem
chronić je przed
pokusą Młodzieży która
się dużą swo
i zasługuje na zaufanie
tę noc może bezpieczniej posie
dzieć w
JAN ALEXANDROWICZ LLM
NOTARIUSZ OLA PROWINCJI ONTftRlo
Płlnomookcrenllleotnwea wT"eOstnatmareiontyNootraariłasAAkłycfCjynnoicl Kw Porno prwna we wszelkich Rodzinnych Spadkowych I Majątkowych w Polsce I Zagrania Wierzytelno Tłumaczenia pokumentów - Pomoc w IinlSracJI do USA
I odszkodouanlaih hitlerowskich Inc0riĘ lix
''Biuro: 618A Queen St W Toronto Ont Conodo M 544 Wieczorem: crborough AMli
--f
ARMY & HAVY DEPARTMENT STORES
— - Regin — (lew Wstmltitr - MooH J
DobrP towary po uczciwej cenie -- likt nas nie prześcignie
rzet?elin1ie' choć nie udzieglaomtóywkkąrepdłyatcuiciei nniaejtarnjiiaemj y Odbossłutagwuyjern)to to nieraz kosztuje więcej niż towar
PocoZpapłaecwieniawmięycejzagddozwieoilnednzieiejze wszystkiego c" Kupi leUo w ARMY & NAVY wszystko tumaniej
fey myślib że
makowsilyliy Ci
wina
Pf$I
kJmś
Fmai"! %
eonowi
smako wstij
deserowe Napolezonnawwcyybrlaułbili słodCknienstnłangtiodne wina
niezwykły przysmak winnic Przylądka Paarl"
ma również wyboru innP rinci-n„i-„ „„
rurl-Kl°r- y dojrzewa przez lat dębowych beczułkach Paarl
kolorze
tym
owocami
dzwoniło
maskach
dając lizaki
może
chJ~ 7"'UU1IHV_
wesołe
tylko
wszyscy
'"""""ł
ww
M& i
niczym
naszych
zby-tnią
normalnie cieszy
bodą
dornu
KMti-łkt- y
tprawach
Vncouver Edmonton
la"10!cl- - WaC9c
lif jl '
Paarl Wiiies
fcm te r€ai0
r
—
--V
m
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 29, 1966 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1966-10-29 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000340 |
Description
| Title | 000383a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | PlU4iritt3tM' as iK £i" J3W isk ( fi m Hi i i ff4 :ir i 3 !i d tó-- -3 '?-- ssggapg 2?&%A 5TR 4 3335 £ Iv? &assg%g ? Dzieńdobry Czytelnicy Zaczyna mc la smutniejsza część jesieni- - Coraz częściej pa-dają deszcze wiatr zwiewa kolo-rowe liście z drzew — lecą na ziemię i mokną w biocie Nie-bo pokrywają ciężkie jesienne chmury A jak wyjrzy z za nich sionko to już nic jest takie jak w lecie Nie grzeje świeci bla-do i zaraz chowa się za chmury Ale czy my mamy czas mart-wić się zimnem i deszczem9 Je-steśmy zajęci od rana do wie-cora Ledwo- - czasu starczy na wsstko to co chcemy zrobić W szkole nauka idzie całym pę- dem a po szkole tyle "różnych zajęć: szkoła polska zbiórki Dachy starego zamczyska 7a miastem na wzgórzu stał siary zamek Kiedyś brzmiał on gwarem rycerzy szczękiem zbroi rżeniem koni — dziś stoi cichy w ruinie zarośnięty chwa-stem i krzewami Chłopcy lubili się bawić w ru-inach starego zamku A odkąd w szkole dowiedzieli się jego hi-storii i dziejów jego mieszkań-ców nabrali szacunku do sta-rych murów i nic uczyniliby nic by naruszyć jego stan Pewnego dnia Tadek Janek Pietrck i Kazik siedzieli na wy-kruszonym murze który kiedyś był wałem ochronnym kiedy na-gle Pietrck zerwał się i stał ze wzi okiem utkwionym w zrujno-waną basztę Były w niej maleń-kie okienka z których kiedyś strzelano do nieprzyjaciela Ale teraz" był w tym miejscu ogrom-ny wyłom Chłopcy popatrzyli za wzrokiem Pietrka — No i cóż ty tam widzisz? Przecież nie ma tam nikogo — odezwał się Tadek — Nio ma teraz ale był — Kto? — dopytywali Inni — Nic widzicie że dziura w baszcie jest większa? Tak widzieli Pobiegli zba dać Najwyraźniej ktoś powybi-jał i pozbierał stare cegły Zgo-dzili się natychmiast że nio mo-gą dopuścić żeby im ktoś pod bokiem rozbierał "ich" zamczy-sko Ale jak złapać szkodnika'' — Ą może by tak w zamczy-sku zaczęły straszyć duchy? — myślał głośno Tadek lo ci dopiero mysi araz ob-myślili cały plan Strażnica nad bramą trzyma się wcale nieźle Ukryje się tam Tadek Jak tylko kogoś zobaczy rzuci kamień na posadzkę Będzie to znak zeby duchy zaczęły straszyć Plan byl dobry Spotkali się o zmierzchu i zajęli stanowiska Zaczęło sio denerwujące wycze-kiwanie Najmłodszy Kazik czuł się bardo niewyraźnie Dobrze znane zamczysko w dzień w no-cy wyglądało niesamowicie Wo NASZEGO ŻYCIA jest najsilniejszych uczuć ludkich Każdy człowiek odczuwa strach czy to będzie małe dziecko w cie-mnym pokoju czy dorosły czło-wiek w nocy w lesie Wszyscy je-dnakowo boimy się ciemności Dlaczego'' Pewnie dlatego że nie widzi nic wiemy co jest przed na mi — a więc obawiamy się nie znanego I o samo co w dzień jest znane i rozumiane w nocv przeraża i naoawa strachem Nie wierzycie? Zapytajcie liarcc- - iY i narcerKi którzy trzwnah swe pierwsze w nocv — Druhno ja się boję " — muwiia aiunnic komendantce mała hai cerka owinięta w koc i trz~ymCazjąegcoa ssiięę bbolisiszk1o? Pnrzaemciioeżtu to cleznkasamktórlaes ta samaw łądkzaieńi rze- Boję sJiaę wiem ażlee snoiebiepotmo atgłua-maczę — Chcesz to będę stać z tobą na warcie harcerskie sporty kluby lek-cje tańca lekcje muy ki a prze-cież trzeba i pobawić się trochę w brać się do kina popatrzeć na telewizję przecz) tać książkę odwiedzić przyjaciół iść z ma-nią po zakupy coś pomajsterko-wa- ć coś uszyć napisać listy życie nasze wypełnione po brzegi ale czy to nie jest wspa niałc? Jest się zdrowym pełnym energii i zapału ciekawym wszystkiego Ma się ochotę na zabawę Ej a to przecież nad-chodzi okazja do zabawy i uciechy Przecież to juz Hal-lowe'e- n' lałby być juz w domu po w sy st ki ni Ale oto wypadki poczęły się toczyć w błyskawicznym tempie Zaczęło się od Tadka Ścierpły mu nogi w niewygodnej pozycji wyprostował je i niechcący trą-cił kamień który spadł na po-sadzkę W ciszy nocy zabrzmiało to jak wystizał armatni Na ten sygnał rozległy się jęki i stęka-nie zgrzyt łańcuchów o kamie-nic a z lochów zaczęła wysuwać się wysoka biała zjawa Jej o- - krągle ślepia czerwieniły się jak ogień Machała ramionami i po-suwała się w stronę miejsca gdzie Kazik miał zapalać zapał-ki udając błędne ogniki Nic wytrzymał Wrzasnął nie-ludzkim głosem wyskoczył z za muru i uciekał potykając się o kamienic Opamiętał się dopiero kiedy usłyszał nawoływania kolegów na" drodze u stop wzgórza — Co co to było? zapytał Kazik drżącym głosem — Duchy — powiedział Janek i pokazał mu prześcieradło i dy-nię z otworami na oczy Ale wszystko na nic boś złodzieja wypłoszył zmie do cu-kru do jeść taki? Na było Nic było z ręki "a się ruszy-- ' po Sl? łim knmimi ylwmł nuuu: wonzic ai '"""" wspaniały rzeczh--i ko na nic Na drugi poszli we cztc-lec- h do paiia nauczyciela prosić o radę Poradził rzeczywiście Stare zamczysko wzięto pod o- - piekę Nic stało ™k ale du- - zabawki cliach w zamczysku jawili' się turyści Zaczęli wypy-tywać fotografować ruiny nasi przyjaciele? W niedzie-le ze specjalną ramie-niu oprowadzali turystów po ru-inach opowiadając historię sta-rego zamku Wspominali o duchach a jak-że! No bo czy nie straszyło w zamku? I Strach podobno z O nie mam piętna my warty — mimo zartow scie minut do końca wy trzy na drugi dzień opowiadała z przechwałką pizy śniadaniu żebyście wiedziały Jana ja ciężką wat tę! ICicmno dokoła w lesie coś stuka coś się nisza A ja jedna samiuśka cały obóz pilnuję Uśmiechnij się Jednej nocy zdawało nu się zakrada się do naszego do-mu Żebyś wiedział jak szbko zbiegiem ze schodów! W jednej chwili byłem przy — A gdzie go słyszałeś da-chu? Sędzia do młodetio uolicianta: p— Dlaczego nie złapałeś tego ztocizicja który przebiegał koło tieoic' Policjant — Nie mogłem W jednej ręce trzymałem pałkę a w rewolwer HALLOWE'EN KNaróluelwicyna taka niewiezlakjaączCekindmeraerlclhaew-kę zjada TTaamn skGrozoaste jaMkotbhaeńrkazmpyędkliaenma kdluocbzrya wtawrmóżpkazanntóowufkeoljckahkaacinśhawilk się trzy świnki tam KTiNSóaoozmsskeamakyasezśgwoieccziezrsawilęękikeonnttoiieeokjgneaaśni ie taamzasipsceihaejwmazicalemnzive"bbgaaoellooonśnnemmatir"ezjaewśndiełoni Skąd ta dziwna maskarada? To w "Halloween" maskarada Lhodzą dzieci tak przybrane w śliczne simi n™in-- n I wołają i stukają: "Shellmt!" — do drzwi przybiegają' v ło Mebek papierwolwyvc"hlulvrzuVca"]ąjlr?óż™ne J"z sioją ptaocie Ciocie I cukierki czekolady nawet małe'zabawpc7i-i- - Cieszą sif przebrane dzieci malovane-ja- k zJbajeczku ZJ _ "ZWIĄZKOWIEC" FAźfrŻlEKHIK (6ctobr) soŁótri 29 — 1366 Coś słodkiego na "Shell oul" ( 1'KIEKKI CZEKOLADOWE 1 3 kubeczka masła 4 kawałki w kwa dracikach 1 jajko 1 funt miałkiego cukru (lcing sugan 1 kubeczek orzechów 1'2 łyżeczki wanilii Cukier jajko i mleko szać razem Czekoladę i masło rozpuścić w garnku na wolnym ogniu a następnie dodać jajka i mleka Dobrze wy-mieszać i dodać orzechy i wani lię dla zapachu Wyłożyć masę na płaską tacę pieczenia ciast Wstawić do lodówki a jak ostygnie pokroić w kwadraty Wydawać dzieciom przycho-dzącym do drzwi w Hallowe'en albo samemu Zagadki i Żollą ma głowę świetliste ma oczy wyszczerza zęby tej jesiennej nocy 2 Stoi piy płocie w podartej kapocie Boją się go ptaki Zgadnij kto to ILE KOTÓW: W pokoju w każdym rogu kot kot miał przed sobą inne koty ogonie każdego kota siedział kot Ile ich razem? TAJLMNICZA LITERA Wstawcie jedną z liter na miejsca brakujące a otrzymacie coś co Was czeka w Hallowc'en Z B W — ROZWIĄZANIA Z POPRZEDNIEGO NUMERU: Zagadki: 1 Buty 2 Pasek POMIDORY Sicdzi przy straganie w czer wonym kaftanie Honorka i krzy-czy — Pomidory pomidory! Mam w koszyku zapas sporv i sprze- daję bardzo tanio Polecam się pięknym paniom Podchodzą do straganu gospo-dynie: — Pomidory zbyt A to zbyt zielone! Nie zrażą to Honorki Sie-dkzaiftapnrziye si trkargzayncziey: w czerwonym — Pomidory pomidory! Już spiuiiiam zapas spory i na sztuki i na wagę proszę wziąć to pod uwagę Aż tu idzie pan Raotus oomi- - dory przebiera: ten za twardy ten za minkki irwnJtii' iorlon i 2 — — biegnie zabrązowi nom i u"1 — ius w Taki plan i wszyst-ii"- ' VcJl"s SK0K ?° — — goni — iMKHi pu minuiacn z woda w butach i z pomidorem w ręKU ROBÓTKA Z W nftrnrWin u'nr7ut'nvm mnł wiadomo jak to się na zimfojiń 7 noon rnim rozeszła się wiadomość o rożne ozdoby ii Co starym PO' A jednym Jeszcze widzisz to mam A miałam ze ktoś drzwiach na drugiej Tu Murzynki ttł0C5" biedna czepia którą każdy łakocie! - _ czekolady sie-dział Każdy trzy — — dojrza-łe iiwucii OGRÓDKA Weźmy ziarnka kukurydzy Zro-bimy z nich oryginalne ramki do obrazka lub fotografii Wyt-nijmy ramki z grubego kartonu Ziarnka kukurydzy przyklejajmy mocnym klejem tworząc rożne desenie na kartonie Można -- j? pomalować lub rozpylić na nie złotą lub srebrna farbę Z pestek (robiąc "jack o lantern" w dzień Hallowc'cn nic wyrzucajcie pestek lecz wy- suszcie je w letnim piecu) moż-na zrobić oryginalny naszyjnik nawlekając pestki na nitkę ij używając cio lego grubej igły Pestki dadzą się pomalować far-bami Z pustych makówek można zrobić maleńkie naczynia z przy-krywkami albo laleczki używając muKowKi jako głowy Każdej jesieni można spotkać poczekalniach lekarskich wie le chłopców i dziewcząt w szkol iryin i uniwersyteckim Narzekają na ogólne złe samo poczucie ciągłe zmęczenie i róż-ne trudne do określenia objawy Część z nich to nałogowe lenie większość jednak ma istotny po- wód by szukać pomocy doktora zostali bowiem dotknięci zakaź-na chorobą długiej i trudnej nazwie — mononucleosis "Mono" jest jedną z najpospo-litszych chorób amerykańskiej i kanadyjskiej młodzieży w wieku cd 16 do 35 lat Ponad pół mi-liona młodych kobiet i mężczyzn zapada rocznie na te dolegliwość czyli około dziesięć razy więcej niż chorowało na polio "w latach epidemii zanim wynaleziono ochronne szczepienia" "Mono" wybucha wnet po wa- kacjach i osiaca swoi s7P7vt Dazdzierniku Jak każda choro-ba zakaźna udziela się przez bli-ski kontakt z zakażonym osobni- - Kiem Dlatego właśnie roznrrp-- strzenia sie w zatłoczonych kla- - sacn saiaen wykładowych i do-mach akademickich Popularna "orpnionniao" żtyelkomopżrnzaez zDaroaezaihćmpfscię nie ma naukowej podstawy Dla tego w żadnym wypadku nie można nazwie "mongl" chorobą „ Wielu r eksnertówS ł-iPr- H7i obecnie 'że napięcie emocjonal ne sprzyja zmniejszeniu się odp-orności--- na zarazki "mono" Halloween żebranina czy chuligaństwo? Dla ludzi z odegnać złe duchy Z czasem ten Europy halloweenowy zwyczaj chodzenia od drzwi dó drzwi po słodycze jest niczym innym jak tylko żebractwem Dzieci jed-nakże wcale w ten sposób do tego nie podchodzą W kraju gdzie cukierki są tanie i panuje ogólny dobrobyt dzieci wcale nie są spragnione słodyczy Dla nich zabawa polega na przebie-raniu się i na bieganiu w rozba-wionej gromadzie po zmroku na ulicy Większość z nich niewiele nawet próbuje ze swej pełnej torby łupów Sam akt pukania do obcych drzwi jest bardziej ponętny niz to co się dostanie Zwyczaj ten narodził się w Irlandii gdzie młodzież chodziła od drzwi do drzwi po masło ja-ja kukurydzę i rożne specjały na wioskową wieczorynkę- - Na całych wyspach Brytyjskich tra-dycyjne wróżby w tę noc duchów powoli przemieniały się w okazję do śmiechów żartów i psot mło dzieży Kiedyś dziewczęta rzu-cały kasztany w ognisko by z ich trzasku przepowiadać szczę-ście lub zawód w miłości Inne szły spać z jabłkiem pod po-duszka w nadziei że przyśni im się przyszły narzeczony Ludzie przesądni rozpalali zaś ognie by Poczęstunek dla duchów Z DYNIĄ Zaraz wyjęciu z I LODAMI upieczona "pie" ostygnie 1 kubeczek dyni z puszki pół kub brązowego cukru ewierc łyżeczki soli pół łyżeczki cyna monu ewierc łyżeczki imbiru pół łyżeczki gałki muszkatoło-wej kwarta śmietanko-wych 3 białka 6 łyżek cukru Upiec foremkę i dokładnie ostudzić Pomieszać dynię z cu- krem i przyprawami Poczekać aż zmiękną i dobrze je wy-mieszać z dynia nałożyć na fo-remkę wstawić do lodówki i trzymać w zamrażaczu aż lody zupełnie stwardnieją Bezpośrednio przed podaniem ubić białka na sztywną pianę pod koniec ubijania dodać trochu cukier'Wy!pżyć pianę na placek i rozprowadzić równo Wstawić gorącego piekarnika złodzieja wypadł ucieka Biegnie ?°''F minutyaż merenga przyznał P° kamyczkach ogro- - ]ok° Natychmiast dzień opaskąna maskarada: dyni wieku TRADYCYJNA 'SZARLOTKA 6 3'i kubeczka maki funt 1 kub cukru pudru 4 żółtka trochę otartej skórki z cytryny 1 łyżeczka wanilii Do przełożenia: 4 kwasko-wych jabłek cukier do smaku szklanki) cukier puder do posypania 'aJ£01 zremza""p: „formnwaĄ nn Ubić stawić na godzinę w lodówce Jabłka obrać wyjąc pestki wło-żyć do rondla podlać 3i kub wody udusić Dodać cukier i trochę wanilii chwilę smażyć 23 ciasta pokrajać nożem w plastry rozłożyć na wysmaro-wanej tłuszczem roz-gnieść palcami równomiernie erłej powierzchni nakłuć widel-cem podpiec w gorącypi piekar-niku 400"F przez około 15-2- 0 mi-nut posypać bułką tartą rozłożyć równa warstwa ustudo- - no znów posypać tartą bułką przykryć gęsto niezbyt drobna kruszonką z reszty cia-sta Wstawić do piekarnika upiec na rumiano jeszcze około "Rlono" - choroba młodzieży w o - Dadania przeprowadzone w Tti-lan- c Univcrsity w Nowym Orle-anie stwierdziły ze chorobie tej towarzyszy zwykle przykra de-presja psychiczna Jest to tym niebezpieczniejsze że może po- wodować załamanie się energii i chęci do pracy może stać się przyczyną ostatecznego opusz-czenia uczelni Powrót do pełnego zdrovia trwa długo każdy dzień straco-nych wykładów fatalnie odbija się na stopniach musi zaważyć na całym biegu studiów "Mono" potrafi tez imitować objawy in- knłyacdh dolegliwoścśilepejajkkinsazkiprzy-zakaźnych schorzeń wątroby Stwierdzono ze nie mniej ni więcej ale 29 rożnych chorób omyłkowo uznano "za objawy "mono" i Wielokrot-nie było to przyczyna niepotrzeb ny en zamegow chirurgicznych lub zażywania radykalnych nie zawsze bezpiecznych leków pod-czas gdy leczenie "mono" wy- maga jedynie spędzenia 3-- 6 ty- godni w łóżku zaiwania aspiry-ny i płukania gardła Szczęśliwie wynaleziono ostat nio na procent niezawodny sposób diasnozw Przv nomncv b?dania krwi rńożna "stwierdzić w ciągu minut czy pa- cjent w istocie zapadł na tę przykrą chorobę zakaźną Ilekroć więc zachodzi podej- rzenie najlepiej najszybciej przeprowadzić "Mćńo-Test- " Redaguje Alina Żerańska w świecie i -- w domu zabawa przybywających wieczór siai się pu jjiusiu wie-czorem zabawy Dobrze by gdyby takim pozostał Halloween przypada w tym samym mniej więcej czasie co polskie Zaduszki W Polsce jed- - naK jecnaio się lego anią na cmentarz by się przy grobie swych bliskich Zawoziło się im kwiaty zapalało lampKę ewentualnie zakupywało się mszę za ich duszę nie urządzało się jednak z dnia umarłych kar-nawału Nawet w odległych gdy panował jeszcze na polskich "ziemiach pogański zwy-czaj wystawiania w noc Dziadów misek z jabłkiem zabłąka-nych duszyczek robiło się to z nabożeństwem i szacunkiem Nie była to nigdy okazja do psoty ani zabawy Tradycji zmienić nie można lepiej znaleźć w niej dobre stro-ny Nie ma w tym nic złego gdy poprzebierane maluchy wyj-dą wieczorem na godzinkę by pukać do sąsiadów którzy ich znają choćby z widzenia i chęt-nie obdarują Zapuszcze-nie się w strony w tę niespokojną noc nie jest jednak nigdy pozbawione ryzyka jakiejś nieprzyjemnej przygody Pod- - PLACEK 1 20 minut po ' pieca posypać grubo cukrem pu- - 1 foremka na 'drem Gdy pokrajać w lodów lody po do — żadnego Tadek i margaryny funty (około blasze na Wyjąć i zapalenia odwrotnie 99 było pomodlić cza-sach — czymś dalsze kwadraty BABECZKI Z JABŁrMI Ciasto jak wyżej z poł nro-porc- ji półtora funta ia lia na z 3 białek wanilia jbc-czo- k cukru Foremki na małe babeczki wy- smarować masłem i wyłożyć masłem podpiec w piekarniku jal: wyżej Po wyieciu z pieca ciasto posypać lekko tarta buł-ką nałożyć uduszone jabłka znów posypać bułką i na wierz- - enu ułozyc kopkę ze sztywno ubitej piany z cukrem Wstawić ponownie do piekarnika o temp 32=)"F i piec aż piana nabierze lekko złotawego koloru BABECZKI Z DYNIĄ I RYŻEM Upiec babeczki jak powyżei wyjąć ostudzić Postawie paczkę serka kremowego (8 uncji) na godzinę w kuchni bv zmiękł Pomieszać ser z 1 kub brązowe-- ' go cukru i 2 łyżeczkami przy-pra- w jak na "pie" z dyni Ubić' razem Dodać półtora kubeczka aym z puszki i półtora kubeczka ugotowanego ryżu zamieszać 1 paczkę zwykłej żelatyny namo-czyć w ćwierć kub wody wsta-wić do garnuszka z wrzątkiem i t X ! -- -- - Mąkę posiekać z tłuszczem i Xi ' & ? P"" cukrem dodać żółtka zagnieść- - Piasto bbi ?Z?C' i jabłka czy dwóch jak dla 1 kubeczek śmietanki na krem Gdy dynia 'zacznie gęstnieć do-dać połowę kremu i dobrze wy- mieszać nałożyć łyżką do babe-czek ubrać resztą kremu posy- pać lekko cynamonem Porcja na 12 babeczek li cl jHL desernnp- - Pnrl Tum iuuj i-u-ri głeoeKim i boga PaarlsmMauksucatoerlazWpsrzzyesptkyiseznysmsaokcuzjyąsty doskonale orzechami iud Podawaj swoim domu deserowe Paarl symbol gościnności A przytem zadziwiająco niskie cenie -- : zm 4eS chodząc i do tych tradycji tak wskazanym wszędzie umiarem dobrze dać dzieciom w tę noc duchów trochę radości ale w żadnym wypadku nie wolno po-zwolić im chodzić dokąd chcą jak długo chcą ani robić co ze-chcą Zdarzyło mi się zaobserwować SJ 'A&Z~ AvwXA"'rfA -- 1 Kostium kredkami ze pewna ilość rodziców wiezie dzieci do bogatych dzielnic mia sta i tam dopiero pozwala im pukać do zupełnie obcych do-mów się kosztow-nego poczęstunku Halloween c?y nie zgódźmy sie że to innym jak żebractwem i na pewno uńioralniającego wpływu na dzieci nie wywrze Istnieje tez pewna granica wieku Starsza młodzież może iść na zabawę ale pu- nkiaeniperzdyostodi rzwZieszpłeogocurkoiekrukibyjełoj już chyba po dziesiątej gdy za- - V 18-tł- m wieku Paarl z do i n 8 7 w - o z serem w wina w z szvch nnp dom--nninas ao ?g:W & kow w Musz? prK ze czułam się troch riS? nie iin Halino bowiem si? przemiel tylko w zebrań ne-- =i : M dzo niebezpieczne chu]ial£ Smarowanie świeca ć 2 dłęm po szybwh deptani w? wow łamanie ogrodowych bli rysowanie gwoździem sa 1-ii-uulw wypuszczanie pomw z ooon i wodv 7 etr5 - "V - 1 me są rzeczy ani dowdń komuś iLJ Żart jest edydobft: się śmieją Czasem £ C7vna kip nri nicin — : j sąsiadów może skończ(' -- ")' "wuianiem --jm ? vi k -- y ~i AlrSSfEŁ a" z prześcieradła pomalowanego spodziewając jest kostiumową te:iin Jesteśmy odpowiedzialni a uczynki dzieci fizycznie i moralnie Jest też naszym ob-owiązkiem chronić je przed pokusą Młodzieży która się dużą swo i zasługuje na zaufanie tę noc może bezpieczniej posie dzieć w JAN ALEXANDROWICZ LLM NOTARIUSZ OLA PROWINCJI ONTftRlo Płlnomookcrenllleotnwea wT"eOstnatmareiontyNootraariłasAAkłycfCjynnoicl Kw Porno prwna we wszelkich Rodzinnych Spadkowych I Majątkowych w Polsce I Zagrania Wierzytelno Tłumaczenia pokumentów - Pomoc w IinlSracJI do USA I odszkodouanlaih hitlerowskich Inc0riĘ lix ''Biuro: 618A Queen St W Toronto Ont Conodo M 544 Wieczorem: crborough AMli --f ARMY & HAVY DEPARTMENT STORES — - Regin — (lew Wstmltitr - MooH J DobrP towary po uczciwej cenie -- likt nas nie prześcignie rzet?elin1ie' choć nie udzieglaomtóywkkąrepdłyatcuiciei nniaejtarnjiiaemj y Odbossłutagwuyjern)to to nieraz kosztuje więcej niż towar PocoZpapłaecwieniawmięycejzagddozwieoilnednzieiejze wszystkiego c" Kupi leUo w ARMY & NAVY wszystko tumaniej fey myślib że makowsilyliy Ci wina Pf$I kJmś Fmai"! % eonowi smako wstij deserowe Napolezonnawwcyybrlaułbili słodCknienstnłangtiodne wina niezwykły przysmak winnic Przylądka Paarl" ma również wyboru innP rinci-n„i-„ „„ rurl-Kl°r- y dojrzewa przez lat dębowych beczułkach Paarl kolorze tym owocami dzwoniło maskach dając lizaki może chJ~ 7"'UU1IHV_ wesołe tylko wszyscy '"""""ł ww M& i niczym naszych zby-tnią normalnie cieszy bodą dornu KMti-łkt- y tprawach Vncouver Edmonton la"10!cl- - WaC9c lif jl ' Paarl Wiiies fcm te r€ai0 r — --V m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000383a
