000384b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
RSSiSIMIfC 'MtiSW IPr! " " " ~ -- ' ? - - i~j-- in-- i- - i:w:l~-młi-ł- ł? w-t!-™
c-~iŁŁijrj~BŁ-tt-
1wiOTii-iri
iL-lmTnwnT-TOwrnJrni-
--- - --_- Ł— „T — ~ TtJ~Z7--'t 't r ~lr _~'łr „ 'lr_ r ti-- Ł 2 LJ-wK- L ~ __'1 —
w-w---"w)Wte- r
_ iWA-rm™mwwVMJW'''"y-
R"' - t „ - - n K _ c '--
) ft " ł 1f l
3r
~VJ
-- Vi ĄźKOWIEG" LBtePA!? (MarewbŁr) Jroito 13"— !?54 - STR
0 J
„:dc1pcv temu podaliś- -
12 _its histo- - u-misz-meiwiM-
- aiaca- - -- „„
OtoT --rri- townłs °v£ brudna ob- - llO)11": MKnńctwn
_tT-ł-ft
ia zatrzymało się
dała-kilk-a
pytań ale
!eiaJTł „ nntrafiła na nie
fl2) ▼: łiTiftr??i'ił'i t-i- m lł "r1 jjm ?i "fTi""aKońchln 1 rOU"--C iu"vu
u zrozumiało że ma do
u°JJ -- lvA łTtmxrm
które jaiiiia "'"'":
udkiem oaczepuo mc uu
P ' Ja nhrmi śmiprri i
fcikowa
X1J: I™ Wh
CDe Dią&aiu siy
lobieta wzięia uiewiij-un- c ił0
i zaniosia ao uu uu i jiiiu-- £
jak własne dziecko Ukryj-ą
ia pned gestapo bo za
Icbowywanie dzieci zydow- -
ńff domacn KaiimuAiuu giu-- i
rmdnelime całej rodzinie
a n-nin-ip
organizacja żydow- -
Kzabrała dziewczynę do Izrae- -
Jtam WKrOlce Udia oic yuiiiai
mbitna pięKnosc uuzy- -
Mul 'Miss Izrael" a wkrót- -
fcrnipi" została zaangażowana
IHollywood gdzie otrzymała
j!owa rolę w jeaiiym z usiai--
i filmów
Metniu br do Toronto
todemię urządzoną w rocz- -
powstama w getcie war-rskir-n
przyjechała z Nowego
ja pewna pani która oswiaa-- I
że" życie 'swe zawdzięcza
kom-katoliko- m
rmia Krajowa dowiedziała
łże w pewnej rodzinie umar- -
pewczyna rocnowano ją ci-Ize- m
a w miejsce jej posta--
BO ZyaUWIic Jtiuićl wiuaiciu
skiem mniej więcej odpowia- -
zmarłei Gdyby gestapo do- -
iaało się o tym wystrzelało- -
[caią roazinę i umywaną
wczynę
ybrana córka odegrała du
ale podczas powstania w
ef" gdyż była kurierką mię-- j
dowództwem walczących a
pozwem Armii Krajowej
i woinie wyszła za maż i o- -
Ja w Nowym Jorku
penie prasa torontonsKa po-[inn- ą
bardzo wzruszającą hi- -
W
lotnisKU Alalton pod Toron-Ini-a
17 Ustopada br wylądo-Bamolo- t
Przy wejściu do ha
sała p i Sara Salamon wraz z p Dawidem i 13-letm- m sy-IDan- ny
Wszyscy w napięciu
Biadali na wychodzących z
Slotu pasażerów
peszcie ukazała sie młoda
'
i
i
15
!jł już(na dole Rozejrzał się Ulica
w smugach światła f=rebrzvłv sie
itne nitki deszczu Taiemniczeeo
ieńca nie było Przeszedł więc na
sironę jezdni i spojrzał w gorę
mansardy było ciemne
tera usłyszał obok sinhin czvieś
Odwrócił sie Gwałtownie iak ktoś
Kbany na gorącym uczynku Wzrok
Padł na wysoką szczupłą postać o- -l
w starą przemoczoną kanadyjkę
inim stał młodzieniec któren sdo--
gdy szedł do pani
ran może szuka Żuli? — usłyszał
My głos
araz gdy młodzieniec lekko prze- -
swę w słabym świetle tkwiącej
gałęzi drzew latarni zobaczył jego
fyia to twarz młoda niemal chło- -
lek
Lli z niej przedziwny smutek
zrozpaczonego chłonca
apieralski stał chwilę w milczeniu
wy nagłym zjawieniem się mło- -
aKrzyzowali płochliwe spojrze-li
się z nieukrywanym zakłopo- -
Ja? _ wybaknał redaktor '—
Pyme( ale — Inagle opanowaw-[- ?
powiedział zupełnie spokojnie:
r- - "Uliam 1P1 hn 1ińrx 4o ioi --nio
°omu Jednak bardzo mnie intere- -
aeniec przymrużył zaczepnie' o- -
s1 ttupła 02orzała twarz iwra- -
apiecie
Ciekawy jestem co pana intere- -
Or lKminnVił :„ :ii„
i praa Żuli jej nagłe" znikniecie
' A Kto Ban U-łaSniti-ria
ioeł? --iw
ttłodŻieniPC i 'nrlcnnnł cip ial--
waeKwał natarcia Widząc jed- -
" przed mm człowiek me
[[rewcoebec niego wrnt°r—irh 75miarmv '
i Ja'
[asnie o to samo 'chciałem zapytać
: Wprowadzih' stnrlP-it- ii w va- -
?K PnpioM ji :_
aorar n
Ciekawe --J ™"''" "" -~-- „: -
pcnp-Zęb- y
h:A 2e bardzo ciekawe — Dod- -
™e dzień ni I--- xt„ uno
tlfn o}colicznościach przed- -
"S? Pana iodlrnin „cnnl-m- ó -- io
- me Mam Żuli a interesuję się
O 1 O
kobieta z mężczyzną i dwojgiem
małych dzieci
— To oni! — zawołała Sara
Młoda kobieta podeszłą bliżej
przez chwilę przypatrywała się starszej WTeszcie obie rzuciły sie
z płaczem w objęcia Matka wita- ła córkę którą musiała zostawić
22 lata temu
A było to tak
ddzziWillii Ż1y9d4ó2wrowkuLugebsltianpioewicyprowspaę-- -- ich do obozu śmierci w 0-święci-miu
Litwińska tak wów-czas
nazywała się Sara Salamon
szła mając na ręku 9-miesie-czna
dziewczynkę Idąca obok niej in- na Żydówka oświadczyła że dziecko nie ma szans przejścia
Hitlerowcy albo zatłuką je albo
zagłodzą
Sara przyznała rację Ojca jej
już w 1940 roku zabrało gestapo
do obozu koncentracyjnego a później przyszła wiadomość że umarł Męża oficera wojska pil-skiego
zatłukli Niemcy w obo-zie
jenieckim Syna który był
małym chłopcem zastrzelił ge- stapowiec na ulicy w Lublinie
gdy wskazał nań granatowy po- licjant
Zrozpaczona matka postanowi-ła
ratować dziewczynkę Ale jak?
Skoro gestapowcy jak psy strze-gą
stłoczoną gromadę Żydów i
na każdy podejrzany ruch rea-gują
strzelaniną?
Przypadek jednak przyszedł
jei z pomocą
Była godzina 8 rano Transport
pędzonych do Oświęcimia prze- szedł obok kościoła w którym
przed chwilą skończyła się Msza
św
Nie namyślając się wiele Sara
wślizgnęła się do kościoła i roz-glądnęła
się Nie było w nim ni-kogo
Położyła dziecko na ławce
i rozpłakała się Po chwili opuś-ciła
kościół i niepostrzeżenie do-łączyła
do transportu W Oświę-cimiu
otrzymała numer 63959'
W 1945 roku gestapowcy wy-prowadzili
ją wraz z innymi więź-niami
z"Oświęcimia i pognali do
drugiego obozu koncentracyjne-go:
w Belsen Tam spotkała swo-ieg- o obecnego męża Po wyzwo- leniu obozu przez sojuszników o-b- oie pobrali sie we wrześniu
1945 r i w dwa lata później wy-emigrowali
do Szwecii skąd w
1951 r wyjechali do Kanady
Salamon początkowo pracował
jako kuśnierz a obecnie prowa-dzi
własną pralnię i zakład czy-szczenia
odzieży
Myśl o pozostawionym' dziecku
(Wkościele nie dawała Sarze spo--
koiu ua enwm wyiscia z odozu
koncentracyjnego' zaczęła 'robić
starania by je odzyskać lub też
matkę
wie
dowiedzieć się jaki los je spot-K- ai
Słała zapytania do Czerwonego
Krzyża i różnych organizacji ży- dowskich zajmujących się od- szukiwaniem zagubionych dzieci
lecz wszędzie spotykała sie z ne- gatywną odpowiedzią Nie wiele
można było jej pomoc Nie pa- jmaikęiteałja- miewjscjoawkoimści kopśoczieolsetawiiław
dziecko
Aż ostatnio nadeszła wiado-mość
Po raz drugi w ciężkiej
sytuacji los się do niej uśmiech-nął
Kilka miesięcy temu powró- cił z łagru na Syberii Polak
ksiądz który pamiętał że w koś-ciele
znalazł na ławce płaczącą
dziewczynkę Ponieważ w mię-dzyczasie
minął miejscowość
transport Żydów pędzonych do
Oświęcimia nie miał wątpliwoś
W czasie zakończonego w tych
dniach w Paryżu
sympozjum na temat pod-stawowych
środowiskowych pro- blemów człowieka w przestrzeni
uczeni radzieccy i amerykańscy
(prof Sisakian i prof Loyelage)
oświadczyli żewkrótce już ucze-ni
wezmą udział w załogowych
lotach kosmicznych Będzie to z
wielką korzyścią dla programów
naukowych realizowanych z po- kładu sztucznych ciał niebie-skich
Stanie się to możliwe z
chwilą kiedy kabina pojazdu
kosmicznego pomieści co naj-mniej
2-osob-ową
załogę
==
——
Dominik Damian fi
Ruda Modelka j
Schnaps'
w
jej sprawą jedynie ze względu na jej
Ze smagłej twarzy młodego człowie
ka ustępowało zwolna napięcie Jiyi roz
czarowany
Ach tak — uniósł lekko swą
kształtna głowę — Więc pan nie znał
Żuli?
— Nie znałem To znaczy znałem ją
tylko z widzenia Byłem na kilku poka-zach
na których występowała
Umilkli w nagłym zakłopotaniu jak
gdyby krępowało ich to dziwne spotka-nie
Po przeciwnej stronie ulicy na chod-niku
coś zastukało Spojrzeli w tamtą
stronę Szedł ślepiec postukując białą
laska' W wolnej ręce trzymał parasol
którym osłaniał się od tnącego z ukosa
deszczu Gdy doszedł do bramy zatrzy-mał
sie nagle zamknął parasol i ruchem
przeczącym jego kalectwu uniósł głowę
jak gdyby lustrował górne
piętra kamienicy Potem otrząsnąwszy
rttnoi nipnrzemakalny płaszcz z wody
wszedł pewnymi krokami do bramy I
Stojący po przeciwnej stronie ulicy
mężczyźni spojrzeli na siebie pytająco
!°cz nic nie powiedzieli Napieralski nie
chciał jednak stracić okazji do porozma
wiania ze studentem Widząc że ten ma
chęć oddalić się bez słowa zapytał:
— Pan jest studentem prawda?
Młodzieniec obrzucił go zdumionym
spojrzeniem [
— Skąd pan wie?
To nietrudno odgadnąć — u- -
śmiechnął się dziennikarz - Jest pan
w tym wieku w którym zwykle studiuje
sie a poza tym można poznać z wygląd"-A- '
zapytał biorąc mło-dzieńca
nęc zgadłem? - pod rękę - Niewiele o
czytałem pana hst
panu Wczoraj jednak
Niech to pana nie dziw - dodał
widząc że student chce mu przer-wać
-Nie zrobiłem tego z niedJre
tvlko po prostu na prośbę matki Zuu
Byłem z nią na górze Znaleźliśmy pań-ski
Ust wetknięty w szparę drzwi i mat-k- a
w tej sytuacji osądziła ze należy go
pan wie że to ja pisałem? _ żachnął się student uwalniając swe
ramię spod ręki dziennikarza
— Można się domyślić — sJm'
ńie chciał przedłużać rozmowy
o niezwykłej lo£torce z
I mech me za trzeciego piętra -
--=se=
do
ci skąd się tu wzięło i jakieco
jest pochodzenia Zaniósł dziew
czynkę do pobliskiego klasztoru
i oddał zakonnicom na wychowa-nie
Pozostawione w kościele dziec-ko
to już mężatka Barbara Sta-nisława
Lutkiewicz Jest "kato-liczką
i wyszła za katolika Ry-szarda
Lutkiewicza z którym ma
2-let-nia
córkę i
syna Wzruszona matka zapewni-ła
że jest bardziej szczęśliwa niż
księżniczka Margaret a nawet
niż sama Królowa Wyznanie jej córki nie stanowi żadnego pro- blemu Nie zamierza oczywiście
wywierać w tej "mierze żadnego
wpływu Jest ra- dością z odzyskania swego dziec-ka
I to jest
Ile takich litościwych serc by-ło
w- - Polsce podczas okupacji
które z narażeniem życia rato-wały
dzieci żydowskie? A ile ich
zapłaciło za to życiem i zagłada
całej rodziny? F#
Uczeni - kosmonautami
międzynarodo-wego
Pozdrowienia
ojczystym języku
spojrzeniem
PrZ!Śd
JoSadaniem
1©
Przepraszam
2-miesięc-znego
przepełniona
najważniejsze
kMIETOWICZ
Omawiając problemy środowi-skowe
pilota kosmicznego prof
Sisakian wskazał na szczególnie
doniosły problem psychologicz-ny
mianowicie problem samo-tności
Chleb
W Egipcie już 5000 lat temu
wypiekano chleb pszenni' Bo-chenki
chleba były wówczas wy-nagrodzeniem
za pracę W gro-bowcach
staroegipskich znale-ziono
chleby różnych kształtów i
rozmiarów
LORD SIMCOE W l M S O jb
pizecza gdyż nie ma to znaczenia Po-winniśmy
być wobec siebie szczerzy
— Widzę że pan poważnie interesu-je
się tą sprawą — powiedział z przeką-sem
młody człowiek
— Tak — przytaknął dziennikarz —
Chciałbym pomóc tej biednej kobiecie!
która jest wprost zrozpaczona Czy zna
pan matkę Żuli?
— Nie Nie wspominała mi o niej
— To też nie ma znaczenia Mogę tyl-ko
panu powiedzieć że znam ją od daw- -
na zrobiłem jej kilka drobnych uprzej
mości i dlatego z taKim zauianiunizwiu-cii- a
się do mnie o pomoc
Młodzieniec drgnął i nie zważając
na swego rozmówcę zadarł głowę Na pią-tym
piętrze w oknie mansardy paliło się
światło
— O psiakość! — wyszeptał zdu-miony
dziennikarz — Czyżby matka
urzrszla?- - Przecież nie przechodziła tędy
Student rzucił się przed siebie prze
ciął ulicę wpadł do bramy i znikł w za-Jegaiac- łch
ciemnościach Napieralski
stał chwilę jak gdyby wrośnięty w zie-mie
nolem szybkim krokiem poszedł za
studentem W klatce schodowej dudniły
v riszv szybkie kroki Student biegi na
piąte piętro Za chwilę rozległo się głoś
ne stukanie potem gwałtowne walenie
w drzwi
j chylonych drzwiach głowę
swej Pytii Udał jednak że jej nie widzi
Poszedł Za chwilę z góry rozległ
się kobiecy głos
— Cóż pan tak hałasuje Przecież
to no
—
— pali
—
Gdy na
—
czary
—
albo
albo
cuda
—
1696 St
(kolo
na
firm
NA
King w
Centralne dobra
Wasze własne narodowe
przez "Szefa
— local
odpowiedział
student
niema Lepiej
miony
piętra chciał mieszać
rozmowy
powtórzył student
zdawało
światło
chyba tylko
dziwne mruknął student
zaczął
krokiem natknął dziennika-rza
rozłożył"ręce bezsilności
Widział podobnego!
chyba jakieś Niech powie
przecież widział światło
Więc jestem
dzieją jakieś cuda™
Chyba wierzy
Napieralski
Student porecz
widzieliśmy irazem"
Niech pan"sieTispokol=rmtygo'-wa- ł
widząc
MWWTKSSSIS
dimcoe
W
Shoe
Quccn West
Mamy składzie obuwie
DUŻY WYBÓR SEZON
Toronło
położenie wygoda obsługa
PRYWATNE PRYWATNE PRZY-JĘCI- A
WESELA BANKIETY TAŃCE OKAZJE
TOWARZYSKIE
potrawy
Wieczorka"
Pokoje idealne spotkanie klubów innych
362-184- 8
HOTEL
głosu
na lub
Salon
Roncesvalles)
ZIMOWY
przygotowane
78
drzwi wyglądają z nich ludzie zaalar-mowani
hałasem głośną rozmową
Z dołu odezwał zagniewany głos:
— jasnej cholery? '
Dziennikarz wziął studenta pod ra-mię
— Dozorca Będziemy
tłumaczyć % Wzruszył tylko ramionami jakby
chciał zrozumienia że jest
to zupełnie obojętne
— Panie Kaplicki — wołał drugie-go
piętra kobiecy głos wezbrany oburze-niem
lepiej pilnować
patrzeć klatce włóczy
podeście pierwszego piętra spot-kali
starego mężczyznę w rozchełstanej
koszuli
— Panowie kogo? — zapytał na-dając
swej zapijaczonej fizjognomii wy-raz
urzędowej powagi
Dziennikarz starał tuszować nie-zbyt
miłą sytuację
— pomyłka rzucił pojednaw-czo
Zdawało nam że ktoś wszedł
na piąte piętro Czy widział
przed chwilą ślepca z białą laską?
Pijany dozorca wybałuszył mętne
oczy
— ślepca panie — czknął
— Panowie tu żartują sobie mnie
Czego tu szukacie?
Dziennikarz zachował spokój
Mijając trzecie piętro Napieralski - a y ' = = r- -
zobaczył
wyżej
schodzić wolnym
wariatem
JADALNIE
musieli
mógłby
zdumio-ny
zupełny
j ogolona twarz osypana
oiwym zarostem wydłużyła jeszcze
I bardziej
I — kpiny mnie robisz albo
wariata strugasz — huknął Jakiegoś
'ślnnca sobie wyszukał Widzieli go
raz policję
zdyszanym głosem — Czy tu Młodzieniec który do tej pory w
ktoś wchodził przed chwilą? milczeniu sie temu dialo- - —— Przecież tej pani tu mieszka gowi wysunął się zza pleców redaktora:
kilku dni — odpowiedział zdu- - — niech pan sprawdzi kto
i głos kobiecy ] jest na piątym piętrze a nie straszy
NaDieralski zatrzymał się na podeście milicją — posiedział opanowując drżę- -
Nie się nie
— Przepraszam —
ale mi się iże się tam
To zdawało się panu
To — i
ociągającym się
się
gestem
pan coś To
pan
pan
Widziałem
ja
się
— nie pan w
uśmiechnął się
uderzył pięścią w
Przecież
—
redaktor' że otwierają się
rtr
'rar
UnWersityiprzy
na
na i
organizacji
Tcl 24
poślę'
czwartego
do
S
i
i
się
Kto tam do
się
dać do mu
z
— pan i
kto po się
Na
do
się
To —
— się
nie pan
ze
w -
—
Nie dozorcy
się
Pan ze
—
Za- -
po
co
od
tam
go
Dozorca szeroko rozwarł niezbyt przy
tomne oczy Patrzał nieco bystrzej jak-by
otrzeźwiał
— Na piątym piętrze A co?
W tym momencie ktoś wsedł do
bramy Po chwili na schodach ukazała
się starannie ubrana kobieta Dzienn-ikarz
poznał woźną
— To pani! — zawołał radośnie wie-dząc
że zjawienie się woźnej wybawi
ich' z kłopotliwej sytuacji
— Pan redaktor do mnie? — stanęła
wpatrując się ze zdziwieniem w trzech
stojących mężczyzn otrzepywała z wody
parasol' — Co się tutaj stało?
— A nic — podjął skwapliwie Na-pieralski
— Małe
Dozorca ogarnął go taksującym spoj-rzeniem
~-~P-ani
zna tego pana? — zwrócił
się do woźnej
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim tclofonlcz- - njm porozumieniem
Telefon LE M250
129 Grenadier Rd
(drugi dom od Ronccsvalle) s
Dr E Waehna
DENTYSTA
Godziny: 10—12 i 2—8
386 Baihursf St — EM 4-65-
15
2--W
Dr S D Brfgel
CHIRURG — LEKARZ
DENTYSTA — STOMATOLOG
Specl!sta chorób lamy uttnaj
Physlclan's & Surseons' Uulldlne
Kancelaria Ko 270
86 Bloor Sł W — Toronto
Telefon WA 20056
2-- W
o
na rok 1965
Ja
Do nabycia w
sklepach
Stores
Czerwony LUB Exira Wyirawny LOB Biały Słodki
Wspaniały lodzie
BUTELKOWANY
©BUWIE
Michael's
najlepszych kanadyjskich
przysłuchiwał
przestraszony
Miehalczykową
nieporozumienie
DENTYŚCI
Pamiętaj wpłacie
prenumeraty
rządowych
wódczanych
Liąuor
koktailu
ITALII
OKULIŚCI
88-W-- SJ'
OKULISTKA
BR BUKOWSKA BEJNAR OD
274 Roncewalles Avo
(przy Gcoffrcy) '
LE 2-54-
93 t
Godziny przyjęć: od lć
rano do a wlecz W soboty od 10 do 4 po pol
02-- Wi
I NOTARIUSZE
GEORGE
ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po
1134 Dundas St W Toronto
Tel LE' 4-84-
31 LE 4-84- 32
S
BIELSKI & BIELSKI
Adwokaci Notarluszo
wszelki iprawy' cywilna
I karne PltnMdza na potyczki
C M BIELSKI DA DCL
V W DIELSKI D COMM
i Suita 303
National Dulldlng
UJ DAY ST — TORONTO
Biuro tel: EM 2-15- 31 Wlecz tal' 113-845339- 2
100-- W
JAN ALEXANDROWICZ LLM
NOTARIUSZ DLA PROWINCJI' ONTARIO
Kontrakty Pełnomocnictwa Teitementy oraz Akty Czlmnolcl i Prawa
okreilont w "Ontario Notariat Act" '
Pomoe Prawna we uielklch sprawach Bpadkowyek
i Majątkowych w Polsco I Zagranicą '
Tłumaczenia Dokumentów- - — Pomoc w Imitacji do V£JL
I odszkodowaniach hitlerowskich — Incume fji- -
Biuro 618A St W OntConada
Tal EM 8 5441 — WUczoram: Scarbatjugh AM J-tł- lt
UWAGAI — I HAMILTON — IJWAGAI
Bezpłatnie czyścimy piece (furnnccs)'oraz ipcwjliamy l)czpłalnq
ich całoroczną obsługę naszym stałym odbiorcom oliwy
Zamawiajcie oliwę u nas — Mówimy po polsku
DNI PRO FU EL O I'L Ltd
—— IHiriiiiIliiHMHI muli I ! I
I I I l
w Toronto' — 196 Bathurtt St tcl EM 6-65-
39
' w Hamilton — 857 --Woodward Avc tcl 549-963- 4
Korzystajcie równieżiz -
BENZYNOWYCH
w Toronto — 509 Jano St — Tcl RO M969
w Hamilton — 857 Avo„ tcl 549-963- 4
$
_ trzeba już wysyłać paczki i Dary świąteczne do Polski ihiuA °ARY PEKAO węgiel aula świeże' owoce
itd
pieniężne — na wybór-towaró- w Pękao
TEz wypłacane w Dolarach
Wszystko wysyła najstarsze w Biuro Parów do
Polski na Ukrainę Litwę i innych krajów
CANADIAN INFORMATION BUREAU
LEONA GARCZYŃSKIEGO
707 Quoen St West — Toronto Ont — Tcl EM 6-40-
67'
CENNIKI NA ŻĄDANIE
Powierzone nam odchodzą natychmiastt " J
I prędko dochodzą V
BIURO załatwia też sprawy Batory i inne ' linie '— ?
Wszystkie Llnic Lotnicze — Oficjalno przedstawicielstwo Orbisu
Wyrabianie dokumentów sprowadzanie krewnych na wlzytys
i na stale '
A
ACADIAN
pierwsza
na liście
(dla
znawców)
-l-inCETOWN SCOlt
Tel
ADWOKACI
BEI!'BA
fisEASONS Ę
LMZ£tt£5r
codziennie
polsku
Obrońcy
Załatwiamy
Kodzlnnych
Wlorzytelne
Quoen Toronto
TORONTO
nasyclf
STACJI
Woodward
żywność
lekarstwa
Przekazy Przekazy dowolny
przekazy
Kanadzie' Wysyłki
POLISH
przesyłki
podróży:
"Jestem
świątecznie '
zapakowana"
4 " '
ISW Wk T
M¥ m&W £ Ł Wsw
ACADIAN DISTiLLEHS
NOVA
Vfkv Jrlr
LETNIA
VÓDKA KNADYJSKA
M
I
M
) t
i!
o
:s
i
i f3!
i ni
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 25, 1964 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1964-11-25 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000245 |
Description
| Title | 000384b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | RSSiSIMIfC 'MtiSW IPr! " " " ~ -- ' ? - - i~j-- in-- i- - i:w:l~-młi-ł- ł? w-t!-™ c-~iŁŁijrj~BŁ-tt- 1wiOTii-iri iL-lmTnwnT-TOwrnJrni- --- - --_- Ł— „T — ~ TtJ~Z7--'t 't r ~lr _~'łr „ 'lr_ r ti-- Ł 2 LJ-wK- L ~ __'1 — w-w---"w)Wte- r _ iWA-rm™mwwVMJW'''"y- R"' - t „ - - n K _ c '-- ) ft " ł 1f l 3r ~VJ -- Vi ĄźKOWIEG" LBtePA!? (MarewbŁr) Jroito 13"— !?54 - STR 0 J „:dc1pcv temu podaliś- - 12 _its histo- - u-misz-meiwiM- - aiaca- - -- „„ OtoT --rri- townłs °v£ brudna ob- - llO)11": MKnńctwn _tT-ł-ft ia zatrzymało się dała-kilk-a pytań ale !eiaJTł „ nntrafiła na nie fl2) ▼: łiTiftr??i'ił'i t-i- m lł "r1 jjm ?i "fTi""aKońchln 1 rOU"--C iu"vu u zrozumiało że ma do u°JJ -- lvA łTtmxrm które jaiiiia "'"'": udkiem oaczepuo mc uu P ' Ja nhrmi śmiprri i fcikowa X1J: I™ Wh CDe Dią&aiu siy lobieta wzięia uiewiij-un- c ił0 i zaniosia ao uu uu i jiiiu-- £ jak własne dziecko Ukryj-ą ia pned gestapo bo za Icbowywanie dzieci zydow- - ńff domacn KaiimuAiuu giu-- i rmdnelime całej rodzinie a n-nin-ip organizacja żydow- - Kzabrała dziewczynę do Izrae- - Jtam WKrOlce Udia oic yuiiiai mbitna pięKnosc uuzy- - Mul 'Miss Izrael" a wkrót- - fcrnipi" została zaangażowana IHollywood gdzie otrzymała j!owa rolę w jeaiiym z usiai-- i filmów Metniu br do Toronto todemię urządzoną w rocz- - powstama w getcie war-rskir-n przyjechała z Nowego ja pewna pani która oswiaa-- I że" życie 'swe zawdzięcza kom-katoliko- m rmia Krajowa dowiedziała łże w pewnej rodzinie umar- - pewczyna rocnowano ją ci-Ize- m a w miejsce jej posta-- BO ZyaUWIic Jtiuićl wiuaiciu skiem mniej więcej odpowia- - zmarłei Gdyby gestapo do- - iaało się o tym wystrzelało- - [caią roazinę i umywaną wczynę ybrana córka odegrała du ale podczas powstania w ef" gdyż była kurierką mię-- j dowództwem walczących a pozwem Armii Krajowej i woinie wyszła za maż i o- - Ja w Nowym Jorku penie prasa torontonsKa po-[inn- ą bardzo wzruszającą hi- - W lotnisKU Alalton pod Toron-Ini-a 17 Ustopada br wylądo-Bamolo- t Przy wejściu do ha sała p i Sara Salamon wraz z p Dawidem i 13-letm- m sy-IDan- ny Wszyscy w napięciu Biadali na wychodzących z Slotu pasażerów peszcie ukazała sie młoda ' i i 15 !jł już(na dole Rozejrzał się Ulica w smugach światła f=rebrzvłv sie itne nitki deszczu Taiemniczeeo ieńca nie było Przeszedł więc na sironę jezdni i spojrzał w gorę mansardy było ciemne tera usłyszał obok sinhin czvieś Odwrócił sie Gwałtownie iak ktoś Kbany na gorącym uczynku Wzrok Padł na wysoką szczupłą postać o- -l w starą przemoczoną kanadyjkę inim stał młodzieniec któren sdo-- gdy szedł do pani ran może szuka Żuli? — usłyszał My głos araz gdy młodzieniec lekko prze- - swę w słabym świetle tkwiącej gałęzi drzew latarni zobaczył jego fyia to twarz młoda niemal chło- - lek Lli z niej przedziwny smutek zrozpaczonego chłonca apieralski stał chwilę w milczeniu wy nagłym zjawieniem się mło- - aKrzyzowali płochliwe spojrze-li się z nieukrywanym zakłopo- - Ja? _ wybaknał redaktor '— Pyme( ale — Inagle opanowaw-[- ? powiedział zupełnie spokojnie: r- - "Uliam 1P1 hn 1ińrx 4o ioi --nio °omu Jednak bardzo mnie intere- - aeniec przymrużył zaczepnie' o- - s1 ttupła 02orzała twarz iwra- - apiecie Ciekawy jestem co pana intere- - Or lKminnVił :„ :ii„ i praa Żuli jej nagłe" znikniecie ' A Kto Ban U-łaSniti-ria ioeł? --iw ttłodŻieniPC i 'nrlcnnnł cip ial-- waeKwał natarcia Widząc jed- - " przed mm człowiek me [[rewcoebec niego wrnt°r—irh 75miarmv ' i Ja' [asnie o to samo 'chciałem zapytać : Wprowadzih' stnrlP-it- ii w va- - ?K PnpioM ji :_ aorar n Ciekawe --J ™"''" "" -~-- „: - pcnp-Zęb- y h:A 2e bardzo ciekawe — Dod- - ™e dzień ni I--- xt„ uno tlfn o}colicznościach przed- - "S? Pana iodlrnin „cnnl-m- ó -- io - me Mam Żuli a interesuję się O 1 O kobieta z mężczyzną i dwojgiem małych dzieci — To oni! — zawołała Sara Młoda kobieta podeszłą bliżej przez chwilę przypatrywała się starszej WTeszcie obie rzuciły sie z płaczem w objęcia Matka wita- ła córkę którą musiała zostawić 22 lata temu A było to tak ddzziWillii Ż1y9d4ó2wrowkuLugebsltianpioewicyprowspaę-- -- ich do obozu śmierci w 0-święci-miu Litwińska tak wów-czas nazywała się Sara Salamon szła mając na ręku 9-miesie-czna dziewczynkę Idąca obok niej in- na Żydówka oświadczyła że dziecko nie ma szans przejścia Hitlerowcy albo zatłuką je albo zagłodzą Sara przyznała rację Ojca jej już w 1940 roku zabrało gestapo do obozu koncentracyjnego a później przyszła wiadomość że umarł Męża oficera wojska pil-skiego zatłukli Niemcy w obo-zie jenieckim Syna który był małym chłopcem zastrzelił ge- stapowiec na ulicy w Lublinie gdy wskazał nań granatowy po- licjant Zrozpaczona matka postanowi-ła ratować dziewczynkę Ale jak? Skoro gestapowcy jak psy strze-gą stłoczoną gromadę Żydów i na każdy podejrzany ruch rea-gują strzelaniną? Przypadek jednak przyszedł jei z pomocą Była godzina 8 rano Transport pędzonych do Oświęcimia prze- szedł obok kościoła w którym przed chwilą skończyła się Msza św Nie namyślając się wiele Sara wślizgnęła się do kościoła i roz-glądnęła się Nie było w nim ni-kogo Położyła dziecko na ławce i rozpłakała się Po chwili opuś-ciła kościół i niepostrzeżenie do-łączyła do transportu W Oświę-cimiu otrzymała numer 63959' W 1945 roku gestapowcy wy-prowadzili ją wraz z innymi więź-niami z"Oświęcimia i pognali do drugiego obozu koncentracyjne-go: w Belsen Tam spotkała swo-ieg- o obecnego męża Po wyzwo- leniu obozu przez sojuszników o-b- oie pobrali sie we wrześniu 1945 r i w dwa lata później wy-emigrowali do Szwecii skąd w 1951 r wyjechali do Kanady Salamon początkowo pracował jako kuśnierz a obecnie prowa-dzi własną pralnię i zakład czy-szczenia odzieży Myśl o pozostawionym' dziecku (Wkościele nie dawała Sarze spo-- koiu ua enwm wyiscia z odozu koncentracyjnego' zaczęła 'robić starania by je odzyskać lub też matkę wie dowiedzieć się jaki los je spot-K- ai Słała zapytania do Czerwonego Krzyża i różnych organizacji ży- dowskich zajmujących się od- szukiwaniem zagubionych dzieci lecz wszędzie spotykała sie z ne- gatywną odpowiedzią Nie wiele można było jej pomoc Nie pa- jmaikęiteałja- miewjscjoawkoimści kopśoczieolsetawiiław dziecko Aż ostatnio nadeszła wiado-mość Po raz drugi w ciężkiej sytuacji los się do niej uśmiech-nął Kilka miesięcy temu powró- cił z łagru na Syberii Polak ksiądz który pamiętał że w koś-ciele znalazł na ławce płaczącą dziewczynkę Ponieważ w mię-dzyczasie minął miejscowość transport Żydów pędzonych do Oświęcimia nie miał wątpliwoś W czasie zakończonego w tych dniach w Paryżu sympozjum na temat pod-stawowych środowiskowych pro- blemów człowieka w przestrzeni uczeni radzieccy i amerykańscy (prof Sisakian i prof Loyelage) oświadczyli żewkrótce już ucze-ni wezmą udział w załogowych lotach kosmicznych Będzie to z wielką korzyścią dla programów naukowych realizowanych z po- kładu sztucznych ciał niebie-skich Stanie się to możliwe z chwilą kiedy kabina pojazdu kosmicznego pomieści co naj-mniej 2-osob-ową załogę == —— Dominik Damian fi Ruda Modelka j Schnaps' w jej sprawą jedynie ze względu na jej Ze smagłej twarzy młodego człowie ka ustępowało zwolna napięcie Jiyi roz czarowany Ach tak — uniósł lekko swą kształtna głowę — Więc pan nie znał Żuli? — Nie znałem To znaczy znałem ją tylko z widzenia Byłem na kilku poka-zach na których występowała Umilkli w nagłym zakłopotaniu jak gdyby krępowało ich to dziwne spotka-nie Po przeciwnej stronie ulicy na chod-niku coś zastukało Spojrzeli w tamtą stronę Szedł ślepiec postukując białą laska' W wolnej ręce trzymał parasol którym osłaniał się od tnącego z ukosa deszczu Gdy doszedł do bramy zatrzy-mał sie nagle zamknął parasol i ruchem przeczącym jego kalectwu uniósł głowę jak gdyby lustrował górne piętra kamienicy Potem otrząsnąwszy rttnoi nipnrzemakalny płaszcz z wody wszedł pewnymi krokami do bramy I Stojący po przeciwnej stronie ulicy mężczyźni spojrzeli na siebie pytająco !°cz nic nie powiedzieli Napieralski nie chciał jednak stracić okazji do porozma wiania ze studentem Widząc że ten ma chęć oddalić się bez słowa zapytał: — Pan jest studentem prawda? Młodzieniec obrzucił go zdumionym spojrzeniem [ — Skąd pan wie? To nietrudno odgadnąć — u- - śmiechnął się dziennikarz - Jest pan w tym wieku w którym zwykle studiuje sie a poza tym można poznać z wygląd"-A- ' zapytał biorąc mło-dzieńca nęc zgadłem? - pod rękę - Niewiele o czytałem pana hst panu Wczoraj jednak Niech to pana nie dziw - dodał widząc że student chce mu przer-wać -Nie zrobiłem tego z niedJre tvlko po prostu na prośbę matki Zuu Byłem z nią na górze Znaleźliśmy pań-ski Ust wetknięty w szparę drzwi i mat-k- a w tej sytuacji osądziła ze należy go pan wie że to ja pisałem? _ żachnął się student uwalniając swe ramię spod ręki dziennikarza — Można się domyślić — sJm' ńie chciał przedłużać rozmowy o niezwykłej lo£torce z I mech me za trzeciego piętra - --=se= do ci skąd się tu wzięło i jakieco jest pochodzenia Zaniósł dziew czynkę do pobliskiego klasztoru i oddał zakonnicom na wychowa-nie Pozostawione w kościele dziec-ko to już mężatka Barbara Sta-nisława Lutkiewicz Jest "kato-liczką i wyszła za katolika Ry-szarda Lutkiewicza z którym ma 2-let-nia córkę i syna Wzruszona matka zapewni-ła że jest bardziej szczęśliwa niż księżniczka Margaret a nawet niż sama Królowa Wyznanie jej córki nie stanowi żadnego pro- blemu Nie zamierza oczywiście wywierać w tej "mierze żadnego wpływu Jest ra- dością z odzyskania swego dziec-ka I to jest Ile takich litościwych serc by-ło w- - Polsce podczas okupacji które z narażeniem życia rato-wały dzieci żydowskie? A ile ich zapłaciło za to życiem i zagłada całej rodziny? F# Uczeni - kosmonautami międzynarodo-wego Pozdrowienia ojczystym języku spojrzeniem PrZ!Śd JoSadaniem 1© Przepraszam 2-miesięc-znego przepełniona najważniejsze kMIETOWICZ Omawiając problemy środowi-skowe pilota kosmicznego prof Sisakian wskazał na szczególnie doniosły problem psychologicz-ny mianowicie problem samo-tności Chleb W Egipcie już 5000 lat temu wypiekano chleb pszenni' Bo-chenki chleba były wówczas wy-nagrodzeniem za pracę W gro-bowcach staroegipskich znale-ziono chleby różnych kształtów i rozmiarów LORD SIMCOE W l M S O jb pizecza gdyż nie ma to znaczenia Po-winniśmy być wobec siebie szczerzy — Widzę że pan poważnie interesu-je się tą sprawą — powiedział z przeką-sem młody człowiek — Tak — przytaknął dziennikarz — Chciałbym pomóc tej biednej kobiecie! która jest wprost zrozpaczona Czy zna pan matkę Żuli? — Nie Nie wspominała mi o niej — To też nie ma znaczenia Mogę tyl-ko panu powiedzieć że znam ją od daw- - na zrobiłem jej kilka drobnych uprzej mości i dlatego z taKim zauianiunizwiu-cii- a się do mnie o pomoc Młodzieniec drgnął i nie zważając na swego rozmówcę zadarł głowę Na pią-tym piętrze w oknie mansardy paliło się światło — O psiakość! — wyszeptał zdu-miony dziennikarz — Czyżby matka urzrszla?- - Przecież nie przechodziła tędy Student rzucił się przed siebie prze ciął ulicę wpadł do bramy i znikł w za-Jegaiac- łch ciemnościach Napieralski stał chwilę jak gdyby wrośnięty w zie-mie nolem szybkim krokiem poszedł za studentem W klatce schodowej dudniły v riszv szybkie kroki Student biegi na piąte piętro Za chwilę rozległo się głoś ne stukanie potem gwałtowne walenie w drzwi j chylonych drzwiach głowę swej Pytii Udał jednak że jej nie widzi Poszedł Za chwilę z góry rozległ się kobiecy głos — Cóż pan tak hałasuje Przecież to no — — pali — Gdy na — czary — albo albo cuda — 1696 St (kolo na firm NA King w Centralne dobra Wasze własne narodowe przez "Szefa — local odpowiedział student niema Lepiej miony piętra chciał mieszać rozmowy powtórzył student zdawało światło chyba tylko dziwne mruknął student zaczął krokiem natknął dziennika-rza rozłożył"ręce bezsilności Widział podobnego! chyba jakieś Niech powie przecież widział światło Więc jestem dzieją jakieś cuda™ Chyba wierzy Napieralski Student porecz widzieliśmy irazem" Niech pan"sieTispokol=rmtygo'-wa- ł widząc MWWTKSSSIS dimcoe W Shoe Quccn West Mamy składzie obuwie DUŻY WYBÓR SEZON Toronło położenie wygoda obsługa PRYWATNE PRYWATNE PRZY-JĘCI- A WESELA BANKIETY TAŃCE OKAZJE TOWARZYSKIE potrawy Wieczorka" Pokoje idealne spotkanie klubów innych 362-184- 8 HOTEL głosu na lub Salon Roncesvalles) ZIMOWY przygotowane 78 drzwi wyglądają z nich ludzie zaalar-mowani hałasem głośną rozmową Z dołu odezwał zagniewany głos: — jasnej cholery? ' Dziennikarz wziął studenta pod ra-mię — Dozorca Będziemy tłumaczyć % Wzruszył tylko ramionami jakby chciał zrozumienia że jest to zupełnie obojętne — Panie Kaplicki — wołał drugie-go piętra kobiecy głos wezbrany oburze-niem lepiej pilnować patrzeć klatce włóczy podeście pierwszego piętra spot-kali starego mężczyznę w rozchełstanej koszuli — Panowie kogo? — zapytał na-dając swej zapijaczonej fizjognomii wy-raz urzędowej powagi Dziennikarz starał tuszować nie-zbyt miłą sytuację — pomyłka rzucił pojednaw-czo Zdawało nam że ktoś wszedł na piąte piętro Czy widział przed chwilą ślepca z białą laską? Pijany dozorca wybałuszył mętne oczy — ślepca panie — czknął — Panowie tu żartują sobie mnie Czego tu szukacie? Dziennikarz zachował spokój Mijając trzecie piętro Napieralski - a y ' = = r- - zobaczył wyżej schodzić wolnym wariatem JADALNIE musieli mógłby zdumio-ny zupełny j ogolona twarz osypana oiwym zarostem wydłużyła jeszcze I bardziej I — kpiny mnie robisz albo wariata strugasz — huknął Jakiegoś 'ślnnca sobie wyszukał Widzieli go raz policję zdyszanym głosem — Czy tu Młodzieniec który do tej pory w ktoś wchodził przed chwilą? milczeniu sie temu dialo- - —— Przecież tej pani tu mieszka gowi wysunął się zza pleców redaktora: kilku dni — odpowiedział zdu- - — niech pan sprawdzi kto i głos kobiecy ] jest na piątym piętrze a nie straszy NaDieralski zatrzymał się na podeście milicją — posiedział opanowując drżę- - Nie się nie — Przepraszam — ale mi się iże się tam To zdawało się panu To — i ociągającym się się gestem pan coś To pan pan Widziałem ja się — nie pan w uśmiechnął się uderzył pięścią w Przecież — redaktor' że otwierają się rtr 'rar UnWersityiprzy na na i organizacji Tcl 24 poślę' czwartego do S i i się Kto tam do się dać do mu z — pan i kto po się Na do się To — — się nie pan ze w - — Nie dozorcy się Pan ze — Za- - po co od tam go Dozorca szeroko rozwarł niezbyt przy tomne oczy Patrzał nieco bystrzej jak-by otrzeźwiał — Na piątym piętrze A co? W tym momencie ktoś wsedł do bramy Po chwili na schodach ukazała się starannie ubrana kobieta Dzienn-ikarz poznał woźną — To pani! — zawołał radośnie wie-dząc że zjawienie się woźnej wybawi ich' z kłopotliwej sytuacji — Pan redaktor do mnie? — stanęła wpatrując się ze zdziwieniem w trzech stojących mężczyzn otrzepywała z wody parasol' — Co się tutaj stało? — A nic — podjął skwapliwie Na-pieralski — Małe Dozorca ogarnął go taksującym spoj-rzeniem ~-~P-ani zna tego pana? — zwrócił się do woźnej DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim tclofonlcz- - njm porozumieniem Telefon LE M250 129 Grenadier Rd (drugi dom od Ronccsvalle) s Dr E Waehna DENTYSTA Godziny: 10—12 i 2—8 386 Baihursf St — EM 4-65- 15 2--W Dr S D Brfgel CHIRURG — LEKARZ DENTYSTA — STOMATOLOG Specl!sta chorób lamy uttnaj Physlclan's & Surseons' Uulldlne Kancelaria Ko 270 86 Bloor Sł W — Toronto Telefon WA 20056 2-- W o na rok 1965 Ja Do nabycia w sklepach Stores Czerwony LUB Exira Wyirawny LOB Biały Słodki Wspaniały lodzie BUTELKOWANY ©BUWIE Michael's najlepszych kanadyjskich przysłuchiwał przestraszony Miehalczykową nieporozumienie DENTYŚCI Pamiętaj wpłacie prenumeraty rządowych wódczanych Liąuor koktailu ITALII OKULIŚCI 88-W-- SJ' OKULISTKA BR BUKOWSKA BEJNAR OD 274 Roncewalles Avo (przy Gcoffrcy) ' LE 2-54- 93 t Godziny przyjęć: od lć rano do a wlecz W soboty od 10 do 4 po pol 02-- Wi I NOTARIUSZE GEORGE ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po 1134 Dundas St W Toronto Tel LE' 4-84- 31 LE 4-84- 32 S BIELSKI & BIELSKI Adwokaci Notarluszo wszelki iprawy' cywilna I karne PltnMdza na potyczki C M BIELSKI DA DCL V W DIELSKI D COMM i Suita 303 National Dulldlng UJ DAY ST — TORONTO Biuro tel: EM 2-15- 31 Wlecz tal' 113-845339- 2 100-- W JAN ALEXANDROWICZ LLM NOTARIUSZ DLA PROWINCJI' ONTARIO Kontrakty Pełnomocnictwa Teitementy oraz Akty Czlmnolcl i Prawa okreilont w "Ontario Notariat Act" ' Pomoe Prawna we uielklch sprawach Bpadkowyek i Majątkowych w Polsco I Zagranicą ' Tłumaczenia Dokumentów- - — Pomoc w Imitacji do V£JL I odszkodowaniach hitlerowskich — Incume fji- - Biuro 618A St W OntConada Tal EM 8 5441 — WUczoram: Scarbatjugh AM J-tł- lt UWAGAI — I HAMILTON — IJWAGAI Bezpłatnie czyścimy piece (furnnccs)'oraz ipcwjliamy l)czpłalnq ich całoroczną obsługę naszym stałym odbiorcom oliwy Zamawiajcie oliwę u nas — Mówimy po polsku DNI PRO FU EL O I'L Ltd —— IHiriiiiIliiHMHI muli I ! I I I I l w Toronto' — 196 Bathurtt St tcl EM 6-65- 39 ' w Hamilton — 857 --Woodward Avc tcl 549-963- 4 Korzystajcie równieżiz - BENZYNOWYCH w Toronto — 509 Jano St — Tcl RO M969 w Hamilton — 857 Avo„ tcl 549-963- 4 $ _ trzeba już wysyłać paczki i Dary świąteczne do Polski ihiuA °ARY PEKAO węgiel aula świeże' owoce itd pieniężne — na wybór-towaró- w Pękao TEz wypłacane w Dolarach Wszystko wysyła najstarsze w Biuro Parów do Polski na Ukrainę Litwę i innych krajów CANADIAN INFORMATION BUREAU LEONA GARCZYŃSKIEGO 707 Quoen St West — Toronto Ont — Tcl EM 6-40- 67' CENNIKI NA ŻĄDANIE Powierzone nam odchodzą natychmiastt " J I prędko dochodzą V BIURO załatwia też sprawy Batory i inne ' linie '— ? Wszystkie Llnic Lotnicze — Oficjalno przedstawicielstwo Orbisu Wyrabianie dokumentów sprowadzanie krewnych na wlzytys i na stale ' A ACADIAN pierwsza na liście (dla znawców) -l-inCETOWN SCOlt Tel ADWOKACI BEI!'BA fisEASONS Ę LMZ£tt£5r codziennie polsku Obrońcy Załatwiamy Kodzlnnych Wlorzytelne Quoen Toronto TORONTO nasyclf STACJI Woodward żywność lekarstwa Przekazy Przekazy dowolny przekazy Kanadzie' Wysyłki POLISH przesyłki podróży: "Jestem świątecznie ' zapakowana" 4 " ' ISW Wk T M¥ m&W £ Ł Wsw ACADIAN DISTiLLEHS NOVA Vfkv Jrlr LETNIA VÓDKA KNADYJSKA M I M ) t i! o :s i i f3! i ni |
Tags
Comments
Post a Comment for 000384b
