000228a |
Previous | 10 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
rim
m STRONA 10-t- a 'ZWIĄZKOWIEC" LISTOPAD (NOYEMBER) 25 — 1951
m
m9 '
w
ta
ii
9fflł
StŁW
i
SM
1 ILiw ii w
Uralsaui n '
H
IM
IJ'I IM Si IU1l'fl fi!
SW
IiSlUn
j' SKl
Ifl
'afirr i
i!iH mi
mm
WM mMi [ijii
Mft
sms
iii
$
s-- &
Mftfija W
IM
M
SI8! 9i
r= i' iis
WmiP-1a- m! mmi
TiL TSiTii lisi
ŁSiStfwK
1
EO PERTY
na wysyłkę marych paczek do
Polski (nylonów)
doinabycia
700 Queen St W w Toronto
PAUL KIT
okulista
— BADANIE OCZU _ Wypełnianie recept —-- wydawanie szkieł
— Tel PL 1355 _ 465 Bathurst St — Toronto
POLAK — WĘGIER
DWA BRATANKI
WĘGIERSKA
RESTAURACJA "NEST"
Polskie i węgierskie potrawy:
gulasz gołąbki papryka
sznycel po wiedeńsku i inne
Tanio! - Grzecznie! - Czysto!
263 COLLEGE ST _ Tel MI 0337 —
((róg Spadina)
PLASTERIHG
(tynkowanie)
O Naprawa kominów O
O Najniższe " ceny O
O Wykańczanie domów O
S MATYS
42 Galley Aye Tel EE 9848
BBh
POPIERAJMY TYCH KUP
C6W KTÓRZY OGŁASZAJĄ
SIE w „ZWIĄZKOWCU"
PRZEWODNIK
połskch kupców i pkzemtbł
W TOHONTO OHTABJO- -
FSKS BOMBIER
AGENCJA ASEKUHACYIMA 18 Dnndoe W„ Bui LA M3I
BTSON STUDIO
ZAKŁAD FOTOGRAFICZNY
JM YOHGE 8TBEET IB IM MIN
) Sł CZECHOWSKI
i SKLEP TOWARÓW SPOŻYWCZYCH
171 Oneen 1MW--' Teł WA 6421
! ttHARAJEWICZ
'WSZELKIE ASEKURACJE
10 Blchmond W Boom 207 WA 3881
f" ~ EfJUDYCKI „
! HADIA ROWERY' PRALKI
625 gUEOi ST W TEŁ EM 4-35-
83
i "'JAKÓB -- KĄDZIOŁKA
j KONTRAKTOR BUDOWLANY
137 STACHANAVE-TE- Ł EM" 3-18- 35
(Kr!KOSTROWSKI
~ SKLEP 3 JUBILERSKI
1870 QUEEH ST-- E TEŁ GE 5053
KRUŻEL - '
irnAWim i tmNTrp7
)2783 DUNDAS SIWTEŁftlY 8493
ZOFIALACHOWSKA
7 RADIA? ROWErVrVPRALM""
1030(QUEEN{8TiWTEL-jM- E 1539
FELIKS ŁUKOWSKI
KONTRAKTOR BUPOWLANY
i Izolacja domów i automatyczna ogrze
wacze Twarda podłogi
(W-- — lUlŁ-t- ™ 'LO4$S7
S MARKOWSKI
SKLEP ' GALANTERII ' MBOTIEj'
I DAMSKIEJ
SIO QUEElf ST W TEŁ EM 3-37- 09
JÓZEF MUSZYŃSKI
' KONTRAKTOK TODLOOOWY'
I SyWan St Toronta LA 1871
— y— '
Ti MKrjDmirB
GROSERIłlAirNABlALY'''
181 DoTłrcoart Hd MB 8471
ONTARIO BREADCO
POLSKA PIEKARNIA
78 Ossington Av LA 4921 '
SZCZEPAN SŁUGOCKl"
„¥ESK1 I DAMSKI KRAWIEC
932 Bloor 3t W XE 1382
JAN STOKŁOSA
SKLEP TOWARÓW SPOŻYWCZYCH
353 SonctsTaUes At ŁO 214
MAMAI ŻÓŁTANLECKA
TRINIIY BUTCHER and GROCGR
as QuMn' Si W' ME 8441
wwr5--!Ti'T"r'':ra-n'Tm- w B
UAYAGA! UWAGA!
Flajnowsza Mapa Polski
2 ZIEMIAMI ODZYSKANY-MI
i ZAGRABIONYMI
Cena $150
kio nabycia w ''Zwlązkowcb" j
711 U Ijuecn BI V —i lutumu
W-IM-t r W J ilnw HM Vl XS£TSFKS!fTM
DROGA DO
ZDROWIA
Sposób odżywiania uwidacznia s!? w
Hwielu dziedzinach naszego' łyda
Od sposobu odżywiania zalotno Jest
dobre samopoczucie
Jedz kałdego dnia sałatę głowiastą
Nie zapomnij o łelazle (wapnie 1
Innych minerałach w twym poży-wieniu
Kaldogo 'dnia odpoczywaj
Redaguje Barbara Głogowska- -
Orlęta polskie ze Lwowa
Zygmuś z zaciekawianiem o-twor- zył
wielki kufer Ten ku-fer
przywiozła mamusia z Pol
ski kiedy jechała do Kanady
przed piętnastu laty Stoi kufer
w piwnicy a mamusia trzyma w
nim stare książki fotografie
jakieś obrazki i pisma Wszyst-ko
to są pamiątki z Polski i ma-musia
lubi je oglądać i przypo-minać
sobie lata które spędziła
w Polsce
Na samym wierzchu w kuf-rze
leżał album z fotografiami
po ten właśnie album mamusia
posłała Zygmusia do piwnicy
Już miał Zygmuś zamknąć ku
fer gdy oczy jego zatrzymały
się na dużym obrazku który le
żał pod albumem Zygmuś stal
przez chwilę zapatrzony w ten
obrazek Wziął go i oddając ma-musi
album spytał czy może
ten obrazek zabrać do swego po-koju
Później gdy Zygmuś leżał w
łóżku obrazek zawieszony był
na ścianie tuż nad jego głową
Chłopiec nie mógł oderwać od
niego oczu
Z obrazka patrzył na Zygmu
sia chłopiec może tylko trochę
starszy od niego Stał do połowy
ukryty w rowie z karabinem o-part- ym
o ziemię w szarym woj
skowym płaszczu i czapce jaką
nosili polscy harcerze Z pod 'tej
czapki --wymykały się jego jasne
włosy a niebieskie jeszcze dzie
cinne oczy patrzyły uważnie
przed 'siebie Nie zważał na
chłód i śnieg leżący dokoła nie
rozmawiał z innymi chłopcami
którzy tak jak on z karabinami
kryli się w rowach i za drzewa-mi
Stał jak żołnierz na swym
posterunku
Jak żołnierz
U JhKr ŻUŁAWSKI
Czyżby ten
e o
młody chłopiec był żołnierzem?
Gdzie on walczy? Z kim?
Gdy wreszcie Zygmuś zam-knął'
oczy cudowną siłą przenie
siony zostaje gdzieś daleko w
inny kraj nawet inny rok
Gdzież on jest? Las bezlistny
przysypany śniegiem rowy prze
ciągnięte druty A tam w ro-wie
— ten sam chłopiec z obraz
ka! Jasnowłosy chłopiec z kara-binem
w ręku w harcerskiej
czapce pilnie patrzący dokoła
jak żołnierz na warcie
Nagle rozlega się strzał je-den
drugi wybuchają grana-ty
Z przeciwnej strony odrywa
ją się jakieś ciemne postacie z
rowów zza drzew wyskakują
polscy żołnierze wszyscy mło-dzi
chłopcy z karabinami w rę-ku
Zaczyna się walka strzały
okrzyki — "Bij wroga!" "Za
Lwów!" "Niech żyje Polska!"
To tu to tam pada ranny z ję-kiem
lecz inni idą naprzód wy-pędzają
wrogów Zwycięstwo!
Zygmuś leży na poduszce roz-budzony
zupełnie drżąc całym
ciałem Już wie To była bit
wa o miasto Lwów polskie mia-sto
które w roku 1918 musiało
walczyć aby należeć do Polski
Miasto którego bronili młodzi
chłopcy po kilkanaście lat mają
cy bo starsi walczyli na innych
granicach -- Polski
Ci chłopcy których tylu ty-lu
wtedy zginęło a których mie
szkańcy Lwowa nazywają "orlę"-ta-"
dzieci polskiego 'Białego Or-ła
Orlęta lwowskie walczące o
swoje miasto tej właśnie nocy
dwudziestego drugiego listopa-da
trzydzieści trzy lata temu
A z obrazka nad łóżkeim pa- trzy w 'półmroku młode orlątko
ze Lwowa
Polskie orlątko
O mamo otrzyj oczy z uśmiechem do mnie mów
Ta krew co z piersi broczy ta krew to za naszLwów!
Ja biłem się tak samo jak starsi mamo chwal
►Tylko mi ciebieJmamby tylko mi'Polski żal
"Z prawdziwym karabinem upierwszych stałem czat
O nie-- płacz nąd swym synem co za Ojczyznę padł
Z krwawą" na piersi raną odchodzę dumny w-da- l
Tylko i mi ciebie mamo tylko mi Polski żal
Czyjesteś mamo "ze mną?'Nie słyszę twoichłów
W 'oczach mil1 jakoś" ciemno ObroniliśmyLwów!
Zostaniesz biedna sama ij Baczność! Za Lwów! Celrpal!
Tylko mi ciebie mamo tylko mi Polski 'żal
ŁmaK'aum"JUCTrowjjwiTMiMgig
33 la Srebrnym1 -- Globie
iliv'ajŁł-- i
i
-- v— :: y± tl-- -- j- „„--w j„vi„ ' l jiłŁi'Jt W-t-iastj-ą"
ĄfrJ
Czasami puszczaliśmy się na morze płynąc wzdiuz brzegów
Wybrzeże ku zachodowi jest płaskie i piaszczyste na wschodzie
za to występują liczne z wulkanicznych gór utworzone przyląd-ki
pooddzielane głębokimi daleko wgląb kraju wrzynającymi się
zatokami Prawie każda taka wycieczka wodna czy lądowa przy- nosiła jakąś korzyść znajdowaliśmy coś nowego co nam się mó- -
gło 'przydać albo przynajmniej poznawaliśmy właściwości i ta
jemnice tej okolicy w której snadź będziemy mieszkać już do
śmierci
Po trzynastu dniach księżycowych co znaczy po ziemskim
roku naszego pobytu nad morzem znaliśmy już okolicę wcale do
brze a oprócz domu mieszkalnego mieliśmy warsztaty małą hu-tę
składy stajnie dla psów słowem wszystko co nam jest tu nie
zbędne do życia Skończył się okres gorączkowej wytężającej
czynności i zwolna przychodziła na nas nuda i gorsza od niej tęs-knota
za opuszczoną Ziemią Były to dla nas czasy okropne pa-miętam
że nie mogliśmy sobie dać rady Podczas dnia zwiedza-liśmy
jeszcze okolice błądząc samopas po górach albo zajmowa-liśmy
się gromadzeniem żywności ale w długich nocach rozpacz
nas już ogarniała Zamknięci i rozleniwieni staraliśmy 'się tylko
spać jak najwięcej
Ale i to nie zawsze się udawało Siedzieliśmy wtedy milczą-cy
nudą i tęsknotą obezwładnieni i niechętni sobie wzajemnie
Jest to prawdą jedną z najniewątpliwszych że nic tak ludzi nie
zniechęca ku sobie jak cierpienie i nuda Miałem niestety spo- sobność stwierdzić to kilkakrotnie
Można się było wprawdzie zająć ji tym i owym zaprowadzić
jakieś ulepszenia pomyśleć o przyszłości ale niezdolnymi do te-go
czyniła nas myśl że skazani jesteśmy tutaj na wymarcie Lu
dzie'na Ziemi nawet nie wiedzą-bty- m że większą część swej ener
gii zawdzięczają myśli —czasem nieświadomej — że pracują nie
tylko dlasiebie ale i dla tych co przyjdą po nich Człowiek chce
żyć — otóż to jest wszystko A tymczasem śmierć nieubłagana
stoi mu przed oczyma i gdyby nie znalazł 'wybiegu sposobu oszu
kania jej a może tylko siebie? dalibóg nie wierzę aby inna myśl
"oprócz tej strasznej i paraliżującej: ja umrę mogła powstać w
jego głowie! Są' różne lekarstwa: jest' wiara w nieśmiertelność'du
szyjjjest wiara w nieśmiertelność ludzkości i dzieł człowieczych!
Człowiek czynamrswymi przedłuża jwłasne istnienie bo jeśli wspo
mnirczasem o"tychiwiekachukiedy"jegoijuż:nie będzie to"wyobra
ża sobie że jednak pozostanie wówczas jeszcze jakiś ślad jego
is
(- - % '- - f Ł- -- ii SK ~~ „ Bgg&S
x-—----- ~-
OBRAZEK KANADYJSKI
Herbatka w Halifaksie
"Psy znów gryzły kości na
frontowej werandzie!" — west-chnęła
ładna ciemnowłosa dzie-wczyna
zamiatając energicznie
ganek sporego białego domu
"Zamiotłam już raz tę werandę
dziś rano" ciągnęła panna Coli-n- e
Macdonald "a proszę popa-trzyć
jak teraz wygląda! I właś-nie
kiedy spodziewamy 'się goś-ci"
W tym samym czasie jej mat-ka
kończyła przygotowania w
salonie — rozkładała popielnicz
ki poprawiała układ chryzan-tem
w wazonach i poduszek na
kanapie i fotelach Spokojna za
dowolona pani domu oczekują-ca
gości
"Najlepiej chyba będzie po-sadzić
ich na kanapie" powie
działa "Zapalę na kominku i to
nada pokojowi przytulny wy-gląd
Pan Macdonald wszedł ze swe-go
gabinetu poprawiając kra-wat
z kolorami swego szkockie-go
klanu i oświadczył: '"Już jadą
właśnie mi o tym telefonowano"
Najstarsza córka zakrzątała
się dokoła zapalania świec na
stole w jadalni
Coline stanęła przy drzwiach
by je otworzyć natychmiast gdy
goście przyjadą Najmłodsza
piętnastoletnia Oonagh w mun
durku klubu młodzieżowego
"Junior Bengal Lancers" które-go
była prezeską wyglądała
przez okno Syn Angus Jr któ-ry
został właśnie kilka dni przed
tym przyjęty do izby adwokac-kiej
— zapytał czy może w
czymś pomóc
Za chwilę goście wchodzili
"Miło mi was tu widzieć" (It's
nice to see yóu) — powiedziała
pani Macdonald
Ale młode małżeństwo które
przybyło nie usiadło na kana-pie
jak to planowała pani domu
Żona usiadła na masywnej porę-czy
kanapy i powiedziała z u-śmiech- em:
"Lubię siadać na po-ręczach"
Mąż jej usiadł na ta-bure- cie
fortepianowym i zabrał
się energicznie do herbaty i za-kąsek
Córki domu podawały kanap-ki
"serowe sny" (cheese dreams)
tort i ciastka Ale to cłdeb owsia
ny-własneg-o
wypieku pani Mac
donald miał największe powo- dzenie "Co za delicje!" oświad
czyła ładna mężatka "zupełnie
Polski Warsztat Krawiecki
JANTOS CUSTOM TAILORS
2599—Dfuonr dMaesn SatndWLadlJesU —5611
Pturjagcm?y wyzkaodnouwjeomleynie solwidzniiye stk1 imgwaran na-zy- m rntaieakłżyeP' oknzsliaieamndtoaasmkmtełrayidazCłpóiieeęwnkynepSbozawy1rjiedemdrzzooyobnrpyeruczhbymrsataęntpei--a
5 -- rodzawjuygroedpyerawcjyeko1nupjoempryawkwi szelk3i8e4go8
itr
jak ten który u nas robią"
Co zaś się tyczy jej męża to
ten "jadł wszystko co mu poda-łam"
mówiła później Coline
"ale chyba najbardziej mu sma-kowały
kanapki z homarem"
Wkrótce wizyta była skończo-na
Goście wstali podziękowali
za miłe przyjęcie i odjechali
wśród ulewnego deszczu
Gdy drzwi się za nimi zamknę
ły pani Macdonald powiedziała
zwracając się do męża: "Wszys:
ko poszło dobrze nie prawdaż?
Mam wrażenie 'że byli zadowol-eni"
Takie sobie zwykłe codzien
ne przyjęcie w przeciętnej kana
dyjskiej rodzime I co tu warte
go opisywania w "Związkowcu"?
Co jednak wyróżnia tę herbat
kę od tysięcy innych to to że
odbyła się ona w domu premie-rostwa
Nowej Szkocji a gośćmi
byli królewna brytyjska i
jejjnałżonek
Opis powyższy to nie wykwit
lmaginacji naszego personelu
Rosji?
kliką
córka
Chyba
kiewmych
1
BIURO
wszelkiego rodzaju sprawy kanadyjskieii starokra--' lmigracPyrzjnyygcohtowanie pełnomocnictw powszsupkriawwaancihu przedstawiciielzałatwianiu majątkowych w kraju Stały
W każdej sprawie możecie zwrócić o pomoc i wskazówki
nas Otwarte od do wtorki i czwartki Codzień od 10 rano do po poł Soboty do
751 Dundas Street — Toronto Ontario Tel PL 4067
Napewno SAFFLO do
każdego Ciasta ryby
zUmniaki mogą pieczone i
smażone i uzyskać złocisty kolor1
bitki jarzyny wszyst-kie
mięsa będą smaczne i kruche
rzeczą jest ii SAFFLO
pali i wiele użyte do
pieczenia Pamiętaj SAFFLO
Twojej kuchni Dobra
kucharka nie potrafi gotować bez niego
Oliwa w
pracy i tak we własnych myślach staje obecnym tej przy-szłości
na którą już nie będzie patrzył żywymi oczyma Ale do
tego potrzeba mu wiedzieć że będą pa nim istnieli ludzie którzy
jeśli nie wspomną jego imienia to nie wiedząc o
tym będą z jego pracy korzystać To jest nieodzowny warunek
życia jego czynów Bo dzieła ludzkie są tak jak ludzie sami: żyją'
lub umierają Dzieło które żadnej zmiany w niczyjej świadomości
nie powoduje jest martwe!
Są to wszystko uwagi ogromnie proste i naturalne ale uświa
domiłem je w sobie zupełnie 'jasno dopiero na Księżycu podczas
owych długich bezczynnych dni w początkach
naszego pobytu nad morzem
Nieraz myślałem: dobrze by było zbadać granice tej wielkiej
wody przejechać ten kraj wzdłuż i wszerz poznać jego góry i
rzeki porobić opisać zwierzęta i minerały ale w
tej chwili stawało mi w myśli szydercze pytanie: i co komu z tego
przyjdzie? Istotnie co komu z tego przyjdzie — myślałem — ko-mu
opowiem to co poznam komu zostawię to co piszę? Tom?
Ależ mały umrze tak samo jak ja nieco później wprawdzie
ale to rzeczy nie zmienia: będzie ostatnim człowiekiem na tym
świecie na którym my jesteśmy pierwszymi Z nim skończy się
wszystko
Ta świadomość paraliżowała wszystkie me czyny czy to gdy
zamierzałem badać ten kraj zadziwiający i to morze którym Księ-życ
nalany jak srebrna czara suchym dnem zwrócona ku Zie
mi czy to kiedy myślałem o postawieniu trwalszego domu zało-żeniu
nowych i lepszych warsztatów ogrodu i zwierzyńca sło
wem o podniesieniu dooroDytu naszego małego gospodarstwa
Wtedy to uczuliśmy obaj z konieczność dania poczat
ku tutaj nowej ludzkości i oczy nasze zwróciły się znów na Martę
się dzisiaj sam przed sobą z tego gdyż wiem
ze to było zbrodnią lsamolubstwem I wtedy to wiedziałem ale
ale Człowiek chce żyćza każdą cenę i jakkolwiek bądź ale żyć
— otóż wszystko!
Było coś strasznego w naszym postanowieniu zwłaszcza że
było powzięte na trzeźwo i chłodno przynajmniej co do mnie
się był' do Marty1 jakąś wielką miłością cichą
i tkliwą ale ówczas Medy pożądałem -- jej dla siebie dla zmysłów
swych szczęścia minął już dawno i jak mi się zdawało bezpo-wrotnie
Nawet nie wiem dlaczego minął Czasem zdaje mi
się że to tylko' dlatego iż ją prawdziwie przeko-nałem
się"zarazem że ona mnie-nie-koch- a inigdykochaćiriie bę-dzie
zajęta wieczyście myślą o tamtym zmarłym i odrodzonym
jej synu
Nie o Marcie tedy myślałem w owym czasie przede wszyst-kim
ale dzieciach o małych wesołych dziewczynkach z który-mi
edvbv iuż urosły' duże mógłby się Tom ożenić dając w ten
sposób początek nowej ludzkością Marzyłem "o tym o jak najwięk
redakcyjnego lecz prawie dosło
wne tłumaczenie opisu przyję-cia
w torontońskiej "Globe and
Mail" z pominięciem jedynie
ustępów które Dy zdradziły od
razu o kogo chodziło
Czy można sobie wyobrazić
coś równie demokratycznego w
"socjalistycznej" Czy
tam — w kraju olbrzymich róż
nic między "masami" a
rządzącą obfitującą w służbę i
trzymającą się z dala od "tłu-mu"
— najwyższego urzęd
nika jakiejś prowincji sama za-miatałaby
werandę po psiej u-czci- e?
Jej matka piekłaby wła
snoręcznie chlei) na przyjęcie
znakomitych gości? A ów gość
honorowy — córka władcy te-go
kraju — w tym wypadku Sta
lina popijałaby tak herba
tę "po domowemu" siedząc na
poręczy kanapy jak to lubi ro-bić
gdy jest wśród swej rodziny?
nie
DOMINION AGENCIES
BIURO IMIGRACYJNE
16 WoolworthjBuilding
Port Arthur Ontario
Eto zamierza (prowadzić
lub znajomych do Kanady prononj
Jeit zwrócić ile do nanego biu'jL kto
re załatwia Juz od lat: pra- wy imlgracyjne paszportowe tiaro
krajowe notarialne naturallzacyj- -
DO
BILETY OKRĘTOWE DC WSZTS-TKIC- H
CZĘŚCI ŚWIATAI
POLSKIE INFORMACYJNE
Załatwia
jowe w prowadzeniu koresppoodnadńenpcojimoc
krewTiych spraw
w Ottawie
się
pisząc lo wieczorami 7 8-m- ej we
5 3 popoł
West —
będziesz stosować
pieczenia
smażona być
piękny
Kotlety
Naj-ważniejsza
nie
się może być razy
aby zawsze
znajdowało się w
się sam
i
mapy rośliny
Tom
jest
Piotrem
i
o
sobie
długich
SAFFLO jest
czystym
Roślinnym
olejem
Z ziaren
słonecznika
Do nabycia
we wszystkich
lepszych
sklepach
Najlepsza do Gotowania Kanadzie
przynajmniej
beznadziejnych
Usprawiedliwiam
'Przywiązałem
pokochawszy
I —
stoefljftft:
Polskiego Programu Radi oiiiLiin tw
w każdą sobołę godi ] do f m ran 00
„SYRENA" przynosi Wal'
co tydzień: tf o z cztefer
A —iTrV1- -r"1uł e ~o Gdz-iel -
6 Ki ąlcYikieayOrganizacyj
O Senzacyjną sztukę
OO
„uwoazicieiKa
szych melodii boi
Melodie
Ostatnie Przeboje
rmi7vP7nf
K
w
' m- -
w vw v
We wszystkich sprawach gra mu piuamiy pisać: s Polski Program Radiowy % "SYRENA" i
63 Falcon Street Toronto mh
lub telefonować:
MA 4715 w Toronto
sałat
pieczeni
i ciast
tum
S--s
K
rv
Pn
wszystkiego co byśmy odkryli zrobili korzystaliby ci maj!
z pokolenia w pokolenie zyc przez długie wieki na Księzjt-u- w
Sc
Kil
lub cyl
Nie powiem aby te marzenia moje były całkiem nieosoDiste
Owszem myśląc o dzieciach wyobrażałem sobie mimo woli ze
są to moje dzieci a poza ich wesołymi uśmiechniętymi twarz jezj
kami błyskała mi cicha dobra i pogodna postać Marty mjw
Marty Nużące to były i aż'bolesne marzenia bo tak mi si? j
wały dziwne niepodobne do urzeczywistnienia JP
A potem znowu robiłem sobie wyrzuty patrząc na adzF
bądź niegościnny nie dla ludzi stworzony swat księżycowy Jpl
będzie myślałem — los przyszłej ludzkości lekkomyślnie tu prjjeJj
nas dla nadania celu własnym czynom i racji własnemu z!Jh
stworzonej? Poznałem już był o tyle warunki tego globu że TO
działem iż ludzkość nie zdoła się nigdy tak rozwinąć jak na j
mi Człowiek będzie tu zawsze przybyszem i natrętem kKiryi
przyszedł nieproszony i — za późno Tak jest za późno KsięzJ
mimo wszystko jest globem obumierającym h
Nie wiem co Piotr myślał jak czuł i rozumował ale to _p
na że to samo pragnienie niemniej silnie go opanowało D("cJp
gi czas upłynął nim zaczęliśmy o tym rozmawiać ze sobą
tam było to jakoś o zachodzie słońca Marta z Tomem na ręfj
poszła ku cieplicom a my siedzieliśmy obaj w milczeniu na w
brzeżu morskim - fy
n:„ł i i ji j-ł- -j ł„v „„ z cichapi- -
z-i-uii
jjdiiyi uiugu za oucnoozącą aminem i-- ~ -
P7VP Vcio"7VPrm7£j Ani 1-t-Ałr- tćnrti ini tm-to-tt-Ii łV$
— Dwudziesty trzeci zachód słońca — odezwał się wreszc
głośno ji- -
— Tak! — odnnrłpm he? mv1ł _-- dwudziesty trzeci jw"
liczymy i dni spędzone na biegunie podczas których co prawą
nie mieliśmy zachodów
— co dalej? spytał Piotr
wiadomości
"ajłJicftniej-- '
Ludowe
— Nic Jeszcze kilkanaście zachodów może kilkadziesiąt iy
paręset i będzie koniec Tom zostanie -- sam
— Nie o Toma mi 'idzie — rzekł apo chwili dodał
— W każdym razie jest źlev
Milczeliśmy dość długo potem Piotr znów zaczął:
— Marta '
— A tak Marta — 'powtórzyłem
— Trzeba rn$ nnctnnrmnA?
Zdawało mi się że w głosie 'jego usłyszałem znowu tę nu
&'
pamiętną mi z okropnej podróży przez1 Marę rDrigorib jju --- --j
woodDeua Udezwał się we mnie głuchy 'bunt spojrzaiei" --ł- em
w oczy i odrzekłem z naciskiem: '
— Trzeba
On uśmiechnął się jakoś dziwnie iinicnie odpowiedział- -
szym szaęściu wszak wtedy' praca nasza nie byłaby próżna zel Tego dnia nie mówiliśmy już więcej 'otejsprawie
JA
i
i
SP
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 25, 1951 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1951-11-25 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000429 |
Description
| Title | 000228a |
| OCR text | rim m STRONA 10-t- a 'ZWIĄZKOWIEC" LISTOPAD (NOYEMBER) 25 — 1951 m m9 ' w ta ii 9fflł StŁW i SM 1 ILiw ii w Uralsaui n ' H IM IJ'I IM Si IU1l'fl fi! SW IiSlUn j' SKl Ifl 'afirr i i!iH mi mm WM mMi [ijii Mft sms iii $ s-- & Mftfija W IM M SI8! 9i r= i' iis WmiP-1a- m! mmi TiL TSiTii lisi ŁSiStfwK 1 EO PERTY na wysyłkę marych paczek do Polski (nylonów) doinabycia 700 Queen St W w Toronto PAUL KIT okulista — BADANIE OCZU _ Wypełnianie recept —-- wydawanie szkieł — Tel PL 1355 _ 465 Bathurst St — Toronto POLAK — WĘGIER DWA BRATANKI WĘGIERSKA RESTAURACJA "NEST" Polskie i węgierskie potrawy: gulasz gołąbki papryka sznycel po wiedeńsku i inne Tanio! - Grzecznie! - Czysto! 263 COLLEGE ST _ Tel MI 0337 — ((róg Spadina) PLASTERIHG (tynkowanie) O Naprawa kominów O O Najniższe " ceny O O Wykańczanie domów O S MATYS 42 Galley Aye Tel EE 9848 BBh POPIERAJMY TYCH KUP C6W KTÓRZY OGŁASZAJĄ SIE w „ZWIĄZKOWCU" PRZEWODNIK połskch kupców i pkzemtbł W TOHONTO OHTABJO- - FSKS BOMBIER AGENCJA ASEKUHACYIMA 18 Dnndoe W„ Bui LA M3I BTSON STUDIO ZAKŁAD FOTOGRAFICZNY JM YOHGE 8TBEET IB IM MIN ) Sł CZECHOWSKI i SKLEP TOWARÓW SPOŻYWCZYCH 171 Oneen 1MW--' Teł WA 6421 ! ttHARAJEWICZ 'WSZELKIE ASEKURACJE 10 Blchmond W Boom 207 WA 3881 f" ~ EfJUDYCKI „ ! HADIA ROWERY' PRALKI 625 gUEOi ST W TEŁ EM 4-35- 83 i "'JAKÓB -- KĄDZIOŁKA j KONTRAKTOR BUDOWLANY 137 STACHANAVE-TE- Ł EM" 3-18- 35 (Kr!KOSTROWSKI ~ SKLEP 3 JUBILERSKI 1870 QUEEH ST-- E TEŁ GE 5053 KRUŻEL - ' irnAWim i tmNTrp7 )2783 DUNDAS SIWTEŁftlY 8493 ZOFIALACHOWSKA 7 RADIA? ROWErVrVPRALM"" 1030(QUEEN{8TiWTEL-jM- E 1539 FELIKS ŁUKOWSKI KONTRAKTOR BUPOWLANY i Izolacja domów i automatyczna ogrze wacze Twarda podłogi (W-- — lUlŁ-t- ™ 'LO4$S7 S MARKOWSKI SKLEP ' GALANTERII ' MBOTIEj' I DAMSKIEJ SIO QUEElf ST W TEŁ EM 3-37- 09 JÓZEF MUSZYŃSKI ' KONTRAKTOK TODLOOOWY' I SyWan St Toronta LA 1871 — y— ' Ti MKrjDmirB GROSERIłlAirNABlALY''' 181 DoTłrcoart Hd MB 8471 ONTARIO BREADCO POLSKA PIEKARNIA 78 Ossington Av LA 4921 ' SZCZEPAN SŁUGOCKl" „¥ESK1 I DAMSKI KRAWIEC 932 Bloor 3t W XE 1382 JAN STOKŁOSA SKLEP TOWARÓW SPOŻYWCZYCH 353 SonctsTaUes At ŁO 214 MAMAI ŻÓŁTANLECKA TRINIIY BUTCHER and GROCGR as QuMn' Si W' ME 8441 wwr5--!Ti'T"r'':ra-n'Tm- w B UAYAGA! UWAGA! Flajnowsza Mapa Polski 2 ZIEMIAMI ODZYSKANY-MI i ZAGRABIONYMI Cena $150 kio nabycia w ''Zwlązkowcb" j 711 U Ijuecn BI V —i lutumu W-IM-t r W J ilnw HM Vl XS£TSFKS!fTM DROGA DO ZDROWIA Sposób odżywiania uwidacznia s!? w Hwielu dziedzinach naszego' łyda Od sposobu odżywiania zalotno Jest dobre samopoczucie Jedz kałdego dnia sałatę głowiastą Nie zapomnij o łelazle (wapnie 1 Innych minerałach w twym poży-wieniu Kaldogo 'dnia odpoczywaj Redaguje Barbara Głogowska- - Orlęta polskie ze Lwowa Zygmuś z zaciekawianiem o-twor- zył wielki kufer Ten ku-fer przywiozła mamusia z Pol ski kiedy jechała do Kanady przed piętnastu laty Stoi kufer w piwnicy a mamusia trzyma w nim stare książki fotografie jakieś obrazki i pisma Wszyst-ko to są pamiątki z Polski i ma-musia lubi je oglądać i przypo-minać sobie lata które spędziła w Polsce Na samym wierzchu w kuf-rze leżał album z fotografiami po ten właśnie album mamusia posłała Zygmusia do piwnicy Już miał Zygmuś zamknąć ku fer gdy oczy jego zatrzymały się na dużym obrazku który le żał pod albumem Zygmuś stal przez chwilę zapatrzony w ten obrazek Wziął go i oddając ma-musi album spytał czy może ten obrazek zabrać do swego po-koju Później gdy Zygmuś leżał w łóżku obrazek zawieszony był na ścianie tuż nad jego głową Chłopiec nie mógł oderwać od niego oczu Z obrazka patrzył na Zygmu sia chłopiec może tylko trochę starszy od niego Stał do połowy ukryty w rowie z karabinem o-part- ym o ziemię w szarym woj skowym płaszczu i czapce jaką nosili polscy harcerze Z pod 'tej czapki --wymykały się jego jasne włosy a niebieskie jeszcze dzie cinne oczy patrzyły uważnie przed 'siebie Nie zważał na chłód i śnieg leżący dokoła nie rozmawiał z innymi chłopcami którzy tak jak on z karabinami kryli się w rowach i za drzewa-mi Stał jak żołnierz na swym posterunku Jak żołnierz U JhKr ŻUŁAWSKI Czyżby ten e o młody chłopiec był żołnierzem? Gdzie on walczy? Z kim? Gdy wreszcie Zygmuś zam-knął' oczy cudowną siłą przenie siony zostaje gdzieś daleko w inny kraj nawet inny rok Gdzież on jest? Las bezlistny przysypany śniegiem rowy prze ciągnięte druty A tam w ro-wie — ten sam chłopiec z obraz ka! Jasnowłosy chłopiec z kara-binem w ręku w harcerskiej czapce pilnie patrzący dokoła jak żołnierz na warcie Nagle rozlega się strzał je-den drugi wybuchają grana-ty Z przeciwnej strony odrywa ją się jakieś ciemne postacie z rowów zza drzew wyskakują polscy żołnierze wszyscy mło-dzi chłopcy z karabinami w rę-ku Zaczyna się walka strzały okrzyki — "Bij wroga!" "Za Lwów!" "Niech żyje Polska!" To tu to tam pada ranny z ję-kiem lecz inni idą naprzód wy-pędzają wrogów Zwycięstwo! Zygmuś leży na poduszce roz-budzony zupełnie drżąc całym ciałem Już wie To była bit wa o miasto Lwów polskie mia-sto które w roku 1918 musiało walczyć aby należeć do Polski Miasto którego bronili młodzi chłopcy po kilkanaście lat mają cy bo starsi walczyli na innych granicach -- Polski Ci chłopcy których tylu ty-lu wtedy zginęło a których mie szkańcy Lwowa nazywają "orlę"-ta-" dzieci polskiego 'Białego Or-ła Orlęta lwowskie walczące o swoje miasto tej właśnie nocy dwudziestego drugiego listopa-da trzydzieści trzy lata temu A z obrazka nad łóżkeim pa- trzy w 'półmroku młode orlątko ze Lwowa Polskie orlątko O mamo otrzyj oczy z uśmiechem do mnie mów Ta krew co z piersi broczy ta krew to za naszLwów! Ja biłem się tak samo jak starsi mamo chwal ►Tylko mi ciebieJmamby tylko mi'Polski żal "Z prawdziwym karabinem upierwszych stałem czat O nie-- płacz nąd swym synem co za Ojczyznę padł Z krwawą" na piersi raną odchodzę dumny w-da- l Tylko i mi ciebie mamo tylko mi Polski żal Czyjesteś mamo "ze mną?'Nie słyszę twoichłów W 'oczach mil1 jakoś" ciemno ObroniliśmyLwów! Zostaniesz biedna sama ij Baczność! Za Lwów! Celrpal! Tylko mi ciebie mamo tylko mi Polski 'żal ŁmaK'aum"JUCTrowjjwiTMiMgig 33 la Srebrnym1 -- Globie iliv'ajŁł-- i i -- v— :: y± tl-- -- j- „„--w j„vi„ ' l jiłŁi'Jt W-t-iastj-ą" ĄfrJ Czasami puszczaliśmy się na morze płynąc wzdiuz brzegów Wybrzeże ku zachodowi jest płaskie i piaszczyste na wschodzie za to występują liczne z wulkanicznych gór utworzone przyląd-ki pooddzielane głębokimi daleko wgląb kraju wrzynającymi się zatokami Prawie każda taka wycieczka wodna czy lądowa przy- nosiła jakąś korzyść znajdowaliśmy coś nowego co nam się mó- - gło 'przydać albo przynajmniej poznawaliśmy właściwości i ta jemnice tej okolicy w której snadź będziemy mieszkać już do śmierci Po trzynastu dniach księżycowych co znaczy po ziemskim roku naszego pobytu nad morzem znaliśmy już okolicę wcale do brze a oprócz domu mieszkalnego mieliśmy warsztaty małą hu-tę składy stajnie dla psów słowem wszystko co nam jest tu nie zbędne do życia Skończył się okres gorączkowej wytężającej czynności i zwolna przychodziła na nas nuda i gorsza od niej tęs-knota za opuszczoną Ziemią Były to dla nas czasy okropne pa-miętam że nie mogliśmy sobie dać rady Podczas dnia zwiedza-liśmy jeszcze okolice błądząc samopas po górach albo zajmowa-liśmy się gromadzeniem żywności ale w długich nocach rozpacz nas już ogarniała Zamknięci i rozleniwieni staraliśmy 'się tylko spać jak najwięcej Ale i to nie zawsze się udawało Siedzieliśmy wtedy milczą-cy nudą i tęsknotą obezwładnieni i niechętni sobie wzajemnie Jest to prawdą jedną z najniewątpliwszych że nic tak ludzi nie zniechęca ku sobie jak cierpienie i nuda Miałem niestety spo- sobność stwierdzić to kilkakrotnie Można się było wprawdzie zająć ji tym i owym zaprowadzić jakieś ulepszenia pomyśleć o przyszłości ale niezdolnymi do te-go czyniła nas myśl że skazani jesteśmy tutaj na wymarcie Lu dzie'na Ziemi nawet nie wiedzą-bty- m że większą część swej ener gii zawdzięczają myśli —czasem nieświadomej — że pracują nie tylko dlasiebie ale i dla tych co przyjdą po nich Człowiek chce żyć — otóż to jest wszystko A tymczasem śmierć nieubłagana stoi mu przed oczyma i gdyby nie znalazł 'wybiegu sposobu oszu kania jej a może tylko siebie? dalibóg nie wierzę aby inna myśl "oprócz tej strasznej i paraliżującej: ja umrę mogła powstać w jego głowie! Są' różne lekarstwa: jest' wiara w nieśmiertelność'du szyjjjest wiara w nieśmiertelność ludzkości i dzieł człowieczych! Człowiek czynamrswymi przedłuża jwłasne istnienie bo jeśli wspo mnirczasem o"tychiwiekachukiedy"jegoijuż:nie będzie to"wyobra ża sobie że jednak pozostanie wówczas jeszcze jakiś ślad jego is (- - % '- - f Ł- -- ii SK ~~ „ Bgg&S x-—----- ~- OBRAZEK KANADYJSKI Herbatka w Halifaksie "Psy znów gryzły kości na frontowej werandzie!" — west-chnęła ładna ciemnowłosa dzie-wczyna zamiatając energicznie ganek sporego białego domu "Zamiotłam już raz tę werandę dziś rano" ciągnęła panna Coli-n- e Macdonald "a proszę popa-trzyć jak teraz wygląda! I właś-nie kiedy spodziewamy 'się goś-ci" W tym samym czasie jej mat-ka kończyła przygotowania w salonie — rozkładała popielnicz ki poprawiała układ chryzan-tem w wazonach i poduszek na kanapie i fotelach Spokojna za dowolona pani domu oczekują-ca gości "Najlepiej chyba będzie po-sadzić ich na kanapie" powie działa "Zapalę na kominku i to nada pokojowi przytulny wy-gląd Pan Macdonald wszedł ze swe-go gabinetu poprawiając kra-wat z kolorami swego szkockie-go klanu i oświadczył: '"Już jadą właśnie mi o tym telefonowano" Najstarsza córka zakrzątała się dokoła zapalania świec na stole w jadalni Coline stanęła przy drzwiach by je otworzyć natychmiast gdy goście przyjadą Najmłodsza piętnastoletnia Oonagh w mun durku klubu młodzieżowego "Junior Bengal Lancers" które-go była prezeską wyglądała przez okno Syn Angus Jr któ-ry został właśnie kilka dni przed tym przyjęty do izby adwokac-kiej — zapytał czy może w czymś pomóc Za chwilę goście wchodzili "Miło mi was tu widzieć" (It's nice to see yóu) — powiedziała pani Macdonald Ale młode małżeństwo które przybyło nie usiadło na kana-pie jak to planowała pani domu Żona usiadła na masywnej porę-czy kanapy i powiedziała z u-śmiech- em: "Lubię siadać na po-ręczach" Mąż jej usiadł na ta-bure- cie fortepianowym i zabrał się energicznie do herbaty i za-kąsek Córki domu podawały kanap-ki "serowe sny" (cheese dreams) tort i ciastka Ale to cłdeb owsia ny-własneg-o wypieku pani Mac donald miał największe powo- dzenie "Co za delicje!" oświad czyła ładna mężatka "zupełnie Polski Warsztat Krawiecki JANTOS CUSTOM TAILORS 2599—Dfuonr dMaesn SatndWLadlJesU —5611 Pturjagcm?y wyzkaodnouwjeomleynie solwidzniiye stk1 imgwaran na-zy- m rntaieakłżyeP' oknzsliaieamndtoaasmkmtełrayidazCłpóiieeęwnkynepSbozawy1rjiedemdrzzooyobnrpyeruczhbymrsataęntpei--a 5 -- rodzawjuygroedpyerawcjyeko1nupjoempryawkwi szelk3i8e4go8 itr jak ten który u nas robią" Co zaś się tyczy jej męża to ten "jadł wszystko co mu poda-łam" mówiła później Coline "ale chyba najbardziej mu sma-kowały kanapki z homarem" Wkrótce wizyta była skończo-na Goście wstali podziękowali za miłe przyjęcie i odjechali wśród ulewnego deszczu Gdy drzwi się za nimi zamknę ły pani Macdonald powiedziała zwracając się do męża: "Wszys: ko poszło dobrze nie prawdaż? Mam wrażenie 'że byli zadowol-eni" Takie sobie zwykłe codzien ne przyjęcie w przeciętnej kana dyjskiej rodzime I co tu warte go opisywania w "Związkowcu"? Co jednak wyróżnia tę herbat kę od tysięcy innych to to że odbyła się ona w domu premie-rostwa Nowej Szkocji a gośćmi byli królewna brytyjska i jejjnałżonek Opis powyższy to nie wykwit lmaginacji naszego personelu Rosji? kliką córka Chyba kiewmych 1 BIURO wszelkiego rodzaju sprawy kanadyjskieii starokra--' lmigracPyrzjnyygcohtowanie pełnomocnictw powszsupkriawwaancihu przedstawiciielzałatwianiu majątkowych w kraju Stały W każdej sprawie możecie zwrócić o pomoc i wskazówki nas Otwarte od do wtorki i czwartki Codzień od 10 rano do po poł Soboty do 751 Dundas Street — Toronto Ontario Tel PL 4067 Napewno SAFFLO do każdego Ciasta ryby zUmniaki mogą pieczone i smażone i uzyskać złocisty kolor1 bitki jarzyny wszyst-kie mięsa będą smaczne i kruche rzeczą jest ii SAFFLO pali i wiele użyte do pieczenia Pamiętaj SAFFLO Twojej kuchni Dobra kucharka nie potrafi gotować bez niego Oliwa w pracy i tak we własnych myślach staje obecnym tej przy-szłości na którą już nie będzie patrzył żywymi oczyma Ale do tego potrzeba mu wiedzieć że będą pa nim istnieli ludzie którzy jeśli nie wspomną jego imienia to nie wiedząc o tym będą z jego pracy korzystać To jest nieodzowny warunek życia jego czynów Bo dzieła ludzkie są tak jak ludzie sami: żyją' lub umierają Dzieło które żadnej zmiany w niczyjej świadomości nie powoduje jest martwe! Są to wszystko uwagi ogromnie proste i naturalne ale uświa domiłem je w sobie zupełnie 'jasno dopiero na Księżycu podczas owych długich bezczynnych dni w początkach naszego pobytu nad morzem Nieraz myślałem: dobrze by było zbadać granice tej wielkiej wody przejechać ten kraj wzdłuż i wszerz poznać jego góry i rzeki porobić opisać zwierzęta i minerały ale w tej chwili stawało mi w myśli szydercze pytanie: i co komu z tego przyjdzie? Istotnie co komu z tego przyjdzie — myślałem — ko-mu opowiem to co poznam komu zostawię to co piszę? Tom? Ależ mały umrze tak samo jak ja nieco później wprawdzie ale to rzeczy nie zmienia: będzie ostatnim człowiekiem na tym świecie na którym my jesteśmy pierwszymi Z nim skończy się wszystko Ta świadomość paraliżowała wszystkie me czyny czy to gdy zamierzałem badać ten kraj zadziwiający i to morze którym Księ-życ nalany jak srebrna czara suchym dnem zwrócona ku Zie mi czy to kiedy myślałem o postawieniu trwalszego domu zało-żeniu nowych i lepszych warsztatów ogrodu i zwierzyńca sło wem o podniesieniu dooroDytu naszego małego gospodarstwa Wtedy to uczuliśmy obaj z konieczność dania poczat ku tutaj nowej ludzkości i oczy nasze zwróciły się znów na Martę się dzisiaj sam przed sobą z tego gdyż wiem ze to było zbrodnią lsamolubstwem I wtedy to wiedziałem ale ale Człowiek chce żyćza każdą cenę i jakkolwiek bądź ale żyć — otóż wszystko! Było coś strasznego w naszym postanowieniu zwłaszcza że było powzięte na trzeźwo i chłodno przynajmniej co do mnie się był' do Marty1 jakąś wielką miłością cichą i tkliwą ale ówczas Medy pożądałem -- jej dla siebie dla zmysłów swych szczęścia minął już dawno i jak mi się zdawało bezpo-wrotnie Nawet nie wiem dlaczego minął Czasem zdaje mi się że to tylko' dlatego iż ją prawdziwie przeko-nałem się"zarazem że ona mnie-nie-koch- a inigdykochaćiriie bę-dzie zajęta wieczyście myślą o tamtym zmarłym i odrodzonym jej synu Nie o Marcie tedy myślałem w owym czasie przede wszyst-kim ale dzieciach o małych wesołych dziewczynkach z który-mi edvbv iuż urosły' duże mógłby się Tom ożenić dając w ten sposób początek nowej ludzkością Marzyłem "o tym o jak najwięk redakcyjnego lecz prawie dosło wne tłumaczenie opisu przyję-cia w torontońskiej "Globe and Mail" z pominięciem jedynie ustępów które Dy zdradziły od razu o kogo chodziło Czy można sobie wyobrazić coś równie demokratycznego w "socjalistycznej" Czy tam — w kraju olbrzymich róż nic między "masami" a rządzącą obfitującą w służbę i trzymającą się z dala od "tłu-mu" — najwyższego urzęd nika jakiejś prowincji sama za-miatałaby werandę po psiej u-czci- e? Jej matka piekłaby wła snoręcznie chlei) na przyjęcie znakomitych gości? A ów gość honorowy — córka władcy te-go kraju — w tym wypadku Sta lina popijałaby tak herba tę "po domowemu" siedząc na poręczy kanapy jak to lubi ro-bić gdy jest wśród swej rodziny? nie DOMINION AGENCIES BIURO IMIGRACYJNE 16 WoolworthjBuilding Port Arthur Ontario Eto zamierza (prowadzić lub znajomych do Kanady prononj Jeit zwrócić ile do nanego biu'jL kto re załatwia Juz od lat: pra- wy imlgracyjne paszportowe tiaro krajowe notarialne naturallzacyj- - DO BILETY OKRĘTOWE DC WSZTS-TKIC- H CZĘŚCI ŚWIATAI POLSKIE INFORMACYJNE Załatwia jowe w prowadzeniu koresppoodnadńenpcojimoc krewTiych spraw w Ottawie się pisząc lo wieczorami 7 8-m- ej we 5 3 popoł West — będziesz stosować pieczenia smażona być piękny Kotlety Naj-ważniejsza nie się może być razy aby zawsze znajdowało się w się sam i mapy rośliny Tom jest Piotrem i o sobie długich SAFFLO jest czystym Roślinnym olejem Z ziaren słonecznika Do nabycia we wszystkich lepszych sklepach Najlepsza do Gotowania Kanadzie przynajmniej beznadziejnych Usprawiedliwiam 'Przywiązałem pokochawszy I — stoefljftft: Polskiego Programu Radi oiiiLiin tw w każdą sobołę godi ] do f m ran 00 „SYRENA" przynosi Wal' co tydzień: tf o z cztefer A —iTrV1- -r"1uł e ~o Gdz-iel - 6 Ki ąlcYikieayOrganizacyj O Senzacyjną sztukę OO „uwoazicieiKa szych melodii boi Melodie Ostatnie Przeboje rmi7vP7nf K w ' m- - w vw v We wszystkich sprawach gra mu piuamiy pisać: s Polski Program Radiowy % "SYRENA" i 63 Falcon Street Toronto mh lub telefonować: MA 4715 w Toronto sałat pieczeni i ciast tum S--s K rv Pn wszystkiego co byśmy odkryli zrobili korzystaliby ci maj! z pokolenia w pokolenie zyc przez długie wieki na Księzjt-u- w Sc Kil lub cyl Nie powiem aby te marzenia moje były całkiem nieosoDiste Owszem myśląc o dzieciach wyobrażałem sobie mimo woli ze są to moje dzieci a poza ich wesołymi uśmiechniętymi twarz jezj kami błyskała mi cicha dobra i pogodna postać Marty mjw Marty Nużące to były i aż'bolesne marzenia bo tak mi si? j wały dziwne niepodobne do urzeczywistnienia JP A potem znowu robiłem sobie wyrzuty patrząc na adzF bądź niegościnny nie dla ludzi stworzony swat księżycowy Jpl będzie myślałem — los przyszłej ludzkości lekkomyślnie tu prjjeJj nas dla nadania celu własnym czynom i racji własnemu z!Jh stworzonej? Poznałem już był o tyle warunki tego globu że TO działem iż ludzkość nie zdoła się nigdy tak rozwinąć jak na j mi Człowiek będzie tu zawsze przybyszem i natrętem kKiryi przyszedł nieproszony i — za późno Tak jest za późno KsięzJ mimo wszystko jest globem obumierającym h Nie wiem co Piotr myślał jak czuł i rozumował ale to _p na że to samo pragnienie niemniej silnie go opanowało D("cJp gi czas upłynął nim zaczęliśmy o tym rozmawiać ze sobą tam było to jakoś o zachodzie słońca Marta z Tomem na ręfj poszła ku cieplicom a my siedzieliśmy obaj w milczeniu na w brzeżu morskim - fy n:„ł i i ji j-ł- -j ł„v „„ z cichapi- - z-i-uii jjdiiyi uiugu za oucnoozącą aminem i-- ~ - P7VP Vcio"7VPrm7£j Ani 1-t-Ałr- tćnrti ini tm-to-tt-Ii łV$ — Dwudziesty trzeci zachód słońca — odezwał się wreszc głośno ji- - — Tak! — odnnrłpm he? mv1ł _-- dwudziesty trzeci jw" liczymy i dni spędzone na biegunie podczas których co prawą nie mieliśmy zachodów — co dalej? spytał Piotr wiadomości "ajłJicftniej-- ' Ludowe — Nic Jeszcze kilkanaście zachodów może kilkadziesiąt iy paręset i będzie koniec Tom zostanie -- sam — Nie o Toma mi 'idzie — rzekł apo chwili dodał — W każdym razie jest źlev Milczeliśmy dość długo potem Piotr znów zaczął: — Marta ' — A tak Marta — 'powtórzyłem — Trzeba rn$ nnctnnrmnA? Zdawało mi się że w głosie 'jego usłyszałem znowu tę nu &' pamiętną mi z okropnej podróży przez1 Marę rDrigorib jju --- --j woodDeua Udezwał się we mnie głuchy 'bunt spojrzaiei" --ł- em w oczy i odrzekłem z naciskiem: ' — Trzeba On uśmiechnął się jakoś dziwnie iinicnie odpowiedział- - szym szaęściu wszak wtedy' praca nasza nie byłaby próżna zel Tego dnia nie mówiliśmy już więcej 'otejsprawie JA i i SP |
Tags
Comments
Post a Comment for 000228a
