000190b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
m
ift
IX
ffi
a'--
V
!ya u!
luj:
r7!
tU:
toaWtiwtfwtoM mjŁimtoJi4vi&mnivit HHHSKEHKHKS355S jivmim ItriMiiłirurgMliliii ifraaimir r t- VJBf TS&ZZ ygf 'pr ''"yTTr 'r'wyiP- !- 3f-vitiu'iw- 'fy -- - —i—— — - ~""""'"--'''-"l"""- ra
iirft-c-a~ i
__ p"- - "' Jśf-Hf-w i ijio -- jw yj LstJkjK"' & £ %%--
t
D Gwiazdkę Dla Z
ppEZWA ZWIĄZKU POLAKÓW Z ZAGRANICY
jODACY Z ZAGRANIC!
prugie już skolei święta Boze-- o
Narodzenia spędzać będzie
-- z żołnierz poza granicami Oj- -
jyzny drugie a'ni jo
ercu każdego Polaka zdała od bli
Uch pelne niepokoju o Kraj i
Kodzmy Zeszłoroczne Boże Naro
fcenie choć tak bolesne po wrze-snio- w
ej wojnie pełne były nadziei
y rychły powrót do Ojczyzny
Dzisiaj żołnierz Polski w Wielk-iej
Brytanji rozumie że na rados
„y moment powrotu do Kraju
trzeba będzie czekać dłużej Mozę
rok może dwa Wie ze ani w te
może i w następne święta nie
siadzie we własnym domu do
t-ałe- go stołu wigilijnego że nikt
jjego lodziny nie przełamie się z
nim opiaiK-ie- m u icm uiug-iu- j u- -
scby matki żony siostry czy na
rzeczonej nie zapali mu zielonej
Choinki
Od Was w dużej mierze Pola
cy z zagianic zależy jakie będą
pooroczne święta Armji Polskiej
v Wielkiej Brytanji
Niech wiec dzięki Wam Roda
ty z za Oceanu w Dzień Wigilij
ny i Święta Bożego Narodzenia
święta braterstwa miłości i na-dziei
Żołnierz msz Lotnik i Ma-nna- rz
nie czuje sie samotny —
Niech wie c skoio wojna go rzuc-iła
daleko od domu i od swoich
ęa na świecie szerokim miljony
Polaków którzy myślą o nim ser
decznie którzy dziewa z nini myśli
i pragnienia Niech wie że w dniu
tm biatnia dłoń Rodaka z zagra
niey poda mu opłatek z serdeczn-ym
życzeniem
W ioku ubiegłym światowy
Zwiazek Polaków z Zagiranicy
zwrócił się z wezwaniem do Polo
nji Zagranicznej o zorganizowa
lepsze jutio
1 ? i nu omierzy roi ffl
ŚWIATOWEGO
nie gwiazdki dla naszych żołnie-rzy
Na życzenie Polskich Władz
Wojskowych światowy Związek
Polaków z Zagranicy apel ten po
nawia i w tym roku Zwracamy
się więc do wszystkich Naczelnych
Organizacji Terenowi eh do szkół
polskich i drużyn harcerskich do
icdzin polskich w świecie do mło-dych
i starych gorąca prośbą o
Gwiazdkę dla Naszej Armji Niech
kiedy pod pizyjaznym ale obcym
niebem Wielkiej Brytanji zapło-nie
Betlejemska Gwiazda kiedy w
obozach Szkocji żołnierz nasz
z swym Wodzem Naczelnym
Generałem Władysławem Sikor-skim
i swymi dowódcami zasiądzie
do stołu wigilijnego niech wów-czas
pod żołnierską choinką znaj
dzie się dla każdego kto nosi mun
dur polski skromny upominek od
Was Rodacy z za Oceanu Znając
Wasz entuzjazm i miłość dla Ar-mji
Polskiej wiemy ze nie będzie
totrudne Uszczuplone są obecnie
szeiegi naszej Armji a liczba Was
Rodacy idzie w miljony
A więc Ojcze Matko Bracie
Siostro Polacy i Polki pomyślcin
co chcielibyście ofiarować wasze-mu
najbliższemu gdyby znajdo
wał się w szeregach Napewno po
zadane będą bardzo — ciepła bie
flizna i odzież nadająca się do uży
tku żołnierskiego swetry rękawi-ce
szale skarpety chustki do no
sa gry szachy karty przybory
toaletowe dewocjonalja dobre
polskie słodycze niepsują
ce się ciasta suszone owoce su-che
wędliny czekolada konseiwy
oraz wszystkie przedmioty zapew-niające
żołnierzowi pewien kom-fort
Nie róbmy paczek kosztow-nych
Niech natomiast największa
ilość Żołnierzy paczki te otrzyma
V ™ — v j— — —
I 1TAN WSZEBOR g
i i i ' i
psm m rs&ffRMMrt Wffifid
Jane zwiedzał wszystkie stowarzyszenia Polaków w Powiślu Złoto
uskim a nawet jeździł na śląsk chcąc przyjrzeć się piacy starszych i
doświodczonych SDoleczmków
— Przecież jest około półtora miljona Polaków w Rzeszy Niemiec-kiej
organizacyjne ma trudne warunki to
więc choć prawda życie
jednane przy takiej 'liczbie Polaków mogłoby się ono lepiej rozwijać
- dzielił "ię swymi spostrzeżeniami z Barczewskim
— Masz słuszność mój drogi Pomijając juz to że wogóle jako na-ród
słowiański jesteśmy do organizowania się trudni występują jak
zresztą wszędzie ambicje i ambicyjki różnych osób
— Jak się słyszy narzekania poszczególnych ludzi wzajemne oskarżę
nia się działaczy jak się patrzy na bezprodukcyjne tracenie czasu to
meże człowieka ogarnąć niechęć Nie zdążyłem wejsc napraw-dę
do pracy a juz mi ją obrzydzają — skarżył się Janek
tylko jesteśmy ludźmi i to cza-sem
- Tym nie zniechęcaj się Wszvscy
oardzo słabymi Wy młodzi pełni zapału nie powinniście zrazac
się przeciwnościami Choć obecne warunki ciężkie i trudne ale coz z
tego Nic możemy biadać załamywać rąk jak bezsilne istoty ale wal
1 czyć mężnie o
z
uraz
książki
jeszcze
Iza pojechała do Bawarji Od dziecka spędzała pewien okres czasu
w pobliżu Eths1 gdzie rodzice jej mieli willę
Etnal to niewielka miejscowość w Bawarji górnej pomiędzy pięk- -
: t„-- ł ( win aurami jmi iu inlo"l"nr' 7Viiiinwnnv nr7P7 EenedvktvnÓW W XIV # —j i
XVIII wieku odbudowany w stylu roko-kowym
a:c(u w stylu gotyckim a w
W klasztoizc znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej wy-konany
w XIV wieku Klasztor ów zdumiewa swym niepowszednim
osoba niewierząca powiedziała o nim:'Dła pifKntm Jedna z tuiystck
leo cudownego kościoła uwierzyłabym w Bosa"
Wokoło góiy i urocze doliny Ciszę mącą jedynie klasztorne dzwony
iub szmery górskich potoków Nigdzie Iza nie zaznała takiej kojącej
mży jak tutaj Rozmyślała o swej podróży na Mazury tęskniła za Jan
kiLin Ten 'Janek — to marzyciel nieszczęśliwy potrzebujący tak bar-dzo
serca Przywiązała się do niego gdy był u nich w domu a nawet
mjslaia że go kocha Te dziecinne zwierzenia Ale czas zacierał wszy
slko powoli Coś ją jednak do Janka zawsze ciągnęło Tłumaczyła to
przyjaźnią Teraz po kilku latach niewidzenia gdy znowu go spotka-ła
coś dziwnego z nią się działo Jakby ktoś zdzierał zasłonę ze skryto-ś- ci
Łcrca Pod tą zasłoną tliło się zawsze uczucie które teraz wybuchło
całą rila
— Jakiż ten Janek inny od tego jej świata snobów patrzących na
człowieka nie pod kątem jego wartości wewnętrznych ale ciężaru po-siadanego
złota
Czuła zawsze niesmak do komedji towarzyskiej tęskniła natomiast
i
1 2o prostoty i prawdy Jakaś siła ciągnęła ją do Janka bo w jego duszy
_ _ I to t t InnlirliM! nni J sercu odnajdywała żywy oddzwięKswycn mysu jego hicuiui
tytułami nikt nie przekupi!
WiF~fT~ri~aln f7aw0 rnrrhoriza s -S-- ice -ich l0SV — Janek KOCha SIC W lej
kochaćl On — albo żaden Upłynęło sporo czasu
choć to jej szaleństwem — napisała mu szczerze o swycn
czuciach
Łłowa listu tchnęły miłością niby wonią kwiatów
" 'W poszumie górskich potoków w szeleście potężnych drzew
w tęsknym zawodzeniu wiatru — szukam Twego Nieraz zdaje
mi S'C że jesteś blisko mnie Zamykam wtedy by nie rozprysła
£ię Zdaje mi się że gładzisz' lekko moje włosy ale to tylko
lekki podmuch wiatru co pieszczotą spływa na korony drzew na mą
&oję Tu wśród gór z których płynie jakiś czar nic dający się okres-ie
żadnymi słowy ciągle myślę o TobieŁ bo kocham Cię Janku To
szaleństwo Wiem Między nami zapora niczym
łam ale pragnę byśmy byli między sobą szczerzy Kocham Ljest
rai i tym dobrze i źle ale proszę Boga żeby mi tą miłością było lyl- -
—— fr -ł-- rf „- w- " 7--t'- ™
J-- r y " Tg-rga--
- jłu ax - „£- -
"ZWIĄZKOBTECLBTOPADCNOyEMBiaKJt--iiaJU- Ł
asowa rsycnuoza na wyspie
Greckiej'
Należąca obecnie do Grecji wy
spa Naxos jest widownią niesły- -
chanie ciekawjch pod względem tego należy szukać w e- -
psychologicznym zjawisk mają- -
Można je wysyłać zaiówno indy
widualnie dla jednego żołnierza"
jak i zbiorowo dla kuku lub dla
całych Ofiarodawca mo
ze paczkę wskazująca
dla polskiego lotnika ma-- j
rynarza sapera żołnierza z
czy broni pancernej Nada
to podarunkowi piętno bardziej
osobiste W każdej jednak paczce
zarówno zbiorowej i
alnej niech będzie serdeczny list
ofiarodawcy do żołnierza Polskie
go z opłatkiem i życzeniami Na
Gwiazdkę dla żołnierzy można
wniez dary
za które światowy Związek Poja-kó- w
z Zagranicy w porozumieniu
z Polskimi Władzami
zakupi podaiunki na miejscu
I w tym jednak
mogą być nie tylko po-szczególne
Polki Polacy ale tak
ze organizacje i instytucje polskie
za granicą
Zgodnie z piośbą Polskich
Władz Wojskowych podarunki jn
dywidualne zbiorowe
należy na adies:
General of Polish Anny
Sztab Główny Armji Polskiej
Darów)
LONDON S W I
43 Buckingham Pałace
Hotel Rubens
Dary pieniężne w czekach banko
wych lub w walutach kierować na
na adres światowego Związ-ku
Polaków z Zagranicy World
Loague of Poles Abroad
London S W 1 53 Princess Gate
-- ftyajgM
i ?
cych źródło w masowej sugestji "
mieszkańców
I zjawiska
oddziałów
I
i
i
poce gdy wyspa z rak
przeszła do Grecji
Wówczas miasteczek
i wsi Koronos Skado i Komaiki
mieli dziwne sny w których
się im skbbieta w bieli
zaznaczyć że swą prze- - wieś Amomasis jako
znaczą
pie-choty
jak indywidu
ró
przesyłać pieniężne
wypadku
nadsyłać
Staff
(Wydział
ENGLAND
Road
leży
psychozie Powodów
tureckich
uka-zywała
miejsce w którym uKryiy jest o-br- az
Matki Boskiej pędzla święte
go Łukasza Poszukiwania wpraw
dzie nie dały żadnych lezultatów
ale widzenia trwały nadal Poza-te- m
wielu włościan wpadało w
ekstazę w biały dzień podczas pra
cy w polu i wówczas również ioz-mawi- ali
oni z ową biało ubraną
kobietą W roku 183G niektóizy ja
snowidzący otrzymali objawienie
ze obraz znajdzie się w dniu Zwia
stowama 25-g- o marca'
Owego dnia do wsi Amomaxis
ściągnęły z całej Grecji tysiączne
tłumy wszyscy oczeki-wali
zjawienia się tajemniczej ko-biety
zamiast jej jednak ujrzano
młodego pasterza Jana Manguio-ro- s
który poruszając się jak we
śnie wszedł do wykopanej studni
skąd wyniósł trzy obrazy: Maiji
Panny Chrystusa i Jana Chizcicic
la Rzecz piosta że wszyscy obce
ni wpadli w istny stan religijny
wobec ziszczenia się przepowiedni
Radość jednalc trwała krótko te
go samego roku bowiem obrazy zo
stały skiadziono I znów zaczęły
się wizje i sny prorocze tym ra-zem
jednak doznawali ich tylko
dwaj pasterzo Khiistodoulou
Manolas Tradycja mówi że mieli
oni dar jasnowidzenia i przepowia
dania wypadków przyszłych Tak
naprzykład przepowiedzieli wojnę
światową
ko dobrze bym Cię kochała z dala Wiem ze me może być inaczej
Badany przyjaciółmi Napisz czasem do mnie parę słów Pragnę oy
dusze Ta wycieczka na Mazury
czasem poiozmawiały z sobą nasze
niej pozostaną mi na cale
— to najpiękniejsze chwile Wspomnienia z
życie vł" _ y % _ "iŁjqr U
rozrzewnieniem Zdawalosmu się chwycą
t Janek czyTal z
jego serce w obie dłonie ściskał mocno Myślałczemu marnują
sij takie piękne uczucia
Ziraz pospieszył z odpowiedzią t -
Wieiz mi że jesteś 'godna najpiękniejszych myśli luczuc ale ko-cham
tym dzieli nas narodowość Jesteś Niemką przed
inną - a przy
którą chylę czoło Piyjaźń Twoja jest dla mnie pięknym daiem i ?a-szczyt- em
Jake mi smutno Izo ze nic mogę Ci dać to czegoś godna i
co chciałbym Ci ofiaiować Tobie winienem wiele"
'
Upłynął długi czas a Krysia nie miała od Janka 'żadnej wiadomości
Nic pisała bo przyrzekła matce I on dotrzymał przyrzeczenia Nawet
niefpożofcnała się z nim Rozstali się nie wiedząc że następnego dnia
juz się nie zobaczą Bowiem matka po wyjeździe Janka odwołała ją
do domu 1
Od matki dowiedziała się o jej rozmowie z nim przed wyjazdem
Bolała — Jakże można było postąpić tak bez serca
Co to za okropny był dzień powrotu do Olszówki! r Nigdy jeszcze
Krycia nie widziała matki takiej zagniewanej ale mimo to najspo-kojniej
'oznajmiła ze kocha Janka i za kogo innego za mąz nie wyjdzie
— Tuz ja się postaram żeby ta niefortunna miłość wywietrzyła ci
z głowy — odpowiedziała na to Załęska
— O to się nigdy mamusi nie uda! _ zawołał Krysia A w jej gło-wie
wyczuw ało się mcc woli i stanowczość
Ileż łez wylała tegoż dnia w swoim pokoju!
Od tej pory była zamyślona bez humoru i w rozterce Miała do wy-bo- iu
matkę lub Miłości swej do Janka nie wyrzekłaby się ni-rrr- K-alP
i matkę kochała Mogłaby swą tęsknotę i zal ukoić uciec z
dorru ale tego nie robiłaby głównie ze względu na ojca Czuła coraz
większy zal do matki Bo przecież ona powinna ją nujii-jjit:- j uuiuuuct
A było inaczej W sercu dziewczęcym rodził się dla niej jakiś dziwny
chłód
fcie potrafiła być tak serćceną jak dawniej Zamknęła się w sobie
70 swą tęsknotą żalem '
Jedynie ojciec potrafił Krysię zrozumieć
IiUka wciąż ją śledziła i za wszelką cenę pragnęła rozerwać zt-sl- o
jeździła z nią do Warszawy albo do krewnych i znajomych w oko
]ic Młodzi ludzie nie wiedzieli czym wytłumaczyć zmianę w uspo-soocm- u
Krysi która stała się małomówną i smutną Wielbicieli od
prawiała z niechęcią nie szczędząc im ciętych slow u ne mogia uni-kała
zabaw i szukała samotności Najlepiej czuła się w dqmu Jeźd7i-ł- a
często konno i to było dla niej największą rozrywką Tu wśród ro-Gznn- ych
pół i łąk oddychała najswobodniej mogła mi-lio- nc
piękne chwile przeżyte godziny szczęścia
lak chciała kochać i być kochaną!
A gdy nadeszła upragniona chwila ziściły się najgorętsze pragnie- -
js matka jej wszystko w sercu stłumić
Okropne! — Ale nigdy nie zapomni Czasem wierzyła w jakiś cud
że wszystko będzie dobrze i Bóg połączy ją z Jankiem na zawsze Mo
dliła się gorąco Ale potem gdy wszystko na trzeźwo rozwazaia ogdr
niala ją beznadziejność i taki przeogromny smutek że rady sobie z
nim dać nie mogła
Załęski nie przypuszczał że "żona wykaże lak silny opór Żal mu by--
b Krysi Gdyby tylko od mego zależało nie sprzeciwiamy się zupei
1 _!_ _::_j__i_„i_: „~:„„i „
Polce Wiedziała o tym że zarazemczuła teraz że tylko jego zdolna jest 51Ł Wioząc co azieje się z corm nyunUu u - uim fe--
ale aopiero teraz — i aięsKą oyia w uaiajm ciągu jmuujeou wj- - v _ „w
wydałotsię u
głosu
oczy
wizja
i
nieprzebyta Milczą
z
Wojskowy-mi
ofiaro-dawcami
mieszkańcy
wiernych'
jakbyWos
i
Janka
i
wspominać
i
kazała zapomnieć!
dziewczyna zapomni Gdy poruszał ową sprawę odpowiadała z nie
chęcią:
Ja juz wszystko załatwiłam Nie ma o czym wspominać"
Ładnie załatwiłaś Pamiętaj żebyś dziecko nie skrzywdziła
Co za niedorzeczności opowiadasz! Ja — matka czyż mogłabjm
własne dziecko skrzywdzić — Z czasem wywietrzeje Krysi z
g'owy ten przechwalony przez was wszystkich Janek 'Pragnę jej do-bra
Widzisz że to niełatwe A Janek dobry i porządnytchlopak
Ale to nie dla Krysi mąż Nie odpowiadają sobiepod wieloma
v7ględami r
Tymczasem Krysia odbywała długie piesze wycieczki na" przełaj w
pole do lasu jeździła często konno i to bardzo daleko nie dbając wie- -
Syn Manolasa również" był wiz
jonerem i niejako prorokiem swo
jej wsi Wzywał on wszystkich do
pracy nad odnalezieniem zaginio-nych
obrazów i sam do końca życia
(umaił w ioku 1925-ty- m) poświę-cał
się poszukiwaniom Nie znajdo
wał' jednak chętnych i cala trądy
cja miała już popaść w zapomnie-nie
gdy nagle przed pięcioma la
ty kilka osób pochodzących z tej
okolicy znów zaczęło mieć widzę
nia Tym razem nie byli to wieś-niacy
lecz inteligenci Kalaizym
Legaki uczennica gimnazjum w
Naxos spokrewniona z rodziną Ma
nolasów ujrzała we śnie jak mó
wiła świętą Annę która objaśni-ło
ja że szukane obrazy znajdują
się w tym samym domu w którym
ona sama mieszka Brat panienki
nauczyciel tego samego gimna-zjum
zawiadomił o lem właściciel
kę domu która przyznała się że i
stotnie posiada obraz Matki Bos-kiej
odpowiadający zaginionemu
nie zna jednak jego pochodzenia
Tej samej nocy pięciu mieszkań- -
cow wsi ivoronos na iaxus wi-działo"
we śnie świętą Annę któ
ra nakazała im przynieść ów o-br- az
Przeniesienie istotnie nastąpiło
ale nazajutiz rozpoczęły się róż-no
nadpizylodzone zjawiska Tym
lazem wijoneiami były dzieci: —
trzech chłopców i dwie dziewczyn
ki Wszyscy w wieku 12-t- u lat o-powie- dzieli
swoim lodzicom żo wi
dzieli we śnie Matkę Boską Po-tem
wszyscy popadli w tians pod
cas klóicgo przepowiadali piy-szlo- ść
lozmawiali z niewidomemi
dla innych osobami i świętymi
Niebawem psychoza zaczęła ogar
niać coraz liczniejszych mieszkań
ców wioski Ojcowie icdzin star-sze
i młodsze gosposie podczas
piacy w domu czy w polu zapada
li nagle w sen i podczas snu mie
wali widzenia i objawienia
Obecnie G5-c- iu mieszkańców
wsi Koronos dotkniętych jest psy
chozą religijną Codzień zapadają
odnosił plrullrn
AYczesna
śnieg
j i i i — —'' —i --"— VftU(4 ffłyfTr
Rozkaz Główne
na 11-g- o
żołnierze odbudowana przed
dwudziestu-dw- u laty Polska zaję
la szybko poczesne miejsce w ro-dzinie
narodów Stała się znowu
podstawą lównowagi europejskiej
której zburzenie dało początek no
wej wojnie powszechnej i' dzieli
obecnie świat na chva wykluczają
ce się obozy Wynik ostateczny tej
wojny rozstizygnie o ttiumfie za-sad
chrześcijańskich sprawiedli-wości
i zasad w życiu międzynaro
ćowym Dzisiaj w szci egach wro
gów obok Hitlera spotykamy Mus
soliniego Nasza brygada karpac-ka
stojąca w Egipcie i my tutaj w
Londynie zaznaliśmy już bombar
dowania jego lotnictwa Jutro —
przyjdzie do starcia wręcz pomię
dzy nami a wojskami dyktatora
jizymskiego żołnieiz polski spro
wokowany niegodnym tradycji i
historji Włoch stanowiskiem rzą-du
włoskiego wypełni wtedy chlu
Lnie swój obowiązek wiedząc że
bioni przez to wspólnej sprawy
ludzkości Żołniei7c! W chwili "o-be-cnej
więcej niż kiedykolwiek
możemy wierzyć w zwycięstwo
Jego nowymi czynnikami są: nie-oczekiwany
dla najeźdźcy opór
zbrojny naiodu gieckiego oraz1
wybór Rooseyclta na" stanowisko
oni w U ans zbiorowy podczas któ
rego lozmawiają ze świętymi i
przepowiadają przyszłe wypadki
Z całej Grecji do Koronos przy-bywa
coraz więcej pielgrzymów
co wytwarza niebezpieczeństwo
przeniesienia sugestji na inne czę
ści kraju Objawami lemi zainte
resowali się oczywiście lekarze —
jok dotychczas jednak nauka o-kaz- ała
się bezsilna wobec zbioro-wej
manji religijnej
y :ntn winllrt rlO
Ic o swe zdrowie Wiacała zmęczona zgrzana wapummund "" -
była zima tego roku Już od wszysiKicn swięiy ru
'Tvrvsiii ieździła na saneczkach Przeziębilasię! nabawilasię cięzj
kiej choroby
Smutny i przygnębiający był nastrój w Olszówce Zalescy zmartwić
n czuwali przy łóżku córki
Przez okna pokoju zaglądały ośnieżone drewa parku lub czasem
słońce co zdołało się przekraść przez chmury dolatywały pos7timy
wiatiu i świcigot głodnych zmarzniętych wióbli
Przyjechał Jurek Wyięczał w gospodarstwie ojca który tak był
przejęty chorobą Krysi że o wsystkim zapomniał
Zaleska czuwała przy córce w dzień i w nocy Nigdy nic okazywała
jej tyle miłości Była pełna niepokoju
Krysia gorączkowała Zrywała się niespokojnie wyciągała rcce jak
by czegoś szukała uśmiechała się to znowu rozglądała trwożliwie wy
mawiała jakieś niezrozumiałe wyrazy
— Janku — często szeptały pobladło spiecone gorączką usta
Zaleska nie mogła znieść że Krysia cierpi nie tylko z powodu cho-roby
Jakby się w niej coś załamywało Przechodziły refleksje że z
córką postąpiła zbyt suiowo Słysząc jak Krysia przyzywa Janka
wzdrygala się Chciałaby spełnić każde życzenie choicj ale to — takie
trudne W duchu jednak przyizekała że ustosunkuje się inaczej
do Krysi i Janka fiylc tylko córka była zdrowa Miała wyrzuty sumie
nia za swe dotychczasowe postępowanie Czuła się wielce niescęśli
wa
Jurek słysząc imię Janka często wymawiane przez siostrę postano-wił
rozmówić się z matka
— Mamusiu ja do tej pory do spraw Krysi zupełnie się niemicsa
km Ale widzę że opór twój nic tu nie pomoże Błagam cię zmień swe
zdanie Mozę to być dla Krysi ratunkiem Wiesz dobrze że i ja nie lu-biłem
Janka ale poznawszy go bliej pokochałem jak rodonego bra
ta A ty uprzedziłaś się do niego
— Boże wy mnie nic chcecie zroumieć Jak mnie męczycie! Czy ja
złe życę Krysi? _ Więc jeżeli jej dobrze życzysz to chyba nie chcesz stanąć na dro
dze do jej szczęścia
— Zastanów się że należy inaczej jak dotąd postępować — dorzucił
_!- - I71I1 mUn nUnn nl1 I fKlnnlm Vfl C nmillniffl
Na twarzy Zaleskiej ukazały się łzy
— Tak ale trudno na to zgodzić się ciężko postępować wbrew włas-nemu
przekonaniu Róbcie jednak co chcecie Nie mam siły opierać się
dhażej
— Napiszę do Barczewskiego by pr7yjcchał z Jankiem — odpowie-dział
ucieszony Załęski
jurek zaraz pobiegł do pokoju Krysi chcąc jej jak najprędzej oznaj
m'ć radosną nowinę
— Krysiu wiesz pewno niedługo Janek tu przyjedzie
Na twarzy chorej ogromne zdziwienie t
— A mamusia?
— Matka zgodziła się i ojciec napisze do Barczewskiego by przyje
chali
— Ale może Janek nie zechce
— O nie martw się Napewno niedługo tu będzie
Uśmiech radości i szczęścia opromienił twarz dziewczyny
Odtąd w Olszówce jakoś weselej Krysia jakby czuła się lepiej Sto
unek jej do matki stał się czuły serdeczny
Janek pracował niestrudzenie Mało zaglądał do świdrów które by
y daleko od terenu jego pracy To też "groska" do niego i Barczewski?
go miała pretensje i często powtarzała z żalem:
— "On juz tera nienas"
Janek stykająctsię wciąż z ludem i nieraz w podróży nocując w
hłopskiej chacie gdzie go zawsze przyjmowano gościnnje porówny-wał
'ud mazurski polskim — Jakie są m'ędzy nimi różnice — Wła-ściwie
tak jeden jak i drugi mówią gwarą — Mazury z domieszką" ger-manizm- ów Jednakże między sobą porozumiewają sie 'doskonale Chłori
polski nie wytworzył kultury swoistej Przyjął raczej kulturę sźlache- -
cką Tymczasem Mazury ulegli wyraźnemu wpływowi chłopskiej kul
tury niunnucriuj
Dla Janka każdy dzień był dniem pracy — nJtwetświeto Ćałps7czf
ście że pracował dla kraju i miał jakiś cel w życiu "bo inaczej byłoby
żyć ciężko — Myśli o Krysi nic dawały smu spokoju' "
t
r WKI "-t1-
T
ny wuuLa
listopada
prezydenta Stanów Zjednoczo-nych
przekreśla to wszystkie ra
chuby Niemiec na kompromis '1 u
pragniony przez nich "pokój Uni-cestwi
również wkrótce chwilowp
sukcesy na moizu którymi Nicm
cy chełpią się w ostatnich tygod jji
niach Musza one" przyjąć wojnę
długotrwała narzuconą im przez
Wielką Biytanję która zakoYiczy
się ich niechybną klęską podo-bnie
jak w roku 1918 Hartujmy
więc wolę do walki umacniajmy
silę wytrwcnia Idźmy dalej soli- -
daini i pewni ostatecznego trlum"
fu ku wolnej Polsce która będzie
zaraz wielką i sprawiedliwą"
Z okazji rocznicy 11 listopada
Piezydent Raczkiewicz wygłosił
w radjo londyńskim następująco
przemówienie1
"Obywatele Rzeczypospolitej!
W ogniu walki obchodzimy dziś
dwudziesta drugą locznicę odzys
kania niepodległości Piowadzila
nas ku niej droga krzyżowa cicr
pień i ofiar diotja bohaterskich
poiywow powstańczych uiogaj
zbiojnych czynów Legjonów
sudskiogo polskiej siły zbiojnej
IttWBB
na wschodzie tumji Hallera A
gdy nadszedł 11 listopada 1918
powstał cały naród i ziucif sic
bie więzy niewoli W ą pamiętną
locznicę tnie cliogą dla każdego
Polaka myśl i serce moje żywiej
1 mocniej zwiacają się ku wam f la
czą się z wami Rodacy Uginacie
się pod bizemicnirm prześlado-wań
i udicczeń Popi ze łańcuch
przemyślnych okiucieńslw i zbiod
ni dokonywanych na żywym ciclo
naiodu wrogowie usiłują znisz-czyć
nas i wykicślić z kaily Euro-py
Ale już n'ieiaz w dziejach ną
szych wiogowie1 przeliczyli się
mniemając że zdołają zabić nas
Kiew męCenników naiodu slawn
li się awse posiewem1 nowych
holialciów I disiaj niewola i tri
giczne pizeżycia wzmacniają tyl- -
nnsznwnlrAualkit-iżd- o ostnłecz"
nego zwycięstwa xą mysią owia
ny Rząd Rzeczypospolitej Polslciej
w harmonijnej współpracy z Rada
naiodową wszystkie wysiłki po-święca
tworzenie armji pol-- '
sk'iej walczącej razem z Aljahla- -
mi i Armja nas7a wzrasta stale
-- r
przez napływ lodaków z różnych
słron świata Jak we Fiancji Nor
wegji tak i ziemi Wielkiej' Bry
tanji wojsko polskie kierowane
prcz Naczelnego Wodzą Gen Si-koskie- go
krwawym truclie i
znoju zdobywa swo wawrzyny dn
wieńca swej chwały
żołnierz Polski stal się głów-nym
orędownikiem Sprawy Pol-skiej
świecie Lotnictwo nasze
yyskało sobie ogólne uznanie i po
dziw a marynarze nasi wznieśli
wysoko i dumnie banderę polską
moizach świata
Wielki patrjota naszi Ignacy'' Pa
dprewski mimo sędziwego %feku
nie zawahał się wyjechać do 'Stan
Zjcdn by tam po laz drugi)
przełomowych dla naszej Ojczyz-ny
chwilach stać się jej niestru-dzonym'
rzecznikiem Patrzymy z
ISPrr
wiarą niezachwianą przyszłość
z wiarą w zwycięstwo kultury nad
barbarzyństwem NiemicclW pla
nom panowania nad światem prze
ciwstawimy przebudowę świata o
partą zasadach wolności i rów
rości narodów Sprawiedliwoś
społccnej nakarcy etyki
chrześcijańskiej tak w £viiu 'pań
stwowym jak i współżyciu naro-dów
Premawiam 'do was Roda
cy z kraju o wicłkfej tradycji w
którym przy szc7erym umiłowa-niu
demokracji panuje suiowa dy
scyplina społeczna Jesteśmy pełni
podziwu dla wysokich wartości
niiodu angielskiego dla jego mę-stwa
i wytrwałości w walce Sto-lica
W Biylanji staje się żywym
przykładem bohaterstwa podo-bnie
jak rycerska Wars7awa Sto
imy wszyscy posterunku z
wiarą" ie każdy dzień walki zbli'
ża nas do ostatecznego zwycię
siwa do chwili gdy ziemi oj- -
czystej znowu wolnej tak 'jak
pamiętnym tdniu HJisHopądaza
brzmi radosne Tc Dcum NiecH" ży f je Rzeczpospolita Polska!"
aa
jii
AŁ
i 'li "
„ _ J T i ! iH'! 1(1 ł
Vn '7
na
na
w
na
na
w
w
na
na
ci na
tu na
na
i1
v}
!M
Ml
f J =
n i ii'ii u 'iii i ii ii i i' i
i m iii -- im - n n r -- iit nrrii i m i - -
_-r-u
m n — — i 5ggggc&3S tf + fffSjjMfhiWCm-imiWif- - 4t&~ rc Jl 'i' ' t_ --t'tr1
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 24, 1940 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1940-11-24 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000225 |
Description
| Title | 000190b |
| OCR text | m ift IX ffi a'-- V !ya u! luj: r7! tU: toaWtiwtfwtoM mjŁimtoJi4vi&mnivit HHHSKEHKHKS355S jivmim ItriMiiłirurgMliliii ifraaimir r t- VJBf TS&ZZ ygf 'pr ''"yTTr 'r'wyiP- !- 3f-vitiu'iw- 'fy -- - —i—— — - ~""""'"--'''-"l"""- ra iirft-c-a~ i __ p"- - "' Jśf-Hf-w i ijio -- jw yj LstJkjK"' & £ %%-- t D Gwiazdkę Dla Z ppEZWA ZWIĄZKU POLAKÓW Z ZAGRANICY jODACY Z ZAGRANIC! prugie już skolei święta Boze-- o Narodzenia spędzać będzie -- z żołnierz poza granicami Oj- - jyzny drugie a'ni jo ercu każdego Polaka zdała od bli Uch pelne niepokoju o Kraj i Kodzmy Zeszłoroczne Boże Naro fcenie choć tak bolesne po wrze-snio- w ej wojnie pełne były nadziei y rychły powrót do Ojczyzny Dzisiaj żołnierz Polski w Wielk-iej Brytanji rozumie że na rados „y moment powrotu do Kraju trzeba będzie czekać dłużej Mozę rok może dwa Wie ze ani w te może i w następne święta nie siadzie we własnym domu do t-ałe- go stołu wigilijnego że nikt jjego lodziny nie przełamie się z nim opiaiK-ie- m u icm uiug-iu- j u- - scby matki żony siostry czy na rzeczonej nie zapali mu zielonej Choinki Od Was w dużej mierze Pola cy z zagianic zależy jakie będą pooroczne święta Armji Polskiej v Wielkiej Brytanji Niech wiec dzięki Wam Roda ty z za Oceanu w Dzień Wigilij ny i Święta Bożego Narodzenia święta braterstwa miłości i na-dziei Żołnierz msz Lotnik i Ma-nna- rz nie czuje sie samotny — Niech wie c skoio wojna go rzuc-iła daleko od domu i od swoich ęa na świecie szerokim miljony Polaków którzy myślą o nim ser decznie którzy dziewa z nini myśli i pragnienia Niech wie że w dniu tm biatnia dłoń Rodaka z zagra niey poda mu opłatek z serdeczn-ym życzeniem W ioku ubiegłym światowy Zwiazek Polaków z Zagiranicy zwrócił się z wezwaniem do Polo nji Zagranicznej o zorganizowa lepsze jutio 1 ? i nu omierzy roi ffl ŚWIATOWEGO nie gwiazdki dla naszych żołnie-rzy Na życzenie Polskich Władz Wojskowych światowy Związek Polaków z Zagranicy apel ten po nawia i w tym roku Zwracamy się więc do wszystkich Naczelnych Organizacji Terenowi eh do szkół polskich i drużyn harcerskich do icdzin polskich w świecie do mło-dych i starych gorąca prośbą o Gwiazdkę dla Naszej Armji Niech kiedy pod pizyjaznym ale obcym niebem Wielkiej Brytanji zapło-nie Betlejemska Gwiazda kiedy w obozach Szkocji żołnierz nasz z swym Wodzem Naczelnym Generałem Władysławem Sikor-skim i swymi dowódcami zasiądzie do stołu wigilijnego niech wów-czas pod żołnierską choinką znaj dzie się dla każdego kto nosi mun dur polski skromny upominek od Was Rodacy z za Oceanu Znając Wasz entuzjazm i miłość dla Ar-mji Polskiej wiemy ze nie będzie totrudne Uszczuplone są obecnie szeiegi naszej Armji a liczba Was Rodacy idzie w miljony A więc Ojcze Matko Bracie Siostro Polacy i Polki pomyślcin co chcielibyście ofiarować wasze-mu najbliższemu gdyby znajdo wał się w szeregach Napewno po zadane będą bardzo — ciepła bie flizna i odzież nadająca się do uży tku żołnierskiego swetry rękawi-ce szale skarpety chustki do no sa gry szachy karty przybory toaletowe dewocjonalja dobre polskie słodycze niepsują ce się ciasta suszone owoce su-che wędliny czekolada konseiwy oraz wszystkie przedmioty zapew-niające żołnierzowi pewien kom-fort Nie róbmy paczek kosztow-nych Niech natomiast największa ilość Żołnierzy paczki te otrzyma V ™ — v j— — — I 1TAN WSZEBOR g i i i ' i psm m rs&ffRMMrt Wffifid Jane zwiedzał wszystkie stowarzyszenia Polaków w Powiślu Złoto uskim a nawet jeździł na śląsk chcąc przyjrzeć się piacy starszych i doświodczonych SDoleczmków — Przecież jest około półtora miljona Polaków w Rzeszy Niemiec-kiej organizacyjne ma trudne warunki to więc choć prawda życie jednane przy takiej 'liczbie Polaków mogłoby się ono lepiej rozwijać - dzielił "ię swymi spostrzeżeniami z Barczewskim — Masz słuszność mój drogi Pomijając juz to że wogóle jako na-ród słowiański jesteśmy do organizowania się trudni występują jak zresztą wszędzie ambicje i ambicyjki różnych osób — Jak się słyszy narzekania poszczególnych ludzi wzajemne oskarżę nia się działaczy jak się patrzy na bezprodukcyjne tracenie czasu to meże człowieka ogarnąć niechęć Nie zdążyłem wejsc napraw-dę do pracy a juz mi ją obrzydzają — skarżył się Janek tylko jesteśmy ludźmi i to cza-sem - Tym nie zniechęcaj się Wszvscy oardzo słabymi Wy młodzi pełni zapału nie powinniście zrazac się przeciwnościami Choć obecne warunki ciężkie i trudne ale coz z tego Nic możemy biadać załamywać rąk jak bezsilne istoty ale wal 1 czyć mężnie o z uraz książki jeszcze Iza pojechała do Bawarji Od dziecka spędzała pewien okres czasu w pobliżu Eths1 gdzie rodzice jej mieli willę Etnal to niewielka miejscowość w Bawarji górnej pomiędzy pięk- - : t„-- ł ( win aurami jmi iu inlo"l"nr' 7Viiiinwnnv nr7P7 EenedvktvnÓW W XIV # —j i XVIII wieku odbudowany w stylu roko-kowym a:c(u w stylu gotyckim a w W klasztoizc znajduje się cudowny obraz Matki Boskiej wy-konany w XIV wieku Klasztor ów zdumiewa swym niepowszednim osoba niewierząca powiedziała o nim:'Dła pifKntm Jedna z tuiystck leo cudownego kościoła uwierzyłabym w Bosa" Wokoło góiy i urocze doliny Ciszę mącą jedynie klasztorne dzwony iub szmery górskich potoków Nigdzie Iza nie zaznała takiej kojącej mży jak tutaj Rozmyślała o swej podróży na Mazury tęskniła za Jan kiLin Ten 'Janek — to marzyciel nieszczęśliwy potrzebujący tak bar-dzo serca Przywiązała się do niego gdy był u nich w domu a nawet mjslaia że go kocha Te dziecinne zwierzenia Ale czas zacierał wszy slko powoli Coś ją jednak do Janka zawsze ciągnęło Tłumaczyła to przyjaźnią Teraz po kilku latach niewidzenia gdy znowu go spotka-ła coś dziwnego z nią się działo Jakby ktoś zdzierał zasłonę ze skryto-ś- ci Łcrca Pod tą zasłoną tliło się zawsze uczucie które teraz wybuchło całą rila — Jakiż ten Janek inny od tego jej świata snobów patrzących na człowieka nie pod kątem jego wartości wewnętrznych ale ciężaru po-siadanego złota Czuła zawsze niesmak do komedji towarzyskiej tęskniła natomiast i 1 2o prostoty i prawdy Jakaś siła ciągnęła ją do Janka bo w jego duszy _ _ I to t t InnlirliM! nni J sercu odnajdywała żywy oddzwięKswycn mysu jego hicuiui tytułami nikt nie przekupi! WiF~fT~ri~aln f7aw0 rnrrhoriza s -S-- ice -ich l0SV — Janek KOCha SIC W lej kochaćl On — albo żaden Upłynęło sporo czasu choć to jej szaleństwem — napisała mu szczerze o swycn czuciach Łłowa listu tchnęły miłością niby wonią kwiatów " 'W poszumie górskich potoków w szeleście potężnych drzew w tęsknym zawodzeniu wiatru — szukam Twego Nieraz zdaje mi S'C że jesteś blisko mnie Zamykam wtedy by nie rozprysła £ię Zdaje mi się że gładzisz' lekko moje włosy ale to tylko lekki podmuch wiatru co pieszczotą spływa na korony drzew na mą &oję Tu wśród gór z których płynie jakiś czar nic dający się okres-ie żadnymi słowy ciągle myślę o TobieŁ bo kocham Cię Janku To szaleństwo Wiem Między nami zapora niczym łam ale pragnę byśmy byli między sobą szczerzy Kocham Ljest rai i tym dobrze i źle ale proszę Boga żeby mi tą miłością było lyl- - —— fr -ł-- rf „- w- " 7--t'- ™ J-- r y " Tg-rga-- - jłu ax - „£- - "ZWIĄZKOBTECLBTOPADCNOyEMBiaKJt--iiaJU- Ł asowa rsycnuoza na wyspie Greckiej' Należąca obecnie do Grecji wy spa Naxos jest widownią niesły- - chanie ciekawjch pod względem tego należy szukać w e- - psychologicznym zjawisk mają- - Można je wysyłać zaiówno indy widualnie dla jednego żołnierza" jak i zbiorowo dla kuku lub dla całych Ofiarodawca mo ze paczkę wskazująca dla polskiego lotnika ma-- j rynarza sapera żołnierza z czy broni pancernej Nada to podarunkowi piętno bardziej osobiste W każdej jednak paczce zarówno zbiorowej i alnej niech będzie serdeczny list ofiarodawcy do żołnierza Polskie go z opłatkiem i życzeniami Na Gwiazdkę dla żołnierzy można wniez dary za które światowy Związek Poja-kó- w z Zagranicy w porozumieniu z Polskimi Władzami zakupi podaiunki na miejscu I w tym jednak mogą być nie tylko po-szczególne Polki Polacy ale tak ze organizacje i instytucje polskie za granicą Zgodnie z piośbą Polskich Władz Wojskowych podarunki jn dywidualne zbiorowe należy na adies: General of Polish Anny Sztab Główny Armji Polskiej Darów) LONDON S W I 43 Buckingham Pałace Hotel Rubens Dary pieniężne w czekach banko wych lub w walutach kierować na na adres światowego Związ-ku Polaków z Zagranicy World Loague of Poles Abroad London S W 1 53 Princess Gate -- ftyajgM i ? cych źródło w masowej sugestji " mieszkańców I zjawiska oddziałów I i i poce gdy wyspa z rak przeszła do Grecji Wówczas miasteczek i wsi Koronos Skado i Komaiki mieli dziwne sny w których się im skbbieta w bieli zaznaczyć że swą prze- - wieś Amomasis jako znaczą pie-choty jak indywidu ró przesyłać pieniężne wypadku nadsyłać Staff (Wydział ENGLAND Road leży psychozie Powodów tureckich uka-zywała miejsce w którym uKryiy jest o-br- az Matki Boskiej pędzla święte go Łukasza Poszukiwania wpraw dzie nie dały żadnych lezultatów ale widzenia trwały nadal Poza-te- m wielu włościan wpadało w ekstazę w biały dzień podczas pra cy w polu i wówczas również ioz-mawi- ali oni z ową biało ubraną kobietą W roku 183G niektóizy ja snowidzący otrzymali objawienie ze obraz znajdzie się w dniu Zwia stowama 25-g- o marca' Owego dnia do wsi Amomaxis ściągnęły z całej Grecji tysiączne tłumy wszyscy oczeki-wali zjawienia się tajemniczej ko-biety zamiast jej jednak ujrzano młodego pasterza Jana Manguio-ro- s który poruszając się jak we śnie wszedł do wykopanej studni skąd wyniósł trzy obrazy: Maiji Panny Chrystusa i Jana Chizcicic la Rzecz piosta że wszyscy obce ni wpadli w istny stan religijny wobec ziszczenia się przepowiedni Radość jednalc trwała krótko te go samego roku bowiem obrazy zo stały skiadziono I znów zaczęły się wizje i sny prorocze tym ra-zem jednak doznawali ich tylko dwaj pasterzo Khiistodoulou Manolas Tradycja mówi że mieli oni dar jasnowidzenia i przepowia dania wypadków przyszłych Tak naprzykład przepowiedzieli wojnę światową ko dobrze bym Cię kochała z dala Wiem ze me może być inaczej Badany przyjaciółmi Napisz czasem do mnie parę słów Pragnę oy dusze Ta wycieczka na Mazury czasem poiozmawiały z sobą nasze niej pozostaną mi na cale — to najpiękniejsze chwile Wspomnienia z życie vł" _ y % _ "iŁjqr U rozrzewnieniem Zdawalosmu się chwycą t Janek czyTal z jego serce w obie dłonie ściskał mocno Myślałczemu marnują sij takie piękne uczucia Ziraz pospieszył z odpowiedzią t - Wieiz mi że jesteś 'godna najpiękniejszych myśli luczuc ale ko-cham tym dzieli nas narodowość Jesteś Niemką przed inną - a przy którą chylę czoło Piyjaźń Twoja jest dla mnie pięknym daiem i ?a-szczyt- em Jake mi smutno Izo ze nic mogę Ci dać to czegoś godna i co chciałbym Ci ofiaiować Tobie winienem wiele" ' Upłynął długi czas a Krysia nie miała od Janka 'żadnej wiadomości Nic pisała bo przyrzekła matce I on dotrzymał przyrzeczenia Nawet niefpożofcnała się z nim Rozstali się nie wiedząc że następnego dnia juz się nie zobaczą Bowiem matka po wyjeździe Janka odwołała ją do domu 1 Od matki dowiedziała się o jej rozmowie z nim przed wyjazdem Bolała — Jakże można było postąpić tak bez serca Co to za okropny był dzień powrotu do Olszówki! r Nigdy jeszcze Krycia nie widziała matki takiej zagniewanej ale mimo to najspo-kojniej 'oznajmiła ze kocha Janka i za kogo innego za mąz nie wyjdzie — Tuz ja się postaram żeby ta niefortunna miłość wywietrzyła ci z głowy — odpowiedziała na to Załęska — O to się nigdy mamusi nie uda! _ zawołał Krysia A w jej gło-wie wyczuw ało się mcc woli i stanowczość Ileż łez wylała tegoż dnia w swoim pokoju! Od tej pory była zamyślona bez humoru i w rozterce Miała do wy-bo- iu matkę lub Miłości swej do Janka nie wyrzekłaby się ni-rrr- K-alP i matkę kochała Mogłaby swą tęsknotę i zal ukoić uciec z dorru ale tego nie robiłaby głównie ze względu na ojca Czuła coraz większy zal do matki Bo przecież ona powinna ją nujii-jjit:- j uuiuuuct A było inaczej W sercu dziewczęcym rodził się dla niej jakiś dziwny chłód fcie potrafiła być tak serćceną jak dawniej Zamknęła się w sobie 70 swą tęsknotą żalem ' Jedynie ojciec potrafił Krysię zrozumieć IiUka wciąż ją śledziła i za wszelką cenę pragnęła rozerwać zt-sl- o jeździła z nią do Warszawy albo do krewnych i znajomych w oko ]ic Młodzi ludzie nie wiedzieli czym wytłumaczyć zmianę w uspo-soocm- u Krysi która stała się małomówną i smutną Wielbicieli od prawiała z niechęcią nie szczędząc im ciętych slow u ne mogia uni-kała zabaw i szukała samotności Najlepiej czuła się w dqmu Jeźd7i-ł- a często konno i to było dla niej największą rozrywką Tu wśród ro-Gznn- ych pół i łąk oddychała najswobodniej mogła mi-lio- nc piękne chwile przeżyte godziny szczęścia lak chciała kochać i być kochaną! A gdy nadeszła upragniona chwila ziściły się najgorętsze pragnie- - js matka jej wszystko w sercu stłumić Okropne! — Ale nigdy nie zapomni Czasem wierzyła w jakiś cud że wszystko będzie dobrze i Bóg połączy ją z Jankiem na zawsze Mo dliła się gorąco Ale potem gdy wszystko na trzeźwo rozwazaia ogdr niala ją beznadziejność i taki przeogromny smutek że rady sobie z nim dać nie mogła Załęski nie przypuszczał że "żona wykaże lak silny opór Żal mu by-- b Krysi Gdyby tylko od mego zależało nie sprzeciwiamy się zupei 1 _!_ _::_j__i_„i_: „~:„„i „ Polce Wiedziała o tym że zarazemczuła teraz że tylko jego zdolna jest 51Ł Wioząc co azieje się z corm nyunUu u - uim fe-- ale aopiero teraz — i aięsKą oyia w uaiajm ciągu jmuujeou wj- - v _ „w wydałotsię u głosu oczy wizja i nieprzebyta Milczą z Wojskowy-mi ofiaro-dawcami mieszkańcy wiernych' jakbyWos i Janka i wspominać i kazała zapomnieć! dziewczyna zapomni Gdy poruszał ową sprawę odpowiadała z nie chęcią: Ja juz wszystko załatwiłam Nie ma o czym wspominać" Ładnie załatwiłaś Pamiętaj żebyś dziecko nie skrzywdziła Co za niedorzeczności opowiadasz! Ja — matka czyż mogłabjm własne dziecko skrzywdzić — Z czasem wywietrzeje Krysi z g'owy ten przechwalony przez was wszystkich Janek 'Pragnę jej do-bra Widzisz że to niełatwe A Janek dobry i porządnytchlopak Ale to nie dla Krysi mąż Nie odpowiadają sobiepod wieloma v7ględami r Tymczasem Krysia odbywała długie piesze wycieczki na" przełaj w pole do lasu jeździła często konno i to bardzo daleko nie dbając wie- - Syn Manolasa również" był wiz jonerem i niejako prorokiem swo jej wsi Wzywał on wszystkich do pracy nad odnalezieniem zaginio-nych obrazów i sam do końca życia (umaił w ioku 1925-ty- m) poświę-cał się poszukiwaniom Nie znajdo wał' jednak chętnych i cala trądy cja miała już popaść w zapomnie-nie gdy nagle przed pięcioma la ty kilka osób pochodzących z tej okolicy znów zaczęło mieć widzę nia Tym razem nie byli to wieś-niacy lecz inteligenci Kalaizym Legaki uczennica gimnazjum w Naxos spokrewniona z rodziną Ma nolasów ujrzała we śnie jak mó wiła świętą Annę która objaśni-ło ja że szukane obrazy znajdują się w tym samym domu w którym ona sama mieszka Brat panienki nauczyciel tego samego gimna-zjum zawiadomił o lem właściciel kę domu która przyznała się że i stotnie posiada obraz Matki Bos-kiej odpowiadający zaginionemu nie zna jednak jego pochodzenia Tej samej nocy pięciu mieszkań- - cow wsi ivoronos na iaxus wi-działo" we śnie świętą Annę któ ra nakazała im przynieść ów o-br- az Przeniesienie istotnie nastąpiło ale nazajutiz rozpoczęły się róż-no nadpizylodzone zjawiska Tym lazem wijoneiami były dzieci: — trzech chłopców i dwie dziewczyn ki Wszyscy w wieku 12-t- u lat o-powie- dzieli swoim lodzicom żo wi dzieli we śnie Matkę Boską Po-tem wszyscy popadli w tians pod cas klóicgo przepowiadali piy-szlo- ść lozmawiali z niewidomemi dla innych osobami i świętymi Niebawem psychoza zaczęła ogar niać coraz liczniejszych mieszkań ców wioski Ojcowie icdzin star-sze i młodsze gosposie podczas piacy w domu czy w polu zapada li nagle w sen i podczas snu mie wali widzenia i objawienia Obecnie G5-c- iu mieszkańców wsi Koronos dotkniętych jest psy chozą religijną Codzień zapadają odnosił plrullrn AYczesna śnieg j i i i — —'' —i --"— VftU(4 ffłyfTr Rozkaz Główne na 11-g- o żołnierze odbudowana przed dwudziestu-dw- u laty Polska zaję la szybko poczesne miejsce w ro-dzinie narodów Stała się znowu podstawą lównowagi europejskiej której zburzenie dało początek no wej wojnie powszechnej i' dzieli obecnie świat na chva wykluczają ce się obozy Wynik ostateczny tej wojny rozstizygnie o ttiumfie za-sad chrześcijańskich sprawiedli-wości i zasad w życiu międzynaro ćowym Dzisiaj w szci egach wro gów obok Hitlera spotykamy Mus soliniego Nasza brygada karpac-ka stojąca w Egipcie i my tutaj w Londynie zaznaliśmy już bombar dowania jego lotnictwa Jutro — przyjdzie do starcia wręcz pomię dzy nami a wojskami dyktatora jizymskiego żołnieiz polski spro wokowany niegodnym tradycji i historji Włoch stanowiskiem rzą-du włoskiego wypełni wtedy chlu Lnie swój obowiązek wiedząc że bioni przez to wspólnej sprawy ludzkości Żołniei7c! W chwili "o-be-cnej więcej niż kiedykolwiek możemy wierzyć w zwycięstwo Jego nowymi czynnikami są: nie-oczekiwany dla najeźdźcy opór zbrojny naiodu gieckiego oraz1 wybór Rooseyclta na" stanowisko oni w U ans zbiorowy podczas któ rego lozmawiają ze świętymi i przepowiadają przyszłe wypadki Z całej Grecji do Koronos przy-bywa coraz więcej pielgrzymów co wytwarza niebezpieczeństwo przeniesienia sugestji na inne czę ści kraju Objawami lemi zainte resowali się oczywiście lekarze — jok dotychczas jednak nauka o-kaz- ała się bezsilna wobec zbioro-wej manji religijnej y :ntn winllrt rlO Ic o swe zdrowie Wiacała zmęczona zgrzana wapummund "" - była zima tego roku Już od wszysiKicn swięiy ru 'Tvrvsiii ieździła na saneczkach Przeziębilasię! nabawilasię cięzj kiej choroby Smutny i przygnębiający był nastrój w Olszówce Zalescy zmartwić n czuwali przy łóżku córki Przez okna pokoju zaglądały ośnieżone drewa parku lub czasem słońce co zdołało się przekraść przez chmury dolatywały pos7timy wiatiu i świcigot głodnych zmarzniętych wióbli Przyjechał Jurek Wyięczał w gospodarstwie ojca który tak był przejęty chorobą Krysi że o wsystkim zapomniał Zaleska czuwała przy córce w dzień i w nocy Nigdy nic okazywała jej tyle miłości Była pełna niepokoju Krysia gorączkowała Zrywała się niespokojnie wyciągała rcce jak by czegoś szukała uśmiechała się to znowu rozglądała trwożliwie wy mawiała jakieś niezrozumiałe wyrazy — Janku — często szeptały pobladło spiecone gorączką usta Zaleska nie mogła znieść że Krysia cierpi nie tylko z powodu cho-roby Jakby się w niej coś załamywało Przechodziły refleksje że z córką postąpiła zbyt suiowo Słysząc jak Krysia przyzywa Janka wzdrygala się Chciałaby spełnić każde życzenie choicj ale to — takie trudne W duchu jednak przyizekała że ustosunkuje się inaczej do Krysi i Janka fiylc tylko córka była zdrowa Miała wyrzuty sumie nia za swe dotychczasowe postępowanie Czuła się wielce niescęśli wa Jurek słysząc imię Janka często wymawiane przez siostrę postano-wił rozmówić się z matka — Mamusiu ja do tej pory do spraw Krysi zupełnie się niemicsa km Ale widzę że opór twój nic tu nie pomoże Błagam cię zmień swe zdanie Mozę to być dla Krysi ratunkiem Wiesz dobrze że i ja nie lu-biłem Janka ale poznawszy go bliej pokochałem jak rodonego bra ta A ty uprzedziłaś się do niego — Boże wy mnie nic chcecie zroumieć Jak mnie męczycie! Czy ja złe życę Krysi? _ Więc jeżeli jej dobrze życzysz to chyba nie chcesz stanąć na dro dze do jej szczęścia — Zastanów się że należy inaczej jak dotąd postępować — dorzucił _!- - I71I1 mUn nUnn nl1 I fKlnnlm Vfl C nmillniffl Na twarzy Zaleskiej ukazały się łzy — Tak ale trudno na to zgodzić się ciężko postępować wbrew włas-nemu przekonaniu Róbcie jednak co chcecie Nie mam siły opierać się dhażej — Napiszę do Barczewskiego by pr7yjcchał z Jankiem — odpowie-dział ucieszony Załęski jurek zaraz pobiegł do pokoju Krysi chcąc jej jak najprędzej oznaj m'ć radosną nowinę — Krysiu wiesz pewno niedługo Janek tu przyjedzie Na twarzy chorej ogromne zdziwienie t — A mamusia? — Matka zgodziła się i ojciec napisze do Barczewskiego by przyje chali — Ale może Janek nie zechce — O nie martw się Napewno niedługo tu będzie Uśmiech radości i szczęścia opromienił twarz dziewczyny Odtąd w Olszówce jakoś weselej Krysia jakby czuła się lepiej Sto unek jej do matki stał się czuły serdeczny Janek pracował niestrudzenie Mało zaglądał do świdrów które by y daleko od terenu jego pracy To też "groska" do niego i Barczewski? go miała pretensje i często powtarzała z żalem: — "On juz tera nienas" Janek stykająctsię wciąż z ludem i nieraz w podróży nocując w hłopskiej chacie gdzie go zawsze przyjmowano gościnnje porówny-wał 'ud mazurski polskim — Jakie są m'ędzy nimi różnice — Wła-ściwie tak jeden jak i drugi mówią gwarą — Mazury z domieszką" ger-manizm- ów Jednakże między sobą porozumiewają sie 'doskonale Chłori polski nie wytworzył kultury swoistej Przyjął raczej kulturę sźlache- - cką Tymczasem Mazury ulegli wyraźnemu wpływowi chłopskiej kul tury niunnucriuj Dla Janka każdy dzień był dniem pracy — nJtwetświeto Ćałps7czf ście że pracował dla kraju i miał jakiś cel w życiu "bo inaczej byłoby żyć ciężko — Myśli o Krysi nic dawały smu spokoju' " t r WKI "-t1- T ny wuuLa listopada prezydenta Stanów Zjednoczo-nych przekreśla to wszystkie ra chuby Niemiec na kompromis '1 u pragniony przez nich "pokój Uni-cestwi również wkrótce chwilowp sukcesy na moizu którymi Nicm cy chełpią się w ostatnich tygod jji niach Musza one" przyjąć wojnę długotrwała narzuconą im przez Wielką Biytanję która zakoYiczy się ich niechybną klęską podo-bnie jak w roku 1918 Hartujmy więc wolę do walki umacniajmy silę wytrwcnia Idźmy dalej soli- - daini i pewni ostatecznego trlum" fu ku wolnej Polsce która będzie zaraz wielką i sprawiedliwą" Z okazji rocznicy 11 listopada Piezydent Raczkiewicz wygłosił w radjo londyńskim następująco przemówienie1 "Obywatele Rzeczypospolitej! W ogniu walki obchodzimy dziś dwudziesta drugą locznicę odzys kania niepodległości Piowadzila nas ku niej droga krzyżowa cicr pień i ofiar diotja bohaterskich poiywow powstańczych uiogaj zbiojnych czynów Legjonów sudskiogo polskiej siły zbiojnej IttWBB na wschodzie tumji Hallera A gdy nadszedł 11 listopada 1918 powstał cały naród i ziucif sic bie więzy niewoli W ą pamiętną locznicę tnie cliogą dla każdego Polaka myśl i serce moje żywiej 1 mocniej zwiacają się ku wam f la czą się z wami Rodacy Uginacie się pod bizemicnirm prześlado-wań i udicczeń Popi ze łańcuch przemyślnych okiucieńslw i zbiod ni dokonywanych na żywym ciclo naiodu wrogowie usiłują znisz-czyć nas i wykicślić z kaily Euro-py Ale już n'ieiaz w dziejach ną szych wiogowie1 przeliczyli się mniemając że zdołają zabić nas Kiew męCenników naiodu slawn li się awse posiewem1 nowych holialciów I disiaj niewola i tri giczne pizeżycia wzmacniają tyl- - nnsznwnlrAualkit-iżd- o ostnłecz" nego zwycięstwa xą mysią owia ny Rząd Rzeczypospolitej Polslciej w harmonijnej współpracy z Rada naiodową wszystkie wysiłki po-święca tworzenie armji pol-- ' sk'iej walczącej razem z Aljahla- - mi i Armja nas7a wzrasta stale -- r przez napływ lodaków z różnych słron świata Jak we Fiancji Nor wegji tak i ziemi Wielkiej' Bry tanji wojsko polskie kierowane prcz Naczelnego Wodzą Gen Si-koskie- go krwawym truclie i znoju zdobywa swo wawrzyny dn wieńca swej chwały żołnierz Polski stal się głów-nym orędownikiem Sprawy Pol-skiej świecie Lotnictwo nasze yyskało sobie ogólne uznanie i po dziw a marynarze nasi wznieśli wysoko i dumnie banderę polską moizach świata Wielki patrjota naszi Ignacy'' Pa dprewski mimo sędziwego %feku nie zawahał się wyjechać do 'Stan Zjcdn by tam po laz drugi) przełomowych dla naszej Ojczyz-ny chwilach stać się jej niestru-dzonym' rzecznikiem Patrzymy z ISPrr wiarą niezachwianą przyszłość z wiarą w zwycięstwo kultury nad barbarzyństwem NiemicclW pla nom panowania nad światem prze ciwstawimy przebudowę świata o partą zasadach wolności i rów rości narodów Sprawiedliwoś społccnej nakarcy etyki chrześcijańskiej tak w £viiu 'pań stwowym jak i współżyciu naro-dów Premawiam 'do was Roda cy z kraju o wicłkfej tradycji w którym przy szc7erym umiłowa-niu demokracji panuje suiowa dy scyplina społeczna Jesteśmy pełni podziwu dla wysokich wartości niiodu angielskiego dla jego mę-stwa i wytrwałości w walce Sto-lica W Biylanji staje się żywym przykładem bohaterstwa podo-bnie jak rycerska Wars7awa Sto imy wszyscy posterunku z wiarą" ie każdy dzień walki zbli' ża nas do ostatecznego zwycię siwa do chwili gdy ziemi oj- - czystej znowu wolnej tak 'jak pamiętnym tdniu HJisHopądaza brzmi radosne Tc Dcum NiecH" ży f je Rzeczpospolita Polska!" aa jii AŁ i 'li " „ _ J T i ! iH'! 1(1 ł Vn '7 na na w na na w w na na ci na tu na na i1 v} !M Ml f J = n i ii'ii u 'iii i ii ii i i' i i m iii -- im - n n r -- iit nrrii i m i - - _-r-u m n — — i 5ggggc&3S tf + fffSjjMfhiWCm-imiWif- - 4t&~ rc Jl 'i' ' t_ --t'tr1 |
Tags
Comments
Post a Comment for 000190b
