000090b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
BBBH!n"f — ~-- 1 WgW lj SSslł wfŁjjrtfwJi( tąf 3rfP'CT]H™f°"rfŁ"'w'ł°J"gT™l
KK w_ to&sz&isju?:?? "" -j--' " aijł-- w"
Vi-'t':s- j "l-- J Jry?V '!' ' ' r 'C "li" !"" ilUlllrakŁ'ilMaŁiałgŁI'L!JliM!!ll-'?l'- i' 1" '!! " SiEŁŁU22LuMSaa
-- 3?„r_
Wiosenne
w Kuchni
Niema HODieiy --u-- a-i) ---u- B_a
pokojnie patrzeć jak w kuchni
fif+wlT W LHJftUJ0-- 4 w--"- "" w j--w
Ł-f-cJ
Hodłodze snują się mrówki lub in-Tow- ady
Często w niektórych mie
Czkaniach dochodzi do tego że owa
tf ściągają się do domu w ilościach wszędzie ich pełno
§& nawet zjeść nie można niczego
Upokojme gdyż i na stole pojawiają
§je i z ciłą natarczywością włażą do
jaiaczyń i na talerze Walka z niemi
llest uciążliwa ale znacznie łatwiej
fsza jeżeli zacznie się je niszczyć
w początku "gdy 'tylko do traz pokażą I dlatego nie należy
zaniedbywać aby się ich po
Ubyć aby im powrót tło mieszkania
Uniemożliwić lub obrzydzi- -
Jeszcze mrówki nie są takie o--
Ltrzydliwe chociaż nieznośne na- -
rzjkrzające się Dalego gorsze są
jfpod każdjm względem karaluchy
ft jeszcze o tyle trudniejsze do wygu
fbienia ponieważ""mrówkt właściwie
v domu nie zamieszkują tylko do
domu się ściągają natomiast kara- -
uchy jeżeli Taz gdzieś się dostaną
to tam zaraz znoszą jajka tam się
nozą z zastraszającą szybkością
zczególniej stare dawnej konstruk
cji domy drewniane są siedliskiem
ych przykrych owadów chociaż i
w laKicn aomacn przy odpowied
niej ilości dobrej chęci i energji mo
żna je wygubić
n1karNaalui'lcehnrosmzy'mjesśtroi_dicknireemk sordjurzezcniwankyo
fpod aptekaTską(nazwą: sodium flou
nnae Kiory 10 sroaei mozna naDyc
£iyi(iiiG tuniw w ŁuiikunLu puc
kach w każdej aptece Ten środek
jchemiczny w postaci białego prosz
ku pomaga zawsze -- Tia Karaluchy
ale jest jeden niezbędny warunek
fmianowicie musi nim "być zasypana
Jkażda najdrobniejsza szczelina w
mieszkaniu gdzie się te owady za-gnieździły
Głupich Nie Sieją
Rodzą- -
Pewien wielki-arnerykanskitdzie- n
jnik zamieścił przed Miku tygodnia
Jmi następujące ogłoszenie:
"Proszę mi przysłać jednego dola
ra Harold Williams1 12 Avenue 35'
"Bzdurra — pomyślał każdy prze
czytawszy to ogłoszenie — Facet
chce dolara i ja mam mu go posy-łać
Mowy nie ma Oszustwo!"
Następnego dnia ukazało się w
tym samym piśmie drugie ogłoszę
nie w tonie już bardziej TOżkazują
cym:
♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦"♦♦♦♦♦♦♦♦►♦♦♦♦♦♦♦♦ wwrrYytrvyv'rv'v'mrrrrY'rt
Wykradzenie
#
_ _ Wr yyyyygywv-uywMw_
(Dalszy Ciąs z Poprzcd Numeruj)
Wydawszy to rozDorźadzenie to
ri-ko-mł'
oberpolicrnajs2r zaża-Jti- al
żeby "dyżurro-- ' odczyta to
-- o dj-j-o przez ntegozapisane dla
sprawdzenia czy rile zaszła jalca
trnyłha co do nazwisk poczem
poy się przekonał ie wszystko w
Porządku telefon zamknął
Dyżurny w więzieniu wydał na
--Tchrriast niezbędne rozporządzę
nia Osobista "prośba oberpolic-Kaistr- a:
"działa- - śniesznie" SDra łriła swój skutek zaczął też eo- - i
rączkowo wydawać rozkazv do-zorcom
żeby obudzili więźniów i
Przygotowali ich do nśitvchmias- - go
towepo vyjazdu sam zaś usiadł
przr biurku celem7Drzv_otowania
"obistych dokumentów więźniów
-- la wręczenia oczekiwanemu rot
mistrzowi żandarmów go
tei chwil! tirsirnomnial sobie
nie dal leszr? roźnorzadzehia
woźnicy żeby ten zaonęgał ko
n'e prędzej zajechał z karetą
WjZ:nnfl ~
Wjelp łritrlti lrnołłfttrałn rorriU- - i
-- '0n'P wrAd riV_l nnrv rlnror
My i woźnicy Eo chwilowem za
pe"aniu i ieganini" wszystko
awm sie usDokbilo Każdy nie
fPieSZvl łprlmnoit -łi-rr- -mano rnr
--T I po uołvwie pewnego czasu re
"" więzieniu zapanowała? cisza ]e
IIŁ Przed Pawlakiem
lezienip rvffra4nne Viv?n Śni? Ha
E-tbo-kirn
Z ribśród nocnej mgry-P- 0
--WD występowały ogromne- - murj
Czienne podobne do olbrzymich
gazów kamiennych Ciszy martwej
--pokoju nic nie niekie
=y tylko dolatywały echa rniaro- - kim
7ch kroków szyldwacha chodzące
Porządki
i w Domu
r-- ' - - - —- - _ — - - sir&zr??H? — _ '"--
-' ~ "" -_-
__i-Łr__— "— — -- -- t1"""- - --
i ~ -- " - -- - — ~ - _ — ' w - - — - — — — — — — — _u —
— j — _ _ „
Najlepiej zrobić to przy pomocy
specjalnego rozpylacza albo miesz-ka
jeżeli jednakie nie mamy coś po
dobnego pod ręką to można i posy-pywać
wziąwszy część proszku na
złożony we dwoje papier Niektóre
karaluchy giną natychmiast gdy tyl
ko zetkną się nawet powierzchow-nie
z tym proszkiem inne giną do-piero
po jakiemś czasie gdy swemi
mackami zaczną czyszcić odnóża i
korpus Wtedy proszek ten dostaje
się do ich wnętrzności i zatruwa je
Jeżeli zastosujemy ten proszek w
całym domu w odpowiedni sposób
to do trzech dni karaluchów nie bę
d-ri-e
Wprawdzie po jakiemś czasie
pokaże się młode pokolenie wylęg-nięte
z jajek jakie w szczelinach po
zostały te jednakże szybko wyginą
gdy zaraz na pierwsze pożywienie
spróbują tego proszku Dlatego to
chociażby się karaluchy już nie po-kazywały
jeszcze przez jakiś czas
trzeba szpar}- - i szczeliny proszkiem
tym zasypywać aby nie dozwolić do
rozwinięcia się młodym swiezo z
jajek wylęgłym
Sodium fluoride działa skutecz-nie
także i na inne owady a szcze-gólniej
na mrówki chociaż jest jed
~nak gatunek nieznośnych mrówek
mianowicie drobnych czerwonych
"które niczego nie zdają się obawiać
tylko chlorku węgla sprzedawane-go
w aptekach w płynie
"Najlepszym jednakże środkiem
który zapobiegnie dostaniu się do
kuchni zapasów żywności i miesz-"kim- ia
jakich kolwiek" owadów jest
bezwzględna czystość Jeżeli nie bę
dzie pozostawionych żadnych odpad
ków jeżeli wszystko zostanie sprząt
nicie zaraz po użyciu wszystkie
kruszyny zebrane wymiecione w
odpowiednie miejsce to owady te
nie będą miały łatwego dla siebie
pożywienia a gdzie nie będą miały
co jeść tam nie będzie ich nigdy
"Przyślijcie natychmiast jednego
dolara!'
Trzeciego dnia otrzymał Harold
Williams 370 przekazów pocztowych
po jednym dolafze Niewątpliwie
wysyłający przesłali pieniądze z cie
kawości co będzie dalej Ostatecz-nie
dolar nie jest zbyt wielkim ka-pitałem
Ńa to ukazało się następnego
dnia nowe ogłoszenie tej treści:
"Uwaga! Przyjmuję dolary tylko
Sami Się
t rrwmrrrr
'f
I
W
przerywało
y~~ T-- "
o- -
Więźniów
_ L_ A 'ftftlS- - ''" - " -
go koło murów więziennych a nad
połyskujące w szybach nikłe
światełka mówiły przypadkowym
przechodniom że tai się tam iycie
okropne życie ciągłego oczekiwania
kaźn
Miarowy spokój szedł od samycn-gmachó- w
więziennych w tę noc cie-mna
Spał mocno i odźwierny przy bra
mie i nie s-jw-al
gdy o drugiej go-dzinie
w nocy zajechały przed bra
mę więzienia dwa powozy z --- i"
rych --tiTEzł rotmistrz żandarmerji
sześciu Foi-cj-'""'- "' Oficer i starszy policjant pod-szedłszy
do 1-r-rki
zapukali do małe
okienka
Długo nie było żadnej odpowie-dzi
w końcu po silniejszych ude-rzeniach
otworzyło się okienko w
którem ukazała się głowa rozespane
odźwiernego
Starszy policjant krzyknął oprys
ktiwie na niego:
—TCóz to nie widzisz? przyje-chał
pan rotmistrz żandarmerji!- -
Rozpoznawczy uniform oficerski
kilku policjnatów odźwierny po-śpiesznie
'otworzył bramę przepusz
czając wszystkich do wnętrza i
przepraszając za chwilowe opożme
i Oficer zrobił mu surową uwagę
nie wolno spać przy bramie i źe
spełnia swoje obowiązki po-ze- m
rozkazał zameldować o swo-S- m
przybyciu naczelnikowi wiezie
i przeprowadzić się do kancela- -
Brama nę zatrzasnęła
IA" Na Pawiaku
_ _ i is --} n? nlotripi —
czonen- - ze wszys-tuc- n b"U &-- —
Człowiek Honoru
Zdarza się często że ludzie!powo
tują się na swój honor Czynią to
najczęściej tacy którzy prawdziwe
go honoru nie posiadają ani go nie
znają Dla pożytku wielu przytacza
my tu określenie człowieka honoru
dane przez wielkiego kardynała An-gl- ji
Newmana w książce "Idea Uni
wersytetu" Czytamy tam:
"Człowiek honoru czyli z angiel
ska "gentleman" jest to człowiek
który nigdy nie wyrządza innym bó
lu który przedewszystkiem usiłuje
usunąć wszelkie przeszkody jakie
stoją na drodze do swobodnego poro
zumienia się i współdziałania z bli-źnim
Dodatnią cechą w postępowaniu
gentlemana jest to co zwykle nazy
warny w codziennem obcowaniu z
ludźmi ułatwieniem życia A więc
prawdziwy gentleman unika wszyst
kiego co powoduje zgrzyty roz-dżwię- ki
lub nieporozumienia z łudź
mi z którymi zmuszony jest obco-wać
unika tego całego stosu podej
rżeń niechęci i złości które tak za
truwają codzienne życie
Biorąc pod uwagę całokształt ży-cia
towarzyskiego stosuje on tego
rodzaju taktykę że wobec nieśmia-łych
jest pełen delikatności wobec
błędów a nawet nierozumnych po-sunięć
ze strony bliźnich jest pełen
wyiozumiałości
W rozmowie gentleman jest czuj
ny a zwłaszcza ostrożny wobec nie
wczesnych przytyków i drażliwych
tematów Nie stara się imponować
ani zarzucać swego zdania Gdy wy
świadczą przysługę gdy okazuje u- -
do 15 b m"
Na to zaczęli ludzie śnić fantastyj
czne domysły — To musi być filan
trop — mówiono — który każdemu'
kto przyśle mu dolara odwdzięczy
się kosztownym podarkiem" albo:
"To jest genjalny przedsiębiorca
który dzięki tej jednodolarowej sub
skrypcjl założy ogromny interes
na którym można będzie zarobić
miljony"
Poczta +t przyniosła Williamswi'
tym razem 7685 dolarów ''
Ukazało się wreszcie ostatnie o- -
głoszenie:
"Pozostaje wam już tylko dwa
dnll Potem dolary nie będą pod żad
nym warunkiem przyjmowanel"
Teia wybuchło w mieicie coś w
rodzaju masowego obłędu Publicz-ność
atakowała urzędy pocztowe
które musiały wzmocnić swą ochro-nę
policyjną by utrzymać porządek
Williams otrzymał w ciągu 2-c- h
dni około 300000 dolarów
chamł więziennemł i murami Roz
siedli się oni swobodnie na ganku
w oczekiwaniu na karetę więzien-ną
a rotmistrz udał się do kancela
rjl
Policjanci zachowali się tak natu
ralnie z taką nieprzymuszoną pro-stotą
że nie mogli wzbudzić jakie-go
kolwiek podejrzenia
Jedni z nich drzemali drudzy
mieli takie obojętne fizjognomje
że zachęcali do rozpoczęcia z nimi
rozmowy dozorców więziennych
którzy przez ciekawość wyszli na
ganek
Gdy jeden z dozorców zaczął coś
mówić starszy policjant zrobił
twarz wylęknioną i uchylił się od
rozmowy pod pretekstem że na-czelnik
ich rotmistrz jest bardzo
surowym i srogim człowiekiem i
jeżeli usłyszy rozmowę to porząd
nie im się( dostanie
Następnie starszy policjant prze
szedł się kilka azy po podwórku
zajrzał do okien kordegardy i prze
konał się„ że żandarmi i konwój po
grążenf są w śnie nocnym
W milczeniu usiadłszy na stop-niu
ganku ziewnął 'słodko iźwiesiw
szy giowę na kolana zaczął drze-mać—
Ciemna bezksiężycowa noc sprzy
lała planom — Całe niebo pokryte
było ołowianem! chmurami
Wszystko zależało teraz od baro
na Budberga Czy zdoła on otwor-zyć-
prędko~uwięzionych towarzy-szy'
Czy nie wzbudzi w czem kol-wiek
podejrzenia?
Pod maską spokoju i zupełnej o-bojętn- ości
względem tego co ich o
taczało sześciu policjantów wsłu-chiwało
się pilnie co dzieje się we
wnątrz więzienia lam za gankiem
w kancerji
Chwytali najmniejszy szmer po-ruszenie
oczekując z bijącem ser-cf-- n
crt nie ozwie się sygnał rot- -
iriestrza żandarmów żeby natych- -
jruast_rzMcic~sieJ--- U ria_pomoc~z-re- J Poucjana --""eS" twolwerami w rękach? Togniem toro
podwórku "™tłSf'i:i-ca- & bie drogę i swym towarzy- -
przejmość czyni to w taki sposób
jakby jemu okazywano grzeczność
Stara się nie mówić o sobie jeże
li nie jest do tego zmuszony W obro
nie swej nigdy nie używa gołosłow
nych tylko zaprzeczeń lecz próbuje
uzasadnić swe zdanie dowodami
iNie daje posłuchu plotkom ani osz-czerstwom
nie jest skłonny do na-tychmiastowego
dopatrywania się
w tern zlej intencji ale usiłuje wszy
stko raczej obrócić ku dobremu
W przewidującej swej mądrości
zachowuje się wobec swego przeciw
nika tak jakby ten pewnego dni3
miał zostać jego przyjacielem Za-wie- le
posiada zdrowego rozsądku a
by się czuć obrażonym gdy go spot
ka obelga Ma ważniejsze sprawy do
wykonania niż ciągłe rozmyślanie
o doznanej obrazie — i sądzi że nie
warto tłumić w sobie i przechowy-wać
gniewu
Gdy zostaje mimowoli wciągnięty]
w dyskusje wówczas stara się jak
by-wniLn- ąć w pobudki kierujące je
go przeciwnikami bierze ich dowo
dypod uwagę wyświetlając je bez-stronnie
Zna bowiem dobrze slabos
I tki jak również siłę i możliwości
judzkiego rozumu"
Widzimy zatem że prawdziwy
rgentleman — to usposobienie towa-rzyskiego
taktu przejawianego w
życiu w odpowiednich formach ludz
kiej uprzejmości A więc być praw
dziwym gentlemanem to właściwie
'znaczy nic innego jak zastosować
w życiu chrześcijańską zasadę mi
ilości bliźniego
Z tymi pieniądzmi wyjechał on
do Honolulu gdzie kupił sobie plęk
nąt posiadłość i zamierza w spok-oju
i przeżyć resztę życia
Kilka tysięcy "dolarowi czó w"
wniosło przeciw niemu skargę do są
du Skargi te zostały odrzucone
Williams nie jest żadnym oszuj-[te- m
— zawyrokował sąd Prosił je-dynie
o przysłanie dolara ale nlks
mu'niczegOłnie'obiecywał To że
300 ' tysięcy obywateli pod wply-fwe- m
jakichś fantastycznych iluzji
posłało mu te pieniądze i t tłoczyło
slęw urzędach? pocztowych to wy- -
1 łącznie ich sprawa Mogli tego "nic
robić
I ZIOŁOWY SPECJALISTA "
Zioła i ziołowe lekarstwa cna
wszelkie ludzkie dolegliwości
Specjalista nazaburcnln krwi
nerek 1 skórne choroby
Plucie lub pnychodicie t of
THE THUNA CO
' '436Quecn St W Toronto
Teł: WA-42-
34 - i
szom więziennym
W' tym celu było umówienie mię
dzy nimi że w razie nieudania się
jeśli ich mistyfikacja będzie zdcma
skowana przerwą natychmiast dru
ty tclefonowe i sygnałowe zapaso-we
rewolwery rozdadzą tym swoim
z uwięzionych których zdążą przy
prowadzić do kancclarji i wspólnc-m- i
siłami napadną na administra-cję
więzienia
V W Kancelarii Wiezienia
W tym czasie baron Budberg
wszedł do kancclarji 'więziennej
podał rękę dyżurującemu pomocni-kowi
naczelnika więzienia Maclule
wieżowi wręczył mu adresowanyt
na imię naczelnika więzienia zapie
czętowany pakiet ze stemplem kan
celarji warszawskiego obcrpolic-majstr- a'
opatrzony" kolejnym nume
rem dziennika ekspedycji z pieczę
cią lakową oberpolicmajstra
Adre-iSn-a kopercie napisany był
najrńaszynic piszącej
Wręczając ten pakiet barprBud
berg zapytał1 Maciulcwicza: H ' '
— Czy wszystko gotowego wy-prawienia
więźniów pblityc2nycn?
— Najmocniej proszę ó wybaczę
nic —odparł tonem pokornego służ
bisty --_— pan rotmistrz będzie mu-siał
chwilę zaczekać Jeszcze nic
wszystkie papiery przygotowane
Niech pan będzie łaskaw spocząć
Baron rozgniewał się 'na tę zwło-kę
ł tonem zwierzchnika powie-dzi- ał:
— Przecież pana uprzedził ober-policmajs- ter
żeby na chwilę niego
przyjazdu było wszystko gotowe
Dlaczegóż ta zwłoka? Czy za pom-niałeś
'pan jak trzeba wypełniać
rozporządzenia władzy?
— Proszę o wybaczenie1 panie rot
rWrzu upewniam jednak żem nie
zawini- ł- iak tylko otrzymałem te--
ą ___
m r_V
Znaczenie
'
-
Kolorów
Biały — oznacza niewinność
Biały z czerwonym — szczęśliwą miłość " "
Biały z niebieskim — roztropność w miłości
Biały z szarym — nadzieję
Biały z żółtym — wysłuchaną miłość
Biały z pąsowym — odwagę w miłości - '"
Biały z purpurowym — wielką łaskę j
Biały z czarnym — nadzieja pozyskania serca - J- -
Biały z kasztanowatym — zadowolenie -
Biały z fioletowym — sprawiedliwość w miłości
Kolor żółty — oznacza obłudę ' v
1
Żółty z szarym oznacza miłość z wielu trudami
Żółty z niebieskim — wesołość ' (
Kolor blado żółty — zmianę "i
Żółty z czarnym --— rozumną miłość
Czerwony z niebieskim — ciekawość w sprawach serca
Czewony z zielonym — młodzieńcza dziarskość
Czerwony z żółtym — tęsknotę za ukochaną osobą
Czerwony z szarym — pragnienie wzniosłych uczuć
Czerwrjny z czarnym — rozpacz
Czerwony — rewolucyjność - {
Czerwony z purpurowym — potęgę ' ' '
Czerwony z kasztanowatym
$°or P™TU™Wy OZlUICZa
Kolor różowy oznacza swiezosc
zwątpienie
najwyższą władzę
Kolor zielony oznacza nadzieję
Zielony z niebieskim — niepewną nadzieję
Zielony z fioletowym — szczęście w miłości
Zielony z kasztanowatym — smutek
Zielony z szarym — ciche szczęście
Zielony z białym — młodość wesołą
Kolor niebieski oznacza przyjaźń
Niebieski z szarym — nieszczęście
Niebieski z fioletowym — mądrość
Niebieski z białym — wesołość
Niebieski z purpurowym — radość
Kolor czarny oznacza boleść i smutek
Czarny "z białym — żałobę
Czarny z białym — nadzieja w lepszą przyszłość
Czarny z niebieskim — chytrość udawanie
Czarny z kasztanowatym — wielką boleść
Czarny z czerwonym — oznacza żądzę zemsty
Czarny z zielonym — wiara w lepszą przyszłość
Czarny z1 kolorem cielistym — stałość w -- miłości
Kolor cielisty oznacza dziewiczość
wv -
UWAGA ~Ho©i2:+~ UWAGA1
Sózef Kneller
" bjłyfnspefctor wMompanH "PrudcntłnHLIfc nf Atncricn" (c-rnziprzcn-lósl
słcYda kompan jł "THE PKUDENTIAU ASSU--
t RANCE CO OF LONDON ENGLAND" podńie do windo-moś- ci żciUinleRo mbAnnjnnbyć wszelkiego rodzaju nsekura-cjćjaktn- p Bankowa Automobilowa od Ofmto otT Wypadku
od Chorób Kwicie Innych na bardzo' dogodnych wnrunkadii
Tn'konipanJn mn njrenejc po całym ówlccic WiPolsccs'mn
dwń oddztnly w Warszawie V rnzfc wyjazd u' do Polski Wn-sz- a asekuracja będzlcw Polsce prawomocna 1 dobro
Z wszclklcml zapytaniami co do asekuracji proszę (elefo
nowaćfcIriTp: J KNELLERA Tel ELgln '4383 polskim jwy
ku ADELAIDE ST W Wszelkie informnejc będę clone
bardzo t chętnie a {prawy bodjj załatwione jnk najszybciej
O informacje co do Konlestu proszę się zwracać dup J
Pankowskiego'
_ ______ _
+i+4+4+4+t++t+++4++++++++++++++++++++±+++++++t+++++ ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦
nych w ciągu jakiejś pół godziny
pozostało mi tylko kilka papierów
Spiesz się pan żebym długo nic
czekał l wydaj pan rozporządzenie
żeby wyprowadzili aresztantów —
łagodniej już powiedział baron Bud
berg
MaduJewłcz spiesznie wydał roz
kaz kilku dozorcom żeby wyprowa
dzill więźniów z cel sam zaś wziął
się do pisania i jak slużblsta suro-wo
zmonitowany przez zwierzchni
ka utonął cały w papierach kance
laryjnych żeby znów nie wywołać
gniewu rotmistrza
I tak dalece zagłębił się w pracy
tak śpieszył naprawić służbowe u-chybi- enie
za które natarto mu u-sz- ów
źc nic zwracał już na nic u-w- agi i nic wdawał się w żadne roz
mowy
A o to właśnie chodziło rotmis-trzowi
Budbcrgowi Usiadł on swo
bodnie przy stole naprzeciwko Ma
ciulewicza powoli wydobył paple
rośnicę z" bocznej kieszeni i zapal
ki zapalił papierosa poczem nader- -
uważnie ruŁcjrzat siy wunuiu łujj_
mięlał rozkład drzwi mjcjśćt£A
gdzie znajdował sie telefon miejski
ewnętrzna sygnalizacja i dzwon
ki
Kancelarja mieściła się w nic-wlelkl- em
względnie "pokoju zasla-wiony- m
wszędzie stołami z brud-ną
"podłogą
Baronv Budberg oczekiwał spokój
nie nie okazując najmniejszego
wzruszenia lecz jednocześnie "bacz
nie śledził każdy ruch Maciulewi-cz- a
szczególniej zaś wyraz jego
twarzy
Gdy zaś ten wziął do ręki otrzy-many
od rotmistrza pakiet obrócił
o w roku papotrzvł na pieczęć i
-- 'Tiw-cie otworzył baron skupił ca
łą uwagę na Madulewicza usiłując
lefoniczny rozkaz jego ekselcncji j z wyrazu jego twarzy wyczytać
natychmiast siadłem do biurka a- - czy w odezwie nic znalazła się ja-b- y
przygotować patnery --Pan żabie ka omyłka czy zachowane w niej
ra-ódraz- u-tak wielu - aresztantów jro-tat- y- fciślc i wiernie wszelkie
~ńle-miałe-m
mołnośd" wypełnić-subtelności-kancelary- jne- czy-t- ei
wszystkich formalności kancelaryj ' podsunie ona myśl że to wszystko
l™
--- -_- "t-tćnćfi- &r
—
f h
' r_ i'-- v s$
33
[ _ -- i
że
HłŁ
tl łf
ił
I
iii
mistyfikacja
W nagłówku odezwy był lilogra-fowa- ny stempel warszawskiego o-berpolic- majstra z kolejnym numer
rem ekspedycji cala jej treść wy- drukowana była na maszynie na- stępnie szły podpisy: oherpólicmaj
stra naczelnika kancclarji i sekre-tarza
Odezwa nakazywała naczelniko-wi
więzienia śledczego wydać' oka
zicielowi pakietu oddzfcIncgq'kor-nus-u żandarmów rotmlstrzowi!von
Budbcrgowi dziesJęcfu więźniów z wymienieniem ich nazwisk 1 imion
oraz z dokładnem wyszczególnie-dnniziceehmniuzzosjatcakzłiyejujewgwoięłazdiorzoynzykapizouzwostrkaoajzeżpdoyrząz
Przeczytawszy ten nakaz Maciu
łowicz zrobił uwagę:
— Rzecz szczególna " doprawdy
obcrpollcmajstcr 'daje rozkaz a-b- ym wydał panu --więźnia N a tym '
ckztaósrecmotrmzyammałeinmnednróiazDdozfzisaidezjcsnzleeg-o-źebym
wysłał (go dd gmachu "śjfdii
Jiojcrincgo gdzie ma być obecny
przy roztrząsaniu 'sprawy Nic nie
rozumiem! Cóż teraz robićl?
Baron drgnął fpjj wiedział on
źc o jednym zwięznioY- - wszczęto
konferencję '"żeby go przenieść
gdzieindziej Nie miła ta okolicz-ność
mogłaby zepsuć całą sprawę
gdyby Maciulewicz nie był tak:
przelękniony surowością rotmis-trza
Ten wszakże ńie stracili pew- ności siebie I powiedział '
— Tak wiem o tem~ wezmę go
z sobą I oddam w kancclarji cyta- deli żeby stamtąd 'wyprawili go do
sądu— Kończ pan prędzej—
— Jak pan każe—-- zgodził sic
Maciulewicz pokornie t znów uto-nął
w papierach
tkiScpranwadzzwiłiskoan szkrruopzuploatrnziąedzewnsiezmys
_uprzednio oirzymanem przez tele
fon aprzckoiiawszy się ie nie ma
omyłki zaczął pisać
(Dalszy Ciąg w Nas tęp Numerze)
MM
"3?
_!
j's&
mff
~&i
IM
j"i
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 30, 1937 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1937-05-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000098 |
Description
| Title | 000090b |
| OCR text | BBBH!n"f — ~-- 1 WgW lj SSslł wfŁjjrtfwJi( tąf 3rfP'CT]H™f°"rfŁ"'w'ł°J"gT™l KK w_ to&sz&isju?:?? "" -j--' " aijł-- w" Vi-'t':s- j "l-- J Jry?V '!' ' ' r 'C "li" !"" ilUlllrakŁ'ilMaŁiałgŁI'L!JliM!!ll-'?l'- i' 1" '!! " SiEŁŁU22LuMSaa -- 3?„r_ Wiosenne w Kuchni Niema HODieiy --u-- a-i) ---u- B_a pokojnie patrzeć jak w kuchni fif+wlT W LHJftUJ0-- 4 w--"- "" w j--w Ł-f-cJ Hodłodze snują się mrówki lub in-Tow- ady Często w niektórych mie Czkaniach dochodzi do tego że owa tf ściągają się do domu w ilościach wszędzie ich pełno §& nawet zjeść nie można niczego Upokojme gdyż i na stole pojawiają §je i z ciłą natarczywością włażą do jaiaczyń i na talerze Walka z niemi llest uciążliwa ale znacznie łatwiej fsza jeżeli zacznie się je niszczyć w początku "gdy 'tylko do traz pokażą I dlatego nie należy zaniedbywać aby się ich po Ubyć aby im powrót tło mieszkania Uniemożliwić lub obrzydzi- - Jeszcze mrówki nie są takie o-- Ltrzydliwe chociaż nieznośne na- - rzjkrzające się Dalego gorsze są jfpod każdjm względem karaluchy ft jeszcze o tyle trudniejsze do wygu fbienia ponieważ""mrówkt właściwie v domu nie zamieszkują tylko do domu się ściągają natomiast kara- - uchy jeżeli Taz gdzieś się dostaną to tam zaraz znoszą jajka tam się nozą z zastraszającą szybkością zczególniej stare dawnej konstruk cji domy drewniane są siedliskiem ych przykrych owadów chociaż i w laKicn aomacn przy odpowied niej ilości dobrej chęci i energji mo żna je wygubić n1karNaalui'lcehnrosmzy'mjesśtroi_dicknireemk sordjurzezcniwankyo fpod aptekaTską(nazwą: sodium flou nnae Kiory 10 sroaei mozna naDyc £iyi(iiiG tuniw w ŁuiikunLu puc kach w każdej aptece Ten środek jchemiczny w postaci białego prosz ku pomaga zawsze -- Tia Karaluchy ale jest jeden niezbędny warunek fmianowicie musi nim "być zasypana Jkażda najdrobniejsza szczelina w mieszkaniu gdzie się te owady za-gnieździły Głupich Nie Sieją Rodzą- - Pewien wielki-arnerykanskitdzie- n jnik zamieścił przed Miku tygodnia Jmi następujące ogłoszenie: "Proszę mi przysłać jednego dola ra Harold Williams1 12 Avenue 35' "Bzdurra — pomyślał każdy prze czytawszy to ogłoszenie — Facet chce dolara i ja mam mu go posy-łać Mowy nie ma Oszustwo!" Następnego dnia ukazało się w tym samym piśmie drugie ogłoszę nie w tonie już bardziej TOżkazują cym: ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦"♦♦♦♦♦♦♦♦►♦♦♦♦♦♦♦♦ wwrrYytrvyv'rv'v'mrrrrY'rt Wykradzenie # _ _ Wr yyyyygywv-uywMw_ (Dalszy Ciąs z Poprzcd Numeruj) Wydawszy to rozDorźadzenie to ri-ko-mł' oberpolicrnajs2r zaża-Jti- al żeby "dyżurro-- ' odczyta to -- o dj-j-o przez ntegozapisane dla sprawdzenia czy rile zaszła jalca trnyłha co do nazwisk poczem poy się przekonał ie wszystko w Porządku telefon zamknął Dyżurny w więzieniu wydał na --Tchrriast niezbędne rozporządzę nia Osobista "prośba oberpolic-Kaistr- a: "działa- - śniesznie" SDra łriła swój skutek zaczął też eo- - i rączkowo wydawać rozkazv do-zorcom żeby obudzili więźniów i Przygotowali ich do nśitvchmias- - go towepo vyjazdu sam zaś usiadł przr biurku celem7Drzv_otowania "obistych dokumentów więźniów -- la wręczenia oczekiwanemu rot mistrzowi żandarmów go tei chwil! tirsirnomnial sobie nie dal leszr? roźnorzadzehia woźnicy żeby ten zaonęgał ko n'e prędzej zajechał z karetą WjZ:nnfl ~ Wjelp łritrlti lrnołłfttrałn rorriU- - i -- '0n'P wrAd riV_l nnrv rlnror My i woźnicy Eo chwilowem za pe"aniu i ieganini" wszystko awm sie usDokbilo Każdy nie fPieSZvl łprlmnoit -łi-rr- -mano rnr --T I po uołvwie pewnego czasu re "" więzieniu zapanowała? cisza ]e IIŁ Przed Pawlakiem lezienip rvffra4nne Viv?n Śni? Ha E-tbo-kirn Z ribśród nocnej mgry-P- 0 --WD występowały ogromne- - murj Czienne podobne do olbrzymich gazów kamiennych Ciszy martwej --pokoju nic nie niekie =y tylko dolatywały echa rniaro- - kim 7ch kroków szyldwacha chodzące Porządki i w Domu r-- ' - - - —- - _ — - - sir&zr??H? — _ '"-- -' ~ "" -_- __i-Łr__— "— — -- -- t1"""- - -- i ~ -- " - -- - — ~ - _ — ' w - - — - — — — — — — — _u — — j — _ _ „ Najlepiej zrobić to przy pomocy specjalnego rozpylacza albo miesz-ka jeżeli jednakie nie mamy coś po dobnego pod ręką to można i posy-pywać wziąwszy część proszku na złożony we dwoje papier Niektóre karaluchy giną natychmiast gdy tyl ko zetkną się nawet powierzchow-nie z tym proszkiem inne giną do-piero po jakiemś czasie gdy swemi mackami zaczną czyszcić odnóża i korpus Wtedy proszek ten dostaje się do ich wnętrzności i zatruwa je Jeżeli zastosujemy ten proszek w całym domu w odpowiedni sposób to do trzech dni karaluchów nie bę d-ri-e Wprawdzie po jakiemś czasie pokaże się młode pokolenie wylęg-nięte z jajek jakie w szczelinach po zostały te jednakże szybko wyginą gdy zaraz na pierwsze pożywienie spróbują tego proszku Dlatego to chociażby się karaluchy już nie po-kazywały jeszcze przez jakiś czas trzeba szpar}- - i szczeliny proszkiem tym zasypywać aby nie dozwolić do rozwinięcia się młodym swiezo z jajek wylęgłym Sodium fluoride działa skutecz-nie także i na inne owady a szcze-gólniej na mrówki chociaż jest jed ~nak gatunek nieznośnych mrówek mianowicie drobnych czerwonych "które niczego nie zdają się obawiać tylko chlorku węgla sprzedawane-go w aptekach w płynie "Najlepszym jednakże środkiem który zapobiegnie dostaniu się do kuchni zapasów żywności i miesz-"kim- ia jakich kolwiek" owadów jest bezwzględna czystość Jeżeli nie bę dzie pozostawionych żadnych odpad ków jeżeli wszystko zostanie sprząt nicie zaraz po użyciu wszystkie kruszyny zebrane wymiecione w odpowiednie miejsce to owady te nie będą miały łatwego dla siebie pożywienia a gdzie nie będą miały co jeść tam nie będzie ich nigdy "Przyślijcie natychmiast jednego dolara!' Trzeciego dnia otrzymał Harold Williams 370 przekazów pocztowych po jednym dolafze Niewątpliwie wysyłający przesłali pieniądze z cie kawości co będzie dalej Ostatecz-nie dolar nie jest zbyt wielkim ka-pitałem Ńa to ukazało się następnego dnia nowe ogłoszenie tej treści: "Uwaga! Przyjmuję dolary tylko Sami Się t rrwmrrrr 'f I W przerywało y~~ T-- " o- - Więźniów _ L_ A 'ftftlS- - ''" - " - go koło murów więziennych a nad połyskujące w szybach nikłe światełka mówiły przypadkowym przechodniom że tai się tam iycie okropne życie ciągłego oczekiwania kaźn Miarowy spokój szedł od samycn-gmachó- w więziennych w tę noc cie-mna Spał mocno i odźwierny przy bra mie i nie s-jw-al gdy o drugiej go-dzinie w nocy zajechały przed bra mę więzienia dwa powozy z --- i" rych --tiTEzł rotmistrz żandarmerji sześciu Foi-cj-'""'- "' Oficer i starszy policjant pod-szedłszy do 1-r-rki zapukali do małe okienka Długo nie było żadnej odpowie-dzi w końcu po silniejszych ude-rzeniach otworzyło się okienko w którem ukazała się głowa rozespane odźwiernego Starszy policjant krzyknął oprys ktiwie na niego: —TCóz to nie widzisz? przyje-chał pan rotmistrz żandarmerji!- - Rozpoznawczy uniform oficerski kilku policjnatów odźwierny po-śpiesznie 'otworzył bramę przepusz czając wszystkich do wnętrza i przepraszając za chwilowe opożme i Oficer zrobił mu surową uwagę nie wolno spać przy bramie i źe spełnia swoje obowiązki po-ze- m rozkazał zameldować o swo-S- m przybyciu naczelnikowi wiezie i przeprowadzić się do kancela- - Brama nę zatrzasnęła IA" Na Pawiaku _ _ i is --} n? nlotripi — czonen- - ze wszys-tuc- n b"U &-- — Człowiek Honoru Zdarza się często że ludzie!powo tują się na swój honor Czynią to najczęściej tacy którzy prawdziwe go honoru nie posiadają ani go nie znają Dla pożytku wielu przytacza my tu określenie człowieka honoru dane przez wielkiego kardynała An-gl- ji Newmana w książce "Idea Uni wersytetu" Czytamy tam: "Człowiek honoru czyli z angiel ska "gentleman" jest to człowiek który nigdy nie wyrządza innym bó lu który przedewszystkiem usiłuje usunąć wszelkie przeszkody jakie stoją na drodze do swobodnego poro zumienia się i współdziałania z bli-źnim Dodatnią cechą w postępowaniu gentlemana jest to co zwykle nazy warny w codziennem obcowaniu z ludźmi ułatwieniem życia A więc prawdziwy gentleman unika wszyst kiego co powoduje zgrzyty roz-dżwię- ki lub nieporozumienia z łudź mi z którymi zmuszony jest obco-wać unika tego całego stosu podej rżeń niechęci i złości które tak za truwają codzienne życie Biorąc pod uwagę całokształt ży-cia towarzyskiego stosuje on tego rodzaju taktykę że wobec nieśmia-łych jest pełen delikatności wobec błędów a nawet nierozumnych po-sunięć ze strony bliźnich jest pełen wyiozumiałości W rozmowie gentleman jest czuj ny a zwłaszcza ostrożny wobec nie wczesnych przytyków i drażliwych tematów Nie stara się imponować ani zarzucać swego zdania Gdy wy świadczą przysługę gdy okazuje u- - do 15 b m" Na to zaczęli ludzie śnić fantastyj czne domysły — To musi być filan trop — mówiono — który każdemu' kto przyśle mu dolara odwdzięczy się kosztownym podarkiem" albo: "To jest genjalny przedsiębiorca który dzięki tej jednodolarowej sub skrypcjl założy ogromny interes na którym można będzie zarobić miljony" Poczta +t przyniosła Williamswi' tym razem 7685 dolarów '' Ukazało się wreszcie ostatnie o- - głoszenie: "Pozostaje wam już tylko dwa dnll Potem dolary nie będą pod żad nym warunkiem przyjmowanel" Teia wybuchło w mieicie coś w rodzaju masowego obłędu Publicz-ność atakowała urzędy pocztowe które musiały wzmocnić swą ochro-nę policyjną by utrzymać porządek Williams otrzymał w ciągu 2-c- h dni około 300000 dolarów chamł więziennemł i murami Roz siedli się oni swobodnie na ganku w oczekiwaniu na karetę więzien-ną a rotmistrz udał się do kancela rjl Policjanci zachowali się tak natu ralnie z taką nieprzymuszoną pro-stotą że nie mogli wzbudzić jakie-go kolwiek podejrzenia Jedni z nich drzemali drudzy mieli takie obojętne fizjognomje że zachęcali do rozpoczęcia z nimi rozmowy dozorców więziennych którzy przez ciekawość wyszli na ganek Gdy jeden z dozorców zaczął coś mówić starszy policjant zrobił twarz wylęknioną i uchylił się od rozmowy pod pretekstem że na-czelnik ich rotmistrz jest bardzo surowym i srogim człowiekiem i jeżeli usłyszy rozmowę to porząd nie im się( dostanie Następnie starszy policjant prze szedł się kilka azy po podwórku zajrzał do okien kordegardy i prze konał się„ że żandarmi i konwój po grążenf są w śnie nocnym W milczeniu usiadłszy na stop-niu ganku ziewnął 'słodko iźwiesiw szy giowę na kolana zaczął drze-mać— Ciemna bezksiężycowa noc sprzy lała planom — Całe niebo pokryte było ołowianem! chmurami Wszystko zależało teraz od baro na Budberga Czy zdoła on otwor-zyć- prędko~uwięzionych towarzy-szy' Czy nie wzbudzi w czem kol-wiek podejrzenia? Pod maską spokoju i zupełnej o-bojętn- ości względem tego co ich o taczało sześciu policjantów wsłu-chiwało się pilnie co dzieje się we wnątrz więzienia lam za gankiem w kancerji Chwytali najmniejszy szmer po-ruszenie oczekując z bijącem ser-cf-- n crt nie ozwie się sygnał rot- - iriestrza żandarmów żeby natych- - jruast_rzMcic~sieJ--- U ria_pomoc~z-re- J Poucjana --""eS" twolwerami w rękach? Togniem toro podwórku "™tłSf'i:i-ca- & bie drogę i swym towarzy- - przejmość czyni to w taki sposób jakby jemu okazywano grzeczność Stara się nie mówić o sobie jeże li nie jest do tego zmuszony W obro nie swej nigdy nie używa gołosłow nych tylko zaprzeczeń lecz próbuje uzasadnić swe zdanie dowodami iNie daje posłuchu plotkom ani osz-czerstwom nie jest skłonny do na-tychmiastowego dopatrywania się w tern zlej intencji ale usiłuje wszy stko raczej obrócić ku dobremu W przewidującej swej mądrości zachowuje się wobec swego przeciw nika tak jakby ten pewnego dni3 miał zostać jego przyjacielem Za-wie- le posiada zdrowego rozsądku a by się czuć obrażonym gdy go spot ka obelga Ma ważniejsze sprawy do wykonania niż ciągłe rozmyślanie o doznanej obrazie — i sądzi że nie warto tłumić w sobie i przechowy-wać gniewu Gdy zostaje mimowoli wciągnięty] w dyskusje wówczas stara się jak by-wniLn- ąć w pobudki kierujące je go przeciwnikami bierze ich dowo dypod uwagę wyświetlając je bez-stronnie Zna bowiem dobrze slabos I tki jak również siłę i możliwości judzkiego rozumu" Widzimy zatem że prawdziwy rgentleman — to usposobienie towa-rzyskiego taktu przejawianego w życiu w odpowiednich formach ludz kiej uprzejmości A więc być praw dziwym gentlemanem to właściwie 'znaczy nic innego jak zastosować w życiu chrześcijańską zasadę mi ilości bliźniego Z tymi pieniądzmi wyjechał on do Honolulu gdzie kupił sobie plęk nąt posiadłość i zamierza w spok-oju i przeżyć resztę życia Kilka tysięcy "dolarowi czó w" wniosło przeciw niemu skargę do są du Skargi te zostały odrzucone Williams nie jest żadnym oszuj-[te- m — zawyrokował sąd Prosił je-dynie o przysłanie dolara ale nlks mu'niczegOłnie'obiecywał To że 300 ' tysięcy obywateli pod wply-fwe- m jakichś fantastycznych iluzji posłało mu te pieniądze i t tłoczyło slęw urzędach? pocztowych to wy- - 1 łącznie ich sprawa Mogli tego "nic robić I ZIOŁOWY SPECJALISTA " Zioła i ziołowe lekarstwa cna wszelkie ludzkie dolegliwości Specjalista nazaburcnln krwi nerek 1 skórne choroby Plucie lub pnychodicie t of THE THUNA CO ' '436Quecn St W Toronto Teł: WA-42- 34 - i szom więziennym W' tym celu było umówienie mię dzy nimi że w razie nieudania się jeśli ich mistyfikacja będzie zdcma skowana przerwą natychmiast dru ty tclefonowe i sygnałowe zapaso-we rewolwery rozdadzą tym swoim z uwięzionych których zdążą przy prowadzić do kancclarji i wspólnc-m- i siłami napadną na administra-cję więzienia V W Kancelarii Wiezienia W tym czasie baron Budberg wszedł do kancclarji 'więziennej podał rękę dyżurującemu pomocni-kowi naczelnika więzienia Maclule wieżowi wręczył mu adresowanyt na imię naczelnika więzienia zapie czętowany pakiet ze stemplem kan celarji warszawskiego obcrpolic-majstr- a' opatrzony" kolejnym nume rem dziennika ekspedycji z pieczę cią lakową oberpolicmajstra Adre-iSn-a kopercie napisany był najrńaszynic piszącej Wręczając ten pakiet barprBud berg zapytał1 Maciulcwicza: H ' ' — Czy wszystko gotowego wy-prawienia więźniów pblityc2nycn? — Najmocniej proszę ó wybaczę nic —odparł tonem pokornego służ bisty --_— pan rotmistrz będzie mu-siał chwilę zaczekać Jeszcze nic wszystkie papiery przygotowane Niech pan będzie łaskaw spocząć Baron rozgniewał się 'na tę zwło-kę ł tonem zwierzchnika powie-dzi- ał: — Przecież pana uprzedził ober-policmajs- ter żeby na chwilę niego przyjazdu było wszystko gotowe Dlaczegóż ta zwłoka? Czy za pom-niałeś 'pan jak trzeba wypełniać rozporządzenia władzy? — Proszę o wybaczenie1 panie rot rWrzu upewniam jednak żem nie zawini- ł- iak tylko otrzymałem te-- ą ___ m r_V Znaczenie ' - Kolorów Biały — oznacza niewinność Biały z czerwonym — szczęśliwą miłość " " Biały z niebieskim — roztropność w miłości Biały z szarym — nadzieję Biały z żółtym — wysłuchaną miłość Biały z pąsowym — odwagę w miłości - '" Biały z purpurowym — wielką łaskę j Biały z czarnym — nadzieja pozyskania serca - J- - Biały z kasztanowatym — zadowolenie - Biały z fioletowym — sprawiedliwość w miłości Kolor żółty — oznacza obłudę ' v 1 Żółty z szarym oznacza miłość z wielu trudami Żółty z niebieskim — wesołość ' ( Kolor blado żółty — zmianę "i Żółty z czarnym --— rozumną miłość Czerwony z niebieskim — ciekawość w sprawach serca Czewony z zielonym — młodzieńcza dziarskość Czerwony z żółtym — tęsknotę za ukochaną osobą Czerwony z szarym — pragnienie wzniosłych uczuć Czerwrjny z czarnym — rozpacz Czerwony — rewolucyjność - { Czerwony z purpurowym — potęgę ' ' ' Czerwony z kasztanowatym $°or P™TU™Wy OZlUICZa Kolor różowy oznacza swiezosc zwątpienie najwyższą władzę Kolor zielony oznacza nadzieję Zielony z niebieskim — niepewną nadzieję Zielony z fioletowym — szczęście w miłości Zielony z kasztanowatym — smutek Zielony z szarym — ciche szczęście Zielony z białym — młodość wesołą Kolor niebieski oznacza przyjaźń Niebieski z szarym — nieszczęście Niebieski z fioletowym — mądrość Niebieski z białym — wesołość Niebieski z purpurowym — radość Kolor czarny oznacza boleść i smutek Czarny "z białym — żałobę Czarny z białym — nadzieja w lepszą przyszłość Czarny z niebieskim — chytrość udawanie Czarny z kasztanowatym — wielką boleść Czarny z czerwonym — oznacza żądzę zemsty Czarny z zielonym — wiara w lepszą przyszłość Czarny z1 kolorem cielistym — stałość w -- miłości Kolor cielisty oznacza dziewiczość wv - UWAGA ~Ho©i2:+~ UWAGA1 Sózef Kneller " bjłyfnspefctor wMompanH "PrudcntłnHLIfc nf Atncricn" (c-rnziprzcn-lósl słcYda kompan jł "THE PKUDENTIAU ASSU-- t RANCE CO OF LONDON ENGLAND" podńie do windo-moś- ci żciUinleRo mbAnnjnnbyć wszelkiego rodzaju nsekura-cjćjaktn- p Bankowa Automobilowa od Ofmto otT Wypadku od Chorób Kwicie Innych na bardzo' dogodnych wnrunkadii Tn'konipanJn mn njrenejc po całym ówlccic WiPolsccs'mn dwń oddztnly w Warszawie V rnzfc wyjazd u' do Polski Wn-sz- a asekuracja będzlcw Polsce prawomocna 1 dobro Z wszclklcml zapytaniami co do asekuracji proszę (elefo nowaćfcIriTp: J KNELLERA Tel ELgln '4383 polskim jwy ku ADELAIDE ST W Wszelkie informnejc będę clone bardzo t chętnie a {prawy bodjj załatwione jnk najszybciej O informacje co do Konlestu proszę się zwracać dup J Pankowskiego' _ ______ _ +i+4+4+4+t++t+++4++++++++++++++++++++±+++++++t+++++ ♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦♦ nych w ciągu jakiejś pół godziny pozostało mi tylko kilka papierów Spiesz się pan żebym długo nic czekał l wydaj pan rozporządzenie żeby wyprowadzili aresztantów — łagodniej już powiedział baron Bud berg MaduJewłcz spiesznie wydał roz kaz kilku dozorcom żeby wyprowa dzill więźniów z cel sam zaś wziął się do pisania i jak slużblsta suro-wo zmonitowany przez zwierzchni ka utonął cały w papierach kance laryjnych żeby znów nie wywołać gniewu rotmistrza I tak dalece zagłębił się w pracy tak śpieszył naprawić służbowe u-chybi- enie za które natarto mu u-sz- ów źc nic zwracał już na nic u-w- agi i nic wdawał się w żadne roz mowy A o to właśnie chodziło rotmis-trzowi Budbcrgowi Usiadł on swo bodnie przy stole naprzeciwko Ma ciulewicza powoli wydobył paple rośnicę z" bocznej kieszeni i zapal ki zapalił papierosa poczem nader- - uważnie ruŁcjrzat siy wunuiu łujj_ mięlał rozkład drzwi mjcjśćt£A gdzie znajdował sie telefon miejski ewnętrzna sygnalizacja i dzwon ki Kancelarja mieściła się w nic-wlelkl- em względnie "pokoju zasla-wiony- m wszędzie stołami z brud-ną "podłogą Baronv Budberg oczekiwał spokój nie nie okazując najmniejszego wzruszenia lecz jednocześnie "bacz nie śledził każdy ruch Maciulewi-cz- a szczególniej zaś wyraz jego twarzy Gdy zaś ten wziął do ręki otrzy-many od rotmistrza pakiet obrócił o w roku papotrzvł na pieczęć i -- 'Tiw-cie otworzył baron skupił ca łą uwagę na Madulewicza usiłując lefoniczny rozkaz jego ekselcncji j z wyrazu jego twarzy wyczytać natychmiast siadłem do biurka a- - czy w odezwie nic znalazła się ja-b- y przygotować patnery --Pan żabie ka omyłka czy zachowane w niej ra-ódraz- u-tak wielu - aresztantów jro-tat- y- fciślc i wiernie wszelkie ~ńle-miałe-m mołnośd" wypełnić-subtelności-kancelary- jne- czy-t- ei wszystkich formalności kancelaryj ' podsunie ona myśl że to wszystko l™ --- -_- "t-tćnćfi- &r — f h ' r_ i'-- v s$ 33 [ _ -- i że HłŁ tl łf ił I iii mistyfikacja W nagłówku odezwy był lilogra-fowa- ny stempel warszawskiego o-berpolic- majstra z kolejnym numer rem ekspedycji cala jej treść wy- drukowana była na maszynie na- stępnie szły podpisy: oherpólicmaj stra naczelnika kancclarji i sekre-tarza Odezwa nakazywała naczelniko-wi więzienia śledczego wydać' oka zicielowi pakietu oddzfcIncgq'kor-nus-u żandarmów rotmlstrzowi!von Budbcrgowi dziesJęcfu więźniów z wymienieniem ich nazwisk 1 imion oraz z dokładnem wyszczególnie-dnniziceehmniuzzosjatcakzłiyejujewgwoięłazdiorzoynzykapizouzwostrkaoajzeżpdoyrząz Przeczytawszy ten nakaz Maciu łowicz zrobił uwagę: — Rzecz szczególna " doprawdy obcrpollcmajstcr 'daje rozkaz a-b- ym wydał panu --więźnia N a tym ' ckztaósrecmotrmzyammałeinmnednróiazDdozfzisaidezjcsnzleeg-o-źebym wysłał (go dd gmachu "śjfdii Jiojcrincgo gdzie ma być obecny przy roztrząsaniu 'sprawy Nic nie rozumiem! Cóż teraz robićl? Baron drgnął fpjj wiedział on źc o jednym zwięznioY- - wszczęto konferencję '"żeby go przenieść gdzieindziej Nie miła ta okolicz-ność mogłaby zepsuć całą sprawę gdyby Maciulewicz nie był tak: przelękniony surowością rotmis-trza Ten wszakże ńie stracili pew- ności siebie I powiedział ' — Tak wiem o tem~ wezmę go z sobą I oddam w kancclarji cyta- deli żeby stamtąd 'wyprawili go do sądu— Kończ pan prędzej— — Jak pan każe—-- zgodził sic Maciulewicz pokornie t znów uto-nął w papierach tkiScpranwadzzwiłiskoan szkrruopzuploatrnziąedzewnsiezmys _uprzednio oirzymanem przez tele fon aprzckoiiawszy się ie nie ma omyłki zaczął pisać (Dalszy Ciąg w Nas tęp Numerze) MM "3? _! j's& mff ~&i IM j"i |
Tags
Comments
Post a Comment for 000090b
