000292b |
Previous | 9 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
i
(Opowiadanie nurka)
__ Wieloryby! — zasygnalizo-wał
marynarz z dzioba Po chwili
tado t- ' "flaszkonosych" wielo- - -
jjbów stanowiącycn matą oumia-j- p
otoczjło nasz statek
V pnejrzystej wodzie obserwo-waliśmy
ich wielkie ciemne ciała
GlcraT potworów morskich były
t)ołcfclłe wjbrzuszone w zabaw-ny
Walt od którego otrzymały
suą nazwę Ich pyski były skrzy-wione
czymś co sprawiało wraże-nie
uśmiechu
Dumas skoczył w dół po harpun
ja ładowałem pośpiesznie aparat
filmowy Wieloryby poszły w dół
i znowu się wynurzyły Dumas rzu-cił
z całą mocą harpun który
wszedł tui pod płetwę Trysnęła
fontanna krwi Wieloryb poszedł
w dół rozwijając umocownaą przy
harpunie trzydziestometrową linę
i lołowrota umieszczonego na pły-wajkc- ej
boi Boja się zanurzyła
Kiedy wynurzyła się z powrotem
bła daleko Płynęliśmy całą siłą
v ini stronę W pewnej chwili
wieloryb i Dumas zdążjłza n6żj pny pasie
umieścić w nim dwie kule dum
dum
Przez godzinę ganialiśmy za
boją aby wreszcie linę przytroczyć
do statku Wieloryb stracił siły
Woda była turkusowa przejrzyś-cie
klarowna Słupy krwi ciemnoc-zerwone
unosiły się w niej pro-stopadle
jak dymy kadzidlane
m Zaopatrzeni w sztuczne płuca mie-§- §
Limy skoczyć w wodę z Dumasem
który miał zakładać pętlę na ogon
wieloryba podczas kiedy ja miał-em
filmować holowanie i przytra-czani- e
go do statku
Na dużei głębokości zobaczyli- -
yi śnw nrzesuwaiacy sie cien rekina
"II Na mocy jednak poprzednich spot- -
nauczyliśmy się je raczej lekcewa-żj- ć
Starzy praktycy 'jednak mó-'wi- li
że nigdy nie można przewi-dzieć
jak'_fcljin postąpi Przytro-czjliśm- y
więc tylko do" pasów pre-paraty"
chemiczne wydzielające
odór rzekomo odstraszający lekiny
i zanurzyliśmy się w wodę
Na niedużej głębokości pięciu
metrów pod wodą' natknęliśmy 'się
na niedużego dwumetrowego reki
na z gatunku jakiegośmy dotąd nie
spotykali Bjł topiekny rekin sta
Iowo-szareg- b koloru o ślicznym
lekkim profilu tułowia Stał nieru
chomo w wódzie z dwoma nieru
chomymi rybkami - pilotami przed
pyskiem i bynajmniej nie myślał
uciekać
Rekin nie wyglądał 'strasznie
Nadarzała się dawno wyczekiwana
(okazja sfilmowania go z nurkiem
Dałem znak Dumasowi który po-czął
bestię okrążać Nieraz uma-wialiśmy
się że( pociągnie bestię
za ogon Dumas dotknął ogona
FRANCISZEK KMIETOWICZ
-- Nic nie da się zrobić! Lekarz
oświadczył że pacjent pożyje naj
wyżej pół godziny Jak pan widzi
jest strasznie zmasakrowany!
Majewski z współczuciem kiwnął
głową Powiódł wzrokiem po obnn-dażowan- cj
postaci na łóżku i za-czął
biadać
— Taki porządny człowiek! Po
prostu kryształowy! Wie siostra że
większego filantropa nie można
nigdzie spotkać! Ile on dobrego
zdziałał dla ludzi! On
— Pst! — zawołała pielęgniar-ka
— Pacjent odzyskuje przyt-omność
Chce coś mówić
— Ojcze nasz któryś jest w
niebiesiech — wyszeptał z tru-dem
pacjent— przyjdź Królestwo
'Twoje
— Stracił przytomność! — za-wyrokowała
pielęgniarka
Do pokoju wszedł' starszy meż-czyzn- a
— Jestem dalszym kuzynem po-kaleczonego
Czy stan jegoi jest
groźny?
— Beznadziejny! — odpowie-działa
pielęgniarka'
— W takim razie proszę oŁ jego
uŁranie _Mój "kuzyn miał' zwyczaj
Muszę ją zabezpieczyć!
'— Nikt tu pieniędzynie ukra-dnie!
— odparła pielęgniarka —
Po śmierci pacjenta otrzyma jego
wna ubranie
— 9n nie miał żony ani dzieci
Poza tym był bardzo v rozrzutnym
ttJowiekiemrRozpożyczałjpieniądze
nł'lewoJ prawo Czy' przypadkiem
rekina ale nie ośmielił się go po-ciągnąć
Nagły rzut rekina dałby
dobry efekt filmowy ale efekt
mógł się posunąć zbt daleko de-monstrując
odciętą nogę
ukazał się po(aął
Nie uciekał ale jego okrutne
oczy były wlepione w nas Rekin
stał nieruchomo Dumas począł ro-bić
kręgi wkoło bestii podczas kie-dy
ja gorączkowo filmowałem Re
kin zwolna nie robiąc ruchów po
grążał się niżej już nas doprowa-dził
na głębokość dwudziestu me-trów
Nagle Dumas wskazał w dół
Zobaczjłem pod nami zataczające
leniwe koła dwa wielkie pięcio-metrowe
rekiny o krwiożerczym
wyglądzie
Teraz nasz mniejszy rekin począł
nad nami zataczać koła w przeciw
nym kierunku jak rekiny pod na
mi Wydawało się że wie co ma
robić i robił to bez pośpiechu
Nagle rybki-pilot- y popłynęły
wprost na Dumasa i uderzyły o
szkła jego okularów Za nimi sunął
rekin Byłem tak blisko że widzia-łem
przez taflę szklaną strach
który ściął rysy Dumasa Chwycił
wykonjwać dzikie ruchy
Byliśmy zanadto już doświadczo
nymi nurkami by wierzyć że moż
na z nożem wybierać się na rekina
Ale jak mieliśmy się bronić kiedy
on miał tylko nóż a ja aparat fil-mowy?
Rekin uląkł się konwulsji Duma
sa zmienił Kąfi runął na mnie
Zdrętwiałem Potem okazało się- - że
nie zatrzymana sprężyna działała
i aparat filmował zajście bez mo-jej
wiedzy Na klatkach wywoła
nych widać jak kształt rekina ro-śnie
potem już klatkę wypełnia
tylko potworny pysk Rąbnąłem
rozpaczliwie i z całej siły apara-tem
w ten pysk Rekin się uchylił
Rzuciliśmy okiem w dół i 'zdręt-wieliśmy
Błękitne rekiny były już
tuż
Rzuciliśmy się ku powierzchni
aby wytknąwszy głowy zobaczyć'
nasz statek o jakie trzysta metrów
i pod wiatr Wiedzieliśmy że czło-wiek
z głową nad wodą jest naj-chętniej
atakowany przez rekina
Wszystkie trzy rekiny śpieszyłyby
nam Nurknęliśmy i popłynęliśmy
wprost na nie robiąc dzikie ru-chy
Rekiny wstrzymały się i po-częły
nas okrążać Korzystając z
ich onieśmielenia moglibyśmy pod
wodą posuwać się w stronę statku
Ale nie mieliśmy kompasów na rę-kach
nie'znaliśmy kierunku
Teraz zajmowaliśmy pozycję z
głowa"" każdego z nas przy nogach
drugiego Rekin bowiem atakuje
od nóg '
Kolejno zmieniając się to Jeden
to drugi z nas wynurzał się' pa po-wietrze
dając sygnał Pozostały w
tym czasie podkurczał nogi i ma- -
nie wymieniał nazwisk swoich
rWriinikńw? _ pst! _ szepnęła pielęgniarka
_ Pacjent znów odzyskuje przy-tomność!
Coś mówi! _ Tadziu! Tadziu! — zawołał ku-zyn
— Mów komu pożyczałeś pie-niądze!
Mów! Twój stan jest groź-ny!
Ja musze znać adresy! _ Jak się pan nie wstydzi! —
krzyknęła pielęgniarka
" 1 Proszę milczeć! Chory cos
mówi! — zawołał groźnie Ma-jewski
Kuzyn umilkł spoglądając chci
wie na pacjenta który eonu m-- u
szym głosem począł mówić:
_ Chleba naszego powszed-niego
daj nam dzisiaj _ Jestem inspektorem policji
— przedstawił się starszy barczy
sty inezcryzna Morj '"-wsze- dł
do pokoju - Czy pacjent
coś mówił? _ Tak! Dwa razy odzyskał na
moment przytomność i 'zaczął sie
modlić! — wyjaśniła pielęgniarka
chciałby się — A pan inspektor
dowiedzieć w jaki sposób nastąpi-ła
katastrofa na ulicy? - spytał
Majewski _To wiemy! Pacjent przecho-dził
chodnikiem gdy nagle zgra-my
wypadła pięcioletnia dziew-czynka
i'skoczła za piłką na jezd-nię
Dziecko nie patrz) ło sie na
nrWżdżaiaće samochody Pacjent
prawie odruchowo rzucił się za
_:- - i nciatniei ekundzie 'wy
ją spńe'd kół Sam jednak
nkidążyłśie wydostać Dziew- -
jeden z niebieskich rekinów runął
w kierunku jego nóg Wrzasnąłem
Dumas posłyszał odwrócił się w
czas i runął na napastnika Rekin
uchylił się od walki i przyłączył się
do towarzyszy zakreślających mor-dercze
koło
Tlen wyczerpywał się Jego za-pas
w sztucznych płucach jest obli-czony
na pół godziny Najwidocz-niej
już pół godziry byliśmy w
wodzie Jeszcze pozostawała zbiorni-czek
rezerwowy którego tlen star-czy
na pięć minut Kiedy te pięć
minut miną trzeba będzie zerwać
z twarzy nieużyteczne maski nur-kować
wstrzymując oddech mając
przed sobą potwory które czują
00 CZYTAĆ?
Joseph Conrad: Los — Stron 461
Cena $150 Do nabycia w "Związ- -
kowcu"
"Moją pierwszą lekturą angiel-ską
był dziennik "Standard" a mo-je
pierwsze słuchowe zetknięcie się
z angielskim to był język rybaków
marynarzy i żeglarzy Wschodniego
"Vvbrzeza Ale iuż w roku 1880
opanowałem dostatecznie język by
zdać egzamin dla oficerów mary-narki
handlowej Ale "opanowa-łem"
nie jest słowem właściwym
— powinieniem powiedzieć: "zdo-byłem"
gdyż nigdy w życiu nie
zajrzałem do gramatyki angiel-skiej"
Tak pisał do przyjaciela w
roku 1911 Joseph Conrad urodzo-ny
w roku 1857 jako Józef Korze-niowski
a znany dziś całemu świa-tu
jako czołowy pisarz angielski
pochodzenia polskiego
Już pierwsza powieść Conrada
"Szaleństwo Almayera" została
uznana przez krytyków za nowość
w literaturze — wytwór wspania-łej
wyobraźni i 'niecodziennych
przeżyć wyrażony doborowym sło-wnictwem
etylem pełnym' godnoś-ci-
jasności o dzięku specjal-nym
w którymydno" było podej-rzewać
o autorstwo cudzoziemca
władającego biegle trzema języ-kami
Ale przez długi czas entuzjasta-mi
twórczości Conrada byli tylko
krytycy nie zaś publiczność lite-racka
Pierwszą książkę którą
przyniosła mu uznanie czytelni-ków
i pieniądze był "Los" napi-sany
w roku 1914
W "Losie" w przeciwieństwie do
większości utworów powieściowych
Conrada morze jest zaledwie za-rysowanym
tłem akcji a właściwie
jej części Powieść rozgrywa się
głównie "na brzegu" "na ziemi"
— potrzebne to było autorowi by
tym silniej uwydatnić kontrast
pomiędzy życiem ni lądzie a ży-ciem
na morzu Pomię'dzy życiem
konfliktów cierpienia i walki na
czynka ma stłuczone kolano a on _ wskazał na leżącego — jest tak
zmasakrowany że jak mi doktór
powiedział nie dożyje godziny
w iakim celu pan puywedł
panie inspektorze? — spytała pie
lęgniarka '
— Powiem całą prawdę! Przy-szedłem
stwierdzić czy pacjent nie
był tym włamywaczem który do-konał
zamachu na Bank Handlowy
przed pięciu laty o sto mil od nas
Włamanie nie udało się Policja
spłoszyła dwóch bandytów którzy
uciekając zabili policjanta Do
dziś nie udało nam się zia-pa- ć zło-cz- y
ńców!
I pan sądzi że pacjent mógł
dokonać tej zbrodni?! — wykrzy-knął
z oburzeniem Majewski —
Pan się kompletnie myli panie
inspektorze! To człowiek który
tak wspaniale pracował dla in-nych
Ostatnią koszulę oddałby
bliźniemu! '
Tak! — potwierdził posępnie
kuzyn — rozdawałipieniądze'ńa le-wo
i prawo!
Siady niestety pnwadząw tę
stronę! — wzruszył ramionami in
spektór— Czy ktoś z państwa wie
co pacjent robił" przed pięcioma
laty?
Cisza
A właśnie! Idzie nam głównie
oto Fakt że był przez ostatnie
pięć lat wielkim filantropem 'po-twierdza
tylko źemópł brać udział
w włamaniu!
-C- o???
Często ludzie po popełnieniu
zbrodni mają wyrzuty sumienia
ChcąCiispokoić głoś 'wewnętrzny
starają się" wynagrodzić krzywdę
filantropią
- Cóż panu z tego czy pacjent
się istotnie "jak ryba w wodzie"
Nagle ruchy rekinów stały się
szybsze Zacyrklowały koło nas
i nagle pracując energicznie płet-wami
— znikły
Dumas i ja zdumieni spojrze-liśmy
po sobie Nagle cień zasnuł
przesłonecznioną wodę Podnie
śliśmy oczy i zobaczyliśmy czernie
jące nad nami dno naszego statku
Koledzy zobaczyli nasze rozpacz-liwe
i
sygnały a kiedy zbliżyli się
na miejsce pęchrze idące z na
szych respiratorów na powierz
chnię zdradzały nasze położenie
Byliśmy uratowani
Oto opowiadanie nurka Piękna
jest odwaga która poszerza ramy
poznanego świata
M P M
lądzie w przeciwieństwie do ucisze- -
ma i szczęścia które znaleźć moż-na
tylko w wędrówce morskiej w
zupełnym oderwaniu od świata Jak
często powtarzają się w powieści
słowa: zostawmy te konflikty pro-blemy
ludziom na brzegu
Tragiczna postać Slory de Barral
córki ciemnego finansisty który
większość życia spędził w więzie
niu rzucona jest w środowisko lu-dzi
małych którzy pod pozorem
pomocy" przynoszą jej cierpienie
i upokorzenia Ale zetknięcie z ka-pitanem
Anthony zmienia życie
Flory stopniowo drogą cierpie'nia
po przez przełamanie chęci poświę-cenia
obu stron które długo nie
umieją rozumieć źe miłość już' da-wno
do nich przyszła przychodzi
szczęście" którego Flora nigdy nie
znalazłaby na lądzie
To co" dało jej morze i małżeń
stwo z kapitanem Anthony nie zo-stanie
jej odebrane nawet przez
śmierć 'Kapitan zginie na swym
statku ratując załogę i żonę kosz
tem własnego życia Flora zosta
nie Ale cierpienie nie będzie' już
miało' doniej przystępu Zostaną
wspomnienia i nowe nastawienie
do" życia" a nawet jak każe sipdo-myśla- ć
autor — możliwość nowej
miłości
Akcja podana jest w formie opo-wieści
marynarzy — elementy uka
zują się stopniowo składając się
na idealnie skomponowaną całośź
Głęboko ludzka powieść Conra-da
to utwór który należy poznać
J JjT
(CS) Pierwszyp Kanadyjczy-kiem
który latał 'na cięższych od
powietrza maszynach był Frede-ric- k
Walter tBaldwiń
Lot Baldwina miał miejsce 12-g- o
popełnił zbrodnię czy nie Prze-cież
on za kilkanaście minut
umrze! Nfeboszczyka pan nie za-aresztuje!
— ironizował Majewski _ Słusznie Ze nie! — skłonił
głowę komisarz — Ale wyjaśnię
tajemnicę na czym nam bardzo"
zależy! Jeżeli chory odzyska przy-tomność
i powie że brał udział we
włamaniu to wtedy będę" pewny
że jestem na właściwym tropie
— A jeżeli nic nic powie? — za
ciekawiła się pielęgniarka _ W zasadzie ludzie przyznają
sie do zbrodni na łożu śmierci! Je
żeli ktoś bierze z sobą tajemnice
na drugi świat to albo nie chce
robie kłopotu i nieprzyjemności ro-dzinie
albo ma jakiś inny powód
— Albo policja 'podejrzewa nie-słusznie
— podchwycił Majewski
więc pacjent nicmówi nic bo
nic nie wie! _ Pst!" — przerwała rozmowę
pielęgniarka — Chory znów odzy-skuje
przytmoność!
— Panie Tadeuszu! — powie-dział
powoli' i wyraźnie insp'ektor
— Niech pan nam powie 'czy pan
brał udział w włamaniu do Banku
Handlowego przed pięcioma laty?
To bardzo'waźria rzecz!
— Pst! 'Pacjent 'coś mówi!„'Jest
bardzo osłabiony! — oświadczyła
t pielęgniarka '
Zebrania pochylili) głowy nad łóż-kiem
i wstnymalToddech
— Odpuść- - nam nasze wi-ny
jako „i L myf odpuszcza-in- y
'
'astąpiła chwila ciszy) po któ-rej
pielęgniarka zaczęła powoli za
słaniać twarz jpacjenta prześciej
radłem
— Amen! — odpowiedzieli ze
brani
(Koniecjh
Nie ma tygodnia bjśmy i radia
czy gazet nie dowiadywali się o ja-kiejś
katastrofie lotniczej której
przyczyny nie di slf wyjaSnlć- - po-mimo
najskrupulatniejszych badań
dochodzeń Wszystko w j daje się
być w jak najlepszym porządku a
mimo tego samolot ulega katastro
fie pociągając za sobą nieraz wiele
ofiar w ludziach
Interesujące wywody o możli
wych przyczynach tjch katastrof
zamieściło niedawno jedno z pism
austriackich Autor przypisuje te
katastrofy po prostu — promie
niom śmierci
że teeo rodzaju promienie istnie
ją nie ulega wątpliwości Teorie
o ich istnieniu głoszone są już co
najmniej od 20 lat co więcej
znajdują potwierdzenie w oznaj
mieniach — ostrożnych wprawdzie
ale niemniej dających w (cle do
myślenia — wielu uczonych i spe
cjalistów Nie tak dawno jedc 3
uczonych włoskich oznajmił światu
że potrafi wysyłać takie promienie
w zasięgu 400 mctiow u jeili be
dzie miał do dyspozycji odpowied
nie środki finansowe potrafi za
pieg ich poszerzyć do 5 'km Dodał
przy tym że wynalazkiem jego za-interesowały
się tak Stany Zjedno-czone
jak Sow iety ale nie mogąc
zdecydować się któremu 'z mo-carstw
je sprzedać 'zamknął je po
prostu w jednym z sejfów banko-wych
Oświadczenie to1 trudno zaliczyć
do bajek czy kaczek dziennikar-skich
bo chodzi tu o osobistość
dość znaną a pozatem powszechnie
wiadomo że sprawa techniki! pro"
mieniowanfa jest 'dziśpnedmiotem
badań międzynarodowych Klasycz-nym
przykładem"! tu badanfa nad
t zwv "promieniami garńma owymi
"impulsami" elektromagnetyczny
mi o znik6"me'j 'prawie "długości fal'
wvsteouiacvmi w czasie przeobra- -
zen rad i óak_fywnyxlii Próml eńi ę t e
są' w 'stanie" neutralizować zapłony
w motorach a 'zasięg tnają mieć
do 50(Tkmv
Autor"artykułu'ffycli(dziw jaśnie
z tego założenia i lnic'bćzv słuszno-ści
twierdzi" że 'przyfęcie' takiej
możliwości na wyfaśnfęńie 'przy-najmniej
niektórych "kalastrot lot-niczych
bynajmnicjTilejcsf absur
dalne Jako''dowód dośćmkony-nywując- y
podaje zeznańie' radiote
legrafisty któryż takiej J katastrofy
cudem ocalah Zeznał on źc tuż
marca 1908 roku na doświadczal-nym
lotnisku w Stanach Zjedno-czonych
Samolot nazwany Red
Wing zbudowanyzostąłzaTpicnlą-dz- e
dostaiczono przez Mi: tAle_-xahd- er
Grahamt Bell BaJdwhV był
przyjacielem ndźiny JBelj1 'jeszcze
w okresie kończenia swych stu-diów
kiedy to wesp652 'Bellem
opracował nowoczesną' wersję "liy-drofoi- l"
małych 'skrzydełkowych
łopatek' do motorów wodnych! któ-re"
pozwalały łodzfóm rozwijać
szybkość do 70 mil na godzinęKa-nadyjs- ki
Wydział Bidań 'WojskÓi
wych eksperymentuje oliecnlejz ło-dziami
zaopatrzonymi w "hydro-foli- "
na wodach fNowej Szkocji'
Chociaż Baldwfn był pierwszym
Kanadyjczykiem (I perwszym crfon
ry latał na sdmoloclc lo'pierwsze- -
go przelotu samolotem w Kana-dzie
dokonał jego wspólnik John
McCurdy -- McCardy na samolocie
przez siebie''Bald wina ieparu ko-legów
zbudowanym przeleciał je:
ziora Bras d'Or w Nowej "Szkocji
w dniu 23 lutego-190-9 roku '""
Chociaż Baldttinjbył zdolnym wy
nalazcą to zaćmił go jegOjprzyja
t-if-i viexanuer rananiueii wyna-lazca
telefonu iGłównym wkładem
Baldwina jeśli chodzi osrozw6j lot
nictwa było 'wynalezienie ''ailcro- -
nu nez morego samolot niemiat
równovyaźnej kontroli swych skrzy-deł
Rząd kanadyjski' nie 'spieszył
się jednak zbytnio by subsydiWać
proponowaną1 przezBaldwina' pro-dukcję
samolotów i nie Intereso-wał
się specjalnie ijego pierwszym
wynalazkiem 'hydrpfoH'pm" -- W
1917 rokti rząd Stanów Zjednoczo-nych
przyszedł mu "zpomocą w
prowadzeniu 'dalszych -- doświadczeń
z "hydrofoirem'' a szereg jego po-mysłów'-
z dziedziny lotnictwa zo-stało
wykorzystane przyi budowie
simolotów w czasie obydwu w1ojen!
Zmarł onw1948 r
Pionier kanadyjskiego lotnictwa
-- v
przed "katastrofą nastąpiły "w apa-raturze
radiowej jakieś przeszko-dy
pomimo że warunki ntmosfe-ryc:r- e
były pierwszorzędne a ró-wnocześnie
odmów iły posłuszeń-stwa
zapłony wszystkich motorów
1 skutkiem lego samolot musiał
spaść Natomiast badanli rozbitej
maszyny wykazały że wszystkie
motory bjły w porządku i zapłony
działały bez zarzutu Musiały więc
one odmówić posłuszeństwa tylko
w pewnym określonym momencie
Podobne okoliczności stwierdzono
następnie w kilku Innych katastro-fach
Fakty te 1 im podobne wykazują
zdaniem autora że nie przypadek
jakiś grał tu rolęlta że chodzić tu
może "jedynie i wyłącznie o jakieś
ME ODKRYCIA iAKŚl
Amerykańskie towarzystwo uco-graficz- ne
ogłasza że zdjęcia foto-graficzne
dokonane z ziemi w r
1954 stwierdziły istnienie na 31 ar- -
sie nowych wielkich 'obszarów po-krytych
jak się 'zdaje rośllnno- -
scią
Przypuszczenie że na (Marsie
istnieje prymitywna roślinność:
mchy i pleśń jest od dawna znane
w nauce
W r 1954 podczas zbliżenia Mar-sad- o
ziemi astronom amerykański
dr SiipliL-i-? dokonał 20000 zdjęć
i na podstawie analizy tych zdjęć
stwierdzono istnienie na Marsie
nowego obszaru koloru niebiesko-zicjopego- 1
Większość powierzchni
Marsa ma kolor pomarańczowy ale
część ma( kolor niebiesko-saro-ziclonyNafty- h
obszarach] — jak
przypuszczająuczoni — istnieje
prymitywna' roślinność Obszar
"Plęcioraczjd":?'
Już] w październiku wystąpią w
szeregu miast w uniano nęcio-raczk- i
Londyńskie"' Jest "Co jeden
z najlepszych pólskichzespojów
rcwiowychlklóry' nie mogąclwró- -
cić o"Kraju"'OjczystegoobwoziJpo
całym świecie 'sczerozłótypojśkl
humor i rzewną polską piosenkę
Dzięki nim właśnie "ta 'piosenka
jpod skwarnym jper-ski- m
nicbcmrnairaćkjepuslynl:
To oni nieśli'ijąwplecakachprzcz
pomarańćóvvąI'aleśtynp i ipalmó-wy- "
Egipt Z'niml wędrowała "pio-senka'
Vo słonecznej Halli I tam
zagrzewała żołnierza polskiego do
bojuiApoiem guy zamiiKiytuziiaia
~i'daiej njcślitę "swoją" pioscrilcę
najmilszą 'do beztroskiego Paryża
i mglistego Londynu Aż wreszcie
przyniosą ją uu nas v iiciii łjju-senką- "
przyniosą nam usjntech z
Warszawy Wilna I' Lwowa 'A
uśmiech ten będzie 'piękny i pio
senka przcślltzna bo w "wykonaniu
nic tbyje jakich mistrzów
ZofiarTERNE — najbardziej uro- -
££'% " Jne
Ref-i- i Rena Tadeusza- -
' lt
próby w dziedzinie promieniowania
i to próby
iakaś crupc
jących żadnych skrupułów Ludzieaf
ci przeprowadzają swoje j:kspcn'-- j
meńty bez' względu nastratyPlu--S
dzlacii nie bacząc na typ'maszynyfeS'
ani jej przynależność Wybierając
zas niasiyuy iium-ui-- - --v -- ""j#ry
'oneracii" WM
żo może tu rzeczywiście chodzić] U
o jakieś "stacje 'doświadczalne'' $m
doskonale zamaskowane 'czy mołcfm
naw et przenośne świadczy równlcijh J'
rM 4n civctL-i-n Ip tnipmniczoł
katastrofy miały i mają miejscowa
albo naci samym lądem alboUużjWJ
pobliżu a wiec w zasięgu 'stacji" ]d
Artvkuł cały brzmi fantastycznie!''
ale nie można "autorowi' zarzucić! 'fl
braku logiki w rozumowaniu
'&
_ nriiVj r
J1 nnrn n f filii ncł V7n VM snMWj J JUfc JJUłllłlll Hltliu — y -
okazało' się polem najzupełniej! f
realnymi?!
flfi
"i i i Mil- -
a-ni- n snnnnn mil kw koloru nle-- a
liloKicn-zlcInncc- o wykryty nnifóio-tór- c
grafiach dr SljpherW nić był 'W'ffl$%
obserwowany przez astronomów fcaj ]
poprzednio k
Amerykańskie tow gcograiicwic'
stwierdza 'że odkrycie nowych!
ciemnych obszarów ha Marsie vvy-C- M
daje' się potwierdzać przypuszczę- - MjK
nie że Mars-niejcsUmartw-ANpla--
ys
netą
Mchy rosnące' na gołych' skałach
I szczytach gór bedtfi hodowane wf-Jf- i
IIUUIUIUIUII11 UIIlirJjnvM - j ( runkach tizycznyćhi i 'chemicznych ml
Jakie Istnicjąna 'Marsie aby spraw- - %h
dzić przypuszczenie że" na' Marsie M
Istnicjci prymitywna r roślinność km
: - -- " - k-- i W r1950 Mars zb Mży sictIozie-tW- i " 4 - ' 7
— — i'1 ś --" a fjlł mi na'o(lIcglośC4U'niiiionow mu
Będzie to zbliżenie
nlżiw' r il954 !
-
_
r-17--
R!
Klmłsą Londynu?
rozbnmiepła
"ii
korzystniejsze
7™ rnnnnl-irninlcśnlark- a nrzed-ł1!!- ?
wojennej' Warszawy czarująca E
— ł— S-K-
— _ '_~~"T 1 ' gwiazda teatru QUhProijuo- - mv
lIIlilUJjrlMOIV —— UIUUłlMtVi BK- - onn Km-nusuHsłyń- na ochotniczka ii? :": '-'- '" h -- t _i-- im llcIcnKa — uiapnn w spounicy
-- #-- _ -- Ł ti irkS której samo
wywonijcsaiwy hnut-unu-j
Ela-LBWICZprzćmlłalijp- ełna
m
m
i
I
V
wdzfęku woriewilistka f tempera-- M
mcnicm śpiewająca i 'lauttątu
olicrtasy i kujawiaki Mi
Tadeusz FALISZEWSKI — nai"
klArrffi"nłv vornmnffinoWed0uzIs
ilnia cicśzą"(hlc' wielkim i ppwodźc- - IJt
nlem II
V wreszcie — łUSiHiiSN —my f skótllwy-konferansj- er autor' wic
lĄpopularnycłypiosenćk ą mJnfw
pieśni "Czerwone Maki ńaónteg
Cassino" "Pięciu" Chłoneńw" zAI- - 1
batrojay Jf
1 ołosą "PiecioraczkJ zltbndynu"
któgo płytyjgSmofónowc'dodżii'
swoim znakomitym zgranym £
orocramem 'bl
oioraoi
Mm
popuIaT-nićjśzyrpiosenklirzikomi-
)c'
z udziałem
r
ńs kler''
Faliszewskiego? Janiny
n - ir 1 i
Olenskiej Zosi Terne oraz Elżbiety Lewicz
ODBCDZIESIC:iJ"UŻ'WKRÓTCE W NASTĘPUJĄCYCH 'ąlEJSCACri: ' ' ' "jr"]
i Wtorek 18?go( października — S'Ca(harirles I
1 Trm rJnlollt X?nfni Qłrrołi f
''Srodaj łiy-g- o pazdzierniKai — liranuorui f
ińaiawiązKowa — aiujoji oruKi jv
Czwartek 20'goipazJżierriilą--i"Buffa- lpi f !f
DnmPÓlśki! — 1Ó81 Broadway
Piątek 2 1 -- go października-- — Buffalo N Y( :
DÓnjPolsW' — 1081" 'Broadway
' Sobola 22=go paździenjka — Hąhiiifon "
- SalaCanadian Legion —--754 EartonEastj i
nBileły wKanadzie' po $U25t — iWlBoffalo}5r50wrazpodahi (
POĆŹĄTEKJREWII WSZĘDZIE O 'GODZINIE
" ''ŚYWIECZOREM-PI- U NjCsT'UfA4LJNri'Ei
TAKIEJ iREWII' JESZCZE NIE BYŁO =fe i
t?smT$i&}zm$!m¥m&&&2
ukawnie5lcna"sccntCK(i
U
-- & I
#3
gi
i
I
ze I
H
te r
io
N 'r
ww-- w 1 vJ — wV& -
hU
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 23, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-10-23 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000064 |
Description
| Title | 000292b |
| OCR text | i (Opowiadanie nurka) __ Wieloryby! — zasygnalizo-wał marynarz z dzioba Po chwili tado t- ' "flaszkonosych" wielo- - - jjbów stanowiącycn matą oumia-j- p otoczjło nasz statek V pnejrzystej wodzie obserwo-waliśmy ich wielkie ciemne ciała GlcraT potworów morskich były t)ołcfclłe wjbrzuszone w zabaw-ny Walt od którego otrzymały suą nazwę Ich pyski były skrzy-wione czymś co sprawiało wraże-nie uśmiechu Dumas skoczył w dół po harpun ja ładowałem pośpiesznie aparat filmowy Wieloryby poszły w dół i znowu się wynurzyły Dumas rzu-cił z całą mocą harpun który wszedł tui pod płetwę Trysnęła fontanna krwi Wieloryb poszedł w dół rozwijając umocownaą przy harpunie trzydziestometrową linę i lołowrota umieszczonego na pły-wajkc- ej boi Boja się zanurzyła Kiedy wynurzyła się z powrotem bła daleko Płynęliśmy całą siłą v ini stronę W pewnej chwili wieloryb i Dumas zdążjłza n6żj pny pasie umieścić w nim dwie kule dum dum Przez godzinę ganialiśmy za boją aby wreszcie linę przytroczyć do statku Wieloryb stracił siły Woda była turkusowa przejrzyś-cie klarowna Słupy krwi ciemnoc-zerwone unosiły się w niej pro-stopadle jak dymy kadzidlane m Zaopatrzeni w sztuczne płuca mie-§- § Limy skoczyć w wodę z Dumasem który miał zakładać pętlę na ogon wieloryba podczas kiedy ja miał-em filmować holowanie i przytra-czani- e go do statku Na dużei głębokości zobaczyli- - yi śnw nrzesuwaiacy sie cien rekina "II Na mocy jednak poprzednich spot- - nauczyliśmy się je raczej lekcewa-żj- ć Starzy praktycy 'jednak mó-'wi- li że nigdy nie można przewi-dzieć jak'_fcljin postąpi Przytro-czjliśm- y więc tylko do" pasów pre-paraty" chemiczne wydzielające odór rzekomo odstraszający lekiny i zanurzyliśmy się w wodę Na niedużej głębokości pięciu metrów pod wodą' natknęliśmy 'się na niedużego dwumetrowego reki na z gatunku jakiegośmy dotąd nie spotykali Bjł topiekny rekin sta Iowo-szareg- b koloru o ślicznym lekkim profilu tułowia Stał nieru chomo w wódzie z dwoma nieru chomymi rybkami - pilotami przed pyskiem i bynajmniej nie myślał uciekać Rekin nie wyglądał 'strasznie Nadarzała się dawno wyczekiwana (okazja sfilmowania go z nurkiem Dałem znak Dumasowi który po-czął bestię okrążać Nieraz uma-wialiśmy się że( pociągnie bestię za ogon Dumas dotknął ogona FRANCISZEK KMIETOWICZ -- Nic nie da się zrobić! Lekarz oświadczył że pacjent pożyje naj wyżej pół godziny Jak pan widzi jest strasznie zmasakrowany! Majewski z współczuciem kiwnął głową Powiódł wzrokiem po obnn-dażowan- cj postaci na łóżku i za-czął biadać — Taki porządny człowiek! Po prostu kryształowy! Wie siostra że większego filantropa nie można nigdzie spotkać! Ile on dobrego zdziałał dla ludzi! On — Pst! — zawołała pielęgniar-ka — Pacjent odzyskuje przyt-omność Chce coś mówić — Ojcze nasz któryś jest w niebiesiech — wyszeptał z tru-dem pacjent— przyjdź Królestwo 'Twoje — Stracił przytomność! — za-wyrokowała pielęgniarka Do pokoju wszedł' starszy meż-czyzn- a — Jestem dalszym kuzynem po-kaleczonego Czy stan jegoi jest groźny? — Beznadziejny! — odpowie-działa pielęgniarka' — W takim razie proszę oŁ jego uŁranie _Mój "kuzyn miał' zwyczaj Muszę ją zabezpieczyć! '— Nikt tu pieniędzynie ukra-dnie! — odparła pielęgniarka — Po śmierci pacjenta otrzyma jego wna ubranie — 9n nie miał żony ani dzieci Poza tym był bardzo v rozrzutnym ttJowiekiemrRozpożyczałjpieniądze nł'lewoJ prawo Czy' przypadkiem rekina ale nie ośmielił się go po-ciągnąć Nagły rzut rekina dałby dobry efekt filmowy ale efekt mógł się posunąć zbt daleko de-monstrując odciętą nogę ukazał się po(aął Nie uciekał ale jego okrutne oczy były wlepione w nas Rekin stał nieruchomo Dumas począł ro-bić kręgi wkoło bestii podczas kie-dy ja gorączkowo filmowałem Re kin zwolna nie robiąc ruchów po grążał się niżej już nas doprowa-dził na głębokość dwudziestu me-trów Nagle Dumas wskazał w dół Zobaczjłem pod nami zataczające leniwe koła dwa wielkie pięcio-metrowe rekiny o krwiożerczym wyglądzie Teraz nasz mniejszy rekin począł nad nami zataczać koła w przeciw nym kierunku jak rekiny pod na mi Wydawało się że wie co ma robić i robił to bez pośpiechu Nagle rybki-pilot- y popłynęły wprost na Dumasa i uderzyły o szkła jego okularów Za nimi sunął rekin Byłem tak blisko że widzia-łem przez taflę szklaną strach który ściął rysy Dumasa Chwycił wykonjwać dzikie ruchy Byliśmy zanadto już doświadczo nymi nurkami by wierzyć że moż na z nożem wybierać się na rekina Ale jak mieliśmy się bronić kiedy on miał tylko nóż a ja aparat fil-mowy? Rekin uląkł się konwulsji Duma sa zmienił Kąfi runął na mnie Zdrętwiałem Potem okazało się- - że nie zatrzymana sprężyna działała i aparat filmował zajście bez mo-jej wiedzy Na klatkach wywoła nych widać jak kształt rekina ro-śnie potem już klatkę wypełnia tylko potworny pysk Rąbnąłem rozpaczliwie i z całej siły apara-tem w ten pysk Rekin się uchylił Rzuciliśmy okiem w dół i 'zdręt-wieliśmy Błękitne rekiny były już tuż Rzuciliśmy się ku powierzchni aby wytknąwszy głowy zobaczyć' nasz statek o jakie trzysta metrów i pod wiatr Wiedzieliśmy że czło-wiek z głową nad wodą jest naj-chętniej atakowany przez rekina Wszystkie trzy rekiny śpieszyłyby nam Nurknęliśmy i popłynęliśmy wprost na nie robiąc dzikie ru-chy Rekiny wstrzymały się i po-częły nas okrążać Korzystając z ich onieśmielenia moglibyśmy pod wodą posuwać się w stronę statku Ale nie mieliśmy kompasów na rę-kach nie'znaliśmy kierunku Teraz zajmowaliśmy pozycję z głowa"" każdego z nas przy nogach drugiego Rekin bowiem atakuje od nóg ' Kolejno zmieniając się to Jeden to drugi z nas wynurzał się' pa po-wietrze dając sygnał Pozostały w tym czasie podkurczał nogi i ma- - nie wymieniał nazwisk swoich rWriinikńw? _ pst! _ szepnęła pielęgniarka _ Pacjent znów odzyskuje przy-tomność! Coś mówi! _ Tadziu! Tadziu! — zawołał ku-zyn — Mów komu pożyczałeś pie-niądze! Mów! Twój stan jest groź-ny! Ja musze znać adresy! _ Jak się pan nie wstydzi! — krzyknęła pielęgniarka " 1 Proszę milczeć! Chory cos mówi! — zawołał groźnie Ma-jewski Kuzyn umilkł spoglądając chci wie na pacjenta który eonu m-- u szym głosem począł mówić: _ Chleba naszego powszed-niego daj nam dzisiaj _ Jestem inspektorem policji — przedstawił się starszy barczy sty inezcryzna Morj '"-wsze- dł do pokoju - Czy pacjent coś mówił? _ Tak! Dwa razy odzyskał na moment przytomność i 'zaczął sie modlić! — wyjaśniła pielęgniarka chciałby się — A pan inspektor dowiedzieć w jaki sposób nastąpi-ła katastrofa na ulicy? - spytał Majewski _To wiemy! Pacjent przecho-dził chodnikiem gdy nagle zgra-my wypadła pięcioletnia dziew-czynka i'skoczła za piłką na jezd-nię Dziecko nie patrz) ło sie na nrWżdżaiaće samochody Pacjent prawie odruchowo rzucił się za _:- - i nciatniei ekundzie 'wy ją spńe'd kół Sam jednak nkidążyłśie wydostać Dziew- - jeden z niebieskich rekinów runął w kierunku jego nóg Wrzasnąłem Dumas posłyszał odwrócił się w czas i runął na napastnika Rekin uchylił się od walki i przyłączył się do towarzyszy zakreślających mor-dercze koło Tlen wyczerpywał się Jego za-pas w sztucznych płucach jest obli-czony na pół godziny Najwidocz-niej już pół godziry byliśmy w wodzie Jeszcze pozostawała zbiorni-czek rezerwowy którego tlen star-czy na pięć minut Kiedy te pięć minut miną trzeba będzie zerwać z twarzy nieużyteczne maski nur-kować wstrzymując oddech mając przed sobą potwory które czują 00 CZYTAĆ? Joseph Conrad: Los — Stron 461 Cena $150 Do nabycia w "Związ- - kowcu" "Moją pierwszą lekturą angiel-ską był dziennik "Standard" a mo-je pierwsze słuchowe zetknięcie się z angielskim to był język rybaków marynarzy i żeglarzy Wschodniego "Vvbrzeza Ale iuż w roku 1880 opanowałem dostatecznie język by zdać egzamin dla oficerów mary-narki handlowej Ale "opanowa-łem" nie jest słowem właściwym — powinieniem powiedzieć: "zdo-byłem" gdyż nigdy w życiu nie zajrzałem do gramatyki angiel-skiej" Tak pisał do przyjaciela w roku 1911 Joseph Conrad urodzo-ny w roku 1857 jako Józef Korze-niowski a znany dziś całemu świa-tu jako czołowy pisarz angielski pochodzenia polskiego Już pierwsza powieść Conrada "Szaleństwo Almayera" została uznana przez krytyków za nowość w literaturze — wytwór wspania-łej wyobraźni i 'niecodziennych przeżyć wyrażony doborowym sło-wnictwem etylem pełnym' godnoś-ci- jasności o dzięku specjal-nym w którymydno" było podej-rzewać o autorstwo cudzoziemca władającego biegle trzema języ-kami Ale przez długi czas entuzjasta-mi twórczości Conrada byli tylko krytycy nie zaś publiczność lite-racka Pierwszą książkę którą przyniosła mu uznanie czytelni-ków i pieniądze był "Los" napi-sany w roku 1914 W "Losie" w przeciwieństwie do większości utworów powieściowych Conrada morze jest zaledwie za-rysowanym tłem akcji a właściwie jej części Powieść rozgrywa się głównie "na brzegu" "na ziemi" — potrzebne to było autorowi by tym silniej uwydatnić kontrast pomiędzy życiem ni lądzie a ży-ciem na morzu Pomię'dzy życiem konfliktów cierpienia i walki na czynka ma stłuczone kolano a on _ wskazał na leżącego — jest tak zmasakrowany że jak mi doktór powiedział nie dożyje godziny w iakim celu pan puywedł panie inspektorze? — spytała pie lęgniarka ' — Powiem całą prawdę! Przy-szedłem stwierdzić czy pacjent nie był tym włamywaczem który do-konał zamachu na Bank Handlowy przed pięciu laty o sto mil od nas Włamanie nie udało się Policja spłoszyła dwóch bandytów którzy uciekając zabili policjanta Do dziś nie udało nam się zia-pa- ć zło-cz- y ńców! I pan sądzi że pacjent mógł dokonać tej zbrodni?! — wykrzy-knął z oburzeniem Majewski — Pan się kompletnie myli panie inspektorze! To człowiek który tak wspaniale pracował dla in-nych Ostatnią koszulę oddałby bliźniemu! ' Tak! — potwierdził posępnie kuzyn — rozdawałipieniądze'ńa le-wo i prawo! Siady niestety pnwadząw tę stronę! — wzruszył ramionami in spektór— Czy ktoś z państwa wie co pacjent robił" przed pięcioma laty? Cisza A właśnie! Idzie nam głównie oto Fakt że był przez ostatnie pięć lat wielkim filantropem 'po-twierdza tylko źemópł brać udział w włamaniu! -C- o??? Często ludzie po popełnieniu zbrodni mają wyrzuty sumienia ChcąCiispokoić głoś 'wewnętrzny starają się" wynagrodzić krzywdę filantropią - Cóż panu z tego czy pacjent się istotnie "jak ryba w wodzie" Nagle ruchy rekinów stały się szybsze Zacyrklowały koło nas i nagle pracując energicznie płet-wami — znikły Dumas i ja zdumieni spojrze-liśmy po sobie Nagle cień zasnuł przesłonecznioną wodę Podnie śliśmy oczy i zobaczyliśmy czernie jące nad nami dno naszego statku Koledzy zobaczyli nasze rozpacz-liwe i sygnały a kiedy zbliżyli się na miejsce pęchrze idące z na szych respiratorów na powierz chnię zdradzały nasze położenie Byliśmy uratowani Oto opowiadanie nurka Piękna jest odwaga która poszerza ramy poznanego świata M P M lądzie w przeciwieństwie do ucisze- - ma i szczęścia które znaleźć moż-na tylko w wędrówce morskiej w zupełnym oderwaniu od świata Jak często powtarzają się w powieści słowa: zostawmy te konflikty pro-blemy ludziom na brzegu Tragiczna postać Slory de Barral córki ciemnego finansisty który większość życia spędził w więzie niu rzucona jest w środowisko lu-dzi małych którzy pod pozorem pomocy" przynoszą jej cierpienie i upokorzenia Ale zetknięcie z ka-pitanem Anthony zmienia życie Flory stopniowo drogą cierpie'nia po przez przełamanie chęci poświę-cenia obu stron które długo nie umieją rozumieć źe miłość już' da-wno do nich przyszła przychodzi szczęście" którego Flora nigdy nie znalazłaby na lądzie To co" dało jej morze i małżeń stwo z kapitanem Anthony nie zo-stanie jej odebrane nawet przez śmierć 'Kapitan zginie na swym statku ratując załogę i żonę kosz tem własnego życia Flora zosta nie Ale cierpienie nie będzie' już miało' doniej przystępu Zostaną wspomnienia i nowe nastawienie do" życia" a nawet jak każe sipdo-myśla- ć autor — możliwość nowej miłości Akcja podana jest w formie opo-wieści marynarzy — elementy uka zują się stopniowo składając się na idealnie skomponowaną całośź Głęboko ludzka powieść Conra-da to utwór który należy poznać J JjT (CS) Pierwszyp Kanadyjczy-kiem który latał 'na cięższych od powietrza maszynach był Frede-ric- k Walter tBaldwiń Lot Baldwina miał miejsce 12-g- o popełnił zbrodnię czy nie Prze-cież on za kilkanaście minut umrze! Nfeboszczyka pan nie za-aresztuje! — ironizował Majewski _ Słusznie Ze nie! — skłonił głowę komisarz — Ale wyjaśnię tajemnicę na czym nam bardzo" zależy! Jeżeli chory odzyska przy-tomność i powie że brał udział we włamaniu to wtedy będę" pewny że jestem na właściwym tropie — A jeżeli nic nic powie? — za ciekawiła się pielęgniarka _ W zasadzie ludzie przyznają sie do zbrodni na łożu śmierci! Je żeli ktoś bierze z sobą tajemnice na drugi świat to albo nie chce robie kłopotu i nieprzyjemności ro-dzinie albo ma jakiś inny powód — Albo policja 'podejrzewa nie-słusznie — podchwycił Majewski więc pacjent nicmówi nic bo nic nie wie! _ Pst!" — przerwała rozmowę pielęgniarka — Chory znów odzy-skuje przytmoność! — Panie Tadeuszu! — powie-dział powoli' i wyraźnie insp'ektor — Niech pan nam powie 'czy pan brał udział w włamaniu do Banku Handlowego przed pięcioma laty? To bardzo'waźria rzecz! — Pst! 'Pacjent 'coś mówi!„'Jest bardzo osłabiony! — oświadczyła t pielęgniarka ' Zebrania pochylili) głowy nad łóż-kiem i wstnymalToddech — Odpuść- - nam nasze wi-ny jako „i L myf odpuszcza-in- y ' 'astąpiła chwila ciszy) po któ-rej pielęgniarka zaczęła powoli za słaniać twarz jpacjenta prześciej radłem — Amen! — odpowiedzieli ze brani (Koniecjh Nie ma tygodnia bjśmy i radia czy gazet nie dowiadywali się o ja-kiejś katastrofie lotniczej której przyczyny nie di slf wyjaSnlć- - po-mimo najskrupulatniejszych badań dochodzeń Wszystko w j daje się być w jak najlepszym porządku a mimo tego samolot ulega katastro fie pociągając za sobą nieraz wiele ofiar w ludziach Interesujące wywody o możli wych przyczynach tjch katastrof zamieściło niedawno jedno z pism austriackich Autor przypisuje te katastrofy po prostu — promie niom śmierci że teeo rodzaju promienie istnie ją nie ulega wątpliwości Teorie o ich istnieniu głoszone są już co najmniej od 20 lat co więcej znajdują potwierdzenie w oznaj mieniach — ostrożnych wprawdzie ale niemniej dających w (cle do myślenia — wielu uczonych i spe cjalistów Nie tak dawno jedc 3 uczonych włoskich oznajmił światu że potrafi wysyłać takie promienie w zasięgu 400 mctiow u jeili be dzie miał do dyspozycji odpowied nie środki finansowe potrafi za pieg ich poszerzyć do 5 'km Dodał przy tym że wynalazkiem jego za-interesowały się tak Stany Zjedno-czone jak Sow iety ale nie mogąc zdecydować się któremu 'z mo-carstw je sprzedać 'zamknął je po prostu w jednym z sejfów banko-wych Oświadczenie to1 trudno zaliczyć do bajek czy kaczek dziennikar-skich bo chodzi tu o osobistość dość znaną a pozatem powszechnie wiadomo że sprawa techniki! pro" mieniowanfa jest 'dziśpnedmiotem badań międzynarodowych Klasycz-nym przykładem"! tu badanfa nad t zwv "promieniami garńma owymi "impulsami" elektromagnetyczny mi o znik6"me'j 'prawie "długości fal' wvsteouiacvmi w czasie przeobra- - zen rad i óak_fywnyxlii Próml eńi ę t e są' w 'stanie" neutralizować zapłony w motorach a 'zasięg tnają mieć do 50(Tkmv Autor"artykułu'ffycli(dziw jaśnie z tego założenia i lnic'bćzv słuszno-ści twierdzi" że 'przyfęcie' takiej możliwości na wyfaśnfęńie 'przy-najmniej niektórych "kalastrot lot-niczych bynajmnicjTilejcsf absur dalne Jako''dowód dośćmkony-nywując- y podaje zeznańie' radiote legrafisty któryż takiej J katastrofy cudem ocalah Zeznał on źc tuż marca 1908 roku na doświadczal-nym lotnisku w Stanach Zjedno-czonych Samolot nazwany Red Wing zbudowanyzostąłzaTpicnlą-dz- e dostaiczono przez Mi: tAle_-xahd- er Grahamt Bell BaJdwhV był przyjacielem ndźiny JBelj1 'jeszcze w okresie kończenia swych stu-diów kiedy to wesp652 'Bellem opracował nowoczesną' wersję "liy-drofoi- l" małych 'skrzydełkowych łopatek' do motorów wodnych! któ-re" pozwalały łodzfóm rozwijać szybkość do 70 mil na godzinęKa-nadyjs- ki Wydział Bidań 'WojskÓi wych eksperymentuje oliecnlejz ło-dziami zaopatrzonymi w "hydro-foli- " na wodach fNowej Szkocji' Chociaż Baldwfn był pierwszym Kanadyjczykiem (I perwszym crfon ry latał na sdmoloclc lo'pierwsze- - go przelotu samolotem w Kana-dzie dokonał jego wspólnik John McCurdy -- McCardy na samolocie przez siebie''Bald wina ieparu ko-legów zbudowanym przeleciał je: ziora Bras d'Or w Nowej "Szkocji w dniu 23 lutego-190-9 roku '"" Chociaż Baldttinjbył zdolnym wy nalazcą to zaćmił go jegOjprzyja t-if-i viexanuer rananiueii wyna-lazca telefonu iGłównym wkładem Baldwina jeśli chodzi osrozw6j lot nictwa było 'wynalezienie ''ailcro- - nu nez morego samolot niemiat równovyaźnej kontroli swych skrzy-deł Rząd kanadyjski' nie 'spieszył się jednak zbytnio by subsydiWać proponowaną1 przezBaldwina' pro-dukcję samolotów i nie Intereso-wał się specjalnie ijego pierwszym wynalazkiem 'hydrpfoH'pm" -- W 1917 rokti rząd Stanów Zjednoczo-nych przyszedł mu "zpomocą w prowadzeniu 'dalszych -- doświadczeń z "hydrofoirem'' a szereg jego po-mysłów'- z dziedziny lotnictwa zo-stało wykorzystane przyi budowie simolotów w czasie obydwu w1ojen! Zmarł onw1948 r Pionier kanadyjskiego lotnictwa -- v przed "katastrofą nastąpiły "w apa-raturze radiowej jakieś przeszko-dy pomimo że warunki ntmosfe-ryc:r- e były pierwszorzędne a ró-wnocześnie odmów iły posłuszeń-stwa zapłony wszystkich motorów 1 skutkiem lego samolot musiał spaść Natomiast badanli rozbitej maszyny wykazały że wszystkie motory bjły w porządku i zapłony działały bez zarzutu Musiały więc one odmówić posłuszeństwa tylko w pewnym określonym momencie Podobne okoliczności stwierdzono następnie w kilku Innych katastro-fach Fakty te 1 im podobne wykazują zdaniem autora że nie przypadek jakiś grał tu rolęlta że chodzić tu może "jedynie i wyłącznie o jakieś ME ODKRYCIA iAKŚl Amerykańskie towarzystwo uco-graficz- ne ogłasza że zdjęcia foto-graficzne dokonane z ziemi w r 1954 stwierdziły istnienie na 31 ar- - sie nowych wielkich 'obszarów po-krytych jak się 'zdaje rośllnno- - scią Przypuszczenie że na (Marsie istnieje prymitywna roślinność: mchy i pleśń jest od dawna znane w nauce W r 1954 podczas zbliżenia Mar-sad- o ziemi astronom amerykański dr SiipliL-i-? dokonał 20000 zdjęć i na podstawie analizy tych zdjęć stwierdzono istnienie na Marsie nowego obszaru koloru niebiesko-zicjopego- 1 Większość powierzchni Marsa ma kolor pomarańczowy ale część ma( kolor niebiesko-saro-ziclonyNafty- h obszarach] — jak przypuszczająuczoni — istnieje prymitywna' roślinność Obszar "Plęcioraczjd":?' Już] w październiku wystąpią w szeregu miast w uniano nęcio-raczk- i Londyńskie"' Jest "Co jeden z najlepszych pólskichzespojów rcwiowychlklóry' nie mogąclwró- - cić o"Kraju"'OjczystegoobwoziJpo całym świecie 'sczerozłótypojśkl humor i rzewną polską piosenkę Dzięki nim właśnie "ta 'piosenka jpod skwarnym jper-ski- m nicbcmrnairaćkjepuslynl: To oni nieśli'ijąwplecakachprzcz pomarańćóvvąI'aleśtynp i ipalmó-wy- " Egipt Z'niml wędrowała "pio-senka' Vo słonecznej Halli I tam zagrzewała żołnierza polskiego do bojuiApoiem guy zamiiKiytuziiaia ~i'daiej njcślitę "swoją" pioscrilcę najmilszą 'do beztroskiego Paryża i mglistego Londynu Aż wreszcie przyniosą ją uu nas v iiciii łjju-senką- " przyniosą nam usjntech z Warszawy Wilna I' Lwowa 'A uśmiech ten będzie 'piękny i pio senka przcślltzna bo w "wykonaniu nic tbyje jakich mistrzów ZofiarTERNE — najbardziej uro- - ££'% " Jne Ref-i- i Rena Tadeusza- - ' lt próby w dziedzinie promieniowania i to próby iakaś crupc jących żadnych skrupułów Ludzieaf ci przeprowadzają swoje j:kspcn'-- j meńty bez' względu nastratyPlu--S dzlacii nie bacząc na typ'maszynyfeS' ani jej przynależność Wybierając zas niasiyuy iium-ui-- - --v -- ""j#ry 'oneracii" WM żo może tu rzeczywiście chodzić] U o jakieś "stacje 'doświadczalne'' $m doskonale zamaskowane 'czy mołcfm naw et przenośne świadczy równlcijh J' rM 4n civctL-i-n Ip tnipmniczoł katastrofy miały i mają miejscowa albo naci samym lądem alboUużjWJ pobliżu a wiec w zasięgu 'stacji" ]d Artvkuł cały brzmi fantastycznie!'' ale nie można "autorowi' zarzucić! 'fl braku logiki w rozumowaniu '& _ nriiVj r J1 nnrn n f filii ncł V7n VM snMWj J JUfc JJUłllłlll Hltliu — y - okazało' się polem najzupełniej! f realnymi?! flfi "i i i Mil- - a-ni- n snnnnn mil kw koloru nle-- a liloKicn-zlcInncc- o wykryty nnifóio-tór- c grafiach dr SljpherW nić był 'W'ffl$% obserwowany przez astronomów fcaj ] poprzednio k Amerykańskie tow gcograiicwic' stwierdza 'że odkrycie nowych! ciemnych obszarów ha Marsie vvy-C- M daje' się potwierdzać przypuszczę- - MjK nie że Mars-niejcsUmartw-ANpla-- ys netą Mchy rosnące' na gołych' skałach I szczytach gór bedtfi hodowane wf-Jf- i IIUUIUIUIUII11 UIIlirJjnvM - j ( runkach tizycznyćhi i 'chemicznych ml Jakie Istnicjąna 'Marsie aby spraw- - %h dzić przypuszczenie że" na' Marsie M Istnicjci prymitywna r roślinność km : - -- " - k-- i W r1950 Mars zb Mży sictIozie-tW- i " 4 - ' 7 — — i'1 ś --" a fjlł mi na'o(lIcglośC4U'niiiionow mu Będzie to zbliżenie nlżiw' r il954 ! - _ r-17-- R! Klmłsą Londynu? rozbnmiepła "ii korzystniejsze 7™ rnnnnl-irninlcśnlark- a nrzed-ł1!!- ? wojennej' Warszawy czarująca E — ł— S-K- — _ '_~~"T 1 ' gwiazda teatru QUhProijuo- - mv lIIlilUJjrlMOIV —— UIUUłlMtVi BK- - onn Km-nusuHsłyń- na ochotniczka ii? :": '-'- '" h -- t _i-- im llcIcnKa — uiapnn w spounicy -- #-- _ -- Ł ti irkS której samo wywonijcsaiwy hnut-unu-j Ela-LBWICZprzćmlłalijp- ełna m m i I V wdzfęku woriewilistka f tempera-- M mcnicm śpiewająca i 'lauttątu olicrtasy i kujawiaki Mi Tadeusz FALISZEWSKI — nai" klArrffi"nłv vornmnffinoWed0uzIs ilnia cicśzą"(hlc' wielkim i ppwodźc- - IJt nlem II V wreszcie — łUSiHiiSN —my f skótllwy-konferansj- er autor' wic lĄpopularnycłypiosenćk ą mJnfw pieśni "Czerwone Maki ńaónteg Cassino" "Pięciu" Chłoneńw" zAI- - 1 batrojay Jf 1 ołosą "PiecioraczkJ zltbndynu" któgo płytyjgSmofónowc'dodżii' swoim znakomitym zgranym £ orocramem 'bl oioraoi Mm popuIaT-nićjśzyrpiosenklirzikomi- )c' z udziałem r ńs kler'' Faliszewskiego? Janiny n - ir 1 i Olenskiej Zosi Terne oraz Elżbiety Lewicz ODBCDZIESIC:iJ"UŻ'WKRÓTCE W NASTĘPUJĄCYCH 'ąlEJSCACri: ' ' ' "jr"] i Wtorek 18?go( października — S'Ca(harirles I 1 Trm rJnlollt X?nfni Qłrrołi f ''Srodaj łiy-g- o pazdzierniKai — liranuorui f ińaiawiązKowa — aiujoji oruKi jv Czwartek 20'goipazJżierriilą--i"Buffa- lpi f !f DnmPÓlśki! — 1Ó81 Broadway Piątek 2 1 -- go października-- — Buffalo N Y( : DÓnjPolsW' — 1081" 'Broadway ' Sobola 22=go paździenjka — Hąhiiifon " - SalaCanadian Legion —--754 EartonEastj i nBileły wKanadzie' po $U25t — iWlBoffalo}5r50wrazpodahi ( POĆŹĄTEKJREWII WSZĘDZIE O 'GODZINIE " ''ŚYWIECZOREM-PI- U NjCsT'UfA4LJNri'Ei TAKIEJ iREWII' JESZCZE NIE BYŁO =fe i t?smT$i&}zm$!m¥m&&&2 ukawnie5lcna"sccntCK(i U -- & I #3 gi i I ze I H te r io N 'r ww-- w 1 vJ — wV& - hU |
Tags
Comments
Post a Comment for 000292b
