000080b |
Previous | 7 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
fil
pVS?Iłl
Wou W
V— — " "2WIĄ2K0WIECIMARZEC (Morch)asrodaI13 V 1968 ? -- SMHLlgl
łshrlS
h —r cb-- -- _& a rf H © roku Sprzedawcazostał wo przez malarza Caseau by
ostatnim okresie naj nalność Mistrz pozostawał u-- a
pism całego świata kryty w cieniu swego dzieła
'WKJKrt nmnw aiv sie o niebywałych
"śtwach dzieł sztuku w
na rzeozie uiulicu
ejszjcn nuiuzu yc- -
Kerpol na tropach naj- -
ej w nisiom flc -
ijaei szuiKi
joch wsroa Koieiccjo-rf- f
Stanach Zicdnoczo-- '
prywatna galeria mi- -
Anrnm ho7Tvnrłn- -
irfl zuiuitiii mw -- w
Xch falsyfikatów
53 obrazów słynnych
for 44 osazaiy bie e- -
mi falsMiKaiami wias- -
ich milioner Aleadows
Ga anrtal u paryskiej gale- -
tlalrazótt Pi°tna Deraine'a
rjii&la Gnsa Legera i m-°Wt- ik
malarzv falsfikala-JTj- J
ilkjM3owa produkcja sta--
Ctlfmonet Genialni falsze- -
'oitt Mnronadzaia w blad nai- -
Wę tófech specialistow od nu- -
"isaiśŁnki
UCb-Wstk- ie
te aom_eslenla
mieiscL1 ioo( iuhu lsM ich wiecei i
j iggenie ich zaieloby zbt 3' li nueisca Raz po raz po Si! I tamtej stronie Oceanu
i'i [Mchał nowv skandal i wy- -
Iteja do dziś nowa
F OT laiSZflSNci DjJCUŁU OKU] " P 1 :„u 1 rtlnl-iiniiorn- m rv" :rr lii"- -
Om SZlUh1 UIYB}JCI LUI11
ipsitorom galerii i icusto--
muzeow Raz po raz
ze ścian galem o swia-slawi- c
wypada zdcjino-i- e
mniej światowej
lCiflfooraz mniejsza podaż au-mVifrz- nch
dziel sztuki i an- -
ifffilów do nabvcia
iftv$tko to coraz bardziei
KEJ
m
tez
sła- -
ich
UBlieia iais'ciij uu uyniu- -
zialalnosci
:r' podobne do tych któ-pasjonu- je
sie opinia
iatowa maia swoia nisio- -
rfaniedluea jakdzieiesa- -
tjlztuki Kiedv i gdzie po- -
niono pierwsze taiszersi- -
'a to pytanie nikt nie
iv stanie dziś odpowie
dni bardziei iż przez
cale wręcz obowiazywa-sztuc- e
zasada naślado- -
nielkich wzorów Nie
ilo zatem pojecie fałszer
zy dzisieiszym pojęciu
:ono dzieła sztuki — o- -
lumieietności rzentieslni- -
i woli tworczei "nie tro- -
się wiele o ich orygi- -
lazimierz Błahij
TBifcs =
ret hi
[esora
powie?
kalendarz
a tylko pytał
K uiue& uuroazema po nieśmiałych próbach w o?n sach gotyku zaczyna akcento-wać
osobowość twórcy ale
granice między tym dozwo-lone
a co zakazane miedzy
naśladownictwem dziełem
tworzonym w duchu jakiegoś
artysty kopia replika a fał-szerstwem
długo jeszcze nie
zostają ustalone
Poniżej zamieszczamy przy-kładowo
kilka historii wy
branych z bogatego arsenału i taiszerstw popełnionych na
przestrzeni wieków a odsła-niających
kulisy artystycz
nych pracowni motywy dzia
łania zabawne lub też
ponure okoliczności
FAŁSZERSTWO DOBREGO
SERCA
śledząc historię moż-na
odkryć miłośników
Olimpijskiego
Agorakritosa
uzdrawiający
powątpiewać
autentyczność
Salomonowy:
WYSTARCZYŁO
PRZEPIŁOWAĆ
Mężczyzna
sprzedał
WIEM"
w
Jest
Z Lucernie
iż
wspanialych dzieł nabierano czałych torsów gło jui era wy i kończyny głowv u-przykl- ady dob-- zupelniał popiersiami Sam
rego serca Apelles który w mówił wielokrotnie że
IV przed Nar Chr w slano-kona- ł Efezie porśtwreiąttyni w jweist właasuntyentyczne a
Wielkiego popierał malarza tego nie potrafię
w ten iż powtarzał
sygnow a wtasnym nazwis
obrazów teeo
młodego artysty umożli-wić
mu otrzymanie większej
za Podobnie
Fidiasz wielki mistrz szkoły
attyckiej twórca Atenv Par-ton- os
i
Sygnował on swego ulu-bionego
ucznia
chcąc ułatwić mu sprzedaż je-go
CZY MOŻNA UKARAĆ?
Luca Giordano żyjący w
1632-170- 5 swój
"Chrystus ka-leki"
sprzedał jako autenty-czne
dzieło Duerera Zbieracz
który nabył ?o od handlarza
zaczął w jego
Na eksperta
powołał Giordano Do-szło
do procesu i Luca z du-ma
pokazał sędziemu swój
Dodpis ukryty na obrazie rze-komego
Zapadł
iście uwal-niał
on oskarżonego od winy
i kary ponieważ iak stwier-dził
sad można karać
Giordana za to żs maluje tak
samo dobrze jak Duerer
DESKĘ
W końcu wieku rada
Ńorymbergi rynek "arcydzieła")
pin rnrt flnnotniniin TintllP X)0- -
Maiiku? Odpowiem odpowiem na wszy--
pUania Zastanawiam sie tylko dla- -
(o posądza pan o zamordowanie
mnie a nie na przykład proiesora
Ic? Co' Tak tak mówię wyraźnie —
4 Przepraszam pana ja tu jestem
I jtawiania pvtań Więc był pan w pokoju
w sobotę?
4 Bjłem Siedziałem sobie grzecznie i
lem kalendarz zmarłej kiedy weszła
listeryczka Romcnthalerowa i WTzasnc--
Co? w moim pokoju?"
Aleksandra
nawet
szereg
czynił
Zeusa
dzieła
obraz
wy-rok
Rudz- -
Wirte
ldzkiej
)Uor tak znakomicie naśladował glos
to i trurlnm nnvctr7Vmnłom Sie
imiechu
3-- Otóż to- - pan sobie kalendarz
wzkiei Czy móełbv mi wyjaśnić v
soosób wszedł pan w posiadanie kalen- -
V Zwyczajnie Leżał na stole w pokoju
Bjrtej
~g- - Leżał na stole? Co pan
zgolą
sztuki
la-tach
fr i--eai na stoie wiasnie iawt:i suuic
wsiałem in łn wvintfcmvr dziwne bo
o przed trzema dniami wieczorem mó- -
ffli pan że zginął
co
zaś
co
dla co
sam
nie
GO
nie
ale
pan
ftr vuie me mowuem panu ze gnmi
alendarz Pytałem tylko czy nie
Pł Że letni rhrA-r- i rn cnlinrłarli
Wmieniecki przecierał i patrzył
nie małymi oczkami Zajrzał do bru- -
przekartkował parę stronic i powic- -
Ma pan racje Mam tu zapisane że pan
mówił że pan
i Stołom
ja
posag
więc
XVII
3-- ?5n! J_l_i ir s 1: in mń
3
- "mc uuinurze itaiiueiuecni ja !"
to-
- pan powtarza sio Nie zaprosiłem
a na zabawę w głuchy telefon Rozma- -
pan 2 funkcionariuszem służby siea- -
'-- Niech mn ni urlM-- wi w biurko bo
pe zleci szczyt światowej rzeźby —
na okropną lampę z kobietą
ajaca ah-Jm- -
faZaległo milczenie Kamieniecki przysunął
e PODielnir-- o to L-crrto-łnin l-n-ła ratunko- -
II!3 z napisem "Dni Morza 1952" Wy-§gHe- m
arkusz zeznań świadka i zażąda- -
Personaliów Wvrecvtował fakty me-- Sjnym po czym wcale nie
5f?"łr opowiedział mi kiedy ostatni raz
ttS221 Złotego Konia co słyszał o szwedz- -
Ka ukowcu dr Ake Fralohmie i gdzie
ig 7 a w czasie poprzedzającym smierc
Kgfflijak by_od niechcenia do
T-- CJ hjęszem marynarKi yv piuiy
tm ~" iieni po kwestionariusz zeznau
piować malowany na drew-nie
autoportret Duerera któ
ry zaliczał się do najświet
mej szych przechowywanych
w ratuszu skarbów sztuki Na
odwTocie oryginału umiesz'
czono przezornie pieczęć Ml
mo to do ratusza powróciła
jedynie tylko doskonała ko
pia Kopiujący obraz malarz
przepiłował wzdłuż deskę i
nakleił swój falsyfikat na jej
tylna cześć z pieczęcią Ory-ginał
w Monachium
t "SAM TEGO NIE
Berthel Thordvaldsen un
dzony w 1770 roku w Kopen
hadze syn islandzkiego sny-cerza
ozdób okrętowych mie
szkał od 1797 roku Pzvmie
Jego najbardziej znanym dzie-łem
"Uniierainrv 1pv" u--
w Szwajcarii
inoravaiasen stynał 7 umie-jętności
znakomitego rekon-struowania
uszkodzonych
rzeźb antycznych Do okale- - dorabiał
Miuu naa uio owa
"fałszerstw z
już nie wieku wy-- [ pamięta dziełach
Diany jego wkład
"Wykryć
rroieonesa sposoD
kiem
by
ceny
Duerera
niinTńrfrt
furii
czvt?ł
słyszał
a
nagą
DOBRY ŻART — RAFAELA
WART
Działający w Bolonii we
Włoszech Holender Calvert
żyjący w latach 1540-161- 9
tworzył w stylu Michała Anio-ła
i Rafaela Zleceniodawca
jego Pomponio postarzał spe-cjalna
metoda iego ryciny i
sprzedawał je jako wykonane
przez tych mistrzów iszereg
ich nabł miedzy innymi
d'Este Szczstem ko-mizmu
w tym wszystkim by-ło
to że przedłożył on je w
jakiś czas do tym do oceny ich
autentyczności Calvertowi
który był ich właściwym twór-ca
"SZCZĘŚLIWY
PRZYPADEK"
bardzo bogata ary-stokratyczna
rodzina niemiec-ka
nabyła na początku XX
wieku renesansów a rzeźbę
przedstawiająca rycerzn sie-dzącego
na koniu na którego
tarczy widniał herb przez nią
używany Był to przypadek
rzeczywiście bardzo rzadki
Radość nabywców nie była je-dnak
długotrwała ponieważ
okazało się iż obraz wykona
w roku okrężna drogą
miejska ustanowiony)
malarzowi sko-- ' dziadka
ten
jak się domyśliłem pragnąc złożyć swój
podpis Minę miał nieszczególną jak by
raptem chwycił go nieoczekiwany ból któ-ry
usiłował ze wstydem ukryć
— Nie panie doktorze Kamieniecki!
Jeszcze nie skończyliśmy
Zawisł oczami nad arkuszem papieru
— Myślałem że to wszystko
— Nie Teraz mi pan powie do kogo i w
jakim celu pisze pan do Szwecji oraz
jekim celu udał się pan do szwedzkiego
konsulatu w sobotę w ten sam dzień kiedy
oglądał pan Złotego Konia?
— Ja
I umilkł To trwało długo bardzo długo
Żebym nie znał Kamienieckiego a więc je-go
żartobliwej chmurki błąkającej się w
błękicie oczu tuż za szkłem czarnych oku-larów
ustawicznie wygiętych do góry ką-cików
warg i powagi postaci pomyślałbym
że udaje Bowiem Arkadiusz Kamieniecki
zesztywniał w zewnętrznym paraliżu Mię-sień
nad lewą brwią podskakiwał śmiesznie
ukazywał i znikał za grubą oprawą
szkieł
— więc? _ Proszę mnie zwolnic od odpowiedzi —
poprosił szybko
— Nie
— To nie ma nic wspólnego ze sprawą
Nie wiem Pan może kłamać
Mogę skłamać i tak
— Może pan ale ja to sprawdzę
Z oczu doktora wyzierał strach Widział
strach Ręce złożył w że-braczym
że ja widzę jego
geście
Panie poruczniku
— Nie
— Ja nie chcę kłamać słyszy pan? Nie
chcę' Brzydzę się kłamstwem Ale me mo-gę
mówić To moja sprawa panu nic do
tego Nic
— Od tej chwili nie ma pan swoich
Kamieniecki — po-wiedziałem
cpraw panie doktorze
zimnym nie włansym głosem _ Obawiam się że może dojsc do tego iz
nie będzie miał pan spraw prywatnych rów-nież
i później
Kamieniecki jęknął
— Jestem więc podejrzany
Tak _ Dlaczego właśnie ja? Dlaczego- -
— Wiem co pan chce powiedzieć: dla-czego
na przykład nie Syfonia albo profesor
Wirta-- ' Odpowiem panu: otóż ja bardzo nie
lubię ludzi którzy rzucają podejrzenie na
innych A pan jest jedynym człowiekiem
który sprytnie od samego początku
P™? udzka ™? czaszce -pan mówi zagad-kowo
let z notem w
"mord" I jest smierc Doroty
'zmu-szony
do" zwrotu wydanej za
obraz sumy Nie wiele' tym się
przejął Przemalował natych-miast
tarczę rycerza umiesz-czając
na niej następnie herb
innego starego rodu Sprze-dał
dzieło bez trudu rodzinie
noszącej ten klejnot podobno
nawet za znacznie większą
sumę niż za pierwszym ra-zem
DUŻE RYBY POŻERAJĄ
MAŁE
Upiorne obrazy Boscha o-siagn- ęly
w XVI wieku tak wy-sokie
że zaszła koniecz-ność
odtworzenia w miedzio-rycie
obrazu "Duże ryby po-żerają
małe ryby" pędzla
Brueghela i sygnować go pod-pisem
Boscha Miało to miej-sce
w Anwerpii w Belgii To
nieznane dotychczas jak
twierdzono dzieło mistrza zdo-było
niezwykłe powodzenie
Ponieważ jednak kilka lat
później prace Brueghela
przewyższyły w cenie Boscha
sporządzono replikę płyty te-raz
już z podpisem Brueghe-la
BUe interes szedł jak naj-lepiej
ULUBIENIEC
FAŁSZERZY
Po śmierci francuskiego
kolekcjonera Jousseaume w
jego masie spadkowej znala-zło
sie 2414 "oryginalnych
dzieł Corota" Były wśród
kogo namalo- -
najwyższei u"uh
ty Wiele z nich -- posiadało
"odręczne" zapiski malarza z
podaniem i miejscowo-ści
"towarów" nie
zabezpieczono wiele falsyfi-katów
rozeszło się po całym
świecie autentyki pędzla
Corota W samych tylko Sta-nach
Zjednoczonych mnjdu-i- e
się ponad Corotów
Natomiast według sumien-nych
danych dostarczonych
Drec historyków sztuki Co-r- ot stworzył około 3000
dzieł
DO CZEGO PROWADZĄ
DŁUGI?
W roku Paryż został
po prostu zasypany obrazami
Milleta którego łą-czy
się nierozerwalnie z ob-iwp- jn "Anioł Pański" Poja-wiły
sie- - również zadziwia-jącej
ilości obrazy Corota
Diaza Defasa i innych mala-rzy
bardzo wysoko cenio-nych
Żmudnych poszuki-waniach
i dochodzeniach u-da- ło policji ująć wnuka
ictr" Joan-Charle- sa Mille- -
nv został 1536 ta-któr- y wpro- -
gdy wadził na
ła został cesarza produkowane
tchem
Pewna
A
to
zdobyć pieniądze na zapłace-nie
długów Na fałszer-skieg- o warsztatu naprowadzi-ła
sprzedaż do Londynu obra-zów
Milleta produkcji Caseau
— 7 za sumę 1500000 fran-ków
W wyniku procesu Mil- let i Caseau skazani zostali na długoterminowe Ci
którzy z owych "arcydzieł"
wyciągnęli największe korzy-ści
pozostali ukryciu-- Nie
wiadomo ile z tych sfałszowa-nych
obrazów jeszcze dzisiaj
w charakterze oryginałów
zdobi światowe zbiory
CUD NA WŁOSKIEJ
GRANICY
Pewien francuski zbieracz
dzieł sztuki kupił Wenecji
obraz Perugina wykonany w
1520 roku który o
chronię dzieł sztuki go
wywieźć trzeba było zastoso-wać
chwyt szczególny choć
niezupełnie nowy Perugi-ni- e
wymalowano więc portret
króla Wiktora Emanuela II
Obraz przeszedł gładko przez
kontrolę celna i dumny z po-mysłowości
właściciel polecił
w Paryżu konserwatorowi ob-razów
zmyć z oryginału ma-skujący
go portret jego kró-lewskiej
mości Można sobie
wyobrazić jego zdumienie i
przerażenie gdy spod niego
wyłonił sie nie obraz Perugi-na
lecz nic nie warty i nędz-n- v nortret Garibaldiego nie
nich zarówno prymitywne jak wiadomo przez
klasy falsyfika- - ") iuswi iviVu ww
Ponieważ
jako
5000
tylko
1930
nazwisko
w
Po
się
pod--
pozwoli--1 czas herb
pewnemu przez w 1540 maso-- 1
okulary
sięgnął
kar-dynał
w
się
robi
zaraz
ceny
daty
trop
wiezienie
w
w
podlegał
Aby
Na
kany
EGZAMIN W DYREKCJI
POLICJI
Policja norweska w Oslo
zatrzymała stolarza Casper-sen- a
posadzonego o fałszowa-nie
obrazów norweskiego ma-larza
Muncha Caspersen
sprzedawał malowane przez
siebie obrazy które dalej od-sprzedawano
jako oryginalno
dzieła Muncha po bardzo wy-sokich
cenach oczywiście
Caspersen oświadczył iż ob-razy
te sprzedawał jako swo
je własne a nie jako orygina
'BffiWJtBSJlHfi
Syfonia nie lubi Rudzkiej — pan powiada
do mnie: "Ona jest zdolna do gorszych rze-czy
Zobaczy pan" Ginie Szwed a pan pod-suwa
Derkaczowi który z uwagi na swoją
depresję nigdy by na to nie wpadł pomysł
spisania rzeczy denata I Derkacz znajduje
— etykietkę Nie wiem ale przypuszczam
że pan wiedział iż mój przyjaciel Derkacz
przyjdzie z tą etykietą do mnie Wreszcie
pan znajduje zaginiony czy skradziony mi
kalendarz i woła: "Dlaczego nie profesor
Wirta?" Panie doktorze Kamieniecki są
przypadki i przypadki Kryminalistyka
traktuje te drugie jako przypadki kierowa-ne
To wszystko co chciałem panu powie-dzieć
A teraz proszę mówić co pan ma ze
Szwecją czy jak pan woli — ze Szwedami?
Kamieniecki kiedy to wszystko mówi-łem
zmalał w fotelu Z głębi piersi wyr-wało
mu się ciężkie westchnienie potem
rzekł:
— Skoro przesłuchuje mnie pan jako po-dejrzanego
a nie świadka to mam tylko je-dno
wyjście: odmówić odpowiedzi
Ręce mi lekko drżały
— Pan wie co to oznacza doktorze?
— Domyślam się Pan zatrzyma moją
korespondencję Ale dowie się pan wszy-stkiego
nie ode mnie lecz drogą pogwałce-nia
Konstytucji
Lis Chytry stary lis Czekaj ale ja cię
dostane Ciebie i te twoją księgę I tę twoją
torbę I twoje listy I ten twój uśmieszek
zza okularów też zgaszę! Nie dziś to jutro
Za miesiąc Ale sięgnę tak głęboko że naj-mniejszego
kącika nie znajdziesz aby ukryć
potrzebne mi słowo Byłem o krok od nie-nawiści
Kamieniecki natomiast miał wy-gląd
żałosny rzekłbym zbitego żebraka
Podniósł się
— Czy mogę już iść? Wszystko mnie boli
— Nie Pan to podpisze — podsunąłem
mu arkusz zeznań
Uczynił jak kazałem i znowu prosząco
zajrzał mi w oczy Pokazałem ręką że ma
siadać że jeszcze będę z nim mówił Zrobił
zbolałą minę' Miałem go dość ale nie po-trafiłem
się z nim rozstać
Wtedy wszedł Puterko i dał mi znak w
drzwiach Wyszedłem zza biurka a Puterko
nachylił się do mojego ucha Powiedział
syczącym szeptem:
— Jest nowy trup Na przystani
Biegliśmy roztrącając jarmarcznych
chłopów i wymijając furmanki Puterko
przytrzymywał kaburę obthikującą biodro i
między oddechami wyrzucał pojedyncze
słowa: — Telefonował bosman wył-owił"
zaraz mężczyznę — W oczach wy-buchały
mi czerwone eksplozje serce obi-jało
się o żebra Nikt tylko Derkacz tylko
Derkacz tylko Derkacz! Przebiegliśmy
most na Dziwnej Ludzie oglądali się za na-mi
kilku mężczyzn też ruszyło biegiem
żądni sensacji a może tylko chętni do po-mocy
Z góry nasypu było łatwiej Zjecha-liśmy
jak na nartach
Bosman pilnujący przystani jachtowej
stał w bramie — Tam! — pokazał Przy
drewnianym molo dwóch ludzi pochylało
się nad leżącym człowiekiem ? — żyje-- — zawołał jeden z mcii
Stanąłem i osłupiałem
ły Muncha Ponieważ nie"iri£r?W 7ftA ATI A IM IC ITO' AUf I CŁTAf
rzono by potrafił on
oDrazy które najwięksi nawet
znawcy oceniali jako produkt
Muncha polecono mu by wy-malował
jeden z nich pod nad-zorem
policji
Stolarz zdał ten egzamin na
celująco i postępowanie prze-ciwko
memu umorzono
MOŻE JA A MOŻE NIE JA
W 1947 roku malarce pary-skiej
Latour znanej pod pseu-donimem
Zi7i de Montparnas-se
udowodniono masowa pro-dukcję
obrazów Picassa i U-tril- la Zamawiał je u niej nie-jaki
Marisse który płacił jej
za obraz od 100 do 300 fran-ków
następnie zaś odsprze-dawał
je jako oryginały po
cenach dochodzących do 70
000 franków Kiedy Ulrillo
miał przed sądem rozpoznać
t falsyfikaty swych dziel okaza
ło się iz me potran tego u-czy- nić Oznajmił iż nic odróż-nia
swych dzieł od dzieł ma-larki-fałsze- rki Trudno osta-tecznie
się jemu dziwić: nie-zależnie
od tego iż podrabia-ła
ona jego stvl po prostu ge-nialnie
Utrillo wymalował
przeszło 4000 obrazów Fał-szywych
jego dzieł odkryto i
skatalogowano około 1000
Specjalny komentarz wyjaś-nia
przy tym iż obrazy Utril-l- a
bywają prawie tak często
kopiowane jak obrazy Corota
Trafiają się fasyfikaly już z
1911 roku Większość z nich
wykonana została w Niem-czech
Francji i przede wszy-stkim
w Szwajcarii
Okulista
OKULISTKA
BR BUKOWSKA BEJNAR
OD
""274 Roncesvalles Ave
(przy Gcoffrey)
Tel 532-549- 3
Godziny przJ?C: codziennie od
10 rano do 11 wlecz W soboly
od 9 rano do 12 w pohidnlc
82-- W
iffieasMfffiiMWBffłBWa1 9Jf:i&SfMfS
WIELKIE ZNIŻKI DO POLSKI NA ROK 1968 I I
BATORYM 2 MIEŚ w KRAJU $469™
Odazd 25 — Powrół 237 — Kałdy mote uciestnlctyc'
JETEM z TORONTO OD $390
Grupowe odloty: 7 kwietnia U maa 8 czerwca 6 12 I 20
lipca 3 I 24 sierpnia 14 wrzeinla I Inne
NAJWIĘKSZE POLSKIE BIURO PODRÓtY J KAMIEŃSKIEGO
FOUR SEASONS TRAVEL
101 Bloor St W Toronfo 5 - Tel WA 5-55-
55 (B Unii)
Sprowadzanie rodzin I narzeczonych nowrotv do Paltbi im --- -- _--- _ j — __
ffiMiiWJlEI
Na deskach w kałużach wody leżał ka-pral
Józef Ligęza mój stary kolega z komi-sariatu
portowego kiedy tam jeszcze pra-cowałem
i z którym chodziłem na nocne
patrole Jego to waśnie żądałem jako za-konspirowanego
pracownika w śledztwie
salińskim On miał tropić z ukrycia Derka-cza
i innych Tymczasem Ligęza wparł się
na łokciach i otrząsnął się niczym skąpany
psiak Obejrzał się z wyrazem najgłębszego
obrzydzenia i rzekł jedno słowo:
— Cholera
Potem zapytał bosmana:
— A łódka?
Bosman już ochłonął ze wstrząsu ratowa-nia
bo nagle popadł w złość:
— Za łódkę też pan zapłacisz! To była
najlepsza moja łódka Za godzinę turyści
dawali dwudziestaka
— Dobrze dobrze — odparł z godnością
Ligęza dźwignął się z desek z ogromnym
mlaśnięciem i nagle zoczył mnie Zdrętwiał
otrząsnął się znowu zdrętwiał i jak automat
wyrzucił rękę do gołej i mokrej głowy
Parsknąłem śmiechem lecz chłodno powie-działem:
— Możecie się nie wygłupiać Ligęza
Bosman i dwaj mężczyźni odeszli poga- -
dując z oburzeniem:
— Co to ma wszystko znaczyć?
Trząsł się z zimna ale dziarsko odpo-wiedział:
— Major Żyła dał instrukcje że wszystko
ma być agenturalnie Więc pomyślałem że
najlepiej nie iść przez most nie pokazywać
się na oczy tylko przepłynąć łódką Coś mi
się z wiosłem pokręciło
— Szkoda że nie więcej! — krzyknąłem
Cały wywód Ligęzy był tak idiotyczny że
raptownie pomyślałem o odesłaniu go z
powTotem do komendy Jednocześnie przy-pomniała
mi się niedawna z nim historia
kiedy zamiast inwigilować podejrzaną oso-bę
zatrzymał ją i wlepił jej mandat za złe
przechodzenie ulicy Pomyślałem ze zgrozą
o przyszłych ekstrawagancjach kaprala ł
twarde postanowienie zapadło już w moim
umyśle kiedy Ligęza przerwał wyżymanie
marynarki w zabójczą czarno-biał- ą kratę
po której zdekonspirowałoby go najmniej-sze
dziecko w Salinie 1 wydobył z kieszeni
mokrą kopertę
Do obywatela porucznika Dał mi ma-szynista
na stacji
Rozdarłem kopertę i z uczuciem chłodne-go
niepokoju przeczytałem maszynowy
tekst na wiąziutkim skrawku
"W sobotę 23 czerwca o godzinie 2105
w pokoju Doroty Rudzkiej był artysta Da-niel
Robeaux Czyżby zemsts redowa? Iwan
Groźny"
Zmiąłem kartkę
Ligęza wyżymał spodnie stał w granat-owych
gimnastycznych majtkach i zacie-kawiało
mnie co zrobi dalej ale on z naj-zwyklejszym
spokojem naciągnął wyciśnię-te
z wody spodnie po czym wylał wodę z
butów
— Możemy iść — powiedziat
— Kto wam dał ten list?
— Przecież mówiłem — kolejarz Pytał
czy idę do Salina Poprosił żeby to oddać
pod ten adres archeologiczny
— Młody stary? Jak wyglądał?
ćjUUI ZJUIUIYM UU3I V£lA¥¥ ll-i- H
Każdy 2 nas od czasu do cza-su
znajduje się w sytuacji w
której nie icie jak sobie po-rad- dć
jak postąpić co zro-bić
jakiego środka się chwy-cić
itp Gjifbią łias różne do-legliwości
coś nam się psuje
tcaiamy się jak postąpić Sło-ice- m
przydałaby się nam tcóio-cza- s
jak zbawienie jakaśra-d- a
prawda?
Sytuacje takie — pociesz-my
się — 7iłc są naszym wy-łącznym
monopolem Wyda-izał- y
się one zawsze jak dłu-go
świat istnieje a na nim ga-tunek
"homo sapiens"
Różnic sobie ludziska radzi-li
Ponoć nawet bardzo cza-sem
skutecznie "Historia —
magistra vitae" po polsku
thóuwjc "historia nauczycie-lem
życia" Sięgnijmy więc do
zasnutych pajęczyną i przy-sypanych
pyłem lat ksiąg i
mądrych kalendarzy które
prócz icskazywania naszym
przodkom daty zawierały tak-że
boidzo wicie loztwpnych i
mądrych pot ad Zajiiajoinij-m- y
się 2 ?m?u" — iticc tłioie
i tiatti się przydać
"wcztny sporych rozmia-rów
słój nasypmy na dno
piasku czystego na dica pal-ce
napuśćmy doń wody i
tełóżmy piskorza 7Amą gdy
mróz ma zawitać latem gdy
upał ryba ta kżeć będzie spo-kojnie
na dnie Sposób do
odgadywania pogody nieza-wodny"
"Kalendarz Gospodarski"
1817 rok
Po co icięc kupować drogi
barometr? Nie lepszy pis-korz?
Cała bieda 10 tym że
tego gatunku ryby w Kana-dzie
nic ma Może jakaś inna
go zastąpi? Co szkodzi spró-bować?
Kogo nic gnębi kaszel zwła
szcza io okresach jesiennych i
wiosennych pluch? Gdy nic
pomagają proszki i sywpy no-woczesnej
wiedzy medycznej
spróbujmy takiego oto leku:
"Trzy małe głóicki czosnku
utrzeć dokładnie ze szmalcem
wieprzowym i dwoma jajami
Maścią tą nacierać podcszivy
nog (???) grzejąc je równo-cześnie
przy ogniu Kaszel
zniknie natychmiast"
"Gazeta Opolska" 189G rok
Różne powagi świata lekar-skiego
zapewniają te na łysin- -
ft-"S- (f
nie nic ma dotychczas skute-- i f '
cznego środka Czyżby? Cał- - i sy l
kiem co innego twierdzi' prze- - - i
pis zamieszczony w"Póradni- - }
' i
ku Domowym" z końca XVIII f ł !
wteku:
"Gdy głowa łysieć ci zaczy-na
weź łajno kurze toymie-sza- j
je dokładnie z niewielką
ilością miodu i żółtek i sma-ruj
tą maścią głowę co noc o-wija- jąc
ją chustką Bujna czu-pryna
odrośnie ci niezawod-nie
w szybkim czasie"
środek może i dobry Tylko
ten pierwszy składnik tnaści
Masz sad i nie wicsz'cojro-bi- ć
pdy któreś z drzew nie
rodzi owocu? Przecież rada'na
to Jest — prosta i znakomita:
"W dniu wigilijnym 'idź
wziąwszy 'ze sobą siekierę do
sadu i przystąp do drzewa
które mało lub zgoła nic owo-cu
nic rodzi i zabieraj się' do
zrąbania go Żona lub toierny
sługa rcinni tiadbicc w tym
czasie ku tobie i prosić za
nim obiecując jego poprawę
Odrzuć siekierę i okręć pień
powrósłem
v
"Nowy Kalendarz"
1829 rok
Nic wiem jak dziś — nic
w dawnych czasach bardxo
wicie osób dusiła w czasie firn
nocnego tak zteana zmora
Człowiek taki — jak przy-jiajnnii- cj
wnioskować możtia
z opisów — zrywał się khy-cza- ł
potniał co lękliwszy na-wet
palpitacji serca ulegał
Być może komuś i dziś się to
nrzydarza Jak tego uniknąć?
Bardzo łatwo: '
"Nigdy człowieka zmoraWc
będzie dusiła w nocy jeśli na
wieczerzę nic załaduje zbyt
obficie żołądka kluskami lub
innymi jadłem kraszonym
zjełczałą słoniną sadłem lub
olejem Przez siary tłuszcz
powstają to człowieku różne
choroby jak kołtun (???) '-śn-ienic
serca zgaga"
"Kalendarz Ludowy"
10C2 rok
Wytnijmy sobie te dobre
radyj przypnijmy na ścianie
w widocznym miejscu Szcze-rze
radzimy — kto wie czy
np dziś w nocy nic będzie nas
zmora męczyła? A może łysie-jemy
i-trz- eba będzie postarać
się o Urirze łajno?- -
JER7A': ROZWADOWSKI
mm rff#M?-i-a
Helen Kaltak emisariusz eskimoskiej kolonii artysty-cznej
Odwiedza ona Toronto Winnipcg i Quebec City
by zainteresować społeczeństwo sztuką graficzną której
ośrodek powstał jako eskimoska spółdzielnia w jej ro-dzinnym
miasteczku Ilolman Island na Północnó-Za-chodnic- h
Terytoriach (Ilolman Island jest zaledwie
punkcikiem na mapie leżącym 280 mil na północ na
wyspie Vicioria w okolicach Arclic Circle Helen jest
wielce płodną artystką której niezwykłej piękności
rysunki przenoszone są na formy litograficzne i odbija-ne
na papierze Artystka ma GO lat pomarszczony
uśmiech i yjytauowaną twarz oraz ramiona Paląc papie-rosy
Helen jednocześnie żuje gumę Najcenniejszym
jej obiektem jest skórzana torba w której nosi ze sobą
"ulu" Jest to narzędzie służące do garbowania skóry
i jednocześnie do jedzenia Nawet w najelegantszej res-tauracji
kiedy podają mięso Helen wyciąga z torby
"ulu" Helen jeździ w towarzystwie księdza Oblata Hen-r- i
Tardy k"tóry spędził w Ilolman Osland 20 lat To-warzyszy
im Monigue Piche z Gravelbourg Saskatche-joa-n
która pracowała w katolickiej misji w Ilolman
Island przez pięć lat Oboje mówią po eskimosku Ka-rierę
eskimoskiej artystki zapoczątkował ojciec Tardy
który używał jej skeczów do objaśniania irudniejszych
wyrażeń eskimoskiego folkloru Zdjęcie CP
ARMY & NAVY DEPARTMENT STORES
Vtncouvtr — Edmonton — Realna — Mew Westmfnster — Moom Jłw
Dobre towary po uczciwej cenie Nikt nas nic prześcignie w
Jakości i taniości Płacqc gotówką płacicie najtaniej Obsłu-gujemy
rzetelnie choć nie udzielamy kredytu 1 nie mamy
dostawy bo to nieraz kosztuje więcej niż towar
Zapewniamy zadowolenie ze wszystkiego co kupi się u na
Po co płacić więcej gdzie indziej
W ARMY & NAWY wizystko najtaniej
PACZKI I DARY PRZEKAZY PEKA0
Tosyłki pieniężne na Ukrainę Utwę itd
Wycieczki do Polski i innych krajów świata
BATORYM lub L0TNICZ0 „
Sprowadzanie krewnych znajomych i przyJactóŁ
wszelkie sprawy załatwia szybko i sprawiła
Biuro Podróży Przedstawicielstwo Orbisu
LEONA GARCZYŃSKIEGOr X j
620 Oueen St W Toronfo Onf YTe! ĘMM067
l
f
}}
1
W
ft i
mrm
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 13, 1968 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1968-03-13 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000593 |
Description
| Title | 000080b |
| OCR text | fil pVS?Iłl Wou W V— — " "2WIĄ2K0WIECIMARZEC (Morch)asrodaI13 V 1968 ? -- SMHLlgl łshrlS h —r cb-- -- _& a rf H © roku Sprzedawcazostał wo przez malarza Caseau by ostatnim okresie naj nalność Mistrz pozostawał u-- a pism całego świata kryty w cieniu swego dzieła 'WKJKrt nmnw aiv sie o niebywałych "śtwach dzieł sztuku w na rzeozie uiulicu ejszjcn nuiuzu yc- - Kerpol na tropach naj- - ej w nisiom flc - ijaei szuiKi joch wsroa Koieiccjo-rf- f Stanach Zicdnoczo-- ' prywatna galeria mi- - Anrnm ho7Tvnrłn- - irfl zuiuitiii mw -- w Xch falsyfikatów 53 obrazów słynnych for 44 osazaiy bie e- - mi falsMiKaiami wias- - ich milioner Aleadows Ga anrtal u paryskiej gale- - tlalrazótt Pi°tna Deraine'a rjii&la Gnsa Legera i m-°Wt- ik malarzv falsfikala-JTj- J ilkjM3owa produkcja sta-- Ctlfmonet Genialni falsze- - 'oitt Mnronadzaia w blad nai- - Wę tófech specialistow od nu- - "isaiśŁnki UCb-Wstk- ie te aom_eslenla mieiscL1 ioo( iuhu lsM ich wiecei i j iggenie ich zaieloby zbt 3' li nueisca Raz po raz po Si! I tamtej stronie Oceanu i'i [Mchał nowv skandal i wy- - Iteja do dziś nowa F OT laiSZflSNci DjJCUŁU OKU] " P 1 :„u 1 rtlnl-iiniiorn- m rv" :rr lii"- - Om SZlUh1 UIYB}JCI LUI11 ipsitorom galerii i icusto-- muzeow Raz po raz ze ścian galem o swia-slawi- c wypada zdcjino-i- e mniej światowej lCiflfooraz mniejsza podaż au-mVifrz- nch dziel sztuki i an- - ifffilów do nabvcia iftv$tko to coraz bardziei KEJ m tez sła- - ich UBlieia iais'ciij uu uyniu- - zialalnosci :r' podobne do tych któ-pasjonu- je sie opinia iatowa maia swoia nisio- - rfaniedluea jakdzieiesa- - tjlztuki Kiedv i gdzie po- - niono pierwsze taiszersi- - 'a to pytanie nikt nie iv stanie dziś odpowie dni bardziei iż przez cale wręcz obowiazywa-sztuc- e zasada naślado- - nielkich wzorów Nie ilo zatem pojecie fałszer zy dzisieiszym pojęciu :ono dzieła sztuki — o- - lumieietności rzentieslni- - i woli tworczei "nie tro- - się wiele o ich orygi- - lazimierz Błahij TBifcs = ret hi [esora powie? kalendarz a tylko pytał K uiue& uuroazema po nieśmiałych próbach w o?n sach gotyku zaczyna akcento-wać osobowość twórcy ale granice między tym dozwo-lone a co zakazane miedzy naśladownictwem dziełem tworzonym w duchu jakiegoś artysty kopia replika a fał-szerstwem długo jeszcze nie zostają ustalone Poniżej zamieszczamy przy-kładowo kilka historii wy branych z bogatego arsenału i taiszerstw popełnionych na przestrzeni wieków a odsła-niających kulisy artystycz nych pracowni motywy dzia łania zabawne lub też ponure okoliczności FAŁSZERSTWO DOBREGO SERCA śledząc historię moż-na odkryć miłośników Olimpijskiego Agorakritosa uzdrawiający powątpiewać autentyczność Salomonowy: WYSTARCZYŁO PRZEPIŁOWAĆ Mężczyzna sprzedał WIEM" w Jest Z Lucernie iż wspanialych dzieł nabierano czałych torsów gło jui era wy i kończyny głowv u-przykl- ady dob-- zupelniał popiersiami Sam rego serca Apelles który w mówił wielokrotnie że IV przed Nar Chr w slano-kona- ł Efezie porśtwreiąttyni w jweist właasuntyentyczne a Wielkiego popierał malarza tego nie potrafię w ten iż powtarzał sygnow a wtasnym nazwis obrazów teeo młodego artysty umożli-wić mu otrzymanie większej za Podobnie Fidiasz wielki mistrz szkoły attyckiej twórca Atenv Par-ton- os i Sygnował on swego ulu-bionego ucznia chcąc ułatwić mu sprzedaż je-go CZY MOŻNA UKARAĆ? Luca Giordano żyjący w 1632-170- 5 swój "Chrystus ka-leki" sprzedał jako autenty-czne dzieło Duerera Zbieracz który nabył ?o od handlarza zaczął w jego Na eksperta powołał Giordano Do-szło do procesu i Luca z du-ma pokazał sędziemu swój Dodpis ukryty na obrazie rze-komego Zapadł iście uwal-niał on oskarżonego od winy i kary ponieważ iak stwier-dził sad można karać Giordana za to żs maluje tak samo dobrze jak Duerer DESKĘ W końcu wieku rada Ńorymbergi rynek "arcydzieła") pin rnrt flnnotniniin TintllP X)0- - Maiiku? Odpowiem odpowiem na wszy-- pUania Zastanawiam sie tylko dla- - (o posądza pan o zamordowanie mnie a nie na przykład proiesora Ic? Co' Tak tak mówię wyraźnie — 4 Przepraszam pana ja tu jestem I jtawiania pvtań Więc był pan w pokoju w sobotę? 4 Bjłem Siedziałem sobie grzecznie i lem kalendarz zmarłej kiedy weszła listeryczka Romcnthalerowa i WTzasnc-- Co? w moim pokoju?" Aleksandra nawet szereg czynił Zeusa dzieła obraz wy-rok Rudz- - Wirte ldzkiej )Uor tak znakomicie naśladował glos to i trurlnm nnvctr7Vmnłom Sie imiechu 3-- Otóż to- - pan sobie kalendarz wzkiei Czy móełbv mi wyjaśnić v soosób wszedł pan w posiadanie kalen- - V Zwyczajnie Leżał na stole w pokoju Bjrtej ~g- - Leżał na stole? Co pan zgolą sztuki la-tach fr i--eai na stoie wiasnie iawt:i suuic wsiałem in łn wvintfcmvr dziwne bo o przed trzema dniami wieczorem mó- - ffli pan że zginął co zaś co dla co sam nie GO nie ale pan ftr vuie me mowuem panu ze gnmi alendarz Pytałem tylko czy nie Pł Że letni rhrA-r- i rn cnlinrłarli Wmieniecki przecierał i patrzył nie małymi oczkami Zajrzał do bru- - przekartkował parę stronic i powic- - Ma pan racje Mam tu zapisane że pan mówił że pan i Stołom ja posag więc XVII 3-- ?5n! J_l_i ir s 1: in mń 3 - "mc uuinurze itaiiueiuecni ja !" to- - pan powtarza sio Nie zaprosiłem a na zabawę w głuchy telefon Rozma- - pan 2 funkcionariuszem służby siea- - '-- Niech mn ni urlM-- wi w biurko bo pe zleci szczyt światowej rzeźby — na okropną lampę z kobietą ajaca ah-Jm- - faZaległo milczenie Kamieniecki przysunął e PODielnir-- o to L-crrto-łnin l-n-ła ratunko- - II!3 z napisem "Dni Morza 1952" Wy-§gHe- m arkusz zeznań świadka i zażąda- - Personaliów Wvrecvtował fakty me-- Sjnym po czym wcale nie 5f?"łr opowiedział mi kiedy ostatni raz ttS221 Złotego Konia co słyszał o szwedz- - Ka ukowcu dr Ake Fralohmie i gdzie ig 7 a w czasie poprzedzającym smierc Kgfflijak by_od niechcenia do T-- CJ hjęszem marynarKi yv piuiy tm ~" iieni po kwestionariusz zeznau piować malowany na drew-nie autoportret Duerera któ ry zaliczał się do najświet mej szych przechowywanych w ratuszu skarbów sztuki Na odwTocie oryginału umiesz' czono przezornie pieczęć Ml mo to do ratusza powróciła jedynie tylko doskonała ko pia Kopiujący obraz malarz przepiłował wzdłuż deskę i nakleił swój falsyfikat na jej tylna cześć z pieczęcią Ory-ginał w Monachium t "SAM TEGO NIE Berthel Thordvaldsen un dzony w 1770 roku w Kopen hadze syn islandzkiego sny-cerza ozdób okrętowych mie szkał od 1797 roku Pzvmie Jego najbardziej znanym dzie-łem "Uniierainrv 1pv" u-- w Szwajcarii inoravaiasen stynał 7 umie-jętności znakomitego rekon-struowania uszkodzonych rzeźb antycznych Do okale- - dorabiał Miuu naa uio owa "fałszerstw z już nie wieku wy-- [ pamięta dziełach Diany jego wkład "Wykryć rroieonesa sposoD kiem by ceny Duerera niinTńrfrt furii czvt?ł słyszał a nagą DOBRY ŻART — RAFAELA WART Działający w Bolonii we Włoszech Holender Calvert żyjący w latach 1540-161- 9 tworzył w stylu Michała Anio-ła i Rafaela Zleceniodawca jego Pomponio postarzał spe-cjalna metoda iego ryciny i sprzedawał je jako wykonane przez tych mistrzów iszereg ich nabł miedzy innymi d'Este Szczstem ko-mizmu w tym wszystkim by-ło to że przedłożył on je w jakiś czas do tym do oceny ich autentyczności Calvertowi który był ich właściwym twór-ca "SZCZĘŚLIWY PRZYPADEK" bardzo bogata ary-stokratyczna rodzina niemiec-ka nabyła na początku XX wieku renesansów a rzeźbę przedstawiająca rycerzn sie-dzącego na koniu na którego tarczy widniał herb przez nią używany Był to przypadek rzeczywiście bardzo rzadki Radość nabywców nie była je-dnak długotrwała ponieważ okazało się iż obraz wykona w roku okrężna drogą miejska ustanowiony) malarzowi sko-- ' dziadka ten jak się domyśliłem pragnąc złożyć swój podpis Minę miał nieszczególną jak by raptem chwycił go nieoczekiwany ból któ-ry usiłował ze wstydem ukryć — Nie panie doktorze Kamieniecki! Jeszcze nie skończyliśmy Zawisł oczami nad arkuszem papieru — Myślałem że to wszystko — Nie Teraz mi pan powie do kogo i w jakim celu pisze pan do Szwecji oraz jekim celu udał się pan do szwedzkiego konsulatu w sobotę w ten sam dzień kiedy oglądał pan Złotego Konia? — Ja I umilkł To trwało długo bardzo długo Żebym nie znał Kamienieckiego a więc je-go żartobliwej chmurki błąkającej się w błękicie oczu tuż za szkłem czarnych oku-larów ustawicznie wygiętych do góry ką-cików warg i powagi postaci pomyślałbym że udaje Bowiem Arkadiusz Kamieniecki zesztywniał w zewnętrznym paraliżu Mię-sień nad lewą brwią podskakiwał śmiesznie ukazywał i znikał za grubą oprawą szkieł — więc? _ Proszę mnie zwolnic od odpowiedzi — poprosił szybko — Nie — To nie ma nic wspólnego ze sprawą Nie wiem Pan może kłamać Mogę skłamać i tak — Może pan ale ja to sprawdzę Z oczu doktora wyzierał strach Widział strach Ręce złożył w że-braczym że ja widzę jego geście Panie poruczniku — Nie — Ja nie chcę kłamać słyszy pan? Nie chcę' Brzydzę się kłamstwem Ale me mo-gę mówić To moja sprawa panu nic do tego Nic — Od tej chwili nie ma pan swoich Kamieniecki — po-wiedziałem cpraw panie doktorze zimnym nie włansym głosem _ Obawiam się że może dojsc do tego iz nie będzie miał pan spraw prywatnych rów-nież i później Kamieniecki jęknął — Jestem więc podejrzany Tak _ Dlaczego właśnie ja? Dlaczego- - — Wiem co pan chce powiedzieć: dla-czego na przykład nie Syfonia albo profesor Wirta-- ' Odpowiem panu: otóż ja bardzo nie lubię ludzi którzy rzucają podejrzenie na innych A pan jest jedynym człowiekiem który sprytnie od samego początku P™? udzka ™? czaszce -pan mówi zagad-kowo let z notem w "mord" I jest smierc Doroty 'zmu-szony do" zwrotu wydanej za obraz sumy Nie wiele' tym się przejął Przemalował natych-miast tarczę rycerza umiesz-czając na niej następnie herb innego starego rodu Sprze-dał dzieło bez trudu rodzinie noszącej ten klejnot podobno nawet za znacznie większą sumę niż za pierwszym ra-zem DUŻE RYBY POŻERAJĄ MAŁE Upiorne obrazy Boscha o-siagn- ęly w XVI wieku tak wy-sokie że zaszła koniecz-ność odtworzenia w miedzio-rycie obrazu "Duże ryby po-żerają małe ryby" pędzla Brueghela i sygnować go pod-pisem Boscha Miało to miej-sce w Anwerpii w Belgii To nieznane dotychczas jak twierdzono dzieło mistrza zdo-było niezwykłe powodzenie Ponieważ jednak kilka lat później prace Brueghela przewyższyły w cenie Boscha sporządzono replikę płyty te-raz już z podpisem Brueghe-la BUe interes szedł jak naj-lepiej ULUBIENIEC FAŁSZERZY Po śmierci francuskiego kolekcjonera Jousseaume w jego masie spadkowej znala-zło sie 2414 "oryginalnych dzieł Corota" Były wśród kogo namalo- - najwyższei u"uh ty Wiele z nich -- posiadało "odręczne" zapiski malarza z podaniem i miejscowo-ści "towarów" nie zabezpieczono wiele falsyfi-katów rozeszło się po całym świecie autentyki pędzla Corota W samych tylko Sta-nach Zjednoczonych mnjdu-i- e się ponad Corotów Natomiast według sumien-nych danych dostarczonych Drec historyków sztuki Co-r- ot stworzył około 3000 dzieł DO CZEGO PROWADZĄ DŁUGI? W roku Paryż został po prostu zasypany obrazami Milleta którego łą-czy się nierozerwalnie z ob-iwp- jn "Anioł Pański" Poja-wiły sie- - również zadziwia-jącej ilości obrazy Corota Diaza Defasa i innych mala-rzy bardzo wysoko cenio-nych Żmudnych poszuki-waniach i dochodzeniach u-da- ło policji ująć wnuka ictr" Joan-Charle- sa Mille- - nv został 1536 ta-któr- y wpro- - gdy wadził na ła został cesarza produkowane tchem Pewna A to zdobyć pieniądze na zapłace-nie długów Na fałszer-skieg- o warsztatu naprowadzi-ła sprzedaż do Londynu obra-zów Milleta produkcji Caseau — 7 za sumę 1500000 fran-ków W wyniku procesu Mil- let i Caseau skazani zostali na długoterminowe Ci którzy z owych "arcydzieł" wyciągnęli największe korzy-ści pozostali ukryciu-- Nie wiadomo ile z tych sfałszowa-nych obrazów jeszcze dzisiaj w charakterze oryginałów zdobi światowe zbiory CUD NA WŁOSKIEJ GRANICY Pewien francuski zbieracz dzieł sztuki kupił Wenecji obraz Perugina wykonany w 1520 roku który o chronię dzieł sztuki go wywieźć trzeba było zastoso-wać chwyt szczególny choć niezupełnie nowy Perugi-ni- e wymalowano więc portret króla Wiktora Emanuela II Obraz przeszedł gładko przez kontrolę celna i dumny z po-mysłowości właściciel polecił w Paryżu konserwatorowi ob-razów zmyć z oryginału ma-skujący go portret jego kró-lewskiej mości Można sobie wyobrazić jego zdumienie i przerażenie gdy spod niego wyłonił sie nie obraz Perugi-na lecz nic nie warty i nędz-n- v nortret Garibaldiego nie nich zarówno prymitywne jak wiadomo przez klasy falsyfika- - ") iuswi iviVu ww Ponieważ jako 5000 tylko 1930 nazwisko w Po się pod-- pozwoli--1 czas herb pewnemu przez w 1540 maso-- 1 okulary sięgnął kar-dynał w się robi zaraz ceny daty trop wiezienie w w podlegał Aby Na kany EGZAMIN W DYREKCJI POLICJI Policja norweska w Oslo zatrzymała stolarza Casper-sen- a posadzonego o fałszowa-nie obrazów norweskiego ma-larza Muncha Caspersen sprzedawał malowane przez siebie obrazy które dalej od-sprzedawano jako oryginalno dzieła Muncha po bardzo wy-sokich cenach oczywiście Caspersen oświadczył iż ob-razy te sprzedawał jako swo je własne a nie jako orygina 'BffiWJtBSJlHfi Syfonia nie lubi Rudzkiej — pan powiada do mnie: "Ona jest zdolna do gorszych rze-czy Zobaczy pan" Ginie Szwed a pan pod-suwa Derkaczowi który z uwagi na swoją depresję nigdy by na to nie wpadł pomysł spisania rzeczy denata I Derkacz znajduje — etykietkę Nie wiem ale przypuszczam że pan wiedział iż mój przyjaciel Derkacz przyjdzie z tą etykietą do mnie Wreszcie pan znajduje zaginiony czy skradziony mi kalendarz i woła: "Dlaczego nie profesor Wirta?" Panie doktorze Kamieniecki są przypadki i przypadki Kryminalistyka traktuje te drugie jako przypadki kierowa-ne To wszystko co chciałem panu powie-dzieć A teraz proszę mówić co pan ma ze Szwecją czy jak pan woli — ze Szwedami? Kamieniecki kiedy to wszystko mówi-łem zmalał w fotelu Z głębi piersi wyr-wało mu się ciężkie westchnienie potem rzekł: — Skoro przesłuchuje mnie pan jako po-dejrzanego a nie świadka to mam tylko je-dno wyjście: odmówić odpowiedzi Ręce mi lekko drżały — Pan wie co to oznacza doktorze? — Domyślam się Pan zatrzyma moją korespondencję Ale dowie się pan wszy-stkiego nie ode mnie lecz drogą pogwałce-nia Konstytucji Lis Chytry stary lis Czekaj ale ja cię dostane Ciebie i te twoją księgę I tę twoją torbę I twoje listy I ten twój uśmieszek zza okularów też zgaszę! Nie dziś to jutro Za miesiąc Ale sięgnę tak głęboko że naj-mniejszego kącika nie znajdziesz aby ukryć potrzebne mi słowo Byłem o krok od nie-nawiści Kamieniecki natomiast miał wy-gląd żałosny rzekłbym zbitego żebraka Podniósł się — Czy mogę już iść? Wszystko mnie boli — Nie Pan to podpisze — podsunąłem mu arkusz zeznań Uczynił jak kazałem i znowu prosząco zajrzał mi w oczy Pokazałem ręką że ma siadać że jeszcze będę z nim mówił Zrobił zbolałą minę' Miałem go dość ale nie po-trafiłem się z nim rozstać Wtedy wszedł Puterko i dał mi znak w drzwiach Wyszedłem zza biurka a Puterko nachylił się do mojego ucha Powiedział syczącym szeptem: — Jest nowy trup Na przystani Biegliśmy roztrącając jarmarcznych chłopów i wymijając furmanki Puterko przytrzymywał kaburę obthikującą biodro i między oddechami wyrzucał pojedyncze słowa: — Telefonował bosman wył-owił" zaraz mężczyznę — W oczach wy-buchały mi czerwone eksplozje serce obi-jało się o żebra Nikt tylko Derkacz tylko Derkacz tylko Derkacz! Przebiegliśmy most na Dziwnej Ludzie oglądali się za na-mi kilku mężczyzn też ruszyło biegiem żądni sensacji a może tylko chętni do po-mocy Z góry nasypu było łatwiej Zjecha-liśmy jak na nartach Bosman pilnujący przystani jachtowej stał w bramie — Tam! — pokazał Przy drewnianym molo dwóch ludzi pochylało się nad leżącym człowiekiem ? — żyje-- — zawołał jeden z mcii Stanąłem i osłupiałem ły Muncha Ponieważ nie"iri£r?W 7ftA ATI A IM IC ITO' AUf I CŁTAf rzono by potrafił on oDrazy które najwięksi nawet znawcy oceniali jako produkt Muncha polecono mu by wy-malował jeden z nich pod nad-zorem policji Stolarz zdał ten egzamin na celująco i postępowanie prze-ciwko memu umorzono MOŻE JA A MOŻE NIE JA W 1947 roku malarce pary-skiej Latour znanej pod pseu-donimem Zi7i de Montparnas-se udowodniono masowa pro-dukcję obrazów Picassa i U-tril- la Zamawiał je u niej nie-jaki Marisse który płacił jej za obraz od 100 do 300 fran-ków następnie zaś odsprze-dawał je jako oryginały po cenach dochodzących do 70 000 franków Kiedy Ulrillo miał przed sądem rozpoznać t falsyfikaty swych dziel okaza ło się iz me potran tego u-czy- nić Oznajmił iż nic odróż-nia swych dzieł od dzieł ma-larki-fałsze- rki Trudno osta-tecznie się jemu dziwić: nie-zależnie od tego iż podrabia-ła ona jego stvl po prostu ge-nialnie Utrillo wymalował przeszło 4000 obrazów Fał-szywych jego dzieł odkryto i skatalogowano około 1000 Specjalny komentarz wyjaś-nia przy tym iż obrazy Utril-l- a bywają prawie tak często kopiowane jak obrazy Corota Trafiają się fasyfikaly już z 1911 roku Większość z nich wykonana została w Niem-czech Francji i przede wszy-stkim w Szwajcarii Okulista OKULISTKA BR BUKOWSKA BEJNAR OD ""274 Roncesvalles Ave (przy Gcoffrey) Tel 532-549- 3 Godziny przJ?C: codziennie od 10 rano do 11 wlecz W soboly od 9 rano do 12 w pohidnlc 82-- W iffieasMfffiiMWBffłBWa1 9Jf:i&SfMfS WIELKIE ZNIŻKI DO POLSKI NA ROK 1968 I I BATORYM 2 MIEŚ w KRAJU $469™ Odazd 25 — Powrół 237 — Kałdy mote uciestnlctyc' JETEM z TORONTO OD $390 Grupowe odloty: 7 kwietnia U maa 8 czerwca 6 12 I 20 lipca 3 I 24 sierpnia 14 wrzeinla I Inne NAJWIĘKSZE POLSKIE BIURO PODRÓtY J KAMIEŃSKIEGO FOUR SEASONS TRAVEL 101 Bloor St W Toronfo 5 - Tel WA 5-55- 55 (B Unii) Sprowadzanie rodzin I narzeczonych nowrotv do Paltbi im --- -- _--- _ j — __ ffiMiiWJlEI Na deskach w kałużach wody leżał ka-pral Józef Ligęza mój stary kolega z komi-sariatu portowego kiedy tam jeszcze pra-cowałem i z którym chodziłem na nocne patrole Jego to waśnie żądałem jako za-konspirowanego pracownika w śledztwie salińskim On miał tropić z ukrycia Derka-cza i innych Tymczasem Ligęza wparł się na łokciach i otrząsnął się niczym skąpany psiak Obejrzał się z wyrazem najgłębszego obrzydzenia i rzekł jedno słowo: — Cholera Potem zapytał bosmana: — A łódka? Bosman już ochłonął ze wstrząsu ratowa-nia bo nagle popadł w złość: — Za łódkę też pan zapłacisz! To była najlepsza moja łódka Za godzinę turyści dawali dwudziestaka — Dobrze dobrze — odparł z godnością Ligęza dźwignął się z desek z ogromnym mlaśnięciem i nagle zoczył mnie Zdrętwiał otrząsnął się znowu zdrętwiał i jak automat wyrzucił rękę do gołej i mokrej głowy Parsknąłem śmiechem lecz chłodno powie-działem: — Możecie się nie wygłupiać Ligęza Bosman i dwaj mężczyźni odeszli poga- - dując z oburzeniem: — Co to ma wszystko znaczyć? Trząsł się z zimna ale dziarsko odpo-wiedział: — Major Żyła dał instrukcje że wszystko ma być agenturalnie Więc pomyślałem że najlepiej nie iść przez most nie pokazywać się na oczy tylko przepłynąć łódką Coś mi się z wiosłem pokręciło — Szkoda że nie więcej! — krzyknąłem Cały wywód Ligęzy był tak idiotyczny że raptownie pomyślałem o odesłaniu go z powTotem do komendy Jednocześnie przy-pomniała mi się niedawna z nim historia kiedy zamiast inwigilować podejrzaną oso-bę zatrzymał ją i wlepił jej mandat za złe przechodzenie ulicy Pomyślałem ze zgrozą o przyszłych ekstrawagancjach kaprala ł twarde postanowienie zapadło już w moim umyśle kiedy Ligęza przerwał wyżymanie marynarki w zabójczą czarno-biał- ą kratę po której zdekonspirowałoby go najmniej-sze dziecko w Salinie 1 wydobył z kieszeni mokrą kopertę Do obywatela porucznika Dał mi ma-szynista na stacji Rozdarłem kopertę i z uczuciem chłodne-go niepokoju przeczytałem maszynowy tekst na wiąziutkim skrawku "W sobotę 23 czerwca o godzinie 2105 w pokoju Doroty Rudzkiej był artysta Da-niel Robeaux Czyżby zemsts redowa? Iwan Groźny" Zmiąłem kartkę Ligęza wyżymał spodnie stał w granat-owych gimnastycznych majtkach i zacie-kawiało mnie co zrobi dalej ale on z naj-zwyklejszym spokojem naciągnął wyciśnię-te z wody spodnie po czym wylał wodę z butów — Możemy iść — powiedziat — Kto wam dał ten list? — Przecież mówiłem — kolejarz Pytał czy idę do Salina Poprosił żeby to oddać pod ten adres archeologiczny — Młody stary? Jak wyglądał? ćjUUI ZJUIUIYM UU3I V£lA¥¥ ll-i- H Każdy 2 nas od czasu do cza-su znajduje się w sytuacji w której nie icie jak sobie po-rad- dć jak postąpić co zro-bić jakiego środka się chwy-cić itp Gjifbią łias różne do-legliwości coś nam się psuje tcaiamy się jak postąpić Sło-ice- m przydałaby się nam tcóio-cza- s jak zbawienie jakaśra-d- a prawda? Sytuacje takie — pociesz-my się — 7iłc są naszym wy-łącznym monopolem Wyda-izał- y się one zawsze jak dłu-go świat istnieje a na nim ga-tunek "homo sapiens" Różnic sobie ludziska radzi-li Ponoć nawet bardzo cza-sem skutecznie "Historia — magistra vitae" po polsku thóuwjc "historia nauczycie-lem życia" Sięgnijmy więc do zasnutych pajęczyną i przy-sypanych pyłem lat ksiąg i mądrych kalendarzy które prócz icskazywania naszym przodkom daty zawierały tak-że boidzo wicie loztwpnych i mądrych pot ad Zajiiajoinij-m- y się 2 ?m?u" — iticc tłioie i tiatti się przydać "wcztny sporych rozmia-rów słój nasypmy na dno piasku czystego na dica pal-ce napuśćmy doń wody i tełóżmy piskorza 7Amą gdy mróz ma zawitać latem gdy upał ryba ta kżeć będzie spo-kojnie na dnie Sposób do odgadywania pogody nieza-wodny" "Kalendarz Gospodarski" 1817 rok Po co icięc kupować drogi barometr? Nie lepszy pis-korz? Cała bieda 10 tym że tego gatunku ryby w Kana-dzie nic ma Może jakaś inna go zastąpi? Co szkodzi spró-bować? Kogo nic gnębi kaszel zwła szcza io okresach jesiennych i wiosennych pluch? Gdy nic pomagają proszki i sywpy no-woczesnej wiedzy medycznej spróbujmy takiego oto leku: "Trzy małe głóicki czosnku utrzeć dokładnie ze szmalcem wieprzowym i dwoma jajami Maścią tą nacierać podcszivy nog (???) grzejąc je równo-cześnie przy ogniu Kaszel zniknie natychmiast" "Gazeta Opolska" 189G rok Różne powagi świata lekar-skiego zapewniają te na łysin- - ft-"S- (f nie nic ma dotychczas skute-- i f ' cznego środka Czyżby? Cał- - i sy l kiem co innego twierdzi' prze- - - i pis zamieszczony w"Póradni- - } ' i ku Domowym" z końca XVIII f ł ! wteku: "Gdy głowa łysieć ci zaczy-na weź łajno kurze toymie-sza- j je dokładnie z niewielką ilością miodu i żółtek i sma-ruj tą maścią głowę co noc o-wija- jąc ją chustką Bujna czu-pryna odrośnie ci niezawod-nie w szybkim czasie" środek może i dobry Tylko ten pierwszy składnik tnaści Masz sad i nie wicsz'cojro-bi- ć pdy któreś z drzew nie rodzi owocu? Przecież rada'na to Jest — prosta i znakomita: "W dniu wigilijnym 'idź wziąwszy 'ze sobą siekierę do sadu i przystąp do drzewa które mało lub zgoła nic owo-cu nic rodzi i zabieraj się' do zrąbania go Żona lub toierny sługa rcinni tiadbicc w tym czasie ku tobie i prosić za nim obiecując jego poprawę Odrzuć siekierę i okręć pień powrósłem v "Nowy Kalendarz" 1829 rok Nic wiem jak dziś — nic w dawnych czasach bardxo wicie osób dusiła w czasie firn nocnego tak zteana zmora Człowiek taki — jak przy-jiajnnii- cj wnioskować możtia z opisów — zrywał się khy-cza- ł potniał co lękliwszy na-wet palpitacji serca ulegał Być może komuś i dziś się to nrzydarza Jak tego uniknąć? Bardzo łatwo: ' "Nigdy człowieka zmoraWc będzie dusiła w nocy jeśli na wieczerzę nic załaduje zbyt obficie żołądka kluskami lub innymi jadłem kraszonym zjełczałą słoniną sadłem lub olejem Przez siary tłuszcz powstają to człowieku różne choroby jak kołtun (???) '-śn-ienic serca zgaga" "Kalendarz Ludowy" 10C2 rok Wytnijmy sobie te dobre radyj przypnijmy na ścianie w widocznym miejscu Szcze-rze radzimy — kto wie czy np dziś w nocy nic będzie nas zmora męczyła? A może łysie-jemy i-trz- eba będzie postarać się o Urirze łajno?- - JER7A': ROZWADOWSKI mm rff#M?-i-a Helen Kaltak emisariusz eskimoskiej kolonii artysty-cznej Odwiedza ona Toronto Winnipcg i Quebec City by zainteresować społeczeństwo sztuką graficzną której ośrodek powstał jako eskimoska spółdzielnia w jej ro-dzinnym miasteczku Ilolman Island na Północnó-Za-chodnic- h Terytoriach (Ilolman Island jest zaledwie punkcikiem na mapie leżącym 280 mil na północ na wyspie Vicioria w okolicach Arclic Circle Helen jest wielce płodną artystką której niezwykłej piękności rysunki przenoszone są na formy litograficzne i odbija-ne na papierze Artystka ma GO lat pomarszczony uśmiech i yjytauowaną twarz oraz ramiona Paląc papie-rosy Helen jednocześnie żuje gumę Najcenniejszym jej obiektem jest skórzana torba w której nosi ze sobą "ulu" Jest to narzędzie służące do garbowania skóry i jednocześnie do jedzenia Nawet w najelegantszej res-tauracji kiedy podają mięso Helen wyciąga z torby "ulu" Helen jeździ w towarzystwie księdza Oblata Hen-r- i Tardy k"tóry spędził w Ilolman Osland 20 lat To-warzyszy im Monigue Piche z Gravelbourg Saskatche-joa-n która pracowała w katolickiej misji w Ilolman Island przez pięć lat Oboje mówią po eskimosku Ka-rierę eskimoskiej artystki zapoczątkował ojciec Tardy który używał jej skeczów do objaśniania irudniejszych wyrażeń eskimoskiego folkloru Zdjęcie CP ARMY & NAVY DEPARTMENT STORES Vtncouvtr — Edmonton — Realna — Mew Westmfnster — Moom Jłw Dobre towary po uczciwej cenie Nikt nas nic prześcignie w Jakości i taniości Płacqc gotówką płacicie najtaniej Obsłu-gujemy rzetelnie choć nie udzielamy kredytu 1 nie mamy dostawy bo to nieraz kosztuje więcej niż towar Zapewniamy zadowolenie ze wszystkiego co kupi się u na Po co płacić więcej gdzie indziej W ARMY & NAWY wizystko najtaniej PACZKI I DARY PRZEKAZY PEKA0 Tosyłki pieniężne na Ukrainę Utwę itd Wycieczki do Polski i innych krajów świata BATORYM lub L0TNICZ0 „ Sprowadzanie krewnych znajomych i przyJactóŁ wszelkie sprawy załatwia szybko i sprawiła Biuro Podróży Przedstawicielstwo Orbisu LEONA GARCZYŃSKIEGOr X j 620 Oueen St W Toronfo Onf YTe! ĘMM067 l f }} 1 W ft i mrm |
Tags
Comments
Post a Comment for 000080b
