000408b |
Previous | 13 of 56 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
xl3i1t„„ ?55i2i2s2:S:i5!S:2i2sŁS~lIJ%!% „-„- „„
tgS8?4w§fc MffJK
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
'ŚWIĄTECZNE I NOWOROCZNE
ZASYŁA
NAJSTARSZA POLSKA FIRMA
25 Queen Sh W —- 368-613- 8
--? łiSft7
Toronto Ont
Telewizje meble
Prosimy odwiedz- i- sklep
_J!j?€2!i!51S1''C'SISS'C(5'2'i::'eS'S'5S!5!SfS!5!CJ
H?£
I 11" 1 torfi rtt
?olonn
--'- !
„ws se 'jSsst
ZTSy-- - Hff
Tel
radia
nasz
£&
-- s£8Rl!ft!J
rffł'_cr(w"flt-jwssesKf-3t PMrs £i"v
PARKWOOD
CENTRAL LTD
Przedstawicielstwo
nowych samochodów
"Produkcji
General Motors"
Cadillac Oldsmobile
i ChevroIet
Najserdeczniejsze Życzenia Świąteczne
U: Pomyślnego i Szczęśliwego Nowego Roku
IliKtf SILOWI iuviuum v iziKuitKmu uutitu- -
aeństicu i Wielebnym biostrom oraz całej
Wasz Rodak Władysław (Walter) JAGIELLICZ
Tel Biuro: 487-287- 4 — Domowy: 463-551- 0
Telefonując proście o "WALTER"
I240O Yonge St — 2665 Yonge St
-- "'t'2£'-t"'S'C 'CCJC--i 'ZlZ™iZ'Z'ZW&'&'Z'Z'ZW&Z'2'CZZ'Z'Z'ZZ'Z4 (
życzenia Świąteczne i Noworoczne składa
YRÓA
TMEL LIWED
Grupowe i indywidualne wyiazdy do Polski
Sprowadzanie rodzin
Przedstawicielstwo ORBISU
1686 Queen St W — Toronto 3 Ont m
Tel 532-543- 2 532-524- 2 W
rKCSWSWKKWKlSKtSKtTCłeSik
t -
MU1 --W XVI vV2 i ': mS9m mm& m
Moc najseideczniejszych życzeń
świątecznych i Noioorocznych
składa
Polska Apteka Solarskiego
Wysyłka lekarstw paczek i pieniędzy
do Polski
149 Roncesvalles Ave — Toronto Ont
Tel 536-545- 2
jl2i5I4:5c)gfglSjg(SS!gigjg!gs)S{g(g(j!g!gl2lCl5!g!5ie5'Seg!215!Cl
Przyjemnych świąt Bożego Narodzenia
i dużo szczęścia w Noiuym Roku
ŻYCZY
j{4&&S&i— CR A'ł TflfllNT
2 Ot HjhIv
2100 Bloor St W — Toronto 9 Ont
Tel 767-211- 1
'etctsigisssicsigieicigsisisieisisstsiesisss1?''
DYREKCJA i WSPÓŁPRACOWNICY
firmy kupna
sprzedaży nieruchomości
i ogólnego zabezpieczenia
R CHOLKAN & CO LIMITED
Realtor & Insurance Agents
527 Bloor St W —Toronto 4 — 532-440- 4
660 Wilson Ave — Dówńsview — 636-150- 1
10 Collier St — Barrie — 3646H
217 King St — St Catharines — 682-662- 8
Jak teibiura w miejscowościach:
ANGUS ALLlSTON BRAĆEBR1DGE COLLING-WOO- D
GRAVENHURST MIDLAND ORILL1A
SHELBURNE TOTTEŃHAM WASAGA BEACH
WtLLAND
życzą swej Klienteli ('i całej Polonii
_ WESOŁYCH ŚWIAT BOŻEGO' NARODZENIA
I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
m1
(Dokończenie ze str 4)
owo przedziwne wyzwoleniec ty-ranii
przemijania które — jak
powiada Eliade — jest celem
każdej religii I choć wiem że
cuda zdarzają się niesłychanie
rzadko nawet pseudo-cud- a choć
cały mój racjonalizm protestuje
razem z tłumem praw ie z pewno-ścią
oczekuję nagłego krzyku w
tym kole krzyku zdziwienia i
szczęścia i przestrachu krzyku
zwiastującego że "stało się"
Ale tymczasem nic się nie dzie-je
Siła ludzkiej wiary i modlit-wy
(bo czżby to była ciekawość
tylko?) walczy z mocą nadciąga-jącej
burzy Grzmot synkopuje
śpiewanie W tłumie porywa się
motyle jakby drżenie i trzepota-nie
— rozdarcie między pragnie-niem
widzenia do końca i stra-chem
przed prozaicznym jakże
zmoknięciem Co oni z tymi cho-rymi
zrobią — myślę sobie Na-wet
biskup jakby czując nieciei-pliw- e
napięcie przyspiesza kro-ku
coraz szbsze krzyże kreśląc
monstrancją A góry znikły za
kurtynami deszczu i huczą jak
pędzące pociągi Raz po raz
Gdy tylko biskup z monstran-cją
odszedł na schody bazyliki
i zaczęli śpiewać "Tantum Ergo"
ku chorym rzucił się tłum pielę-gniarek
okrywać od deszczu W
siności i wilgotnym zimnie nad-latującej
ulewy biskup ze scho-dów
błogosławił coraz to wzra-stającą
ilość uciekających ple-ców
Gdy padło ostatnie "Amen"
lunęło Chorzy byli już --jednak
dokumentnie poowijani i poosla-nian- i
parasolami i w drodze do
przykrytych przed hospicjum
krużganków I to może był wła-śnie
cud na dzisiaj: że wbrew
wszystkiemu burza dotrwała w
zawieszeniu aż do tej chwili?
Ale teraz rzuciła się z furią
na ziemię jakby sobie zwłokę
folgując Baldachim z biskupem
biegiem po schodach Reszta 'dy-gnitarzy
także rozpaczliwie wie-wając
fioletami A i my na skos
przez plac ku podziemnej bazy-lice
Bazylika Zjazd do niej jak do
podziemnego garażu Bo to leż
ogromny podziemny hangar (nic
dziwota że starszawy biskup mu
siał po tym samochodem jeździć
by poznaczyć owe tradycyjne
krzyżyki na ścianach) Oto
tryumf pragmatyzmu Całkowita
funkcjonalność Betonot'a musz-la
— miała byc ponoć kształtu
ryby ale wygląda raczej jak
gargantualne wrzeciono lub prze-gniecion- y
nieco latający półmi-sek
Poprostu miejsce w którym
Piotr Podlaski
wEillC
Stara pieśń kolędowa
Choćbym odszedł poza rzeki
Poza góry hen ogromne
Choćbym błądził całe wieki —
Naszej "Gwiazdki" nie za-pomnę
Nie zapomnę chwili owej
Co najdalsze serca brata
Ani pieśni kolędowej
Choćbym odszedł na kraj
świata!
Te dwie zwrotki z poematu
Artura Oppmana "Wigilia"
jakże trafnie odzwierciadla
nasze przywiązanie do najmil-szych
sercu każdego Polaka
świąt — Bożego Narodzenia
oraz do pieśni sławiących
Chrystusowy żłobek — kolęd
i pastorałek- - Spopularyzował
kolędy ruch franciszkański w
XIII wieku ale początki ich
są jeszcze dawniejsze Pierw-sze
kolędy — w języku łaciń-skim
— miały charakter ogól-nokościel- ny
Począwszy od
XV wieku kolędy zaczynają
powstawać w językach niemal
wszystkich narodów europej-skich
Z tego okresu pocho-dzą
także zapisy kilku kolęd
polskich lecz największy ich
rozkwit przypadł na czasy ba-roku
Jedną z najpopularniej-szych
kolęd — "W żłobie le-ży"
— śpiewano i nadal śpie-wamy
na nutę poloneza gry-wanego
na dworach królów
polskich w XVII wieku Nie
jedyna to zresztą pieśń polska
o Narodzeniu Pana oparta na
rytmach tanecznych Oprócz
rytmów polonezowych wystę-powały
też rytmy mazurków
i innych tańców ludowych
Przede wszystkim jednak
narodowy ludowy charakter
naszych kolęd i pastorałek
uwidacznia się w ich tekstach
Oto co pisze na- - ten temat
Zygmunt Gloger w "Encyklo-pedii
staropolskiej":
"Kto przyglądał się uważ-nie
kolędzie ten musiał dos-trzec
że jej właściwym 'przy-miotem
i największym wdzię-kiem
samą jej istotą jest ta
poufałość naiwna z jaką mó-wi
o narodzeniu Pana Jezusa
i Jego Matce z jaką nasz
świat polski i wiejski przeno
si w te odległe wieki i kraje
Ten koloryt lokalny polski
nadany scenom 'betleemskim
to jest cały wdzięk naiwności
może się imieścić ileś tam dzie-siątków
tysięcy ludzi na jakąś
liturgiczną funcję Taki sobie
stadion religijnych zawodów Po
środku kwadratowe wzniesienie
wielkości mniejszej katedry czy
futbolowego boiska (sam widzia-łem
jak dwustu księży koncele-browało
rtojąc bez viększego
ścisku wokół odpowiednich roz-miarów
na tymże podium ołta
rza) Niby to funkcjonalne alej
czy naprawdę całkowita estetycz-na
nijakość jast w liturgii funk-cjonalna?
A i akustyka przera-żająca:
w czasie śpiewu trzy
zwrotki echami brzmią naraz
Wieczór Na niebie czervone
echa słońca Błękitnawe cienie
gór Rzeka ludzi znów nas niesie
ku kościołowi Każdy ze świecz-ką
tkwniącą jakby w papierowej
doniczce A od bazyliki dochodzi
różaniec Zdrowaśka po zdrowaś-c- e
wymieniają się w głośniku jc-z- ki
Oto jakiś Polak skanduje
namaszczonym głosem
Z tarasu przed górną bazyliką
spoglądamy ku rzece i grocie
Jam na szerokiej esplanadzie
zbiera się procesja Teraz jakiś
głos tłumaczy znaczenie tej ce-remonii
świateł Już dogasły
blaski na niebie teraz zakwitają
tysiączne płomyki w papiero-wych
doniczkach w ludzkim rę
ku O przedziwna mistyko zywe- -
o płomienia pełgającego świa
tła! Nikły płomień świecy wy-wołuje
w duszy ludzkiej coś cze
go nie może spowodować najsil-niejszy
nawet reflektor Stąd tak
wielka obecność tego symbolu w
chrześcijaństwie Myślę sobie:
oto starożjtna znów wieczo'ina
liturgia świateł — prawdziwe
nieszpory
Śpiew Owa niezbyt normalnie
zachwycająca pieśń o Bernardce
co to szła po drzewo w las Ale
co tu niezgrabne słowa znaczą
równie sacharynowate we wszys-tkich
językach pewnie nikt ich
nie słucha gdy buczą z głośni-ków"!
Tylko uporczywy refren
"Ave ave ave Maria" wciąż po
wtarzany ma sens i znaczenie
Tutaj Na co komu sentymental-ne
opowiadanie gdy się ma pod
stopami miejsce samo tylko akt
oddania i uczczenia coś znaczy
tylko Ave ma sens Wciąż i wciąż
powtarzane Ave
śpiew trwa Rzeka płomienista
zawija się w główną aleję spo-wfote- m
ku placowi Wreszcie
jak lodowiec ogromnym ozorem
dosięga placu i rozlewa się sze-rzej
i szerzej rozbiega błyska-jącymi
iskierkami poszczegól
kolęd a poufałość prostota
i rozrzewnienie z jakim te
sceny są opowiadane to jest
ich piękność wyższa i wewnę-trzna
Ci pasterze zbudzeni
przez aniołów i śpieszący do
owej szopy to są polskie pa-rob- ki
ta szopa jest taka sama
jak każda stajnia przy wiej-skiej
naszej zagrodzie i kto
by dzieje Nowego Testamentu
znał tylko z kolęd ten mógłby
myśleć 'że Pan Jezus urodził
się gdziekolwiek w Polsce w
pierwszej lepszej wsi bo każ-da
jest podobna jak dwie kro-ple
wody do tćgo Betlejem
jakie jest w kolędach Żyje w
nich cały ten wiejski świat ze
swoimi zwyczajami i stosun-kami
uczuciami i sposobem
mówienia () Narodzenie słu-ży
za tło a obrazem jest pol-ski
świat polska wieś ze wszy-stkim
co do niej należy jest
i mroź grudniowy i Kozucny w
i buty i czapki i różne do- - f&
mowę sprzęty i zapasy ()
Ale jeżeli pierwiastek świecki
w kolędzie sprawił że ona
przybrała miejscowy narodo
wy charakter to znowu mny
powód nie materialny ale
głębszy moralny i psycholo-giczny
sprawił że lud lgnął
do kolędy 'Człowiek ubogi i
proąty znający okoliczności
narodzenia Pana Jezusa czuje
przecież instynktem że to je-go
święto jego triumf apo-teoza
ubóstwa podniesienie
go do godności i chwały"
W dzień Bożego Narodzenia
radość bożegor stworzenia
ptaki "do szopy zlatują
Jezusowi wyśpiewują
W tej kolędzie zapisanej
przez OskaraKolbergana Ku-jawach
ptaki są oczywiście
nasze — polskie Bo otó:
Słowik zaczyna dyszkantem
szczygieł mu dobiera altem
szpak tenorem krzyknie cza
sem
a gołąbek gruchnie basem
Wróbel ptaszek nieboraczek
uziąbłszy śpiewa jak ża-czek:'
ftziw 'dziw ćlziw "dziw nad
dziwy
-- narodził się Bóg prawdziwy
A mazurek ż 'swoim synem
tak świergoce za kominem:
(Dokończenie na str '6)
nych płomyków ustawiających
się w szeregi
Litanijny śpiew zamienia w
Loretańską Litanię Jakiś soczy-sty
baryton w głośniku napełnia
cały teren melodią łacińskich
wezwań Ora pro nobis odkrzy-kuje
tysiącznogardła okryła tar-czą
świateł noc Oto masz żywy
dowód łączącej roli łaciny: ten
wielojęzyczny tłum znajduje
wspólny język modlitwy "Czy
następne pokolenia wychowane
plemiennej liturgii znajdą ten
wspólny głos? Trzeba by na to
przyjechać do Lourdes za trzy-dzieści
lat Czy śpiewać będą
wtedy po chińsku jak twierdzą
pesymiści?
Płyną wezwania litanii Na
niebie ciemność coraz głębsza
a plac napełnia się coraz szczel-niej
światłem A oto nagle po
zwykłym wezwaniu Regina Apo-stoloru- m
("Królowo Apostołów")
rozbrzmiewa z głośników na-brzmiały
wzruszeniem jakby
łzami napełniony głos kantoia:
Regina Martyrum Ecclesiae Per-secutio- ns
(Królowo męczenników
Kościoła prześladowania)- - Ora
oro nobis odpowiada tłum I
znów powtarza Kanior: ncsini
Martyrum Ecclesiae persecu-lioni- s
i znów odpowiada tłum
I po raz trzeci to samo wołanie
Czy tylko czy nawet głównie W
tym polityka? 'Czy raczej nic ża-łość
nad tymi którym trzeba
cierpieć i poczucie wspólnoty w
wierze za którą są prześlado-wani?
Kończy się litania Jeszcze
śpiewają Credo Światła gastią
Noc spływa znad bazyliki i za-tapia
plac Gdy pieśni ostatecz-nie
ucichły słychać niewidzialne
w pomroce stąpania --szelest wie-lu
nóg po kamieniach Daleki
pomruk odpływającej ciżby
Schodzimy ku grocie Ciemna
promenada obok niej ciemna
rzeka Na skale pomarańczowa
łuna świec za wodą rzadkie pa-ciorki
okien i srebrna zapowiedź
księżyca nad górami Po prome-nadzie
suną szepcząc i szelesz-cząc
czarne cienie chrześcijan
Grota objawień zyskała na po
soborowej odnowie Usunięto
sławetne kraty dobrze wszystkim
znane z pocztówek I paskudny
ołtarzyk przylepiony do tylnej
ściany Została tylko surowa ska-ła
prosty stół ołtarza i kamien-na
wokół posadzka I krzyż
oświetlony promieniami ukryte-go
w sklepieniu reflektora Tak
jak trzeba Owa znana wszyst
&yiwiri&t&t
kim figura "ślicznej Pani" która
taki zawód sprawiła Bernardecie
wysoko w niszy w ścianie scho-wana
w półmroku A pod nią w
miejscy gdzie musiała się uka-zać
wielka żelazna choina —
świecznik pełen świec Tak nie'
figura tu ważna gips czy mar-mur
ale światło światło które
symbolizuje obecność Tej która
tu była dla Bcmardety obecna
Patrz na wysmukły kształt krze-wu
uwijtego ze światła to jest
obecność Tej Która Sama przez
poetę była nazwana mojżeszo-wym
krzakiem gorejącym Patrz
tam stoi drży płonąc a nie spa-lając
się gorejąca i wiecznie
przez odnawianie młoda
Cisza Wokół klęczą 1 stoją cie-nie
Czasem tylko bezwiedny
szept I szuranie wielu wielu
stóp idących "za ofiarą" Cicho
powoli przechodzą za ołtarzem
ciągnąc często dłonią po skale
niektórzy całują chropowatą po-wierzchnię
Cisza Nawet zwjkłc
w świętych miejscach dźwięcze-nie
grosiwa wrzuconego do pu-szek
tu się nie rozlega Tu skła-da
się tylko świece wcześniej w
kościelnym sklepie zakupione
Musi być z tego zysk bo nic wy-daje
mi się by mogli te setki i
setki świec ofiarowanych każde
go dnia wypalić A i ten gest pe-łen
jest wymowy bardziej ludz-ką
posiada godność
Po torach za rzeką przelatuje
pociąg Echo jeszcze chwilę tłu-cze
się spłoszone po górach i ci
sza wraca usmaiona świecami
skała i cisza i noc To wszystko
To jest Lourdes I ludzie zanu
rzeni w mroku pogrążeni w
swych kto wie jak bolesnych
jak słodkich jak pięknych moJe
myślach Jedni mają architektu-rę
inni sławne ikony relikwie
prawdziwe lub wyimaginowane
a tu jest tylko miejsce i — mo-że
właśnie dlatego że właściwie
nic ma tu nic poza pamięcią
wiejskiej dziewczyny obecność
Boża I to jest właśnie cud Lour-des
Nic uzdrowienia nie wizje
nić teologiczne dowody i kano
niczne procesy ale to że modli-twa
jednej dziewczyny pozwoliła
Bogu być Jak kiedyś w Nazare
cie że pozwoliła tylu tylu lu-dziom
odnajdywać siebie samjch
i swoje szczęście to tajemnicze
zjawisko ludzkiej duszy u stóp
zwykłej skały na kamiennej po-sadzce
w żółtym świetle gromnic
nad nic nie znaczącą pirenejską
rzeką
Janus A Ihnatowicz
i m i -- " -- - — - - — — r - -'- - i — JL — — I" :TT _ _ Vi MM i _ W 1'ILM fi i '' - - --r -- ł iitcictc:vrctcłtjrflc„:? '!'{ tfir!&i€Fztf'itfr f}7 ]
BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT
i POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU
ŻYCZY
ZBOROWN1KOM i CAŁEJ POLONII
Pierwszy Polski Kościół Baptystów
261 1 Dimdas St W — Tel 239-330- 5
Toronto 165 Ont
NABOŻEŃSTWA:
i
' W niedziele: o 1100 rano i 700 wieczór
1
tteicisttcicwtictctsicseefiiitsiiisfctccceiswccicil
Najserdeczniejsze życzenia z okazji
Hożego Nawdzenia i Nowego Roku
składają
B & R RYBKA
of
ARTISTIG ME CREAT10NS
176 Davenport Rd — Toronto 5 Ont
Tel 921-557- 1
fmmBBm'
wmm
cisfł'C'C!-iis'€'ci€f€:'sic!(ii:c'-c'C'c'cs'£'c'cc'S''lc- :
NAJLEPSZE ŻYCZENIA "WESOŁYCH ŚWIĄT"
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO'ROKU
' składa
Spółdzielnia Kredytowa
Torontońskich Grup
Poiish Alliance (Toronto) Credit Union Ltd
DOM 62 Claremont St
TEL 366-268- 3 Toronto Pnt
3kv&
7 nhnrii Świat Bożezo Narodzeni
Nowego Roku
składają
NAJSIfgDICZNBiJSZI
~W+Vr f' JJti-frł4=i- -
W
i' m
"es
AvS
'3m?
gHleZS
SWi&nift
'ISM
a r a f a c h - v „ # - I ł
' " - tifi Wi 1
"V- - Kr I - - - 'ii- - " ' ' pg I
L „ ►- -
"- -'' i
I ICH
tlt
mllfmm
ZPwK
ZWIĄZKOWY
I97J
' I
u
a ! y-s- S!
t + w-- ni
nfMiirin Hfci '_ — — - - - - r iii ii ""T "' W
— — w — w- - -- - -- w- -'- „ -'
TOli
_ łJc-i-ł
&m V# v- - v~-- v- -- - f - „ % r
'~
v
i
vm
liii
ZYCZEMIA -- &
'3ZEWIELEBNEMU DUCHOWIEŃSTWU
WSZYSTKIM CZŁONKOM B0DZIN0M
i1
''_ "f J p( rMU PniOMII METROPOŁU TOBONTODISKIĘJdCi
W
ł—
? Kr ' ŁŁ-- ł- 'i
V fi h
MW 'łtł
''mm
i-- a a
i
rJit?
M
HI
v$i
mmH
Bi
r'-"'-'tt- -n" 4r i Mwf mArSi ifii ar łai
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 14, 1971 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1971-12-14 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000863 |
Description
| Title | 000408b |
| OCR text | xl3i1t„„ ?55i2i2s2:S:i5!S:2i2sŁS~lIJ%!% „-„- „„ tgS8?4w§fc MffJK NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA 'ŚWIĄTECZNE I NOWOROCZNE ZASYŁA NAJSTARSZA POLSKA FIRMA 25 Queen Sh W —- 368-613- 8 --? łiSft7 Toronto Ont Telewizje meble Prosimy odwiedz- i- sklep _J!j?€2!i!51S1''C'SISS'C(5'2'i::'eS'S'5S!5!SfS!5!CJ H?£ I 11" 1 torfi rtt ?olonn --'- ! „ws se 'jSsst ZTSy-- - Hff Tel radia nasz £& -- s£8Rl!ft!J rffł'_cr(w"flt-jwssesKf-3t PMrs £i"v PARKWOOD CENTRAL LTD Przedstawicielstwo nowych samochodów "Produkcji General Motors" Cadillac Oldsmobile i ChevroIet Najserdeczniejsze Życzenia Świąteczne U: Pomyślnego i Szczęśliwego Nowego Roku IliKtf SILOWI iuviuum v iziKuitKmu uutitu- - aeństicu i Wielebnym biostrom oraz całej Wasz Rodak Władysław (Walter) JAGIELLICZ Tel Biuro: 487-287- 4 — Domowy: 463-551- 0 Telefonując proście o "WALTER" I240O Yonge St — 2665 Yonge St -- "'t'2£'-t"'S'C 'CCJC--i 'ZlZ™iZ'Z'ZW&'&'Z'Z'ZW&Z'2'CZZ'Z'Z'ZZ'Z4 ( życzenia Świąteczne i Noworoczne składa YRÓA TMEL LIWED Grupowe i indywidualne wyiazdy do Polski Sprowadzanie rodzin Przedstawicielstwo ORBISU 1686 Queen St W — Toronto 3 Ont m Tel 532-543- 2 532-524- 2 W rKCSWSWKKWKlSKtSKtTCłeSik t - MU1 --W XVI vV2 i ': mS9m mm& m Moc najseideczniejszych życzeń świątecznych i Noioorocznych składa Polska Apteka Solarskiego Wysyłka lekarstw paczek i pieniędzy do Polski 149 Roncesvalles Ave — Toronto Ont Tel 536-545- 2 jl2i5I4:5c)gfglSjg(SS!gigjg!gs)S{g(g(j!g!gl2lCl5!g!5ie5'Seg!215!Cl Przyjemnych świąt Bożego Narodzenia i dużo szczęścia w Noiuym Roku ŻYCZY j{4&&S&i— CR A'ł TflfllNT 2 Ot HjhIv 2100 Bloor St W — Toronto 9 Ont Tel 767-211- 1 'etctsigisssicsigieicigsisisieisisstsiesisss1?'' DYREKCJA i WSPÓŁPRACOWNICY firmy kupna sprzedaży nieruchomości i ogólnego zabezpieczenia R CHOLKAN & CO LIMITED Realtor & Insurance Agents 527 Bloor St W —Toronto 4 — 532-440- 4 660 Wilson Ave — Dówńsview — 636-150- 1 10 Collier St — Barrie — 3646H 217 King St — St Catharines — 682-662- 8 Jak teibiura w miejscowościach: ANGUS ALLlSTON BRAĆEBR1DGE COLLING-WOO- D GRAVENHURST MIDLAND ORILL1A SHELBURNE TOTTEŃHAM WASAGA BEACH WtLLAND życzą swej Klienteli ('i całej Polonii _ WESOŁYCH ŚWIAT BOŻEGO' NARODZENIA I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU m1 (Dokończenie ze str 4) owo przedziwne wyzwoleniec ty-ranii przemijania które — jak powiada Eliade — jest celem każdej religii I choć wiem że cuda zdarzają się niesłychanie rzadko nawet pseudo-cud- a choć cały mój racjonalizm protestuje razem z tłumem praw ie z pewno-ścią oczekuję nagłego krzyku w tym kole krzyku zdziwienia i szczęścia i przestrachu krzyku zwiastującego że "stało się" Ale tymczasem nic się nie dzie-je Siła ludzkiej wiary i modlit-wy (bo czżby to była ciekawość tylko?) walczy z mocą nadciąga-jącej burzy Grzmot synkopuje śpiewanie W tłumie porywa się motyle jakby drżenie i trzepota-nie — rozdarcie między pragnie-niem widzenia do końca i stra-chem przed prozaicznym jakże zmoknięciem Co oni z tymi cho-rymi zrobią — myślę sobie Na-wet biskup jakby czując nieciei-pliw- e napięcie przyspiesza kro-ku coraz szbsze krzyże kreśląc monstrancją A góry znikły za kurtynami deszczu i huczą jak pędzące pociągi Raz po raz Gdy tylko biskup z monstran-cją odszedł na schody bazyliki i zaczęli śpiewać "Tantum Ergo" ku chorym rzucił się tłum pielę-gniarek okrywać od deszczu W siności i wilgotnym zimnie nad-latującej ulewy biskup ze scho-dów błogosławił coraz to wzra-stającą ilość uciekających ple-ców Gdy padło ostatnie "Amen" lunęło Chorzy byli już --jednak dokumentnie poowijani i poosla-nian- i parasolami i w drodze do przykrytych przed hospicjum krużganków I to może był wła-śnie cud na dzisiaj: że wbrew wszystkiemu burza dotrwała w zawieszeniu aż do tej chwili? Ale teraz rzuciła się z furią na ziemię jakby sobie zwłokę folgując Baldachim z biskupem biegiem po schodach Reszta 'dy-gnitarzy także rozpaczliwie wie-wając fioletami A i my na skos przez plac ku podziemnej bazy-lice Bazylika Zjazd do niej jak do podziemnego garażu Bo to leż ogromny podziemny hangar (nic dziwota że starszawy biskup mu siał po tym samochodem jeździć by poznaczyć owe tradycyjne krzyżyki na ścianach) Oto tryumf pragmatyzmu Całkowita funkcjonalność Betonot'a musz-la — miała byc ponoć kształtu ryby ale wygląda raczej jak gargantualne wrzeciono lub prze-gniecion- y nieco latający półmi-sek Poprostu miejsce w którym Piotr Podlaski wEillC Stara pieśń kolędowa Choćbym odszedł poza rzeki Poza góry hen ogromne Choćbym błądził całe wieki — Naszej "Gwiazdki" nie za-pomnę Nie zapomnę chwili owej Co najdalsze serca brata Ani pieśni kolędowej Choćbym odszedł na kraj świata! Te dwie zwrotki z poematu Artura Oppmana "Wigilia" jakże trafnie odzwierciadla nasze przywiązanie do najmil-szych sercu każdego Polaka świąt — Bożego Narodzenia oraz do pieśni sławiących Chrystusowy żłobek — kolęd i pastorałek- - Spopularyzował kolędy ruch franciszkański w XIII wieku ale początki ich są jeszcze dawniejsze Pierw-sze kolędy — w języku łaciń-skim — miały charakter ogól-nokościel- ny Począwszy od XV wieku kolędy zaczynają powstawać w językach niemal wszystkich narodów europej-skich Z tego okresu pocho-dzą także zapisy kilku kolęd polskich lecz największy ich rozkwit przypadł na czasy ba-roku Jedną z najpopularniej-szych kolęd — "W żłobie le-ży" — śpiewano i nadal śpie-wamy na nutę poloneza gry-wanego na dworach królów polskich w XVII wieku Nie jedyna to zresztą pieśń polska o Narodzeniu Pana oparta na rytmach tanecznych Oprócz rytmów polonezowych wystę-powały też rytmy mazurków i innych tańców ludowych Przede wszystkim jednak narodowy ludowy charakter naszych kolęd i pastorałek uwidacznia się w ich tekstach Oto co pisze na- - ten temat Zygmunt Gloger w "Encyklo-pedii staropolskiej": "Kto przyglądał się uważ-nie kolędzie ten musiał dos-trzec że jej właściwym 'przy-miotem i największym wdzię-kiem samą jej istotą jest ta poufałość naiwna z jaką mó-wi o narodzeniu Pana Jezusa i Jego Matce z jaką nasz świat polski i wiejski przeno si w te odległe wieki i kraje Ten koloryt lokalny polski nadany scenom 'betleemskim to jest cały wdzięk naiwności może się imieścić ileś tam dzie-siątków tysięcy ludzi na jakąś liturgiczną funcję Taki sobie stadion religijnych zawodów Po środku kwadratowe wzniesienie wielkości mniejszej katedry czy futbolowego boiska (sam widzia-łem jak dwustu księży koncele-browało rtojąc bez viększego ścisku wokół odpowiednich roz-miarów na tymże podium ołta rza) Niby to funkcjonalne alej czy naprawdę całkowita estetycz-na nijakość jast w liturgii funk-cjonalna? A i akustyka przera-żająca: w czasie śpiewu trzy zwrotki echami brzmią naraz Wieczór Na niebie czervone echa słońca Błękitnawe cienie gór Rzeka ludzi znów nas niesie ku kościołowi Każdy ze świecz-ką tkwniącą jakby w papierowej doniczce A od bazyliki dochodzi różaniec Zdrowaśka po zdrowaś-c- e wymieniają się w głośniku jc-z- ki Oto jakiś Polak skanduje namaszczonym głosem Z tarasu przed górną bazyliką spoglądamy ku rzece i grocie Jam na szerokiej esplanadzie zbiera się procesja Teraz jakiś głos tłumaczy znaczenie tej ce-remonii świateł Już dogasły blaski na niebie teraz zakwitają tysiączne płomyki w papiero-wych doniczkach w ludzkim rę ku O przedziwna mistyko zywe- - o płomienia pełgającego świa tła! Nikły płomień świecy wy-wołuje w duszy ludzkiej coś cze go nie może spowodować najsil-niejszy nawet reflektor Stąd tak wielka obecność tego symbolu w chrześcijaństwie Myślę sobie: oto starożjtna znów wieczo'ina liturgia świateł — prawdziwe nieszpory Śpiew Owa niezbyt normalnie zachwycająca pieśń o Bernardce co to szła po drzewo w las Ale co tu niezgrabne słowa znaczą równie sacharynowate we wszys-tkich językach pewnie nikt ich nie słucha gdy buczą z głośni-ków"! Tylko uporczywy refren "Ave ave ave Maria" wciąż po wtarzany ma sens i znaczenie Tutaj Na co komu sentymental-ne opowiadanie gdy się ma pod stopami miejsce samo tylko akt oddania i uczczenia coś znaczy tylko Ave ma sens Wciąż i wciąż powtarzane Ave śpiew trwa Rzeka płomienista zawija się w główną aleję spo-wfote- m ku placowi Wreszcie jak lodowiec ogromnym ozorem dosięga placu i rozlewa się sze-rzej i szerzej rozbiega błyska-jącymi iskierkami poszczegól kolęd a poufałość prostota i rozrzewnienie z jakim te sceny są opowiadane to jest ich piękność wyższa i wewnę-trzna Ci pasterze zbudzeni przez aniołów i śpieszący do owej szopy to są polskie pa-rob- ki ta szopa jest taka sama jak każda stajnia przy wiej-skiej naszej zagrodzie i kto by dzieje Nowego Testamentu znał tylko z kolęd ten mógłby myśleć 'że Pan Jezus urodził się gdziekolwiek w Polsce w pierwszej lepszej wsi bo każ-da jest podobna jak dwie kro-ple wody do tćgo Betlejem jakie jest w kolędach Żyje w nich cały ten wiejski świat ze swoimi zwyczajami i stosun-kami uczuciami i sposobem mówienia () Narodzenie słu-ży za tło a obrazem jest pol-ski świat polska wieś ze wszy-stkim co do niej należy jest i mroź grudniowy i Kozucny w i buty i czapki i różne do- - f& mowę sprzęty i zapasy () Ale jeżeli pierwiastek świecki w kolędzie sprawił że ona przybrała miejscowy narodo wy charakter to znowu mny powód nie materialny ale głębszy moralny i psycholo-giczny sprawił że lud lgnął do kolędy 'Człowiek ubogi i proąty znający okoliczności narodzenia Pana Jezusa czuje przecież instynktem że to je-go święto jego triumf apo-teoza ubóstwa podniesienie go do godności i chwały" W dzień Bożego Narodzenia radość bożegor stworzenia ptaki "do szopy zlatują Jezusowi wyśpiewują W tej kolędzie zapisanej przez OskaraKolbergana Ku-jawach ptaki są oczywiście nasze — polskie Bo otó: Słowik zaczyna dyszkantem szczygieł mu dobiera altem szpak tenorem krzyknie cza sem a gołąbek gruchnie basem Wróbel ptaszek nieboraczek uziąbłszy śpiewa jak ża-czek:' ftziw 'dziw ćlziw "dziw nad dziwy -- narodził się Bóg prawdziwy A mazurek ż 'swoim synem tak świergoce za kominem: (Dokończenie na str '6) nych płomyków ustawiających się w szeregi Litanijny śpiew zamienia w Loretańską Litanię Jakiś soczy-sty baryton w głośniku napełnia cały teren melodią łacińskich wezwań Ora pro nobis odkrzy-kuje tysiącznogardła okryła tar-czą świateł noc Oto masz żywy dowód łączącej roli łaciny: ten wielojęzyczny tłum znajduje wspólny język modlitwy "Czy następne pokolenia wychowane plemiennej liturgii znajdą ten wspólny głos? Trzeba by na to przyjechać do Lourdes za trzy-dzieści lat Czy śpiewać będą wtedy po chińsku jak twierdzą pesymiści? Płyną wezwania litanii Na niebie ciemność coraz głębsza a plac napełnia się coraz szczel-niej światłem A oto nagle po zwykłym wezwaniu Regina Apo-stoloru- m ("Królowo Apostołów") rozbrzmiewa z głośników na-brzmiały wzruszeniem jakby łzami napełniony głos kantoia: Regina Martyrum Ecclesiae Per-secutio- ns (Królowo męczenników Kościoła prześladowania)- - Ora oro nobis odpowiada tłum I znów powtarza Kanior: ncsini Martyrum Ecclesiae persecu-lioni- s i znów odpowiada tłum I po raz trzeci to samo wołanie Czy tylko czy nawet głównie W tym polityka? 'Czy raczej nic ża-łość nad tymi którym trzeba cierpieć i poczucie wspólnoty w wierze za którą są prześlado-wani? Kończy się litania Jeszcze śpiewają Credo Światła gastią Noc spływa znad bazyliki i za-tapia plac Gdy pieśni ostatecz-nie ucichły słychać niewidzialne w pomroce stąpania --szelest wie-lu nóg po kamieniach Daleki pomruk odpływającej ciżby Schodzimy ku grocie Ciemna promenada obok niej ciemna rzeka Na skale pomarańczowa łuna świec za wodą rzadkie pa-ciorki okien i srebrna zapowiedź księżyca nad górami Po prome-nadzie suną szepcząc i szelesz-cząc czarne cienie chrześcijan Grota objawień zyskała na po soborowej odnowie Usunięto sławetne kraty dobrze wszystkim znane z pocztówek I paskudny ołtarzyk przylepiony do tylnej ściany Została tylko surowa ska-ła prosty stół ołtarza i kamien-na wokół posadzka I krzyż oświetlony promieniami ukryte-go w sklepieniu reflektora Tak jak trzeba Owa znana wszyst &yiwiri&t&t kim figura "ślicznej Pani" która taki zawód sprawiła Bernardecie wysoko w niszy w ścianie scho-wana w półmroku A pod nią w miejscy gdzie musiała się uka-zać wielka żelazna choina — świecznik pełen świec Tak nie' figura tu ważna gips czy mar-mur ale światło światło które symbolizuje obecność Tej która tu była dla Bcmardety obecna Patrz na wysmukły kształt krze-wu uwijtego ze światła to jest obecność Tej Która Sama przez poetę była nazwana mojżeszo-wym krzakiem gorejącym Patrz tam stoi drży płonąc a nie spa-lając się gorejąca i wiecznie przez odnawianie młoda Cisza Wokół klęczą 1 stoją cie-nie Czasem tylko bezwiedny szept I szuranie wielu wielu stóp idących "za ofiarą" Cicho powoli przechodzą za ołtarzem ciągnąc często dłonią po skale niektórzy całują chropowatą po-wierzchnię Cisza Nawet zwjkłc w świętych miejscach dźwięcze-nie grosiwa wrzuconego do pu-szek tu się nie rozlega Tu skła-da się tylko świece wcześniej w kościelnym sklepie zakupione Musi być z tego zysk bo nic wy-daje mi się by mogli te setki i setki świec ofiarowanych każde go dnia wypalić A i ten gest pe-łen jest wymowy bardziej ludz-ką posiada godność Po torach za rzeką przelatuje pociąg Echo jeszcze chwilę tłu-cze się spłoszone po górach i ci sza wraca usmaiona świecami skała i cisza i noc To wszystko To jest Lourdes I ludzie zanu rzeni w mroku pogrążeni w swych kto wie jak bolesnych jak słodkich jak pięknych moJe myślach Jedni mają architektu-rę inni sławne ikony relikwie prawdziwe lub wyimaginowane a tu jest tylko miejsce i — mo-że właśnie dlatego że właściwie nic ma tu nic poza pamięcią wiejskiej dziewczyny obecność Boża I to jest właśnie cud Lour-des Nic uzdrowienia nie wizje nić teologiczne dowody i kano niczne procesy ale to że modli-twa jednej dziewczyny pozwoliła Bogu być Jak kiedyś w Nazare cie że pozwoliła tylu tylu lu-dziom odnajdywać siebie samjch i swoje szczęście to tajemnicze zjawisko ludzkiej duszy u stóp zwykłej skały na kamiennej po-sadzce w żółtym świetle gromnic nad nic nie znaczącą pirenejską rzeką Janus A Ihnatowicz i m i -- " -- - — - - — — r - -'- - i — JL — — I" :TT _ _ Vi MM i _ W 1'ILM fi i '' - - --r -- ł iitcictc:vrctcłtjrflc„:? '!'{ tfir!&i€Fztf'itfr f}7 ] BŁOGOSŁAWIONYCH ŚWIĄT i POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY ZBOROWN1KOM i CAŁEJ POLONII Pierwszy Polski Kościół Baptystów 261 1 Dimdas St W — Tel 239-330- 5 Toronto 165 Ont NABOŻEŃSTWA: i ' W niedziele: o 1100 rano i 700 wieczór 1 tteicisttcicwtictctsicseefiiitsiiisfctccceiswccicil Najserdeczniejsze życzenia z okazji Hożego Nawdzenia i Nowego Roku składają B & R RYBKA of ARTISTIG ME CREAT10NS 176 Davenport Rd — Toronto 5 Ont Tel 921-557- 1 fmmBBm' wmm cisfł'C'C!-iis'€'ci€f€:'sic!(ii:c'-c'C'c'cs'£'c'cc'S''lc- : NAJLEPSZE ŻYCZENIA "WESOŁYCH ŚWIĄT" i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO'ROKU ' składa Spółdzielnia Kredytowa Torontońskich Grup Poiish Alliance (Toronto) Credit Union Ltd DOM 62 Claremont St TEL 366-268- 3 Toronto Pnt 3kv& 7 nhnrii Świat Bożezo Narodzeni Nowego Roku składają NAJSIfgDICZNBiJSZI ~W+Vr f' JJti-frł4=i- - W i' m "es AvS '3m? gHleZS SWi&nift 'ISM a r a f a c h - v „ # - I ł ' " - tifi Wi 1 "V- - Kr I - - - 'ii- - " ' ' pg I L „ ►- - "- -'' i I ICH tlt mllfmm ZPwK ZWIĄZKOWY I97J ' I u a ! y-s- S! t + w-- ni nfMiirin Hfci '_ — — - - - - r iii ii ""T "' W — — w — w- - -- - -- w- -'- „ -' TOli _ łJc-i-ł &m V# v- - v~-- v- -- - f - „ % r '~ v i vm liii ZYCZEMIA -- & '3ZEWIELEBNEMU DUCHOWIEŃSTWU WSZYSTKIM CZŁONKOM B0DZIN0M i1 ''_ "f J p( rMU PniOMII METROPOŁU TOBONTODISKIĘJdCi W ł— ? Kr ' ŁŁ-- ł- 'i V fi h MW 'łtł ''mm i-- a a i rJit? M HI v$i mmH Bi r'-"'-'tt- -n" 4r i Mwf mArSi ifii ar łai |
Tags
Comments
Post a Comment for 000408b
