000276b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Sr—— --""r'r : — - JmimoynECfJSliwiB (August) Sobof JJlT — 1963
' „ - __ __"J 1 :' jmfcfr- - - SffiiilSfl
-- f
' I
l&neieuorsowpeojjkoana mjeeszcwzeeni
:i lokalne toroton'
DX4UUJt j A ♦ Pylsfeeefnlwki Z ODnCaIIłO0UmUłasotwijcaiku w obozach 'polskich tLi A wiec: kawiarnią
e__"i ja Praca w kawiar-imbatancki- ej
nie należy do
pinadek iest utrzjTOy--
łuir" najlepszych wto:
23 wojskowych Regulamin
PP32fLni cfzilwiżóarnkkaimimuzszuą- -
! -- o irn: czainiki —
?
&JP 'w J„:KVmi rfn Ws
ttSKOS u™—
przez kapitana jzkre- -
T?J:i karaDIJl l iiajiJuucjaia
nie ujdzie jego uwagi
3STłW łPi Dracv przypomi- - to
[y
mi dawne bohaterskie cza- -
i Wna W myjn zvcxu cuu- -
Łin-cersk- a — służbę w "pest:
3S2 Włpdv to roztropna i Sla komendantka wysilała 5L rfns aby z mego umę- -
Sion celnego ciała wydo- -
rfliołnierską sprężystość ?! Jeżeli ja mówię: na prawo
jSjt' - krzyczała — to zna-l-łł- ft
trzeba sie odwTocić na
aft wnPPTlt!
Bvła to dla mnie sztuka nie
fcnofeda I nigdy ?e ni!
Mi przy kwocie obliczyć
M procentów ]ak należy
tóta nie wiadomo było od
1 j„ hmjm CIA zawartości nucza paniusia
iimi łniriłA? T"Vtirń
STpńlKa CZY lUCMeiu uiluiuuiu "v-h- v
- i '
&fe brzęczały pensy ubogiego
h!Ai? Z marszem było jeszcze
miej Z litewskim uporem za-- t
ly%ś maszerowałam wypina-dumni- e
pierś komendantka
$a się w niebogłosy:
Ł£ machać ręcamy jak
jąkamy!
I-Dob-re
czasy były Teraz w
marni'czuję się jak rezerwis-trtouolan- y
na ćwiczenia K-ato
krótko i zwięźle woła:
LWoda!
r Tak "jest!Ijedna ręka J łapie za czajnik
rp&toosi go ruchem "prezentuj
8$!" Druga odkręca kran
dwa! Gotowe! Spocznij!
Pracujemy 'w pośpiechu Ruch
test' niebywały święto Żołnie- -
IząjZa cienką ścianą — akade-$-S
Słychać chwilami -- głos pre-unt- a
Idzie pierwszy numer
ramu ustalonego xazt na
ze tradveia emisraeYina —
etjrat Kapitan patrzy na ze
arek
--napek
byli w
picia?
'MW rłtrn 4n nwumnAlnl
JaSienCZyk
illll!llllllllllllllllllllllll!lll)lllllllllllilP
'M teraz widzi każdy szczegół za-fe- go
drogowego ślimaka''— ruch ied--
W?oinP parku nowy tymczasowy
na wzór pięknych brukselskich
przed 'wystawą światową
Ich motor gra już
— zaczynamy
Pcero" ruszył wolno skręcił z par
pogoto
staje czerwonym
na c-W--
7rA„ „_: _ TV 11
pjplte' światło— "_i-_2i€io- nef pj0tr
lyp3 w lewo w Fulham — spokojnie
J3 Pospiechu W lusterku: ryżawy przy gracy doskonale denerwuje się mi w lewo trochę za ostro przednie
gja za przy chodniku o fSce P' caU sprawdzimy
Bezczynny teji chwili właściciel o-BP1- ?! wąskiej 'Thistle 'Grove mu-ra?- C HP Cobndszulozskdozcizwyiłć widząc jaskprzed
Pognał "czterdziestką" stronę
- -v--
~wło 11U11 UOł-U- C flychawiczna klacz rwip ihv Hnm- -
czerwonych światłach przy Ne-ferra- ce
--ieden za drusim
mają nie najgorszy" myśli jIr urn namutce
iąlym razem ruszvł nst™
gf drogę lewa miał wolną przed
dwiPpio rnntA --ł~U
manewru Daie bierze
Drew przenknm fr-rAi-o- "'
nasteony wormi nmrsiniw ci
nelony "Fajno zaraz sie zmieni"
"DrZe: Tiip'~m!l TV-n- 4ii --nilorm
gnałem lusterku tam- -
—
Nie ma już nic
przygotowania
do — w
i"t
t
pp--
TT
mu
a
He z
J
W
do
o dwadzieścia pifćnefrSw
iialło' gwałtownyzgrzytNha-°- w
przj'gnlotło do7kierow- -
-
~~ — nortak: Humber już
nie' śtrzjTnałf vyskoczył
!ra l Vnei na dobre
metry: cofają Ł
Sjs-f-jtojr
cieszy się' z hamulca-°P?ta"- r
MiałJochotępomachać rę-fcrtvnTOO-m"-
dneckiem- -
Powstrzymał sie:
Jeraz chwilowo — my-fet-cr
a Py sjacjivSciith'JAen: fr""4 men samocnodow i'pie--
nra'n7siii'9i i - - ii - m--B BaerA--1 ':- - i
Bozkaz!
zresztą
Wszystko
szklanek
lswitriuupmuubioelijncoizwanmyomśić glioapryąrzcyerujjmniieemzye sjaą-i herbaty stojąc za ladą jak za W atomowej
przypomnimy sobie dobrotliwe
średniowieczne zwyczaje oble- wania WTOga wrzątkiem
Przy stolikach siedzi para za- twardziałych w goryczy starusz-ków
Ci nie uznają rocznic ani
akademii Są jak stare brodate
capy co się odłączyły od stada
Na przeciw lady — czarne ok-no
nim — wieczór suchy
niespokojny Wiatr szarpie za- wieszoną pod dachem flaga
Biało-czerwo- ne uderza w szyby sKkrazpyitdałno mcóowraiz:
— Cholera! Czterdzieści
temu byliśmy pod Łukowem Po
co? To paniusia nie wie? Po to żebym tu teraz mył!
zrozumiane '
— --Tak jest!
Puk puk Stuka flaga mięk- ko Zagląda w okno jak
upiora — A pod Łukowem — górka My za górką bolszewicy
w mieście świt i rosa
Nasi z armatami na górkę
Galopem! Ustawili odprzodko- - wali działa i jaszcze i znów ga- lopem za górkę! A działa już
wiesz ip tn
'f& iLnAM wiim xnc7vcłlrn '"oiui imc jwiujiiui4iy:t
▼
w
Nie
M
Przy
SR
jeszcze siady kol
trawie siódme} rano iuz
Łukowie!
iauy jjuturuouzi Klient
— Czy jest coś zimnego do
'Pliapitan wykrzykuje służbowo:
— Lemoniada! oranżada!" rosp-beriad- a! grejpfrutiada! cream
soda!
Oszołomiony klient z powodzi
nazw zapamiętuje tylko ostat-nią
i mówi nieśmiało:
— To niech będzie cream so- da
Stary trick się udaje
ubywa butelka napoju
i zapachu mydła toaletowego
Angielski dostawca przywiózł
całą skraynię tego napoju któ-rego
uświadomieni bywalcy ka-wiarniani
już nie kupo-wać
Chwila ciszy Myśli się Ano
bywało się o siódmej rano
Łukowie owszem GdyY sie
z Brześcia do Warszawy
Sprzedawcy- - wykrzykiwali tam !? Za DÓł Pod7Jńv sie slrnń- - inż wflTsrawskim akcPTiitTn:
i ii5Uiuvai-A- smięn aiajIipuii — xT jc%jvuunimudAurulnl uiiiiiuud! unrwcf
I
JanUSZ WszeUde prawa zastrzeżone (Copyright)
'W- - ma
ftanycn
tamci? W
u i
ty prawo na sv--
t
blisko —' te
Teraz
w
nie'
nagle
w
iWHH UX
stanęły
"Zryw — MfltiTl
nn 7iMtvm
SH Ze
oaego gaz
j t widzi:
od i™
Piotra
i
w y: sygnał
Paweł
bez-cudó- w"
grzmi
-- '
kawy
szańcem epoce
baniaki
twarz
Trawa
walą
wiazę te na u mv
iju
Znowu
o smaku
chcą
w
ie--
chało
PlTlTff uu nłn
raz
"z
Za
lat
ri ntirue ""
kolada! papierosy! piiiiwo!
— Piwa pan nie masz? - burza się nowy klient przy la- -
uzie — w święto Żołnierza her-batą
pan ludzi poisz?
— Nie trzymamy — powiada
kapitan — Nikt tu nie kupi
Obóz Biiida!
Klient który tu przyjechał z
Londynu na letnisko czuje 'się
nagle zawstydzony niejiedzieć
czemu Bierze w milczeniu
szklankę herbaty i odchodzi
Wiatr szumL Kilka muchiru-j- e
koło żarówki Na ścianie '"wi-si
krzywo wyblakła fotografia
Tatr W słoiku od marmolady
czerwpne i białe groszki Biiida!
Nuda
— Do broniii! Jezus Maryja!
— ito chór za ścianą śpiewa
hymn Polski podziemnej
I znowu cisza i znowu się my-śli
A w Łukowie pociąg stał
długo Świt Trawa i rosa Nie
było już znać śladów kół ar-matnich
A trawa? Trawa jest
wszędzie jednakowa Neutralna
Na całym świecie ta sama Tyl- -
ko po tamtej się stąpało mocno
Swoja była Po tej tutejszej cu
dzej człowiek się skrada Ale w
czy był za łukowską stacją za
gajnik brzozowy? Chyba był
Widać go było z okien wagonu
Młode brzózki z korą białą bia-łą
— Biała kawa — raz!
— Tak jest!
— Piwa mu sie zachciało! —
mruczy kapitan — Patrzcie go!
W Siedlcach nasi dopadli bro-waru
Spiekota była straszna
Kucharze zupę z kotłów wyleli
nabrali piwa Z piwem my po
gnali dalej
Akademia dobiega końca —
"Jeszcze Polska nie zgineeeła"
Nie Jeszcze nie Ale ginie
Przed ladą staje dziadek z
wnuczką:
siu?
Co byś chciała zjeść Ba
Grzeczny dziecinny głosik:
— Nutchocolate please
Dziadek" się płoszy próbuje
żartować:
— Po polsku Basieńko po
polsku
— Sorry I don't remember
that word nut
— Orzech
— Ołziech — powiarza mała
z apatyczną mina
Dziadek płaci za czekoladę i
mamrocze:
— A ja czterdzieści lat temu
z konia dzień i noc nie zsiada
łem ech
Nikt go nie słucha po
28
tem będzie korek na" Brompton Road
przy Harrodsie' — może tam?
Stacja sklep Konradzkiego: rzeczy-wiście
z Pelham Road wskoczył przed
Humbera jakiś zielony Morris_
Minuta' Są" już przy Brompton Óra-tor- y
— z prawej wskakuje ciężarówka
Zaczyna się korek: długi nząd samocho-dów
przed budową na rogu Beaufort
Gardens Ruszają wolno z Montpellier
— zlewa — --włazi taksówka: pościg Już
na trzecim numerze '— tJeraz wszystko
zależy ód układu sygnałów: albo nadro-bią
na Knightsbridge albo spadną na
dalszy numer
Mijając stację Knightsbridge Piotr
widzi: światła zielone ruch stosunkowo
niewielki można wyprzedzać: tu ich'nie
zgubi "Spróbuję w Parku za wiaduk-tom
Wszystko zależy od gęstości prze-ciwbieżnego
ruchu"
Humber wyzyskał sprzyjające warun-ki:
nadrobił już jest znowu bezpośred- -
vn #n UrtiłrtV __ J--
V 10 110 Tl~7Vin7 OWI nańcfł
najmniej sześćdziesięciu
Teraz skupia się kiedyś w Spit-fire'z- e:
w oczach precyzyjny obraz
dobrze znanego wirażu pomiędzy bramą
wejściową do Hyde Parku i pomnikiem
Achillesa w nerwach w stopach w pal-cach
ma nie metry lecz centymetry
przestrzeni
Dodał dystans Humberem
rośnie — o trzy pięć dziesięć piętnaś-cie
metTÓw Skręca — z innymi przed
sobą — w park "Trzydziestką" wpada
pod ażurowy wiadukt: z lewej to
co teraz konieczne: półkoliste rozszerze-nie
asfaltu przy nowym wejściu do par-ku
Po prawej w stronę przeciwną
mkną inne samochody: co szczęście:
jest luka na trzy i sekundy Skok!
Kierownica gwałtownie w prawo je-dnocześnie
hamulce: "Kikero" zarzuco-ny
tylem na lewych kołach
— martwy punkt: sunie z jękiem w o-str- ej
woni spalonej gumy Pół sekundy
— 'iwrot tak gwałtowny że prawie nie-pojęty
— wpada między prze-nośne
mrugające sygnał)' — wściekłe
przekleństwo kogoś z przeciwnego kie-runku
podmuch bo4prawie s:ę otarli
(tamten zdołał Gdśkoayć' w lewo) — dru--
s°avpiółsekundowka: yjurero ji" " __ - _r_i TvtT odwrócony --rhiPTTirm
wpada na wiadukt —
---Jed-nego
móżeTdwóćhJwo- - znów Jsekunda: fTSkera" iSłjącc£PHi tjiego-Tridziel- L
Słowa
mieszały się z' brzękiem wysy- -
pywanych naladępensów
ur----i wu6
Póki my żiemyA potem?
OłziechPusty orzech
Lemoniada! oranżada rasp- -
beriada! — woła kapitan Brzmi
to refren hiszpańskiego tan-ga
Z sali VxAodża" tłumy Te
raz słowa i ruchy krzyżują się
wszatonym} tempie
— uziery- - Kawy:
— Kanapki z serem!
— Jedna 'biała!
— Precelki!
Zamyślony profesor zamawia
monotonnym głosem:
— Pięć herbat: jedna mle-kiem
bez cukru druga z cuk-rem
trzecia bez-tmlek- a i bez
cukru czwarta 2 cytryną piąta
mocna gorzka
Przez jedną sekundę kapitan
stoi z otwartymi ustami Potem
zaczyna nalewać na chybił tra-fił
W rezultacie 'trzy herbaty
trzeba zmieniać Pomyliło się
Publiczność się niecierpliwi
— Gdzieś pan wlazł? Trzy-maj
sie pan kolejki!
— Dobrze ale gdzie koniec?
Okazuje się że nikt nie wie
gdzie koniec" gdzie początek —
Do diabła z kolejką! Polacy jes-teśmy!
Przy stoliku zasiadają starcy
mundurach Weterani Mają
pergaminowe twarze zgarbione
plecy Siadając trzymają się rę- kami krawędzi stołu Trzymają
się wszystkiego się jeszcze
da ucliwycić Mundurów tez
choć obce Wyjęte z 'walizek bat-tledres- sy
są pogniecione Opi-nają
się na wypukłych brzu-chach
Spodnie wiszą na chu-dych
starczych nogach jak na
tykach — Dadzą mi kabacik z
wyłogami nuci ktoś półgło-sem
w kącie sali
Wyłogów nie ma Gdzienieg-dzie
na rękawie wystrzępiona i
zblakła naszywka "Poland"
— Przypatrz się paniusiu i
zauważ! — mówi kapitan w
krótkiej chwili spokoju po pier-wszym
zwycięsko odpartym a-ta- ku
— Co zostało? Szmatki!
Te naszywki na rękawach i ta
flaga za oknem
— Oo do" naszywek zgoda —
odpowiadam skromnie — ale co
do flagi to pozwolę sobie zamel-dować
że
Do lady podchodzi Anglik
Wlazł tu Piłat w' Credo Sam
to czuje: jest podwójnie' sztyw-ny'
i podwójnie uprzejmy
— Twenty Playeirs please
— Thank yoii — powiada ka-pitan
podając papierosy
— Nice evening-isn- 't ił?
— very nice' Turku rue- - chrzczony! '""' v
Ten ostatni zwrot polski ka
Teraz Humber potrzebuje dwóch mi
nut aby objechać — zgodnie z obowią-zującymi
znakami — długi ślimak dro
gowy: juz od czterech sekund nie ma
bandziorów w lusterku Piotra Pawła
W siedem minut późnie} dokładnie
w siedemnaście po pożegnaniu się z Ni-k- ą
siedział z MacLeonem sto-liku
kawiarni Mardi-Gra- s przy ulicy
Harrington Road Zamówił kawę
Krótka rozmowa Piotra Pawła v Jó-zefem
w przytulnej kawiarence miała w
sobie coś wojskowej odprawy: dowód-ca
eskadry Borowski już' od paru
dni w nastroju poniekąd ofićerslcim i
trzymał krótko porucznika piechoty po-tem
i spadochroniarza MacLeona
— Pacyna? — spytał
— "Wsiąkł
— Nie gadej (Mazur Piotr często po-chylał
''a" gdy był przejęty)
nn—a:Nima' go pewnie nawiał (odrobi-- " „- -i lin nii ui _' : i_m- - i - Mjvui-łje-j me luwuuiua nez iwac-Leo- na od' "nima" "syr" i '"kobita"):
Tu Józwa opowiedział dokładnie jak
rczpoczął obserwację od mieszkania Pa-cyny
jak stwierdził że nora pusta jak
potem telefonicznie i 'osobiście ustalił
że hrabia nie stawił się do pracy i na-wet
nie raczył zawiadomić pracodawcy
cosię z nim dzieje Ziomek przejął chwi-lowe
obserwacje i ma meldować Eli o
ewentualnych wynikach
— rrzypuszczam ze wątpię — za
metrów Piotr Paweł dodaje cMacfLefn ~ aby s dzM!li P°
rwM manewr potrzebuie pnewagi co sP?tfa1 sie dziad i przywarował
jak
ma
już
gazu: z
ma
za
pól
'przysiada
dwa
rŁ"s
i
jak
z
co
jak
Piotr przy
z
był
gazu:
Piotr
pewnie gllzieś na prowincji
Z kolei Piotr Paweł opowiedział Józ-kowi
o swoich dzisiejszych przygodach
i o wyrwaniu się "troglodytom" pod A-chilles-em
MacLeon zaniemówił' na do-brą
chwilę: z otwartymi ustami przyglą-dał
"się koledze:
— Zrobiłeś to? — powiedział WTesz-ci- e
z podziwem — Pod hajrem?
— Przypadek — minimalizował Piotr
PaweL Była luka w prądzie z West
Endu 'Wyzyskałem ją Ale tó był pra-wie
lotniczy' manewr
— A policja? c i
— Tam nigdy nie ma policjanta Oni
nie' przypuszczają by komuś mogło
strzelić do łba" coś podobnego Nie ma-ją
wyobraźni
— Waśnie To daje szanse waria-tom
Czyli Polakom Piotr Paweł zmienił temat t
— Wiesz co Józwa? Jedź' po Nike
do tej fryzjerki wiesz ni rogu Fulham
i Drayton Gardens Ja pojadę na Hol-bor- n
— Po Jaką"?
— Wiedy w Long Barze pytałem się
szynkarza o Pacynę i tego Anglika Po-wiedział
mi że "nie i zna nazwisk Ale
twierdził że rudy Angol były oEcer z
twarzą do poprzedniego kieTunkuv
dobrej rcdziŁy ale wykolejony pracuje
gdzieś na High Horn'jakosprzedaw- -
l
it= — —— raf-i-f viH'i I „ x li - - - - _ _ I kt 41
I raiH W Cul H ™i iijnw ih iHinrj i ICft I ń &&]-£- ?
'
I I Hphn I f t-rt-i I DZIŚ JESZCZE 1 -- MOM_ WOLNYCH I f BR fl#
P 392 Boy Street 1 ' i 'A
DO POLSKI I OD CŁA I -- I ' ŁK Tnf ' UI B Toronto Ont W §'' fi PACZKĘ PEKAO I „ " DARÓW PEKAO 1 jl j-- 8$ M% M H ub dealer H ' :s Ę4 - 1
" i" -- : lv - - - h
pitan mruczy pod nosem- - zaw-sze
gdy jest zły Flaga 'trzepo
cze jak bandera: Cały barak
płynie w ciemnośćk Najdosko-nalej
samotna łódź z rozbitka-mi
Zaiste' very nice evening!
Pergaminowe twarze ożywia-ją
się Powiało tchnieniem daw-nych
lat żywych
— A ja panu mówię że 35-t- y
piechoty stał w Łukowie
— Gdzie? gdzie? — pomarsz-czona
ręka osłania ucho by le-piej
słyszeć
— W Łukowie
Ach znowu tam! Kręci się
ten wieczór w ciemności jak
koło i coraz zawadza o trawę w
rosach o świt niepówrotny o
brzozy
Kapitan dosypuje cukru do
słoja
— Więc co o tej fladze pa- niusiu?
— Nic że puka w okno
— Niech puka
— To nadzieja puka
— Iii matka głupieli
— Matka wszelkiego trwania
— Zamykamy budę paniusiu
— mówi ostro kapitan — już
dziesiąta
Z trzaskiem opada drewnia-na
zasuwa na ladę
CAHIAGA CO
TORONTO ONT
811 Queen St W
Pomoc pieniężna
i wysyłka PEKAO
LEKI — ŻYWNOŚĆ
WSZELKIE DARY
DO POLSKI
Tel EM 4-55- 74
29 P
FLORIDA ROOFING
Zakładanie i naprawa dachów
Rury ściekowe — Boczne ścia-ny
— Praca gwarantowana —
Bezpłatne oceny
RU 3-03-
15
61—69
ca w którymś ze sklepów Obszedłem
już ze trzydzieści — bez wyniku Spró-buję
jeszcze
— To lepiej we dwóch
— Nika będzie się niepokoić A zre-sztą
ja nic nie zacznę jeśli go nawet
znajdę Jedź A na Pacynę — do- dał — napuszczę Rumaka niech szuka
dla nas Poczekaj u mnie w domu będę
za jakie dwie godziny Zjedzcie obiad
ja wtrząchnę coś na mieście
Ela zdziwiła się trochę gdy przed
wyjazdem do kina Piotr Paweł nagłe za- -
żądał swego grubego zielonego szalika
a otrzymawszy go zaczął śię guzdrać 'i
przewracać po szufladach i szafach w
poszukiwaniu czegoś jeszcze zapewne'
jakiejś części swejóbfitej garderoby po-jawiającej
się nierzadko na jego '"orga-lnmizmbiineacwja'
cdhziwacznyc'h1 'i 'ryzy'kown'yc' h
jTym razem jednak żeńska połowa
"EJopiesia" nie miała powodu tio inter-- wncji jaka zazwyczaj — czasem w spo- sób raczej gwałtowny — przywracała
Piotrowi Pawłowi mniej więcej normal-ny
konwencjonalny wygląd: onże zasiadł
do kierownicy w dość eleganckiej skó-rzanej
kurtce kładąc przy sobie po pra-wej
stronie starą sportową czapkę tzw
"szerlokholmcsówkę" — dosyć zabawną
ale tolerowaną przez Elę na wypadach
Polskiego Klubu Motorowego
MacLeon który czekał na Piotra do
czwartej by' dowiedzieć się od niego o
bezowocności myszkowania po Holbbrn
i ze swej strony zakomunikować "szefo-wi"
że Ziomek nie wpadł na ślad Pa-cyny
miał spotkać się z Borowskimi i z
Niką w kinie
Pojechali więc we trójkę a raczej
we czwórkę mieli liczyć pudełka Gigi
którego Ela zdecydowała zabrać aby nie
budził i nie prowokował do ekscesów
Witusia Gigi była przyzwyczajona do
przebywania w aucie całymif godzinami
w oczekiwaniu na swych państwa nie
było więc obaw o żadne komplikacje
Spotkanie z MacLeonem i wizyta M we
dwoje w jednej z sąsiednich uroczych"
chelsea'ańskich knajpek wpłynęły doda-tnio
na humor NikL Ucieszyła ją wiado-mość
o zgubieniu przez Piotra podej-rzanego
Humbera a zakochany Józwa-zmobilizowa- ł
wszystkie swoje warszaw-sko-towarzysk- ie
talenty by uspokoić
młodą kobietę Udało mu się prawie zu-pełnie
Prawie bo idąc do Pullmana na
("LAwenturę" Nika rozgląda się" uważ-nie
czy nieprzyjemna para' bandziorów
nie podjęła znów obserwacji Ale nie:
Humbera ani śladu Dwa 'razy mignęła
jej wprawdzie — w różnych miejscach
po drodze — jakieś brudnożółte chy-ba
to samo auto "Złudzenie" — - myśli
Nika uprzytamniając sobieł że ponad
milion samochodów krąży 'o tej porze
po ulicach wielkiego Londynu A ileż
wśródjnich żółtych?
Siatek głębinowy
francuski badacz 'głę-nieś- ć ma 57 metra szerokość
bin morskich Jacąucs Yves
Cousteau pracuje obecnie nad
konstrukcją pierwszego statku
głębinowego który będzie mógł
osiągać głębokość rzędu 4 tys
metrów i poruszać się tam z
szybkością ponad 3 węzły
Będzie to pierwszy statek ma-jący
poruszać się samodzielnie
na dużych głębokościach' Na-zwany
"Deep-Star- " (Gwiazda
Głębin) statek ma kształt kuli-sty
o średnicy wewnętrznej bli-sko
dwu ińetrów Opuszczać się
on będzie z trzyosobową załogą'
Całkowita długość statku wy- -
OKULIŚCI
DR MARA JINDRA
DR V JINDRA
LEKARZE DENTYłCI
przyjmują takie wieczorami I w
eoDoty za uprzednim porozumieniem
telefonicznym
310 Bloor St West WA 20844
(przy Spadlna) 49P
Dr DANUTA SAWASZKIEWICZ I
oni Cif A nrUTVCTITA
Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym
porozumieniem
Tel LE9917
282 Roncesvallet Avt
(róg Geoffrey St)
J5-P-8- 5
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym
porozumieniem
Telefon LE 1-4- 250
129 Grenadier Rd
(drugi dom od RÓncesyaUet)
Dr V Mellui
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje także wieczorami I rt
oboty za uprzednlmporozumlenlem
telefonicznym
262 Roncetvaltes LE 5-70-
25
WA
nowych
mm
J
— 340 metra oraz" wysokość' 210
m
"Gwiazda Głębin" której bu-dowa
ma być
będzie mogła przebywać
pod wodą przez 24 godziny "bez
przerwy Zasięg badania po 'za-nurzeniu
ma wynosić około 20
mil Statek napędzany będzie
silnikami elektrycznymi zasila
nymi z baterii pokładowych
Ogólny ciężar statku — G900
kilogramów ł J
Do zanurzania używany bodzie
balast o wadze 150 kgtktóryjlha
zapewnie opuszczanie sięaszyb- -
Koscia a iwezłow Zbliża mc sae
lia żądaną' głębokość balast ten
będzie całkowicie bądź czescio-w- o
uwalniany Statek wypływać
uęuzie na powuerzcnniy ze śre-dnią
szybkością półtora węzła
Dr T L Granowtkl
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku
292 Spadlna Ave — Toronta
Tel 368-903- 8
DENTYŚCI
OKULISTA s brogowsk: od
420 Roncemllei Ave
(blisko Howard Park)
Qodzlny przyjęć od 10—630 oraz za
telefonicznym porozumieniem
Tel LE M251 — CL 9-80- 29
1 t
OKULISTKA S ' J T SZYDŁOWSKA
od pbóa
Badanie oczu dobierania tiklel I
"contact lenaea" —
codziennie od 10— 7' soboty iwlacznli
w Innych codzlnach za uprzednim
porozumieniem ~~"y
1063 Bloor St West -- LE 2-87-
93
(rogllayelock) JJP
H WITKIN - okulista
Badanie oczu — Dopasowywanie okularów
wypełnianie recept '
godziny przyjęć 10—630
599 Bloor St W Toronto Tel LE 5-15- 21
'
(Blisko Palmerston oboki Bloor JWedłcal Center) 'm
Wieczorami przymue po uprzednim umówieniu alf t
Tel 222-342- 6 "' '
Liinsky
1-3-
924
ty MWL m M 470 College St
Oczy badamy 'do (Wszystkich defek-- j
tów wzroku na nerwowość na ból głowy Mówimyipo polsku '
'f--
DOKTORZY CHIROPRAKTYKI W TORONTO
' ' s-
-j Lach dc ' j" -
124' RONCESVALLES AVE — TEL LE1 5-12-
11
R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC
1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22-
59
Badania I leczenie choroby k'rtgolupa Ikrzyła)1
m APTEKA LAKDISA
Okulista:'
V K
okularydóstosowujemy
'
i J
EM 8-21- 29
462 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obtluguca Polonie Kanadyjska od lat
Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski oraz Innych krajów
Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskie1 lut- - krajowe
Nadchodzi okres letni a wraz z nim wyjazdy wakacyne
Posiadamy na składzie wielki wybór artykułów pierwszeji po:
trzeby Podręczne apteczki do auta I domu Okulary 'słoneczne
olejki i kremy do opalania oraz wiele innych artykułów sezo
MIŁA POLSKA OBSŁUGA
1
00MIEI0H TRANSLATION
filia DOMINION TRAUEL OFFIC
4IP
249 Oueen West — Toronto — Tej 363-481-6
ZAŁATWIAMY SPRAWNIE I SOLIDNIEl
Sprowadzanie krewnycl I narzeczonych z Polild Wyjazdy 'do PoUkt
Emigracje do USA Sprawy majątkowe w kraju akty 'darowizny
pełnomocnictwa matzeńztua przez pełnomocnika lip " Old age pentlon
Income Tax Tłumaczenia notarialne wezelklch dokumentów
'Obsługa wjeżyku polskim
BILETY_NA MS EATORY I WSZYSTKIELINIEi LOTNICZE
KUPONY "ORBISU" " HOTARYPUBLICi
l
'i
ppTOmfTffiitmM
"MBBaanrZr 1 T r iaW i ¥wil ij9h i iŁ1! H aartaaHirTwSBB jMWiiaiiw hmUi tirJJjirTOJŁ'jiijKju3
IBATORY
niebawem zakoń-czona
do-pasowywanie
BBjliliHl uu llrornMrlf nrmrPSgi
OłT tf Si
Ui--
Oi
iv
4
V lV
t '!
" V '
'
I " bit
tf
('
I
i
!
iv
5f
l&
W
V
r %n
}k h'k%
OJ --V iP
W
V 15
l' ! Sk Wi 1'aJl
mmłmMłmmk"mVwmb~l ŁM#"iiW&łMv:#ą
R- -l ł?B
mx ¥"'
" mffl
?m
[„f tw
-
m Vttlitt łf¥f'3!' S
fr Yim- -
łW A
S ś' 'Ani
3f
im
H liii
ni iL
lir" Hj'i
U) h( M' V 'l
i:i M f
hmmri I fEloSMtMN l MH
m
li
f -- iK iiŁPI wSf&t Mw
Ł)r ftflirl'1
4WŁ
£
i
i
'
i
"tf - t
c
'"_ 'if1 iT1 91 a
K i mm
im-i-i mm
l mm
łMtSSjz}r
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 17, 1963 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1963-08-17 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000535 |
Description
| Title | 000276b |
| OCR text | Sr—— --""r'r : — - JmimoynECfJSliwiB (August) Sobof JJlT — 1963 ' „ - __ __"J 1 :' jmfcfr- - - SffiiilSfl -- f ' I l&neieuorsowpeojjkoana mjeeszcwzeeni :i lokalne toroton' DX4UUJt j A ♦ Pylsfeeefnlwki Z ODnCaIIłO0UmUłasotwijcaiku w obozach 'polskich tLi A wiec: kawiarnią e__"i ja Praca w kawiar-imbatancki- ej nie należy do pinadek iest utrzjTOy-- łuir" najlepszych wto: 23 wojskowych Regulamin PP32fLni cfzilwiżóarnkkaimimuzszuą- - ! -- o irn: czainiki — ? &JP 'w J„:KVmi rfn Ws ttSKOS u™— przez kapitana jzkre- - T?J:i karaDIJl l iiajiJuucjaia nie ujdzie jego uwagi 3STłW łPi Dracv przypomi- - to [y mi dawne bohaterskie cza- - i Wna W myjn zvcxu cuu- - Łin-cersk- a — służbę w "pest: 3S2 Włpdv to roztropna i Sla komendantka wysilała 5L rfns aby z mego umę- - Sion celnego ciała wydo- - rfliołnierską sprężystość ?! Jeżeli ja mówię: na prawo jSjt' - krzyczała — to zna-l-łł- ft trzeba sie odwTocić na aft wnPPTlt! Bvła to dla mnie sztuka nie fcnofeda I nigdy ?e ni! Mi przy kwocie obliczyć M procentów ]ak należy tóta nie wiadomo było od 1 j„ hmjm CIA zawartości nucza paniusia iimi łniriłA? T"Vtirń STpńlKa CZY lUCMeiu uiluiuuiu "v-h- v - i ' &fe brzęczały pensy ubogiego h!Ai? Z marszem było jeszcze miej Z litewskim uporem za-- t ly%ś maszerowałam wypina-dumni- e pierś komendantka $a się w niebogłosy: Ł£ machać ręcamy jak jąkamy! I-Dob-re czasy były Teraz w marni'czuję się jak rezerwis-trtouolan- y na ćwiczenia K-ato krótko i zwięźle woła: LWoda! r Tak "jest!Ijedna ręka J łapie za czajnik rp&toosi go ruchem "prezentuj 8$!" Druga odkręca kran dwa! Gotowe! Spocznij! Pracujemy 'w pośpiechu Ruch test' niebywały święto Żołnie- - IząjZa cienką ścianą — akade-$-S Słychać chwilami -- głos pre-unt- a Idzie pierwszy numer ramu ustalonego xazt na ze tradveia emisraeYina — etjrat Kapitan patrzy na ze arek --napek byli w picia? 'MW rłtrn 4n nwumnAlnl JaSienCZyk illll!llllllllllllllllllllllll!lll)lllllllllllilP 'M teraz widzi każdy szczegół za-fe- go drogowego ślimaka''— ruch ied-- W?oinP parku nowy tymczasowy na wzór pięknych brukselskich przed 'wystawą światową Ich motor gra już — zaczynamy Pcero" ruszył wolno skręcił z par pogoto staje czerwonym na c-W-- 7rA„ „_: _ TV 11 pjplte' światło— "_i-_2i€io- nef pj0tr lyp3 w lewo w Fulham — spokojnie J3 Pospiechu W lusterku: ryżawy przy gracy doskonale denerwuje się mi w lewo trochę za ostro przednie gja za przy chodniku o fSce P' caU sprawdzimy Bezczynny teji chwili właściciel o-BP1- ?! wąskiej 'Thistle 'Grove mu-ra?- C HP Cobndszulozskdozcizwyiłć widząc jaskprzed Pognał "czterdziestką" stronę - -v-- ~wło 11U11 UOł-U- C flychawiczna klacz rwip ihv Hnm- - czerwonych światłach przy Ne-ferra- ce --ieden za drusim mają nie najgorszy" myśli jIr urn namutce iąlym razem ruszvł nst™ gf drogę lewa miał wolną przed dwiPpio rnntA --ł~U manewru Daie bierze Drew przenknm fr-rAi-o- "' nasteony wormi nmrsiniw ci nelony "Fajno zaraz sie zmieni" "DrZe: Tiip'~m!l TV-n- 4ii --nilorm gnałem lusterku tam- - — Nie ma już nic przygotowania do — w i"t t pp-- TT mu a He z J W do o dwadzieścia pifćnefrSw iialło' gwałtownyzgrzytNha-°- w przj'gnlotło do7kierow- - - ~~ — nortak: Humber już nie' śtrzjTnałf vyskoczył !ra l Vnei na dobre metry: cofają Ł Sjs-f-jtojr cieszy się' z hamulca-°P?ta"- r MiałJochotępomachać rę-fcrtvnTOO-m"- dneckiem- - Powstrzymał sie: Jeraz chwilowo — my-fet-cr a Py sjacjivSciith'JAen: fr""4 men samocnodow i'pie-- nra'n7siii'9i i - - ii - m--B BaerA--1 ':- - i Bozkaz! zresztą Wszystko szklanek lswitriuupmuubioelijncoizwanmyomśić glioapryąrzcyerujjmniieemzye sjaą-i herbaty stojąc za ladą jak za W atomowej przypomnimy sobie dobrotliwe średniowieczne zwyczaje oble- wania WTOga wrzątkiem Przy stolikach siedzi para za- twardziałych w goryczy starusz-ków Ci nie uznają rocznic ani akademii Są jak stare brodate capy co się odłączyły od stada Na przeciw lady — czarne ok-no nim — wieczór suchy niespokojny Wiatr szarpie za- wieszoną pod dachem flaga Biało-czerwo- ne uderza w szyby sKkrazpyitdałno mcóowraiz: — Cholera! Czterdzieści temu byliśmy pod Łukowem Po co? To paniusia nie wie? Po to żebym tu teraz mył! zrozumiane ' — --Tak jest! Puk puk Stuka flaga mięk- ko Zagląda w okno jak upiora — A pod Łukowem — górka My za górką bolszewicy w mieście świt i rosa Nasi z armatami na górkę Galopem! Ustawili odprzodko- - wali działa i jaszcze i znów ga- lopem za górkę! A działa już wiesz ip tn 'f& iLnAM wiim xnc7vcłlrn '"oiui imc jwiujiiui4iy:t ▼ w Nie M Przy SR jeszcze siady kol trawie siódme} rano iuz Łukowie! iauy jjuturuouzi Klient — Czy jest coś zimnego do 'Pliapitan wykrzykuje służbowo: — Lemoniada! oranżada!" rosp-beriad- a! grejpfrutiada! cream soda! Oszołomiony klient z powodzi nazw zapamiętuje tylko ostat-nią i mówi nieśmiało: — To niech będzie cream so- da Stary trick się udaje ubywa butelka napoju i zapachu mydła toaletowego Angielski dostawca przywiózł całą skraynię tego napoju któ-rego uświadomieni bywalcy ka-wiarniani już nie kupo-wać Chwila ciszy Myśli się Ano bywało się o siódmej rano Łukowie owszem GdyY sie z Brześcia do Warszawy Sprzedawcy- - wykrzykiwali tam !? Za DÓł Pod7Jńv sie slrnń- - inż wflTsrawskim akcPTiitTn: i ii5Uiuvai-A- smięn aiajIipuii — xT jc%jvuunimudAurulnl uiiiiiuud! unrwcf I JanUSZ WszeUde prawa zastrzeżone (Copyright) 'W- - ma ftanycn tamci? W u i ty prawo na sv-- t blisko —' te Teraz w nie' nagle w iWHH UX stanęły "Zryw — MfltiTl nn 7iMtvm SH Ze oaego gaz j t widzi: od i™ Piotra i w y: sygnał Paweł bez-cudó- w" grzmi -- ' kawy szańcem epoce baniaki twarz Trawa walą wiazę te na u mv iju Znowu o smaku chcą w ie-- chało PlTlTff uu nłn raz "z Za lat ri ntirue "" kolada! papierosy! piiiiwo! — Piwa pan nie masz? - burza się nowy klient przy la- - uzie — w święto Żołnierza her-batą pan ludzi poisz? — Nie trzymamy — powiada kapitan — Nikt tu nie kupi Obóz Biiida! Klient który tu przyjechał z Londynu na letnisko czuje 'się nagle zawstydzony niejiedzieć czemu Bierze w milczeniu szklankę herbaty i odchodzi Wiatr szumL Kilka muchiru-j- e koło żarówki Na ścianie '"wi-si krzywo wyblakła fotografia Tatr W słoiku od marmolady czerwpne i białe groszki Biiida! Nuda — Do broniii! Jezus Maryja! — ito chór za ścianą śpiewa hymn Polski podziemnej I znowu cisza i znowu się my-śli A w Łukowie pociąg stał długo Świt Trawa i rosa Nie było już znać śladów kół ar-matnich A trawa? Trawa jest wszędzie jednakowa Neutralna Na całym świecie ta sama Tyl- - ko po tamtej się stąpało mocno Swoja była Po tej tutejszej cu dzej człowiek się skrada Ale w czy był za łukowską stacją za gajnik brzozowy? Chyba był Widać go było z okien wagonu Młode brzózki z korą białą bia-łą — Biała kawa — raz! — Tak jest! — Piwa mu sie zachciało! — mruczy kapitan — Patrzcie go! W Siedlcach nasi dopadli bro-waru Spiekota była straszna Kucharze zupę z kotłów wyleli nabrali piwa Z piwem my po gnali dalej Akademia dobiega końca — "Jeszcze Polska nie zgineeeła" Nie Jeszcze nie Ale ginie Przed ladą staje dziadek z wnuczką: siu? Co byś chciała zjeść Ba Grzeczny dziecinny głosik: — Nutchocolate please Dziadek" się płoszy próbuje żartować: — Po polsku Basieńko po polsku — Sorry I don't remember that word nut — Orzech — Ołziech — powiarza mała z apatyczną mina Dziadek płaci za czekoladę i mamrocze: — A ja czterdzieści lat temu z konia dzień i noc nie zsiada łem ech Nikt go nie słucha po 28 tem będzie korek na" Brompton Road przy Harrodsie' — może tam? Stacja sklep Konradzkiego: rzeczy-wiście z Pelham Road wskoczył przed Humbera jakiś zielony Morris_ Minuta' Są" już przy Brompton Óra-tor- y — z prawej wskakuje ciężarówka Zaczyna się korek: długi nząd samocho-dów przed budową na rogu Beaufort Gardens Ruszają wolno z Montpellier — zlewa — --włazi taksówka: pościg Już na trzecim numerze '— tJeraz wszystko zależy ód układu sygnałów: albo nadro-bią na Knightsbridge albo spadną na dalszy numer Mijając stację Knightsbridge Piotr widzi: światła zielone ruch stosunkowo niewielki można wyprzedzać: tu ich'nie zgubi "Spróbuję w Parku za wiaduk-tom Wszystko zależy od gęstości prze-ciwbieżnego ruchu" Humber wyzyskał sprzyjające warun-ki: nadrobił już jest znowu bezpośred- - vn #n UrtiłrtV __ J-- V 10 110 Tl~7Vin7 OWI nańcfł najmniej sześćdziesięciu Teraz skupia się kiedyś w Spit-fire'z- e: w oczach precyzyjny obraz dobrze znanego wirażu pomiędzy bramą wejściową do Hyde Parku i pomnikiem Achillesa w nerwach w stopach w pal-cach ma nie metry lecz centymetry przestrzeni Dodał dystans Humberem rośnie — o trzy pięć dziesięć piętnaś-cie metTÓw Skręca — z innymi przed sobą — w park "Trzydziestką" wpada pod ażurowy wiadukt: z lewej to co teraz konieczne: półkoliste rozszerze-nie asfaltu przy nowym wejściu do par-ku Po prawej w stronę przeciwną mkną inne samochody: co szczęście: jest luka na trzy i sekundy Skok! Kierownica gwałtownie w prawo je-dnocześnie hamulce: "Kikero" zarzuco-ny tylem na lewych kołach — martwy punkt: sunie z jękiem w o-str- ej woni spalonej gumy Pół sekundy — 'iwrot tak gwałtowny że prawie nie-pojęty — wpada między prze-nośne mrugające sygnał)' — wściekłe przekleństwo kogoś z przeciwnego kie-runku podmuch bo4prawie s:ę otarli (tamten zdołał Gdśkoayć' w lewo) — dru-- s°avpiółsekundowka: yjurero ji" " __ - _r_i TvtT odwrócony --rhiPTTirm wpada na wiadukt — ---Jed-nego móżeTdwóćhJwo- - znów Jsekunda: fTSkera" iSłjącc£PHi tjiego-Tridziel- L Słowa mieszały się z' brzękiem wysy- - pywanych naladępensów ur----i wu6 Póki my żiemyA potem? OłziechPusty orzech Lemoniada! oranżada rasp- - beriada! — woła kapitan Brzmi to refren hiszpańskiego tan-ga Z sali VxAodża" tłumy Te raz słowa i ruchy krzyżują się wszatonym} tempie — uziery- - Kawy: — Kanapki z serem! — Jedna 'biała! — Precelki! Zamyślony profesor zamawia monotonnym głosem: — Pięć herbat: jedna mle-kiem bez cukru druga z cuk-rem trzecia bez-tmlek- a i bez cukru czwarta 2 cytryną piąta mocna gorzka Przez jedną sekundę kapitan stoi z otwartymi ustami Potem zaczyna nalewać na chybił tra-fił W rezultacie 'trzy herbaty trzeba zmieniać Pomyliło się Publiczność się niecierpliwi — Gdzieś pan wlazł? Trzy-maj sie pan kolejki! — Dobrze ale gdzie koniec? Okazuje się że nikt nie wie gdzie koniec" gdzie początek — Do diabła z kolejką! Polacy jes-teśmy! Przy stoliku zasiadają starcy mundurach Weterani Mają pergaminowe twarze zgarbione plecy Siadając trzymają się rę- kami krawędzi stołu Trzymają się wszystkiego się jeszcze da ucliwycić Mundurów tez choć obce Wyjęte z 'walizek bat-tledres- sy są pogniecione Opi-nają się na wypukłych brzu-chach Spodnie wiszą na chu-dych starczych nogach jak na tykach — Dadzą mi kabacik z wyłogami nuci ktoś półgło-sem w kącie sali Wyłogów nie ma Gdzienieg-dzie na rękawie wystrzępiona i zblakła naszywka "Poland" — Przypatrz się paniusiu i zauważ! — mówi kapitan w krótkiej chwili spokoju po pier-wszym zwycięsko odpartym a-ta- ku — Co zostało? Szmatki! Te naszywki na rękawach i ta flaga za oknem — Oo do" naszywek zgoda — odpowiadam skromnie — ale co do flagi to pozwolę sobie zamel-dować że Do lady podchodzi Anglik Wlazł tu Piłat w' Credo Sam to czuje: jest podwójnie' sztyw-ny' i podwójnie uprzejmy — Twenty Playeirs please — Thank yoii — powiada ka-pitan podając papierosy — Nice evening-isn- 't ił? — very nice' Turku rue- - chrzczony! '""' v Ten ostatni zwrot polski ka Teraz Humber potrzebuje dwóch mi nut aby objechać — zgodnie z obowią-zującymi znakami — długi ślimak dro gowy: juz od czterech sekund nie ma bandziorów w lusterku Piotra Pawła W siedem minut późnie} dokładnie w siedemnaście po pożegnaniu się z Ni-k- ą siedział z MacLeonem sto-liku kawiarni Mardi-Gra- s przy ulicy Harrington Road Zamówił kawę Krótka rozmowa Piotra Pawła v Jó-zefem w przytulnej kawiarence miała w sobie coś wojskowej odprawy: dowód-ca eskadry Borowski już' od paru dni w nastroju poniekąd ofićerslcim i trzymał krótko porucznika piechoty po-tem i spadochroniarza MacLeona — Pacyna? — spytał — "Wsiąkł — Nie gadej (Mazur Piotr często po-chylał ''a" gdy był przejęty) nn—a:Nima' go pewnie nawiał (odrobi-- " „- -i lin nii ui _' : i_m- - i - Mjvui-łje-j me luwuuiua nez iwac-Leo- na od' "nima" "syr" i '"kobita"): Tu Józwa opowiedział dokładnie jak rczpoczął obserwację od mieszkania Pa-cyny jak stwierdził że nora pusta jak potem telefonicznie i 'osobiście ustalił że hrabia nie stawił się do pracy i na-wet nie raczył zawiadomić pracodawcy cosię z nim dzieje Ziomek przejął chwi-lowe obserwacje i ma meldować Eli o ewentualnych wynikach — rrzypuszczam ze wątpię — za metrów Piotr Paweł dodaje cMacfLefn ~ aby s dzM!li P° rwM manewr potrzebuie pnewagi co sP?tfa1 sie dziad i przywarował jak ma już gazu: z ma za pól 'przysiada dwa rŁ"s i jak z co jak Piotr przy z był gazu: Piotr pewnie gllzieś na prowincji Z kolei Piotr Paweł opowiedział Józ-kowi o swoich dzisiejszych przygodach i o wyrwaniu się "troglodytom" pod A-chilles-em MacLeon zaniemówił' na do-brą chwilę: z otwartymi ustami przyglą-dał "się koledze: — Zrobiłeś to? — powiedział WTesz-ci- e z podziwem — Pod hajrem? — Przypadek — minimalizował Piotr PaweL Była luka w prądzie z West Endu 'Wyzyskałem ją Ale tó był pra-wie lotniczy' manewr — A policja? c i — Tam nigdy nie ma policjanta Oni nie' przypuszczają by komuś mogło strzelić do łba" coś podobnego Nie ma-ją wyobraźni — Waśnie To daje szanse waria-tom Czyli Polakom Piotr Paweł zmienił temat t — Wiesz co Józwa? Jedź' po Nike do tej fryzjerki wiesz ni rogu Fulham i Drayton Gardens Ja pojadę na Hol-bor- n — Po Jaką"? — Wiedy w Long Barze pytałem się szynkarza o Pacynę i tego Anglika Po-wiedział mi że "nie i zna nazwisk Ale twierdził że rudy Angol były oEcer z twarzą do poprzedniego kieTunkuv dobrej rcdziŁy ale wykolejony pracuje gdzieś na High Horn'jakosprzedaw- - l it= — —— raf-i-f viH'i I „ x li - - - - _ _ I kt 41 I raiH W Cul H ™i iijnw ih iHinrj i ICft I ń &&]-£- ? ' I I Hphn I f t-rt-i I DZIŚ JESZCZE 1 -- MOM_ WOLNYCH I f BR fl# P 392 Boy Street 1 ' i 'A DO POLSKI I OD CŁA I -- I ' ŁK Tnf ' UI B Toronto Ont W §'' fi PACZKĘ PEKAO I „ " DARÓW PEKAO 1 jl j-- 8$ M% M H ub dealer H ' :s Ę4 - 1 " i" -- : lv - - - h pitan mruczy pod nosem- - zaw-sze gdy jest zły Flaga 'trzepo cze jak bandera: Cały barak płynie w ciemnośćk Najdosko-nalej samotna łódź z rozbitka-mi Zaiste' very nice evening! Pergaminowe twarze ożywia-ją się Powiało tchnieniem daw-nych lat żywych — A ja panu mówię że 35-t- y piechoty stał w Łukowie — Gdzie? gdzie? — pomarsz-czona ręka osłania ucho by le-piej słyszeć — W Łukowie Ach znowu tam! Kręci się ten wieczór w ciemności jak koło i coraz zawadza o trawę w rosach o świt niepówrotny o brzozy Kapitan dosypuje cukru do słoja — Więc co o tej fladze pa- niusiu? — Nic że puka w okno — Niech puka — To nadzieja puka — Iii matka głupieli — Matka wszelkiego trwania — Zamykamy budę paniusiu — mówi ostro kapitan — już dziesiąta Z trzaskiem opada drewnia-na zasuwa na ladę CAHIAGA CO TORONTO ONT 811 Queen St W Pomoc pieniężna i wysyłka PEKAO LEKI — ŻYWNOŚĆ WSZELKIE DARY DO POLSKI Tel EM 4-55- 74 29 P FLORIDA ROOFING Zakładanie i naprawa dachów Rury ściekowe — Boczne ścia-ny — Praca gwarantowana — Bezpłatne oceny RU 3-03- 15 61—69 ca w którymś ze sklepów Obszedłem już ze trzydzieści — bez wyniku Spró-buję jeszcze — To lepiej we dwóch — Nika będzie się niepokoić A zre-sztą ja nic nie zacznę jeśli go nawet znajdę Jedź A na Pacynę — do- dał — napuszczę Rumaka niech szuka dla nas Poczekaj u mnie w domu będę za jakie dwie godziny Zjedzcie obiad ja wtrząchnę coś na mieście Ela zdziwiła się trochę gdy przed wyjazdem do kina Piotr Paweł nagłe za- - żądał swego grubego zielonego szalika a otrzymawszy go zaczął śię guzdrać 'i przewracać po szufladach i szafach w poszukiwaniu czegoś jeszcze zapewne' jakiejś części swejóbfitej garderoby po-jawiającej się nierzadko na jego '"orga-lnmizmbiineacwja' cdhziwacznyc'h1 'i 'ryzy'kown'yc' h jTym razem jednak żeńska połowa "EJopiesia" nie miała powodu tio inter-- wncji jaka zazwyczaj — czasem w spo- sób raczej gwałtowny — przywracała Piotrowi Pawłowi mniej więcej normal-ny konwencjonalny wygląd: onże zasiadł do kierownicy w dość eleganckiej skó-rzanej kurtce kładąc przy sobie po pra-wej stronie starą sportową czapkę tzw "szerlokholmcsówkę" — dosyć zabawną ale tolerowaną przez Elę na wypadach Polskiego Klubu Motorowego MacLeon który czekał na Piotra do czwartej by' dowiedzieć się od niego o bezowocności myszkowania po Holbbrn i ze swej strony zakomunikować "szefo-wi" że Ziomek nie wpadł na ślad Pa-cyny miał spotkać się z Borowskimi i z Niką w kinie Pojechali więc we trójkę a raczej we czwórkę mieli liczyć pudełka Gigi którego Ela zdecydowała zabrać aby nie budził i nie prowokował do ekscesów Witusia Gigi była przyzwyczajona do przebywania w aucie całymif godzinami w oczekiwaniu na swych państwa nie było więc obaw o żadne komplikacje Spotkanie z MacLeonem i wizyta M we dwoje w jednej z sąsiednich uroczych" chelsea'ańskich knajpek wpłynęły doda-tnio na humor NikL Ucieszyła ją wiado-mość o zgubieniu przez Piotra podej-rzanego Humbera a zakochany Józwa-zmobilizowa- ł wszystkie swoje warszaw-sko-towarzysk- ie talenty by uspokoić młodą kobietę Udało mu się prawie zu-pełnie Prawie bo idąc do Pullmana na ("LAwenturę" Nika rozgląda się" uważ-nie czy nieprzyjemna para' bandziorów nie podjęła znów obserwacji Ale nie: Humbera ani śladu Dwa 'razy mignęła jej wprawdzie — w różnych miejscach po drodze — jakieś brudnożółte chy-ba to samo auto "Złudzenie" — - myśli Nika uprzytamniając sobieł że ponad milion samochodów krąży 'o tej porze po ulicach wielkiego Londynu A ileż wśródjnich żółtych? Siatek głębinowy francuski badacz 'głę-nieś- ć ma 57 metra szerokość bin morskich Jacąucs Yves Cousteau pracuje obecnie nad konstrukcją pierwszego statku głębinowego który będzie mógł osiągać głębokość rzędu 4 tys metrów i poruszać się tam z szybkością ponad 3 węzły Będzie to pierwszy statek ma-jący poruszać się samodzielnie na dużych głębokościach' Na-zwany "Deep-Star- " (Gwiazda Głębin) statek ma kształt kuli-sty o średnicy wewnętrznej bli-sko dwu ińetrów Opuszczać się on będzie z trzyosobową załogą' Całkowita długość statku wy- - OKULIŚCI DR MARA JINDRA DR V JINDRA LEKARZE DENTYłCI przyjmują takie wieczorami I w eoDoty za uprzednim porozumieniem telefonicznym 310 Bloor St West WA 20844 (przy Spadlna) 49P Dr DANUTA SAWASZKIEWICZ I oni Cif A nrUTVCTITA Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym porozumieniem Tel LE9917 282 Roncesvallet Avt (róg Geoffrey St) J5-P-8- 5 DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim telefonicz-nym porozumieniem Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd (drugi dom od RÓncesyaUet) Dr V Mellui LEKARZ DENTYSTA przyjmuje także wieczorami I rt oboty za uprzednlmporozumlenlem telefonicznym 262 Roncetvaltes LE 5-70- 25 WA nowych mm J — 340 metra oraz" wysokość' 210 m "Gwiazda Głębin" której bu-dowa ma być będzie mogła przebywać pod wodą przez 24 godziny "bez przerwy Zasięg badania po 'za-nurzeniu ma wynosić około 20 mil Statek napędzany będzie silnikami elektrycznymi zasila nymi z baterii pokładowych Ogólny ciężar statku — G900 kilogramów ł J Do zanurzania używany bodzie balast o wadze 150 kgtktóryjlha zapewnie opuszczanie sięaszyb- - Koscia a iwezłow Zbliża mc sae lia żądaną' głębokość balast ten będzie całkowicie bądź czescio-w- o uwalniany Statek wypływać uęuzie na powuerzcnniy ze śre-dnią szybkością półtora węzła Dr T L Granowtkl DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku 292 Spadlna Ave — Toronta Tel 368-903- 8 DENTYŚCI OKULISTA s brogowsk: od 420 Roncemllei Ave (blisko Howard Park) Qodzlny przyjęć od 10—630 oraz za telefonicznym porozumieniem Tel LE M251 — CL 9-80- 29 1 t OKULISTKA S ' J T SZYDŁOWSKA od pbóa Badanie oczu dobierania tiklel I "contact lenaea" — codziennie od 10— 7' soboty iwlacznli w Innych codzlnach za uprzednim porozumieniem ~~"y 1063 Bloor St West -- LE 2-87- 93 (rogllayelock) JJP H WITKIN - okulista Badanie oczu — Dopasowywanie okularów wypełnianie recept ' godziny przyjęć 10—630 599 Bloor St W Toronto Tel LE 5-15- 21 ' (Blisko Palmerston oboki Bloor JWedłcal Center) 'm Wieczorami przymue po uprzednim umówieniu alf t Tel 222-342- 6 "' ' Liinsky 1-3- 924 ty MWL m M 470 College St Oczy badamy 'do (Wszystkich defek-- j tów wzroku na nerwowość na ból głowy Mówimyipo polsku ' 'f-- DOKTORZY CHIROPRAKTYKI W TORONTO ' ' s- -j Lach dc ' j" - 124' RONCESVALLES AVE — TEL LE1 5-12- 11 R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC 1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22- 59 Badania I leczenie choroby k'rtgolupa Ikrzyła)1 m APTEKA LAKDISA Okulista:' V K okularydóstosowujemy ' i J EM 8-21- 29 462 QUEEN ST W TORONTO ONT Obtluguca Polonie Kanadyjska od lat Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski oraz Innych krajów Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskie1 lut- - krajowe Nadchodzi okres letni a wraz z nim wyjazdy wakacyne Posiadamy na składzie wielki wybór artykułów pierwszeji po: trzeby Podręczne apteczki do auta I domu Okulary 'słoneczne olejki i kremy do opalania oraz wiele innych artykułów sezo MIŁA POLSKA OBSŁUGA 1 00MIEI0H TRANSLATION filia DOMINION TRAUEL OFFIC 4IP 249 Oueen West — Toronto — Tej 363-481-6 ZAŁATWIAMY SPRAWNIE I SOLIDNIEl Sprowadzanie krewnycl I narzeczonych z Polild Wyjazdy 'do PoUkt Emigracje do USA Sprawy majątkowe w kraju akty 'darowizny pełnomocnictwa matzeńztua przez pełnomocnika lip " Old age pentlon Income Tax Tłumaczenia notarialne wezelklch dokumentów 'Obsługa wjeżyku polskim BILETY_NA MS EATORY I WSZYSTKIELINIEi LOTNICZE KUPONY "ORBISU" " HOTARYPUBLICi l 'i ppTOmfTffiitmM "MBBaanrZr 1 T r iaW i ¥wil ij9h i iŁ1! H aartaaHirTwSBB jMWiiaiiw hmUi tirJJjirTOJŁ'jiijKju3 IBATORY niebawem zakoń-czona do-pasowywanie BBjliliHl uu llrornMrlf nrmrPSgi OłT tf Si Ui-- Oi iv 4 V lV t '! " V ' ' I " bit tf (' I i ! iv 5f l& W V r %n }k h'k% OJ --V iP W V 15 l' ! Sk Wi 1'aJl mmłmMłmmk"mVwmb~l ŁM#"iiW&łMv:#ą R- -l ł?B mx ¥"' " mffl ?m [„f tw - m Vttlitt łf¥f'3!' S fr Yim- - łW A S ś' 'Ani 3f im H liii ni iL lir" Hj'i U) h( M' V 'l i:i M f hmmri I fEloSMtMN l MH m li f -- iK iiŁPI wSf&t Mw Ł)r ftflirl'1 4WŁ £ i i ' i "tf - t c '"_ 'if1 iT1 91 a K i mm im-i-i mm l mm łMtSSjz}r |
Tags
Comments
Post a Comment for 000276b
