000262 |
Previous | 22 of 32 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
HFfcŁiba !IŁJL
Życzenia z Chatham
isdccznc ć— liczenia {WcSolijJi --_Wr
sliUtda iiuij Klienteli i cale' -- 'ołonu
VELLINGA'S
WORLD WIDE TRAVEL
SERYICE
OUR
EXPERT SERVICE
MAKES
TRAVEL EASY
ć£w£&ł'
Tel 352-515- 0
224 Quccn St — Chatham Ont
Home Phones After Hours
JOHN
352-271- 8
BOB
352-646- 6
HERMAN
354-629- 5
~-cr- dccziic —iicztida llcsolijcn __)(
zasijla swoim ~lieidom i cci u i [-own-ii
LIONELS MENS WEAR
Duży wybór
pierwszorzędnej jakości galanterii
48 King St West — Chatham Ont
™"--™ m b — ts ft i rffchthdAhlhNfcit
Jcrdccznc ć— uczenia
lAt Sotjtlt --_5w' llułKuiioaiijcii
wsziplldm swoim przyjaciołom --Klientom
i całej ['atonii slilada
BORKS SHOES LIMITED
Nowoczesne najlepsze i najwygodniejsze
obuwie dla Pań i Panów
(Mówimy po polsku)
lóTKńg St W — Chatham Ont
(SUNOCO)
w h
93 Park Avcnue E — Ont %
fʧFtffc$5Saź?Si§=Łś5
SINCC 1844
PARK AVENUE
CAR WASH
i s
Tel
everyone
WESOŁEGO ALLELUJA
Chatham
354-102- 0
Najserdeczniejsze
LAMBTON LOAN INVESTMENT
LAMBTON TRUST
191 Front St N 344-749- 1
Northgate Centrę 337-320- 3
CHATHAM
133 Kinn St W 354-556- C CANADA DEPOSIT
?ci5ScP f&5
oszczędnościowe
POŻYCZKOWE
Blenheim Ont
serdeczne ćLijczeuia VvcSolilcn wiil
swoim Klicnlom i fiołom
- i
205 ST
u
Okres pięciu i pół roku o-kup- acji
na tere-nach
Polski jak dobrze to
wiemy był okresem
walki
z Za
—
się krwi za
terror — terrorem Na miej-sce
w walce lub
w Gestapo ko-legów
stawali
inni
Nie wszyscy już obecnie —
zwłaszcza ci którzy urodzili
się po wojnie poza
kraju — wiedzą o
akcjach
Sił
w okresie O wal
kach leśnych Ar
mii ułamku ujawnia
każdym w
okresie
prasy Niektóre
diostacji
Nie tylko zbrojne
ale każda dosłownie
była
się o śmierć
Rzecz człowiek
się do
roli
zaciekle
podjętej pracy
wiara w
która musi nadejść bo
okupiona morzem
„„ „~ j-:t„- _:_ f :_- -i
akc]i
draka
ale
Ze dla
nie można
dobre
Było
nawet surowo
tywy
tych odeszli
która
zdaje mi
koniec
rzadku
znaczy
Pewnie
35 proc 50 proc
proc razy
lat)
627-226- 8
calci
krew
Chev --O- lds
auta
BLENHEIM
1973
enry Rozwadowski
"Lecz nie wiemy co to
niemieckiej
nieprzer-wanej
bezpardonowej
hitlerowskim najeźdźcą
przelaną odpowiada-ło
przelaniem
poległych
zakatowanych
natychmiast
granica-mi
bez-ustannych
naszych
Podziemnych Zbrojnych
okupacji
oddziałów
konspiracyjna
przy-zwyczajał
sprawiedli-wość
M
Nic drogi wanym
panie suroi znaczy: wym na skraju U
uau lODSzar
jest to kawał
Ileż w niej
treści wystawiającej
jakie moż-na
sobie
To
ze żaden nie czuł
pewnie To
można
pokonać ale podbić i
nie uda się nigdy
nikomu tym
bo
ust wroga
w
Krajowej Dywersji O maiym jak
kroku wyglądała nasza tym po- - mapy
śmiercią działalności tajnych nurym działalność
władz cywilnych ra- - tragmenty jej po- -
akcje
działal-ność
ocieraniem
jasna
stopniowo
ściganego bezustannie
tropionego zwierzę-cia
świadomość słuszności
dobrowolnie
dziejową
została
Po-len- "
zostały w pamięci do dziś
Niech ono tym
którzy i zapozna
z nią czasów
tych mogą
nie było ich
świecie
bezczyn- - do mnie
ność
Pani "Dąb"
do ludźmi
strony nrzelanei bvła właśnie u'omo ' rmronvnłi ~
_ - A — _ — __ - miannnn wnnra qli nnnn
nieustannym _7vnpl
lumenem uiiaiama _„ „f i_„:„ i_i_„„u
robie wrażenie 1C nlCZ3cych C3JC fed
Zbyt często z się stykano t dłu JQ _J
lWosiedziało na ze gdy fl doku każ
— przyjdą Gdy oni z ko- - Łatwo więc ja--
lei zginą — znajdą się nowi ką szedłem na od- -
I tak praca będzie szła nie-- prawe do naszej
aż chwili Czułem że zacznie
cięstwa i triumfu w który się coś ciekawego coś co
nie wówczas żaden jeden ze
Polak strzelców mego plutonu
Praca była niebezpieczna — jakaś
ciekawa i urozmaicona
względów każdego zro
zumiałych było
zawSacych eń i atrakcyj-T?- ±
ale Do- -
po
ści konspiracyjnej to
zabronione
patrząc
tak wielkiego oddalenia
budynku
najlepsze
świadect-wo
stwierdze-nie
przypomni
pamiętać
zbrzydia
przestała
zrozumieć
radością
dowódcy
najlepiej
perspek
miałem
draka nie
rodzaju
nie
relacje działalno nych było
Toteż
stałem
w
mnie
ten okres pięciu ro- - ufanie i nie mi
ku walk trudno dać dokład- - nu
ny obraz całości
się w szczegóły wy-- 1 tu bllzsze dane°
głów pseudonimy położeniu sile
towarzyszy zało?1 uzbrojeniu
żyjących dzień mamy? Pomedzia--
i którzy na zaW'
sze
dygresja W±zi "
z
Niemcem miała
się pod
wie pan spytał
mnie co skrót
GG?
Zdziwiłem się
że wiem
de dziecko to General ta
Gouvernement
rXXXXXXXXXXIirYYXIITTY3TXTXTXTIYYrTTTTT?
Życzenia Wesołych Świat Wielkanocnych
składa
THE &
THE Co Ltd
Konta obrotowe —
Konta —
(Mieś balans 2 w roku)
OBLIGACJE
(Debentures i Bondy na okres 1- -5
BIURA:
SARNIA
"MEMBERS
WALLACEBURG
541 St
LEAMINGTON
St S 326-262- 4
INSURANCE CORP"
riiiiiiriiTiiiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiTTi
zasyła
Gil Robertson
Najtańsze w całej okolicy!
Odwiedźcie nas a przekonacie się
TALBOT
my
H
H
M
M
H
H
N
H
:3£S=r=
676-54- 95
xTYYXXXXXXXXXITTY7XXlllllXIIIIlXXXTXXXT
(Aprll) 20 —
podobnego jednopiętro- -
len lezącym
Gangster
Oczywiście
Dykteryjka jed-nak
Po-lakom
wyobrazić
przecież stwierdzenie
Niemiec się
w podbitej "ehemalige
że
ujarzmić
świadectwo
ceniuejsze wychodzące z
Poniższe wspomnienie
zapomnieli
tych
nie bo
na
tychmiast tu- -
po
zb
posterunku
przerwanie
się okazało
do
dz "zwykłych to
Co
KWIECIEŃ
gang-sterów)
Wprawdzie
rozkaz zlikwidowania
posterunku żandarmerii nie-mieckiej
U
do za- -
na
Zacierają' TM?"
posterunku
działalności W
spiracyjnej
Doskonale wy
konasz w na
Pamiętam fi ™
James
cze jakieś pytanie?
—
— —
—
—
—
— to w po- -
środę po południu za-rządziłem
Postanowiłem wziąć dwu-dziestu
ludzi sierżan--
plutonowego-podchorąze- -
go i dwóch
na wystąpił
cały jeden mąż
wybrałem potrzebną mi ilość
ludzi i omówiłem nimi dro-biazgowo
plan zamierzonej
akcji
Posterunek żandarmerii
- -- wioiKo-- -
Była to miejscowość letnisko
wa ze stacją kolejową poło-żona
wśród gęstych sosno-wych
lasów Załoga posterun-ku
liczyła 15 żandarmów
Uzbrojenie: jeden CKM mie-szczący
w piwnicy ze
strzelnicą zabezpieczoną be-tonem
RKM-- y pięć pi-stoletów
maszynowych pięt-naście
karabinów ręcznych
piętnaście pistoletów i grana-ty
ręczne Dysponowali więc
Niemcy znaczną ognia
liczyłem na to że
zaskoczyć nie-spodziewanie
rozdzieliłem
i zadania dla poszczegól-nych
grup na podstawie do--
grożącej na k}acjnej
cią-głym
którzy
jeszcze
określał
należała
narzucał
pamięci
leciały
aoskonale pew-nym
miejsce
Polaków chwi-lowo
ochotnika
pluton
dużym
Szybko funk-cje
— Kapral ' btaszeK weź-mie
strzelca i punktualnie o
godzinie 23 minut 10 zerwie
kabel telefoniczny dochodzą-cy
do budynku żandarmerii
Pi zetniecie go w miejscu
gdzie linia wychodzi z
O tutaj Weźmiecie dwa
i po trzy Po wykę--
naniu zadania dołączycie na- -
Przedłużająca Będę
już wszystkim taj
dostatecznie Nie byliśmy sjerżancie za- -
przyzwyczajeni siedzenia z atakuje z sześciu
zaiozonymi rękami i wylęgi- - sterunek 0d
cio w nrn
krwi ™ btad
tym bodźcem i 1pnilirhnump Hnh_i pnri-hor2- żv "Korab" rów
oniiuiu _„ UM
jeślł
nią nak
każe passiecrowniez t
inni z
do zwy-- kompanii
jak
wątpił
"Ma- -
ty"
i
z
dziś z
rozmowę
Jak
nosa
specjał--
Dowódca
i pla- -
akcji
z
kon- - Jaki
jeszcze dziś
Zadania
z czwartku
Mała
1943 roku
Nie mam
Czy
Każ
wie:
Erie
Tel
miał
łek?
nocy
Nie
No wszystko
We
odprawę plutonu
w tym
kaprali Ponie-waż
z
mieścił się w muro- -
się
dwa
siłą
jednak uda
się nam ich
lasu
Kb
granaty
się
lasu
pół
jak
niez z sześciu lucizmi uaerzy
na tył budynku od strony o- -
grodu Dojścia macie łatwe
Sekcja sierżanta "Dęba"
weźmie Brenna Piata dwa
Steny trzy Kb i po trzy gra-naty
każdy Wszyscy podofi-cerowie
oprócz tych którzy
obsługują broń maszynową
biorą pistolety Amunicja:
200 sztuk do Brenna po 100
sztuk na Stena po 50 sztuk
na Kb po dwa magazynki na
pistolet Trzy naboje do Pia-ta
Obie sekcje uderzają rów-nocześnie
o godzinie 23 mi-nu- ut
40 Ja z kapralem
"Staszkiem" i jednym strzel-cem
będę się posuwał za sek-cją
sierżanta "Dęba"
Kapral "Mirelc" wraz z
dwoma ludźmi ubezpieczy ca-łość
od strony stacji przy
szosie Tu w tym rejonie
Weźmiecie Stena dwa Kb i
po trzy granaty Od chwili
zajęcia stanowiska nikogo
nie przepuszczać Ja biorę
Schmeissera jak zwykle
Wszystko jasne? Są pytania?
— Jasne panie poruczni-i-- t
i
l
— W porządku Zbiórka o
godzinie 19 we czwartek na
placu alarmowym plutonu
Wymarsz o godzinie 19 mi-nut
30 I
Noc z czwartku na piątek
była po prostu jakby wyma-rzona
dla czekającej nas ak-cji
Cały dzień padał deszcz
pod sam wieczór wypogodzi-ło
sie nieco Lać — nie la-ło
już gęste jednak chmury
zalegały całe niebo Koło go-dziny
21 ciemno było prawie
zupełnie I
Wysłane Drzeze mnie w
przód i na boki ubezpieczę
Jan Kasprowicz
Zmartwychwstał Pan
Zawitał dzień nam radosny
Od dawna pożądany:
Chrystus Pan zmartwychpowstał
By ludzkie koić rany
Przybity był do krzyża
Trzy dni przeleżał w mogile
Zmartwychwstał świat przemienia
W odmładzającej sile
Rzekł anioł trzem Maryjom:
Szukacie Go daremnie
Zmartwychwstał przezwyciężył
Głuche grobowe ciemnie
Przestanie głód nas wybijać
1 ucisk nasz o Panie
Zakończy się przez Twoje
święte Zmartwychpowstanie
Zbavjczą jest siła boleści
Lecz większą moc ma w sobie
Pragnienie nowego życia
Wzrosłe na życia grobie
-u-v~~v--
ŁvJ?i7-s" r:
'ZWIĄZKOWIEC"
serdeczne 2Liic:cniu llcSottjcii jwitd
przesyła Polonii Czytelnikom U
ż całemu Zespołowi Wydawnictwa "Związkowiec" h
Stanisław Blicharski
PRZEDSTAWICIEL "ZWIĄZKOWCA"
we wszystkich sprawach tyczących pisma jji
prosimy zwracać sie z pełnym zaufaniem i 5 West Street — Chatham Ontario 7 'sis-- S
lęk"
nia utrzymywały z maszeru-jącym
oddziałem łączność
przez gońców meldujących
się co kilkanaście minut
Szliśmy wąską leśną dro-gą
Z obu stron wznosiły się
zwarte ściany drzew gęsto
podszytych krzewami Nie
trudno było urządzić w nich
zasadzkę Nie obawiałem się
tego jednak Wiedzieliśmy od
dawna ze Niemcy bardzo
i niechętnie zapuszczają się w
lasy wiedząc doskonale o
tym iz znajdują się one w
wyłącznym władaniu leśnych
oddziałów Z reguły wszyst-kie
prawie spotkania czy to
w czasie obław organizowa-nych
przez nich od czasu do
czasu czy to w czasie wysy- łania ekspedycji karnych do
wsi kończyły się dotkliwymi
porażkami okupanta Woleli
więc nie ryzykować przyzna-jąc
nam w ten sposób mil-cząc- o
przewagę w walkach
partyzancko-ruchowyc- h I nie
występowali nigdy zaczepnie
nie mając kilkunastokrotnej
co najmniej przewagi liczeb-nej
lotnictwa artylerii i bro-ni
pancernej
Około godziny 22 minut
30 byliśmy na miejscu
Fchnąłem patrol na zwiad
Wrócili po dwudziestu minu-tach
Dowódca starszy strze-lec
"Beniek" złożył mi mel-dunek
— Wszystko w porządku
panie poruczniku Szkopy ni-"7e- go
się nie spodziewają
Siedzą w budynku i pewnie
śpią W paru oknach tylko
się świeci Jeden wartownik
chodzi dokoła
— Dookoła domu?
— Tak jest Do ogrodu na
tyle rzadko zagląda przeważ-nie
pilnuje od naszej strony
Będzie od lasu do niego nie
więcej jak dwadzieścia trzy-dzieści
metrów Dojście też
nie trudne bo od lasu przy
drodze jest głęboki rów za-rośnięty
krzakami Musowo
chyba będzie zlikwidować
wartownika żeby nie naro-bił
alarmu?
— Tak Weź jednego
strzelca i postarajcie się go
unieszkodliwić Musicie to
zrobić sprytnie i bez hałasu
Strzelać nie wolno wam w
żadnym wypadku Rozu-miesz?
— Tak jest! Zrobi się to
galancie
Sekcja sierżanta "Dęba" i
podchorążego "Witka" wsią-kły
w ciemność zajmując
podstawy wyjściowe do na-tarcia
Zniknął jeszcze przed
tym w zmroku kapral "Sta-szek"
wraz z jednym strzel-cem
idący przeciąć połącze-nie
telefoniczne Wyruszyło
ubezpieczenie kaprala "Mir-ką"
Zegarki mieliśmy ure-gulowane
i uzgodnione
O godzinie 23 minut 35 za-meldował
swój powrót kap-ral
"Staszek" Przeciął linię
Zaraz po nim wyłonił się z
mroku starszy strzelec "Be-niek"
Dźwigał zdobyty na
wartowniku karabin bagnet
ładownice i dwa ręczne gra-naty
— Coś zrobił ze szkopem?
— zapytałem
Uśmiechnął sie od ucha do
ucha
— Nieważne panie po-ruczniku
Trochę się ciskał
więc musiałem go "uspo-koić"
Wszystko się zgadza
i było formalnie załatwione
Punktualnie o godzinie 23
minut 40 gruchnęły strzały
Sekcja sierżanta "Dęba" a-taku- jąca
budynek od czoła
ruszyło naprzód Starszy
strzelec "Osa" celowniczy
RKM--u wspierał natarcie
bijąc krótkimi celnymi se-riami
w drzwi i okna budyn-ku
We wnętrzu posterunku
zapanował niebywały rejwach
i zamieszanie Momentalnie
pogasły wszystkie światła
zaszczekał długą serią jeden
i drugi pistolet maszynowy
Kilka kul pacnęło obok mnie
w ziemię Strzelali chaotycz-nie
nie celując prawdopodo-bnie
wcale Nic dziwnego —
nie mogli nas dostrzec w
ciemnościach
Po kilku minutach ogień
niemiecki wzmógł się znacz-nie
Odezwał sie CKM Fala
świetlnych pocisków szła ni-sko
nad sama ziemią Raz po
raz bzykały koło uszu kule
ścinając liście i gałązki krza-ków
Podczołgałem się do stano-wiska
strzelca "Rysia" ce-lowniczego
Piata
Ogień niemieckiego CKM-- u
ucichł nagle Wystrzelał taś-mę
i zakłada drugą albo ma
zacięcie Trzeba było pocze-kać
RKM--y i pistolety maszy-nowe
nasze i niemiecki bity
za to bezustannie Wzięty z
dwóch stron pod ostrzał dom
pluł kulami na wszystkie
strony
CKM odezwał się znowu
Bił nieco w bok od nas w
miejsce gdzie nie było ni-kogo
Przerwał na chwilę
przeniósł ogień w inne miej-sce
omiatając falą świetl-nych
pocisków całe przedpo-le
Nie trudno było się do-myślić
iż celowniczy jest
zdenerwowany i nie wie zu-pełnie
w którym miejscu
znajduje się atakujący nie-przyjaciel
i w jakiej sile
— Widzisz dobrze skąd
szkop strzela? — spytałem
"Rysia"
— Widzę Prawy róg do-mu
przy samej ziemi Musi
w piwnicy siedzi
— Rżnij w to miejsce tyl-ko
celuj dobrze Niecelnie
ten szkop do tej pory strze-la
ale może narobić dobrego
bigosu jak "Dąb" ruszy do
Sekretarz
wwmwww
NR 3031
szturmu Trzeba koniecznie
go unieszkodliwić bo wy-strzela
nam wszystkich lu-dzi
"Ryś" celował długo i sta-rannie
Nie spudłował
Potworny huk wstrząsnął
powietrzem Błysk eksplozji
rozwalił ciemność na mo-ment
jak cięcie topora Od-łamki
cegieł i jakieś szczątki
posypały się na wszystkie
strony Ładowany plastikiem
pocisk zdruzgotał cały róg
domu
Ogień CKM-- u ucichł jak
ucięty nożem i powtórzył
więcej Tylko Schmeisse-r- y
i Bergmanny tłukły seria-mi
przy wtórze RKM-ó- w i
Sierżant "Dąb" momental-nie
poderwał swą sekcję do
szturmu Z głośnym "hurra"
runęli naprzód z granatami
w rękach
(Dokończenie str 23)
Życzenia z St Catharines
— A----J-------
— ----- --- ----'------
------------
---- -- -
K P K
OKRĘG NIAGARA
życzy
WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
Wielebnemu Duchowieństwu wszystkim
organizacjom Polskim i całej Polonii
S Gołubicnko E Dzierzek
Prezes
i -- - - - — - -- - rt
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
I WESOŁEGO ALLELUJA
przesyła swoim Klientom i całej Polonii
JOES MEAT MARKET
Józef Durski z Rodziną właściciele
Własnego wyrobu wędliny
wyrabiane na sposób europejski
Specjalność: Szynki kiełbasy salcesony itd
Dostarczamy do domów bezpłatnie
89 Pelham Rd — St Catharines Ont
Tel 684-188- 0 bbtc=&5=feS
Życzenia z Sarnia
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
"WESOŁEGO ALLELUJA" OBFITYCH ŁASK
ZMARTWYCHWSTAŁEGO PANA
Dstrsifiniinrn Pnnii Pryninrinłnm skłndn
i as jozei rucKa
IT v''v'w''ti't'it-'vvv''V'''- ' Ł
9 WWW W I
na
)
Serdeczne życzenia Wesołych świąt
Wielkanocnych wszystkim Przyjaciołom
i całej Polonii zasyłają
Członkowie i Zarząd
Grupy 14 ZPwK
173 Exmouth Sarnia Ont
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
życzy wszystkim Czytelnikom "Związkowca"
ą wszystkim ogłaszającym w "Związkowcu"
~? Przyjaciołom całej Polonii
STANISŁAW ZAWADZKI
PRZEDSTAWICIEL "ZWIĄZKOWCA" cif n : dj C-_- _:_ ri- -t rii Jl rrennte rvu juiihu viii
Tel 337-636- 8 llzZS&zZfZ
Życzenia Peterborough
rwww w w wm w mmmmmmmmimmmmmmmmmm
ww Pit wn
fr SERDECZNE ŻYCZENIA WIELKANOCNE
WESOŁEGO ALLELUJA "JA
zasyła
WSZYSTKIM RODAKOM
Grupa 25 Związku
r I I X I
: Kolaków w ianaazie
N-S- ŁCi
PETERBOROUGH ONTARIO
-e--
cifi
OD
St
nie
'ię
Kb
S
fjgs
się
oraz
%
z
fpy
li
¥Ul
%
S'3
m
f&ĆSfrtk"" %!'" sao&:&rt&rfwij2A hAtf&&ZAAJŻ& f - + a j T
ą- - v ji "v 'rt MOMon j -ł-fijjj-
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 20, 1973 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1973-04-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000995 |
Description
| Title | 000262 |
| OCR text | HFfcŁiba !IŁJL Życzenia z Chatham isdccznc ć— liczenia {WcSolijJi --_Wr sliUtda iiuij Klienteli i cale' -- 'ołonu VELLINGA'S WORLD WIDE TRAVEL SERYICE OUR EXPERT SERVICE MAKES TRAVEL EASY ć£w£&ł' Tel 352-515- 0 224 Quccn St — Chatham Ont Home Phones After Hours JOHN 352-271- 8 BOB 352-646- 6 HERMAN 354-629- 5 ~-cr- dccziic —iicztida llcsolijcn __)( zasijla swoim ~lieidom i cci u i [-own-ii LIONELS MENS WEAR Duży wybór pierwszorzędnej jakości galanterii 48 King St West — Chatham Ont ™"--™ m b — ts ft i rffchthdAhlhNfcit Jcrdccznc ć— uczenia lAt Sotjtlt --_5w' llułKuiioaiijcii wsziplldm swoim przyjaciołom --Klientom i całej ['atonii slilada BORKS SHOES LIMITED Nowoczesne najlepsze i najwygodniejsze obuwie dla Pań i Panów (Mówimy po polsku) lóTKńg St W — Chatham Ont (SUNOCO) w h 93 Park Avcnue E — Ont % fʧFtffc$5Saź?Si§=Łś5 SINCC 1844 PARK AVENUE CAR WASH i s Tel everyone WESOŁEGO ALLELUJA Chatham 354-102- 0 Najserdeczniejsze LAMBTON LOAN INVESTMENT LAMBTON TRUST 191 Front St N 344-749- 1 Northgate Centrę 337-320- 3 CHATHAM 133 Kinn St W 354-556- C CANADA DEPOSIT ?ci5ScP f&5 oszczędnościowe POŻYCZKOWE Blenheim Ont serdeczne ćLijczeuia VvcSolilcn wiil swoim Klicnlom i fiołom - i 205 ST u Okres pięciu i pół roku o-kup- acji na tere-nach Polski jak dobrze to wiemy był okresem walki z Za — się krwi za terror — terrorem Na miej-sce w walce lub w Gestapo ko-legów stawali inni Nie wszyscy już obecnie — zwłaszcza ci którzy urodzili się po wojnie poza kraju — wiedzą o akcjach Sił w okresie O wal kach leśnych Ar mii ułamku ujawnia każdym w okresie prasy Niektóre diostacji Nie tylko zbrojne ale każda dosłownie była się o śmierć Rzecz człowiek się do roli zaciekle podjętej pracy wiara w która musi nadejść bo okupiona morzem „„ „~ j-:t„- _:_ f :_- -i akc]i draka ale Ze dla nie można dobre Było nawet surowo tywy tych odeszli która zdaje mi koniec rzadku znaczy Pewnie 35 proc 50 proc proc razy lat) 627-226- 8 calci krew Chev --O- lds auta BLENHEIM 1973 enry Rozwadowski "Lecz nie wiemy co to niemieckiej nieprzer-wanej bezpardonowej hitlerowskim najeźdźcą przelaną odpowiada-ło przelaniem poległych zakatowanych natychmiast granica-mi bez-ustannych naszych Podziemnych Zbrojnych okupacji oddziałów konspiracyjna przy-zwyczajał sprawiedli-wość M Nic drogi wanym panie suroi znaczy: wym na skraju U uau lODSzar jest to kawał Ileż w niej treści wystawiającej jakie moż-na sobie To ze żaden nie czuł pewnie To można pokonać ale podbić i nie uda się nigdy nikomu tym bo ust wroga w Krajowej Dywersji O maiym jak kroku wyglądała nasza tym po- - mapy śmiercią działalności tajnych nurym działalność władz cywilnych ra- - tragmenty jej po- - akcje działal-ność ocieraniem jasna stopniowo ściganego bezustannie tropionego zwierzę-cia świadomość słuszności dobrowolnie dziejową została Po-len- " zostały w pamięci do dziś Niech ono tym którzy i zapozna z nią czasów tych mogą nie było ich świecie bezczyn- - do mnie ność Pani "Dąb" do ludźmi strony nrzelanei bvła właśnie u'omo ' rmronvnłi ~ _ - A — _ — __ - miannnn wnnra qli nnnn nieustannym _7vnpl lumenem uiiaiama _„ „f i_„:„ i_i_„„u robie wrażenie 1C nlCZ3cych C3JC fed Zbyt często z się stykano t dłu JQ _J lWosiedziało na ze gdy fl doku każ — przyjdą Gdy oni z ko- - Łatwo więc ja-- lei zginą — znajdą się nowi ką szedłem na od- - I tak praca będzie szła nie-- prawe do naszej aż chwili Czułem że zacznie cięstwa i triumfu w który się coś ciekawego coś co nie wówczas żaden jeden ze Polak strzelców mego plutonu Praca była niebezpieczna — jakaś ciekawa i urozmaicona względów każdego zro zumiałych było zawSacych eń i atrakcyj-T?- ± ale Do- - po ści konspiracyjnej to zabronione patrząc tak wielkiego oddalenia budynku najlepsze świadect-wo stwierdze-nie przypomni pamiętać zbrzydia przestała zrozumieć radością dowódcy najlepiej perspek miałem draka nie rodzaju nie relacje działalno nych było Toteż stałem w mnie ten okres pięciu ro- - ufanie i nie mi ku walk trudno dać dokład- - nu ny obraz całości się w szczegóły wy-- 1 tu bllzsze dane° głów pseudonimy położeniu sile towarzyszy zało?1 uzbrojeniu żyjących dzień mamy? Pomedzia-- i którzy na zaW' sze dygresja W±zi " z Niemcem miała się pod wie pan spytał mnie co skrót GG? Zdziwiłem się że wiem de dziecko to General ta Gouvernement rXXXXXXXXXXIirYYXIITTY3TXTXTXTIYYrTTTTT? Życzenia Wesołych Świat Wielkanocnych składa THE & THE Co Ltd Konta obrotowe — Konta — (Mieś balans 2 w roku) OBLIGACJE (Debentures i Bondy na okres 1- -5 BIURA: SARNIA "MEMBERS WALLACEBURG 541 St LEAMINGTON St S 326-262- 4 INSURANCE CORP" riiiiiiriiTiiiiiiiiiiiiiiniiiiiiiiiiTTi zasyła Gil Robertson Najtańsze w całej okolicy! Odwiedźcie nas a przekonacie się TALBOT my H H M M H H N H :3£S=r= 676-54- 95 xTYYXXXXXXXXXITTY7XXlllllXIIIIlXXXTXXXT (Aprll) 20 — podobnego jednopiętro- - len lezącym Gangster Oczywiście Dykteryjka jed-nak Po-lakom wyobrazić przecież stwierdzenie Niemiec się w podbitej "ehemalige że ujarzmić świadectwo ceniuejsze wychodzące z Poniższe wspomnienie zapomnieli tych nie bo na tychmiast tu- - po zb posterunku przerwanie się okazało do dz "zwykłych to Co KWIECIEŃ gang-sterów) Wprawdzie rozkaz zlikwidowania posterunku żandarmerii nie-mieckiej U do za- - na Zacierają' TM?" posterunku działalności W spiracyjnej Doskonale wy konasz w na Pamiętam fi ™ James cze jakieś pytanie? — — — — — — — to w po- - środę po południu za-rządziłem Postanowiłem wziąć dwu-dziestu ludzi sierżan-- plutonowego-podchorąze- - go i dwóch na wystąpił cały jeden mąż wybrałem potrzebną mi ilość ludzi i omówiłem nimi dro-biazgowo plan zamierzonej akcji Posterunek żandarmerii - -- wioiKo-- - Była to miejscowość letnisko wa ze stacją kolejową poło-żona wśród gęstych sosno-wych lasów Załoga posterun-ku liczyła 15 żandarmów Uzbrojenie: jeden CKM mie-szczący w piwnicy ze strzelnicą zabezpieczoną be-tonem RKM-- y pięć pi-stoletów maszynowych pięt-naście karabinów ręcznych piętnaście pistoletów i grana-ty ręczne Dysponowali więc Niemcy znaczną ognia liczyłem na to że zaskoczyć nie-spodziewanie rozdzieliłem i zadania dla poszczegól-nych grup na podstawie do-- grożącej na k}acjnej cią-głym którzy jeszcze określał należała narzucał pamięci leciały aoskonale pew-nym miejsce Polaków chwi-lowo ochotnika pluton dużym Szybko funk-cje — Kapral ' btaszeK weź-mie strzelca i punktualnie o godzinie 23 minut 10 zerwie kabel telefoniczny dochodzą-cy do budynku żandarmerii Pi zetniecie go w miejscu gdzie linia wychodzi z O tutaj Weźmiecie dwa i po trzy Po wykę-- naniu zadania dołączycie na- - Przedłużająca Będę już wszystkim taj dostatecznie Nie byliśmy sjerżancie za- - przyzwyczajeni siedzenia z atakuje z sześciu zaiozonymi rękami i wylęgi- - sterunek 0d cio w nrn krwi ™ btad tym bodźcem i 1pnilirhnump Hnh_i pnri-hor2- żv "Korab" rów oniiuiu _„ UM jeślł nią nak każe passiecrowniez t inni z do zwy-- kompanii jak wątpił "Ma- - ty" i z dziś z rozmowę Jak nosa specjał-- Dowódca i pla- - akcji z kon- - Jaki jeszcze dziś Zadania z czwartku Mała 1943 roku Nie mam Czy Każ wie: Erie Tel miał łek? nocy Nie No wszystko We odprawę plutonu w tym kaprali Ponie-waż z mieścił się w muro- - się dwa siłą jednak uda się nam ich lasu Kb granaty się lasu pół jak niez z sześciu lucizmi uaerzy na tył budynku od strony o- - grodu Dojścia macie łatwe Sekcja sierżanta "Dęba" weźmie Brenna Piata dwa Steny trzy Kb i po trzy gra-naty każdy Wszyscy podofi-cerowie oprócz tych którzy obsługują broń maszynową biorą pistolety Amunicja: 200 sztuk do Brenna po 100 sztuk na Stena po 50 sztuk na Kb po dwa magazynki na pistolet Trzy naboje do Pia-ta Obie sekcje uderzają rów-nocześnie o godzinie 23 mi-nu- ut 40 Ja z kapralem "Staszkiem" i jednym strzel-cem będę się posuwał za sek-cją sierżanta "Dęba" Kapral "Mirelc" wraz z dwoma ludźmi ubezpieczy ca-łość od strony stacji przy szosie Tu w tym rejonie Weźmiecie Stena dwa Kb i po trzy granaty Od chwili zajęcia stanowiska nikogo nie przepuszczać Ja biorę Schmeissera jak zwykle Wszystko jasne? Są pytania? — Jasne panie poruczni-i-- t i l — W porządku Zbiórka o godzinie 19 we czwartek na placu alarmowym plutonu Wymarsz o godzinie 19 mi-nut 30 I Noc z czwartku na piątek była po prostu jakby wyma-rzona dla czekającej nas ak-cji Cały dzień padał deszcz pod sam wieczór wypogodzi-ło sie nieco Lać — nie la-ło już gęste jednak chmury zalegały całe niebo Koło go-dziny 21 ciemno było prawie zupełnie I Wysłane Drzeze mnie w przód i na boki ubezpieczę Jan Kasprowicz Zmartwychwstał Pan Zawitał dzień nam radosny Od dawna pożądany: Chrystus Pan zmartwychpowstał By ludzkie koić rany Przybity był do krzyża Trzy dni przeleżał w mogile Zmartwychwstał świat przemienia W odmładzającej sile Rzekł anioł trzem Maryjom: Szukacie Go daremnie Zmartwychwstał przezwyciężył Głuche grobowe ciemnie Przestanie głód nas wybijać 1 ucisk nasz o Panie Zakończy się przez Twoje święte Zmartwychpowstanie Zbavjczą jest siła boleści Lecz większą moc ma w sobie Pragnienie nowego życia Wzrosłe na życia grobie -u-v~~v-- ŁvJ?i7-s" r: 'ZWIĄZKOWIEC" serdeczne 2Liic:cniu llcSottjcii jwitd przesyła Polonii Czytelnikom U ż całemu Zespołowi Wydawnictwa "Związkowiec" h Stanisław Blicharski PRZEDSTAWICIEL "ZWIĄZKOWCA" we wszystkich sprawach tyczących pisma jji prosimy zwracać sie z pełnym zaufaniem i 5 West Street — Chatham Ontario 7 'sis-- S lęk" nia utrzymywały z maszeru-jącym oddziałem łączność przez gońców meldujących się co kilkanaście minut Szliśmy wąską leśną dro-gą Z obu stron wznosiły się zwarte ściany drzew gęsto podszytych krzewami Nie trudno było urządzić w nich zasadzkę Nie obawiałem się tego jednak Wiedzieliśmy od dawna ze Niemcy bardzo i niechętnie zapuszczają się w lasy wiedząc doskonale o tym iz znajdują się one w wyłącznym władaniu leśnych oddziałów Z reguły wszyst-kie prawie spotkania czy to w czasie obław organizowa-nych przez nich od czasu do czasu czy to w czasie wysy- łania ekspedycji karnych do wsi kończyły się dotkliwymi porażkami okupanta Woleli więc nie ryzykować przyzna-jąc nam w ten sposób mil-cząc- o przewagę w walkach partyzancko-ruchowyc- h I nie występowali nigdy zaczepnie nie mając kilkunastokrotnej co najmniej przewagi liczeb-nej lotnictwa artylerii i bro-ni pancernej Około godziny 22 minut 30 byliśmy na miejscu Fchnąłem patrol na zwiad Wrócili po dwudziestu minu-tach Dowódca starszy strze-lec "Beniek" złożył mi mel-dunek — Wszystko w porządku panie poruczniku Szkopy ni-"7e- go się nie spodziewają Siedzą w budynku i pewnie śpią W paru oknach tylko się świeci Jeden wartownik chodzi dokoła — Dookoła domu? — Tak jest Do ogrodu na tyle rzadko zagląda przeważ-nie pilnuje od naszej strony Będzie od lasu do niego nie więcej jak dwadzieścia trzy-dzieści metrów Dojście też nie trudne bo od lasu przy drodze jest głęboki rów za-rośnięty krzakami Musowo chyba będzie zlikwidować wartownika żeby nie naro-bił alarmu? — Tak Weź jednego strzelca i postarajcie się go unieszkodliwić Musicie to zrobić sprytnie i bez hałasu Strzelać nie wolno wam w żadnym wypadku Rozu-miesz? — Tak jest! Zrobi się to galancie Sekcja sierżanta "Dęba" i podchorążego "Witka" wsią-kły w ciemność zajmując podstawy wyjściowe do na-tarcia Zniknął jeszcze przed tym w zmroku kapral "Sta-szek" wraz z jednym strzel-cem idący przeciąć połącze-nie telefoniczne Wyruszyło ubezpieczenie kaprala "Mir-ką" Zegarki mieliśmy ure-gulowane i uzgodnione O godzinie 23 minut 35 za-meldował swój powrót kap-ral "Staszek" Przeciął linię Zaraz po nim wyłonił się z mroku starszy strzelec "Be-niek" Dźwigał zdobyty na wartowniku karabin bagnet ładownice i dwa ręczne gra-naty — Coś zrobił ze szkopem? — zapytałem Uśmiechnął sie od ucha do ucha — Nieważne panie po-ruczniku Trochę się ciskał więc musiałem go "uspo-koić" Wszystko się zgadza i było formalnie załatwione Punktualnie o godzinie 23 minut 40 gruchnęły strzały Sekcja sierżanta "Dęba" a-taku- jąca budynek od czoła ruszyło naprzód Starszy strzelec "Osa" celowniczy RKM--u wspierał natarcie bijąc krótkimi celnymi se-riami w drzwi i okna budyn-ku We wnętrzu posterunku zapanował niebywały rejwach i zamieszanie Momentalnie pogasły wszystkie światła zaszczekał długą serią jeden i drugi pistolet maszynowy Kilka kul pacnęło obok mnie w ziemię Strzelali chaotycz-nie nie celując prawdopodo-bnie wcale Nic dziwnego — nie mogli nas dostrzec w ciemnościach Po kilku minutach ogień niemiecki wzmógł się znacz-nie Odezwał sie CKM Fala świetlnych pocisków szła ni-sko nad sama ziemią Raz po raz bzykały koło uszu kule ścinając liście i gałązki krza-ków Podczołgałem się do stano-wiska strzelca "Rysia" ce-lowniczego Piata Ogień niemieckiego CKM-- u ucichł nagle Wystrzelał taś-mę i zakłada drugą albo ma zacięcie Trzeba było pocze-kać RKM--y i pistolety maszy-nowe nasze i niemiecki bity za to bezustannie Wzięty z dwóch stron pod ostrzał dom pluł kulami na wszystkie strony CKM odezwał się znowu Bił nieco w bok od nas w miejsce gdzie nie było ni-kogo Przerwał na chwilę przeniósł ogień w inne miej-sce omiatając falą świetl-nych pocisków całe przedpo-le Nie trudno było się do-myślić iż celowniczy jest zdenerwowany i nie wie zu-pełnie w którym miejscu znajduje się atakujący nie-przyjaciel i w jakiej sile — Widzisz dobrze skąd szkop strzela? — spytałem "Rysia" — Widzę Prawy róg do-mu przy samej ziemi Musi w piwnicy siedzi — Rżnij w to miejsce tyl-ko celuj dobrze Niecelnie ten szkop do tej pory strze-la ale może narobić dobrego bigosu jak "Dąb" ruszy do Sekretarz wwmwww NR 3031 szturmu Trzeba koniecznie go unieszkodliwić bo wy-strzela nam wszystkich lu-dzi "Ryś" celował długo i sta-rannie Nie spudłował Potworny huk wstrząsnął powietrzem Błysk eksplozji rozwalił ciemność na mo-ment jak cięcie topora Od-łamki cegieł i jakieś szczątki posypały się na wszystkie strony Ładowany plastikiem pocisk zdruzgotał cały róg domu Ogień CKM-- u ucichł jak ucięty nożem i powtórzył więcej Tylko Schmeisse-r- y i Bergmanny tłukły seria-mi przy wtórze RKM-ó- w i Sierżant "Dąb" momental-nie poderwał swą sekcję do szturmu Z głośnym "hurra" runęli naprzód z granatami w rękach (Dokończenie str 23) Życzenia z St Catharines — A----J------- — ----- --- ----'------ ------------ ---- -- - K P K OKRĘG NIAGARA życzy WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH Wielebnemu Duchowieństwu wszystkim organizacjom Polskim i całej Polonii S Gołubicnko E Dzierzek Prezes i -- - - - — - -- - rt RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH I WESOŁEGO ALLELUJA przesyła swoim Klientom i całej Polonii JOES MEAT MARKET Józef Durski z Rodziną właściciele Własnego wyrobu wędliny wyrabiane na sposób europejski Specjalność: Szynki kiełbasy salcesony itd Dostarczamy do domów bezpłatnie 89 Pelham Rd — St Catharines Ont Tel 684-188- 0 bbtc=&5=feS Życzenia z Sarnia NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA "WESOŁEGO ALLELUJA" OBFITYCH ŁASK ZMARTWYCHWSTAŁEGO PANA Dstrsifiniinrn Pnnii Pryninrinłnm skłndn i as jozei rucKa IT v''v'w''ti't'it-'vvv''V'''- ' Ł 9 WWW W I na ) Serdeczne życzenia Wesołych świąt Wielkanocnych wszystkim Przyjaciołom i całej Polonii zasyłają Członkowie i Zarząd Grupy 14 ZPwK 173 Exmouth Sarnia Ont RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH życzy wszystkim Czytelnikom "Związkowca" ą wszystkim ogłaszającym w "Związkowcu" ~? Przyjaciołom całej Polonii STANISŁAW ZAWADZKI PRZEDSTAWICIEL "ZWIĄZKOWCA" cif n : dj C-_- _:_ ri- -t rii Jl rrennte rvu juiihu viii Tel 337-636- 8 llzZS&zZfZ Życzenia Peterborough rwww w w wm w mmmmmmmmimmmmmmmmmm ww Pit wn fr SERDECZNE ŻYCZENIA WIELKANOCNE WESOŁEGO ALLELUJA "JA zasyła WSZYSTKIM RODAKOM Grupa 25 Związku r I I X I : Kolaków w ianaazie N-S- ŁCi PETERBOROUGH ONTARIO -e-- cifi OD St nie 'ię Kb S fjgs się oraz % z fpy li ¥Ul % S'3 m f&ĆSfrtk"" %!'" sao&:&rt&rfwij2A hAtf&&ZAAJŻ& f - + a j T ą- - v ji "v 'rt MOMon j -ł-fijjj- |
Tags
Comments
Post a Comment for 000262
