000263b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
orr
jIiańWinMnainiiHniiiniaiiiiiiiiidiiuiiiiiróaiiinim fiSm mrkrtrf£ylQbly s A kMPSaitis m Nnnvellfis ile Muntrenl Montreal uema v== VJr --? B M % JM Łbf % V Ę%Jm V fc V „ w '#K =
III lfe Ai dEA L Mm MM M A Ifl AM W HM A M M BMP Mfe A MM k v& i w MT W+V% TrT' ' biuk# keluvvji i muwini IKALJI: 4017 ParK Avenue Tel 288-193- 3 KedaMor: auąm jukxa 1 f"M'
W MAZURKIEWICZ przedstawiciel: 8790 Gloria Sf Yille La Salle 690 PQ - Tel 363-429- 3 - Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia g
PCfliiuuiiaI11tlliaiuI """""
lysokie opłaty - mniej pasażerów
'_ Siei komunikacyj-p- o mieście do najbardziej "ko-jliejs-w
Mnntrpnlu orze- - niecznych Tymczasem ten
?eZ?m osób z każ- -
11 W" " lrOW tvpia7
„ roKiem liczbie mieszkan- -
-----tai- acej
Montreaiu i -- "?-—
organicznie gmin miej-- P
V ciągu ostatnich 15
ludność na wyspie mont-vje- i
znacznie wzrosła na- -
it siAec Kojiriułivj- - i Niewątpliwie w duże]
e przyczyniłasie do ego
rzeczy wziii mii
hodóv Prywainyu ac
lSze przyczyny iegu "
S ezec w KnNajsiiiiicj taryfy Statystyka
wykazuje że po pierw- -
zasaanicej ruu 'v--
biletów tramwaiowycn
obusiwwh w r 195Z po- -
milionów pasali
c8a Montrealska Komisja
RT m_l n ivtA itr -- nfi-uJKnei
zwyżce cen biletów
tu lano ziiuw sauia
'Resożonych pasażerów Ale
zujżce Kosziow uaiispui- -
ffWr lyoo llOSf uiii-wui- u-h
pasażerów rransponeiu
ktim wiecei nie przekro- -
liczby 290 milionów va-wA- w
rnwnie Mniei więcej
Rcbna svtnacia powtórzyła
r laon uociat:a'i m
acn:deklic7by pasażerów
c Kelacji rocznej
!H)kres wystawy światowej
PO 67 musiał być nieregu- -
iv ale iuz obecny oKres
S--
69 Awkazuie dalszy ubv- -
pasazerow o cafe do n'-- t
pasażerów Bieżący rok
lobno n e zapowiada
lan
V% Bttt
95 uw
-- j"
ilieszkańcy tak dużego or- -
ibmu mieiskieso zmus7eni
jednak użnv?c kor"umka- -
mieiskiei lako ?fowrpeo
łdka transportu Ale wobec
hz bardziej wzrastających
feztów transportu siła rze
'uczył
ch ucieszył
w odpuszczą
wtajemniczył Maczugę
'? WaV-ari- o
dencja każdego przedsiębior-stwa
komunikacji publicznej
jest utrzymanie opinii public-znej"
w przekonaniu że ko-munikacja
miejska jest dogo-dna
i tania a zatem dostępna
dla każdego w każdej chwili
Zatem wyjście z dotychczaso-wego
impasu może być tylko
Wystawa plastyki
W piątek 25 lipca br o
godz 9 wiecz odbyło się ot-warcie
10 dorocznej wystawy
plastyki i rzeźby w nowoczes-nej
szkole Annę School"
w Rawdon na którą przybyło
ponad 300 osób
Honorowy prezes klubu
"Cercie des Artistes de Raw-don"
A Oleśko-Ferwor- n przy-witał
gości po czym przemó-wienia
wygłosili: mayor Raw-don
Ch Demers dr I Ku-chins- ky
obecny dyrektor pa-wilonu
"Ethnic Mosaic" na
Expo III J Bertrand kierow-nik
wydziału sztuki ma-gistracie
w Montrealu oraz
ksiądz I Corbay
Po części oficjalnej nastą-pił
"cocktail" który trwał do
godz 12 w nocy
W wystawie udział wzięło
29 artystów różnych narodo
Na
wego
Pechowy "importer"
Trottier niewiarę w tłumacze-nia
niejakiego Pappagallo z
Marsylii iż nie znał za-wartości
towarzyszącego mu
Za $1000 "honorarium"
Marsylczyk przyjął
nad dwoma walizami w ich
transporcie do Kanady Sę- -
ograniczają swoje podróże ' dzia był niewiernym Toma- -
[ADEUSZ KONBRAT ba llm
ADWOKAT
dawtf Waroawa Kopernika 11
itSi James SMWesf„pokól 600 — ' ' Montreal
KTeL Biura: VI 2-55-
04
J Jk "v Miesik: MU 4-45- 32
NADBEREZYNCY
osnuła prawdziwych wydarzeń
FLORIAN CZARNYSZEWICZ
Hospodin uczytiel ja sam' nie wiem
u mnie to z ust wyskoczyło Ja nie
jąłem świaszczennika Darujcie
ie ten raz! Już zawsze bede milczał Da
cie mi hospodin uczytiel! Nie bijcie
ie nie wyganiajcie!'
-- Nie bede cie bił nie bede wyga- -
1— powiedział Grywień — ale dopóki
zice twoi nie przeproszą za ciebie swia- -
zennika nie będę
'lozesz odejsc na swe miejsce i siedzieć
pień Marsz!
akkolwiek to nie rozwiązywało
się
"St
uobrze że nie wygnał a z tym prze
czeniem to jakoś tam będzie myślał —
makacie znaide chwile że ojciec be--
e łagodny i przyznam się mu Wielka
w-
- A może przez ten tydzień jeszcze
tego mi?
przy
rrzed Sadowskim postanowił na razie za--
i zaraz
uszyscy uczniowie dziwili się łagodnemu
miarowi kary Uzasadniali owa łagod- -
$C rożnie: 7P rtnęlmnnlo cip iif7vł Że to
fe pierwsza jego wina że miał zamoż- -
rodziców Halina mówiła że powo-"- i
wspaniałomyślności nauczyciela była
wa przed śledztwem wyższego "naczal-- a
i które by niezawodnie oskarżyło w
I sprawie popa i mogło wykryć w szkole
p więcej Ale najprawdopodob- -
I rywien nie wygnał Stacha dlatego
z obieeanvrh mu rlnrńw nip otrzymał
hreczanej na bliny puda masła i wil--
Kńk'jet otrzymał nieprzejrzany W czasie podnosił" rękę-- —
Wyciel iakbv nie w działrteeo Wiek- -
B?™e również go pominąh To samo jutro i cały tydzień
?-- Nic z tego nie ned7ifi — noiat —
Wyjdzie się wszystko wyznać tacie i pro- -
7 'akim postafnl0owteige0niePm°Pa--n-diech- ał- do Ror
na '
on
V domu starzy i młodzichwalili"go cie--
1 Sie Tlim ntPimmifnlt' --rurłlTliaiTU fi
01e opowiadaniem o dziejach Jw Uogach
v?r-- jakby związany: odpowiadał nie--e
krótko i "ciągle zapadał' w zadu- -
Lała ieeo mvnta slriernwana hvła na'
10 stronach maszyno-druk- u
wykazał sędzia
bagażu
opiekę
obrazić
jeszcze
Robienie ojca" wypatrywanie odpo-KPniłJiciwili- Hj jakimwn
jedno: tańsze bilety komuni-kacji
miejskiej -- — to powrót
do masowego używania miej-skiego
transportu
Dziś na krótkim dystansie
przejazd trzech osób opłaca
sie bardziej taksówką niż au- tobusem Stan rzeczy jest
więc nienormalny i opinia pu-bliczna
winna domagać się
właściwego ustawienia służe-bności
ze strony masowego
transportu w olbrzymim mie-ście
wości w tym troje Polaków a
mianowicie pani Daniela A-gopsow-iez
p A Oleśko-Ferwor- n
oraz pan Halina Walu-żynie- c
Jury w składzie p A Za-doroż-nyj
były wice dyrektor
Museum of Fine Arts in
Montreal p W Mazepa nau-czyciel
sztuki pięknej oraz ks
I Corbay wykładowca rysun-ku
w Jolliette przyznała na-grody
10 artystom jako wy-różnienia
w różnych dziedzi-nach
sztuki
Wystawa trwała od dnia 25
7 do 3 8 br którą zwiedziło
Donad dwa tysiące osób (wg
książki autografów)
W najbliższym czasie odbę-dzie
sie 4 doroczna wystawa
obrazów dla dzieci w wieku
od lat 6 do 16
szem i twierdził uparcie ze
za takie wynagrodzenie pono-si
się odpowiednie ryzyko w
myśl handlowej zasady im
większe ryzyko tym większy
zysk Zawartość heroiny w
walizkach stwierdzili również
małowierni celnicy- - kanadyj-scy
w porcie lotniczym Dor-y- al
przez które codziennie
przelatują różne międzynaro-dowe
"ptaszki"
Aż strach pomyśleć że Pap- -
Dagallo dostał siedem bitych
lat kryminału za to że miał
zamiar odwiedzić urządzenia
portowe w Quebecu i porów-nać
je z portem w Marsylii
i będzie'musiałw zimmij Ka-nadzie
potęsknić za słonećz-- _
nym "marę nostro"
Powieść na tle
sm-aw- v
arytmetycznych
dobierąwsłów
— Co temu chłopcu jest że taki smąt-ny- ?
czynili domownicy pomiędzy sobą
uwagi — Zapewne za dużo naukę sobie
do głowy bierze
Jednak w przedświątecznej gorączce
trudno było o odpowiednią chwilę i Stach
w bezskutecznym jej wypatrywaniu do-czekał
się Wigilii
- — Lepszej sposobności nie będzie jak
przy dzieleniu sie opłatkiem — pomyślał
W takiej chwili nikt nie będzie bił
Tymczasem gdy zaczęli łamać opłatek
dziaduńko wszczął opowiadanie o ucieczce
Świętej Rodziny do Egiptu i ciągnął je
prawie przez cała wieczerzę taką historię
niebezpiecznie było przerywać
Odłożył do jutra do czasu gdy rozdzielą
orzechy i zaczną grać w cotkę Ale jutro
zrana ojciec przy doglądaniu bydła aku-rat
posprzeczał się z bratem i był strasz-nie
zły a po południu moc gości najechało
i znów nie było jak
Przeszkoda trafiała się za przeszkodą
dzień upływał za dniem i nadeszła druga
kucia noworoczna
' — W dzisiejsza wieczerzę to już powiem
choćby tam nie wiem co — powiedział so-bie
Zarówno ojciec jak i cała rodzina byli
w doskonałym humorze Na dworze wichu-ra
szalała i' zamieć śnieżna ale w chacie
było ciepło i bbgo Cała rodzina zebrała
sie w lepszej izbie Paliło się w piecu na
kominku i lampa też się paliła duża nad
stołem Baby hurtem przyrządzały na wie-czerze
różne smaki mężczyźni dymili ty-toń
opowiadali sobie różne baśnie i pra- -
V'Wieczerza odwlokła się prawie do go-dzinv- "9
gdyż baby przestawiając garnki
widłami w piecu wywróciły kwaśny krup-nik
z borowinami i musiały gotować go '
P0"GdyrJzłaesiedlf do stołu psy na dworze
wszczęły gwałtowny alarm Szczekały juz
z kwadrans i przedtem ale pomału
_--W- yjdź Bronik zobacz i posłuchaj—
rzekł stary d'omłodśzego syna gdy przez
zamrożone w oknach szyby nie sposób
było przejrzeć na podwórze
" _ Pewnie znów diabli przygnali gości!
zaklafStachw-dućh- u Będę i zaczynał prę-dJzejM- łfll
jużgotowy w'-myś-li
całyraport
jak' modlitwę jk_ r
O poczci e
Obsługa pocztowa stanęła
już nam wszystkim kością w
gardle' Jeden z wielkich
dzienników: montrealskich 0-pisu- jąc
smutrią dolę jednego
z odbiorców amerykańskiego
czasopisma któremu obsługa
pocztowa płata różne kawały
z jego dostawą tak pisze o
ni(edoli abonentów1 kanadyj-skich
pism tygodniowych Po-słuchajmy
"Magazyny które nie opie-rają
się na podawaniu bieżą-cych
wiadomości nawet jeże-li
nadejdą do adresata nieco
spóźnione nie przestają być
nieaktualne Inaczej rzecz ma
się z tygodnikami drukowa-nymi
w Kanadzie które po-dają
aktualne tygodniowe
wiadomości Jakkolwiek nie
zdarza sie kompletne przer-wanie
dostawy pisma to jed-nak
dostarczane jest oho co-raz
później I później Normal-nie
przybywa ono w środę
rano ale jeden dzień przed
Bijemy rekordy
Kronika i statystyka napa-dów
rabunkowych na banki
w Montrealu zaczyna przybie
rać fantastyczne cyfry Obec-ny
rok już podwoił ilość napa-rów
bowiem do 10 lipca br
zarejestrowano 98 "hold-up'ów- "
W całym roku ze-szłym
było "zaledwie" 93 fta-Da- dy
na baniki Do końca ro-ku
mamy jeszcze parę miesię-cy
ale widać już wyraźnie że
Montreal pobije nowy rekord
w bandytyzmie
Jednym słowem "złota era"
zapanowała w branży gang-sterskiej
Wielki "dziennik
montrealski pisze że tutejsze
1-
-J sauy wyu1a£ja wiwjmv1rui #u9nirul —'
lub" "trzykrotnie niższe niż W
Toronto a ćo niemniej 5 razy
niższe niż w StanachvZjedno-czonyc- h
Jeżeli tak' iest to z iakich'
nołjudek' wyprowadza się ta-kie
orzeczenie są"dowe swane
chyba omyłkowo wyrokiem? '
Wypada-- poczekać ażspo:
leczeństwo'dojdzie'do takiego
±r
tem jest już w kioskach Pis-mo
było dostarczane w czwar- tek a czasem w piątek Teraz
bardzo często trudno je zna-leźć
w domowej skrzynce na
listy przed następnym ponie-działkie- m( albo nawet w ty-dzień
później jak się ten nu-mer
znalazł w kioskacli ulicz-nych
Wartość jego wiadomo-ści
jest już wtedy bardzo wąt-pliwa
Typowa musztarda po
obiedzie
Czy może coś nastąpić aby
uczyniłoby obsługę pocztową
tak samo dobrą jak była
przedtem? Na razie brzmi to
tak jak westchnienie o end"
Tyle dziennik montrealski
Podejrzewamy że ktoś z na-szych
Czytelników poskarżył
się gazecie montrealskiej bo
dostawa do kiosków i do na-szych
prenumeratorów pasu- je kubek w kubek do tego
co opisuje wspomniany dzien-nik
swoistej samoobrony Ale
wtedy będzie miało dwoje
przeciwników: gangsterów i
państwo którego zadaniem i
obowiązkiem jest należyta
ochrona porządku publiczne
go na swoim terytorium
TYLKO WE WTOREK
20 tysięcy dolarów stało
się łupem napastników tylko
w ciągu ubiegłego wtorku
Uzbrojeni w półautomatycz
na bron rabusie ogołocili z
gotówki w sumie 12 tysięcy
dolarów filię Banku Mont-realskiego
w Ste Adele pod
Montrealem a w mieście La-v- al
ograbili kasę hotelowa na
okrągłe 5 tysięcy doi A w
tym samym mieście w innei
dzielnicy dobrana dwójka pod
groźba użycia broni zajęła 3
tysiące dolarów 2 inne nara-d- y
przyniosły bandytom oko-ło
200 "dolarów
1 To tyiko we wtorek Co by
ło nowego w tej dziedzinie w
zmuszane do zorganizowania "groszowe"
£° stroju który wpa-soaerczwarieK„E-xc
poaamy d{gm
yyuy me ciactfzlikWidowaniawistaiDuc
dZ
'— Tatko — ' zaczął i przełknął ślihg —
Ja mam coś powiedzieć 'o szkole
— O szkole? Mów
W tej samej chwili wpadł do izby Bronik
i zakrzyczał:
— Wstawajcie' żyw&llf — Gumno się
pali!!!
— Gumno?! Podpalili! Dzietki! Ach
Boże! Lećmy!
Ot Puszczać! Matko Najświęt-sza!
— posypały się krzyki
Zerwali się od stołu t wrzucali na siebie
świtki a niektórzy tak jak byli "w mary-narkach
chwytali płachty siekiery wia-dra
cebry i mknęli co tchu na pożar
W parę minut z całej rodziny pozostały
w izbie tylko rozpłakane dzieci i babuńka
stara
— Nie płaczcie nic się nam nie stanie
mężczyźni pogaszą — uspakajała dzieci
stara — Nie bójcie się do chaty nie doj-dzie
Lepiej chodźcie będziemy modlić się
Bozi na uspokojenie wiatru Cicho
dziatki chodźcie!
Ustawiła wszystkich na kolana przed
obrazami niewyłaczając Stacha który
zebrał się był 'ślad za wszystkimi uklę-kł- a
przy nich sama i kazała za sobą powta-rzać
Modliła się swoimi słowami gorąco
z ' utkwionym w obraz Jezusa wzrokiem
z płaczem jak dzieci rzewnym błagając
rozpaczliwie uspokojenie wiatru i pomoc
w ugaszeniu ognia s
Stach korzystając z żarliwego" oddania
się babuńki modlitwie wykradłsic na pal-cach
z chaty i pomknął na pożar
Guhihó w płomieniu Wicher roz-dmuchiwał
go i tarmosił nini jak pies
wściekły szmatą: raź rozrywał długim
ostrym1 językiem w górę skręcał go W wir
potem walił raptem w dół rziipdKbłyska-wiczni- e
w jedną w drugą stfdhęj trząsł
konwulśyjnie Skry sypały milionami
jakby zpotwornych rozmiarów miecha ko-walskiego
lub paszczy wulkanicznej wy-rywały
całe ochłapy płonącej słomy( prze-nosząc
ogień na stojące w pobliżu stogi
i punię Gumnisko zalewało się oślepiają-cym
blaskiem to znowu zachodziło czarny-mi
obłokami dymu naprzemian Od ognia
huk szedł jak w powodzie z młyńskiego
spustu wkoło Wichry żałośnie zawodziły
Po gumhisku biegało z opętanej furią
siedmiu mężczyzn i„ cztery kobiety O ga-szeniu
gumna przy takiej pogodzie
mogło być 'mowy ale starali się cokolwiek
z niego ratować i zapobiec rozszerzaniu się
ognia Na toku leżała hurba n&rhłóconego
ziarna Jedni-Wydaws- zy 'lód w Jamie od
gliny moczyli w niej płachty i okładali nimi-
-stogi ód strony-ogni- a i puni dru-dzy
óchyleni mokrymi' płachtami "wśkaki-walln- a
tok czerpalipfzyniesionymtnaczy-nie- m
ziarno iwynosilinagurnniskoiZwia-Jru- i
huku pożarnego wybijały się co
chwila okrzyki:' gt l
żywiejLjGadyprzeklęteUi Władek- !-
SypUNlelez! H&Tto
5: % Jlttf
=£E
iininracninraimb
Trzeci rok EXPO'
COŚ DLA KAŻDEGO
"Tak długo jak długo bę-dzie
płynęła woda to słynnej
Niagarze tak długo będzie
istHinta wystawa to Montrea-I- n
jako przedłużenie Expo
67" Te prawie historyczne
słowa lyjypoioiedział mer mia-sta
J Drapeau zaraz po
zakończeniu wystawy
Miał też do tego powody
Sukces' Expo oszołomił nie
tytko orgamzatoiów ale wie-lu
przeciętnych obywateli
Niestety nikomu Wtedy na-wet
na myśl nie przyszło że
w pizeciągu nie całych dwóch
zaistnieją takie zmiany
Mim-- o wysiłku organizatoróio
toystaiua przestała być śioia-tow- ą
i siłą faktu stała się po
prostu lokalną imprezą No a
już absolutnie nikomu nie
przyszło do głowy że 10 iyni
samym czasie zdecydują u-cz- eni
że doskoiiale zrobi "na
urodę" wbdospadoioi jak go
się po prostu na jakiś czas
zatrzyma
Włuosfcwjąc z bardzo mar-nej
dotychczasowej frekwen
cji poważnii się obawiam że
Człowiek Jego świat za-kończy
siuój chwalebny żywot
wieku tizech lat Do końca
wystawy zostało zaledwie
dwa miesiące a liczba zwie-dzających
nie przekroczyła
jeszcze 3 i pół 7ni!io?ta
Nie wiem co jest powodem
tak małej frekwencji chociaż
jeśli się weźmie pod moagę
że chyba 80% to rodowici
montrealczycy a tylko 20 tu-ryści
to 3'j miliona wcale
źle nie wygląda Niestety u
kalkulacji miasta wystawę
poioinno zwiedzić przynaj-mniej
10 mil aby można
było myśleć o prowadzeniu
jej na przyszły rok Patrząc
na te przepiękne budynki na
wspaniałe ogrody jeziórja ka-nały
i woaółe uroczy
z przykrością myśłe że już
w przyszłym roku może tego
nie być
Aby się otrząsnąć z ponure- -
w
n mtj ą możliwoś'
jezeii ucu iuyi
jak!
do
już
w
stało
się
nie
dach
p
lat
xo
teren
postanowiłam "zebrać całe to'
- ac =cr=
Matko! Puszczaj! Podsmalę i ja ich!
Dosyź dzietki! DawajżeL Ewelina!
Pali! Wyżej!
INSPEKCJA
Spaliło się gumno z przeszło połową nie-młócone-go
jeszcze zboża pięć stogów sło-my
trzy siana i punia napakowana pod
szczyt koniczyną i wyką Ale do reszty' bu-dynków
nie dopuścili ognia Całą nockę
przetrzęśli się na wietrze przemęczyli bie-ganiną
Wielu poparzyło się mocno kilka
osób zaziębiło się i zległo w łóżka Błogi
w pierwszym tygodniu wakacji Stacho-wyc- h
— nastrój w domu zamienił się
w istne piekło: płacz jęki narzekania
przeKienstwa śpiewy pijane dzikie me
ucichały przez cały następny tydzień' ani
na chwilę Władek z parobkami z żalu po
gumnie całe wiadro wódki wyłechtali Pili
dzień i noc buszowali w chacie nie zwa-żając
na upomnienia ojca ani starszych
braci Jan wściekły był
Przy takich warunkach Stach ani myślał
przyznawaniu się do swych win Łudził
się iż przez wakacje nauczyciel odpuścił
mu albo zupełnie o jego sprawie zapo-mniał
Odwiózł go do Wończy po Trzech Kró-lach
stryj Marcin który najmniej był po-parzony
W drodze pouczał aby w szkole
był pilny posłuszny pokorny aby nie
marnował łożonych na niego kosztów tym
cięższych teraz że pożar strawił połowę
rocznego zbioru
Stach słuchał apatycznie stryjowych upo-mnień
i modlił się do Boga o krótką pa'
mięć nauczyciela całą drogę cały wieczór
i nazajutrz rano aż zajął w klasie swe
miejsce
Uczniów wobec olbrzymich zasp śnież-nych
zjawiło się mało Ci co przyszli byli
weseli i gadatliwi: chwalili się kto ile sadła
zjadł blinów orzechów kto 'jaką rubaszkę
na sobie miał kto chodził z gwiazdką kto
z kozą z niedźwiedziem
Nauczyciel również zjawił się w nadzwy-czaj
wesołym humorze zagadując dzieci
o wakacje uśmiechając się do nich
Stachowi błyskał promyk nadziei
Przy sprawdzaniu obecnych wyczytał go
— Stanisław Bałaszewicz!
— Jest! — podskoczył z radości
— :No i cóż byli ojcowie U świaszczen-nika?
— Nie hospodin uczytiel — powiedział
prawdę
— Nie byli?! Czemu?
— Wcale riie mówiłem ojcu bałem się
by mnie nie karał
— Wcale nie mówiłeś? — powtórzył to-nem
ujawnienia kłamstwa -
Znam chytrośćszlachtyczeho-norowi- : - — waszą
nie chcecie ukorzyć się przed' pra'
wosławnym świaszczenńikiem
Dobrze możesz nadal' ąobie 'bałwanem
- Óśunął sieljezwładnie~ "PCcr&ł - sięgaj
nieszczęśliwszym chłopcem „
łj7iwS-iiW3ił- 8Bi
warzystwo na toystepy do hh
szpańskiego pawilonu
Na praioie godzinę przed
rozpoczętieńi programu oł-brzyir-lła'
sala przepełniona
Nie wiem czy klimatyzacja1
odmówiła posłitszefistica czy
po prostu piekielny wpoi na
zewnątrz Mi pozwala maszy-nie
na spełłiianic swoich
czynności Wiem tylko jednor
źę gdyby ml przyszło stać
lub cisnąć Się na niewygod-nych
ławkaclh czy czekać go-dzinę
na lozpoctęcie napeio-n- o ń'e zobaczyłabym pokazu
W drugim rzędzie riiani 'zare-zerwowane
sześć miejsc na
kilka minut przed rozpoczę-ciem
pojawiliśmy się ną sali
Nic dziwię się że sala tak
wtpelniona jest to nieiofltp- -
liwie najlepsza najpopular-niejsza
imprezd na wystawie'
Tancerki chłopcy piękni
stroje fantastyczne 'dfcompa-niamen- t
solowe partie bez
zaizutu Wogóle całość 'za-toroti- ia
rytmie tempera-mencie
kolorystyce Tempe
ratura salt wzrasta kuna
stopni każdym tańcem Roz-entuzjazmowano
publiczność
nie szczędzi braw zmęczonym
z
MATRYMONIALNE
Rozwódko lat 38 'samotna
ładnej prezencji blondynka pra-gnie
poznać odpowiedniego
kandydata na mcfa Oferty nad- -
syłać do: Irena Cieślik świdni-ca
Sloska woj Wrocław iul
Zanikowa 516
Polka lat 38 średnie wy-kształcenie
katoliczka dobrcco
cnaraKieru nawiozę znajomość
panem pogodnego Usposobie
nia do lat 50 ceiu matrymo-nialnym
Listy kierować na
adres: Wanda Staniek Poznań
ul Kossaka 83
Wysoka blondynka (i72 cm)
nicblcskicn oczacn samotna
średnim Wykształceniem' bez
nałogów (nic pije nic pali)
inteligentna pragnie poznać
j?olaknvlub ltanadyjczykaw de-lii
matrymonialnym Kandydat
na meza musi być bardzo Wjn
soki'(180-a-90 cm) bdz Halę-gów- 'l
nie' pijący alebbg&tytw
wieku 47 do 55 Jat Zwyższym
lub co najmniej 'średnlrrt Wy--
lfS7lnłrpnlpm nrnz Hnhreffn phn- -
rakteru Oferty moina nadsyłać'
do: Anna Chabierska Wfociaw
ul Piękna 505
Samotna przystojno blondyn- -'
ka wysoka lat 38 iriteligentna
towarzysko obyta pragnie po-znać
pana celach małżeńskich
do lat 45 ale solidnego Polaka
(może być Kanadyjczyk) Li-sty
tylko poważne 'oferty
zamiarem szybkiego zawarcia
małżeństwa nadsyłać:' Helena
segma' wrociaw' ui UJworco- -
wa 56
Dwie Polki jedna lat 40'dru- -
ga 53 pragną wyjść maż za
panów odpowiedniego nawet
starszego wieku Są bardzo pra-cowite
Solidne' Pisać ha adres:
Pelagia Wszola Lublin ul Wi-dok
Panienka lat 22 'no ukończonym
Technikum Ekonomicznym śre-dniego
wzrostu ładna blondynka
niebieskich oczach bardzo za-radna
zdblria Uo' prowadzenia
domu pragnie poznać pana
podobnych walorach celu ma-trymonialnym
Listy poważ-nymi
ofertami pisać: Maria Soł-tysiak
Lubań Śląski ul Aleja
Niepodległości 44 woj Wro
óław
Panna lat 50 inteligentna
wyjdzie zamąźzp Polaka dobre-go
charakteru Pisać: Marianna
Gwóźdź Toruń ul Lubicka
299
'
:
Do
itiMftt'
_{' ĄX
__ - - - - - - m ~~- - --wt ™iu - T
II
$KKM3$ra is
? -
„ i "
u
i
i
_
-- i
o
i
i
o
i
i
i
i
w
i
o
z
'
j
z
w
oz
i
2 '
i
w
i
i z
i
za
a
1
1
0
'i
o
w
z
i
i
z nowodu gorąca artystom:
Całe trwa
45 minut1 Odbywa się co-dziennie
o godz 330 i {630
Jeśli ktoś do tej1 pory nie-mia- ł
sposobności zobaczenia
to polecamz całego serca %o
nie są' amatorskie ani lokah
ne siły to są artyści z-prdw-dzi-wego
'zdarzenia
W pawilonie "Etnicznej
Mozaiki" obecny tydzień po-świecony
jest Portugalii
Wnętrze ładne i różnorodne
ud zcionątrz -- popisują się co-dziennie
młodzi kanadyjscy
Portugalczycy ' Przyjemna
grupa ale me można ich pb-róion- ać
z żadnym polskim ze-społem
w
Po ostatniej wycieczce do
Atlantyckich Prowincji by-laWprzeJcon-ana
?e przynaj-mnie- j
'prtez rok' nie będę u)
stanie 'patrzeć' tta "seafood"i
Alatpo niedługiej dyskusji
'wszyscy zgodnie doszliśmy
do ' wniosku że właśnie nic
inńaa'dtlantyckdy'estauracjd
bardzo nam odpowiada Uwa-żam
ją wciąż za najlepszą i
najprzyzwoitszą jeśli chodzi
0 """ mśM
PROŚBY POLSKI
Wdowa po zamordowanym
przez gestapo mężu dobrego
rimrnktpni flnmntorkn towa
rzyska i mila pragnie poznać
Polaka 1 wyjść zamqż (Kandy
data winny cechować sziacnet-n- e
i dobre zalety Wiek od 5- 0-
—60 lat Irena Soblesko Kra- -
ków Aleja Mickiewicza 5311
Panlfeńka lat 27 studentka
wydziału ekonomii brunetka i
bardzo zgrabna Jest wesołego
usposobienia lubi bardzo no-wocześni]
muzykę 'Pragnie 'na-winzaćkorespond-encje
z panem-d- o lat 40 najchętniej z' brune
tem o nlebiesklcn oczacn wy-sokiego
Cel— 'malźcństwoiPo-ważn- e
ofierty nadsyłać do:( An--
tonlna Glos 'Wrocław ul Ze- -
romsklego 708 IL
Danuta Szczcsńapannaglat 21'
Y 'ukończonym - !fcrtuhlnv-- f Wy- -'
tóztalccnlcnra &:"
interCśdWaniach wyjdzie z&mai
za'pann''ó podobnych walorach
Ldobrymcharakterzedo lat 28
tńaterialnle niezależnego -- Ofcr-'
ty nadsyłać rna adres: Cieplice
Śląskie — Zdrój til 'Komuny
Paryskiej 27 pow Jelenia
Góra '
Wdówka lat '31 ciemnej cery
b posiada
średnie wykształcenie praco
d6mabrkato
zainteresowaniach kulturalnych
wyjdzie'żamqź ża pana dobrego
charakterii' bez hałogów- - kultu-ralnego'
i którym pragnie po-godnie
spędzić resztę iycia Pd
otrzymaniu listu' natychmiast
prześle swoją' fotografię Ofer--
ty kierować doi Janina Mano-re- k
Jelenia" Gó' ra ul Sobie- - kkiegó 34 -- m 5: '
Wdowa lat ib przystojną i '
hiiła domatorka Praco wita sza-tynka
"z jednym dzieckiem po-zna
pana 'w celu' matrymonlal-hymWie- k
'obojętny bytbyłdo-breg- o
charakteru bez' nałogów
Halina Włodkowska Otwock
nkiW2arszawy Ul Rey'riionla' ' 53
Bezdzietna wdowa lat 44 śre-dniego
wzrostu i- - wykształcenia
Przystojna Pragnie wyj'f 7R-m- aź
za kawalera wdowca lub
nawet rozwodnika Wiek nie
stahowlr "przeszkody Helena
Wawrzyniak! świdnica ul Le-lewela
13 m 4 '
r" '
NOWOŚĆ NOWOSC
Eduard Ńacński
ROGALIN I JEGO
MIESZKAŃCY
' 2 NA £450
Do nabycia w księgami "ZWIĄZKOWCA'
1475QUęćnStW fojonto 156Ont
Ńbwóśc
AWWW — — w- %"&$ - 4-- -Jf
M M BH M BM JkHMlI ŁB'U WłS U'£-r- &
-
v
: nabycia
14ZŁQiieenfStijW
r
przedstawienie
'
'nlcblesklchoczach
witaiibszezędM
yyyfroffyyyw
V
i -
9
NOWOSC
FAmardt RafiZYński- -
n BH ' Bf )lf77ry r FI ni M Mu l --m U 7
u-rwhmtfmn-
M
iMAthf !:
fMrlfi HHBffi
m
tt
?&fift
lKfil
WWOŁiTKfrWBWa ' a
"s iwiiis
i ' aar'N4 wbi
ftfftJWH fili
'JKRt aS-- 3 t' I IIP
#titlłilltlflj
©Mliii
dSS&ffimuu
r-riM-łM
1JM1' Vl II M&rMyrM]iiiii mmmi
H'IŁnłflMił IwSWSUmft{S7f: mmm isft!ivmHW ik&uhfntm'9
BR
mmm
mwMM
WMm
„1 £ Hsswsra
n" imi
' c ''Zj::tiA?-[ifWj$mM[wmfi-t iKl _WJ'K 1KJ i£BT m
(tfP-KVt-
J fh-M-i
wysięgami '":ZWIĄZKqWC!lIiM
MłToMnt9l56iOntiS WmmM
_ I11(W! łT nJFR f 7JiJy WTM H VUir V" ł-- T Wl'J-"2ST--Ut- & ir vaiMn ru iii IU'JIi Jś
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 12, 1969 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1969-08-12 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000731 |
Description
| Title | 000263b |
| OCR text | orr jIiańWinMnainiiHniiiniaiiiiiiiiidiiuiiiiiróaiiinim fiSm mrkrtrf£ylQbly s A kMPSaitis m Nnnvellfis ile Muntrenl Montreal uema v== VJr --? B M % JM Łbf % V Ę%Jm V fc V „ w '#K = III lfe Ai dEA L Mm MM M A Ifl AM W HM A M M BMP Mfe A MM k v& i w MT W+V% TrT' ' biuk# keluvvji i muwini IKALJI: 4017 ParK Avenue Tel 288-193- 3 KedaMor: auąm jukxa 1 f"M' W MAZURKIEWICZ przedstawiciel: 8790 Gloria Sf Yille La Salle 690 PQ - Tel 363-429- 3 - Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia g PCfliiuuiiaI11tlliaiuI """"" lysokie opłaty - mniej pasażerów '_ Siei komunikacyj-p- o mieście do najbardziej "ko-jliejs-w Mnntrpnlu orze- - niecznych Tymczasem ten ?eZ?m osób z każ- - 11 W" " lrOW tvpia7 „ roKiem liczbie mieszkan- - -----tai- acej Montreaiu i -- "?-— organicznie gmin miej-- P V ciągu ostatnich 15 ludność na wyspie mont-vje- i znacznie wzrosła na- - it siAec Kojiriułivj- - i Niewątpliwie w duże] e przyczyniłasie do ego rzeczy wziii mii hodóv Prywainyu ac lSze przyczyny iegu " S ezec w KnNajsiiiiicj taryfy Statystyka wykazuje że po pierw- - zasaanicej ruu 'v-- biletów tramwaiowycn obusiwwh w r 195Z po- - milionów pasali c8a Montrealska Komisja RT m_l n ivtA itr -- nfi-uJKnei zwyżce cen biletów tu lano ziiuw sauia 'Resożonych pasażerów Ale zujżce Kosziow uaiispui- - ffWr lyoo llOSf uiii-wui- u-h pasażerów rransponeiu ktim wiecei nie przekro- - liczby 290 milionów va-wA- w rnwnie Mniei więcej Rcbna svtnacia powtórzyła r laon uociat:a'i m acn:deklic7by pasażerów c Kelacji rocznej !H)kres wystawy światowej PO 67 musiał być nieregu- - iv ale iuz obecny oKres S-- 69 Awkazuie dalszy ubv- - pasazerow o cafe do n'-- t pasażerów Bieżący rok lobno n e zapowiada lan V% Bttt 95 uw -- j" ilieszkańcy tak dużego or- - ibmu mieiskieso zmus7eni jednak użnv?c kor"umka- - mieiskiei lako ?fowrpeo łdka transportu Ale wobec hz bardziej wzrastających feztów transportu siła rze 'uczył ch ucieszył w odpuszczą wtajemniczył Maczugę '? WaV-ari- o dencja każdego przedsiębior-stwa komunikacji publicznej jest utrzymanie opinii public-znej" w przekonaniu że ko-munikacja miejska jest dogo-dna i tania a zatem dostępna dla każdego w każdej chwili Zatem wyjście z dotychczaso-wego impasu może być tylko Wystawa plastyki W piątek 25 lipca br o godz 9 wiecz odbyło się ot-warcie 10 dorocznej wystawy plastyki i rzeźby w nowoczes-nej szkole Annę School" w Rawdon na którą przybyło ponad 300 osób Honorowy prezes klubu "Cercie des Artistes de Raw-don" A Oleśko-Ferwor- n przy-witał gości po czym przemó-wienia wygłosili: mayor Raw-don Ch Demers dr I Ku-chins- ky obecny dyrektor pa-wilonu "Ethnic Mosaic" na Expo III J Bertrand kierow-nik wydziału sztuki ma-gistracie w Montrealu oraz ksiądz I Corbay Po części oficjalnej nastą-pił "cocktail" który trwał do godz 12 w nocy W wystawie udział wzięło 29 artystów różnych narodo Na wego Pechowy "importer" Trottier niewiarę w tłumacze-nia niejakiego Pappagallo z Marsylii iż nie znał za-wartości towarzyszącego mu Za $1000 "honorarium" Marsylczyk przyjął nad dwoma walizami w ich transporcie do Kanady Sę- - ograniczają swoje podróże ' dzia był niewiernym Toma- - [ADEUSZ KONBRAT ba llm ADWOKAT dawtf Waroawa Kopernika 11 itSi James SMWesf„pokól 600 — ' ' Montreal KTeL Biura: VI 2-55- 04 J Jk "v Miesik: MU 4-45- 32 NADBEREZYNCY osnuła prawdziwych wydarzeń FLORIAN CZARNYSZEWICZ Hospodin uczytiel ja sam' nie wiem u mnie to z ust wyskoczyło Ja nie jąłem świaszczennika Darujcie ie ten raz! Już zawsze bede milczał Da cie mi hospodin uczytiel! Nie bijcie ie nie wyganiajcie!' -- Nie bede cie bił nie bede wyga- - 1— powiedział Grywień — ale dopóki zice twoi nie przeproszą za ciebie swia- - zennika nie będę 'lozesz odejsc na swe miejsce i siedzieć pień Marsz! akkolwiek to nie rozwiązywało się "St uobrze że nie wygnał a z tym prze czeniem to jakoś tam będzie myślał — makacie znaide chwile że ojciec be-- e łagodny i przyznam się mu Wielka w- - A może przez ten tydzień jeszcze tego mi? przy rrzed Sadowskim postanowił na razie za-- i zaraz uszyscy uczniowie dziwili się łagodnemu miarowi kary Uzasadniali owa łagod- - $C rożnie: 7P rtnęlmnnlo cip iif7vł Że to fe pierwsza jego wina że miał zamoż- - rodziców Halina mówiła że powo-"- i wspaniałomyślności nauczyciela była wa przed śledztwem wyższego "naczal-- a i które by niezawodnie oskarżyło w I sprawie popa i mogło wykryć w szkole p więcej Ale najprawdopodob- - I rywien nie wygnał Stacha dlatego z obieeanvrh mu rlnrńw nip otrzymał hreczanej na bliny puda masła i wil-- Kńk'jet otrzymał nieprzejrzany W czasie podnosił" rękę-- — Wyciel iakbv nie w działrteeo Wiek- - B?™e również go pominąh To samo jutro i cały tydzień ?-- Nic z tego nie ned7ifi — noiat — Wyjdzie się wszystko wyznać tacie i pro- - 7 'akim postafnl0owteige0niePm°Pa--n-diech- ał- do Ror na ' on V domu starzy i młodzichwalili"go cie-- 1 Sie Tlim ntPimmifnlt' --rurłlTliaiTU fi 01e opowiadaniem o dziejach Jw Uogach v?r-- jakby związany: odpowiadał nie--e krótko i "ciągle zapadał' w zadu- - Lała ieeo mvnta slriernwana hvła na' 10 stronach maszyno-druk- u wykazał sędzia bagażu opiekę obrazić jeszcze Robienie ojca" wypatrywanie odpo-KPniłJiciwili- Hj jakimwn jedno: tańsze bilety komuni-kacji miejskiej -- — to powrót do masowego używania miej-skiego transportu Dziś na krótkim dystansie przejazd trzech osób opłaca sie bardziej taksówką niż au- tobusem Stan rzeczy jest więc nienormalny i opinia pu-bliczna winna domagać się właściwego ustawienia służe-bności ze strony masowego transportu w olbrzymim mie-ście wości w tym troje Polaków a mianowicie pani Daniela A-gopsow-iez p A Oleśko-Ferwor- n oraz pan Halina Walu-żynie- c Jury w składzie p A Za-doroż-nyj były wice dyrektor Museum of Fine Arts in Montreal p W Mazepa nau-czyciel sztuki pięknej oraz ks I Corbay wykładowca rysun-ku w Jolliette przyznała na-grody 10 artystom jako wy-różnienia w różnych dziedzi-nach sztuki Wystawa trwała od dnia 25 7 do 3 8 br którą zwiedziło Donad dwa tysiące osób (wg książki autografów) W najbliższym czasie odbę-dzie sie 4 doroczna wystawa obrazów dla dzieci w wieku od lat 6 do 16 szem i twierdził uparcie ze za takie wynagrodzenie pono-si się odpowiednie ryzyko w myśl handlowej zasady im większe ryzyko tym większy zysk Zawartość heroiny w walizkach stwierdzili również małowierni celnicy- - kanadyj-scy w porcie lotniczym Dor-y- al przez które codziennie przelatują różne międzynaro-dowe "ptaszki" Aż strach pomyśleć że Pap- - Dagallo dostał siedem bitych lat kryminału za to że miał zamiar odwiedzić urządzenia portowe w Quebecu i porów-nać je z portem w Marsylii i będzie'musiałw zimmij Ka-nadzie potęsknić za słonećz-- _ nym "marę nostro" Powieść na tle sm-aw- v arytmetycznych dobierąwsłów — Co temu chłopcu jest że taki smąt-ny- ? czynili domownicy pomiędzy sobą uwagi — Zapewne za dużo naukę sobie do głowy bierze Jednak w przedświątecznej gorączce trudno było o odpowiednią chwilę i Stach w bezskutecznym jej wypatrywaniu do-czekał się Wigilii - — Lepszej sposobności nie będzie jak przy dzieleniu sie opłatkiem — pomyślał W takiej chwili nikt nie będzie bił Tymczasem gdy zaczęli łamać opłatek dziaduńko wszczął opowiadanie o ucieczce Świętej Rodziny do Egiptu i ciągnął je prawie przez cała wieczerzę taką historię niebezpiecznie było przerywać Odłożył do jutra do czasu gdy rozdzielą orzechy i zaczną grać w cotkę Ale jutro zrana ojciec przy doglądaniu bydła aku-rat posprzeczał się z bratem i był strasz-nie zły a po południu moc gości najechało i znów nie było jak Przeszkoda trafiała się za przeszkodą dzień upływał za dniem i nadeszła druga kucia noworoczna ' — W dzisiejsza wieczerzę to już powiem choćby tam nie wiem co — powiedział so-bie Zarówno ojciec jak i cała rodzina byli w doskonałym humorze Na dworze wichu-ra szalała i' zamieć śnieżna ale w chacie było ciepło i bbgo Cała rodzina zebrała sie w lepszej izbie Paliło się w piecu na kominku i lampa też się paliła duża nad stołem Baby hurtem przyrządzały na wie-czerze różne smaki mężczyźni dymili ty-toń opowiadali sobie różne baśnie i pra- - V'Wieczerza odwlokła się prawie do go-dzinv- "9 gdyż baby przestawiając garnki widłami w piecu wywróciły kwaśny krup-nik z borowinami i musiały gotować go ' P0"GdyrJzłaesiedlf do stołu psy na dworze wszczęły gwałtowny alarm Szczekały juz z kwadrans i przedtem ale pomału _--W- yjdź Bronik zobacz i posłuchaj— rzekł stary d'omłodśzego syna gdy przez zamrożone w oknach szyby nie sposób było przejrzeć na podwórze " _ Pewnie znów diabli przygnali gości! zaklafStachw-dućh- u Będę i zaczynał prę-dJzejM- łfll jużgotowy w'-myś-li całyraport jak' modlitwę jk_ r O poczci e Obsługa pocztowa stanęła już nam wszystkim kością w gardle' Jeden z wielkich dzienników: montrealskich 0-pisu- jąc smutrią dolę jednego z odbiorców amerykańskiego czasopisma któremu obsługa pocztowa płata różne kawały z jego dostawą tak pisze o ni(edoli abonentów1 kanadyj-skich pism tygodniowych Po-słuchajmy "Magazyny które nie opie-rają się na podawaniu bieżą-cych wiadomości nawet jeże-li nadejdą do adresata nieco spóźnione nie przestają być nieaktualne Inaczej rzecz ma się z tygodnikami drukowa-nymi w Kanadzie które po-dają aktualne tygodniowe wiadomości Jakkolwiek nie zdarza sie kompletne przer-wanie dostawy pisma to jed-nak dostarczane jest oho co-raz później I później Normal-nie przybywa ono w środę rano ale jeden dzień przed Bijemy rekordy Kronika i statystyka napa-dów rabunkowych na banki w Montrealu zaczyna przybie rać fantastyczne cyfry Obec-ny rok już podwoił ilość napa-rów bowiem do 10 lipca br zarejestrowano 98 "hold-up'ów- " W całym roku ze-szłym było "zaledwie" 93 fta-Da- dy na baniki Do końca ro-ku mamy jeszcze parę miesię-cy ale widać już wyraźnie że Montreal pobije nowy rekord w bandytyzmie Jednym słowem "złota era" zapanowała w branży gang-sterskiej Wielki "dziennik montrealski pisze że tutejsze 1- -J sauy wyu1a£ja wiwjmv1rui #u9nirul —' lub" "trzykrotnie niższe niż W Toronto a ćo niemniej 5 razy niższe niż w StanachvZjedno-czonyc- h Jeżeli tak' iest to z iakich' nołjudek' wyprowadza się ta-kie orzeczenie są"dowe swane chyba omyłkowo wyrokiem? ' Wypada-- poczekać ażspo: leczeństwo'dojdzie'do takiego ±r tem jest już w kioskach Pis-mo było dostarczane w czwar- tek a czasem w piątek Teraz bardzo często trudno je zna-leźć w domowej skrzynce na listy przed następnym ponie-działkie- m( albo nawet w ty-dzień później jak się ten nu-mer znalazł w kioskacli ulicz-nych Wartość jego wiadomo-ści jest już wtedy bardzo wąt-pliwa Typowa musztarda po obiedzie Czy może coś nastąpić aby uczyniłoby obsługę pocztową tak samo dobrą jak była przedtem? Na razie brzmi to tak jak westchnienie o end" Tyle dziennik montrealski Podejrzewamy że ktoś z na-szych Czytelników poskarżył się gazecie montrealskiej bo dostawa do kiosków i do na-szych prenumeratorów pasu- je kubek w kubek do tego co opisuje wspomniany dzien-nik swoistej samoobrony Ale wtedy będzie miało dwoje przeciwników: gangsterów i państwo którego zadaniem i obowiązkiem jest należyta ochrona porządku publiczne go na swoim terytorium TYLKO WE WTOREK 20 tysięcy dolarów stało się łupem napastników tylko w ciągu ubiegłego wtorku Uzbrojeni w półautomatycz na bron rabusie ogołocili z gotówki w sumie 12 tysięcy dolarów filię Banku Mont-realskiego w Ste Adele pod Montrealem a w mieście La-v- al ograbili kasę hotelowa na okrągłe 5 tysięcy doi A w tym samym mieście w innei dzielnicy dobrana dwójka pod groźba użycia broni zajęła 3 tysiące dolarów 2 inne nara-d- y przyniosły bandytom oko-ło 200 "dolarów 1 To tyiko we wtorek Co by ło nowego w tej dziedzinie w zmuszane do zorganizowania "groszowe" £° stroju który wpa-soaerczwarieK„E-xc poaamy d{gm yyuy me ciactfzlikWidowaniawistaiDuc dZ '— Tatko — ' zaczął i przełknął ślihg — Ja mam coś powiedzieć 'o szkole — O szkole? Mów W tej samej chwili wpadł do izby Bronik i zakrzyczał: — Wstawajcie' żyw&llf — Gumno się pali!!! — Gumno?! Podpalili! Dzietki! Ach Boże! Lećmy! Ot Puszczać! Matko Najświęt-sza! — posypały się krzyki Zerwali się od stołu t wrzucali na siebie świtki a niektórzy tak jak byli "w mary-narkach chwytali płachty siekiery wia-dra cebry i mknęli co tchu na pożar W parę minut z całej rodziny pozostały w izbie tylko rozpłakane dzieci i babuńka stara — Nie płaczcie nic się nam nie stanie mężczyźni pogaszą — uspakajała dzieci stara — Nie bójcie się do chaty nie doj-dzie Lepiej chodźcie będziemy modlić się Bozi na uspokojenie wiatru Cicho dziatki chodźcie! Ustawiła wszystkich na kolana przed obrazami niewyłaczając Stacha który zebrał się był 'ślad za wszystkimi uklę-kł- a przy nich sama i kazała za sobą powta-rzać Modliła się swoimi słowami gorąco z ' utkwionym w obraz Jezusa wzrokiem z płaczem jak dzieci rzewnym błagając rozpaczliwie uspokojenie wiatru i pomoc w ugaszeniu ognia s Stach korzystając z żarliwego" oddania się babuńki modlitwie wykradłsic na pal-cach z chaty i pomknął na pożar Guhihó w płomieniu Wicher roz-dmuchiwał go i tarmosił nini jak pies wściekły szmatą: raź rozrywał długim ostrym1 językiem w górę skręcał go W wir potem walił raptem w dół rziipdKbłyska-wiczni- e w jedną w drugą stfdhęj trząsł konwulśyjnie Skry sypały milionami jakby zpotwornych rozmiarów miecha ko-walskiego lub paszczy wulkanicznej wy-rywały całe ochłapy płonącej słomy( prze-nosząc ogień na stojące w pobliżu stogi i punię Gumnisko zalewało się oślepiają-cym blaskiem to znowu zachodziło czarny-mi obłokami dymu naprzemian Od ognia huk szedł jak w powodzie z młyńskiego spustu wkoło Wichry żałośnie zawodziły Po gumhisku biegało z opętanej furią siedmiu mężczyzn i„ cztery kobiety O ga-szeniu gumna przy takiej pogodzie mogło być 'mowy ale starali się cokolwiek z niego ratować i zapobiec rozszerzaniu się ognia Na toku leżała hurba n&rhłóconego ziarna Jedni-Wydaws- zy 'lód w Jamie od gliny moczyli w niej płachty i okładali nimi- -stogi ód strony-ogni- a i puni dru-dzy óchyleni mokrymi' płachtami "wśkaki-walln- a tok czerpalipfzyniesionymtnaczy-nie- m ziarno iwynosilinagurnniskoiZwia-Jru- i huku pożarnego wybijały się co chwila okrzyki:' gt l żywiejLjGadyprzeklęteUi Władek- !- SypUNlelez! H&Tto 5: % Jlttf =£E iininracninraimb Trzeci rok EXPO' COŚ DLA KAŻDEGO "Tak długo jak długo bę-dzie płynęła woda to słynnej Niagarze tak długo będzie istHinta wystawa to Montrea-I- n jako przedłużenie Expo 67" Te prawie historyczne słowa lyjypoioiedział mer mia-sta J Drapeau zaraz po zakończeniu wystawy Miał też do tego powody Sukces' Expo oszołomił nie tytko orgamzatoiów ale wie-lu przeciętnych obywateli Niestety nikomu Wtedy na-wet na myśl nie przyszło że w pizeciągu nie całych dwóch zaistnieją takie zmiany Mim-- o wysiłku organizatoróio toystaiua przestała być śioia-tow- ą i siłą faktu stała się po prostu lokalną imprezą No a już absolutnie nikomu nie przyszło do głowy że 10 iyni samym czasie zdecydują u-cz- eni że doskoiiale zrobi "na urodę" wbdospadoioi jak go się po prostu na jakiś czas zatrzyma Włuosfcwjąc z bardzo mar-nej dotychczasowej frekwen cji poważnii się obawiam że Człowiek Jego świat za-kończy siuój chwalebny żywot wieku tizech lat Do końca wystawy zostało zaledwie dwa miesiące a liczba zwie-dzających nie przekroczyła jeszcze 3 i pół 7ni!io?ta Nie wiem co jest powodem tak małej frekwencji chociaż jeśli się weźmie pod moagę że chyba 80% to rodowici montrealczycy a tylko 20 tu-ryści to 3'j miliona wcale źle nie wygląda Niestety u kalkulacji miasta wystawę poioinno zwiedzić przynaj-mniej 10 mil aby można było myśleć o prowadzeniu jej na przyszły rok Patrząc na te przepiękne budynki na wspaniałe ogrody jeziórja ka-nały i woaółe uroczy z przykrością myśłe że już w przyszłym roku może tego nie być Aby się otrząsnąć z ponure- - w n mtj ą możliwoś' jezeii ucu iuyi jak! do już w stało się nie dach p lat xo teren postanowiłam "zebrać całe to' - ac =cr= Matko! Puszczaj! Podsmalę i ja ich! Dosyź dzietki! DawajżeL Ewelina! Pali! Wyżej! INSPEKCJA Spaliło się gumno z przeszło połową nie-młócone-go jeszcze zboża pięć stogów sło-my trzy siana i punia napakowana pod szczyt koniczyną i wyką Ale do reszty' bu-dynków nie dopuścili ognia Całą nockę przetrzęśli się na wietrze przemęczyli bie-ganiną Wielu poparzyło się mocno kilka osób zaziębiło się i zległo w łóżka Błogi w pierwszym tygodniu wakacji Stacho-wyc- h — nastrój w domu zamienił się w istne piekło: płacz jęki narzekania przeKienstwa śpiewy pijane dzikie me ucichały przez cały następny tydzień' ani na chwilę Władek z parobkami z żalu po gumnie całe wiadro wódki wyłechtali Pili dzień i noc buszowali w chacie nie zwa-żając na upomnienia ojca ani starszych braci Jan wściekły był Przy takich warunkach Stach ani myślał przyznawaniu się do swych win Łudził się iż przez wakacje nauczyciel odpuścił mu albo zupełnie o jego sprawie zapo-mniał Odwiózł go do Wończy po Trzech Kró-lach stryj Marcin który najmniej był po-parzony W drodze pouczał aby w szkole był pilny posłuszny pokorny aby nie marnował łożonych na niego kosztów tym cięższych teraz że pożar strawił połowę rocznego zbioru Stach słuchał apatycznie stryjowych upo-mnień i modlił się do Boga o krótką pa' mięć nauczyciela całą drogę cały wieczór i nazajutrz rano aż zajął w klasie swe miejsce Uczniów wobec olbrzymich zasp śnież-nych zjawiło się mało Ci co przyszli byli weseli i gadatliwi: chwalili się kto ile sadła zjadł blinów orzechów kto 'jaką rubaszkę na sobie miał kto chodził z gwiazdką kto z kozą z niedźwiedziem Nauczyciel również zjawił się w nadzwy-czaj wesołym humorze zagadując dzieci o wakacje uśmiechając się do nich Stachowi błyskał promyk nadziei Przy sprawdzaniu obecnych wyczytał go — Stanisław Bałaszewicz! — Jest! — podskoczył z radości — :No i cóż byli ojcowie U świaszczen-nika? — Nie hospodin uczytiel — powiedział prawdę — Nie byli?! Czemu? — Wcale riie mówiłem ojcu bałem się by mnie nie karał — Wcale nie mówiłeś? — powtórzył to-nem ujawnienia kłamstwa - Znam chytrośćszlachtyczeho-norowi- : - — waszą nie chcecie ukorzyć się przed' pra' wosławnym świaszczenńikiem Dobrze możesz nadal' ąobie 'bałwanem - Óśunął sieljezwładnie~ "PCcr&ł - sięgaj nieszczęśliwszym chłopcem „ łj7iwS-iiW3ił- 8Bi warzystwo na toystepy do hh szpańskiego pawilonu Na praioie godzinę przed rozpoczętieńi programu oł-brzyir-lła' sala przepełniona Nie wiem czy klimatyzacja1 odmówiła posłitszefistica czy po prostu piekielny wpoi na zewnątrz Mi pozwala maszy-nie na spełłiianic swoich czynności Wiem tylko jednor źę gdyby ml przyszło stać lub cisnąć Się na niewygod-nych ławkaclh czy czekać go-dzinę na lozpoctęcie napeio-n- o ń'e zobaczyłabym pokazu W drugim rzędzie riiani 'zare-zerwowane sześć miejsc na kilka minut przed rozpoczę-ciem pojawiliśmy się ną sali Nic dziwię się że sala tak wtpelniona jest to nieiofltp- - liwie najlepsza najpopular-niejsza imprezd na wystawie' Tancerki chłopcy piękni stroje fantastyczne 'dfcompa-niamen- t solowe partie bez zaizutu Wogóle całość 'za-toroti- ia rytmie tempera-mencie kolorystyce Tempe ratura salt wzrasta kuna stopni każdym tańcem Roz-entuzjazmowano publiczność nie szczędzi braw zmęczonym z MATRYMONIALNE Rozwódko lat 38 'samotna ładnej prezencji blondynka pra-gnie poznać odpowiedniego kandydata na mcfa Oferty nad- - syłać do: Irena Cieślik świdni-ca Sloska woj Wrocław iul Zanikowa 516 Polka lat 38 średnie wy-kształcenie katoliczka dobrcco cnaraKieru nawiozę znajomość panem pogodnego Usposobie nia do lat 50 ceiu matrymo-nialnym Listy kierować na adres: Wanda Staniek Poznań ul Kossaka 83 Wysoka blondynka (i72 cm) nicblcskicn oczacn samotna średnim Wykształceniem' bez nałogów (nic pije nic pali) inteligentna pragnie poznać j?olaknvlub ltanadyjczykaw de-lii matrymonialnym Kandydat na meza musi być bardzo Wjn soki'(180-a-90 cm) bdz Halę-gów- 'l nie' pijący alebbg&tytw wieku 47 do 55 Jat Zwyższym lub co najmniej 'średnlrrt Wy-- lfS7lnłrpnlpm nrnz Hnhreffn phn- - rakteru Oferty moina nadsyłać' do: Anna Chabierska Wfociaw ul Piękna 505 Samotna przystojno blondyn- -' ka wysoka lat 38 iriteligentna towarzysko obyta pragnie po-znać pana celach małżeńskich do lat 45 ale solidnego Polaka (może być Kanadyjczyk) Li-sty tylko poważne 'oferty zamiarem szybkiego zawarcia małżeństwa nadsyłać:' Helena segma' wrociaw' ui UJworco- - wa 56 Dwie Polki jedna lat 40'dru- - ga 53 pragną wyjść maż za panów odpowiedniego nawet starszego wieku Są bardzo pra-cowite Solidne' Pisać ha adres: Pelagia Wszola Lublin ul Wi-dok Panienka lat 22 'no ukończonym Technikum Ekonomicznym śre-dniego wzrostu ładna blondynka niebieskich oczach bardzo za-radna zdblria Uo' prowadzenia domu pragnie poznać pana podobnych walorach celu ma-trymonialnym Listy poważ-nymi ofertami pisać: Maria Soł-tysiak Lubań Śląski ul Aleja Niepodległości 44 woj Wro óław Panna lat 50 inteligentna wyjdzie zamąźzp Polaka dobre-go charakteru Pisać: Marianna Gwóźdź Toruń ul Lubicka 299 ' : Do itiMftt' _{' ĄX __ - - - - - - m ~~- - --wt ™iu - T II $KKM3$ra is ? - „ i " u i i _ -- i o i i o i i i i w i o z ' j z w oz i 2 ' i w i i z i za a 1 1 0 'i o w z i i z nowodu gorąca artystom: Całe trwa 45 minut1 Odbywa się co-dziennie o godz 330 i {630 Jeśli ktoś do tej1 pory nie-mia- ł sposobności zobaczenia to polecamz całego serca %o nie są' amatorskie ani lokah ne siły to są artyści z-prdw-dzi-wego 'zdarzenia W pawilonie "Etnicznej Mozaiki" obecny tydzień po-świecony jest Portugalii Wnętrze ładne i różnorodne ud zcionątrz -- popisują się co-dziennie młodzi kanadyjscy Portugalczycy ' Przyjemna grupa ale me można ich pb-róion- ać z żadnym polskim ze-społem w Po ostatniej wycieczce do Atlantyckich Prowincji by-laWprzeJcon-ana ?e przynaj-mnie- j 'prtez rok' nie będę u) stanie 'patrzeć' tta "seafood"i Alatpo niedługiej dyskusji 'wszyscy zgodnie doszliśmy do ' wniosku że właśnie nic inńaa'dtlantyckdy'estauracjd bardzo nam odpowiada Uwa-żam ją wciąż za najlepszą i najprzyzwoitszą jeśli chodzi 0 """ mśM PROŚBY POLSKI Wdowa po zamordowanym przez gestapo mężu dobrego rimrnktpni flnmntorkn towa rzyska i mila pragnie poznać Polaka 1 wyjść zamqż (Kandy data winny cechować sziacnet-n- e i dobre zalety Wiek od 5- 0- —60 lat Irena Soblesko Kra- - ków Aleja Mickiewicza 5311 Panlfeńka lat 27 studentka wydziału ekonomii brunetka i bardzo zgrabna Jest wesołego usposobienia lubi bardzo no-wocześni] muzykę 'Pragnie 'na-winzaćkorespond-encje z panem-d- o lat 40 najchętniej z' brune tem o nlebiesklcn oczacn wy-sokiego Cel— 'malźcństwoiPo-ważn- e ofierty nadsyłać do:( An-- tonlna Glos 'Wrocław ul Ze- - romsklego 708 IL Danuta Szczcsńapannaglat 21' Y 'ukończonym - !fcrtuhlnv-- f Wy- -' tóztalccnlcnra &:" interCśdWaniach wyjdzie z&mai za'pann''ó podobnych walorach Ldobrymcharakterzedo lat 28 tńaterialnle niezależnego -- Ofcr-' ty nadsyłać rna adres: Cieplice Śląskie — Zdrój til 'Komuny Paryskiej 27 pow Jelenia Góra ' Wdówka lat '31 ciemnej cery b posiada średnie wykształcenie praco d6mabrkato zainteresowaniach kulturalnych wyjdzie'żamqź ża pana dobrego charakterii' bez hałogów- - kultu-ralnego' i którym pragnie po-godnie spędzić resztę iycia Pd otrzymaniu listu' natychmiast prześle swoją' fotografię Ofer-- ty kierować doi Janina Mano-re- k Jelenia" Gó' ra ul Sobie- - kkiegó 34 -- m 5: ' Wdowa lat ib przystojną i ' hiiła domatorka Praco wita sza-tynka "z jednym dzieckiem po-zna pana 'w celu' matrymonlal-hymWie- k 'obojętny bytbyłdo-breg- o charakteru bez' nałogów Halina Włodkowska Otwock nkiW2arszawy Ul Rey'riionla' ' 53 Bezdzietna wdowa lat 44 śre-dniego wzrostu i- - wykształcenia Przystojna Pragnie wyj'f 7R-m- aź za kawalera wdowca lub nawet rozwodnika Wiek nie stahowlr "przeszkody Helena Wawrzyniak! świdnica ul Le-lewela 13 m 4 ' r" ' NOWOŚĆ NOWOSC Eduard Ńacński ROGALIN I JEGO MIESZKAŃCY ' 2 NA £450 Do nabycia w księgami "ZWIĄZKOWCA' 1475QUęćnStW fojonto 156Ont Ńbwóśc AWWW — — w- %"&$ - 4-- -Jf M M BH M BM JkHMlI ŁB'U WłS U'£-r- & - v : nabycia 14ZŁQiieenfStijW r przedstawienie ' 'nlcblesklchoczach witaiibszezędM yyyfroffyyyw V i - 9 NOWOSC FAmardt RafiZYński- - n BH ' Bf )lf77ry r FI ni M Mu l --m U 7 u-rwhmtfmn- M iMAthf !: fMrlfi HHBffi m tt ?&fift lKfil WWOŁiTKfrWBWa ' a "s iwiiis i ' aar'N4 wbi ftfftJWH fili 'JKRt aS-- 3 t' I IIP #titlłilltlflj ©Mliii dSS&ffimuu r-riM-łM 1JM1' Vl II M&rMyrM]iiiii mmmi H'IŁnłflMił IwSWSUmft{S7f: mmm isft!ivmHW ik&uhfntm'9 BR mmm mwMM WMm „1 £ Hsswsra n" imi ' c ''Zj::tiA?-[ifWj$mM[wmfi-t iKl _WJ'K 1KJ i£BT m (tfP-KVt- J fh-M-i wysięgami '":ZWIĄZKqWC!lIiM MłToMnt9l56iOntiS WmmM _ I11(W! łT nJFR f 7JiJy WTM H VUir V" ł-- T Wl'J-"2ST--Ut- & ir vaiMn ru iii IU'JIi Jś |
Tags
Comments
Post a Comment for 000263b
