000029a |
Previous | 4 of 13 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
j i STRONA V __
fc„
t
łfc
M
!
r
- t-iH-
'-1
Tel EM 4-41- 39 "ZWIĄZKOWIEC" Teł Hf 4-- 4 139
Prinlcd for Ełtry Sunday by: "V '
POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED
Organ Związku Polskńw w Kanadzie Wydawany pncz DreXcJ? łtową:
V
Roczna w Kanadzie 50
'"-
Półroczna -? l'°
Kwartalna ®®
W Stanach Polsce i innych krajach $4)0
Pojedynczy numer
Redaktor Franciszek Głogowski
PRENUMERATA
Zjednoczonych
"ZWIĄZKOWIEC"
71)0 Qucen St W — Toronto Ontario
$
3?
AulhorUed as Second Class Mai! Post Office Department Ottaw
Redakcja Rękopisów nie zwraca
Optymizm jest uwą dobrą ale - - -
Nic tilcea wątpliwości że jako nastawienie psychiczne jako
staie usposobienie - optymizm jest znacznie bardziej "cjonalnj
od pesymizmu Optymista unika tego niezmiernie PyKrcg° "
glego napięcia nerwowego który jest losem pesymisty Jrawi on
lepiej nie dostaje wrzodów przewodu trawieniowcgo — charahte
ijrstyczncj dolegliwości pesymistów No i ma przyjemniejsze po-godniejsze
życie
Wszystko l'o jest prawda ale To ale polega na tym kle ) so bie
na ten nic wdający się w głębsze analizy optymizm może pozwolić
Jeżeli tego rodzaju ustosunkowanie się do otaczającego go świata
losach przybiera "szary człowiek" decydujący jedynie o własnych
i stojący na stanowisku ze nie ma co się martwić na zapas a naj-lepiej'
jest zajmować się kłopotami dopiero gdy one Pa —
jest to stanowisko przeważnie racjonalne i nikomu md szkodzące
Inaczej się jednak sprawa przedstawia gdy chodzi o nadmierny
optymizm u "mężów stanu" u "ojców narodu" — jednym słowem
u ludzi u steru rządu Ludzi od decyzji których od umiejętności
przewidywania przyszłych trudności i zapobiegania im zawczasu
zalezą losy milionów — nieraz nawet całego świata
10f
ją nalewają
Bo nie zapominajmy ze jest trochę prawdy w -z- nanym powa-dzeniu
że pesymista to człowiek który widzi rzeczy w ich należy-tych
kolorach Wydaje sic on innym pesymistą gdyż --ostrzega przecl
przykrymi wydarzeniami które on nie bez racji przewiduje pod-czas
gdy inni przewidywać ich nie chcą gdyż przyjemniej jest zyc
w błogim optymizmie
Nie jest to jakieś oderwane rozważanie Jest ono wywołane
tymi niesłychanie optymistycznymi wypowiedziami jakie z okazji
(nowego roku posypały się z ust wielu polityków z prezydentem
Eisenhowerem na czele Nie znaczy to byśmy twierdzili że per-spektywy
światowe nie upoważniają do pewnego optymizmu Cały
szereg osiągnięć roku ubiegłego konkretno fakty wykazujące zde-cydowane
polepszenie sytuacji gospodaiczej w wielu krajach nowe
układy scemenlowujące coraz ściślej (na papierze przynajmniej)
świaf zachodni — usprawiedliwiają do pewnego stopnia te oficjal-ne
optymizmy
Chodzi o to jednak czy te optymizmy nic są aby przesadne
Czy nic mogą być niebezpieczne jeżeli nie saf one jak wódka w
Tiarach — na dodanie animuszu innym a nic dla zaciemnienia
odrowego sądu barmanom którzy innym
H? Te wątpliwości mają swoje uzasadnienia Juz w chwili gdy pre-zydent
Eisenhower closił w swym dorocznym styczniowym przc- -
fnówieniu że klawo jest bo nie ma nigdzie wojny na świecie —
' 1- -1 -!- - 1 MIII -- USA-I! 1 I '_ J4 VIII lri A{ r i r i i-n-
-_ ruzpaiai się kumuiki ciuiism luuiy już w mim uju jjuihuj i™nu-dow- ał
temuż Eisenhowerowi poważne kłopoty
A oto 'co sądzi o perspektywach na rok bieżący generał ame-rykański
Claire Chenaull --organizator swego czasu słynnej jed-nostki
lotniczej "Latających Tygrysów" którzy lak się dali we
znaki Japończykom podczas ostatniej wojny 1 jedenz najlepszych
1znavców'ślośunkównaI)alćklnTV'sićhódzie:
"Niebezpieczne dni są przed Stanami Zjednoczonymi' w rokit
1955 Te 12 miesięcy powinny być uważane jako iok najwyższego
łiiflio7nioc7oń(vn flln wnlnnun swinln"
Nic' znaczy to według niego by trzecia wojna światowa miała
koniecznie wybuchnąć w tym rokn Lub by komuniści zamierzali
użyć ich rosnącą wciąż potęgę atomową dla Innych celów niż po-parcie
ich polityki- - "Znaczy to jednak" powiada Chcnault' "że po-winniśmy
się spodziewać w roku 1955 większych kłopotów niż do-tychczasowe"
Oto według niego jakie plany mają "czerwoni" jak okieśla
on komunistów — na rok bieżący:
Nowy wybuch konfliktów — zapewne wewnętrznych pozoiv
nie lecz' spowodowanych przez komunistów działających stosow-nie
do tajnych lozkazow z Pekinu lub Kremla — na którymś z od-cinków
"krytycznych" wdłuż Pacyfiku Takie powstania postawi-łyby
Zachód przed alternatywą w najlepszym wypadku wojny o
ograniczonym zasięgu lub oddania nowych krajów wschodnio-azja-lyckic- h
na pastwę-komunisto- m: '
Skoncenhowanie tych wysiłków komunistycznych ku spro-wokowaniu
konfliktów wewnętrznych na jednym z trzech następu-jących
odcinków — Indochiny Indonezja i Hurma
Stały wzmagający się wciąż nacisk na Stany Zjednoczone
zmierzający do podporządkowania wyspy Formozy Pekinowi Je-żeli
ten plan zawiedzie — wykonanie przy pomocy Sowietów pod- boju Formozy silą
Czynienie bardzo ponętnych ofeil Japonii w celu rozluźnie-nia
więzów poliiymiyr-- h Stanami Zjednoczonymi i gospodarczych łączących ten kraj ze
Szereg "czarujących ofeil pokojowych i pokojowej koegzy- stencji" ze strony Sowietów wobec Europzachodniej celem któ-rych
byłoby rozluźnienie spoistości tej części świata antykomuni-stycznego
Ten program komunistyczny na rok bieżący pizepowiadany
jpergzeoz głgęebnoekriaełja zCnahjconmnoauśclti s—tosubnrkzmówi racjonalnie A on sam przy jego możnościach obserwacyjnych wywnscihokdnaio-jaząjatcyckyic-chh z jego przebi ypwraz-y nia obecnego na Formozie — wydaje sie być bardzo poważnym źró- dłem tego rodzaju informacji
Dla dalszego umotywowania swych przypuszczeń przypomina
on o takich faktach mających decydujący wpływ na politykę ko- munistyczną jak ten ze produkcja komunistyczna broni atomo-wych
wzmacniających wydatnie komunistyczne olbrzymie ludzkie
zasoby wojenne — w tym roku dopędza lub prawic się zrównają 7 analogiczną produkcją świata zachodniego I że sowieckie zakłady kraolnnsetgruokcbyojnmebozwacczenądawletkyomsięrżonkeu ozdddoalwneać ddoo upżrzyetknuoszszetnaibau bgoenmeb-aKmtoonmmieouJjwnaiwkyst'cóhjwewgoe1pdwopłwurozgydeżowsCrzoaheżwgcnonyencjahpuwrlonitęgakdrsabzmydołośubcwyi?
ojlewnżyyenliipknuincpkrtwzenpcaarsołzoweśgcaiodzetgonloipabruzpvrnzaei
ewenOtulbalrnziyemwiejrewcta!rtkoośmciuni isdtoyncizonsełośAcipźorzóodsłtaałesunroawDcaólwekipmrzeWszsłyćhbóy cdkizozoiwe zaangzeraocpżhrozonedezniAe"mepruynkkatnyówobwroynspnye GjaukamJajpoOnkiianawFaili—pinyby" łuyfboyrtbyafir
cnjiia: oASblkraoosńnkcnazayłWombyuysspiyasłiaęHbyazwapbaeyjwsćkniweełanśwacsiwctyhimoedcnożiefeniwgęłtyóabwrdzneoażejaemjPearcyykfaikńskpaoGdz-s'ily-ie lkwaóbiwęydzJwnzpediarżezżeeyeclmmyi ndyzaaoąjsąwsłzoaapwmnsriyzioęeyccghjnzmaydizoebigmblsirrisyeuokjnnosnztżynyepcacohjhtwedsaibażnaamnroddigoemzaljoosimnztóyiinswcitehrjae-cżayemljilneinyrynicakhieatńamskapmrzvePc"huodzPidr
WSZStkicS° "a a™o przez SS 1 ippsictnoscnjmiue)isptręjzaejznleyckmzomzsuioenbiissettkóatwjyewn-żeą dkolocaneniueąncizsknynytiumęacciajjiesr(teaatlarzkaczlaipewne iesteg% S Zjednoczone owego kośćca obrony świata zachodn egS S n
kom"nisŁl--- n stanowiska bardzo !?ano"5eS Określenie przez Waszyngton w sposób bardzo definitywny kii czające wszelkie dalsze wahania i- i - granicy przekroczenio klfc
reLprzez ekspansję komunistyczna spotka
1 birdzo energiczna reak™ amnrvi-nńc-i „ rXL"ll!c'Am!astwvr
ołranfwnnJpm m An „i 7 "LZliZI ?"?' "c "'Cpuwana zacnym
soirane 41UUM)W jaKI° Decla-
- wówczas zasto
Na razie jak tego dowodzi fakt nie bronienia nkfn7SPSang K-Szek-
?
skutecznie pZrzez fomj
uisjow granicy oficjalnej jeszcze nie ma
J GIŻYCKI
otrojne marnotrawstwo
W tegorocznym numerze 1
"Związkowca" ukazał się tekst
listu skierowanego przez p Ta-deusza
Romera (Montreal) do re-dakcji
paryskiej "Kultury" w
sprawie ustosunkowania się jej
do zagadnienia tak zwanego Skar
bu NarodowegoAChodziło tu o
len z nich który iest popierany
przez Tymczasowąyiauę jeano-c- i
Narodowej
'List ten jest niewątpliwie jed-nh- n
z najdziwniejszych apelów
jaltf mi się zdarzyło czytae w nfo-i- m
długim życiu Był on reakcją
na oświadczenie źespplu "Kultu-ry"
e zawiesza dotychczasowe
wpłaty na "Skarb" gdyż uważa
"ze zarówno ośrodek rządowy
lak i 1RJN (Tymczasowa Rada
Jedności Narodowej) nie mają
prawa dysponowania 1 fundusza-mi
Skarbu Narodowego ponie-waż
odmawiając i7eszom płatni-ków
elementarnego prawa kon-- ' troli" ł
I dalej: "Instytucja finansowa
która swoim płatnikom odmawia
prawa wspołdccyzji 1 kontroli w
odniesieniu do polityki finanso-wanej
z ich pieniędzy jest urą-gowiskie- m
po tej stronie żelaznej
kuityny Nie posiadamy na emi-gracji
warunków by nadal kon-tynuować
ustrój państwowyv w
oparciu o Konstytucję z 1935T ro-ku
tym więcej ze Konstytucja la
stale jest obchodzona dowolnie
interpretowana czy komentowa-na
V
"Uważamy że po 15 latach po-- (
bytu na obczyźnie nikt nie może
icprezcntować emigracji inaczej!
jak w oparciu o wolę większ- ości'
Czytelnicy "Związkowca"' któ-rzy
zwrócili może uwagę na moje
artykuły — wiedzą ze wyraża
lem podobne opinie już od daw-na
Pan Romer pomija kompletnie
tak ważny punkt uznania czy ni(
uznania skrzyniach
państwowego w oparciu o
stytucję") bez którego Skarb
Narodowy w dzisiejszym jego
ujęciu zawisa w próżni Propo-nuje
on natomiast zespołowi
"Kultury" płacenie w pizyszlo-śc- i
swych składek Komisji Skar-bu
Narodowego Kanadę In-nymi
słowy — nie uznajecie ca-łości
— uznajcie część!
Abstrahując już od "dziwno-ści"
powyższego założenia dziw-nym
również mi się wydało (i to
bardzo) proponowanie grupie
Polaków we "Francji płacenia
składek komisji kanadyjskiej
Jeżeli pracownicy "Kultury"
'mają dość fikcji legalizmu to
1 cala obecna koncepcja Skarbu
Narodowego też odpada A jeżeli
chcą łożyć na cele narodowe to
nic "potrzebują posyłać swych
groszy dó Kanady bo z pewno-ścią
jest tych celów pełno i wśród
francuskiej biedniejszej
od kanadyjskiej Bliżej im jest
do polskiego radia w Madrycie
czy do' uniwersytetu polskiego w
Londynie i nie potrzebują posy-łać
swych składek via Montreal
Nie to jest jednak właściwym
celem tej notatki Co mi dało
bodźca do tej pisaniny to ustęp
następujący apelu p Romera:
"Bez środków które dziś Skarb
zapewnia nasza ambasada przy
Stolicy Apostolskiej przestałaby
istnieć a bkarby Wawelskie
przechowywane w Kanadzie ule-głyby
zaprzepaszczeniu"
Perspektywa zwinięcia amba-sady
przy Watykanie bynajmniej
mnie nie przeraża Nic dlatego
że nie jestem wierzącym katoli-kiem
ale dlatego ze jest lo bo-daj
pierwszy wypadek w historii
Polski kiedy interesy jej i Waty- -
Publikacja książki lorda Russcl-la- ) miała miejsce w okoliczno
ściach wy&taiczająco niczkłych
by ukatanio się jej na -- ynku w sier-m-u ub reku nie wywołało povodzi
komentarzy na temat stanowiska
rządu brytyjskiego i postawy jej
autora Książka stała sie sensacją
dnia i doczekała się tuzinów icccn-zjii- j
omówień w czasopismach i w
prasie całego świata anglosaskie-go"
Po upływie pół loku od -- chwili
jej pierwszego wydania możemy
i powinniśmy oceniać ją spokoj-nie
na podstawie wj łącznie jej we-wnętrznej
wartości i w oderwaniu
od skandalu politycznego jaki to-warzys-zł
jej przyjściu na świat
tak wiadomo ze względu na obecną
linię polityczną w stosunku do
Tiemiec rząd Jej Królewskiej ?Io-- c'
był przeciwny w daniu książki
~ zbiodniach niemieckich napisa-nej
przez wysokiego dygnitarza w
łużbie administracji sadowej bry-'yjskic- h
si zbrojnych Lord Russel
oostawiony przed alternatywa
strzymania się z wydaniem swojej
jfacy albo ustąpienia z piastowa
lego' stanowiska wybrał te ostatnia
irogę czym dowiódł i odwagi cy-wilnej
i prawości swoich pobudek
O ile decyzja lorda Russela spot-kała
się z jednomyślnym uznaniem
-- ublicznośei angielskiej o tyle sa-na
książka została przyjęta przez
recenzentów anglo-ame- r kań skich
% uczuciami znacznie bardziej zróż-nicowani
mi W bocatym chórze
głbsów na uwagę zasługują ogłoszo
ne na łamach czasopism angielskich
listy czytelników niemieckich któ
) Lord Russel of Lherpool
The Scourge ot the Swastika A
Short History of Xazi War Crimes
259 str — London Cassell & Com-pany
Ltd
lfr
ms& vv - _-- _
"ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ (JANUARY)
kanu zbiegają się A więc Waty-kanowi
powinno i z pewnością
zależy na utrzymaniu kontaktu z
wychodźstwem polskim — co
najmniej tak jak temu ostatnie-mu
na kontakcie z Watykanem
Ponieważ zaś Watykan posiada
niewątpliwie większe fundusze
niz Polonia zagraniczna — kon
takt ten według mnie powinien
byc utrzymywany nie przez am-basadę
przy Watykanie pochła-niającą
fundusze mogące mieć
znacznie lepsze zastosowanie
lecz przez przedstawicielf Waty-kanu
przydzielonego ale do ko-go?
Nie wiadomo jest mnie
przynajmniej który z wielu pol-skich
ośrodków mających pre-tensję
do reprezentowania Pol-ski
i narodu polskiego jest we-dług
Watykanu miarodajnym
Tak jak nie jest jeszcze roz-strzygnięte
kteuma prawo wyda-wać
instrukcje ambasadorowi
polskiemu przy Watykanie
Znów więc powracamy do mo-jej
tezy zasadniczej że jedynym
wyjściem z tego mętliku jest
jak pisałem — złożenie do łamu-s-u
fikcji legalizmu i stworzenia
doprawdy reprezentacyjnego u-grupow- ania polskiego za granicą
Powyższa sprawę poruszam ie- -
dynie mimochodem gdyż poru
szona ona była-prze- z p Romera
w związku z zagadnieniem mnie
doprawdy w tej chwili interesuj-ącym
to jest Skarbów Wawel
skich którym grozi zniszczenie
i które według niego powinny
byc utrzymywane w należytym
stanic przy pomocy funduszów
zbieranych nt inny bkarb — na-rodowy
(co tu tych "Skarbów"
pisanych wielkimi literami!)
Tu dochodzimy wreszcie do
njyśli wyrażonej przeze mnie w
tytule: ze mamy tu do czynienia
z 'potrójnym marnotrawstwem
Pierwsze polega na fizycznym
niszczeniu-tyc- h przedmiotów mu- -
zealiwch przez trzymanie ich juz
uozuawieniu len lsiomeeo wła
ściciela — narodu polskiego w
Kraju — możności korzystania z
nich Orzecie na wydawaniu z
IrudemA zbieranych funduszów
na ich częściową przynajmniej
konserwącję podczas gdy koszt
ten pow-nie- n być ponoszony
przez1 społeczeństwo polskie w
kraju VA fundusze na ofiarowa
nie których stać Polonię zagra-niczną
— 'jiowinny iść na cele
ha które- - społeczeństwo krajowe
łożyć nie mcKCs' '
W jednyrizostatnicH nume-rów
londyńskiego "Dziennika
Polskiego" zasłużony pisarz i nu- -
[blicysta Zygmunt Nowakowski
J Bielalowiczwystapił przed ja-kimś
rokiem z-Wś-lą'
by arrasy
(część skarbów wawelskich uwa"
ga moja) odesłać do Kraju"
Muszę tu zaznaczyć że p No-wakowski
w swyrA artykule o-maw- iał specjalnie'prawę arra-sów
(rodzaj tkaniirprzedśtawia-jącyc- h różne sceny) ie gdy pi-sał
o propozycji p Eiclatowicza
odesłania arrasów do Kraju —
miał on niezawodnie na myśli
wszystkie "skarby" gdyż trudno
przypuścić by p Bielatolyicz pro-ponował
wysłanie tylko tyvch tka-nin
pozostawiając resztę V Kana
dzie --A
Myśl la nic jest dla mnie nową
jako że wysuwałem ją jiri na
długo przed p Biclatbwitzcm
Nic jesteśmy zresztą odosobnie-ni
bo p Rusinek wówczas 'mi-nister
do spraw obywateli pgl-skic- h
zagranicą rządu londyń-skiego
gdy przyjmował w l-ok-tf
19o2 delegację mającą omowic z
nim sprawę szkolnictwa polskie -
"legalizmu" ("ustrojuNis % w Drugie na
Kon
na
polonii
PLAGA SWASTYK
nch autorzy wyrażają zdziwienie
odnośnie celowości przypominania
światu zbrodn'1 leżimu hitlerow-skiego
iapelują o z?pomnicnic i
darowanie grzechów przeszłości za
które zresztą ich zdaniem nie na
leży obarczać winą całego naiodu
niemieckiego
Przechodząc do treści książki na-suwa
się na wstępie jedna uwaga:
pomimo że autor tylko zrzadka cy- tuje materiał dowodowy na którym
opaił swój opia skomplikowanej
maszynerii niemieckiego aparatu
ucisku i eksterminacji ludności
podbit eh krajów europejskich
nikt dotąd nie podniósł najmniej-szych
zarzutów co do wiarogodno
ści podanych faktów Trudno było
by istotnie znaleźć autora bardziej
kompetentnego w tym zakresie niż
lord Russel płeniący od czerwca
1946 r do lipca 1947 i po raz dru-gi
od października do maja 1951 —
funkcję doradcy prawnego przy
osobie głównodowodzącego Br} tyj
skiej Armii Renu
Przy pisaniu książki lord Russel
nie' potrzebował polegać na zawód
nej ludzkiej pamięci jeśli chodziło
o zebranie uporządkowanie i
przedstawienie w nadającej sie do
czytania formie materiału faktycz-nego
z którego wyłania się — frag
menl po fragmencie — obraz gi-sfantjcz- nej
machiny śmierci Nie
licząc bowiem wielotomowej serii
wydanych w druku sprawozdali
stenograficzni cli z procesu norym-berskiego
nie licząc setek tysięcy
zaprz siężon eh zeznań świadków
zarówno oskarżenia jak i obrony
oraz protokółów przyznających się
do winy z cyniczną szczerością
zbrodniarzy wojennych — miał
autor do rozporządzenia jak naj-bardziej
różnostronny i kompletny
materiał archiwalny niemiecki
który szczęśliwym trafem dostał
30— 1955
_ _ 'IV' Wl'f '"ITi1""! V™ iiyni TłM[ałjrJiwniBiŁ'iitww'wlnr : — — „ „Ł-Ł- mo Mariimimnimnrriiultn i _ „ nwą y tt wiywu wg
ftł
¥1
go — powiedział że jest za ode-słaniem'
Skarbów Wawelskich do
Kraju jako że pochłaniają one[
wielkie sumy w tym wypaciKU
chodziło o sumy które inaczej
m-Łgłyb-y
być użyte na szkolnic-two
polskie zagranicą Właśnie
na jeden z tych celów na które
jak pisałem powyżej — krajowe
społeczeństwo polskie łożyć nie
może y
Przytaczał on przykład sztan-daru
cechowego z 15 wieku na
restaurację którego rząd polski
w Londynie musiał wybulić coś
ponad $1000 Na jeden tylko
sztandar!
Jeżeli zaraz po wojnie obiek-cje
co do odesłania omawianych
przedmiotów miały pewien sens
to utraciły go dzisiaj Bo dzisiaj
nikt trzeźwo myślący i znający
warunki obecne wiedzący jak
Moskwie zależy na sympatiach
narodu polskiego tego najważ-niejszego
satelity sowieckiego
— nie będzie chyba twierdził ze
jest jeszcze obawa konfiskaty
tych tkanin zbroi husarskiej ze-gara
z syreną czy kapelusza ry-cerzy
św Ducha — i wywiezie-ni?
ich na Kreml
Dziś nie korzysta z tych skar-bów
ani społeczeństwo polskie w
Kraju ani Polonia zagraniczna
ani ludzkość jako taka gdyż nie
są one w jakimś dostępnym dla
turystów muzeum Miejmy na-dzieję
że nie korzystają z nich
i mole
Z obecnego stanu rzeczy 'ko
rzyść czerpie jedynie reżym
warszawski Właśnie ten reżym
na złość któremu skarby te sa
trzymane po piwnicach kanadyj-skich
Bo nie ponosi on kosztów
związanych z( ich utrzymaniem
ma z nich natomiast korzyść pro-pagandową
Gdyż jak mnie za-pewniano
— na miejscach gdzie
te arrasy i inne-przedmi- oty da-wniej
się znajdowały — są dziś
rzucające się w oczy tablice gło-szące
co tam powinno być i że
jeżeli lego przedmiotu tam nie
ma to dlatego że został on "u-kradzio- ny przez rząd kanady-jski"
Ale to jeszcze nie wszystko
Ustalmy gdzie coś istotnie grozi
Skarbom
We wspomnianym jużjartyku- - le p Zygmunla"Nowakowskiego
jest taki ustęp: "Przypomniała
mi się ta historia w związku z
alarmem jakiego słusznie' naro-bił
niedawno "Bywalec" pisząc
o zdeponowanych w Kanadzie ar-rasach
wawelskich i o niebezpie-czeństwie
które może im grozić
Jedno albo kilka z tych bezcen-nych
obić chce ktoś "obić" za
odpowiednią ilość dolarów Nie
chce mi się wierzyć' _by 4ktokol-wie- k
z t zw grupy' 2amkow~cj
mógł się porwać' na takie szaleń-stwo
którego nigdy nie wyba-czyłby
uchodźstwu naród po- lski"
Więc gdzie leży niebezpieczeń-stwo
— w Polsce czy w Kana-dzie?
tA co do niemożności popełnie-nia
szaleństwa przez "grupę zam-kową"
to wcale nie mogę przejść
nad tym tak łatwo jak p Nowa-kowski
do porządku dziennego
Zmarnowała ona miliony ze skar-bu
państwa dając je w admini-strację
pułkownikowskim ' "biz"
nesmenom" z nieprawdziwego
zdarzenia — może zmarnować
i część skarbów wawelskich
' Sytuacja jest jasna: odesłać te
skarby do Kraju zanim się z ni-mi
upora wilgoć rdza mole lub
jakaś "grupa — zamkowa czy za- trzaskowa"
Zakończę paru uwagami p No-wakowskiego:
"Co ma wisieć (na
ścianie) nie powinno leżeć w
skizyni" i "Otwiera się szerokie
pole do dyskusji na lemat co
począć by to cojna wisieć nie
utonęło"
Szczególnie dodam — w kie-- Y!zeniach jakiejś "grupy
się iw ręce sprzymierzonych W
chaosie ostatnich etapów wojny
Niemcy nie zdążyli zniszezjć naj-bardziej
ich kompromitujących do
kumentów w którjch — "z praw
dziwą niemiecką systematycznością
i dokładnością — są zanotowane
wszystkie fazy działalności obszer-nego
i niesłychanie skomplikowa-nego
instrumentu tyranii hitlerow-skiej:
Gestapo Sicherheitsdiensl
(SD) SS S]PO KRIPO i jak się
jeszcze nazywały rozgałęzienia tej
potwornej sieci któiej sznury zbie-gały
się w rękach Himmlera
Od książki lorda Russella raczej
szczupłej rozmiarami nie należy
oczeKiwać żadnych rewelacyjnych
sensacji jak wyjlobjcia na jaw
nieznanych dotądfaktów czy od-słonięcia
odrażaiącj eh szczegółów
niemieckiego sadyzmu i okrucień
stwa" Nie to zresztą b}ło jej celem
Jak wyjaśnia autor w przedmowie
zamierzał on dać zwyczajnemu czy- telnikowi wiarogodnea dokładne
sprawozdanie- - z przestępstw prze-ciwko
ludzkości popełnionych
pizez Niemców podczas wojny Nie
mam najmniejszej wątpliwości ie
cel swój autor w pełni --osiągnął
nie tylko "zwyczajny" czytejnik ale
każdy kto nie ma czasu na1 czyta- nie zastraszająco długich wjdaw
nictw oficjalnych a chciałby wyro- bić sobie zrównoważony pogląd na
funkcjonowanie nie mającego! pre- cedensu — poza Sowietami — ' w
dziejach ludzkości systemu zorga-nizowanej
zbrodni ten sięgnie po
"Plagę swastyki"
Nie sadzę aby szczegółowa ana-liza
treści tej książki bjła po- trzebna"' szczególnie jeśli chodzi o
publiczność polską Kto z nowszej
emigracji polskiej nie doświadczył
boleśnie grozy bestialstwa niemiec-kiego
czy to w obozach jeniec--
Br T„ Bielecki
Polski Komilel Obrony Zjedno
czenia Narodowego w Toronto po-daje
do wiadomości publicznej:
Przewodniczący Tymczasowej Ra-dy
Jedności Narodowej Dr Ta-deusz
Bielecki przybywa do To-ronto
2 lutego Będzie on gościem
Komitetu Obrony Zjednoczenia
Narodowego który korzystając z
okazji przyjazdu do Kanady czoło
wego przedstawiciela polityki zje-dnoczenia
pragnie dać możność
społeczeństwu polskiemu poinfor-mowania
się o rozwoju sytuacji
politycznej na emigracji
W czwartek 3 lutego o godz
8 wieczorem odbędzie się w Domu
Polskim Gr 1 Związku Polaków
przy ul 62 Claremont zebranie pu-bliczne
z udziałem Dr T Bielec-kiego
Przewodniczący Tymczaso-wej
Rady Jedności Narodowej
przedstawi Polonii torontońskiej
pełny obraz wysiłków dla zrealizo-wania
zjednoczenia politycznego
emigracji polskiej i obecny stan
naszych spraw wewnętrznych na-świetli
obecną sytuację międzyna-rodową
i omówi ciężkie położenie
Kraju
Dr T Bielecki przybywa ze
Stanów Zjednoczonych gdzie miał
okazję spotkania się z wieloma
politykami amerykańskimi z przed
kich i na "komenderówkaćh" czy
żyjąc w kraju pod okupacją czy
maitwiąc się na wygnaniu o los
najbliższych w Polsce? A ilu prze-szło
przez więzienia Gestapo przez
obozy koncentracyjne przymusowe
roboty w Niemczech? Nieledwie
każdy czytelnik polski mógłby po- twierdzić prawdziwość wymienio-nych
przez loida Russella faktów
i dorzucić garść nowych szczegó-łów
wcale nie mniej makabrycz-nych
i koszmarnych Bardziej ce-lowe
wydaje mi się zwrócenie uwa-gi
na pewne zjawiska marginesowe
lecz pomimo to a może właśnie
dlatego tym bardziej charaktery-styczne
tym ostrzejsze rzucające
światło na psychikę niemiecką
Weźmy dla przykładu nieliczne za-strzeżenia
i nieśmiałe głosy pro- testu przeciwko zbyt daleko posu-niętemu
wyrafinowaniu metod ma-sowej
eksterminacji elementów
niepożądanych — z punktu widze-nia
teorii i praktyki nacjonal-socjalizm- u
Były więc głosy kryty-ki
ale bjło ich tak mato tak prze-raźliwie
mało Niemen jednak fakt
podrywa naszą wiaię w człowie-czeństwo
Niemców wtłoczonych w
tryby wojennej machiny Fuehrera
de motywacja tych zastrzeżeń Au
torom ich nie chodziło bowiem
nigdy o względy humanitarne lecz
o celowość i dogodność (expedien-cy- )
zastosowanych- - środków dlate-go'
i tylko dlatego te skrupuły' mo
gły być sformułowane na piśmie
i przedłożone wyższym instancjom
Lord Russell któremu bezkompio
miśowy obiektywizm każe cytować
najdrobniejsze zicsztą nieliczne
i- - nieśmiałe po prostu -- połowiczne
odruchy poczucia ludzkości i przy-zwoitości
u Niemców którzy nie
zatracili jeszcze resztek' sumienia
— nic zna ani jednego wypadku
protestu przeciwko zbrodni jako
takiej ani jednego wypadku od
mowy spełnienia rozkazu
Może byli Niemcy którzy woleli
raczej stanąć przed plutonem egze-kucyjnym
niż splamić honor mun-duru
żołnierskiego przekładając
rękę do zbrodni W imię wiary w
człowieka chciałbym dowiedzieć
się że znaleźli się tacy żołnierze
niemieccy jednakże lektura "The
Scourge of the Swastika" każe o
tym powątpiewać Z dowodami w
ręku niejako ubocznie i bez żad-nej
szczególnej zaciekłości lord
Russell burzy legendę nieskazitel-ności
Wehrmachtu Prawdą jest
że żołnierze regularnych sił zbroi-nyc- h
— w przeciwieństwie do Waf-fen-S- S
— nie byli naogół używani
do najbrudniejszej roboty w cha
raktćrze bezpośrednich wykonaw-ców
lecz raczej jako asysta ochro-na
pomoc techniczna itp Najwięk
sze odium za zbrodnie niemieckie
ciąży — z natury rzeczy — na or-ganizacjach
specjalnie w tym celu
przez reżnv hitlerowski do życia
powołanych Ale to tylko jedna
strona zagadnienia drugą przed-stawia
zgoda wyraźna lub milcząca
aprobata i lojalność najwyższych
czynników militarnych na gwałce-nie
praw wojennych skodyfikowa-nyc- h
w konwencjach wojennych
których sygnatarius7em była Rze-sza
Niemiecka Masowe rozstrzeli-wanie
zakładników praktyka po-wszechnie
stosowana przez nie-mieckie
władze cywilne i wojsko-we
we wszjstkich krajach okupo-wanych
— nie bjło bynajmniej ak-tem
samowoli niższych organów
lecz" przeciwnie wypełnieniem po-lityki
narzuconej przez Hitlera
i żyrowanej przez naczelne dowódz
two sił zbrojnych (OKW) i armii
OKH) Doktryna odpowiedzialno
ści zbiorowej sprzeczna z prawem
międzynarodowym znalazła uzna
nie najwyższych czynników wojsko
w ych
Ale to jeszcze nie wszystko Ar-- 1
mia niemiecka jako taka niezależ
nie od sił policyjnych i t zw Ein-satzkommand-os
przeznaczonych
specjalnie do walki z partyzanta-mi
sabolażystami do "eliminacji"
Żjdów oraz innych elementów u
znanych za wrogie lub niepożąda-ne
otóż armia niemiecka splamiła
się zwłaszcza w Polsce i w Związku
Sowieckim atakami niesłychanego
barbarzyństwa popełnionymi na
bezbronnej cywilnej ludności Roz
kaz z 13 maja 1941 roku przeszło
o miesiąc wcześniejszy od daty
ofensywy niemieckiej na "Rosje
nie pozostawił żadnej wątpliwości
że każdy oficer niemiecki ma bjć
panem życia i śmierci podbitej lud
ności Żołnierzom niemieckim za
powiedziano lub dano do zrozumie-nia
niezliczoną ilość razy że za
gwałty na ludności cywilnej nie
beda nociasam do odpowiedzialno
Iści bądźvdyscyplinarnej-Jjądi~- s-w
Toronto
stawieielami Kongresu Pm„
Amerykanskiei 1 przeprowadzeni
aga s
rozmów z działacza §S3n
a ~r-"--- '= iisiwa p0Mmd skie v 'Kanadzie zetknęło {]
M
ffORO
raz pierwszy z Dr T Bieled™
dwa lata temu gdy był on gościen
Kongresu Polonii Kanadyjskiej i ?J
ko przedstawiciel irian
porozumienii i:ia
stronnictw zgrupowanych poefów PORT
czas w Radzie Politycznej Dzi( C przyjeżdża do nas jako Przewodni J3vt4 a
czący rymczasowe Rady Jedności P
Narodowej która dzięki poparcWI
większości Polaków zagranicą [es JFI
uprawniona do reprezentowani) illWP
sprawy polskiej wobec przedstawi PUfa
bici pauaiKT uuijriiit
Po trzydniowym pobycie w To
ronto Dr T Bielecki udaje się ds Montrealu gdzie przemawiać fce
dzie na zebraniu publicznym :or
gamzowanym przez Komisie Skar
1
polskimi
mt ?l?c
bu Narodoweao na Kanadp uaso-i- u
dniach 8 i 9 lutego br Dr T Bkl--
% lecki przeprowadzi szereg rozmów weienc'?
w sferach rządowych w Ottawie bj§
Komitet Obrony Zjednoczeni! 81
Narodowego w Toronto zwraca się WA1--
do' społeczeństwa polskiego z gu NARI
racą prośbą o liczne przybycie nifjfSS
zebranie w dniu 3 lutego [- -
Komitet Obrony Zjednoczeni! "'""p
Narodowego w Toronto cfef[Der
dowej Zasada wojny totalnej ipmutf
nieodstępnym aKompaniamentem SiSafe
rlnt n rninacnitiom tiiinit 1 :- - 11
stynktów obróciła się w końcu
przeciwko samym Niemcom mr-ożąc
podmuchy sympatii do rzeko-mjc- h oswobodzicieli spod jaizma
sowieckiego
Czy książka poświęcona wszech- - Kaler
stronnemu opisowi zbrodni nie Żwiąz
mieckich których ofiarą padło jak jjff
się wyraził Sir Hartley Shaw cross W!?r
przemawiając przed Międzynarodo- -
wym Trybunałem Wojskowym ir i}P
Mnrvmhnrrl70 m-7- v noirme--n m lGOO
nhlirnnin fKvrmrt£ntf milinnAu- -
mężczyzn kobiet i dzieci pomór- - $f§
dowanych nie w walce lecz z zimn$ Czwa
i rozmyślną decyzją unicestwieni! lflkli
'całych narodów i ras czy ta ksiai ESSj
ka jest pracą antyniemiecką? PoSOrwi
zastanowieniu muszę dać odpłfejML
wiedź negatywną Co prawda "nn&jjj?
simy oddać autorowi sprawiedli p£5$
wość że nazywa rzeczy po imieniu FhJIed-- i
pisząc o zbrodniach niemicckicl Bmyl '
przypisuje je Niemcom a nie kW-- P kimś nieokreślonym narodowo 'fa-- profil
szystom" jak to czyni propagand) lence
komunistyczna Lord Russell jest wielu
oczywiście daleki ocl chęci Iuszom ówll
nia i zamazywania moralnej odpo-- =M
wicdzialności ideologii narodowe-- V3
go socjalizmu Owszem podkreśli Żarz
on mocno i stanowczozgubnEl ro! waSj'
zbrodniczej doktj-yn- y hitlerowskiej inuą
ale nie zapomina że wykonawcami "Zp
jej wskazań byli Niemcy faszjści -- 'odpi
czy nie faszyści yeżni
idowi
Na kartach książki lorda Russclli 087tj
dźwięczy pizytłumioną lecz paleierwl
tyczną nutą oburzenie obrażone"o 10'ruh
w "swych najgłębszych uczuciacł )dz!?S
sumienia ludzkiego w powściagli vch
wych lecz trafiających w sednu rfl
rzeczy sądach autora rozpoznajem rajgl
głos surowego" lecz spraw iedlin ego MPą
rzecznika prawa W tej książce Vp
nieubłaganej w tropieniu i pnj (fjnji
gważdżaniu zbrodni i występku md}'
nie znajdziemy tylko jednego: nie-jróc-zj
naw iści i podżegania do zemsty II fegóTd tm właśnie sensie nie vahałbjniqdzlri
się umieścić obiektywnego studiuniławal
lorda Russella na antypodach proontoj
pagandy antyniemieckiej Możnabv&"
nawet zaryzykować twierdzenie ze
w swjch dalszych konsckwcncjacl
i nieodpowiedzialnych konkluzjacl
znaczenia tej "krótkiej histoiii n-azistowskich
zbrodni wojcnnjch"
wykracza poza ramy konkreln-c- h
zdarzeń w określonym cza=ie
i miejscu Do walki między cjwilr
zacją a barbarzyństwem między
wolnością a tyranią między ksztat
tującą mocą prawa i sprawiedliwo-ścią
a ciemnymi silami destruk
tvwnei doktryny nihilizmu rasnt
wego lord Russell dorzuca swój
skromny lecz cenny wkład że U
Walka przebiega nie tylko wzdte
żelaznej kurtyny lecz toczy się u
wnątrz każdego społeczeństwa kaz
dego narodu komu lepiej o tjffl
wiadomo jak nie' emigracji pol
skiej? Zi edukowany do najprosj
szych' terminów i wyrażony w na'
zwięźlejszcj formie morał oma-i- "
nej książki sprowadza się do 'T
rboru który każdy człowiek mua
powziąć za siebie 1 pod odpnnir
dzialnościa własnego sumienia
skomplikowanym świecie wspot
czesnym na którym ciąży — W
się komu podoba czy nie — prf
mat polityki jest to wybór międl
demokracja a dyktaturą mienzj
ustrojem wolnościowym "a nieo
niczym Niech nikt nie wykręci
się frazesamio zaprowadzeniu P
"zadku o rządach silnej ręki "
tym 'że "nasze" społeczeństwo jes
cze do demokracji nie dorow
Krytjka błędów uste&jk i wad d-emokracji
jest konieczna i poza"
na ale krytyka wychodząca iP
iycji demokratycznych "a nie tot
litnrnvrh Zwolennikom ogranicz"
nia praw obywatelskich tej czyi"r
nej grupy społecznei rasowej
rodowej lub religijnej stawianu
puza nawias legalizmu tej lub !
nej partii politycznej należy ni-ezmiennie
przypominać że wkracza
ią na równię pochyła która
dzie wprost do obozów koncentn
cyjnych i skneblowania całego sp
łeczenstwa Albowiem wolność je
jej pewnej mnieiszości bez wysu
wierna na szwanic swodou uuj-telskic- h
całego ciała nolitczneo
NieskruŚ7onym nogrobow com "
skiego antysemityzmu radatoju
I prostą prawdę Lektura dzieła lor
on Kiisseua może Dfkuuo --- -
ialdeh sranie nikczemttości i UP°
dlenia doprowadza swoich j
znawców fałszjwy mit nierówno-- 1
'n"m"nJoi' Kio 1in7nr HwUnaSlU U" I w wvV 1 'lianów of izrJ _ _ -- "'"K V __- - - - - ~- -
ln5
fokte
V
mm
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, February 06, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-02-06 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000028 |
Description
| Title | 000029a |
| OCR text | j i STRONA V __ fc„ t łfc M ! r - t-iH- '-1 Tel EM 4-41- 39 "ZWIĄZKOWIEC" Teł Hf 4-- 4 139 Prinlcd for Ełtry Sunday by: "V ' POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED Organ Związku Polskńw w Kanadzie Wydawany pncz DreXcJ? łtową: V Roczna w Kanadzie 50 '"- Półroczna -? l'° Kwartalna ®® W Stanach Polsce i innych krajach $4)0 Pojedynczy numer Redaktor Franciszek Głogowski PRENUMERATA Zjednoczonych "ZWIĄZKOWIEC" 71)0 Qucen St W — Toronto Ontario $ 3? AulhorUed as Second Class Mai! Post Office Department Ottaw Redakcja Rękopisów nie zwraca Optymizm jest uwą dobrą ale - - - Nic tilcea wątpliwości że jako nastawienie psychiczne jako staie usposobienie - optymizm jest znacznie bardziej "cjonalnj od pesymizmu Optymista unika tego niezmiernie PyKrcg° " glego napięcia nerwowego który jest losem pesymisty Jrawi on lepiej nie dostaje wrzodów przewodu trawieniowcgo — charahte ijrstyczncj dolegliwości pesymistów No i ma przyjemniejsze po-godniejsze życie Wszystko l'o jest prawda ale To ale polega na tym kle ) so bie na ten nic wdający się w głębsze analizy optymizm może pozwolić Jeżeli tego rodzaju ustosunkowanie się do otaczającego go świata losach przybiera "szary człowiek" decydujący jedynie o własnych i stojący na stanowisku ze nie ma co się martwić na zapas a naj-lepiej' jest zajmować się kłopotami dopiero gdy one Pa — jest to stanowisko przeważnie racjonalne i nikomu md szkodzące Inaczej się jednak sprawa przedstawia gdy chodzi o nadmierny optymizm u "mężów stanu" u "ojców narodu" — jednym słowem u ludzi u steru rządu Ludzi od decyzji których od umiejętności przewidywania przyszłych trudności i zapobiegania im zawczasu zalezą losy milionów — nieraz nawet całego świata 10f ją nalewają Bo nie zapominajmy ze jest trochę prawdy w -z- nanym powa-dzeniu że pesymista to człowiek który widzi rzeczy w ich należy-tych kolorach Wydaje sic on innym pesymistą gdyż --ostrzega przecl przykrymi wydarzeniami które on nie bez racji przewiduje pod-czas gdy inni przewidywać ich nie chcą gdyż przyjemniej jest zyc w błogim optymizmie Nie jest to jakieś oderwane rozważanie Jest ono wywołane tymi niesłychanie optymistycznymi wypowiedziami jakie z okazji (nowego roku posypały się z ust wielu polityków z prezydentem Eisenhowerem na czele Nie znaczy to byśmy twierdzili że per-spektywy światowe nie upoważniają do pewnego optymizmu Cały szereg osiągnięć roku ubiegłego konkretno fakty wykazujące zde-cydowane polepszenie sytuacji gospodaiczej w wielu krajach nowe układy scemenlowujące coraz ściślej (na papierze przynajmniej) świaf zachodni — usprawiedliwiają do pewnego stopnia te oficjal-ne optymizmy Chodzi o to jednak czy te optymizmy nic są aby przesadne Czy nic mogą być niebezpieczne jeżeli nie saf one jak wódka w Tiarach — na dodanie animuszu innym a nic dla zaciemnienia odrowego sądu barmanom którzy innym H? Te wątpliwości mają swoje uzasadnienia Juz w chwili gdy pre-zydent Eisenhower closił w swym dorocznym styczniowym przc- - fnówieniu że klawo jest bo nie ma nigdzie wojny na świecie — ' 1- -1 -!- - 1 MIII -- USA-I! 1 I '_ J4 VIII lri A{ r i r i i-n- -_ ruzpaiai się kumuiki ciuiism luuiy już w mim uju jjuihuj i™nu-dow- ał temuż Eisenhowerowi poważne kłopoty A oto 'co sądzi o perspektywach na rok bieżący generał ame-rykański Claire Chenaull --organizator swego czasu słynnej jed-nostki lotniczej "Latających Tygrysów" którzy lak się dali we znaki Japończykom podczas ostatniej wojny 1 jedenz najlepszych 1znavców'ślośunkównaI)alćklnTV'sićhódzie: "Niebezpieczne dni są przed Stanami Zjednoczonymi' w rokit 1955 Te 12 miesięcy powinny być uważane jako iok najwyższego łiiflio7nioc7oń(vn flln wnlnnun swinln" Nic' znaczy to według niego by trzecia wojna światowa miała koniecznie wybuchnąć w tym rokn Lub by komuniści zamierzali użyć ich rosnącą wciąż potęgę atomową dla Innych celów niż po-parcie ich polityki- - "Znaczy to jednak" powiada Chcnault' "że po-winniśmy się spodziewać w roku 1955 większych kłopotów niż do-tychczasowe" Oto według niego jakie plany mają "czerwoni" jak okieśla on komunistów — na rok bieżący: Nowy wybuch konfliktów — zapewne wewnętrznych pozoiv nie lecz' spowodowanych przez komunistów działających stosow-nie do tajnych lozkazow z Pekinu lub Kremla — na którymś z od-cinków "krytycznych" wdłuż Pacyfiku Takie powstania postawi-łyby Zachód przed alternatywą w najlepszym wypadku wojny o ograniczonym zasięgu lub oddania nowych krajów wschodnio-azja-lyckic- h na pastwę-komunisto- m: ' Skoncenhowanie tych wysiłków komunistycznych ku spro-wokowaniu konfliktów wewnętrznych na jednym z trzech następu-jących odcinków — Indochiny Indonezja i Hurma Stały wzmagający się wciąż nacisk na Stany Zjednoczone zmierzający do podporządkowania wyspy Formozy Pekinowi Je-żeli ten plan zawiedzie — wykonanie przy pomocy Sowietów pod- boju Formozy silą Czynienie bardzo ponętnych ofeil Japonii w celu rozluźnie-nia więzów poliiymiyr-- h Stanami Zjednoczonymi i gospodarczych łączących ten kraj ze Szereg "czarujących ofeil pokojowych i pokojowej koegzy- stencji" ze strony Sowietów wobec Europzachodniej celem któ-rych byłoby rozluźnienie spoistości tej części świata antykomuni-stycznego Ten program komunistyczny na rok bieżący pizepowiadany jpergzeoz głgęebnoekriaełja zCnahjconmnoauśclti s—tosubnrkzmówi racjonalnie A on sam przy jego możnościach obserwacyjnych wywnscihokdnaio-jaząjatcyckyic-chh z jego przebi ypwraz-y nia obecnego na Formozie — wydaje sie być bardzo poważnym źró- dłem tego rodzaju informacji Dla dalszego umotywowania swych przypuszczeń przypomina on o takich faktach mających decydujący wpływ na politykę ko- munistyczną jak ten ze produkcja komunistyczna broni atomo-wych wzmacniających wydatnie komunistyczne olbrzymie ludzkie zasoby wojenne — w tym roku dopędza lub prawic się zrównają 7 analogiczną produkcją świata zachodniego I że sowieckie zakłady kraolnnsetgruokcbyojnmebozwacczenądawletkyomsięrżonkeu ozdddoalwneać ddoo upżrzyetknuoszszetnaibau bgoenmeb-aKmtoonmmieouJjwnaiwkyst'cóhjwewgoe1pdwopłwurozgydeżowsCrzoaheżwgcnonyencjahpuwrlonitęgakdrsabzmydołośubcwyi? ojlewnżyyenliipknuincpkrtwzenpcaarsołzoweśgcaiodzetgonloipabruzpvrnzaei ewenOtulbalrnziyemwiejrewcta!rtkoośmciuni isdtoyncizonsełośAcipźorzóodsłtaałesunroawDcaólwekipmrzeWszsłyćhbóy cdkizozoiwe zaangzeraocpżhrozonedezniAe"mepruynkkatnyówobwroynspnye GjaukamJajpoOnkiianawFaili—pinyby" łuyfboyrtbyafir cnjiia: oASblkraoosńnkcnazayłWombyuysspiyasłiaęHbyazwapbaeyjwsćkniweełanśwacsiwctyhimoedcnożiefeniwgęłtyóabwrdzneoażejaemjPearcyykfaikńskpaoGdz-s'ily-ie lkwaóbiwęydzJwnzpediarżezżeeyeclmmyi ndyzaaoąjsąwsłzoaapwmnsriyzioęeyccghjnzmaydizoebigmblsirrisyeuokjnnosnztżynyepcacohjhtwedsaibażnaamnroddigoemzaljoosimnztóyiinswcitehrjae-cżayemljilneinyrynicakhieatńamskapmrzvePc"huodzPidr WSZStkicS° "a a™o przez SS 1 ippsictnoscnjmiue)isptręjzaejznleyckmzomzsuioenbiissettkóatwjyewn-żeą dkolocaneniueąncizsknynytiumęacciajjiesr(teaatlarzkaczlaipewne iesteg% S Zjednoczone owego kośćca obrony świata zachodn egS S n kom"nisŁl--- n stanowiska bardzo !?ano"5eS Określenie przez Waszyngton w sposób bardzo definitywny kii czające wszelkie dalsze wahania i- i - granicy przekroczenio klfc reLprzez ekspansję komunistyczna spotka 1 birdzo energiczna reak™ amnrvi-nńc-i „ rXL"ll!c'Am!astwvr ołranfwnnJpm m An „i 7 "LZliZI ?"?' "c "'Cpuwana zacnym soirane 41UUM)W jaKI° Decla- - wówczas zasto Na razie jak tego dowodzi fakt nie bronienia nkfn7SPSang K-Szek- ? skutecznie pZrzez fomj uisjow granicy oficjalnej jeszcze nie ma J GIŻYCKI otrojne marnotrawstwo W tegorocznym numerze 1 "Związkowca" ukazał się tekst listu skierowanego przez p Ta-deusza Romera (Montreal) do re-dakcji paryskiej "Kultury" w sprawie ustosunkowania się jej do zagadnienia tak zwanego Skar bu NarodowegoAChodziło tu o len z nich który iest popierany przez Tymczasowąyiauę jeano-c- i Narodowej 'List ten jest niewątpliwie jed-nh- n z najdziwniejszych apelów jaltf mi się zdarzyło czytae w nfo-i- m długim życiu Był on reakcją na oświadczenie źespplu "Kultu-ry" e zawiesza dotychczasowe wpłaty na "Skarb" gdyż uważa "ze zarówno ośrodek rządowy lak i 1RJN (Tymczasowa Rada Jedności Narodowej) nie mają prawa dysponowania 1 fundusza-mi Skarbu Narodowego ponie-waż odmawiając i7eszom płatni-ków elementarnego prawa kon-- ' troli" ł I dalej: "Instytucja finansowa która swoim płatnikom odmawia prawa wspołdccyzji 1 kontroli w odniesieniu do polityki finanso-wanej z ich pieniędzy jest urą-gowiskie- m po tej stronie żelaznej kuityny Nie posiadamy na emi-gracji warunków by nadal kon-tynuować ustrój państwowyv w oparciu o Konstytucję z 1935T ro-ku tym więcej ze Konstytucja la stale jest obchodzona dowolnie interpretowana czy komentowa-na V "Uważamy że po 15 latach po-- ( bytu na obczyźnie nikt nie może icprezcntować emigracji inaczej! jak w oparciu o wolę większ- ości' Czytelnicy "Związkowca"' któ-rzy zwrócili może uwagę na moje artykuły — wiedzą ze wyraża lem podobne opinie już od daw-na Pan Romer pomija kompletnie tak ważny punkt uznania czy ni( uznania skrzyniach państwowego w oparciu o stytucję") bez którego Skarb Narodowy w dzisiejszym jego ujęciu zawisa w próżni Propo-nuje on natomiast zespołowi "Kultury" płacenie w pizyszlo-śc- i swych składek Komisji Skar-bu Narodowego Kanadę In-nymi słowy — nie uznajecie ca-łości — uznajcie część! Abstrahując już od "dziwno-ści" powyższego założenia dziw-nym również mi się wydało (i to bardzo) proponowanie grupie Polaków we "Francji płacenia składek komisji kanadyjskiej Jeżeli pracownicy "Kultury" 'mają dość fikcji legalizmu to 1 cala obecna koncepcja Skarbu Narodowego też odpada A jeżeli chcą łożyć na cele narodowe to nic "potrzebują posyłać swych groszy dó Kanady bo z pewno-ścią jest tych celów pełno i wśród francuskiej biedniejszej od kanadyjskiej Bliżej im jest do polskiego radia w Madrycie czy do' uniwersytetu polskiego w Londynie i nie potrzebują posy-łać swych składek via Montreal Nie to jest jednak właściwym celem tej notatki Co mi dało bodźca do tej pisaniny to ustęp następujący apelu p Romera: "Bez środków które dziś Skarb zapewnia nasza ambasada przy Stolicy Apostolskiej przestałaby istnieć a bkarby Wawelskie przechowywane w Kanadzie ule-głyby zaprzepaszczeniu" Perspektywa zwinięcia amba-sady przy Watykanie bynajmniej mnie nie przeraża Nic dlatego że nie jestem wierzącym katoli-kiem ale dlatego ze jest lo bo-daj pierwszy wypadek w historii Polski kiedy interesy jej i Waty- - Publikacja książki lorda Russcl-la- ) miała miejsce w okoliczno ściach wy&taiczająco niczkłych by ukatanio się jej na -- ynku w sier-m-u ub reku nie wywołało povodzi komentarzy na temat stanowiska rządu brytyjskiego i postawy jej autora Książka stała sie sensacją dnia i doczekała się tuzinów icccn-zjii- j omówień w czasopismach i w prasie całego świata anglosaskie-go" Po upływie pół loku od -- chwili jej pierwszego wydania możemy i powinniśmy oceniać ją spokoj-nie na podstawie wj łącznie jej we-wnętrznej wartości i w oderwaniu od skandalu politycznego jaki to-warzys-zł jej przyjściu na świat tak wiadomo ze względu na obecną linię polityczną w stosunku do Tiemiec rząd Jej Królewskiej ?Io-- c' był przeciwny w daniu książki ~ zbiodniach niemieckich napisa-nej przez wysokiego dygnitarza w łużbie administracji sadowej bry-'yjskic- h si zbrojnych Lord Russel oostawiony przed alternatywa strzymania się z wydaniem swojej jfacy albo ustąpienia z piastowa lego' stanowiska wybrał te ostatnia irogę czym dowiódł i odwagi cy-wilnej i prawości swoich pobudek O ile decyzja lorda Russela spot-kała się z jednomyślnym uznaniem -- ublicznośei angielskiej o tyle sa-na książka została przyjęta przez recenzentów anglo-ame- r kań skich % uczuciami znacznie bardziej zróż-nicowani mi W bocatym chórze głbsów na uwagę zasługują ogłoszo ne na łamach czasopism angielskich listy czytelników niemieckich któ ) Lord Russel of Lherpool The Scourge ot the Swastika A Short History of Xazi War Crimes 259 str — London Cassell & Com-pany Ltd lfr ms& vv - _-- _ "ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ (JANUARY) kanu zbiegają się A więc Waty-kanowi powinno i z pewnością zależy na utrzymaniu kontaktu z wychodźstwem polskim — co najmniej tak jak temu ostatnie-mu na kontakcie z Watykanem Ponieważ zaś Watykan posiada niewątpliwie większe fundusze niz Polonia zagraniczna — kon takt ten według mnie powinien byc utrzymywany nie przez am-basadę przy Watykanie pochła-niającą fundusze mogące mieć znacznie lepsze zastosowanie lecz przez przedstawicielf Waty-kanu przydzielonego ale do ko-go? Nie wiadomo jest mnie przynajmniej który z wielu pol-skich ośrodków mających pre-tensję do reprezentowania Pol-ski i narodu polskiego jest we-dług Watykanu miarodajnym Tak jak nie jest jeszcze roz-strzygnięte kteuma prawo wyda-wać instrukcje ambasadorowi polskiemu przy Watykanie Znów więc powracamy do mo-jej tezy zasadniczej że jedynym wyjściem z tego mętliku jest jak pisałem — złożenie do łamu-s-u fikcji legalizmu i stworzenia doprawdy reprezentacyjnego u-grupow- ania polskiego za granicą Powyższa sprawę poruszam ie- - dynie mimochodem gdyż poru szona ona była-prze- z p Romera w związku z zagadnieniem mnie doprawdy w tej chwili interesuj-ącym to jest Skarbów Wawel skich którym grozi zniszczenie i które według niego powinny byc utrzymywane w należytym stanic przy pomocy funduszów zbieranych nt inny bkarb — na-rodowy (co tu tych "Skarbów" pisanych wielkimi literami!) Tu dochodzimy wreszcie do njyśli wyrażonej przeze mnie w tytule: ze mamy tu do czynienia z 'potrójnym marnotrawstwem Pierwsze polega na fizycznym niszczeniu-tyc- h przedmiotów mu- - zealiwch przez trzymanie ich juz uozuawieniu len lsiomeeo wła ściciela — narodu polskiego w Kraju — możności korzystania z nich Orzecie na wydawaniu z IrudemA zbieranych funduszów na ich częściową przynajmniej konserwącję podczas gdy koszt ten pow-nie- n być ponoszony przez1 społeczeństwo polskie w kraju VA fundusze na ofiarowa nie których stać Polonię zagra-niczną — 'jiowinny iść na cele ha które- - społeczeństwo krajowe łożyć nie mcKCs' ' W jednyrizostatnicH nume-rów londyńskiego "Dziennika Polskiego" zasłużony pisarz i nu- - [blicysta Zygmunt Nowakowski J Bielalowiczwystapił przed ja-kimś rokiem z-Wś-lą' by arrasy (część skarbów wawelskich uwa" ga moja) odesłać do Kraju" Muszę tu zaznaczyć że p No-wakowski w swyrA artykule o-maw- iał specjalnie'prawę arra-sów (rodzaj tkaniirprzedśtawia-jącyc- h różne sceny) ie gdy pi-sał o propozycji p Eiclatowicza odesłania arrasów do Kraju — miał on niezawodnie na myśli wszystkie "skarby" gdyż trudno przypuścić by p Bielatolyicz pro-ponował wysłanie tylko tyvch tka-nin pozostawiając resztę V Kana dzie --A Myśl la nic jest dla mnie nową jako że wysuwałem ją jiri na długo przed p Biclatbwitzcm Nic jesteśmy zresztą odosobnie-ni bo p Rusinek wówczas 'mi-nister do spraw obywateli pgl-skic- h zagranicą rządu londyń-skiego gdy przyjmował w l-ok-tf 19o2 delegację mającą omowic z nim sprawę szkolnictwa polskie - "legalizmu" ("ustrojuNis % w Drugie na Kon na polonii PLAGA SWASTYK nch autorzy wyrażają zdziwienie odnośnie celowości przypominania światu zbrodn'1 leżimu hitlerow-skiego iapelują o z?pomnicnic i darowanie grzechów przeszłości za które zresztą ich zdaniem nie na leży obarczać winą całego naiodu niemieckiego Przechodząc do treści książki na-suwa się na wstępie jedna uwaga: pomimo że autor tylko zrzadka cy- tuje materiał dowodowy na którym opaił swój opia skomplikowanej maszynerii niemieckiego aparatu ucisku i eksterminacji ludności podbit eh krajów europejskich nikt dotąd nie podniósł najmniej-szych zarzutów co do wiarogodno ści podanych faktów Trudno było by istotnie znaleźć autora bardziej kompetentnego w tym zakresie niż lord Russel płeniący od czerwca 1946 r do lipca 1947 i po raz dru-gi od października do maja 1951 — funkcję doradcy prawnego przy osobie głównodowodzącego Br} tyj skiej Armii Renu Przy pisaniu książki lord Russel nie' potrzebował polegać na zawód nej ludzkiej pamięci jeśli chodziło o zebranie uporządkowanie i przedstawienie w nadającej sie do czytania formie materiału faktycz-nego z którego wyłania się — frag menl po fragmencie — obraz gi-sfantjcz- nej machiny śmierci Nie licząc bowiem wielotomowej serii wydanych w druku sprawozdali stenograficzni cli z procesu norym-berskiego nie licząc setek tysięcy zaprz siężon eh zeznań świadków zarówno oskarżenia jak i obrony oraz protokółów przyznających się do winy z cyniczną szczerością zbrodniarzy wojennych — miał autor do rozporządzenia jak naj-bardziej różnostronny i kompletny materiał archiwalny niemiecki który szczęśliwym trafem dostał 30— 1955 _ _ 'IV' Wl'f '"ITi1""! V™ iiyni TłM[ałjrJiwniBiŁ'iitww'wlnr : — — „ „Ł-Ł- mo Mariimimnimnrriiultn i _ „ nwą y tt wiywu wg ftł ¥1 go — powiedział że jest za ode-słaniem' Skarbów Wawelskich do Kraju jako że pochłaniają one[ wielkie sumy w tym wypaciKU chodziło o sumy które inaczej m-Łgłyb-y być użyte na szkolnic-two polskie zagranicą Właśnie na jeden z tych celów na które jak pisałem powyżej — krajowe społeczeństwo polskie łożyć nie może y Przytaczał on przykład sztan-daru cechowego z 15 wieku na restaurację którego rząd polski w Londynie musiał wybulić coś ponad $1000 Na jeden tylko sztandar! Jeżeli zaraz po wojnie obiek-cje co do odesłania omawianych przedmiotów miały pewien sens to utraciły go dzisiaj Bo dzisiaj nikt trzeźwo myślący i znający warunki obecne wiedzący jak Moskwie zależy na sympatiach narodu polskiego tego najważ-niejszego satelity sowieckiego — nie będzie chyba twierdził ze jest jeszcze obawa konfiskaty tych tkanin zbroi husarskiej ze-gara z syreną czy kapelusza ry-cerzy św Ducha — i wywiezie-ni? ich na Kreml Dziś nie korzysta z tych skar-bów ani społeczeństwo polskie w Kraju ani Polonia zagraniczna ani ludzkość jako taka gdyż nie są one w jakimś dostępnym dla turystów muzeum Miejmy na-dzieję że nie korzystają z nich i mole Z obecnego stanu rzeczy 'ko rzyść czerpie jedynie reżym warszawski Właśnie ten reżym na złość któremu skarby te sa trzymane po piwnicach kanadyj-skich Bo nie ponosi on kosztów związanych z( ich utrzymaniem ma z nich natomiast korzyść pro-pagandową Gdyż jak mnie za-pewniano — na miejscach gdzie te arrasy i inne-przedmi- oty da-wniej się znajdowały — są dziś rzucające się w oczy tablice gło-szące co tam powinno być i że jeżeli lego przedmiotu tam nie ma to dlatego że został on "u-kradzio- ny przez rząd kanady-jski" Ale to jeszcze nie wszystko Ustalmy gdzie coś istotnie grozi Skarbom We wspomnianym jużjartyku- - le p Zygmunla"Nowakowskiego jest taki ustęp: "Przypomniała mi się ta historia w związku z alarmem jakiego słusznie' naro-bił niedawno "Bywalec" pisząc o zdeponowanych w Kanadzie ar-rasach wawelskich i o niebezpie-czeństwie które może im grozić Jedno albo kilka z tych bezcen-nych obić chce ktoś "obić" za odpowiednią ilość dolarów Nie chce mi się wierzyć' _by 4ktokol-wie- k z t zw grupy' 2amkow~cj mógł się porwać' na takie szaleń-stwo którego nigdy nie wyba-czyłby uchodźstwu naród po- lski" Więc gdzie leży niebezpieczeń-stwo — w Polsce czy w Kana-dzie? tA co do niemożności popełnie-nia szaleństwa przez "grupę zam-kową" to wcale nie mogę przejść nad tym tak łatwo jak p Nowa-kowski do porządku dziennego Zmarnowała ona miliony ze skar-bu państwa dając je w admini-strację pułkownikowskim ' "biz" nesmenom" z nieprawdziwego zdarzenia — może zmarnować i część skarbów wawelskich ' Sytuacja jest jasna: odesłać te skarby do Kraju zanim się z ni-mi upora wilgoć rdza mole lub jakaś "grupa — zamkowa czy za- trzaskowa" Zakończę paru uwagami p No-wakowskiego: "Co ma wisieć (na ścianie) nie powinno leżeć w skizyni" i "Otwiera się szerokie pole do dyskusji na lemat co począć by to cojna wisieć nie utonęło" Szczególnie dodam — w kie-- Y!zeniach jakiejś "grupy się iw ręce sprzymierzonych W chaosie ostatnich etapów wojny Niemcy nie zdążyli zniszezjć naj-bardziej ich kompromitujących do kumentów w którjch — "z praw dziwą niemiecką systematycznością i dokładnością — są zanotowane wszystkie fazy działalności obszer-nego i niesłychanie skomplikowa-nego instrumentu tyranii hitlerow-skiej: Gestapo Sicherheitsdiensl (SD) SS S]PO KRIPO i jak się jeszcze nazywały rozgałęzienia tej potwornej sieci któiej sznury zbie-gały się w rękach Himmlera Od książki lorda Russella raczej szczupłej rozmiarami nie należy oczeKiwać żadnych rewelacyjnych sensacji jak wyjlobjcia na jaw nieznanych dotądfaktów czy od-słonięcia odrażaiącj eh szczegółów niemieckiego sadyzmu i okrucień stwa" Nie to zresztą b}ło jej celem Jak wyjaśnia autor w przedmowie zamierzał on dać zwyczajnemu czy- telnikowi wiarogodnea dokładne sprawozdanie- - z przestępstw prze-ciwko ludzkości popełnionych pizez Niemców podczas wojny Nie mam najmniejszej wątpliwości ie cel swój autor w pełni --osiągnął nie tylko "zwyczajny" czytejnik ale każdy kto nie ma czasu na1 czyta- nie zastraszająco długich wjdaw nictw oficjalnych a chciałby wyro- bić sobie zrównoważony pogląd na funkcjonowanie nie mającego! pre- cedensu — poza Sowietami — ' w dziejach ludzkości systemu zorga-nizowanej zbrodni ten sięgnie po "Plagę swastyki" Nie sadzę aby szczegółowa ana-liza treści tej książki bjła po- trzebna"' szczególnie jeśli chodzi o publiczność polską Kto z nowszej emigracji polskiej nie doświadczył boleśnie grozy bestialstwa niemiec-kiego czy to w obozach jeniec-- Br T„ Bielecki Polski Komilel Obrony Zjedno czenia Narodowego w Toronto po-daje do wiadomości publicznej: Przewodniczący Tymczasowej Ra-dy Jedności Narodowej Dr Ta-deusz Bielecki przybywa do To-ronto 2 lutego Będzie on gościem Komitetu Obrony Zjednoczenia Narodowego który korzystając z okazji przyjazdu do Kanady czoło wego przedstawiciela polityki zje-dnoczenia pragnie dać możność społeczeństwu polskiemu poinfor-mowania się o rozwoju sytuacji politycznej na emigracji W czwartek 3 lutego o godz 8 wieczorem odbędzie się w Domu Polskim Gr 1 Związku Polaków przy ul 62 Claremont zebranie pu-bliczne z udziałem Dr T Bielec-kiego Przewodniczący Tymczaso-wej Rady Jedności Narodowej przedstawi Polonii torontońskiej pełny obraz wysiłków dla zrealizo-wania zjednoczenia politycznego emigracji polskiej i obecny stan naszych spraw wewnętrznych na-świetli obecną sytuację międzyna-rodową i omówi ciężkie położenie Kraju Dr T Bielecki przybywa ze Stanów Zjednoczonych gdzie miał okazję spotkania się z wieloma politykami amerykańskimi z przed kich i na "komenderówkaćh" czy żyjąc w kraju pod okupacją czy maitwiąc się na wygnaniu o los najbliższych w Polsce? A ilu prze-szło przez więzienia Gestapo przez obozy koncentracyjne przymusowe roboty w Niemczech? Nieledwie każdy czytelnik polski mógłby po- twierdzić prawdziwość wymienio-nych przez loida Russella faktów i dorzucić garść nowych szczegó-łów wcale nie mniej makabrycz-nych i koszmarnych Bardziej ce-lowe wydaje mi się zwrócenie uwa-gi na pewne zjawiska marginesowe lecz pomimo to a może właśnie dlatego tym bardziej charaktery-styczne tym ostrzejsze rzucające światło na psychikę niemiecką Weźmy dla przykładu nieliczne za-strzeżenia i nieśmiałe głosy pro- testu przeciwko zbyt daleko posu-niętemu wyrafinowaniu metod ma-sowej eksterminacji elementów niepożądanych — z punktu widze-nia teorii i praktyki nacjonal-socjalizm- u Były więc głosy kryty-ki ale bjło ich tak mato tak prze-raźliwie mało Niemen jednak fakt podrywa naszą wiaię w człowie-czeństwo Niemców wtłoczonych w tryby wojennej machiny Fuehrera de motywacja tych zastrzeżeń Au torom ich nie chodziło bowiem nigdy o względy humanitarne lecz o celowość i dogodność (expedien-cy- ) zastosowanych- - środków dlate-go' i tylko dlatego te skrupuły' mo gły być sformułowane na piśmie i przedłożone wyższym instancjom Lord Russell któremu bezkompio miśowy obiektywizm każe cytować najdrobniejsze zicsztą nieliczne i- - nieśmiałe po prostu -- połowiczne odruchy poczucia ludzkości i przy-zwoitości u Niemców którzy nie zatracili jeszcze resztek' sumienia — nic zna ani jednego wypadku protestu przeciwko zbrodni jako takiej ani jednego wypadku od mowy spełnienia rozkazu Może byli Niemcy którzy woleli raczej stanąć przed plutonem egze-kucyjnym niż splamić honor mun-duru żołnierskiego przekładając rękę do zbrodni W imię wiary w człowieka chciałbym dowiedzieć się że znaleźli się tacy żołnierze niemieccy jednakże lektura "The Scourge of the Swastika" każe o tym powątpiewać Z dowodami w ręku niejako ubocznie i bez żad-nej szczególnej zaciekłości lord Russell burzy legendę nieskazitel-ności Wehrmachtu Prawdą jest że żołnierze regularnych sił zbroi-nyc- h — w przeciwieństwie do Waf-fen-S- S — nie byli naogół używani do najbrudniejszej roboty w cha raktćrze bezpośrednich wykonaw-ców lecz raczej jako asysta ochro-na pomoc techniczna itp Najwięk sze odium za zbrodnie niemieckie ciąży — z natury rzeczy — na or-ganizacjach specjalnie w tym celu przez reżnv hitlerowski do życia powołanych Ale to tylko jedna strona zagadnienia drugą przed-stawia zgoda wyraźna lub milcząca aprobata i lojalność najwyższych czynników militarnych na gwałce-nie praw wojennych skodyfikowa-nyc- h w konwencjach wojennych których sygnatarius7em była Rze-sza Niemiecka Masowe rozstrzeli-wanie zakładników praktyka po-wszechnie stosowana przez nie-mieckie władze cywilne i wojsko-we we wszjstkich krajach okupo-wanych — nie bjło bynajmniej ak-tem samowoli niższych organów lecz" przeciwnie wypełnieniem po-lityki narzuconej przez Hitlera i żyrowanej przez naczelne dowódz two sił zbrojnych (OKW) i armii OKH) Doktryna odpowiedzialno ści zbiorowej sprzeczna z prawem międzynarodowym znalazła uzna nie najwyższych czynników wojsko w ych Ale to jeszcze nie wszystko Ar-- 1 mia niemiecka jako taka niezależ nie od sił policyjnych i t zw Ein-satzkommand-os przeznaczonych specjalnie do walki z partyzanta-mi sabolażystami do "eliminacji" Żjdów oraz innych elementów u znanych za wrogie lub niepożąda-ne otóż armia niemiecka splamiła się zwłaszcza w Polsce i w Związku Sowieckim atakami niesłychanego barbarzyństwa popełnionymi na bezbronnej cywilnej ludności Roz kaz z 13 maja 1941 roku przeszło o miesiąc wcześniejszy od daty ofensywy niemieckiej na "Rosje nie pozostawił żadnej wątpliwości że każdy oficer niemiecki ma bjć panem życia i śmierci podbitej lud ności Żołnierzom niemieckim za powiedziano lub dano do zrozumie-nia niezliczoną ilość razy że za gwałty na ludności cywilnej nie beda nociasam do odpowiedzialno Iści bądźvdyscyplinarnej-Jjądi~- s-w Toronto stawieielami Kongresu Pm„ Amerykanskiei 1 przeprowadzeni aga s rozmów z działacza §S3n a ~r-"--- '= iisiwa p0Mmd skie v 'Kanadzie zetknęło {] M ffORO raz pierwszy z Dr T Bieled™ dwa lata temu gdy był on gościen Kongresu Polonii Kanadyjskiej i ?J ko przedstawiciel irian porozumienii i:ia stronnictw zgrupowanych poefów PORT czas w Radzie Politycznej Dzi( C przyjeżdża do nas jako Przewodni J3vt4 a czący rymczasowe Rady Jedności P Narodowej która dzięki poparcWI większości Polaków zagranicą [es JFI uprawniona do reprezentowani) illWP sprawy polskiej wobec przedstawi PUfa bici pauaiKT uuijriiit Po trzydniowym pobycie w To ronto Dr T Bielecki udaje się ds Montrealu gdzie przemawiać fce dzie na zebraniu publicznym :or gamzowanym przez Komisie Skar 1 polskimi mt ?l?c bu Narodoweao na Kanadp uaso-i- u dniach 8 i 9 lutego br Dr T Bkl-- % lecki przeprowadzi szereg rozmów weienc'? w sferach rządowych w Ottawie bj§ Komitet Obrony Zjednoczeni! 81 Narodowego w Toronto zwraca się WA1-- do' społeczeństwa polskiego z gu NARI racą prośbą o liczne przybycie nifjfSS zebranie w dniu 3 lutego [- - Komitet Obrony Zjednoczeni! "'""p Narodowego w Toronto cfef[Der dowej Zasada wojny totalnej ipmutf nieodstępnym aKompaniamentem SiSafe rlnt n rninacnitiom tiiinit 1 :- - 11 stynktów obróciła się w końcu przeciwko samym Niemcom mr-ożąc podmuchy sympatii do rzeko-mjc- h oswobodzicieli spod jaizma sowieckiego Czy książka poświęcona wszech- - Kaler stronnemu opisowi zbrodni nie Żwiąz mieckich których ofiarą padło jak jjff się wyraził Sir Hartley Shaw cross W!?r przemawiając przed Międzynarodo- - wym Trybunałem Wojskowym ir i}P Mnrvmhnrrl70 m-7- v noirme--n m lGOO nhlirnnin fKvrmrt£ntf milinnAu- - mężczyzn kobiet i dzieci pomór- - $f§ dowanych nie w walce lecz z zimn$ Czwa i rozmyślną decyzją unicestwieni! lflkli 'całych narodów i ras czy ta ksiai ESSj ka jest pracą antyniemiecką? PoSOrwi zastanowieniu muszę dać odpłfejML wiedź negatywną Co prawda "nn&jjj? simy oddać autorowi sprawiedli p£5$ wość że nazywa rzeczy po imieniu FhJIed-- i pisząc o zbrodniach niemicckicl Bmyl ' przypisuje je Niemcom a nie kW-- P kimś nieokreślonym narodowo 'fa-- profil szystom" jak to czyni propagand) lence komunistyczna Lord Russell jest wielu oczywiście daleki ocl chęci Iuszom ówll nia i zamazywania moralnej odpo-- =M wicdzialności ideologii narodowe-- V3 go socjalizmu Owszem podkreśli Żarz on mocno i stanowczozgubnEl ro! waSj' zbrodniczej doktj-yn- y hitlerowskiej inuą ale nie zapomina że wykonawcami "Zp jej wskazań byli Niemcy faszjści -- 'odpi czy nie faszyści yeżni idowi Na kartach książki lorda Russclli 087tj dźwięczy pizytłumioną lecz paleierwl tyczną nutą oburzenie obrażone"o 10'ruh w "swych najgłębszych uczuciacł )dz!?S sumienia ludzkiego w powściagli vch wych lecz trafiających w sednu rfl rzeczy sądach autora rozpoznajem rajgl głos surowego" lecz spraw iedlin ego MPą rzecznika prawa W tej książce Vp nieubłaganej w tropieniu i pnj (fjnji gważdżaniu zbrodni i występku md}' nie znajdziemy tylko jednego: nie-jróc-zj naw iści i podżegania do zemsty II fegóTd tm właśnie sensie nie vahałbjniqdzlri się umieścić obiektywnego studiuniławal lorda Russella na antypodach proontoj pagandy antyniemieckiej Możnabv&" nawet zaryzykować twierdzenie ze w swjch dalszych konsckwcncjacl i nieodpowiedzialnych konkluzjacl znaczenia tej "krótkiej histoiii n-azistowskich zbrodni wojcnnjch" wykracza poza ramy konkreln-c- h zdarzeń w określonym cza=ie i miejscu Do walki między cjwilr zacją a barbarzyństwem między wolnością a tyranią między ksztat tującą mocą prawa i sprawiedliwo-ścią a ciemnymi silami destruk tvwnei doktryny nihilizmu rasnt wego lord Russell dorzuca swój skromny lecz cenny wkład że U Walka przebiega nie tylko wzdte żelaznej kurtyny lecz toczy się u wnątrz każdego społeczeństwa kaz dego narodu komu lepiej o tjffl wiadomo jak nie' emigracji pol skiej? Zi edukowany do najprosj szych' terminów i wyrażony w na' zwięźlejszcj formie morał oma-i- " nej książki sprowadza się do 'T rboru który każdy człowiek mua powziąć za siebie 1 pod odpnnir dzialnościa własnego sumienia skomplikowanym świecie wspot czesnym na którym ciąży — W się komu podoba czy nie — prf mat polityki jest to wybór międl demokracja a dyktaturą mienzj ustrojem wolnościowym "a nieo niczym Niech nikt nie wykręci się frazesamio zaprowadzeniu P "zadku o rządach silnej ręki " tym 'że "nasze" społeczeństwo jes cze do demokracji nie dorow Krytjka błędów uste&jk i wad d-emokracji jest konieczna i poza" na ale krytyka wychodząca iP iycji demokratycznych "a nie tot litnrnvrh Zwolennikom ogranicz" nia praw obywatelskich tej czyi"r nej grupy społecznei rasowej rodowej lub religijnej stawianu puza nawias legalizmu tej lub ! nej partii politycznej należy ni-ezmiennie przypominać że wkracza ią na równię pochyła która dzie wprost do obozów koncentn cyjnych i skneblowania całego sp łeczenstwa Albowiem wolność je jej pewnej mnieiszości bez wysu wierna na szwanic swodou uuj-telskic- h całego ciała nolitczneo NieskruŚ7onym nogrobow com " skiego antysemityzmu radatoju I prostą prawdę Lektura dzieła lor on Kiisseua może Dfkuuo --- - ialdeh sranie nikczemttości i UP° dlenia doprowadza swoich j znawców fałszjwy mit nierówno-- 1 'n"m"nJoi' Kio 1in7nr HwUnaSlU U" I w wvV 1 'lianów of izrJ _ _ -- "'"K V __- - - - - ~- - ln5 fokte V mm |
Tags
Comments
Post a Comment for 000029a
