000256b |
Previous | 9 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
1 aźdy wybierający się na
iK rinn — nawet doskona
— "- - iw " li cdKarz
„mniPĆ o solidnej porcji
fiążek Czekając na drgnic- -
iltać' A co robić w dni de- -
H n -t-miń-ćoio
P7Vfnń
CZOttC uw)"i-- " -- w
cja"U (lWOCn lyguum iiiui- -
rfiiżo nowych i ciekawych
iażek przeczytać i nic nie
ja z uroków urlopo- -
Ach Książek jest wiele nie
O" aipc obawy iż zabraknie
itury Mamy różne smaki
różne zainteresowania ma
ik tez ograniczamy się ra--
ei do sygnaii4uaia
4 aniżeli do ich omawiania
iiłnceny wyc 1UiU " u" "v
łórych pozycji wrócimy
tpizy innej okazji
osób — niestety — ljta wiersze A przecież to
?idna z najmilszych lektur
literatura bez poezji byłaby
:llrłowata Dawniej stawiano
'Poetów na pierwszym miejs- -
p0zaiKu- - vv" ": -
naszej uijutt jw """'ji
o n II I U AliatŁj j
id się poezja jakkolwiek tak
cza ponicKiorzy pruMiuy
iMpotrzcbowanie na poezję
i'HSt niewątpliwie minując
iale na szczęściu jouuuj ł
£0 uWUUUlil on MHWUJUM-'(::Ai- in łwlaprnip 1100711
ihlicznc wystąpienia poe- -
lifw i oczywiście stale ukazu--
fjlcc się lomiM puutji MBŁj-fefki-c
czasopisma literackie i
i Efieracko społeczne zarownu m
Kin Kto honorować będzie miasto bez imienia
kiedy jedni umarli inni płuczą złoto
albo handlują bronią w oddalonych krajach?
Jaka surma w powijakach brzozowej kory
otrąbi no Ponoracli pamięć nieobecnych
Włóczęgów Tropicieli braci z rozwiązanej loży?
E--„l
IclnI (n clrnfv1 Z tomiku '
EMOMU Ib on wij
ItScsława Miłosza pt "AiiA- -
fjm) BEZ IMIENIA" Ale
fayba mc trudno oagaanąc
iii miasto to ma imię i to
Seata ulica Niemiecka podrzuca pod ladą taśmy
i
Larów przygotowującjic na
i -
:arnc książęce źródła stukają
Wgrobowccm Kaźmierza młodziaka i głowniami dębowych
FAM r„-7lio- l-Ę
książką do nabożeństwa i
raca Romerów
iafe hlmzczul Tn śnica na
ekieszowej Górze którego nie
łVUU'M_
to
koniec
Poezja Miłosza jest wysoce
fleksyjna wręcz filozoficz- -
+ --hi 'i nn„„(„i::„ p„i:i„śK!„u„a kJia„ WTĘ
i _ Tta1t'n 4 ] --- ! jiiu mu uauyuyjiia a_mn: w
alOrmic w frnspi
apewno warto zaopat
rzyć się w tom pt
KWA NA PUSTYNI" Jest to
Iflpiór-antologi- a współczesnej
kapłańskiej i
Payjatkowa publikacia Ks
IfB"L-u- J- „ - wojiyia w siowic
[stępnym in: "Ka- -
jest sakramentem i
Twórczość poe
tka jest funkcją talentu -
e talenty również stanowią
l$! powołaniu przynajmniej
sensie podmiotowym Mo- -
i'u13 nmi-- 1 !_i __t_ Ł_ :iviac souiu pyia-if0- 1
w jaki sposób te dwa
gjjowolania i poc- -
M Jaki wzajemnie się
afnenikają w tym samym
ziOHieku"
MEv~i antologię przygotował i
ISPracouał Bonifacy Miazek
jjpdz i poeta W tomie znaj
tiSyM- - mmc nie zatamato
na
'o
"' pytania osiemnastoletnich
I"' anonimy których koperty
'rdep Sic przed F mnie nie załamało
O [rei77 im'J-- „ --nauij lIfC'uU:te„ imUU_ljRiU
Wofco na sioniu
tr"jes: teologię
Wiersz ks Twa ni mv--
"20 tlaiharrlTinj ćmiiłnrtn'
d°jrzale20 W lirvpp roM
CJ- - Wierwsze ks Ihnatowi- -
znają Czytelnicy "Zwiąż-ł- ea
niektóre które
'1
w Polsce jak i na emigracji
ogłaszają wiersze Na hory-zoncie
pojawiają się coraz to
nowi autorzy Formalnie jest
więcej probierzy dla
klasyfikacji poezji aniżeli
prozy ale "to szkiełko mędr-ca"
nie zadecyduje o niczy-jej
osobistej ocenie Nieko-niecznie
najlepszy wiersz ja-kiegoś
poety przypadnie nam
do serca i nie zawsze 'najlep-szy
poeta jest najbardziej po
pularny Ale też i brak po-pularności
nie musi być zna-mieniem
geniusza Przydzie-lanie
miejsc poetom na Olim
pic jest conajmnicj przedsię-wzięciem
zawodnym jeśli nie
wręcz niebezpiecznym Wv- -
[bierajmy sami swoich ulu
i rozsadzajmy ich
dowolnie Nie zaszkodzi jeśli
będziemy zmieniać -- im miej-sca
P oniższc zestawienie jest
najzupełniej przypadko
we dowolne Właśnie znalaz-ły
się razem na stole i — nie
wiadomo po raz który —
głośno czytałem poszczegól-ne
strofy To chyba najlep-szy
sposób czytania wierszy
Czy są trudne? To pojęcie
względne ale nic mniej jed-nak
współczesna poezja —
zresztą proza również — jest
trudna Wymaga pewnego
wysiłku ze strony Czytelnika
czasami dużego' ale
to daje pewną satysfakcję
Kilkakrotne odczytanie wier
sza — tego który nam się
podoba to więcej aniżeli
przyjemność
wcale znane o wręcz wyjąt
kowej wymowie gdy chodzi
o polską poezję a mianowi-cie'
Wilno
bławalnych
śmierć i zdobycie Jeruzalem
j
w podziemia katedry pod
JUtUfbldll'
koszykiem służącej Barbara
żałobnica
u Świętego Mikołaja
Górze Trzykrzyskiej na
stopi oddech krótkotrwałych
ludzi
dują się wiersze Tadeusza
Chabroskicgo Pawła Hcint-sch- a
Janusza Ihnatowicza
Franciszka Kameckiego Bo-nifacego
Miazka Jana Twar
loUinrrn TirlL--n nilrU'S7V 7
nich a więc Chabrowski któ-ry
otrzymał w 1960 r swie -
cenią kapłańskie jako mnich
zakonu 00 Paulinów opus- -
eił w 1967 r zakon i jako oso
ba świecka mieszka w Sta--
nach Zjednoczonych Pozo- -
stali są księżami katolickimi
swoje obowiązki
kapłańskie: Hcmtscn Aamu-ck- i
i Twardowski w Polsce
Miazek we Wiedniu a Ihnato
wicz w Toronto Najstarszy
wiekiem jest ks Twardowski
a najmłodszy ks Kamccki
Wiersze ich były publikowa-ne
w różnych czasopismach
zarówno w Polsce jak i na
emigracji
Tematyka religijna oczywi
ście góruje ale bynajmniej
nie jest wyłączną Wiersze
są różne i pod każdym wzglę
dcm Są bardzo nowoczesne
konjespnai
nawet syczą —
płotem Krółcslwa Niebieskiego
x7„VWcri itujoŁKij-vofc- i
bvły ogłaszane na łamach na
sżego pisma znajdują się w
antologii Ihnatowicz naj-dalej
odbiegł od tradycyjnej
formy Wiersze jego są zwar-te
dynamiczne:
na Daksztę do domu z litewskiej mszy
jakąż loiclką wiedzą skręcam w Arscnalską i raz jeszcze
iwieram oczy na daremny świata?
"luwcjipuwii
nA
ani
i?-p- l "SLO
Kwzji Rzadka
pisze m
cfianstwo
Wołaniem
kapłańskie
sposób
pustka po życzliwym spojrzeniu v yii zhicranip tnrp
"' że o mało nie zwichnąłem palca stukając w
" wierni się nienawidzą w tramwajach
"' oaiŁ--a że nic dam rady nic dojdę
jeszcze
l
nicoa
?°
i
nawet
bieńców
nawet
—
i
i
i
którzy
amast berła — trzymasz kłębek włóczki
siostro graj na kornecie
noc taka pusta-ja- k piekło -- -
biały sujit białe wieko
wokół głowy obniż nade mną
bo mnie pochłania ogromność
ciemności
siostro milczenie to pora diabelska '
graj na liczydłach łaski
brzękaj
szeleszcząc jak niedokończona książka
siostra znów się cisza otwiera
siostro wołaj głośno siostro
siostro patrz umieram
Wobec tego iż trzeba zacy-tować
conajmniej po jed-nym
wierszu każdego poety
iczygnujemy z dalszych cy- tat ale gorąco polecamy ten
tom a przy okazji i indywidu
alne tomiki księży-poctó- w
Zbigniew Herbert
obok Tadeusza
Różewicza za najbardziej ory
ginalnego współczesnego po
etę Poezja jego jest znana i
poza Polską tłumaczono go
bowiem na różne języki W
ostatnim tomiku "NAPIS"
podobnie zresztą jak w po-przednich
obok wierszy znaj
dzicmy charakterystyczną
dlań zwięzłą prozę poetycką
Marek Skwarnicki nic po-rzucił
poezji mimo pracy
dziennikarskiej i mimo wy-dania
doskonałej powieści
"MARCIN" W tomiku —
jest
je-go
jest
W historii związki
i szUjletu
Od linii biegnie po czole
Legenda rodzi się później
nam wypadło dzielić na czworo
włos życie Brak nam
Ona uchyli swoje zasłony
choć może będzie za
"MIEJSKA — jakże wymowną
kończy się następu strofą:
tyłu parku
na śmietniku
się listy miłosne
bandażami
w
zbryzganych
Ale chyba dość poetów
jak na jeden raz Ale myślę
iż będzie trzeba _ przynaj-mniej
do niektórych powró-cić
W' następnym felietonie
o prozaikach wiersze
czytamy powoli nie wszyst
Mamy nową książkę polską:
Stefana K "Rozmy-ślania"
wiersze wybrane
1924-197- 0 Wiersze są istotnie
wybrane i książka wybrana
Wydanie bibliofilskie czystej
krwi dwustu numerowanych
egzemplarzy
Nie jest to pierwsza książ-ka
Stefana Gackiego miesz-kającego
od lat w No-wym
Jorku Autor jest lite-ratem
żołnierzem i dyploma-tą
A co jest ważne nie uży-wa
w swych wierszach wiec
nadużywa słów
zbyt częstych o ojczyźnie zoł
ie™ męczeństwie Nic ma
i" '""' !£- - o
sca czKroieKa aia cziowieKa
są rzeczywiście i rozmyślaniami
i wibracjami "kolorów ksztal- -
ow dźwięków" I dodajmy
jeszcze od są mocnymi
nymi ludzkiej filozofii Rożne
są miejsca ascji — prze
strzeń jest świat Polska i
jasna Italia w której trzeba
się "pokłonić śpiewakowi"
Są czasy przeszłe
i przyszłe Jest cisza tak-że
"Teraz jest cisza — to
nie jest nastrój ani ptak co
lata — po prostu zgubiłem
zegarek odliczam godziny na
zegarze świata"
Cisza jest nie tylko w wier-szach
Gackiego Jest również
wielokrotnie w świadomości
czytelnika cisza rozmyślań
nad filozofią wierszowanych
myśli
Recenzent książki bardzo
rzadko jej fragmenty
Zróbmy jeszcze jeden wyją-tek
sięgając z Gackim w
wiek dwudziesty pierwszy
"Ręką dosięga stropu
gdzie gwiazdy pulsują
stopą dna dotyka
gdzie czas już nie płynie
żeby skraść tajemnicę
wstrząsającą i piękną
Widzę jego twarz
znużoną i zuchwałą
w nieznanym
widzę na mgnienie oka
twarz człowieka
dwudziestego pierwszego wie-ku
Za chwilę zmienił skórę
nie poznałbym go więcej"
W
"RDZA" dał wierszy
z różnych okresów w tym re-fleksje
z pobytu w Stanach
Zjednoczonych i Kanady
Skwarnicki dojrzałym li
rykiem nic szuka łatwych
efektów słownych ale trafia
do czytelnika pięknymi
trafnymi i dalekimi po
równaniami
Jan Leszcza ogłasza — nie-stety
— mało ale każdy
wiersz stanowi pozycję
A to ważne "KONIE DREW-NIANE"
zdobi śliczna okład-ka
Krystyny Sadowskiej co
stanowi nie byle jakie wpro-wadzenie
W parze z bardzo
ładną szatą graficzną kroczy
zawartość jego
niby prosta ale jakże wymy-ślna
Najbardziej codzienne
prozaiczne przeżycia obleka
w czar poezji
włosa ukryte
pokrewieństwo i szpady
włosa
zmarszczka
Tu
litość syntezy
późno
Wiersz SIE-ijac- ą
LANKA"
2
miejskim
palą
razem z
blaszanych kubłach
krwią
jakoże
"Rozmyślania" wierszem Stefana Gackiego
Gackiego
wielu
nie wielkich
i
siebie
teraźniej-sze
i
i
cytuje
czyta znaki
języku
wybór
opi-sami
Poezja
kie odrazu i nic codziennie
nie o każdej porze Są pokar
mem specjalnym a przecieŁ]sfasz
konieczna jest normalna
strawa
BH
Wydane teraz "Rozmyśla
nia są właściwie drugim to
mem "Rozmyślań" wierszy
wydanych przez Oficynę Poe-tów
i Malarzy w Londynie w
1965 roku Poezje Stefana
Gackiego "Przemiany" uka
zały się w Warszawie w 1923
roku Tow Wyd Ogniwo
Warto mieć obecną książkę
Gackiego ze względu nie tyl-ko
na treść ale i format Jest
to bibliofilskie artystyczne
wydanie przez Stanisława Pia-skowskiego
w Albany "Roz-myślania"
wiersze wybrane
Stefana K Gackiego złożył
czcionką Roman i odbił ręcz-nie
na papierze "Tweed-wcave- "
Stanisław Piaskowski
we własnym warsztacie typo-graficznym
Sigma Press w Al-bany
USA Wydawca jest
także człowiekiem wybranym
Jest inżynierem żołnierzem
malarzem grafikiem pisa-rzem
i wędrowca z zamiłowa-nia
drukarzem o wieloletniej
praktyce
Tadeusz Sypniewski
f v i v rvrm~~ -- - "— 7 -
J 'A7
? }?? r 'Także już: dawno przestało O się do ni-ego wra" cać! Aż
straclv pomyśleć: ponad 30
rai w którymś roku pewne-go
miesiąca i dnia o danej
godzinie drzwi rodzinnego do-mu
zamknęły się za nami
na zawsze a człowiek nic za-pamiętał
nawet osobliwości i
nieodwracalności tei chwili
bo skądże mógł wiedzieć że
to ostatnie stuknięcie ostatni
skrzyp modrzewiowych drzwi
własnego domu juz się dla
nas więcej nie powtórzy? Że
wychodząc z domu który był
nam jedynym znanym domem
wolności odchodziliśmy od je-go
progów ku biblijnemu
Domowi Niewoli z którego
tak wielu z pomiędzy nas już
nigdy nie wyszło
Pozostali doczekali się wol
ności Zaczęli tworzyć nowe
gniazda na ziemi obcej przy
jaznej ale przecież zawsze
uczuciowo niedostępnej clio
ciażby się nam na niej działo
znakomicie
Tak kleciliśmy sobie domy
od nowa nieraz na zapas na
wyrost na urządzenie
sobie bytu Porastaliś-my
w nic w coraz to barw
niejsze piorą powodzenia o- -
porządzalismy ogródki sa
dząc w nich na przemian naj-nowsze
okazy róż ze skrom-nie
wśród kwiecia ukrytymi
pomidorami I chociaż juz
przyzwyczailiśmy się do na-szego
uchodźczego losu który
od dawna przestał być
uchodżczym to jednak jakieś
symboliczne wspomnienie
tamtego ostatniego dnia
spędzonego w domu unosiło
się nad naszymi poczynania-mi
jak gdyby pilnując abyś-my
go — domu naszego nie
zapomnieli bez reszty
I lak w gestach naszych
czy w sposobie ubioru czy w
urządzaniu pokoju i uprawia-niu
ogródka zostało coś stam-tąd
coś nieuchwytnego po
czym poznawaliśmy się w ko-lejce
londyńskiej wyczuwali
wzajemnie stojąc zmoknięci
na przystankach autobuso-wych:
jakaś więź łączyła nas
wszystkich — tych co już za-pomnieli
i tych co dalej pa-miętali
W jednym bowiem
olbrzymim domu naszej ziemi
pozostawiliśmy wszyscy waż-ne
jego komórki w których
kształtował sie za solidnymi
polskimi drzwiami nasz spe
cyficzny narodowy charakter
dom rodzinny jak gdyby
już
był duchem swoim zawsze z
nami nawet z tymi którzy
już przestali go nosić w ser-cu
Nie tak łatwo jest wyrwać
się ścianom które jak pamięć
sięga towarzyszyły wszyst-kim
naszym poczynaniom co-dziennym
oglądały nasze
wzloty i upadki i zamykały
w sobie nasze górne a cnniur- -
ne nadzieje
Do angielskiego domu na
przedmieściach także zaczęliś-my
po pewnym czasie "wra-cać"
ale już inaczej Wraca-liśmy
z włoskich wakacji peł-ni
niepokoju czy oclą nam pa-miątkę
z Assyżu czy nic Wra-caliśmy
po śródziemnomor-skiej
przerwie od razu po
wejściu na statek w Calais
zatroskani: co zastaniemy w
domu? Czy podrożała elek-tryczność
czy znów aby miej-skie
podatki nie poszły w gó-rę?
Jaka będzie zima? Jeżeli
sroga czy wystarczy nam wę-gla
czy dowiozą go na czas?
Bo na centralne ogrzewanie
dom musiałby popracować
jeszcze dobrych parę sezo-nów
obrodzonych w wypła-calnyc- h
lokatorów
Wracając do naszego miej-sca
zamieszkania pozdrawia-liśmy
serdecznie listonosza i
mleczarza otwieraliśmy okna
- :! rz-rriTi-
~c
NorPPSZEKANADYJSKIE
1J!'11:# Anna( Hoło'Jw"'ilcWa
ł
aby usunąć zapach stęchlizny
spowodowany wilgocią lon-dyńskiego
powietrza i szliśmy
do pracy Włochy czy Hiszpa-nia
wietrzały szybko z pamię-ci
Tak było tam dobrze że z
niechęcią myślało się o po-wrocie
do domu Do domu?
Na pewno do fizycznego do-mu
z czerwonej cegły stoją-cego
przy ulicy o domkach
z czerwonej cegły
Poczta jaka czekała na nas
była zwykle nieciekawa Znu-dzony
kanikułą Her Majesty's
Inspcctor of Taxcs zawiada-miał
nas że winniśmy Królo-wej
osiemnaście szylingów
Sąsiad zawiadamiał przez ad
wokata ze jcsli nie zetniemy
gałęzi kasztanu zwieszają-cych
się ponad jego płot to
Tak ociężale i niechętnie
wracaliśmy do angielskiego
domu
Gdy przyszło emigrować do
Kanady — drzwi naszego po-mieszczenia
zamknęliśmy tym
razem świadomie po raz ostat-ni
Spojrzeliśmy z rozczule-niem
na znany krajobraz uli-cy:
dobrze się nam tu żyło
spokojnie i w godności Ale
teraz pora na koncentrację
nad naszą wielką nową przy-godą
— nad wyjazdem na
drugą półkulę na przestawie-nie
się na inne warunki ży-cia
Tak żegnaliśmy Anglięz
rozczuleniem ale bez smut-ku
Wiedzieliśmy że tam w
Kanadzie czeka już na nas ja-kiś
inny "dom" przeznaczony
nam losem który ma w swo-jej
pieczy ludzi bez ojczyzny
ierwszy dom kanadyjski
był szeroko rozsiadły w
oszałamiająco pięknym ogro-dzie
Ale zła w nim była zi-ma
pierwsza zima newej
przygody która pod nawisem
śnieżnego nieba coraz mniej
wydawała się nam przygodą
a coraz bardziej nieporozu-mieniem
W tym domu odnajętym od
obcych uczyliśmy się pierw
szych kroków kanadyjskiej
emigracji Przechodziliśmy tę
chorobę bardzo boleśnie a lu
ta zima tego roku nic sprzy-jała
optymistycznym nadzie-jom
Dom huczał piecem na
ropę i straszył w przerywa-nym
śnie
Drugi dom był ze swoimi:
jasny i przestrzenny objęty
w posiadanie w pełni łata Po
ledwo co umeblowanych po
kojach odbijało się echo na- -
szych głosów było się tu nic
co już mniej zgubionym ale
dom stamtąd przypominał się
uporczywiej niż zazwyczaj(
gdyż w tym olbrzymim kraju
czuliśmy się bardzo osamot-nieni
i aby to uczucie w sobie
zagłuszyć podświadomie ucie-kaliśmy
w przeszłość która
była nam najbliższa
I wreszcie trzeci dach nad
głową przejął nad nami opie-kę
Bezosobowy blok aparta-mentow- y
w którym zamyka-jąc
na noc drzwi na klucz
staraliśmy się żyć wedle an-gielskiego
przysłowia "my
homc is my castle"
Tego lata — trzeciego w
nowym kraju — wyjechaliś-my
na wakacje poza granice
Kanady szukając w zielonych
stanach Kentucky i Tennes-see
odpoczynku dla oka znu-żonego
bezosobowym obsza-rem
miasta
Dobre to były wakacje
Wykazały nam bowiem że
można mieć prawdziwy dom
dwukrotnie w życiu nie zdra-dzając
pamięci piwszćgo
I że taki dom nosi inną naz-wę
Nasz dom kanadyjski ma
na imię "wolność" Bezwzglę
dną niezauważalną potrzeb
ną jak powietrze dla płuc
Nie wszystko nam się w Ka
nadzie podoba Stara Europa
wabi nadal nieodpartym cza-rem
swoich miast kultury i
historii Należymy i będziemy
zawsze należeć do Europy Na
to już nic ma rady
Ale wolność nawet trady-cyjna
i godna największego
poszanowania wolność bry-tyjska
nic może porównać się
z wolnością tego kraju Trze
ba byc tak swiczym imigran
tem jak ja aby poznać jej
jedyny niepowtarzalny smak
wolność osobistą co-dzienną
Na składają się bar-dzo
nieraz przyziemne czyn-niki
Dzięki ich przyziemno-śc- i
właśnie nic zawsze zdaje-my
sobie sprawy że oto prze-mawia
do nas Wolność przez
duże W
Nie ma innego chyba kra-ju
na świecie który by wpu-ścił
swego mieszkańca z po-wrotem
na dawno przedaw-niony
— przez lekkomyślne
'M-mMwmmmmmmM-M
yw-mw- " ?f 'Wh 'M&irxwmi?Mu --" Wir&nvMiwfiM
domu
'' " M V"! iw®nmv 'ii Ą """
Z notatnika
owrót do
niedopatrzenie — paszport- - I
nigdy jeszcze nie spotkałam
podczas moich licznych po
droży celnika który mc
chciał oglądać zawartości wa-lizek
W naiwności nowej-imi-grant- ki
zataszczyłam mój ba
gaż na Jadę "A po co?" —
spytał mnie śmiejąc się cel
nik "jeżeli mi pani powie co
jest do oclenia wystarczy to
zupełnie"
Z Kanady mogłam wywieźć
tyle dolarów ile chciałam Nie
potrzebowałam na to zezwo-lenia
banku narodowego tak
jak w Anglii i nikt mi ich
ilości nic zapisał w paszpor-cie
Na wyjczdnym manager
bankowy powiedział iż w ra
zie braku pieniędzy — wy
starczy tylko do niego zate-lefonować
a prześle pienią
dze Klękajcie narody! A mel-dowanie
się? Znam ich wiele:
w wolnej Konfederacji Hel-wetycki- ej
po za takimi szcze
gółami jak wiek stan i miej
sce zamieszkania należało do
niedawna podawać panień-skie
nazwisko matki We
Francji oglądają ci turysto
nieszczęsny bez końca twój
"dobry" paszport angielski
We wloszcch wypisują ci ta-siemce
aby za tydzień pra
Poranek w
Widzę ze szczytu góry
jezioro mgłą leniwe
dziewiczo i wstydliwie
kryjące sioc kontury
Mgła tiulową zasłoną
ziuisając w lekkich jesionach
oblula toń i skałki —
fcrólcstioo luodncj rusałki
Jarzące wśród oparów
oko słonca-kochank- a
próżno zmylić się stara
czujne straże poranka
Naglć świetlistym drgnieniem
westchnęła toń uśpiona
Rusałka rozbudzona
zrywa się w oka mgnieniu
stajena proiju sypialni
powiewna i radosifa
witając kochanka-słońce- [
w uniesieniu viiłosnyml
I wtedy w jednej chwili
pod wpływem tej 'pieszczoty
Kronika
PRZEKŁADY
Z LITERATURY POLSKIEJ
W światowej produkcji
wydawniczej ostatniego
ćwierćwiecza daje się zauwa-żyć
poważny wzrost liczby tłu
maczeń z literatur obcych
Według danych statystycz-nych
po 1945 roku ukazało
się 'w świecie ok 4500 pozy-cji
wydawniczych polskiej li-teratury
pięknej w przekła-dzie
na BO języków w 48 kra-jach
Literatura polska znana
jest przede wszystkim w Eu-ropie
Ze wspomnianej liczby
4500 pozycji wydanych w
świecie 3960 przypada na 24
kraje Europy
Spośród klasyków najczęś-ciej
wydawanymi za granicą
pisarzami byli: Henryk Sien-kiewicz
(łącznic wydano w
świecie ok 350 pozycji w
50 językach) Bolesław Prus
Adam Mickiewicz Juliusz Sło-wacki
Maria Konopnicka E-li- za
Orzeszkowa Władysław
Reymont Stefan Żeromski
Głównie jednak przekładano
na języki obce polską litera-turę
współczesną
FESTIWAL POLSKICH
SZTUK WSPÓŁCZESNYCH
We Wrocławiu odbył się
XII Festiwal Polskich Sztuk
Współczesnych Wystąpiło na
nim 8 teatrów — z Krakowa
Warszawy Lublina Łodzi
Kalisza i Wrocławia prezen-tując
10 przedstawień
Za najlepszy spektakl Fes-tiwalu
uznane zostało przed-stawienie
Teatru Starego z
Krakowa który wystąpił ze
sztuką Ireneusza Iredyńskie-g- o
— "żegnaj Judaszu" w
reżyserii jednego z najwybit-niejszych
polskich reżyserów
Konrada Swinarskicgo Jest
to jeden z 11 dramatów 32-Ictnie- go
polskiego dramatur-ga
i poety zafascynowanego
lematem przemocy w róż-nych
jej przejawach świnar-sk- i
wydobył ze sztuki Iredyń-skieg- o
jej grozę i okrucień-stwo
głębię psychologiczną i
efekty teatralne
Obok Konrada Świnarakie- -
nowej imigrańtki
wie przed odjazdem odwić- -'
dził hotel sumiasty urzędnik'
z Prefektury w morskiej
miejscowości dla "uzupełnię
nia meldunkowych szczegó-łów"
O Polsce nawet nio
wspominam bo to inna smu
tna sprawa
Nie widziały urzędowe oczy
kanadyjskie mojego paszpor-tu
ani drobiazgów przywie-zionych
z wakacji Nic meldo
wano nas w kanadyjskich
motelach czy motor-lodgeac- h-meldując
się raczej nam u- -
śmicchem i powiedzeniem
"VniiVn i'AlnMn"
Tak wolność która nie za
znała nigdy niewoli która
jest trwała i nieprzerwana- -
jest trudno uchwytna — tak
jak powietrze Ale istnieje w
tym tak trudnym do zrozu
mienia kraju kontrastów ja-kim
jest Kanada — na każ-dym
kroku I warto się pofa-tygować
aby pójść po jej śla-dach
Gdyż wolność ta zro-dzona
z woli ludzi z wszyst--
kich krajów świata pozwoli
nam na to aby gdziekolwiek
byśmy nie zamieszkali na tej
ziemi — na' stworzenie soblo
na nowo drugiego prawdziwef
go domu którego nic zechce--
my opuścić --„
"Kartuzach"
n
tysiąc pnwiicni strzela
oślepiające złotych
W miłosnym wniesieniu
jalujc pierś dziewczyny
Tołi się klaruje zmicnm "i
2 opala w aqua marinę lc
jal pokrywa się dreszczem"
w swym oddaniu namiętnym
wiatrem szumiąc szeleszcząc
sitowiem w dno wrośniętym
Dzicń'wstajc zakochany ''--w
wodzie piasku i słońcu:'
i "Kartuzy'' zaspane
ze snu budzą się w końcu
Czerwiec 1971 r
i- -
Elżbieta Mordatewicc
--"tforinłtt Tm'nuilhftvA'f nI'nI" ŻU- - 'vuij if„-- „ rakowskich' w' Barry's y -- ia' Ont znany Polonii "Kanadyj- - f [Mj
skicj" gdzie kilkakrotnie spę '
dziłam niezmiennie urocze
wakacje
kulturalna
go indywidualne nagrody za
reżyserię otrzymali — reży-ser
Teatru Współczesnego we'
Wrocławiu — Jerzy Jarocki
za spektakl sztuki Helmuta'
Kajzara "Paternostcr" oraz
reżyser Teatru Polskiego we
Wrocławiu — Jerzy Krasow-- "
ski za spektakl pt "Thermj-dor- "
Stanisławy Przybysze- -
iidiuuv im
scenografię sztuki
otrzymał Kazimic~rV
Wiśniak Nagrody za
torską: Anna Polony
Binczycki ("żegnaj Juda- -
Przcgrodzki
Edward Lubaszcnko Wyróż
został na Festiwalu
także aktor warszawski je-den
z najwybitniejszych pol-skich
aktorów starszego po-kolenia
— Tadeusz Fijewski
— za tytułową rolę w dra-macie
Stanisława Grochowia-k- a
— "Chłopcy"
POLSKI ARCHEOLOG
W KAIRZE
archeolog
Krzyżaniak Poznania
Koiejnycn Kampanii
wykopaliskowych w Nubii or-ganizowanych
przez Polską
Stację Archeologii śródżienj
nomorskicj w bierce
udział w-pracac- h przy orgańi-- '
zowaniu działu prehistorii
Muzeum Sudańskicgo w
Dr Krzyżaniak prowadzi
w ostatnich latach badania
osadnictwa młod-szej
epoki kamiennej w Nu-bii
Są to pozostałości starych
osad rybackich nad Nilem"
IV tys p N Ch
ZNALEZISKO
W GŁOGOWIE
W czasie prac biidowla-nyc- h
na terenie huty
"Głogów" natrafiono na
zachowane cmentarzy-sko
lat 150 p N Chr —
po N Chr Odkryto 131
grobów w których znalczioilo
wicie metalowych przedmio-tów
żnlarnwli O
si
m
i ' łł
to im
TMOm
ii i
K!H m
' ii
ńm- j 4V- - tr -
1% fwrtwi wjm Wmj
i1
{
1 i
'i
tk-w- m
iył m
J!f&M
fil i
ł i v
: it ' 1' n Sf
i
1 m
md
i$
Vi 1 "W
m
hM U
C
}h
t
Bay
sruuj i Uitauiu
do "Pater--"
noster"
grę ak
h i Jerzy
--
szu") oraz Igor f
niony Ą
A
U
Polski dr Lcqh 'h 4?
z - (j£jk a"
uczcsmiK
Kairze
Kai-rze
śladów z
2
miedzi
do-brze
z
50
fłrWnio
Vii
ust
m
tfi
prócz licznych grotów x osz kMeJ--I
rzpnńw wvfln1tvfn 7 mierzw W? sS'f%- -
Prawdziwą jednak rewelacją" iif]'ff
jest grób rzeźbiarza w któ- - !A3
rvm 7naiflnwflł sin 7fsfiw — j tt _ ss!"-Av$-aJjKiera
rzeźbiarskich narzędzi
"I
scl mmm 'M-m- m i"" 'isursic
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 06, 1971 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1971-08-06 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000827 |
Description
| Title | 000256b |
| OCR text | 1 aźdy wybierający się na iK rinn — nawet doskona — "- - iw " li cdKarz „mniPĆ o solidnej porcji fiążek Czekając na drgnic- - iltać' A co robić w dni de- - H n -t-miń-ćoio P7Vfnń CZOttC uw)"i-- " -- w cja"U (lWOCn lyguum iiiui- - rfiiżo nowych i ciekawych iażek przeczytać i nic nie ja z uroków urlopo- - Ach Książek jest wiele nie O" aipc obawy iż zabraknie itury Mamy różne smaki różne zainteresowania ma ik tez ograniczamy się ra-- ei do sygnaii4uaia 4 aniżeli do ich omawiania iiłnceny wyc 1UiU " u" "v łórych pozycji wrócimy tpizy innej okazji osób — niestety — ljta wiersze A przecież to ?idna z najmilszych lektur literatura bez poezji byłaby :llrłowata Dawniej stawiano 'Poetów na pierwszym miejs- - p0zaiKu- - vv" ": - naszej uijutt jw """'ji o n II I U AliatŁj j id się poezja jakkolwiek tak cza ponicKiorzy pruMiuy iMpotrzcbowanie na poezję i'HSt niewątpliwie minując iale na szczęściu jouuuj ł £0 uWUUUlil on MHWUJUM-'(::Ai- in łwlaprnip 1100711 ihlicznc wystąpienia poe- - lifw i oczywiście stale ukazu-- fjlcc się lomiM puutji MBŁj-fefki-c czasopisma literackie i i Efieracko społeczne zarownu m Kin Kto honorować będzie miasto bez imienia kiedy jedni umarli inni płuczą złoto albo handlują bronią w oddalonych krajach? Jaka surma w powijakach brzozowej kory otrąbi no Ponoracli pamięć nieobecnych Włóczęgów Tropicieli braci z rozwiązanej loży? E--„l IclnI (n clrnfv1 Z tomiku ' EMOMU Ib on wij ItScsława Miłosza pt "AiiA- - fjm) BEZ IMIENIA" Ale fayba mc trudno oagaanąc iii miasto to ma imię i to Seata ulica Niemiecka podrzuca pod ladą taśmy i Larów przygotowującjic na i - :arnc książęce źródła stukają Wgrobowccm Kaźmierza młodziaka i głowniami dębowych FAM r„-7lio- l-Ę książką do nabożeństwa i raca Romerów iafe hlmzczul Tn śnica na ekieszowej Górze którego nie łVUU'M_ to koniec Poezja Miłosza jest wysoce fleksyjna wręcz filozoficz- - + --hi 'i nn„„(„i::„ p„i:i„śK!„u„a kJia„ WTĘ i _ Tta1t'n 4 ] --- ! jiiu mu uauyuyjiia a_mn: w alOrmic w frnspi apewno warto zaopat rzyć się w tom pt KWA NA PUSTYNI" Jest to Iflpiór-antologi- a współczesnej kapłańskiej i Payjatkowa publikacia Ks IfB"L-u- J- „ - wojiyia w siowic [stępnym in: "Ka- - jest sakramentem i Twórczość poe tka jest funkcją talentu - e talenty również stanowią l$! powołaniu przynajmniej sensie podmiotowym Mo- - i'u13 nmi-- 1 !_i __t_ Ł_ :iviac souiu pyia-if0- 1 w jaki sposób te dwa gjjowolania i poc- - M Jaki wzajemnie się afnenikają w tym samym ziOHieku" MEv~i antologię przygotował i ISPracouał Bonifacy Miazek jjpdz i poeta W tomie znaj tiSyM- - mmc nie zatamato na 'o "' pytania osiemnastoletnich I"' anonimy których koperty 'rdep Sic przed F mnie nie załamało O [rei77 im'J-- „ --nauij lIfC'uU:te„ imUU_ljRiU Wofco na sioniu tr"jes: teologię Wiersz ks Twa ni mv-- "20 tlaiharrlTinj ćmiiłnrtn' d°jrzale20 W lirvpp roM CJ- - Wierwsze ks Ihnatowi- - znają Czytelnicy "Zwiąż-ł- ea niektóre które '1 w Polsce jak i na emigracji ogłaszają wiersze Na hory-zoncie pojawiają się coraz to nowi autorzy Formalnie jest więcej probierzy dla klasyfikacji poezji aniżeli prozy ale "to szkiełko mędr-ca" nie zadecyduje o niczy-jej osobistej ocenie Nieko-niecznie najlepszy wiersz ja-kiegoś poety przypadnie nam do serca i nie zawsze 'najlep-szy poeta jest najbardziej po pularny Ale też i brak po-pularności nie musi być zna-mieniem geniusza Przydzie-lanie miejsc poetom na Olim pic jest conajmnicj przedsię-wzięciem zawodnym jeśli nie wręcz niebezpiecznym Wv- - [bierajmy sami swoich ulu i rozsadzajmy ich dowolnie Nie zaszkodzi jeśli będziemy zmieniać -- im miej-sca P oniższc zestawienie jest najzupełniej przypadko we dowolne Właśnie znalaz-ły się razem na stole i — nie wiadomo po raz który — głośno czytałem poszczegól-ne strofy To chyba najlep-szy sposób czytania wierszy Czy są trudne? To pojęcie względne ale nic mniej jed-nak współczesna poezja — zresztą proza również — jest trudna Wymaga pewnego wysiłku ze strony Czytelnika czasami dużego' ale to daje pewną satysfakcję Kilkakrotne odczytanie wier sza — tego który nam się podoba to więcej aniżeli przyjemność wcale znane o wręcz wyjąt kowej wymowie gdy chodzi o polską poezję a mianowi-cie' Wilno bławalnych śmierć i zdobycie Jeruzalem j w podziemia katedry pod JUtUfbldll' koszykiem służącej Barbara żałobnica u Świętego Mikołaja Górze Trzykrzyskiej na stopi oddech krótkotrwałych ludzi dują się wiersze Tadeusza Chabroskicgo Pawła Hcint-sch- a Janusza Ihnatowicza Franciszka Kameckiego Bo-nifacego Miazka Jana Twar loUinrrn TirlL--n nilrU'S7V 7 nich a więc Chabrowski któ-ry otrzymał w 1960 r swie - cenią kapłańskie jako mnich zakonu 00 Paulinów opus- - eił w 1967 r zakon i jako oso ba świecka mieszka w Sta-- nach Zjednoczonych Pozo- - stali są księżami katolickimi swoje obowiązki kapłańskie: Hcmtscn Aamu-ck- i i Twardowski w Polsce Miazek we Wiedniu a Ihnato wicz w Toronto Najstarszy wiekiem jest ks Twardowski a najmłodszy ks Kamccki Wiersze ich były publikowa-ne w różnych czasopismach zarówno w Polsce jak i na emigracji Tematyka religijna oczywi ście góruje ale bynajmniej nie jest wyłączną Wiersze są różne i pod każdym wzglę dcm Są bardzo nowoczesne konjespnai nawet syczą — płotem Krółcslwa Niebieskiego x7„VWcri itujoŁKij-vofc- i bvły ogłaszane na łamach na sżego pisma znajdują się w antologii Ihnatowicz naj-dalej odbiegł od tradycyjnej formy Wiersze jego są zwar-te dynamiczne: na Daksztę do domu z litewskiej mszy jakąż loiclką wiedzą skręcam w Arscnalską i raz jeszcze iwieram oczy na daremny świata? "luwcjipuwii nA ani i?-p- l "SLO Kwzji Rzadka pisze m cfianstwo Wołaniem kapłańskie sposób pustka po życzliwym spojrzeniu v yii zhicranip tnrp "' że o mało nie zwichnąłem palca stukając w " wierni się nienawidzą w tramwajach "' oaiŁ--a że nic dam rady nic dojdę jeszcze l nicoa ?° i nawet bieńców nawet — i i i którzy amast berła — trzymasz kłębek włóczki siostro graj na kornecie noc taka pusta-ja- k piekło -- - biały sujit białe wieko wokół głowy obniż nade mną bo mnie pochłania ogromność ciemności siostro milczenie to pora diabelska ' graj na liczydłach łaski brzękaj szeleszcząc jak niedokończona książka siostra znów się cisza otwiera siostro wołaj głośno siostro siostro patrz umieram Wobec tego iż trzeba zacy-tować conajmniej po jed-nym wierszu każdego poety iczygnujemy z dalszych cy- tat ale gorąco polecamy ten tom a przy okazji i indywidu alne tomiki księży-poctó- w Zbigniew Herbert obok Tadeusza Różewicza za najbardziej ory ginalnego współczesnego po etę Poezja jego jest znana i poza Polską tłumaczono go bowiem na różne języki W ostatnim tomiku "NAPIS" podobnie zresztą jak w po-przednich obok wierszy znaj dzicmy charakterystyczną dlań zwięzłą prozę poetycką Marek Skwarnicki nic po-rzucił poezji mimo pracy dziennikarskiej i mimo wy-dania doskonałej powieści "MARCIN" W tomiku — jest je-go jest W historii związki i szUjletu Od linii biegnie po czole Legenda rodzi się później nam wypadło dzielić na czworo włos życie Brak nam Ona uchyli swoje zasłony choć może będzie za "MIEJSKA — jakże wymowną kończy się następu strofą: tyłu parku na śmietniku się listy miłosne bandażami w zbryzganych Ale chyba dość poetów jak na jeden raz Ale myślę iż będzie trzeba _ przynaj-mniej do niektórych powró-cić W' następnym felietonie o prozaikach wiersze czytamy powoli nie wszyst Mamy nową książkę polską: Stefana K "Rozmy-ślania" wiersze wybrane 1924-197- 0 Wiersze są istotnie wybrane i książka wybrana Wydanie bibliofilskie czystej krwi dwustu numerowanych egzemplarzy Nie jest to pierwsza książ-ka Stefana Gackiego miesz-kającego od lat w No-wym Jorku Autor jest lite-ratem żołnierzem i dyploma-tą A co jest ważne nie uży-wa w swych wierszach wiec nadużywa słów zbyt częstych o ojczyźnie zoł ie™ męczeństwie Nic ma i" '""' !£- - o sca czKroieKa aia cziowieKa są rzeczywiście i rozmyślaniami i wibracjami "kolorów ksztal- - ow dźwięków" I dodajmy jeszcze od są mocnymi nymi ludzkiej filozofii Rożne są miejsca ascji — prze strzeń jest świat Polska i jasna Italia w której trzeba się "pokłonić śpiewakowi" Są czasy przeszłe i przyszłe Jest cisza tak-że "Teraz jest cisza — to nie jest nastrój ani ptak co lata — po prostu zgubiłem zegarek odliczam godziny na zegarze świata" Cisza jest nie tylko w wier-szach Gackiego Jest również wielokrotnie w świadomości czytelnika cisza rozmyślań nad filozofią wierszowanych myśli Recenzent książki bardzo rzadko jej fragmenty Zróbmy jeszcze jeden wyją-tek sięgając z Gackim w wiek dwudziesty pierwszy "Ręką dosięga stropu gdzie gwiazdy pulsują stopą dna dotyka gdzie czas już nie płynie żeby skraść tajemnicę wstrząsającą i piękną Widzę jego twarz znużoną i zuchwałą w nieznanym widzę na mgnienie oka twarz człowieka dwudziestego pierwszego wie-ku Za chwilę zmienił skórę nie poznałbym go więcej" W "RDZA" dał wierszy z różnych okresów w tym re-fleksje z pobytu w Stanach Zjednoczonych i Kanady Skwarnicki dojrzałym li rykiem nic szuka łatwych efektów słownych ale trafia do czytelnika pięknymi trafnymi i dalekimi po równaniami Jan Leszcza ogłasza — nie-stety — mało ale każdy wiersz stanowi pozycję A to ważne "KONIE DREW-NIANE" zdobi śliczna okład-ka Krystyny Sadowskiej co stanowi nie byle jakie wpro-wadzenie W parze z bardzo ładną szatą graficzną kroczy zawartość jego niby prosta ale jakże wymy-ślna Najbardziej codzienne prozaiczne przeżycia obleka w czar poezji włosa ukryte pokrewieństwo i szpady włosa zmarszczka Tu litość syntezy późno Wiersz SIE-ijac- ą LANKA" 2 miejskim palą razem z blaszanych kubłach krwią jakoże "Rozmyślania" wierszem Stefana Gackiego Gackiego wielu nie wielkich i siebie teraźniej-sze i i cytuje czyta znaki języku wybór opi-sami Poezja kie odrazu i nic codziennie nie o każdej porze Są pokar mem specjalnym a przecieŁ]sfasz konieczna jest normalna strawa BH Wydane teraz "Rozmyśla nia są właściwie drugim to mem "Rozmyślań" wierszy wydanych przez Oficynę Poe-tów i Malarzy w Londynie w 1965 roku Poezje Stefana Gackiego "Przemiany" uka zały się w Warszawie w 1923 roku Tow Wyd Ogniwo Warto mieć obecną książkę Gackiego ze względu nie tyl-ko na treść ale i format Jest to bibliofilskie artystyczne wydanie przez Stanisława Pia-skowskiego w Albany "Roz-myślania" wiersze wybrane Stefana K Gackiego złożył czcionką Roman i odbił ręcz-nie na papierze "Tweed-wcave- " Stanisław Piaskowski we własnym warsztacie typo-graficznym Sigma Press w Al-bany USA Wydawca jest także człowiekiem wybranym Jest inżynierem żołnierzem malarzem grafikiem pisa-rzem i wędrowca z zamiłowa-nia drukarzem o wieloletniej praktyce Tadeusz Sypniewski f v i v rvrm~~ -- - "— 7 - J 'A7 ? }?? r 'Także już: dawno przestało O się do ni-ego wra" cać! Aż straclv pomyśleć: ponad 30 rai w którymś roku pewne-go miesiąca i dnia o danej godzinie drzwi rodzinnego do-mu zamknęły się za nami na zawsze a człowiek nic za-pamiętał nawet osobliwości i nieodwracalności tei chwili bo skądże mógł wiedzieć że to ostatnie stuknięcie ostatni skrzyp modrzewiowych drzwi własnego domu juz się dla nas więcej nie powtórzy? Że wychodząc z domu który był nam jedynym znanym domem wolności odchodziliśmy od je-go progów ku biblijnemu Domowi Niewoli z którego tak wielu z pomiędzy nas już nigdy nie wyszło Pozostali doczekali się wol ności Zaczęli tworzyć nowe gniazda na ziemi obcej przy jaznej ale przecież zawsze uczuciowo niedostępnej clio ciażby się nam na niej działo znakomicie Tak kleciliśmy sobie domy od nowa nieraz na zapas na wyrost na urządzenie sobie bytu Porastaliś-my w nic w coraz to barw niejsze piorą powodzenia o- - porządzalismy ogródki sa dząc w nich na przemian naj-nowsze okazy róż ze skrom-nie wśród kwiecia ukrytymi pomidorami I chociaż juz przyzwyczailiśmy się do na-szego uchodźczego losu który od dawna przestał być uchodżczym to jednak jakieś symboliczne wspomnienie tamtego ostatniego dnia spędzonego w domu unosiło się nad naszymi poczynania-mi jak gdyby pilnując abyś-my go — domu naszego nie zapomnieli bez reszty I lak w gestach naszych czy w sposobie ubioru czy w urządzaniu pokoju i uprawia-niu ogródka zostało coś stam-tąd coś nieuchwytnego po czym poznawaliśmy się w ko-lejce londyńskiej wyczuwali wzajemnie stojąc zmoknięci na przystankach autobuso-wych: jakaś więź łączyła nas wszystkich — tych co już za-pomnieli i tych co dalej pa-miętali W jednym bowiem olbrzymim domu naszej ziemi pozostawiliśmy wszyscy waż-ne jego komórki w których kształtował sie za solidnymi polskimi drzwiami nasz spe cyficzny narodowy charakter dom rodzinny jak gdyby już był duchem swoim zawsze z nami nawet z tymi którzy już przestali go nosić w ser-cu Nie tak łatwo jest wyrwać się ścianom które jak pamięć sięga towarzyszyły wszyst-kim naszym poczynaniom co-dziennym oglądały nasze wzloty i upadki i zamykały w sobie nasze górne a cnniur- - ne nadzieje Do angielskiego domu na przedmieściach także zaczęliś-my po pewnym czasie "wra-cać" ale już inaczej Wraca-liśmy z włoskich wakacji peł-ni niepokoju czy oclą nam pa-miątkę z Assyżu czy nic Wra-caliśmy po śródziemnomor-skiej przerwie od razu po wejściu na statek w Calais zatroskani: co zastaniemy w domu? Czy podrożała elek-tryczność czy znów aby miej-skie podatki nie poszły w gó-rę? Jaka będzie zima? Jeżeli sroga czy wystarczy nam wę-gla czy dowiozą go na czas? Bo na centralne ogrzewanie dom musiałby popracować jeszcze dobrych parę sezo-nów obrodzonych w wypła-calnyc- h lokatorów Wracając do naszego miej-sca zamieszkania pozdrawia-liśmy serdecznie listonosza i mleczarza otwieraliśmy okna - :! rz-rriTi- ~c NorPPSZEKANADYJSKIE 1J!'11:# Anna( Hoło'Jw"'ilcWa ł aby usunąć zapach stęchlizny spowodowany wilgocią lon-dyńskiego powietrza i szliśmy do pracy Włochy czy Hiszpa-nia wietrzały szybko z pamię-ci Tak było tam dobrze że z niechęcią myślało się o po-wrocie do domu Do domu? Na pewno do fizycznego do-mu z czerwonej cegły stoją-cego przy ulicy o domkach z czerwonej cegły Poczta jaka czekała na nas była zwykle nieciekawa Znu-dzony kanikułą Her Majesty's Inspcctor of Taxcs zawiada-miał nas że winniśmy Królo-wej osiemnaście szylingów Sąsiad zawiadamiał przez ad wokata ze jcsli nie zetniemy gałęzi kasztanu zwieszają-cych się ponad jego płot to Tak ociężale i niechętnie wracaliśmy do angielskiego domu Gdy przyszło emigrować do Kanady — drzwi naszego po-mieszczenia zamknęliśmy tym razem świadomie po raz ostat-ni Spojrzeliśmy z rozczule-niem na znany krajobraz uli-cy: dobrze się nam tu żyło spokojnie i w godności Ale teraz pora na koncentrację nad naszą wielką nową przy-godą — nad wyjazdem na drugą półkulę na przestawie-nie się na inne warunki ży-cia Tak żegnaliśmy Anglięz rozczuleniem ale bez smut-ku Wiedzieliśmy że tam w Kanadzie czeka już na nas ja-kiś inny "dom" przeznaczony nam losem który ma w swo-jej pieczy ludzi bez ojczyzny ierwszy dom kanadyjski był szeroko rozsiadły w oszałamiająco pięknym ogro-dzie Ale zła w nim była zi-ma pierwsza zima newej przygody która pod nawisem śnieżnego nieba coraz mniej wydawała się nam przygodą a coraz bardziej nieporozu-mieniem W tym domu odnajętym od obcych uczyliśmy się pierw szych kroków kanadyjskiej emigracji Przechodziliśmy tę chorobę bardzo boleśnie a lu ta zima tego roku nic sprzy-jała optymistycznym nadzie-jom Dom huczał piecem na ropę i straszył w przerywa-nym śnie Drugi dom był ze swoimi: jasny i przestrzenny objęty w posiadanie w pełni łata Po ledwo co umeblowanych po kojach odbijało się echo na- - szych głosów było się tu nic co już mniej zgubionym ale dom stamtąd przypominał się uporczywiej niż zazwyczaj( gdyż w tym olbrzymim kraju czuliśmy się bardzo osamot-nieni i aby to uczucie w sobie zagłuszyć podświadomie ucie-kaliśmy w przeszłość która była nam najbliższa I wreszcie trzeci dach nad głową przejął nad nami opie-kę Bezosobowy blok aparta-mentow- y w którym zamyka-jąc na noc drzwi na klucz staraliśmy się żyć wedle an-gielskiego przysłowia "my homc is my castle" Tego lata — trzeciego w nowym kraju — wyjechaliś-my na wakacje poza granice Kanady szukając w zielonych stanach Kentucky i Tennes-see odpoczynku dla oka znu-żonego bezosobowym obsza-rem miasta Dobre to były wakacje Wykazały nam bowiem że można mieć prawdziwy dom dwukrotnie w życiu nie zdra-dzając pamięci piwszćgo I że taki dom nosi inną naz-wę Nasz dom kanadyjski ma na imię "wolność" Bezwzglę dną niezauważalną potrzeb ną jak powietrze dla płuc Nie wszystko nam się w Ka nadzie podoba Stara Europa wabi nadal nieodpartym cza-rem swoich miast kultury i historii Należymy i będziemy zawsze należeć do Europy Na to już nic ma rady Ale wolność nawet trady-cyjna i godna największego poszanowania wolność bry-tyjska nic może porównać się z wolnością tego kraju Trze ba byc tak swiczym imigran tem jak ja aby poznać jej jedyny niepowtarzalny smak wolność osobistą co-dzienną Na składają się bar-dzo nieraz przyziemne czyn-niki Dzięki ich przyziemno-śc- i właśnie nic zawsze zdaje-my sobie sprawy że oto prze-mawia do nas Wolność przez duże W Nie ma innego chyba kra-ju na świecie który by wpu-ścił swego mieszkańca z po-wrotem na dawno przedaw-niony — przez lekkomyślne 'M-mMwmmmmmmM-M yw-mw- " ?f 'Wh 'M&irxwmi?Mu --" Wir&nvMiwfiM domu '' " M V"! iw®nmv 'ii Ą """ Z notatnika owrót do niedopatrzenie — paszport- - I nigdy jeszcze nie spotkałam podczas moich licznych po droży celnika który mc chciał oglądać zawartości wa-lizek W naiwności nowej-imi-grant- ki zataszczyłam mój ba gaż na Jadę "A po co?" — spytał mnie śmiejąc się cel nik "jeżeli mi pani powie co jest do oclenia wystarczy to zupełnie" Z Kanady mogłam wywieźć tyle dolarów ile chciałam Nie potrzebowałam na to zezwo-lenia banku narodowego tak jak w Anglii i nikt mi ich ilości nic zapisał w paszpor-cie Na wyjczdnym manager bankowy powiedział iż w ra zie braku pieniędzy — wy starczy tylko do niego zate-lefonować a prześle pienią dze Klękajcie narody! A mel-dowanie się? Znam ich wiele: w wolnej Konfederacji Hel-wetycki- ej po za takimi szcze gółami jak wiek stan i miej sce zamieszkania należało do niedawna podawać panień-skie nazwisko matki We Francji oglądają ci turysto nieszczęsny bez końca twój "dobry" paszport angielski We wloszcch wypisują ci ta-siemce aby za tydzień pra Poranek w Widzę ze szczytu góry jezioro mgłą leniwe dziewiczo i wstydliwie kryjące sioc kontury Mgła tiulową zasłoną ziuisając w lekkich jesionach oblula toń i skałki — fcrólcstioo luodncj rusałki Jarzące wśród oparów oko słonca-kochank- a próżno zmylić się stara czujne straże poranka Naglć świetlistym drgnieniem westchnęła toń uśpiona Rusałka rozbudzona zrywa się w oka mgnieniu stajena proiju sypialni powiewna i radosifa witając kochanka-słońce- [ w uniesieniu viiłosnyml I wtedy w jednej chwili pod wpływem tej 'pieszczoty Kronika PRZEKŁADY Z LITERATURY POLSKIEJ W światowej produkcji wydawniczej ostatniego ćwierćwiecza daje się zauwa-żyć poważny wzrost liczby tłu maczeń z literatur obcych Według danych statystycz-nych po 1945 roku ukazało się 'w świecie ok 4500 pozy-cji wydawniczych polskiej li-teratury pięknej w przekła-dzie na BO języków w 48 kra-jach Literatura polska znana jest przede wszystkim w Eu-ropie Ze wspomnianej liczby 4500 pozycji wydanych w świecie 3960 przypada na 24 kraje Europy Spośród klasyków najczęś-ciej wydawanymi za granicą pisarzami byli: Henryk Sien-kiewicz (łącznic wydano w świecie ok 350 pozycji w 50 językach) Bolesław Prus Adam Mickiewicz Juliusz Sło-wacki Maria Konopnicka E-li- za Orzeszkowa Władysław Reymont Stefan Żeromski Głównie jednak przekładano na języki obce polską litera-turę współczesną FESTIWAL POLSKICH SZTUK WSPÓŁCZESNYCH We Wrocławiu odbył się XII Festiwal Polskich Sztuk Współczesnych Wystąpiło na nim 8 teatrów — z Krakowa Warszawy Lublina Łodzi Kalisza i Wrocławia prezen-tując 10 przedstawień Za najlepszy spektakl Fes-tiwalu uznane zostało przed-stawienie Teatru Starego z Krakowa który wystąpił ze sztuką Ireneusza Iredyńskie-g- o — "żegnaj Judaszu" w reżyserii jednego z najwybit-niejszych polskich reżyserów Konrada Swinarskicgo Jest to jeden z 11 dramatów 32-Ictnie- go polskiego dramatur-ga i poety zafascynowanego lematem przemocy w róż-nych jej przejawach świnar-sk- i wydobył ze sztuki Iredyń-skieg- o jej grozę i okrucień-stwo głębię psychologiczną i efekty teatralne Obok Konrada Świnarakie- - nowej imigrańtki wie przed odjazdem odwić- -' dził hotel sumiasty urzędnik' z Prefektury w morskiej miejscowości dla "uzupełnię nia meldunkowych szczegó-łów" O Polsce nawet nio wspominam bo to inna smu tna sprawa Nie widziały urzędowe oczy kanadyjskie mojego paszpor-tu ani drobiazgów przywie-zionych z wakacji Nic meldo wano nas w kanadyjskich motelach czy motor-lodgeac- h-meldując się raczej nam u- - śmicchem i powiedzeniem "VniiVn i'AlnMn" Tak wolność która nie za znała nigdy niewoli która jest trwała i nieprzerwana- - jest trudno uchwytna — tak jak powietrze Ale istnieje w tym tak trudnym do zrozu mienia kraju kontrastów ja-kim jest Kanada — na każ-dym kroku I warto się pofa-tygować aby pójść po jej śla-dach Gdyż wolność ta zro-dzona z woli ludzi z wszyst-- kich krajów świata pozwoli nam na to aby gdziekolwiek byśmy nie zamieszkali na tej ziemi — na' stworzenie soblo na nowo drugiego prawdziwef go domu którego nic zechce-- my opuścić --„ "Kartuzach" n tysiąc pnwiicni strzela oślepiające złotych W miłosnym wniesieniu jalujc pierś dziewczyny Tołi się klaruje zmicnm "i 2 opala w aqua marinę lc jal pokrywa się dreszczem" w swym oddaniu namiętnym wiatrem szumiąc szeleszcząc sitowiem w dno wrośniętym Dzicń'wstajc zakochany ''--w wodzie piasku i słońcu:' i "Kartuzy'' zaspane ze snu budzą się w końcu Czerwiec 1971 r i- - Elżbieta Mordatewicc --"tforinłtt Tm'nuilhftvA'f nI'nI" ŻU- - 'vuij if„-- „ rakowskich' w' Barry's y -- ia' Ont znany Polonii "Kanadyj- - f [Mj skicj" gdzie kilkakrotnie spę ' dziłam niezmiennie urocze wakacje kulturalna go indywidualne nagrody za reżyserię otrzymali — reży-ser Teatru Współczesnego we' Wrocławiu — Jerzy Jarocki za spektakl sztuki Helmuta' Kajzara "Paternostcr" oraz reżyser Teatru Polskiego we Wrocławiu — Jerzy Krasow-- " ski za spektakl pt "Thermj-dor- " Stanisławy Przybysze- - iidiuuv im scenografię sztuki otrzymał Kazimic~rV Wiśniak Nagrody za torską: Anna Polony Binczycki ("żegnaj Juda- - Przcgrodzki Edward Lubaszcnko Wyróż został na Festiwalu także aktor warszawski je-den z najwybitniejszych pol-skich aktorów starszego po-kolenia — Tadeusz Fijewski — za tytułową rolę w dra-macie Stanisława Grochowia-k- a — "Chłopcy" POLSKI ARCHEOLOG W KAIRZE archeolog Krzyżaniak Poznania Koiejnycn Kampanii wykopaliskowych w Nubii or-ganizowanych przez Polską Stację Archeologii śródżienj nomorskicj w bierce udział w-pracac- h przy orgańi-- ' zowaniu działu prehistorii Muzeum Sudańskicgo w Dr Krzyżaniak prowadzi w ostatnich latach badania osadnictwa młod-szej epoki kamiennej w Nu-bii Są to pozostałości starych osad rybackich nad Nilem" IV tys p N Ch ZNALEZISKO W GŁOGOWIE W czasie prac biidowla-nyc- h na terenie huty "Głogów" natrafiono na zachowane cmentarzy-sko lat 150 p N Chr — po N Chr Odkryto 131 grobów w których znalczioilo wicie metalowych przedmio-tów żnlarnwli O si m i ' łł to im TMOm ii i K!H m ' ii ńm- j 4V- - tr - 1% fwrtwi wjm Wmj i1 { 1 i 'i tk-w- m iył m J!f&M fil i ł i v : it ' 1' n Sf i 1 m md i$ Vi 1 "W m hM U C }h t Bay sruuj i Uitauiu do "Pater--" noster" grę ak h i Jerzy -- szu") oraz Igor f niony Ą A U Polski dr Lcqh 'h 4? z - (j£jk a" uczcsmiK Kairze Kai-rze śladów z 2 miedzi do-brze z 50 fłrWnio Vii ust m tfi prócz licznych grotów x osz kMeJ--I rzpnńw wvfln1tvfn 7 mierzw W? sS'f%- - Prawdziwą jednak rewelacją" iif]'ff jest grób rzeźbiarza w któ- - !A3 rvm 7naiflnwflł sin 7fsfiw — j tt _ ss!"-Av$-aJjKiera rzeźbiarskich narzędzi "I scl mmm 'M-m- m i"" 'isursic |
Tags
Comments
Post a Comment for 000256b
