000367b |
Previous | 9 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
2l '~Sf' " TO!!? & t 'łJl
&%i i
I
YA
:IĄWiUCHSVlCZ
10Ą
L
stfc v deponował znaczny-- ?
': Piażvła na nim
'fłSedzialność W skład
ifa-Jlw- P Daruset oficerów
tavt
&ca szeregowych za- -
Sami broni stacjami
i cala siecią łączności ko-- ?
tfłńu'"nra7 miał i eskadry samolotów na
I-r-h
lotniskach Grupa
% b%ła najsilniej rozbu- -
oraz lunhtjoiiunaij -
: it vr7Pkiwania dla
siacie "'"
- „nphrnnnWYCll WV--
' ? Sth w Anglii i dosyła- -
7 nsteniatyczme Specjalne
objeżdżaj- - front zbiera- -
T vczna broń maszynową £ penucano do kraju ja- -
il ogólnie cenną ze względu
Banicję niemiecką łatwą
j jobwla na miejscu Prz
hdo Inajdowała się 'ekipa an- -
ate Jch oficerów łącznikowych
vi 3a baza podlegała szefowi
yanj jy — nominalnie gdy
c kierował nią gen Ta- -
istno
piat
V
jastępca szeia sziauu uo
i krajowych Na terenie
i wobec wiaaz angieis-l-„
i-nr7v-słała
7 nrzvwi- -
apefnej eksterytonalnosci
Korpusem mc uubjiujna--
ntaktów v wot nipuswiadnmienia
folnivpfn wnrnwa- -
t v błąd- - Hańczy — przy--- „
--ajonemu do 'konlentowa-si- f
sarmackim ubóstwem"
dawało że dysponował
sredniczyl w przesyłaniu
jifprzeznaczonych dla za-- 3
AK jako siły zbrojnej
rej do większego' działania
nu n Klt Hn rtnnit n- -
na
-- minio
się
tne na cele związane wy- -
ul -- mialnm 1 cahnłi LC 4 ttj iijuin-ii-i i uuwiit- -
adamami na pozor skrom- -
'HAjn A V nnnlmnln #11
lików z wielkim' uzna- -
„1 rtfroit 'IV „ Kłnl
iy zupełnie niezawiniony
[nikły1 wskutek fałszywego
fpwanią Londynu zacią-luiczmiern- ie
w przyszłości
rjiiiiuiniuwdiia viuszawa
ma na pomoc oczami Hań- -
i we Włoszech odegrała
bowjYolę w przygotowa-ustępnyć- h
a w czasie sa
li powstania pośredniczyła
lijianiu pomocy dla płoną
Czesław Dobek
Kędy dowiedział się ze wojska so-Ki- e
zbliżają się do' wsi 'coraz"bar-- j
kiedy zobaczył pierwszą czerwoną
u? na kapocie' Andraszki kiedy o-- v
go groźby' i - iak u
' kływsiowych "bohatyfów" kie-- '
aio się połączenie z powiatem
lownik Warkowiak zabrał żonę z
cięciem do leśniczówki i sam u-si- C
Przepadł dla oczu ludzkich
irop i umknął goniącym go o- -
a(wiej był taki sam iak nn nhcv
ICZ)1 się kiedyś Służył w Warsza-nabra- ł
fasonu i mowy polskiej u
? wyższego lenszceo Nie nowinicn
IfTacać na starość Pnhifn tro tak
Hz półgłupkiem Wieś nic
kvj bo nigdy z powrotem tyJc ze
Pili 3
a Matwiej — przywołał starego
'V Pall slawn Hnlin
ipysiadł obok i sięgnął za pazuchę: B fKurisz pan komendant?
"Mroiak nic palił od wczoraj O- -
lV?t)SCia apianiuJ c- - o„„ł„ TWitud wojaków 'dostał — chwalił się C za masło
W polskich 7 J J5kic Do ruskich nie śmiałby
y nie powinien starać się dolą-- "
jau15s'icęh zncnkl-winwls- "ci vh"o"du r-i- unjaa-A„ iwzancr hómidiau—ita1k3
("ttHltem tMn1ii„i: --„:„ _ !„!
aejs pnod
rrni %t Iy' na" komendant żynku
lo? -- a
sP°Jrzal pa' starego uważ- -
"'-uuurc-go
dźwięczało w jego
i 'esz o mojej żonie?
b'z gd"ziwe uodntaycjessat?meWmiuesz?
IM'' śmieszni uv „in i-nrr„ri- o„i
ij-jotti-ak
rzucił papierosa ńrsko- -
leral
-- ak niegdyś fi "asyl Kn1ic7nk-- -- rlv on Vn
Wt!)SterUnku gonił z rcwolwc
Pii Wi-J-ol '- -
uik - Jąc — iyslat
jj-maii- mr staju "pS- -
cej Warszawy pomocy jak wia-domo
zupełnie znikomej w sto-sunku
do przedsięwzięcia Wo-bec
wrogiego stosunku Sowie-tów
i wskutek niemocy politycz-nej
Amerykanów i Anglików
nawet ta drobna pomoc trafiała
tylko w małym ułamku do rąk
powstańców Sojusznicy byli za-jęci
jawnych frontów we
Francji i we Włoszech i ich za-sięg
operacyjny kończył się nad
Łabą Więc Warszawa z powodu
ogromnego dystansu znalayła
się poza orbitą sojuszników i by
ła zdana na Czerwoną Armię
siedzącą nam już na karku A-lian- ci wysyłali do Rosji nieprze-brane
ilości nam skąpionego
materiału traktując zdradziec-kiego
ale potężnego "przymu-sowego"
sprzymierzeńca zbyt po
rycersku zamiast stosować na-cisk
i wstrzymywać dostawy za- leżnie od koniunktury politycz-nej
Tymczasem właśnie Sowie-ty
zastosowały szantaż zamro-ziwszy
działania pod Warszawą
i nawet zakazując aliantom uży-wania
swoich lotnisk W ten
sposób pomogli znisz
czyć samotnie walczącą AK i
zapewnili sobie perfidną ulgę
na politycznym odcinku na ko
rzyść Komitetu lubelskiego
błyskaiace
pozostał
komendant
musiał
akcją
Niemcom
sojusznikom można zarzucie
prowadzenie błędnej polityki
nad Wisłą ale zawsze stawiali
oni najwyraźniej zagadnienie
naszego czynu zbrojnego i nic
możemy dziś kłamać że nic nic
wiedzieliśmy o ich zdecydowa-nie
negatywnym stanowisku w
sprawie powstania Natomiast u-kryw- anic opinii alianckich sta-nowi
wielką winę naszego szta-bu
londyńskiego
W czerwcu roku JU44 gen Ta- lar wybrał się do Stanów Zjed-noczonych
razem z ówczesnym
premierem Mikołajczykiem dla
fachowego przedstawienia na-szych
najbardziej gwałtownych
potrzeb Prosili o broń sprzęt i
kredyty dla gotowej do skoku
"AK Roosevelt w odpowiedzi za- - iał SIC I)nlllvrznvm liralii-inin- m
Mikołajczyka zachęcając go do
ugody z Rosją na upadłościo
wej zasadzie a sprawę nomocv
sztabu Ci znowu — wysłuchali
z przejęciem referatu Tatara i
cłioć przyjaźnie usposobieni a-l- c
mając swoje ustalone zapa
Wszelkie prawa zastrzeżone (Copyright)
dziecka
y-"S'- -v
'ZWIĄZKOWIEC7 LISTOPAD (MaYsmberJ-sefeeł- s 2 1963
dła AK odesłał do rozpatrzenia
komitetu połączonych szefów
trywania i plany na wniosek po- lityków zapytali o radę Mos-kwę
Stalin w brutalny sposób
protestował przeciwko' udziele-niu
pomocy Polakom uważając
Polskę za sowiecką domenę ope-racyjną
wyraził przy tym oba-wę
że "agenci Sosnkowskiego"
zaopatrzeni przez aliantów za- miast walczyć z Niemcami o-bró- cą broń przeciw Czerwonej
Armii Oczywiście Roosevelt po- szedł za głosem Stalina a Pola-cy
dostali groźne i dobitne o-strzeż- enie że powstanie nic jest
nikomu potrzebne i w razie je-go
ogłoszenia nie możemy liczyć
na żadne wsparcie Wyraźnie i
bez złudzeń
Na odczepne żeby nie zrażać
Polaków (ale nie tych w Londy-nie
lecz polskich wyborców w
Stanach bo to był 'rok wybo-rów
prezydenckich) Roosevelt
zamiast 20-t- u milionów o które
proszono udzielił odręcznie dla
AK kredytu w sumie 10 milio-nów
dolarów w płynnej gotów-ce
Tatar podjął dolary wyłącz
nie w średnich i małych odcin-kach
mających najlepszy obieg
w Kraju & tej sumy przekazał
większą część (według pewnych
źródeł nawet całość) do bazy we
Włoszecli z poleceniem stopnio-wego
przerzucania nicniedzvdn
Kraju przy pomocy skoczków
spadochronowych których u-bier- ano
w specjalne pasy skó-rzane
wypchane dolarami
Czasu 'jednak było mało i nie-bawem
przekazy urwały się bo
sierpnia wybuchło powstanie
w czasie którego Warszawa w
tragiczny sposób domagała 'się
każdej innej pomocy niż dola-rów
zbędnych w walce
Mało ruszona dotacja amery- kańska pozostała w rękach Hań-czy
jako dowódcy bazy AK
II '
WŁOSKA BAZA AK
PO WOINIE
Po zakończeniu działań wojen-nych
przystąpiono do szybkiej
likwidacji ośrodków A K we
Włoszecli Sprzęt' zwracano An-glikom
na miejscu ludzie zaś
odiczdzali do Wielkiej Brytanii
lub na własne życzenie przecho-dzili
do 2 Korpusu Tylko' zespół
dosłownie "szkieletowy" z Hań-czą
na czele przeniósł się na po
Budynki leśniczówki wyglądały opu-szczone
Zaszedł od przodu Zobaczył
brzozową bramkę wyrwaną i leżącą pod
le płola
Nie wahając się wbiegł do środka
Z ostatniego pokoju doszedł płacz
Leżało na podłodze wyrzucone z ko
łyski zaplątane w pieluchy i szmaty
Najpierw pomyślał o kołysce Sam
ją sklecił Byl laki zdolny w rękach że
umiał rzeźbić wyrzynać lepić malować
Władza powiadała że Warkowiak ma
artystyczne zacięcie Mógł dla tych ta-lentów
zostać w komendzie poznańskiej
rozwieszać orły na święto narodowe i
malować szyldy na dn-w- i komisarza U-cie- kł
do lasu na "swoje" schował się
ze swą Józką aby nikt nic rzucił na
jego szczęście uroku aby nic paliły go
spojrzenia kolegów rozbici ającc Józkę
do naga Uciekł
Kołyskę wyrzeźbił dla Józki Dla
niej był dom mieszkanie ogród pod
oknem malowanki na krokwi Dla niej
chociaż tego nic chciała choć pragnęła
tylko jednego — powrotu
Złamali kołyskę Jakiś bul kopnął i
w dusił delikatną ściankę Dziecko kwi-liło
w szmalach
— Gdzie Józka? — Warkowiak gwał-townie
zwrócił głowę
Właściwie on wiedział już przedtem
Od chwili wejścia do pokoju — wiedział
Od spotkania z Matwiejem — wiedział
Na załamanym łóżku leżała kobieta
Nagie nogi spadały na bok łóżka Po-kaleczone
podrapane i nieruchome W
poprzek zarzucono koc na którym ciem-niały
plamy Zza koca widać była jasne
włosy i otwartą ranę w miejscu ust i
nosa
Kobiela nic żyła Była nieruchoma
jak lalka ulepiona z białej glinki i po-łamana
w złości
Warkowiak stal Bał się postąpić na-przód
Nic mógł podejść i spojrzeć z
bliska na łóżko
Rój much unosił się i osiadał na pla-mach
krwi czyniąc je jeszcze bardziej
ciemnymi
Dziecko wciąż płakało 2yc
I Warkowiak pochylił się ku kołysce
Wysupłał dziecko ze szmal Podniósł i
owinął w jakiś biały strzęp
Stał jeszcze chwilę a jwtem zawro--
rit 1 nripkł
Znów uciekał przez las Przez łąki-- 1
--—
II
1
wszym
lecenie Londynu do Rzymu i o-trzy- mał nowe zadanie szkolenia
radiotelegrafistów oraz prowa-dzenia
warsztatów sprzętu ra-diowego
Poci tą pokrywką Hań-cza
mógł dalej utrzymywać łą-czuo- ść
z resztkami Armii Krajo-wej
doszczętnie" rozgromionej
na przemian przez obu okupan-tów
W Safar pod Rzymem w
fabryce Philipsa zadomowiły się
warsztaty bazy pod dowództwem
kpt inż Goczałkowskiego a sa-mo
dowództwo i szkoła radio-o-peratoró- w zajęły zarekw irowa-n- y budynek na placu Kenmria
w samej stolicy
Hańcza nieposkromiony kon-spirator
wynajął dwa czy trzy
mieszkania prywatne jako swo- je potajemne kwatery Jedno
znajdowało się w arystokratycz-nej
dzielnicy Parioli tuż przy o-grod- zic
Zoologicznym niedale-ko
Villa Eorghcsc — drugie
przy ulicy Fonie di Fauno bli-sko
placu Rcmuria i tam właś-nie
o trzy minuty spaceru od
biura przeważnie mieszkał co
stało się powodom że mieszka-nie
zaczęło tracić swój charakter
konspiracyjny Dla zabezpiecze-nia
łączności Hańcza miał jed-ną
jakby oficjalną radiostację
na placu Kemuna a dwie zacho-wał
w odwodzie zatajone — je-dną
w Safar drugą — w któ-rymś
mieszkaniu konspiracyj-nym
W skład rzymskiego zespołu
bazy wchodziło niewielu ofice-rów
m in kpi Miciński adiu-tant
który miał powierzoną ka-sę
i prowadzenie buchalterii
kpt Mitko kpt Iwanicki wy-mieniony
już kpi Goczałkowski
kpi Werner oraz 3 czy 4 po
ruczników specjalistów od róż-nych
działów technicznych
W lipcu roku 1945 miało miej-sce
wydarzenie które przyczyni-ło
się do zachłannych ataków i
zakusów na bazę a z biegiem
czasu ściągnęło fatalne skutki
na głowę samego Hańczy i do-prowadziło
do utraty życia Tra-giczne
i tajemnicze okolicznoś-ci
związane z jego śmiercią by-ły
pełne grozy poruszyły do głę-bi
"polskie" Włochy i dziś nie
zostały należycie wyjaśnione
Dowódca AK przełożony Hań-czy
i jedyny uprawniony do żą
dania urzędowych dochodzeń
nigdy spravą jego śmierci nie
zainteresował się i nic zabrał
głosu
Któregoś dnia wlym upalnym
miesiącu Hańcza z adiutantem
Micińskim przywieźli samocho-dem
'do Rzymu zczlikwidowane-g- o ostatecznie dowództwa w La-lian- o zagadkowy transport 11
czarnych waliz owiązanych dla
Wzmocnienia kablem telefonicz-nym
Hańcza z wielkim nabo-żeństwem
przekazał całość pod
opiekę zamieszkałego na placu
Przeskakiwał duchty i przekraczał plo-ty
na pastwiskach Kluczył po miedzach
poza kopami snopów przekradał się wo-koło
wsi
Pod wieczór stanął nad Bugiem O-pad- ła
po upałacli rzekę przeszedł w
bród niosąc dziecko wysoko przed snbą
Nie płakało Ucichło jakby i ono
przestało żyć_
Przed nim w głębi boru jęczały arma-ty
Dudniła ziemia i terkotały stizały
ręcznej broni Warkowiak szedł piosto
w jakąś bitwę
— Gdzie ló pan lezie? — zawołała
jakaś kobieta — Zaciukają pana na a-m- en
w tym mundurze
Wyszła z pierwszej chały na skraju
wsi ukrytej wśród wierzb
Wprowadziła Warkowiaka do izby
odebrała dziecko
— Boże mój! Toż ono ledwo dycha
To były jakieś kobiece czary Nie-oczekiwane
niespodziewane
Gdzieś po nocy hukały strzały Dy
mił las turkotały fiu mańki moczyły sin
motory samochodów pełznących na pier
biegu
Warkowiak siedział w izbie patrząc
przed siebie nic widzącymi oczyma
Starsza z miejska ubrana kobieta
Miłowała jak umiała wpółumaile dziec-ko
'
Do chaty zaglądali jacyś mężczyźni
kobiety wsadzały głowy spłoszone dzie-ciaki
— Masz pan szczęście '— mówiła
Warkowiakowi kobieta — to dobra wieś
— Nic panu złego nic zrobią Ale nic
możesz pan zostać Polskie wojsko prze-szło
tędy dziś rano Tylko patizyć jak
sowieci się zjawią Musisz paji stąd u-cic- kać
— Uciekać? — Warkowiak wciąż
był jak nieprzytomny
— Damy panu jaką kapotę Trzewi
ki Nie można w tym mundure To pew-na
śmierć
Warkowiak nie odpowiadał
— O dziecko panu chodzi? Ono zo-stanie
tutaj Już dosyć dziecinka wy-cierpiała
— Kobiela pochyliła się nad
łóżkiem na którym leżało uspokojone
nakarmione niemowlę — Ono jeszcze
lak słabe że zmarłoby panu w drodze
Kiedy się wszystko uspokoi wróci pan
po nic Dam panu swój adres we Wło-dawie
Tam będę napewno
Warkowiak podniósł oczy
" — Czy ona żyła? — zapytał
— No mówię panu żcźyjc tylko
diogi nic-znics- ic
— A jeżeli ona żyła
Kobieta zlękła się głosu i oczu War-kowiaka
Nagle zrozumiała że musi je-go
ratować laldc że potrzebuje jej po-mocy
lak samo jak dziecko
Nie dzień ale dwa upłynęły gdy
bvły przodownik w kapocie pasterskiej
Uv łapciach i z kijem w -- ręku stanął na
Świcie: cytryny pomarańcze
grejpfruty
Szybka dostawa
Konkurencyjne ceny
392 Boy St Toronto
lub
uprawniony "dealer"
iHiiLuuigu
do
JEES
ROLSKA FIRMA
ALUMINIOWE
OKNA DRZWI
bybko solidnie liinio
Tcl 249-147- 7 wiccz 255-312- 9
=H
H7S
Rcmuria kpi Wernera poważ-nego
oficera znanego z praco-witości
i solidności Werner
wraz z Micińskim z urzędu jako
kasjerem musieli na przemian
przez 24 godziny strzec waliz
które mogły zawierać niezwykle
ważne dokumenty jak to oświad-czył
Hańcza swoim oficerom
Czujność roztoczona nad wa
lizami i ostre środki ostrożności
zarządzone przez Hańczę zwró
ciły uwagę oficerów ciasno sku
pionych i związanych wspoln:
pracą pod jednym dachem Nic
dało się długo ukryć ze walizy
nic zawierają żadnego archi-wum
tylko wielki skarb dolaro-wy
stanowiący pozostałość kre-dytu
amerykańskiego udzielo
nego osobiście przez Rooscvelta
(dalszy ciąg nasląpi)
progu chaty Nawet się nie pożegnał
Nie powiedział Bóg zapłać Nic spojrzał
na śpiącą córkę
— Pan! Pan! — wołano za nim —
Gdzie idziesz?
On szedł w kierunku rzeki Po ni
drugi przekroczył bród i na skraju la- - :
su napotkał lyiaJierę sowiecką
Poczekaj no Frania — Waikowiak
dobywa klucze z kieszeni i idzie przo-dem
otworzyć drzwi
Dom nie jest gorszy od innych Taki
sam jak dwadzieścia ustawionych w rzę-'dzi- c'
Tylko trochę bardziej zapuszczony
Ogródek od ulicy zarośnięty i furtka
oberwana z jednego zawiasu Tynk się
łupie i okna płoszą o pomalowanie
Chorąży Warkowiak nie był złym go-spodarzeni
dbał o dom i o lokatorów
chociaż wymagał porządku i icgularnc-g- o
płacenia pilnował jak w zegarku Nie
miał tylko 'czasu na zajęcie się robolami
domowymi Zaniedbał chałupę na ze-wpat- rz
Za to wewnątrz na przvjizd cór-ki
naladił i odnowił wszystko i wypu-cował
do glansu
Franka weszła do saloniku Miała
lu urządzone swoje posłanie na szero-kim
tapczanie Pod oknem stał stolik na
przybory toaletowe W kącie na wskos
umieszczony wieszak na ubranie
Tylko dwa pokoju miał Warkowiak
dla siebie
— Ciasno ale własno usprawiedli-wiał
się przed córką Pocałowała go
wtedy
— Talku u ciotki nic miałam swego
kąta Tutaj jak królowa sobie mieszkam
Na środku prcd kom inkiem stoją
dwa fotele Z boku pólka z kilkoma
książkami Nad kominkiem duży portret
malowany niewprawną icką
Porttel straszy Wodzi po pokoju
wysli asonymi oczyma Kazi buraczko-wym
kolorem twarzy zieloną suknią i
białymi rękami złożonymi na podołku
Franka wchodząc do pokoju stara
się nic patrzeć na len szkaradny obraz
Wic już teraz że to ma być wizeiunek
jej maiki malowany przez ojca z fo-tografii
Nic wic czy matka była 'ładna czy
brzydka Podobna sama jest do niej bar-dzo
podobna Na pewno nie mogła być
ani trochę la'ka jak na portrecie' Lu-dzie
nie tacy bywają
— Frania — Warkowiak podchodzi
i kładzie rękę na ramieniu córki Fran-ka
odskakuje Uchyla się
— Frania — Warkowiak prawic
błaga — nic gniewaj się Stary dziwak
jestem Nie gniewaj się
— Ja się nic gniewam tatko — od-wiodła
się i poważnie patrzy na ojra
— Tylko że tak nic można Po co ludzi
obrażać? I czemu? Czy to źle trochę się
zabawić? Ja przecież nie małe dziecko
RacllortTs
Spccia! Rub
Jest od IM zninni skuteczna in
środkiem na reumatyzm artre-tyz- m orar wszelkiego rodzaju
bóle mięśni Maść ta przyniosła
nlpc w' cierpieniach tysiącom
ludzi Już po pierwszym użyciu
odczujecie dużą poprawc
Zamówienia przyjmujemy oso-biście
listownie i telefonicznie
LANDIS PHARMACY
462 Quccn St West Toronto
Tcl EM 60584 — EM 8-21-
29
79 r
n i m—mmmm—
OKULIŚCI
MmNmn"we9MK
OKULISTA
S BROGOWSKI OD
420 Roncesvalles Avo
(blisko Howard rirk)
Godzłtiy pr7jjcć od 10—630 nrar la
tclcfonlC7iim porozumieniem Tl LE 1-4-
251 — CL 9-80-
29
V
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
OD fBOA
nmlnnlo ocru doMcranlo (jklc! I io-pflsot-tjw
unie "ronlncl lcnsrs"' —
cocblennlo od 10- - 7 soboty I-tn-lc
w Innjch sodinnch 7n uprzcdnltn
porozumieniem
1063 Bloor St West - LE 2-87-
93
(róK lla-clock- ) 17P
ELunsky
WA 1-3-
924
GDZIE ZABAWA
f W łiHKiOlfWHBi
!fTs -- Si TC i
- ere ' 1 1
'
i
li i
TAM GRA SAWA XRKłM
Oikle-il- r Swy csl do wynalfda
wjielklc jbwy wesela urociysloicl
I przylfcU Telefon: t79-5- M lub
t3?]OV7 Pamletaicie: Cdtle zabawa
lani Sawa
5t-- P
DENTYŚCI
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
za uprzednim telefonie
nj--m porozumieniem
Telefon LE 1-4-
250 129 Grenadier Rd
'(drugi dom od Konce5valIe)
B
Dr V J Meilut
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje takło wieczorami t w oboty za uprzednim poroziuulcnlfm
tclcfonlcznj ro
262 Roncesvalles LE 57025
37P
DR MARIA JINDRA
DR V JINDRA
LEKARZE -- DENTYŚCI
także wieczorami V w
Miboly za uprzednim porozumieniem
lcU'foniC7Ułin
18 Avc W A 2-08-
44 (powyżej Bloor) --13P
Dr T L Granowskl
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku i
292 Spadina Av — Toronto
Tcl 3Ó8-903- F
l-- P
Okulista
470 St
Ocy badamy okulary dostosowujemy do wsyslkich defek-tów
na nerwowość ma ból Mówimy po polsku
DOKTORZY GHIROPRAKTYKI W TORONTO
S J LACH DC
124 RONCESVALLES AVE — TEL LE 5-12-
11
R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC
1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22- 5? a
Badanie I leczenie choroby kręgosłupa (krzyta)
--!!iAPTEKA LANDISA
-- !Hs8lSłBFSB6ffia
": Jął' fJtl
gra
Przyjmuje
prrjjmujt
Spadina
wyroku Kłowy
7129
462 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obsługująca Polonię Kanadtk)' od lat
Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski orir innych kra Jiw
Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskie lub krajowe
Nadchodzi jesień okres inieiinycli pojiód sprzyjających luk mc-My- m
u nas przeziębieniem Aby zapobiec osłabieniu1 organizmu
podatnemu na wszelkiego rodzaju choroby wszyscy jiowiimi uży- -
wae WITAMINY Jest lo najlepszy sposób uodpornienia' w na-szym
zmiennym klimacie
Posiadamy na składzie nallopwrgo natunkii WITAMINY DLA DZIECI "i
I DOROSUYCM — Mila polska obsługa
7d i
CZYŚCIMY "FURNACE" PIECE
i dajemy lieplalna ciloiocznn obsług pieców "funiaces"
naszyni stałym odbiorcom oliwy -
Zamawiajcio o nas oliwę — Mówimy po polsku DNIPRO FUEL O TL
1?6 BathorstSt — Toronto — ' Tol EM 6-65- 3?
Korzystajcie z naszej stacji liciizynowrj pizy 50? Jano St
(róg Sl Jolin's liii)
U-i-- fl
PŁYTY GRAMOFONOWE
produkcji polskiej w szerokim asortymencie
muzyki poważnej ludowej i tanecznej moż-na
stale nabywać i zuinawrae—wi firmie: -
TORONTO M U S 1 C CENTRA
779-78- 1 Quecn Strccl WcM — Toronto Onf
Iładia Transystorowe radia l'dcfony A1ajnclofony Gabinety mu-zycz- ne
Maszyny do pisani! z angielskimi albo polsko angielskimi
— — — __ — literami — — — —- —
PYTAJCIE O KATALOG POLSKICH PŁYT
73 1'
mmmmi immmim --
WBmim mmi office
trra nów w SHoiin jii"iJiiIiii loknlii il ki ruwnli Iwin S MCII tli
55 Wellington Slrcct West (kolo I5iy SU — Tclcf 363-481- 6
Slrwi'Jiniu kn-wnjt- il 1'nlskl - Wyjd'ily I wUty l 1'olsH —
iiiilriCJi (Jo USA - (JM Ark Pimi-Jo- ii - Wolne ml (11 pitUJ PcItJO
Tlumacicnla nolarlilnc ws-clki- cli dukuinrnlów
Obsługa w lcyku polskim
niLCTY HA M5 BATORY I W5ZYSTKIC LIMIE IOtMICC
HI!'
PLANUJCCIC PODRór I CHCECIE ZAOSZCZĘDZIĆ
PISZCIE LUB ZWRACAJCIE SIE PO PROSPEKTY
ilo Jeriego Łuckiego wlaiclclcla Polskiego Biura PotliZiiy
HIGH PARK TRAYEL CENTRfc
1574 Bloor Sr W Toronto 9 Ont Tcl LE 3-949-
6-7
Nawe oferty: BATORYM od US J338 00 SAMOLOTEM od USt 472S0
Spccialna Wyclccika Okrętowa (2 mlcv poliyiu w 1'oIscp) od USł 33J00
Iodróc Indywldudlnc uyclccrkl erupuuu Slrvvddanlc rodin MalrcA-fctw- a "jy proxy" 1'ukumcnly ITzck-iywdnl- e rent Kupony -- "OKDIS"
Uilety (ainolot(łc I okrętowe im wszystkie linie
Paczki do l'oL'kl (leH materiały tyvtuA6) Zlecenia ple-B-'tf4y- iy nlęłnc (bezpośrednio do domu) Katd)oi na zadanie 85 J'
WASZE BIURO PODRótY k Kennedy Travel Bureau Lid
2?6 OUEEM ST WEST TORONTO 2 B
WYCIECZKA OKRĘTOWA
Duma
SWICTA POŻEGO NARODZENIA NOWY ROK
TRZECH KRoLI W POLSCE
Odjazd Batorym — Powrót luksusowym ii-JŁZbs-yin
okrclem "UNITKH STATICS" — tlko 3A800
'Jyui Którym zależy na c-s-i
specjalne na len okres tańsze
bilety samolotowe
źiwracajcic się w jezku polskim lisluy wa3 doświadczony
pracownik biura PRED KOSSCCKI
EM 2-32-
26 — — —
i!wrMattssffiBB ':A7mmmi
y£ jmMśt mmmmm ]
--gĄfM
College
BEZPŁATNIE
LT6V
GRAMOFONOWYCH
_ _ em 2-32- 26
i ?V fit i
Si -'- : "SiiatJmMm
:SBarjt
#1' łl
UJ'JK
Vil
t Hi
3158
r :IT 11KI"VA"
- Vf tt
łM
Hf' i
''liii i łBi Ifiii
uWmWĄ &m!i iVrm 'M' II- - iwmi
if£J--- H 4'M:
i "!! i
1 'Jt''-KVff- l! tm rVVM
l'M?ti:£
Tł '5E
ĄiW
'} i
Ą Ił
5 mwi
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 02, 1963 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1963-11-02 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000557 |
Description
| Title | 000367b |
| OCR text | 2l '~Sf' " TO!!? & t 'łJl &%i i I YA :IĄWiUCHSVlCZ 10Ą L stfc v deponował znaczny-- ? ': Piażvła na nim 'fłSedzialność W skład ifa-Jlw- P Daruset oficerów tavt &ca szeregowych za- - Sami broni stacjami i cala siecią łączności ko-- ? tfłńu'"nra7 miał i eskadry samolotów na I-r-h lotniskach Grupa % b%ła najsilniej rozbu- - oraz lunhtjoiiunaij - : it vr7Pkiwania dla siacie "'" - „nphrnnnWYCll WV-- ' ? Sth w Anglii i dosyła- - 7 nsteniatyczme Specjalne objeżdżaj- - front zbiera- - T vczna broń maszynową £ penucano do kraju ja- - il ogólnie cenną ze względu Banicję niemiecką łatwą j jobwla na miejscu Prz hdo Inajdowała się 'ekipa an- - ate Jch oficerów łącznikowych vi 3a baza podlegała szefowi yanj jy — nominalnie gdy c kierował nią gen Ta- - istno piat V jastępca szeia sziauu uo i krajowych Na terenie i wobec wiaaz angieis-l-„ i-nr7v-słała 7 nrzvwi- - apefnej eksterytonalnosci Korpusem mc uubjiujna-- ntaktów v wot nipuswiadnmienia folnivpfn wnrnwa- - t v błąd- - Hańczy — przy--- „ --ajonemu do 'konlentowa-si- f sarmackim ubóstwem" dawało że dysponował sredniczyl w przesyłaniu jifprzeznaczonych dla za-- 3 AK jako siły zbrojnej rej do większego' działania nu n Klt Hn rtnnit n- - na -- minio się tne na cele związane wy- - ul -- mialnm 1 cahnłi LC 4 ttj iijuin-ii-i i uuwiit- - adamami na pozor skrom- - 'HAjn A V nnnlmnln #11 lików z wielkim' uzna- - „1 rtfroit 'IV „ Kłnl iy zupełnie niezawiniony [nikły1 wskutek fałszywego fpwanią Londynu zacią-luiczmiern- ie w przyszłości rjiiiiuiniuwdiia viuszawa ma na pomoc oczami Hań- - i we Włoszech odegrała bowjYolę w przygotowa-ustępnyć- h a w czasie sa li powstania pośredniczyła lijianiu pomocy dla płoną Czesław Dobek Kędy dowiedział się ze wojska so-Ki- e zbliżają się do' wsi 'coraz"bar-- j kiedy zobaczył pierwszą czerwoną u? na kapocie' Andraszki kiedy o-- v go groźby' i - iak u ' kływsiowych "bohatyfów" kie-- ' aio się połączenie z powiatem lownik Warkowiak zabrał żonę z cięciem do leśniczówki i sam u-si- C Przepadł dla oczu ludzkich irop i umknął goniącym go o- - a(wiej był taki sam iak nn nhcv ICZ)1 się kiedyś Służył w Warsza-nabra- ł fasonu i mowy polskiej u ? wyższego lenszceo Nie nowinicn IfTacać na starość Pnhifn tro tak Hz półgłupkiem Wieś nic kvj bo nigdy z powrotem tyJc ze Pili 3 a Matwiej — przywołał starego 'V Pall slawn Hnlin ipysiadł obok i sięgnął za pazuchę: B fKurisz pan komendant? "Mroiak nic palił od wczoraj O- - lV?t)SCia apianiuJ c- - o„„ł„ TWitud wojaków 'dostał — chwalił się C za masło W polskich 7 J J5kic Do ruskich nie śmiałby y nie powinien starać się dolą-- " jau15s'icęh zncnkl-winwls- "ci vh"o"du r-i- unjaa-A„ iwzancr hómidiau—ita1k3 ("ttHltem tMn1ii„i: --„:„ _ !„! aejs pnod rrni %t Iy' na" komendant żynku lo? -- a sP°Jrzal pa' starego uważ- - "'-uuurc-go dźwięczało w jego i 'esz o mojej żonie? b'z gd"ziwe uodntaycjessat?meWmiuesz? IM'' śmieszni uv „in i-nrr„ri- o„i ij-jotti-ak rzucił papierosa ńrsko- - leral -- ak niegdyś fi "asyl Kn1ic7nk-- -- rlv on Vn Wt!)SterUnku gonił z rcwolwc Pii Wi-J-ol '- - uik - Jąc — iyslat jj-maii- mr staju "pS- - cej Warszawy pomocy jak wia-domo zupełnie znikomej w sto-sunku do przedsięwzięcia Wo-bec wrogiego stosunku Sowie-tów i wskutek niemocy politycz-nej Amerykanów i Anglików nawet ta drobna pomoc trafiała tylko w małym ułamku do rąk powstańców Sojusznicy byli za-jęci jawnych frontów we Francji i we Włoszech i ich za-sięg operacyjny kończył się nad Łabą Więc Warszawa z powodu ogromnego dystansu znalayła się poza orbitą sojuszników i by ła zdana na Czerwoną Armię siedzącą nam już na karku A-lian- ci wysyłali do Rosji nieprze-brane ilości nam skąpionego materiału traktując zdradziec-kiego ale potężnego "przymu-sowego" sprzymierzeńca zbyt po rycersku zamiast stosować na-cisk i wstrzymywać dostawy za- leżnie od koniunktury politycz-nej Tymczasem właśnie Sowie-ty zastosowały szantaż zamro-ziwszy działania pod Warszawą i nawet zakazując aliantom uży-wania swoich lotnisk W ten sposób pomogli znisz czyć samotnie walczącą AK i zapewnili sobie perfidną ulgę na politycznym odcinku na ko rzyść Komitetu lubelskiego błyskaiace pozostał komendant musiał akcją Niemcom sojusznikom można zarzucie prowadzenie błędnej polityki nad Wisłą ale zawsze stawiali oni najwyraźniej zagadnienie naszego czynu zbrojnego i nic możemy dziś kłamać że nic nic wiedzieliśmy o ich zdecydowa-nie negatywnym stanowisku w sprawie powstania Natomiast u-kryw- anic opinii alianckich sta-nowi wielką winę naszego szta-bu londyńskiego W czerwcu roku JU44 gen Ta- lar wybrał się do Stanów Zjed-noczonych razem z ówczesnym premierem Mikołajczykiem dla fachowego przedstawienia na-szych najbardziej gwałtownych potrzeb Prosili o broń sprzęt i kredyty dla gotowej do skoku "AK Roosevelt w odpowiedzi za- - iał SIC I)nlllvrznvm liralii-inin- m Mikołajczyka zachęcając go do ugody z Rosją na upadłościo wej zasadzie a sprawę nomocv sztabu Ci znowu — wysłuchali z przejęciem referatu Tatara i cłioć przyjaźnie usposobieni a-l- c mając swoje ustalone zapa Wszelkie prawa zastrzeżone (Copyright) dziecka y-"S'- -v 'ZWIĄZKOWIEC7 LISTOPAD (MaYsmberJ-sefeeł- s 2 1963 dła AK odesłał do rozpatrzenia komitetu połączonych szefów trywania i plany na wniosek po- lityków zapytali o radę Mos-kwę Stalin w brutalny sposób protestował przeciwko' udziele-niu pomocy Polakom uważając Polskę za sowiecką domenę ope-racyjną wyraził przy tym oba-wę że "agenci Sosnkowskiego" zaopatrzeni przez aliantów za- miast walczyć z Niemcami o-bró- cą broń przeciw Czerwonej Armii Oczywiście Roosevelt po- szedł za głosem Stalina a Pola-cy dostali groźne i dobitne o-strzeż- enie że powstanie nic jest nikomu potrzebne i w razie je-go ogłoszenia nie możemy liczyć na żadne wsparcie Wyraźnie i bez złudzeń Na odczepne żeby nie zrażać Polaków (ale nie tych w Londy-nie lecz polskich wyborców w Stanach bo to był 'rok wybo-rów prezydenckich) Roosevelt zamiast 20-t- u milionów o które proszono udzielił odręcznie dla AK kredytu w sumie 10 milio-nów dolarów w płynnej gotów-ce Tatar podjął dolary wyłącz nie w średnich i małych odcin-kach mających najlepszy obieg w Kraju & tej sumy przekazał większą część (według pewnych źródeł nawet całość) do bazy we Włoszecli z poleceniem stopnio-wego przerzucania nicniedzvdn Kraju przy pomocy skoczków spadochronowych których u-bier- ano w specjalne pasy skó-rzane wypchane dolarami Czasu 'jednak było mało i nie-bawem przekazy urwały się bo sierpnia wybuchło powstanie w czasie którego Warszawa w tragiczny sposób domagała 'się każdej innej pomocy niż dola-rów zbędnych w walce Mało ruszona dotacja amery- kańska pozostała w rękach Hań-czy jako dowódcy bazy AK II ' WŁOSKA BAZA AK PO WOINIE Po zakończeniu działań wojen-nych przystąpiono do szybkiej likwidacji ośrodków A K we Włoszecli Sprzęt' zwracano An-glikom na miejscu ludzie zaś odiczdzali do Wielkiej Brytanii lub na własne życzenie przecho-dzili do 2 Korpusu Tylko' zespół dosłownie "szkieletowy" z Hań-czą na czele przeniósł się na po Budynki leśniczówki wyglądały opu-szczone Zaszedł od przodu Zobaczył brzozową bramkę wyrwaną i leżącą pod le płola Nie wahając się wbiegł do środka Z ostatniego pokoju doszedł płacz Leżało na podłodze wyrzucone z ko łyski zaplątane w pieluchy i szmaty Najpierw pomyślał o kołysce Sam ją sklecił Byl laki zdolny w rękach że umiał rzeźbić wyrzynać lepić malować Władza powiadała że Warkowiak ma artystyczne zacięcie Mógł dla tych ta-lentów zostać w komendzie poznańskiej rozwieszać orły na święto narodowe i malować szyldy na dn-w- i komisarza U-cie- kł do lasu na "swoje" schował się ze swą Józką aby nikt nic rzucił na jego szczęście uroku aby nic paliły go spojrzenia kolegów rozbici ającc Józkę do naga Uciekł Kołyskę wyrzeźbił dla Józki Dla niej był dom mieszkanie ogród pod oknem malowanki na krokwi Dla niej chociaż tego nic chciała choć pragnęła tylko jednego — powrotu Złamali kołyskę Jakiś bul kopnął i w dusił delikatną ściankę Dziecko kwi-liło w szmalach — Gdzie Józka? — Warkowiak gwał-townie zwrócił głowę Właściwie on wiedział już przedtem Od chwili wejścia do pokoju — wiedział Od spotkania z Matwiejem — wiedział Na załamanym łóżku leżała kobieta Nagie nogi spadały na bok łóżka Po-kaleczone podrapane i nieruchome W poprzek zarzucono koc na którym ciem-niały plamy Zza koca widać była jasne włosy i otwartą ranę w miejscu ust i nosa Kobiela nic żyła Była nieruchoma jak lalka ulepiona z białej glinki i po-łamana w złości Warkowiak stal Bał się postąpić na-przód Nic mógł podejść i spojrzeć z bliska na łóżko Rój much unosił się i osiadał na pla-mach krwi czyniąc je jeszcze bardziej ciemnymi Dziecko wciąż płakało 2yc I Warkowiak pochylił się ku kołysce Wysupłał dziecko ze szmal Podniósł i owinął w jakiś biały strzęp Stał jeszcze chwilę a jwtem zawro-- rit 1 nripkł Znów uciekał przez las Przez łąki-- 1 --— II 1 wszym lecenie Londynu do Rzymu i o-trzy- mał nowe zadanie szkolenia radiotelegrafistów oraz prowa-dzenia warsztatów sprzętu ra-diowego Poci tą pokrywką Hań-cza mógł dalej utrzymywać łą-czuo- ść z resztkami Armii Krajo-wej doszczętnie" rozgromionej na przemian przez obu okupan-tów W Safar pod Rzymem w fabryce Philipsa zadomowiły się warsztaty bazy pod dowództwem kpt inż Goczałkowskiego a sa-mo dowództwo i szkoła radio-o-peratoró- w zajęły zarekw irowa-n- y budynek na placu Kenmria w samej stolicy Hańcza nieposkromiony kon-spirator wynajął dwa czy trzy mieszkania prywatne jako swo- je potajemne kwatery Jedno znajdowało się w arystokratycz-nej dzielnicy Parioli tuż przy o-grod- zic Zoologicznym niedale-ko Villa Eorghcsc — drugie przy ulicy Fonie di Fauno bli-sko placu Rcmuria i tam właś-nie o trzy minuty spaceru od biura przeważnie mieszkał co stało się powodom że mieszka-nie zaczęło tracić swój charakter konspiracyjny Dla zabezpiecze-nia łączności Hańcza miał jed-ną jakby oficjalną radiostację na placu Kemuna a dwie zacho-wał w odwodzie zatajone — je-dną w Safar drugą — w któ-rymś mieszkaniu konspiracyj-nym W skład rzymskiego zespołu bazy wchodziło niewielu ofice-rów m in kpi Miciński adiu-tant który miał powierzoną ka-sę i prowadzenie buchalterii kpt Mitko kpt Iwanicki wy-mieniony już kpi Goczałkowski kpi Werner oraz 3 czy 4 po ruczników specjalistów od róż-nych działów technicznych W lipcu roku 1945 miało miej-sce wydarzenie które przyczyni-ło się do zachłannych ataków i zakusów na bazę a z biegiem czasu ściągnęło fatalne skutki na głowę samego Hańczy i do-prowadziło do utraty życia Tra-giczne i tajemnicze okolicznoś-ci związane z jego śmiercią by-ły pełne grozy poruszyły do głę-bi "polskie" Włochy i dziś nie zostały należycie wyjaśnione Dowódca AK przełożony Hań-czy i jedyny uprawniony do żą dania urzędowych dochodzeń nigdy spravą jego śmierci nie zainteresował się i nic zabrał głosu Któregoś dnia wlym upalnym miesiącu Hańcza z adiutantem Micińskim przywieźli samocho-dem 'do Rzymu zczlikwidowane-g- o ostatecznie dowództwa w La-lian- o zagadkowy transport 11 czarnych waliz owiązanych dla Wzmocnienia kablem telefonicz-nym Hańcza z wielkim nabo-żeństwem przekazał całość pod opiekę zamieszkałego na placu Przeskakiwał duchty i przekraczał plo-ty na pastwiskach Kluczył po miedzach poza kopami snopów przekradał się wo-koło wsi Pod wieczór stanął nad Bugiem O-pad- ła po upałacli rzekę przeszedł w bród niosąc dziecko wysoko przed snbą Nie płakało Ucichło jakby i ono przestało żyć_ Przed nim w głębi boru jęczały arma-ty Dudniła ziemia i terkotały stizały ręcznej broni Warkowiak szedł piosto w jakąś bitwę — Gdzie ló pan lezie? — zawołała jakaś kobieta — Zaciukają pana na a-m- en w tym mundurze Wyszła z pierwszej chały na skraju wsi ukrytej wśród wierzb Wprowadziła Warkowiaka do izby odebrała dziecko — Boże mój! Toż ono ledwo dycha To były jakieś kobiece czary Nie-oczekiwane niespodziewane Gdzieś po nocy hukały strzały Dy mił las turkotały fiu mańki moczyły sin motory samochodów pełznących na pier biegu Warkowiak siedział w izbie patrząc przed siebie nic widzącymi oczyma Starsza z miejska ubrana kobieta Miłowała jak umiała wpółumaile dziec-ko ' Do chaty zaglądali jacyś mężczyźni kobiety wsadzały głowy spłoszone dzie-ciaki — Masz pan szczęście '— mówiła Warkowiakowi kobieta — to dobra wieś — Nic panu złego nic zrobią Ale nic możesz pan zostać Polskie wojsko prze-szło tędy dziś rano Tylko patizyć jak sowieci się zjawią Musisz paji stąd u-cic- kać — Uciekać? — Warkowiak wciąż był jak nieprzytomny — Damy panu jaką kapotę Trzewi ki Nie można w tym mundure To pew-na śmierć Warkowiak nie odpowiadał — O dziecko panu chodzi? Ono zo-stanie tutaj Już dosyć dziecinka wy-cierpiała — Kobiela pochyliła się nad łóżkiem na którym leżało uspokojone nakarmione niemowlę — Ono jeszcze lak słabe że zmarłoby panu w drodze Kiedy się wszystko uspokoi wróci pan po nic Dam panu swój adres we Wło-dawie Tam będę napewno Warkowiak podniósł oczy " — Czy ona żyła? — zapytał — No mówię panu żcźyjc tylko diogi nic-znics- ic — A jeżeli ona żyła Kobieta zlękła się głosu i oczu War-kowiaka Nagle zrozumiała że musi je-go ratować laldc że potrzebuje jej po-mocy lak samo jak dziecko Nie dzień ale dwa upłynęły gdy bvły przodownik w kapocie pasterskiej Uv łapciach i z kijem w -- ręku stanął na Świcie: cytryny pomarańcze grejpfruty Szybka dostawa Konkurencyjne ceny 392 Boy St Toronto lub uprawniony "dealer" iHiiLuuigu do JEES ROLSKA FIRMA ALUMINIOWE OKNA DRZWI bybko solidnie liinio Tcl 249-147- 7 wiccz 255-312- 9 =H H7S Rcmuria kpi Wernera poważ-nego oficera znanego z praco-witości i solidności Werner wraz z Micińskim z urzędu jako kasjerem musieli na przemian przez 24 godziny strzec waliz które mogły zawierać niezwykle ważne dokumenty jak to oświad-czył Hańcza swoim oficerom Czujność roztoczona nad wa lizami i ostre środki ostrożności zarządzone przez Hańczę zwró ciły uwagę oficerów ciasno sku pionych i związanych wspoln: pracą pod jednym dachem Nic dało się długo ukryć ze walizy nic zawierają żadnego archi-wum tylko wielki skarb dolaro-wy stanowiący pozostałość kre-dytu amerykańskiego udzielo nego osobiście przez Rooscvelta (dalszy ciąg nasląpi) progu chaty Nawet się nie pożegnał Nie powiedział Bóg zapłać Nic spojrzał na śpiącą córkę — Pan! Pan! — wołano za nim — Gdzie idziesz? On szedł w kierunku rzeki Po ni drugi przekroczył bród i na skraju la- - : su napotkał lyiaJierę sowiecką Poczekaj no Frania — Waikowiak dobywa klucze z kieszeni i idzie przo-dem otworzyć drzwi Dom nie jest gorszy od innych Taki sam jak dwadzieścia ustawionych w rzę-'dzi- c' Tylko trochę bardziej zapuszczony Ogródek od ulicy zarośnięty i furtka oberwana z jednego zawiasu Tynk się łupie i okna płoszą o pomalowanie Chorąży Warkowiak nie był złym go-spodarzeni dbał o dom i o lokatorów chociaż wymagał porządku i icgularnc-g- o płacenia pilnował jak w zegarku Nie miał tylko 'czasu na zajęcie się robolami domowymi Zaniedbał chałupę na ze-wpat- rz Za to wewnątrz na przvjizd cór-ki naladił i odnowił wszystko i wypu-cował do glansu Franka weszła do saloniku Miała lu urządzone swoje posłanie na szero-kim tapczanie Pod oknem stał stolik na przybory toaletowe W kącie na wskos umieszczony wieszak na ubranie Tylko dwa pokoju miał Warkowiak dla siebie — Ciasno ale własno usprawiedli-wiał się przed córką Pocałowała go wtedy — Talku u ciotki nic miałam swego kąta Tutaj jak królowa sobie mieszkam Na środku prcd kom inkiem stoją dwa fotele Z boku pólka z kilkoma książkami Nad kominkiem duży portret malowany niewprawną icką Porttel straszy Wodzi po pokoju wysli asonymi oczyma Kazi buraczko-wym kolorem twarzy zieloną suknią i białymi rękami złożonymi na podołku Franka wchodząc do pokoju stara się nic patrzeć na len szkaradny obraz Wic już teraz że to ma być wizeiunek jej maiki malowany przez ojca z fo-tografii Nic wic czy matka była 'ładna czy brzydka Podobna sama jest do niej bar-dzo podobna Na pewno nie mogła być ani trochę la'ka jak na portrecie' Lu-dzie nie tacy bywają — Frania — Warkowiak podchodzi i kładzie rękę na ramieniu córki Fran-ka odskakuje Uchyla się — Frania — Warkowiak prawic błaga — nic gniewaj się Stary dziwak jestem Nie gniewaj się — Ja się nic gniewam tatko — od-wiodła się i poważnie patrzy na ojra — Tylko że tak nic można Po co ludzi obrażać? I czemu? Czy to źle trochę się zabawić? Ja przecież nie małe dziecko RacllortTs Spccia! Rub Jest od IM zninni skuteczna in środkiem na reumatyzm artre-tyz- m orar wszelkiego rodzaju bóle mięśni Maść ta przyniosła nlpc w' cierpieniach tysiącom ludzi Już po pierwszym użyciu odczujecie dużą poprawc Zamówienia przyjmujemy oso-biście listownie i telefonicznie LANDIS PHARMACY 462 Quccn St West Toronto Tcl EM 60584 — EM 8-21- 29 79 r n i m—mmmm— OKULIŚCI MmNmn"we9MK OKULISTA S BROGOWSKI OD 420 Roncesvalles Avo (blisko Howard rirk) Godzłtiy pr7jjcć od 10—630 nrar la tclcfonlC7iim porozumieniem Tl LE 1-4- 251 — CL 9-80- 29 V OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA OD fBOA nmlnnlo ocru doMcranlo (jklc! I io-pflsot-tjw unie "ronlncl lcnsrs"' — cocblennlo od 10- - 7 soboty I-tn-lc w Innjch sodinnch 7n uprzcdnltn porozumieniem 1063 Bloor St West - LE 2-87- 93 (róK lla-clock- ) 17P ELunsky WA 1-3- 924 GDZIE ZABAWA f W łiHKiOlfWHBi !fTs -- Si TC i - ere ' 1 1 ' i li i TAM GRA SAWA XRKłM Oikle-il- r Swy csl do wynalfda wjielklc jbwy wesela urociysloicl I przylfcU Telefon: t79-5- M lub t3?]OV7 Pamletaicie: Cdtle zabawa lani Sawa 5t-- P DENTYŚCI DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA za uprzednim telefonie nj--m porozumieniem Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd '(drugi dom od Konce5valIe) B Dr V J Meilut LEKARZ DENTYSTA przyjmuje takło wieczorami t w oboty za uprzednim poroziuulcnlfm tclcfonlcznj ro 262 Roncesvalles LE 57025 37P DR MARIA JINDRA DR V JINDRA LEKARZE -- DENTYŚCI także wieczorami V w Miboly za uprzednim porozumieniem lcU'foniC7Ułin 18 Avc W A 2-08- 44 (powyżej Bloor) --13P Dr T L Granowskl DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku i 292 Spadina Av — Toronto Tcl 3Ó8-903- F l-- P Okulista 470 St Ocy badamy okulary dostosowujemy do wsyslkich defek-tów na nerwowość ma ból Mówimy po polsku DOKTORZY GHIROPRAKTYKI W TORONTO S J LACH DC 124 RONCESVALLES AVE — TEL LE 5-12- 11 R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC 1848 BLOOR STREET WEST — TEL RO 9-22- 5? a Badanie I leczenie choroby kręgosłupa (krzyta) --!!iAPTEKA LANDISA -- !Hs8lSłBFSB6ffia ": Jął' fJtl gra Przyjmuje prrjjmujt Spadina wyroku Kłowy 7129 462 QUEEN ST W TORONTO ONT Obsługująca Polonię Kanadtk)' od lat Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski orir innych kra Jiw Europy — Wykonujemy recepty kanadyjskie lub krajowe Nadchodzi jesień okres inieiinycli pojiód sprzyjających luk mc-My- m u nas przeziębieniem Aby zapobiec osłabieniu1 organizmu podatnemu na wszelkiego rodzaju choroby wszyscy jiowiimi uży- - wae WITAMINY Jest lo najlepszy sposób uodpornienia' w na-szym zmiennym klimacie Posiadamy na składzie nallopwrgo natunkii WITAMINY DLA DZIECI "i I DOROSUYCM — Mila polska obsługa 7d i CZYŚCIMY "FURNACE" PIECE i dajemy lieplalna ciloiocznn obsług pieców "funiaces" naszyni stałym odbiorcom oliwy - Zamawiajcio o nas oliwę — Mówimy po polsku DNIPRO FUEL O TL 1?6 BathorstSt — Toronto — ' Tol EM 6-65- 3? Korzystajcie z naszej stacji liciizynowrj pizy 50? Jano St (róg Sl Jolin's liii) U-i-- fl PŁYTY GRAMOFONOWE produkcji polskiej w szerokim asortymencie muzyki poważnej ludowej i tanecznej moż-na stale nabywać i zuinawrae—wi firmie: - TORONTO M U S 1 C CENTRA 779-78- 1 Quecn Strccl WcM — Toronto Onf Iładia Transystorowe radia l'dcfony A1ajnclofony Gabinety mu-zycz- ne Maszyny do pisani! z angielskimi albo polsko angielskimi — — — __ — literami — — — —- — PYTAJCIE O KATALOG POLSKICH PŁYT 73 1' mmmmi immmim -- WBmim mmi office trra nów w SHoiin jii"iJiiIiii loknlii il ki ruwnli Iwin S MCII tli 55 Wellington Slrcct West (kolo I5iy SU — Tclcf 363-481- 6 Slrwi'Jiniu kn-wnjt- il 1'nlskl - Wyjd'ily I wUty l 1'olsH — iiiilriCJi (Jo USA - (JM Ark Pimi-Jo- ii - Wolne ml (11 pitUJ PcItJO Tlumacicnla nolarlilnc ws-clki- cli dukuinrnlów Obsługa w lcyku polskim niLCTY HA M5 BATORY I W5ZYSTKIC LIMIE IOtMICC HI!' PLANUJCCIC PODRór I CHCECIE ZAOSZCZĘDZIĆ PISZCIE LUB ZWRACAJCIE SIE PO PROSPEKTY ilo Jeriego Łuckiego wlaiclclcla Polskiego Biura PotliZiiy HIGH PARK TRAYEL CENTRfc 1574 Bloor Sr W Toronto 9 Ont Tcl LE 3-949- 6-7 Nawe oferty: BATORYM od US J338 00 SAMOLOTEM od USt 472S0 Spccialna Wyclccika Okrętowa (2 mlcv poliyiu w 1'oIscp) od USł 33J00 Iodróc Indywldudlnc uyclccrkl erupuuu Slrvvddanlc rodin MalrcA-fctw- a "jy proxy" 1'ukumcnly ITzck-iywdnl- e rent Kupony -- "OKDIS" Uilety (ainolot(łc I okrętowe im wszystkie linie Paczki do l'oL'kl (leH materiały tyvtuA6) Zlecenia ple-B-'tf4y- iy nlęłnc (bezpośrednio do domu) Katd)oi na zadanie 85 J' WASZE BIURO PODRótY k Kennedy Travel Bureau Lid 2?6 OUEEM ST WEST TORONTO 2 B WYCIECZKA OKRĘTOWA Duma SWICTA POŻEGO NARODZENIA NOWY ROK TRZECH KRoLI W POLSCE Odjazd Batorym — Powrót luksusowym ii-JŁZbs-yin okrclem "UNITKH STATICS" — tlko 3A800 'Jyui Którym zależy na c-s-i specjalne na len okres tańsze bilety samolotowe źiwracajcic się w jezku polskim lisluy wa3 doświadczony pracownik biura PRED KOSSCCKI EM 2-32- 26 — — — i!wrMattssffiBB ':A7mmmi y£ jmMśt mmmmm ] --gĄfM College BEZPŁATNIE LT6V GRAMOFONOWYCH _ _ em 2-32- 26 i ?V fit i Si -'- : "SiiatJmMm :SBarjt #1' łl UJ'JK Vil t Hi 3158 r :IT 11KI"VA" - Vf tt łM Hf' i ''liii i łBi Ifiii uWmWĄ &m!i iVrm 'M' II- - iwmi if£J--- H 4'M: i "!! i 1 'Jt''-KVff- l! tm rVVM l'M?ti:£ Tł '5E ĄiW '} i Ą Ił 5 mwi |
Tags
Comments
Post a Comment for 000367b
