000300b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
i — :
banisfew Maria Saliński
UTRO 0
śmierci
Copyright by Poluh Alliance Press
ja n:e jestem ]uz cudzoziemka
CU twa — J jenem :wu i iu
rc do
[dchuCfZł pani nem jJdusuu łju- -
Tłjn Arno Biorns i leszcze inni
!13 uie-i- e tacę z nowymi butelkami
!
Ł-iPiic-
7kami Dookoła nanstwa
l3ow tworzy się kolo usmiechnip- -
pr? az"vch twarzy przyjaznych
:rzyjaiuOW slow Lodowata spokoj
na Z£mK3 Się Jiau giuwa xj lo1- -
Fhn:e i tą falą coraz niżej i mze]
ł ff)phmowa na samo dno swiet- -
i) spokojnego morza Jedynie jak
fc!a — oczy liny nieunejsze ua- -
ta czujne
Xie pij więcej mamusiu — szep--
fWQ JfeUJlCUlCUl IUBU" '" "UIJIU
ń% więcej Jesteś zanaato zdener- -
Wcaie nie — odpowiada Ewa —
me Jest mi bardzo wesoło
csr nalewa jeszcze jeden kieliszek
1 — lrgvsrze — przetrzymuje je-- ę
Tina ~i mówi zartoohwie — czy
a'ov mamusia upiła się jeszcze
n tak jak w Kielcach?
Och nie obawiaj się o mnie mo
na — wieuy uy law uaiiuu imu- -
i i miałam taką słabą głowę Te- -
-- i to me giozi moi drodzy nie
Dziś mi jest tak wesoło
Saielecka noc zanosi się meprzytom- -
MMgraniem świerszczy Lipcowa aksa- -
noc leje się w ohna jaK muzyia
Mkt co skończyli walca z Eertkiem
Modzą do okna oparli się o parapet Ehe dwoje wśród gwaru i śmiechu Ev Serce tłucze się jak szalone ze
ćma ze szczęścia z zachwjtu a
Oki smak wina na ustach smakuje
fakira Eertka Bertek szepce nad u- -
: — A widzisz Ewuniu? Nie wierzy-cie
ciotka zgodzi się na nasz ślub
Itldzisz' Az podskoczyła z radości
Bjashszała co jej powiedziałem o
jj" — "Ona cię bardzo lubi to fakt Bu Ale nie wiem czy potraktowała
me to twoje odezwanie się fo- -
ales to jakby żartem" — Po- -
poważnie Ewuniu! Po oczach jej
lem ze ucieszyła się naprawdę A
jak w tych dniach powtórzę to
ejalnie — "Kochany mój ko--
— tylko to może odpowiedzieć
la-ua-c
-- ię łzami szczęścia radości!
i tak bezmiernie szczęśliwa Ra-- i
m dotyka ramienia Bertka sły-- 1
go glos obok a na policzku czuje
bersoe
riąniew Szacheiski
lwO
?o — o
A X A-- A
r"'i
nieoapo'
stanowić
zrub--
Voze wchodził
dziwną
mafalem
SIÓDJUS
48
jego oddech pachnący winem Przed ni-mi
ciemna szczęście
gwiazdy i całe życie całe — piękne ra- dosne orromne życie
Tak to wszystko bjlo kiedś: smak
tego w ma na ustach cwar rozbawionych
gości za oknami Bjlo — niepowrot-n- e nigdy I wszystko jest teraz —
toodbtyiclkieo srztreacszzynyi msapirtawwy mcieeńponwarośctniavncihe
wspomnienie o sme który przyśnił
marsz jest sygnafem dla części
gości ze "garden-party- " u państwa Lar-senó- w dobiega końca Pierwsi zegnają
z miłymi gospodarzami państwo An- rdaedrcsoan Oxphootlemm Mpałońdsztwieżo kBorloekdszy ipokotelem-żanki
Tiny spieszą do "Iddrots Klub"
na pokaz filmu Radca Hern
odjeżdża również jakąś konferencję
tylko pani Hern która upro-szono
aby zagrała cos jeszcze Ewa i Ing-a- r odpiowadzają odjeżdżających fur-ty
za którą bezszelestnie przesuwają się
gondole limuzyn i odpływają ciemna
lśniącą perspektywę Jarlsgatan Przy
furcie jeszcze ostatnie' uści-ski
komplementy podziękowania Ach
'garden-party- " u państwa Larsenów cie-szą
się zasłużona sława iako niezwkle
miłe przyjęcia towarzyskie!
Dzwony Engelbrekts oddzwoniły go-dzinę
dziewiątą salonach pozostało
niPliczne grono melomanów dla których
gia pani Hern
Ewa jest tarasie Stoi oparta o ba-lustradę
zwrócona twarzą ku
widziadłom drzew wśród któnch swipcą
małe kolorowe księżyce Birgitta
chodzi wolno od lampionu do
gasząc tu tam dopalające się świece
Księżyce gasną jeden po drugim pozo- stało tjlko kilka nad lozanum
zagadkowo za welonami di zew jak
na drugim orz egu niezmierzonej
otchłani
otwaitych tai as drzwi leje się
lodowaty Gneg Picsn Solwejgi przecią-gła
i załamana skalne echo nad Sl-hane- m
szklisty beznadziejny śpiew o mi-łości
wiośnie Cóz może śpiewać skan-dynawska
Solwejg miłości coz wiedzą
one — te jasnowłose wężowo
smukłe Solwejgi lego kraju miłości i
wiośnie? Ewa spogląda za siebie Wąskie
piękne palce pani Hern biegną kla-wiatui- ze
piękna spokojna twarz Solwej-gi
odcina się ostro na lakierowanej czer-ni
fortepianu Obok stoi panna Mathilda
WIERNI PiłZYSEEOZE
05IK
EJ
12 okazp 20 rocznicy najazdu Niemi -- c na Polskę zamieszczamy w kilku
odcinkach fragmenty przygotovy-am-c- h w Kraju do druku wspomnień
liurlka 7hi3rnVua K7arliercłrifpn fi bolach 7 Pułku Strzelców Konmch
klkop&iskiLh w kampanii polsko niemieckiei przed 20 laty Autor wspomnień
ostatnim dowódcą Pułku wizesiiui ibJ9 roitu
drugim I niemieckiej z
radży juz wielu i dniami wokół niego cmentarza za rzekę
na 1
i się więc koni i one ne cio szcząu:i pogięte zeia-mc- h
AV takich wypadkach ctwo szkło naw pol zwęglone walizy ro-- e
szuka się wzajemnej pomocy A zerwane kosze części ubrań splamionych
ria imała te nrzeware nad krwią Rannych i zabitych już
każdy lej żołnierz mógł się przy- - wcześniej Ale nawet
a s-Koje-so
przyjaciela — konia ty przekazywały ?rozę owego naioiu na
?e zaległa cisza przerywana osobnwy bezbronnych
em chruttama siana Czasem zer-'uciekinier- ów A pamięć tego ohydnego
jakiś Kon i trzeba było przywią-- ' obrazu przylgnęła nas na długo
na nowo Nie sprawiało to teraz! 1415 urjeśtiia o Prochów)
sci I taK me odszedłby od Kiólitki wydał rozkaz
czwoi moeich towarzyszy Spa- - przy stoimy prowadzi
'-
-ry mojej Walerii Całowałem jej na most 1 następnie do Brochowa Bro- -
g schylała ełowę no 'rhow zaiety został nrzed godzina przez
-- i" m Głaskałem jej bied- - baon piechoty niemieckiej z bronią pan- - it r'uł3 to i na było jej Cema Pułk m3 wyrzucić nieprzyjaciela
QjBUe j 23J3Ć Biocłiow
' - cza ie ?o0 starcia z czołgami Mjr Budzik wyjechał z lau
oto - Subll7 czecć lanc Pulkow nim szwadrony rozjec ha y sie galo
Łl te zebrać pozostałe i złożyć rem linie plutonów a następnie sek
tłinrr Możnabv je „„jn„ cVi e"i'i i e-nałv naprzód za sopą iu
dotychczasowe doświadczę-- ! many kurzn ion c b _vraz z tonnnapr
w znoony im Vm juj -e-Ł-
m-b o ich całkowite! me
PUWthI-- nu rhrial ied-- pociski tworzyły przea nami Ł u "nar dla precedensu icą
nia br0n uznanei za kownikiem Dopadliśmy I
1 zbt ina co mogłoby i
' f"1 do a ytlia w gre
ien iient defilad
li iitt-- !- - 1-lłi- rin lartfo 1 rfi- - Hp' a 2 niedorzeczna mo-W"- " Ml' er- ą p "r t na ochotnika
historii
aksamitna i
co
Ten
pozostaje
do
w
pożegnania
W
mglistym
prze
lampionu
świecą-cych
Z na
jak
o
zimnookie
o
po
we
#SSS!i
do
przedmio- -
las
pulkow:ilc
siano
Za
w
fjowym
żołnierzy rzut
przy spieszaniu pod osiona iaKu 1 wzgo
rza" w luźnych szykach za
rarsli i ealonem odiezdzali do tłu
Odesłaliśmy" i nasze konie Mjr
skierował "l-s-zy
szw adron wschodni j
skraj lasku sam zaś z 2-i- m szwadronem
?ajał wzpćrże z zabudowaniami skąd
rrfał tvmfwTn pluton
kfe J ijyiI0r™™tZ Wadrony II rzutu dojechały już do la
Ti "r
-- GnM chiThip lsrrp nrhn i s i spieszały ?ie
ty ao
na
na
na
=by "3-t- "r
rozkazy: szwadron kolarzy stsnałnie--'
tawern nk przy zabudowaniach
ttszvstko odbyło sie szybko i
= ' -- r h-ulejo-w%-
we wsi Kre-im- e "W Uch buaynkach jest punu op--- -
po raz pferwzy skutki pokazał pnlkowmlr łeksrzo-'- u
a lotniczego Dotychczas m "A teraz chodźmy do przodu - zo--
"- - '-Z-
£TPrK- : T-lV- -n - j ms iyav nwmj—srini riPTltUlrmT SIC 'V IZKTUe ajltldUU -- - -
noc
noc
się
i
i
nas
wy--
"nc cii
'na
—
-r- % rJi- - z broni pokładowej u mocu si? u „t rn~nł~rin:~r- -
-- -- poszarpary nemie w de nym skra---:- m lasku Rownoczćne mjr
p-eiri-
TłT T)owyrvwan Budzik na cz=!e 2-c- o_ szwadronu zaczął
-- =5e zotrzaśe Va£=cv przerwać ?D3 csnrą zarośli i :6ia
mm it % mikmm
1 iŁft'V?
j 1
"ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (September) Środa 9 — 1959 STR 7 1 "I
!Svanstrom dalej pani Margareta Lun-- seną po szwedzku formułka "Dla p3ni
ćegard obok — pani Roos Miedzy niemi Ewy z wyrazami uszanowania A1
Tina Cóz mogą w'iedziec kobiety Jaworski" Tekt wypisała szwedzka rę-- 1 tego kraju o wiośnie? ka nie Bertek gdyż to "fau" w nam--
Wiosna w tyra jest świetlista sku A może nawet panna Hmt?
magią borealnych zórz wiosna w tym
mieście jest feeria neonów i gorzkim za- - kn~D"3' ? rg l " ' P°'
pachem asfaltów i skwerów! jodowym Połańcowi
bałtyckim wiatrem szklistym lazurem ~ Dobrze pani A roze? Gdzie nura
'Malarenu morską mgłą Coz mogą wie- - Je utawic?
dzieć o miłości? Pani' Hern mówi: — i — Wszystko jedno Proszę zostawić
"Miłosc może istnieć tylko wtedy gdy w salonie
ludzi łączy wspólnota Prz mknęła powieki wsłuchana w ci- -
wy chow anie dzieci Miłosc jako abstrak- - chy stuk obcasików oddalającej się Bir-cj- a oderwana od ziemi nie istnieje — gitty W głębokiej 2łocitej" ciszy jaka Tak myśli pani Hern i tak myla Wik- - teraz monotonnie ckalv'zecary
tona Mathilda Margareta Tina Nawet łngyara i szelest ich rozlegał się wyraź
Tma Coz one wiedzą? Czy rozumieją nym echem w pokojach ozywionuh bic-ze
może jednak istnieć cos oderwanego gici sekund przegrania! za buk-o- d ziemi bez wspólnoty domu ze mo-- 1 szpanami bolid ledwie wyczuwalna1 ai- -
ze liiniec las wiciKa tęsKiiota Która wiórowały sci3ny i ktorvs z wisioikow
właśnie jest milosctn
— Coz one wiedzą? — Ewa
— coz one wiedzą?
Drapieżne ręce pani Hern płyną nad
klawiatura Skończyła niesn Solwejgi i
wraca znów do kody przeraźliwej i wyso-kiej
jak przedsmieitny krzvk Krzvk
1 nU ! 1
inne bzy-knął
komar
Roze? co?
"Dla pani Larsen
Ja-worski"
krojowi
au) hjulji sie rozeznać czy pismo to ma charakter
I — Zapozno — — coż kobiecy czy byc i tak i tak
tego gdyby Nie kocham go Kobiece? Bc może z ekspedien-- l
juz przecież prawdziwego 1 on tek w kwiaciarni' albo Hint"
mnie rye kocha i nie pokocha Wyszli na po sprawunki
nigdy jak nigdy nie kochał Ko- - przed wyjazdem Bertka wMapili do
cham tvlko ze wioci kocham ciaini (Spojrzała na adies właśnie ta
ięsKiioię aoy wioch — na logu Odengatan i Sseaweg)
Jutro o siódmej bardzo milv'chodząc z panna Hint obok witiyny przy- -
projekt łngyara: pojsc odprowadzić go pized czarodziejskim blę
na dworzec Owszem niech ida — Ing
ar i Tina Ona Ewa isc niema poco
Pojawił się ktoiegos wieczora na rogu
Odengatan niespodziewanie i okropnie
jak cień zza mignął kilka razy nie
baidziej realny niz we śnie et' w te-dy
całując w Enskede nie baidziej real-ny
niz we Tak samo nagle i niereal-nie
znikł teraz przeszedł w mi oku Jarls-gatan
za bukszpanami i znikł 1 — dość'
Górskie szklane celio rozdzierające
Miii
Tam
skąd
autor
cienko
gest
A
liter
zi
ktoras
panna
razem miasto
kwia
Prze- -
Naw
tersz
mówi
Hint swym
ze muszę
kilka róz mo-jej
hallu
nich
jak przedsmieitny kizyk nhnie przez małym upo
obszaiy sztokholmskiego morza Tacy ci
To śpiew Solwejgi Gasną księ- - Laisen" "Dobrze lieber" — wchodzą dn
juz i znad I w ogiodzie kwiaciarni loże a
staje się coraz ciemniej i ciszej jest pewien popi awnoŚTi swej
Do Ewy cicho lngvar Doi- - — panna Hint wuęcza gn
knał ręki Ewy i mówi łagodnie: Ewo! wjPsujac na karne adres Jailsgntan
stój Jest zupełnie chłodno Łatwo siedemdziesiąt li y i "Dla pani Ewy
pizezitbic Te inglv sa
dzo niebezpieczne Ewo chodź do nas
— Dobrze — mówi pokornie samymi
w aigami — Idę
Nie mogła lozeznać kloia godzina
gdyż przez ciężkie stoiy się blady
blask podobny do świtu lub do mgliste-go
sztokholmskiego południa Lecz zaraz
się cliór zegaiow Z chao-su
dźwięków melodyjne
brzmienie jednego i odliczyła jedenaście
udeizcn Jedenasta
Do drzwi sypialni cicho zapukała Bir-gitta
— Proszę posłaniec z kwia-ciarni
Ewie kaitkę bristolu z wypi- -
V?!
terenowych w folwailu Mi-- 1
strzewice i cmentarza pizy drodze
teraz dopiero Wtem z cmen- -
tarza karabiny maszynowe
skieiowane zarówno 2 gi
jak i na 1-s- zy ktoiy dotaił juz do
skraju lasku i odpowiedział na-- i
tychmiast ogniem ckm 2-gisz-wa-uroń
s--ię w tyralierę i również
rozpoczął a lewoskizydly pluton
zajął folwark Do obustronnej wymiany!
ognia włączyła aityleiia
pierwsze pociski na la:ek
oraz w reionie mistrzewickiego
ku Pod ich osłona i
}m i groziła śmierć osobowe gdzie przed kilku i zaczęła wycofywać się
bliskich biegł wa-- j gdzie się
li towarzyszy i przyjaciół Ludzie lały się przestrzeni km jakieś trud-j5amocho- dy nancerne Widząc odwiót
garnęły oKresienia
mstyn- -
niecho-- zabrano
martwe
pociąg wiozący
do
(walka
daleko
"Drona której
leżałem
kłusem
unosząc
-- piacnu
zasłonę B""
jezcze
naśladowania
tez
wspomnienia
lamusa
się
spoitowego
tor
Komowodni
Budzik
ułanów
czekać
drodze
precyzyj--
trunkowy"
Pnc-rrlitTi- r
-
sie
Larsen
one
kraju
dwoje interesu
nastała
Głucho
myśli
myśli męski Mogło
wrócił?
zwego
stanął
grobu
sąc?ł
zaczął
który
której padły
folwar-- J
stracili pojawiły
nieprzyjaciela dowódca I-- go szwaJronu
pozostawił swoje ckm i działko na słra- -
lasu nadal prowadziły walkę!
ogniowa sam zas ze zwizai
s-i- e kokami do lzt-k-i od któiej dzieliło
go 300 m Jeszcze bliżej do Bzury bo
tylko 300 m było z folwarku Jednał:
obydwa nasze szwadrony mogły posu-wać
się tylko powoli pod silnym obstrza-łem
broni maszynowej
lozpoczęli z kolei z Brochowa
Na czele tyraliery która zbliżała sie
do cmentaiza widzieliśmy sta
mjr Budzika który nie kiyl sie nie-mal
zupełnie a którego odwaga 1 spo-- s
koj porywały za nim żołnierzy Nagle
'unknał nam z oczu Sądziliśmy że za- -
Już wkrótce
nowa powieść
v "Zwiazkovcu"
SPilftWIECLIWOśc
!
SERCE
piorą vspołczes
polskiego
ieso
VIT0LDA
P0PRZECKIEG0
piwie--ć ta ukare się po raz pierw s7?
w ćroi na łamach naszego
przy żyrandolu potraciwszy o
jak '
Po Ach to obojętne Ot
zwykły kuituazji
przesyła z wyrazami uszanowania
Przyglądała się energicznemu
na bnstolu starając
i Ewa '
zupełnie
może
nadzieję
To
ogrodem
śnie
i
i
kitnych ioz w płonących wodo- - tiyskow — "Spojiz liebei — pan-na
dźwięcznym metalicznym
gloitm — jakie cudowne loże" — "Ro-ze?
A4 tak Rzeczywiście wspaniale' Aha
sobie przypomniałem:
pi zesłać dla pewnej pani
rodaczki z Kielc Pamiętasz ta którą
spotkaliśmy w "Scali"?
w sukience w te modne paski By
łem u wczoiaj na "gaiden paity" i
chciałbym odwzajemnić się
mgliste 'nnnkiem sympatyczni państwo
koloiowe
zjce te rozaiium wbiciajq ponieważ
Heitck nie
podchodzi "wedczyzny - Nie tu to
się wiosenne bał-'''asc- n l)17esil- a-
Ingvara
wyodrębniła
Podała
kierunku
ujrzeliśmy
zaszczekały
na szwadron
wschod-niego
swoich
lozsjpał
ogień
się niemiecka!
kompania piechoty
jed- - jeszcze
pewno
jU
szwauronem
który Niemcy
stopniowo
łe
pćł-tyjcdm- tś
kartce
ogniach
dobrze
Ciemno-włosa
A może nawet wypisał lo sam i to
"fau" w nazwisku — ot tak sobie pYzez
lwlaignienie? Nie pamiętała chai aktem
jego pisma Nie napisał do Ewy nigdy
ani słowa a tylko raz jeden — tamtą
pocztówkę z Waisznwy do cioci Eelicji
Nie dotykała tego od wielu wielu
lat A teraz
Popierajcie tych którzy
ogłaszają się
w "Związkowcu"
kryla go ialda terenu czy strzelcy kto-iz- y
podsunęli się do niego — ze za
chwilę ujrzymy go znów jak nieustra-szenie
prze naprzód Wypatrywaliśmy go
z pułkownikiem pizez dłuższą chwilę —
leszcze bez niepokoju 1 nagle zobaczy-liśmy
go
Niosło majora dwóch stizelców zktó-lyc- h
rąk zwisał bezładnie głowa bez
liclrnu — opadała na piersi piawcgo
uda i nogi spływała kiew ciężkimi kro-plami
Pułkownik zatrzymał strzelców
kazał poloyć rannego na ziemi Ukląkł
przy przyjacielu dotykał jego ciepłych
jeszcze rąk i czoła "Paweł — Paweł czy
słyszysz mnie Paweł?! Paweł wszystko
będzie dobrze — odjjowiedz" Ale oczy
pozostały przymknięte spopielała twarz
i sine wargi nie poruszyły ię i był juz
jakiś bezwład śmieici w tfi szczupłej
kruchej a tak bohaterskiej postaci Wy
czul to te? pułkownik po laz ostatni po-całował
przyjaciela i ziobil znak krzyża
na jego czole Żołnierze zanieśli ciężko
rannego do punktu opatiunkow ego skąd
wraz z innymi został przewieziony do
szpitala jiolowego w Giżycach Nie mie-liśmy
go już nigdy zobaczyć Pozostała
no nim w pułku i w sercach przyjaciół
bolesna pustka Był z tych cichych
skromnych niepozornych ludzi którzy
przechodzą przez życie niedustizegani
często przez swoje otoczenie a dopiero
ogrom luki która powstaje po ich śmier-ci
wskazuje jak wielcy byli naprawdę
W bohaterstwie młodych znajdujemy
zawsze szczyptę wzniosłego egoizmu
chęć wyróżnienia się zablyśnięcia acz w
szlachetny sposon Ale dla tego starsze-go
schorowanego człowieka stale po-mijanego
przy awansach — jego dawni
koledzy frontowi byli pełnymi pułkowni-kami
lub rcrerałami — ordery i awan-:- e
były juz bez znaczenia Patriotyzm i
loczucie obowiązku — oto iedyne sprę-żyny
ic-2-o bohaterstwa Służbę w 7 puł-ku
Strzelców Konnych zacząłem w szwa-dronie
Pawła Budzika podówczas jeszcze
rotmistrza Po kilku miesiącach objąłem
ro nim dowództwo Przeszedł wówczas
do szwadronu zapasowego i Pozostał juz
na mm do wojnv Przyjaźń która darzył
mnie zawsze a która pogłębiła sie jesz-cze
v owych krótkich dniach działań
wojennych mających wagę lat jest dla
mnie prawdziwym zaszc7vtem
Spojrzałem na pułkownika Mieli-m- y
obydwaj łzv w oc-2ac- h i nie wstydziliśmy
się ich "Teraz pan jest moim jedynym
zastępca" — powiedział Po raz drugi
przechodziłem n3 miejsc Pawła Czy
mogłem je wypełmc"' Mogłem tuko sta-rać
się naiładować jego przykład
Pslłkl skład toar6w trlatnych
farb naciyn kuchennych orał priy borów wodociągowych I ogritwania J&J HARDWARE
J Stefaniak właić
745 Quecn St V'-- - EM 64363
bullJua ubstui a l-- kii- cen) Heillatne p rad w prauacl kana-lUaci- ł
l ogrzewania S
Hjj'f 11 £S 4 H U 3 V 1BH lr7 £ 'MATERIAty
- ŻYWNOŚĆ
J--
u5nts:iisnk£i
IEKARSTIHA --~s -- {
Wffl5nlłi?iSrS3i7W!!r8
57 S
ADWOKACI i NOTARIUSZE
E H ŁUCK BA LLB
(ŁUKOWSKI)
I R H SMKLA BA LLB
POLSCY ADWOKACI
Wpo)iilc llrm adutikaiktt1]
Blaney Pasternak Łuck & Smalą
5? BLOOR ST W rOKlla WA i 975i
pirjjmują vitwurinl iu ttlefonlcz nm poioiiiiiiKiiteni 1 b
STEFAN MAIJCKI
ADWOKAT OBROŃCA
I NOTARIUSZ
Tel AT 9 0301
Wieczorami i w sobotę
MU 1-4-
361 6178
CM BIELSKI ha ił ci
ADWOKAT I NOTARIUSZ
frojiclp iiiilU-nnli- ' - Sulle 404
IloHid of 'I i luk-- lildi
11 Adulaidu SI Weił
ipiry Yunrc M J Toronto — EM 2-12-
51 Wiicdiaini 7i iiiiLttiiiiii
Ulofumcłiiiin ioiouini(iiifMi
2 W
C HEIFETZ BA
ADWOKAT
S HEIFETZ
NOTARIUSZ
łS Wellington SI W lorooto Oni
CM tt41) wlcorami WA 3 4495
1 H
JAN L Z G0RA
ADWOKAT — OBROŃCA
NOTARIUSZ
Tel Huna: LU i-U-H
MicS7l : AT 9 8465
1479 Oueen St W — Toronto
I h
GE0RGE BEN BA
ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po polsku
1147 Dundas St W Toronto
Tel LE 4 8431 i LC 4 8432
I h
DO TAK
W
na bankitty okazje
TELEFONUJCIE
LEKARZE
Wrócił z urlopu
Dr M Kosowski
(choroby kobiece polotnictwo
i lecienie nleplodnoiri)
1'rzyimuje za uprzednim
porozumieniem telefoniczny m
611 Bloor St Watt
t2-gi- e AeJcu
550 Pulmerston Iłlyd)
LH 5-74-
34
J2 7
OKULIŚCI
OKULISTKI
Br Bukowska Bejnar O tl
Wiktoria Bukowika OD
prowadzi iiOHociPtn) gabinet
okullstKłii) fri}
77A Ronceivalles Avenu
obok (leoffił) M
Tel LE 3-54-
93 Ooilrln prijjic1 lodlfiuile od 10 rano do 8 uleciór W od
10 rano do 4 po pol 1 S
DLA ZABEZPIECZENIA
WASZYCH OCZU ZEISS
1'unldnl
szklą do okularów
uz do w
'y o nie u Waszego
specjalisty do oczu Z
0ENTTSCI
Dr M LUCYK
DENTYSTA
2092 Dundat St W Toronto
Tel RO 9-46-
62
1 W
Dr E WACHNA
DENTYSTA
Gmbinj 1(1 — IU I 8
306 Batliunt St — CM 4 6515
2 w
Dr S 0 BRIGEL
LEKARZ DENTYSTA
CHIRURG — STOMATOLOG
Spicalittt hor£l) imy uttn
l'hj blelhiifi & Suik'uii' Hiilldlng Iuiihi laila Nu 270
81 Bloor SI W — Toronto
Telefon WA 2 0056
l W
Dr Władysława
SAOAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
(dmigl dom od lloni ckHc)
1'rzyjmiijo za uprzciJnlm tulefo- -
tiiL'7ii)in ioioiiini!iii(in
Telefon LE 1-4-
250 129 Grnadir Hd
[}opierajcie łych którzy
nglnszajt) się
w "Związkowcu"
Jan Alexandrowicz — Noiary 1'nWlc
POLSKIE BIURO INFORMACYJNE
PPoomlśotuc w— sKpłoaiwilaiackhty roi diinnnneycdholu'ipnlciknloywycImh igriacjianająIUncoowmyechlaxw
'J luinafzi nid
Toronto Onf 618-- A Oueen Sf Wesl Tel CM 6-54-
41 Ił w
DOMINION TRAYEL OFFICE
55 Vellinglon Woit — Toronto — Tol TM 6 6451
S NOTARY PUBLIC
Załatwiamy 'prnif I Milidnic Spnnvaildtilc krcwriycłi 7 l'ohki
na 'Ule lub uiirWę _ Wizy do 'ohH w IU dni — Wyjazd do
L'S na tab' lub uzfc — Sprawj majątkowe w kraju aHy
daioHizny pełnomocnictwa małżeństwa imi zastfptę i i tpiawy
Uwarantowuną pivellkj pitnitdzy I pat?( k do 1'ohki i Ukrainy
Tłumaczenia notarialne wsielkirh dokumentów
licrpłatna informacja listów nif osohKcU' i tclcfonlcinle
POLSKI PROGRAM RADIOWY "SYRENA"
NleriiUta Stacla Fala
9—10 rano CK T B 620
29 Humbererett Blvd PO 9 9175 (wieer ) lub "ZwiaiWowiet" LE 1-2-
491
UAYOIE NAJHAIWZIKJ ZliLlźONC
TYCH KTÓIU: WAM SMA-KOWA-LY
KRAJU RODZIMYM
nabycia Kanadzie
łajcie
HEIFETZ
Cola - Ginger Ale - Orange - Cream Soda
BEZPŁATNA DOSTAWA
1 inne
W TORONTO
toboły
a—
0 Bji H
WAInut
W 1-2-
151 ' w dnie powszednie
do godz 7 wiecz
Kie dostarczamy towaru do prywatnych domów
w
u-- w
vmm
T
a ł
'E1
ł -r 'i
t
ł
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 09, 1959 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1959-09-09 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000339 |
Description
| Title | 000300b |
| OCR text | i — : banisfew Maria Saliński UTRO 0 śmierci Copyright by Poluh Alliance Press ja n:e jestem ]uz cudzoziemka CU twa — J jenem :wu i iu rc do [dchuCfZł pani nem jJdusuu łju- - Tłjn Arno Biorns i leszcze inni !13 uie-i- e tacę z nowymi butelkami ! Ł-iPiic- 7kami Dookoła nanstwa l3ow tworzy się kolo usmiechnip- - pr? az"vch twarzy przyjaznych :rzyjaiuOW slow Lodowata spokoj na Z£mK3 Się Jiau giuwa xj lo1- - Fhn:e i tą falą coraz niżej i mze] ł ff)phmowa na samo dno swiet- - i) spokojnego morza Jedynie jak fc!a — oczy liny nieunejsze ua- - ta czujne Xie pij więcej mamusiu — szep-- fWQ JfeUJlCUlCUl IUBU" '" "UIJIU ń% więcej Jesteś zanaato zdener- - Wcaie nie — odpowiada Ewa — me Jest mi bardzo wesoło csr nalewa jeszcze jeden kieliszek 1 — lrgvsrze — przetrzymuje je-- ę Tina ~i mówi zartoohwie — czy a'ov mamusia upiła się jeszcze n tak jak w Kielcach? Och nie obawiaj się o mnie mo na — wieuy uy law uaiiuu imu- - i i miałam taką słabą głowę Te- - -- i to me giozi moi drodzy nie Dziś mi jest tak wesoło Saielecka noc zanosi się meprzytom- - MMgraniem świerszczy Lipcowa aksa- - noc leje się w ohna jaK muzyia Mkt co skończyli walca z Eertkiem Modzą do okna oparli się o parapet Ehe dwoje wśród gwaru i śmiechu Ev Serce tłucze się jak szalone ze ćma ze szczęścia z zachwjtu a Oki smak wina na ustach smakuje fakira Eertka Bertek szepce nad u- - : — A widzisz Ewuniu? Nie wierzy-cie ciotka zgodzi się na nasz ślub Itldzisz' Az podskoczyła z radości Bjashszała co jej powiedziałem o jj" — "Ona cię bardzo lubi to fakt Bu Ale nie wiem czy potraktowała me to twoje odezwanie się fo- - ales to jakby żartem" — Po- - poważnie Ewuniu! Po oczach jej lem ze ucieszyła się naprawdę A jak w tych dniach powtórzę to ejalnie — "Kochany mój ko-- — tylko to może odpowiedzieć la-ua-c -- ię łzami szczęścia radości! i tak bezmiernie szczęśliwa Ra-- i m dotyka ramienia Bertka sły-- 1 go glos obok a na policzku czuje bersoe riąniew Szacheiski lwO ?o — o A X A-- A r"'i nieoapo' stanowić zrub-- Voze wchodził dziwną mafalem SIÓDJUS 48 jego oddech pachnący winem Przed ni-mi ciemna szczęście gwiazdy i całe życie całe — piękne ra- dosne orromne życie Tak to wszystko bjlo kiedś: smak tego w ma na ustach cwar rozbawionych gości za oknami Bjlo — niepowrot-n- e nigdy I wszystko jest teraz — toodbtyiclkieo srztreacszzynyi msapirtawwy mcieeńponwarośctniavncihe wspomnienie o sme który przyśnił marsz jest sygnafem dla części gości ze "garden-party- " u państwa Lar-senó- w dobiega końca Pierwsi zegnają z miłymi gospodarzami państwo An- rdaedrcsoan Oxphootlemm Mpałońdsztwieżo kBorloekdszy ipokotelem-żanki Tiny spieszą do "Iddrots Klub" na pokaz filmu Radca Hern odjeżdża również jakąś konferencję tylko pani Hern która upro-szono aby zagrała cos jeszcze Ewa i Ing-a- r odpiowadzają odjeżdżających fur-ty za którą bezszelestnie przesuwają się gondole limuzyn i odpływają ciemna lśniącą perspektywę Jarlsgatan Przy furcie jeszcze ostatnie' uści-ski komplementy podziękowania Ach 'garden-party- " u państwa Larsenów cie-szą się zasłużona sława iako niezwkle miłe przyjęcia towarzyskie! Dzwony Engelbrekts oddzwoniły go-dzinę dziewiątą salonach pozostało niPliczne grono melomanów dla których gia pani Hern Ewa jest tarasie Stoi oparta o ba-lustradę zwrócona twarzą ku widziadłom drzew wśród któnch swipcą małe kolorowe księżyce Birgitta chodzi wolno od lampionu do gasząc tu tam dopalające się świece Księżyce gasną jeden po drugim pozo- stało tjlko kilka nad lozanum zagadkowo za welonami di zew jak na drugim orz egu niezmierzonej otchłani otwaitych tai as drzwi leje się lodowaty Gneg Picsn Solwejgi przecią-gła i załamana skalne echo nad Sl-hane- m szklisty beznadziejny śpiew o mi-łości wiośnie Cóz może śpiewać skan-dynawska Solwejg miłości coz wiedzą one — te jasnowłose wężowo smukłe Solwejgi lego kraju miłości i wiośnie? Ewa spogląda za siebie Wąskie piękne palce pani Hern biegną kla-wiatui- ze piękna spokojna twarz Solwej-gi odcina się ostro na lakierowanej czer-ni fortepianu Obok stoi panna Mathilda WIERNI PiłZYSEEOZE 05IK EJ 12 okazp 20 rocznicy najazdu Niemi -- c na Polskę zamieszczamy w kilku odcinkach fragmenty przygotovy-am-c- h w Kraju do druku wspomnień liurlka 7hi3rnVua K7arliercłrifpn fi bolach 7 Pułku Strzelców Konmch klkop&iskiLh w kampanii polsko niemieckiei przed 20 laty Autor wspomnień ostatnim dowódcą Pułku wizesiiui ibJ9 roitu drugim I niemieckiej z radży juz wielu i dniami wokół niego cmentarza za rzekę na 1 i się więc koni i one ne cio szcząu:i pogięte zeia-mc- h AV takich wypadkach ctwo szkło naw pol zwęglone walizy ro-- e szuka się wzajemnej pomocy A zerwane kosze części ubrań splamionych ria imała te nrzeware nad krwią Rannych i zabitych już każdy lej żołnierz mógł się przy- - wcześniej Ale nawet a s-Koje-so przyjaciela — konia ty przekazywały ?rozę owego naioiu na ?e zaległa cisza przerywana osobnwy bezbronnych em chruttama siana Czasem zer-'uciekinier- ów A pamięć tego ohydnego jakiś Kon i trzeba było przywią-- ' obrazu przylgnęła nas na długo na nowo Nie sprawiało to teraz! 1415 urjeśtiia o Prochów) sci I taK me odszedłby od Kiólitki wydał rozkaz czwoi moeich towarzyszy Spa- - przy stoimy prowadzi '- -ry mojej Walerii Całowałem jej na most 1 następnie do Brochowa Bro- - g schylała ełowę no 'rhow zaiety został nrzed godzina przez -- i" m Głaskałem jej bied- - baon piechoty niemieckiej z bronią pan- - it r'uł3 to i na było jej Cema Pułk m3 wyrzucić nieprzyjaciela QjBUe j 23J3Ć Biocłiow ' - cza ie ?o0 starcia z czołgami Mjr Budzik wyjechał z lau oto - Subll7 czecć lanc Pulkow nim szwadrony rozjec ha y sie galo Łl te zebrać pozostałe i złożyć rem linie plutonów a następnie sek tłinrr Możnabv je „„jn„ cVi e"i'i i e-nałv naprzód za sopą iu dotychczasowe doświadczę-- ! many kurzn ion c b _vraz z tonnnapr w znoony im Vm juj -e-Ł- m-b o ich całkowite! me PUWthI-- nu rhrial ied-- pociski tworzyły przea nami Ł u "nar dla precedensu icą nia br0n uznanei za kownikiem Dopadliśmy I 1 zbt ina co mogłoby i ' f"1 do a ytlia w gre ien iient defilad li iitt-- !- - 1-lłi- rin lartfo 1 rfi- - Hp' a 2 niedorzeczna mo-W"- " Ml' er- ą p "r t na ochotnika historii aksamitna i co Ten pozostaje do w pożegnania W mglistym prze lampionu świecą-cych Z na jak o zimnookie o po we #SSS!i do przedmio- - las pulkow:ilc siano Za w fjowym żołnierzy rzut przy spieszaniu pod osiona iaKu 1 wzgo rza" w luźnych szykach za rarsli i ealonem odiezdzali do tłu Odesłaliśmy" i nasze konie Mjr skierował "l-s-zy szw adron wschodni j skraj lasku sam zaś z 2-i- m szwadronem ?ajał wzpćrże z zabudowaniami skąd rrfał tvmfwTn pluton kfe J ijyiI0r™™tZ Wadrony II rzutu dojechały już do la Ti "r -- GnM chiThip lsrrp nrhn i s i spieszały ?ie ty ao na na na =by "3-t- "r rozkazy: szwadron kolarzy stsnałnie--' tawern nk przy zabudowaniach ttszvstko odbyło sie szybko i = ' -- r h-ulejo-w%- we wsi Kre-im- e "W Uch buaynkach jest punu op--- - po raz pferwzy skutki pokazał pnlkowmlr łeksrzo-'- u a lotniczego Dotychczas m "A teraz chodźmy do przodu - zo-- "- - '-Z- £TPrK- : T-lV- -n - j ms iyav nwmj—srini riPTltUlrmT SIC 'V IZKTUe ajltldUU -- - - noc noc się i i nas wy-- "nc cii 'na — -r- % rJi- - z broni pokładowej u mocu si? u „t rn~nł~rin:~r- - -- -- poszarpary nemie w de nym skra---:- m lasku Rownoczćne mjr p-eiri- TłT T)owyrvwan Budzik na cz=!e 2-c- o_ szwadronu zaczął -- =5e zotrzaśe Va£=cv przerwać ?D3 csnrą zarośli i :6ia mm it % mikmm 1 iŁft'V? j 1 "ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (September) Środa 9 — 1959 STR 7 1 "I !Svanstrom dalej pani Margareta Lun-- seną po szwedzku formułka "Dla p3ni ćegard obok — pani Roos Miedzy niemi Ewy z wyrazami uszanowania A1 Tina Cóz mogą w'iedziec kobiety Jaworski" Tekt wypisała szwedzka rę-- 1 tego kraju o wiośnie? ka nie Bertek gdyż to "fau" w nam-- Wiosna w tyra jest świetlista sku A może nawet panna Hmt? magią borealnych zórz wiosna w tym mieście jest feeria neonów i gorzkim za- - kn~D"3' ? rg l " ' P°' pachem asfaltów i skwerów! jodowym Połańcowi bałtyckim wiatrem szklistym lazurem ~ Dobrze pani A roze? Gdzie nura 'Malarenu morską mgłą Coz mogą wie- - Je utawic? dzieć o miłości? Pani' Hern mówi: — i — Wszystko jedno Proszę zostawić "Miłosc może istnieć tylko wtedy gdy w salonie ludzi łączy wspólnota Prz mknęła powieki wsłuchana w ci- - wy chow anie dzieci Miłosc jako abstrak- - chy stuk obcasików oddalającej się Bir-cj- a oderwana od ziemi nie istnieje — gitty W głębokiej 2łocitej" ciszy jaka Tak myśli pani Hern i tak myla Wik- - teraz monotonnie ckalv'zecary tona Mathilda Margareta Tina Nawet łngyara i szelest ich rozlegał się wyraź Tma Coz one wiedzą? Czy rozumieją nym echem w pokojach ozywionuh bic-ze może jednak istnieć cos oderwanego gici sekund przegrania! za buk-o- d ziemi bez wspólnoty domu ze mo-- 1 szpanami bolid ledwie wyczuwalna1 ai- - ze liiniec las wiciKa tęsKiiota Która wiórowały sci3ny i ktorvs z wisioikow właśnie jest milosctn — Coz one wiedzą? — Ewa — coz one wiedzą? Drapieżne ręce pani Hern płyną nad klawiatura Skończyła niesn Solwejgi i wraca znów do kody przeraźliwej i wyso-kiej jak przedsmieitny krzvk Krzvk 1 nU ! 1 inne bzy-knął komar Roze? co? "Dla pani Larsen Ja-worski" krojowi au) hjulji sie rozeznać czy pismo to ma charakter I — Zapozno — — coż kobiecy czy byc i tak i tak tego gdyby Nie kocham go Kobiece? Bc może z ekspedien-- l juz przecież prawdziwego 1 on tek w kwiaciarni' albo Hint" mnie rye kocha i nie pokocha Wyszli na po sprawunki nigdy jak nigdy nie kochał Ko- - przed wyjazdem Bertka wMapili do cham tvlko ze wioci kocham ciaini (Spojrzała na adies właśnie ta ięsKiioię aoy wioch — na logu Odengatan i Sseaweg) Jutro o siódmej bardzo milv'chodząc z panna Hint obok witiyny przy- - projekt łngyara: pojsc odprowadzić go pized czarodziejskim blę na dworzec Owszem niech ida — Ing ar i Tina Ona Ewa isc niema poco Pojawił się ktoiegos wieczora na rogu Odengatan niespodziewanie i okropnie jak cień zza mignął kilka razy nie baidziej realny niz we śnie et' w te-dy całując w Enskede nie baidziej real-ny niz we Tak samo nagle i niereal-nie znikł teraz przeszedł w mi oku Jarls-gatan za bukszpanami i znikł 1 — dość' Górskie szklane celio rozdzierające Miii Tam skąd autor cienko gest A liter zi ktoras panna razem miasto kwia Prze- - Naw tersz mówi Hint swym ze muszę kilka róz mo-jej hallu nich jak przedsmieitny kizyk nhnie przez małym upo obszaiy sztokholmskiego morza Tacy ci To śpiew Solwejgi Gasną księ- - Laisen" "Dobrze lieber" — wchodzą dn juz i znad I w ogiodzie kwiaciarni loże a staje się coraz ciemniej i ciszej jest pewien popi awnoŚTi swej Do Ewy cicho lngvar Doi- - — panna Hint wuęcza gn knał ręki Ewy i mówi łagodnie: Ewo! wjPsujac na karne adres Jailsgntan stój Jest zupełnie chłodno Łatwo siedemdziesiąt li y i "Dla pani Ewy pizezitbic Te inglv sa dzo niebezpieczne Ewo chodź do nas — Dobrze — mówi pokornie samymi w aigami — Idę Nie mogła lozeznać kloia godzina gdyż przez ciężkie stoiy się blady blask podobny do świtu lub do mgliste-go sztokholmskiego południa Lecz zaraz się cliór zegaiow Z chao-su dźwięków melodyjne brzmienie jednego i odliczyła jedenaście udeizcn Jedenasta Do drzwi sypialni cicho zapukała Bir-gitta — Proszę posłaniec z kwia-ciarni Ewie kaitkę bristolu z wypi- - V?! terenowych w folwailu Mi-- 1 strzewice i cmentarza pizy drodze teraz dopiero Wtem z cmen- - tarza karabiny maszynowe skieiowane zarówno 2 gi jak i na 1-s- zy ktoiy dotaił juz do skraju lasku i odpowiedział na-- i tychmiast ogniem ckm 2-gisz-wa-uroń s--ię w tyralierę i również rozpoczął a lewoskizydly pluton zajął folwark Do obustronnej wymiany! ognia włączyła aityleiia pierwsze pociski na la:ek oraz w reionie mistrzewickiego ku Pod ich osłona i }m i groziła śmierć osobowe gdzie przed kilku i zaczęła wycofywać się bliskich biegł wa-- j gdzie się li towarzyszy i przyjaciół Ludzie lały się przestrzeni km jakieś trud-j5amocho- dy nancerne Widząc odwiót garnęły oKresienia mstyn- - niecho-- zabrano martwe pociąg wiozący do (walka daleko "Drona której leżałem kłusem unosząc -- piacnu zasłonę B"" jezcze naśladowania tez wspomnienia lamusa się spoitowego tor Komowodni Budzik ułanów czekać drodze precyzyj-- trunkowy" Pnc-rrlitTi- r - sie Larsen one kraju dwoje interesu nastała Głucho myśli myśli męski Mogło wrócił? zwego stanął grobu sąc?ł zaczął który której padły folwar-- J stracili pojawiły nieprzyjaciela dowódca I-- go szwaJronu pozostawił swoje ckm i działko na słra- - lasu nadal prowadziły walkę! ogniowa sam zas ze zwizai s-i- e kokami do lzt-k-i od któiej dzieliło go 300 m Jeszcze bliżej do Bzury bo tylko 300 m było z folwarku Jednał: obydwa nasze szwadrony mogły posu-wać się tylko powoli pod silnym obstrza-łem broni maszynowej lozpoczęli z kolei z Brochowa Na czele tyraliery która zbliżała sie do cmentaiza widzieliśmy sta mjr Budzika który nie kiyl sie nie-mal zupełnie a którego odwaga 1 spo-- s koj porywały za nim żołnierzy Nagle 'unknał nam z oczu Sądziliśmy że za- - Już wkrótce nowa powieść v "Zwiazkovcu" SPilftWIECLIWOśc ! SERCE piorą vspołczes polskiego ieso VIT0LDA P0PRZECKIEG0 piwie--ć ta ukare się po raz pierw s7? w ćroi na łamach naszego przy żyrandolu potraciwszy o jak ' Po Ach to obojętne Ot zwykły kuituazji przesyła z wyrazami uszanowania Przyglądała się energicznemu na bnstolu starając i Ewa ' zupełnie może nadzieję To ogrodem śnie i i kitnych ioz w płonących wodo- - tiyskow — "Spojiz liebei — pan-na dźwięcznym metalicznym gloitm — jakie cudowne loże" — "Ro-ze? A4 tak Rzeczywiście wspaniale' Aha sobie przypomniałem: pi zesłać dla pewnej pani rodaczki z Kielc Pamiętasz ta którą spotkaliśmy w "Scali"? w sukience w te modne paski By łem u wczoiaj na "gaiden paity" i chciałbym odwzajemnić się mgliste 'nnnkiem sympatyczni państwo koloiowe zjce te rozaiium wbiciajq ponieważ Heitck nie podchodzi "wedczyzny - Nie tu to się wiosenne bał-'''asc- n l)17esil- a- Ingvara wyodrębniła Podała kierunku ujrzeliśmy zaszczekały na szwadron wschod-niego swoich lozsjpał ogień się niemiecka! kompania piechoty jed- - jeszcze pewno jU szwauronem który Niemcy stopniowo łe pćł-tyjcdm- tś kartce ogniach dobrze Ciemno-włosa A może nawet wypisał lo sam i to "fau" w nazwisku — ot tak sobie pYzez lwlaignienie? Nie pamiętała chai aktem jego pisma Nie napisał do Ewy nigdy ani słowa a tylko raz jeden — tamtą pocztówkę z Waisznwy do cioci Eelicji Nie dotykała tego od wielu wielu lat A teraz Popierajcie tych którzy ogłaszają się w "Związkowcu" kryla go ialda terenu czy strzelcy kto-iz- y podsunęli się do niego — ze za chwilę ujrzymy go znów jak nieustra-szenie prze naprzód Wypatrywaliśmy go z pułkownikiem pizez dłuższą chwilę — leszcze bez niepokoju 1 nagle zobaczy-liśmy go Niosło majora dwóch stizelców zktó-lyc- h rąk zwisał bezładnie głowa bez liclrnu — opadała na piersi piawcgo uda i nogi spływała kiew ciężkimi kro-plami Pułkownik zatrzymał strzelców kazał poloyć rannego na ziemi Ukląkł przy przyjacielu dotykał jego ciepłych jeszcze rąk i czoła "Paweł — Paweł czy słyszysz mnie Paweł?! Paweł wszystko będzie dobrze — odjjowiedz" Ale oczy pozostały przymknięte spopielała twarz i sine wargi nie poruszyły ię i był juz jakiś bezwład śmieici w tfi szczupłej kruchej a tak bohaterskiej postaci Wy czul to te? pułkownik po laz ostatni po-całował przyjaciela i ziobil znak krzyża na jego czole Żołnierze zanieśli ciężko rannego do punktu opatiunkow ego skąd wraz z innymi został przewieziony do szpitala jiolowego w Giżycach Nie mie-liśmy go już nigdy zobaczyć Pozostała no nim w pułku i w sercach przyjaciół bolesna pustka Był z tych cichych skromnych niepozornych ludzi którzy przechodzą przez życie niedustizegani często przez swoje otoczenie a dopiero ogrom luki która powstaje po ich śmier-ci wskazuje jak wielcy byli naprawdę W bohaterstwie młodych znajdujemy zawsze szczyptę wzniosłego egoizmu chęć wyróżnienia się zablyśnięcia acz w szlachetny sposon Ale dla tego starsze-go schorowanego człowieka stale po-mijanego przy awansach — jego dawni koledzy frontowi byli pełnymi pułkowni-kami lub rcrerałami — ordery i awan-:- e były juz bez znaczenia Patriotyzm i loczucie obowiązku — oto iedyne sprę-żyny ic-2-o bohaterstwa Służbę w 7 puł-ku Strzelców Konnych zacząłem w szwa-dronie Pawła Budzika podówczas jeszcze rotmistrza Po kilku miesiącach objąłem ro nim dowództwo Przeszedł wówczas do szwadronu zapasowego i Pozostał juz na mm do wojnv Przyjaźń która darzył mnie zawsze a która pogłębiła sie jesz-cze v owych krótkich dniach działań wojennych mających wagę lat jest dla mnie prawdziwym zaszc7vtem Spojrzałem na pułkownika Mieli-m- y obydwaj łzv w oc-2ac- h i nie wstydziliśmy się ich "Teraz pan jest moim jedynym zastępca" — powiedział Po raz drugi przechodziłem n3 miejsc Pawła Czy mogłem je wypełmc"' Mogłem tuko sta-rać się naiładować jego przykład Pslłkl skład toar6w trlatnych farb naciyn kuchennych orał priy borów wodociągowych I ogritwania J&J HARDWARE J Stefaniak właić 745 Quecn St V'-- - EM 64363 bullJua ubstui a l-- kii- cen) Heillatne p rad w prauacl kana-lUaci- ł l ogrzewania S Hjj'f 11 £S 4 H U 3 V 1BH lr7 £ 'MATERIAty - ŻYWNOŚĆ J-- u5nts:iisnk£i IEKARSTIHA --~s -- { Wffl5nlłi?iSrS3i7W!!r8 57 S ADWOKACI i NOTARIUSZE E H ŁUCK BA LLB (ŁUKOWSKI) I R H SMKLA BA LLB POLSCY ADWOKACI Wpo)iilc llrm adutikaiktt1] Blaney Pasternak Łuck & Smalą 5? BLOOR ST W rOKlla WA i 975i pirjjmują vitwurinl iu ttlefonlcz nm poioiiiiiiKiiteni 1 b STEFAN MAIJCKI ADWOKAT OBROŃCA I NOTARIUSZ Tel AT 9 0301 Wieczorami i w sobotę MU 1-4- 361 6178 CM BIELSKI ha ił ci ADWOKAT I NOTARIUSZ frojiclp iiiilU-nnli- ' - Sulle 404 IloHid of 'I i luk-- lildi 11 Adulaidu SI Weił ipiry Yunrc M J Toronto — EM 2-12- 51 Wiicdiaini 7i iiiiLttiiiiii Ulofumcłiiiin ioiouini(iiifMi 2 W C HEIFETZ BA ADWOKAT S HEIFETZ NOTARIUSZ łS Wellington SI W lorooto Oni CM tt41) wlcorami WA 3 4495 1 H JAN L Z G0RA ADWOKAT — OBROŃCA NOTARIUSZ Tel Huna: LU i-U-H MicS7l : AT 9 8465 1479 Oueen St W — Toronto I h GE0RGE BEN BA ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po polsku 1147 Dundas St W Toronto Tel LE 4 8431 i LC 4 8432 I h DO TAK W na bankitty okazje TELEFONUJCIE LEKARZE Wrócił z urlopu Dr M Kosowski (choroby kobiece polotnictwo i lecienie nleplodnoiri) 1'rzyimuje za uprzednim porozumieniem telefoniczny m 611 Bloor St Watt t2-gi- e AeJcu 550 Pulmerston Iłlyd) LH 5-74- 34 J2 7 OKULIŚCI OKULISTKI Br Bukowska Bejnar O tl Wiktoria Bukowika OD prowadzi iiOHociPtn) gabinet okullstKłii) fri} 77A Ronceivalles Avenu obok (leoffił) M Tel LE 3-54- 93 Ooilrln prijjic1 lodlfiuile od 10 rano do 8 uleciór W od 10 rano do 4 po pol 1 S DLA ZABEZPIECZENIA WASZYCH OCZU ZEISS 1'unldnl szklą do okularów uz do w 'y o nie u Waszego specjalisty do oczu Z 0ENTTSCI Dr M LUCYK DENTYSTA 2092 Dundat St W Toronto Tel RO 9-46- 62 1 W Dr E WACHNA DENTYSTA Gmbinj 1(1 — IU I 8 306 Batliunt St — CM 4 6515 2 w Dr S 0 BRIGEL LEKARZ DENTYSTA CHIRURG — STOMATOLOG Spicalittt hor£l) imy uttn l'hj blelhiifi & Suik'uii' Hiilldlng Iuiihi laila Nu 270 81 Bloor SI W — Toronto Telefon WA 2 0056 l W Dr Władysława SAOAUSKAS LEKARZ DENTYSTA (dmigl dom od lloni ckHc) 1'rzyjmiijo za uprzciJnlm tulefo- - tiiL'7ii)in ioioiiini!iii(in Telefon LE 1-4- 250 129 Grnadir Hd [}opierajcie łych którzy nglnszajt) się w "Związkowcu" Jan Alexandrowicz — Noiary 1'nWlc POLSKIE BIURO INFORMACYJNE PPoomlśotuc w— sKpłoaiwilaiackhty roi diinnnneycdholu'ipnlciknloywycImh igriacjianająIUncoowmyechlaxw 'J luinafzi nid Toronto Onf 618-- A Oueen Sf Wesl Tel CM 6-54- 41 Ił w DOMINION TRAYEL OFFICE 55 Vellinglon Woit — Toronto — Tol TM 6 6451 S NOTARY PUBLIC Załatwiamy 'prnif I Milidnic Spnnvaildtilc krcwriycłi 7 l'ohki na 'Ule lub uiirWę _ Wizy do 'ohH w IU dni — Wyjazd do L'S na tab' lub uzfc — Sprawj majątkowe w kraju aHy daioHizny pełnomocnictwa małżeństwa imi zastfptę i i tpiawy Uwarantowuną pivellkj pitnitdzy I pat?( k do 1'ohki i Ukrainy Tłumaczenia notarialne wsielkirh dokumentów licrpłatna informacja listów nif osohKcU' i tclcfonlcinle POLSKI PROGRAM RADIOWY "SYRENA" NleriiUta Stacla Fala 9—10 rano CK T B 620 29 Humbererett Blvd PO 9 9175 (wieer ) lub "ZwiaiWowiet" LE 1-2- 491 UAYOIE NAJHAIWZIKJ ZliLlźONC TYCH KTÓIU: WAM SMA-KOWA-LY KRAJU RODZIMYM nabycia Kanadzie łajcie HEIFETZ Cola - Ginger Ale - Orange - Cream Soda BEZPŁATNA DOSTAWA 1 inne W TORONTO toboły a— 0 Bji H WAInut W 1-2- 151 ' w dnie powszednie do godz 7 wiecz Kie dostarczamy towaru do prywatnych domów w u-- w vmm T a ł 'E1 ł -r 'i t ł |
Tags
Comments
Post a Comment for 000300b
