000066b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
-- Hi- pi" ISls-- " '-m- j-w — ' -- i
„- - c: ł- - $ 6--
M i f
_--w
itnnis _ łów Vm
Jstatnim polskim encyklo
pedystą sKaie swiaio-- ł
zmarły górą rok temu
Kr-- ' -- -i! _!: luMy Stempowsju pisujący
uffiiez Fuu r-- u"
Hostpwiec wie ma
łipdzinv wiedzy takie- -
ijlzialu sztuki które były
Cbce Obdarzony fenome-%l- ą
pamięcią z równą łat-- m
Potr2fiJ c'tować kla-- c
' On greckich i rzymskich
gfljjcóH Kościoła nowocze-l'M- i
poetów różnych naro-!$ś- ci
jak pieśni i ballady
nrflótt wczesnego średnio- - "Jia Znal muzykę starą
i tóczną i współczesną Na- -
jl z dużym zainteresowa-li
słuchał dzieła najmlod-rŁ- i
y£ kompozytorów ocenia-- p
iele z nich bardzo życz-j- g
Bl znawcą sztuki pla-)S!J?ie- j'i
teatru filozcm
i i ej im myślicielem Chyba
ni'jje5zm eseistą polskim
t gt mslaw Vincenz zmarły
eh $ roku życia w Lozannie
iiscznia nie był tak
a ifihstronny jak jego przy-g- n
cm lecz nie mniej jednak
ł jje( również do tej nieli- - mi zanikającej już grupy
to-- M których wiedza prze-Łjc- m
ramy więcej aniżeli
lir [specjalności
łt racenz był jednak przede
jżrakim klasykiem w naj-sefs'- m
tego słcwa znacze- -
n$ftic ze świata Hellenów
a uyio oDce
tnwał komentował
rlzejólne dzieła autorów
rcćMcn i rzymsKicn jaKDy
Jłndirflrt r rłaiharH7iDi ucnńJ
TRsn Filozofia i mitologia
rfesyczna były stałym przed
lotem jego accieKan i roz
_ Ezam Kie byty to nro blemv
pierzchłe minione ale jak
IMrdziej aktualne W lite
e stawia pierwszym
nnRWow4anu nIPJ7VvtfiW'KWfJiWo HrWmWioXrUa Ai '"ESWŁ nie powinien nikogo
i w "Zwadzie" natra- -
odczujemy — ten
epiczny powiew Ho- -
jak trafił Stanisław
: literatury polskiej
niejeden?
odzi się z rodziny fran- -
z Hugenotów która
ia została 'opuszcze- -
Kliei oiczyzny Jede"n z
JOojBzodków trafił do Pol-lijijnor- yś
z potomków oże- -
zyjsię Polką osiadł
mggcjiuie yincenz
m
cl
j-ss-ay
m
E i
iy --W"
na
Fe} ta-- I
sje
ęn
cj
br
nan nie mu
to- -
łł-ł-i
na
ba
do
ta
z na
ujo
tefan Kisielewski
7szelkie prawa
stolicy toz to istną pustynia
światła na płyty
i i
wiadal że jego dziadek ze
strony matki przyczynił się
Wydatnie do zaludnienia su-- n
jego majątku rodowego i jed-nocześnie
do zmnie'szenia
swego stanu posiadania Każ-da
Hucułka z którą miał dzie-cko
otrzymywało odpowie-dnie
wiano w ziemi by mogła
wyjsc za mąż i prowadzić bo- -
gór
czasu: Bo z Jednej
tego praszczura była bardzo ( yT
duża i dlatego też dla ""kało następne al- -
byl? c°fna--
ć
szych z s ~
wego łoża niewiele ' DJI° Nie znać y to e ż h°T " P°an e Chy-Stanisł- aw
Yincenz urod ił £ Uz"aniemd a
w biedzie Nie! Był synem za!
oim synom nie tyli
kcnale wykształcenie ale — i ii_ „_ __ średki na własny start I coś
ponadto
A"incenz urodził się wycho- -
wał na HuculszezYŹnie
Szkolę średnią skończył w
Koło mvii a studia uniwersy
życia
zaczął znikała
Vin
mimka twarzy
postacią
naj
teckie odbywał we Wiedniu szerszvm tp?n słnun 7nnn7o
się rozprawą o mu który do trafił
uiuzciu religijnej Hegla ale jako tłumacz
przed studiował biologip noetv Walta Whitmnna
potem przerzucił się pra-- chjba po dziś dzień naj--
wo poświęcił lepsze tłumaczenie nie- -
san-- dawno ukazało się na łamach
skrytowi Miał czas środki Póź- -
webec tego niej albo też obok tego
Byłby zapewne dalej ślęczał zajmował się rzekomo bar- -
w prowadził dziej sprawami
długie dyskusje swoimi I tak był
profesorami gdyby nie wy- - brytyjskiej spółki leśno-drze- -
buch wojny w 1914 r Został w nej a więc obrońcą prywat
by bronić mo
narchii austro -
Nie obronił jej jak wiadomo
Oczywiście w listopadzie
1918 r pośpieszył do szere-gów
polskich i pozostał w służ-bie
wojskowej aż do 1922 r
Po wrócił na
do swojej
bliższej ojczyzny Miał dcm w
Slcbodzie chatę
góralską wysoko na
Huculi nazywali go po
prostu "Pan dochter" każdy
znał go Więcej wielbił Był
bowiem prawdziwie tamtej-szy"
z Mie-szanina
ludzka tego
była mu nie tylko bliską ale
sam był jej cząstką Taką sa
mą jak gospedarcz pastuch
morskie
Przeklęta
kierunku
miotanej
deszczowei
kapelusz uporczywe
opuszczenia
szamotania
niedaleko:
mającej
oświetlał
pluskiem
zasłonięte
niepewny zielonawy
energicznie
kontuarem
oświetlonei
rgfee królował wiekowy
czekając
gospodarz
sąsiednim
podchmielonych
samotny Komisarz
czułjze obserwuje
cenz człowiek
potoków
legendach które ele-mentem
tradycji his-toryczne
Stanisław
słuchaczem
lepszym gawędziarzem
opowisdać
żywot Ro7rnrfr™ói"cnuDa
potomków ZJm¥ Kom'nuowac
JKeeJac
doli znSSiS
gestykulacji
niezwykle
indywidualistą
Doktoryzował literatury
amerykańskiego
skoro
słowiańskiej
kwartalnika "Tematy"
bibliotekach praktycznymi
rzecznikiem
zmobilizowany
węgierskiej
demobilizacji
Huculszczyznę
Rungurskiej
Huculszczyzny
Ji§ś
skrzypiącej
przysmaki
jegomość
o-pow- ieść
następnie
filolcgii
studiował
nej własności
naczelny
Dyrekcji
likwidował
prywatnych
rozbudowywując
własnym
moco
oczywiście przegrali
polityką
kiedy utworzono pań
przedsiębiorstwo
przej-mowało
likwidowała
rafinerie
zów
nolipiorT ronrlar? lionHIarT 1-nnn-ninMi Płk TlnPT
Wszyscy byli ner dyrektor
ich Przychodzili doń minu" (późniejszy minister
nie tylko po Poczt Telegrafów) stał się
Yvc7vctL-ir- h snrawapn riln Vinfpn7!i nr7P7 Tłpwipn
ale też aby pofilozcfowac o- - kres czasu wcieleniem pod-- j
powiedzieć mu o przeszłości stepu każdej fmi
mjzastrfzeżo)ne fiff o znalazł się na ulicy wiatr nie--
ręcił nim w koło wichu- -
pisarz mocował się z nią straciw- -
chwilę poczucie wią-zy
gdziekolwiek było się zwrócić
tku wielkie bryzgi przez
i'0dv oślerjialv 20 nie- -
wykazywał
fje do głowy potru- -
iv świat Po chwili się
"7 fifiuclrnł tiroc-7i- o ńnl-io--ł o Vio na
v$S& nad swoją osobą i rus2ył wzdłuż
jęczącej i wstrząsa- -
wiCiąŻ ramami pkiennymi ulicy Bez- -
gj tu pauywaia _apsoiutna OKiia uu-Kzaslania- ne
w "ogóle ciemne — ten
ył umieścił sie iak to
bary na rogu jakiejś ciemnej
wilcza uliczki
ask latarni skrzyżowanie
ściekała z niedalekiej
oszklone bibułka drzwi
cji
chodnika
Połoni-nie
gardziel
sarz nacisnął klamkę
Salka słabo oświetlona kaflowa
d wielki kontuar półki z butelka- -
o z beczki Za drobny
człowiek na pewno 'gospodarz na
? stolików głębi drzwi'
jSffi&eJ jeszcze 2orzei sal- -
stół do' bilar--
sarz zamówił duży koniak i porcję
PO czym usiadł jednym ze
aż człowiek zza kontu- -
iocznie i kelner zarazem
sie mu owe Tymczasem
al się po sali Przv stoli- -
piało trzech męż-- w ścianą nad kuflem' piwa ster--
Pen gość od
jsL-i-a go ktoś
nie -- zdał sobie śófawe: to właśnie
Sotny nie "'spuszczali go z
io niewielki -- człowieczek'? potez--
-
lasów i ludzi
O są
ich weszły do
jak wydarzenia
Vincenz był zna-komitym
ale jesz-cze
Gdy
gebojny
pozostało
regionu
- du u wt t v łlklvi jiduoun htrlAUcJiUt ii
żywej Bo
cenz akompaniował swoją
ruchami rąk żywą
Był
barwną w
tym
na to
się
i
i
a — i
—
ze np
i
i
—
w okresie kie-dy
Adam Loret dy-rektor
Lasów Pań-stwowych
konce-sje
firm na wy-rąb
lasu
własność państwową i eksplo-atując
lasy we za-kresie
Yincenz i
dawcy
sporo stracili
Po raz drugi popadł kon-flikt
gospodarczą
rządu wraz z rodziną wiele
stracili
stwowe naf
towe "Polmin które
prywa
tne spółki naftowe
kopalnie A rodzina Yincen- -
właśnie miała udziały w
i nnftv
bydła jego jak woczesny 'Pol-on'
był
porady w abso- -
lutnio n- -
i dlatego przy
—
i
i
a 'z
rzucały
i- -
w --widoczne
przy
i
iego
i
w
z
i
i
i
Copyright by Polish Alliance J
Press Ltd — Toronto Ont
ną łysą głową w niemniej ogromnych
okularach oczy miał zezujące w różne
strony tak że trudno było się zorientować
w które właściwie miejsce patrzy — nie-pewność
tę powiększała jeszcze złotawo
błyskająca oprawa szkieł — w sumie od
jego oczu szedł jakiś niepokojący fałszy-wy
fluid zdawało 'się że nieznajomy pat-rzy
na raz w wielu kierunkach ogarniając
wzrokiem całą salę — a może naprawdę
nie patrzył w żadnym określonym kierun-ku?
Jednak nie — komisarz czuł ie tam-ten
go obserwuje że się nim interesuje —
trochę go to zirytowało i z kolei sam wpił
w małego surowy wzrok chcąc go niejako
odpędzić Na ustach człowieczka błąkał
się jakiś krzywy nieokreślony ale nie-miły
drwiąco bezczelny uśmieszek cho-ciaż
może i to było złudzenie może i ten
uśmieszek skierowany był do wewnątrz?
Tak czy owak pełne irytacji spojrzenie ko-misarza
nic nie wskórało: łysy człowieczek
ani na jotę nie zmienił wyrazu twarzy i
dalej błyskał ku komisarzowi oczyma --—
może zresztą patrzył 'zgoła gdzie indziej?
— w każdym razie wiedział że komisarz
się w niego wpatruje a komisarz ze_ swej
strony wiedział że tamten o tym wie:
ów niezbyt zrozumiały i sensowny po-jedynek
spojrzeń czy fluidów przerwał
gospodarz przynosząc koniak i gulasz Ko-misarz
Gromel poniechaj przeciwnika i za-jął
się swoją doczesną powłoką Z rozkoszą
łyknął koniaku — na taką pogodę nie ma
nic lepszego Kiedyś we wczesnej młodo-ści
komisarz Gromel bardzo lubił mocne
trunki później porzucił ten rodzaj pod-niety
przekładając ponad niego szlachetną
emocję jaką dawała mu służba w policji
śledczej W dalszym ciągu jednak uważał
że kieliszek wypity w odpowiednim mo-mencie
to rzecz nieoceniona Dziś na'
czczo po --wczorajszym ogłuszeniu i zatru-ciu
w taką wstrętną pogodę i w tej nie-życzliwej
dzielnicy ' podwójny koniakza-gryzion- y
ostrym gulaszem stał się ciepłym
kominkiem zainstalowanym w mrocznej
'4ZKjuTjFiJli % f't1%f2$1"!2QQ'vV' ono fizififo
i ua #_ -
sposobności — przez wiele lat
później — manifestował syój
pogardliwy i lekceważący
doń stosunek Zdaje się żresz-- 1
va i łł {ujemna lutruiu --uuu
panów miała swój początek w
latach wojny w okresie' służ-by
w wojsku polskim'- -
G tanisław Vincenz nie zaj- -
mował się polityką Miał
natomiast sporo znajomych
bliskich związanych ideowo z
obozem marszałka Piłsudskie-go
Stąd też po przewrocie
majowym w 1926 r mianowa-ny
został naczelnikiem' wy-działu
narodowościowego w
Ministerstwie Spraw Wewnę-- J
trznych Kiedy dowiedział się
czym ma się zajmować jaka
będzie polityka narodowościo-iw- a
— nie zjawił się w War-szawie
dla objęcia stanow-iska
Bjl to chyba jedyny tego
rodzaju wypadek w dziejach
-s-
&-— Jtjti~i-jf:j- LJ ?L"ii"r:i3L
'jego
jest
dzieło
Należy
ostrożnie
byśmy
polskiej publi-- lekturze
cznej postawić pyta- -
o szero- - jak bvm Dnslinfł u--
posiadał takiej sytuacji?
zasób nowie nie
Poruszał się więc swobodnie w teraz w innej
każdym gronie obojętnie ja- - formie postaci na takie sa-(ki- ej jakiej na-m- e I
rodowości wówczas nie trudno
łatwo ludzi co nam będzie stwierdzić iż
z jego
dobroci
każdego czlowie-ki- e zwady to naj-k- a
Żywej istoty Hdvż wsnńWpcnn nwnmłn4UnłJi-- - - rzęta domowe bardzo go lu-biły
się z nim ''
Był
wcale sporej mło-dych
poetów pisarzy arty-stów
i wspierał
finansowo niektóre imprezy
W pewnym gro-nie
młodych wielbicieli w
Warszawie nazwano go
Cieszył się tam mia-nem
a wobec tego każdemu z
tego grona nadał
imię również w oparciu o
powieść Dickensa I W ten
sposób powstał swoisty Klub
Pickwicka w Warszawie
sie z wielkimi u- -
czonymi w Polsce i
"7"nB)Ji 1UC1U 1wiTji?uKmiłMitlriUli VuŁ!i(-an- _a-- i i
rzy artystów W stosunkach li
z był
przyrodę
ludzi I najbliżsi byli
mU WSZVSCV
„: „ xt- - :! I
gurskiej i 'z całej Połoniny
Tym ostatnim oddał wys- ługi swoje pióro Ale jak' w
lekturze Vincenz
współczesndsćt "—
Jl
a ucu nuajyj
=-- _ r - i ~ „?ał j iirj jiaferisrw ' w tw'wrw--£
1 8! mmmmmm w J1 Wifl' fMI
ZAMÓW lEBliZ--
rJ~H iłsj
-- - „ „ ' ' i ' " I "' " " '
albo
wieczność tak też
się epos "o Huculsz-czyżni- e
Nie to wbrew
pozorom — o charakte-rze
wysoce lokalnym ale jest
ono jak najbardziej powsze-chne
ogólnoludzkie
z rozwagą
— tak jak słuchali
narratorów
Nie zaszkodzi też często
administracji
'
przy poniektórych
Bł człowiekiem nie: sam
kich horyzontach i zasta-ogromn- y wiadomości ' się czy natrafiamy
— oczywiście
—
specjalności i zagadnienia problemy?
Zjednywał
niewątpliwie
wypływało przyrodzo-nej
i niezwykłej ży--
liińlll
drosci owych
dawno lat te wiel- -
czhwcsci i długie —
zwie-bardzi- ri - w ł j - -r-~- -- Vw
i przyjaźniły
opiekunem i protekto-rem
Patronował
wydawnicze
Pick-wickie- m
odpowied-nie
Przyjaźnił
zagranicą''
wszystkimi niezwykle
bezpośredni Kochał
i chyba
7 HllClllS7P7V7nV
cTiu-- T:
greckiej'
znajdował
dokładniej —
przedsta-wia
—
czytać
chyba
Huculszczyzny
minionych
czność Więcej kapitał nie tra
cacy wartości
dotąd choć ostatnio nieco ożywionej psy- chice komisarza
Przeraźliwy ból głowy cofnął się wresz-cie
gdzieś w stronę ciemienia zamienił sio
raczej w niewyraźny refleks samopoczucie
wróciło do normy a z nim wrodzona ko-misarzowi
życzliwość całeg'o nie prze-stępczego
świata Na 'chwilę zapomniał o
zezowatym człowieczku znowu po- wrócił wzrokiem do niego wyczuł raczej
niż spostrzegł (bowiem jak się rzekło
kierunek spojrzeń tamtego trudny był do
określenia) że nieznajomy skoncentrował
z kolei swą uwagę na 'owych trzech pod-chmielonych
mężczyznach zajmujących
jeden ze środkowych stolików który wy-glądał
widocznie większym pijaństwie
jak pobojowisko Mężczyźni byli już w
stadium sentymentalnego bełkotu lecz coś
w tym bełkocie uderzyło komisarza na-stawił
uszu istotnie — tamci rozmawiali o
zamordowaniu profesora -- Galarda a zezo-waty
człowieczek wyraźnie był ich rozmo-wą
zainteresowany
i
Rozmowa zresztą nie zawierała nic istot-nego
— sprowadzała się do filozoficznych
sentencji w rodzaju "tak to tak dzisiaj
żyjesz jutro gnijesz" retorycznych py-tań
"ale kto mógł zabić?' i krzepią-cych
odpowiedzi "już tam policja się do-wie"
Byli to najwidoczniej mieszkańcy
sąsiednich domów jak się zdaje nie wie-dzieli
oni nic o porwaniu zwłok — _prasa
jeszcze o tym nie pisała a wiadomość nie
zdążyła się' widocznie rozejść po sąsiednich
domach rozmowie ich nie wjele
ciekawego — ciekawe było natomiast że
"łysy i zezowaty okularnik" Jak określił
sobie nieznajomego komisarz wyraźnie się
nimi interesował i nastawiał wich kierun-ku
wielkie nietoperzpwaje uszy
"Nie podoba mi się' ten człowiek —
pomyślał Gromel '— Ostatecznie jednak
nie każdy obcy człowiek spotkany przy-padkiem
'musi zaraz budzić ciepłe -- uczucia
zresztą jaka dzielnica' tacy mieszkańcy"
Komisarz czuł sie już:pra'wie dobrze" otu-chą
'napełniała' — uświadamiał' t'd so-bie
— sprawa dozorczyni kota i kufzu
Tu był trop trop murowany Trzeba '" "rołł wra-ca- ć!
PodszedłołMetu i zaplaciłskątem oka
widział 'ze' trzej ' pijacy' nie zwr'ócili"nań
żadjiej''uwagi łysy' natomiast £]fruśz}'ł się
'i mignął jegb stronę 'okularami'' Ale ko-misarz
myślał już cżyrn' jnńyrn '--
(fość
bj woaułulj
tt--
wprawazie niemarusiaf " wiair prze--
- nikał do k5ścf'(W bramte domu Gklirda
policjanci Jciilili ' sJę 'z ''żlifina cżekąliJa
zmianę która 'miała' orźviść ż" komisaria
V fJlltd ilUJlUMI 4VteW -- y MW
"- -Jf f®
tUi )U LJ 'j '„' 'UJ ' IIHlJ) fMIUK
w
Jeszcze
je
ustępów sobie
Warto
sobie
dla
—
ilości
—JUZ
do
gdy'
po
go
W było
go
ma- -
owoce "zlecenia 'Mo wyboru" dla
maszyny nawozy mat budowlane
67 Richmond St W
TORONTO Ont
Stanisław Vincenz — dał li-teraturze
polskiej niezrówna-ne
dzieło Tak swoiste jak je-go
życie W 82 rocznicę uro-dzin
otrzymał gruby tonu
"Zwady" — druga część "Na
wysokiej połoninie" Był już
chory i w dwa miesiące póź-niej
umarł W maszynopisie'
pozostały jeszcze dwa dalsze I
tomy tej epopei Autor —
niestety — nie zobaczy ich
juz i
Zapewne należy dodać że
Stanisław Vincenz jest auto-rem
świetnych esejów tomu
interesujących wspomnień
był znawcą i wielbicielem
twórczości Conrada ale naj-większym
jego dziełem jest i
pozostanie epos o Huculszczy-żni- e
Pozostały w maszynopi-sie
tomy powinne się możli-wie
najszybciej ukazać i
one najlepszym uczcze-niem
pamięci wspaniałego
człowieka i wielkiego pisarza
H
Stanisław Vinceni: ZWADA Oficyna Poetów i Malarzy
Londyn 1970 r — str 576 cena $800 Do nabycia w
Księgarni "Związkowca"
BIURO PODRÓŻY
CANIAGA CO LTD
811 Queen Sf W
Toronto 3 Onr — Tel 364-557- 4
TANIE WYCIECZKI DO POLSKI W R 1971
NOWY CENNIK PODRÓŻY JUŻ JEST
REPREZENTACJA STEFAN BATORY
SPROWADZANIE KREWNYCH
WYRABIANIE DOKUMENTÓW PEKAO
NAJWIĘKSZE BIURO WYSYŁKI
-- POMOC PIENIĘŻNA — BONY PKO'— LEKI '" ' ' ŻYWNOŚĆ"—" SAMOCHOpY eter "
CANIAGA
811 Queen W Toronto 3 Ont Tel 364-557- 4
ii-- p
re
w
p
i°
r—J
cytrusowe samochody rolni
ków:
bę-dą
B
Tss
policjanci strzegący wejścia na klatkę
schodową stali w cieniu na pierwszych
stopniach policjant z podwórza cofnął się
nieco do bramy aby choć trochę uchro
nić się od wiatru Komisarz niedbale od-powiedział
na ich służbowe ukłony i w-sze- dł
na schody
Postanowił obejrzeć nareszcie dokład-nie
mieszkanie profesora Windalowi wraz
z dwoma policjantami kazał wyjść staran-nie
zamknął za nimi drzwi po czym zabrał
się do przeglądania szuflad biurka
Niewiele tam było ciekawego co waż-niejsze
komisarz odkładał sobie na bok
aby przeczytać dokładniej w domu Ale w
ogóle na pierwszy rzut oka przynajmniej
— nic takiego Notatki do wykładów w
Akademii lista studentów spis godzin
jakieś rachunki kwity za komorne właś-ciwie
biurko było prawie puste — naj-ważniejsze
rzeczy zabrali niewątpliwie
mordercy W jednej wreszcie z szuflad
natrafił Gromel na fotografię profesora —
poznał go od razu widział przecież wczo-raj
trupa Twarz była typowo profesorska
i starokawalerska mogła zresztą też nale-żeć
na przykład do sędziego lub rejenta
Włosy przerzedzone rysy bez specjalnego
wyrazu wargi wąskie i zaciśnięte oczy za
szkłami okularów- - jakieś roztargnione jak-by
nieobecne "Na pewno miał suchy nie-miły
głos" — pomyślał komisarz odkłada-jąc
fotografię wraz z papierami które za-mierzał
zabrać
Nie stanowczo w biurku nie było nic
ważnego mordercy zapewne wynieśli wszy-stko
co było im potrzebne Z kolei ko
misarz otworzył szafę biblioteczną i sta-nął
przed nią zadumany
Same książki naukowe: fizyka xhemia
organiczna chemia nieorganiczna były tu
dzieła w kilku językach Zwracała uwagę
ogromna kilkutomowa kolubryna fran-cuska
traktująca o pierwiastkach promie-njotvórczych'"spo- ro
"też' książek angiels-kich'
dużo niemieckich Ustawione' były
równiutko żadnych luk — jeśli ktoś stąd
cokolwiek wyjmowała a tak przecież „było
— dokładnietzatarł pp sobie ślady
'ftagle Gromel zwrócił uwagę na }siążkc
która iedyna wśród innych umieszczona
została w tekturowej "pochewce: "Wyjął ją
ź szafy i wyłuskał' źoWej pocheWkibyła
to liibnav uzaoone wyaanie KsiązjKa zu-pełnie
nowa wiaoiznWńigdynie czytyi
wana Nagle uderzył komisarza jeden'
szczegół wewnętrzna sirona goTiejoitiaa-k- i
byta zaklejona żółtym papierem co
' ' -- v " ' -- " ---- i- ura7fnin _H-nri- nwvmoaDierGmna wg-
VngtrirJ£jl "stronie oprawywldniały jakie- -
J11C4JT ląiiaaiMW kfew fi w"j'"l - mHwnwHM ( tu o ósmej — 'słuibj'' zmieniała" cicco 'Komisarz' pieczołowicie oddarł papiejdo
'-dwad-zieścia'
cztery' godziny Jeizczeprze-- reszty J wtedy odsłonił" sKt" iiapisj]
jakieś nazwiskojaHiófićuifirrner I5r
iBHaBMiHMBHaMMiiBHnHiB n i vFl£%! I
mm w EOLSCE na
1 tradycyjna' pafrtka 'f'$włqłecxna"
z przysmakami j czekoladowym jajkiem
I u b
Si
Dentyści
Dr DANUTA
LUBICZ LEPARSKA
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje ia uprtcdnlra
telcfonlcmjm porommlenlcm
Tel 535-991- 7
2B2 Roncesvailes Avo
(róg Geoffrey £t)
is-- r
Dr W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje za uprzednim
telefonicznym porozumieniem
Tej 531-425- 0
129 Grenadier Rd
(druci dom od Honccsvallcs)
SP
Dr M JINDRA
Dr V JINDRA
LEKARZE DENTYiCI
przyjmują takie ulcczoraiul I u
loboty za i-przc-dnlm
porozumie- - nlem ele(onlczrom
18 Spadlna Rd — 922-084- 4 (powyżej Dloor) 4-- P
Dr V J Mellus
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje takie wieczorami t w
soboty za uprzednim porozumto- - nlcm telefonicznym
184 Ellis Ave — Toronto 3
Tel 762-100- 9
37P
KTO CHCE MIEĆ tanio solidnie 1
szybko naprawioną telewizje sa- mochodowe radio 1 antenę pro-szony
Jest o zgłaszanie się do:
Petersonlc TV & Car Padło
4S9 Roncesvallei Av
Telefon 533-889- 3
m-- p
Polski
OPTOMETRYŚCI
L LUNSKI RO
M LUNSKI OD MSc
470 College St
(blisko Bathurst St)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
921-392- 4
J SZYDŁOWSKA OD
637 St Clair Ave W
(blisko Bathurst St)
Wizyty po tclofonlcznym
porozumieniu
653-378- 4
S BROGOWSKI OD
412 Roncetvellet Avo
(blisko Howard Park)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
531-425- 1
SSS
B BUKOWSKA BEJNAR OD
274 Roncesvalles Ave
(przy Geoffrey)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
532-549- 3
P
GORDON S MERRITT
OPTOMETRYSTA
1175 Dundas St West
(ot Osstpittpn Avc)
Toronto Ont
Telefon: 535-640- 0
Sl-- P
l IIIBnI "!! !M 1 ITI BI H !! l!:D ll'B !!!! U 11 !!' IIIB U ' NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ
MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY
KENNEDY TMWEL BUREU! LTD
B 296 Queen Sr Wy Toronto 2B Onh - 362-322- 6
H 424 Bloor St W Toronto 3 Ont - 921-372- 1
B Indywidualne i grupowe wycieczki do Poltkl
0 Specjalnie niskie ceny w okresie limowym '
£ 6 wycieczek Stefanem Batorym na wyipy Karaibskie
B od 10—15 dnj w cenie juz od US $ 27000
fl PEKAO wysyłka paczek piepiedzy i towarów do
BB
Po bliższe informacje prosimy zgłaszać sie
do naszego biura
im Bir ii bu a ii hu a ii a iici'1 a i nu ani a i m anm hji b u
Artystycznie Wykonuo Wszelkie Prace Fotograficzne
L Pi łaciński
ART'S PHOTO STUDIO
780 Oueen St W (róg Gorevale) Tel 364-799- 4 Rei 233-789- 2
UWAGA!
MEBLE
PROSTO Z FABRYKI
Oszczędzicie w ten sposób na pośrednictwie
PEŁNE KOMPLETY 3-F0K0J-
0WE
W RATACH OD $150 TYGODNIOWO
3 częściowa sypialnia $6900 49 sztuk
3 częściowy salon $6900 ł
Umeblowanie kuchni $2800
UWAGA!
11900
DOSTAWA WPROST Z FABRYKI
RÓWNIEŻ
11
niiMtj
Nowoczesne modele importowane z Danii
WIELKI WYBÓR MEBLI DO:
SYPIALNI JADALNI SALONÓW BIUREK - LAMP
POJEDYNCZYCH MEBLI SZAFEK - STEREO SZAFEK
UNITED FURNITUBE FACTORIES
66 Spadina Ave'(róq King Sr W) — Toronto 2-- B
- Tej 3i$r395J - ~ l
BSS
Trn-trarraHHirHiana-Erii-
Eiin' : -- a a mi&ąaFBirałBmwiatóś r 7
'i ii
KONOPKA FUiLS
y Oliwa opałowa i 24-gockin- na
I bezpłatna obsługa
S Techniczna poradą lfachowe v H i otrzymanie pieców w dobrym „stanie
g 422 Gilbert Ave Tordnró W Tel 783-220- 0
Vł El Nie znajdziecieepszej obclugi nii dajet-Konopk- a a
it-- j rłi f - 'Jł f
ZAKŁAD POGRZEBOWY
BATES & DODDS
931 Oueen Street West - Telefon: 363-U0B- 1
r" gJHS g°fgyg JiSSiY 'S9S!S&Sf!iUbA
$&
P filfeRli I
i
§
Ml
:sij
i-'-- fL
Ul
mm tmmł
i9mh I tiwrl?iE'l łŁS"Vif
PI
lii
j- -
i
-- 'X--' I
--iv irite
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, February 26, 1971 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1971-02-26 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000784 |
Description
| Title | 000066b |
| OCR text | -- Hi- pi" ISls-- " '-m- j-w — ' -- i „- - c: ł- - $ 6-- M i f _--w itnnis _ łów Vm Jstatnim polskim encyklo pedystą sKaie swiaio-- ł zmarły górą rok temu Kr-- ' -- -i! _!: luMy Stempowsju pisujący uffiiez Fuu r-- u" Hostpwiec wie ma łipdzinv wiedzy takie- - ijlzialu sztuki które były Cbce Obdarzony fenome-%l- ą pamięcią z równą łat-- m Potr2fiJ c'tować kla-- c ' On greckich i rzymskich gfljjcóH Kościoła nowocze-l'M- i poetów różnych naro-!$ś- ci jak pieśni i ballady nrflótt wczesnego średnio- - "Jia Znal muzykę starą i tóczną i współczesną Na- - jl z dużym zainteresowa-li słuchał dzieła najmlod-rŁ- i y£ kompozytorów ocenia-- p iele z nich bardzo życz-j- g Bl znawcą sztuki pla-)S!J?ie- j'i teatru filozcm i i ej im myślicielem Chyba ni'jje5zm eseistą polskim t gt mslaw Vincenz zmarły eh $ roku życia w Lozannie iiscznia nie był tak a ifihstronny jak jego przy-g- n cm lecz nie mniej jednak ł jje( również do tej nieli- - mi zanikającej już grupy to-- M których wiedza prze-Łjc- m ramy więcej aniżeli lir [specjalności łt racenz był jednak przede jżrakim klasykiem w naj-sefs'- m tego słcwa znacze- - n$ftic ze świata Hellenów a uyio oDce tnwał komentował rlzejólne dzieła autorów rcćMcn i rzymsKicn jaKDy Jłndirflrt r rłaiharH7iDi ucnńJ TRsn Filozofia i mitologia rfesyczna były stałym przed lotem jego accieKan i roz _ Ezam Kie byty to nro blemv pierzchłe minione ale jak IMrdziej aktualne W lite e stawia pierwszym nnRWow4anu nIPJ7VvtfiW'KWfJiWo HrWmWioXrUa Ai '"ESWŁ nie powinien nikogo i w "Zwadzie" natra- - odczujemy — ten epiczny powiew Ho- - jak trafił Stanisław : literatury polskiej niejeden? odzi się z rodziny fran- - z Hugenotów która ia została 'opuszcze- - Kliei oiczyzny Jede"n z JOojBzodków trafił do Pol-lijijnor- yś z potomków oże- - zyjsię Polką osiadł mggcjiuie yincenz m cl j-ss-ay m E i iy --W" na Fe} ta-- I sje ęn cj br nan nie mu to- - łł-ł-i na ba do ta z na ujo tefan Kisielewski 7szelkie prawa stolicy toz to istną pustynia światła na płyty i i wiadal że jego dziadek ze strony matki przyczynił się Wydatnie do zaludnienia su-- n jego majątku rodowego i jed-nocześnie do zmnie'szenia swego stanu posiadania Każ-da Hucułka z którą miał dzie-cko otrzymywało odpowie-dnie wiano w ziemi by mogła wyjsc za mąż i prowadzić bo- - gór czasu: Bo z Jednej tego praszczura była bardzo ( yT duża i dlatego też dla ""kało następne al- - byl? c°fna-- ć szych z s ~ wego łoża niewiele ' DJI° Nie znać y to e ż h°T " P°an e Chy-Stanisł- aw Yincenz urod ił £ Uz"aniemd a w biedzie Nie! Był synem za! oim synom nie tyli kcnale wykształcenie ale — i ii_ „_ __ średki na własny start I coś ponadto A"incenz urodził się wycho- - wał na HuculszezYŹnie Szkolę średnią skończył w Koło mvii a studia uniwersy życia zaczął znikała Vin mimka twarzy postacią naj teckie odbywał we Wiedniu szerszvm tp?n słnun 7nnn7o się rozprawą o mu który do trafił uiuzciu religijnej Hegla ale jako tłumacz przed studiował biologip noetv Walta Whitmnna potem przerzucił się pra-- chjba po dziś dzień naj-- wo poświęcił lepsze tłumaczenie nie- - san-- dawno ukazało się na łamach skrytowi Miał czas środki Póź- - webec tego niej albo też obok tego Byłby zapewne dalej ślęczał zajmował się rzekomo bar- - w prowadził dziej sprawami długie dyskusje swoimi I tak był profesorami gdyby nie wy- - brytyjskiej spółki leśno-drze- - buch wojny w 1914 r Został w nej a więc obrońcą prywat by bronić mo narchii austro - Nie obronił jej jak wiadomo Oczywiście w listopadzie 1918 r pośpieszył do szere-gów polskich i pozostał w służ-bie wojskowej aż do 1922 r Po wrócił na do swojej bliższej ojczyzny Miał dcm w Slcbodzie chatę góralską wysoko na Huculi nazywali go po prostu "Pan dochter" każdy znał go Więcej wielbił Był bowiem prawdziwie tamtej-szy" z Mie-szanina ludzka tego była mu nie tylko bliską ale sam był jej cząstką Taką sa mą jak gospedarcz pastuch morskie Przeklęta kierunku miotanej deszczowei kapelusz uporczywe opuszczenia szamotania niedaleko: mającej oświetlał pluskiem zasłonięte niepewny zielonawy energicznie kontuarem oświetlonei rgfee królował wiekowy czekając gospodarz sąsiednim podchmielonych samotny Komisarz czułjze obserwuje cenz człowiek potoków legendach które ele-mentem tradycji his-toryczne Stanisław słuchaczem lepszym gawędziarzem opowisdać żywot Ro7rnrfr™ói"cnuDa potomków ZJm¥ Kom'nuowac JKeeJac doli znSSiS gestykulacji niezwykle indywidualistą Doktoryzował literatury amerykańskiego skoro słowiańskiej kwartalnika "Tematy" bibliotekach praktycznymi rzecznikiem zmobilizowany węgierskiej demobilizacji Huculszczyznę Rungurskiej Huculszczyzny Ji§ś skrzypiącej przysmaki jegomość o-pow- ieść następnie filolcgii studiował nej własności naczelny Dyrekcji likwidował prywatnych rozbudowywując własnym moco oczywiście przegrali polityką kiedy utworzono pań przedsiębiorstwo przej-mowało likwidowała rafinerie zów nolipiorT ronrlar? lionHIarT 1-nnn-ninMi Płk TlnPT Wszyscy byli ner dyrektor ich Przychodzili doń minu" (późniejszy minister nie tylko po Poczt Telegrafów) stał się Yvc7vctL-ir- h snrawapn riln Vinfpn7!i nr7P7 Tłpwipn ale też aby pofilozcfowac o- - kres czasu wcieleniem pod-- j powiedzieć mu o przeszłości stepu każdej fmi mjzastrfzeżo)ne fiff o znalazł się na ulicy wiatr nie-- ręcił nim w koło wichu- - pisarz mocował się z nią straciw- - chwilę poczucie wią-zy gdziekolwiek było się zwrócić tku wielkie bryzgi przez i'0dv oślerjialv 20 nie- - wykazywał fje do głowy potru- - iv świat Po chwili się "7 fifiuclrnł tiroc-7i- o ńnl-io--ł o Vio na v$S& nad swoją osobą i rus2ył wzdłuż jęczącej i wstrząsa- - wiCiąŻ ramami pkiennymi ulicy Bez- - gj tu pauywaia _apsoiutna OKiia uu-Kzaslania- ne w "ogóle ciemne — ten ył umieścił sie iak to bary na rogu jakiejś ciemnej wilcza uliczki ask latarni skrzyżowanie ściekała z niedalekiej oszklone bibułka drzwi cji chodnika Połoni-nie gardziel sarz nacisnął klamkę Salka słabo oświetlona kaflowa d wielki kontuar półki z butelka- - o z beczki Za drobny człowiek na pewno 'gospodarz na ? stolików głębi drzwi' jSffi&eJ jeszcze 2orzei sal- - stół do' bilar-- sarz zamówił duży koniak i porcję PO czym usiadł jednym ze aż człowiek zza kontu- - iocznie i kelner zarazem sie mu owe Tymczasem al się po sali Przv stoli- - piało trzech męż-- w ścianą nad kuflem' piwa ster-- Pen gość od jsL-i-a go ktoś nie -- zdał sobie śófawe: to właśnie Sotny nie "'spuszczali go z io niewielki -- człowieczek'? potez-- - lasów i ludzi O są ich weszły do jak wydarzenia Vincenz był zna-komitym ale jesz-cze Gdy gebojny pozostało regionu - du u wt t v łlklvi jiduoun htrlAUcJiUt ii żywej Bo cenz akompaniował swoją ruchami rąk żywą Był barwną w tym na to się i i a — i — ze np i i — w okresie kie-dy Adam Loret dy-rektor Lasów Pań-stwowych konce-sje firm na wy-rąb lasu własność państwową i eksplo-atując lasy we za-kresie Yincenz i dawcy sporo stracili Po raz drugi popadł kon-flikt gospodarczą rządu wraz z rodziną wiele stracili stwowe naf towe "Polmin które prywa tne spółki naftowe kopalnie A rodzina Yincen- - właśnie miała udziały w i nnftv bydła jego jak woczesny 'Pol-on' był porady w abso- - lutnio n- - i dlatego przy — i i a 'z rzucały i- - w --widoczne przy i iego i w z i i i Copyright by Polish Alliance J Press Ltd — Toronto Ont ną łysą głową w niemniej ogromnych okularach oczy miał zezujące w różne strony tak że trudno było się zorientować w które właściwie miejsce patrzy — nie-pewność tę powiększała jeszcze złotawo błyskająca oprawa szkieł — w sumie od jego oczu szedł jakiś niepokojący fałszy-wy fluid zdawało 'się że nieznajomy pat-rzy na raz w wielu kierunkach ogarniając wzrokiem całą salę — a może naprawdę nie patrzył w żadnym określonym kierun-ku? Jednak nie — komisarz czuł ie tam-ten go obserwuje że się nim interesuje — trochę go to zirytowało i z kolei sam wpił w małego surowy wzrok chcąc go niejako odpędzić Na ustach człowieczka błąkał się jakiś krzywy nieokreślony ale nie-miły drwiąco bezczelny uśmieszek cho-ciaż może i to było złudzenie może i ten uśmieszek skierowany był do wewnątrz? Tak czy owak pełne irytacji spojrzenie ko-misarza nic nie wskórało: łysy człowieczek ani na jotę nie zmienił wyrazu twarzy i dalej błyskał ku komisarzowi oczyma --— może zresztą patrzył 'zgoła gdzie indziej? — w każdym razie wiedział że komisarz się w niego wpatruje a komisarz ze_ swej strony wiedział że tamten o tym wie: ów niezbyt zrozumiały i sensowny po-jedynek spojrzeń czy fluidów przerwał gospodarz przynosząc koniak i gulasz Ko-misarz Gromel poniechaj przeciwnika i za-jął się swoją doczesną powłoką Z rozkoszą łyknął koniaku — na taką pogodę nie ma nic lepszego Kiedyś we wczesnej młodo-ści komisarz Gromel bardzo lubił mocne trunki później porzucił ten rodzaj pod-niety przekładając ponad niego szlachetną emocję jaką dawała mu służba w policji śledczej W dalszym ciągu jednak uważał że kieliszek wypity w odpowiednim mo-mencie to rzecz nieoceniona Dziś na' czczo po --wczorajszym ogłuszeniu i zatru-ciu w taką wstrętną pogodę i w tej nie-życzliwej dzielnicy ' podwójny koniakza-gryzion- y ostrym gulaszem stał się ciepłym kominkiem zainstalowanym w mrocznej '4ZKjuTjFiJli % f't1%f2$1"!2QQ'vV' ono fizififo i ua #_ - sposobności — przez wiele lat później — manifestował syój pogardliwy i lekceważący doń stosunek Zdaje się żresz-- 1 va i łł {ujemna lutruiu --uuu panów miała swój początek w latach wojny w okresie' służ-by w wojsku polskim'- - G tanisław Vincenz nie zaj- - mował się polityką Miał natomiast sporo znajomych bliskich związanych ideowo z obozem marszałka Piłsudskie-go Stąd też po przewrocie majowym w 1926 r mianowa-ny został naczelnikiem' wy-działu narodowościowego w Ministerstwie Spraw Wewnę-- J trznych Kiedy dowiedział się czym ma się zajmować jaka będzie polityka narodowościo-iw- a — nie zjawił się w War-szawie dla objęcia stanow-iska Bjl to chyba jedyny tego rodzaju wypadek w dziejach -s- &-— Jtjti~i-jf:j- LJ ?L"ii"r:i3L 'jego jest dzieło Należy ostrożnie byśmy polskiej publi-- lekturze cznej postawić pyta- - o szero- - jak bvm Dnslinfł u-- posiadał takiej sytuacji? zasób nowie nie Poruszał się więc swobodnie w teraz w innej każdym gronie obojętnie ja- - formie postaci na takie sa-(ki- ej jakiej na-m- e I rodowości wówczas nie trudno łatwo ludzi co nam będzie stwierdzić iż z jego dobroci każdego czlowie-ki- e zwady to naj-k- a Żywej istoty Hdvż wsnńWpcnn nwnmłn4UnłJi-- - - rzęta domowe bardzo go lu-biły się z nim '' Był wcale sporej mło-dych poetów pisarzy arty-stów i wspierał finansowo niektóre imprezy W pewnym gro-nie młodych wielbicieli w Warszawie nazwano go Cieszył się tam mia-nem a wobec tego każdemu z tego grona nadał imię również w oparciu o powieść Dickensa I W ten sposób powstał swoisty Klub Pickwicka w Warszawie sie z wielkimi u- - czonymi w Polsce i "7"nB)Ji 1UC1U 1wiTji?uKmiłMitlriUli VuŁ!i(-an- _a-- i i rzy artystów W stosunkach li z był przyrodę ludzi I najbliżsi byli mU WSZVSCV „: „ xt- - :! I gurskiej i 'z całej Połoniny Tym ostatnim oddał wys- ługi swoje pióro Ale jak' w lekturze Vincenz współczesndsćt "— Jl a ucu nuajyj =-- _ r - i ~ „?ał j iirj jiaferisrw ' w tw'wrw--£ 1 8! mmmmmm w J1 Wifl' fMI ZAMÓW lEBliZ-- rJ~H iłsj -- - „ „ ' ' i ' " I "' " " ' albo wieczność tak też się epos "o Huculsz-czyżni- e Nie to wbrew pozorom — o charakte-rze wysoce lokalnym ale jest ono jak najbardziej powsze-chne ogólnoludzkie z rozwagą — tak jak słuchali narratorów Nie zaszkodzi też często administracji ' przy poniektórych Bł człowiekiem nie: sam kich horyzontach i zasta-ogromn- y wiadomości ' się czy natrafiamy — oczywiście — specjalności i zagadnienia problemy? Zjednywał niewątpliwie wypływało przyrodzo-nej i niezwykłej ży-- liińlll drosci owych dawno lat te wiel- - czhwcsci i długie — zwie-bardzi- ri - w ł j - -r-~- -- Vw i przyjaźniły opiekunem i protekto-rem Patronował wydawnicze Pick-wickie- m odpowied-nie Przyjaźnił zagranicą'' wszystkimi niezwykle bezpośredni Kochał i chyba 7 HllClllS7P7V7nV cTiu-- T: greckiej' znajdował dokładniej — przedsta-wia — czytać chyba Huculszczyzny minionych czność Więcej kapitał nie tra cacy wartości dotąd choć ostatnio nieco ożywionej psy- chice komisarza Przeraźliwy ból głowy cofnął się wresz-cie gdzieś w stronę ciemienia zamienił sio raczej w niewyraźny refleks samopoczucie wróciło do normy a z nim wrodzona ko-misarzowi życzliwość całeg'o nie prze-stępczego świata Na 'chwilę zapomniał o zezowatym człowieczku znowu po- wrócił wzrokiem do niego wyczuł raczej niż spostrzegł (bowiem jak się rzekło kierunek spojrzeń tamtego trudny był do określenia) że nieznajomy skoncentrował z kolei swą uwagę na 'owych trzech pod-chmielonych mężczyznach zajmujących jeden ze środkowych stolików który wy-glądał widocznie większym pijaństwie jak pobojowisko Mężczyźni byli już w stadium sentymentalnego bełkotu lecz coś w tym bełkocie uderzyło komisarza na-stawił uszu istotnie — tamci rozmawiali o zamordowaniu profesora -- Galarda a zezo-waty człowieczek wyraźnie był ich rozmo-wą zainteresowany i Rozmowa zresztą nie zawierała nic istot-nego — sprowadzała się do filozoficznych sentencji w rodzaju "tak to tak dzisiaj żyjesz jutro gnijesz" retorycznych py-tań "ale kto mógł zabić?' i krzepią-cych odpowiedzi "już tam policja się do-wie" Byli to najwidoczniej mieszkańcy sąsiednich domów jak się zdaje nie wie-dzieli oni nic o porwaniu zwłok — _prasa jeszcze o tym nie pisała a wiadomość nie zdążyła się' widocznie rozejść po sąsiednich domach rozmowie ich nie wjele ciekawego — ciekawe było natomiast że "łysy i zezowaty okularnik" Jak określił sobie nieznajomego komisarz wyraźnie się nimi interesował i nastawiał wich kierun-ku wielkie nietoperzpwaje uszy "Nie podoba mi się' ten człowiek — pomyślał Gromel '— Ostatecznie jednak nie każdy obcy człowiek spotkany przy-padkiem 'musi zaraz budzić ciepłe -- uczucia zresztą jaka dzielnica' tacy mieszkańcy" Komisarz czuł sie już:pra'wie dobrze" otu-chą 'napełniała' — uświadamiał' t'd so-bie — sprawa dozorczyni kota i kufzu Tu był trop trop murowany Trzeba '" "rołł wra-ca- ć! PodszedłołMetu i zaplaciłskątem oka widział 'ze' trzej ' pijacy' nie zwr'ócili"nań żadjiej''uwagi łysy' natomiast £]fruśz}'ł się 'i mignął jegb stronę 'okularami'' Ale ko-misarz myślał już cżyrn' jnńyrn '-- (fość bj woaułulj tt-- wprawazie niemarusiaf " wiair prze-- - nikał do k5ścf'(W bramte domu Gklirda policjanci Jciilili ' sJę 'z ''żlifina cżekąliJa zmianę która 'miała' orźviść ż" komisaria V fJlltd ilUJlUMI 4VteW -- y MW "- -Jf f® tUi )U LJ 'j '„' 'UJ ' IIHlJ) fMIUK w Jeszcze je ustępów sobie Warto sobie dla — ilości —JUZ do gdy' po go W było go ma- - owoce "zlecenia 'Mo wyboru" dla maszyny nawozy mat budowlane 67 Richmond St W TORONTO Ont Stanisław Vincenz — dał li-teraturze polskiej niezrówna-ne dzieło Tak swoiste jak je-go życie W 82 rocznicę uro-dzin otrzymał gruby tonu "Zwady" — druga część "Na wysokiej połoninie" Był już chory i w dwa miesiące póź-niej umarł W maszynopisie' pozostały jeszcze dwa dalsze I tomy tej epopei Autor — niestety — nie zobaczy ich juz i Zapewne należy dodać że Stanisław Vincenz jest auto-rem świetnych esejów tomu interesujących wspomnień był znawcą i wielbicielem twórczości Conrada ale naj-większym jego dziełem jest i pozostanie epos o Huculszczy-żni- e Pozostały w maszynopi-sie tomy powinne się możli-wie najszybciej ukazać i one najlepszym uczcze-niem pamięci wspaniałego człowieka i wielkiego pisarza H Stanisław Vinceni: ZWADA Oficyna Poetów i Malarzy Londyn 1970 r — str 576 cena $800 Do nabycia w Księgarni "Związkowca" BIURO PODRÓŻY CANIAGA CO LTD 811 Queen Sf W Toronto 3 Onr — Tel 364-557- 4 TANIE WYCIECZKI DO POLSKI W R 1971 NOWY CENNIK PODRÓŻY JUŻ JEST REPREZENTACJA STEFAN BATORY SPROWADZANIE KREWNYCH WYRABIANIE DOKUMENTÓW PEKAO NAJWIĘKSZE BIURO WYSYŁKI -- POMOC PIENIĘŻNA — BONY PKO'— LEKI '" ' ' ŻYWNOŚĆ"—" SAMOCHOpY eter " CANIAGA 811 Queen W Toronto 3 Ont Tel 364-557- 4 ii-- p re w p i° r—J cytrusowe samochody rolni ków: bę-dą B Tss policjanci strzegący wejścia na klatkę schodową stali w cieniu na pierwszych stopniach policjant z podwórza cofnął się nieco do bramy aby choć trochę uchro nić się od wiatru Komisarz niedbale od-powiedział na ich służbowe ukłony i w-sze- dł na schody Postanowił obejrzeć nareszcie dokład-nie mieszkanie profesora Windalowi wraz z dwoma policjantami kazał wyjść staran-nie zamknął za nimi drzwi po czym zabrał się do przeglądania szuflad biurka Niewiele tam było ciekawego co waż-niejsze komisarz odkładał sobie na bok aby przeczytać dokładniej w domu Ale w ogóle na pierwszy rzut oka przynajmniej — nic takiego Notatki do wykładów w Akademii lista studentów spis godzin jakieś rachunki kwity za komorne właś-ciwie biurko było prawie puste — naj-ważniejsze rzeczy zabrali niewątpliwie mordercy W jednej wreszcie z szuflad natrafił Gromel na fotografię profesora — poznał go od razu widział przecież wczo-raj trupa Twarz była typowo profesorska i starokawalerska mogła zresztą też nale-żeć na przykład do sędziego lub rejenta Włosy przerzedzone rysy bez specjalnego wyrazu wargi wąskie i zaciśnięte oczy za szkłami okularów- - jakieś roztargnione jak-by nieobecne "Na pewno miał suchy nie-miły głos" — pomyślał komisarz odkłada-jąc fotografię wraz z papierami które za-mierzał zabrać Nie stanowczo w biurku nie było nic ważnego mordercy zapewne wynieśli wszy-stko co było im potrzebne Z kolei ko misarz otworzył szafę biblioteczną i sta-nął przed nią zadumany Same książki naukowe: fizyka xhemia organiczna chemia nieorganiczna były tu dzieła w kilku językach Zwracała uwagę ogromna kilkutomowa kolubryna fran-cuska traktująca o pierwiastkach promie-njotvórczych'"spo- ro "też' książek angiels-kich' dużo niemieckich Ustawione' były równiutko żadnych luk — jeśli ktoś stąd cokolwiek wyjmowała a tak przecież „było — dokładnietzatarł pp sobie ślady 'ftagle Gromel zwrócił uwagę na }siążkc która iedyna wśród innych umieszczona została w tekturowej "pochewce: "Wyjął ją ź szafy i wyłuskał' źoWej pocheWkibyła to liibnav uzaoone wyaanie KsiązjKa zu-pełnie nowa wiaoiznWńigdynie czytyi wana Nagle uderzył komisarza jeden' szczegół wewnętrzna sirona goTiejoitiaa-k- i byta zaklejona żółtym papierem co ' ' -- v " ' -- " ---- i- ura7fnin _H-nri- nwvmoaDierGmna wg- VngtrirJ£jl "stronie oprawywldniały jakie- - J11C4JT ląiiaaiMW kfew fi w"j'"l - mHwnwHM ( tu o ósmej — 'słuibj'' zmieniała" cicco 'Komisarz' pieczołowicie oddarł papiejdo '-dwad-zieścia' cztery' godziny Jeizczeprze-- reszty J wtedy odsłonił" sKt" iiapisj] jakieś nazwiskojaHiófićuifirrner I5r iBHaBMiHMBHaMMiiBHnHiB n i vFl£%! I mm w EOLSCE na 1 tradycyjna' pafrtka 'f'$włqłecxna" z przysmakami j czekoladowym jajkiem I u b Si Dentyści Dr DANUTA LUBICZ LEPARSKA LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje ia uprtcdnlra telcfonlcmjm porommlenlcm Tel 535-991- 7 2B2 Roncesvailes Avo (róg Geoffrey £t) is-- r Dr W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje za uprzednim telefonicznym porozumieniem Tej 531-425- 0 129 Grenadier Rd (druci dom od Honccsvallcs) SP Dr M JINDRA Dr V JINDRA LEKARZE DENTYiCI przyjmują takie ulcczoraiul I u loboty za i-przc-dnlm porozumie- - nlem ele(onlczrom 18 Spadlna Rd — 922-084- 4 (powyżej Dloor) 4-- P Dr V J Mellus LEKARZ DENTYSTA przyjmuje takie wieczorami t w soboty za uprzednim porozumto- - nlcm telefonicznym 184 Ellis Ave — Toronto 3 Tel 762-100- 9 37P KTO CHCE MIEĆ tanio solidnie 1 szybko naprawioną telewizje sa- mochodowe radio 1 antenę pro-szony Jest o zgłaszanie się do: Petersonlc TV & Car Padło 4S9 Roncesvallei Av Telefon 533-889- 3 m-- p Polski OPTOMETRYŚCI L LUNSKI RO M LUNSKI OD MSc 470 College St (blisko Bathurst St) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 921-392- 4 J SZYDŁOWSKA OD 637 St Clair Ave W (blisko Bathurst St) Wizyty po tclofonlcznym porozumieniu 653-378- 4 S BROGOWSKI OD 412 Roncetvellet Avo (blisko Howard Park) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 531-425- 1 SSS B BUKOWSKA BEJNAR OD 274 Roncesvalles Ave (przy Geoffrey) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 532-549- 3 P GORDON S MERRITT OPTOMETRYSTA 1175 Dundas St West (ot Osstpittpn Avc) Toronto Ont Telefon: 535-640- 0 Sl-- P l IIIBnI "!! !M 1 ITI BI H !! l!:D ll'B !!!! U 11 !!' IIIB U ' NAJWIĘKSZY ODDZIAŁ MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY KENNEDY TMWEL BUREU! LTD B 296 Queen Sr Wy Toronto 2B Onh - 362-322- 6 H 424 Bloor St W Toronto 3 Ont - 921-372- 1 B Indywidualne i grupowe wycieczki do Poltkl 0 Specjalnie niskie ceny w okresie limowym ' £ 6 wycieczek Stefanem Batorym na wyipy Karaibskie B od 10—15 dnj w cenie juz od US $ 27000 fl PEKAO wysyłka paczek piepiedzy i towarów do BB Po bliższe informacje prosimy zgłaszać sie do naszego biura im Bir ii bu a ii hu a ii a iici'1 a i nu ani a i m anm hji b u Artystycznie Wykonuo Wszelkie Prace Fotograficzne L Pi łaciński ART'S PHOTO STUDIO 780 Oueen St W (róg Gorevale) Tel 364-799- 4 Rei 233-789- 2 UWAGA! MEBLE PROSTO Z FABRYKI Oszczędzicie w ten sposób na pośrednictwie PEŁNE KOMPLETY 3-F0K0J- 0WE W RATACH OD $150 TYGODNIOWO 3 częściowa sypialnia $6900 49 sztuk 3 częściowy salon $6900 ł Umeblowanie kuchni $2800 UWAGA! 11900 DOSTAWA WPROST Z FABRYKI RÓWNIEŻ 11 niiMtj Nowoczesne modele importowane z Danii WIELKI WYBÓR MEBLI DO: SYPIALNI JADALNI SALONÓW BIUREK - LAMP POJEDYNCZYCH MEBLI SZAFEK - STEREO SZAFEK UNITED FURNITUBE FACTORIES 66 Spadina Ave'(róq King Sr W) — Toronto 2-- B - Tej 3i$r395J - ~ l BSS Trn-trarraHHirHiana-Erii- Eiin' : -- a a mi&ąaFBirałBmwiatóś r 7 'i ii KONOPKA FUiLS y Oliwa opałowa i 24-gockin- na I bezpłatna obsługa S Techniczna poradą lfachowe v H i otrzymanie pieców w dobrym „stanie g 422 Gilbert Ave Tordnró W Tel 783-220- 0 Vł El Nie znajdziecieepszej obclugi nii dajet-Konopk- a a it-- j rłi f - 'Jł f ZAKŁAD POGRZEBOWY BATES & DODDS 931 Oueen Street West - Telefon: 363-U0B- 1 r" gJHS g°fgyg JiSSiY 'S9S!S&Sf!iUbA $& P filfeRli I i § Ml :sij i-'-- fL Ul mm tmmł i9mh I tiwrl?iE'l łŁS"Vif PI lii j- - i -- 'X--' I --iv irite |
Tags
Comments
Post a Comment for 000066b
