000211 |
Previous | 3 of 32 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
I11' V' "ih" ftlliii)'i!1 -- im iTH ikii m u Jiiiim' hi"iii fo hihuhii] - Nr 28 ZWIĄZKOWIEC — poniedziałek 4 kwietnia 1977 r Str 3
llWJ-lIWIIiimj- S l'L Mliii' t l"l!HI'l'! !l'l' felSimii!-i- l ililllifttHLil!inrf
Życzenia z Toronto 1 jan Tokarski Życzenia z Toronto
Ki1
gipg?
m
ir "
BI
P
B
B
B
i- -
fil
K
nuna
B
i7
POKÓJ LUDZIOM NA NISK0SC1
NIECH BÓG POCHWALONY BĘDZIE
W NIEBIE NA ZIEMI I WSZĘDZIE
Wielebnemu Duchowieństwu z całej
Kanady tak zakonnemu jak i
świeckiemu oraz wszystkim moim
Kochanym Ojcom Oblatom
na wschodzie i zachodzie
całej Polonii i naszym Rodakom w
Polsce i po świecie rozproszonym
zasyłam moje szczere i serdeczne
ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
Oddany: 0 Prowincjał Ojców Oblatów
Matki Boskiej Wniebowziętej
71 Indian Trail
Toronto Ontario M6R 2A1
t
w
m
i
„Jam jest
i żywot" (Jan XI 25)
Tajemnica Odkupienia wypeł-niła
się w podwójnym rytmie:
śmierć na Krzyżu i
Nie Krzyż tylko ją sta-nowi
lecz pebiia Ofiary przy-jętej
i w Chwale
Nie wolno nam rozdzielać co z
woli Bożej stanowi jedno: cier-pienie
i radość ziarno obumie-rające
i plon stokrotny śmierć
i
W ten rytm podwójny i nasze
życie ujął Bóg I w nas bez prze-rwy
umiera coś by żyć Umiera
śmiercią fizyczną przez owo
„codzienne uczestnictwo zepsu-cia"
o którym papież Grzegorz
WieLki wspomjia w brewiarzu
Lecz umiera zarówno duchem
przez konieczne i nieuniknione
wyrzeczenia i utraty przez ból
i kieski mękę To zamieranie
stopniowe nie przechodzi mimo
naszej wiedzy i naszego serca
Ale za to słabiej wyczuwamy
rodzące się życie Śmierć i ból
$mMM£kmm-®st- M m wmwm-'mmpTmmi}- m
PARAFIA
św Stanisława Kostki
Toronto
Kochani Rodacy
zmartwychwsta-nie
Zmartwych-wstanie
zatwierdzonej
zmartwychwstanie
4vf
g-SMe- gfl WCl Dh
I ~t BUlBBr- -
Święta Wielkanocne to święta pełne kontrastów
Stajemy w obliczu życia i śmierci
smutku i radości tym większej
CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ
bo grób nie mógł zatrzymać Życia w sobie
NIECH RADOŚĆ MOC I POKÓJ ZMARTWYCHWSTAŁEGO
STANĄ SIE WASZYM UDZIAŁEM!
OJCOWIE OBLACI
Ks Edward Kltmuszko OMI proboszcz
Ks Augustyn Michalik OMI kapelan szp
Ks Marian Hryniewicz OMI asystent
Br Paweł Hylla OMI- - gospodarz
lilliitolllillfl?flllilililllilitl
„ALLELUJA — JEZUS ŻYJE"
Z rytmem radosnych dzwonów głoszących chwałę Zmartwych-wstałego
Pana — płyną do Was Rodacy nasze życzenia: „Niechaj
Ten który zwyciężył śmierć i szatana darzy Was Swoimi
łaskami i pozwoli nam wszystkim spotkać się w Jego Chwale
u progu wiecznego 'życia"
00 Oblaci z Parafii św Kazimierza
Ks R Kosian OMI — prób
Ks M Kucharski OMI
Ks A Mendrela OMI
Ks J Różmysfowski OMI
Ks W Wojtkowiak OMI
Ks W Karciarz OMI
ZARZĄD KOMISJE
i ADMINISTRACJA
CREDIT UNION
PRZY PARAFIACH
ŚW STANISŁAWA
i ŚW KAZIMIERZA
składają
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
'% PRZEWIELEBNEMU DUCHOWIEŃSTWU -- Tp SIOSTROM FELICJANKOM'
:'"" WSZYSTKIM CZŁONKOM ICH RODZINOM
i t ~? ORAZ CAEJ POLONII W TORONTO
I % '
- '
-
I
r--
ii
H
tI- -I
U
B
B
O
B
oi
H
EJ
aa
Ha
ZMARTWYCHWSTANIE
są zawsze bardziej namacalne
niż to co z nich rozkwita ży-rem
Jest zawsze taki moment
w którym ziarno obumierające
w ziemi zda się na nic jest i
kiełka jeszcze dostrzec nie spo-sób
Na krzyżu jest taki moment
kiedy mrok wzmaga się tak bar-dzo
że okrom śmierci nie masz
już nic: moment wołania: „Boże
Boże czemuś mig opuścił?" Ale
nie na tym wszystko się kończy
Jednym tchem z godziny Męki
Kościół przechodzi w Alleluja
Pytanie rzucone Ojcu w godzi-nie
konania już dnia trzeciego
otrzymuje odpowiedź Bez odpo-wiedzi
tej nie zrozumiemy pyta-nia
Bez zmartwychwstania nie
zrozumiemy Krzyża
Pytanie i odpowiedź: podwój-ny
rytm tajemnicy Odkupienia
Rytm Chrystusowy który winien
stać się i naszym rytmem tak
jak życie Jego powinno stać się
i naszym życiem
Przed nim byliśmy tylko pyta-niem
— bolesnym i bez odpo-wiedzi
Przed nim byliśmy tylko
śmiercią i zagładą i zniszcze-niem
Wystarczy przejrzeć księ-gę
Joba i księgi proroków aby
uprzytomnić sobie ów mrok cią-żący
nad światem mrok na któ-ry
nie było ratunku okrom na-dziei
wiotkiej jak źdźbło że
„Odkupiciel mój żywię" Ale na-dzieja
ta rozkwitająca nagłym
olśnieniem wprośród kart bez-brzeżnego
smutku nie mogła
przeciwstawić się zwycięsko o-czywis- tości
cierpienia i śmierci
Cóż zaś można by rzec o tragicz-nym
pesymizmie Antvku który
dlatego tylko tak pełnym hau-stem
życie pił żeby zagłuszyć
w sobie obsesję śmierci żeby
ujść przed jej widmem nie-uchronnym
żeby o niej zapom-nieć
Któż znający teksty staro-żytne
(nie zaś literacką parafra-zę)
śmiałby mćwić o radości he-leńskie- j?
Ani Grecja a"i Rzym
nie znały radości i pekoj'i owei
radości i owego pokoju klery eh
źródłem utajonym jest przezwy-ciężenie
śmierci Albowiem ani
Antyk ani barbarzyński świat
ani żadna ludzka moc nie znala-zły
odpowiedzi i ratunku na
śmierć
Przed Nim byliśmy tylko py-taniem
1 bezsiłą i męką Ale naj-większe
pytanie pytanie tak
ogromne że tylko Ojciec osobi-ście
zainterpelowany odpowiedź
na nie mógł dać największe py-tanie
postawił On sam W tó py-tanie
przeogromne ujął wszyst-kie
łzy świata Na przecięciu
czasów na przecięciu dróg On
sam mianował s'ę tym pytaniem
konając na krzyżu
I oto pierwszy takt nie wy-czerpujący
rytmu miłości Inter-pelacja
Syna który w niewysło-wione-j
tajemnicy Wclelcnia
sprawę grzesznej lud-'oś- ci za
swoją usnął sobą krył bez od-powiedzi
nie mogła zostać
Ofiarne dymy które od tysiąc-leci
po ziemi się wlokły na pró-żno
wyczekując przyjęcia zna-lazły
oto wytłumaczenie i sens
w ofiarowaniu Baranka bez ska-zy
Po raz pierwszy i jedyny wy-pełnia
się Ofiara doskonała py-tanie
rzucone niemu nie pozo
m't~-m- -f --W"ł-
-9- -- V r'™'' fl- -
!'}!
stało próżne Bóg przyjął dar
ludzkości pod postacią doskona-łego
Człowieka — na śmierć od-powiedział
Zmartwychwstaniem
I oto drugi takt wypełniający
rytm miłości Krzyż tłumaczy
Zmartwychwstaniem podobnie
jak Zmartwychwyslanie tłuma-czy
się Krzyżem W tym oświe-tleniu
wzajemnym jasne się
nam staje to co połowicznie u
jęte przytłacza snadnie „zgor
szeniem krzyża" Albowiem w
rzeczywistości człowieczej o wne
bardziej śmierć niż życie do-maga
się wyjaśnień Wszak
śmierć to gwałt zadany naturze
coś co jest wtccz przeciw natu-rze
gerzki owce poniewierstwa
wyrwa w bycie który odwrócił
się od bytu W naszej najgłęb-szej
psychologicznej prawdzie
nie zmartwychwstanie nas dziwi
(wszak jest to tylko przywróce-nie
naszego „stanu naturalne
go" który zniweczył grzech ra-tyfikacja
trwania którego całe
nasze jestestwo domaga sę
WTcdzoną tęsknotą) ale dziwi
nas śmierć Ta sprawa powszech-na
i oklepana do ostatniej na-szej
chwili jest dla nas czymś
niepojętym obcvm Nkt n'e
może się podzielić z bratem
ovym sprawdzeniem niepowta-rzalnym
ktćre kolejno każdy z
nas na własny musi wziąć ra-chunek
w które zstępuje nagi
i sam I cierpienie ów gorzki
przedsmak śmierci jest czymś
co w istocie swej jest dla nas
tajemnicą
Wszak stworzył nas Bóg dla
życa nac z tego co życiu się
sprzeciwia ne 7Tajduje zrozu-m'eni- a
w naszym duchj i w na-szej
krwi Ale Bóg zezwala na
to że niekiedy tajemnee karmią
nas bardziej nż necy oczywi-sto
W m łp3!erdziu swoim spr-ana
że „nie" przeradza się w
„tak" Gdyby ne b:ło śmierci
n był -- by krzyża nie byłoby
zmartw jchw stania O felx cul-r- a k'óta aż taką wyjednała od-powiedź!
W rrzepnw iadaniu apostołów
a zwłaszcza ewangelii Pawło-we- j
faktzmartwychwsfania był
centralnym decydującym argu-mentem:
„Jeśli zmartwychwstania nie
masz ani Chrystus nie powstał
z martwych A jeśli Chrystus
nie powstał próżne jest przepo-widani- e
nasze próżna jest i wia-ra
nasza" (Kor XV 13-1- 4)
Albowiem nie tylko śmierć
Chrystusowa ale śmierć wraz
ze zmartwychwstaniem stanowi
pełnię Ofiary złożonej przez
Syna przyjętej przez Ojca peł-nię
Odkupienia
W życiu naszym darzą się nie-kiedy
coś co można by nazwać
pokusą krzyża samego sobie
Niek'edy jakby izolujemy krzyż
z pcłni tajemnicy Chrystusowej
pogrążamy się tak bardzo w roz-patrywaniu
Jego Męki że nie
stać już nas na radość Zmar-twychwstania
Z rytmu miłości
nieskończonej izolujemy pyta-nie
zagłęb' amy się w nim od-mierzamy
je w głąb i wszerz
lecz nie szukamy taktu dopełnia-jącego
nie sięgamy po odpo-wiedź
I wtedy zarówno w na- -
LdhsaTeaa -
nUeLuia %
A- -
fgmŚ-M- x
fVV -- " ŁT- u- viTMiU£lv i-- r- --ZL_ht~ _-r-— T:-- %
- -+- -+-+ rf ~+~0t - # - Jt V #--+V w-- --''
le
—
i
i
'
w
i
i
w
—
I
szym życiu osobistym jak i w
życiu społecznym kształtuje się
pewien pesymizm ubezwładnia-jąc- y
twórczość i życie Ta poku--a
cierpietnictwa nawiedza nie-raz
najwartościowsze jednostki
w imię najszlachetniejszych
ideałów wyniszcza w nich soki
żywotne („corrupLo optimi pas-sima- ")
przkuwa je do krzyża
na którym nie ma Chrystusa ca-łego
Chrystusa
Ale zdarza się również o wne-l- e
częściej gdyż jest to pokusa
słabych prawo równi pochyłej
— zdarza się również pokusa
cierpietnictwa pokusa taniego
optymizmu pokusa negacji tego
wszystkiego co przeszkadza i
gorszy Fckusa życia bez śmier-ci
zmartwychwstanie bez krzy-ża
Pokusa ziemi nowej ale nic
za cenę śmierci Wielka pokusa
naszych czasów głoszona dziś na
całym świecie w lrmę dolara
czy loży czy komunizmu przez
„nieprzyjaciół Krzyża" nad któ-rymi
płakał ApostoL I ta poku-sa
legitumuje się naturalną tę-sknotą
człowieka do szczęścia
Ale w tym uproszczeniu ginie
cała praw da człowieka ujęta w
podwójny rytm życia i śmierci
Apoteoza życia negującego
śmierć jest jednocześnie zaprze-cenie- m
zmartwychwstania za-przeczeniem
Chrystusa zmar-twychwstałego
Albowiem Prawda Chrystuso-wa
jest i naszą prawdą Życie
Jegj jest i naszjm życiem Ale
rAiiIcż i Jego śmierć jest wy-tłumaczeniem
i legitymacją na-szej
śmierci Z żjcla i śmierci
tego Człowieka "ic nie jest nam
ebee Ale Cłcwiek ten jest Bo-- g
cm i prze: te Rmy na krzyżu
rozwarte wytryska Bcimiar
Umarł Cłowiek-Bć- g i my umle-lam- y
z N:m A!e zmartwych-wstał
BCiiiek i my zmai-twychuzts- n
cmy z Nim
„DiwcLtur Cir:stus?" Azali
padziclon jest Chrystus? „Który
umarł i r scm który i zm:T-twyc- h
stał który jecl na prawi-cy
Bcżej kt('ry sę też wstawia
za nrm " (I Ker I 13 Rom
VIII 34)
I w na?2jm życ'u pytań jest
wiele KażJe cierpienie każdy
cios jest głuchym pytaniem: dla-czego?
Dlaczego matka musi
patrzeć bezradnie na kenanie
dzieciątka? Dlaczego tyle serc
się krwawi w miłości niewza-jemnej- ?
Dlaczego tylu ludzi
głodnych i chorych i kalek? Dla-czego
tyle cicrpnienia tyle łez?
Dlaczego? Dlaczego?
Wszystkie te pytania skupiły
się i zogniskowały w najstraszl-iwszym
cierpieniu jakiego do-znać
mógł człowiek Ale Czło-wiek
ten jest Eogiem zarazem
i na pytania które stawia czło-wiek
odpowiada Bóg Krzyż tłu-maczy
się zmartwychwstaniem
nie tylko Jego krzyż ale i nasze
cierpienie nasz krzyż któremu
Zmartwychwstanie Chrystusowe
daje gwarancje celowości sensu:
wszak jesteśmy z Nim jednym
krwią z Jego krwi i kością z ko-ści
DzJlrci Niemu my wiemy
wiemy na pewno że „jeśli ziar-no
pszeniczne wpadłszy w zie-m- 'e
nie obumrze samo zostaje
jeśli obumrze wielki owoc przy-nosi
(Jan XII 2425) Życie zdo-bywamy
tylko za cenę śmierci:
„Umierać musi co ma żyć"
„Nie rozdzielajmy — w sobie
- Chrystsa Nie zapominajmy
pod krzyżem że dnia trzeciego
zmartwychwsta Niech ból nasz
n e thiml radości wielkanocnej
„Potrzeba aby TO cierpiał
Chrystus i TAK wszedł do Chwa-ły"
Potrzeba abyśmy i my TO
cierpieli i TAK właśnie TAK
weszli do Chwały Albowiem
przedłuża się w nas powtarza i
żye Chrystus cały: „Ten który
umarł i Ten który zmartwych-wstał"
m
m
W
mmmmwmwmmmm&micm
iorTSSSSrTrw
łjasaiamitw"
Wszystkim Rodakom Zacnemu Duchowieństwu
Drogim Siostrom Polskim Parafiom i ich Człon-kom
Polonijnym Organizacjom Harcerstwu
Młodzieży i Dziatwie
WIĄZANKĘ ŻYCZEŃ WIELKANOCNYCH
składa
Ks 0 A BAGSIK OMI
proboszcz parafii
Matki Boskiej Częstochowskiej
West Toronto
ZDflOWYCH I BŁOGOSŁAWIONYCH &W1ĄT
ZMARTWYCHWSTANIA TAŃSKIEGO
kochanym Parafianom oraz wszystkim Rodakom
życzy
Ks WĄSIK
z parafii św Teresy
New Toronto
Najserdeczniejsze
Życzenia
Wesołych Świąt
Wielkanocnych
składa
całej Polonii
Stanisław Haidasz MP
POSEŁ FEDERALNY TORONTO — PARKDALE
BTPHaiBllllllł
IBW v -- aBBBBBBBBBBI
1ibiV-JK?5'?vJb1111111™b1111-
W
WBm ?#r") ~4k&9lllllllV BadHft v rABk -- rHwIi'i'rSSBfltfllBBlBBlBllBlVBSBBI Ulik-IBllBlll- H (bIIIH iialHlaFHklaBlIIIIIIIIIIIIIH
BllllllllllllllWfllllllllWBllllllllllllllllV
SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁEGO ALLELUJA
zasyła Stanisław
A MAMAK LLB
101 Roncesyalles Ave — Toronto Ont
iIEP_r'i'l tjij& '[fit niT?% "
' '"Z~' a i "
JÓZEF
w
Dr
IBBBRI F
t
SLiiiliil:
ćL
n i
9
i znaiomur
?7inM')!igTi!ij IliLmll
'ą okazji Swiąt lAielhanocnuck
lleóofeao Mlleluja
tzczęsua lowodzeniaUl prziuacioiom ókiadt
Ed ZIEMBA
MPP -- High Park
1 Zawsze gotowy służyć swoim wyborcom
22 X&
3 i
4
m
£3
1
Pi B
mIm
UB
foi
m
fet
Ml
'iiiF
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 04, 1977 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1977-04-04 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001089 |
Description
| Title | 000211 |
| OCR text | I11' V' "ih" ftlliii)'i!1 -- im iTH ikii m u Jiiiim' hi"iii fo hihuhii] - Nr 28 ZWIĄZKOWIEC — poniedziałek 4 kwietnia 1977 r Str 3 llWJ-lIWIIiimj- S l'L Mliii' t l"l!HI'l'! !l'l' felSimii!-i- l ililllifttHLil!inrf Życzenia z Toronto 1 jan Tokarski Życzenia z Toronto Ki1 gipg? m ir " BI P B B B i- - fil K nuna B i7 POKÓJ LUDZIOM NA NISK0SC1 NIECH BÓG POCHWALONY BĘDZIE W NIEBIE NA ZIEMI I WSZĘDZIE Wielebnemu Duchowieństwu z całej Kanady tak zakonnemu jak i świeckiemu oraz wszystkim moim Kochanym Ojcom Oblatom na wschodzie i zachodzie całej Polonii i naszym Rodakom w Polsce i po świecie rozproszonym zasyłam moje szczere i serdeczne ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH Oddany: 0 Prowincjał Ojców Oblatów Matki Boskiej Wniebowziętej 71 Indian Trail Toronto Ontario M6R 2A1 t w m i „Jam jest i żywot" (Jan XI 25) Tajemnica Odkupienia wypeł-niła się w podwójnym rytmie: śmierć na Krzyżu i Nie Krzyż tylko ją sta-nowi lecz pebiia Ofiary przy-jętej i w Chwale Nie wolno nam rozdzielać co z woli Bożej stanowi jedno: cier-pienie i radość ziarno obumie-rające i plon stokrotny śmierć i W ten rytm podwójny i nasze życie ujął Bóg I w nas bez prze-rwy umiera coś by żyć Umiera śmiercią fizyczną przez owo „codzienne uczestnictwo zepsu-cia" o którym papież Grzegorz WieLki wspomjia w brewiarzu Lecz umiera zarówno duchem przez konieczne i nieuniknione wyrzeczenia i utraty przez ból i kieski mękę To zamieranie stopniowe nie przechodzi mimo naszej wiedzy i naszego serca Ale za to słabiej wyczuwamy rodzące się życie Śmierć i ból $mMM£kmm-®st- M m wmwm-'mmpTmmi}- m PARAFIA św Stanisława Kostki Toronto Kochani Rodacy zmartwychwsta-nie Zmartwych-wstanie zatwierdzonej zmartwychwstanie 4vf g-SMe- gfl WCl Dh I ~t BUlBBr- - Święta Wielkanocne to święta pełne kontrastów Stajemy w obliczu życia i śmierci smutku i radości tym większej CHRYSTUS ZMARTWYCHWSTAŁ bo grób nie mógł zatrzymać Życia w sobie NIECH RADOŚĆ MOC I POKÓJ ZMARTWYCHWSTAŁEGO STANĄ SIE WASZYM UDZIAŁEM! OJCOWIE OBLACI Ks Edward Kltmuszko OMI proboszcz Ks Augustyn Michalik OMI kapelan szp Ks Marian Hryniewicz OMI asystent Br Paweł Hylla OMI- - gospodarz lilliitolllillfl?flllilililllilitl „ALLELUJA — JEZUS ŻYJE" Z rytmem radosnych dzwonów głoszących chwałę Zmartwych-wstałego Pana — płyną do Was Rodacy nasze życzenia: „Niechaj Ten który zwyciężył śmierć i szatana darzy Was Swoimi łaskami i pozwoli nam wszystkim spotkać się w Jego Chwale u progu wiecznego 'życia" 00 Oblaci z Parafii św Kazimierza Ks R Kosian OMI — prób Ks M Kucharski OMI Ks A Mendrela OMI Ks J Różmysfowski OMI Ks W Wojtkowiak OMI Ks W Karciarz OMI ZARZĄD KOMISJE i ADMINISTRACJA CREDIT UNION PRZY PARAFIACH ŚW STANISŁAWA i ŚW KAZIMIERZA składają NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH '% PRZEWIELEBNEMU DUCHOWIEŃSTWU -- Tp SIOSTROM FELICJANKOM' :'"" WSZYSTKIM CZŁONKOM ICH RODZINOM i t ~? ORAZ CAEJ POLONII W TORONTO I % ' - ' - I r-- ii H tI- -I U B B O B oi H EJ aa Ha ZMARTWYCHWSTANIE są zawsze bardziej namacalne niż to co z nich rozkwita ży-rem Jest zawsze taki moment w którym ziarno obumierające w ziemi zda się na nic jest i kiełka jeszcze dostrzec nie spo-sób Na krzyżu jest taki moment kiedy mrok wzmaga się tak bar-dzo że okrom śmierci nie masz już nic: moment wołania: „Boże Boże czemuś mig opuścił?" Ale nie na tym wszystko się kończy Jednym tchem z godziny Męki Kościół przechodzi w Alleluja Pytanie rzucone Ojcu w godzi-nie konania już dnia trzeciego otrzymuje odpowiedź Bez odpo-wiedzi tej nie zrozumiemy pyta-nia Bez zmartwychwstania nie zrozumiemy Krzyża Pytanie i odpowiedź: podwój-ny rytm tajemnicy Odkupienia Rytm Chrystusowy który winien stać się i naszym rytmem tak jak życie Jego powinno stać się i naszym życiem Przed nim byliśmy tylko pyta-niem — bolesnym i bez odpo-wiedzi Przed nim byliśmy tylko śmiercią i zagładą i zniszcze-niem Wystarczy przejrzeć księ-gę Joba i księgi proroków aby uprzytomnić sobie ów mrok cią-żący nad światem mrok na któ-ry nie było ratunku okrom na-dziei wiotkiej jak źdźbło że „Odkupiciel mój żywię" Ale na-dzieja ta rozkwitająca nagłym olśnieniem wprośród kart bez-brzeżnego smutku nie mogła przeciwstawić się zwycięsko o-czywis- tości cierpienia i śmierci Cóż zaś można by rzec o tragicz-nym pesymizmie Antvku który dlatego tylko tak pełnym hau-stem życie pił żeby zagłuszyć w sobie obsesję śmierci żeby ujść przed jej widmem nie-uchronnym żeby o niej zapom-nieć Któż znający teksty staro-żytne (nie zaś literacką parafra-zę) śmiałby mćwić o radości he-leńskie- j? Ani Grecja a"i Rzym nie znały radości i pekoj'i owei radości i owego pokoju klery eh źródłem utajonym jest przezwy-ciężenie śmierci Albowiem ani Antyk ani barbarzyński świat ani żadna ludzka moc nie znala-zły odpowiedzi i ratunku na śmierć Przed Nim byliśmy tylko py-taniem 1 bezsiłą i męką Ale naj-większe pytanie pytanie tak ogromne że tylko Ojciec osobi-ście zainterpelowany odpowiedź na nie mógł dać największe py-tanie postawił On sam W tó py-tanie przeogromne ujął wszyst-kie łzy świata Na przecięciu czasów na przecięciu dróg On sam mianował s'ę tym pytaniem konając na krzyżu I oto pierwszy takt nie wy-czerpujący rytmu miłości Inter-pelacja Syna który w niewysło-wione-j tajemnicy Wclelcnia sprawę grzesznej lud-'oś- ci za swoją usnął sobą krył bez od-powiedzi nie mogła zostać Ofiarne dymy które od tysiąc-leci po ziemi się wlokły na pró-żno wyczekując przyjęcia zna-lazły oto wytłumaczenie i sens w ofiarowaniu Baranka bez ska-zy Po raz pierwszy i jedyny wy-pełnia się Ofiara doskonała py-tanie rzucone niemu nie pozo m't~-m- -f --W"ł- -9- -- V r'™'' fl- - !'}! stało próżne Bóg przyjął dar ludzkości pod postacią doskona-łego Człowieka — na śmierć od-powiedział Zmartwychwstaniem I oto drugi takt wypełniający rytm miłości Krzyż tłumaczy Zmartwychwstaniem podobnie jak Zmartwychwyslanie tłuma-czy się Krzyżem W tym oświe-tleniu wzajemnym jasne się nam staje to co połowicznie u jęte przytłacza snadnie „zgor szeniem krzyża" Albowiem w rzeczywistości człowieczej o wne bardziej śmierć niż życie do-maga się wyjaśnień Wszak śmierć to gwałt zadany naturze coś co jest wtccz przeciw natu-rze gerzki owce poniewierstwa wyrwa w bycie który odwrócił się od bytu W naszej najgłęb-szej psychologicznej prawdzie nie zmartwychwstanie nas dziwi (wszak jest to tylko przywróce-nie naszego „stanu naturalne go" który zniweczył grzech ra-tyfikacja trwania którego całe nasze jestestwo domaga sę WTcdzoną tęsknotą) ale dziwi nas śmierć Ta sprawa powszech-na i oklepana do ostatniej na-szej chwili jest dla nas czymś niepojętym obcvm Nkt n'e może się podzielić z bratem ovym sprawdzeniem niepowta-rzalnym ktćre kolejno każdy z nas na własny musi wziąć ra-chunek w które zstępuje nagi i sam I cierpienie ów gorzki przedsmak śmierci jest czymś co w istocie swej jest dla nas tajemnicą Wszak stworzył nas Bóg dla życa nac z tego co życiu się sprzeciwia ne 7Tajduje zrozu-m'eni- a w naszym duchj i w na-szej krwi Ale Bóg zezwala na to że niekiedy tajemnee karmią nas bardziej nż necy oczywi-sto W m łp3!erdziu swoim spr-ana że „nie" przeradza się w „tak" Gdyby ne b:ło śmierci n był -- by krzyża nie byłoby zmartw jchw stania O felx cul-r- a k'óta aż taką wyjednała od-powiedź! W rrzepnw iadaniu apostołów a zwłaszcza ewangelii Pawło-we- j faktzmartwychwsfania był centralnym decydującym argu-mentem: „Jeśli zmartwychwstania nie masz ani Chrystus nie powstał z martwych A jeśli Chrystus nie powstał próżne jest przepo-widani- e nasze próżna jest i wia-ra nasza" (Kor XV 13-1- 4) Albowiem nie tylko śmierć Chrystusowa ale śmierć wraz ze zmartwychwstaniem stanowi pełnię Ofiary złożonej przez Syna przyjętej przez Ojca peł-nię Odkupienia W życiu naszym darzą się nie-kiedy coś co można by nazwać pokusą krzyża samego sobie Niek'edy jakby izolujemy krzyż z pcłni tajemnicy Chrystusowej pogrążamy się tak bardzo w roz-patrywaniu Jego Męki że nie stać już nas na radość Zmar-twychwstania Z rytmu miłości nieskończonej izolujemy pyta-nie zagłęb' amy się w nim od-mierzamy je w głąb i wszerz lecz nie szukamy taktu dopełnia-jącego nie sięgamy po odpo-wiedź I wtedy zarówno w na- - LdhsaTeaa - nUeLuia % A- - fgmŚ-M- x fVV -- " ŁT- u- viTMiU£lv i-- r- --ZL_ht~ _-r-— T:-- % - -+- -+-+ rf ~+~0t - # - Jt V #--+V w-- --'' le — i i ' w i i w — I szym życiu osobistym jak i w życiu społecznym kształtuje się pewien pesymizm ubezwładnia-jąc- y twórczość i życie Ta poku--a cierpietnictwa nawiedza nie-raz najwartościowsze jednostki w imię najszlachetniejszych ideałów wyniszcza w nich soki żywotne („corrupLo optimi pas-sima- ") przkuwa je do krzyża na którym nie ma Chrystusa ca-łego Chrystusa Ale zdarza się również o wne-l- e częściej gdyż jest to pokusa słabych prawo równi pochyłej — zdarza się również pokusa cierpietnictwa pokusa taniego optymizmu pokusa negacji tego wszystkiego co przeszkadza i gorszy Fckusa życia bez śmier-ci zmartwychwstanie bez krzy-ża Pokusa ziemi nowej ale nic za cenę śmierci Wielka pokusa naszych czasów głoszona dziś na całym świecie w lrmę dolara czy loży czy komunizmu przez „nieprzyjaciół Krzyża" nad któ-rymi płakał ApostoL I ta poku-sa legitumuje się naturalną tę-sknotą człowieka do szczęścia Ale w tym uproszczeniu ginie cała praw da człowieka ujęta w podwójny rytm życia i śmierci Apoteoza życia negującego śmierć jest jednocześnie zaprze-cenie- m zmartwychwstania za-przeczeniem Chrystusa zmar-twychwstałego Albowiem Prawda Chrystuso-wa jest i naszą prawdą Życie Jegj jest i naszjm życiem Ale rAiiIcż i Jego śmierć jest wy-tłumaczeniem i legitymacją na-szej śmierci Z żjcla i śmierci tego Człowieka "ic nie jest nam ebee Ale Cłcwiek ten jest Bo-- g cm i prze: te Rmy na krzyżu rozwarte wytryska Bcimiar Umarł Cłowiek-Bć- g i my umle-lam- y z N:m A!e zmartwych-wstał BCiiiek i my zmai-twychuzts- n cmy z Nim „DiwcLtur Cir:stus?" Azali padziclon jest Chrystus? „Który umarł i r scm który i zm:T-twyc- h stał który jecl na prawi-cy Bcżej kt('ry sę też wstawia za nrm " (I Ker I 13 Rom VIII 34) I w na?2jm życ'u pytań jest wiele KażJe cierpienie każdy cios jest głuchym pytaniem: dla-czego? Dlaczego matka musi patrzeć bezradnie na kenanie dzieciątka? Dlaczego tyle serc się krwawi w miłości niewza-jemnej- ? Dlaczego tylu ludzi głodnych i chorych i kalek? Dla-czego tyle cicrpnienia tyle łez? Dlaczego? Dlaczego? Wszystkie te pytania skupiły się i zogniskowały w najstraszl-iwszym cierpieniu jakiego do-znać mógł człowiek Ale Czło-wiek ten jest Eogiem zarazem i na pytania które stawia czło-wiek odpowiada Bóg Krzyż tłu-maczy się zmartwychwstaniem nie tylko Jego krzyż ale i nasze cierpienie nasz krzyż któremu Zmartwychwstanie Chrystusowe daje gwarancje celowości sensu: wszak jesteśmy z Nim jednym krwią z Jego krwi i kością z ko-ści DzJlrci Niemu my wiemy wiemy na pewno że „jeśli ziar-no pszeniczne wpadłszy w zie-m- 'e nie obumrze samo zostaje jeśli obumrze wielki owoc przy-nosi (Jan XII 2425) Życie zdo-bywamy tylko za cenę śmierci: „Umierać musi co ma żyć" „Nie rozdzielajmy — w sobie - Chrystsa Nie zapominajmy pod krzyżem że dnia trzeciego zmartwychwsta Niech ból nasz n e thiml radości wielkanocnej „Potrzeba aby TO cierpiał Chrystus i TAK wszedł do Chwa-ły" Potrzeba abyśmy i my TO cierpieli i TAK właśnie TAK weszli do Chwały Albowiem przedłuża się w nas powtarza i żye Chrystus cały: „Ten który umarł i Ten który zmartwych-wstał" m m W mmmmwmwmmmm&micm iorTSSSSrTrw łjasaiamitw" Wszystkim Rodakom Zacnemu Duchowieństwu Drogim Siostrom Polskim Parafiom i ich Człon-kom Polonijnym Organizacjom Harcerstwu Młodzieży i Dziatwie WIĄZANKĘ ŻYCZEŃ WIELKANOCNYCH składa Ks 0 A BAGSIK OMI proboszcz parafii Matki Boskiej Częstochowskiej West Toronto ZDflOWYCH I BŁOGOSŁAWIONYCH &W1ĄT ZMARTWYCHWSTANIA TAŃSKIEGO kochanym Parafianom oraz wszystkim Rodakom życzy Ks WĄSIK z parafii św Teresy New Toronto Najserdeczniejsze Życzenia Wesołych Świąt Wielkanocnych składa całej Polonii Stanisław Haidasz MP POSEŁ FEDERALNY TORONTO — PARKDALE BTPHaiBllllllł IBW v -- aBBBBBBBBBBI 1ibiV-JK?5'?vJb1111111™b1111- W WBm ?#r") ~4k&9lllllllV BadHft v rABk -- rHwIi'i'rSSBfltfllBBlBBlBllBlVBSBBI Ulik-IBllBlll- H (bIIIH iialHlaFHklaBlIIIIIIIIIIIIIH BllllllllllllllWfllllllllWBllllllllllllllllV SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁEGO ALLELUJA zasyła Stanisław A MAMAK LLB 101 Roncesyalles Ave — Toronto Ont iIEP_r'i'l tjij& '[fit niT?% " ' '"Z~' a i " JÓZEF w Dr IBBBRI F t SLiiiliil: ćL n i 9 i znaiomur ?7inM')!igTi!ij IliLmll 'ą okazji Swiąt lAielhanocnuck lleóofeao Mlleluja tzczęsua lowodzeniaUl prziuacioiom ókiadt Ed ZIEMBA MPP -- High Park 1 Zawsze gotowy służyć swoim wyborcom 22 X& 3 i 4 m £3 1 Pi B mIm UB foi m fet Ml 'iiiF |
Tags
Comments
Post a Comment for 000211
