000872 |
Previous | 16 of 16 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
I
l'&tffi"''W? - --y"—- "'""J"'!? "" -- "fł-j' v 'teefc Ł " i l "" Ł "" ('ij'UJu~J
W $3$ 'jTr ""H
H '♦$aTR 16 'ZWIĄZKOWIEC" GRUDZlEfj (Dtetmberj pitek 22 - i 1972 NR 103
£ (Ciąg dalszy ze słr 15)
Wydelegowaliśmy kaprala'
Mleczkę wręczając mu sześć-- 1 ziesiat tysięcy lirów Aby
4łarczyło na wszystkich łącz- -
nie z linią ogniową I
~ Mleczko powędrował przez'
--gory do miasteczka Szczupa-- ! ków nie dostał bo si!ę nie na'
łapały ale znalazł towarzys-two
szefa dywizjonu dogląda-jącego
eszelonu "B" i kilka
butli wermutu którego nikt
nie chciał ani kupować ani
7pić
i Ile tego razem wypili tru-dno
sprawdzić Może dziesięć
litrów może dwadzieścia
Wywermucili się tak dosłow-nie
że wzięto obu do szpita-la
w stanie bliskim katastro-f-y
ostatecznej
— Przepił nasze liry! — mnie puścili do pana to bym
zawołałem rozgoryczony na oddał od razu Nie chciałem
wiadomość o fakcie żeby na mnie mówili -- zło-
— Nie przepił Sześćdzie- - dziej" "Pijak" — można
siat tysięcy! I "świnia" — też można zwła--
— Dość Teraz go oddam szcza P° wymienionym mle-żandarme- rii
Szefa upił for-- ku- - ale nie złodziej Mleczko
sę sprzeniewierzył pewnie
ieszcze nn murarskii riał Vn- -
muś w łeb Koniec Mleczki I królika
„ Okazało się że rację mia-- 1 — To kradzież panie ka-łem
tylko w tym trzecim pitanie? — spojrzał obrazo-punkci- e
Gdy Mleczkę żabie- - ny — To rewindykacja
rano do ambulansu zdołał Mleczko musiał pracować
oprzytomnieć na chwilę i za-1- ]
prawił dwoch sanitariuszy
tak że' leżeli na sąsiednich
łóżkach '
Świadkowie powiadali że
wyrywał się do "kapitana"
Jeszcze przed śmiercią "an-koholik- a"
chciał widzieć się
ze swym dowódcą
Wszyscy w szpitalu byli
wzruszeni i opowiadali o
tym jak o przykładzie żoł-nierskiej
wierności
Kapral Mleczko leżał bla-dy
jak prześcieradła szpital-ne
Jeżyły mu się dziwnie
włosy i łapy wielkie jak po-duchy
nerwowo skubały koc
ale twarz miał zapadłą zmię-tą
jak wyciśnięta cytryna i
oczy cierpiącego na niestraw-ność
królika Wypompowali
z niego wszystko
— No jak Mleczko? Jak
o ciebie
— O mnie się pan nie
ale o swoją forsę —
się boleśnie —
Pewnie pan myślał: Mleczko
forsę zaiwanił i przepił
Co tam forsa Mogłeś
chłopie wykitować
— Od wermutu? Panie
S z
9
'
— — — — —
— — —
v — —
X$ " soboty
i!£
i
J
$
8§L
I
! —
WM
&-- &
$ 1019 LAKESHORE
Kapral Mleczko
Życzenia
kapitanie wolne żarciki Od
wermutu nikt nie umarł
Jla°
Ale nie od wermutu
panie kapitanie Ta nieboga
szefina bez kości kwaśnym
nilekiem nas ™t°wać próbo--
vvaI- - ru """'O"' mleku
skondensowanym r am się
gorzej zrobiło
Wzdrygnąłem się na myśl
o tragedii Kwaśne rnleko z
puszki? To chyba jakaś tru
cizna stopnia Bor-giow- ie
czegoś takiego nie
używali
Szef na łóżku w W o leżał półodwrócony jak-by
się wstydził swego ha-niebnego
czynu
A forsę to
przy sobie Wołałem zęby
niczego nikomu nie ukradł
Chyba Że kurkę albo
kiedyś przy boku
ćwierć inteligenta i nabrał
wielkich
słów Od do czasu w
ważniejszych momentach
Najulubieńszym jego słó
kiem były "wyjeleminować"
Lima wyje- -
leminowała się na skutek
granatu nepla"
Plutonowy Kruczek został
"wyjeieminowany" do szpi
tala
— Ty "wyjeleminowana"
betko na kózkach zębatych!
— zawołał kiedyś do Szlang-macher- a
Ty pudlu z Mła-wy
Szlangmacher nie obraził
się Mały skurczony jakby
od siedzenia w chederze żyd
miał życzliwość w sobie i
nikt nie potrafił go nie lu-bić
każdemu i zaw- -
przyjaźnili się aż do chwili
gdy do dywizjonu przyszło
uzupełnienie z obozu jeńców
niemieckich i z nim bombar-dier
Więcek który zamiast
"fajno" mówił a
gdy go obudzono w nocy
prężył się na baczność i wo-łał:
"zum befel"
Toronto I
fi
54
tf
do 4 po PS
_" lw
NoworoczneVskłada
BROS £
CZUJKO £$
ES
się czujesz? Martwiliśmy sięisze chętnie Z
martwił
'SSSS'SS'S''SS''S'SSSS'''''~'S-'--'
Życzenia śiciąteczne i Noworoczne składa
DON MILLS SUPPPLIES
(Roselawn) LTD
396 Ave E of Dufferin N of Eglinton
Tel 781-125- 3
Kg Deski Gzłmsy Sklejka Panele Plaster Dachóukl
tgr Kostka sufitowa Kostka podlogoua Bloki Cesia ijf Gotowy beton Piasek Cement Hp
Otwarty w
jr4 VVfVVVVVfVVAVVVVWVVVVlJ(il
SS Życzenia śiciąteczne BROWN
Właściciel
czasu
Na składzie zawsze swieze nuęso smaczne-tvę- i' fcj dlihy wyrabiane na sposób europejski Importo- - 35
wane z Polski i Europy konserwy mięsne rybne ?'
soki cukierki i inne rzeczy Dostawa bezpłatna
596 Queen St W — Toronto) Ont
Tel 364-380- 2
a&5Si©S]®śiSSSSi®SSaśS5©śMiS?
prostym stawie
' okresie pozwólcie i
r
— brakowało
—
trzeciego
czwartym
— trzymam
jakiegoś
maniery używania
telefoniczna
—
Pomagał
"dupnie"
1
południu
? Mleczkiem
skrzywił
—
BUILDING
Hopewell
POKÓJ LUDZIOM DOBREJ WOLI
o
Co się w Więcku poza o-kreślen- iami
w wielkim stylu
podobało Mleczce? Zaprzyjaź-nili
sie tak bardzo że w koń-cu
Mleczko stanął do rapor-tu
aby go przenieść do
pierwszej baterii albo Więc-ka
do dowództwa Spotkał się
z odmową naturalnie Michaś
nie chciał tracić kwatermist-rza
a dla mnie słowa Micha-sia
geniusza z tabelami
strzelniczymi w łapie były
święte
No ale przyszła kryska na
kaprala Mleczkę Pokłócił się
ze swym protektorem Micha-sien- i
Po prostu nie wymie-rzyli
obaj i upili się na za-dziorno
w tym samym cza-sie
— Ty Mleczko kwaśne ze
śmietanką! Ty "wyjelemino-wany- "
katoliku! Ty murarski
wypędku! Ty złodzieju kogu-tów!
Który z epitetów najbar-dziej
dotknął równie pijane-go
Mleczkę nie wiem Tak
się przecież rozgniewał że
płacił na cały głos tą samą
monetą
— A pan to co? Abstynen-cki
ankoholik Signioryński-migdalińs- ki
A kto te kra-dzione
koguty żarł?
Staliśmy na odpoczynku w
Seratano małym miasteczku
i Wiele w czasie takiej przer--
wy w wojowaniu było moż
liwe Każdy sobie jakoś re-kompensował
za udział w
wiekiej wojnie Ale awantu-ra
kaprala z porucznikiem
wymyślanie sobie na całą uli-cę
nie mogły ujść bezkarnie
Kazałem szefowi zaareszto-wać
Mleczkę i osadzić w kur-niku
A Michasia przywiąza-liśmy
do" łóżka zamykając
szczelnie drzwi
Był on studentem Politech-niki
Warszawskiej i miał naj-mniej
lat z oficerów dywi-zjonu
Głowę zaś posiadał
wypełnioną cyframi i złotem
Po prosili mózg elektronowy
?larnował się w dywizjonie
artylerii lekkiej jednak nie
myślał o jakimś przeniesie-niu
Było mu dobrze bo miał
z kim wypić z kim pośpie-wać
a poza tym niewiele go
wzruszało
Jednak po tej awanturze
musiało odbyć się przemyśle-nie
i przeorganizowania na-szego
życia Michaś dostał na-ganę
i zapowiedź że nawet
w swój dzień "wychodny" to
jest gdy nie pracuje w cen-trali
strzelniczej też nie mo-że
się upijać
A Mleczko został przenie-siony
do pierwszej baterii I
też dostał ostrzeżeniev
— Co ja winien panie ka- -
pitanie?
— Jak to Upiłeś się jak
wieprz Nawymyślałeś panu
porucznikowi Pobiłeś dwóch
kanonierów
— To nie ja
— Jak to? Czyja to wina?
' — Wina
— To nie pij
— Kiedy ja nie mogę
— Czyś zwariował 'Mlecz- -
Vn Jn nio nila "" "" "iv-- l"Ji ln-i-'n " C"7"n'f "n'-ip-pije
No może czasami Ale
zalewać się do nieprzytomno-ści
— Kiedy panie kapitanie
tika już moja "ewidencjo- -
nalNnioeścćh" więc Jasio yd"aAjeir so%j-bie
z nim radę
A Jasio miał w swym cha
rakterze wysoce rozwiniętą
SSS!S!SS!SSS?SS?®?S!i:S?
Odwieczne znaczenie świat Bożego Narodzenia mieści sie w
pokój Skoro wszyscy cieszymy się w tym M
pokoju i dobrej woli £
przypomnieć nieskończenie trwałą wieść Si(
MAZDA
wobec wszystkich lu-dzi
Pozwólcie nam
także podziękować za
Wasze łaskawe
parcie w ciągu całego
roku
Ma wszystkie zalety samochodu! Zobaczcie nowy 808!
Najlepsze kupno z Japonii obecnie nabycia w kwaterze Mazda
RIFLE RANG
a
2
8
EAST PORT CREDIT TEL 278-222- 7 fi
™ p"ybłpda- - jemnicy wszystko w ramach jaCT' Żalowal1" spraw wewnętrznych Szyto 'm g0 ale p0 ow? serca"
knrto aby poza baterię ni samo ka" "": daJ
v i nomerz z Wehrmachtu zeg- - !?!„„ ™ u :lnali So jak obcego Tylko „i '' c "'-
czasem kierowcę
nika kaprala Mleczkę z ce-lowniczym
pierwszego działo-n- u
Więckiem jak szli trzy-mając
sie razem po białej
drodze Hornami i śpiewali na
całą Italię Czasami dowiady-wałem
się w tajemnicy o ma
sakrze perliczek w dolinie
lombardzkiej oficjalnie
nic do mnie nie dochodziło
Mleczko był wydaje się
szczęśliwy w nowym towa
rzystwie Przecież miał swe-go
przyjaciela blisko siebie
Skąd ta przyjaźń nie ro-zumiałem
wciąż Więcek bł
malutki szczupły o wyrazie
twarzy chytrej łasiczki i pis-kliwym
głosie świeżego eu-nucha
Był całkowitym kon-trastem
Mleczki szerokiego
ciężkiego kanciastego chło-pa
o takich łapach że w jed-nej
mógłby Więcka wycisnąć
ze wszystkich soków
Podejrzewam że Mleczce
imponowała kariera ślązaka
Pobt w Wehrmachcie do-służenie
się stopnia bombar-diera
w baterii niemieckiej
znajomość języka wroga i te
historie które Więcek opo-wiadał
przyciszając głos
Było to trochę podniecają-ce
mieć obok siebie kogoś
kto kilka tygodni temu stał
po drugiej stronie frontu
Jako artyleria mieliśmy z
Niemcami styczność tylko
na długość celownika to jest
kilka tysięcy metrów Cza-sem
widzieliśmy jeńców pro-wadzonych
przez piechotę
Czasem w lornetce widziałem
nepla i prowadząc ogień do
"celu żywego" zastanawiałem
się smętnie że niszczę ludzi
takich jak my sami
Mleczko lornetki nie miał
i stąd może całe podniecenie
Zresztą kto wie
A może trzymał się małe-go
Więcka aby nauczyć się
trochę słów jakimi będzie
imponował na WoliAchtung-Jcwoh- l
Schiessen scheis- -
sen Pewna odmiana w ży-ciu
amatora "jeleminacji" i
"ewidencjonowania"
Więcek miał znacznie słab-szą
głowę i często Mleczko
odnosił go na baterię po pi-jatyce
A było okazji niema-ło
i wino strumie-niem
Staliśmy przed Faenza na
płaszczyźnie lombardzkiej
doliny między sznurami wi-norośli
rozwieszonych na
morwach Czasem trafiło się
na większy zapas iwina w og-romnych
Jkadziach(Vcernento-wyc- h
i zajeżdżały beczkowo-zy
ze wszystkich oddziałów
jak do wodopoju Czasem tra
fiło się na prywatną piwnicz-kę
ładnie ukrytą pod ruina-mi
domu Czego Niemcy nie
znaleźli wywąchali nasi spe-ce
Mleczko zawsze na czele
A obok tego polowania na
kury i perliczki które yrf--
lęknione zapałem myśliwców
uuieitaiy na noc na wysowe
morwy i czaiły się w gałę-ziach
Piechota przygotowywała
się do forsowania wałów rze-ki
Senio i następnych sied-miu
aż do Bolonii Michaś ja-koś
bez humoru wprawiał się
w topograficznie obliczenia
baterie raz na dzień strze- -
brzuchem do i wypra
wach po zaopatrzenie
I raz Mleczko wyszedł na
łów razem z Więckiem
W kilka godzin po poga--- !
dance na temat mino-wych
pozostawionych przez
Niemców Poszli w perspek-tywę
winnych girlandów w
sady morelowe w pola zie
leniejące młodą runią zboża
1 kukurydzy wprost ku
Niemcom Tam pod samym
fiontem zwierzyna jeszcze
była nieprzetrzebiona
Kanonierzy grający w kar-ty
koło działa usłyszeli huk
wybuchu Czamy dym pod
niósł się spokojnym
krajobrazem
Ktoś wstał aby dojrzeć co
się stało Ktoś podbiegł kilka
kroków ostrożnie
Wracał Mleczko Postrzę-piony
czarny pokrwawiony
W ramionach trzymał Więc-ka
Łzy ciekły po twarzy
Mleczki jak groch a on pow-tarzał
w kółko:
— Mówiłem mu: ja pójdę
pierwszy Mówiłem mu nie
tędy Mówiłem mu szczuno-w- i
Donnerwetter Cholera
wyjalimm owali chłopaka
Ledwo zdołaliśmy pozosta-łość
po Więcku zawieźć do
Forli na monumentalny
cmentarz Pochowaliśmy go
z mieszanymi uczuciami Wic--
lojalność wobec swej baterii lal' lotnikiem ale dla kie-C- o
tam sie działo tego nikt ""'"' amunicyjnych był
nie wiedział Wszystko w ta- - j"aJ- - polegający
słońca
na leżeniu
:fc?
a
nam
po-- g
do 1
RD
uziec cing- -
ale
und
lało się
pol
nad
ksżość z nas była razem od
lat: od Rosji od Iraku od
łagrów i obozów malarycz-nc-h
On Więcek był wśród
Mleczko chlipał złamany
Patrz) łem na niego jak na
aktora w złej dla siebie roli
Mleczko pijak Mleczko ło-buz
Mleczko kombinator
No cóz Ludzie się czasem
zmieniają
Michaś miał na ten temat
swoje zdanie
— Poty człon iek pije aż
go wóda rozmiękczy Znałem
taki wypadek w Pruszkowie
Był inżynier w Zakładach
straszny pijak W końcu wy-starczyła
mu kropla wódki
Kiedy wypił albo powąchał
lawet zaraz rozklejał się i
płakał jak r żydowskim po-grzebie
— Jestej cynik — powie-działem
— Nie rozumiesz
swego dawnego przyjaciela
Nie rozumiesz w ogóle przy-jaźni
— Dobrze Mam was
wszystkich w d Pizucam ca-- ł
tę centralę i sami się
rządźcie Przechodę do bate-rii
Tercsa Kuncgunda Sobieska
ukochana "Pupusieńka" króla
Jana 111 nie miała zbyt szczę-śliwego
życia
Urodzona w miesiąc po koro-nacji
rodziców w marcu 1676
po pogodnym dzieciństwie spę-dzonym
głównie w Wilanowie
i Żółkwi (król Jan wolał swoje
prywatne rezydencje niż zimny
Zamek Królewski w Warszawie)
została wydana w 1694 r za
Maksymiliana Emanuela elek-tora
bawarskiego
Przed wiodą mężatką zaślu-bioną
per procuram z niezna-nym
jej narzeczonym ścieliła
się najwspanialsza przyszłość
Nie tylko wchodziła w krąg ro-dzin
najpotężniejszych dyna-stów
w Europie ale widoki na
przyszłość bly rzeczj wiście za-wrotne
Maks Emanuel elek-tor
i książę Bawarii był mło-dym
wdowcem po wnuczce kró-la
Hiszpanii Filipie IV a córce
cesarza Leopolda I Jedyny syn
z tcgo małżeństwa późniejszy
książę Asturii był przewidzia-ny
na dziedzica kolosalnego
imperium hiszpańskiego Habs-burgów
Ostatni Habsburg na
tronie hiszpańskim Karol II
chorowity nie mógł spodzie-wać
się własnych dzieci
Piękna Tercsieńka jak ją
mąż w chwilach czułości nazy-wał
miała wszelkie dane zos-tania
jeżeli nie królową lo
macochą przyszłego króla Hisz-panii
i Ameryk państwa w któ-rym
słońce nie zachodziło
Maks Emanuel w oczekiwaniu
spadku dla syna był w mic-d- z
czasie namiestnikiem hisz-pańskich
Niderlandów Gdy do
tych okoliczności i nadziei na
DAJzlość doszła płomienna mi- -
Jość od pierwszego spotkania
po' nocy poślubnej młodego
małżeństwa zdawało się że
szczęście nie będzie miało gra
nic
Ale jak w życiu bywa na-dzieje
wspaniałości hiszpań-skich
i jedyna miłość w życiu
królewny stały sie dramatem
jej życia
Maks Emanuel żołnierz le-gendarnej
odwagi który chrzest
bojowy otrzymał pod dowódz-twem
Sobieskiego w wyprawie
wiedeńskiej w pohtce bł nie-odpowiedzialnym
fantastą po-za
tym prawie chorobliwym
erotomanem Już w kilka mie-sięcy
J
po ślubie jego zdrady
małżeńskie i wjbuchy jej nie-pohamowanej
zazdrości zaczęły
zatruwać ich 10-letn- ie pożycie
nie kończącymi się dramatami
oscylującymi pomiędzy namięt-ną
miłością a nienawiścią Skut-kiem
pierwszej było 9 dzieci
urodzonych w ciągu 10 lat
skutkiem drugiej chwilowe sta-rania
o rozwód Gdy do czy-sto
osobistych uczuć doszła po-lityka
w osobie metresy elek-tora
hrabiny Arco osoby nis-kiego
pochodzenia agentki
dworu francuskiego walka
dwóch kobiet z sobą i przeciw
rzeszy innych kochanek Maksa
Emanuela przybierała formy
dramatyczne graniczące niekie-dy
z farsą Zatruły one życie
Teresy Kunegundy
W 4 lata po jej ślubie zmarł
po krótkiej chorobie pasierb
desygnowany następcą tronu
Hszpańskiego 9-let- ni książę
Asturii Podejrzewano o otru-cie
go dwór wiedeński Francja
i Austria stanęły'z sobą do wal-ki
o spadek hiszpański W roz-grywce
między cesarzem Leo
poldem a Ludwikiem XIV
wbrew rozsądnym radom Tere-sy
Kunegundy Maks Emanuel
stanął po stronie francuskiej
ulegając obietnicom z Wersalu
— Jak chcesz damy radę j — Czy ja się gniewam na
bez ciebie pana? Jak człowiek przy
Faktycznie rozżalony na wódce coś powie to nieważ-świa- t
Michaś zmienił przy- - ne Wódka wszystko andulu-dzia- ł
Poszedł do drugiego je
dywizjonu i został dowódcą — No to napijmy się Co
baterii I to wszystko w cią- - wasz w manierce?
gu trzech dni I Posłyszałem raczej niż zo- -
Czwartego po pólnocv cze- - baczyłem że Mleczko odpina
kaliśnw na sygnał natarcia iW0Ja s}awna-
- manierkę Za-Ta- k
się złożyło ze czekali- - §ulgotało i odezwał się gnie-sm- y
razem Pod jedną ściana vn' S!os Michasia
włoskiej chałupy pustej i po- - — Herbata do jasnej nc-dziurawio-nej
I dz'-- kurcze pieczone in ™ im „Hm J — Pewnie jeszcze z mle--
T L i Michaś z sąsiedniego już
dywzjonu Obcy zły wściek-ły
ale trzeźwy I niespodzie-wanie
Mleczko
— Co tu robisz Mleczko?
— spytałem
— Ja? — odwrócił się i
pokazał kanciasty kształt ra-diostacji
na plecach
— Napierał się — szepnął
Jasio — Chciał iic ze mną
Mówił że i on tez musi zro-bić
coś więcej niż tylko ku-ry
rznąć
— Pewnie panie kapita-nie
— dopowiedział Mleczko
Ja im tym gierojom taką mi-nę
podłożę na d ze do jas-nej
anielki polecą Jawohl
— No Mleczko — podsu-nął
się Michaś — wszystko
jedno Przeprośmy się
Córka króla Jana
i wpływowi znienawidzonej
przez Teresę hrabiny Arco
Hiszpańska wojna sukcesyj-na
zniszczyła Bawarię zajętą
przez Austriaków i wojska an-gielskie
pod dowództwem księ-cia
Marlborough Teresa Ku-negun- da
opłaciła błąd męża 10-letni- m
przymusowym wygna-niem
w Wenecji odcięciem od
ukochanego choć zdradającego
ją męża od dzieci młodszych
pozostałych w Monachium i od
czterech starszych synów wy-wiezionych
do Austrii Dziesięć
lat przeżytych w wielkich trud-nościach
finansowych graniczą-cych
z niedostatkiem Dopiero
po zawarciu pokoju mogła po-wrócić
do zwróconej elektoro-wi
Bawarii gdzie cała rodzina
zjednoc7yła się w 1715 r
W czasie 10-letnie-go
wygna
ZORIENTOWANY
Bez przeszkód ku swym celom
kroczy'
Wie skąd wiatr wieje — innym
w oczy
WYBÓR
Jest po tej stronic barjkady
gdzie nie słychać kanonady
SZKOŁA PANIUŚ
Ze szkół tysiąca te białogłowy
znajq najlepiej szkołę obmowy
Poszukaj sławy Don Kichota
nim Dulcynea ci? omota
LEKKA PRZESADA
Na rękach zwyklcynosimy
tylko te lekkie dziewczyny
'i Z ŻYCIA MĘDRCÓW
Niejeden mędrzec głupstwo już
palnął
żeby dziewczynę zdobyć banalną
NIEPOROZUMIENIE
O raju myślał kiedy uklęknął
przed córą czarta jak anioł
piękną
HUMOR
W drzwiach staje nieznany
mężczyzna z dwiema trumienka-mi
pod pachą i mówi:
— Pani Kowalska panine dzie-ci
wróciły z kolonii!
w w
Rozpromieniona córka do mat- -
ki:
— Mamusiu poznałam cudzo-ziemca
pozwól pan Franken
stein
i
£3 II
I
x
!
83 RONCESYALLES
kiem — roześmiałem się
W tej chwili właśnie pole-ciały
pierwsze granaty cięż-kiej
artylerii Runął ogień
na pola lombardzkie Racje
kaemów uderzły w wał rze-ki
Senio Miotacze płomieni
zygnęły czerwono aż do nie-ba
prawie
Piechota skoczyła naprzód
My za nia już rozdzieleni
Michaś plujący po herba- -
cie do swei kompanii na je- -
wo Jaś i Mleczko nawróco-ny
abstynent w prawo do
innego dowódcy piechoty a!
ja jeszcze zostałem przy ba-talionie
Ale już przekraczaliśmy
jedną z ostatnich rzek w na-szym
marszu Skupieni roze-drgani
napięci
Wino gallini signoriny
nia trzech najmłodszych synów
Teresy zmarło z dala od mat-ki
a także jej ukochany brat
Aleksander Sobieski Matki
chorej królowej Marysieńki
która na ostatnie lata przenio-sła
się do Francji nie zoba-czyła
już nigdy
Po powrocie do Bawarii po-grążając
się z biegiem lat w bi-gofe- ni
Teresa Kunegunda pro-wadzi
osobny dwór unikając
Monachium gdzie Maks Ema-nuel
wiódł najwspanialsze ży-cie
dworskie budując pałac w
Schleisheim i zadłużając swy-mi
ekstrawagancjami skarb ba
i warski Z nim żyła ' następna
po hrabinie Arco oficjalna me- -
tresa panna de Montigny wy-- !
dana (podobnie jak pierwsza)!
za innego znów ulubieńca elek- -
torą hrabiego d'Albert (z cza- -' FRASZKI
DO TOMASZA
Czy może istnieć niewierny
Tomasz?
Jak się ożenisz to się przekonasz
PRÓŚB
Wstyd jej ojcem matka cnotą
Zaopiekuj się sierotą!
stopniowanie"
Kochanftwe oczy rsla
M®
Si Życzenia
n
X
ss
m
m
Rs
1
W
Klienteli za stale naszego interesu
Dążeniem naszym jest dawać i sprawną
obsługę w dziedzinie fotografii aby nasi Klienci
byli niej
jakże to było dalekie od nas
Nastąpiły trudne krwawe
dni a myśmy nie zdawali so-bie
sprawy ze to ostatnie dni
wojny i pierwsze dni długiej
ciężkiej rozterki
Michaś nie doszedł wtedy
do Bolonii Został Ale my z
kapralem Cezarym — takie
miał imię w dodatku do naz-wiska
— Mleczko wędrowa-liśmy
długo długo
On teraz sprzedaje w swym
sklepiku kiełbasę i
Kiedy w ma-łym
mieście nudlandzkim
wpadłem do niego przywi-taliśmy
się serdecznie Stary
Mleczko ożenił się ma dzie-ci
które na siłę uczył pol-skiego
i jest zadowolony
życia
W
łsr Napij się pan panie ka
jytanie — wyciągnął spod la
dv uoscinna bntlp whisky
— Napijmy się
— No ja to nie Ja wód-kę
jakoś wyjeliminowałem
A prawda — zmienił naz-wisko
i nazywa się teraz
White
Czy pije mleko nie pyta-łem
Czosław Dobek
sem posła bawarskiego w Pa-jz- u)
przy łożu śmierci
Maksa Emanuela nastąpiło po-jednanie
małżonków gdy umie-rający
ze spóźnioną skrucha
piosił żonę o przebaczenie
Teresa Kunegunda elektoro-w- a
wdowa po długich targach
pieniężnych z najstarszym sy-nem
mogła w rok po śmierci
męża wyjechać do Wenecji
gdzie 10 marca 1730 r zmarła
pe krótkiej chorobie Jej zwło
ki spoczywają w krypcie ro- -
rWinnni W""ił lInlrKnl A ! 1H
sciolem Teatynow w Mona- - l
Prosta ołowiana trumna zna- -
czj kres niezbyt szczęśliwej
wędrówki polskiej królewny
podbródek
lecz wolę działać z niższych
pobudek
SWETE?CK
Sweterek zapięłaś pod szyję
Ja wiem co za tym się kryje
LEGENDA — DZISIAJ
Dziś także Wanda skacze do
„ wody
bo lubi kąpiel wśrodj chłopców
młodyih
m
z Toronto V
#
w
?
£a
53 I
SI
i" O SK
MOC NAJSERDECZNIEJSZYCH ŻYCZEŃ
SWIĄfECZNYCH I NOWOROCZNYCH
składa
PARNES CLOTHING CO
Ubrania — PłaszczdJSmokingi
Szyiemy na miarę
z własnego lub naszego materiału
Każde zamówienie gwarantowane
706 Quecn Sf West — Toronto 3 Ont
Tel 366-202- 5
Moc serdecznych życzeń Świątecznych
i Noworocznych składa
ADOLFS BARBER SHOP
283 Ronccsvalles Ave Tel 535-370- 0
SSSSSWS!!SSSSS!®r
Wszystkim naszym Klientom i Przyjaciołom
składamy serdeczne Życzenia
WESOŁYCH ŚWIĄT BOzEGÓ NARODZENIA
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
okresie świątecznym pragniemy podziękować
popieranie- -
rzetelną
Przyjaciele z zadowoleni
margary-nę
przejazdem
z
Dopiero
The Best of Everything in Photography
HI PARK PHOTO CENTRĘ
AVE - TORONTO 3 ONT - TEL 536-837- 0
m&JM&tt&mmtt&ys&fi
s '
w Jrjt i
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 22, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-12-22 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000964 |
Description
| Title | 000872 |
| OCR text | I l'&tffi"''W? - --y"—- "'""J"'!? "" -- "fł-j' v 'teefc Ł " i l "" Ł "" ('ij'UJu~J W $3$ 'jTr ""H H '♦$aTR 16 'ZWIĄZKOWIEC" GRUDZlEfj (Dtetmberj pitek 22 - i 1972 NR 103 £ (Ciąg dalszy ze słr 15) Wydelegowaliśmy kaprala' Mleczkę wręczając mu sześć-- 1 ziesiat tysięcy lirów Aby 4łarczyło na wszystkich łącz- - nie z linią ogniową I ~ Mleczko powędrował przez' --gory do miasteczka Szczupa-- ! ków nie dostał bo si!ę nie na' łapały ale znalazł towarzys-two szefa dywizjonu dogląda-jącego eszelonu "B" i kilka butli wermutu którego nikt nie chciał ani kupować ani 7pić i Ile tego razem wypili tru-dno sprawdzić Może dziesięć litrów może dwadzieścia Wywermucili się tak dosłow-nie że wzięto obu do szpita-la w stanie bliskim katastro-f-y ostatecznej — Przepił nasze liry! — mnie puścili do pana to bym zawołałem rozgoryczony na oddał od razu Nie chciałem wiadomość o fakcie żeby na mnie mówili -- zło- — Nie przepił Sześćdzie- - dziej" "Pijak" — można siat tysięcy! I "świnia" — też można zwła-- — Dość Teraz go oddam szcza P° wymienionym mle-żandarme- rii Szefa upił for-- ku- - ale nie złodziej Mleczko sę sprzeniewierzył pewnie ieszcze nn murarskii riał Vn- - muś w łeb Koniec Mleczki I królika „ Okazało się że rację mia-- 1 — To kradzież panie ka-łem tylko w tym trzecim pitanie? — spojrzał obrazo-punkci- e Gdy Mleczkę żabie- - ny — To rewindykacja rano do ambulansu zdołał Mleczko musiał pracować oprzytomnieć na chwilę i za-1- ] prawił dwoch sanitariuszy tak że' leżeli na sąsiednich łóżkach ' Świadkowie powiadali że wyrywał się do "kapitana" Jeszcze przed śmiercią "an-koholik- a" chciał widzieć się ze swym dowódcą Wszyscy w szpitalu byli wzruszeni i opowiadali o tym jak o przykładzie żoł-nierskiej wierności Kapral Mleczko leżał bla-dy jak prześcieradła szpital-ne Jeżyły mu się dziwnie włosy i łapy wielkie jak po-duchy nerwowo skubały koc ale twarz miał zapadłą zmię-tą jak wyciśnięta cytryna i oczy cierpiącego na niestraw-ność królika Wypompowali z niego wszystko — No jak Mleczko? Jak o ciebie — O mnie się pan nie ale o swoją forsę — się boleśnie — Pewnie pan myślał: Mleczko forsę zaiwanił i przepił Co tam forsa Mogłeś chłopie wykitować — Od wermutu? Panie S z 9 ' — — — — — — — — v — — X$ " soboty i!£ i J $ 8§L I ! — WM &-- & $ 1019 LAKESHORE Kapral Mleczko Życzenia kapitanie wolne żarciki Od wermutu nikt nie umarł Jla° Ale nie od wermutu panie kapitanie Ta nieboga szefina bez kości kwaśnym nilekiem nas ™t°wać próbo-- vvaI- - ru """'O"' mleku skondensowanym r am się gorzej zrobiło Wzdrygnąłem się na myśl o tragedii Kwaśne rnleko z puszki? To chyba jakaś tru cizna stopnia Bor-giow- ie czegoś takiego nie używali Szef na łóżku w W o leżał półodwrócony jak-by się wstydził swego ha-niebnego czynu A forsę to przy sobie Wołałem zęby niczego nikomu nie ukradł Chyba Że kurkę albo kiedyś przy boku ćwierć inteligenta i nabrał wielkich słów Od do czasu w ważniejszych momentach Najulubieńszym jego słó kiem były "wyjeleminować" Lima wyje- - leminowała się na skutek granatu nepla" Plutonowy Kruczek został "wyjeieminowany" do szpi tala — Ty "wyjeleminowana" betko na kózkach zębatych! — zawołał kiedyś do Szlang-macher- a Ty pudlu z Mła-wy Szlangmacher nie obraził się Mały skurczony jakby od siedzenia w chederze żyd miał życzliwość w sobie i nikt nie potrafił go nie lu-bić każdemu i zaw- - przyjaźnili się aż do chwili gdy do dywizjonu przyszło uzupełnienie z obozu jeńców niemieckich i z nim bombar-dier Więcek który zamiast "fajno" mówił a gdy go obudzono w nocy prężył się na baczność i wo-łał: "zum befel" Toronto I fi 54 tf do 4 po PS _" lw NoworoczneVskłada BROS £ CZUJKO £$ ES się czujesz? Martwiliśmy sięisze chętnie Z martwił 'SSSS'SS'S''SS''S'SSSS'''''~'S-'--' Życzenia śiciąteczne i Noworoczne składa DON MILLS SUPPPLIES (Roselawn) LTD 396 Ave E of Dufferin N of Eglinton Tel 781-125- 3 Kg Deski Gzłmsy Sklejka Panele Plaster Dachóukl tgr Kostka sufitowa Kostka podlogoua Bloki Cesia ijf Gotowy beton Piasek Cement Hp Otwarty w jr4 VVfVVVVVfVVAVVVVWVVVVlJ(il SS Życzenia śiciąteczne BROWN Właściciel czasu Na składzie zawsze swieze nuęso smaczne-tvę- i' fcj dlihy wyrabiane na sposób europejski Importo- - 35 wane z Polski i Europy konserwy mięsne rybne ?' soki cukierki i inne rzeczy Dostawa bezpłatna 596 Queen St W — Toronto) Ont Tel 364-380- 2 a&5Si©S]®śiSSSSi®SSaśS5©śMiS? prostym stawie ' okresie pozwólcie i r — brakowało — trzeciego czwartym — trzymam jakiegoś maniery używania telefoniczna — Pomagał "dupnie" 1 południu ? Mleczkiem skrzywił — BUILDING Hopewell POKÓJ LUDZIOM DOBREJ WOLI o Co się w Więcku poza o-kreślen- iami w wielkim stylu podobało Mleczce? Zaprzyjaź-nili sie tak bardzo że w koń-cu Mleczko stanął do rapor-tu aby go przenieść do pierwszej baterii albo Więc-ka do dowództwa Spotkał się z odmową naturalnie Michaś nie chciał tracić kwatermist-rza a dla mnie słowa Micha-sia geniusza z tabelami strzelniczymi w łapie były święte No ale przyszła kryska na kaprala Mleczkę Pokłócił się ze swym protektorem Micha-sien- i Po prostu nie wymie-rzyli obaj i upili się na za-dziorno w tym samym cza-sie — Ty Mleczko kwaśne ze śmietanką! Ty "wyjelemino-wany- " katoliku! Ty murarski wypędku! Ty złodzieju kogu-tów! Który z epitetów najbar-dziej dotknął równie pijane-go Mleczkę nie wiem Tak się przecież rozgniewał że płacił na cały głos tą samą monetą — A pan to co? Abstynen-cki ankoholik Signioryński-migdalińs- ki A kto te kra-dzione koguty żarł? Staliśmy na odpoczynku w Seratano małym miasteczku i Wiele w czasie takiej przer-- wy w wojowaniu było moż liwe Każdy sobie jakoś re-kompensował za udział w wiekiej wojnie Ale awantu-ra kaprala z porucznikiem wymyślanie sobie na całą uli-cę nie mogły ujść bezkarnie Kazałem szefowi zaareszto-wać Mleczkę i osadzić w kur-niku A Michasia przywiąza-liśmy do" łóżka zamykając szczelnie drzwi Był on studentem Politech-niki Warszawskiej i miał naj-mniej lat z oficerów dywi-zjonu Głowę zaś posiadał wypełnioną cyframi i złotem Po prosili mózg elektronowy ?larnował się w dywizjonie artylerii lekkiej jednak nie myślał o jakimś przeniesie-niu Było mu dobrze bo miał z kim wypić z kim pośpie-wać a poza tym niewiele go wzruszało Jednak po tej awanturze musiało odbyć się przemyśle-nie i przeorganizowania na-szego życia Michaś dostał na-ganę i zapowiedź że nawet w swój dzień "wychodny" to jest gdy nie pracuje w cen-trali strzelniczej też nie mo-że się upijać A Mleczko został przenie-siony do pierwszej baterii I też dostał ostrzeżeniev — Co ja winien panie ka- - pitanie? — Jak to Upiłeś się jak wieprz Nawymyślałeś panu porucznikowi Pobiłeś dwóch kanonierów — To nie ja — Jak to? Czyja to wina? ' — Wina — To nie pij — Kiedy ja nie mogę — Czyś zwariował 'Mlecz- - Vn Jn nio nila "" "" "iv-- l"Ji ln-i-'n " C"7"n'f "n'-ip-pije No może czasami Ale zalewać się do nieprzytomno-ści — Kiedy panie kapitanie tika już moja "ewidencjo- - nalNnioeścćh" więc Jasio yd"aAjeir so%j-bie z nim radę A Jasio miał w swym cha rakterze wysoce rozwiniętą SSS!S!SS!SSS?SS?®?S!i:S? Odwieczne znaczenie świat Bożego Narodzenia mieści sie w pokój Skoro wszyscy cieszymy się w tym M pokoju i dobrej woli £ przypomnieć nieskończenie trwałą wieść Si( MAZDA wobec wszystkich lu-dzi Pozwólcie nam także podziękować za Wasze łaskawe parcie w ciągu całego roku Ma wszystkie zalety samochodu! Zobaczcie nowy 808! Najlepsze kupno z Japonii obecnie nabycia w kwaterze Mazda RIFLE RANG a 2 8 EAST PORT CREDIT TEL 278-222- 7 fi ™ p"ybłpda- - jemnicy wszystko w ramach jaCT' Żalowal1" spraw wewnętrznych Szyto 'm g0 ale p0 ow? serca" knrto aby poza baterię ni samo ka" "": daJ v i nomerz z Wehrmachtu zeg- - !?!„„ ™ u :lnali So jak obcego Tylko „i '' c "'- czasem kierowcę nika kaprala Mleczkę z ce-lowniczym pierwszego działo-n- u Więckiem jak szli trzy-mając sie razem po białej drodze Hornami i śpiewali na całą Italię Czasami dowiady-wałem się w tajemnicy o ma sakrze perliczek w dolinie lombardzkiej oficjalnie nic do mnie nie dochodziło Mleczko był wydaje się szczęśliwy w nowym towa rzystwie Przecież miał swe-go przyjaciela blisko siebie Skąd ta przyjaźń nie ro-zumiałem wciąż Więcek bł malutki szczupły o wyrazie twarzy chytrej łasiczki i pis-kliwym głosie świeżego eu-nucha Był całkowitym kon-trastem Mleczki szerokiego ciężkiego kanciastego chło-pa o takich łapach że w jed-nej mógłby Więcka wycisnąć ze wszystkich soków Podejrzewam że Mleczce imponowała kariera ślązaka Pobt w Wehrmachcie do-służenie się stopnia bombar-diera w baterii niemieckiej znajomość języka wroga i te historie które Więcek opo-wiadał przyciszając głos Było to trochę podniecają-ce mieć obok siebie kogoś kto kilka tygodni temu stał po drugiej stronie frontu Jako artyleria mieliśmy z Niemcami styczność tylko na długość celownika to jest kilka tysięcy metrów Cza-sem widzieliśmy jeńców pro-wadzonych przez piechotę Czasem w lornetce widziałem nepla i prowadząc ogień do "celu żywego" zastanawiałem się smętnie że niszczę ludzi takich jak my sami Mleczko lornetki nie miał i stąd może całe podniecenie Zresztą kto wie A może trzymał się małe-go Więcka aby nauczyć się trochę słów jakimi będzie imponował na WoliAchtung-Jcwoh- l Schiessen scheis- - sen Pewna odmiana w ży-ciu amatora "jeleminacji" i "ewidencjonowania" Więcek miał znacznie słab-szą głowę i często Mleczko odnosił go na baterię po pi-jatyce A było okazji niema-ło i wino strumie-niem Staliśmy przed Faenza na płaszczyźnie lombardzkiej doliny między sznurami wi-norośli rozwieszonych na morwach Czasem trafiło się na większy zapas iwina w og-romnych Jkadziach(Vcernento-wyc- h i zajeżdżały beczkowo-zy ze wszystkich oddziałów jak do wodopoju Czasem tra fiło się na prywatną piwnicz-kę ładnie ukrytą pod ruina-mi domu Czego Niemcy nie znaleźli wywąchali nasi spe-ce Mleczko zawsze na czele A obok tego polowania na kury i perliczki które yrf-- lęknione zapałem myśliwców uuieitaiy na noc na wysowe morwy i czaiły się w gałę-ziach Piechota przygotowywała się do forsowania wałów rze-ki Senio i następnych sied-miu aż do Bolonii Michaś ja-koś bez humoru wprawiał się w topograficznie obliczenia baterie raz na dzień strze- - brzuchem do i wypra wach po zaopatrzenie I raz Mleczko wyszedł na łów razem z Więckiem W kilka godzin po poga--- ! dance na temat mino-wych pozostawionych przez Niemców Poszli w perspek-tywę winnych girlandów w sady morelowe w pola zie leniejące młodą runią zboża 1 kukurydzy wprost ku Niemcom Tam pod samym fiontem zwierzyna jeszcze była nieprzetrzebiona Kanonierzy grający w kar-ty koło działa usłyszeli huk wybuchu Czamy dym pod niósł się spokojnym krajobrazem Ktoś wstał aby dojrzeć co się stało Ktoś podbiegł kilka kroków ostrożnie Wracał Mleczko Postrzę-piony czarny pokrwawiony W ramionach trzymał Więc-ka Łzy ciekły po twarzy Mleczki jak groch a on pow-tarzał w kółko: — Mówiłem mu: ja pójdę pierwszy Mówiłem mu nie tędy Mówiłem mu szczuno-w- i Donnerwetter Cholera wyjalimm owali chłopaka Ledwo zdołaliśmy pozosta-łość po Więcku zawieźć do Forli na monumentalny cmentarz Pochowaliśmy go z mieszanymi uczuciami Wic-- lojalność wobec swej baterii lal' lotnikiem ale dla kie-C- o tam sie działo tego nikt ""'"' amunicyjnych był nie wiedział Wszystko w ta- - j"aJ- - polegający słońca na leżeniu :fc? a nam po-- g do 1 RD uziec cing- - ale und lało się pol nad ksżość z nas była razem od lat: od Rosji od Iraku od łagrów i obozów malarycz-nc-h On Więcek był wśród Mleczko chlipał złamany Patrz) łem na niego jak na aktora w złej dla siebie roli Mleczko pijak Mleczko ło-buz Mleczko kombinator No cóz Ludzie się czasem zmieniają Michaś miał na ten temat swoje zdanie — Poty człon iek pije aż go wóda rozmiękczy Znałem taki wypadek w Pruszkowie Był inżynier w Zakładach straszny pijak W końcu wy-starczyła mu kropla wódki Kiedy wypił albo powąchał lawet zaraz rozklejał się i płakał jak r żydowskim po-grzebie — Jestej cynik — powie-działem — Nie rozumiesz swego dawnego przyjaciela Nie rozumiesz w ogóle przy-jaźni — Dobrze Mam was wszystkich w d Pizucam ca-- ł tę centralę i sami się rządźcie Przechodę do bate-rii Tercsa Kuncgunda Sobieska ukochana "Pupusieńka" króla Jana 111 nie miała zbyt szczę-śliwego życia Urodzona w miesiąc po koro-nacji rodziców w marcu 1676 po pogodnym dzieciństwie spę-dzonym głównie w Wilanowie i Żółkwi (król Jan wolał swoje prywatne rezydencje niż zimny Zamek Królewski w Warszawie) została wydana w 1694 r za Maksymiliana Emanuela elek-tora bawarskiego Przed wiodą mężatką zaślu-bioną per procuram z niezna-nym jej narzeczonym ścieliła się najwspanialsza przyszłość Nie tylko wchodziła w krąg ro-dzin najpotężniejszych dyna-stów w Europie ale widoki na przyszłość bly rzeczj wiście za-wrotne Maks Emanuel elek-tor i książę Bawarii był mło-dym wdowcem po wnuczce kró-la Hiszpanii Filipie IV a córce cesarza Leopolda I Jedyny syn z tcgo małżeństwa późniejszy książę Asturii był przewidzia-ny na dziedzica kolosalnego imperium hiszpańskiego Habs-burgów Ostatni Habsburg na tronie hiszpańskim Karol II chorowity nie mógł spodzie-wać się własnych dzieci Piękna Tercsieńka jak ją mąż w chwilach czułości nazy-wał miała wszelkie dane zos-tania jeżeli nie królową lo macochą przyszłego króla Hisz-panii i Ameryk państwa w któ-rym słońce nie zachodziło Maks Emanuel w oczekiwaniu spadku dla syna był w mic-d- z czasie namiestnikiem hisz-pańskich Niderlandów Gdy do tych okoliczności i nadziei na DAJzlość doszła płomienna mi- - Jość od pierwszego spotkania po' nocy poślubnej młodego małżeństwa zdawało się że szczęście nie będzie miało gra nic Ale jak w życiu bywa na-dzieje wspaniałości hiszpań-skich i jedyna miłość w życiu królewny stały sie dramatem jej życia Maks Emanuel żołnierz le-gendarnej odwagi który chrzest bojowy otrzymał pod dowódz-twem Sobieskiego w wyprawie wiedeńskiej w pohtce bł nie-odpowiedzialnym fantastą po-za tym prawie chorobliwym erotomanem Już w kilka mie-sięcy J po ślubie jego zdrady małżeńskie i wjbuchy jej nie-pohamowanej zazdrości zaczęły zatruwać ich 10-letn- ie pożycie nie kończącymi się dramatami oscylującymi pomiędzy namięt-ną miłością a nienawiścią Skut-kiem pierwszej było 9 dzieci urodzonych w ciągu 10 lat skutkiem drugiej chwilowe sta-rania o rozwód Gdy do czy-sto osobistych uczuć doszła po-lityka w osobie metresy elek-tora hrabiny Arco osoby nis-kiego pochodzenia agentki dworu francuskiego walka dwóch kobiet z sobą i przeciw rzeszy innych kochanek Maksa Emanuela przybierała formy dramatyczne graniczące niekie-dy z farsą Zatruły one życie Teresy Kunegundy W 4 lata po jej ślubie zmarł po krótkiej chorobie pasierb desygnowany następcą tronu Hszpańskiego 9-let- ni książę Asturii Podejrzewano o otru-cie go dwór wiedeński Francja i Austria stanęły'z sobą do wal-ki o spadek hiszpański W roz-grywce między cesarzem Leo poldem a Ludwikiem XIV wbrew rozsądnym radom Tere-sy Kunegundy Maks Emanuel stanął po stronie francuskiej ulegając obietnicom z Wersalu — Jak chcesz damy radę j — Czy ja się gniewam na bez ciebie pana? Jak człowiek przy Faktycznie rozżalony na wódce coś powie to nieważ-świa- t Michaś zmienił przy- - ne Wódka wszystko andulu-dzia- ł Poszedł do drugiego je dywizjonu i został dowódcą — No to napijmy się Co baterii I to wszystko w cią- - wasz w manierce? gu trzech dni I Posłyszałem raczej niż zo- - Czwartego po pólnocv cze- - baczyłem że Mleczko odpina kaliśnw na sygnał natarcia iW0Ja s}awna- - manierkę Za-Ta- k się złożyło ze czekali- - §ulgotało i odezwał się gnie-sm- y razem Pod jedną ściana vn' S!os Michasia włoskiej chałupy pustej i po- - — Herbata do jasnej nc-dziurawio-nej I dz'-- kurcze pieczone in ™ im „Hm J — Pewnie jeszcze z mle-- T L i Michaś z sąsiedniego już dywzjonu Obcy zły wściek-ły ale trzeźwy I niespodzie-wanie Mleczko — Co tu robisz Mleczko? — spytałem — Ja? — odwrócił się i pokazał kanciasty kształt ra-diostacji na plecach — Napierał się — szepnął Jasio — Chciał iic ze mną Mówił że i on tez musi zro-bić coś więcej niż tylko ku-ry rznąć — Pewnie panie kapita-nie — dopowiedział Mleczko Ja im tym gierojom taką mi-nę podłożę na d ze do jas-nej anielki polecą Jawohl — No Mleczko — podsu-nął się Michaś — wszystko jedno Przeprośmy się Córka króla Jana i wpływowi znienawidzonej przez Teresę hrabiny Arco Hiszpańska wojna sukcesyj-na zniszczyła Bawarię zajętą przez Austriaków i wojska an-gielskie pod dowództwem księ-cia Marlborough Teresa Ku-negun- da opłaciła błąd męża 10-letni- m przymusowym wygna-niem w Wenecji odcięciem od ukochanego choć zdradającego ją męża od dzieci młodszych pozostałych w Monachium i od czterech starszych synów wy-wiezionych do Austrii Dziesięć lat przeżytych w wielkich trud-nościach finansowych graniczą-cych z niedostatkiem Dopiero po zawarciu pokoju mogła po-wrócić do zwróconej elektoro-wi Bawarii gdzie cała rodzina zjednoc7yła się w 1715 r W czasie 10-letnie-go wygna ZORIENTOWANY Bez przeszkód ku swym celom kroczy' Wie skąd wiatr wieje — innym w oczy WYBÓR Jest po tej stronic barjkady gdzie nie słychać kanonady SZKOŁA PANIUŚ Ze szkół tysiąca te białogłowy znajq najlepiej szkołę obmowy Poszukaj sławy Don Kichota nim Dulcynea ci? omota LEKKA PRZESADA Na rękach zwyklcynosimy tylko te lekkie dziewczyny 'i Z ŻYCIA MĘDRCÓW Niejeden mędrzec głupstwo już palnął żeby dziewczynę zdobyć banalną NIEPOROZUMIENIE O raju myślał kiedy uklęknął przed córą czarta jak anioł piękną HUMOR W drzwiach staje nieznany mężczyzna z dwiema trumienka-mi pod pachą i mówi: — Pani Kowalska panine dzie-ci wróciły z kolonii! w w Rozpromieniona córka do mat- - ki: — Mamusiu poznałam cudzo-ziemca pozwól pan Franken stein i £3 II I x ! 83 RONCESYALLES kiem — roześmiałem się W tej chwili właśnie pole-ciały pierwsze granaty cięż-kiej artylerii Runął ogień na pola lombardzkie Racje kaemów uderzły w wał rze-ki Senio Miotacze płomieni zygnęły czerwono aż do nie-ba prawie Piechota skoczyła naprzód My za nia już rozdzieleni Michaś plujący po herba- - cie do swei kompanii na je- - wo Jaś i Mleczko nawróco-ny abstynent w prawo do innego dowódcy piechoty a! ja jeszcze zostałem przy ba-talionie Ale już przekraczaliśmy jedną z ostatnich rzek w na-szym marszu Skupieni roze-drgani napięci Wino gallini signoriny nia trzech najmłodszych synów Teresy zmarło z dala od mat-ki a także jej ukochany brat Aleksander Sobieski Matki chorej królowej Marysieńki która na ostatnie lata przenio-sła się do Francji nie zoba-czyła już nigdy Po powrocie do Bawarii po-grążając się z biegiem lat w bi-gofe- ni Teresa Kunegunda pro-wadzi osobny dwór unikając Monachium gdzie Maks Ema-nuel wiódł najwspanialsze ży-cie dworskie budując pałac w Schleisheim i zadłużając swy-mi ekstrawagancjami skarb ba i warski Z nim żyła ' następna po hrabinie Arco oficjalna me- - tresa panna de Montigny wy-- ! dana (podobnie jak pierwsza)! za innego znów ulubieńca elek- - torą hrabiego d'Albert (z cza- -' FRASZKI DO TOMASZA Czy może istnieć niewierny Tomasz? Jak się ożenisz to się przekonasz PRÓŚB Wstyd jej ojcem matka cnotą Zaopiekuj się sierotą! stopniowanie" Kochanftwe oczy rsla M® Si Życzenia n X ss m m Rs 1 W Klienteli za stale naszego interesu Dążeniem naszym jest dawać i sprawną obsługę w dziedzinie fotografii aby nasi Klienci byli niej jakże to było dalekie od nas Nastąpiły trudne krwawe dni a myśmy nie zdawali so-bie sprawy ze to ostatnie dni wojny i pierwsze dni długiej ciężkiej rozterki Michaś nie doszedł wtedy do Bolonii Został Ale my z kapralem Cezarym — takie miał imię w dodatku do naz-wiska — Mleczko wędrowa-liśmy długo długo On teraz sprzedaje w swym sklepiku kiełbasę i Kiedy w ma-łym mieście nudlandzkim wpadłem do niego przywi-taliśmy się serdecznie Stary Mleczko ożenił się ma dzie-ci które na siłę uczył pol-skiego i jest zadowolony życia W łsr Napij się pan panie ka jytanie — wyciągnął spod la dv uoscinna bntlp whisky — Napijmy się — No ja to nie Ja wód-kę jakoś wyjeliminowałem A prawda — zmienił naz-wisko i nazywa się teraz White Czy pije mleko nie pyta-łem Czosław Dobek sem posła bawarskiego w Pa-jz- u) przy łożu śmierci Maksa Emanuela nastąpiło po-jednanie małżonków gdy umie-rający ze spóźnioną skrucha piosił żonę o przebaczenie Teresa Kunegunda elektoro-w- a wdowa po długich targach pieniężnych z najstarszym sy-nem mogła w rok po śmierci męża wyjechać do Wenecji gdzie 10 marca 1730 r zmarła pe krótkiej chorobie Jej zwło ki spoczywają w krypcie ro- - rWinnni W""ił lInlrKnl A ! 1H sciolem Teatynow w Mona- - l Prosta ołowiana trumna zna- - czj kres niezbyt szczęśliwej wędrówki polskiej królewny podbródek lecz wolę działać z niższych pobudek SWETE?CK Sweterek zapięłaś pod szyję Ja wiem co za tym się kryje LEGENDA — DZISIAJ Dziś także Wanda skacze do „ wody bo lubi kąpiel wśrodj chłopców młodyih m z Toronto V # w ? £a 53 I SI i" O SK MOC NAJSERDECZNIEJSZYCH ŻYCZEŃ SWIĄfECZNYCH I NOWOROCZNYCH składa PARNES CLOTHING CO Ubrania — PłaszczdJSmokingi Szyiemy na miarę z własnego lub naszego materiału Każde zamówienie gwarantowane 706 Quecn Sf West — Toronto 3 Ont Tel 366-202- 5 Moc serdecznych życzeń Świątecznych i Noworocznych składa ADOLFS BARBER SHOP 283 Ronccsvalles Ave Tel 535-370- 0 SSSSSWS!!SSSSS!®r Wszystkim naszym Klientom i Przyjaciołom składamy serdeczne Życzenia WESOŁYCH ŚWIĄT BOzEGÓ NARODZENIA i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU okresie świątecznym pragniemy podziękować popieranie- - rzetelną Przyjaciele z zadowoleni margary-nę przejazdem z Dopiero The Best of Everything in Photography HI PARK PHOTO CENTRĘ AVE - TORONTO 3 ONT - TEL 536-837- 0 m&JM&tt&mmtt&ys&fi s ' w Jrjt i |
Tags
Comments
Post a Comment for 000872
