000005b |
Previous | 9 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
G-
-S-1
F4nJ Z 7 jm-- v jii L iuilmi i £ jn iaUtl i y al _i_j ul jł c_ L_ SJII Tbiiik im r -- J
Ł J iir rt JTia£la w wfcBiSw(5wi wWT JJ wfiij ŁJ Ąmitm& wHif m r3SWw-- l ' ' Ul jMnntir wjy w wm iWm-of-t fln4ift0 BWft"1 AnMWi' mTmS-ZViilMxnmtmtyitMiMśAj- in jtfJTilJIWWwaiiiii mtij H Mirr tu MiMMif-iil- l n Uli1
--
i4LLLTjiiijrjn6!ttaff-M'ŁJiiwjiftT! rfatjitj - &£ nymTjff 1T1li mM"i J iCJi itJP n i u im 'ii i - 'ff iSaiCTn m u n-fat-m
in ra mmttnm jjim i i Jiji i u iiUj i u i puhuji e fjfmisrn wiinw iiwwi fftn wiWMiw mr
"jasi&mtTXmM tTśfW Kto odwiedzał Dzieciątko Mq uciecztó
a
'KM? ' " "" t?'
'(lM?jI - ~ -- ii - ' i '
--W- -'l — _____ —_____ „ —_ i I
IZ
ra
na
"ii £
ij
PsawM iit & %r ui mm h sum i
4l Redagują: -- BARBARA GŁOGOWSKA
w
Ptti tt tlo-- 1 --!V'
L"4' --- - - - -
sciiri
f
sftf
Nowy Roczek gościnny Jaś
Ktoś do domku Jasiowego
wczesnym rankiem stuka:
Stuk puk!
— 'Kto tam?
Nowy Roczek Gościny tu szuka
— A wejdżże Nowy Roczku
nie pytaj się wcale!
Jest barszcz w garnczku i ziemniaki
wnet ogień rozpalę
Siadł przy stole Nowy KoczeK
dziwy opowiada """''
Ogień trzeszczy a Jaś mały
wciąż drewek dokłada - „H
Smaczny barszczyk z ziemniaczkami
tak gościnę chwali _ Do widzenia miły'Jasiu
muszę już iść dalej
Teraz wciąż będziemy razem
W domu polu w szkole
Przynoszę ci za gościnę
najszczęśliwszą dolę
Otymliak to miesiączek zaglądał dodzieci
''-Dzie-ciątko
Jezus kazało księ
„MŻyĆDwi zaglądać do wszystkich
'Aiho ahv wiedzieć dokładnie
P "które nich zasłużyłona drzew-prko?fZesze- dł
więc miesiączek bar-?n- "
'dztf1 wcześnie w1 tę grudniową
{'ńo[! bo miał do każdego okienka
] S oglądać
WZaglada do jednego okienka
0Z)aażvsię"zląkł: biją się'tam chłop-!?tcy- 3
zabawki Zasmucił się jasny
ktW&iączek 'zakrył chmurką
ey?rAle trzeba -- wędrować'dalej Z-aglądnął
do innego okienka: tu
[siedzi Marychna przy chorym Ję-°SVdrii- siu
i-czy- ta mu bajeczkę na
"Kołderce' leżą wszystkie zabawki
{'dziewczynki Jak się to ucieszy
lJęzuśek~ gdy usłyszy o dobrej
IMarychnie „__ #Ł
tfTego wieczoru -- widział 'jeszcze
{miesiączek dużo dzieci grzecz-btfr[nyclria- le
także bardzo niegrzecz
gteirdziecr
waEJiRaniut'korniesiączekwróciłdo
irylhieba czekał aż "się Jezusek o-ibTDtazi'Wtedyzaczął-M- u-0-wszyst-wekłch
'dzieciach 'opowiadać Kiedy
)ra'U jgesi? ? -- nt ' _£P -
ł
ką
n
mi 3 ao
i
—
—
—
v
z
i
a
a
i
i
mm HH??r7w!?wSmi7KlfiS£7i itul lomim&ct iRtfSia Wfflhtaffi tisw
Ałłtnm
Ol
ztfrć?m-$- r
Ci J
mówił 6 Marychnie malutki Je-zusek
tak się cieszył że az w racz-- "
ki klaskał Matka Boska zdejmo- -
wała z pięknej choinki różne za-bawki
i ciasteczka i jabłuszka i
dawała aniołkowi aby zaniósł to
wszystko grzecznym dzieciom
A kiedy miesiączek mówił o
złym dziecku wtedy Jezusek
spuszczał oczka i dwie łezki spły-wały
Mu po buzi Matka Boska
piędko ocierała" twarzyczkę Dzie-ciątku
a biedny aniołek odcho-dził
z próżnymi rękami
Jak myślicie kochane dzieci
dobrze by-był- o gdyby tego roku
jasny miesiączek nic złego nie
powiedział Dzieciątku o żadnym
polskim dziecku!
Z a ga (1 k 'a
Najpierw w lesie stało
z'wiatrem się huśtała
pachnąca f U 'nas będzie --Wświeta
strojna' uśmiechnięta
błysz"cżaća
mulono
[
'-- "
lJLJufVJLFAA " aljxijlajl
_ h ? r Ł ' '
Ł-- 'ł --_ ł- - wl --tl fi iii -- - I T" DOLEGA-MOSTOWIC- Z
! ' " -"- -
'
™ " t' '15
JLiOońeprzesadzajmy-- — -- zaprzeczył !Krzepicki i'rpodciągnął dru- -
l'!'Dyzma nie wiedział 'co powiedzieć i tylko chrząknął
f " 1M'"ł-'itiinot''nr7vs7Pr- U mii słii7arv ktirv zlflwił sip7 nznaimie- -
irilemże'po"dano"do stołu Podczas obiadu pani Przełęska i Krzepic-kirktóreg- o
raz nazywała po nazwisku to znów "panem Zyziem"
zaczęli wypytywać Dyzmę o' sprawy koborowskie 'Pani Przełęska
llllcrc&uwałcl się giuwiue ivvvcont} oiuouimu Ltj uiwiiiyj'™vj
'nVtdo1brata i do'męża natomiast panZyzio zasypywał Nikodema
' pytaąiami- - dotyczącymi "dochodów Kunickiego i wartości majątku
Dyima starał się odpowiadać najkrócej by jakimś nieopatrznym
zWrotem niezdradzic tego że właściwie ma bardzo małowiadomo-ści- w
tycHkwestiach
' 4JL —A niech szanowny pan raczyowiedieć czy choroba urny-fiłowa'Żor- ża
jest tak'rzucająca się w oczy że niepodobna myśleć
'
o
" Jjego uwłasnowolnieniu? ag_'Bo ja wiem Wariat to onrjest ale może by potrafił zapa-- '
fnowaćadsobą '
}£§ — Słuszne spostrzeżenie — potwierdziła pani Przełęska —
Właśnie -- jego choroba polega na zaniku ośrodków hamujący eh lecz-"sądz- ę
'że: gdy1 pojmie konieczność-trzymani- a języka na wodzy po- -
'trafi wytrwać' bodaj przez krótki czas
JM — Chyba :— potwierdził Dyzma
Ęł — Mam ttylko obawę — ciągnęła pani Przełęska — czy Nina
zgodzi się na naszeplańy? i — phi — wzruszył ramionami Krzepicki — A po co ma" je
znać? (Zrobi się 'wszystko po cichutku Najważniejszą rzeczą jest
'znaleźć odpowiednie wpływy w ministerstwie sprawiedliwości ale
ojło kłopotać" się nie "potrzebujemy skoro szczęśliwyjos dał nam
jako sprzymierzeńca'wielce szanownego 'pana'' Nieprawdaż? t Li-Ac- h co za szczęście — zawołała pani-Przełęsk- a — że pan
właśnie pan kolega Żorża i jego przyjaciel spotkał go teraz!
"J£ Na kawę przeszli do małego saloniku Tutaj Krzepickf wyjął
1 inotes i ołówek-po-ezy- m zaczął: '& — Ponvoliłem sobie 'przygotować coś "w rodzaju małego re-ffefacikutPań- stwo
pozwolą?: Otóż całokształt sprawy przedstawia
'się jakmastępuje: Wiemy ze hochstapl er-nazwiski- em LeonKunik
lat 66isyn"maglarki Genowefy Kunikówny urodzony 'w Krakowie-Ipodejrzan- y
był'o paserstwo co uwidocznione jest w kartotece
lipowskiej policji następnie trudnił się lichwiarstwem i jako lich-wiar- z
opętał rodzinę Ponirairskichi podstępem twyzuł ją z ma-ijątku-lłt
'
t m
s_ — Pani Kunicka — przerwał Nikodem — twierdzi ze bynaj
4mniej"-ni- e podstępem
d$i„ — No naturalnie ale każdą rzecz możnaróżnie interpretować CnecheiChe Już jeżeli fprokurator otrzyma odpowiednią in-strukcję
z góry to da sobieradę Wiemy następnie że Kunik przed
UiieWJCLlU ldiy UiSai UUWUUJ"UJUUWltlT uwijali umuuuuu jt nazwisko ha "Kunicki"4dodanotimię ojca-Tóju- ż jawny' kryminał
"WafctpńnipńamysTYSPirSnroces ie?o ovdostaw'e"Dodkładów kole- -
''ówycrirwówczas niestety fnie zostało'wyśAvietlonernie'' dało -- się
iirinwnrlnifv 7R nodkładv w oeóleTue istniały Kunicki wykazał się
„autentycznymi dokumentami stwierdza jącymijego niewinność ale
"pSdł jakkamfora!ŁWśzystko tomożna odgnebac i powtórnie wy
claenaćrzedkratklsadower Jak'państvo sądzą?
I
tu
't-- A t-'-
:_i :lńłrnnt T-'alc- b-'i iff -- iłinńiVsie'tak zdaje— -- powiedział Dyzmaprzygłądającsię
Inieufńierspiczastej twarzy Krzepickiego Nieustanna ruchliwość
"jej mięsńWipotyskliwość podłużnych oczu robiły wrażenie natężo-nej
czujności J pogotowia pblizaMerazkońcem języka górną war-gęidoda- ł:
ł
A to Dzieciąteczko a to malusie
miało ubożuchną bardzo Matusię
I dlatego w żłobku na sianie
leżeć musiało kochanie
Nie miało czapeczki ze świecidełkami
nie miało śliniaczka z wyszywankami
tylko takie nagie nagutkie v
drżeć musiało z zimna malutkie
Przyszło z nieba dużo dużo aniołków
każdy przyniósł gwiazdkę złotą w pudelku
położył Jezuskowi na sianie:
— Baw że się gwiazdkami kochanie '
„-P-otem
przyszły z pola pastuszki małe
przyniosły Dzieciątku sera kawałek - - -
— Taki owczy serek świeżutki
niech się pożywi Malutki
Potem przyszedł z laczki Wicuś- - gęsiarek
przyniósł Jezuskowi sandałków parę v
Ze złocistej słomki splecione
przez samego Wicka zrobione
Potem przyszedł z lasu zajączek tłusty
przyniósł Dzieciąteczku listek kapusty
— Nie mam nic innego pusto w borze
przyjmij choć ten listek mój Boże
A to Dzieciąteczko nic nie płakało
do całego świata się uśmiechało
A gdy aniołkowie w głos zaśpiewali
Usłyszeli wszyscy z bliska i w dali: _
— pospieszajcie ludzie prędziuchno
przywitać się z małym Boziuchną
L Krzemieniecka
Rok 1955
A ty Nowy Roku
co cię zesłał Bóg
przestępuj co żywo
nasz niziutki próg
Todzielimyz tobą '
zabawę i znój
mile czas hafn zleci
Nowy Roczku mój
Jedyny Polski Salon
Piękności
Marya's Beauty Parlor
Specjalizacja w trwałej
Ondulacji "Permanent
Waves"
216 Bathurst Sł EM 8-44- 32
Futro najlepiej kupić
u polskiegokuśnierza
Piękno futra '— 'dogodne spłaty
MSlBglKaMBBjMBHHjHBriHEBj
204 BATHURST V' TORONTO „
(koło Queen) - Tej EM3732
Grud z i e n
Ach ten grudzień poczciwy
loczarodziej prawdziwy:
gwiazdeczkami przystroił
okienka
A ten grudzień staruszek
śnieżny sypie nam puszek!
'Już na świerku bieluchna
sukienka!
Idzie grudzień lasami
pobrzękuje sankami
w polu białą rozkłada pierzynkę!
Idzie grudzień kochany
lepi śnieżki bałwany
a za pasem ma"śliczną choinkę
Pamiętaj ie gromada światem
włada — Siła polskiej gromady
zależy i od Twojej współpracy
ZOSTAŃ FRYZJERKĄ
uczęszczając do 'największej
szkoły w Kanadzie
Wszelkie udogodnienia w nauce
Przyjemny pełen godności za-wód
dobre warunki płacy —
Tysiące studenów "M a r v e 1"
pracują w Kanadzie — Pisz lub
telefonuj po' bezpłatny katalog
"MARVEL
HAIRDRESSING SCHOOL"
358 Bloor'St W — Toronto
TelWA" 3-09-
91 Filie!' IKing Str Hamilton
6-- S 72 Rideau Str" Ottawa
t__ Najważniejszą wszakże rzeczą jest odebranie 'mu Koborowa
Ptu zaczynają siei trudności Nominalną właścicielką jest przecie
pani Nina a ona na to nie pójdzie
— Na pewno nie pójdzie — przytaknął Dyzma
— Otóż właśnie — ciągnął Krzepicki — pozostaje nam tedy
jedyne wyjście żorż musi wystąpić ze skargą do prokuratora na
Kunickiego' Ta zaś między innymi powinna zawierać zarzut że
Kunicki wymusza na siostrze oskarżyciela falszyWczeznania
— Hm
— Otóż oskarżenie takie" może wystosować Żorż jedynie wów-czas
gdy zostanie uwłasnowolniony Dlatego też zacząć należy od
uzyskania od władz sądowych zarządzenia aby stan umysłu żorża
został ponownie zbadany Radziłem się adwokata Ten powiada ze
taka 'rewizja w zasadzie jest możliwa Trzeba tylko by o taką rewi-zję
wniósł ktoś z krewnych żorża
— Ja za żadne skarby! — protestowała pani Przełęska — -- za
żadne Sskarby Już dość miałam" przykrości Tegoby jeszcze brako-wało
żeby moje nazwisko było szargane w prasie
— No dobrze pani Fino — "odparł Krzepicki nieco poiryto-wanym
głosem — w takim razie jest pani zdania żezrobi to Nina _ Nie —tzaprzeczył "Dyzma — "pani Nina palcem nie ruszy
— A Żorż nie ma więcej krewnych!— ?zaznaezył„Krzepicki wy-stawiając
palecwskazujący z niezwykle długim i lśniącym paznok-ciem
'"' '''ir
— Wszystko' jedno ja nie będę się mieszała do tego Wszyst-ko
! jedno
Twarz Krzepickiego 'nabrała złego wyrazu:
— Dobrze — rzekł zimno1— zatem" nie'mamy o czym mówić
Stawia pani1 krzyżyk na tych -- czterdziestu tysiącach które winien
jest pani i mnie Żorż no i krzyżyk na małżeństwie Biby Kulczyń-skiej
Zapanowało milczenie
— Szkoda tylko — dorzucił — żeśmy trudzili wielce szanow
anego pana -
— Kiedy ja nie'mogę naprawaę nie mogęj — uparcie urumici
się' pani Przełęska
— Nie pali się — powiedział po chwili Nikodem — można
przecie' odłożyć sprawę na później
— Może'tymczaśem znajdzie się jaka rada — dorzuciła z ulgą
pani Przełęska
Krzepicki zerwał sie z krzesła:
— Tymczasem tymczasem! A tymczasem jest to ze pieniądze
sa mi potrzebne do zarżnięcia!
" —No więc postaram się znaleźć coś dla pana — nieśmiało bąk-nęła
pani Przełęska
— Ach — machnął ręką Krzepicki z lekceważeniem —' znowu
pięćset złotych czy'tys'iąc!
Pani Przełęska poczerwieniała:
— Może zostawi pan tę kwestię na później Nie sądzę by to
miało 'interesować pana Dyzmę
— Przepraszam — burknął od niechcenia
— Może panowie jeszcze kawy pozwolą? '
Napełniła filiżanki i dodała":
— A może jednak pan Dyzma potrafiłby wywrzeć odpowiedni
wpływ'naNinę? Skoro ona równiezimęża nie znosi Wygląda pan
na człowieka który może łamać przeszkody i naginać charaktery
— Tak tylko jaki pan "w tym miałby interes?! — cynicznie
rzuciLKrzepicki --- - ' — Ależ panie Zyziu — zaoponowała pani Przełęska — pan
Dyzma jest 'przyjacielem Żorża nieprawdaż? A to chyba motyw
wystarczający
Krzepicki skrzywił się i strzepnął-palcami- :
— Bądźmy szczerzy Ja nie wierze wplatoniczne kombinacje
ran darufe wielce szanowny oanie Nikodemie ale nie wierzę To
też sadzę że i pan jako człowiek-h- m realny'Mówmy po prostu
Czy żorz zainteresował pana materialnie v' całej sprawie
— Jakto? — "zapytał Dyzma
— No czy pana zainteresował?
— Niby czy obiecałmi zapłacić?
Pani Przełęska sądząc że Dyzma się obraził zaczęła go prze:
praszać i wyjaśniać że przecież pan Krze_pickinie to bynajmniej
™in na mvcii 7Phv (pon 7a 7łe mu nie brać itd Zresztą sam rzeko
my winowajca zreflektował sie i wyjaśnił że miał najnyśli obawę
o-wydatki'j-akie
wielce sżanowriy'pan mógłby mieć w związku ze
sprawa żorża ' - -- r„ ""
Widząc że w ogóle rzecz się nie klei pani Przełęska wystąpiła
cuskiego który został" wzięty 'do
niewoli parę miesięcy przedtem
podczas nieudanego ataku sił de
Gaulle'a na port senegalśki Da-k- ar
pod zarządem Vichy
Wieczorem nie mógł on zas-nąć
wiedząc zaś że mam aspiry-nę
— poprosił mnie o trzy pa-stylki
Dałem mu cztery i wkrót-ce
chrapał on nie gorzej od mo-ich
sąsiadów - strażników 'Na
gwałt zgoliłem brodę pozostawia-jąc
tylko wąsy
--- O" - dziewiąte! trzydzieści do
szedł moich uszu miły dżwiękza-mykanyc- h' drzwi od zewnętrzne-go
mostku Zerwałem kocei przę:
scieradla z mego łóżka począłem
ciąć je na pasy i skręcać w' sznur
Była to niestety najkrótsza noc
roku poza tym zegary były prze
sunięte o jedna godzinę na tak
zwany czas letni To też o dziesią
tej czterdzieści pięć było jeszcze
dość jasno
Wreszcie się ściemniło Popa-trzyłem
ostatni raz na mego to-warzysza
który spał jednak
snem głębokim Moja mała wa-lizka
była zawinięta w mój
płaszcz — wszystko było gotowe
Chwyciłem mocno za kratę i po-ciągnąłem
Z początku opierała
się i obawiałem się żebędę zmu-szony
piłować dalej ale po na-stępnym
silnym szarpnięciu —
wyłamałem ją Uwiązałem waliz-kę
do sznurka i spuściłem z okna
na podwórze Potem przywiąza- łem sznur z pościeli do jednego
z pozostających prętów kraty
przecisnąłem się przez ciasny o- -
twor i począłem się spuszczać
wzdłuż ściany Miałem chwilę
strachu gdy ześlizgiwałem się
przed oknem pode mną prowa-dzącym
do kotłowni szpitalnej
"Beuaiy
lalon
zabella
n
Trwałe ondulacje
Farbowanie Strzyżenie
Zabiegi" kosmetyczne
! Masaże
Usuwanie wągrów
Inhalacje wszelkiego rodzaju na
najbardziej "nowoczesnych apa- ratach
Ceny b przystępne
350 Bathurst Street
Tel EM 3-17- 20 Toronto
is
_ p
żei Dyzma':zabawi w Warszawie inoże nawet dwa tygodnie zaprosiła! tak' łatwoulega
♦'w
Sznur1by0byt krótki lecz już
niedaleko' było do zicmi'więc pu-ściłem1
jego koniec i spadłem
wprost na mą walizkęco(spowo- -
hnłns 7 mnpnn lii- -
jacymsercem sialem czas jakiś
nieruchomo ale okazało się że
nikt mnie nie słyszał Pociągną-łem
za sznurek do wę-zła
głównego sznura i ku mojej
wielkiej uldze — ten się rozwią-załjak'pla'nowalen- vi
spadł na po-dwórze
Zebrałem go szybko i u- -
X&i#&3&&&&%JtZ1K& i't m dtrager
--4
CAŁKOWITA
CENA
- JIm
§1950
Dostępne raty
jflv
'Przebudowana przez specjali- -
stów 'iUmy Imperial Sewing mmimu
NOWA
Teraz
lko! )
Okrągła
szpulka
z futerałem
$29:50
5 lat gwarancji
Nowy motor Nowy futerał
Nowy pedał kontrolny '
Dzwoń po bezpłatny pokaz '
w domu i
XEL WA 1-5-
„ Ł„ 161
Bezpłatnie
dziurkacz dla 25
pierwszych nabywców _
ff
%
M
IMPERIAL SEWING
MACHINĘ Go Ltd
28? COLLEGE"St( TORONTO
Lll4
go na przyszły wtorek na bridge'a 'Dyzma podziękował mówiąc
ze w bridge'a grać nie umie lecz zgodził się przyjść kiedy "dowie-dział
się ze nikt od niego nie będżiu wymagałjgrania
— Będzie kilkadziesiąt osób — mówila paniPrzełęska — a
wśród nich "spotka pan wielu znajomych bo bywa u mnie i pan ge-nerał
Różanowski i minister Jaśzuński i prezes Grodzicki i wicemi-nister
Ulanicki " ' '
— A pułkownik Wareda? —zapylał Dyzma?
— Owszem dawniej bywał Znaigópan?
— Tak to mój przyjaciel — 'odparł niedbale
— No w takim razie postaram się-b- y był na peyvno To bardzo
dzielny człowiek I o ile się nie 'mylę jest w doskonałych stosun-kach"
z prokuratorem Ważykiem Bodaj nawet Ważyk ożeniony jest
z pierwszą 'żona Waredy "
— Tak tak — potwierdził Krzepicki'— z tą z domu Ilamel-beinówn- ą
a Ważyk może w naszej 'sprawie Clie che
che
Gdy Dyzma począł żegnać się z"pahią Przełąską wstał także
Krzepickioświadczając że i na niego'wielki czas ho musi jechać
na Mokotów l _ No to odwiozę pana — rzekł Dyzma — moje auto loi
przed bramą
Pani przełęska usiłowała Krzepickiego zatrzymać -- lecz sta-nowczo
odmówił: ' l --
"
— Nie mogę Przyjadę na kolacjęPa!
— Czy to pańska krewna paniTneicska? — zapylał go Dyz-ma
gdy wychodzili na ulicę '
i — NicStara dobra znajoma Z jef mężem byłem w przyjaźni
' — To ńiąż pani Przelęskiej nie żyje? _ 2yje — odparł Krzepicki mrużąc oko — żyje lylko nie
wiem z kim Grasuje za granicą Ależ wózek Prima sort! Dużo tez
'zjada benzyny?
Hmv:ilńVrnrv
uwiązany
zaważyć!
— Ze trzydzieści z ogonKiem — oupowiuuiiai usmicijm1'
szofer zatrzaskując drzwiczki
— Dobrze jest mieć taki samochód — zakonkludował Krze-nic- ki
'
' Po drodze mówił dużo o interesach jakie są do zrobienia je-żeli
się lylko ma pieniądze zaś z milczenia Dyzmy wywnioskował
że musi to być człowiek niezwykle sprytny i ostiozny
Gdy wreszcie młody człowiek wysiadł przy Politechnice szoier
odwrócił się do' Dyzmy:
— Ja tego'pana znam To jest pan Krzepicki On miał stajnię
wyścigową ale mu nie szło
— --Musi-to być cwaniak! — rzekł Nikodemi
— Oho-h- o — pokręcił głową szofe"r ______
ROZDZIAt"7
"
Był lo obszerny gabinet w stylu Ludwika Filipa o ciemnych
zielonych tapetach i wysokich oknapH oszklonych do samej podłogi
Przy szerokim biurku z brodą wspartą na obu rękach siedział
pan minister Jaśzuński słuchając w 'milczeniu cichego równomier- -
nego giosu urzęunma iuujy jim uu guuMujr iutiuii (jiiv
kowi stan rzeczy w polityce rolnej $
'
Co pewien czas urzędnik odkładał notatnik i wyjmując z gru-bej
'teki wycinki gazet odczytywafróżne uslępytj w których często
powtarzały się liczby i takie słowa jak: eksport centnar metryczny
pszenica -- stan katastrofalny itp
Treść referatu musiahrbyć niewesoła gdyi 'na czole ministra
zarysowała się głęboko bruzda która nie znikła nawet wówczas
gdy ustamśmiechały-si- ę wymawiając uprzejmie podziękowanie za
tak starannie ii przejrzyście przygotowany referat
Po powrocie zza' granicy minister Jaśzuński zastał w swoim
resorcie sytuację niemaL groźną Opłakany stan rolnictwa i per-spektywy
ogromnego urodzajuwywowały zaciekłe ataki prasy opo
zycyjnej a nawei pomrUKl miiiWUUWUiUiUU w Uiicinimaun uajuai- -
dziej zbliżonych do rządu
% Z k'i!ku rozmów tjakie"już zdążył przeprowadzić minister Ja-śzuński
'zdołał' wywnioskować 'iż stanowisko jego jest poważnie za-chwiane
i że wielką ulgą dla gabinetu byłaby jego dymisjaf Nie
powiedziano mu tego wprost Bynajmniej Lecz dano przecież do
zrozumienia że musi się'znaleźć kozioł ofiarny którym trzeba od-kupić
złą koniunkturę i błędną poiltykę gospodarczą rządu-Pre-mier-robiłiniezwyk- le
kwaśnąimnę ijjwszak wyraźnie powiedział ze
w obecnej sytuacji dymisja całego gabinetu byłaby miemoż] iwa a
trzeba się ratować rekonstrukcją " inń:ki nip walDił- - ze nad wytworzeniem takiego nastroju
pracował przede wszystkim Terkowski którego wpływom-premie- r
w sssi
STRONAW f
krylem w kupie węglapod okna
mi' KolWffni --'"""'
Przywiązałem sznurek do rącz-ki
walizki" drugi je"go koniec' do
"mego pasa i -- począłem się wspi-nać
po murze' Wkrótce byłem
na szczycie Wciągnąłem waliz:
ke przeszedłem po 'murze do
miejsca gdzie był on częściowo
rozwalony i znacznie niższy i go-towałem
się już" do zeskoczenia
gdy dostrzegłem w ciemności
po drugiej stronic żarzący się
punkcik KtoS palii papierosa
Doszedł mnie z uoiu szmer
szeptanej rozmowy Wysilając
wzrok dostrzegłem dwie niejas-ne
postacie Słuchając uważnie
zorientowałem się że (o jakiś
mężczyzna przekonywał dzicwćzy
nę że powinna udać się z nim
do jego mieszkania Rozmowa
ciągnęła się i ciągnęła podkur-czone
pode mną nogi drętwiały
a gdyby ktoś przechodził — mu-siałby
mnie dojrzeć na szczycie
muru Wreszcie dziewczyna się
zgodziła — ku mojej radości
większej może nawet niż jej ko-chanka
Gdy odeszli — zeskoczyłem na
pustą ulicę Byłem wolny!
PADD Y'S
SSFsrP?
TAXI
i
mg&
służy Polakom w Toronto
dniem? i nocą
LA 7000 i ME 1900
8--
HERDAL REMEDIES
T H U N A
436 QunSl W iToronlo' Ont1
Phons EM 3 0677
ZIOŁA LECZNICZE
n wsielkla choroby l
Pisz po polsku i 27S
KRYCIE DACHÓW
rynny insul-bric- k 'oraz malo-wanie
i tapetowanie wykonuje
tanio i solidnie tel WA 3-49-
48
VICT0RY FL0RISTS"
K ARNiA
Usługująca Polakom 'prze
przeszło' 30 lat1
Główny Skład
{576Qu8eniW( 749
CzyBnygodzlny
Ti: EM
-- '')"-:
liSSsWtSSWt wff'Ac1
łPvrSvPlBaiŁW&: w?if&tt HBBKr-BrssySB- i
s£ ffiaraftTr % vt—JZe JflBBi
POLSKIEJ
Telefon
składu
polskiego
RE-220- 0
406
Gilbert
Av
T1
#1618
DitMaitda
SKŁADNICY WEGLrs- - mWMm
(dwa„dwo- - ero„zero)
1
1
1 i i mmii i jł 1 1 ii i' iiwii
Członek Stów Polskich Kupciw
j ~ — " — a-r--M~-
-r~i
POLSKI ZAKŁAD
Zegarmistrzowski
I Jubilerski
"'jsfisi
762 Queen'W fororitó :'
Pnsladniri wielki wvbór zoear--
ków damskich i męskich marki
"Omega" i mf jak również budzie
ków i biżuterii}
T)nmiitn nonran™ 7(!irH
różnej marki ehronocrafyM szło-per- y
pod gwarancją l tanio
rroszv wbiiiyn jjimuuoi iv Po tej samej cenie naprawiam
zcgarKi przysyiauc uaiumui -
Kolie ' pngeswyaiKraantowjeasntapoiecona i
European Vałchmaket
Właźciciel K TUTLIS
NAJPOPULAR- -
NIEJSZY
POLSKI
PRCGRAM
RADIOTY
W ZADORA
SZUWALSKIEGO
długość fali
1270
W KAŻDĄ1
NIEDZIELE
o 1005 'rano
(rfrjLi--
WIEC1
Queen'E
—--™~t
1080 Broadway Buffalo 12
iAdm nlstracia " zwiazKowca
nrzvimule zamówienia na ko- -
I
1 '
munikaty życzenia urodzino-- i
we rocznice i t p Bez ładnej
dopłaty'
m
i'
' ''l
tln '
i
i
f B i i
E
!
i
i
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 02, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-01-02 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000023 |
Description
| Title | 000005b |
| OCR text | G- -S-1 F4nJ Z 7 jm-- v jii L iuilmi i £ jn iaUtl i y al _i_j ul jł c_ L_ SJII Tbiiik im r -- J Ł J iir rt JTia£la w wfcBiSw(5wi wWT JJ wfiij ŁJ Ąmitm& wHif m r3SWw-- l ' ' Ul jMnntir wjy w wm iWm-of-t fln4ift0 BWft"1 AnMWi' mTmS-ZViilMxnmtmtyitMiMśAj- in jtfJTilJIWWwaiiiii mtij H Mirr tu MiMMif-iil- l n Uli1 -- i4LLLTjiiijrjn6!ttaff-M'ŁJiiwjiftT! rfatjitj - &£ nymTjff 1T1li mM"i J iCJi itJP n i u im 'ii i - 'ff iSaiCTn m u n-fat-m in ra mmttnm jjim i i Jiji i u iiUj i u i puhuji e fjfmisrn wiinw iiwwi fftn wiWMiw mr "jasi&mtTXmM tTśfW Kto odwiedzał Dzieciątko Mq uciecztó a 'KM? ' " "" t?' '(lM?jI - ~ -- ii - ' i ' --W- -'l — _____ —_____ „ —_ i I IZ ra na "ii £ ij PsawM iit & %r ui mm h sum i 4l Redagują: -- BARBARA GŁOGOWSKA w Ptti tt tlo-- 1 --!V' L"4' --- - - - - sciiri f sftf Nowy Roczek gościnny Jaś Ktoś do domku Jasiowego wczesnym rankiem stuka: Stuk puk! — 'Kto tam? Nowy Roczek Gościny tu szuka — A wejdżże Nowy Roczku nie pytaj się wcale! Jest barszcz w garnczku i ziemniaki wnet ogień rozpalę Siadł przy stole Nowy KoczeK dziwy opowiada """'' Ogień trzeszczy a Jaś mały wciąż drewek dokłada - „H Smaczny barszczyk z ziemniaczkami tak gościnę chwali _ Do widzenia miły'Jasiu muszę już iść dalej Teraz wciąż będziemy razem W domu polu w szkole Przynoszę ci za gościnę najszczęśliwszą dolę Otymliak to miesiączek zaglądał dodzieci ''-Dzie-ciątko Jezus kazało księ „MŻyĆDwi zaglądać do wszystkich 'Aiho ahv wiedzieć dokładnie P "które nich zasłużyłona drzew-prko?fZesze- dł więc miesiączek bar-?n- " 'dztf1 wcześnie w1 tę grudniową {'ńo[! bo miał do każdego okienka ] S oglądać WZaglada do jednego okienka 0Z)aażvsię"zląkł: biją się'tam chłop-!?tcy- 3 zabawki Zasmucił się jasny ktW&iączek 'zakrył chmurką ey?rAle trzeba -- wędrować'dalej Z-aglądnął do innego okienka: tu [siedzi Marychna przy chorym Ję-°SVdrii- siu i-czy- ta mu bajeczkę na "Kołderce' leżą wszystkie zabawki {'dziewczynki Jak się to ucieszy lJęzuśek~ gdy usłyszy o dobrej IMarychnie „__ #Ł tfTego wieczoru -- widział 'jeszcze {miesiączek dużo dzieci grzecz-btfr[nyclria- le także bardzo niegrzecz gteirdziecr waEJiRaniut'korniesiączekwróciłdo irylhieba czekał aż "się Jezusek o-ibTDtazi'Wtedyzaczął-M- u-0-wszyst-wekłch 'dzieciach 'opowiadać Kiedy )ra'U jgesi? ? -- nt ' _£P - ł ką n mi 3 ao i — — — v z i a a i i mm HH??r7w!?wSmi7KlfiS£7i itul lomim&ct iRtfSia Wfflhtaffi tisw Ałłtnm Ol ztfrć?m-$- r Ci J mówił 6 Marychnie malutki Je-zusek tak się cieszył że az w racz-- " ki klaskał Matka Boska zdejmo- - wała z pięknej choinki różne za-bawki i ciasteczka i jabłuszka i dawała aniołkowi aby zaniósł to wszystko grzecznym dzieciom A kiedy miesiączek mówił o złym dziecku wtedy Jezusek spuszczał oczka i dwie łezki spły-wały Mu po buzi Matka Boska piędko ocierała" twarzyczkę Dzie-ciątku a biedny aniołek odcho-dził z próżnymi rękami Jak myślicie kochane dzieci dobrze by-był- o gdyby tego roku jasny miesiączek nic złego nie powiedział Dzieciątku o żadnym polskim dziecku! Z a ga (1 k 'a Najpierw w lesie stało z'wiatrem się huśtała pachnąca f U 'nas będzie --Wświeta strojna' uśmiechnięta błysz"cżaća mulono [ '-- " lJLJufVJLFAA " aljxijlajl _ h ? r Ł ' ' Ł-- 'ł --_ ł- - wl --tl fi iii -- - I T" DOLEGA-MOSTOWIC- Z ! ' " -"- - ' ™ " t' '15 JLiOońeprzesadzajmy-- — -- zaprzeczył !Krzepicki i'rpodciągnął dru- - l'!'Dyzma nie wiedział 'co powiedzieć i tylko chrząknął f " 1M'"ł-'itiinot''nr7vs7Pr- U mii słii7arv ktirv zlflwił sip7 nznaimie- - irilemże'po"dano"do stołu Podczas obiadu pani Przełęska i Krzepic-kirktóreg- o raz nazywała po nazwisku to znów "panem Zyziem" zaczęli wypytywać Dyzmę o' sprawy koborowskie 'Pani Przełęska llllcrc&uwałcl się giuwiue ivvvcont} oiuouimu Ltj uiwiiiyj'™vj 'nVtdo1brata i do'męża natomiast panZyzio zasypywał Nikodema ' pytaąiami- - dotyczącymi "dochodów Kunickiego i wartości majątku Dyima starał się odpowiadać najkrócej by jakimś nieopatrznym zWrotem niezdradzic tego że właściwie ma bardzo małowiadomo-ści- w tycHkwestiach ' 4JL —A niech szanowny pan raczyowiedieć czy choroba urny-fiłowa'Żor- ża jest tak'rzucająca się w oczy że niepodobna myśleć ' o " Jjego uwłasnowolnieniu? ag_'Bo ja wiem Wariat to onrjest ale może by potrafił zapa-- ' fnowaćadsobą ' }£§ — Słuszne spostrzeżenie — potwierdziła pani Przełęska — Właśnie -- jego choroba polega na zaniku ośrodków hamujący eh lecz-"sądz- ę 'że: gdy1 pojmie konieczność-trzymani- a języka na wodzy po- - 'trafi wytrwać' bodaj przez krótki czas JM — Chyba :— potwierdził Dyzma Ęł — Mam ttylko obawę — ciągnęła pani Przełęska — czy Nina zgodzi się na naszeplańy? i — phi — wzruszył ramionami Krzepicki — A po co ma" je znać? (Zrobi się 'wszystko po cichutku Najważniejszą rzeczą jest 'znaleźć odpowiednie wpływy w ministerstwie sprawiedliwości ale ojło kłopotać" się nie "potrzebujemy skoro szczęśliwyjos dał nam jako sprzymierzeńca'wielce szanownego 'pana'' Nieprawdaż? t Li-Ac- h co za szczęście — zawołała pani-Przełęsk- a — że pan właśnie pan kolega Żorża i jego przyjaciel spotkał go teraz! "J£ Na kawę przeszli do małego saloniku Tutaj Krzepickf wyjął 1 inotes i ołówek-po-ezy- m zaczął: '& — Ponvoliłem sobie 'przygotować coś "w rodzaju małego re-ffefacikutPań- stwo pozwolą?: Otóż całokształt sprawy przedstawia 'się jakmastępuje: Wiemy ze hochstapl er-nazwiski- em LeonKunik lat 66isyn"maglarki Genowefy Kunikówny urodzony 'w Krakowie-Ipodejrzan- y był'o paserstwo co uwidocznione jest w kartotece lipowskiej policji następnie trudnił się lichwiarstwem i jako lich-wiar- z opętał rodzinę Ponirairskichi podstępem twyzuł ją z ma-ijątku-lłt ' t m s_ — Pani Kunicka — przerwał Nikodem — twierdzi ze bynaj 4mniej"-ni- e podstępem d$i„ — No naturalnie ale każdą rzecz możnaróżnie interpretować CnecheiChe Już jeżeli fprokurator otrzyma odpowiednią in-strukcję z góry to da sobieradę Wiemy następnie że Kunik przed UiieWJCLlU ldiy UiSai UUWUUJ"UJUUWltlT uwijali umuuuuu jt nazwisko ha "Kunicki"4dodanotimię ojca-Tóju- ż jawny' kryminał "WafctpńnipńamysTYSPirSnroces ie?o ovdostaw'e"Dodkładów kole- - ''ówycrirwówczas niestety fnie zostało'wyśAvietlonernie'' dało -- się iirinwnrlnifv 7R nodkładv w oeóleTue istniały Kunicki wykazał się „autentycznymi dokumentami stwierdza jącymijego niewinność ale "pSdł jakkamfora!ŁWśzystko tomożna odgnebac i powtórnie wy claenaćrzedkratklsadower Jak'państvo sądzą? I tu 't-- A t-'- :_i :lńłrnnt T-'alc- b-'i iff -- iłinńiVsie'tak zdaje— -- powiedział Dyzmaprzygłądającsię Inieufńierspiczastej twarzy Krzepickiego Nieustanna ruchliwość "jej mięsńWipotyskliwość podłużnych oczu robiły wrażenie natężo-nej czujności J pogotowia pblizaMerazkońcem języka górną war-gęidoda- ł: ł A to Dzieciąteczko a to malusie miało ubożuchną bardzo Matusię I dlatego w żłobku na sianie leżeć musiało kochanie Nie miało czapeczki ze świecidełkami nie miało śliniaczka z wyszywankami tylko takie nagie nagutkie v drżeć musiało z zimna malutkie Przyszło z nieba dużo dużo aniołków każdy przyniósł gwiazdkę złotą w pudelku położył Jezuskowi na sianie: — Baw że się gwiazdkami kochanie ' „-P-otem przyszły z pola pastuszki małe przyniosły Dzieciątku sera kawałek - - - — Taki owczy serek świeżutki niech się pożywi Malutki Potem przyszedł z laczki Wicuś- - gęsiarek przyniósł Jezuskowi sandałków parę v Ze złocistej słomki splecione przez samego Wicka zrobione Potem przyszedł z lasu zajączek tłusty przyniósł Dzieciąteczku listek kapusty — Nie mam nic innego pusto w borze przyjmij choć ten listek mój Boże A to Dzieciąteczko nic nie płakało do całego świata się uśmiechało A gdy aniołkowie w głos zaśpiewali Usłyszeli wszyscy z bliska i w dali: _ — pospieszajcie ludzie prędziuchno przywitać się z małym Boziuchną L Krzemieniecka Rok 1955 A ty Nowy Roku co cię zesłał Bóg przestępuj co żywo nasz niziutki próg Todzielimyz tobą ' zabawę i znój mile czas hafn zleci Nowy Roczku mój Jedyny Polski Salon Piękności Marya's Beauty Parlor Specjalizacja w trwałej Ondulacji "Permanent Waves" 216 Bathurst Sł EM 8-44- 32 Futro najlepiej kupić u polskiegokuśnierza Piękno futra '— 'dogodne spłaty MSlBglKaMBBjMBHHjHBriHEBj 204 BATHURST V' TORONTO „ (koło Queen) - Tej EM3732 Grud z i e n Ach ten grudzień poczciwy loczarodziej prawdziwy: gwiazdeczkami przystroił okienka A ten grudzień staruszek śnieżny sypie nam puszek! 'Już na świerku bieluchna sukienka! Idzie grudzień lasami pobrzękuje sankami w polu białą rozkłada pierzynkę! Idzie grudzień kochany lepi śnieżki bałwany a za pasem ma"śliczną choinkę Pamiętaj ie gromada światem włada — Siła polskiej gromady zależy i od Twojej współpracy ZOSTAŃ FRYZJERKĄ uczęszczając do 'największej szkoły w Kanadzie Wszelkie udogodnienia w nauce Przyjemny pełen godności za-wód dobre warunki płacy — Tysiące studenów "M a r v e 1" pracują w Kanadzie — Pisz lub telefonuj po' bezpłatny katalog "MARVEL HAIRDRESSING SCHOOL" 358 Bloor'St W — Toronto TelWA" 3-09- 91 Filie!' IKing Str Hamilton 6-- S 72 Rideau Str" Ottawa t__ Najważniejszą wszakże rzeczą jest odebranie 'mu Koborowa Ptu zaczynają siei trudności Nominalną właścicielką jest przecie pani Nina a ona na to nie pójdzie — Na pewno nie pójdzie — przytaknął Dyzma — Otóż właśnie — ciągnął Krzepicki — pozostaje nam tedy jedyne wyjście żorż musi wystąpić ze skargą do prokuratora na Kunickiego' Ta zaś między innymi powinna zawierać zarzut że Kunicki wymusza na siostrze oskarżyciela falszyWczeznania — Hm — Otóż oskarżenie takie" może wystosować Żorż jedynie wów-czas gdy zostanie uwłasnowolniony Dlatego też zacząć należy od uzyskania od władz sądowych zarządzenia aby stan umysłu żorża został ponownie zbadany Radziłem się adwokata Ten powiada ze taka 'rewizja w zasadzie jest możliwa Trzeba tylko by o taką rewi-zję wniósł ktoś z krewnych żorża — Ja za żadne skarby! — protestowała pani Przełęska — -- za żadne Sskarby Już dość miałam" przykrości Tegoby jeszcze brako-wało żeby moje nazwisko było szargane w prasie — No dobrze pani Fino — "odparł Krzepicki nieco poiryto-wanym głosem — w takim razie jest pani zdania żezrobi to Nina _ Nie —tzaprzeczył "Dyzma — "pani Nina palcem nie ruszy — A Żorż nie ma więcej krewnych!— ?zaznaezył„Krzepicki wy-stawiając palecwskazujący z niezwykle długim i lśniącym paznok-ciem '"' '''ir — Wszystko' jedno ja nie będę się mieszała do tego Wszyst-ko ! jedno Twarz Krzepickiego 'nabrała złego wyrazu: — Dobrze — rzekł zimno1— zatem" nie'mamy o czym mówić Stawia pani1 krzyżyk na tych -- czterdziestu tysiącach które winien jest pani i mnie Żorż no i krzyżyk na małżeństwie Biby Kulczyń-skiej Zapanowało milczenie — Szkoda tylko — dorzucił — żeśmy trudzili wielce szanow anego pana - — Kiedy ja nie'mogę naprawaę nie mogęj — uparcie urumici się' pani Przełęska — Nie pali się — powiedział po chwili Nikodem — można przecie' odłożyć sprawę na później — Może'tymczaśem znajdzie się jaka rada — dorzuciła z ulgą pani Przełęska Krzepicki zerwał sie z krzesła: — Tymczasem tymczasem! A tymczasem jest to ze pieniądze sa mi potrzebne do zarżnięcia! " —No więc postaram się znaleźć coś dla pana — nieśmiało bąk-nęła pani Przełęska — Ach — machnął ręką Krzepicki z lekceważeniem —' znowu pięćset złotych czy'tys'iąc! Pani Przełęska poczerwieniała: — Może zostawi pan tę kwestię na później Nie sądzę by to miało 'interesować pana Dyzmę — Przepraszam — burknął od niechcenia — Może panowie jeszcze kawy pozwolą? ' Napełniła filiżanki i dodała": — A może jednak pan Dyzma potrafiłby wywrzeć odpowiedni wpływ'naNinę? Skoro ona równiezimęża nie znosi Wygląda pan na człowieka który może łamać przeszkody i naginać charaktery — Tak tylko jaki pan "w tym miałby interes?! — cynicznie rzuciLKrzepicki --- - ' — Ależ panie Zyziu — zaoponowała pani Przełęska — pan Dyzma jest 'przyjacielem Żorża nieprawdaż? A to chyba motyw wystarczający Krzepicki skrzywił się i strzepnął-palcami- : — Bądźmy szczerzy Ja nie wierze wplatoniczne kombinacje ran darufe wielce szanowny oanie Nikodemie ale nie wierzę To też sadzę że i pan jako człowiek-h- m realny'Mówmy po prostu Czy żorz zainteresował pana materialnie v' całej sprawie — Jakto? — "zapytał Dyzma — No czy pana zainteresował? — Niby czy obiecałmi zapłacić? Pani Przełęska sądząc że Dyzma się obraził zaczęła go prze: praszać i wyjaśniać że przecież pan Krze_pickinie to bynajmniej ™in na mvcii 7Phv (pon 7a 7łe mu nie brać itd Zresztą sam rzeko my winowajca zreflektował sie i wyjaśnił że miał najnyśli obawę o-wydatki'j-akie wielce sżanowriy'pan mógłby mieć w związku ze sprawa żorża ' - -- r„ "" Widząc że w ogóle rzecz się nie klei pani Przełęska wystąpiła cuskiego który został" wzięty 'do niewoli parę miesięcy przedtem podczas nieudanego ataku sił de Gaulle'a na port senegalśki Da-k- ar pod zarządem Vichy Wieczorem nie mógł on zas-nąć wiedząc zaś że mam aspiry-nę — poprosił mnie o trzy pa-stylki Dałem mu cztery i wkrót-ce chrapał on nie gorzej od mo-ich sąsiadów - strażników 'Na gwałt zgoliłem brodę pozostawia-jąc tylko wąsy --- O" - dziewiąte! trzydzieści do szedł moich uszu miły dżwiękza-mykanyc- h' drzwi od zewnętrzne-go mostku Zerwałem kocei przę: scieradla z mego łóżka począłem ciąć je na pasy i skręcać w' sznur Była to niestety najkrótsza noc roku poza tym zegary były prze sunięte o jedna godzinę na tak zwany czas letni To też o dziesią tej czterdzieści pięć było jeszcze dość jasno Wreszcie się ściemniło Popa-trzyłem ostatni raz na mego to-warzysza który spał jednak snem głębokim Moja mała wa-lizka była zawinięta w mój płaszcz — wszystko było gotowe Chwyciłem mocno za kratę i po-ciągnąłem Z początku opierała się i obawiałem się żebędę zmu-szony piłować dalej ale po na-stępnym silnym szarpnięciu — wyłamałem ją Uwiązałem waliz-kę do sznurka i spuściłem z okna na podwórze Potem przywiąza- łem sznur z pościeli do jednego z pozostających prętów kraty przecisnąłem się przez ciasny o- - twor i począłem się spuszczać wzdłuż ściany Miałem chwilę strachu gdy ześlizgiwałem się przed oknem pode mną prowa-dzącym do kotłowni szpitalnej "Beuaiy lalon zabella n Trwałe ondulacje Farbowanie Strzyżenie Zabiegi" kosmetyczne ! Masaże Usuwanie wągrów Inhalacje wszelkiego rodzaju na najbardziej "nowoczesnych apa- ratach Ceny b przystępne 350 Bathurst Street Tel EM 3-17- 20 Toronto is _ p żei Dyzma':zabawi w Warszawie inoże nawet dwa tygodnie zaprosiła! tak' łatwoulega ♦'w Sznur1by0byt krótki lecz już niedaleko' było do zicmi'więc pu-ściłem1 jego koniec i spadłem wprost na mą walizkęco(spowo- - hnłns 7 mnpnn lii- - jacymsercem sialem czas jakiś nieruchomo ale okazało się że nikt mnie nie słyszał Pociągną-łem za sznurek do wę-zła głównego sznura i ku mojej wielkiej uldze — ten się rozwią-załjak'pla'nowalen- vi spadł na po-dwórze Zebrałem go szybko i u- - X&i#&3&&&&%JtZ1K& i't m dtrager --4 CAŁKOWITA CENA - JIm §1950 Dostępne raty jflv 'Przebudowana przez specjali- - stów 'iUmy Imperial Sewing mmimu NOWA Teraz lko! ) Okrągła szpulka z futerałem $29:50 5 lat gwarancji Nowy motor Nowy futerał Nowy pedał kontrolny ' Dzwoń po bezpłatny pokaz ' w domu i XEL WA 1-5- „ Ł„ 161 Bezpłatnie dziurkacz dla 25 pierwszych nabywców _ ff % M IMPERIAL SEWING MACHINĘ Go Ltd 28? COLLEGE"St( TORONTO Lll4 go na przyszły wtorek na bridge'a 'Dyzma podziękował mówiąc ze w bridge'a grać nie umie lecz zgodził się przyjść kiedy "dowie-dział się ze nikt od niego nie będżiu wymagałjgrania — Będzie kilkadziesiąt osób — mówila paniPrzełęska — a wśród nich "spotka pan wielu znajomych bo bywa u mnie i pan ge-nerał Różanowski i minister Jaśzuński i prezes Grodzicki i wicemi-nister Ulanicki " ' ' — A pułkownik Wareda? —zapylał Dyzma? — Owszem dawniej bywał Znaigópan? — Tak to mój przyjaciel — 'odparł niedbale — No w takim razie postaram się-b- y był na peyvno To bardzo dzielny człowiek I o ile się nie 'mylę jest w doskonałych stosun-kach" z prokuratorem Ważykiem Bodaj nawet Ważyk ożeniony jest z pierwszą 'żona Waredy " — Tak tak — potwierdził Krzepicki'— z tą z domu Ilamel-beinówn- ą a Ważyk może w naszej 'sprawie Clie che che Gdy Dyzma począł żegnać się z"pahią Przełąską wstał także Krzepickioświadczając że i na niego'wielki czas ho musi jechać na Mokotów l _ No to odwiozę pana — rzekł Dyzma — moje auto loi przed bramą Pani przełęska usiłowała Krzepickiego zatrzymać -- lecz sta-nowczo odmówił: ' l -- " — Nie mogę Przyjadę na kolacjęPa! — Czy to pańska krewna paniTneicska? — zapylał go Dyz-ma gdy wychodzili na ulicę ' i — NicStara dobra znajoma Z jef mężem byłem w przyjaźni ' — To ńiąż pani Przelęskiej nie żyje? _ 2yje — odparł Krzepicki mrużąc oko — żyje lylko nie wiem z kim Grasuje za granicą Ależ wózek Prima sort! Dużo tez 'zjada benzyny? Hmv:ilńVrnrv uwiązany zaważyć! — Ze trzydzieści z ogonKiem — oupowiuuiiai usmicijm1' szofer zatrzaskując drzwiczki — Dobrze jest mieć taki samochód — zakonkludował Krze-nic- ki ' ' Po drodze mówił dużo o interesach jakie są do zrobienia je-żeli się lylko ma pieniądze zaś z milczenia Dyzmy wywnioskował że musi to być człowiek niezwykle sprytny i ostiozny Gdy wreszcie młody człowiek wysiadł przy Politechnice szoier odwrócił się do' Dyzmy: — Ja tego'pana znam To jest pan Krzepicki On miał stajnię wyścigową ale mu nie szło — --Musi-to być cwaniak! — rzekł Nikodemi — Oho-h- o — pokręcił głową szofe"r ______ ROZDZIAt"7 " Był lo obszerny gabinet w stylu Ludwika Filipa o ciemnych zielonych tapetach i wysokich oknapH oszklonych do samej podłogi Przy szerokim biurku z brodą wspartą na obu rękach siedział pan minister Jaśzuński słuchając w 'milczeniu cichego równomier- - nego giosu urzęunma iuujy jim uu guuMujr iutiuii (jiiv kowi stan rzeczy w polityce rolnej $ ' Co pewien czas urzędnik odkładał notatnik i wyjmując z gru-bej 'teki wycinki gazet odczytywafróżne uslępytj w których często powtarzały się liczby i takie słowa jak: eksport centnar metryczny pszenica -- stan katastrofalny itp Treść referatu musiahrbyć niewesoła gdyi 'na czole ministra zarysowała się głęboko bruzda która nie znikła nawet wówczas gdy ustamśmiechały-si- ę wymawiając uprzejmie podziękowanie za tak starannie ii przejrzyście przygotowany referat Po powrocie zza' granicy minister Jaśzuński zastał w swoim resorcie sytuację niemaL groźną Opłakany stan rolnictwa i per-spektywy ogromnego urodzajuwywowały zaciekłe ataki prasy opo zycyjnej a nawei pomrUKl miiiWUUWUiUiUU w Uiicinimaun uajuai- - dziej zbliżonych do rządu % Z k'i!ku rozmów tjakie"już zdążył przeprowadzić minister Ja-śzuński 'zdołał' wywnioskować 'iż stanowisko jego jest poważnie za-chwiane i że wielką ulgą dla gabinetu byłaby jego dymisjaf Nie powiedziano mu tego wprost Bynajmniej Lecz dano przecież do zrozumienia że musi się'znaleźć kozioł ofiarny którym trzeba od-kupić złą koniunkturę i błędną poiltykę gospodarczą rządu-Pre-mier-robiłiniezwyk- le kwaśnąimnę ijjwszak wyraźnie powiedział ze w obecnej sytuacji dymisja całego gabinetu byłaby miemoż] iwa a trzeba się ratować rekonstrukcją " inń:ki nip walDił- - ze nad wytworzeniem takiego nastroju pracował przede wszystkim Terkowski którego wpływom-premie- r w sssi STRONAW f krylem w kupie węglapod okna mi' KolWffni --'"""' Przywiązałem sznurek do rącz-ki walizki" drugi je"go koniec' do "mego pasa i -- począłem się wspi-nać po murze' Wkrótce byłem na szczycie Wciągnąłem waliz: ke przeszedłem po 'murze do miejsca gdzie był on częściowo rozwalony i znacznie niższy i go-towałem się już" do zeskoczenia gdy dostrzegłem w ciemności po drugiej stronic żarzący się punkcik KtoS palii papierosa Doszedł mnie z uoiu szmer szeptanej rozmowy Wysilając wzrok dostrzegłem dwie niejas-ne postacie Słuchając uważnie zorientowałem się że (o jakiś mężczyzna przekonywał dzicwćzy nę że powinna udać się z nim do jego mieszkania Rozmowa ciągnęła się i ciągnęła podkur-czone pode mną nogi drętwiały a gdyby ktoś przechodził — mu-siałby mnie dojrzeć na szczycie muru Wreszcie dziewczyna się zgodziła — ku mojej radości większej może nawet niż jej ko-chanka Gdy odeszli — zeskoczyłem na pustą ulicę Byłem wolny! PADD Y'S SSFsrP? TAXI i mg& służy Polakom w Toronto dniem? i nocą LA 7000 i ME 1900 8-- HERDAL REMEDIES T H U N A 436 QunSl W iToronlo' Ont1 Phons EM 3 0677 ZIOŁA LECZNICZE n wsielkla choroby l Pisz po polsku i 27S KRYCIE DACHÓW rynny insul-bric- k 'oraz malo-wanie i tapetowanie wykonuje tanio i solidnie tel WA 3-49- 48 VICT0RY FL0RISTS" K ARNiA Usługująca Polakom 'prze przeszło' 30 lat1 Główny Skład {576Qu8eniW( 749 CzyBnygodzlny Ti: EM -- '')"-: liSSsWtSSWt wff'Ac1 łPvrSvPlBaiŁW&: w?if&tt HBBKr-BrssySB- i s£ ffiaraftTr % vt—JZe JflBBi POLSKIEJ Telefon składu polskiego RE-220- 0 406 Gilbert Av T1 #1618 DitMaitda SKŁADNICY WEGLrs- - mWMm (dwa„dwo- - ero„zero) 1 1 1 i i mmii i jł 1 1 ii i' iiwii Członek Stów Polskich Kupciw j ~ — " — a-r--M~- -r~i POLSKI ZAKŁAD Zegarmistrzowski I Jubilerski "'jsfisi 762 Queen'W fororitó :' Pnsladniri wielki wvbór zoear-- ków damskich i męskich marki "Omega" i mf jak również budzie ków i biżuterii} T)nmiitn nonran™ 7(!irH różnej marki ehronocrafyM szło-per- y pod gwarancją l tanio rroszv wbiiiyn jjimuuoi iv Po tej samej cenie naprawiam zcgarKi przysyiauc uaiumui - Kolie ' pngeswyaiKraantowjeasntapoiecona i European Vałchmaket Właźciciel K TUTLIS NAJPOPULAR- - NIEJSZY POLSKI PRCGRAM RADIOTY W ZADORA SZUWALSKIEGO długość fali 1270 W KAŻDĄ1 NIEDZIELE o 1005 'rano (rfrjLi-- WIEC1 Queen'E —--™~t 1080 Broadway Buffalo 12 iAdm nlstracia " zwiazKowca nrzvimule zamówienia na ko- - I 1 ' munikaty życzenia urodzino-- i we rocznice i t p Bez ładnej dopłaty' m i' ' ''l tln ' i i f B i i E ! i i |
Tags
Comments
Post a Comment for 000005b
