000432b |
Previous | 19 of 64 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
1t
Ił
I'
Ur
Ii
ŁJ
!
1
ir J
rj
ki
i
I
N
r
t:
£'
yr
1
11
V
n?
NAJSERDECZNIEJSZErżYCZENIA WESOŁYCH
ŚWIĄT I SZCZĘSLIWEGONOWEGO ROKU
życzy 'swym Klientom i całej Polonii
7vP li
W B Bennełt Paving Limiled
Nawierzchnie asfaltowe i pawimentacja-129- 0
Somerville Sł Tel 728-813- 2
PO Box 305 — Oshawa Ont
PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
I NOWEGO ROKU
życzy
JURY & LOVELL LTD
REXALL DRUGS
Rosslynn Plaża
728-466- 8 -
King
723-224- 5
Oshawa
Simcoc
725-354- 6
JSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH
ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
życzy swym Klientom i całej Polonii
' OSHAWA DAIRY LTD
431 Simcoo' St S
i j
i
WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO
NOWEGO ROKU
zasyłaj'' „
8 Sł E
Ont
530 Słs
NA
Oshawa
EDDY'S SHOE REPAIR
'
_
Wlaśc J Rybka
Reperacje obuwia Na składzie importowane buciki
dla wszystkich „ Bardzo umiarkowane ceny
Przed kupnem odwiedźcie nas
64 King St W — Oshawa Ont
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia
i Szczęśliwego Nowego Roku
życzy
THE BANK OF NOVA SCOTIA
Dyrektor K M I1UME
11 Simcoc St North Oshawa Tel 723-463- 9
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH
ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
życzy-swy- m Klientom i całej Polonii
Oshawa Hardware & Electric
Skład towarów żelaznych i farb
Ceny bezkonkurencyjne
8 Church St (corner King St) Tel 723-762- 4 Oshawa jft
WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W RADOSNYM
DNIU BOŻEGONARODZENIA I NOWEGO ROKU
ŚLE i SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONII
-- BEDNAREK HARDWARE s
450 Simcoe SriSli1u--? Oshawa — Teł 723-983- 3
SJ (Zakończenie ze str 18~)
Vj —A jak' ta biblioteka?
— Segreguję kataloguję zdo- -
?Vj bywam" książki zamiatam i fro--
Ju teruję Czy ty myślisz Kruk że
$£ Polonia łatwo zapłaci? f
% — Wyrzygasz?
ft? '— Żebyś wiedział! No ale co?
W No ale co?
y Lilka 'wstała Obciągnęła na
Sluj sgołobwiey spgoóśdćnicsępojNnaiel ondawnraiącajpąoc--
$£ przez ramię Uniósł brwi w gó--
j$ rę zamyślił się t Dalekie widmo Lilki zataficzy- -
W ło zagalopowało przed nim na r koniu: dziewczyna w bryczc--
?fA sach jurna i odważna dziewj
$U czyna jak płomień strzelista { 6j gorąca Kochał się w niej wtedy
yU jak wszyscy w oddziale Poprzez
r pokój wionął zapach jej młodoś- - w ci cierpkiej i zbieżnej Jej
szybkie gwałtowne rucliy nie
yl miały już dawnej sprężystości
y$ śmiech nie dźwięczał
ftj — Lilu '— powiedział — jaka
Yw ty byłaś śliczna dziewczyna
f ' —Byłaś
Vfi — Jesteś urocza kobieta Uro- - i2 cza! Wypijmy na twoje zdrowie
JV I-H-u!
Co nam zostało z tych mi- - )u łooości pierwszej
Uśmiechnęła się odwróciła
Y$ przetarła ręką oczy
'$£ — Minęło Myślisz że Krysię
VA to wiele obchodzi? Wojna kore- -
ańska Kuba a Japończycy to
Jvj nasi wrogowie! Nic ją nie ob- -
v chodzi sł — Smarkata
J$ — Nie byłam wiele starsza od
ft£ niej Gadajcie sobie zagrzeję
W kiełbasę
jy Gość wyciągnął fajkę z kiesze- -
Sjj ni zapalił ł$ — Kruk pamiętasz Jagusię?
rj Kruk spojrzał' na fajkę na
VA ciemną muszkę gościa luźno -- ob-
'a wisającą pod miękką brodą na
tVJ drugą brodę która 'już zawiazy- -
v wała się nieznacznie Zgrubiałą
§L wargę wysunął ku przodowi bli- -
Jty zna ciemniała sinawą krechą
ft? Wzruszył ramionami
yfr — Nic nie wiadomo
js — Bić? Szkoda' Zawsze sobie
?£ myślałem:' dziewczyna Madeja
Ja Marian uważaj! Jakie ona miała
ftT dołeczki w policzkach Nic nie
VA wiesz?
r — Kruk z kim się Madej o- -
u żenił?
— Powiedziałeś sam: Jak się
KJ ożenił to się odmienił Koniec
jty nie ma co gadać Jemu dobrze
ftjj riiech mu będzie dobrze Jego
Uu życie nie moje Ja z nią do łóżka
s nie chodzę Nie ma co mówić
oA Wspominałeś o wywiadach Co J$ to za wywiady?
ftj — Do radia rozumiesz na-V- S
kręcałem na taśmę Z ciekaw--2
szymi osobistościami na kon-W- j
wencji Trochę dorobiłem H — Osobistości?
y£ — Dziesięć dolarów od w-yję
wiadu
ft£ — No rozumiem rozumiem
yu to potem idzie na Polskę
fv — Taak ma się rozumieć to
Wa Jes obra robota
Kruk podniósł kieliszek Gość
tyl spojrzał na jego ręce odwrócił
C pospiesznie wzrok Kruk uśmie- - aj chnął się odstawił kieliszek o- -
yft glądnął swoje ręce
— Ciężko pracujesz?
xA — Pracuję i nic narzekam
JtJ Ten właściciel fabryki to Po- -
ft lak z niczego zaczął teraz obli--
tQ nczaająCzgasoemna wpirezsezszłwo fpaóbłrycmeiliot-o-
Jft ci dyrektorzy tak nosa podnoszą
„iv jakby im matki kamizelki ze
r£ starych ojcowych spodni poprze-- j rabialy
'
Nie narzekam na pracę
-- aj Milczeli Kruk wstał otworzył w okno usiadłt patrzył w okno za- -
myślony Powiedział:
J?A — Marian "to jest wspaniały
$$ kraj wspaniały kraj Oddech tu
$1 taki jak na szczycie góry a u
ivUr smtółopdo"—ść wCzszaysesmtko mytśyllęk:o dlacznei-e- it go się tu nie urodziłem? Ale
tf jak masz' garb na plecach to
$£ dźwigaj i uśmiechaj się Cza- - Jfy sem nie czifję
&T Gość kręcił się niespokojnie na
- VS krześle przygładził resztkę wło- -
sów zapiął kołnierzyk wypro--
3ft stował się' powiedział:
U — Myśmy z (1Wańdzią chcieli
ft sobie kupie kilka akrów na
yAl szczycie góry Teraz jeszcze możria i' za kilka lat dobrze się
tj? sprzeda Słuchaj Kruk ja' mam iltt dó ciebie prośbę ja właściwie
z f tym przyszedłem ja" tu nie $ znam ludzi „w Monumental City
W Kruk zamyślony wydawałoby
Vu się niedosłyszał mówił dalej: fz —żeby tylko Lilka była
3r 7r1rrrtt"a' i dzieci i ia Nie mówi
ło łem ąja z tym' sercem to' je-śli
tern półihwalida Chorowałem
VA statnio „Powiem ci Modlimy się t aby'vBóg "pozwolił nam jeszcze
'vS podchowaćnasze dzieci" a we- -
- wnętrznie to już jestem przygo--
" tówany na wystko
Przepraszam cię co za proś:
yi Gość podskoczył na krześle Ir przechylił" się poprzez stół fa — Proszę"ja ciebie — po--
— Napijesz się? Ł — No enóugh thańk yo"u! —
odsunął kieliszek Tam do mnie
uważasz do tbibliotcki'u przy-clio-dz-ą
różni ludzie Tj' nie %myśl
nie wyobrażaj sobie że Jh jes-tem
jakiś ważniak Rozdmuchu-ję
roźdniucliuję dużo ludzi się
poznaje nawiązuje sie kontak-ty
Ale tam trzeba jak' ci już
mówiłem wszystko samemu
Jak trzeba to z kustoszem mu-zeum
sami przed wystawą za
miatam}' froterujemy podłogę
Teraz wpadł mi w ręce doku-ment:
List Sobieskiego do Mary-sieńki
ORYGINALNY!
— Co ty powiesz?
— Mam w samochodzie Mogę
ci pokazać! Ja się z takimi rze-czami
nie rozstaję Więc czekaj
przyszedł do mnie taki młody
gość potrzebował książki oka-zał
się fenomenalnie zdolny
Zapach kiełbasy wpadł pomię-dzy
nich i Lilka z półmiskiem
dymiącym zawirowała zakręciła
się przystanęła( zawołała:
— Kto zdolny? Kto fenome
nalnie zdolny?
— Czekaj Lilu — mruknął
Kruk
— Nie pozwoli sobie przery
wać! No niech się dowiem! Ja-siu
wyprostuj obrus! Macie ta
lerze widelce noże tu są fili
żanki och Boze!t Łyżeczki do
herbaty! Nie podałam łyżeczek
do herbaty!
Postawiła półmisek na stole i
ślizgała się to dreptała pochy
lała $ię i odchylała od kreden
siku do stołu z kuchni do poko
ju z pokoju do kuchni a stół
parował i uginał się przeginał
i już pękał zmęczony pod tale-rzami
i talerzykami
— Ach! — krzyknęła — no
znów łyżeczek zapomniałam! U
nas w domu była służba- - i dwo-rzanie
i stół dopilnowany a tu
człowiek sam i łyżeczek zapom-niałam
Zaraz wszystko będzie
Ale kto zdolny kto zdolny?
— Doktór socjologii' z Polski
przyjechał Stypendysta Za pół
roku wraca
— AchNp coś takiego! Boże
jaki ten świat jest inały
— Czekaj Lilka — przerwał
Kruk
— Chodziło tożc on przyje-dzie
za kilkdńi na zjazd nau-kowy
ma tu mieć jakiś referat
No i nie wiem Gość spojrzał
na Kruka"
Kruk bębnił palcami po stole
Lil—ka P—ozwżeólcjiae — krzy'knęła
— Czekaj Lilu — przerwał
ivruK spojrzai na yubcia — sty-pendysta
z Polski?
— Myślałem że może pomo-glibyście
mu 2naleźć mieszkanie
może u was? On nie zna miasta
i oni oni nie mają za dużo pie
niędzy — Gosc patrzył na Kru
ka
Kruk patrzył na obrus bęb-nił
palcami1 po stole Miał zgru
białe szorstkie palce o krótko
obciętych paznokciach
DANUTA IRENA BIEŃKOWSKA
Miałem im mówić u poetach
strasznie się bałem i dlatego mo-że
powiedziałem im nie tak To
jest nie tak jakby sobie tego ży-czył
prezes i nawet nic tak jak
ja sam planowałem Powiedziałem
im mniej więcej w ten sposób:
"Proszę państwa nic mieliśmy
zbyt wielu uczonych to jest jeśli
nie liczyć Marii Curie-Skłodo- w
skicj i jeszcze paru innych Nie
mieliśmy filozofów Pan Bóg nic
obdarzył nas tęgimi głowami do
myśli indukcyjnej ani też deduk-cyjnej
ale zawsze i w przeszłości
i teraz mieliśmy poetów Poeci
można powiedzieć rodzili się u
nas na pniu i nie wszyscy kończy-li
marnie a po śmierci prawie
każdy z nich miał wianek od ro-dziny
i laurkę od państwa Trud-no
nawet powiedzieć skąd by u
nas w kraju łacińskim wprawdzie
ale niezbyt okrzesanym taki uro
ku nie na reporterów nie na pro
zaikówa na poetów tak jakby bez
poezji trawa nie rosła i słońce nie
świeciło Zwłaszcza od czasu kiedy
z nowoczesnej poezji usunięto rym
i żadnej już nie trzeba sztuki że-by
związać parę słów w tak zwany
wiersz'' poetów namnoży-ło
się w- - kraju mnóstwo w War-szawie
samej~obliczają ich na kil-ka
tysięcy
Towarzystwo to z "szano-wna
z Mickiewiczem Słowackim
lub' chociażby z' Tuwimem mało
ma wspólnego Już ich nie obcho
dzą 'wschody nad morzem
trzęsienie ziemi w Grecji i tym
podobne fenomena' natury Bardzo
są nieczuli na dawne "sztuki pię-kne"
i!fobią co mogą aby
kim' wykazać ie ich sztuka piękną
ciągnąUajkę nie jest że "zaiste z pięknem mało
rftf23
— A ontu was mieszka? " Jo
— No nic! Mymamy mały do- - ftj
mek rąnch„housę yoje dzieci Yu
in}y:'wicc ciasno jest aj l—'Ale bywa 'u wast ?VJ
— My 'powiem ci Kruk
"
jes- - 10
teśmy ' tacy zapracowani tacy k
zmeczenirże w ogóle na nic nie jft
mamy czasu Po Bożym Naro- - AT
dzeniu już sobje inaczej wszyst-- VG
ko ułożymy Itfp to co Kruk? j2
L'ilkar wpadła pomiędzy nich 3fc
zawołała: JE
— Marian dlaczego się py- - sł
tasz? Nasz dom jest zawsze o-- $
twarty Nie mamy pokoju goś- - ftj
cinriego ale tu mu się łóżko" ro-- yGj
złoży w stołowym i
Gość patrzył na Kruka szty-wniał
pod gorsem koszuli Pod-niósł
się sięgnął po powieszoną
na poręczy krzesła marynarkę
— Ja tylko proponowałem a
każdy ma swoje zdanie
Kruk oparł dłonie o stół u-ni- ósł
się ciężki podszedł do goś-cia
stanął przy nim Lilka sze-pnęła:'
— To ja zaraz przyniosę ły-żeczki
Kruk roześmiał się Zachicho-tały
ściany i pchnięta wiatrem
firanka i odblask- - światła ude-rzył
zaczepnie śpiący ekran tele-wizora
Gość spuścił głowę
— Marian co się z ciebie zro-biło?
Stary?
— Myślałem może nie bę-dziesz
chciał '
Kruk położył obie ręce na
ramionach gościa
— Patrz zależę tylko od wła
snych rak od moich własnych
rak Marian spójrz na mnie! Tyś
jeszcze dzisiaj na' mnie nie spoj-rzał
Gość podniósł głowę i zwolna
ramiona jego osunęły się wzdłuż
ciała a nogi' w wyprasowanych
na kant spodniach ustawiły się
na baczność
— Popatrz Marian czy ja się
tak zmieniłem? Nie 'zmieniłem
przecież krwi ani nazwiska tyl-ko
adres Marian adresy sąsia-dów
Może głupio nie wiem I-na-czei
nic potrafić nie umiem
Gość" zdjął okulary przetarł
je chusteczką powiedział:
— Wiesz on mi obiecał przy-słać
książki z Polski za darmo
No to co? Dać- - mu twój adres?
Kruk podszedł do' tclcwizjj
prawa noga szurnęła za nim no
dywanie' szepnął w mętne za-spane
oko telewizyjnego ekra-nu:
— Dobrze że wyjeżdżają do-brze
że sięiuczą 'dobrzeże pq-zna- ją
'świat
— Co mówisz Kruk że co?
Kruk odwrócił się spojrzał na
gościa już w marynarce już
prawic że gotowego do odejścia
i przekręcił guzik aparatu zga-sił
światło i niebieski ekran te-lewizji
najpierw nieśmiało a po-lem
zdecydowanie i mocno ob-jął
komendę nad pokojem
Kruk powiedział:
— Niccli chłopak przyjdzie
niech przyjdzie
DANUTA MOSTW1N
Nieudany odczyt
ma wspólnego Ale luzgadana ich
sztuka jest Słów w niej duo prze-dziwnie
dobieranych bez składu i
bez ładu że jakby w garderobie
buty obok cylindra i krawat za-miast
spodni Zrozumieć z lego
wicie nic można choćby się nawet
chciało a komu proszę państwa
się chce? Choć przychodzi na
myśl temu i owemu że przecie w
tym musi być jakiś sens czy anty-sen- s
(jakby teraz powiedziano) A
anty-sen- s do sensu jak korek do
butelki i jedno i drugie widocz-nie
jest potrzebne a już najważ-niejsze
aby butelka nigdy nic by-ła
pusta"
Tu prezes zaczął się dziwić i
wznosząc brwi do góry patrzył
gdzieś w przestrzeń może na orła
co się kiwał na ścianie jakby się
właśnie zdrzemnął Panie zaczęły
chrząkać i ja sarn zrozumiałem że
z tą butelką wyszło trochę nie
zgrabnie jakbym ja się Boże broń
dzaj na ludzi pióra i to w dodat-ltu- j butclftr dopraszał mimo że po
"biały
poezją
słońca
wszyst
wiedziano mi dobitnie: — Panie
H — powiedziano — pan sam ro-zumie
Taki odczyt o poezji to nic
jest przecież impreza dochodowa
loteria albo bal Jeszcze salę trze-ba
będzie sprzątnąć przedtem i
potem i krzesła poustawiać "O to
pana nie prosimy ale co' do zapła-ty
pan sam rozumie I tak będzie-my
się cieszyć jeśli ktokolwiek
przyjdzie bo ludzie są zajęci a
poza tym pan wybaczy nazwisko
prelegenta nie jest bynajmniej
znane i nonaby dodać
4
że budzi
wątpliwości Tak nu wtedy powie-dziano
i trzeba było podziękowa-wszy
grzecznie się rwycofać ale
ja skądże uparłem się i teraz
plotę głupstwa" Więc wypiłem wo-dy
i po małej przerwie ciągnąłem
już trochę z innej beczki
'WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO J1 OWEGO ROKU
żyćżtj
mmw
Williams Elecłronics Sales Seryice
SPECJALIŚCI OD RADIA TELEWIZJI --
SZYBKA DOBRA OBSŁUGA
1218 Simcoc St N Oshawa Ont Tel 725-290- 5
Życzenia Wesołych Świąt
Szczęśliwego Nowego- - Roku
składa
445
całej Polonii
W WĄSIK
MARY'S PHOTO STUDIO
Simcoo-S- t
Oshawic
Oshawa Tel 723-917- 2
Dużo radości okazji ŚWIĄT BOŻEGO' NARODZENIA
DUŻO DUŻO SZCZB5CA W NOWYMR0KU zyrty
M-- s
Si GV m"
M A
J Folęy Ęlumbing & Healing Lid
Wszelkie prace kanalizacyjne ogrzewalne
wykonywane natychmiast gwarancją- -
319 College Ave Oshawa Tol 7230 191
WESOŁYCH ŚWIĄT BOZEG O NARODZENIA
SZCZĘŚLIWEGO' NOWEGO ROKU
życzy
LOCAL 222 UAW
zrzeszających pracowników:
General Motors of Canada Ltd
Duplałe Canada Lłd
Coulłer MFGCo Lid
Ontario Słecl Products' Co Lid
Houdaillo Industries Lłd
Fabricałed Metals & Słampings Lłd
Algorna Mfg Tool & Dio Lłd
44 Bond Sł East Oshawa
'ftT
_& ffl-J-J
Tel 723-3429- i
Staropolskim zwyczajem składamy serca płynące
życzenia radosnych świąl Bożeno Narodzenia _i
Szczęśliwego Nowerjo Roku Ą
swoim Klientom całej Polonii
BLACK'S'MEN'S WEAR 1
74 Simcoe Sł Norłh -- Tel723-3óllJ Oshawa Onl A
I !-17-
-v'p'''-
PRZYJEMNYCHiŚWIĄTBOŹEGO NARODZENIA
DUżbSZCŹCSCIĄrWNOWYM ROKU
--r życzy
i
I
I
'
i
S
w
z
i
i
i z „
"
I
"
ł
z ]
i
i
~l
McINTÓ3H-AITDERSO- N
' FUNERAL'HOMEiLTD "
152 King Sr E — vOśhawaVOnt„
3Tw=l
Ul
i 1
m
I
M#
ni
W
m
y
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 18, 1963 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1963-12-18 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000570 |
Description
| Title | 000432b |
| OCR text | 1t Ił I' Ur Ii ŁJ ! 1 ir J rj ki i I N r t: £' yr 1 11 V n? NAJSERDECZNIEJSZErżYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘSLIWEGONOWEGO ROKU życzy 'swym Klientom i całej Polonii 7vP li W B Bennełt Paving Limiled Nawierzchnie asfaltowe i pawimentacja-129- 0 Somerville Sł Tel 728-813- 2 PO Box 305 — Oshawa Ont PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA I NOWEGO ROKU życzy JURY & LOVELL LTD REXALL DRUGS Rosslynn Plaża 728-466- 8 - King 723-224- 5 Oshawa Simcoc 725-354- 6 JSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU życzy swym Klientom i całej Polonii ' OSHAWA DAIRY LTD 431 Simcoo' St S i j i WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU zasyłaj'' „ 8 Sł E Ont 530 Słs NA Oshawa EDDY'S SHOE REPAIR ' _ Wlaśc J Rybka Reperacje obuwia Na składzie importowane buciki dla wszystkich „ Bardzo umiarkowane ceny Przed kupnem odwiedźcie nas 64 King St W — Oshawa Ont Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego Nowego Roku życzy THE BANK OF NOVA SCOTIA Dyrektor K M I1UME 11 Simcoc St North Oshawa Tel 723-463- 9 NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU życzy-swy- m Klientom i całej Polonii Oshawa Hardware & Electric Skład towarów żelaznych i farb Ceny bezkonkurencyjne 8 Church St (corner King St) Tel 723-762- 4 Oshawa jft WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W RADOSNYM DNIU BOŻEGONARODZENIA I NOWEGO ROKU ŚLE i SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONII -- BEDNAREK HARDWARE s 450 Simcoe SriSli1u--? Oshawa — Teł 723-983- 3 SJ (Zakończenie ze str 18~) Vj —A jak' ta biblioteka? — Segreguję kataloguję zdo- - ?Vj bywam" książki zamiatam i fro-- Ju teruję Czy ty myślisz Kruk że $£ Polonia łatwo zapłaci? f % — Wyrzygasz? ft? '— Żebyś wiedział! No ale co? W No ale co? y Lilka 'wstała Obciągnęła na Sluj sgołobwiey spgoóśdćnicsępojNnaiel ondawnraiącajpąoc-- $£ przez ramię Uniósł brwi w gó-- j$ rę zamyślił się t Dalekie widmo Lilki zataficzy- - W ło zagalopowało przed nim na r koniu: dziewczyna w bryczc-- ?fA sach jurna i odważna dziewj $U czyna jak płomień strzelista { 6j gorąca Kochał się w niej wtedy yU jak wszyscy w oddziale Poprzez r pokój wionął zapach jej młodoś- - w ci cierpkiej i zbieżnej Jej szybkie gwałtowne rucliy nie yl miały już dawnej sprężystości y$ śmiech nie dźwięczał ftj — Lilu '— powiedział — jaka Yw ty byłaś śliczna dziewczyna f ' —Byłaś Vfi — Jesteś urocza kobieta Uro- - i2 cza! Wypijmy na twoje zdrowie JV I-H-u! Co nam zostało z tych mi- - )u łooości pierwszej Uśmiechnęła się odwróciła Y$ przetarła ręką oczy '$£ — Minęło Myślisz że Krysię VA to wiele obchodzi? Wojna kore- - ańska Kuba a Japończycy to Jvj nasi wrogowie! Nic ją nie ob- - v chodzi sł — Smarkata J$ — Nie byłam wiele starsza od ft£ niej Gadajcie sobie zagrzeję W kiełbasę jy Gość wyciągnął fajkę z kiesze- - Sjj ni zapalił ł$ — Kruk pamiętasz Jagusię? rj Kruk spojrzał' na fajkę na VA ciemną muszkę gościa luźno -- ob- 'a wisającą pod miękką brodą na tVJ drugą brodę która 'już zawiazy- - v wała się nieznacznie Zgrubiałą §L wargę wysunął ku przodowi bli- - Jty zna ciemniała sinawą krechą ft? Wzruszył ramionami yfr — Nic nie wiadomo js — Bić? Szkoda' Zawsze sobie ?£ myślałem:' dziewczyna Madeja Ja Marian uważaj! Jakie ona miała ftT dołeczki w policzkach Nic nie VA wiesz? r — Kruk z kim się Madej o- - u żenił? — Powiedziałeś sam: Jak się KJ ożenił to się odmienił Koniec jty nie ma co gadać Jemu dobrze ftjj riiech mu będzie dobrze Jego Uu życie nie moje Ja z nią do łóżka s nie chodzę Nie ma co mówić oA Wspominałeś o wywiadach Co J$ to za wywiady? ftj — Do radia rozumiesz na-V- S kręcałem na taśmę Z ciekaw--2 szymi osobistościami na kon-W- j wencji Trochę dorobiłem H — Osobistości? y£ — Dziesięć dolarów od w-yję wiadu ft£ — No rozumiem rozumiem yu to potem idzie na Polskę fv — Taak ma się rozumieć to Wa Jes obra robota Kruk podniósł kieliszek Gość tyl spojrzał na jego ręce odwrócił C pospiesznie wzrok Kruk uśmie- - aj chnął się odstawił kieliszek o- - yft glądnął swoje ręce — Ciężko pracujesz? xA — Pracuję i nic narzekam JtJ Ten właściciel fabryki to Po- - ft lak z niczego zaczął teraz obli-- tQ nczaająCzgasoemna wpirezsezszłwo fpaóbłrycmeiliot-o- Jft ci dyrektorzy tak nosa podnoszą „iv jakby im matki kamizelki ze r£ starych ojcowych spodni poprze-- j rabialy ' Nie narzekam na pracę -- aj Milczeli Kruk wstał otworzył w okno usiadłt patrzył w okno za- - myślony Powiedział: J?A — Marian "to jest wspaniały $$ kraj wspaniały kraj Oddech tu $1 taki jak na szczycie góry a u ivUr smtółopdo"—ść wCzszaysesmtko mytśyllęk:o dlacznei-e- it go się tu nie urodziłem? Ale tf jak masz' garb na plecach to $£ dźwigaj i uśmiechaj się Cza- - Jfy sem nie czifję &T Gość kręcił się niespokojnie na - VS krześle przygładził resztkę wło- - sów zapiął kołnierzyk wypro-- 3ft stował się' powiedział: U — Myśmy z (1Wańdzią chcieli ft sobie kupie kilka akrów na yAl szczycie góry Teraz jeszcze możria i' za kilka lat dobrze się tj? sprzeda Słuchaj Kruk ja' mam iltt dó ciebie prośbę ja właściwie z f tym przyszedłem ja" tu nie $ znam ludzi „w Monumental City W Kruk zamyślony wydawałoby Vu się niedosłyszał mówił dalej: fz —żeby tylko Lilka była 3r 7r1rrrtt"a' i dzieci i ia Nie mówi ło łem ąja z tym' sercem to' je-śli tern półihwalida Chorowałem VA statnio „Powiem ci Modlimy się t aby'vBóg "pozwolił nam jeszcze 'vS podchowaćnasze dzieci" a we- - - wnętrznie to już jestem przygo-- " tówany na wystko Przepraszam cię co za proś: yi Gość podskoczył na krześle Ir przechylił" się poprzez stół fa — Proszę"ja ciebie — po-- — Napijesz się? Ł — No enóugh thańk yo"u! — odsunął kieliszek Tam do mnie uważasz do tbibliotcki'u przy-clio-dz-ą różni ludzie Tj' nie %myśl nie wyobrażaj sobie że Jh jes-tem jakiś ważniak Rozdmuchu-ję roźdniucliuję dużo ludzi się poznaje nawiązuje sie kontak-ty Ale tam trzeba jak' ci już mówiłem wszystko samemu Jak trzeba to z kustoszem mu-zeum sami przed wystawą za miatam}' froterujemy podłogę Teraz wpadł mi w ręce doku-ment: List Sobieskiego do Mary-sieńki ORYGINALNY! — Co ty powiesz? — Mam w samochodzie Mogę ci pokazać! Ja się z takimi rze-czami nie rozstaję Więc czekaj przyszedł do mnie taki młody gość potrzebował książki oka-zał się fenomenalnie zdolny Zapach kiełbasy wpadł pomię-dzy nich i Lilka z półmiskiem dymiącym zawirowała zakręciła się przystanęła( zawołała: — Kto zdolny? Kto fenome nalnie zdolny? — Czekaj Lilu — mruknął Kruk — Nie pozwoli sobie przery wać! No niech się dowiem! Ja-siu wyprostuj obrus! Macie ta lerze widelce noże tu są fili żanki och Boze!t Łyżeczki do herbaty! Nie podałam łyżeczek do herbaty! Postawiła półmisek na stole i ślizgała się to dreptała pochy lała $ię i odchylała od kreden siku do stołu z kuchni do poko ju z pokoju do kuchni a stół parował i uginał się przeginał i już pękał zmęczony pod tale-rzami i talerzykami — Ach! — krzyknęła — no znów łyżeczek zapomniałam! U nas w domu była służba- - i dwo-rzanie i stół dopilnowany a tu człowiek sam i łyżeczek zapom-niałam Zaraz wszystko będzie Ale kto zdolny kto zdolny? — Doktór socjologii' z Polski przyjechał Stypendysta Za pół roku wraca — AchNp coś takiego! Boże jaki ten świat jest inały — Czekaj Lilka — przerwał Kruk — Chodziło tożc on przyje-dzie za kilkdńi na zjazd nau-kowy ma tu mieć jakiś referat No i nie wiem Gość spojrzał na Kruka" Kruk bębnił palcami po stole Lil—ka P—ozwżeólcjiae — krzy'knęła — Czekaj Lilu — przerwał ivruK spojrzai na yubcia — sty-pendysta z Polski? — Myślałem że może pomo-glibyście mu 2naleźć mieszkanie może u was? On nie zna miasta i oni oni nie mają za dużo pie niędzy — Gosc patrzył na Kru ka Kruk patrzył na obrus bęb-nił palcami1 po stole Miał zgru białe szorstkie palce o krótko obciętych paznokciach DANUTA IRENA BIEŃKOWSKA Miałem im mówić u poetach strasznie się bałem i dlatego mo-że powiedziałem im nie tak To jest nie tak jakby sobie tego ży-czył prezes i nawet nic tak jak ja sam planowałem Powiedziałem im mniej więcej w ten sposób: "Proszę państwa nic mieliśmy zbyt wielu uczonych to jest jeśli nie liczyć Marii Curie-Skłodo- w skicj i jeszcze paru innych Nie mieliśmy filozofów Pan Bóg nic obdarzył nas tęgimi głowami do myśli indukcyjnej ani też deduk-cyjnej ale zawsze i w przeszłości i teraz mieliśmy poetów Poeci można powiedzieć rodzili się u nas na pniu i nie wszyscy kończy-li marnie a po śmierci prawie każdy z nich miał wianek od ro-dziny i laurkę od państwa Trud-no nawet powiedzieć skąd by u nas w kraju łacińskim wprawdzie ale niezbyt okrzesanym taki uro ku nie na reporterów nie na pro zaikówa na poetów tak jakby bez poezji trawa nie rosła i słońce nie świeciło Zwłaszcza od czasu kiedy z nowoczesnej poezji usunięto rym i żadnej już nie trzeba sztuki że-by związać parę słów w tak zwany wiersz'' poetów namnoży-ło się w- - kraju mnóstwo w War-szawie samej~obliczają ich na kil-ka tysięcy Towarzystwo to z "szano-wna z Mickiewiczem Słowackim lub' chociażby z' Tuwimem mało ma wspólnego Już ich nie obcho dzą 'wschody nad morzem trzęsienie ziemi w Grecji i tym podobne fenomena' natury Bardzo są nieczuli na dawne "sztuki pię-kne" i!fobią co mogą aby kim' wykazać ie ich sztuka piękną ciągnąUajkę nie jest że "zaiste z pięknem mało rftf23 — A ontu was mieszka? " Jo — No nic! Mymamy mały do- - ftj mek rąnch„housę yoje dzieci Yu in}y:'wicc ciasno jest aj l—'Ale bywa 'u wast ?VJ — My 'powiem ci Kruk " jes- - 10 teśmy ' tacy zapracowani tacy k zmeczenirże w ogóle na nic nie jft mamy czasu Po Bożym Naro- - AT dzeniu już sobje inaczej wszyst-- VG ko ułożymy Itfp to co Kruk? j2 L'ilkar wpadła pomiędzy nich 3fc zawołała: JE — Marian dlaczego się py- - sł tasz? Nasz dom jest zawsze o-- $ twarty Nie mamy pokoju goś- - ftj cinriego ale tu mu się łóżko" ro-- yGj złoży w stołowym i Gość patrzył na Kruka szty-wniał pod gorsem koszuli Pod-niósł się sięgnął po powieszoną na poręczy krzesła marynarkę — Ja tylko proponowałem a każdy ma swoje zdanie Kruk oparł dłonie o stół u-ni- ósł się ciężki podszedł do goś-cia stanął przy nim Lilka sze-pnęła:' — To ja zaraz przyniosę ły-żeczki Kruk roześmiał się Zachicho-tały ściany i pchnięta wiatrem firanka i odblask- - światła ude-rzył zaczepnie śpiący ekran tele-wizora Gość spuścił głowę — Marian co się z ciebie zro-biło? Stary? — Myślałem może nie bę-dziesz chciał ' Kruk położył obie ręce na ramionach gościa — Patrz zależę tylko od wła snych rak od moich własnych rak Marian spójrz na mnie! Tyś jeszcze dzisiaj na' mnie nie spoj-rzał Gość podniósł głowę i zwolna ramiona jego osunęły się wzdłuż ciała a nogi' w wyprasowanych na kant spodniach ustawiły się na baczność — Popatrz Marian czy ja się tak zmieniłem? Nie 'zmieniłem przecież krwi ani nazwiska tyl-ko adres Marian adresy sąsia-dów Może głupio nie wiem I-na-czei nic potrafić nie umiem Gość" zdjął okulary przetarł je chusteczką powiedział: — Wiesz on mi obiecał przy-słać książki z Polski za darmo No to co? Dać- - mu twój adres? Kruk podszedł do' tclcwizjj prawa noga szurnęła za nim no dywanie' szepnął w mętne za-spane oko telewizyjnego ekra-nu: — Dobrze że wyjeżdżają do-brze że sięiuczą 'dobrzeże pq-zna- ją 'świat — Co mówisz Kruk że co? Kruk odwrócił się spojrzał na gościa już w marynarce już prawic że gotowego do odejścia i przekręcił guzik aparatu zga-sił światło i niebieski ekran te-lewizji najpierw nieśmiało a po-lem zdecydowanie i mocno ob-jął komendę nad pokojem Kruk powiedział: — Niccli chłopak przyjdzie niech przyjdzie DANUTA MOSTW1N Nieudany odczyt ma wspólnego Ale luzgadana ich sztuka jest Słów w niej duo prze-dziwnie dobieranych bez składu i bez ładu że jakby w garderobie buty obok cylindra i krawat za-miast spodni Zrozumieć z lego wicie nic można choćby się nawet chciało a komu proszę państwa się chce? Choć przychodzi na myśl temu i owemu że przecie w tym musi być jakiś sens czy anty-sen- s (jakby teraz powiedziano) A anty-sen- s do sensu jak korek do butelki i jedno i drugie widocz-nie jest potrzebne a już najważ-niejsze aby butelka nigdy nic by-ła pusta" Tu prezes zaczął się dziwić i wznosząc brwi do góry patrzył gdzieś w przestrzeń może na orła co się kiwał na ścianie jakby się właśnie zdrzemnął Panie zaczęły chrząkać i ja sarn zrozumiałem że z tą butelką wyszło trochę nie zgrabnie jakbym ja się Boże broń dzaj na ludzi pióra i to w dodat-ltu- j butclftr dopraszał mimo że po "biały poezją słońca wszyst wiedziano mi dobitnie: — Panie H — powiedziano — pan sam ro-zumie Taki odczyt o poezji to nic jest przecież impreza dochodowa loteria albo bal Jeszcze salę trze-ba będzie sprzątnąć przedtem i potem i krzesła poustawiać "O to pana nie prosimy ale co' do zapła-ty pan sam rozumie I tak będzie-my się cieszyć jeśli ktokolwiek przyjdzie bo ludzie są zajęci a poza tym pan wybaczy nazwisko prelegenta nie jest bynajmniej znane i nonaby dodać 4 że budzi wątpliwości Tak nu wtedy powie-dziano i trzeba było podziękowa-wszy grzecznie się rwycofać ale ja skądże uparłem się i teraz plotę głupstwa" Więc wypiłem wo-dy i po małej przerwie ciągnąłem już trochę z innej beczki 'WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO J1 OWEGO ROKU żyćżtj mmw Williams Elecłronics Sales Seryice SPECJALIŚCI OD RADIA TELEWIZJI -- SZYBKA DOBRA OBSŁUGA 1218 Simcoc St N Oshawa Ont Tel 725-290- 5 Życzenia Wesołych Świąt Szczęśliwego Nowego- - Roku składa 445 całej Polonii W WĄSIK MARY'S PHOTO STUDIO Simcoo-S- t Oshawic Oshawa Tel 723-917- 2 Dużo radości okazji ŚWIĄT BOŻEGO' NARODZENIA DUŻO DUŻO SZCZB5CA W NOWYMR0KU zyrty M-- s Si GV m" M A J Folęy Ęlumbing & Healing Lid Wszelkie prace kanalizacyjne ogrzewalne wykonywane natychmiast gwarancją- - 319 College Ave Oshawa Tol 7230 191 WESOŁYCH ŚWIĄT BOZEG O NARODZENIA SZCZĘŚLIWEGO' NOWEGO ROKU życzy LOCAL 222 UAW zrzeszających pracowników: General Motors of Canada Ltd Duplałe Canada Lłd Coulłer MFGCo Lid Ontario Słecl Products' Co Lid Houdaillo Industries Lłd Fabricałed Metals & Słampings Lłd Algorna Mfg Tool & Dio Lłd 44 Bond Sł East Oshawa 'ftT _& ffl-J-J Tel 723-3429- i Staropolskim zwyczajem składamy serca płynące życzenia radosnych świąl Bożeno Narodzenia _i Szczęśliwego Nowerjo Roku Ą swoim Klientom całej Polonii BLACK'S'MEN'S WEAR 1 74 Simcoe Sł Norłh -- Tel723-3óllJ Oshawa Onl A I !-17- -v'p'''- PRZYJEMNYCHiŚWIĄTBOŹEGO NARODZENIA DUżbSZCŹCSCIĄrWNOWYM ROKU --r życzy i I I ' i S w z i i i z „ " I " ł z ] i i ~l McINTÓ3H-AITDERSO- N ' FUNERAL'HOMEiLTD " 152 King Sr E — vOśhawaVOnt„ 3Tw=l Ul i 1 m I M# ni W m y |
Tags
Comments
Post a Comment for 000432b
