000342 |
Previous | 4 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
fM- - - pi u JjłJ-T- M -- _ ~i (Jl -"- -" " -
T i %" oiSr
STR4 "ZWIĄZKOWIEC" MAJ (May) piątek 24 - 1972 NR 4243
Dzieńdohry Czytelnicy!
Kiedy zimą mało kogo widać na uliczkach a każdy
spieszy się do ciepłego domu tak iviosną wszyscy wycho-dzą
na zewnątrz cieszyć się ciepłem i świeżą zielenią
Zaroiły się ulice i parki Słychać śpiew ptaków głosy
dzieci których już nic iv domu nie utrzyma W ogrodach
polach rozpoczęły się piace — zasiewanie i sadzenie pie-lęgnowanie
plonów
Ale nie tylko ludzie cieszą się wiosną Ptaki zwierzę-ta
owady których zimą nie widać teraz są wszędzie do-koła
nas Ile koło domu kręci się wiewiórek świstaków
{"grourdhogs") szczurków ("chipmunks") zajączkóio! Za-czynają
bzykać muchy (o tej poize roku jeszcze mile wi-dziane)
rechotać wieczorne żabki porykiwać ki owy Tak
krowy Bo ja mam kroioy jako sąsiadki i będą pasać się
na pastwisku obok całą wiosnę lato aż do późnej jesieni
Zacięłam i ja roboty w ogrodzie na swoje] "farmie"
jak ja lo żartobliwie nazywam Ale już nie będę tak dużo
wszystkiego siała i sadziła Wiosną ciągle się zapomina że
z maleńkiego ziarnha: dyni ipumpkinj na przykład icyra-st- a
ogromna wyciągająca się daleko roślina z kilkoma
okrągłym wielkimi dyniami Umówiłam się z sąsiadem
że będziemy kupowali nasionka i dzielili jedną kopertkę
~ra pół I tak bdzc dużo roboty z pielęgnowaniem kwia-tów
kiewów i warzyw — ale jaka to przyjemna praca!
Zwłaszcza gdy się patrzy na barwne katalogi z pięknymi
kwiatami i roślinami które mają jakoby tak pięknie nam
wyrosnąć'
Łaciata marna i cie!qtko
Jeszcze mam słabe nóżki ale się tym nie trapię
Podskoczę machnę ogonkiem potem się trochę pogapię
I stuknę mamusię łebkiem raz stuknę drugi i trzeci
I zaraz nosem poszukam skąd smaczne mleko leci
W oborze jest zacisznie słoma jest miękka i krucha
Ja sobie oczy mrużę a mama na mnie chucha
S Szuchowa
Ośla
Dwa spracowane woły wró-ciły
do obory zmęczone ca-łodzienną
ciężką pracą W o-bo- rze stał osioł który chru-pał
świeże sianko i z zado-woleniem
machał ogonem
— Dobry wieczór bracie!
— rzekł jeden z wołów —
Jtk sie czujesz?
— Wspaniale! — odpowie-dział
osioł
— Szczęśliwy z ciebie o-si- oł!
— rzekł wół z głębo-kim
westchnieniem — a ja
jestem tylko nieszczęśliwym
w ołem
— Dlaczego? — spytał o-si- oł
— Ja już jestem od same-go
urodzenia nieszczęśliwy
Przez cały boży dzień ciągnę
pług a wieczorem zmęczony
do reszty muszę jeszcze przy-ciągnąć
do wsi wóz i przy- -
BIURO WYCIECZKOWE
Podajemy do wiadomości
że główne biuro wycieczkowe
przy Zarządzie Głównym
ZPwK jesł czynne: w ponie-działki
środy i piątki od go-dziny
5 do 7 wieczór w so
boty od godziny 930 rano do
1 po południu
Komitet Wycieczkowy
ZPwK
15 S
PIANINA
AKORDEONY
GITARY
Cokolwiek kupulcl w zakre-śla
muzyki — nabywajcie bpoirdnlo od IMPORTERA
oszczędza e
AŻ DO 40%
Odwiedźcie nalwlokszy
w Onlcrlo
OŚRODEK MUZYCZNY
fffiaiMmiasairM-ar- }
HOUSE OF MUSIC LTD
553 Queen St West Toronto
Tal 363-196- 4
tł-- P
na auro 2iso
Y0K1E airii i?57 Eloor Sł W
77-315- 3 JKI
Cfuruer- - 4 eforter--
OS-the-Sli- ttt
rada
wieźć pług i gospodarza
— Nie bądź głupi Uda-waj
chorego Rozciągnij się
na ziemi zacznij stękać i ju-ti- o
gospodarz nie weźmie cię
w pole
Tej rozmowie przysłuchi-wał
się gospodarz który stał
v pobliżu Nic nie powie-dział
uśmiechnął się prze-biegle
i pokiwał głową Na-stępnego
dnia wół uczynił
tak jak mu poradził osioł —
rozłożył się na ziemi i zaczął
stękać Do obory wszedł go-spodarz
pokiwał smutnie
głowa i rzekł:
— Och zachorował mój
biedny wół Co ja teraz zro-bię?
Nie ma rady zaprzęg-nę
zamiast niego osła
I tak też zrobił Chytry
osioł musiał cały dzień wlec
pług potykając się o twardą
ziemię Wieczorem zmęczo-ny
ledwie dowlókł się do do-mu
ze zwisającymi smutno
uszami A wół leżał i zaja-dał
sobie pachnące sianko
— Dziękuję ci bracie —
izekł do osła — Ty jesteś
moim wybawicielem Wiesz
mam zamiar całe życie uda-wać
chorego
— To ci się nie uda —
krzyknął osioł ze złością
— Diaczego?
— Dlatego że dzisiaj sły-szałem
jak gospodarz mówił
do sąsiada: "Mój wół zacho-rował
ciężko Jeżeli nie wy-zdrowieje
do jutra zawołani
izeźnika żeby go zarżnął"
Wół zadrżał Nie spał całą
noc a nazajutrz wstał razem
ze świtem
Ze zbiorku "Baśni ludowych"
Spojrzałem na świat
Spojrzałem na świat
przez słońce
I taki się stał niebieski
że nawet trawa zmodrzała
I białe zsiniały pieski
Barwniejsza stała się woda
A niebo — polem chabrowym
Z którego pilny słonecznik
Promienną wynosi głowę
I po raz pierwszy
w mym życiu
Mogłem oglądać bez końca
Te dziwy które odkryłem
Spojrzawszy na świat
przez słońce
Florian Śmieja
=21 aft 333-79- 54
fUNEKAL DIRECTORS UMTTED
EitaHuŁfd 1174
' H Ouptlł
Huronurio Su znjtii _
z kUosRuoanLcKuIsf ouAmC
B-- E4
Biedrcneczko
Weszła biedronka na palu-szek
Zosi Zosia mówi tak:
— Biedroneczko leć do
nieba przynieś mi kawałek
chleba
Biedronka rozwinęła skrzy-dełka
i uleciała
"Skąd tu wziąć chleba dla
Zosi?" — myśli strapiona bo
czy mała biedronka potrafi
polecieć wysoko nad chmury
aż do błękitnego nieba?
Poleciała do mrówki po ra-dę
— Mrówko mrówko mąd-ra
główko Zosia prosiła o
kawałek chleba Skąd mam
go wziąć?
— Chleb robi się z żyta
Leć do żta — poradziła
mrówka
Piozwinęła biedronka
skrzydełka i poleciała Usia-dła
na źdźble zta i prosi:
— Zyto żyto daj mi ka-wałek
chleba dla Zosi
— Czy nie widzisz że je-stem
jeszcze zielone? — za
szumiało żyto — Dopiero w
lipcu dojrzeję i wtedy syp-nę
ziarnem Teraz idź do cho-mika
który mieszka nieda-leko
w norce pod kamieniem
On na pewno ma jeszcze ży-to
które schował na zimę
Usiadła biedronka na ka-mieniu
przy norce chomika i
prosi:
— Chomiku sąsiedzie po-ratuj
mnie w biedzie Daj mi
kawałek chleba dla Zosi
Wyjrzał z norki wąsaty
chomik
— Chleba nie mam Mogę
ci dać biedroneczko trochę
ziarna Zanieś je do młyna
niech ci je na mąkę przemie-lą
— Ale że to skąpiec z
chomika dał biedronce tyl-ko
jedno ziarnko żyta
Poleciała biedronka do
młyna Spotkała młynarzowe-g- o
kota i prosi:
— Mruczku sąsiedzie po-ratuj
mnie w biedzie Masz
tu ziarnko żyta zmiel je na
mąkę na chleb dla Zosi
— Mało tego żyta — po-wiada
Mruczek — Wyjdzie
tylko malutki bocheneczek
Piosenki
Przyszła do nas wiosna
Przyszła do nas hoża
Nasiała nam kwiecia
Między trawy zboża
Nasiała nam kwiecia
Jaskrów i stokroci
Aż się łączka bieli
Aż się pole złoci
Narwę ja kwiateczków
Pod krzyżyk je złożę
Szepnę z cicha Za tę wiosnę
Dzięki Tobie Boże
A gdzie zimno i ciemno
Gdzie kwiatki nie rosną
Dajze Boże złote słonko
Niech świat kwitnie wiosna
Młodzi ogrodnicy — czas
na rozpoczęcie roboty w o-gród- ku!
Wszystko jedno czy
Wasz ogródek to kawał zie-mi
czy jedna grządka czy
małą kącik przy płocie czy
skrzynka z ziemią czy donicz-ka
Trzeba siać trzeba sa-dzić
Co? Radziłabym zieloną
cebulkę białoróżową rzod
Zielona trawa na łące
zielone krzaki i drzewa
ptaszek we fraczku zielonym
zieloną piosenkę śpiewa
O hej zieloną piosenkę
śpiewa
Zielona woda na stawie
zielone wodne szuwary
zielone muszki nad wodą
zieloność zieleń bez miary
O hej zieloność zieleń
bez miary
Wesołe zielone żabki
harcują w zielonym rowie
nie dziw się panie Zielonka
że tak zielono nam w głowie
O hej że tak zielono nam
w głowie
Dzieci chodzą kołem trzy-mając
się za ręce i śpiewa
W
leć do nieba
Rzucił ziarnko na żarna
gdzie się zboże miele Patrzy
biedronka a tu przez gęste
sita sypie się biała mąka
Mruczek wsypał mąkę z
ziarnka do woreczka podał
biedronce i powiada:
— Leć teraz do piekarza
niech z mąki malutki chle-bek
upiecze
U progu piekarni spotkała
biedronka świerszcza który
co dzień ćwierkał piekarzom
przy pracy Dała mu mąkę
i prosi:
— świerszczu sąsiedzie
paratuj mnie w biedzie U-pie- cz
chleb dla Zosi
Zwinął się świarszczyk
szybciutko Sach-mac- h — już
chleb gotowy Gorący pach-nący
z rumianą skórką
Pod7iękowała biedronka
świarszczykowi i poleciała do
Zosi
A Zosia siedzi sobie na
ławce przed domem i oglą-da
książeczkę Siadła bied-ronka
na białej kartce po-deszła
do Zosinego paluszka
i położyła bochenek chleba
Uśmiechnęła się Zosia ale
maleńkiego chleba nie mogła
dostrzec Podniosła palec do
góry i powiedziała jak daw-niej:
— Biedroneczko leć do
nieba przynieś mi kawałek
chleba
Halina Koszutska
Uśmiechnij się
— Chłopczyku — mówi
malarz do małego chłopca —
idź spytaj się tatusia czy mo-gę
malować tę krowę
Po chwili chłopiec wraca:
— Tatuś mówi że nie Jak
była czarna niech czarna zo-stanie
Nauczycielka: — Jasiu
powiedz mi jak wyglądają
gęsi?
Jaś:: — Wcale nie wyglą-dają
Wyglądały dawniej ale
tstuś zabił dziurę deską i te-raz
już nie wyglądają
majowe
Swiećże nam słoneczko
Promieńmi złotymi
Dobądźże nam kwiatki
Z naszej matki ziemi
Deszczyku deszczyku
Ogrodniku sławny
jZasiejże nam w sadach
I Kwiateczków bez liku
j-tos-ze
DUjna roso
Co wieczór co ranek
Zęby nasz ogródek
Wyglądał jak wianek
I ty ziemio droga
I ty ziemio czarna
Wychowaj szczęśliwie
Kwiatków naszych ziarna
kiewkę marchewkę pomido-ry
Coś co możnaby później
zjeść ze smakiem A takie
świeże zerwane smakują
wspaniale! Zielona cebulka
pokrojona drobno i posypa-na
na chleb z masłem jest
nie tylko smaczna ale i zdro-wa
Pokażcie że jesteście dob-rymi
ogrodnikami
ją Przy końcu każdej strofki
podskakują w miejscu i kla-szczą
w dłonie
ZAGADKI
Wresoła jasna buzia
przez okno patrzy z rana
czy twoja własna buzia
jeszcze jest ciągle zaspana
2
Mieszkam w ziemi
w ogrodzie
a choć jak palec malutka
pomagam w pracy Gdy
przejdę
ziemia jest pulchna
mięciutka
- Caterers
Z NASZEGO ŻYCIA
Jak się bawią dzieci na wiosnę
Szymczak
wm
Tel 251-960- 6
orai teł 536-757- 4 — 1330 Bloor Sh W
Urządzamy wesela przyjęcia i inne imprezy
i saie ao wynaifcia na su ao suw osod Kowning t dostarczamy posiłki na inne sale poza To £
rontem "
JAN ALEXANDROWICZ LLM
NOTARIUSZ nt--A PROWINCJI ONTARIO
Kontrłltrr Płłnomocnletwi Titłamtnry ercz Akty Crynnełcl Prtwn
okrtłlon w "Ontario Notirlłt Art"
Pomoc prawna we 'n-szeUd-ch
t Majątkowych wsprPaowlsacceh 1RZoadgzriannniyccąh Spadkoiryei
WierzyUteSlnAo 1ThondnszckioednolawanDiaockhumheintlteórwowsk—ich Po—moIcncwomIemiTgaraxcji dc
Biuro: 618 Quecn Sr W Toronto Ont Conada
rL 3U4441 — Wlaezorom: Scarboreugh Ml-- ?
69--P
KOBIETA
Ludzie żyją obecnie dłużej
Młodość dawno minie nim się
utraci swych rodziców Cza-sem
to radość i błogosławień-stwo
czasem zgryzota
Byłam w sobotę na dużym
polskim przyjęciu imienino-wym
Po kolacji tańce rozpo-częto
polonezem który ze
wspaniałą godnością prowa-dził
siwy starszy pan z czter-nastoletnia
panienka Były
tam i inne trochę starsze na-stolatki
oprócz grona w śred-nim
wieku Gdy opowiedzia-łam
o tym zebraniu mojej an
glosaskiej sąsiadce nadziwić
sie nie mogła że ta młodzież
chciała spędzić wieczór ze
starszymi
Dziwny zwyczaj zapanował
na tym kontynencie Każdy
szuka towarzystwa rówieśni-ków
stroni od starszych Wy-tworzyło
sie wśród młodzieży
przekonanie ze wieczór z ro
dzicami i ich przyjaciółmi to
dopust Boży Odsuwają się z
kręgu zainteresowań rodzi-ców
aż wreszcie gotowi są
wyfrunąć z gniazda na dobre
Dla rodziców jest to zwykle
ciężkie przeżycie szczególnie
jeśli dzieci osiedlają się dale-ko
Młodzież zaś wyjeżdża z
lekkim sercem dla odrobinę
lepszego zarobku który tak
łatwo roztrwonić na trochę
lepszy samochód Nie zasta- -
i nawia się czy doprawdy war
to lub trzeba zamienić bliski
kontakt z rodziną na pienią-dze
Rodzice przyjmują to jak
cios nieuchronny starają się
jakieś więzy utrzymać często
odmawiają sobie niejednego
by dziecko swoje odwiedzić
zobaczyć wnuki Dla młodych
to wszystko rzecz naturalna i
zadawalająca aż do chwili
gdy rodzinę dotknie śmierć
lub ciężka choroba Jedno z
rodziców może znaleźć sie na-gle
osamotnione lub oboje
stali się niedołężni Dzieciom
wydaje się że spada na nie
nagle jakaś niezasłużona klę-ska
Zachodzi konieczność za-proszenia
jednego lub obojga
rodziców do zamieszkania ra-zem
czy w pobliżu Mało kto
robi to z prawdziwą radością
częściej z poczucia obowiązku
i z obawą że jego mały świat'
będzie przez to jakoś zagro-żony
LUDWIK SEMPOLIŃSKI
były aktor sławnych teatrzy-ków
rewiowych dawnej War-szawy
ulubieniec publiczności
polskich operetek lat trzydzie-stych
przybywa do nas w ra-mach
reprezentacyjnego pol-skiego
teatru rewiowego z War-szawy
"SYRENA"
Sempoliński stworzył spec-jalny
typ gentlemana z końca
ubiegłego wieku w meloniku
w getrach z laseczką w ręku
Typ który widzimy na fotogra-fii
którego nikt jak Sempo-lińńsk- i
nie potrafi tak genial-nie
odtwarzać
Oprócz w
programie SYRENY "Nasze
saleństwo" występują tacy
znakomici aktorzy jak np
st&BSS iWMWSWmsBK fĄz'- -
V 4 r + K - rł"jSetS i M W m mm mm &¥'£'-"Li'#'- I " "---- — mmffmŁWTm
wmm W-A-ći- m
f
h 'flivw W ~yVa- - JiAWvarm
vpgŁjiM!&:?
v 7 y?$rfyH$
1-nSf-lBGWY
WI
£ ii i uif i nif
tA ?'i
r
7? --~7 fTZ vHO F-J-jl"v'Aff'iVrKj ib}'
nyzj-iii&s- g ™~ r g£Sis£] '-- ? i m i
BALET 'iv i ai i:ib W BBB
St IJJSŁHUł
CNdR
yimmi
Redaguje Alina Żerańsha
w świecie i w domu
Wspólne życie
Wr dawnych czasach kilka po
koleń mieszkało pod jednym
dachem i traktowało się to
jak rzecz naturalną Dziś wie-le
czynników komplikuje sy-tuację
Mieszkania są mniej-sze
wymagania większe Dziś
trzeba mocniei kochać więcej
mieć cierpliwości i wyrozu
mienia by dwa dorosłe poko-lenia
mogły żyć razem Często
kobieta której stara matka
"gra na nerwach" musi sobie
tłumaczyć że może sama tez
kiedyś będzie mieszkać przy
dzieciach i będzie pragnęła by
jej okazywano serce i zrozu
mienie
W dzisiejszych czasach ko-mórka
rodzinna to jednak
tylko mąż żona i dzieci Wszy-scy
inni najbardziej nawet
kochani nie mogą nigdy cał-kowicie
należeć do owego
kręgu Dlatego tak ważnym
I jest by starsza pani nie na
rzucała iUKuuiu swyuu upimi
nie pchała się z radami nie
wymagała by dostosowywano
sie do jej upodobań Szczegól
nie dotyczy to zabierania gło-su
w wychowywaniu dzieci
brania stron w małżeńskich
sprzeczkach krytykowania
sposobu życia albo prowadze-nia
gospodarstwa młodego
pokolenia
Starszym osobom wydaje
się np ogromnie ważne by
codziennie przygotować pra-widłow- y
obiad z kompletem
dań i o jakiejś właściwej go-dzinie
W ich młodych latach
dostosowywano wszystkie za-jęcia
do tego obiadu Dziś ra-czej
obiad musi się dostoso-wać
Młodzi jadają mniej re-gularnie
prościej Wolą jed-no
pięciominutowe danie i
jabłko przed wycieczka na
plaże niż wyrabianie domo-wych
kluseczek i siedzenie w
domu
Gdy córka posprzecza się z
mężem matka wyrażając
współczucie albo oburzenie ja-koś
łatwo może cala rzecz po-głębić
Młodzi pogodzą się
wieczorem rano gruchają a
matka wciąż wraca do wczo-rajszych
waśni wciąż je "od-grzewa"
Zaiste trzeba być milczkiem
i duchem uosobieniem taktu
by nie wchodzić nikomu w
drogę Jednym z
dla starszej
Stefcia Górska która również
zaczęła swą karierę w sławnym
"Qui pro Quo" dalej Hanka
Bielicka która już niejedno-krotnie
bawiła polonijną wi-downie
zbierając zawsze burzę
oklasków Tadeusz Woźniakow-ski
Rena Rolska i inni
SYRENA wystąpi w naszym
mieście Toronto w sobotę dn
3 czerwca o godz 8 wieczorem
w sali Eaton Auditorium
Bilety w dalszym ciągu do
nabycia w Aptece Solarskiego
i redakcjach obu tygodników
jak również w kasie Eaton Au-dytorium
Daty występów w Hamilton
i St Catharines podajemy w
kalendarzyku
nosiozMifi
WARSZAWY
&%'
ł--ył-
H tm ii jwmmmmL i
4 % %7%y łiIHKr? 7F5Pl1ł ' aWHa
FTnifiF4 mmmmmu- - mwmmmmmmmmm %
Wm
mMmmiimiimWm S & Af
JM k ńiSiŁ1mmmm7Ai'ir '4
i&mW9-%Jźi%mmmm''- t ' I
W'?&M® mmm mml
rimmW " ""-'- - 1
_
iiHUi 7 r-- 'J-'- Vi y mmm—m—m -- ''?' mmmmmmmmmmut
V9mVmi ivLffPyi" iLLklalflJ ¥ In
mmmmmi tKi4!A siumimi
Ludwik Sempoliński-wielk- i artysta małych scen
Sempolińskiego
podstawo-wych
ff?WWiWBSIWĘip
—Mm"J % ja-r-rffrviy
'
tfc Jk ftćssJs&rjF'ił'i łf&Asr
' BW VaPVIIiIMHHtl M V!
JUWM JMCJdLwnfl &
--SJ' Z&PvWł
1
~
r-%pr-iiiin
-
przykazań
3
-
"
0mm
mWM%mm&Bmmś
KALENDARZYK WYSTĘPÓW W KANADZIE:
TORONTO — Sobota 3 czerwca 8 wiecz Eaton Au-ditorium
HAMILTON — Niedziela 4 czerwca 2:30 po poł Scott
Park H S Auditorium
ST CATHARINES — Niedziela 4 czerwca 8 wiecz
Pelish-Canadia- n Leoion Hall
l " 1 AM"' ! " AVfv i ~ A i! ' MH '
pani jest zorganizowanie so-bie
własnego kręgu przyjaciół
i zainteresowań tak żeby nie
polegał głównie na rozryw-kach
i towarzystwie dostarczo-nym
przez dzieci i wnuki
Rozmaite bywają babcie
Takie których świat nie wy-kracza
poza własne podwórko
które stale zrzędzą i narze-kają
którjch towarzystwa
nikt nie lubi Albo takie któ-re
dużo czjtaja interesują sic
wydarzeniami na świecie w te- -
Pianino
Bardzo jest przyjemnie
mieć w domu instrument mu-zyczny
na którym można so-bie
czasem pograć dla relaksu
łatwiejsze czy trudniejsze li-twory
zależnie od umiejętno-ści
Czasem tez dzieci odkry-wają
w sobie ta drogą niespo-dziewane
talenty
Pianino jest nieodzowne w
rodzinach z dobrymi glosami
lubiących wspólnie pośpiewać
kolędy albo popularne piosen-ki
specjalnie gdy zejdą się
przyjaciele Często znajdzie
się ktoś kto zagra do tańca
Przy pianinie każde imieniny
stają się wesołe i pełne z cia
Nie musi się do tego celu
kupować drogiego instrumen-tu
Używane pianino w do-brym
stanie i w rozsądnej ce-nie
to właściwie inwestycja a
nie wydatek Jeżeli sie je ku-pi
bez pośrednictwa sklepu
zarabiającego na transakcji
lecz przez znajomość czy z ogłoszenia sprawdziwszy
przedtem ceny można być
pewnym że za kilka lat gdy z
jakiegoś powodu zechcemy się
pianina pozbyć bez trudu
można będzie wycofać swoje
pieniądze lub nawet dostać
więcej
Dobre pianino trzeba jed- -
PLACEK Z SUSZONYMI
ŚLIWKAMI
Do placka tego można użyć
gotowe nadzienie do ciast
(prune pastry filling) dwa
słoiki lub zrobić samemu Do
nadzienia bierze się 3 kube-czki
śliwek suszonych
i pokrajanych dro-bno
Gotuje sie je w V-- ku-beczku
wody z dodatkiem 3i
kub cukru i Vz łyżeczki star-tej
skórki cytrynowej Należy
gotować na bardzo małym
ogniu mieszając aż masa bę-dzie
gęsta Przestudzić trochę
przed placka
Ciasto: 3A funta margaryny
1 kub cukru 5 żółtek 1 kub
zmielonych migdałów 4 kub
przesianej maki Vi kub pa-sty
migdałowej Pastę migda-łową
można dostać w więk-szych
sklepach
Ubijać margarynę z cu-krem
przez kilka minut doda-wać
kolejno żółtka ubijać ra-zem
jeszcze 5 minut Dodać
migdały wymieszać zagniatać
ciasto dodając mąkę po ku-beczku
13 ciasta wymieszać z pa-stą
migdałowa i wstawić do
lodówki Resztę wywałkować
na masłem bla-rz- e
12 x 15 tak aby z każde-go
brzegu pozostało półtora
cala wolnej blachy Posmaro-wać
ciasto masa śliwkowa
le myślą i wiedzą potrafią za-interesować
rozmowa a też i
umieją słuchać Nie psuja ni-komu
humoru stałym niezado-woleniem
Zawsze się znajdą zle stro-ny
wspólnego mieszkania ale
tez przecież i sa dobre jak
choćby pomoc w gospodar-stwie
w wychowaniu dzieci
opieka w chorobie Jest komu
się wy wnet rzyć kogo zapytać
o radę gdzie szukać ducho-wego
oparcia
Mimo że świat zmienił się
tak bardzo w ostatnich dwu-dziestu
latach ludzie starsi
wciaz maja wiele mądrości
?ciowej do zaofiarowania
Gdy mlodch ouarnia znie-cierpliwienie
waito by po-n- i
sieli sobie ze rodzice ich
maia bliżej jak dolej do koń-ca
swoich dni 70 może tch
w spulnjch posiłków tych oka-zji
do wjmiam imsli ostało
juz niewiele
Bardzo smaczne eicssfca
wypest-kowanyc- h
posmarowaniem
żywnościo-wych
posmarowanej
w domu
inak szanować Nie należy po-zwolić
mahm dzieciom beb- -
mc bez końca i w ogóle ni- -
I:omu walić w khwisze Gdy
obchodic sic z pianinem do
brze będzie mnlo piękny ton
przez diunie lata Mona jed-nak
i zniszczyć je łatwo
Ważnym jest gdzie pianino
rtoi Powinno sie je umieścić
z dala od okie--n drzwi vej-sciowy- ch kalon forów komin-ka
i innjch środków ogrze-wania
Gwałtowne zmiany
temperatury jak też wilgoć
inaia bardzo zly wpij w Jeśli
pianino sie duo używa nale-ży
je stroić ze dwa razy do
roku
Klawisze czyści sie miękkim
gaigankiem zwilżonym roz-tworem
wody i łagodnego my-dła
Nie wolno do tego celu
uzwać żadnych preparatów
zawierających alkohol Najle-piej
tez mieć osobne ścieie-czk- i
do białych i do czarnych
klawiszy Zewnętrzne pudlo
czyści sie i woskuje tak jak
każdy drewniany mebel Le-piej
na pianinie nie trzymać
żadnych wazonów figurek
iadnych w ogóle ozdób oprócz
niewielkiej paczki nut źle to
bowiem wpływa na dzwiek
Rozkruszyć ciasto z lodówki
by pokryło równo cały placek
Piec w temp 325"F prze 50
minut
TORT PROWANSALSKI
8 jaj 2 kubeczki cukiu pu-dru
Jś łyżeczki ekstraktu
migdałowego 2 3 kub czeko-lady
w proszku 3 łjzki bulki
tartej 1 i 2 3 kub migdałów
zmielonych w skórkach
Ubijać żółtka z cukrem z
ekstraktem migdałowym przez
7 minut Ubić białka na szty-wna
piane Dodawać piane i
vmiS7ane suche składniki
partiami na zmianę Wszystko
razem lekko u mieszać Piec
w 9-calo-uej
toitovnicy wy-smarowanej
masłem i wysy-panej
bułka tartą przez go-dzinę
w temp 375"F Wyłą-czyć
piec i zostawić tort jesz-cze
na 10 minut z uchylony-mi
drzwiczkami
Masa: Ubijać pół funta nic-solone- go
masła z 1 i ''i kub
cukru przez 10 minut Dodać
2 żółtka i 1 łjzke rumu ubi-jać
jeszcze o minut Wymie-szać
z 1 kub zmielonych pie-czonych
migdałów
Ostudzony tort posmarować
na wierzchu i po bokach
Wstawić do lodówki Przed
podaniem pokrajać i ubrać
świeżymi kwiatami
Wieczór autorski M Buczkowskiego
Towarzystwo Przyjaciół Paryskiej "Kultury" oraz Polski
Instytut Naukowy w Amerjce Koło Toronto zapraszają na
Wieczór Autorski Mariana Buczkowskiego powieściopisarza
brdra(nmieadtuzrigeala) kotógroydzto 3Wpioeczpóorł owdbsęadlzi ieStosiweardznyisaze2n8iamPaojal-skich
Kombatantów w Toronto ul Beverley 20G Dr Iwona
Grabowska z York University scharakteryzuje na wstępie
twórczość Autora i jego dorobek pisarski
Wstęp — wolne datki
RYAN&ODETTE
DOM POGRZEBOWY
1498 Dundoi St W Toronto 145 Out
(na zachód od Dufferin)
Tel 532-596- 5
LAWRENCE G ODETTF
MORLEY D HOGLE
Dyrektorzy
MAŁA ENCYKLOPEDIA ZDROWIA
Cena $1200 plus 50 przesyłka
Mała Encyklopedia Zdrowia zapoznaje Czytelnika z budowa
funkcjonowaniem i zaburzeniami organizmu ludzkiego oraz
ogólnymi zasadami leczenia i zapobiegania chorobom
Do nobyeia w KSIĘGARNI "ZWIĄZKOWCA"
1475 Queen St W Toronto 3 Ont
9 --r
f Sft-- S % AAv-%- - - '
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 26, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-05-26 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000908 |
Description
| Title | 000342 |
| OCR text | fM- - - pi u JjłJ-T- M -- _ ~i (Jl -"- -" " - T i %" oiSr STR4 "ZWIĄZKOWIEC" MAJ (May) piątek 24 - 1972 NR 4243 Dzieńdohry Czytelnicy! Kiedy zimą mało kogo widać na uliczkach a każdy spieszy się do ciepłego domu tak iviosną wszyscy wycho-dzą na zewnątrz cieszyć się ciepłem i świeżą zielenią Zaroiły się ulice i parki Słychać śpiew ptaków głosy dzieci których już nic iv domu nie utrzyma W ogrodach polach rozpoczęły się piace — zasiewanie i sadzenie pie-lęgnowanie plonów Ale nie tylko ludzie cieszą się wiosną Ptaki zwierzę-ta owady których zimą nie widać teraz są wszędzie do-koła nas Ile koło domu kręci się wiewiórek świstaków {"grourdhogs") szczurków ("chipmunks") zajączkóio! Za-czynają bzykać muchy (o tej poize roku jeszcze mile wi-dziane) rechotać wieczorne żabki porykiwać ki owy Tak krowy Bo ja mam kroioy jako sąsiadki i będą pasać się na pastwisku obok całą wiosnę lato aż do późnej jesieni Zacięłam i ja roboty w ogrodzie na swoje] "farmie" jak ja lo żartobliwie nazywam Ale już nie będę tak dużo wszystkiego siała i sadziła Wiosną ciągle się zapomina że z maleńkiego ziarnha: dyni ipumpkinj na przykład icyra-st- a ogromna wyciągająca się daleko roślina z kilkoma okrągłym wielkimi dyniami Umówiłam się z sąsiadem że będziemy kupowali nasionka i dzielili jedną kopertkę ~ra pół I tak bdzc dużo roboty z pielęgnowaniem kwia-tów kiewów i warzyw — ale jaka to przyjemna praca! Zwłaszcza gdy się patrzy na barwne katalogi z pięknymi kwiatami i roślinami które mają jakoby tak pięknie nam wyrosnąć' Łaciata marna i cie!qtko Jeszcze mam słabe nóżki ale się tym nie trapię Podskoczę machnę ogonkiem potem się trochę pogapię I stuknę mamusię łebkiem raz stuknę drugi i trzeci I zaraz nosem poszukam skąd smaczne mleko leci W oborze jest zacisznie słoma jest miękka i krucha Ja sobie oczy mrużę a mama na mnie chucha S Szuchowa Ośla Dwa spracowane woły wró-ciły do obory zmęczone ca-łodzienną ciężką pracą W o-bo- rze stał osioł który chru-pał świeże sianko i z zado-woleniem machał ogonem — Dobry wieczór bracie! — rzekł jeden z wołów — Jtk sie czujesz? — Wspaniale! — odpowie-dział osioł — Szczęśliwy z ciebie o-si- oł! — rzekł wół z głębo-kim westchnieniem — a ja jestem tylko nieszczęśliwym w ołem — Dlaczego? — spytał o-si- oł — Ja już jestem od same-go urodzenia nieszczęśliwy Przez cały boży dzień ciągnę pług a wieczorem zmęczony do reszty muszę jeszcze przy-ciągnąć do wsi wóz i przy- - BIURO WYCIECZKOWE Podajemy do wiadomości że główne biuro wycieczkowe przy Zarządzie Głównym ZPwK jesł czynne: w ponie-działki środy i piątki od go-dziny 5 do 7 wieczór w so boty od godziny 930 rano do 1 po południu Komitet Wycieczkowy ZPwK 15 S PIANINA AKORDEONY GITARY Cokolwiek kupulcl w zakre-śla muzyki — nabywajcie bpoirdnlo od IMPORTERA oszczędza e AŻ DO 40% Odwiedźcie nalwlokszy w Onlcrlo OŚRODEK MUZYCZNY fffiaiMmiasairM-ar- } HOUSE OF MUSIC LTD 553 Queen St West Toronto Tal 363-196- 4 tł-- P na auro 2iso Y0K1E airii i?57 Eloor Sł W 77-315- 3 JKI Cfuruer- - 4 eforter-- OS-the-Sli- ttt rada wieźć pług i gospodarza — Nie bądź głupi Uda-waj chorego Rozciągnij się na ziemi zacznij stękać i ju-ti- o gospodarz nie weźmie cię w pole Tej rozmowie przysłuchi-wał się gospodarz który stał v pobliżu Nic nie powie-dział uśmiechnął się prze-biegle i pokiwał głową Na-stępnego dnia wół uczynił tak jak mu poradził osioł — rozłożył się na ziemi i zaczął stękać Do obory wszedł go-spodarz pokiwał smutnie głowa i rzekł: — Och zachorował mój biedny wół Co ja teraz zro-bię? Nie ma rady zaprzęg-nę zamiast niego osła I tak też zrobił Chytry osioł musiał cały dzień wlec pług potykając się o twardą ziemię Wieczorem zmęczo-ny ledwie dowlókł się do do-mu ze zwisającymi smutno uszami A wół leżał i zaja-dał sobie pachnące sianko — Dziękuję ci bracie — izekł do osła — Ty jesteś moim wybawicielem Wiesz mam zamiar całe życie uda-wać chorego — To ci się nie uda — krzyknął osioł ze złością — Diaczego? — Dlatego że dzisiaj sły-szałem jak gospodarz mówił do sąsiada: "Mój wół zacho-rował ciężko Jeżeli nie wy-zdrowieje do jutra zawołani izeźnika żeby go zarżnął" Wół zadrżał Nie spał całą noc a nazajutrz wstał razem ze świtem Ze zbiorku "Baśni ludowych" Spojrzałem na świat Spojrzałem na świat przez słońce I taki się stał niebieski że nawet trawa zmodrzała I białe zsiniały pieski Barwniejsza stała się woda A niebo — polem chabrowym Z którego pilny słonecznik Promienną wynosi głowę I po raz pierwszy w mym życiu Mogłem oglądać bez końca Te dziwy które odkryłem Spojrzawszy na świat przez słońce Florian Śmieja =21 aft 333-79- 54 fUNEKAL DIRECTORS UMTTED EitaHuŁfd 1174 ' H Ouptlł Huronurio Su znjtii _ z kUosRuoanLcKuIsf ouAmC B-- E4 Biedrcneczko Weszła biedronka na palu-szek Zosi Zosia mówi tak: — Biedroneczko leć do nieba przynieś mi kawałek chleba Biedronka rozwinęła skrzy-dełka i uleciała "Skąd tu wziąć chleba dla Zosi?" — myśli strapiona bo czy mała biedronka potrafi polecieć wysoko nad chmury aż do błękitnego nieba? Poleciała do mrówki po ra-dę — Mrówko mrówko mąd-ra główko Zosia prosiła o kawałek chleba Skąd mam go wziąć? — Chleb robi się z żyta Leć do żta — poradziła mrówka Piozwinęła biedronka skrzydełka i poleciała Usia-dła na źdźble zta i prosi: — Zyto żyto daj mi ka-wałek chleba dla Zosi — Czy nie widzisz że je-stem jeszcze zielone? — za szumiało żyto — Dopiero w lipcu dojrzeję i wtedy syp-nę ziarnem Teraz idź do cho-mika który mieszka nieda-leko w norce pod kamieniem On na pewno ma jeszcze ży-to które schował na zimę Usiadła biedronka na ka-mieniu przy norce chomika i prosi: — Chomiku sąsiedzie po-ratuj mnie w biedzie Daj mi kawałek chleba dla Zosi Wyjrzał z norki wąsaty chomik — Chleba nie mam Mogę ci dać biedroneczko trochę ziarna Zanieś je do młyna niech ci je na mąkę przemie-lą — Ale że to skąpiec z chomika dał biedronce tyl-ko jedno ziarnko żyta Poleciała biedronka do młyna Spotkała młynarzowe-g- o kota i prosi: — Mruczku sąsiedzie po-ratuj mnie w biedzie Masz tu ziarnko żyta zmiel je na mąkę na chleb dla Zosi — Mało tego żyta — po-wiada Mruczek — Wyjdzie tylko malutki bocheneczek Piosenki Przyszła do nas wiosna Przyszła do nas hoża Nasiała nam kwiecia Między trawy zboża Nasiała nam kwiecia Jaskrów i stokroci Aż się łączka bieli Aż się pole złoci Narwę ja kwiateczków Pod krzyżyk je złożę Szepnę z cicha Za tę wiosnę Dzięki Tobie Boże A gdzie zimno i ciemno Gdzie kwiatki nie rosną Dajze Boże złote słonko Niech świat kwitnie wiosna Młodzi ogrodnicy — czas na rozpoczęcie roboty w o-gród- ku! Wszystko jedno czy Wasz ogródek to kawał zie-mi czy jedna grządka czy małą kącik przy płocie czy skrzynka z ziemią czy donicz-ka Trzeba siać trzeba sa-dzić Co? Radziłabym zieloną cebulkę białoróżową rzod Zielona trawa na łące zielone krzaki i drzewa ptaszek we fraczku zielonym zieloną piosenkę śpiewa O hej zieloną piosenkę śpiewa Zielona woda na stawie zielone wodne szuwary zielone muszki nad wodą zieloność zieleń bez miary O hej zieloność zieleń bez miary Wesołe zielone żabki harcują w zielonym rowie nie dziw się panie Zielonka że tak zielono nam w głowie O hej że tak zielono nam w głowie Dzieci chodzą kołem trzy-mając się za ręce i śpiewa W leć do nieba Rzucił ziarnko na żarna gdzie się zboże miele Patrzy biedronka a tu przez gęste sita sypie się biała mąka Mruczek wsypał mąkę z ziarnka do woreczka podał biedronce i powiada: — Leć teraz do piekarza niech z mąki malutki chle-bek upiecze U progu piekarni spotkała biedronka świerszcza który co dzień ćwierkał piekarzom przy pracy Dała mu mąkę i prosi: — świerszczu sąsiedzie paratuj mnie w biedzie U-pie- cz chleb dla Zosi Zwinął się świarszczyk szybciutko Sach-mac- h — już chleb gotowy Gorący pach-nący z rumianą skórką Pod7iękowała biedronka świarszczykowi i poleciała do Zosi A Zosia siedzi sobie na ławce przed domem i oglą-da książeczkę Siadła bied-ronka na białej kartce po-deszła do Zosinego paluszka i położyła bochenek chleba Uśmiechnęła się Zosia ale maleńkiego chleba nie mogła dostrzec Podniosła palec do góry i powiedziała jak daw-niej: — Biedroneczko leć do nieba przynieś mi kawałek chleba Halina Koszutska Uśmiechnij się — Chłopczyku — mówi malarz do małego chłopca — idź spytaj się tatusia czy mo-gę malować tę krowę Po chwili chłopiec wraca: — Tatuś mówi że nie Jak była czarna niech czarna zo-stanie Nauczycielka: — Jasiu powiedz mi jak wyglądają gęsi? Jaś:: — Wcale nie wyglą-dają Wyglądały dawniej ale tstuś zabił dziurę deską i te-raz już nie wyglądają majowe Swiećże nam słoneczko Promieńmi złotymi Dobądźże nam kwiatki Z naszej matki ziemi Deszczyku deszczyku Ogrodniku sławny jZasiejże nam w sadach I Kwiateczków bez liku j-tos-ze DUjna roso Co wieczór co ranek Zęby nasz ogródek Wyglądał jak wianek I ty ziemio droga I ty ziemio czarna Wychowaj szczęśliwie Kwiatków naszych ziarna kiewkę marchewkę pomido-ry Coś co możnaby później zjeść ze smakiem A takie świeże zerwane smakują wspaniale! Zielona cebulka pokrojona drobno i posypa-na na chleb z masłem jest nie tylko smaczna ale i zdro-wa Pokażcie że jesteście dob-rymi ogrodnikami ją Przy końcu każdej strofki podskakują w miejscu i kla-szczą w dłonie ZAGADKI Wresoła jasna buzia przez okno patrzy z rana czy twoja własna buzia jeszcze jest ciągle zaspana 2 Mieszkam w ziemi w ogrodzie a choć jak palec malutka pomagam w pracy Gdy przejdę ziemia jest pulchna mięciutka - Caterers Z NASZEGO ŻYCIA Jak się bawią dzieci na wiosnę Szymczak wm Tel 251-960- 6 orai teł 536-757- 4 — 1330 Bloor Sh W Urządzamy wesela przyjęcia i inne imprezy i saie ao wynaifcia na su ao suw osod Kowning t dostarczamy posiłki na inne sale poza To £ rontem " JAN ALEXANDROWICZ LLM NOTARIUSZ nt--A PROWINCJI ONTARIO Kontrłltrr Płłnomocnletwi Titłamtnry ercz Akty Crynnełcl Prtwn okrtłlon w "Ontario Notirlłt Art" Pomoc prawna we 'n-szeUd-ch t Majątkowych wsprPaowlsacceh 1RZoadgzriannniyccąh Spadkoiryei WierzyUteSlnAo 1ThondnszckioednolawanDiaockhumheintlteórwowsk—ich Po—moIcncwomIemiTgaraxcji dc Biuro: 618 Quecn Sr W Toronto Ont Conada rL 3U4441 — Wlaezorom: Scarboreugh Ml-- ? 69--P KOBIETA Ludzie żyją obecnie dłużej Młodość dawno minie nim się utraci swych rodziców Cza-sem to radość i błogosławień-stwo czasem zgryzota Byłam w sobotę na dużym polskim przyjęciu imienino-wym Po kolacji tańce rozpo-częto polonezem który ze wspaniałą godnością prowa-dził siwy starszy pan z czter-nastoletnia panienka Były tam i inne trochę starsze na-stolatki oprócz grona w śred-nim wieku Gdy opowiedzia-łam o tym zebraniu mojej an glosaskiej sąsiadce nadziwić sie nie mogła że ta młodzież chciała spędzić wieczór ze starszymi Dziwny zwyczaj zapanował na tym kontynencie Każdy szuka towarzystwa rówieśni-ków stroni od starszych Wy-tworzyło sie wśród młodzieży przekonanie ze wieczór z ro dzicami i ich przyjaciółmi to dopust Boży Odsuwają się z kręgu zainteresowań rodzi-ców aż wreszcie gotowi są wyfrunąć z gniazda na dobre Dla rodziców jest to zwykle ciężkie przeżycie szczególnie jeśli dzieci osiedlają się dale-ko Młodzież zaś wyjeżdża z lekkim sercem dla odrobinę lepszego zarobku który tak łatwo roztrwonić na trochę lepszy samochód Nie zasta- - i nawia się czy doprawdy war to lub trzeba zamienić bliski kontakt z rodziną na pienią-dze Rodzice przyjmują to jak cios nieuchronny starają się jakieś więzy utrzymać często odmawiają sobie niejednego by dziecko swoje odwiedzić zobaczyć wnuki Dla młodych to wszystko rzecz naturalna i zadawalająca aż do chwili gdy rodzinę dotknie śmierć lub ciężka choroba Jedno z rodziców może znaleźć sie na-gle osamotnione lub oboje stali się niedołężni Dzieciom wydaje się że spada na nie nagle jakaś niezasłużona klę-ska Zachodzi konieczność za-proszenia jednego lub obojga rodziców do zamieszkania ra-zem czy w pobliżu Mało kto robi to z prawdziwą radością częściej z poczucia obowiązku i z obawą że jego mały świat' będzie przez to jakoś zagro-żony LUDWIK SEMPOLIŃSKI były aktor sławnych teatrzy-ków rewiowych dawnej War-szawy ulubieniec publiczności polskich operetek lat trzydzie-stych przybywa do nas w ra-mach reprezentacyjnego pol-skiego teatru rewiowego z War-szawy "SYRENA" Sempoliński stworzył spec-jalny typ gentlemana z końca ubiegłego wieku w meloniku w getrach z laseczką w ręku Typ który widzimy na fotogra-fii którego nikt jak Sempo-lińńsk- i nie potrafi tak genial-nie odtwarzać Oprócz w programie SYRENY "Nasze saleństwo" występują tacy znakomici aktorzy jak np st&BSS iWMWSWmsBK fĄz'- - V 4 r + K - rł"jSetS i M W m mm mm &¥'£'-"Li'#'- I " "---- — mmffmŁWTm wmm W-A-ći- m f h 'flivw W ~yVa- - JiAWvarm vpgŁjiM!&:? v 7 y?$rfyH$ 1-nSf-lBGWY WI £ ii i uif i nif tA ?'i r 7? --~7 fTZ vHO F-J-jl"v'Aff'iVrKj ib}' nyzj-iii&s- g ™~ r g£Sis£] '-- ? i m i BALET 'iv i ai i:ib W BBB St IJJSŁHUł CNdR yimmi Redaguje Alina Żerańsha w świecie i w domu Wspólne życie Wr dawnych czasach kilka po koleń mieszkało pod jednym dachem i traktowało się to jak rzecz naturalną Dziś wie-le czynników komplikuje sy-tuację Mieszkania są mniej-sze wymagania większe Dziś trzeba mocniei kochać więcej mieć cierpliwości i wyrozu mienia by dwa dorosłe poko-lenia mogły żyć razem Często kobieta której stara matka "gra na nerwach" musi sobie tłumaczyć że może sama tez kiedyś będzie mieszkać przy dzieciach i będzie pragnęła by jej okazywano serce i zrozu mienie W dzisiejszych czasach ko-mórka rodzinna to jednak tylko mąż żona i dzieci Wszy-scy inni najbardziej nawet kochani nie mogą nigdy cał-kowicie należeć do owego kręgu Dlatego tak ważnym I jest by starsza pani nie na rzucała iUKuuiu swyuu upimi nie pchała się z radami nie wymagała by dostosowywano sie do jej upodobań Szczegól nie dotyczy to zabierania gło-su w wychowywaniu dzieci brania stron w małżeńskich sprzeczkach krytykowania sposobu życia albo prowadze-nia gospodarstwa młodego pokolenia Starszym osobom wydaje się np ogromnie ważne by codziennie przygotować pra-widłow- y obiad z kompletem dań i o jakiejś właściwej go-dzinie W ich młodych latach dostosowywano wszystkie za-jęcia do tego obiadu Dziś ra-czej obiad musi się dostoso-wać Młodzi jadają mniej re-gularnie prościej Wolą jed-no pięciominutowe danie i jabłko przed wycieczka na plaże niż wyrabianie domo-wych kluseczek i siedzenie w domu Gdy córka posprzecza się z mężem matka wyrażając współczucie albo oburzenie ja-koś łatwo może cala rzecz po-głębić Młodzi pogodzą się wieczorem rano gruchają a matka wciąż wraca do wczo-rajszych waśni wciąż je "od-grzewa" Zaiste trzeba być milczkiem i duchem uosobieniem taktu by nie wchodzić nikomu w drogę Jednym z dla starszej Stefcia Górska która również zaczęła swą karierę w sławnym "Qui pro Quo" dalej Hanka Bielicka która już niejedno-krotnie bawiła polonijną wi-downie zbierając zawsze burzę oklasków Tadeusz Woźniakow-ski Rena Rolska i inni SYRENA wystąpi w naszym mieście Toronto w sobotę dn 3 czerwca o godz 8 wieczorem w sali Eaton Auditorium Bilety w dalszym ciągu do nabycia w Aptece Solarskiego i redakcjach obu tygodników jak również w kasie Eaton Au-dytorium Daty występów w Hamilton i St Catharines podajemy w kalendarzyku nosiozMifi WARSZAWY &%' ł--ył- H tm ii jwmmmmL i 4 % %7%y łiIHKr? 7F5Pl1ł ' aWHa FTnifiF4 mmmmmu- - mwmmmmmmmmm % Wm mMmmiimiimWm S & Af JM k ńiSiŁ1mmmm7Ai'ir '4 i&mW9-%Jźi%mmmm''- t ' I W'?&M® mmm mml rimmW " ""-'- - 1 _ iiHUi 7 r-- 'J-'- Vi y mmm—m—m -- ''?' mmmmmmmmmmut V9mVmi ivLffPyi" iLLklalflJ ¥ In mmmmmi tKi4!A siumimi Ludwik Sempoliński-wielk- i artysta małych scen Sempolińskiego podstawo-wych ff?WWiWBSIWĘip —Mm"J % ja-r-rffrviy ' tfc Jk ftćssJs&rjF'ił'i łf&Asr ' BW VaPVIIiIMHHtl M V! JUWM JMCJdLwnfl & --SJ' Z&PvWł 1 ~ r-%pr-iiiin - przykazań 3 - " 0mm mWM%mm&Bmmś KALENDARZYK WYSTĘPÓW W KANADZIE: TORONTO — Sobota 3 czerwca 8 wiecz Eaton Au-ditorium HAMILTON — Niedziela 4 czerwca 2:30 po poł Scott Park H S Auditorium ST CATHARINES — Niedziela 4 czerwca 8 wiecz Pelish-Canadia- n Leoion Hall l " 1 AM"' ! " AVfv i ~ A i! ' MH ' pani jest zorganizowanie so-bie własnego kręgu przyjaciół i zainteresowań tak żeby nie polegał głównie na rozryw-kach i towarzystwie dostarczo-nym przez dzieci i wnuki Rozmaite bywają babcie Takie których świat nie wy-kracza poza własne podwórko które stale zrzędzą i narze-kają którjch towarzystwa nikt nie lubi Albo takie któ-re dużo czjtaja interesują sic wydarzeniami na świecie w te- - Pianino Bardzo jest przyjemnie mieć w domu instrument mu-zyczny na którym można so-bie czasem pograć dla relaksu łatwiejsze czy trudniejsze li-twory zależnie od umiejętno-ści Czasem tez dzieci odkry-wają w sobie ta drogą niespo-dziewane talenty Pianino jest nieodzowne w rodzinach z dobrymi glosami lubiących wspólnie pośpiewać kolędy albo popularne piosen-ki specjalnie gdy zejdą się przyjaciele Często znajdzie się ktoś kto zagra do tańca Przy pianinie każde imieniny stają się wesołe i pełne z cia Nie musi się do tego celu kupować drogiego instrumen-tu Używane pianino w do-brym stanie i w rozsądnej ce-nie to właściwie inwestycja a nie wydatek Jeżeli sie je ku-pi bez pośrednictwa sklepu zarabiającego na transakcji lecz przez znajomość czy z ogłoszenia sprawdziwszy przedtem ceny można być pewnym że za kilka lat gdy z jakiegoś powodu zechcemy się pianina pozbyć bez trudu można będzie wycofać swoje pieniądze lub nawet dostać więcej Dobre pianino trzeba jed- - PLACEK Z SUSZONYMI ŚLIWKAMI Do placka tego można użyć gotowe nadzienie do ciast (prune pastry filling) dwa słoiki lub zrobić samemu Do nadzienia bierze się 3 kube-czki śliwek suszonych i pokrajanych dro-bno Gotuje sie je w V-- ku-beczku wody z dodatkiem 3i kub cukru i Vz łyżeczki star-tej skórki cytrynowej Należy gotować na bardzo małym ogniu mieszając aż masa bę-dzie gęsta Przestudzić trochę przed placka Ciasto: 3A funta margaryny 1 kub cukru 5 żółtek 1 kub zmielonych migdałów 4 kub przesianej maki Vi kub pa-sty migdałowej Pastę migda-łową można dostać w więk-szych sklepach Ubijać margarynę z cu-krem przez kilka minut doda-wać kolejno żółtka ubijać ra-zem jeszcze 5 minut Dodać migdały wymieszać zagniatać ciasto dodając mąkę po ku-beczku 13 ciasta wymieszać z pa-stą migdałowa i wstawić do lodówki Resztę wywałkować na masłem bla-rz- e 12 x 15 tak aby z każde-go brzegu pozostało półtora cala wolnej blachy Posmaro-wać ciasto masa śliwkowa le myślą i wiedzą potrafią za-interesować rozmowa a też i umieją słuchać Nie psuja ni-komu humoru stałym niezado-woleniem Zawsze się znajdą zle stro-ny wspólnego mieszkania ale tez przecież i sa dobre jak choćby pomoc w gospodar-stwie w wychowaniu dzieci opieka w chorobie Jest komu się wy wnet rzyć kogo zapytać o radę gdzie szukać ducho-wego oparcia Mimo że świat zmienił się tak bardzo w ostatnich dwu-dziestu latach ludzie starsi wciaz maja wiele mądrości ?ciowej do zaofiarowania Gdy mlodch ouarnia znie-cierpliwienie waito by po-n- i sieli sobie ze rodzice ich maia bliżej jak dolej do koń-ca swoich dni 70 może tch w spulnjch posiłków tych oka-zji do wjmiam imsli ostało juz niewiele Bardzo smaczne eicssfca wypest-kowanyc- h posmarowaniem żywnościo-wych posmarowanej w domu inak szanować Nie należy po-zwolić mahm dzieciom beb- - mc bez końca i w ogóle ni- - I:omu walić w khwisze Gdy obchodic sic z pianinem do brze będzie mnlo piękny ton przez diunie lata Mona jed-nak i zniszczyć je łatwo Ważnym jest gdzie pianino rtoi Powinno sie je umieścić z dala od okie--n drzwi vej-sciowy- ch kalon forów komin-ka i innjch środków ogrze-wania Gwałtowne zmiany temperatury jak też wilgoć inaia bardzo zly wpij w Jeśli pianino sie duo używa nale-ży je stroić ze dwa razy do roku Klawisze czyści sie miękkim gaigankiem zwilżonym roz-tworem wody i łagodnego my-dła Nie wolno do tego celu uzwać żadnych preparatów zawierających alkohol Najle-piej tez mieć osobne ścieie-czk- i do białych i do czarnych klawiszy Zewnętrzne pudlo czyści sie i woskuje tak jak każdy drewniany mebel Le-piej na pianinie nie trzymać żadnych wazonów figurek iadnych w ogóle ozdób oprócz niewielkiej paczki nut źle to bowiem wpływa na dzwiek Rozkruszyć ciasto z lodówki by pokryło równo cały placek Piec w temp 325"F prze 50 minut TORT PROWANSALSKI 8 jaj 2 kubeczki cukiu pu-dru Jś łyżeczki ekstraktu migdałowego 2 3 kub czeko-lady w proszku 3 łjzki bulki tartej 1 i 2 3 kub migdałów zmielonych w skórkach Ubijać żółtka z cukrem z ekstraktem migdałowym przez 7 minut Ubić białka na szty-wna piane Dodawać piane i vmiS7ane suche składniki partiami na zmianę Wszystko razem lekko u mieszać Piec w 9-calo-uej toitovnicy wy-smarowanej masłem i wysy-panej bułka tartą przez go-dzinę w temp 375"F Wyłą-czyć piec i zostawić tort jesz-cze na 10 minut z uchylony-mi drzwiczkami Masa: Ubijać pół funta nic-solone- go masła z 1 i ''i kub cukru przez 10 minut Dodać 2 żółtka i 1 łjzke rumu ubi-jać jeszcze o minut Wymie-szać z 1 kub zmielonych pie-czonych migdałów Ostudzony tort posmarować na wierzchu i po bokach Wstawić do lodówki Przed podaniem pokrajać i ubrać świeżymi kwiatami Wieczór autorski M Buczkowskiego Towarzystwo Przyjaciół Paryskiej "Kultury" oraz Polski Instytut Naukowy w Amerjce Koło Toronto zapraszają na Wieczór Autorski Mariana Buczkowskiego powieściopisarza brdra(nmieadtuzrigeala) kotógroydzto 3Wpioeczpóorł owdbsęadlzi ieStosiweardznyisaze2n8iamPaojal-skich Kombatantów w Toronto ul Beverley 20G Dr Iwona Grabowska z York University scharakteryzuje na wstępie twórczość Autora i jego dorobek pisarski Wstęp — wolne datki RYAN&ODETTE DOM POGRZEBOWY 1498 Dundoi St W Toronto 145 Out (na zachód od Dufferin) Tel 532-596- 5 LAWRENCE G ODETTF MORLEY D HOGLE Dyrektorzy MAŁA ENCYKLOPEDIA ZDROWIA Cena $1200 plus 50 przesyłka Mała Encyklopedia Zdrowia zapoznaje Czytelnika z budowa funkcjonowaniem i zaburzeniami organizmu ludzkiego oraz ogólnymi zasadami leczenia i zapobiegania chorobom Do nobyeia w KSIĘGARNI "ZWIĄZKOWCA" 1475 Queen St W Toronto 3 Ont 9 --r f Sft-- S % AAv-%- - - ' |
Tags
Comments
Post a Comment for 000342
