000389 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
!
NR 48 "ZWIĄZKOWIEC" CZERWIEC (Junt) wtoruk 1- 3- 1972 STR 1
WIADOMO
NOUVEŁLES DE MOHTHEAL MONTREAL NEWS
BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Ave„ Tel 288-195- 3
Redaktor ADAM JURYK
W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Córę Sr Paul Montreal 205 PQ
Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia
Od czterech tygodni w pro-gramie
sobotnim "Polskiej Fa-li"
rozgłośni CFMB w Mont- -
lealu nadawany jest specjał-lló- w zagadnień
jy program dyskusyjny
względnie opiniodawczy pro-wadzony
przez grupę "Media"
pod kierownictwem swego ini-cjatora
Ryszarda Osickiego
przy współudziale technicz-nym
Krystyny Gołębiowskiej
leresy Belcarz operatora roz-głośni
Andrzeja Milewczyka
oraz "panelistów" młodzieżo-wych
których nazwiska zdo-łaliśmy
odnotować jak Elwira
Rychlak Tomasz Dedek Wo-jtek
Żółtowski no i głównym
mlodziezowj m dyskutantem i
jednocześnie prowadzącym
panel jest Ryszard Osicki
Na każdy panel "Media" za-prasza
jednego lub dwoje (a
w przyszłości może i więcej)
przedstawicieli starszego po-kolenia
a także w przypadku
dyskusji o polskich szkołach
sobotnich znalazło sie przed
mikrofonem troje młodzieży
na "równych" prawach z dwo-ma
działaczkami szkolnymi
Miedzy sobotami — 13 ma-ja
a 3 czerwca odbyły sie
dyskusyjno audycje "Medii"
których tematem były kolejno
następujące zagadnienia: kon-takty
z Polska i jej władzami
z zaproszonym p O D Bor-kowskim
drugi panel na te-mat
udziału Polaków w dzia-łalności
politycznej i partyj-nej
Kanady ze specjalnym
uwzględnieniem partii libeial-ne- j
z mówcą p J Tesiorow-ski- m
trzeci kolejny panel
tfiwn
Tel Biura:
M St Jmt St Wtt pok6 600
Jerzy Kossowski
ŚMIERĆ
porę
dnia 27 maja mający w zasa- - som Przykładem tych po-dz- ie
za cel omówienie próbie- - trzeb są ostatnio odbyte dwa
mu ustosunkowania się Pola- - wielkie sympozja-konferencj- e
do językowych
br
i obywatelskich Kanaus w
którym wzięli udział zaprosze-ni
goście pani Alicja Poznań-ska-Parizea- u
i p W Adam-kiewicz
wreszcie panel z
3 czerwca br na temat
polskiego szkolnictwa w Mont-realu
i jego przyszłości Za-proszonych
gości bilo aż pię-cioro
Pani Wanda de Rous-sa- n
pani Irena Romanowska
dwie uczennice szkoły im S
Konarskiego Wanda Roda-czyńsk- a
lat 16 Stella JPaluch
lat 16 i jedyny przedstawiciel
męskiego rodu Piotr Makula
w wieku lat 10
Powyższe cztery radiowe
programy dyskusyjne posiada-ją
ten jedyny atut że zespól
młodych przeważnie młodzie-ży
studenckiej wywołuje
raz przysłowiowego wilka
z lasu próbując za pomocą
eteru dyskutow ać ze starszym
pokoleniem o zagadnieniach
polonijnych polskich które
były wielokrotnie przemielo-ne
przeżute i przetrawione
tak na zjazdach i konferen-cjach
polonijnych jak przede
wszystkim od lat na łamach
prasy polonijnej różnego na-stawienia
Panele montreal-skiej
"Medii" odbywają sie w
czasie kiedy wśród starszego
pokolenia uwidoczniła sie wy-raźnie
potrzeba przedyskuto-wania
narastających nowych
zagadnień nowych sytuacji
szukania nowej oceny i wyj-ścia
naprzeciw nowym cza- -
TADEUSZ KONBRAT ba lim
ADWOKAT
Wiriiewł Koptrnlk 11
842-550- 4
so-boty
jesz-cze
— Właśnie teraz pomocy potrzebuje A
przecie będziesz pracował i dla siebie Dla
siebie dla nas dom postawisz a jak się
wojna skończy dokumenty dostaniesz to
i ślub weźmiemy
— Ślub
— Tak I będziemy żyli jak gospoda-rze
nikt nie będzie o mnie mówił "żeb-racza
rodzina!"
— U mnie w Dunajówce nikt ci tak nie
powie Wiele gruntu tam nie ma ale swój
po dziadkach
— Ale ja tam nie pojadę Mówiłam ci
raz
Józek zamilkł bo czuł że niczego dziew-czynie
nie wytłumaczy Ida zrozumiała że
mu jest przykro
— źle ci tu?
— Dobrze nie jest
— Dlaczego? Eggert cię szanuje Bur-meist- er
też stara Mette się w tobie kocha
nikt ci złego słowa nie powie
— No tak oni tak ale inni
— Kto?
— A choćby Kreutzfeldowie a August
— Et zważałbyś na nich
— Samaś mnie ostrzegła
— A tyś mówił że się nie boisz
— Bać się nie boję ale zawsze miłe to
mi nie jest mieć takich dwóch wrogów
Żyć nam z nimi tu we wsi co dzień się
spotykać August ma mi być szwagrem
— August wnet do wojska pójdzie Już
mu czas Inni w jego wieku już na woj-nie
W wojsku się uspokoi
— Albo przeciwnie
W tej chwili od domu Nogensów roz-legło
się wołanie matki:
— Ida! Ida!
Dziewczyna się zerwała:
— Chodź ze mną Jak ty pójdziesz nie
będą na mnie krzyczeć
Józek wstał ogarnął się i wyszli na po-le
Matka wrzeszczała jak opętana
— Ida! Gdzie się podziewasz?!
— Już idziemy — odparła dziewczyna
— Zawołałam Józefa Niech się też napije
Weszli za matką do chaty i ujrzeli że
Kreutzfelda nie było Widać poszedł so-bie
a wachmistrz i August zupełnie pi-jani
siedzieli na ławie za stołem objęli
si£ za szyję_ i cojsobie po pjjacku tluma--
Miesik Ć84-453- 2
Monłrtcl
ONTREALSKiE
Polonii Kanadyjskiej
Z ogólni eh przesłuchań ra-diowych
dyskusji "Medii" na-rzucają
sie min dwa napa-rtliw- e
wnioski Otóż większość
młodich "panelistów" wystę-pujących
po stionie młodzie-żowej
używa bardzo ubogiego
jezika polskiego chwilami
zbyt prymitywnego Jasnem
jest ze mimo trafnych uwag
ich argumentacja traci poważ-nie
na sile zwłaszcza wobec
"przeciwników" starszego po-kolenia
których język polski
swoja czystością wyprzedza
niekiedy siłę ich argumentacji
i niesKazitemosc miencji
Ten stan rzecz- - wywołuje
pewną nieśmiałość u młodych
i wzmaga dystans miedzy obu
stronami Zrozumiałym jest
że niezdolność należytego wy-rażenia
swoich myśli i brak
należytej operatywności języ-kiem
"ojczystym" jest dla
nich wysoce krepujący
Innym poważnym manka-mentem
jest brak przygoto-wania
do podejmowania dys-kusji
na zadany temat Brak
dostatecznej informacji i
podstawowych wiadomości na
tematy które sie ma dyskuto-wać
na radiowym panelu słu-chanym
przez tysiące słucha-czy
oczekujących rewelacyj
TEXTILE EXP0RT
Sky krepolińa zamsz i inne
atrakcyjne materiafy
Ceny eksportowe — Dosko-nała
jakość — Wielki wybór
Wysjlamy paczki do Polski
gwarantowany przelicznik
200 zł za 1 dolara
TEXTILE EXPORT
112 St Paul St West
Rocm 405 4 piętro
Montreal Que Tel 8446920
43-S-I- 05
23
SŁOŃCU
czyli Matka stanęła przed nimi pijana
jak oni i poczęła się aż zataczać ze śmie-chu
— Patrzcie jacy przyjaciele! Patrzcie!
A pijani wrzeszcząc sobie do ucha nie
słyszeli tego chichotu który dzieci zbu-dził
Głupkowaty Hannes począł piszczeć
na łóżku wniebogłosy aż stara wzięła pię-ścią
go uciszać
— Dajcie spokój dziecku — począł ją
mitygować Józek
Niewiele to pomogło bo pijaczka upar-ła
się że ubije swego szczeniaka i tłukła
gdzie popadło Całe szczęście że nie wła-dała
sobą i biła więcej po pościeli niż po
dziecięcej głowie a kiedy Józek dziecko
zabrał by wynieść do drugiej izby biła
dalej podartą pierzynę aż pierze po izbie
fruwało Wywróciła się potem na łóżko
i zasnęła koło zalęknionej Gertrudy
Józek ułożył idiotę w sąsiedniej izbie
na barłogu Fryca którego w domu nie by-ło
i przysiadł koło chłopca gładząc go
po skołtunionej głowie Ida stanęła obok
niego i nie mogła zrozumieć skąd w tym
wielkim chłopie tyle dobroci Nasłuchała
się opowiastek o dzikich "Russach" o ich
okrucieństwach a ten "Russ" Choć
prawda on zawsze mówił że nie jest Russ
tylko Polak Ale to pewnie wszystko jed-no
Ma przecie ruski mundur na sobie
to taki sam "Russ" jak i inni Polak to
pewnie tylko inna wiara W każdym ra-zie
dobry chłop Ani go porównać z ta-kim
Kreutzfeldem czy Augustem — Wy-ciągnęła
rękę i pogłaskała Józka po gło-wie
Chłop przygarnął ją lekko do siebie
i począł szeptać:
— Biedny ten mały Głupi on całkiem
ani mówić dobrze riie umie jeść ma nie-wiele
ą jeszcze bicie bierze że aż żal pa-trzeć
I po co to Pan Bóg takie stworzył?
Lepiej by to zabrał ze świata niech by się
nie męczyło Ileż -- to on ma lat?
— Już prawie sześć
— O Jezu! A nie patrzy ani na trzy
z czegóż to przez co to tak się dzieje?
— Mówią ludzie że to dlatego że ojciec
pijak i matka też
Józek podniósł głowę i popatrzył najdę:
— No dobrze ale wyście przecie z tych
samych rodziców?!
if-- r '"
nych wypowiedzi Oczekują-cych
i prawdopodobnie po-trzebujących
czegoś nowego
Niestety także nie wszyscy
dyskutanci starszego pokole-nia
sa należycie poinformowa-ni
w sprawach polonijnych
czy polskich w którich zabie-rają
głos Nie mówimy juz o
tych którzy z całkowitą pre-medytacją
przychodzą na dys-kusje
z młodym pokoleniem
2by "przekonać" je do swoich
niezłomnych zasad
Odezwały się już pierwsze
głosy tzw opinii publicznej
Program otrzymał szereg lis-tów
od słuchaczy Opinie i re-akcje
różnorodne w zależno-ści
od pojemności mózgu i u-kształtowa-nego
charakteru
Wśród nich znalazł się także
prorok twierdzący że za 30
lat Polonia przestanie istnieć
i wobec tego żadnych więzów
z Polską mieć nie będzie
Na razie z przyjemnością
słuchamy ładnej piosenki "Za
trzydzieści parę lat" śpiewa-ną
miłym barytonem na po-czątku
i zakończeniu progra-mu
oczekując dalszego ciągu
"dialogu" który stał sie nie-mal
hasłem kołaczącym się w
ostatnich tygodniach
H STUPNICKI
HERBARZ POLSKI
I IMIONOPIS
ZASŁUzONVCU W POLSCE
LUDZI WSZYSTKICH
STANÓW I CZASÓW
(na podstawie
Herbarza Niesieckiego
Lh ow 1853)
3 tomy w jednym oprawio-nym
w płótno '
' Wjd luksusowe (
Cena SUSA 35 00 plus S2 00
na porto polecone 1 opakowa-nie
Zamówienia kierować na
adres:
NEW CITIZENS AID
SERVICE
PO Box 044— St "B"
Montreal Que Canada
4G 49
ZespóTPodhale" wyjeżdża do Po
Od szeregu miesięcy — jak
informuje nas p Stanisław
Marchewka prezes Zespołu
Pieśni i Tańca "PODHALE"
— czynione są w zespole
przygotowania do wyjazdu
Zespołu do Polski Zarząd
"Podhale" zgłosił zespoły ta-neczne
na 2 światowy Festi-wal
Polonijnych Zespołów Ar-tystycznych
w Rzeszowie któ-i- y
odbędzie się w dniach od
12 do 21 lipca br i otrzymał
potwierdzające zaproszenie na
60 osób zespołu
Od tej chwili to jest końca
stycznia br praca kierowni-ctwa
"Podhale" poszła w
dwóch kierunkach: po pierw-sze
artystycznego przygoto-wania
zespołu tanecznego do
występów na Festiwalu zgo-dnie
z programem i warunka-mi
obowiązującymi uczestni-czące
zespoły polonijnej Po
drugie — przygotowanie fun-duszów
oraz zorganizowanie
dogodnego i taniego przejaz-du
do Polski W tej drugiej
sprawie zarząd "Podhala" zde
cydował sie urządzić własną
wycieczkę czarterowa i w ten
sposób ułatwić nie tylko tań
szy transport młodzieży do
Polski ale i przy sposobności
przysporzyć nieco funduszów
na tę wyprawę A wyprawa
jest kosztowna mimo wielu
ułatwień ze strony komitetu
organizacyjnego rzeszowskie-go
festiwalu
Młodzież zespołu "Podhale"
podzielona na dwie grupy
młodszych i starszych została
od tego czasu poddana inten-sywnemu
treningowi pod kie-runkiem
stałego kierownika
artystycznego p J Różyckie
go Według warunków festi
walowych każdy z polonijnych '
zespołów winien zaprezento
wać dwa polskie tańce naro-dowe
i jeden taniec narodo-wy
ludowy kraju swego osie-dlenia
na konkursie elimina-cyjnym
i na uroczystym galo-wym
koncercie w dniu zakoń-czenia
Festiwalu Starsza gru-pa
"Podhala" która będzie
głównym uczestnikiem festi-walu
przygotowuje "dwa pol-skie
tańce — "góralski" i
"rzeszowski" oraz jeden que-bec- ki
Oba polskie tańce sa
starannie przygotowywane i
polerowane przez p Jerzego
Różyckiego Były zresztą juz
wielokrotnie tańczone przez
zespół na różnych imprezach
Natomiast do nauki ąuebec-kieg- o
tańca zarząd zaangażo-wał
franko-kanadyjskieg- o in-struktora
p G Kennetha
Ale to nie wszystko jeśli
chodzi o taneczną stronę pro-gramową
Zespół "Podhale"
weźmie udział w 7-dniow-ym
— Tak
— I tyś zdrowa wyrośnięta ładna a
on taki jak zwierzę
— Tak ale on młodszy ode mnie
— Aha to pewnie starzy przedtem tak
nie pili
— Pewnie a zresztą czy ja wiem
Józek zamyślił się chwilę' przyciągnął
dziewczynę bliżej i szepnął jej w ucho:
— Nasze dzieci nie będą takie Ja nie
pijak i ty nie pijaczka
Ida wyrwała mu się nagle z rąk i ode-szła
w ciemny kąt Józek myślał że ją za-wstydził
i począł się śmiać a potem wstał
i znalazł ją po ciemku pod ścianą
— No i cóż się boczysz? Cóżem to ta-kiego
powiedział? — Ujął w ręce jej gło-wę
i pocałował w usta Uczuł łzy na twa-rzy
— Płaczesz! Czego? No nie becz prze-cie
żem ci krzywdy nie zrobił No powiedz
czego płaczesz?
Dziewczyna długo nie odpowiadała aż
wreszcie wśród szlochu wykrztusiła:
— A nie rzucisz mnie jak powiem?
Józek nie zrozumiał
— Jak to rzucić?
— Nie opuścisz mnie?
— Dlaczegóż mam cię opuszczać? Z
całej wsi ty jedna najwięcej mi się po-dobasz
Za żadną nie latałem a za tobą
tom ganiał
— Ja wiem ale jak ci jedną rzecz po-wiem
toś gotów mnie zostawić i pójść do
innej
— Nie ma takiej rzeczy Jak ci tego
pocztowca nie wypominam to już widzisz
że cię nie rzucę
— Jak Boga kocham
— Przysięgnij!
— Będę miała dziecko — wyjąkała ci-chutko
— Wiesz na pewno? — zapytał po dłu-giej
chwili
— Wiem
Spodziewała się jakiegoś wybuchu gnie-wu
czy niechęci a usłyszała westchnienie:
— To chwała Bogu 'i-- f
— Dlaczego?
— Chwała Bogu Zaraz ludzie na nas
będą inaczej patrzyli Zawsze to z dziec-kiem
poważniej
— Co ty gadasz?
— A tak U nas jak dziewczyna ma
dziecko to i do ślubu prędzej z chłopem
dojdzie:: i ksiądz nagania i rodzice A
kiedyż to na świat przyjdzie: teraz wrze-sień
się kończy
— W marcu
— Jakże to?! Ida! Co ty gadasz chyba
w maju Przecie my dopiero miesiąc
Ida nie odpowiedziała Józek widział jej
twarz w skąpym świetle padającym z
pierwszej iżby ale nie móg zajrzeć w
regionalnym objeździe arty-- !
stvcznvm po Rzeszów szczyź- -
nie na który przygotowuje
obszerniejszy program w
dwóch grupach starsi 7 tań-ców
młodsza grupa 4 tańce
Jak słyszymy ostatnio spo-śród
dziewcząt zespołu wyło-niona
została grupa wokalna
która przygotowuje niewielki
repertuar piosenek polskich
i kanadyjskich
Program objazdowy wypeł-ni
około półtora może do
dwóch godzin Oczywiście są
trudności w przygotowawczej
akcji ponieważ nie wszyscy
spośród członków zespołu bę-dą
mogli wyjechać do Polski
Na ich miejsce przychodzą no-wi
Są to trudności nie do
uniknienia i wskazują na to
ze trzeba mieć dużą rezerwę
tancerzy w zespołach dobrze
przygotowaną aby bez więk-szego
kłopotu zapełnić luki w
składach tanecznych
Miesiąc temu słyszeliśmy
iż z "Podhalem" wybiera się
na festiwal rzeszowski Krysia
Sieprawska z podwójnym re
pertuarem — polskich piose-nek
na festiwal oraz specjal
nym programem pieśniarskim
na wieczory artystyczne i
ewentualnie występy telewi-ryjn- e
Jako akompaniator ma
jej towarzyszyć Leszek Jung
O ile wiemy to w przyszłym
i oku odbędzie sie w Polsce
specjalny festiwal dla solistów
polonijnych z różnych krajów
Wydaje sie że przeede wszy-stkim
tam nie powinno za-braknąć
Krysi Sieprawskiej
której talent i sztuka rozwi-jają
się coraz widoczniej
"Podhale" zabiera ze sobą
pokaźnej wagi "cargo" w po
staci kilku kompletów stro-jów
ale spodziewa się wrócić
z większym bagażem ponie
waż clice zaKupic w Polsce
parę nowych kompletów ory-ginalnych
strojów ludowych
Na miejscu w Rzeszowie ze-społy
otrzymają do dyspozycji
tamtejsze kapele które już
zapoznały się z repertuarem
muzycznym poszczególnych
zagranicznych zespołów Dla
własnych celów "Podhale" za
biera ze sobą taśmy magneto-fonowe
z nagraną muzyka ich
lepertuaru tanecznego łącz-nie
z aparaturą dźwiękową
Odlot samolotu charterowe-g- o Air Canada wiozącego wy-cieczkę
zespołu "Podhale" na-stąpi
1 lipca wieczorem z
Montrealu Zespół ma przy-być
następnego dnia do War-szawy
Członkowie zespołu z
rodzinami i inni pasażerowie
korzystający z taniego przelo-tu
do Polski rozjadą się do
oczy Jak zwykle miała powieki opuszczo-ne
— No gadaj dziewczyno bo nic nie ro-zumiem
— To nie twoje — wyszeptała
wreszcie Ida
Józek odstąpił krok w tył i milczał
Wiadomość że dziecko ma przyjść na
świat przyjął spokojnie jako rzecz zupeł-nie
naturalną ale fakt że dziecko nie jest
jego odepchnął go od dziewczyny
— Toś dlatego kazała mi przysiąc? —
mówił cicho — dlatego? Więc co?! Mam
obce dziecko chować? Nie! Jakby było mo-je
to bym cię zaraz zabrał stąd choćby
tam do szopy a potem do Eggertowego
domu ale tak to nie Ja nie jestem zły
chłop wiem żeś miała przedtem innego
ale obcych dzieci niańczyć nie będę —
Odwrócił się ku drzwiom
— Ja wiedziałam że odejdziesz — usły-szał
za sobą
Józek się zawahał a Ida wykrzywiła
pogardliwie twarz i mówiła dalej:
A idź idź! Przyjdzie dziecko na
świat to uduszę i wrzucę gdzie w bagno
Ja sobie przez bachora życia wiązać nie
będę! Ą jak nie to jeszcze przedtem sa-mej
sobie śmierć zrobię i koniec!
— Co ty pleciesz dziewczyno! — zląkł
się chłopak — Ja ino tak mówię bo to
bo jakże to: swoje chować rozumiem ale
obce?!
— No już dobrze dobrze Możesz iść
Przysiągłeś ale idź i daj mi spokój —
Mówiła to tak twardo że aż boleśnie
Jakubowski drapał się po głowie i nie
-- wiedział co rzec Męczył się zawsze bar-dzo
gdy chciał wygadać po niemiecku rze-czy
zwykłe codzienne a już w takich de-likatniejszych
to mu było bardzo trudno
I po polsku nie było mu łatwo się wyję-zyczy- ć
a tu w dodatku po niemiecku!
— Nie bądź na mnie zła ale ja się cie--1
szyłem ze to nęazie moje — Drawo mu
znowu słów — Ja przysięgłem więc cię
nie rzucę ale dlaczegoś mi nic przedtem
nie powiedziała?
— Bom się bała że mnie rzucisz
— Nie rzucę cię ale mi głupio że to
nie moje i zły jestem że to pewnie te-go
pocztowca
Teraz Ida milczała
— A wie już kto o tym? — spytał po
namyśle Józek
— Matka wie
— To źle
— Dlaczego?
— Rozgada Będą się ludzie ze mnie
mnie śmiać Swoje mieć to nie wstyd
Owszem: chłop! powiadają ale tak to po-wiedzą
żem- - do gotowego m-2ysze-dł„
Iski
swych rodzin natomiast człon-kowie
zarządu "Podhala" nie-stety
będą musieli zająć sie
bagażem zespołu i odwieźć go
do Rzeszowa Nie wiele będą
mieli czasu na rodzinny re-laks
ponieważ zespoły polo-nijne
biorące udział w festi-walu
rozpoczną swój turnus
festiwalowy 10 lipca A po-tem
7-dnio-wa
tura objazdowa
i powrót do domu do Kana-dy
Tyle o akcji przygoto-wawczej
i organizacyjnej zes-połu
"Podhale" na wyjazd do
Polski Niech nikt nie mtli
sadzać z tego opisu ze wszy
kończenie szkolnego so-botniej
Chopina
połączone
bankietem
artystyczny
szkolmch przemówienie
kierowniczki
piekuna szkolnego
oklaskami
Bratniej Pomocy
Czerwiński podziękował ze-społowi
szkolnemu
Winiaiskiemu
szkoły
poświęcona
Czerwiński
obecnych przemówił
Odśpiewano
gładko
zarządowi "Podhala" jakby
niniejszego aitkulu
dawać Trudności kło-potów
więcej zwykle
więcej
dodatek Istotnym że
przedsięwzięcie zo-stało
podjęte szczupłe
konsekwen-tnie
je realizuje zasługu-je
szacunek uznanie
powiedzieliśmy jeszcze
wszystkiego festiwalu
głębokiej trosce pew-nych
cznników mło-dzieży
później
jeden naj-bardziej
rzeczywisty po-lonijne
zespoły Montrealu
do Polski spolkanie
Macierzą Polska
Zakończenie zajęć szkolnych
Dnia oJbsło się za- -' Po kolacji orkiestra rozpoczęła
roku
zkol i iii F
pizy PTPB Pomoc
viaz z na Dzień Ma-tek
Wj stęp dzieci
pani
Siwik szkoh i o- -
p J Biod
pi z joto
Trezes p
W
oraz p W
za ich pomoc
dla
Część druga bła
matkom
Prez W powitał
i do ma-tek
toat "Sto lat"
avsne3iKv
stko szło i idzie tak
sie z mo-gło
w i
było niż
i może bc ich może
na jest
tak duże
przez
grono ludzi które
To
na i
Nie
ani o
ani o
o dusze
O tym może
Fakt jest jak
dwa
z
irdn na
z Z
13 maja
tannee
Szc7osh pi7padek pozwo-lił
goicie pic KPK prof A
Kaw czaka kloiego przedstawił
i witał pi ees Czer-wiiU- li
Piof Kaw czak wygłosił
OfColiczno-ciow- e pizemowienie
składając zczcnia matkom
Puzes Oki egu cuł sie dolnye
V ś:oil 113'
Za Zarząd:
W CzeitańtU prezes
!
Zawiadamiamy że w dniu G
maja nastąpiła zmiana nazwy z
K P Organizacji w Qucbec Inc
na Polskie Towamytwo Patiio-tczn- e
Bratniej Pomocy i od tej
daty nowa naw a stała się pra-womocna
— czli KPO obec-nie
nie istnieje
Honorowy doktorat
praw dla p K Stańczykowskiego
afri!r$
Biwral
Sir Georgc Williams University w Montrealu przyznał
doktorat honorowy prawa p Kazimierzowi StanczykowsKie- -
mu właścicielowi i dyrektorowi wielojęzycznej stacji radio-wej
CFMMB czynnemu działaczowi społecznego na niwie
etnicznej i polonijnej
Senat uniwersytetu w piśmie skierowanym do p Stań-czykowskiego
w którym informuje go o przyznaniu lego
zaszczytnego diplomu przypomina iz uchwala odnośnie ho-norowych
stopni naukowych głosi mm- - "Uniweisitet przy-znając
te stopnie pragnie uczcić tych którzy na to zasługują
i dać wyraz uznania osiągnięciom osób które przyniosą za-szc- zit
uczelni" — po czm wywodzi: "Zapewniamy Pana że
członkowie naszego Uniwersytetu są głęboko przekonani że
Pańskie kwalifikacje w pełni odpowiadają duchowi 'cytowa-nej
deklaracji t
Ofiarując Panu honorowy stopień naukowy pragniemy
zadokumentować uznanie dla Pańskiej stałej i wybitnej służ-by
na rzecz ludności Montrealu a w szczególności dać wyraz
naszej wdzięczności na wieloraką pomoc okazywaną studen-tom
naszej uczelni"
i umum ££'
oLccnm
II A ZWIĄZKOWCA 9
wykonuje wszelkie prace drukarskie
© AFISZE
ULOTKI
O LISTY FIRMOWE
KOPERTY
FORMULARZE HANDLOWE
O BILETY WSTĘPU
O WIZYTÓWKI
PROGRAMY
O ZAPROSZENIA
© CENNIKI
BROSZURY
O KSIĄŻKI
MAGAZYNY
I oraz wiele innych
! wchodzących w zakres drukarstwa
i
MAŁA ENCYKLOPEDIA ZDROWIA
Cena $1200 plus 50 przesyłka
Mała Encyklopedia' Zdrowia zapoznaje Czytelnika z budowa
funkcjonowaniem i zaburzeniami organbmu ludzkiego oraz
Ogólnymi zasadami leczenia i zapobieeania chorobom
Do nabycia w KSIfGARN! "ZWIĄZKOWCA"
1475 CueenSt W Toronto 3 Onł
i ' - -- "Vtl
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 13, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-06-13 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000913 |
Description
| Title | 000389 |
| OCR text | ! NR 48 "ZWIĄZKOWIEC" CZERWIEC (Junt) wtoruk 1- 3- 1972 STR 1 WIADOMO NOUVEŁLES DE MOHTHEAL MONTREAL NEWS BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Ave„ Tel 288-195- 3 Redaktor ADAM JURYK W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Córę Sr Paul Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia Od czterech tygodni w pro-gramie sobotnim "Polskiej Fa-li" rozgłośni CFMB w Mont- - lealu nadawany jest specjał-lló- w zagadnień jy program dyskusyjny względnie opiniodawczy pro-wadzony przez grupę "Media" pod kierownictwem swego ini-cjatora Ryszarda Osickiego przy współudziale technicz-nym Krystyny Gołębiowskiej leresy Belcarz operatora roz-głośni Andrzeja Milewczyka oraz "panelistów" młodzieżo-wych których nazwiska zdo-łaliśmy odnotować jak Elwira Rychlak Tomasz Dedek Wo-jtek Żółtowski no i głównym mlodziezowj m dyskutantem i jednocześnie prowadzącym panel jest Ryszard Osicki Na każdy panel "Media" za-prasza jednego lub dwoje (a w przyszłości może i więcej) przedstawicieli starszego po-kolenia a także w przypadku dyskusji o polskich szkołach sobotnich znalazło sie przed mikrofonem troje młodzieży na "równych" prawach z dwo-ma działaczkami szkolnymi Miedzy sobotami — 13 ma-ja a 3 czerwca odbyły sie dyskusyjno audycje "Medii" których tematem były kolejno następujące zagadnienia: kon-takty z Polska i jej władzami z zaproszonym p O D Bor-kowskim drugi panel na te-mat udziału Polaków w dzia-łalności politycznej i partyj-nej Kanady ze specjalnym uwzględnieniem partii libeial-ne- j z mówcą p J Tesiorow-ski- m trzeci kolejny panel tfiwn Tel Biura: M St Jmt St Wtt pok6 600 Jerzy Kossowski ŚMIERĆ porę dnia 27 maja mający w zasa- - som Przykładem tych po-dz- ie za cel omówienie próbie- - trzeb są ostatnio odbyte dwa mu ustosunkowania się Pola- - wielkie sympozja-konferencj- e do językowych br i obywatelskich Kanaus w którym wzięli udział zaprosze-ni goście pani Alicja Poznań-ska-Parizea- u i p W Adam-kiewicz wreszcie panel z 3 czerwca br na temat polskiego szkolnictwa w Mont-realu i jego przyszłości Za-proszonych gości bilo aż pię-cioro Pani Wanda de Rous-sa- n pani Irena Romanowska dwie uczennice szkoły im S Konarskiego Wanda Roda-czyńsk- a lat 16 Stella JPaluch lat 16 i jedyny przedstawiciel męskiego rodu Piotr Makula w wieku lat 10 Powyższe cztery radiowe programy dyskusyjne posiada-ją ten jedyny atut że zespól młodych przeważnie młodzie-ży studenckiej wywołuje raz przysłowiowego wilka z lasu próbując za pomocą eteru dyskutow ać ze starszym pokoleniem o zagadnieniach polonijnych polskich które były wielokrotnie przemielo-ne przeżute i przetrawione tak na zjazdach i konferen-cjach polonijnych jak przede wszystkim od lat na łamach prasy polonijnej różnego na-stawienia Panele montreal-skiej "Medii" odbywają sie w czasie kiedy wśród starszego pokolenia uwidoczniła sie wy-raźnie potrzeba przedyskuto-wania narastających nowych zagadnień nowych sytuacji szukania nowej oceny i wyj-ścia naprzeciw nowym cza- - TADEUSZ KONBRAT ba lim ADWOKAT Wiriiewł Koptrnlk 11 842-550- 4 so-boty jesz-cze — Właśnie teraz pomocy potrzebuje A przecie będziesz pracował i dla siebie Dla siebie dla nas dom postawisz a jak się wojna skończy dokumenty dostaniesz to i ślub weźmiemy — Ślub — Tak I będziemy żyli jak gospoda-rze nikt nie będzie o mnie mówił "żeb-racza rodzina!" — U mnie w Dunajówce nikt ci tak nie powie Wiele gruntu tam nie ma ale swój po dziadkach — Ale ja tam nie pojadę Mówiłam ci raz Józek zamilkł bo czuł że niczego dziew-czynie nie wytłumaczy Ida zrozumiała że mu jest przykro — źle ci tu? — Dobrze nie jest — Dlaczego? Eggert cię szanuje Bur-meist- er też stara Mette się w tobie kocha nikt ci złego słowa nie powie — No tak oni tak ale inni — Kto? — A choćby Kreutzfeldowie a August — Et zważałbyś na nich — Samaś mnie ostrzegła — A tyś mówił że się nie boisz — Bać się nie boję ale zawsze miłe to mi nie jest mieć takich dwóch wrogów Żyć nam z nimi tu we wsi co dzień się spotykać August ma mi być szwagrem — August wnet do wojska pójdzie Już mu czas Inni w jego wieku już na woj-nie W wojsku się uspokoi — Albo przeciwnie W tej chwili od domu Nogensów roz-legło się wołanie matki: — Ida! Ida! Dziewczyna się zerwała: — Chodź ze mną Jak ty pójdziesz nie będą na mnie krzyczeć Józek wstał ogarnął się i wyszli na po-le Matka wrzeszczała jak opętana — Ida! Gdzie się podziewasz?! — Już idziemy — odparła dziewczyna — Zawołałam Józefa Niech się też napije Weszli za matką do chaty i ujrzeli że Kreutzfelda nie było Widać poszedł so-bie a wachmistrz i August zupełnie pi-jani siedzieli na ławie za stołem objęli si£ za szyję_ i cojsobie po pjjacku tluma-- Miesik Ć84-453- 2 Monłrtcl ONTREALSKiE Polonii Kanadyjskiej Z ogólni eh przesłuchań ra-diowych dyskusji "Medii" na-rzucają sie min dwa napa-rtliw- e wnioski Otóż większość młodich "panelistów" wystę-pujących po stionie młodzie-żowej używa bardzo ubogiego jezika polskiego chwilami zbyt prymitywnego Jasnem jest ze mimo trafnych uwag ich argumentacja traci poważ-nie na sile zwłaszcza wobec "przeciwników" starszego po-kolenia których język polski swoja czystością wyprzedza niekiedy siłę ich argumentacji i niesKazitemosc miencji Ten stan rzecz- - wywołuje pewną nieśmiałość u młodych i wzmaga dystans miedzy obu stronami Zrozumiałym jest że niezdolność należytego wy-rażenia swoich myśli i brak należytej operatywności języ-kiem "ojczystym" jest dla nich wysoce krepujący Innym poważnym manka-mentem jest brak przygoto-wania do podejmowania dys-kusji na zadany temat Brak dostatecznej informacji i podstawowych wiadomości na tematy które sie ma dyskuto-wać na radiowym panelu słu-chanym przez tysiące słucha-czy oczekujących rewelacyj TEXTILE EXP0RT Sky krepolińa zamsz i inne atrakcyjne materiafy Ceny eksportowe — Dosko-nała jakość — Wielki wybór Wysjlamy paczki do Polski gwarantowany przelicznik 200 zł za 1 dolara TEXTILE EXPORT 112 St Paul St West Rocm 405 4 piętro Montreal Que Tel 8446920 43-S-I- 05 23 SŁOŃCU czyli Matka stanęła przed nimi pijana jak oni i poczęła się aż zataczać ze śmie-chu — Patrzcie jacy przyjaciele! Patrzcie! A pijani wrzeszcząc sobie do ucha nie słyszeli tego chichotu który dzieci zbu-dził Głupkowaty Hannes począł piszczeć na łóżku wniebogłosy aż stara wzięła pię-ścią go uciszać — Dajcie spokój dziecku — począł ją mitygować Józek Niewiele to pomogło bo pijaczka upar-ła się że ubije swego szczeniaka i tłukła gdzie popadło Całe szczęście że nie wła-dała sobą i biła więcej po pościeli niż po dziecięcej głowie a kiedy Józek dziecko zabrał by wynieść do drugiej izby biła dalej podartą pierzynę aż pierze po izbie fruwało Wywróciła się potem na łóżko i zasnęła koło zalęknionej Gertrudy Józek ułożył idiotę w sąsiedniej izbie na barłogu Fryca którego w domu nie by-ło i przysiadł koło chłopca gładząc go po skołtunionej głowie Ida stanęła obok niego i nie mogła zrozumieć skąd w tym wielkim chłopie tyle dobroci Nasłuchała się opowiastek o dzikich "Russach" o ich okrucieństwach a ten "Russ" Choć prawda on zawsze mówił że nie jest Russ tylko Polak Ale to pewnie wszystko jed-no Ma przecie ruski mundur na sobie to taki sam "Russ" jak i inni Polak to pewnie tylko inna wiara W każdym ra-zie dobry chłop Ani go porównać z ta-kim Kreutzfeldem czy Augustem — Wy-ciągnęła rękę i pogłaskała Józka po gło-wie Chłop przygarnął ją lekko do siebie i począł szeptać: — Biedny ten mały Głupi on całkiem ani mówić dobrze riie umie jeść ma nie-wiele ą jeszcze bicie bierze że aż żal pa-trzeć I po co to Pan Bóg takie stworzył? Lepiej by to zabrał ze świata niech by się nie męczyło Ileż -- to on ma lat? — Już prawie sześć — O Jezu! A nie patrzy ani na trzy z czegóż to przez co to tak się dzieje? — Mówią ludzie że to dlatego że ojciec pijak i matka też Józek podniósł głowę i popatrzył najdę: — No dobrze ale wyście przecie z tych samych rodziców?! if-- r '" nych wypowiedzi Oczekują-cych i prawdopodobnie po-trzebujących czegoś nowego Niestety także nie wszyscy dyskutanci starszego pokole-nia sa należycie poinformowa-ni w sprawach polonijnych czy polskich w którich zabie-rają głos Nie mówimy juz o tych którzy z całkowitą pre-medytacją przychodzą na dys-kusje z młodym pokoleniem 2by "przekonać" je do swoich niezłomnych zasad Odezwały się już pierwsze głosy tzw opinii publicznej Program otrzymał szereg lis-tów od słuchaczy Opinie i re-akcje różnorodne w zależno-ści od pojemności mózgu i u-kształtowa-nego charakteru Wśród nich znalazł się także prorok twierdzący że za 30 lat Polonia przestanie istnieć i wobec tego żadnych więzów z Polską mieć nie będzie Na razie z przyjemnością słuchamy ładnej piosenki "Za trzydzieści parę lat" śpiewa-ną miłym barytonem na po-czątku i zakończeniu progra-mu oczekując dalszego ciągu "dialogu" który stał sie nie-mal hasłem kołaczącym się w ostatnich tygodniach H STUPNICKI HERBARZ POLSKI I IMIONOPIS ZASŁUzONVCU W POLSCE LUDZI WSZYSTKICH STANÓW I CZASÓW (na podstawie Herbarza Niesieckiego Lh ow 1853) 3 tomy w jednym oprawio-nym w płótno ' ' Wjd luksusowe ( Cena SUSA 35 00 plus S2 00 na porto polecone 1 opakowa-nie Zamówienia kierować na adres: NEW CITIZENS AID SERVICE PO Box 044— St "B" Montreal Que Canada 4G 49 ZespóTPodhale" wyjeżdża do Po Od szeregu miesięcy — jak informuje nas p Stanisław Marchewka prezes Zespołu Pieśni i Tańca "PODHALE" — czynione są w zespole przygotowania do wyjazdu Zespołu do Polski Zarząd "Podhale" zgłosił zespoły ta-neczne na 2 światowy Festi-wal Polonijnych Zespołów Ar-tystycznych w Rzeszowie któ-i- y odbędzie się w dniach od 12 do 21 lipca br i otrzymał potwierdzające zaproszenie na 60 osób zespołu Od tej chwili to jest końca stycznia br praca kierowni-ctwa "Podhale" poszła w dwóch kierunkach: po pierw-sze artystycznego przygoto-wania zespołu tanecznego do występów na Festiwalu zgo-dnie z programem i warunka-mi obowiązującymi uczestni-czące zespoły polonijnej Po drugie — przygotowanie fun-duszów oraz zorganizowanie dogodnego i taniego przejaz-du do Polski W tej drugiej sprawie zarząd "Podhala" zde cydował sie urządzić własną wycieczkę czarterowa i w ten sposób ułatwić nie tylko tań szy transport młodzieży do Polski ale i przy sposobności przysporzyć nieco funduszów na tę wyprawę A wyprawa jest kosztowna mimo wielu ułatwień ze strony komitetu organizacyjnego rzeszowskie-go festiwalu Młodzież zespołu "Podhale" podzielona na dwie grupy młodszych i starszych została od tego czasu poddana inten-sywnemu treningowi pod kie-runkiem stałego kierownika artystycznego p J Różyckie go Według warunków festi walowych każdy z polonijnych ' zespołów winien zaprezento wać dwa polskie tańce naro-dowe i jeden taniec narodo-wy ludowy kraju swego osie-dlenia na konkursie elimina-cyjnym i na uroczystym galo-wym koncercie w dniu zakoń-czenia Festiwalu Starsza gru-pa "Podhala" która będzie głównym uczestnikiem festi-walu przygotowuje "dwa pol-skie tańce — "góralski" i "rzeszowski" oraz jeden que-bec- ki Oba polskie tańce sa starannie przygotowywane i polerowane przez p Jerzego Różyckiego Były zresztą juz wielokrotnie tańczone przez zespół na różnych imprezach Natomiast do nauki ąuebec-kieg- o tańca zarząd zaangażo-wał franko-kanadyjskieg- o in-struktora p G Kennetha Ale to nie wszystko jeśli chodzi o taneczną stronę pro-gramową Zespół "Podhale" weźmie udział w 7-dniow-ym — Tak — I tyś zdrowa wyrośnięta ładna a on taki jak zwierzę — Tak ale on młodszy ode mnie — Aha to pewnie starzy przedtem tak nie pili — Pewnie a zresztą czy ja wiem Józek zamyślił się chwilę' przyciągnął dziewczynę bliżej i szepnął jej w ucho: — Nasze dzieci nie będą takie Ja nie pijak i ty nie pijaczka Ida wyrwała mu się nagle z rąk i ode-szła w ciemny kąt Józek myślał że ją za-wstydził i począł się śmiać a potem wstał i znalazł ją po ciemku pod ścianą — No i cóż się boczysz? Cóżem to ta-kiego powiedział? — Ujął w ręce jej gło-wę i pocałował w usta Uczuł łzy na twa-rzy — Płaczesz! Czego? No nie becz prze-cie żem ci krzywdy nie zrobił No powiedz czego płaczesz? Dziewczyna długo nie odpowiadała aż wreszcie wśród szlochu wykrztusiła: — A nie rzucisz mnie jak powiem? Józek nie zrozumiał — Jak to rzucić? — Nie opuścisz mnie? — Dlaczegóż mam cię opuszczać? Z całej wsi ty jedna najwięcej mi się po-dobasz Za żadną nie latałem a za tobą tom ganiał — Ja wiem ale jak ci jedną rzecz po-wiem toś gotów mnie zostawić i pójść do innej — Nie ma takiej rzeczy Jak ci tego pocztowca nie wypominam to już widzisz że cię nie rzucę — Jak Boga kocham — Przysięgnij! — Będę miała dziecko — wyjąkała ci-chutko — Wiesz na pewno? — zapytał po dłu-giej chwili — Wiem Spodziewała się jakiegoś wybuchu gnie-wu czy niechęci a usłyszała westchnienie: — To chwała Bogu 'i-- f — Dlaczego? — Chwała Bogu Zaraz ludzie na nas będą inaczej patrzyli Zawsze to z dziec-kiem poważniej — Co ty gadasz? — A tak U nas jak dziewczyna ma dziecko to i do ślubu prędzej z chłopem dojdzie:: i ksiądz nagania i rodzice A kiedyż to na świat przyjdzie: teraz wrze-sień się kończy — W marcu — Jakże to?! Ida! Co ty gadasz chyba w maju Przecie my dopiero miesiąc Ida nie odpowiedziała Józek widział jej twarz w skąpym świetle padającym z pierwszej iżby ale nie móg zajrzeć w regionalnym objeździe arty-- ! stvcznvm po Rzeszów szczyź- - nie na który przygotowuje obszerniejszy program w dwóch grupach starsi 7 tań-ców młodsza grupa 4 tańce Jak słyszymy ostatnio spo-śród dziewcząt zespołu wyło-niona została grupa wokalna która przygotowuje niewielki repertuar piosenek polskich i kanadyjskich Program objazdowy wypeł-ni około półtora może do dwóch godzin Oczywiście są trudności w przygotowawczej akcji ponieważ nie wszyscy spośród członków zespołu bę-dą mogli wyjechać do Polski Na ich miejsce przychodzą no-wi Są to trudności nie do uniknienia i wskazują na to ze trzeba mieć dużą rezerwę tancerzy w zespołach dobrze przygotowaną aby bez więk-szego kłopotu zapełnić luki w składach tanecznych Miesiąc temu słyszeliśmy iż z "Podhalem" wybiera się na festiwal rzeszowski Krysia Sieprawska z podwójnym re pertuarem — polskich piose-nek na festiwal oraz specjal nym programem pieśniarskim na wieczory artystyczne i ewentualnie występy telewi-ryjn- e Jako akompaniator ma jej towarzyszyć Leszek Jung O ile wiemy to w przyszłym i oku odbędzie sie w Polsce specjalny festiwal dla solistów polonijnych z różnych krajów Wydaje sie że przeede wszy-stkim tam nie powinno za-braknąć Krysi Sieprawskiej której talent i sztuka rozwi-jają się coraz widoczniej "Podhale" zabiera ze sobą pokaźnej wagi "cargo" w po staci kilku kompletów stro-jów ale spodziewa się wrócić z większym bagażem ponie waż clice zaKupic w Polsce parę nowych kompletów ory-ginalnych strojów ludowych Na miejscu w Rzeszowie ze-społy otrzymają do dyspozycji tamtejsze kapele które już zapoznały się z repertuarem muzycznym poszczególnych zagranicznych zespołów Dla własnych celów "Podhale" za biera ze sobą taśmy magneto-fonowe z nagraną muzyka ich lepertuaru tanecznego łącz-nie z aparaturą dźwiękową Odlot samolotu charterowe-g- o Air Canada wiozącego wy-cieczkę zespołu "Podhale" na-stąpi 1 lipca wieczorem z Montrealu Zespół ma przy-być następnego dnia do War-szawy Członkowie zespołu z rodzinami i inni pasażerowie korzystający z taniego przelo-tu do Polski rozjadą się do oczy Jak zwykle miała powieki opuszczo-ne — No gadaj dziewczyno bo nic nie ro-zumiem — To nie twoje — wyszeptała wreszcie Ida Józek odstąpił krok w tył i milczał Wiadomość że dziecko ma przyjść na świat przyjął spokojnie jako rzecz zupeł-nie naturalną ale fakt że dziecko nie jest jego odepchnął go od dziewczyny — Toś dlatego kazała mi przysiąc? — mówił cicho — dlatego? Więc co?! Mam obce dziecko chować? Nie! Jakby było mo-je to bym cię zaraz zabrał stąd choćby tam do szopy a potem do Eggertowego domu ale tak to nie Ja nie jestem zły chłop wiem żeś miała przedtem innego ale obcych dzieci niańczyć nie będę — Odwrócił się ku drzwiom — Ja wiedziałam że odejdziesz — usły-szał za sobą Józek się zawahał a Ida wykrzywiła pogardliwie twarz i mówiła dalej: A idź idź! Przyjdzie dziecko na świat to uduszę i wrzucę gdzie w bagno Ja sobie przez bachora życia wiązać nie będę! Ą jak nie to jeszcze przedtem sa-mej sobie śmierć zrobię i koniec! — Co ty pleciesz dziewczyno! — zląkł się chłopak — Ja ino tak mówię bo to bo jakże to: swoje chować rozumiem ale obce?! — No już dobrze dobrze Możesz iść Przysiągłeś ale idź i daj mi spokój — Mówiła to tak twardo że aż boleśnie Jakubowski drapał się po głowie i nie -- wiedział co rzec Męczył się zawsze bar-dzo gdy chciał wygadać po niemiecku rze-czy zwykłe codzienne a już w takich de-likatniejszych to mu było bardzo trudno I po polsku nie było mu łatwo się wyję-zyczy- ć a tu w dodatku po niemiecku! — Nie bądź na mnie zła ale ja się cie--1 szyłem ze to nęazie moje — Drawo mu znowu słów — Ja przysięgłem więc cię nie rzucę ale dlaczegoś mi nic przedtem nie powiedziała? — Bom się bała że mnie rzucisz — Nie rzucę cię ale mi głupio że to nie moje i zły jestem że to pewnie te-go pocztowca Teraz Ida milczała — A wie już kto o tym? — spytał po namyśle Józek — Matka wie — To źle — Dlaczego? — Rozgada Będą się ludzie ze mnie mnie śmiać Swoje mieć to nie wstyd Owszem: chłop! powiadają ale tak to po-wiedzą żem- - do gotowego m-2ysze-dł„ Iski swych rodzin natomiast człon-kowie zarządu "Podhala" nie-stety będą musieli zająć sie bagażem zespołu i odwieźć go do Rzeszowa Nie wiele będą mieli czasu na rodzinny re-laks ponieważ zespoły polo-nijne biorące udział w festi-walu rozpoczną swój turnus festiwalowy 10 lipca A po-tem 7-dnio-wa tura objazdowa i powrót do domu do Kana-dy Tyle o akcji przygoto-wawczej i organizacyjnej zes-połu "Podhale" na wyjazd do Polski Niech nikt nie mtli sadzać z tego opisu ze wszy kończenie szkolnego so-botniej Chopina połączone bankietem artystyczny szkolmch przemówienie kierowniczki piekuna szkolnego oklaskami Bratniej Pomocy Czerwiński podziękował ze-społowi szkolnemu Winiaiskiemu szkoły poświęcona Czerwiński obecnych przemówił Odśpiewano gładko zarządowi "Podhala" jakby niniejszego aitkulu dawać Trudności kło-potów więcej zwykle więcej dodatek Istotnym że przedsięwzięcie zo-stało podjęte szczupłe konsekwen-tnie je realizuje zasługu-je szacunek uznanie powiedzieliśmy jeszcze wszystkiego festiwalu głębokiej trosce pew-nych cznników mło-dzieży później jeden naj-bardziej rzeczywisty po-lonijne zespoły Montrealu do Polski spolkanie Macierzą Polska Zakończenie zajęć szkolnych Dnia oJbsło się za- -' Po kolacji orkiestra rozpoczęła roku zkol i iii F pizy PTPB Pomoc viaz z na Dzień Ma-tek Wj stęp dzieci pani Siwik szkoh i o- - p J Biod pi z joto Trezes p W oraz p W za ich pomoc dla Część druga bła matkom Prez W powitał i do ma-tek toat "Sto lat" avsne3iKv stko szło i idzie tak sie z mo-gło w i było niż i może bc ich może na jest tak duże przez grono ludzi które To na i Nie ani o ani o o dusze O tym może Fakt jest jak dwa z irdn na z Z 13 maja tannee Szc7osh pi7padek pozwo-lił goicie pic KPK prof A Kaw czaka kloiego przedstawił i witał pi ees Czer-wiiU- li Piof Kaw czak wygłosił OfColiczno-ciow- e pizemowienie składając zczcnia matkom Puzes Oki egu cuł sie dolnye V ś:oil 113' Za Zarząd: W CzeitańtU prezes ! Zawiadamiamy że w dniu G maja nastąpiła zmiana nazwy z K P Organizacji w Qucbec Inc na Polskie Towamytwo Patiio-tczn- e Bratniej Pomocy i od tej daty nowa naw a stała się pra-womocna — czli KPO obec-nie nie istnieje Honorowy doktorat praw dla p K Stańczykowskiego afri!r$ Biwral Sir Georgc Williams University w Montrealu przyznał doktorat honorowy prawa p Kazimierzowi StanczykowsKie- - mu właścicielowi i dyrektorowi wielojęzycznej stacji radio-wej CFMMB czynnemu działaczowi społecznego na niwie etnicznej i polonijnej Senat uniwersytetu w piśmie skierowanym do p Stań-czykowskiego w którym informuje go o przyznaniu lego zaszczytnego diplomu przypomina iz uchwala odnośnie ho-norowych stopni naukowych głosi mm- - "Uniweisitet przy-znając te stopnie pragnie uczcić tych którzy na to zasługują i dać wyraz uznania osiągnięciom osób które przyniosą za-szc- zit uczelni" — po czm wywodzi: "Zapewniamy Pana że członkowie naszego Uniwersytetu są głęboko przekonani że Pańskie kwalifikacje w pełni odpowiadają duchowi 'cytowa-nej deklaracji t Ofiarując Panu honorowy stopień naukowy pragniemy zadokumentować uznanie dla Pańskiej stałej i wybitnej służ-by na rzecz ludności Montrealu a w szczególności dać wyraz naszej wdzięczności na wieloraką pomoc okazywaną studen-tom naszej uczelni" i umum ££' oLccnm II A ZWIĄZKOWCA 9 wykonuje wszelkie prace drukarskie © AFISZE ULOTKI O LISTY FIRMOWE KOPERTY FORMULARZE HANDLOWE O BILETY WSTĘPU O WIZYTÓWKI PROGRAMY O ZAPROSZENIA © CENNIKI BROSZURY O KSIĄŻKI MAGAZYNY I oraz wiele innych ! wchodzących w zakres drukarstwa i MAŁA ENCYKLOPEDIA ZDROWIA Cena $1200 plus 50 przesyłka Mała Encyklopedia' Zdrowia zapoznaje Czytelnika z budowa funkcjonowaniem i zaburzeniami organbmu ludzkiego oraz Ogólnymi zasadami leczenia i zapobieeania chorobom Do nabycia w KSIfGARN! "ZWIĄZKOWCA" 1475 CueenSt W Toronto 3 Onł i ' - -- "Vtl |
Tags
Comments
Post a Comment for 000389
