000772 |
Previous | 7 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
łiiWP' liHHMlBlBHHHaHHaBMaMHHHHPaiWiwlMiMHBaBaHPBHliBHIMBMHB A rVAyWrlHyjj -- -j - -„-- w Tadeuszosi
Beira 1571973
Drogi Redaktorze
Dziś po południu wróciłem
z Gorongosy Ciagle jeszcze
jestem pod wrażeniem tego
"raju dzikich zwierząt"
Turyści pragnący zwiedzić
Park zatrzymują się w wios-ce
Chintego położonej na
południowym krańcu Goron-gosy
gdzie znajduje się spe-cjalnie
wyekwipowany obóz:
są tam pojedyncze domki
campingowe i "motele" wie-lopokojo- we Jest urząd pocz-towy
sklep z wyrobami mu-rzyńskimi
sala do gier ta-kich
jak ping-pon- g badming-to-n
siatkówka lub bilard
no i — oczywiście — restau-racja
Są małe autobusiki z
podnoszonymi dachami dla
ułatwienia robienia zdjęć i są
przewodnicy i strażnicy par-ku
rekrutujący się z ludno-ści
tubylczej Chitengo
Zatrzymałem się w jednym
z takich pojedynczych dom-ków
zbudowanych "na okrą-gło"
w formie murzyńskich
chat Na drugi dzień o siód-mej
rano wraz z Luizem i
przewodnikiem Francisco Pa-ran- ga
pojechaliśmy w dżung-lę
Park Gorongosa którego
nazwa pochodzi od plemienia
Gorongosa leży w widłach
rzeki Pungue nad ujściem
której zbudowana jest Beira
Autor z Luizem i przewodni-kiem
przed autobusikiem
którym jeździli po Parku
Gorongosa
i rzeki Urema do której zno-wu
wpada pełna rozlewisk
rzeka Missicadzi Powierzch-nia
Parku liczy 5000 km2 i
jest pocięta ponumerowany-mi
dróżkami tak że zgubić
się tu nie można bo ci co
jeżdżą własnymi autamivbez
przewodników dostają dok-ładne
mapy a oznaczenia
porozmieszczane są co kilka-set
metrów — wzdłuż dróg
Mijamy pas startowy po-łożony
na skraju wioski i za-głębiamy
się w las Przy-ziemne
mgły zacierają kształ-ty
krzewów dolnych części
pni drzewnych kopców ter-mitó- w
Dziwne jakieś odgło-sy
dobiegają do nas spoza tej
nisko rozpiętej białej kurty-ny
Wytężamy słuch i oczy
Z puszczy wjeżdżamy w laso-"sawa- nę
Gęstwina zniknęła
pojedyncze drzewa stoją w
odległości 20-3- 0 kroków jed-no
od drugiego 'a między ni-mi
trawy krzewy kolczastej
akacji lub karłowate palmy
Obserwuję tutaj urocze zja-wisko
"tańca mgieł" Roz-grzane
promieniami podno-szącego
się słońca mgły pod-noszą
się dzielą skręcają od-słaniając
coraz to inne wido-ki
"Wypatrujemy oczy" aby
wreszcie zobaczyć pierwsze
zwierzęta a mgła — jak na
zamówienie — szybko rzed-nie
ł znika zapowiadając u-pal- ny
dzień
Na zakręcie drogi najeż-dżamy
prawie jna dwa spore
ptaki bijące się tak zażarcie
jak nasze polskie wróble
Przyglądam się im dokład- -
V CłwW '? łT" S1 ł-f44łilff'KltłV-HWH-
kW-VV'
# Zwy Mozambiku (8) Raj dzikich zwierzgt
niej — ależ taK to również
"nasze polskie" — ale dudki
Spod kół autobusu prawie
zerwały się wpadły w niską
trawę i biją się dalej Takie
zacietrzewienie musi świad- -
Hipopotamy w zielskach po-rastających
wody rzeki Missi-cadzi
Gorongosa
czyć że mają w sobie choć
trochę "polskiej krwi"
Francisco wyciąga rękę:
— O tam antylopy — mó-wi
— Patrzymy poprzez przy-drożne
wysokie na 4-- 5 stóp
trawy W odległości około
100 kroków pod drzewami
"majumba" — tymi o biało-jasno-zielon- ej
korze pasie się
stado antylop impala i kilka
gnu wyglądających tak jak-by
połączyła się w jedno
zwierzę przednia część bawo-ła
z tylną częścią konia Za
chwilę tuż przy drodze spo-tykamy
stadko kozłów wod-nych
wśród których przecha-dzają
się perliczki i białe eg-ret- y
Pełno tu również syno-garlic
krasek i innych barw-nie
upierzonych ale niezna-nych
mi z nazwy ptaków
Nadjeżdżamy nad łożysko
rzeki Missicadzi Z powodu
zimy stan wody jest niski a
ta która pozostała jest całko-wicie
pokryta roślinnością
Widzę wielkie jak gęsi czar-ne
kaczki przechadzające się
po brzegu Przewodnik poka-zuje
nam dwie płaskie szare
skały wychylające się z ziel-ska
— Hipopotamy — mówi
Proszę go aby zatrzymał
auto Luiz coś krzyczy popor-tugalsk- u
aby je spłoszyć a
przewodnik się śmieje Poru-szyły
się wreszcie te szare
"skały" Na brzeg wyłażą
cielska grube podobne do
świń raczej niż do "koni wod-nych"
' — jak nazywali je
Grecy Patrzą na nas obojęt-nym
wzrokiem i powoli prze-ciwnym
brzegiem idą w gó-rę
łożyska rzeki
Jedziemy dalej wzdłuż Mis-sicadzi
Nad doliną rosną pal-my
akacje i wysokie trawy
ale o dwadzieścia kroków od
doliny wysoka sawana zamie-nia
się w niską Wygląda ona
jak przeogromne pokryte
pożółkłą darnią boisko spor-towe
W miejscu gdzie droga
skręca o drzeki na prerię
Francisco zatrzymuje auto-bus
i pokazuje nam sterczące
spośród wodnego zielska dwa
jskby peryskopy
— Słonie wodne — mówi
Natychmiast przypominam
sobie opis tych zwierząt w
"Pustyni i w puszczy" Róż-nica
jest tylko ta że u Sien-kiewicza
gdy te słonie zanu-rzyły
się w wodzie "na po-wierzchni
kołysały się zakoń-czenia
ich trąb jak wielkie
różowe kwiaty" tu zaś ster-czały
o stopę lub dwie po-nad
powierzchnię szare czę-ściowo
spowite w zielska
"rury"
Drżącymi z emocji rękami
szykuję aparat fotograficzny
Przykładam do oka i nasta-wiam
ąstrość W tym mo-mencie
jedna z trąb zanurza
NOWOŚĆ
GŁOŚNE DZIEŁO MELCHIORA WAŃKOWICZA
"TWORZYWO"
UKAZAŁO SIĘ W JEŻYKU ANGIELSKIM
POD TYTUŁEM
THREE GENERATI0NS
Ta literacka opowieść o polskich pionierach w Kanadzie
daje wierny obraz dziejów zmagań i osiągnięć polskich
imigrantów jest najodpowiedniejszym podarunkiem
dla naszych bliskich przyjaciół i znajomych
mówiącychpo angielsku
WYDAWCĄ KSIĄŻKI JEST
KANADYJŚKO-POLSK- I INSTYTUT BADAWCZY
Zamówienia organizacji oraz indywidualne przyjmują:
KSIĘGARNIA-"ZWIĄZKOWC- A" —
1475 QUEEN ST W TORONTO ONT M6R 1A2
"GŁOS POLSKI" —
1089 QUEEN ST W TORONTO ONT
TOM OBJETOSCL420 STRON
Cena pojedynczego egzemplarza opraumego w płótno
TYLKO' $795
Koszt przesyłki 10% ceny
się nagle i fotografuję tylko
jedną
— A może zaczekamy tro-chę
żeby ta trąba znowu się
wynurzyła — proponuję
moim towarzyszom
— Za długo" czekalibyśmy
— odpowiada Francisco —
to może trwać i 20 minut
One długo mogą być pod wo-dą
bez oddychania — objaś-nia
Jedziemy zatem dalej przez
prerię w kierunku rozlewi-ska
rzeki Urema A na prerii
pasą się dziesiątki nie setki
impali kozłów wodnych an-tylop
gnu gazeli Granta
dzikich świń — "ndiri" Przy-zwyczajamy
się do ich wido-kuwię- c
po zrobieniu paru
zdjęć zaczynamy się rozglą-dać
za "czymś ciekawszym"
Na skraju laso-sawan- y
wzdłuż której Francesco pro-wadzi
nasz autobus napoty-kamy
ogromne stado małp-makakó- w
Musi tam być ich
ponad 100 sztuk: stare sam-ce
siedzą jak posągi na szczy-tach
kopców termitów i ob-serwują
okolicę matki z ma-leństwami
przyczepionymi do
ich brzuszków lub grzbietów
"młodzież" goniąca się wśród
traw lub rojąca się na gałę-ziach
drzew Na nas w auto-busie
nie zwracają prawie u-wa- gi
— tak jak i inne zwie-rzęta
Ale wystarczy otwo-rzyć
drzwi aby wszystkie —
i te blisko i te w odległości
pięćdziesięciu i więcej kro-ków
od nas — rzuciły się do
panicznej ucieczki To nie są
nasze sarny lub niedźwiedzie
z Algonquin Park podchodzą-ce
do aut aby być karmione
To są naprawdę dzikie zwie-rzęta!
Za stadem małp wśród
gęstych traw i krzaków kar-łowatych
palm widzimy cent-kowan- y
grzbiet leoparda —
"wobo" z "Pustyni i w pusz-czy"
— Któraś z nich — Fran-cisco
ruchem głowy wskazu-je
w kierunku stada małp —
skończy dzisiaj w jego brzu-chu
— śmieje się
Zapewne tak się stanie
Leżące tu i ówdzie nagie ko-ści
świadczą dobitnie o dzia-łalności
różnych drapieżni-ków
sępów i mrówek
Nad rzeką Urema i w jej
rozlewiskach stado za stadem
hipopotamów Pasą się w nis-kiej
nadrzecznej trawie lub
leżą nieruchomo w błocie lub
w wodzie Znowu zdjęcia i
jazda dalej! Przy dróżce ozna-czonej
numerem 10 na krza-czastej
sawanie spotykamy
wreszcie lwy Trzy samce i
siedem lwic Leżą w cieniu
karłowatych palm leniwe o-boj- ętne Klaksonem zmusza-my
je do otworzenia oczu
Jeden wreszcie znudzony na-szymi
hałasami podniósł się
ziewnął "od ucha do ucha"
przeszedł parę kroków i roz-walił
się pod następną karło-watą
palmą
Zatrzymujemy się w "Hi-po-poin- t"
wysoko na słupach
umieszczonym punkcie ob-serwacyjnym
i kawiarence —
jednocześnie na krótki odpo-czynek
z filiżanką mocnej
aromatycznej kawy Pytam
Francisco o słonie nosoroż-ce
i żyrafy
— Słonie bez przerwy cho-dzą
po całym parku — od-powiada
— Jednego dnia
można zobaczyć ich wiele
drugiego tylko parę sztuk za-ledwie
Żyraf w Gorongosie
nie ma Nosorożce są ale sie-dzą
głównie dalej na północ
w kolczastych zaroślach i
rzadko się tu pokazują tak
samo jak szabliste antylopy
które głównie trzymają się
gęstych lasów
Zaraz za "Hipo-point- " na-trafiamy
na stadko bawołów
pasących sie na bagiennych
roślinach Stoją po kolana w
bagnie i żują Francesco od-ważnie
podjeżdża na 30 kro-ków
od nich" Piszę "odważ-nie"
bo są to najniebezpiecz-niejsze
i najbardziej nieod-gadnio-ne
w swoich reakcjach
zwierzęta Mogą uciekać za
zbliżeniem się małego auta
lub zaatakować duży "war-czący"
autobus Francesco
pokazuje nam spore wgięcie
z odbitą emalią w tylnej czę-ści
autobusu
— Tu mnie jeden taki —
ruch ręką w kierunku bawo
łów — rąbnął: Całe szczęk
cie że już jechałem i że
nie stojący autobus zaatako-wał
bo by mi przewiercił nie
tylko błotnik ale i zbiornik
z' benzyną Teraz podjecha-łem
bliżej bo stoją w błocie
i stamtąd „nie mogą szybko1
zaatakować
#--
W pobliżu jeziorka Intiati-t- e
napotykamy wreszcie stad'
ko słoni składające się z 20
frłHf rf" i- - sztuk zarówno starych osób
ników jak 1 maleństw pokry-tych
jeszcze na grzbietach
czarnymi sterczacymi włos-kami
Słonie — "mama z synkiem"
pasa się w lazo-savani- e
Objadały liście drzew i
krzewów wachlując się og-romnymi
uszami Na brzegu
jeziorka leżą dwa brązowego
koloru krokodyle Wydają
się głęboko uśpione ale gdy
cichutko wychodzę z autobu-su
aby z bliższej odległości
zrobić zdjęcie z zadziwiają-cą
szybkością zsuwają się w
zieloną gęstwinę pokrywają-cą
powierzchnię wody
Przez następne cztery dni
dzień w dzień od 7 rano do
5 pp jeździliśmy po parku
Prócz opisanych już zwierząt
widziałem mnóstwo ptaków
— żórawie królewskie ze zło-tymi
pióropuszami na gło-wach
wielkie jak indyki
czarne z czerwonymi pióra-mi
na głowach "cravo do
sol" — jedzące węże ogrom- -
ne czarne kaczki czarne bo-ciany
poważne marabuty z
mięsistymi workami wiszący-mi
na podgardlu orły-rybo-ło- wy
i wiele wiele niezna-nych
mi z nazwy przedstawi-ciele
skrzydlatego świata
Raz natknęliśmy się na me-trowej
długości jaszczurkę
"ligat" a raz mróz mi prze-szedł
po krzyżu gdy fotogra-fując
zebry w wysokiej sa-wanie
zobaczyłem węża
"mambę" pełzającego w po-przek
drogi między kołami
stojącego autobusu
— Jego jad zaDija w cią-gu
kilku minut — powiedział
Francisco — dlatego nie
chcemy aby nasi goście wy-chodzili
z samochodów w
czasie zwiedzania Gorongosy
Trzeciego dnia zwiedzania
zauważyliśmy po drugiej
stronie rzeki Missicadzi stado
sępów na drzewach
— Tam muszą być lwy
które będą dziś polować —
objaśnia Francisco
— Skąd wiesz? — pytam
— Ja nie wiem to one ja-koś
wiedzą — odpowiada
Podjeżdżamy Są lwy — je-den
wielki samiec i siedem
lwic Lew siedzi w pozie
Sfinksa sześć lwic rozwalo-nych
na bokach ale jedna
nieco dalej siedzi na zadzie
i z nastawionymi uszami pa-trzy
bez drgnienia w kierun-ku
niskiej prerii na której
pasą się stada antylop
i— Jutro rano przyjedzie-my
tu zobaczyć co zabiły —
zapowiada przewodnik
Okazało się że łupem lwów
stał się hipopotam który no-cą
zanadto oddalił się od rze-ki
O 9 rano już było po ucz-cie
Lwy leżały nażarte pod
kopcami termitów a nadje-dzoneg- o
hipopotama pilnowa-ła
przed setką sępów siedzą-cyc- h
wielkim kołem dookoła
trupa jedna ciężko dysząca
lwica
— Udało im się polowa-nie
— stwierdziłem
— Lepiej niż temu myśli-wemu
który w zeszłym roku
przyjechał tu z Europy na
polowanie na grubego zwie-rza
— mówi przymykając je-dno
oko Francisco Domyśli-łem
się jakiejś historyjki my--
śliwskiej więc proszę aby o-powie- dział
— A no przyjechał tu na
polowanie i pierwszego dnia
pod wieczór wracał do obo-zu
Nagle natknął się na
wielkiego leoparda nie dalej
jak o 20 kroków który właś-nie
zbierał się do skoku na
niego Myśliwy strzelił — os-tatnią
swą kulą i chybił Leo-par- d
zaś skoczył za daleko
mijając myśliwego który
zdążył uciec do obozu Nas-tępnego
dnia postanowił' po-trenować
strzelanie do blis-kiego
celu poszedł' więc pa-rę
kroków poza obóz 'Przy-gotowując
się do strzelania
usłyszał dziwne odgłosy- - w
pobliskich chaszczach Gdy
się udał w tym kierunku aby
zobaczyć co się tam dzieje
zobaczył poprzez kratki leo-parda
ćwiczącego krótkie
skoki
Najmilsza niespodzianka
spotkała mnie ostatniego
dnia pobytu w Parku Goron-gosa
już w drodze powrót
nej do Chitengo Wśród wy-sokich
traw lasó-sawan- y nie
dalej niż 30 kroków od dro-gi
zobaczyłem antylopę szab-listą
o 'przepięknych ogrom
nych - rogach zagiętych cgak
£ PEKAO TRADING CO 67 RICHMOND ST W -T- ORONTO poleca °
7V mało lilrażowy SAMOCHÓD FIAT 126 P $1150
ms J
A
ta&i-- U- - ty -- - ł w --J
tureckie szable W zapadają-cym
zmroku udało mi się
jednak zrobić całkiem niezłe
jej zdjęcie
Ach jak bardzo i jak czę-sto
podczas tego pobytu w
Gorongosie żałowałem żenię
było tutaj ze mną Adama To- -
' 'fi- - 'r :t ' '
Lwica przy
maszewskiego Wiesz przecie
Drogi Redaktorze że Adam
nie tylko pięknie pisze ale
jest i doskonałym
On by tu używał ze swo-ją
Leicą jak przysłowiowa
ryba w wodzie!
W sobotę 14 lipca po po-łudniu
wróciłem do Beiza
Dziś cały dzień w towarzyst-wie
seniora Dawida z Biura
Turystycznego zwiedzałem
miasto i na mecz
piłki nożnej Pan Dawid jest
V
JEDYNIE DO KOŃCA LISTOPADA br ZAMÓWIĆ MOŻNA
MAŁY SAMOCHÓD MARKI CITROEN "AMI-SUPE- R"
słodki jak lukrecja i — jak
dłoni" A ja niedowierzam
takim ludziom bo nie wia-domo
'co mają tam gdzie po-winno
być serce
Jutro kończy się mój po-byt
w więc czas
kończyć i moje listy Trzeba
m'S""
zabitym hipopotamie Gorongosa
fotogra-fem
poszedłem
uporządkować swoje notatki
to się mówi — "z sercem na
spakować się i o 5 pp zja-wić
się na lotnisku aby jum-bo-jete- m
polecieć do Lizbo-ny
a stamtąd do Ottawy Je-śli
chciałbyś się o coś jeszcze
zapytać to zrobisz to ustnie
gdy zobaczymy się w Kana-dzie
Tymczasem Drogi Re-daktorze
ostatnie pozdrowie-nia
dla Ciebie i Czytelników
"Związkowca" z dalekiej Af-ryki
— (Koniec cyklu)
KSIĄŻKI Z DZIEDZINY KULINARNEJ
CZERNI — Włoskie potrawy na polskim stole —
Liczne przepisy obejmują szeroki wykaz po-traw
— od przystawek do deserów
Watra 1973 5190
LEMNIS M VTTRY H — Ksiąika kucharska dla sa-motnych
i zakochanych — Nie trzeba mieć du-żo
pieniędzy żeby racjonalnie się odżywiać
Hasło nowoczesnej kuchni brzmi: tanio smacz-nie
zdrowo szybko Pomoże Wam w tym ni-niejsza
książka — Iskry 1972 $100
I ZAWISTOWSKA Z — Desery —
W książce omówione są różne rodzaje deserów:
z owoców surowych suszonych
z mleka ciasta kasz desery surówkowe go-towane
pieczone smażone
Watra 1972 - $150
GŁOWACKA I — Pieczenie ciast i ciasteczek —
Książka obejmuje podstawowe wiadomości do-tyczące
domowego przygotowania różnego ro-dzaju
ciast i ciasteczek Podano przepisy na
' różne odmiany wypieków
Watra 1972 $173
CZERNIKOWSKI J — Ciasta ciastka ciasteczka —
Wypiek domowy- - — Zawarte w książce przepi-sy
są bardzo różnorodne' Jedne z nich oma-wiają
wypieki wykwintne o wyszukanym sma-ku
i kosztowne inne — tanie nie zabierające
dużo-czas- u przy ich sporządzaniu "codzienne"
Kolorowe ilustracje — Watra 1973
KULMOWA H — Pasztety paszteciki kanapki —
W książce są podane liczne przepisy
różnego rodzaju pasztetów na zimno
i na gorąco-sosó- w do tych pasztetów oraz ma-łych
pasztecików nadziewanych mięsem wę-dliną
warzjwami grzybami móżdżkiem itp
' Są tu również przepisy pozwalające przygoto-wać
różne odmiany kanapek od najprostszych
do wykwintnych — Watra 1972 !
DUKLEWSKI L — Ryby w codziennym żywieniu —
W książce znajdują się przepisy na różnorodne
potrawy z ryb morskich i słodkowodnych W
części ogólnej omówiono wartość odżywczą ryb
i ich znaczenie dla1 organizmu ludzkiego Po-dano
również zasady obróbki wstępnej oraz
sposoby konserwowania — Watra 1971
SŁOWIKOWSKA J — Potrawy z sera — W książce
tej znajdą Czytelnicy bogaty wybór przepisów
na różnorodne potrawy z dodatkiem serów —
od prostych łatwch w przyrządzaniu do bar-dziej
zlożonjch wykwintnych Składniki po-- -
traw przewidziane są dla 4 osób
Watra 1972
ZAWISTOWSKA Z— Białko nie tylko w mięsie —
Bez białka nie ma życia Białko — to podsta-wowy
składnik organizmów żywych który sta-nowi
materiał niezbędny do budowy nowych
i odbudowy zużytych komórek i tkanek
W książce podane są różne przepisy z zawartoś-cią
białka — Watra 1972
SZEPIETOWSKI D — Kuchnia jarska — Książka
zawiera bogaty zbiór przepisów na potrawy jar-skie
Podane są sposoby przyrządzania jarskich
przekąsek zup drugich dań a także sosów
i deserów — Watra 1970
ZAWISTOWSKA Z — Ryby na naszym stole — Po-trawy
z ryb wnoszą do naszych jadłospisów
wiele cennych wartości odżywczych i stanowią
duże ich urozmaicenie Ponadto szczególnie
w przypadku ryb morskich pozwalają na pew-ne-
oszczędności w budżecie domowym Mięso
ryb jest smaczne i delikatne stosuje się Je nie
tylko w żywieniu ludzi zdrowych ale również
i chorych!— Watra 1972 —
MAY-JULIENN- E — Kuchnia polsko-francus- ka —
581 przepisów przyrządzania smacznych zaką-sek
zup potraw mięsnych rybnych jarzyno-wych
sosów kompotów i konfitur ciast' le-gum- in
etc
Księgarnia Polska v? Paryżu 1947
GUMOWSKA L_— Od ananasa d ziemniaka— Książ- -
J ka' napisana" jest raczej felietonowo i prócz per
wnego zasobu wiadomości fachowych zawiera
"~ legendy i różne ciekawostki a czasem' także
! histop-czq- e oraz przepisy kuUnarne
% WydJZwiąjikowe'CRZ2I07O ':' :v
Dostawa: 2 miesiące
Mozambiku
A
KRAWCZYK
mrożonych
przyrzą-dzania
ploteczki
--L
$330
$085
$090
$080
$200
$155
$180
$350
$5a s
tffc
$2034
AZJ
A
Praca zbiorowa — Dobra kuchnia — Książka kuchar-ska
w ujęciu nowoczesnym — uczy nie tylko
jak ale i dlaczego należy się żywić zdrowo
i oszczędnie Uczy też jak zorganizować efek-towne
jPrzyjęcie gości bez niepotrzebnego za-mieszania
i zmęczenia Piękne kolorowe ilu-stracje
— Watra 1972 $700
Praca zbiorowa — Kuchnia polska — Książka za-- N
wiera nie tylko doskonale przepisy przyrządza-nia
różnego rodzaju potraw ale również jest
ogromną pomocą w przygotowywaniu najbar-dziej
eleganckich przyjęć na różne okazje Li-czne
kolorowe ilustracje
Państwowe Wyd Ekonomiczne 1972 SG50
ŻERAŃSKA A — The Art of Pollsh Cooking-i-s a tru-ły
superb cookbook: superb because of the
quality and authenticity of 500 recipes mo-dern
fast easy cookig methods and because
the author a native of Poland is a talented
cook and writer who describes the ancient and
colorful customs of Poland — the family
Christmas traditions the all — day Easter
luncheon — and provides entertaining details
about the origins of sanie of the historie
dishes
Doubleday & Co Inc NY 1968 $9 00
KSIĄŻKI RÓŻNE
ZENGEL R — Mit przygody i inne szkice literackie
Szkice Zengla o literaturze Młodej Polski lat
międzywojennych i współczesnych stanowią pe-łen
pasji i djnamizmu obrachunek wkraczają-cej
przed kilkunastu laty generacji z teraźniej-szością
i przeszłością literacką
Czytelnik 1970 $180
ZDLMER SK — Z chałupy na parnas — Książka po-święcona
życiu i twórczości Jana Kasprowicza
Wyjątki z jego utworów — Ilustracje
Oficyna Poetów i Malarzy Anglia 1968 $300
ŻEROMSKI S — Sen o szpadzie pomyłki — Zbiór
opowiadań — Wyjątek z "Sen o szpadzie":
Na wystygł) eh kałużach krwi w dziewiczych
tajniach wjrastają cudne legendy jakich jesz-cze
Polska nic miała Budzą się w duszach sny
o pióropuszu sławy sny o rjcerskiej szpadzie
Czytelnik 1972 $180
ŻEROMSKI S — Wierna rzeka — Powieść — W
"Wiernej rzece" wjraził pisarz swój żywy sto-sunek
do walk o narodowe wyzwolenie ojczy-zny
oddał wzruszający hołd pamięci zwyciężo-nych
w Powstaniu Styczniowym Hubert 01-brom- ski
toczący swój ostatni bój nad brzegiem
"wiernej rzeki" która wzięła na przechowanie
jego tajemnicę jest bohaterem książki
Czytelnik 1973 $220
WILLIAM E DODD — Dziennik ambasadora —
Autor był historykiem profesorem uniwersy-tetu
wChicago jego działalność dyplomatycz-na
zamyka się w latach 1933—1938 które spę-dził
na placówce w Berlinie Dziennik jestre- -
lacją w której mamy uwagi na temat sytuacji
w m Rzeszy spraw międzynarodowych w skali
europejskiej i światowej Indeks osób
Pax 1972 $575
GALSWORTHY J Saga rodu Porsyte'ów! — Powieść
Dzieje typowej rodziny zamożnego mieszczań-stwa
angielskiego na przełomie XIX i XX
wieku PIW 1972 3 tomy ' $700
GALSWORTHY J — Nowoczesna komedia — 3 to-my
— Powieść znakomitego pisarza angiel-skiego
Dzieje typowej rodziny zamożnego
mieszczaństwa angielskiego Doskonały obraz
stosunków panującch w Anglii Dalszy ciąg
"Sagi rodu ForsyteW
PIW 1972 3 tomy $570
GOJAWICZYSSKA P — Rajska jabłoń — Powieść
obrazująca życie kilku młodych dziewcząt
z przedmieść Warszawy Akcja rozgrywa się
przed i bezpośrednio po zamachu majow7m w
1926 r Są to dalsze losy bohaterek powieści
"Dziewczęta z Nowolipek"
Czytelnik 1973
KAZANTZAK1S N — Grek Zorba — Powieść oczło-wiek- u
który osiąga szczęście żyjąc w ścisłym
związku z naturą poddając się jej prawom
czerpiąc radość z wszystkiego co go otacza
KiW 1973 ' '
KOWALSKA A — Pestka — Powieść przedstawia-jąca
dzieje wzajemnej tragicznej miłości opar-tej
na motywie trójkąta małżeńskiego
Pax 1973
$320
$225'
$325
KRASZEWSKI JL — Hrabina Cosel — Powieść hi-storyczna
którą poświęcił Kraszewski dziejom
nieszczęśliwej Anny Hoym późniejszej Hrabi-nie
Cosel Młodziutka Anna zanim uległa Augu-stowi
U była przygotowana już psychicznie do-zdrad- y
małżeńskiej Rozbudzona duma zrobiła
resztę — Lud Spółdz Wyd 1973 $350
KRASZEWSKI JL — Bruhl — Powieść historyczna
zXVBI wieku — Henryk Bruhl był pierwszym
ministrem króla Augusta HI i rządził zarówno
Polską jak 'i Saksonią Nie był on ani Sasem
ani Polakiem Zabiegi Bruhla stanowią główną
akcję powieści który dążył uporczywie do oba-lenia
ulubieńca królewskiego ministra Suł- -
kowskiego — Lud Spółdz Wyd 1973 $250
KRZEMIŃSKI C — Lotnictwo polskie w walkach
1 armii WP — Lotnicy polscy dzięki swej bo-haterskiej
postawie zasłynęli w bojach po-wietrznych
nad piaskami afrykańskiej pustyni
" nad wodami Oceanu Atlantyckiego brali też
udział w nalotach nad DI Rzeszę i wreszcie na
szlaku najbliższym — w bitwie o Polskę i nad
?J Polską: "Polskie skrzydła na Wschcodzie'-- '
„ Interpress '1972 $125
KUNCEWICZOWA M — Gai oliwny — Powieść —
poruszająca problem niszczącej siły nienawiści
„" Bohaterką jest mała dziewczynka a miejscem
akcji jprzedmieście Londynu a 'potem wieś na
południu 'Francji — Pax 1973 $175
ŁOZIŃSKI W-- — Zaklęty d6r~— Powieść "Zaklęty
dwór"'łączy intencje niepodległościowe z wni-kliwą
obserwacją stosunków w zaborze austria-ckim'
Nie brak tu emocji konspiracyjnych jak
i efektów grozy i fantastyki
Wyd Literackie 1973 $275
MAJCHROWSKI Ś — Narzeczona z Saratossy — Po
s wiew — -- Pokazałem ci Hpnoratke w kościele'
— mówił'pan Maciej — Jakże ci się podobała
=j-'Nieszpe-tna
— odrzekł Wiktor Dmochowski ~ Ojdecdoftqdzij'cjłC mnitrz nią wyswa--
x + ~vv- - --g-ł
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 27, 1973 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1973-11-27 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001053 |
Description
| Title | 000772 |
| OCR text | łiiWP' liHHMlBlBHHHaHHaBMaMHHHHPaiWiwlMiMHBaBaHPBHliBHIMBMHB A rVAyWrlHyjj -- -j - -„-- w Tadeuszosi Beira 1571973 Drogi Redaktorze Dziś po południu wróciłem z Gorongosy Ciagle jeszcze jestem pod wrażeniem tego "raju dzikich zwierząt" Turyści pragnący zwiedzić Park zatrzymują się w wios-ce Chintego położonej na południowym krańcu Goron-gosy gdzie znajduje się spe-cjalnie wyekwipowany obóz: są tam pojedyncze domki campingowe i "motele" wie-lopokojo- we Jest urząd pocz-towy sklep z wyrobami mu-rzyńskimi sala do gier ta-kich jak ping-pon- g badming-to-n siatkówka lub bilard no i — oczywiście — restau-racja Są małe autobusiki z podnoszonymi dachami dla ułatwienia robienia zdjęć i są przewodnicy i strażnicy par-ku rekrutujący się z ludno-ści tubylczej Chitengo Zatrzymałem się w jednym z takich pojedynczych dom-ków zbudowanych "na okrą-gło" w formie murzyńskich chat Na drugi dzień o siód-mej rano wraz z Luizem i przewodnikiem Francisco Pa-ran- ga pojechaliśmy w dżung-lę Park Gorongosa którego nazwa pochodzi od plemienia Gorongosa leży w widłach rzeki Pungue nad ujściem której zbudowana jest Beira Autor z Luizem i przewodni-kiem przed autobusikiem którym jeździli po Parku Gorongosa i rzeki Urema do której zno-wu wpada pełna rozlewisk rzeka Missicadzi Powierzch-nia Parku liczy 5000 km2 i jest pocięta ponumerowany-mi dróżkami tak że zgubić się tu nie można bo ci co jeżdżą własnymi autamivbez przewodników dostają dok-ładne mapy a oznaczenia porozmieszczane są co kilka-set metrów — wzdłuż dróg Mijamy pas startowy po-łożony na skraju wioski i za-głębiamy się w las Przy-ziemne mgły zacierają kształ-ty krzewów dolnych części pni drzewnych kopców ter-mitó- w Dziwne jakieś odgło-sy dobiegają do nas spoza tej nisko rozpiętej białej kurty-ny Wytężamy słuch i oczy Z puszczy wjeżdżamy w laso-"sawa- nę Gęstwina zniknęła pojedyncze drzewa stoją w odległości 20-3- 0 kroków jed-no od drugiego 'a między ni-mi trawy krzewy kolczastej akacji lub karłowate palmy Obserwuję tutaj urocze zja-wisko "tańca mgieł" Roz-grzane promieniami podno-szącego się słońca mgły pod-noszą się dzielą skręcają od-słaniając coraz to inne wido-ki "Wypatrujemy oczy" aby wreszcie zobaczyć pierwsze zwierzęta a mgła — jak na zamówienie — szybko rzed-nie ł znika zapowiadając u-pal- ny dzień Na zakręcie drogi najeż-dżamy prawie jna dwa spore ptaki bijące się tak zażarcie jak nasze polskie wróble Przyglądam się im dokład- - V CłwW '? łT" S1 ł-f44łilff'KltłV-HWH- kW-VV' # Zwy Mozambiku (8) Raj dzikich zwierzgt niej — ależ taK to również "nasze polskie" — ale dudki Spod kół autobusu prawie zerwały się wpadły w niską trawę i biją się dalej Takie zacietrzewienie musi świad- - Hipopotamy w zielskach po-rastających wody rzeki Missi-cadzi Gorongosa czyć że mają w sobie choć trochę "polskiej krwi" Francisco wyciąga rękę: — O tam antylopy — mó-wi — Patrzymy poprzez przy-drożne wysokie na 4-- 5 stóp trawy W odległości około 100 kroków pod drzewami "majumba" — tymi o biało-jasno-zielon- ej korze pasie się stado antylop impala i kilka gnu wyglądających tak jak-by połączyła się w jedno zwierzę przednia część bawo-ła z tylną częścią konia Za chwilę tuż przy drodze spo-tykamy stadko kozłów wod-nych wśród których przecha-dzają się perliczki i białe eg-ret- y Pełno tu również syno-garlic krasek i innych barw-nie upierzonych ale niezna-nych mi z nazwy ptaków Nadjeżdżamy nad łożysko rzeki Missicadzi Z powodu zimy stan wody jest niski a ta która pozostała jest całko-wicie pokryta roślinnością Widzę wielkie jak gęsi czar-ne kaczki przechadzające się po brzegu Przewodnik poka-zuje nam dwie płaskie szare skały wychylające się z ziel-ska — Hipopotamy — mówi Proszę go aby zatrzymał auto Luiz coś krzyczy popor-tugalsk- u aby je spłoszyć a przewodnik się śmieje Poru-szyły się wreszcie te szare "skały" Na brzeg wyłażą cielska grube podobne do świń raczej niż do "koni wod-nych" ' — jak nazywali je Grecy Patrzą na nas obojęt-nym wzrokiem i powoli prze-ciwnym brzegiem idą w gó-rę łożyska rzeki Jedziemy dalej wzdłuż Mis-sicadzi Nad doliną rosną pal-my akacje i wysokie trawy ale o dwadzieścia kroków od doliny wysoka sawana zamie-nia się w niską Wygląda ona jak przeogromne pokryte pożółkłą darnią boisko spor-towe W miejscu gdzie droga skręca o drzeki na prerię Francisco zatrzymuje auto-bus i pokazuje nam sterczące spośród wodnego zielska dwa jskby peryskopy — Słonie wodne — mówi Natychmiast przypominam sobie opis tych zwierząt w "Pustyni i w puszczy" Róż-nica jest tylko ta że u Sien-kiewicza gdy te słonie zanu-rzyły się w wodzie "na po-wierzchni kołysały się zakoń-czenia ich trąb jak wielkie różowe kwiaty" tu zaś ster-czały o stopę lub dwie po-nad powierzchnię szare czę-ściowo spowite w zielska "rury" Drżącymi z emocji rękami szykuję aparat fotograficzny Przykładam do oka i nasta-wiam ąstrość W tym mo-mencie jedna z trąb zanurza NOWOŚĆ GŁOŚNE DZIEŁO MELCHIORA WAŃKOWICZA "TWORZYWO" UKAZAŁO SIĘ W JEŻYKU ANGIELSKIM POD TYTUŁEM THREE GENERATI0NS Ta literacka opowieść o polskich pionierach w Kanadzie daje wierny obraz dziejów zmagań i osiągnięć polskich imigrantów jest najodpowiedniejszym podarunkiem dla naszych bliskich przyjaciół i znajomych mówiącychpo angielsku WYDAWCĄ KSIĄŻKI JEST KANADYJŚKO-POLSK- I INSTYTUT BADAWCZY Zamówienia organizacji oraz indywidualne przyjmują: KSIĘGARNIA-"ZWIĄZKOWC- A" — 1475 QUEEN ST W TORONTO ONT M6R 1A2 "GŁOS POLSKI" — 1089 QUEEN ST W TORONTO ONT TOM OBJETOSCL420 STRON Cena pojedynczego egzemplarza opraumego w płótno TYLKO' $795 Koszt przesyłki 10% ceny się nagle i fotografuję tylko jedną — A może zaczekamy tro-chę żeby ta trąba znowu się wynurzyła — proponuję moim towarzyszom — Za długo" czekalibyśmy — odpowiada Francisco — to może trwać i 20 minut One długo mogą być pod wo-dą bez oddychania — objaś-nia Jedziemy zatem dalej przez prerię w kierunku rozlewi-ska rzeki Urema A na prerii pasą się dziesiątki nie setki impali kozłów wodnych an-tylop gnu gazeli Granta dzikich świń — "ndiri" Przy-zwyczajamy się do ich wido-kuwię- c po zrobieniu paru zdjęć zaczynamy się rozglą-dać za "czymś ciekawszym" Na skraju laso-sawan- y wzdłuż której Francesco pro-wadzi nasz autobus napoty-kamy ogromne stado małp-makakó- w Musi tam być ich ponad 100 sztuk: stare sam-ce siedzą jak posągi na szczy-tach kopców termitów i ob-serwują okolicę matki z ma-leństwami przyczepionymi do ich brzuszków lub grzbietów "młodzież" goniąca się wśród traw lub rojąca się na gałę-ziach drzew Na nas w auto-busie nie zwracają prawie u-wa- gi — tak jak i inne zwie-rzęta Ale wystarczy otwo-rzyć drzwi aby wszystkie — i te blisko i te w odległości pięćdziesięciu i więcej kro-ków od nas — rzuciły się do panicznej ucieczki To nie są nasze sarny lub niedźwiedzie z Algonquin Park podchodzą-ce do aut aby być karmione To są naprawdę dzikie zwie-rzęta! Za stadem małp wśród gęstych traw i krzaków kar-łowatych palm widzimy cent-kowan- y grzbiet leoparda — "wobo" z "Pustyni i w pusz-czy" — Któraś z nich — Fran-cisco ruchem głowy wskazu-je w kierunku stada małp — skończy dzisiaj w jego brzu-chu — śmieje się Zapewne tak się stanie Leżące tu i ówdzie nagie ko-ści świadczą dobitnie o dzia-łalności różnych drapieżni-ków sępów i mrówek Nad rzeką Urema i w jej rozlewiskach stado za stadem hipopotamów Pasą się w nis-kiej nadrzecznej trawie lub leżą nieruchomo w błocie lub w wodzie Znowu zdjęcia i jazda dalej! Przy dróżce ozna-czonej numerem 10 na krza-czastej sawanie spotykamy wreszcie lwy Trzy samce i siedem lwic Leżą w cieniu karłowatych palm leniwe o-boj- ętne Klaksonem zmusza-my je do otworzenia oczu Jeden wreszcie znudzony na-szymi hałasami podniósł się ziewnął "od ucha do ucha" przeszedł parę kroków i roz-walił się pod następną karło-watą palmą Zatrzymujemy się w "Hi-po-poin- t" wysoko na słupach umieszczonym punkcie ob-serwacyjnym i kawiarence — jednocześnie na krótki odpo-czynek z filiżanką mocnej aromatycznej kawy Pytam Francisco o słonie nosoroż-ce i żyrafy — Słonie bez przerwy cho-dzą po całym parku — od-powiada — Jednego dnia można zobaczyć ich wiele drugiego tylko parę sztuk za-ledwie Żyraf w Gorongosie nie ma Nosorożce są ale sie-dzą głównie dalej na północ w kolczastych zaroślach i rzadko się tu pokazują tak samo jak szabliste antylopy które głównie trzymają się gęstych lasów Zaraz za "Hipo-point- " na-trafiamy na stadko bawołów pasących sie na bagiennych roślinach Stoją po kolana w bagnie i żują Francesco od-ważnie podjeżdża na 30 kro-ków od nich" Piszę "odważ-nie" bo są to najniebezpiecz-niejsze i najbardziej nieod-gadnio-ne w swoich reakcjach zwierzęta Mogą uciekać za zbliżeniem się małego auta lub zaatakować duży "war-czący" autobus Francesco pokazuje nam spore wgięcie z odbitą emalią w tylnej czę-ści autobusu — Tu mnie jeden taki — ruch ręką w kierunku bawo łów — rąbnął: Całe szczęk cie że już jechałem i że nie stojący autobus zaatako-wał bo by mi przewiercił nie tylko błotnik ale i zbiornik z' benzyną Teraz podjecha-łem bliżej bo stoją w błocie i stamtąd „nie mogą szybko1 zaatakować #-- W pobliżu jeziorka Intiati-t- e napotykamy wreszcie stad' ko słoni składające się z 20 frłHf rf" i- - sztuk zarówno starych osób ników jak 1 maleństw pokry-tych jeszcze na grzbietach czarnymi sterczacymi włos-kami Słonie — "mama z synkiem" pasa się w lazo-savani- e Objadały liście drzew i krzewów wachlując się og-romnymi uszami Na brzegu jeziorka leżą dwa brązowego koloru krokodyle Wydają się głęboko uśpione ale gdy cichutko wychodzę z autobu-su aby z bliższej odległości zrobić zdjęcie z zadziwiają-cą szybkością zsuwają się w zieloną gęstwinę pokrywają-cą powierzchnię wody Przez następne cztery dni dzień w dzień od 7 rano do 5 pp jeździliśmy po parku Prócz opisanych już zwierząt widziałem mnóstwo ptaków — żórawie królewskie ze zło-tymi pióropuszami na gło-wach wielkie jak indyki czarne z czerwonymi pióra-mi na głowach "cravo do sol" — jedzące węże ogrom- - ne czarne kaczki czarne bo-ciany poważne marabuty z mięsistymi workami wiszący-mi na podgardlu orły-rybo-ło- wy i wiele wiele niezna-nych mi z nazwy przedstawi-ciele skrzydlatego świata Raz natknęliśmy się na me-trowej długości jaszczurkę "ligat" a raz mróz mi prze-szedł po krzyżu gdy fotogra-fując zebry w wysokiej sa-wanie zobaczyłem węża "mambę" pełzającego w po-przek drogi między kołami stojącego autobusu — Jego jad zaDija w cią-gu kilku minut — powiedział Francisco — dlatego nie chcemy aby nasi goście wy-chodzili z samochodów w czasie zwiedzania Gorongosy Trzeciego dnia zwiedzania zauważyliśmy po drugiej stronie rzeki Missicadzi stado sępów na drzewach — Tam muszą być lwy które będą dziś polować — objaśnia Francisco — Skąd wiesz? — pytam — Ja nie wiem to one ja-koś wiedzą — odpowiada Podjeżdżamy Są lwy — je-den wielki samiec i siedem lwic Lew siedzi w pozie Sfinksa sześć lwic rozwalo-nych na bokach ale jedna nieco dalej siedzi na zadzie i z nastawionymi uszami pa-trzy bez drgnienia w kierun-ku niskiej prerii na której pasą się stada antylop i— Jutro rano przyjedzie-my tu zobaczyć co zabiły — zapowiada przewodnik Okazało się że łupem lwów stał się hipopotam który no-cą zanadto oddalił się od rze-ki O 9 rano już było po ucz-cie Lwy leżały nażarte pod kopcami termitów a nadje-dzoneg- o hipopotama pilnowa-ła przed setką sępów siedzą-cyc- h wielkim kołem dookoła trupa jedna ciężko dysząca lwica — Udało im się polowa-nie — stwierdziłem — Lepiej niż temu myśli-wemu który w zeszłym roku przyjechał tu z Europy na polowanie na grubego zwie-rza — mówi przymykając je-dno oko Francisco Domyśli-łem się jakiejś historyjki my-- śliwskiej więc proszę aby o-powie- dział — A no przyjechał tu na polowanie i pierwszego dnia pod wieczór wracał do obo-zu Nagle natknął się na wielkiego leoparda nie dalej jak o 20 kroków który właś-nie zbierał się do skoku na niego Myśliwy strzelił — os-tatnią swą kulą i chybił Leo-par- d zaś skoczył za daleko mijając myśliwego który zdążył uciec do obozu Nas-tępnego dnia postanowił' po-trenować strzelanie do blis-kiego celu poszedł' więc pa-rę kroków poza obóz 'Przy-gotowując się do strzelania usłyszał dziwne odgłosy- - w pobliskich chaszczach Gdy się udał w tym kierunku aby zobaczyć co się tam dzieje zobaczył poprzez kratki leo-parda ćwiczącego krótkie skoki Najmilsza niespodzianka spotkała mnie ostatniego dnia pobytu w Parku Goron-gosa już w drodze powrót nej do Chitengo Wśród wy-sokich traw lasó-sawan- y nie dalej niż 30 kroków od dro-gi zobaczyłem antylopę szab-listą o 'przepięknych ogrom nych - rogach zagiętych cgak £ PEKAO TRADING CO 67 RICHMOND ST W -T- ORONTO poleca ° 7V mało lilrażowy SAMOCHÓD FIAT 126 P $1150 ms J A ta&i-- U- - ty -- - ł w --J tureckie szable W zapadają-cym zmroku udało mi się jednak zrobić całkiem niezłe jej zdjęcie Ach jak bardzo i jak czę-sto podczas tego pobytu w Gorongosie żałowałem żenię było tutaj ze mną Adama To- - ' 'fi- - 'r :t ' ' Lwica przy maszewskiego Wiesz przecie Drogi Redaktorze że Adam nie tylko pięknie pisze ale jest i doskonałym On by tu używał ze swo-ją Leicą jak przysłowiowa ryba w wodzie! W sobotę 14 lipca po po-łudniu wróciłem do Beiza Dziś cały dzień w towarzyst-wie seniora Dawida z Biura Turystycznego zwiedzałem miasto i na mecz piłki nożnej Pan Dawid jest V JEDYNIE DO KOŃCA LISTOPADA br ZAMÓWIĆ MOŻNA MAŁY SAMOCHÓD MARKI CITROEN "AMI-SUPE- R" słodki jak lukrecja i — jak dłoni" A ja niedowierzam takim ludziom bo nie wia-domo 'co mają tam gdzie po-winno być serce Jutro kończy się mój po-byt w więc czas kończyć i moje listy Trzeba m'S"" zabitym hipopotamie Gorongosa fotogra-fem poszedłem uporządkować swoje notatki to się mówi — "z sercem na spakować się i o 5 pp zja-wić się na lotnisku aby jum-bo-jete- m polecieć do Lizbo-ny a stamtąd do Ottawy Je-śli chciałbyś się o coś jeszcze zapytać to zrobisz to ustnie gdy zobaczymy się w Kana-dzie Tymczasem Drogi Re-daktorze ostatnie pozdrowie-nia dla Ciebie i Czytelników "Związkowca" z dalekiej Af-ryki — (Koniec cyklu) KSIĄŻKI Z DZIEDZINY KULINARNEJ CZERNI — Włoskie potrawy na polskim stole — Liczne przepisy obejmują szeroki wykaz po-traw — od przystawek do deserów Watra 1973 5190 LEMNIS M VTTRY H — Ksiąika kucharska dla sa-motnych i zakochanych — Nie trzeba mieć du-żo pieniędzy żeby racjonalnie się odżywiać Hasło nowoczesnej kuchni brzmi: tanio smacz-nie zdrowo szybko Pomoże Wam w tym ni-niejsza książka — Iskry 1972 $100 I ZAWISTOWSKA Z — Desery — W książce omówione są różne rodzaje deserów: z owoców surowych suszonych z mleka ciasta kasz desery surówkowe go-towane pieczone smażone Watra 1972 - $150 GŁOWACKA I — Pieczenie ciast i ciasteczek — Książka obejmuje podstawowe wiadomości do-tyczące domowego przygotowania różnego ro-dzaju ciast i ciasteczek Podano przepisy na ' różne odmiany wypieków Watra 1972 $173 CZERNIKOWSKI J — Ciasta ciastka ciasteczka — Wypiek domowy- - — Zawarte w książce przepi-sy są bardzo różnorodne' Jedne z nich oma-wiają wypieki wykwintne o wyszukanym sma-ku i kosztowne inne — tanie nie zabierające dużo-czas- u przy ich sporządzaniu "codzienne" Kolorowe ilustracje — Watra 1973 KULMOWA H — Pasztety paszteciki kanapki — W książce są podane liczne przepisy różnego rodzaju pasztetów na zimno i na gorąco-sosó- w do tych pasztetów oraz ma-łych pasztecików nadziewanych mięsem wę-dliną warzjwami grzybami móżdżkiem itp ' Są tu również przepisy pozwalające przygoto-wać różne odmiany kanapek od najprostszych do wykwintnych — Watra 1972 ! DUKLEWSKI L — Ryby w codziennym żywieniu — W książce znajdują się przepisy na różnorodne potrawy z ryb morskich i słodkowodnych W części ogólnej omówiono wartość odżywczą ryb i ich znaczenie dla1 organizmu ludzkiego Po-dano również zasady obróbki wstępnej oraz sposoby konserwowania — Watra 1971 SŁOWIKOWSKA J — Potrawy z sera — W książce tej znajdą Czytelnicy bogaty wybór przepisów na różnorodne potrawy z dodatkiem serów — od prostych łatwch w przyrządzaniu do bar-dziej zlożonjch wykwintnych Składniki po-- - traw przewidziane są dla 4 osób Watra 1972 ZAWISTOWSKA Z— Białko nie tylko w mięsie — Bez białka nie ma życia Białko — to podsta-wowy składnik organizmów żywych który sta-nowi materiał niezbędny do budowy nowych i odbudowy zużytych komórek i tkanek W książce podane są różne przepisy z zawartoś-cią białka — Watra 1972 SZEPIETOWSKI D — Kuchnia jarska — Książka zawiera bogaty zbiór przepisów na potrawy jar-skie Podane są sposoby przyrządzania jarskich przekąsek zup drugich dań a także sosów i deserów — Watra 1970 ZAWISTOWSKA Z — Ryby na naszym stole — Po-trawy z ryb wnoszą do naszych jadłospisów wiele cennych wartości odżywczych i stanowią duże ich urozmaicenie Ponadto szczególnie w przypadku ryb morskich pozwalają na pew-ne- oszczędności w budżecie domowym Mięso ryb jest smaczne i delikatne stosuje się Je nie tylko w żywieniu ludzi zdrowych ale również i chorych!— Watra 1972 — MAY-JULIENN- E — Kuchnia polsko-francus- ka — 581 przepisów przyrządzania smacznych zaką-sek zup potraw mięsnych rybnych jarzyno-wych sosów kompotów i konfitur ciast' le-gum- in etc Księgarnia Polska v? Paryżu 1947 GUMOWSKA L_— Od ananasa d ziemniaka— Książ- - J ka' napisana" jest raczej felietonowo i prócz per wnego zasobu wiadomości fachowych zawiera "~ legendy i różne ciekawostki a czasem' także ! histop-czq- e oraz przepisy kuUnarne % WydJZwiąjikowe'CRZ2I07O ':' :v Dostawa: 2 miesiące Mozambiku A KRAWCZYK mrożonych przyrzą-dzania ploteczki --L $330 $085 $090 $080 $200 $155 $180 $350 $5a s tffc $2034 AZJ A Praca zbiorowa — Dobra kuchnia — Książka kuchar-ska w ujęciu nowoczesnym — uczy nie tylko jak ale i dlaczego należy się żywić zdrowo i oszczędnie Uczy też jak zorganizować efek-towne jPrzyjęcie gości bez niepotrzebnego za-mieszania i zmęczenia Piękne kolorowe ilu-stracje — Watra 1972 $700 Praca zbiorowa — Kuchnia polska — Książka za-- N wiera nie tylko doskonale przepisy przyrządza-nia różnego rodzaju potraw ale również jest ogromną pomocą w przygotowywaniu najbar-dziej eleganckich przyjęć na różne okazje Li-czne kolorowe ilustracje Państwowe Wyd Ekonomiczne 1972 SG50 ŻERAŃSKA A — The Art of Pollsh Cooking-i-s a tru-ły superb cookbook: superb because of the quality and authenticity of 500 recipes mo-dern fast easy cookig methods and because the author a native of Poland is a talented cook and writer who describes the ancient and colorful customs of Poland — the family Christmas traditions the all — day Easter luncheon — and provides entertaining details about the origins of sanie of the historie dishes Doubleday & Co Inc NY 1968 $9 00 KSIĄŻKI RÓŻNE ZENGEL R — Mit przygody i inne szkice literackie Szkice Zengla o literaturze Młodej Polski lat międzywojennych i współczesnych stanowią pe-łen pasji i djnamizmu obrachunek wkraczają-cej przed kilkunastu laty generacji z teraźniej-szością i przeszłością literacką Czytelnik 1970 $180 ZDLMER SK — Z chałupy na parnas — Książka po-święcona życiu i twórczości Jana Kasprowicza Wyjątki z jego utworów — Ilustracje Oficyna Poetów i Malarzy Anglia 1968 $300 ŻEROMSKI S — Sen o szpadzie pomyłki — Zbiór opowiadań — Wyjątek z "Sen o szpadzie": Na wystygł) eh kałużach krwi w dziewiczych tajniach wjrastają cudne legendy jakich jesz-cze Polska nic miała Budzą się w duszach sny o pióropuszu sławy sny o rjcerskiej szpadzie Czytelnik 1972 $180 ŻEROMSKI S — Wierna rzeka — Powieść — W "Wiernej rzece" wjraził pisarz swój żywy sto-sunek do walk o narodowe wyzwolenie ojczy-zny oddał wzruszający hołd pamięci zwyciężo-nych w Powstaniu Styczniowym Hubert 01-brom- ski toczący swój ostatni bój nad brzegiem "wiernej rzeki" która wzięła na przechowanie jego tajemnicę jest bohaterem książki Czytelnik 1973 $220 WILLIAM E DODD — Dziennik ambasadora — Autor był historykiem profesorem uniwersy-tetu wChicago jego działalność dyplomatycz-na zamyka się w latach 1933—1938 które spę-dził na placówce w Berlinie Dziennik jestre- - lacją w której mamy uwagi na temat sytuacji w m Rzeszy spraw międzynarodowych w skali europejskiej i światowej Indeks osób Pax 1972 $575 GALSWORTHY J Saga rodu Porsyte'ów! — Powieść Dzieje typowej rodziny zamożnego mieszczań-stwa angielskiego na przełomie XIX i XX wieku PIW 1972 3 tomy ' $700 GALSWORTHY J — Nowoczesna komedia — 3 to-my — Powieść znakomitego pisarza angiel-skiego Dzieje typowej rodziny zamożnego mieszczaństwa angielskiego Doskonały obraz stosunków panującch w Anglii Dalszy ciąg "Sagi rodu ForsyteW PIW 1972 3 tomy $570 GOJAWICZYSSKA P — Rajska jabłoń — Powieść obrazująca życie kilku młodych dziewcząt z przedmieść Warszawy Akcja rozgrywa się przed i bezpośrednio po zamachu majow7m w 1926 r Są to dalsze losy bohaterek powieści "Dziewczęta z Nowolipek" Czytelnik 1973 KAZANTZAK1S N — Grek Zorba — Powieść oczło-wiek- u który osiąga szczęście żyjąc w ścisłym związku z naturą poddając się jej prawom czerpiąc radość z wszystkiego co go otacza KiW 1973 ' ' KOWALSKA A — Pestka — Powieść przedstawia-jąca dzieje wzajemnej tragicznej miłości opar-tej na motywie trójkąta małżeńskiego Pax 1973 $320 $225' $325 KRASZEWSKI JL — Hrabina Cosel — Powieść hi-storyczna którą poświęcił Kraszewski dziejom nieszczęśliwej Anny Hoym późniejszej Hrabi-nie Cosel Młodziutka Anna zanim uległa Augu-stowi U była przygotowana już psychicznie do-zdrad- y małżeńskiej Rozbudzona duma zrobiła resztę — Lud Spółdz Wyd 1973 $350 KRASZEWSKI JL — Bruhl — Powieść historyczna zXVBI wieku — Henryk Bruhl był pierwszym ministrem króla Augusta HI i rządził zarówno Polską jak 'i Saksonią Nie był on ani Sasem ani Polakiem Zabiegi Bruhla stanowią główną akcję powieści który dążył uporczywie do oba-lenia ulubieńca królewskiego ministra Suł- - kowskiego — Lud Spółdz Wyd 1973 $250 KRZEMIŃSKI C — Lotnictwo polskie w walkach 1 armii WP — Lotnicy polscy dzięki swej bo-haterskiej postawie zasłynęli w bojach po-wietrznych nad piaskami afrykańskiej pustyni " nad wodami Oceanu Atlantyckiego brali też udział w nalotach nad DI Rzeszę i wreszcie na szlaku najbliższym — w bitwie o Polskę i nad ?J Polską: "Polskie skrzydła na Wschcodzie'-- ' „ Interpress '1972 $125 KUNCEWICZOWA M — Gai oliwny — Powieść — poruszająca problem niszczącej siły nienawiści „" Bohaterką jest mała dziewczynka a miejscem akcji jprzedmieście Londynu a 'potem wieś na południu 'Francji — Pax 1973 $175 ŁOZIŃSKI W-- — Zaklęty d6r~— Powieść "Zaklęty dwór"'łączy intencje niepodległościowe z wni-kliwą obserwacją stosunków w zaborze austria-ckim' Nie brak tu emocji konspiracyjnych jak i efektów grozy i fantastyki Wyd Literackie 1973 $275 MAJCHROWSKI Ś — Narzeczona z Saratossy — Po s wiew — -- Pokazałem ci Hpnoratke w kościele' — mówił'pan Maciej — Jakże ci się podobała =j-'Nieszpe-tna — odrzekł Wiktor Dmochowski ~ Ojdecdoftqdzij'cjłC mnitrz nią wyswa-- x + ~vv- - --g-ł |
Tags
Comments
Post a Comment for 000772
