000149a |
Previous | 4 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
=pjgggS5=llyra6ot £arźcmjyćofoas6a
!(
m j
lir
?}} Ny v'
i 'J
"1
rr
Miit iUs
mmm
WWnm
mv- - {' iśmai
WiA- - Ł t Ł- -
7TŁ Ił
& !! SSvi
Dzieńdobry Czytelnicy
Kwiecień — plecień bo przeplata
trochę zimy trochę lata
Tak mówi polskie przysłowie Oj prawda to praw-da- !
Patrzę na kępy krokusów mieniących się żółto
niebiesko fioletowo wśiód młodej trawki a tu pada
na nie z nieba śnieg z deszczem a wiatr zimny gnie
gałęzie i pędzi ciemne chmury
Jeszcze śnieg nie stopniał i powoli zamienia się
w błoto trawa przemokła na dróżkach kałuże
I teraz wyobraźcie sobie Drodzy Czytelnicy tego
mojego psa "Naszą" jak wraca do domu: cała upa-prana
błotem i mokra od łba do ogona Wpuść tu
teraz takiego brudasa na jasne dywany! Musiałam
ją nauczyć że jak wejdzie położyła się na grzbiecie
a ja jej łapy kolejno wycieiam do sucha
A wiecie jedna nasza Czytelniczka powiedziała
mi że ona nic mi nie może mi pojadzić w wychowa-niu
psa ale jak by chodziło o koty może napiiać
bo ma ich dwa Chętnie napiszę o kotach bo bardzo
1 lubię koty i jednego miałam przez dwanaście lat
Ale teraz muszę ubrać się w płaszcz deszczowy i
buty gumowe i iść na spacer z psem!
O dwóch ludziach i jednym parasolu
(Bajka kambodżańska)
H
Ipął
to
Pewien człowiek szedł w
odwiedziny do przyjaciół
mieszkających w odległej
wsi Wychodząc z domu
wziął z sobą parasol Po pew-nym
czasie zachciało mu się
pić Toteż gdy spostrzegł sa-dzawkę
położył parasol na
wysokim brzegu a sam
'J zszedł zaczerpnąć wody " Gdy pił wodę inny prze-chodzień
ujrzawszy parasol
poWdnłiaóśscłicgieol i pzaabrarsaoł laz s'onbiąe
znajdując go na brzegu za-czął
poszukiwania i dogonił
na drodze wędrowca który
niósł w ręku jego własność
Tamten jednak odpowiedział
zuchwale:
— To mój parasol
Sprzeczali się długo wre-szcie
poszli do sędziego Sę-dzia
po namyśle rozkazał:
— Przetnij efe parasol na
ćiwic części i każdym niech
weźmie połowę " "
Potem kazał dwóm urzęd-nikom
śledzić obu przeciw-ników
i zapisywać wszystko
co usłyszą
nigdy
Kiedy który
ukradł wrócił do
swego dzieci i
ojcze gdzie zna-lazłeś
tę połowę parasola?
Pierwszy urzędnik zapisał
wiernie słowa dzieci
Kiedy -- właściciel parasola
wrócił do swego domu
Wiosenne nastroję
Łąka ma suknię zieloną a broszki nie ma " un
Więc wiosna jej złote kwiaty broszki wpina
Iicbo jest piękne i wciąż do lusterka zerka
To deszcz zostawił na łące srebrne lusterka
Ciepły wiatr wesoły z kwiatkami swawolił
I z puszystych zdmuchnął pyłek złoty:
Zagwizdał piosenkę na wysokiej nucie
Wywinął koziołka na trawie I uciekł
Złoty płatek migająca
oderwała się od wiosennego słońca
Już jest tul spójrz — będzie tam za
( Płatek słońca? Źółciutki motylek
WIERA BADALSKA
Uśmiechnij się
() — Ja nie noszę ani
'płaszcza deszczowego ani pa-rasola
— Dlaczego? Przecież zmo
kniesz
— Nie Bo nie wychodzę
gdy deszcz pada
#
Joe Smith opowiadał że
wj (roguorevaie
człowiek
parasol
domu
wykrzyknęły:
Ach
jak
dlatego
bazi
plamka
chwilę!
jego i dzieci krzyknęły:
Ojcze co zrobiłeś z na
szym pięknym parasolem?
Dlaczego przyniosłeś tylko
połowę?
Drugi urzędnik również
dokładnie zapisał te słowa
Obaj wysłannicy zdali spra
wę sędziemu z tego co sły-szeli
A słowa dzieci i żon
które zapisali świadczyły
kto był złodziejem a kto pra
wowitym właścicielem paras-ola-
Sędzia kazał złodziejowi
kupie nowy parasol oddać
go pokrzywdzonemu
to wyrok sprawiedli-wy
jak wyszedł z biura z kole-gami
to im silny wiatr zer-wał
kapelusze głów i za-niósł
do pobliskiej restaura-cji
Musieli je gonić a jak
wpadli do środka to już
trzeba było coś zjeść i wypić
czekać do północy aż się
wiatr uspokoi
:
i Ket 233-789- 2
Kwiecień - Plecień
Pytały się pąki drzewa
Cóż to słonko? To dogrzewa
To się w chmury ciemne skryje
k _To deszcz lunie wiatr zawieje
Chciałyśmy się zazielenić
-- H A tu zimno jak w jesieni!
Na to drzewo im odpowie:
Znacie o kwietniu przysłowie?
TCwiecień-plecie- ń bo przeplata
Trochę zimy trochę lata
NAJWIĘKSZE POLSKIE BIURO PODRÓŻY
HIGH PARK TRAYEL CENTRĘ
JERZEGO ŁUCKIEGO
1574 BloorStreer W — Toronto 9
TeF 533-949- 6 533-949- 7 533-841- 7
-- Specjalizujemy sit w grupowych i indywidualnych wyjai- -
dach do Polski przy zastosowaniu nowej taniej taryfy
Sprowadzanie rodzin przedstawicielstwo ORBISU
PEKAO
Korzystne wartościowe gwarantowane punktualna
PACZKI I DARY Żywność lekarstwa owoce południowe
materiały i spnet motorowy Pieniądze
Zlecenia przyjmuje osobiście listownie lubtelefonicznie
f KATALOGI WYSYŁAMY NA ŻĄDANIE
Artystycznie Wykonuj Wszelkie Pnce Fotograficm "
i' LAPiracinski
f % RT'S PHOTO STUDIO
d bo aueen ar
+ -- r - - łrsŁ -
żona
—
żona
Nie!
—
i
Był
z
i
i aoł-yy- i
" u- -
'
► t
Onr
'
IMMT HMBMMMilMOTMnaBBBnMBiMir
i"
O deszczyku wiosennym
Pojawił się na niebie ma- -
ły obłoczek Płynął i roz
glądał się ciekawie po zie-mi
Oj już się tam w dole
łąka zieleni!
— Nie zasłaniaj mi ziemi
chmurko! Ja także chcę wi-dzieć
łąkę — prosiło słonko
— To się podzielmy —
mówi obłok — tobie pół nie-ba
i mnie pół Więc idą zgo-dnie
po niebieskiej drodze
Ale chmurka robi się coraz
cięższa i zaczyna popłakiwać
Z początku wolno potem co-raz
rzęsiściej
Wyszli ludzie z domów pa-trzą
do góry i cieszą się z
deszczyku:
— Padaj padaj deszczy-ku
będzie wszystko szybko
rosło!
A dzieci brodzą boso w
kałużach i krzyczą i śmieją
się z radości
— Też mają się z czego
radować! — obraziło się
słonko Poszło więc na pola
i łąkę
A tam zajączek spija kro
pelki deszczowe z liścia i za
chwala pani zajączkowej:
— Ach spróbuj jaka sma
czna świeża woda!
Z ziemi wygląda czarny
kret i mruczy zadowolony:
— Nareszcie mogę się za-brać
do kopania tunelu
Grunt po tym deszczu będzie
pulchniutki i przyjemny A
i!e pędraków i dżdżownic!
Najem się za całą zimę
Słonko było tak urażone
żo chciało wynieść się dale-ko
za góry gdy wtem słyszy
żałosne wołanie:
— Słonko kochane ratuj
mnie ratuj!
Z NASZEGO ŻYCIA
Przyznajcie się Drodzy
Czytelnicy Czy kiedy idzie-cie
ulicą omijacie kałuże
czy wchodzicie prosto w nie
albo co gorsze skaczecie i
rozpryskujecie błoto na wszy
stkie strony? Jeśli tak robi
cie to czy pomyśleliście kie
dy jak się czują wtedy Wa-sze
buty? Oto właśnie jest
skarga butów:
Rzekł but do buta gdy
zdjął go Jaś: "Gdzie byłem
dzisiaj nie wiesz Taki zmę-czony
jestem aż" tu się za-sapał
w (gniewie W drodze
do szkoły wszystkie kałuże
muszę przepłynąć wpław x
więc po brzegi same się nu-rzam
Ja nie wytrzymam
Pęknę w szwach! Ze szkoły
Jasio pędem biegł spotkał
kolegów paru Wchodzili ra:
zem w największy śnieg -- j
nabawiłem się kataru Pasty
nie widzę całe miesiące i aż
podeszwa mnie boligdy wi-dzę
inne bu'fy"'błyszczące co
chodzą sobie powoli
Wieczorem Jaś się wybie
jj"" m m m aJ B : n a ta Q :: a
W" Onh
u -- ♦ Dioor ar w loronto
Polski
PEKAO wysyłka
Polski
Po
a tazm ao naszego
Kllfrt 111 — _
7AKOKJM ifl Z Si
specjalnych Świeżych
naukowe badania
Ł--
?t' ' scce
UU No 4
5 na nerki
I serce
głodowania $250
p~m!~5Km ' ong
w~ - ~„ i-- ii Dncricwinmrvrh nn4wuu- -
pj L Jacyna
-- ' - ' Ave ~
j 'h" "Wk?' r yi
ł-- v
Skryłem się listkach tu
pośród kwiatów
Wracaj słoneczko bo je-szcze
chwila a deszcz bied-nego
zgubi motyla!
— No przynajmniej jest
jedno stworzenie które mnie
potrzebuje! — wykrzyknęło
ucieszone I rozjaśniło się na
nowo aż krople deszczu za-lśniły
tęczowym blaskiem
— Bardzo to ładnie że nie
uciekasz — zadzwoniła po-wietrzu
tęcza bo ciebie tu
wszyscy potrzebują na równi
z deszczem A potem zwróci-ła
się do płaczącej chmurki:
— Nie biedulko
chodź podeprę cię ramie-niem
to nie na
ziemię
I śliczna barwna tęcza za-toczyła
łuk na niebie i chmur
ka mogła odpocząć i wysu-szyć
się na słoneczku
Czy to nie ciekawe ?
W ciągu doby wdychamy i
wydychamy około 13 tysięcy
litrów
6
W 70 lat życia czło-wiek
śpi aż 23 lata roz-mowy
traci 13 lat a na je-dzenie
6 lat
#
Dziennie robimy ok 20
tysięcy kroków a w ciągu
roku — 7 milionów
70 lat uzbiera się tych kro-ków
blisko 500 milionów
Gdyby więc człowiek chodził
wzdłuż równika to w ciągu
życia przemierzyłby wokot
Ziemię 9 razy zdążyłby więc
zajść aż na Księżyc!
rał na lód Br rrrr! "Tak
skarżył się butowi but A
tamten rzekł: "Ja dobrze
znam mój drogi bo jes-tem
butem z drugiej nogi!"
i
Stoi górze
udaje stracha
Gdy wiatr powieje
Piekarni macha
Żeby zginął śniegi r- - --
żeby wszystko rosło
razem słonkiem chodzę
ziemię zlewam wiosna
3
Zimą białe
suknie je kryły
wiosną się
zazieleniły
Rozwiązania z poprzednie-go
numeru:
1 Jakie miesiące ukryte
w zdaniach: maj marzec lu-ty
lipiec
Zagadki: 1 Igła 2 Ziarna
□ mim nB a mJĄ
3 Ont - 921-372- 1
pieniędzy I towarów do
probsiiumray zgłaszać si 3SR m m an tata i i m wmukJI
_ Ł —
NowoM! Mamy HerbaW Ziołowo iX--
i_tiia_i ~en iiJUU W n — X33U łoM80
ZAKŁAD POGRZEBOWY
BATES & DODDS
931 Queen Street West - Telefon: 363-068- 1
Gdsie koszty pogrzebu sa niższo
ta rłMJYYicivsT UDDZIAŁ
B MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY
1 KENNEDY TRAUEL BUREAU LTD
i ?J5 SueenSh Toron° 2B - 362-322- 6 fi
Indywidualne I grupowe wycieczki do Polski
Specjalnie niskie ceny w okresie zimowym
Specjalna wycieczka na Wielkanoc do Polski
Sprowadzanie krewnych z
paczek
bliższe informacje
jswmBMi a mim m
IMHWIWfliffllliH
płacz
spadniesz
powietrza
ciągu
Przez
a
całkowite
z°?w'enne- - Świata namPildcnieękzunqaneNaosdzelamt iesZzIaOń-Łk-Ai
farmakologiczne! pomagała £w wfeft
A2-5- ? No 2 — niestrawnoSć zgaga bóle
matyzm nerw5p0oęwchoPeSNarćcozzk$ib121edz5us0~żeennNouzośłćatdw1a0iwaaiy—acczeeSrppaKnhieundanSi2re3ul0-e
fi? Ipa(hi
całego
—
No —
$2
bez
tnhlMMr nn nrłrHn runlwui-h- łaaodnie
w
w
na
to
Zagadki
na
ze
mm B
a
w
Mew ™'"
"°tUr'QlnV Wrczyicikrew 300 tSbTSO NitJ3™JULTI"VIT Wszystkie 100 tabl $5 00 nÓ r
BrtE£'£TRIC-VTAINS- " No 48reumatyzm I s"erc"e $3 00 sNtoo rach—18000 ttoahbl i nn fSIViNi 37 - Mydte RUMlXNKOVVE diS 75c 39 - ski Korzeń Zwą GINS ENGChS" (S7e-Sze- nl — FO toos SI? no
Monk' Herb Center 2924 Milwaukee Avef Chicago HI 60613
35 39 43
Gwdaynezgaomisearmzaocciheokduupnaolbnoowceięgżoarluóbwkuiizy proełdnaykmów zaufaniem zwracajcie sie
którzy sprezentują Wam modele
CCahmevarroolet—Ch—eEvnrovolNeyot va—Clęi—OarlódwsCmkhioebviellele ——
oraz OK Używane Samochody
Robertson Chevrolet & Oldsmobile
IX?!Ponh
J ii HMlBMaMaHMHaMMMMM0"" M rr
Mp- - - ' — --n— nnirłr'!gM! u f-iiirrrr- — f—
miii
do
T-riM-
— it—
Pn7Dm
Nie sadzę by "Związko-wiec"
miał zbyt wielu czytel-ników
wśród młodzieży ale
mam nadzieję i za pośrednic-twem
rodziców krewnych i
przyjaciół dotrze do nich mo-je
wezwanie
Zbliża się okres egzami-nów
koniec roku szkolnego i
przed naszą młodzieżą szkol-ną
i akademicką stoi perspek-tywa
długich wakacji z któ-rymi
często nie bardzo będą
wiedzieli co począć Obecna
deść kiepska sytuacja ekono-miczna
sprawia że bardzo
tylko mały procent tej mło-dzieży
znajdzie zatrudnienie
na lato lub będzie mogło so
bie pozwolić na dłuższe po
dróże Reszta po pierwszych
dniach odpoczynku i upoje-nia
wolnością stanie wobec
dość trudnej perspektywy
wypełnienia sobie czasu
Nie raz już przytaczałam
długa listę pożytecznych za
jęć letnich ale dziś chcę pod-kreślić
konieczność spojrze-nia
na życie nie "tylko od stro-ny
— co inni dla nas robią
ale co my robimy dla innych
i skoncentrować się na nie-zwykle
poważnym zagadnie-niu
społecznym w którym
wielką pomocą mogłaby być
właśnie nasza młodzież roz-porządzająca
wolnym czasem
i niespożytą energią Jest to
problem narastającej liczby
ludzi starych
Rozwój wiedzy medycznej
jest błogosławieństwem prze-dłużającym
ludziom życie i
czynne lata Jakże często jed-nak
to błogosławieństwo sta-je
się przekleństwem gdy
uratowane ze szponów śmier-ci
istoty ludzkie pozostawia
się w 'tragicznym osamotnie-niu
i biedzie Mamy w Kana-dzie
obecnie setki tysięcy sa-motnych
starców polskiego i
nie polskiego pochodzenia
żyjących jakby na' marginesie
społeczeństwa ludzi o -- któ--rych-nikt
się nie troszczy-d- o
których nikt się nie uśmiech-nie
o" których zdrowie nikt
nigdy nie zapyta Są to star-cy
bezdzietni lub tacy któ-rych
dzieci porzuciły żyjący
samotnie jak też przebywa-jący
w domach dla emery-tów
Niedawno tygodnik "Time"
RETONE
ANCHOR
DISTRIBUTORS
USUWA SIWIZNĘ
Łatwe w utyciu
Przywraca natu
ralny kolor wło
sów W skutek
Gwarantowany
lub zwrot
umVu i ozpibeuntieęldkzay — $300
Zamówienia
kierować:
Bcoc 132 Station "D"
Scarborough Ont
lub
ROTHBARTS DRUG STORĘ
676 Queen St W Toronto
DYMONDS PHARMACY
Brantford Ontario
ll-E- 4
PIANINA
AKORDEONY
GITARY
Cokolwiek kupujecie w zakre-sie
muzyki T— nabywajcie
bezpośrednio od IMPORTERA
oszczędzając
AŻ DO 40%
Odwiedźcie największy
w Ontario
OŚRODEK MUZYCZNY
sąmMuiMmymag
HOUSE OF MUSIC LTD
5S3 QueenSK West Toronto
Tel 363-196- 6
' "
89--P
r-- iSH 5 &' 2?SM
:F%3B80&fi5SAr£l
"rprMtSinSćo
$-(M-
? Szymkiewicz) T?f"K Onr ot CoxwsII SubwayfTei:!! 131 1
-- i rr° ' & """SSfr!!™ Ł A 'v4 - -- II u Tl lll 1 t 1— '— '-- — '"-!M- "_ - Jl t
Redaguje Alina
w świecie i
rYr{v nrzviaciele
to wyrok
rmwM Soroko tragiczną
nrzm-ażaiac- a dole starców
amerykańskich w przytułkach
i szpitalach fatalne warunki
w jakich żyją brak opieki i
zainteresowania jakiego doz-nają
graniczący z okrucień-stwem
Być może sytuacja ta
w Kanadzie przedstawia się
trochę lepiej ale z pewnością
nie na tyle by uspokoić na-sze
sumienie
Czytałam swego czasu w
tygodniku warszawskim "Sto-lica"
o akcji warszawskich
harcerzy mającej na celu ul-żenie
doli i samotności ludzi
starych Doświadczenie już
tam wykazało jak staruszko
wie apatyczni zanieaoani
zrzędliwi złośliwi obojętni J
Czy
Zaziębienia zawsze
Ile razy pani Baranowska
do mnie zatelefonuje muszę
wysłuchać długiej listy cho-rób
jakie prześladują jej ro-dzinę
Ledwie się skończyły
zimowe influenzy już u nich
sezon wiosennych katarów
Dzieci jej nie wychodzą z za-zięb- ień
i ona dotrzymuje im
w tym kroku Wiecznie jej
coś dolega wiecznie czuje się
osłabiona taka jest mizerna
cerę ma ziemnistą a przecież
to kobieta ledwie czterdzie-stoletnia
Jak to dziwnie życie sijg
ludziom układa! Gdzież jest
sprawiedliwość! Nigdy nie
słyszę foyoia przykład dzieci
mojej przyjaciółki Teresy za-ziębiały
się a i ona zawsze
pełna życia 1 werwy Teresa
że swoją gromadką wciąż leci
na ślizgawkę to na narty
gdy tylko śnieg się stopi już
co niedzielę cała jej rodzina
wyprawia się za miasto na
długie przechadzki Po szko-le
dzieci uganiają się w
ogródku wracają czasem
przemoknięte zziębnięte za-błocone
wtedy roześmiana
mama pakuje je na rozgrzew-kę
do gorącej wanny poi cie-płym
mleczkiem i zapewnia
że nic im nie będzie bo zbu-dowała
w nich odporność
Dzieci Teresy odrabiają
lekcje dopiero po obiedzie
gdy się już dobrze wyganiają
na dworze sypiają w dosko-nale
przewietrzonych chłod-nych
pokojach każdy dzień
zaczynają od grapefruitów i
pomarańczy Rodzice nie ze-zwalają
im pić żadnych bar-wionych
sztucznych soków
unikają żywności konserwo-wej
Każdy posiłek w tym do-mu
zawiera produkty białko-we
i mnóstwo rieleniny na
deser dzieci dostają owoce
Mają też pyszczki różowe
włosy mocne lśniące oczy
pełne blasku
O nich właśnie sobie myś-lałam
i o tej szczęśliwej Te
resie której rodzina tak się
skiej Otworzyła mi drzwi
w dwa swetry i jesz-cze
biedaczka się trzęsła mi-mo
że w domu powietrze by-ło
duszne suche przegrzane
wprost nie do wytrzymania
Zwierzyła mi się że przez ca
łą zimę w obawie o zdrowie
tylko przebiega z domu do
samochodu z głową owiniętą
szalem nie odważyłaby się
pójść na spacer a i nie
ma nigdy na takie rzeczy cza-su
Bardzo też narzekała że
musi prawie codziennie jeź-dzić
po dzieci do szkcly bo
mają do domu aż dziesięć
drogi co jest stanowczo
za daleko gdy na dworze
mroź wiatr deszcz lub wil-gotno
i ponuro
Wzdychała też biedna pani
Baranowska do lata w na-dziei
że i onąi dzieci choć
trochę się opalą wimizero-wa- ni
bowiembyli aż pożal
Beze Tłumaczyła że zimą
dzieci zupełnie nie przebyw-ająca
powietrzu bo albopo-godainleodpowiedniaalb-osą
'u fŁ!Kll'-- V
Zerańska
w domu mmWm
i
ma wszysiKo um oc -
gle nabierali chęci dożycia
gdy kto śmłody okazał im za
interesowanie A nie wymaga
to przecież takiego wielkiego
wysiłku tylko trochę dobrej
woli każdego na to stać Cho-dzi
o pół godzinki rozmowy
od czasu do czasu może po-mocną
rękę przy strzyżeniu
trawnika zrobieniu zakupów
powieszeniu firanki przesu-nięciu
kanapy
Słuchamy często ze wzru-szeniem
jak ludzie dobrego
serca posyłają pomoc głodu-jącym
dzieciom za morzem
jak dzięki nim te ich przybra-ne
dzieci mają szansę rosnąć
zdrowo Człowiek może byc
jednak równie głodny jak
gnębiły ludzkość
chore albo muszą podszkolę
iść zaraz na lekcje muzyki
tańca albo jakieś zbiórki i
zebrania Pani Baranowska
sumiennie też zawsze pilnuje
by wnet po powrocie do do-mu
siadały do lekcji by nie
opuściły się w nauce Któreż
bowiem dziecko chce się u- -
U
Jednym z najznakomit-szych
i najbardziej urozmai-conych
działów kuchni pol-skiej
są zupy zwane niegdyś
polewkami Największą wśród
nich sławę zdobył barszcz
choć i 'zawiesisty 'krupnik po-żywna
grochówka- - smakowity
kapuśniak i doskonałe chłod-niki
cieszyły się' zawsze wiel-ką
popularnością Zupą któ-ra
w Polsce wyszła z mody
a wciąż ma wzięcie wśród Po- -
Uonii amerykańskiej jest czer
nina zwana niegdyś czarną
polewką Gdy podawano ją
młodzieńcowi starającemu się
o rękę córki gospodarza o-znac- zało to po prostu — ko-sza
Niefortunnemu zalotni-kowi
nie pozostawało wów-czas
nic innego jak pośpiesz-nie
opuścić dom
W Kanadzie nie jada się
wiele zup zarzuca im się że
tuczą Jeśli jednak zupa nie
jest zbyt zawiesista i tłusta
zarzut nie jest słuszny Zupy
są lekko strawne i stanowią
idealne pożywienia dla dzie-ci
osób starszych i rekonwa
lescentów W-tradycy- jnie ze-stawionym
obiedzie zupa po
winna spełniać rolę lekkiej
uwertury Zadaniem jej jest
nie sycić lecz rozgrzać żołą-dek
i zaostrzyć apetyt Dlate-go
zupy-uwertu- ry powinny
być lekkie nie nazbyt osolo- -
ne natomiast z inwencją aro-matyzowane
ziołami i korze-niami
Każdą zupę ożywi ko"-per-ek drobno posiekana nać
pietruszki szczypiorek lub
odrobina soku z cytryny
ijay podajemy obiad z zu
klusek czy kasz
ZUPA SZPARAGOWA
1 i Vi funta szparagów 6
kubeczków rosołu wołowego
lub z kury (najlepszy jest do-mowy
ale może też być z pu- szki lub nawet z 'kostek) 1 i
Vi łyżki mąki (instant) 3 łyż-- ki zimnej wody }k kub śmie-tany
2 żółtka sól do smaku
Vi łyżeczki cukru
- Odciąć główki szparagów i
gotować na małym ośmiu
przez 15 minut w 1 kubeczku
rosołu Ugotować resztę szpa- praógłówgozdzirneysztąrorzotsrozłeupaćprzewz
uienaerze Dodać mąkę wy- mieszaną' z zimną wodą za-gotować
odstawić "Dnrtiip
główki szparagów wraz z ich'
rosołem Dodać śmietanę wy-- i
świetnie chowa gdy szłam w pą drugie danie musi być odwiedziny do pani Baranow SZe' M]lepie] bez kartofli
za-kutana
tak
mi-nut
się
!- - %X1 n w A- -
assKsm TOnuMcwjeśłżyaiiSffi!
Jakbjvtobylo pickntó
i: Tm ?aszKl PóF
hrałn cnhia il„ JV 0rf1
7 r~"'Jttu Projekt i kacyjny zbiorowa
akcję zaopiekowania sie gnionymi towarzyska '
motnionyinistarszj-m-n wy jvazay student i v2
pensjonarka znaWn
przybranego dziadka & przybraną babci? u£
czekaliby ich odwiPrM7
tęsknieniem którym
daliby o świecie któni?
raliby się ulżyć służjć £
i zalow chętnie by
Gdzie takich slaJri
mnłnvVi li: ' ' tl
chcącego z pewnością S
(ii l : i- -i
"' "Ł "ia 1L" wuusuąnsoiseedwzi
możną popytać się v crcj'
zacji polskiej w vzntr
stowarzyszeniach eneii
w domach dla starców V
na otrzymawszy adres po r- -
~ ™:„r " ™ z m viiCm c AwiaiKiem w rey uia muszego nafliaa przyjaźni
3$U ?
wk guy na telewizji jest JJ
su uiuuiuiij program!
pomogłam pari Barana
sKiej zrobić sos do makan- - nu isiuij uiieui jej ogres-- nie lUDią i często dostają
cuiau zaproponowałam tó
że przyrządzę sałatkę ale h
wielkiemu zdziwieniu dow
działam się że żadnej 'sań-wizn-y
nie było w domu Cj
podym tłumaczyła że mdi:
kupuje te rzeczy gdji rtó
Lrłrt TA łn tl " kiu jc iu " "i--!nuł J h uonrai
ciągle musiała wyrzucać le-śnie
wtedy sąsiadka prz
zła córeczki pani Barancw
skiej ze szkoły Troskliwa ud
ma każdej dała po czekokd-- j
ce
P Y
mieszaną z żółtkami sól i cni
kier 8 porcji
BOĆWINKA
1 pęczek mlcdjch kraul
kow z liśćmi 2 kubeciuwl
dy 1 łyżeczka octu 4 bil
rosołut2 łyżkimąki [rmk
W kubwody 1 łyżka Sńl
cytryny 1 łyżeczka ctól
sól po 1 łyżce: koperku ttl
lonej pietruszki szczjpioml
i masła Vz kub śmietany!!
jaja na twardo
Buraczki wymyć szczetect
ką pokrajać na ćwiartki p-osiekać
z woda w blenderzŁ
Nać doskonale wypłukać p-okrajać
drobno nożem Ws-zystko
razem ugotować v w-dzi- e
z octem Dodać rosói go
tować jeszcze 5 minut Doda
mąkę wymieszaną z zinfl
wodą zagotować odstawie
Doprawić sokiem z cjjj-- I
ny cukrem i solą Dcdaćzfrl
leninę masło -- śmietanę i pl
krajane w plasterki jaja
iPowyższe przepisy pecho-- 1
dzą z mojej 'książki THE ART I
OF POL1SH COOKINU
SR-IF-P
MIĘSNY
COOKSTOWN — na Hwy W
12 mili na zachód od Hy
400 na DÓłnocnel it"""
Ama
SPRZEDAJEMY — S1I'S
ne iwlete nawytsil I
mięso z oboju pod nadw"
władz rządowych M'"S? WINA MŁODA WOŁOWIN
WIEPRZOWINA CIELĘCIU
Zamówienia telefoniczne
458-423- 2
Ćwiartowanie miej'
na Doczekaniu
Pll - __ ~A nnn PrtZU_ł
ku do piątku w godzM
rano do 6 wiecz w sodo?
do 9 wlecz a w niedziel
-- dn 12 W DOI
es
Radford's
SpecialRiib
Jest od lat"" znanym 'skata
nym środkiem na reumatyzm
artretyzmoraz wszelkie??11
dzaju bóle mięśni: MascJ
przyniosła ul£c w offPj
niach tysiącom ludzi
pierwszym użyciu odcznjew
" ZZienir pnyjpg
nenhitpip listownie
nicznie jri
LANDISPHARMACJ
396 QDeen
(na zachód bUsko Spdln
ł-S--
Tel 366-116- 0 f
+? ' V__J
ARMY & NAVY DEPARTMENT STORES
Vaneouve- r- Mo ' Edmonton — Rtglna — New Westmlnsłer - Dobretowary po uczciwej cenieNiktnas nie 'pnekignie jakości! taniości Płacąc gotówką płacicie najtaniej OBf
Eujeray_rzetelnie choć nie udzielamy kredytu i me ma™
aostawy bo to nieraz kosztujetwiccej niżowar F j
Zapewniamy zadowolenie ze wszystkiego' co1 kupili? u J
Po copłąciciwiecei edziedziein x % n rł ! 'I "" tt fnrifi A- NAYTWSzyttKonajrBnicj -- -# łHtf~Mi jjj-- - jn'_ i w-- w1 -- f" '„„ Jt- - tJ ł " iT '"i % ""lliiiiMieiiiiiiiiiii™
VTOkfSj
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 30, 1971 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1971-04-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000801 |
Description
| Title | 000149a |
| OCR text | =pjgggS5=llyra6ot £arźcmjyćofoas6a !( m j lir ?}} Ny v' i 'J "1 rr Miit iUs mmm WWnm mv- - {' iśmai WiA- - Ł t Ł- - 7TŁ Ił & !! SSvi Dzieńdobry Czytelnicy Kwiecień — plecień bo przeplata trochę zimy trochę lata Tak mówi polskie przysłowie Oj prawda to praw-da- ! Patrzę na kępy krokusów mieniących się żółto niebiesko fioletowo wśiód młodej trawki a tu pada na nie z nieba śnieg z deszczem a wiatr zimny gnie gałęzie i pędzi ciemne chmury Jeszcze śnieg nie stopniał i powoli zamienia się w błoto trawa przemokła na dróżkach kałuże I teraz wyobraźcie sobie Drodzy Czytelnicy tego mojego psa "Naszą" jak wraca do domu: cała upa-prana błotem i mokra od łba do ogona Wpuść tu teraz takiego brudasa na jasne dywany! Musiałam ją nauczyć że jak wejdzie położyła się na grzbiecie a ja jej łapy kolejno wycieiam do sucha A wiecie jedna nasza Czytelniczka powiedziała mi że ona nic mi nie może mi pojadzić w wychowa-niu psa ale jak by chodziło o koty może napiiać bo ma ich dwa Chętnie napiszę o kotach bo bardzo 1 lubię koty i jednego miałam przez dwanaście lat Ale teraz muszę ubrać się w płaszcz deszczowy i buty gumowe i iść na spacer z psem! O dwóch ludziach i jednym parasolu (Bajka kambodżańska) H Ipął to Pewien człowiek szedł w odwiedziny do przyjaciół mieszkających w odległej wsi Wychodząc z domu wziął z sobą parasol Po pew-nym czasie zachciało mu się pić Toteż gdy spostrzegł sa-dzawkę położył parasol na wysokim brzegu a sam 'J zszedł zaczerpnąć wody " Gdy pił wodę inny prze-chodzień ujrzawszy parasol poWdnłiaóśscłicgieol i pzaabrarsaoł laz s'onbiąe znajdując go na brzegu za-czął poszukiwania i dogonił na drodze wędrowca który niósł w ręku jego własność Tamten jednak odpowiedział zuchwale: — To mój parasol Sprzeczali się długo wre-szcie poszli do sędziego Sę-dzia po namyśle rozkazał: — Przetnij efe parasol na ćiwic części i każdym niech weźmie połowę " " Potem kazał dwóm urzęd-nikom śledzić obu przeciw-ników i zapisywać wszystko co usłyszą nigdy Kiedy który ukradł wrócił do swego dzieci i ojcze gdzie zna-lazłeś tę połowę parasola? Pierwszy urzędnik zapisał wiernie słowa dzieci Kiedy -- właściciel parasola wrócił do swego domu Wiosenne nastroję Łąka ma suknię zieloną a broszki nie ma " un Więc wiosna jej złote kwiaty broszki wpina Iicbo jest piękne i wciąż do lusterka zerka To deszcz zostawił na łące srebrne lusterka Ciepły wiatr wesoły z kwiatkami swawolił I z puszystych zdmuchnął pyłek złoty: Zagwizdał piosenkę na wysokiej nucie Wywinął koziołka na trawie I uciekł Złoty płatek migająca oderwała się od wiosennego słońca Już jest tul spójrz — będzie tam za ( Płatek słońca? Źółciutki motylek WIERA BADALSKA Uśmiechnij się () — Ja nie noszę ani 'płaszcza deszczowego ani pa-rasola — Dlaczego? Przecież zmo kniesz — Nie Bo nie wychodzę gdy deszcz pada # Joe Smith opowiadał że wj (roguorevaie człowiek parasol domu wykrzyknęły: Ach jak dlatego bazi plamka chwilę! jego i dzieci krzyknęły: Ojcze co zrobiłeś z na szym pięknym parasolem? Dlaczego przyniosłeś tylko połowę? Drugi urzędnik również dokładnie zapisał te słowa Obaj wysłannicy zdali spra wę sędziemu z tego co sły-szeli A słowa dzieci i żon które zapisali świadczyły kto był złodziejem a kto pra wowitym właścicielem paras-ola- Sędzia kazał złodziejowi kupie nowy parasol oddać go pokrzywdzonemu to wyrok sprawiedli-wy jak wyszedł z biura z kole-gami to im silny wiatr zer-wał kapelusze głów i za-niósł do pobliskiej restaura-cji Musieli je gonić a jak wpadli do środka to już trzeba było coś zjeść i wypić czekać do północy aż się wiatr uspokoi : i Ket 233-789- 2 Kwiecień - Plecień Pytały się pąki drzewa Cóż to słonko? To dogrzewa To się w chmury ciemne skryje k _To deszcz lunie wiatr zawieje Chciałyśmy się zazielenić -- H A tu zimno jak w jesieni! Na to drzewo im odpowie: Znacie o kwietniu przysłowie? TCwiecień-plecie- ń bo przeplata Trochę zimy trochę lata NAJWIĘKSZE POLSKIE BIURO PODRÓŻY HIGH PARK TRAYEL CENTRĘ JERZEGO ŁUCKIEGO 1574 BloorStreer W — Toronto 9 TeF 533-949- 6 533-949- 7 533-841- 7 -- Specjalizujemy sit w grupowych i indywidualnych wyjai- - dach do Polski przy zastosowaniu nowej taniej taryfy Sprowadzanie rodzin przedstawicielstwo ORBISU PEKAO Korzystne wartościowe gwarantowane punktualna PACZKI I DARY Żywność lekarstwa owoce południowe materiały i spnet motorowy Pieniądze Zlecenia przyjmuje osobiście listownie lubtelefonicznie f KATALOGI WYSYŁAMY NA ŻĄDANIE Artystycznie Wykonuj Wszelkie Pnce Fotograficm " i' LAPiracinski f % RT'S PHOTO STUDIO d bo aueen ar + -- r - - łrsŁ - żona — żona Nie! — i Był z i i aoł-yy- i " u- - ' ► t Onr ' IMMT HMBMMMilMOTMnaBBBnMBiMir i" O deszczyku wiosennym Pojawił się na niebie ma- - ły obłoczek Płynął i roz glądał się ciekawie po zie-mi Oj już się tam w dole łąka zieleni! — Nie zasłaniaj mi ziemi chmurko! Ja także chcę wi-dzieć łąkę — prosiło słonko — To się podzielmy — mówi obłok — tobie pół nie-ba i mnie pół Więc idą zgo-dnie po niebieskiej drodze Ale chmurka robi się coraz cięższa i zaczyna popłakiwać Z początku wolno potem co-raz rzęsiściej Wyszli ludzie z domów pa-trzą do góry i cieszą się z deszczyku: — Padaj padaj deszczy-ku będzie wszystko szybko rosło! A dzieci brodzą boso w kałużach i krzyczą i śmieją się z radości — Też mają się z czego radować! — obraziło się słonko Poszło więc na pola i łąkę A tam zajączek spija kro pelki deszczowe z liścia i za chwala pani zajączkowej: — Ach spróbuj jaka sma czna świeża woda! Z ziemi wygląda czarny kret i mruczy zadowolony: — Nareszcie mogę się za-brać do kopania tunelu Grunt po tym deszczu będzie pulchniutki i przyjemny A i!e pędraków i dżdżownic! Najem się za całą zimę Słonko było tak urażone żo chciało wynieść się dale-ko za góry gdy wtem słyszy żałosne wołanie: — Słonko kochane ratuj mnie ratuj! Z NASZEGO ŻYCIA Przyznajcie się Drodzy Czytelnicy Czy kiedy idzie-cie ulicą omijacie kałuże czy wchodzicie prosto w nie albo co gorsze skaczecie i rozpryskujecie błoto na wszy stkie strony? Jeśli tak robi cie to czy pomyśleliście kie dy jak się czują wtedy Wa-sze buty? Oto właśnie jest skarga butów: Rzekł but do buta gdy zdjął go Jaś: "Gdzie byłem dzisiaj nie wiesz Taki zmę-czony jestem aż" tu się za-sapał w (gniewie W drodze do szkoły wszystkie kałuże muszę przepłynąć wpław x więc po brzegi same się nu-rzam Ja nie wytrzymam Pęknę w szwach! Ze szkoły Jasio pędem biegł spotkał kolegów paru Wchodzili ra: zem w największy śnieg -- j nabawiłem się kataru Pasty nie widzę całe miesiące i aż podeszwa mnie boligdy wi-dzę inne bu'fy"'błyszczące co chodzą sobie powoli Wieczorem Jaś się wybie jj"" m m m aJ B : n a ta Q :: a W" Onh u -- ♦ Dioor ar w loronto Polski PEKAO wysyłka Polski Po a tazm ao naszego Kllfrt 111 — _ 7AKOKJM ifl Z Si specjalnych Świeżych naukowe badania Ł-- ?t' ' scce UU No 4 5 na nerki I serce głodowania $250 p~m!~5Km ' ong w~ - ~„ i-- ii Dncricwinmrvrh nn4wuu- - pj L Jacyna -- ' - ' Ave ~ j 'h" "Wk?' r yi ł-- v Skryłem się listkach tu pośród kwiatów Wracaj słoneczko bo je-szcze chwila a deszcz bied-nego zgubi motyla! — No przynajmniej jest jedno stworzenie które mnie potrzebuje! — wykrzyknęło ucieszone I rozjaśniło się na nowo aż krople deszczu za-lśniły tęczowym blaskiem — Bardzo to ładnie że nie uciekasz — zadzwoniła po-wietrzu tęcza bo ciebie tu wszyscy potrzebują na równi z deszczem A potem zwróci-ła się do płaczącej chmurki: — Nie biedulko chodź podeprę cię ramie-niem to nie na ziemię I śliczna barwna tęcza za-toczyła łuk na niebie i chmur ka mogła odpocząć i wysu-szyć się na słoneczku Czy to nie ciekawe ? W ciągu doby wdychamy i wydychamy około 13 tysięcy litrów 6 W 70 lat życia czło-wiek śpi aż 23 lata roz-mowy traci 13 lat a na je-dzenie 6 lat # Dziennie robimy ok 20 tysięcy kroków a w ciągu roku — 7 milionów 70 lat uzbiera się tych kro-ków blisko 500 milionów Gdyby więc człowiek chodził wzdłuż równika to w ciągu życia przemierzyłby wokot Ziemię 9 razy zdążyłby więc zajść aż na Księżyc! rał na lód Br rrrr! "Tak skarżył się butowi but A tamten rzekł: "Ja dobrze znam mój drogi bo jes-tem butem z drugiej nogi!" i Stoi górze udaje stracha Gdy wiatr powieje Piekarni macha Żeby zginął śniegi r- - -- żeby wszystko rosło razem słonkiem chodzę ziemię zlewam wiosna 3 Zimą białe suknie je kryły wiosną się zazieleniły Rozwiązania z poprzednie-go numeru: 1 Jakie miesiące ukryte w zdaniach: maj marzec lu-ty lipiec Zagadki: 1 Igła 2 Ziarna □ mim nB a mJĄ 3 Ont - 921-372- 1 pieniędzy I towarów do probsiiumray zgłaszać si 3SR m m an tata i i m wmukJI _ Ł — NowoM! Mamy HerbaW Ziołowo iX-- i_tiia_i ~en iiJUU W n — X33U łoM80 ZAKŁAD POGRZEBOWY BATES & DODDS 931 Queen Street West - Telefon: 363-068- 1 Gdsie koszty pogrzebu sa niższo ta rłMJYYicivsT UDDZIAŁ B MIĘDZYNARODOWEGO BIURA PODRÓŻY 1 KENNEDY TRAUEL BUREAU LTD i ?J5 SueenSh Toron° 2B - 362-322- 6 fi Indywidualne I grupowe wycieczki do Polski Specjalnie niskie ceny w okresie zimowym Specjalna wycieczka na Wielkanoc do Polski Sprowadzanie krewnych z paczek bliższe informacje jswmBMi a mim m IMHWIWfliffllliH płacz spadniesz powietrza ciągu Przez a całkowite z°?w'enne- - Świata namPildcnieękzunqaneNaosdzelamt iesZzIaOń-Łk-Ai farmakologiczne! pomagała £w wfeft A2-5- ? No 2 — niestrawnoSć zgaga bóle matyzm nerw5p0oęwchoPeSNarćcozzk$ib121edz5us0~żeennNouzośłćatdw1a0iwaaiy—acczeeSrppaKnhieundanSi2re3ul0-e fi? Ipa(hi całego — No — $2 bez tnhlMMr nn nrłrHn runlwui-h- łaaodnie w w na to Zagadki na ze mm B a w Mew ™'" "°tUr'QlnV Wrczyicikrew 300 tSbTSO NitJ3™JULTI"VIT Wszystkie 100 tabl $5 00 nÓ r BrtE£'£TRIC-VTAINS- " No 48reumatyzm I s"erc"e $3 00 sNtoo rach—18000 ttoahbl i nn fSIViNi 37 - Mydte RUMlXNKOVVE diS 75c 39 - ski Korzeń Zwą GINS ENGChS" (S7e-Sze- nl — FO toos SI? no Monk' Herb Center 2924 Milwaukee Avef Chicago HI 60613 35 39 43 Gwdaynezgaomisearmzaocciheokduupnaolbnoowceięgżoarluóbwkuiizy proełdnaykmów zaufaniem zwracajcie sie którzy sprezentują Wam modele CCahmevarroolet—Ch—eEvnrovolNeyot va—Clęi—OarlódwsCmkhioebviellele —— oraz OK Używane Samochody Robertson Chevrolet & Oldsmobile IX?!Ponh J ii HMlBMaMaHMHaMMMMM0"" M rr Mp- - - ' — --n— nnirłr'!gM! u f-iiirrrr- — f— miii do T-riM- — it— Pn7Dm Nie sadzę by "Związko-wiec" miał zbyt wielu czytel-ników wśród młodzieży ale mam nadzieję i za pośrednic-twem rodziców krewnych i przyjaciół dotrze do nich mo-je wezwanie Zbliża się okres egzami-nów koniec roku szkolnego i przed naszą młodzieżą szkol-ną i akademicką stoi perspek-tywa długich wakacji z któ-rymi często nie bardzo będą wiedzieli co począć Obecna deść kiepska sytuacja ekono-miczna sprawia że bardzo tylko mały procent tej mło-dzieży znajdzie zatrudnienie na lato lub będzie mogło so bie pozwolić na dłuższe po dróże Reszta po pierwszych dniach odpoczynku i upoje-nia wolnością stanie wobec dość trudnej perspektywy wypełnienia sobie czasu Nie raz już przytaczałam długa listę pożytecznych za jęć letnich ale dziś chcę pod-kreślić konieczność spojrze-nia na życie nie "tylko od stro-ny — co inni dla nas robią ale co my robimy dla innych i skoncentrować się na nie-zwykle poważnym zagadnie-niu społecznym w którym wielką pomocą mogłaby być właśnie nasza młodzież roz-porządzająca wolnym czasem i niespożytą energią Jest to problem narastającej liczby ludzi starych Rozwój wiedzy medycznej jest błogosławieństwem prze-dłużającym ludziom życie i czynne lata Jakże często jed-nak to błogosławieństwo sta-je się przekleństwem gdy uratowane ze szponów śmier-ci istoty ludzkie pozostawia się w 'tragicznym osamotnie-niu i biedzie Mamy w Kana-dzie obecnie setki tysięcy sa-motnych starców polskiego i nie polskiego pochodzenia żyjących jakby na' marginesie społeczeństwa ludzi o -- któ--rych-nikt się nie troszczy-d- o których nikt się nie uśmiech-nie o" których zdrowie nikt nigdy nie zapyta Są to star-cy bezdzietni lub tacy któ-rych dzieci porzuciły żyjący samotnie jak też przebywa-jący w domach dla emery-tów Niedawno tygodnik "Time" RETONE ANCHOR DISTRIBUTORS USUWA SIWIZNĘ Łatwe w utyciu Przywraca natu ralny kolor wło sów W skutek Gwarantowany lub zwrot umVu i ozpibeuntieęldkzay — $300 Zamówienia kierować: Bcoc 132 Station "D" Scarborough Ont lub ROTHBARTS DRUG STORĘ 676 Queen St W Toronto DYMONDS PHARMACY Brantford Ontario ll-E- 4 PIANINA AKORDEONY GITARY Cokolwiek kupujecie w zakre-sie muzyki T— nabywajcie bezpośrednio od IMPORTERA oszczędzając AŻ DO 40% Odwiedźcie największy w Ontario OŚRODEK MUZYCZNY sąmMuiMmymag HOUSE OF MUSIC LTD 5S3 QueenSK West Toronto Tel 363-196- 6 ' " 89--P r-- iSH 5 &' 2?SM :F%3B80&fi5SAr£l "rprMtSinSćo $-(M- ? Szymkiewicz) T?f"K Onr ot CoxwsII SubwayfTei:!! 131 1 -- i rr° ' & """SSfr!!™ Ł A 'v4 - -- II u Tl lll 1 t 1— '— '-- — '"-!M- "_ - Jl t Redaguje Alina w świecie i rYr{v nrzviaciele to wyrok rmwM Soroko tragiczną nrzm-ażaiac- a dole starców amerykańskich w przytułkach i szpitalach fatalne warunki w jakich żyją brak opieki i zainteresowania jakiego doz-nają graniczący z okrucień-stwem Być może sytuacja ta w Kanadzie przedstawia się trochę lepiej ale z pewnością nie na tyle by uspokoić na-sze sumienie Czytałam swego czasu w tygodniku warszawskim "Sto-lica" o akcji warszawskich harcerzy mającej na celu ul-żenie doli i samotności ludzi starych Doświadczenie już tam wykazało jak staruszko wie apatyczni zanieaoani zrzędliwi złośliwi obojętni J Czy Zaziębienia zawsze Ile razy pani Baranowska do mnie zatelefonuje muszę wysłuchać długiej listy cho-rób jakie prześladują jej ro-dzinę Ledwie się skończyły zimowe influenzy już u nich sezon wiosennych katarów Dzieci jej nie wychodzą z za-zięb- ień i ona dotrzymuje im w tym kroku Wiecznie jej coś dolega wiecznie czuje się osłabiona taka jest mizerna cerę ma ziemnistą a przecież to kobieta ledwie czterdzie-stoletnia Jak to dziwnie życie sijg ludziom układa! Gdzież jest sprawiedliwość! Nigdy nie słyszę foyoia przykład dzieci mojej przyjaciółki Teresy za-ziębiały się a i ona zawsze pełna życia 1 werwy Teresa że swoją gromadką wciąż leci na ślizgawkę to na narty gdy tylko śnieg się stopi już co niedzielę cała jej rodzina wyprawia się za miasto na długie przechadzki Po szko-le dzieci uganiają się w ogródku wracają czasem przemoknięte zziębnięte za-błocone wtedy roześmiana mama pakuje je na rozgrzew-kę do gorącej wanny poi cie-płym mleczkiem i zapewnia że nic im nie będzie bo zbu-dowała w nich odporność Dzieci Teresy odrabiają lekcje dopiero po obiedzie gdy się już dobrze wyganiają na dworze sypiają w dosko-nale przewietrzonych chłod-nych pokojach każdy dzień zaczynają od grapefruitów i pomarańczy Rodzice nie ze-zwalają im pić żadnych bar-wionych sztucznych soków unikają żywności konserwo-wej Każdy posiłek w tym do-mu zawiera produkty białko-we i mnóstwo rieleniny na deser dzieci dostają owoce Mają też pyszczki różowe włosy mocne lśniące oczy pełne blasku O nich właśnie sobie myś-lałam i o tej szczęśliwej Te resie której rodzina tak się skiej Otworzyła mi drzwi w dwa swetry i jesz-cze biedaczka się trzęsła mi-mo że w domu powietrze by-ło duszne suche przegrzane wprost nie do wytrzymania Zwierzyła mi się że przez ca łą zimę w obawie o zdrowie tylko przebiega z domu do samochodu z głową owiniętą szalem nie odważyłaby się pójść na spacer a i nie ma nigdy na takie rzeczy cza-su Bardzo też narzekała że musi prawie codziennie jeź-dzić po dzieci do szkcly bo mają do domu aż dziesięć drogi co jest stanowczo za daleko gdy na dworze mroź wiatr deszcz lub wil-gotno i ponuro Wzdychała też biedna pani Baranowska do lata w na-dziei że i onąi dzieci choć trochę się opalą wimizero-wa- ni bowiembyli aż pożal Beze Tłumaczyła że zimą dzieci zupełnie nie przebyw-ająca powietrzu bo albopo-godainleodpowiedniaalb-osą 'u fŁ!Kll'-- V Zerańska w domu mmWm i ma wszysiKo um oc - gle nabierali chęci dożycia gdy kto śmłody okazał im za interesowanie A nie wymaga to przecież takiego wielkiego wysiłku tylko trochę dobrej woli każdego na to stać Cho-dzi o pół godzinki rozmowy od czasu do czasu może po-mocną rękę przy strzyżeniu trawnika zrobieniu zakupów powieszeniu firanki przesu-nięciu kanapy Słuchamy często ze wzru-szeniem jak ludzie dobrego serca posyłają pomoc głodu-jącym dzieciom za morzem jak dzięki nim te ich przybra-ne dzieci mają szansę rosnąć zdrowo Człowiek może byc jednak równie głodny jak gnębiły ludzkość chore albo muszą podszkolę iść zaraz na lekcje muzyki tańca albo jakieś zbiórki i zebrania Pani Baranowska sumiennie też zawsze pilnuje by wnet po powrocie do do-mu siadały do lekcji by nie opuściły się w nauce Któreż bowiem dziecko chce się u- - U Jednym z najznakomit-szych i najbardziej urozmai-conych działów kuchni pol-skiej są zupy zwane niegdyś polewkami Największą wśród nich sławę zdobył barszcz choć i 'zawiesisty 'krupnik po-żywna grochówka- - smakowity kapuśniak i doskonałe chłod-niki cieszyły się' zawsze wiel-ką popularnością Zupą któ-ra w Polsce wyszła z mody a wciąż ma wzięcie wśród Po- - Uonii amerykańskiej jest czer nina zwana niegdyś czarną polewką Gdy podawano ją młodzieńcowi starającemu się o rękę córki gospodarza o-znac- zało to po prostu — ko-sza Niefortunnemu zalotni-kowi nie pozostawało wów-czas nic innego jak pośpiesz-nie opuścić dom W Kanadzie nie jada się wiele zup zarzuca im się że tuczą Jeśli jednak zupa nie jest zbyt zawiesista i tłusta zarzut nie jest słuszny Zupy są lekko strawne i stanowią idealne pożywienia dla dzie-ci osób starszych i rekonwa lescentów W-tradycy- jnie ze-stawionym obiedzie zupa po winna spełniać rolę lekkiej uwertury Zadaniem jej jest nie sycić lecz rozgrzać żołą-dek i zaostrzyć apetyt Dlate-go zupy-uwertu- ry powinny być lekkie nie nazbyt osolo- - ne natomiast z inwencją aro-matyzowane ziołami i korze-niami Każdą zupę ożywi ko"-per-ek drobno posiekana nać pietruszki szczypiorek lub odrobina soku z cytryny ijay podajemy obiad z zu klusek czy kasz ZUPA SZPARAGOWA 1 i Vi funta szparagów 6 kubeczków rosołu wołowego lub z kury (najlepszy jest do-mowy ale może też być z pu- szki lub nawet z 'kostek) 1 i Vi łyżki mąki (instant) 3 łyż-- ki zimnej wody }k kub śmie-tany 2 żółtka sól do smaku Vi łyżeczki cukru - Odciąć główki szparagów i gotować na małym ośmiu przez 15 minut w 1 kubeczku rosołu Ugotować resztę szpa- praógłówgozdzirneysztąrorzotsrozłeupaćprzewz uienaerze Dodać mąkę wy- mieszaną' z zimną wodą za-gotować odstawić "Dnrtiip główki szparagów wraz z ich' rosołem Dodać śmietanę wy-- i świetnie chowa gdy szłam w pą drugie danie musi być odwiedziny do pani Baranow SZe' M]lepie] bez kartofli za-kutana tak mi-nut się !- - %X1 n w A- - assKsm TOnuMcwjeśłżyaiiSffi! Jakbjvtobylo pickntó i: Tm ?aszKl PóF hrałn cnhia il„ JV 0rf1 7 r~"'Jttu Projekt i kacyjny zbiorowa akcję zaopiekowania sie gnionymi towarzyska ' motnionyinistarszj-m-n wy jvazay student i v2 pensjonarka znaWn przybranego dziadka & przybraną babci? u£ czekaliby ich odwiPrM7 tęsknieniem którym daliby o świecie któni? raliby się ulżyć służjć £ i zalow chętnie by Gdzie takich slaJri mnłnvVi li: ' ' tl chcącego z pewnością S (ii l : i- -i "' "Ł "ia 1L" wuusuąnsoiseedwzi możną popytać się v crcj' zacji polskiej w vzntr stowarzyszeniach eneii w domach dla starców V na otrzymawszy adres po r- - ~ ™:„r " ™ z m viiCm c AwiaiKiem w rey uia muszego nafliaa przyjaźni 3$U ? wk guy na telewizji jest JJ su uiuuiuiij program! pomogłam pari Barana sKiej zrobić sos do makan- - nu isiuij uiieui jej ogres-- nie lUDią i często dostają cuiau zaproponowałam tó że przyrządzę sałatkę ale h wielkiemu zdziwieniu dow działam się że żadnej 'sań-wizn-y nie było w domu Cj podym tłumaczyła że mdi: kupuje te rzeczy gdji rtó Lrłrt TA łn tl " kiu jc iu " "i--!nuł J h uonrai ciągle musiała wyrzucać le-śnie wtedy sąsiadka prz zła córeczki pani Barancw skiej ze szkoły Troskliwa ud ma każdej dała po czekokd-- j ce P Y mieszaną z żółtkami sól i cni kier 8 porcji BOĆWINKA 1 pęczek mlcdjch kraul kow z liśćmi 2 kubeciuwl dy 1 łyżeczka octu 4 bil rosołut2 łyżkimąki [rmk W kubwody 1 łyżka Sńl cytryny 1 łyżeczka ctól sól po 1 łyżce: koperku ttl lonej pietruszki szczjpioml i masła Vz kub śmietany!! jaja na twardo Buraczki wymyć szczetect ką pokrajać na ćwiartki p-osiekać z woda w blenderzŁ Nać doskonale wypłukać p-okrajać drobno nożem Ws-zystko razem ugotować v w-dzi- e z octem Dodać rosói go tować jeszcze 5 minut Doda mąkę wymieszaną z zinfl wodą zagotować odstawie Doprawić sokiem z cjjj-- I ny cukrem i solą Dcdaćzfrl leninę masło -- śmietanę i pl krajane w plasterki jaja iPowyższe przepisy pecho-- 1 dzą z mojej 'książki THE ART I OF POL1SH COOKINU SR-IF-P MIĘSNY COOKSTOWN — na Hwy W 12 mili na zachód od Hy 400 na DÓłnocnel it""" Ama SPRZEDAJEMY — S1I'S ne iwlete nawytsil I mięso z oboju pod nadw" władz rządowych M'"S? WINA MŁODA WOŁOWIN WIEPRZOWINA CIELĘCIU Zamówienia telefoniczne 458-423- 2 Ćwiartowanie miej' na Doczekaniu Pll - __ ~A nnn PrtZU_ł ku do piątku w godzM rano do 6 wiecz w sodo? do 9 wlecz a w niedziel -- dn 12 W DOI es Radford's SpecialRiib Jest od lat"" znanym 'skata nym środkiem na reumatyzm artretyzmoraz wszelkie??11 dzaju bóle mięśni: MascJ przyniosła ul£c w offPj niach tysiącom ludzi pierwszym użyciu odcznjew " ZZienir pnyjpg nenhitpip listownie nicznie jri LANDISPHARMACJ 396 QDeen (na zachód bUsko Spdln ł-S-- Tel 366-116- 0 f +? ' V__J ARMY & NAVY DEPARTMENT STORES Vaneouve- r- Mo ' Edmonton — Rtglna — New Westmlnsłer - Dobretowary po uczciwej cenieNiktnas nie 'pnekignie jakości! taniości Płacąc gotówką płacicie najtaniej OBf Eujeray_rzetelnie choć nie udzielamy kredytu i me ma™ aostawy bo to nieraz kosztujetwiccej niżowar F j Zapewniamy zadowolenie ze wszystkiego' co1 kupili? u J Po copłąciciwiecei edziedziein x % n rł ! 'I "" tt fnrifi A- NAYTWSzyttKonajrBnicj -- -# łHtf~Mi jjj-- - jn'_ i w-- w1 -- f" '„„ Jt- - tJ ł " iT '"i % ""lliiiiMieiiiiiiiiiii™ VTOkfSj |
Tags
Comments
Post a Comment for 000149a
