000067 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
ifru
STYCZtR wtorek ŚO ITR? NR I "ZWIĄZKOWIEC" (Jnury) — 1973
Wiadomości montrealskie
Nomelles cle Montreal Montreal News
Biuro redakcji i administracji: 4617 Park Ave Tel 288-195- 3
Redaktor: Adam Juryk
Przedstawiciel: W MAZURKIEWICZ 4926 Dunn Av„ Cołe St Paul Montreal 205 PQ
Tel 766-648- 9
Przyjmuje prenumeraty ogłoszenia
Bal Kongresu
W sobotę 20 stycznia br
odbył sie doroczny reprezen-tacyjny
Bal Kongresu Polonii
który w całości należy uznać
za udana imprezę Bal uświet-nili
swoja obecnością federal-ny
minister stanu dr Stanley
Haidasz z małżonka minister
imigracji Quobecu Jan Bień-venu- e
małżonką oraz szereg
dygnitarzy ze sfer rządowych
Hole gospodarza domu pełnił
prezes Kongresu Polonu Kan
w Quebecu prof dr Andrzej
Kaw czak
Reprezentacyjne skrzydło
Hotelu Windsor zgromadziło
bardzo liczną publiczność z
której ponad 400 osób wzięło
udział w bankiecie Bal i ban-kiet
był poprzedzony spotka-niem
obu ministrów z przed-stawicielami
grupy polskiej
wśród których największa
liczbę stanowili działacze po-lonijni
poza przedstawiciela
Program radiowy
Fala" wprowadził
'Polska
ostatnio
cykl audycji o Zamku Kró
lewskim w Warszawie Sa to
interesujące prelekcje na te-mat
związany z historią archi-tektura
wydarzeniami i ludź-ln- i
związanymi z Zamkiem
Królewskim na przestrzeni
wieków Zamek nie tylko był
siedziba króla ale spełniał
role ośrodka politycznego
centrum
jak by sie to określiło
w dzisiejszym jeżyku był
miejscem i świadkiem sławy
i jej poniże-nia
' ! 'i
Audycje te przychodzą we
właściwym czasie kiedy mu-ry
Zamku
fjl
srj Jan
- - fiv(fnis ił-it- 1
mi sfer naukowych i zawodo-wych
' Minister S Haidasz
doskonale zapoznany z Polo-nia
montrealska u której by-wał
wielokrotnym gościem
miał znów sposobność spotka-nia
sie z licznymi znajomymi
i poruszenia interesujących
spraw które obecnie leżą w
jego gestii jako ministra sta-nu
do spraw wielokulturowo-sc- i
Dal temu wyraz w swoim
przemówieniu na bankiecie
Salon koktajlowy był przepeł-niony
masa obecnych co
oczywiście sprawiało wraże-nie
mało kontrolowanego na-jazdu
Po przyjęciu nastąpiły pre-zentacje
debiutantek które
zostały zaprezentowane goś-ciom
honorowym aby następ-nie
odtańczyć ze swoim part-nerami
tradycyjny walc wie-deński
otwierający oficjalnie
bal Przedtem wystąpił tanę- -
Na radiowej fali
kulturalno-artystyczny- m
Rzeczypospolitej
odbudowywanego
Karczewski
wznoszą sie wyżej każdego
dnia aby w połowie przyszłe-go
roku 1974 budynek mógł
być w surowym stanie prze-kazany
do realizacji następne-go
etapu odnowy wnętrz
Pogadanki o Zamku Kró-lewskim
opracowane i wyda-ne
dźwiękowo przez "Radio
Polskie" sa godne polecenia
wszystkim polskim progra-mom
ladiowym w Kanadzie
"Polska Fala" stacji CFMB
w Montrealu jest gotowa słu-żyć
swoją pomocą w dostar-czeniu
taśm polskim progra-mom
radiowym w innych
miastach Wystarczy porozu-mieć
sie bezpośrednio dyr
K Stańczykowskim
BAKCYL
XII
Gigantyczne polowanie polowanie na
człowieka dobiegało końca Nagonka kie-rowana
przez Chlebowa osaczała coraz
bliżej i bliżej ofiarę zaś łowca Czang-L- u
żółtolica ekscelencja całym spokojem
myśliwego który wszystko przewidział i
któremu nic nie grozi zbierał się do wy-jazdu
do Amsterdamu gdzie miała nastą-pić
"miła sposobność" rozmowy z dokto-rem
Skrzypczak siedział jeszcze w Warsza-wie
Uzyskawszy przedłużenie urlopu szu-kał
w towarzystwie Nelly oderwania od
zgryzot i trosk które w tak niespodzie-wany
sposób spiętrzyły się przed nim
Rozglądał się jednocześnie za osobą jakie-goś
znawcy stosunków gospodarczych ja-ki
mógłby po Sadkowiczu objąć spuściznę
"Wielkiego Planu"
Nie szło to jednak- - łatwo Człowiek od
którego zależeć miała decyzja czy iść na
drogę rewolucji i łamania potentatów mię-dzynarodowej
finansjery jednym słowem
posiadanej tajemnicy musiał być napraw-dę
niezwyczajny Sam Skrzypczak nie czuł
w sobie sił do taki wielkiego dzieła Mimo
dość dokładnego opanowania tematu od
czacu gdy Drągałła w swych ' urągliwych
słowach nasunął nui pierwsze możliwości
wyzyskania odkrycia na terenie społecz-nym
i ekonomicznym uważał że jest jed-na
kza mało teoretycznie przygotowany
— Mapa mi się kończy — mówił zwro-tem
wyniesionym z okopów
Dnie tymczasem płynęły mu dość mo-notonnie
cały czas spędzał w domu nad
książkami zbierając materiały do zimo-wych
opracowań kwestii malarii poleskiej
Dopiero kolo piątej telefon Nelly zawia-damiający
że powróciła już zajęć odry-wał
go od stołu
Wieczory spędzali razem czasem w tea-trze
czasem w kinie najczęściej jednak
w jej pokoiku
Taki uporządkowany tryb życia dokto-ra
był bardzo" na rękę Chlebowowi
Wystarczyło do rozkładu godzin Skrzyp-czaka
dostawić plan czynności pułkowni-ka
by wytworzył się węzeł oddający ofia-rę
w ręce myśliwych
Jednak mimo teoretycznej prostoty za-danie
na fo by wypaść bez żadnych nie-spodzianek
"musiało być przygotowane
drobiazgowo Specjalny oddział wywiadow
Prawa autorskie zastrzeżone
Copyright by Polish Alliance
Press Ltd
— — — M— " "
i
z
z
z
z
czny zespół młodzieży w tań-cu
ludowym Fragment wy-stępu
został uwieczniony na
zdjęciu w jednym z pism co-dziennych
gdzie przedstawio-na
ewolucja taneczna żywo
przypominała klasyczną sce-nę
z baletu "Taniec maneki-nów"
Dłuższa przerwa jaką cier-pliwie
spędziła publiczność w
oczekiwaniu na załagodzenie
złośliwości rzeczy martwych
powstałych w sferach odgór-nych
została nagrodzona wy-żej
podanymi ewenementami
i rozpoczęciem balu dla tań-czących
oraz jednocześnie
bankietu dla celebrujących
reprezentacje Zrównanie
wszystkich do jednego pozio-mu
przez usuniecie trybuny-stol- u
honorowego wpłynęło
dodatnio na nastroje tym bar-dziej
iz poparły je wyśmieni-te
dania przygotowane przez
szefa kuchni hotelowej a
wzmocnione nie długimi ofi-cjalnymi
przemówieniami
wygłoszonych przez obu mi-nistrów
prezesa Kongresu i
ks J Bambola Po bankiecie
jego uczestnicy w większości
przeszli na sale balową
Skromniejsza część zajęła sie
więcej lub mniej poufnymi
rozmowami
Na balu bawiono się dos-konale
przy dźwiękach nieu-stannie
grających naprzemian
dwu zespołów orkiestralnych
Bez żadnych zakłóceń atmo-sferycznych
Odgłosy prasy codziennej
należy uznać za zadawalniają-c- e
i więcej niż proporcjonalne
do normalnego zainteresowa-nia
wielkiej prasy codziennej
polską grupę etniczną
Na przykład powinno nam
bardzo pochlebiać przypom
35 s
I
ców Chlebowa ustalił do najmniejszych
szczegółów tryb życia doktora Skrzypcza-ka
pani Skrzypczakowej Weroniki oraz
wszystkich osób które w jakikolwiek
bądź sposób miały lub mogły mieć stycz-ność
z osobą doktora
Największą trudność nastręczała kwe-stia
czasu wszystkie czynności musiały
mimo całej dokładności być wykonane jak
najprędzej zważywszy że pięciodniowy
urlop doktora przedłużony następnie do
dwóch tygodni dobiegał już końca
Pozostały już właściwie tylko cztery
dni: czwartek piątek sobota i niedziela
W poniedziałek rano miał nastąpić nie-odwołalnie
wyjazd do Pińska
Kończono więc przygotowania z najwyż-szym
pośpiechem
Jeślibyśmy chcieli porównać metody
działania dawnego pułkownika carskiej
żandarmerii z podobną akcją naczelnika
Łukowskiego to należy podkreślić że po-stępowanie
Chlebowa cechowała bez po-równania
większa celowość żadnego zbie-rania
elementów do przyszłej autorekla-my
żadnego asekurowania się przed prze-łożany- mi
i tym podobnych drugoplano-wych
zjawisk
Cel Główny Cel był jedyną rzeczą do
osiągnięcia Na 25 października Mr Czang-L- u
życzył sobie mieć w Amsterdamie mi-łą
sposobność rozmowy z doktorem Skrzyp-czakiem
i nie bacząc na trudności nale-żało
to pobożne życzenie spełnić Pewien
stary major z Inteligence Service powie-dział
kiedyś że najpotężniejszymi motora-mi
świata są ambicja i chęć zysku Słusz-ność
tej tezy mimo że tylko czynnik zys-ku
był w grę wprowadzony potwierdzała
się dziś w całej pełni
Jedna tylko rzecz wypadła poza nawias
możliwości pułkownika który miał nadzie-ję
dostarczyć nie tylko Skrzypczaka ale
wszystkie jego notatki Otóż Skrzypczak w
czwartek oddał spory pakiet zawierający
notatki oraz obie pozostałe probówki z
kulturami "aurozaurusa" na przechowanie
do rejenta Popłońskiego Skłoniła go do
tego niezwykła i dotychczas niewytłuma-czona
kradzież papierów po śmierci pro-fesora
Sadkiewicz Jakkolwiek więc co do
swojej osoby był Skrzypczak jak najzupeł-niej
spokojny wolał zostawić dorobek ży
nienie heroizmu w polskim
udziale po stronie alianckiej
na co zwrócił uwagę bystry
reporter w swej wyczerpują-cej
temat notatce o Balu po-dziwiając
rzędy odznaczeń u
wielu panów Fotoreporter u-wiecz- nił
fantastyczna scenę
"egzaminowania" (esamin)
odznaczeń przez uroczą "Miss
Poland 72" przebierającą pa
na 1973
Na walnym zebraniu w
dniu 10 grudnia 1972 r został
powołany Zarząd Pol Tow
Patr Bratniej Pomocy na rok
1973 w następującym skła-dzie:
prezes — W Czerwiń-ski
wiceprezesi — S Kosow-ski
i M Gmerek sekr-pro- t
J Czyż zastępca J Winiarski
sekr-finansow- y — W Wi-niarski
skarbnik — S Sebas-tva- n
komisja rewizyjna —
J Wolak M Gmerek K
delegaci do Kongresu
— J Wolak S Kosowski de-legaci
do Instytutu Dóbr —
J Broda J Wolak delegaci
do Federacji Dóbr — J Wo-lak
J Broda
Koła Pań — J Kuśnier za-stępczyni
S Sokół komitet
chorych (panów) — J Zak S
do Federacji Dóbr — J Wo-Czerwińs- ki
komitet chorych
Sky krępolina zamsz 1 inne
atrakcyjne materiały
Ceny eksportowe — Dosko-nała
jakość — Wielki wybór
Wysyłamy paczki do Polski
gwarantowany przelicznik
200 zł za 1 dolara
TEXTILE EXPORT
112 St Paul
Room 200 2 piętro
Montreal Que Tal 8444920
8-S-1- 05
luszkami w orderach jednego
z przywódców kombatan-ckich
czemu przypatruje się
z aprobującym uśmiechem
Inny major a w cywilu wy-bitny
naukowiec z wspania-łym
orderem wysokiego stop-nia
"Knight Commander of
the Order of St Gregory"
prezentującym się bardzo
dostojnie na profesorskim po-piersiu
Ale dlaczego zapomnieli
sfotografować dwóch honoro-wych
gości ministrów kana-dyjskich
i skąd wytrzasnęli
tę niby "Miss Polski 72" tru-dno
dociec Po prostu bzdura
reporterska i niedbalstwo
prasowego "oficera" komite-tu
Inne pismo codzienne po-tęga
prasowa skwitowało pol-ski
bal dużym zdjęciem obu
ministrów z trzema "młodocia-nymi
członkiniami zespołu
młodzieżowego w ludowych
strojach (?) I pozai tym ani
słowa więcej To się nazywa
obsługa prasowa
Jednak Bal był i na włas-nym
podwórku odniósł duży
sukces
Zarząd Bratniej Pomocy rok
Se-weryn
przewodnicząca
T£XTIŁE EXP0RT
StWest'
(panie) — S Sokół A Biela-je- w
kom administracyjna —
P Kruk J żak sztandarowi
— J zak K Seweryn J Wi-niarski
gospodarz — S Czer-wiński
u Łańcuch Pomocy
W ramach powstałego z ini-cjatywy
Polskiej Kasy Oszczę-dności
"Łańcucha ' Pomocy"
na rzecz "Jasnej Góry" — ko-lonii
dla dzieci polskich w
Waterloo Que prowadzo-nych
przez Siostry Zmar-twychwstanki:
Z Jaworski wezwany przez
S Stefankiewicza wpłacił $10
i wzywa J Korża i J Roma-nowskiego
do złożenia daru
S Makuch wezwany przez
St Stefankiewicza wpłacił
SIO i wzywa: dr W Babiń-skiego
J Górnego prof A
Kawczaka prof E M Kem-nitz- a
i J Trzcińskiego
Nadto wpłynęły następują-ce
dary: $2 — J Klis $10 —
A Schiwy Zebrano w czasie
"Opłatka" organizowanego
fen
1Ii
Inwr
Alfred
cia całego pod wypróbowaną opieką wy-bitnego
prawnika
Punkt programu polegający na dosta-wieniu
doktora z załącznikami w komple-cie
musiał ulec skreśleniu gdyż o wydo-staniu
pakietu z kasy rejenta Popłońskie-go
oczywista rzecz bez rozgłośnego skan-dalu
nie mogło być mowy
Nadeszła sobota Nelly była na zdję-ciach
Skrzypczak pakował się już na ca-łego
chcąc mieć wieczór i niedzielę wy-łącznie
do dyspozycji wybranej Dziś mie-li
iść do teatru Jutro jeśli niepewne w
tej porze roku pogoda pozwoli wybierali
się na wycieczkę podmiejską
Dokąd?
Dokądkolwiek To najprzyjemniejsze —
wyjść z domu stanąć na przystanku tram-wajowym
i siąść do pierwszego lepszego
tramwaju: na jaki koniec miasta wóz za-wiezie
w tę stronę pojedziemy Blisko
daleko wszystko jedno dokąd starczy fan-tazji
czy ochoty
Zajęty był właśnie Skrzypczak dopina-niem
wielkiej walizy w której w żaden
sposób nie chciała się pomieścić przygo-towana
przez matkę zimowa garderoba
Gdy trrrrr trrrrr zaszczekał w przed-pokoju
telefon
— Hallo
— Czy to mieszkanie pana Skrzypczaka?
— Jestem przy aparacie
— Tu wytwórnia Szturm Proszę pana
stało się nieszczęście Panna Brzoskówna
spadła przy nakręcaniu z konia
— Jezus Maria!
— Tak
— Proszę pana czy bardzo poważnie
potłuczona?
— To trudno określić nasz doktor
miejscowy obawia się czy nie nastąpiło
jakieś obrażenie wewnętrzne
— Gdzie Nelly jest teraz czy będzie
przewieziona do szpitala?
— Tak ale dotychczas jest jeszcze na
miejscu dopiero telefonujemy po karet-kę
może będą jakieś specjalne życzenia
gdzie ma być umieszczona? Panna Brzos-kówna
prosiła żeby pan przyjechał zaraz
do Pruszkowa jeżeli pan może
— Naturalnie zaraz jadę zaraz jadę
Dziękuję bardzo b Ą
— Znowu nieszczęście! — krzyknął do
przerażonej Weroniki i --wypadł na ulicę
W rozpędzonej taksówce którą dopadł_
na rogu rzucany na prawo i lewo po
szarpanych brukach przedmieść nie usi-łował
nawet Skrzypczak zebrać galopują-cych
myśli
Jak idzie to idzie Nelly miała racje nui- -'
siał ktoś zrobić w worku z nieszczęściami
jakaś dziurę a teraz wszystko się sypie
Sypie sie jedno -- po drugim Nieszczęścia
zawsze chodzą w parze
Ale dlaczego tak wszystko na raz? Ach
jak się wlecze to przeklęte auto!
ZEBRANIE CZŁONKÓW
PTPBP
Zarząd PTPBP zawiadamia
ze zebranie członków odbę
dzie się 4 lutego o godz 230
na sali przv 1862 Wellington
Street
ZABAWA KARNAWAŁOWA
GRUPY 2 I 10
Grupa 2 i 10 Pol Kan Tow
Wzajemnej Pomocy urządzają
wspólnie Zabawę Karnawało-wą
w sobotę 17 lutego br w
domu Grupy 10 przy 8563
Belair St (róg 15 Avenue)
Do tańca przygrywać bę-dzie
znana i powszechnie lu-biana
orkiestra p Czebiniaka
Zapraszamy wszystkich star-szych
i młodzież Miła atmo-sfera
zapewniona Bufet na
miejscu Początek o godz 8
wieczorem
Zarząd Grupy 2 1 10
PKTWP
ZEBRANIE MIESIĘCZNE
GRUPY 10 PKTWP
Zarząd Grupy 10 PK Tow
Wzajemnej Pomocy przypo-mina
Członkom że następne
zebranie miesięczne odbędzie
się w niedzielę 11 lutego br
o godz 230 po poł w domu
własnym przy 3563 Nelair
St O punktualne i niezawod-ne
przybycie prosi się wszy-stkich
Członków Kandydaci
na członków mile widziani na
zebraniu
Zarząd
a
przez Polską Kasę Oszczędno-ści
$216
Czeki należy wystawiać na
Sister of the Resurrection
i przesyłać an adres: Polish
Union of Quebec 3609A St
Lawrence Blvd Montreal
130
ZMARLI
Marian P o 1 i k członek
PTPBP zmarł 12 stycznia br
Pogrzeb odbył się z kościoła
św Trójcy 15 stycznia br
Stanisław- - Gawryszewski
lat 73 mąż Janiny Siwek
zmarł 17 stycznia 1973 po-grzeb
z kościoła MB Często-chowskiej
na cmentarz Cóte
des Neiges
Int
uprzejmie zawiadamia o OTWARCIU swego
24-g- o DOMU POGRZEBOWEGO
przy 6201 Ldurendeau Street
C6t St Paul tel 7664589
imMiiiBuwraiaMim IIWBUk!
Rogatka policjant nieznośnie długo za-pisuje
numer sznury furmanek wyłado-wanych
owocami i warzywem zatykają
drogę
Prędzej! Prędzej naTeszcie już widać
Tak to Pruszków Warsztaty kolejowe
stacja miasteczko Ot i hala "Szturmu"
zaraz za zakrętem
Jeszcze chwila
Zza domów wypada auto Ktoś macha
ręką
Stop
— Przepraszam najuprzejmiej czy mam
przyjemność z doktorem Skrzypczakiem?
— Tak
— Proszę pana pannę Nelly zabrało po-gotowie
nie można było dłużej czekać
— Boże więc stan jest tak groźny?
— W każdym razie Odwieźli ją do
szpitala Dzieciątka Jezus Pan naturalnie
wraca Niech pan zapłaci taksówkę i prze-siądzie
się do nas lepsza maszyna — bę-dziemy
prędzej
— Dziękuję bardzo zaraz — Skrzyp-czak
rzucił jakiś banknot szoferowi i nie
oglądając się na resztę przesiadł się do
pięknego Steyera dyrektora "Szturmu"
Maszyna ruszyła z miejsca prawie peł-nym
gazem Skrzypczak szarpnięty pędem
opadł na poduszki tylnego siedzenia obok
dyrektora a towarzysz jego ulokował się
na ławeczce
Mijali już miasto Pierwszy odezwał się
domniemany dyrektor
— Właściwie to my się jeszcze nie zna-my
formalnie Jestem Zaremba
— Swiderski — powiedział drugi
— Skrzypczak — powiedział nieswoim
głosem doktor
Dyrektor Zaremba był widocznie poczci-wym
człowiekiem gdyż ująwszy przy
przedstawianiu dłoń Skrzypczaka trzymał
ją nadal a widząc że doktor w dalszym
ciągu nie opanowuje niesłychanego roz- -
drażnienia objął go troskliwie muskular-nym
ramieniem
Za ostatnimi domami Pruszkowa maszy-na
nie stąd ni zowąd w2ięła skręt na
lewo
— Jak to? — zapytał Skrzypczak
— Tak tędy pojedziemy — odpowie-dział
Zaremba
I znów skręt Gdzieś w kierunku Oża-rowa
— Nie to niemożliwe co panowie wy-rabiają?
Opiekuńcze ramię dyrektora Zaremby
objęło eo z podwójną siłą
— Mówię panu że jedziemy w najzu-pełniej
poprawnym kierunku radzę panu
być spokojnym
Słowa te otrzeźwiły Skrzypczaka
A więc to tylko o niego chodzi Nelly
zdrowa!
— Puszczaj!
W poszukiwaniu sensacji
W latach 1945-7- 2 istniało I doczesnych szczątków
o wersji na temat losów war- - ciwocn mueroweow nie
tina Bormanna Widziano go I jednak rezultatów: we wska- -
rzekomo w 18 krajach na
wszystkich kontynentach w
związku z różnymi pogłoska
mi aresztowano ok 50 osób
w śledztwie i pościgu brały
udział policje i wywiady wszy
stkich chyba państw na kuli
ziemskiej W 56 wypadkach
wrzawa wygasała po kilku
dniach informatorom dzięko-wano
podejrzanych zwalnia-no
Dopiero sensacyjna wer
sja przygotowana przez nie
Węgra z pochodzenia b Ka zachodniego row
ii współpracownika w y w „„ pod nowe przewody W
amerykańskiego z okresu II
wojny światowej utrzymała
świat w napięciu przez kilka
długich tygodni
Farago zainteresował tą
sprawą londyński dziennik
"Daily Express" już w lutym
r Musiał bardzo suges-tywnie
oddziaływać na szefów
tego pisma skoro połknęli oni
przysłowiowy haczyk i zorga-nizowali
na własna rękę eks-pedycję
do krajów Ameryki
Płd gdzie — według Farago
— ukrywał sie Bormann pod
przybranym nazwiskiem Ri-cardo
Bauera względnie Au-gustyna
von Lange Kupił in-formacje
"Daily Express"
podpisały z Farago umowy
autorskie wydawnictwa Si-mon
und Schuster w Nowym
Jorku Hofmann und Campe
w Hamburgu i inne zakupiło
— na pniu — scenariusz fil-mowy
przedsiębiorstwo Para-mou- nt
Mówi się że Farago zain-kasow- ał
tytułem zaliczek po-nad
pół miliona dolarów —
nie licząc tzw kosztów tech-nicznych
na które tvlko
"Daily Express" wyasygno
wał ok 300 tys funtów szter-lingó- w
Co prawda nakład te
go dziennika wzrósł po dwóch
dniach druku rewelacji Fara-go
o 7O0 tys egzemplarzy ale
ostatnio redaktor naczelny
zapytany o finansowy bilans
afery udzielił odpowiedzi nie
świadczącej bynajmniej o jej
powodzeniu
Już po zachwianiu pięćdzie-siątego
siódmego o lo-sach
Martina Bormanna je-den
z dziennikarzy zachodnio-niemieckic- h
usiłował w Ame-ryce
Płd uzyskać dalsze in-formacje
popieraiace tezę
L Władysława Farago Trafił Ijo
tych samych zrodeł do tych
samych rzekomo wiarygod-nych
świadków i wywiadow-ców
I cóż się okazało? Ze
otrzymał za skromną opłatą
oficjalne potwierdzenie każ-dej
wersji jaką sobie stwo-rzył
na urzędowym blankie-cie
z powołaniem sie na źró-dła
z dokumentacja fotogra-ficzną
Jednym słowem same
autentyki Nie dziwmy się
więc że Farago który prze-cież
z autopsji znał doskonale
metody działania wywiadów
z łatwością skompletował dos- -
jsier które w odpowiednim
momencie rzucił na stoi w re-dakcji
"Daily Expressu"
szczeki
się że 'feggera
rozdmu- -
komisarz
na prezydium
owszem Kolejne kaczKi
dziennikarskie ale traktowa-no
je z pewnym dystansem
Jeśli wierzyć znanym tygodni-kom
ukazującym się w
tzn "Der Spiegel" i "Stern"
obydwa te pisma odrzuciły
nych magazynów zajął się tą
sprawą koniec Toku
przebieg afery bez
ale prostując
przy okazji niektóre błędne
informacje w
Express" Błędy te do-tyczyły
z okresu
przed r lub bezpośre-dnio
wojnie zdaniem
"Spiegla" Bormann nie mógł
wywieźć skar-bu
do Argentyny w łodzi pod-wodnej
U-2- 35 ponieważ
ta została uszkodzona w
r i nigdy nie wróciła na
Inaczej postąpił "Stern"
hamburski tygodnik który
w roku z
wiadomością o śmierci Bor-manna
2 maja r w oblę-żonym
Berlinie "Stern" za-mieścił
wówczas rozmowy z
ludźmi którzy
zwłoki nr 2 oraz towa-rzyszącego
mu lekarza SS dr
Ludwiga Stumpfeggera
emerytowanego urzęd-nika
pocztowego Alberta Kru-bnow- a
który 8 maja r
na władz sowiec-kich
pogrzebał zwłoki Bor-manna
i Stumpfeggera w po-bliżu
dworca Lehrtera Zarzą-dzone
wówczas poszukiwania
oby-dał- y
zanvm przez Krumnowa miej
scu nic nie znaleziono
"Sterna" jednak
pewni swego i potraktowali
sensacje Farago milczeniem
I oto w tych samych dniach
"Daiiy Express" poił
wciąż nowymi rewe-lacjami
z brazylijskiego ar-gentyńskiego
buszu bomba
pękła!
7 grudnia 1972 r dwóch
robotników wodociągów Ber- -
kopało „:„ pew- -
1972
mitu
NRF
pod
1945
łódź
1943
mo-rze
1965
1945
1945
byli
gdy
nej chwili mechaniczna ko-parka
odsłoniła fragment
ludzkiego szkieletu spoczy-wającego
na ok
90 cm Zgodnie z obowiązują-cymi
zarządzeniami zawiado-miono
policję Przybyły na
miejsce komisarz Blank asys-tował
przy ekshumacji Wy-dobyto
dwa lezące obok sie-bie
szkielety Zapakowano je
do plastykowego pojemnika
do którego komisarz Blank
przyczepił kartkę z napisem
"Zwłoki nr 24 przypuszczal-nie
Martina Bormanna"
Dalsze śledztwo poszło bły-skawicznie
Sięgnięto do zez-nań
osób które w 1945 r wi-działy
w tym samym miejscu
Bormanna i Stumpfeggera
Przywódca hitlerowskiej
młodzieży Asmann zeznał
wówczas że tam właśnie w
Moabicie widział zwłoki oby-dwu
poszukiwanych leżące
bez butów i spodni nie zau-ważył
śladów zranień Eksper-ci
komisarza Blanka badając
9 grudnia 1972 r obydwie
czaski znaleźli między zęba-mi
odpryski szkła przypusz
czalnie po zgryzionych am-pułkach
z cyjankali
Robotnik pobliskiej fabryki
"Sole" Willy Stelse rozma-wiał
5 maja 1945 r z Francu-zem
zatrudnionym przymuso-wo
w "Soleie" Francuz ów
nosił skórzany czarny płaszcz
ze śladami po zerwanych dys
tynkcjach W kieszeni płasz-cza
Francuz znalazł legityma-cje
NSDAP Martina Borman-na
Oddał ten dokument Stel-sem- u
ten z kolei władzom
sowieckim i obecnie legityma-cja
ta znajduje się w archi-wum
państwowym w Mos-kwie
- Wspomniany" już--' Krumnow
znalazł w kieszeni munduru
Stumpfeggera jego książeczkę
żołdu W sierpniu 1945 r za-wiadomił
na tej podstawie żo-nę
SS-man- a o śmierci jej mę-ża
Danymi tymi policja ber-lińska
dysponowała od daw-na
Gdy obecnie w Moabicie
odkopano dwa szkielety trze-ba
było je jednak ostatecznie
zidentyfikować I znów poszło
dość łatwo Pomogli stomato-lodzy
Technik dentystyczny
Fritz Echtmann rozpoznał bez
wątpliwości dzieło swych rąk
protezę w czaszce szkieletu
nr 24 Natomiast w archiwum
centralnej kartoteki SS zna- -
Znamienny choć częściowo leziono odlew Stumo- -
zrozumiały wydaje fakt pasujący jak ulał do
najmniejszy udział w uzębienia czaszki nr 25 Te
chiwaniu wersji o powojen-WSzvstki- e dane wystarczyły
nych losach Martina Borman- - by Blank wystąpił
miała prasa zachodnionie- - za pośrednictwem
miecka Odnotowywano — 'nolicii w Berlinie Zachodnim
—
re-lacjonując
komentarzy
zamieszczone
"Daily
szczegółów
Np
hitlerowskiego
już
zidentyfikowa-li
do-tarł
i
głębokości
z wniosKiem o uznanie Mar-tina
Bormanna i Ludwiga
Stumpfeggera za zmarłych w
dniu 2 maja 1945 r Doku-ment
wraz z motywacją i
dowodami rzeczowymi prze
słane prokuratorowi naczel- -
propozycję drułcu rewelacji nemu NRF dr Joachimowi
Farago Pierwszy z wymienio-- ' Richterowi
po
wystrzelił
nazi
do
polecenie
Redak-torzy
czy-telników
ten
I tak przedstawia się 58
wersja o powojennych losach
Martina Bormanna człowie-ka
który działał za życia w
cieniu Hitlera który niechęt-nie
sie fotografował rzadko
występował publicznie ale —
jak twierdzą znawcy przed-miotu
— twardo rządził hitle-rowską
partią a od 1942 r
całą Rzeszą Można więc są-dzić
że następnej pieęćdzie-siątejdziewiąt- ej
wersji już
nie będzie Chyba że znów
znajdzie sie jakiś Farago
pragnący zbić kapitał na ludz-kiej
łatwowierności lub ktoś
— kto jak b szef wywiadu
NRF Gehlen zechce zamie-sza- ć
w polityce międzynaro-dowej
i ujawni Bormanna ja-ko
sowieckiego agenta w sze-regach
partii hitlerowskiej
Może wreszcie w podsycaniu
mitu o Bormannienależy szu-kać
jakiejś konsekwentnej
metody mającej na celu od-wracanie
uwagi od tysięcy ży-jących
zbrodniarzy hitlerow-skich
o których skazanie bez-skutecznie
zabiegają rządy
wielu państw europejskich
które padły ofiarą hitlerow-skiego
bestialstwa w okresie
ostatniej wojny?
[2222!f£!!£2S'-J'?- e rwwĄ5śr9
'P=
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 30, 1973 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1973-01-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000973 |
Description
| Title | 000067 |
| OCR text | ifru STYCZtR wtorek ŚO ITR? NR I "ZWIĄZKOWIEC" (Jnury) — 1973 Wiadomości montrealskie Nomelles cle Montreal Montreal News Biuro redakcji i administracji: 4617 Park Ave Tel 288-195- 3 Redaktor: Adam Juryk Przedstawiciel: W MAZURKIEWICZ 4926 Dunn Av„ Cołe St Paul Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 Przyjmuje prenumeraty ogłoszenia Bal Kongresu W sobotę 20 stycznia br odbył sie doroczny reprezen-tacyjny Bal Kongresu Polonii który w całości należy uznać za udana imprezę Bal uświet-nili swoja obecnością federal-ny minister stanu dr Stanley Haidasz z małżonka minister imigracji Quobecu Jan Bień-venu- e małżonką oraz szereg dygnitarzy ze sfer rządowych Hole gospodarza domu pełnił prezes Kongresu Polonu Kan w Quebecu prof dr Andrzej Kaw czak Reprezentacyjne skrzydło Hotelu Windsor zgromadziło bardzo liczną publiczność z której ponad 400 osób wzięło udział w bankiecie Bal i ban-kiet był poprzedzony spotka-niem obu ministrów z przed-stawicielami grupy polskiej wśród których największa liczbę stanowili działacze po-lonijni poza przedstawiciela Program radiowy Fala" wprowadził 'Polska ostatnio cykl audycji o Zamku Kró lewskim w Warszawie Sa to interesujące prelekcje na te-mat związany z historią archi-tektura wydarzeniami i ludź-ln- i związanymi z Zamkiem Królewskim na przestrzeni wieków Zamek nie tylko był siedziba króla ale spełniał role ośrodka politycznego centrum jak by sie to określiło w dzisiejszym jeżyku był miejscem i świadkiem sławy i jej poniże-nia ' ! 'i Audycje te przychodzą we właściwym czasie kiedy mu-ry Zamku fjl srj Jan - - fiv(fnis ił-it- 1 mi sfer naukowych i zawodo-wych ' Minister S Haidasz doskonale zapoznany z Polo-nia montrealska u której by-wał wielokrotnym gościem miał znów sposobność spotka-nia sie z licznymi znajomymi i poruszenia interesujących spraw które obecnie leżą w jego gestii jako ministra sta-nu do spraw wielokulturowo-sc- i Dal temu wyraz w swoim przemówieniu na bankiecie Salon koktajlowy był przepeł-niony masa obecnych co oczywiście sprawiało wraże-nie mało kontrolowanego na-jazdu Po przyjęciu nastąpiły pre-zentacje debiutantek które zostały zaprezentowane goś-ciom honorowym aby następ-nie odtańczyć ze swoim part-nerami tradycyjny walc wie-deński otwierający oficjalnie bal Przedtem wystąpił tanę- - Na radiowej fali kulturalno-artystyczny- m Rzeczypospolitej odbudowywanego Karczewski wznoszą sie wyżej każdego dnia aby w połowie przyszłe-go roku 1974 budynek mógł być w surowym stanie prze-kazany do realizacji następne-go etapu odnowy wnętrz Pogadanki o Zamku Kró-lewskim opracowane i wyda-ne dźwiękowo przez "Radio Polskie" sa godne polecenia wszystkim polskim progra-mom ladiowym w Kanadzie "Polska Fala" stacji CFMB w Montrealu jest gotowa słu-żyć swoją pomocą w dostar-czeniu taśm polskim progra-mom radiowym w innych miastach Wystarczy porozu-mieć sie bezpośrednio dyr K Stańczykowskim BAKCYL XII Gigantyczne polowanie polowanie na człowieka dobiegało końca Nagonka kie-rowana przez Chlebowa osaczała coraz bliżej i bliżej ofiarę zaś łowca Czang-L- u żółtolica ekscelencja całym spokojem myśliwego który wszystko przewidział i któremu nic nie grozi zbierał się do wy-jazdu do Amsterdamu gdzie miała nastą-pić "miła sposobność" rozmowy z dokto-rem Skrzypczak siedział jeszcze w Warsza-wie Uzyskawszy przedłużenie urlopu szu-kał w towarzystwie Nelly oderwania od zgryzot i trosk które w tak niespodzie-wany sposób spiętrzyły się przed nim Rozglądał się jednocześnie za osobą jakie-goś znawcy stosunków gospodarczych ja-ki mógłby po Sadkowiczu objąć spuściznę "Wielkiego Planu" Nie szło to jednak- - łatwo Człowiek od którego zależeć miała decyzja czy iść na drogę rewolucji i łamania potentatów mię-dzynarodowej finansjery jednym słowem posiadanej tajemnicy musiał być napraw-dę niezwyczajny Sam Skrzypczak nie czuł w sobie sił do taki wielkiego dzieła Mimo dość dokładnego opanowania tematu od czacu gdy Drągałła w swych ' urągliwych słowach nasunął nui pierwsze możliwości wyzyskania odkrycia na terenie społecz-nym i ekonomicznym uważał że jest jed-na kza mało teoretycznie przygotowany — Mapa mi się kończy — mówił zwro-tem wyniesionym z okopów Dnie tymczasem płynęły mu dość mo-notonnie cały czas spędzał w domu nad książkami zbierając materiały do zimo-wych opracowań kwestii malarii poleskiej Dopiero kolo piątej telefon Nelly zawia-damiający że powróciła już zajęć odry-wał go od stołu Wieczory spędzali razem czasem w tea-trze czasem w kinie najczęściej jednak w jej pokoiku Taki uporządkowany tryb życia dokto-ra był bardzo" na rękę Chlebowowi Wystarczyło do rozkładu godzin Skrzyp-czaka dostawić plan czynności pułkowni-ka by wytworzył się węzeł oddający ofia-rę w ręce myśliwych Jednak mimo teoretycznej prostoty za-danie na fo by wypaść bez żadnych nie-spodzianek "musiało być przygotowane drobiazgowo Specjalny oddział wywiadow Prawa autorskie zastrzeżone Copyright by Polish Alliance Press Ltd — — — M— " " i z z z z czny zespół młodzieży w tań-cu ludowym Fragment wy-stępu został uwieczniony na zdjęciu w jednym z pism co-dziennych gdzie przedstawio-na ewolucja taneczna żywo przypominała klasyczną sce-nę z baletu "Taniec maneki-nów" Dłuższa przerwa jaką cier-pliwie spędziła publiczność w oczekiwaniu na załagodzenie złośliwości rzeczy martwych powstałych w sferach odgór-nych została nagrodzona wy-żej podanymi ewenementami i rozpoczęciem balu dla tań-czących oraz jednocześnie bankietu dla celebrujących reprezentacje Zrównanie wszystkich do jednego pozio-mu przez usuniecie trybuny-stol- u honorowego wpłynęło dodatnio na nastroje tym bar-dziej iz poparły je wyśmieni-te dania przygotowane przez szefa kuchni hotelowej a wzmocnione nie długimi ofi-cjalnymi przemówieniami wygłoszonych przez obu mi-nistrów prezesa Kongresu i ks J Bambola Po bankiecie jego uczestnicy w większości przeszli na sale balową Skromniejsza część zajęła sie więcej lub mniej poufnymi rozmowami Na balu bawiono się dos-konale przy dźwiękach nieu-stannie grających naprzemian dwu zespołów orkiestralnych Bez żadnych zakłóceń atmo-sferycznych Odgłosy prasy codziennej należy uznać za zadawalniają-c- e i więcej niż proporcjonalne do normalnego zainteresowa-nia wielkiej prasy codziennej polską grupę etniczną Na przykład powinno nam bardzo pochlebiać przypom 35 s I ców Chlebowa ustalił do najmniejszych szczegółów tryb życia doktora Skrzypcza-ka pani Skrzypczakowej Weroniki oraz wszystkich osób które w jakikolwiek bądź sposób miały lub mogły mieć stycz-ność z osobą doktora Największą trudność nastręczała kwe-stia czasu wszystkie czynności musiały mimo całej dokładności być wykonane jak najprędzej zważywszy że pięciodniowy urlop doktora przedłużony następnie do dwóch tygodni dobiegał już końca Pozostały już właściwie tylko cztery dni: czwartek piątek sobota i niedziela W poniedziałek rano miał nastąpić nie-odwołalnie wyjazd do Pińska Kończono więc przygotowania z najwyż-szym pośpiechem Jeślibyśmy chcieli porównać metody działania dawnego pułkownika carskiej żandarmerii z podobną akcją naczelnika Łukowskiego to należy podkreślić że po-stępowanie Chlebowa cechowała bez po-równania większa celowość żadnego zbie-rania elementów do przyszłej autorekla-my żadnego asekurowania się przed prze-łożany- mi i tym podobnych drugoplano-wych zjawisk Cel Główny Cel był jedyną rzeczą do osiągnięcia Na 25 października Mr Czang-L- u życzył sobie mieć w Amsterdamie mi-łą sposobność rozmowy z doktorem Skrzyp-czakiem i nie bacząc na trudności nale-żało to pobożne życzenie spełnić Pewien stary major z Inteligence Service powie-dział kiedyś że najpotężniejszymi motora-mi świata są ambicja i chęć zysku Słusz-ność tej tezy mimo że tylko czynnik zys-ku był w grę wprowadzony potwierdzała się dziś w całej pełni Jedna tylko rzecz wypadła poza nawias możliwości pułkownika który miał nadzie-ję dostarczyć nie tylko Skrzypczaka ale wszystkie jego notatki Otóż Skrzypczak w czwartek oddał spory pakiet zawierający notatki oraz obie pozostałe probówki z kulturami "aurozaurusa" na przechowanie do rejenta Popłońskiego Skłoniła go do tego niezwykła i dotychczas niewytłuma-czona kradzież papierów po śmierci pro-fesora Sadkiewicz Jakkolwiek więc co do swojej osoby był Skrzypczak jak najzupeł-niej spokojny wolał zostawić dorobek ży nienie heroizmu w polskim udziale po stronie alianckiej na co zwrócił uwagę bystry reporter w swej wyczerpują-cej temat notatce o Balu po-dziwiając rzędy odznaczeń u wielu panów Fotoreporter u-wiecz- nił fantastyczna scenę "egzaminowania" (esamin) odznaczeń przez uroczą "Miss Poland 72" przebierającą pa na 1973 Na walnym zebraniu w dniu 10 grudnia 1972 r został powołany Zarząd Pol Tow Patr Bratniej Pomocy na rok 1973 w następującym skła-dzie: prezes — W Czerwiń-ski wiceprezesi — S Kosow-ski i M Gmerek sekr-pro- t J Czyż zastępca J Winiarski sekr-finansow- y — W Wi-niarski skarbnik — S Sebas-tva- n komisja rewizyjna — J Wolak M Gmerek K delegaci do Kongresu — J Wolak S Kosowski de-legaci do Instytutu Dóbr — J Broda J Wolak delegaci do Federacji Dóbr — J Wo-lak J Broda Koła Pań — J Kuśnier za-stępczyni S Sokół komitet chorych (panów) — J Zak S do Federacji Dóbr — J Wo-Czerwińs- ki komitet chorych Sky krępolina zamsz 1 inne atrakcyjne materiały Ceny eksportowe — Dosko-nała jakość — Wielki wybór Wysyłamy paczki do Polski gwarantowany przelicznik 200 zł za 1 dolara TEXTILE EXPORT 112 St Paul Room 200 2 piętro Montreal Que Tal 8444920 8-S-1- 05 luszkami w orderach jednego z przywódców kombatan-ckich czemu przypatruje się z aprobującym uśmiechem Inny major a w cywilu wy-bitny naukowiec z wspania-łym orderem wysokiego stop-nia "Knight Commander of the Order of St Gregory" prezentującym się bardzo dostojnie na profesorskim po-piersiu Ale dlaczego zapomnieli sfotografować dwóch honoro-wych gości ministrów kana-dyjskich i skąd wytrzasnęli tę niby "Miss Polski 72" tru-dno dociec Po prostu bzdura reporterska i niedbalstwo prasowego "oficera" komite-tu Inne pismo codzienne po-tęga prasowa skwitowało pol-ski bal dużym zdjęciem obu ministrów z trzema "młodocia-nymi członkiniami zespołu młodzieżowego w ludowych strojach (?) I pozai tym ani słowa więcej To się nazywa obsługa prasowa Jednak Bal był i na włas-nym podwórku odniósł duży sukces Zarząd Bratniej Pomocy rok Se-weryn przewodnicząca T£XTIŁE EXP0RT StWest' (panie) — S Sokół A Biela-je- w kom administracyjna — P Kruk J żak sztandarowi — J zak K Seweryn J Wi-niarski gospodarz — S Czer-wiński u Łańcuch Pomocy W ramach powstałego z ini-cjatywy Polskiej Kasy Oszczę-dności "Łańcucha ' Pomocy" na rzecz "Jasnej Góry" — ko-lonii dla dzieci polskich w Waterloo Que prowadzo-nych przez Siostry Zmar-twychwstanki: Z Jaworski wezwany przez S Stefankiewicza wpłacił $10 i wzywa J Korża i J Roma-nowskiego do złożenia daru S Makuch wezwany przez St Stefankiewicza wpłacił SIO i wzywa: dr W Babiń-skiego J Górnego prof A Kawczaka prof E M Kem-nitz- a i J Trzcińskiego Nadto wpłynęły następują-ce dary: $2 — J Klis $10 — A Schiwy Zebrano w czasie "Opłatka" organizowanego fen 1Ii Inwr Alfred cia całego pod wypróbowaną opieką wy-bitnego prawnika Punkt programu polegający na dosta-wieniu doktora z załącznikami w komple-cie musiał ulec skreśleniu gdyż o wydo-staniu pakietu z kasy rejenta Popłońskie-go oczywista rzecz bez rozgłośnego skan-dalu nie mogło być mowy Nadeszła sobota Nelly była na zdję-ciach Skrzypczak pakował się już na ca-łego chcąc mieć wieczór i niedzielę wy-łącznie do dyspozycji wybranej Dziś mie-li iść do teatru Jutro jeśli niepewne w tej porze roku pogoda pozwoli wybierali się na wycieczkę podmiejską Dokąd? Dokądkolwiek To najprzyjemniejsze — wyjść z domu stanąć na przystanku tram-wajowym i siąść do pierwszego lepszego tramwaju: na jaki koniec miasta wóz za-wiezie w tę stronę pojedziemy Blisko daleko wszystko jedno dokąd starczy fan-tazji czy ochoty Zajęty był właśnie Skrzypczak dopina-niem wielkiej walizy w której w żaden sposób nie chciała się pomieścić przygo-towana przez matkę zimowa garderoba Gdy trrrrr trrrrr zaszczekał w przed-pokoju telefon — Hallo — Czy to mieszkanie pana Skrzypczaka? — Jestem przy aparacie — Tu wytwórnia Szturm Proszę pana stało się nieszczęście Panna Brzoskówna spadła przy nakręcaniu z konia — Jezus Maria! — Tak — Proszę pana czy bardzo poważnie potłuczona? — To trudno określić nasz doktor miejscowy obawia się czy nie nastąpiło jakieś obrażenie wewnętrzne — Gdzie Nelly jest teraz czy będzie przewieziona do szpitala? — Tak ale dotychczas jest jeszcze na miejscu dopiero telefonujemy po karet-kę może będą jakieś specjalne życzenia gdzie ma być umieszczona? Panna Brzos-kówna prosiła żeby pan przyjechał zaraz do Pruszkowa jeżeli pan może — Naturalnie zaraz jadę zaraz jadę Dziękuję bardzo b Ą — Znowu nieszczęście! — krzyknął do przerażonej Weroniki i --wypadł na ulicę W rozpędzonej taksówce którą dopadł_ na rogu rzucany na prawo i lewo po szarpanych brukach przedmieść nie usi-łował nawet Skrzypczak zebrać galopują-cych myśli Jak idzie to idzie Nelly miała racje nui- -' siał ktoś zrobić w worku z nieszczęściami jakaś dziurę a teraz wszystko się sypie Sypie sie jedno -- po drugim Nieszczęścia zawsze chodzą w parze Ale dlaczego tak wszystko na raz? Ach jak się wlecze to przeklęte auto! ZEBRANIE CZŁONKÓW PTPBP Zarząd PTPBP zawiadamia ze zebranie członków odbę dzie się 4 lutego o godz 230 na sali przv 1862 Wellington Street ZABAWA KARNAWAŁOWA GRUPY 2 I 10 Grupa 2 i 10 Pol Kan Tow Wzajemnej Pomocy urządzają wspólnie Zabawę Karnawało-wą w sobotę 17 lutego br w domu Grupy 10 przy 8563 Belair St (róg 15 Avenue) Do tańca przygrywać bę-dzie znana i powszechnie lu-biana orkiestra p Czebiniaka Zapraszamy wszystkich star-szych i młodzież Miła atmo-sfera zapewniona Bufet na miejscu Początek o godz 8 wieczorem Zarząd Grupy 2 1 10 PKTWP ZEBRANIE MIESIĘCZNE GRUPY 10 PKTWP Zarząd Grupy 10 PK Tow Wzajemnej Pomocy przypo-mina Członkom że następne zebranie miesięczne odbędzie się w niedzielę 11 lutego br o godz 230 po poł w domu własnym przy 3563 Nelair St O punktualne i niezawod-ne przybycie prosi się wszy-stkich Członków Kandydaci na członków mile widziani na zebraniu Zarząd a przez Polską Kasę Oszczędno-ści $216 Czeki należy wystawiać na Sister of the Resurrection i przesyłać an adres: Polish Union of Quebec 3609A St Lawrence Blvd Montreal 130 ZMARLI Marian P o 1 i k członek PTPBP zmarł 12 stycznia br Pogrzeb odbył się z kościoła św Trójcy 15 stycznia br Stanisław- - Gawryszewski lat 73 mąż Janiny Siwek zmarł 17 stycznia 1973 po-grzeb z kościoła MB Często-chowskiej na cmentarz Cóte des Neiges Int uprzejmie zawiadamia o OTWARCIU swego 24-g- o DOMU POGRZEBOWEGO przy 6201 Ldurendeau Street C6t St Paul tel 7664589 imMiiiBuwraiaMim IIWBUk! Rogatka policjant nieznośnie długo za-pisuje numer sznury furmanek wyłado-wanych owocami i warzywem zatykają drogę Prędzej! Prędzej naTeszcie już widać Tak to Pruszków Warsztaty kolejowe stacja miasteczko Ot i hala "Szturmu" zaraz za zakrętem Jeszcze chwila Zza domów wypada auto Ktoś macha ręką Stop — Przepraszam najuprzejmiej czy mam przyjemność z doktorem Skrzypczakiem? — Tak — Proszę pana pannę Nelly zabrało po-gotowie nie można było dłużej czekać — Boże więc stan jest tak groźny? — W każdym razie Odwieźli ją do szpitala Dzieciątka Jezus Pan naturalnie wraca Niech pan zapłaci taksówkę i prze-siądzie się do nas lepsza maszyna — bę-dziemy prędzej — Dziękuję bardzo zaraz — Skrzyp-czak rzucił jakiś banknot szoferowi i nie oglądając się na resztę przesiadł się do pięknego Steyera dyrektora "Szturmu" Maszyna ruszyła z miejsca prawie peł-nym gazem Skrzypczak szarpnięty pędem opadł na poduszki tylnego siedzenia obok dyrektora a towarzysz jego ulokował się na ławeczce Mijali już miasto Pierwszy odezwał się domniemany dyrektor — Właściwie to my się jeszcze nie zna-my formalnie Jestem Zaremba — Swiderski — powiedział drugi — Skrzypczak — powiedział nieswoim głosem doktor Dyrektor Zaremba był widocznie poczci-wym człowiekiem gdyż ująwszy przy przedstawianiu dłoń Skrzypczaka trzymał ją nadal a widząc że doktor w dalszym ciągu nie opanowuje niesłychanego roz- - drażnienia objął go troskliwie muskular-nym ramieniem Za ostatnimi domami Pruszkowa maszy-na nie stąd ni zowąd w2ięła skręt na lewo — Jak to? — zapytał Skrzypczak — Tak tędy pojedziemy — odpowie-dział Zaremba I znów skręt Gdzieś w kierunku Oża-rowa — Nie to niemożliwe co panowie wy-rabiają? Opiekuńcze ramię dyrektora Zaremby objęło eo z podwójną siłą — Mówię panu że jedziemy w najzu-pełniej poprawnym kierunku radzę panu być spokojnym Słowa te otrzeźwiły Skrzypczaka A więc to tylko o niego chodzi Nelly zdrowa! — Puszczaj! W poszukiwaniu sensacji W latach 1945-7- 2 istniało I doczesnych szczątków o wersji na temat losów war- - ciwocn mueroweow nie tina Bormanna Widziano go I jednak rezultatów: we wska- - rzekomo w 18 krajach na wszystkich kontynentach w związku z różnymi pogłoska mi aresztowano ok 50 osób w śledztwie i pościgu brały udział policje i wywiady wszy stkich chyba państw na kuli ziemskiej W 56 wypadkach wrzawa wygasała po kilku dniach informatorom dzięko-wano podejrzanych zwalnia-no Dopiero sensacyjna wer sja przygotowana przez nie Węgra z pochodzenia b Ka zachodniego row ii współpracownika w y w „„ pod nowe przewody W amerykańskiego z okresu II wojny światowej utrzymała świat w napięciu przez kilka długich tygodni Farago zainteresował tą sprawą londyński dziennik "Daily Express" już w lutym r Musiał bardzo suges-tywnie oddziaływać na szefów tego pisma skoro połknęli oni przysłowiowy haczyk i zorga-nizowali na własna rękę eks-pedycję do krajów Ameryki Płd gdzie — według Farago — ukrywał sie Bormann pod przybranym nazwiskiem Ri-cardo Bauera względnie Au-gustyna von Lange Kupił in-formacje "Daily Express" podpisały z Farago umowy autorskie wydawnictwa Si-mon und Schuster w Nowym Jorku Hofmann und Campe w Hamburgu i inne zakupiło — na pniu — scenariusz fil-mowy przedsiębiorstwo Para-mou- nt Mówi się że Farago zain-kasow- ał tytułem zaliczek po-nad pół miliona dolarów — nie licząc tzw kosztów tech-nicznych na które tvlko "Daily Express" wyasygno wał ok 300 tys funtów szter-lingó- w Co prawda nakład te go dziennika wzrósł po dwóch dniach druku rewelacji Fara-go o 7O0 tys egzemplarzy ale ostatnio redaktor naczelny zapytany o finansowy bilans afery udzielił odpowiedzi nie świadczącej bynajmniej o jej powodzeniu Już po zachwianiu pięćdzie-siątego siódmego o lo-sach Martina Bormanna je-den z dziennikarzy zachodnio-niemieckic- h usiłował w Ame-ryce Płd uzyskać dalsze in-formacje popieraiace tezę L Władysława Farago Trafił Ijo tych samych zrodeł do tych samych rzekomo wiarygod-nych świadków i wywiadow-ców I cóż się okazało? Ze otrzymał za skromną opłatą oficjalne potwierdzenie każ-dej wersji jaką sobie stwo-rzył na urzędowym blankie-cie z powołaniem sie na źró-dła z dokumentacja fotogra-ficzną Jednym słowem same autentyki Nie dziwmy się więc że Farago który prze-cież z autopsji znał doskonale metody działania wywiadów z łatwością skompletował dos- - jsier które w odpowiednim momencie rzucił na stoi w re-dakcji "Daily Expressu" szczeki się że 'feggera rozdmu- - komisarz na prezydium owszem Kolejne kaczKi dziennikarskie ale traktowa-no je z pewnym dystansem Jeśli wierzyć znanym tygodni-kom ukazującym się w tzn "Der Spiegel" i "Stern" obydwa te pisma odrzuciły nych magazynów zajął się tą sprawą koniec Toku przebieg afery bez ale prostując przy okazji niektóre błędne informacje w Express" Błędy te do-tyczyły z okresu przed r lub bezpośre-dnio wojnie zdaniem "Spiegla" Bormann nie mógł wywieźć skar-bu do Argentyny w łodzi pod-wodnej U-2- 35 ponieważ ta została uszkodzona w r i nigdy nie wróciła na Inaczej postąpił "Stern" hamburski tygodnik który w roku z wiadomością o śmierci Bor-manna 2 maja r w oblę-żonym Berlinie "Stern" za-mieścił wówczas rozmowy z ludźmi którzy zwłoki nr 2 oraz towa-rzyszącego mu lekarza SS dr Ludwiga Stumpfeggera emerytowanego urzęd-nika pocztowego Alberta Kru-bnow- a który 8 maja r na władz sowiec-kich pogrzebał zwłoki Bor-manna i Stumpfeggera w po-bliżu dworca Lehrtera Zarzą-dzone wówczas poszukiwania oby-dał- y zanvm przez Krumnowa miej scu nic nie znaleziono "Sterna" jednak pewni swego i potraktowali sensacje Farago milczeniem I oto w tych samych dniach "Daiiy Express" poił wciąż nowymi rewe-lacjami z brazylijskiego ar-gentyńskiego buszu bomba pękła! 7 grudnia 1972 r dwóch robotników wodociągów Ber- - kopało „:„ pew- - 1972 mitu NRF pod 1945 łódź 1943 mo-rze 1965 1945 1945 byli gdy nej chwili mechaniczna ko-parka odsłoniła fragment ludzkiego szkieletu spoczy-wającego na ok 90 cm Zgodnie z obowiązują-cymi zarządzeniami zawiado-miono policję Przybyły na miejsce komisarz Blank asys-tował przy ekshumacji Wy-dobyto dwa lezące obok sie-bie szkielety Zapakowano je do plastykowego pojemnika do którego komisarz Blank przyczepił kartkę z napisem "Zwłoki nr 24 przypuszczal-nie Martina Bormanna" Dalsze śledztwo poszło bły-skawicznie Sięgnięto do zez-nań osób które w 1945 r wi-działy w tym samym miejscu Bormanna i Stumpfeggera Przywódca hitlerowskiej młodzieży Asmann zeznał wówczas że tam właśnie w Moabicie widział zwłoki oby-dwu poszukiwanych leżące bez butów i spodni nie zau-ważył śladów zranień Eksper-ci komisarza Blanka badając 9 grudnia 1972 r obydwie czaski znaleźli między zęba-mi odpryski szkła przypusz czalnie po zgryzionych am-pułkach z cyjankali Robotnik pobliskiej fabryki "Sole" Willy Stelse rozma-wiał 5 maja 1945 r z Francu-zem zatrudnionym przymuso-wo w "Soleie" Francuz ów nosił skórzany czarny płaszcz ze śladami po zerwanych dys tynkcjach W kieszeni płasz-cza Francuz znalazł legityma-cje NSDAP Martina Borman-na Oddał ten dokument Stel-sem- u ten z kolei władzom sowieckim i obecnie legityma-cja ta znajduje się w archi-wum państwowym w Mos-kwie - Wspomniany" już--' Krumnow znalazł w kieszeni munduru Stumpfeggera jego książeczkę żołdu W sierpniu 1945 r za-wiadomił na tej podstawie żo-nę SS-man- a o śmierci jej mę-ża Danymi tymi policja ber-lińska dysponowała od daw-na Gdy obecnie w Moabicie odkopano dwa szkielety trze-ba było je jednak ostatecznie zidentyfikować I znów poszło dość łatwo Pomogli stomato-lodzy Technik dentystyczny Fritz Echtmann rozpoznał bez wątpliwości dzieło swych rąk protezę w czaszce szkieletu nr 24 Natomiast w archiwum centralnej kartoteki SS zna- - Znamienny choć częściowo leziono odlew Stumo- - zrozumiały wydaje fakt pasujący jak ulał do najmniejszy udział w uzębienia czaszki nr 25 Te chiwaniu wersji o powojen-WSzvstki- e dane wystarczyły nych losach Martina Borman- - by Blank wystąpił miała prasa zachodnionie- - za pośrednictwem miecka Odnotowywano — 'nolicii w Berlinie Zachodnim — re-lacjonując komentarzy zamieszczone "Daily szczegółów Np hitlerowskiego już zidentyfikowa-li do-tarł i głębokości z wniosKiem o uznanie Mar-tina Bormanna i Ludwiga Stumpfeggera za zmarłych w dniu 2 maja 1945 r Doku-ment wraz z motywacją i dowodami rzeczowymi prze słane prokuratorowi naczel- - propozycję drułcu rewelacji nemu NRF dr Joachimowi Farago Pierwszy z wymienio-- ' Richterowi po wystrzelił nazi do polecenie Redak-torzy czy-telników ten I tak przedstawia się 58 wersja o powojennych losach Martina Bormanna człowie-ka który działał za życia w cieniu Hitlera który niechęt-nie sie fotografował rzadko występował publicznie ale — jak twierdzą znawcy przed-miotu — twardo rządził hitle-rowską partią a od 1942 r całą Rzeszą Można więc są-dzić że następnej pieęćdzie-siątejdziewiąt- ej wersji już nie będzie Chyba że znów znajdzie sie jakiś Farago pragnący zbić kapitał na ludz-kiej łatwowierności lub ktoś — kto jak b szef wywiadu NRF Gehlen zechce zamie-sza- ć w polityce międzynaro-dowej i ujawni Bormanna ja-ko sowieckiego agenta w sze-regach partii hitlerowskiej Może wreszcie w podsycaniu mitu o Bormannienależy szu-kać jakiejś konsekwentnej metody mającej na celu od-wracanie uwagi od tysięcy ży-jących zbrodniarzy hitlerow-skich o których skazanie bez-skutecznie zabiegają rządy wielu państw europejskich które padły ofiarą hitlerow-skiego bestialstwa w okresie ostatniej wojny? [2222!f£!!£2S'-J'?- e rwwĄ5śr9 'P= |
Tags
Comments
Post a Comment for 000067
