000406b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Et
jerzy Giżycld
NU PO'LuiiiiiE %iv rsEiUo
Opowieść z kraju na południe od tego pieklą na ziemi Sahary
„ Kcn zrozum :_1 "Totoi--t vnn?
-- Tak tez mi się zdawało ze
a oan Chcę powiedzieć "
atNcku" - dokończył za zme-F- °
azi" -- Tak częściowo Moia
10 lClia 1
1
"
j
bla laiarKą jem '"""-- ' "j
inv'oiciec Sadząc jednak po moim
Łkm Psku nie musiała ona
bardzo wierna zuu} " -
Sa Urubow dodał: "bądźmy rea- -
ri "tuh sprawach dorogoj! Ale
cms czau na gadaniny gdy ko--
jest gorowd
Ilphnelo kilka dni
ifcwiac grzmot odbijający się od
MllCgO 1'Uiuu i r r-e- -j
ie szerokiei niebrukowanej ulicj
darł sie poprzez słomiane seko
NiezIe faicrweiki dzisiaj"
_
mruk- -
1'rusow "luz dawno nie miensmy ta
burz ia inuidcja uucuw ui na
aowej skale czerwonej od zawar
w niej żelaza więc pioruny mają
'onic '
He swego koślawego fotela z łodyg
palmowcn neii swujii iw oiciu
ian tatarska lekarza odbitą w lu li na ścianie Z grymasem obrzydzc- -
'rusow walczył wiasnie z Krawaiem
ani rusz nie pozwalał się zawiązać
zyzwoity węzeł
f kilka minut później zygzakując
cdzy kałużami podążali do domu
mv naczelnika okręgu który za
li ich na aperitif i kolację
urza minęła równie szybko jak na-- a
Niebo — podczas okresu suche- -
Bnutnego szarozółtego kolonu — te- -
wszyło oczy czystym błękitem lyJ- -
achodni hoiyzont oświetlony szyb
ującym się zan słońcem palił się
ura
(a tym ognistym tle odbijał się
i wielki sześcian o ścianach z czer--)
szarawej gliny Urusow wskazał ku
nkowi rezydencji Mohro Naby
i półtora miliona tybylców Mossi
Królewska purpura! Należyte tło
pałacu władcy!" zaśmiał się sarka- -
Mię "No — jeżeli chodzi o to wla-- e
to sprawa nie przedstawia się
zo różowo W piątki kiedy Mohro
składa swą tradycyjną wizytę na
— milsi nieraz czekać mazią zro
dlOOCMK
Maria Rodziewiczówna
Pożary i Zgliszcza
Jcs7czc żyjesz! A umrzeć musisz
Idzis ay jutro To cię nic minie ko--
Bimna kiew towarzysza podziałała
p Powstaniec się przeżegnał i zaczai
tac pacierz Drugi słuchał
cbcn ozwal się tuż pod ścianą drzw
'emne wnarto kolbami Wrzaw
oslrńu przekleństw
njm buchnkicm
Piy galrjany wisielec! — górowjl
mm nu inzmszonY chrapliwy ulos
izba napełniła się oficerami na dw
stajni rosi do ryku dziki rumor
ktwa
-- Wódki' — krzyczano na wszystkie
lumac klnąc wymyślając tłukąc
?'} i statki
Oho — pomyślał świda to chyb"
551)1 des7c ich tak rozsierdził Musi
m ens bc!"
dKb u (Kbowiedzi ten sam cliranli
sl"S nnrlmnsl sin mnivn t k-ińll-cim
:zem
~ Stupa) zaraz po podwody ze wsi
rannch'
ha ta stiphiiinn fnm slvsza'
l'o polów mc na upalrzonco" -- 'rooa] nnrslanipp w nr vii ~-ekjrzyWkdnóąłwkkałośktnoaśeletu był u cic
B~ U mniP ai wai nhniirai PtcżpI 1
a Oledna sicmta mai nnirrhal! —
ISi się przeraźliwy dyszkant gospo 'A Kto tu iarll nn sin!" ześ na--
fBżtek nic snrzatn"ła Rvli Lach
Iicleśny
wiedźmo!
prgument musiał poprzeć
bo Żydowica stra- - ' poc:iiesionv echem na różne t--:
'" gromady' bachorów
I? Kto miał być! — szlochała córa" ilei- - ~ Jakie Lachv ja bym im
- J żi'aicłvflii: ni woj i 'Hnino")' ZaphnrMł na r-hw-ilo
nmv Łndo ""-toś-ci
z miasteczka ziadł i
l„ dał dwa zlt)e Niech jasne
r - a-cz-me
zrewidują niech zo " a prawdę mówię Tera
Wac
z juz po nas! — usłyszał Świ- -
S76Dr t J—p-'r- 7"'vru i r"n"h m-- ipri7V "" Rmi Jn nirhwt-„ł- i rł~ „1! rr- -
Pare snrzetów -- iiirynt otwarte
auzwa inimotiwcazraternabiyołryęTj3ak"""p3rzewi
31
dość długo pod drzewem na podwórzu
nim dopuszczony zostanie łaskawie przed dostojne oblicze właściwego białego za-rządz- cy lego terytorium Francuzi robią
co mogą by podkopać autorytet tubyl-czych
królików zamiast by wykorzystać
ich wpływy dla celów administracji--
nych Wynik jest taki że i demo- - moze odpowiednim określeniem w tym
srazieiśzćascejta laptanbuyjłą pdozrizśądteakm i gddyzsiecypplirnzaez
z którjch słynęło państwo Mośsi"
Szli czas jakiś w milczeniu Wtem
Urusow przerwał je swym charaktery-stycznym
wpół cynicznym i wpół dobro-dusznym
chichotem:
"A jednak Mohro Naba dowiódł nie-dawno
ze wciąż jeszcze jest panem i
władcą swego narodu — do prawa śmierci włącznie"
Ken spojrzał na towarzysza zdzi-wiony
"Widzę ze pan nie słyszał o tej hi-storyjce"
mówił Urusow "Kilka dni te-mu
naczelnik okręgu podszedłszy do
okna do wstaniu z łóżka dojrzał parę
czarnych nóg dyndających się na lek-kim
wietrze o kilka stóp od niego To
Mohio Naba skazawszy na śmierć jed-nego
ze swych poddanych kazał go po-wiesić
pocichu w nocy przed oknem sy- pialni komendanta"
Dochodzili do domu pana Delagran-g- e
który miał ich gościć tego wieczora
gdy napotkali długi korowód nawpół na
gich kobiet mokrych zabłoconych
upaćkanych gliną od stóp do głów Była
to jedna z grup zarekwirowanych "pre-staterek- "
które bezpłatnie otynkowywa-l- y
gliną bez końca budynki państwowe
z których ten prymitywny "tynk" spły-wał
ponownie po każdej większej ule-wie
Wracały do ich obozu na peryferiach
osady Były to przeważnie kobiety sta-re
lub schorowane — najmniej cenny
element roboczy przysyłany przez wsie
mające dostarczyć tyle a tyle pracownic
Większość z nich na głowach ko-szyki
używane do dostarczania do napra-wianych
domów mokrego banko To
czerwonawe błocko zmieszane z koń-skim
nawozem przeciekające dzień ca
mało- - -
wało doteskowe arabeski na twarzach
i robotnic Ohvdne łachmany
otaczające wychudłe przeważnie biodra
ukowi
24'
dział Aleksander ratunkiem Oficer sta-nął
na progu zajrzał w ciemnawy otwór
więcej przez ścisłość niż przez przekona-nie
ze lam się ktoś kryć może
Przez chwilę serca powstańców stanę-ły
cicho zęby zacięły się kurczowo —
była to chwila co może zbielić wło-sy
i zniszczyć gorzej niż dziesięć lat
Aicku Na koniec Moskal powoli wrócił
lo iby obojętnie kończąc przegląd Nic
u-zestą-pil
progu!
"No moja Władka musiała
ię-z- a mnie!" — pomyślał Świda oddy
hając z głębi piersi
Wrzask pierwszej chwili zmalał zna
znic Oficerowie u ognia su-za- c
odzież i pijąc wódkę żołnierze --w
tajni rozmawiaii' między sobą śmiali się
nawet chwilami
uivwków gawędy głuszonej burzą
ndoalcniem Świda się dowiedział ze w
'rzejściu lasu Moskale trafili na jakąś
lcwidzialna zasadzkę która im zmiotła
ilkunaslu ludzi Deszcz i niezna„omosc
ikoli y nie dozwoliły im puścić się z
ornwcŁnu odgraz?li się -- okropnie od
ładajrc zem-t- ę na pierwsza spoiobnos
"Pięknie byśmy wyglądali" — mysi:
3vs!anirc oczpkujac niecierpliwie prz:
tycia chłopskich furmanek
Ulewa iymczasem pizechodzila powr
i wirher rnał i rozpędzał bałwan
hmur pioruny odsuwały sic w dal
Pc minęło w tym or-rern-yr
cpkiwaniu ż"cia lub śmierci nie licn
Świda Pvly to wieki dla nich Ncrcszci
zjawfy się podwody Chłopi gnani ke'
bami biedne koniska: wlozor
rannych na wozv zadudnią! bęben krof
ka komenderówka trochę wrzavy łaj-ni- a
oficerskiego i Aleksander wst:'
wycbgajac z rozkoszą czior
ki Jerzyna płakał jak dziecko
— A co kolego żyjemy! — rzekł
świda — Wracajmy do
— Ach panie srebrną blachę ofia
ruje do Studzianki bo to cud Boży!
Żydówka była tegoż zdania Garść
wynagrodziła ja za szturchane
moskiewskie i dwaj wędrowcy z uczu-ciem
niezmiernej ulgi wyszli wtckci
na drogę pustą zdeptaną pochoder
wojska
'i Dzień chvlił się ku zachodowi Ber
zaprzęgli konie i ruszyli dalsz:
drogę "
Karczma pnesunła się w mroku jak
"ZWIĄZKOWIEC" LISTOPAD (Noyemfcarl Ssbcta 22 f STR
Ken pomyślał o niedawnej uwadze
Urusowa na temat latcrytowej skały na
której stało Wagadugu — nic brakło
więc budulca solidniejszego od tego
nieszczęsnego banko zwanego nieraz cy-nicznie
"afrykańskim -- betonem"
"Pewnie" myślał Ken "Ale dobywa-nie
tego budulca byłoby znacznie ko-sztowniejsze
Pozatem — trzeba by było
płacić murarzom podczas gdy budynki
z banko wznoszone są przez nicopłaca-nyc- h
prestaterów"
Dom Jlonsicur Dclagrangc stal cof-nięty
od ulicy oddzielony od niej zanie-dbanym
ogródkiem
Juz od bramy słychać było ożywio
ną rozmowę Chociaż rozmowa nie była
chaos
niosła
wypadku Jeden głos — niski chrapli
wy baryton huczał bez ustanku wyle-wał
się na ulicę z nieoszklonego otworu
okiennego Musiał on na nerwy
setkom maleńkich białych czapelek któ-re
spędzały noce na wielkich drzewach
dokoła domu a które teraz zdawały się
protestować przeciw temu monologowi
chorem pizenikliwych krzyków
Tjlko od czasu do czasu słychać było
bas pana Delagrange lub jakieś głuche
mruczenie — monotonne komentarze ja-kiegoś
trzeciego mężczyzny
"Jaka szkoda!" westchnął Urusow
"Nie wiedziałem że tych dwóch śmier-dzieli
było również zaproszonych"
"śmierdziele" była to dziwna para
Dombrier nie bez racji zwany powszech
nie "Pyskaczem' masywny z wielkim
brzuchem obżartucha przekrwioną cerą
pijaka i apoplcktczną szyją przekarmio-nego
hedonisty — lubiał dobrze jeść
lepiej jeszcze pić i ponad wszystko —
wygłaszać długie przemówienia Wyle-wać
swe krasomóstwo na każde zebra-nie
w którym brał udział Olśniewać
kolonialnych pół-inteligent- ów potokiem
słów pokrywającym brak prawdziwej
erudycji Chociaż mieszkał on stale w
sąsiedniej kolonii był jednak wybrany
na przedstawiciela kupców Wagadugu w
Radzie kolonialnej zasiadającej w
całej grupy tych zachodnio-afrykań-skic- h
w Dakarze
Nie był on jednak tym przed-stawicielem
gdyż wylano go za nad-mierne
wykorzystywanie swego stano-wiska
dla popierania osobistych intere-sów
Niemniej tytuł posła przyległ do
niego na stałe i podnosił jeszcze
jeżeli to było możliwe jego wysokie
o własnej wartości
Kompletnym przeciwieństwem "Py-skacz- a"
był jego wspólnik — siwiejący
ły poprzez dziury w koszykach kościsty małomówny monsieur Bornait
torsach
Z
--w
miał tylko dwie namiętności: mło
de dziewczęta i pieniądze Ta nfo
miętnosc uczyniła tę spółkę między tak
okręgu były przesiąknięte tą śmierdzącą odmiennymi partnerami nie tylko
Ii wstrzasnęl1
py
podniosła-fiwal- t
modlić
zasiedli
godzin
Dcdzili
podretwiałe
wozów
srebra
zwłoki
działać
sto-licy
kolonii
długo
więcej
przekonanie
który
druga
widziadło Świda zaledwie spojrzał na
nią ale Jerzyna ulokowany bezpiecznie
na furgonie poczuł w sobie bohatera
Długo brzmiała opowieść i okrzyki
Topolnickiego az około północy równa
droga ruch monotonny pewność w czuj-ności
przewodnika ukołysały ich jak
zwykle do 'snu Zaczęli się kiwać tu i
tam mruczeć wreszcie myśli obu prze-szły
w majaczenie fantastyczne o powie-szonych
Moskalach cudownych karcz-mach
ślepych oficerach którym oni bez
czelnie strugali marchewkę Te świetne
marzenia zerwały się nagle Gdy prze
tarli oczy zbudzeni nagłą nieruchomoś
cią wozów spostrzegli że Aleksandei
stał na drodze przed końmi i pilnie się
czemuś przypatrywał
Topolnicki drab o ile wielki o 'tyle
nieroztropny nic poruszył się ani na ra
zic nie oprzytomniał ale Jerzyna zclck
Iryzowany awanturą na popasie zesko
czyi żywo i poszedł naprzód
— Co się stało? — zagadnaj tajemni
czo
Powstaniec bez słowa podniósł ręki
i wskazał w oddali na drodze błyszczący
punkcik
— To nic! — zawołał niecierpliwy Je
rzyna — To pastuszki palą ogień na no-clegu
Możemy śmiało jechać!
Aleksander popatrzył nań z odcic
niem nieciecierpliwości
— Hm równie śmiało jak mieliśm
w karczmie popasać Ej koledzy kole-Iz- y
żebyście byli nic tak okropnie ospa-- i
tobvście wnet skombinowali ze pa-tuch- y
nie mają zwyczaju paść koni na
lilym trakcie Jeszczem nie widział ze-ty
się bydło piaskiem karmiło
— A cóż to innego być może? — za
adnąl Jerzyna tracąc nieco pewności
łebie i daremnie siląc się rozpoznać wy
ażnic kontury ogniska
— Jest to sobie panie bracie zapalo-- a
ze śiodka brzoza wysady nic innego'
'oć widać wyraźnie' A kto ją zapalił?
— Ktoś na figiel!
— Będzie to niestety smutny figiel
Jla nas To patrol kozacki przy rogatej
Powstaniec zbladł wierzył świdzie na
lcpo
— Co robić co robić? — szeptał opu-zczaj- ac
ręce
— Nie lcmentować przede wszyst-i- m
Czy nie znacie w pobliżu bocznej
irogi?
— A gdzieżby ona była ta droga w
akich zaroślach — zamruczał desperac
o były rządca pana Szpanowskiego
— No to pojedziemy prosto bo trze-ba
i basta! — rzekł Aleksander zły na
ezrsdność i słabość poniocników Nie
'--
yJi mu niczym innym tylko zawadą
— Zostańcie tu i pilnujcie' koni! Nie
ruszajcie się chyba zawołam---j- a zaraz
wroce
zumiałą ale i pożądaną Gdyż "pan po-seł"'
również pragnął zrobić większą
forsę I to jak najszybciej
Piagnąc zapoczątkować swą eksplo-rację
i eksploatację kieszeni tubylców
na wielką skalę — ta cudaczna para
przybyła do Wagadugu by się zoiicnto
wać w możliwościach lokalnych i nawią-zać
użyteczne kontakty z przedstawicie-lami
miejscowych władz
Gdy zamieszanie spowodowane przy-byciem
nowych gości ustało Dombrier
ciągnął swe przemówienie:
"A jednak twierdzę" perorował
zwracając się do gospodarza "ze obecna
chwila nic jest odpowiednia na tego ro-dzaju
reformy Murzyn interpretuje
nadmierne zajęcie się jego losem jako
słabość Mamy tu ładne stosuneczki!
Tam (skinął ku południowemu zachodo-wi)
w Bobo-Djulass- o czarny subiekt
sklepowy zamordował swego białego
pracodawcę wlewając mu do gardła pod-czas
sjesty kwas siarczany z baterii sa-mochodowej
I to w zmowie z tubylczą
kochanką kupca Mówiono mi ze tutaj
w stolicy terytorium kradzieże tak się
wzmogły ze złodzieje korzystając z pie-kielnego
hałasu czynionego przez bu-rzę
obecnego okiesu deszczowego — nie
zadowalają się juz poszczególnymi przed
miotami a wynoszą całe pełne kufry"
Zatrzymał się na chwilę bv odsapnąć
i zaczerpnąć oddechu Wypił jednym
tchem szklankę aperitif u i wodząc ocza-mi
po zebranych oświadczył tonem wy
kluczającym wszelką różnicę zdań:
"Jeżeli mamy mieć tu reformy —
zacznijmy od reorganizacji służby bez-pieczeństwa
Jeżeli obecny naczelnik po-licji
jest za miękki — zastąpmy go in-nym
twardszym Jeżeli czarni milicjanci
nie chcą czy nic mogą dać sobie rady z
epidemią przestępczości — sprowadzimy
żandarmów z Francji W każdym razie
musimy mieć dobry chwyt na murzyń-skich
gardłach"
Bornait zamruczał jakąś niejasną
aprobatę
Sytuacja Delagrangc'a jako gospo-darza
była kłopotliwa Nie chciał pole-mizować
z "Pyskaczem" dyskutować z
nim na tak drażliwy temat
"No taaak Zgadzam się z panem
częściowo Ale sądzę że ostre --metody
policyjne i ciężkie kary sądowe nie roz-wiązałyby
zagadnienia To byłoby jedy-nie
zwalczaniem symptomów"
Trudno było dla niego jako urzędni
ka oświadczyć wręcz że wina tu leża-ła
głównie w wadliwych metodach kolo-nialnych
Dombrier zaczynał działać Kcnowi
na nerwy
"Nie sądzi pan" powiedział "ze je
żeli jak pan twierdzi jest tyle kłopotu
ą tubylczymi służącymi — wina w wielu
wypadkach leży po stronie ich białycT
panów?"
bornie gustom dwóch jego "pomocni
ków" patrzyli jednak z zajęciem jak
wódz wyprawy wsunął się w przydrożny
rów i zakryty krzakami poszedł zgięty na
blask ognia Postępował powoli brodząc
po wodzie lub błocie czając się do brze-gów
schylajc za kępami łozy
Światełko rosło za zbliżeniem szero-ką
strugą jasności pokrywając kawał
traktu O kilkanaście kroków od niego
powstaniec się zatrzymał wyciągnął na
skłonie rowu i obserwował pilnie tę no-wą
przeszkodę
Nie pomylił się: była to nowo sfor-mowana
rogatka Długa świeżo zrąbana
żerdź umieszczona o łokieć od ziemi za-gradzała
drogę w całej szerokości obok
niej suchy pień brzozowy gorzał wesoło
oświetlając szałas z gałęzi trzy osiodłane
konie i trzech kozaków śpiących obol
wierzchowców
Mężni obrońcy ojczyzny według ro
syjskiego regulaminu byli pijani barył-- a
z yybilym dnem zdobycz z grabiey
$li[ła opodal już pusta
Świda dość widział Należało się te-raz
przekonać o mocy snu Nieustraszo-ny
ryzykując wszystko na raz wyszed1
śmiało na drogę i pewnym krokiem przy
stąpił do rogatki
Na widok obcego konie kozackie
podniosły głowy zastrygły uszami po
:zęly chrapać przelękłe Powstaniec cze-kał
chwilę K-ozac- y nie dali znaku życia
Wówczas człowiek ten szalenie śmiały
nic spuszczając oka z wrogów chweił za
końce sznura przytrzymującego logal-k- ę
Węzeł no węźle ustępował pod nie-cierpliwą
dłonią i nagle zerdź zaskrzy
niala przeraźliwie odskoczyła w górę
Jeden z kozaków wyciągnął rckę po
broń drurą oparł się o ziemię i wstał
na wpół
Oszklone czerwone mrugające oczy
spojrzały na rogatkę coś zamruczał trą-cił
towarzysza ale zaraz ziewnął prze
dągnął się- - leniwie przymknął powieki
ramię nic utrzymało ciężaru ciała osu
nąl się na trawę
U rogatki istotnie nie było ani wozu
ani konia ani nawet człowieka a Dońco
wi mroczyło się w oczach nie mógł oce-nić
na jakiej wysokości była żerdź
świda nie krył się już wracając do
wozów biegł środkiem drogi i nie wda
jąc się w tłumaczenia z kolegami skinął
tylko nakazując milczenie ruchem od°
słał ich na miejsce a sam wziął za uzdę
prawego swego kasztana i stępo popro
wadził ich na światło Jerzyna z Topol-nicki- m
milczeli bo ze strachu język sta
nał im kołkiem czuli jak zimny pot wy-stępował
im na skronie z dwojga złego
boleliby być v puszczy naprzeciw ty
sięcy Mosfcali jak defilować] tu obok
wozu z prochem skrzypiącego za każdym
obrotemkoła ocierając sie prawie o trzv
olbrzymie postacie" wrOjow' mogące się
Bierne stanowisko odpowiadało wy- - porwać z ziemi lada chwila
CZOSNEK JEST
DOBRY DLA WAS
SPYTAJCIE SWEGO DOKTORA
LUD DROCERZYS7E
iiCilroMsno'iktrnJemst untkutrdarlnyjmusuśrwoudkiem 7-nici'2M-Cjeula
krwi Adams Oarlic
1'carlcs sn lo mnie box tipailiu
I Jinku kapsułki law lerajjito rz-- t
cinK z calcj kIAuM czosnko-wej
i lej Nkouclcusou mcj tormlo
otrzjnuijcrlc polna unrto& 1 uszjst-kl- e ko'r?cl Icko srorikn roślinnego
Adams llirllc Pcarles rauiera Sali
R ( } Inmttlc klor uśmierza bole przy
icumniwimc i arireiyzmio romaca
Wam czne Mp zdrowiej 1 mocniej
Kupcie paczkę Adams Onrllc Pcarlc% lak Jak t'!iqic Jut uczjnllo Jeszcze
ilrK n przekonacie sic że będziecie
zadowoleni zcU-i- e o rai} II 89 P85
NA CÓL GŁOWY
I ŻOŁĄDKOWA
NIEDYSPOZYCJE
seltzes
I „HcadiichcSit 'Wstom'!
Odrau masz
sic zęby na-daje
i
Dwa
Razy
Od Pasty Do
L
7AŻYWAJCIE
W
BROMO-SELTZE- R
Dr Lyon's
POWDER
NADAJE BIAŁOŚĆ
TWOIM ZĘBOM
przyjemny od-dech
pomaga
zwalczyć psują-ce
piękny po-łysk
białość
Pamicłai
Starczy
Dluioi
PRZYJEMNY
Osłabiony Zmęczony1
Nerwowy? Ironized
Yeast
przyczyn! się do wzmocnionio
i powiększenia energii
W CliU 21 RO- - clln Irotilutl
Ycniil — zmie-nia
krew ni-bo?a- lq
w #ela-7- 0
— v 7dro-w- i
krewczerwkotńnraa
i7ybko wróci
twoJi nunnul-n- u silę 1 ener-gie
BĄDŹ
SILNIEJSZY
W
SIEDMIU
DNIACH
ĆO tabletek
125
ZAŻYJE BROMO
ABY MIEĆ
SZYBKĄ ULGĘ
SMAKU
TOOTH
Zębów
"Htm
IRONIZED W
—
&
M" A
(gg:
-
120 tabletek
200
sa
DLA ZABEZPIECZENIA
WASZYCH OCZU ZEISS
Punktal
szkła do okularów
juz do nabycia w Kanadzie
Pytajcie o nie u Waszego
specjalisty ou oczu
Limsky
WA I -- 3924
r~0
Gorevalo Ava
ę
-- irrj1i-r3--jf ifttf-- tr£f-Ł2ftj- W
di s
in
Jesienna wyprzedaż
25%
do 50%
zniżki
Ceny które je-stoi- my dumni
'nofiarować
Naprawdę pi a-- w dziwa oszczę-dność
na naj-nowszych
faso-nach
tego wi
zom!
[ Do Waszego wyboru
ty-7- v
iis„
lyiKo $129
Futra z naszego składu '
w cenie do $385
ńAuskrat Mink Shado (dyt-t- )
Mouton (processed lamb) dcd
Grcy Black Pcrslan Lamb Paw
dycd
Jap Concy Mlnk Shado
(dycd rnbbit)
STOLE $2900
CLUTCH CAPE $3900
JACK ET $6900
Ceny zniżono na wielu futrach
Dogodne spłaty
2 letnia gwarancja na każdym
futrze
Madison Fufs
416 Bloor W WA 2-94- 64 "Uuirlc do 0 wleci Sobuly do 7 w
85 P
LEKARZE
NOWOOTWARTY
GABINET LEKARSKI
Dr L GIHZBERG MD
LEKARZ CHIRURG
1 Unlucrstrti Wiedeńskiego Ofiólnn !raktkn Choroby kobiece Akuszcr
640' BLOOR ST WEST
(róg Knclld)
LE 2-22-
22
Olwnitc od 2—4 I 8- -8 wieczór
orne nn znniAwlenln
IIM'05
DENTYŚCI
DR W W SYDORUK
DENTYSTA
Przymuł po uprrednlm Ultfonlci- -
nym poroiumltnlu
80 Roncctvalles Avt„ Toronto Tl LE 5-36-
81
41-P- -
Dr H SCKWABE
DENTYSTA
71 Howard Park Ayt
(rnc IloitccvalIcii)
Godz przyjęć za zam telefon
LE 1-2-
005
49 s
DR Ti L GRAN0WSKI
DENTYSTA CHIRURG "(
Mówi po polsku
514 Dundai St W — Toronto
Ttl EM 8-90-
38
87-- P
Dr Władysława
SADAUSKAŚ
LEKARZ DENTYSTA
129 Gronadler' Rd '
(drugi dom od RojnccvMlcfi)
Przyjmuje za uprzednim'' telefo-nicznym
porozumieniem
Talafon LE 1-42-
50"
OKULIŚCI
O KU L IS TA '
S BRÓG0WSKI 0 DM
Bodanto oczu dorosłych I dzlcl
KporiiIaiilo recept - ''
Popaiowyuanlc okularów
420 Roncosvallcs Avi
(bllnko Howard J'ark)
Tol oabinot LE'1-425- 1
Micszk CL 9-802- 9- P
OKU LhŚTK'!
Br Bukowska-Bojnar- O D
Wiktoria Bukowska OJD
proMiu]! nnwoezeiny gabinet
okullhlycrny przy fcfa- -
274 Roncvallc Avcnu
obok Odiiffrcy SI'1' "''--'
Tol LE 2-54-
93
(Millny przyjęć: codrlcnnlot od JO
rano do II uleczórf WUoboty od
IU rano do 4 pif pol ' "37S Sc)470 College Sł
Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów
wzioku na nerwowość na ból głowy Mówimy po polsku
A
DR TEODOR TKACZ (Tickełł)
Oficjalny Lekarz Związku 'Polaków w Kanadzie
Grupa l
li
Luck Chiropracłic Clinię
BRACIA ŁUKOWSCY
DOKTORZY CHIROPRAKTYKI
Specjaliści w leczeniu artretyzmu reumatyzmu'
polio lumbago syjatyki dolegliwości rouskułAw
I stawów oraz zasilania i normowania całego
onanizmu — X-R- ay przeiwictlenia'
r# Okulista
uS
-
Tol EM 8-37-
54 (fJV
t-Bm- m
1848 BLOOR ST JVV TORONTO ONT„— TELRO ?-225- 9fj
tl40CHURCH SjJ fnPfi&l!& -- - &" it ywowł la---- ™
i frpfcfluftTŁ rfSHI-ciSn- r
wm %
1 -- - --- -S-
"9 liii
-- m
'aafiiJŁ
I
1 w '
m
Popieraj firmy ogłaszające "mmMi
faW&2&l®£Ę&&&v T2tłj}z&im&wwtwMffim&m $?
łł
Mb 4
w
Kit 'Sił'
1 ♦{
- „
en i
! f lii
fl
m
I
U£
m
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 22, 1958 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1958-11-22 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000259 |
Description
| Title | 000406b |
| OCR text | Et jerzy Giżycld NU PO'LuiiiiiE %iv rsEiUo Opowieść z kraju na południe od tego pieklą na ziemi Sahary „ Kcn zrozum :_1 "Totoi--t vnn? -- Tak tez mi się zdawało ze a oan Chcę powiedzieć " atNcku" - dokończył za zme-F- ° azi" -- Tak częściowo Moia 10 lClia 1 1 " j bla laiarKą jem '"""-- ' "j inv'oiciec Sadząc jednak po moim Łkm Psku nie musiała ona bardzo wierna zuu} " - Sa Urubow dodał: "bądźmy rea- - ri "tuh sprawach dorogoj! Ale cms czau na gadaniny gdy ko-- jest gorowd Ilphnelo kilka dni ifcwiac grzmot odbijający się od MllCgO 1'Uiuu i r r-e- -j ie szerokiei niebrukowanej ulicj darł sie poprzez słomiane seko NiezIe faicrweiki dzisiaj" _ mruk- - 1'rusow "luz dawno nie miensmy ta burz ia inuidcja uucuw ui na aowej skale czerwonej od zawar w niej żelaza więc pioruny mają 'onic ' He swego koślawego fotela z łodyg palmowcn neii swujii iw oiciu ian tatarska lekarza odbitą w lu li na ścianie Z grymasem obrzydzc- - 'rusow walczył wiasnie z Krawaiem ani rusz nie pozwalał się zawiązać zyzwoity węzeł f kilka minut później zygzakując cdzy kałużami podążali do domu mv naczelnika okręgu który za li ich na aperitif i kolację urza minęła równie szybko jak na-- a Niebo — podczas okresu suche- - Bnutnego szarozółtego kolonu — te- - wszyło oczy czystym błękitem lyJ- - achodni hoiyzont oświetlony szyb ującym się zan słońcem palił się ura (a tym ognistym tle odbijał się i wielki sześcian o ścianach z czer--) szarawej gliny Urusow wskazał ku nkowi rezydencji Mohro Naby i półtora miliona tybylców Mossi Królewska purpura! Należyte tło pałacu władcy!" zaśmiał się sarka- - Mię "No — jeżeli chodzi o to wla-- e to sprawa nie przedstawia się zo różowo W piątki kiedy Mohro składa swą tradycyjną wizytę na — milsi nieraz czekać mazią zro dlOOCMK Maria Rodziewiczówna Pożary i Zgliszcza Jcs7czc żyjesz! A umrzeć musisz Idzis ay jutro To cię nic minie ko-- Bimna kiew towarzysza podziałała p Powstaniec się przeżegnał i zaczai tac pacierz Drugi słuchał cbcn ozwal się tuż pod ścianą drzw 'emne wnarto kolbami Wrzaw oslrńu przekleństw njm buchnkicm Piy galrjany wisielec! — górowjl mm nu inzmszonY chrapliwy ulos izba napełniła się oficerami na dw stajni rosi do ryku dziki rumor ktwa -- Wódki' — krzyczano na wszystkie lumac klnąc wymyślając tłukąc ?'} i statki Oho — pomyślał świda to chyb" 551)1 des7c ich tak rozsierdził Musi m ens bc!" dKb u (Kbowiedzi ten sam cliranli sl"S nnrlmnsl sin mnivn t k-ińll-cim :zem ~ Stupa) zaraz po podwody ze wsi rannch' ha ta stiphiiinn fnm slvsza' l'o polów mc na upalrzonco" -- 'rooa] nnrslanipp w nr vii ~-ekjrzyWkdnóąłwkkałośktnoaśeletu był u cic B~ U mniP ai wai nhniirai PtcżpI 1 a Oledna sicmta mai nnirrhal! — ISi się przeraźliwy dyszkant gospo 'A Kto tu iarll nn sin!" ześ na-- fBżtek nic snrzatn"ła Rvli Lach Iicleśny wiedźmo! prgument musiał poprzeć bo Żydowica stra- - ' poc:iiesionv echem na różne t--: '" gromady' bachorów I? Kto miał być! — szlochała córa" ilei- - ~ Jakie Lachv ja bym im - J żi'aicłvflii: ni woj i 'Hnino")' ZaphnrMł na r-hw-ilo nmv Łndo ""-toś-ci z miasteczka ziadł i l„ dał dwa zlt)e Niech jasne r - a-cz-me zrewidują niech zo " a prawdę mówię Tera Wac z juz po nas! — usłyszał Świ- - S76Dr t J—p-'r- 7"'vru i r"n"h m-- ipri7V "" Rmi Jn nirhwt-„ł- i rł~ „1! rr- - Pare snrzetów -- iiirynt otwarte auzwa inimotiwcazraternabiyołryęTj3ak"""p3rzewi 31 dość długo pod drzewem na podwórzu nim dopuszczony zostanie łaskawie przed dostojne oblicze właściwego białego za-rządz- cy lego terytorium Francuzi robią co mogą by podkopać autorytet tubyl-czych królików zamiast by wykorzystać ich wpływy dla celów administracji-- nych Wynik jest taki że i demo- - moze odpowiednim określeniem w tym srazieiśzćascejta laptanbuyjłą pdozrizśądteakm i gddyzsiecypplirnzaez z którjch słynęło państwo Mośsi" Szli czas jakiś w milczeniu Wtem Urusow przerwał je swym charaktery-stycznym wpół cynicznym i wpół dobro-dusznym chichotem: "A jednak Mohro Naba dowiódł nie-dawno ze wciąż jeszcze jest panem i władcą swego narodu — do prawa śmierci włącznie" Ken spojrzał na towarzysza zdzi-wiony "Widzę ze pan nie słyszał o tej hi-storyjce" mówił Urusow "Kilka dni te-mu naczelnik okręgu podszedłszy do okna do wstaniu z łóżka dojrzał parę czarnych nóg dyndających się na lek-kim wietrze o kilka stóp od niego To Mohio Naba skazawszy na śmierć jed-nego ze swych poddanych kazał go po-wiesić pocichu w nocy przed oknem sy- pialni komendanta" Dochodzili do domu pana Delagran-g- e który miał ich gościć tego wieczora gdy napotkali długi korowód nawpół na gich kobiet mokrych zabłoconych upaćkanych gliną od stóp do głów Była to jedna z grup zarekwirowanych "pre-staterek- " które bezpłatnie otynkowywa-l- y gliną bez końca budynki państwowe z których ten prymitywny "tynk" spły-wał ponownie po każdej większej ule-wie Wracały do ich obozu na peryferiach osady Były to przeważnie kobiety sta-re lub schorowane — najmniej cenny element roboczy przysyłany przez wsie mające dostarczyć tyle a tyle pracownic Większość z nich na głowach ko-szyki używane do dostarczania do napra-wianych domów mokrego banko To czerwonawe błocko zmieszane z koń-skim nawozem przeciekające dzień ca mało- - - wało doteskowe arabeski na twarzach i robotnic Ohvdne łachmany otaczające wychudłe przeważnie biodra ukowi 24' dział Aleksander ratunkiem Oficer sta-nął na progu zajrzał w ciemnawy otwór więcej przez ścisłość niż przez przekona-nie ze lam się ktoś kryć może Przez chwilę serca powstańców stanę-ły cicho zęby zacięły się kurczowo — była to chwila co może zbielić wło-sy i zniszczyć gorzej niż dziesięć lat Aicku Na koniec Moskal powoli wrócił lo iby obojętnie kończąc przegląd Nic u-zestą-pil progu! "No moja Władka musiała ię-z- a mnie!" — pomyślał Świda oddy hając z głębi piersi Wrzask pierwszej chwili zmalał zna znic Oficerowie u ognia su-za- c odzież i pijąc wódkę żołnierze --w tajni rozmawiaii' między sobą śmiali się nawet chwilami uivwków gawędy głuszonej burzą ndoalcniem Świda się dowiedział ze w 'rzejściu lasu Moskale trafili na jakąś lcwidzialna zasadzkę która im zmiotła ilkunaslu ludzi Deszcz i niezna„omosc ikoli y nie dozwoliły im puścić się z ornwcŁnu odgraz?li się -- okropnie od ładajrc zem-t- ę na pierwsza spoiobnos "Pięknie byśmy wyglądali" — mysi: 3vs!anirc oczpkujac niecierpliwie prz: tycia chłopskich furmanek Ulewa iymczasem pizechodzila powr i wirher rnał i rozpędzał bałwan hmur pioruny odsuwały sic w dal Pc minęło w tym or-rern-yr cpkiwaniu ż"cia lub śmierci nie licn Świda Pvly to wieki dla nich Ncrcszci zjawfy się podwody Chłopi gnani ke' bami biedne koniska: wlozor rannych na wozv zadudnią! bęben krof ka komenderówka trochę wrzavy łaj-ni- a oficerskiego i Aleksander wst:' wycbgajac z rozkoszą czior ki Jerzyna płakał jak dziecko — A co kolego żyjemy! — rzekł świda — Wracajmy do — Ach panie srebrną blachę ofia ruje do Studzianki bo to cud Boży! Żydówka była tegoż zdania Garść wynagrodziła ja za szturchane moskiewskie i dwaj wędrowcy z uczu-ciem niezmiernej ulgi wyszli wtckci na drogę pustą zdeptaną pochoder wojska 'i Dzień chvlił się ku zachodowi Ber zaprzęgli konie i ruszyli dalsz: drogę " Karczma pnesunła się w mroku jak "ZWIĄZKOWIEC" LISTOPAD (Noyemfcarl Ssbcta 22 f STR Ken pomyślał o niedawnej uwadze Urusowa na temat latcrytowej skały na której stało Wagadugu — nic brakło więc budulca solidniejszego od tego nieszczęsnego banko zwanego nieraz cy-nicznie "afrykańskim -- betonem" "Pewnie" myślał Ken "Ale dobywa-nie tego budulca byłoby znacznie ko-sztowniejsze Pozatem — trzeba by było płacić murarzom podczas gdy budynki z banko wznoszone są przez nicopłaca-nyc- h prestaterów" Dom Jlonsicur Dclagrangc stal cof-nięty od ulicy oddzielony od niej zanie-dbanym ogródkiem Juz od bramy słychać było ożywio ną rozmowę Chociaż rozmowa nie była chaos niosła wypadku Jeden głos — niski chrapli wy baryton huczał bez ustanku wyle-wał się na ulicę z nieoszklonego otworu okiennego Musiał on na nerwy setkom maleńkich białych czapelek któ-re spędzały noce na wielkich drzewach dokoła domu a które teraz zdawały się protestować przeciw temu monologowi chorem pizenikliwych krzyków Tjlko od czasu do czasu słychać było bas pana Delagrange lub jakieś głuche mruczenie — monotonne komentarze ja-kiegoś trzeciego mężczyzny "Jaka szkoda!" westchnął Urusow "Nie wiedziałem że tych dwóch śmier-dzieli było również zaproszonych" "śmierdziele" była to dziwna para Dombrier nie bez racji zwany powszech nie "Pyskaczem' masywny z wielkim brzuchem obżartucha przekrwioną cerą pijaka i apoplcktczną szyją przekarmio-nego hedonisty — lubiał dobrze jeść lepiej jeszcze pić i ponad wszystko — wygłaszać długie przemówienia Wyle-wać swe krasomóstwo na każde zebra-nie w którym brał udział Olśniewać kolonialnych pół-inteligent- ów potokiem słów pokrywającym brak prawdziwej erudycji Chociaż mieszkał on stale w sąsiedniej kolonii był jednak wybrany na przedstawiciela kupców Wagadugu w Radzie kolonialnej zasiadającej w całej grupy tych zachodnio-afrykań-skic- h w Dakarze Nie był on jednak tym przed-stawicielem gdyż wylano go za nad-mierne wykorzystywanie swego stano-wiska dla popierania osobistych intere-sów Niemniej tytuł posła przyległ do niego na stałe i podnosił jeszcze jeżeli to było możliwe jego wysokie o własnej wartości Kompletnym przeciwieństwem "Py-skacz- a" był jego wspólnik — siwiejący ły poprzez dziury w koszykach kościsty małomówny monsieur Bornait torsach Z --w miał tylko dwie namiętności: mło de dziewczęta i pieniądze Ta nfo miętnosc uczyniła tę spółkę między tak okręgu były przesiąknięte tą śmierdzącą odmiennymi partnerami nie tylko Ii wstrzasnęl1 py podniosła-fiwal- t modlić zasiedli godzin Dcdzili podretwiałe wozów srebra zwłoki działać sto-licy kolonii długo więcej przekonanie który druga widziadło Świda zaledwie spojrzał na nią ale Jerzyna ulokowany bezpiecznie na furgonie poczuł w sobie bohatera Długo brzmiała opowieść i okrzyki Topolnickiego az około północy równa droga ruch monotonny pewność w czuj-ności przewodnika ukołysały ich jak zwykle do 'snu Zaczęli się kiwać tu i tam mruczeć wreszcie myśli obu prze-szły w majaczenie fantastyczne o powie-szonych Moskalach cudownych karcz-mach ślepych oficerach którym oni bez czelnie strugali marchewkę Te świetne marzenia zerwały się nagle Gdy prze tarli oczy zbudzeni nagłą nieruchomoś cią wozów spostrzegli że Aleksandei stał na drodze przed końmi i pilnie się czemuś przypatrywał Topolnicki drab o ile wielki o 'tyle nieroztropny nic poruszył się ani na ra zic nie oprzytomniał ale Jerzyna zclck Iryzowany awanturą na popasie zesko czyi żywo i poszedł naprzód — Co się stało? — zagadnaj tajemni czo Powstaniec bez słowa podniósł ręki i wskazał w oddali na drodze błyszczący punkcik — To nic! — zawołał niecierpliwy Je rzyna — To pastuszki palą ogień na no-clegu Możemy śmiało jechać! Aleksander popatrzył nań z odcic niem nieciecierpliwości — Hm równie śmiało jak mieliśm w karczmie popasać Ej koledzy kole-Iz- y żebyście byli nic tak okropnie ospa-- i tobvście wnet skombinowali ze pa-tuch- y nie mają zwyczaju paść koni na lilym trakcie Jeszczem nie widział ze-ty się bydło piaskiem karmiło — A cóż to innego być może? — za adnąl Jerzyna tracąc nieco pewności łebie i daremnie siląc się rozpoznać wy ażnic kontury ogniska — Jest to sobie panie bracie zapalo-- a ze śiodka brzoza wysady nic innego' 'oć widać wyraźnie' A kto ją zapalił? — Ktoś na figiel! — Będzie to niestety smutny figiel Jla nas To patrol kozacki przy rogatej Powstaniec zbladł wierzył świdzie na lcpo — Co robić co robić? — szeptał opu-zczaj- ac ręce — Nie lcmentować przede wszyst-i- m Czy nie znacie w pobliżu bocznej irogi? — A gdzieżby ona była ta droga w akich zaroślach — zamruczał desperac o były rządca pana Szpanowskiego — No to pojedziemy prosto bo trze-ba i basta! — rzekł Aleksander zły na ezrsdność i słabość poniocników Nie '-- yJi mu niczym innym tylko zawadą — Zostańcie tu i pilnujcie' koni! Nie ruszajcie się chyba zawołam---j- a zaraz wroce zumiałą ale i pożądaną Gdyż "pan po-seł"' również pragnął zrobić większą forsę I to jak najszybciej Piagnąc zapoczątkować swą eksplo-rację i eksploatację kieszeni tubylców na wielką skalę — ta cudaczna para przybyła do Wagadugu by się zoiicnto wać w możliwościach lokalnych i nawią-zać użyteczne kontakty z przedstawicie-lami miejscowych władz Gdy zamieszanie spowodowane przy-byciem nowych gości ustało Dombrier ciągnął swe przemówienie: "A jednak twierdzę" perorował zwracając się do gospodarza "ze obecna chwila nic jest odpowiednia na tego ro-dzaju reformy Murzyn interpretuje nadmierne zajęcie się jego losem jako słabość Mamy tu ładne stosuneczki! Tam (skinął ku południowemu zachodo-wi) w Bobo-Djulass- o czarny subiekt sklepowy zamordował swego białego pracodawcę wlewając mu do gardła pod-czas sjesty kwas siarczany z baterii sa-mochodowej I to w zmowie z tubylczą kochanką kupca Mówiono mi ze tutaj w stolicy terytorium kradzieże tak się wzmogły ze złodzieje korzystając z pie-kielnego hałasu czynionego przez bu-rzę obecnego okiesu deszczowego — nie zadowalają się juz poszczególnymi przed miotami a wynoszą całe pełne kufry" Zatrzymał się na chwilę bv odsapnąć i zaczerpnąć oddechu Wypił jednym tchem szklankę aperitif u i wodząc ocza-mi po zebranych oświadczył tonem wy kluczającym wszelką różnicę zdań: "Jeżeli mamy mieć tu reformy — zacznijmy od reorganizacji służby bez-pieczeństwa Jeżeli obecny naczelnik po-licji jest za miękki — zastąpmy go in-nym twardszym Jeżeli czarni milicjanci nie chcą czy nic mogą dać sobie rady z epidemią przestępczości — sprowadzimy żandarmów z Francji W każdym razie musimy mieć dobry chwyt na murzyń-skich gardłach" Bornait zamruczał jakąś niejasną aprobatę Sytuacja Delagrangc'a jako gospo-darza była kłopotliwa Nie chciał pole-mizować z "Pyskaczem" dyskutować z nim na tak drażliwy temat "No taaak Zgadzam się z panem częściowo Ale sądzę że ostre --metody policyjne i ciężkie kary sądowe nie roz-wiązałyby zagadnienia To byłoby jedy-nie zwalczaniem symptomów" Trudno było dla niego jako urzędni ka oświadczyć wręcz że wina tu leża-ła głównie w wadliwych metodach kolo-nialnych Dombrier zaczynał działać Kcnowi na nerwy "Nie sądzi pan" powiedział "ze je żeli jak pan twierdzi jest tyle kłopotu ą tubylczymi służącymi — wina w wielu wypadkach leży po stronie ich białycT panów?" bornie gustom dwóch jego "pomocni ków" patrzyli jednak z zajęciem jak wódz wyprawy wsunął się w przydrożny rów i zakryty krzakami poszedł zgięty na blask ognia Postępował powoli brodząc po wodzie lub błocie czając się do brze-gów schylajc za kępami łozy Światełko rosło za zbliżeniem szero-ką strugą jasności pokrywając kawał traktu O kilkanaście kroków od niego powstaniec się zatrzymał wyciągnął na skłonie rowu i obserwował pilnie tę no-wą przeszkodę Nie pomylił się: była to nowo sfor-mowana rogatka Długa świeżo zrąbana żerdź umieszczona o łokieć od ziemi za-gradzała drogę w całej szerokości obok niej suchy pień brzozowy gorzał wesoło oświetlając szałas z gałęzi trzy osiodłane konie i trzech kozaków śpiących obol wierzchowców Mężni obrońcy ojczyzny według ro syjskiego regulaminu byli pijani barył-- a z yybilym dnem zdobycz z grabiey $li[ła opodal już pusta Świda dość widział Należało się te-raz przekonać o mocy snu Nieustraszo-ny ryzykując wszystko na raz wyszed1 śmiało na drogę i pewnym krokiem przy stąpił do rogatki Na widok obcego konie kozackie podniosły głowy zastrygły uszami po :zęly chrapać przelękłe Powstaniec cze-kał chwilę K-ozac- y nie dali znaku życia Wówczas człowiek ten szalenie śmiały nic spuszczając oka z wrogów chweił za końce sznura przytrzymującego logal-k- ę Węzeł no węźle ustępował pod nie-cierpliwą dłonią i nagle zerdź zaskrzy niala przeraźliwie odskoczyła w górę Jeden z kozaków wyciągnął rckę po broń drurą oparł się o ziemię i wstał na wpół Oszklone czerwone mrugające oczy spojrzały na rogatkę coś zamruczał trą-cił towarzysza ale zaraz ziewnął prze dągnął się- - leniwie przymknął powieki ramię nic utrzymało ciężaru ciała osu nąl się na trawę U rogatki istotnie nie było ani wozu ani konia ani nawet człowieka a Dońco wi mroczyło się w oczach nie mógł oce-nić na jakiej wysokości była żerdź świda nie krył się już wracając do wozów biegł środkiem drogi i nie wda jąc się w tłumaczenia z kolegami skinął tylko nakazując milczenie ruchem od° słał ich na miejsce a sam wziął za uzdę prawego swego kasztana i stępo popro wadził ich na światło Jerzyna z Topol-nicki- m milczeli bo ze strachu język sta nał im kołkiem czuli jak zimny pot wy-stępował im na skronie z dwojga złego boleliby być v puszczy naprzeciw ty sięcy Mosfcali jak defilować] tu obok wozu z prochem skrzypiącego za każdym obrotemkoła ocierając sie prawie o trzv olbrzymie postacie" wrOjow' mogące się Bierne stanowisko odpowiadało wy- - porwać z ziemi lada chwila CZOSNEK JEST DOBRY DLA WAS SPYTAJCIE SWEGO DOKTORA LUD DROCERZYS7E iiCilroMsno'iktrnJemst untkutrdarlnyjmusuśrwoudkiem 7-nici'2M-Cjeula krwi Adams Oarlic 1'carlcs sn lo mnie box tipailiu I Jinku kapsułki law lerajjito rz-- t cinK z calcj kIAuM czosnko-wej i lej Nkouclcusou mcj tormlo otrzjnuijcrlc polna unrto& 1 uszjst-kl- e ko'r?cl Icko srorikn roślinnego Adams llirllc Pcarles rauiera Sali R ( } Inmttlc klor uśmierza bole przy icumniwimc i arireiyzmio romaca Wam czne Mp zdrowiej 1 mocniej Kupcie paczkę Adams Onrllc Pcarlc% lak Jak t'!iqic Jut uczjnllo Jeszcze ilrK n przekonacie sic że będziecie zadowoleni zcU-i- e o rai} II 89 P85 NA CÓL GŁOWY I ŻOŁĄDKOWA NIEDYSPOZYCJE seltzes I „HcadiichcSit 'Wstom'! Odrau masz sic zęby na-daje i Dwa Razy Od Pasty Do L 7AŻYWAJCIE W BROMO-SELTZE- R Dr Lyon's POWDER NADAJE BIAŁOŚĆ TWOIM ZĘBOM przyjemny od-dech pomaga zwalczyć psują-ce piękny po-łysk białość Pamicłai Starczy Dluioi PRZYJEMNY Osłabiony Zmęczony1 Nerwowy? Ironized Yeast przyczyn! się do wzmocnionio i powiększenia energii W CliU 21 RO- - clln Irotilutl Ycniil — zmie-nia krew ni-bo?a- lq w #ela-7- 0 — v 7dro-w- i krewczerwkotńnraa i7ybko wróci twoJi nunnul-n- u silę 1 ener-gie BĄDŹ SILNIEJSZY W SIEDMIU DNIACH ĆO tabletek 125 ZAŻYJE BROMO ABY MIEĆ SZYBKĄ ULGĘ SMAKU TOOTH Zębów "Htm IRONIZED W — & M" A (gg: - 120 tabletek 200 sa DLA ZABEZPIECZENIA WASZYCH OCZU ZEISS Punktal szkła do okularów juz do nabycia w Kanadzie Pytajcie o nie u Waszego specjalisty ou oczu Limsky WA I -- 3924 r~0 Gorevalo Ava ę -- irrj1i-r3--jf ifttf-- tr£f-Ł2ftj- W di s in Jesienna wyprzedaż 25% do 50% zniżki Ceny które je-stoi- my dumni 'nofiarować Naprawdę pi a-- w dziwa oszczę-dność na naj-nowszych faso-nach tego wi zom! [ Do Waszego wyboru ty-7- v iis„ lyiKo $129 Futra z naszego składu ' w cenie do $385 ńAuskrat Mink Shado (dyt-t- ) Mouton (processed lamb) dcd Grcy Black Pcrslan Lamb Paw dycd Jap Concy Mlnk Shado (dycd rnbbit) STOLE $2900 CLUTCH CAPE $3900 JACK ET $6900 Ceny zniżono na wielu futrach Dogodne spłaty 2 letnia gwarancja na każdym futrze Madison Fufs 416 Bloor W WA 2-94- 64 "Uuirlc do 0 wleci Sobuly do 7 w 85 P LEKARZE NOWOOTWARTY GABINET LEKARSKI Dr L GIHZBERG MD LEKARZ CHIRURG 1 Unlucrstrti Wiedeńskiego Ofiólnn !raktkn Choroby kobiece Akuszcr 640' BLOOR ST WEST (róg Knclld) LE 2-22- 22 Olwnitc od 2—4 I 8- -8 wieczór orne nn znniAwlenln IIM'05 DENTYŚCI DR W W SYDORUK DENTYSTA Przymuł po uprrednlm Ultfonlci- - nym poroiumltnlu 80 Roncctvalles Avt„ Toronto Tl LE 5-36- 81 41-P- - Dr H SCKWABE DENTYSTA 71 Howard Park Ayt (rnc IloitccvalIcii) Godz przyjęć za zam telefon LE 1-2- 005 49 s DR Ti L GRAN0WSKI DENTYSTA CHIRURG "( Mówi po polsku 514 Dundai St W — Toronto Ttl EM 8-90- 38 87-- P Dr Władysława SADAUSKAŚ LEKARZ DENTYSTA 129 Gronadler' Rd ' (drugi dom od RojnccvMlcfi) Przyjmuje za uprzednim'' telefo-nicznym porozumieniem Talafon LE 1-42- 50" OKULIŚCI O KU L IS TA ' S BRÓG0WSKI 0 DM Bodanto oczu dorosłych I dzlcl KporiiIaiilo recept - '' Popaiowyuanlc okularów 420 Roncosvallcs Avi (bllnko Howard J'ark) Tol oabinot LE'1-425- 1 Micszk CL 9-802- 9- P OKU LhŚTK'! Br Bukowska-Bojnar- O D Wiktoria Bukowska OJD proMiu]! nnwoezeiny gabinet okullhlycrny przy fcfa- - 274 Roncvallc Avcnu obok Odiiffrcy SI'1' "''--' Tol LE 2-54- 93 (Millny przyjęć: codrlcnnlot od JO rano do II uleczórf WUoboty od IU rano do 4 pif pol ' "37S Sc)470 College Sł Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów wzioku na nerwowość na ból głowy Mówimy po polsku A DR TEODOR TKACZ (Tickełł) Oficjalny Lekarz Związku 'Polaków w Kanadzie Grupa l li Luck Chiropracłic Clinię BRACIA ŁUKOWSCY DOKTORZY CHIROPRAKTYKI Specjaliści w leczeniu artretyzmu reumatyzmu' polio lumbago syjatyki dolegliwości rouskułAw I stawów oraz zasilania i normowania całego onanizmu — X-R- ay przeiwictlenia' r# Okulista uS - Tol EM 8-37- 54 (fJV t-Bm- m 1848 BLOOR ST JVV TORONTO ONT„— TELRO ?-225- 9fj tl40CHURCH SjJ fnPfi&l!& -- - &" it ywowł la---- ™ i frpfcfluftTŁ rfSHI-ciSn- r wm % 1 -- - --- -S- "9 liii -- m 'aafiiJŁ I 1 w ' m Popieraj firmy ogłaszające "mmMi faW&2&l®£Ę&&&v T2tłj}z&im&wwtwMffim&m $? łł Mb 4 w Kit 'Sił' 1 ♦{ - „ en i ! f lii fl m I U£ m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000406b
