000593 |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
$%wt&i'' %a t" £"XZZ7ZZ
&SsS$J&&- -
iS-SSSyliiiiUiiŁ-
" tfAyg?%?j Syr--- !! i-t-'Ł--
4'?"'5WrJ' Utł-Wil-ijW- wii
" Słr 4 2nĄxEOT7ffiC — Iroda 14 wronia 1977 r NR 75 HISoiĘfl tCI
Rdigu{: BARBARA GŁOGOWSKA Dzień dobry dzieci!
Skończymy się akacje Nie pisany Dopiero ' w szesna- -
pytąm czy r radością wracar śtym wieku" kolonizatorzy
cię do szkoły' bo- - — co' tli- - francuscy i Angielscy zaczęli
dużo mówić — każdemu tro- - stopniowo organizować siko- -
ch$ fal letniej swobody i tya- - ły na wzór" szkół eiiropej- -
kacyjnyćłf przygód Ale- - od-- sklch? Natomiast' 'w Polsce
poczyBek-'hl- e inoie trwać Beż szkoły powstawały dliżowcze- - końca czas jitź zabrać się śniej - Już w ' roku 1364 a
do pracy) Żebyście - zbytnio więc przóśzło sześćset latte- - nie narzekali przeczytajcie mti-pows- tał pierwszy uni- - jteaiknilbywPlołroóvwnaszjckioele"--'dwawasnzoe Awerksytaefdw-eKmiakoiwąl-' e zwany -- szkoły z tamtymi Które" wy- -' tłr ' x '
dają się Wam lepsze?' V akademiach i szkołach
niższych uczyli się wówczas
"Ucz ślę chłopcze pilnie tylko "chłopcy: Różpdcżyffano
abyś jiie był' bity!" - upor lekcje nie pod koniec lata
minął nauczyciel ucznia i tę jak teraz ale na wiosnę Na-prźestfo- gę polecił mu zapi- - uka ' odbywa się po łacinie
sać- - na -- woskowej tabliczce Nawet' między sobą żacy (czy-Tablicz- kę wraz zinnymi po- - li --uczniowie) nie mogli roz-dbbny- ml dó niej odnalezio-- ' mawiać po polsku
no w starożytnych nflnach' w - -
rnlejscu gdzie przed dwoma Nauczyciela nazywano wte-tysiącaml- lat' znajdowała słę r Bakałarteta Nosił fałdzi-pfawdopodób- nie
szkolą Po- - stjJ cza™ą togę 'a na głowę
kryte 'wbsklehi tabliczki ai- - naklaSał płaski biret Stroje
bo nawet-skorupk- i" potluczb- - uczniów były również ciemne
nych glinianych riaczyń słu-- dppiefo z czasem kolory ich
żyły dzięcioł w whychizą-- poweselały' żacy? oprócz" ry-sach
w-Gre- cji i-Rzy- mie 'ja-- słka gęsiegó-piór- a zatknięte-k- o
"zeszytnotebopksjLi-'0'2- ? Psem'f kałamarza wi-ter- y
wydrapywano ni' nich szącego ria rzęmyczku nosili
rylcem - ' "
TWnJnuio nio rnłoli vtaAr
podręczników (text books)
a książki były bardzo drogie
wszystklego ućzório się więc
nś pamięć powtarzając za
nauczycielem Taka nauka
sprawiała" sporo kłopotów i
wymagała nie byle jakiej pil--
ności A lekarstwem ha brak
pllńoscr byirwłaśftie'- - rózga
(rod) Tak" tak — przez wie- -
le wieków mówiono że róz--
ga napędza rozumu do' głowy'
i uczy dobrych obyczajów
W czasach starożytnych nie
było w Kanadzie szkół bo
mieszkający tu Indianie nie
posiadali pisma Tylk0 Majo- -
wie mieli kalendarz i język
'3!33!$5®5§3!S®5®S3!a®S35!
Największy Oddział Polskiego Biuro Podróży
Kennedy Travel Bureau Ltd
296 Queen Street W Toronto
przy sobie i mi
oigor orreer w loronro M5S 1X5 Tel 921-372- 1
Wyjazdy indywidualne do Polski
i innych krajów Europy — APEX
Specjalne tury z hotelami na południe" 9 Kupony Orbisu
wyrabianie paszportów wiz i innych dokumentów Re- - i
zerwacja hoteli uzdrowisk Sprowadzanie na stale ?
i na wizytę A
Przesyłki PEKAO f
Po bliższe informacja prosimy zgłaszać sie do naszego biura '
listownie lub
fc-OOWS-SW
Wm
tez
onr
LEONA
GARCZYŃSKIEGO
PHARMACY
garnuszki
SeCZKl
MiJaly wieki zmieniały się
sfko1- - Po(? koniec osiemna- -
stego wieku pojawiły śiępod- -
ręczniki szkolne Były nieco
P°dobne do tych z jakich wy
sIe dzisiaJ uczycie W Polsce
Wdała Je Komisja Edukacji
Narodowej utworzona w ro--
W 1773- - B?1? to Pierwsze na
śwlecie ministerstwo
Wiele' byłoby jeszcze do
wspominania o dawnych szko- - łach ?zkolnych zwyczajach
ale czas wrócić z wędrówki
w przeszłość Wkrótce pierw--
szy dzwonek zawoła was na
lekcje A pamiętajcie że cze- -
ka na Was również polska
szkoła
Ont MSV 2Al Tel 362-322- 6
telefonicznie
"uncji $5 JO
nibycti atMda -- imrrtWm
14t Roncmllw Av
Tti MU) 53434SS
NAJSTARSZĄ FIRMA WYSYŁKOWA
POLISH CANADIAN INFORMATION BUREAU
171 RONCESVALLES AVE TORONTO ONT M6R 2L3
Tel: 533-114- 3 533-114- 4
BONY DOLAROWE B" SAMOCHODY
najkorzystniejsza D fl MIESZKANIA PACZKI
legalna wymiana 111 łl_ gwarantowane przesyłki
dolarów ria złote ' T przez PKO
DZIAŁ PODRÓŻY lie nr 132-2998- 8
pod kier P Heleny Garczyńskiej-Alliso- n CTC
Sprowadzanie krewnych na pobyt stały i wizytę
Wyrabianie paszportów wiz I kuponów-Orbis- u Atrakcyjne tury na południe wycieczki morskie po
morzu Karaibskim i Śródziemnym
Uwaga! Dla Klientów 'naszego Działu Podróży fotografie
paszportów i' wizowe DARMO!
ljMtil!Ł£l!Irlł4llilUirin
Zbawienne ZIOŁA ZAKONNIKA Nie ma lepszych
mówią w Polsce i w Ameryce Tysiące ludzi pije
i chwali najzdrowsze Herbaty ziołowe ZAKONNIKA
Do wyboru: Nr 1 „HERBOVTT" na artretyzm
wątrobę żółć serce „złą krew" paczka $285 Nr 2
łGASOL" ba niestrawność zgagę gazy $250 Nr' 3
„HERBOLASl łagodnie przeczyszczające S250
Nr 4 „NERVOL" na nerwy bezsenność zmęczenie
$285 Nr 5 „UROL'' na nerki pęcherz S285 Nr 10
„KBUMOL" na reumatyzm serce $285 Nr 11
„FIGOL" liła&via chudniecie bez głodowania $285
Nr 12 AROMATYCZNA Ziołowa Herbata na co dzitń $250 Paczki
są duże z objaśnieniami po polsku i datą ważności
UWAGA-Mam- y ZIOŁA ZAKOtiNlKA w torebkach do parzenia
jak-zwykłą"herbatę- )w pudełkach 'po 24 torebkij Nr 6B — świeży
RUMIANEK $145 Nr 7B — doScóhiła MICTA $145 r 8B —
sąrekOitritu DZIKA R6ŻA$145 — Polecamy nowość INSTANT
HERB TEA Wsypuje-si- ę ńa"wrąteki herbata gotowa Pddełko
na au szuaneK łlya do Wvboru: Rumianek Mięta Koperek albo
Dzika-JRóża-'- — Używajcie tylko1 naturalne- - witaminy! Nr 13
„MuDtIyI-!1"-' — wszystkie '-witam-iny
razem 100 katis S500:
Nr'37B Witaniuia „E" kaps 200
fDbaicie o zdrowie Prosimy zaraz wypisać humery Ziół załą-cpznyećsyMłOltsploub
1c5zf!ek-od- Skzyabidkeogów' ydśolelamray BTrezżezbaapłdaotfceannidonlaiczCyOć Dna
nić wysyłamy? Kaidemd bezpłatnie poślemy brdszurke ptJAK UŻYWAĆ ZIOŁA-Adresuc- ie: "
-
MÓNK'S HERB CENTER in Milwaukee Ąve Chieago Ul 6M18
wńyWkiii "zióU ZAKONNIKA
IOLAMKI
5 fXWTtlnMc J 0t —
I
O w-- i
oświaty
BITO ŻAKA RÓZGJ KRÓTKĄ
Bito żaka rózgą krótką
Aż ha biedhym cierpła skóra
Cdy napisał źle: żółw żółtko
Tchórz równina źródło góra
Bito poty póki uczeń
Słów nie zapamiętał różnych:
Kłótnia córka płótno
włóczka
Chór jaskółka róża późny
Próżno biedny żak próbował
Wszystko jako uogólnić
Bo jak wiązać takie słowa:
W puszczy
— Uwaga! Zbliżamy się do
celu — zawołał pilot śmig-łowca
Kanadyjskiej Służby
Leśnej Przelatywali właśnie
nad bezkresnymi obszarami
zielonej puszczy
Bolek i Lolek zachwycali
się pięknym krajobrazem a
było na co patrzeć W dole
rozciągały się zbocza gór
skaliste wąwozy urocze leś-ne
doliny i błyszczące w słoń-cu
lustra jezior
— Czy Widzicie ten stru-mień
i polankę w jego zako-lu?
Tam właśnie założycie
obozowisko — rzekł pilot ob-niżając
lot maszyny — Nie-stety
lądowanie Wykluczone
z uwagi na gęste zarośla
Przygotujcie się Opuszczam
drabinkę
Chłopcy szybko znaleźli się
na ziemi i z zadowoleniem
rozglądali się dokoła
— Jak tu pięknie
— Czy wszystko w porząd-ku?
— usłyszeli z góry głos
pilota
'— Na sto dwa — odpowie-dział
Bolek — Dziękujemy
— Powodzenia Życzę
wspaniałych przygód Za ty-dzień
przylecę po was chłop-cy
Śmigłowiec zatoczył koło
nad polanką kierując się w
diogę powrotną
— Nasze plecaki z ekwi-punkiem
i żywnością —
przypomniał sobie Lolek
Bolek błyskawicznie po-chwycił
strzelbę i wypalił w
powietrze Pilot w lot pojął
sytuację 1 po chwili plecaki
na spadochronach wolno o-pad- ały ku ziemi
— Ojej — jęknął Lolek
—'
I co my teraz zrobimy?
Płótna spadochronów o-kr- yły czubek wysokiej sosny
i plecaki zawisły wśród gałę-zi
— No cóż — westchnął
Bolek — trzeba będzie zaba-wić
się w wiewiórkę — To
mówiąc zatarł ręce i począł
wdrapywać się na drzewo si-ły
jednak opuściły go szybko
— Wyżej nie mogę —
wysapał i osunął się po pniu
rta ziemię Próba z potrząsa-niem
drzewa również nic nie
dała Zmartwieni chłopcy u-sie- dli nad brzegiem strumie-nia:
Z Wody wynurzył się bóbr
i z zaciekawieniem popatrzył
na chłopców
— Cóż tak gapisz się na
mnie — burknął Bolek do
bobra który zamrugał ocźa- -
DZIECI PISZĄ
ta szkole będzie
— W szkole to na pewno
będę uczyła się angielskiego
i gimnastyki 'a pani nauczy-cielka
będzie nas pytała
Chciałabym żeby pani
była dla mnie do-bra
i żebym zawsze miała du-żo
kolegów i koleżanek
(Beata)
— Będę chodził do szkoły
która jest w pobliżu mojego
domu a do polskiej szkoły
tatuś będzie mnie woził sa-mochodem
Gdy skończę
szkołę będę znał dobrze trzy
języki: angielski polski I
francuski (Marek)
— Myślę że ta moja szko-ła
będzie ładna i moje kole-żanki
będą się bawiły ze
mną A nasza pani nauczy-cielka
będzie dobrał nie bę-dzie
wyrzucała dzieci za
drzwi (Joanna)
— Myślę że w szkole bę-dzie
mi dobrze Nie szkodzi
że będę się dużo uczył bo ł
tak już dużo umiem (To-mek)
— Byłam już w mojej szko-le
Pokazywaliiiam wszystko:
salę gimnastyczną i inne Tyl-ko'
swojej klasy nie widzia-łam
bo była zamknięta (Te- reska)
— Widziałam juź moją pa
Włókno stróż ogórek
wspólny?
Dziś pomaga wierszyk
uczniom
Spytaj odpowiedzą chórem:
Wróżba król wiewiórka
włócznia
Oprócz tego: wróbel wiórek
i Wypisz wyrazy z ó Spró-buj
płożyć śłoumiczek
V-~ty- m celu każdy taty wy-raz
rtapisz- - na malej kartecz
kanadyjskiej
mi i wesoło Doruszvł wąsika
mi — To zwierzę kpi sobie
z nas — Bolek sięgnął po
strzelbę — Zaraz pokażę mu
gdzie raki zimują
— Co robisz? — Lolek
gwałtownie podbił lufę strzel-by
— Bobry na całym świe-cie
są pod ochroną
Zaniepokojone zwierzątko
odwróciło sil uderzając ogo-nem"
o powierzchnię wody
Chłopcy odskoczyli w stronę
zarośli Nie miałem zamiaru
skrzywdzić gryzonia — tłu-maczył
się Bolek — Chcia-łem
tylko łrochę go postra-szyć
Strzelbę mam nabitą
ślepymi nabojami Spójrz z
jakim zadowoleniem ten
zwierzak przygląda się na-szym
plecakom
— Myślę że hardziej in-teresuje
go sosna — szepnął
Lolek — Schowajmy "się bo
wydaje mi się że" nasza obec-ność
przeszkadza zwierzątku
w zamiarach dla nas bardzo
pożytecznych Bobry są prze-cież
doskonałymi drwalami
Bóbr powolutku wdrapał
się na brzeg przykucnął na
tylnych łapach rozglądał się
czujnie i nie spiesząc się przy-trucht- ał
do wysokiej sosny
Po chwili ostrymi jak piła
zębami wgryzł się w pień
drzewa
— Miałeś nosa — z uzna-niem
mruknął Bolek ale Lo-lek
położył palec na ustach
— Cicho Spłoszysz i uciek-nie
— szepnął — i co wtedy
Potężna sosha zachwiała
się i z trzaskiem runęła w
dół Czub drzewa z plecakiem
uderzył w przeciwległy brzeg
— Hurra — zawołał Bolek
i nie namyślając się wybie-gli
z zarośli wskoczył do wo-dy
i zaczął przedzierać się
przez nurt Tymczasem Lo--r
lek 'wesoło pogwizdując szedł'
po pniu zwalonego drzewa
jak po kładce Mijając Bolka
mrugnął do niego jednym o-kie- m
— Po twojej minie pozna-ję
że na kąpiel jeszcze za
wcześnie
Bolek owinięty kocem sie-dział
na polance Chłopcem
ćo chwilę dreszcze
Lolek rozbił namiot i zaczął
wnosić rzeczy Przechodząc
obok Bolka rzekł z uśmie-chem:
— Zaraz przygotuję pokoik
na twoje przyjęcie Musisz
wygrzać się dobrze jeśli
chcesz uniknąć kataru
Bolek beż słowa' skinął gło- -
nią nauczycielkę ' z polskiej
szkoły Ma jasne-włos- y I spó-dniczkę
dżinsową I już mam
kolegów: Jacka i Marka
(Janek)
KTO WIE?
--Moja mama w sercu swoim
ma nas dzieci tylko dwoje:
Małgosię i mnie
A jak nasza Pani zmieści
w swoim sercu aż trzydzieści
dzieciaków? Kto wie?
ZMARTWIENIE HENI
Kasza Pani lubi pieski v pomyślała Henia
więc jej narysuję pieska
przy swoich życzeniach
Głowa nogi uszy ogon
Trudna to robota
Koniec '
Ojej! Zamiast pieska"
wyszedł — hipopotam!
Spogląda Henia na swe
życzenia
zmartwiona pyta mamy
— Mamo jak myślisz
czynacza Pani
lubi hipopotamy?
W: Badaiska
Spróbuj i ty narysować
pieska i pokaż go pani na
pierwszej lekcji
Jak w
nau-czycielka
wstrząsały
VSRA KElSS
JP SCHOOL of CLASSICAL BALL6T IH DWA STUDIA V Bloór — Ruhnymede
J ' fDefiFORMACJE: 690-956- 2
737375
'PV
ce Spytaj rodziców lub
sprawdź w słowniku polsko-angielski- m
wyrazy których
znaczenia nie znasz Cały
zbiór kartek rozdziel na kil-ka
mniejszych W każdyrń
zbiorku ułói wyrazij xó kolej-ności
alfabeiycznej
Następnie zbieraj w takiej
samej kolejności kartki leżą-ce
na wierzchu Słowniczek
— gotowy Ponumeruj itart-tt- i
i przepisz Nie zapomnij
często do niego zaglądać Na-uczysz
się io ten sposób uni-kać
błędów w pisaniu
wą i mocniej otulił się ko-cem
Nagle usłyszał podejrza-ny
szelest
Z gęstwiny leśnej wyszedł
łoś Zwierzę zbliżyło się do
namiotu i zaciekawione wsu-nęło
łeb do wnętrza W na-miocie
krzątał się Lolek
— 0 jest wieszak — ucie-szył
się chłopiec widząc roz-łożyste
rogi i od razu umieś-cił
na nich wypchany plecak
Zwierzę z niedowierzaniem
przechyliło łeb i plecak z hu-kiem
spadł na ziemię Lolek
podrapał się w czubek głowy
uśmiechnął się i rozwidlo-nym
kosturem podparł łeb
łosia Ńa rogach z powro-tem
położył plecak
— Trzeba przepędzić in-truza
— mruknął Bolek i
podniósł do góry brzozową
witkę — A masz
Uderzony łoś gwałtownie
skoczył do przodu i skrył się
w namiocie
— Oooch — rozległ się
przeraźliwy okrzyk Lolka
Linki podtrzymujące ścian-ki
puściły i niezwykły na-miot
zaczął sadzić po pola-nie
wielkimi susami Wresz-cie
mocniej podrzucony roga-mi
opadł na ziemię ukazując
Lolka podskakującego na
grzbiecie łosia który w pani-ce
rwał teraz prosto przed
siebie
— "Ratunku Na pomoc —
krzyknął chłopiec rozpaczli-wie
wymachując rękoma
Bolek momentalnie po-chwycił
zwój sznura i zakrę-cił
nim jak lassem Pętla li-ny
zacisnęła się na piersiach
Lolka Mocne szarpnięcie i
aż „coś jęknęło Lolek z roz-machem
zjechał na ziemię
Rozpędzony łoś zniknął w gę- stwinie puszczy
— Ustawianie namiotu za
cząć trzeba od początku —
westchnął Lolek( gdy po
dłuższej chwili zorientował
Się wreszcie co-si- ę stało
— - Na kolację zjemy ryb-kę
— rzekł Bolek i na ramię
zarzucił rybacką siatkę
— Mam otworzyć puszkę?
— zapytał Lolek z wnętrza
namiotu
— Nie zaraz przyniosę
świeże pstrągi
Bolek powędrował brze-giem
strumienia i zatrzymał
się pod występem skalnym
gdzie spływająca z głazów
woda utworzyła szerokie roz-lewisko
Chłopiec przesko-czył
na kamień wystający z
potoku przez moment obser-wował
spieniony nurt po
czym zanurzył siatkę w wo-dzie
— Mam — poderwał siat-kę
do góry i zdumiony ot-worzył
szeroko oczy W saku
tkwił rybi szkielet Odrzucił
go z odrazą i energicznym
rzutem siatki ponownie prze-grodził
nurt potoku W ocz-kach
sieci znalazł znowu to
samo
— Nie do wiary — zdener-wował
się Bolek i uważniej
przyglądnął się potokowi
Nurt strumienia unosił szkie-lety
ryb dokładnie oczyszczo-ne
z mięsa
— Ktoś pałaszuje ryby a
mnie zostawia same ości Za-raz
zobaczymy kto to taki
— Bolek ostrożnie wdrapał
się na wierzchołek skały i
zerknął w dół
(Dokończenie w następnym
numerze)
i33®S!3C2R3S!K55SS!3iSS!S!S!SSS33! 1S Solarski
QTj0 (Naprzeciw
siraapffigffiffiggigsi£a££SiSfis
irnmiTTA wieIS
Redaguje Alina Żerańska llftllM
Zabójstwa
Mieliśmy sensacyjną spra- -
wę sądową o niezwykłym wy- -
niku Kobieta zabiła swego
męża Nie było wątpliwości
winy gdyż sama przyznała
się a jednak sędzia skazał ją
tylko na rok więzienia
Maria bvła sierota wvcho- -
wam
k Too mŁ wdróżv
'la S nnchSffJ
pliwlśd rbSrćSa
7Tla ttr nrlrtenKtiłnriiit Hnlfirro jmu uuujuuuicjuu Hulco° iana uia UUU14 mantą
jąc głównie towarzystwie się całkowicie tro- - !° śmjrc na mieJsc"-elnstrypn- W
KmUz tei wra kpa nruanru i™„u„i mez Kllka gdzin Mana sie- -
cać ze szkoły wprost do do--
mu me wolno jej było przy- - mąz jej nie kochał i że ją
prowadzać koleżanek ani Ich zdradzał Traktował ją w naj-odwledz- ać
Dziewczynka żyła lepszym wvnadku iako eos- -
w osamotnieniu a że była
swej
zajął
dawało jej ją
uciekła
1
errm"--i mntt"
na świat
ale przez to była jeszcze
dziej od świata
nikogo
do domu w pracy
i w klubie
czały mu Maria że
?ąż Bya la"
ka niedokształc°na zaharo--
Wana' l
Gdzie luclzi- -
"iVTii kln ]„! -- „(!
że
albo nawet słuiaca
nigdy
Wcześnie dom 10--
nich
wielka Pustka- -
Maria nieiednokrotnip mv--
żeby odejść
w W™ nie by- -
od lat nie
pracowała zdro- -
jej Nie
miała A
wał ją coraz gorzej on cho- -
rował ciągłej ob--
sługi Gdy zrobiła coś zbyt
wolnn nhr™
cał ją wyzwiskami nie
wał nawet i
zdolna i inteligentna wiele ją w całkowitej za- -
czasu wśród książek leżności Nigdy nie dostawa- -
uczyła się la pieniędzy do ręki Nie
nhWnła AMwsłP ła Przvjaciół bowiem sdkbroamSnfe nie do zmvluadżaźłml za strate™czasu- - Kie"
o rand-- S rchpclPni d° Pisy™ć
mowy sJmtoHefeg nieszczęśliwe małżeństwo i
chciała dziewczynce oszczę- - ™e
chj la odwŁd 31"
tdrztwićaćcietorpwiaerńzysazksąobiieoppirezkyguon-- -- j Edward nie kc do śmierci Nie chciała aby y
Marysia kiedykolwiek wyszła Dzieci
zn mąż były małe potem lekceważy- - cić ją na nauczycielkę aby ły ją Nie im się
z nią podróżować w tak iak nie umiała
czasie aiugicn waKacji
Marysia nie miała przyja--
Nie upominała się o nic bo
zbyt często słyszała jak po-winna
wywdzięczyć się
dnhrnriziAic
na pierwszym roku
uniwersytetu
Marysia poznała tam chłop- -
ca który się nią Wy--
się że spotkał
cud z jasnego nieba! Edward
był przystojny energiczny
agresywny Nie potrafiła o- -
przeć się jego namowom i
któregoś dnia z nim
Ś
Zakonnika
dopiero
kościoła
Yohmło
Credit
BSc
laW
przyszły bliźniaki
bar- -
oderwana
zapraszał
Kontakty
męskim
wiedziała
sie wstydzi ]'ej'"
zahukana
™ Pozłomu
którymi °b—j!
rodziny Wiedziała
podynie
postawić się mężowi
dzinny Pozostała
ślała męża Kly jednak
a samodzielna
zarobkowo
wie dopisywało
odwagi mąż trakto- -
I
wymagał
lub nWrnpynip
żało- -
noliczków kuk--
Trzymał
spędzała
i świetnie mia--
Edward
zachęcała wszelkie zbliźenie
zapraszah
żvczvłSobiP
kochały matkę
Planowała wykształ- -
potrafiła
mogła postawić
Zhnntnwała
dopiero
Ale ie mogła sie na to
zdobyć Instynkt saiiiozacho- -
vawczyyl za silny Lkajac
i dygocą ze
powrotu do domu pewna
że jednalnie będzie mogła
już dalej W jak dotychczas
Slanca WV°SU syPialł m?
ża patrzyfyak chrapał roz- -
wieV-
- barczysty sil- -
ny J taka wezbrała
:™iść-- s
poia--
a za
t
na Poświęciła By ł
i
' '
dziala jak Samieniała po--
czem poszła Odąć się w re
tu
Rozprawa sąowa nie była
dluca nie
miała nad czyi debatować
skoro nie byloWątpliwości
kto Ale parał
się ze śmieniem Do
decyzji P°moSu ni dzienni"
karze' którzy wycH z Ma"
hiSt°lię Ż
Wreszcie sędzi
że był to wyrc najtrud--
nieszy lowziec " c
c"° karierze- - Ale eg° zda"
niem Maria nie
picczna dla społeczństwa
jej za krlami ni- -
komu nie przyniesie
Uważał że Maria dałała w
własnej adż trzv- -
ją przez cale j$ życie
psychicznej 1 liycznej
woli niewolnictwo pra
zakazane Wobex tego
skazał ją tylko na rohwię- -
zienia- - czeg° więksźoć od--
siedziała przedjroz--
Miliony kobiet takichjjak
Maria żyje na świecie
tuacji podobnej nietak
krańcowej Kobiety od zra- -
nia świata wdrażano ullg- -
łości i wyrzeczeń Dziedzici- -
my te skłonności po wieli
nokoleniach nraba
bek już głęboko w na
szej
-8821 IŁ
Js Ł
3B-P-8- 7
bez słowa sańców Ileź dzIŚ kobiet nosi w serł
Przed ślubem nie było mo- -
' cu poczucie winy 'jeśli kiedy-w- y
o sprawach finansowych Maria kochała sta- - kolwiek swoje po-Pot- em
okazało się że Edward rego pieska kupionego kie- - trzeby i pragnienia ponad ży-n- ie
żadnych środków na tyś dzieciom a teraz czenia któregokolwiek z
dalszą naukę i musiałby rzu-- nego jej powiernika Zwierza- - członków rodziny! Czują się
cić uniwersytet gdyby się nie lą mu się ze wszystkich bó- - winne gdy idą do pracy dla
ożenił Marysia z żalem prze- - tów rosiła jego sierść łzami własnej potrzeby albo gdy
1 wała studia ale Edward o- - żalu że życie nie przyniosło się dokształcają nie poświę-bieca- ł
jej że wróci jak tylko jej żadnej Aż które- - cają całego czasu i wszystkich
on skończy Wyszukał jej pra- - Stos dnia piesek zdechł Ma- - sil rodzinie Czują się winne
cę ekspedientki zarabiała ria zakopoła go w kącie o- - gdy kupują coś droższego so-na
dwoje podczas on się gródka i tam spędzała chwi- - bie a nie dzieciom nie mc-ucz- ył
Przekonał że lepiej lp wolne od obsługiwania mę- - żowi nie dla domu
pottafi gospodarować pie- - ża też powzięła posta- - _
niędzmi i oddawała mu ca- - nowienie swojej drugiej w „lylKo ncm:e- - mtode
ły swój czek życiu Ucieczki Wykradła mę- - wleszcie wykazuje po- -
żowi z biurka rewolwer wy-- kazny wysllek by zerwać z
Ciężkie to były lata dla Ma- - „„„„„ A „„„ do
' tradycją uległości 1 samo-ri- i
Zaniedbała się nie miała Slę ° zaparcia Uczy się żądać po-naw- et
czasu wziąć gazety do "y °ebrac sobie życie szanowania swych potrzeb i
ręki bo po powrocie z pra- - Przy pieska walczyć o swoje prawa
Tcy musiaSła zająćisięŚgospo- - SWIETANA ZAMIAST MASŁA I MAJONEZU
niem dyplomu ale Kabaczki w śmietanie dzę obraną kolby pomido- -
go wreszcie dostał nic się 2 średnie kabaczki (zucchi-- ry zwykłą cebulę marchew- -
nie zmieniło w jej życiu Po- - ni sąuash itd) Vz łyżeczki kę itd
trzeb było zbyt wiele aby mo- - soli % kubeczka posiekanej s 1 gła rzucić pracę zielonej cebulki 1 łyżka KoperKowy
sła % kub śmietany odrobi-- } kubfczek sme any 3łyz--
Ciotka ogromnie była dot-- na pieprzu kl posiekanego ko--
knlęta ucieczką wychowani- - Pokrajać kabaczki w pla- - Perku 2 łyżeczki z
cy ale kochała ją szczerze i sterki okolo y4 gmbe Zalai tryny 1 łyżka drobniutko po- -
po kilku latach próbowała w rondelku niewielką 'ilością siekanej cebulki y4 łyżeczki
znów nawiązać Ed- - gotujacej wody dodac só cukru sól i pieprz sm?ku
SfS 55S21 iSf ' Przykfyć' "SOtować Zmniej- - Pomieszać wszystkie skład-- ko zamieszanie ISnSfSJ" nszuytć odlac dCuseibćul0kke0}0 1d5smmal" nniakjmi ni iewjstanwaić do lodówPk(ijdcao !?SlSŁWSS U?Jv"W na maśle-- Dodać d0 ka" wać d0 saak 'Wch
warS S S'n?„ 1™ baczków cebulke i śmietane- - wczorajszych jarzyn takich
rakcj wszystko 'na Se ?PaWiĆ ?lą pieprZe- - jak brokUy' Szpara mar"
L™HcL ńu nie zagotować chewka kalafior Doskonały
m0Z"a d° JeSt teŻ te" S0S "a kreWki proszczenia procedury kabaczków dodawać kukury- - i zimne ryby
Właściciele: J SOLARSKI i SALAPATEK
Szybka i łania wysyłka lakarełw do Polski Agtnea
Mkao ms Wysyłka paotk i pieniędzy do Polski Polskie
kartki i czasopisma Urząd Ponłowy
Sprzedał blietow
149 Roncva!le Ave — Tal 536-545- 2
91-- P
Maria przestała pracować
poza domem gdy
Pharmacy Ltd
św Kazimierza)
v
NOWA POLSKA APTEKA
177 RoriceWalles Ara 536-2116- 7
(naprzeciw nowej Union)
Waścidelcj ANDRZEJ MUSIAl Run
KRYSTYNA MUSIAŁ-TYNDÓR- P BSc Phm
DuttyłtwłrrWr kosmetyków rMCernt y konkurenoevyalno
Edward nie
wystar- -
nieobyta!
do
swej
opuściły
po
od
nie
póki
strachu poszła
z
łoŻony
n
puneji
Lawa prrsiecłych
winny iędzia
swym
jej
oświad--
czył
do
Jc4 niebez--i
trzymanie
obronie
mano
w
a jj
wnie
z
jeszcze
Praws- -
Usy- -
choć
do
uleclvch
Tkwią
naturze
gorąco wysuną
miał wier- -
i
radości
i
gdy
ją
Tam
poKo
tą
grobie
jego gdy z
ma- -
zielonego
soku cy- -
kontakt do
°8ień'
Podgrzać- - CehnM
Zioła
Tt
NISZCZENIE ROBACTWA
I SZKODNIKÓW
Nasz detaliczny sklep mieszczący się przy 434 Oueen St JE
(przy ul Saekvllle) dostarczy Wam odpowiednich produktów
I Instrukcji w jaki sposób można wyniszczyć robactwo fak:
karaluchy pluskwy wszy mrówki albo szczury myszy i Inne
domowe zarazy '
Na zyczer:ie nasi kwalifikowani i licencjonowani funkcjo-nariusze
są gotowi na zawołanie zniszczyć" te szkodniki i za}
razy w Waszym domu lub interesie
Bezpłatne oszacowania — Wykonanie gwarantowane
BlkOE MFG CO LTD — 434 Qucen St E Toronto
~Teml 363
łożytku
°frod- -
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 14, 1977 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1977-09-14 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001131 |
Description
| Title | 000593 |
| OCR text | $%wt&i'' %a t" £"XZZ7ZZ &SsS$J&&- - iS-SSSyliiiiUiiŁ- " tfAyg?%?j Syr--- !! i-t-'Ł-- 4'?"'5WrJ' Utł-Wil-ijW- wii " Słr 4 2nĄxEOT7ffiC — Iroda 14 wronia 1977 r NR 75 HISoiĘfl tCI Rdigu{: BARBARA GŁOGOWSKA Dzień dobry dzieci! Skończymy się akacje Nie pisany Dopiero ' w szesna- - pytąm czy r radością wracar śtym wieku" kolonizatorzy cię do szkoły' bo- - — co' tli- - francuscy i Angielscy zaczęli dużo mówić — każdemu tro- - stopniowo organizować siko- - ch$ fal letniej swobody i tya- - ły na wzór" szkół eiiropej- - kacyjnyćłf przygód Ale- - od-- sklch? Natomiast' 'w Polsce poczyBek-'hl- e inoie trwać Beż szkoły powstawały dliżowcze- - końca czas jitź zabrać się śniej - Już w ' roku 1364 a do pracy) Żebyście - zbytnio więc przóśzło sześćset latte- - nie narzekali przeczytajcie mti-pows- tał pierwszy uni- - jteaiknilbywPlołroóvwnaszjckioele"--'dwawasnzoe Awerksytaefdw-eKmiakoiwąl-' e zwany -- szkoły z tamtymi Które" wy- -' tłr ' x ' dają się Wam lepsze?' V akademiach i szkołach niższych uczyli się wówczas "Ucz ślę chłopcze pilnie tylko "chłopcy: Różpdcżyffano abyś jiie był' bity!" - upor lekcje nie pod koniec lata minął nauczyciel ucznia i tę jak teraz ale na wiosnę Na-prźestfo- gę polecił mu zapi- - uka ' odbywa się po łacinie sać- - na -- woskowej tabliczce Nawet' między sobą żacy (czy-Tablicz- kę wraz zinnymi po- - li --uczniowie) nie mogli roz-dbbny- ml dó niej odnalezio-- ' mawiać po polsku no w starożytnych nflnach' w - - rnlejscu gdzie przed dwoma Nauczyciela nazywano wte-tysiącaml- lat' znajdowała słę r Bakałarteta Nosił fałdzi-pfawdopodób- nie szkolą Po- - stjJ cza™ą togę 'a na głowę kryte 'wbsklehi tabliczki ai- - naklaSał płaski biret Stroje bo nawet-skorupk- i" potluczb- - uczniów były również ciemne nych glinianych riaczyń słu-- dppiefo z czasem kolory ich żyły dzięcioł w whychizą-- poweselały' żacy? oprócz" ry-sach w-Gre- cji i-Rzy- mie 'ja-- słka gęsiegó-piór- a zatknięte-k- o "zeszytnotebopksjLi-'0'2- ? Psem'f kałamarza wi-ter- y wydrapywano ni' nich szącego ria rzęmyczku nosili rylcem - ' " TWnJnuio nio rnłoli vtaAr podręczników (text books) a książki były bardzo drogie wszystklego ućzório się więc nś pamięć powtarzając za nauczycielem Taka nauka sprawiała" sporo kłopotów i wymagała nie byle jakiej pil-- ności A lekarstwem ha brak pllńoscr byirwłaśftie'- - rózga (rod) Tak" tak — przez wie- - le wieków mówiono że róz-- ga napędza rozumu do' głowy' i uczy dobrych obyczajów W czasach starożytnych nie było w Kanadzie szkół bo mieszkający tu Indianie nie posiadali pisma Tylk0 Majo- - wie mieli kalendarz i język '3!33!$5®5§3!S®5®S3!a®S35! Największy Oddział Polskiego Biuro Podróży Kennedy Travel Bureau Ltd 296 Queen Street W Toronto przy sobie i mi oigor orreer w loronro M5S 1X5 Tel 921-372- 1 Wyjazdy indywidualne do Polski i innych krajów Europy — APEX Specjalne tury z hotelami na południe" 9 Kupony Orbisu wyrabianie paszportów wiz i innych dokumentów Re- - i zerwacja hoteli uzdrowisk Sprowadzanie na stale ? i na wizytę A Przesyłki PEKAO f Po bliższe informacja prosimy zgłaszać sie do naszego biura ' listownie lub fc-OOWS-SW Wm tez onr LEONA GARCZYŃSKIEGO PHARMACY garnuszki SeCZKl MiJaly wieki zmieniały się sfko1- - Po(? koniec osiemna- - stego wieku pojawiły śiępod- - ręczniki szkolne Były nieco P°dobne do tych z jakich wy sIe dzisiaJ uczycie W Polsce Wdała Je Komisja Edukacji Narodowej utworzona w ro-- W 1773- - B?1? to Pierwsze na śwlecie ministerstwo Wiele' byłoby jeszcze do wspominania o dawnych szko- - łach ?zkolnych zwyczajach ale czas wrócić z wędrówki w przeszłość Wkrótce pierw-- szy dzwonek zawoła was na lekcje A pamiętajcie że cze- - ka na Was również polska szkoła Ont MSV 2Al Tel 362-322- 6 telefonicznie "uncji $5 JO nibycti atMda -- imrrtWm 14t Roncmllw Av Tti MU) 53434SS NAJSTARSZĄ FIRMA WYSYŁKOWA POLISH CANADIAN INFORMATION BUREAU 171 RONCESVALLES AVE TORONTO ONT M6R 2L3 Tel: 533-114- 3 533-114- 4 BONY DOLAROWE B" SAMOCHODY najkorzystniejsza D fl MIESZKANIA PACZKI legalna wymiana 111 łl_ gwarantowane przesyłki dolarów ria złote ' T przez PKO DZIAŁ PODRÓŻY lie nr 132-2998- 8 pod kier P Heleny Garczyńskiej-Alliso- n CTC Sprowadzanie krewnych na pobyt stały i wizytę Wyrabianie paszportów wiz I kuponów-Orbis- u Atrakcyjne tury na południe wycieczki morskie po morzu Karaibskim i Śródziemnym Uwaga! Dla Klientów 'naszego Działu Podróży fotografie paszportów i' wizowe DARMO! ljMtil!Ł£l!Irlł4llilUirin Zbawienne ZIOŁA ZAKONNIKA Nie ma lepszych mówią w Polsce i w Ameryce Tysiące ludzi pije i chwali najzdrowsze Herbaty ziołowe ZAKONNIKA Do wyboru: Nr 1 „HERBOVTT" na artretyzm wątrobę żółć serce „złą krew" paczka $285 Nr 2 łGASOL" ba niestrawność zgagę gazy $250 Nr' 3 „HERBOLASl łagodnie przeczyszczające S250 Nr 4 „NERVOL" na nerwy bezsenność zmęczenie $285 Nr 5 „UROL'' na nerki pęcherz S285 Nr 10 „KBUMOL" na reumatyzm serce $285 Nr 11 „FIGOL" liła&via chudniecie bez głodowania $285 Nr 12 AROMATYCZNA Ziołowa Herbata na co dzitń $250 Paczki są duże z objaśnieniami po polsku i datą ważności UWAGA-Mam- y ZIOŁA ZAKOtiNlKA w torebkach do parzenia jak-zwykłą"herbatę- )w pudełkach 'po 24 torebkij Nr 6B — świeży RUMIANEK $145 Nr 7B — doScóhiła MICTA $145 r 8B — sąrekOitritu DZIKA R6ŻA$145 — Polecamy nowość INSTANT HERB TEA Wsypuje-si- ę ńa"wrąteki herbata gotowa Pddełko na au szuaneK łlya do Wvboru: Rumianek Mięta Koperek albo Dzika-JRóża-'- — Używajcie tylko1 naturalne- - witaminy! Nr 13 „MuDtIyI-!1"-' — wszystkie '-witam-iny razem 100 katis S500: Nr'37B Witaniuia „E" kaps 200 fDbaicie o zdrowie Prosimy zaraz wypisać humery Ziół załą-cpznyećsyMłOltsploub 1c5zf!ek-od- Skzyabidkeogów' ydśolelamray BTrezżezbaapłdaotfceannidonlaiczCyOć Dna nić wysyłamy? Kaidemd bezpłatnie poślemy brdszurke ptJAK UŻYWAĆ ZIOŁA-Adresuc- ie: " - MÓNK'S HERB CENTER in Milwaukee Ąve Chieago Ul 6M18 wńyWkiii "zióU ZAKONNIKA IOLAMKI 5 fXWTtlnMc J 0t — I O w-- i oświaty BITO ŻAKA RÓZGJ KRÓTKĄ Bito żaka rózgą krótką Aż ha biedhym cierpła skóra Cdy napisał źle: żółw żółtko Tchórz równina źródło góra Bito poty póki uczeń Słów nie zapamiętał różnych: Kłótnia córka płótno włóczka Chór jaskółka róża późny Próżno biedny żak próbował Wszystko jako uogólnić Bo jak wiązać takie słowa: W puszczy — Uwaga! Zbliżamy się do celu — zawołał pilot śmig-łowca Kanadyjskiej Służby Leśnej Przelatywali właśnie nad bezkresnymi obszarami zielonej puszczy Bolek i Lolek zachwycali się pięknym krajobrazem a było na co patrzeć W dole rozciągały się zbocza gór skaliste wąwozy urocze leś-ne doliny i błyszczące w słoń-cu lustra jezior — Czy Widzicie ten stru-mień i polankę w jego zako-lu? Tam właśnie założycie obozowisko — rzekł pilot ob-niżając lot maszyny — Nie-stety lądowanie Wykluczone z uwagi na gęste zarośla Przygotujcie się Opuszczam drabinkę Chłopcy szybko znaleźli się na ziemi i z zadowoleniem rozglądali się dokoła — Jak tu pięknie — Czy wszystko w porząd-ku? — usłyszeli z góry głos pilota '— Na sto dwa — odpowie-dział Bolek — Dziękujemy — Powodzenia Życzę wspaniałych przygód Za ty-dzień przylecę po was chłop-cy Śmigłowiec zatoczył koło nad polanką kierując się w diogę powrotną — Nasze plecaki z ekwi-punkiem i żywnością — przypomniał sobie Lolek Bolek błyskawicznie po-chwycił strzelbę i wypalił w powietrze Pilot w lot pojął sytuację 1 po chwili plecaki na spadochronach wolno o-pad- ały ku ziemi — Ojej — jęknął Lolek —' I co my teraz zrobimy? Płótna spadochronów o-kr- yły czubek wysokiej sosny i plecaki zawisły wśród gałę-zi — No cóż — westchnął Bolek — trzeba będzie zaba-wić się w wiewiórkę — To mówiąc zatarł ręce i począł wdrapywać się na drzewo si-ły jednak opuściły go szybko — Wyżej nie mogę — wysapał i osunął się po pniu rta ziemię Próba z potrząsa-niem drzewa również nic nie dała Zmartwieni chłopcy u-sie- dli nad brzegiem strumie-nia: Z Wody wynurzył się bóbr i z zaciekawieniem popatrzył na chłopców — Cóż tak gapisz się na mnie — burknął Bolek do bobra który zamrugał ocźa- - DZIECI PISZĄ ta szkole będzie — W szkole to na pewno będę uczyła się angielskiego i gimnastyki 'a pani nauczy-cielka będzie nas pytała Chciałabym żeby pani była dla mnie do-bra i żebym zawsze miała du-żo kolegów i koleżanek (Beata) — Będę chodził do szkoły która jest w pobliżu mojego domu a do polskiej szkoły tatuś będzie mnie woził sa-mochodem Gdy skończę szkołę będę znał dobrze trzy języki: angielski polski I francuski (Marek) — Myślę że ta moja szko-ła będzie ładna i moje kole-żanki będą się bawiły ze mną A nasza pani nauczy-cielka będzie dobrał nie bę-dzie wyrzucała dzieci za drzwi (Joanna) — Myślę że w szkole bę-dzie mi dobrze Nie szkodzi że będę się dużo uczył bo ł tak już dużo umiem (To-mek) — Byłam już w mojej szko-le Pokazywaliiiam wszystko: salę gimnastyczną i inne Tyl-ko' swojej klasy nie widzia-łam bo była zamknięta (Te- reska) — Widziałam juź moją pa Włókno stróż ogórek wspólny? Dziś pomaga wierszyk uczniom Spytaj odpowiedzą chórem: Wróżba król wiewiórka włócznia Oprócz tego: wróbel wiórek i Wypisz wyrazy z ó Spró-buj płożyć śłoumiczek V-~ty- m celu każdy taty wy-raz rtapisz- - na malej kartecz kanadyjskiej mi i wesoło Doruszvł wąsika mi — To zwierzę kpi sobie z nas — Bolek sięgnął po strzelbę — Zaraz pokażę mu gdzie raki zimują — Co robisz? — Lolek gwałtownie podbił lufę strzel-by — Bobry na całym świe-cie są pod ochroną Zaniepokojone zwierzątko odwróciło sil uderzając ogo-nem" o powierzchnię wody Chłopcy odskoczyli w stronę zarośli Nie miałem zamiaru skrzywdzić gryzonia — tłu-maczył się Bolek — Chcia-łem tylko łrochę go postra-szyć Strzelbę mam nabitą ślepymi nabojami Spójrz z jakim zadowoleniem ten zwierzak przygląda się na-szym plecakom — Myślę że hardziej in-teresuje go sosna — szepnął Lolek — Schowajmy "się bo wydaje mi się że" nasza obec-ność przeszkadza zwierzątku w zamiarach dla nas bardzo pożytecznych Bobry są prze-cież doskonałymi drwalami Bóbr powolutku wdrapał się na brzeg przykucnął na tylnych łapach rozglądał się czujnie i nie spiesząc się przy-trucht- ał do wysokiej sosny Po chwili ostrymi jak piła zębami wgryzł się w pień drzewa — Miałeś nosa — z uzna-niem mruknął Bolek ale Lo-lek położył palec na ustach — Cicho Spłoszysz i uciek-nie — szepnął — i co wtedy Potężna sosha zachwiała się i z trzaskiem runęła w dół Czub drzewa z plecakiem uderzył w przeciwległy brzeg — Hurra — zawołał Bolek i nie namyślając się wybie-gli z zarośli wskoczył do wo-dy i zaczął przedzierać się przez nurt Tymczasem Lo--r lek 'wesoło pogwizdując szedł' po pniu zwalonego drzewa jak po kładce Mijając Bolka mrugnął do niego jednym o-kie- m — Po twojej minie pozna-ję że na kąpiel jeszcze za wcześnie Bolek owinięty kocem sie-dział na polance Chłopcem ćo chwilę dreszcze Lolek rozbił namiot i zaczął wnosić rzeczy Przechodząc obok Bolka rzekł z uśmie-chem: — Zaraz przygotuję pokoik na twoje przyjęcie Musisz wygrzać się dobrze jeśli chcesz uniknąć kataru Bolek beż słowa' skinął gło- - nią nauczycielkę ' z polskiej szkoły Ma jasne-włos- y I spó-dniczkę dżinsową I już mam kolegów: Jacka i Marka (Janek) KTO WIE? --Moja mama w sercu swoim ma nas dzieci tylko dwoje: Małgosię i mnie A jak nasza Pani zmieści w swoim sercu aż trzydzieści dzieciaków? Kto wie? ZMARTWIENIE HENI Kasza Pani lubi pieski v pomyślała Henia więc jej narysuję pieska przy swoich życzeniach Głowa nogi uszy ogon Trudna to robota Koniec ' Ojej! Zamiast pieska" wyszedł — hipopotam! Spogląda Henia na swe życzenia zmartwiona pyta mamy — Mamo jak myślisz czynacza Pani lubi hipopotamy? W: Badaiska Spróbuj i ty narysować pieska i pokaż go pani na pierwszej lekcji Jak w nau-czycielka wstrząsały VSRA KElSS JP SCHOOL of CLASSICAL BALL6T IH DWA STUDIA V Bloór — Ruhnymede J ' fDefiFORMACJE: 690-956- 2 737375 'PV ce Spytaj rodziców lub sprawdź w słowniku polsko-angielski- m wyrazy których znaczenia nie znasz Cały zbiór kartek rozdziel na kil-ka mniejszych W każdyrń zbiorku ułói wyrazij xó kolej-ności alfabeiycznej Następnie zbieraj w takiej samej kolejności kartki leżą-ce na wierzchu Słowniczek — gotowy Ponumeruj itart-tt- i i przepisz Nie zapomnij często do niego zaglądać Na-uczysz się io ten sposób uni-kać błędów w pisaniu wą i mocniej otulił się ko-cem Nagle usłyszał podejrza-ny szelest Z gęstwiny leśnej wyszedł łoś Zwierzę zbliżyło się do namiotu i zaciekawione wsu-nęło łeb do wnętrza W na-miocie krzątał się Lolek — 0 jest wieszak — ucie-szył się chłopiec widząc roz-łożyste rogi i od razu umieś-cił na nich wypchany plecak Zwierzę z niedowierzaniem przechyliło łeb i plecak z hu-kiem spadł na ziemię Lolek podrapał się w czubek głowy uśmiechnął się i rozwidlo-nym kosturem podparł łeb łosia Ńa rogach z powro-tem położył plecak — Trzeba przepędzić in-truza — mruknął Bolek i podniósł do góry brzozową witkę — A masz Uderzony łoś gwałtownie skoczył do przodu i skrył się w namiocie — Oooch — rozległ się przeraźliwy okrzyk Lolka Linki podtrzymujące ścian-ki puściły i niezwykły na-miot zaczął sadzić po pola-nie wielkimi susami Wresz-cie mocniej podrzucony roga-mi opadł na ziemię ukazując Lolka podskakującego na grzbiecie łosia który w pani-ce rwał teraz prosto przed siebie — "Ratunku Na pomoc — krzyknął chłopiec rozpaczli-wie wymachując rękoma Bolek momentalnie po-chwycił zwój sznura i zakrę-cił nim jak lassem Pętla li-ny zacisnęła się na piersiach Lolka Mocne szarpnięcie i aż „coś jęknęło Lolek z roz-machem zjechał na ziemię Rozpędzony łoś zniknął w gę- stwinie puszczy — Ustawianie namiotu za cząć trzeba od początku — westchnął Lolek( gdy po dłuższej chwili zorientował Się wreszcie co-si- ę stało — - Na kolację zjemy ryb-kę — rzekł Bolek i na ramię zarzucił rybacką siatkę — Mam otworzyć puszkę? — zapytał Lolek z wnętrza namiotu — Nie zaraz przyniosę świeże pstrągi Bolek powędrował brze-giem strumienia i zatrzymał się pod występem skalnym gdzie spływająca z głazów woda utworzyła szerokie roz-lewisko Chłopiec przesko-czył na kamień wystający z potoku przez moment obser-wował spieniony nurt po czym zanurzył siatkę w wo-dzie — Mam — poderwał siat-kę do góry i zdumiony ot-worzył szeroko oczy W saku tkwił rybi szkielet Odrzucił go z odrazą i energicznym rzutem siatki ponownie prze-grodził nurt potoku W ocz-kach sieci znalazł znowu to samo — Nie do wiary — zdener-wował się Bolek i uważniej przyglądnął się potokowi Nurt strumienia unosił szkie-lety ryb dokładnie oczyszczo-ne z mięsa — Ktoś pałaszuje ryby a mnie zostawia same ości Za-raz zobaczymy kto to taki — Bolek ostrożnie wdrapał się na wierzchołek skały i zerknął w dół (Dokończenie w następnym numerze) i33®S!3C2R3S!K55SS!3iSS!S!S!SSS33! 1S Solarski QTj0 (Naprzeciw siraapffigffiffiggigsi£a££SiSfis irnmiTTA wieIS Redaguje Alina Żerańska llftllM Zabójstwa Mieliśmy sensacyjną spra- - wę sądową o niezwykłym wy- - niku Kobieta zabiła swego męża Nie było wątpliwości winy gdyż sama przyznała się a jednak sędzia skazał ją tylko na rok więzienia Maria bvła sierota wvcho- - wam k Too mŁ wdróżv 'la S nnchSffJ pliwlśd rbSrćSa 7Tla ttr nrlrtenKtiłnriiit Hnlfirro jmu uuujuuuicjuu Hulco° iana uia UUU14 mantą jąc głównie towarzystwie się całkowicie tro- - !° śmjrc na mieJsc"-elnstrypn- W KmUz tei wra kpa nruanru i™„u„i mez Kllka gdzin Mana sie- - cać ze szkoły wprost do do-- mu me wolno jej było przy- - mąz jej nie kochał i że ją prowadzać koleżanek ani Ich zdradzał Traktował ją w naj-odwledz- ać Dziewczynka żyła lepszym wvnadku iako eos- - w osamotnieniu a że była swej zajął dawało jej ją uciekła 1 errm"--i mntt" na świat ale przez to była jeszcze dziej od świata nikogo do domu w pracy i w klubie czały mu Maria że ?ąż Bya la" ka niedokształc°na zaharo-- Wana' l Gdzie luclzi- - "iVTii kln ]„! -- „(! że albo nawet słuiaca nigdy Wcześnie dom 10-- nich wielka Pustka- - Maria nieiednokrotnip mv-- żeby odejść w W™ nie by- - od lat nie pracowała zdro- - jej Nie miała A wał ją coraz gorzej on cho- - rował ciągłej ob-- sługi Gdy zrobiła coś zbyt wolnn nhr™ cał ją wyzwiskami nie wał nawet i zdolna i inteligentna wiele ją w całkowitej za- - czasu wśród książek leżności Nigdy nie dostawa- - uczyła się la pieniędzy do ręki Nie nhWnła AMwsłP ła Przvjaciół bowiem sdkbroamSnfe nie do zmvluadżaźłml za strate™czasu- - Kie" o rand-- S rchpclPni d° Pisy™ć mowy sJmtoHefeg nieszczęśliwe małżeństwo i chciała dziewczynce oszczę- - ™e chj la odwŁd 31" tdrztwićaćcietorpwiaerńzysazksąobiieoppirezkyguon-- -- j Edward nie kc do śmierci Nie chciała aby y Marysia kiedykolwiek wyszła Dzieci zn mąż były małe potem lekceważy- - cić ją na nauczycielkę aby ły ją Nie im się z nią podróżować w tak iak nie umiała czasie aiugicn waKacji Marysia nie miała przyja-- Nie upominała się o nic bo zbyt często słyszała jak po-winna wywdzięczyć się dnhrnriziAic na pierwszym roku uniwersytetu Marysia poznała tam chłop- - ca który się nią Wy-- się że spotkał cud z jasnego nieba! Edward był przystojny energiczny agresywny Nie potrafiła o- - przeć się jego namowom i któregoś dnia z nim Ś Zakonnika dopiero kościoła Yohmło Credit BSc laW przyszły bliźniaki bar- - oderwana zapraszał Kontakty męskim wiedziała sie wstydzi ]'ej'" zahukana ™ Pozłomu którymi °b—j! rodziny Wiedziała podynie postawić się mężowi dzinny Pozostała ślała męża Kly jednak a samodzielna zarobkowo wie dopisywało odwagi mąż trakto- - I wymagał lub nWrnpynip żało- - noliczków kuk-- Trzymał spędzała i świetnie mia-- Edward zachęcała wszelkie zbliźenie zapraszah żvczvłSobiP kochały matkę Planowała wykształ- - potrafiła mogła postawić Zhnntnwała dopiero Ale ie mogła sie na to zdobyć Instynkt saiiiozacho- - vawczyyl za silny Lkajac i dygocą ze powrotu do domu pewna że jednalnie będzie mogła już dalej W jak dotychczas Slanca WV°SU syPialł m? ża patrzyfyak chrapał roz- - wieV- - barczysty sil- - ny J taka wezbrała :™iść-- s poia-- a za t na Poświęciła By ł i ' ' dziala jak Samieniała po-- czem poszła Odąć się w re tu Rozprawa sąowa nie była dluca nie miała nad czyi debatować skoro nie byloWątpliwości kto Ale parał się ze śmieniem Do decyzji P°moSu ni dzienni" karze' którzy wycH z Ma" hiSt°lię Ż Wreszcie sędzi że był to wyrc najtrud-- nieszy lowziec " c c"° karierze- - Ale eg° zda" niem Maria nie picczna dla społeczństwa jej za krlami ni- - komu nie przyniesie Uważał że Maria dałała w własnej adż trzv- - ją przez cale j$ życie psychicznej 1 liycznej woli niewolnictwo pra zakazane Wobex tego skazał ją tylko na rohwię- - zienia- - czeg° więksźoć od-- siedziała przedjroz-- Miliony kobiet takichjjak Maria żyje na świecie tuacji podobnej nietak krańcowej Kobiety od zra- - nia świata wdrażano ullg- - łości i wyrzeczeń Dziedzici- - my te skłonności po wieli nokoleniach nraba bek już głęboko w na szej -8821 IŁ Js Ł 3B-P-8- 7 bez słowa sańców Ileź dzIŚ kobiet nosi w serł Przed ślubem nie było mo- - ' cu poczucie winy 'jeśli kiedy-w- y o sprawach finansowych Maria kochała sta- - kolwiek swoje po-Pot- em okazało się że Edward rego pieska kupionego kie- - trzeby i pragnienia ponad ży-n- ie żadnych środków na tyś dzieciom a teraz czenia któregokolwiek z dalszą naukę i musiałby rzu-- nego jej powiernika Zwierza- - członków rodziny! Czują się cić uniwersytet gdyby się nie lą mu się ze wszystkich bó- - winne gdy idą do pracy dla ożenił Marysia z żalem prze- - tów rosiła jego sierść łzami własnej potrzeby albo gdy 1 wała studia ale Edward o- - żalu że życie nie przyniosło się dokształcają nie poświę-bieca- ł jej że wróci jak tylko jej żadnej Aż które- - cają całego czasu i wszystkich on skończy Wyszukał jej pra- - Stos dnia piesek zdechł Ma- - sil rodzinie Czują się winne cę ekspedientki zarabiała ria zakopoła go w kącie o- - gdy kupują coś droższego so-na dwoje podczas on się gródka i tam spędzała chwi- - bie a nie dzieciom nie mc-ucz- ył Przekonał że lepiej lp wolne od obsługiwania mę- - żowi nie dla domu pottafi gospodarować pie- - ża też powzięła posta- - _ niędzmi i oddawała mu ca- - nowienie swojej drugiej w „lylKo ncm:e- - mtode ły swój czek życiu Ucieczki Wykradła mę- - wleszcie wykazuje po- - żowi z biurka rewolwer wy-- kazny wysllek by zerwać z Ciężkie to były lata dla Ma- - „„„„„ A „„„ do ' tradycją uległości 1 samo-ri- i Zaniedbała się nie miała Slę ° zaparcia Uczy się żądać po-naw- et czasu wziąć gazety do "y °ebrac sobie życie szanowania swych potrzeb i ręki bo po powrocie z pra- - Przy pieska walczyć o swoje prawa Tcy musiaSła zająćisięŚgospo- - SWIETANA ZAMIAST MASŁA I MAJONEZU niem dyplomu ale Kabaczki w śmietanie dzę obraną kolby pomido- - go wreszcie dostał nic się 2 średnie kabaczki (zucchi-- ry zwykłą cebulę marchew- - nie zmieniło w jej życiu Po- - ni sąuash itd) Vz łyżeczki kę itd trzeb było zbyt wiele aby mo- - soli % kubeczka posiekanej s 1 gła rzucić pracę zielonej cebulki 1 łyżka KoperKowy sła % kub śmietany odrobi-- } kubfczek sme any 3łyz-- Ciotka ogromnie była dot-- na pieprzu kl posiekanego ko-- knlęta ucieczką wychowani- - Pokrajać kabaczki w pla- - Perku 2 łyżeczki z cy ale kochała ją szczerze i sterki okolo y4 gmbe Zalai tryny 1 łyżka drobniutko po- - po kilku latach próbowała w rondelku niewielką 'ilością siekanej cebulki y4 łyżeczki znów nawiązać Ed- - gotujacej wody dodac só cukru sól i pieprz sm?ku SfS 55S21 iSf ' Przykfyć' "SOtować Zmniej- - Pomieszać wszystkie skład-- ko zamieszanie ISnSfSJ" nszuytć odlac dCuseibćul0kke0}0 1d5smmal" nniakjmi ni iewjstanwaić do lodówPk(ijdcao !?SlSŁWSS U?Jv"W na maśle-- Dodać d0 ka" wać d0 saak 'Wch warS S S'n?„ 1™ baczków cebulke i śmietane- - wczorajszych jarzyn takich rakcj wszystko 'na Se ?PaWiĆ ?lą pieprZe- - jak brokUy' Szpara mar" L™HcL ńu nie zagotować chewka kalafior Doskonały m0Z"a d° JeSt teŻ te" S0S "a kreWki proszczenia procedury kabaczków dodawać kukury- - i zimne ryby Właściciele: J SOLARSKI i SALAPATEK Szybka i łania wysyłka lakarełw do Polski Agtnea Mkao ms Wysyłka paotk i pieniędzy do Polski Polskie kartki i czasopisma Urząd Ponłowy Sprzedał blietow 149 Roncva!le Ave — Tal 536-545- 2 91-- P Maria przestała pracować poza domem gdy Pharmacy Ltd św Kazimierza) v NOWA POLSKA APTEKA 177 RoriceWalles Ara 536-2116- 7 (naprzeciw nowej Union) Waścidelcj ANDRZEJ MUSIAl Run KRYSTYNA MUSIAŁ-TYNDÓR- P BSc Phm DuttyłtwłrrWr kosmetyków rMCernt y konkurenoevyalno Edward nie wystar- - nieobyta! do swej opuściły po od nie póki strachu poszła z łoŻony n puneji Lawa prrsiecłych winny iędzia swym jej oświad-- czył do Jc4 niebez--i trzymanie obronie mano w a jj wnie z jeszcze Praws- - Usy- - choć do uleclvch Tkwią naturze gorąco wysuną miał wier- - i radości i gdy ją Tam poKo tą grobie jego gdy z ma- - zielonego soku cy- - kontakt do °8ień' Podgrzać- - CehnM Zioła Tt NISZCZENIE ROBACTWA I SZKODNIKÓW Nasz detaliczny sklep mieszczący się przy 434 Oueen St JE (przy ul Saekvllle) dostarczy Wam odpowiednich produktów I Instrukcji w jaki sposób można wyniszczyć robactwo fak: karaluchy pluskwy wszy mrówki albo szczury myszy i Inne domowe zarazy ' Na zyczer:ie nasi kwalifikowani i licencjonowani funkcjo-nariusze są gotowi na zawołanie zniszczyć" te szkodniki i za} razy w Waszym domu lub interesie Bezpłatne oszacowania — Wykonanie gwarantowane BlkOE MFG CO LTD — 434 Qucen St E Toronto ~Teml 363 łożytku °frod- - |
Tags
Comments
Post a Comment for 000593
