000357 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
F%ięg NR 44 ' _ _ ' _ _ _ _ _ _ _ _ __ WIADOMOŚCI MONTREALSKIE NOUVELLES DE MONTREAL MONTREAL NEWS BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Ave Tel 288-195- 3 Redaktor: ADAM JURYK W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Córę Sr Paul Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia Dotacja federalna dla zespołu "Biedronki" Poniżej podajemy oryginal-ny pełny tekst listu Sekreta-rza Stanu Kanady w którym założycielka i kierowniczka rrtystyczna wokalnego zespo-łu dziewczęcego "BIEDRON-KI" p M Revelins-żejmów-n- a została zawiadomiona o udzieleniu zespołowi dotacji w sumie $1800 na zrealizowa-nie projektu w ramach wy-miany kulturalnej na wyjazd do Polski "BIEDRONKI" otrzymały zaproszenie na 2 Światowy Festiwal Polonijnych zespo-łów Artystycznych w Rzeszo-wie a po jego ukończeniu udadzą sie na specjalnie dla nich zorganizowaną turę ar-tystyczną po Polsce z włas-nym bogatym programem polskim francuskim i angiel-skim Oto tekst listu ministra Ge-rard Pelletier: Dear Mrs Revelins-Zejmow-n- a I am pleased to advise you that your application for a grant to assist your 1972 tra- - Naukowe zjazdy światowe z udziałem Polaków W maju odbyły się w Mont-realu dwie światowe konwen-cje w których brali udział również polscy naukowcy W dniach 8 do 11 maja konwencja dotycząca dziedzi-ny elektronika quantovej w której wśród '"' okbłó" tysiąca 'delegatów brali udział trzej polscy naukowcy przybyli z Polski: dr Sylwester Kaliski rektor Wojskowej Akademii Technicznej prdf dr Zbig-niew Puzewicz dyr Instytutu Elektronicznego WAT i doc dr Czesław Woliński dyr Techn Elektron Politechniki vel and exchange project "2nd World Festival of the Polish Artistic Groups" has been approved The amount of the grant will be $1800 A letter of agrrement stat-in- g the terms and conditions Podziękowanie zespołu Podczas dorocznego "Dnia Obywatelskiego" odbył się wieczór towarzyski przedsta-wicieli grup etnicznych wspó-łpracujących w Montreal Citi-zenshi- p Council z szerokim udziałem osobistości ze sfer rządowych federalnych pro wincjonalnych przedstawicie li kol kulturalnych wych i politycznych oraz du-żej liczby młodzieży różnych grup etnicznych która wystą-piła w strojach narodowych Wieczór odbiegł progra-mem od poprzednich spotkań w latach ubiegłych Odbył się w salach francuskiego Uni-wersytetu Montrealskiego w Warszawskiej Rektor S Ka-liski był jednym z prelegen-tów konwencji natomiast z powodu nieobecności innego naukowca polskiego prof Stanisława Kielicha Instytutu Fizyki Uniw Poznańskiego praca 'jego"źóstafą'o'dczy1ana w sekcji "swojej' specjalności W maju br odbyło się mię-dzynarodowe Sympozjum Kryminologiczne Brali w nim udział dwaj naukowcy Uni-wersytetu Warszawskiego prof St Walczak oraz prof Andrzej Lernell Kossowski 21 I ŚMIERĆ W SŁOŃCU =J i : = — Policzymy — Proszę bardzo Poszli do stodoły sprawdzili Zgadzało się — A gdzie Russ? — W stajni — Co robi? — Konie ubiera W pole jedziemy — Pokażcie nam tę stajnię — tnadął się chudy wójt — Tam podobno ciekawe rzeczy są Stary patrzył nań i śmiać mu się chcia-ło — A czegóż wy w stajni chcecie? — Nic Zobaczyć ją — Proszę Józek właśnie kończył ubierać konie Ukłonił się 'wchodzącej władzy stanął przy żłobie Dibbert rozejrzał się w 'mroku i spos-trzegł' deski nad dołem — To tu — pokazał wójtowi — Coście tu wykopali? — spytał na-czelnik gminy — Dół —- odparł spokojnie Eggert — Ana co? — A po co wam wiedzieć? — zakpił — Cóż to nie moja stajnia? Niemogę-t- o sobie robić na swoim co mi się spjodoba? — W każdym 'razie nie 'wszystko — rzekł sucho wójt — Proszę mi powiedzieć T cójest w tym dole — Jeszcze 'nic ' — Odkryj deski — kazał Dibbert Józ-kowi ' Ł t J -- ' - 1 'Jeniec schylił się spokojnie powolutku ' odkładał deskę po 'desce V "' ' Jama była pusta — Kto Ho kopał? ' ' ' — 'Ja —rzekł Józek }''-- s ( — PO CO? r- - ą — Na gnój — Tu -- w' stajni? Przecież imacie gnojo-- wiskO'za domem - " "4 ' l — Tam bardzo wysycha' ' I wójt "jeger" pokręcili' głowami i -- poszli' jak niepyszni --Jeszcze" tego dnia po-słaliRow- ega pp Augusta kiedy go spro-- wadził złodziejowi że za wprowad"zeniętwadżj' w błąd pójdzie zno-wu dp_kryminałud August wyszedł wściek-ły vj'wołaV wieczorem Fryca i sprał go of the grant will be forward-e- d to you by our Travel and Exchange Division May I offer my sincere eon-gratulatio- ns and very best w ishes to you and each of the participants in your project ub czwartek dnia 18 maja br Był mniej formalny i przeistoczył się po krótkim przyjęciu w powszechną za-bawę "narodów" Wśród nich brała udział także polska gru- - j pa działaczy wontreaisKiej Rady Obywatelskiej nieco zaproszonych gości oraz po nauko-- ! kilkoro członków polonijnych zespołów Późnym wieczorem już po dziesiątej przybył na wieczór "Dnia Obywatelskiego" Sekre-tarz Stanu minister Gerard Pelletier który włączył się szybko w wir ludzki witając licznych znajomych i poznając masę nowych Szczególną przyjemność sprawiło min Pelletier spot-kanie grupy zespołu dziewczę-cego "Biedronki" z p Marią Revelins-żejmówn- ą które zo-stały przedstawione Ministro-wi przez dyr Daigłe z mont-realskiego urzędu obywatel-stwa Pani M żejmówna wraz 7 "Biedronkami" podziękowa-ły p Gerard Pelletier za udzieloną zespołowi dotację przez Sekretariat Startu Kana-dy w surriie $1800 na wyjazd do Polski na 2 światowy Fes-tiwal Polskich Zespołów Ar-tystycznych w Rzeszowie w dniach 10 do 22 lipca br Minister G Pelletier z prawdziwą radością przyjął osobiste podziękowania tak Jerzy J ! i ! i i i s i a nawyrhyślali młodzieżowych tak że chłopcu twarz zupełnie zapuchła Na drugi dzień rano bał się chłopak po-kazać Eggertowi ale stary zobaczył — Kto cię tak sprał? Braciszek co? A za co? Chłopak milczał — Więc żeby już nie 'miał za co prać — ciągnął gospodarz — tó od pierwszego szukaj sobie miejsca gdzie indziej Fryc zaczął beczeć wniebogłosy ale nie pomogło Eggert nie dał się wzruszyć Kiedy Józek szedł wieczorem do Bur-meist- ra aby się dowiedzieć co z wojną natknął się na Idę Szepnął ''guten Abend" i już miał ją wyminąć ale dziewczyna wi-dać chciała z nim pogadać bo przystanę-ła i nie ustąpiła z drogi Józek nie roz-mawiał 'z nią przez czas pobytu w Palin-ge- n więcej niż trzy razy Nigdy zbyt śmia-ł- yl w stosunku do dziewcząt nie był a wobec tej dziewczyny czuł się zawsze jak-by zawstydzony Stał teraz przed nią pa-trząc w jej bladą twarz i nie wiedział co powiedzieć ' — Unikacie mnie —— zaczęła Ida nie podnosząc oczu — dlatego ze jestem sio-strą Augusta Ja to wiem ale przecie ja temu nie jestem winna 'Józek chciał protestować Rozumiał wszystko ale brakło mu słów zdobył się na proste "nein" a dziewczyna mówiła swym matowym głosem dalej: — A jamuszę zą wami pogadać waż-na rzecz- - ó was i ó Auguście Józek oprzytomniał ' — Przyjdź _za chwilę do Burmeistra- - On dobry stary — Dobrze t Chłopak wszedł dó domku emeryta i siadł pod ścianą u _ s „ — Panie Burmeister pan dobry czło-wiek Tu przyjdzie Ida Nogens chce t mi 'coś powiedzieć panpbzwoli prawda? — A niech przyjdzie A ty co masz z nią? — Stary pensjonista drapał' się z przyzwyczaj¥nia po olbrzymich bokobro-dach i patrzył ponad okulary Józek' mil-czał — Uważaj bo o iniej źle mówią No powiedz co4ymasz znią?1 — Et nfcr Ledwie --ją" znaml Chce mi coś o Auguscie"pówie'dzieć — Ale1 co? - W - ' — 1 i V-- ł %$ -- o -- sfi sj --- 4 &' ' ' T-iłM-lHł !( m~ m r— ' if ucv-v- ir a jiwsi fsv t Hal --t ''ZtyfĄlKOMtC'! MAJ(May)wt9t 30 - W The government takes satis-factio- ns in knowing that its assistance will help young Canadians understand better their place and role in the international society and to acąuire insights which would help them play a better citi-zensh- ip role at home Yours sincerely Gerard Pelletier miłego zespołu i był wyraźnie poruszony tym gestem wspo-minając jeszcze przy odejściu swojemu otoczeniu o przyjem-ności jaka go spotkała ze stro-ny polskiej młodzieży W grupie "Biedronek" to-warzyszyły pani Marii Żejinó- - wnej w spotkaniu z min G Pelletier pp: Diana Revelins Krystyna Koniecko Linda Marszałek Teresa Kwiatkow-ska Zuzanna Burdyl Eda Gburek Również pani Pierre Lapor-t- e wdowa po ministrze obec-nie członek Trybunału Imigra-cyjneg- o w Ottawie złożyła osobiście pani Reveli'ns-Zej-mówni- e i dziewczętom życze-nia sukcesów i powodzenia na występach w Polsce To są miłe dowody życzliwości i sympatii jak też rzeczowy do-wód w postaci dotacji — ce-lem lepszego udostępnienia młodym Kanadyjczykom zro-zumienia ich roli i miejsca w międzynarodowym społeczeń-stwie — jak pisze min Ge-ra d Pelletier w swoim liście — które następnie pomogą im lepiej odczuć swą własną po-stawę obywatelską "at home" to znaczy w Kanadzie Te dowody wskazują jak słuszną i właściwą drogą oka-zała się na razie wąska ale realna ścieżka wiodąca do kraju w którym stale bije źródło kultury narodowej KRONIKA ŻAŁOBNA Jan Marian Domański lat 56 'mąż Lucyny Pietruszew-skiej zmarł 28 kwietnia br Pogrzeb odbył się z kościoła św Trójcy dnia 2 maja br na cmentarz Cóte des Neiges Stanisław Staciak lat 71 mąż Joanny Smilińskiej zmarł 3 maja br pogrzeb od-był się z kościoła MB Częst NOWA HUFCOWA Hufiec -- harcerek Ogniwo w Montrealu podaje do wiado-mości że funkcje hufcowej objęła przew S Jankowska W wszelkich sprawach zwią-zanych z organizacją harcerek proszę zwracać się do S Jan-kowskiej 2088 Clark St Tel 288-196- 0 Komenda hufca "HEJNAŁ" Ukazał się po dłuższej przerwie nowy numer biule-tynu pt "Hejnał" — Nr 1'9 — 1972 — wydawanego przez Misję św Wojciecha w Mont-realu Zawiera niemal wyłą-cznie materiał religijny w związku z okresem wielkanoc-nym oraz szkic monograficz-ny o dwóch polskich świętych — świętym Wojciechu i jego misjonarskiej działalności i śmierci w kwietniu 997 roku o błogosławionym O Maksy-milianie Kolbe "Hejnał" określany przez grono wydawców jako miesię-cznik religijno-społeczn- y pu-blikował w poprzednich nu-merach sporo materiału o charakterze społecznym i his-torycznym Praca POTRZEBNA pani raczej po czter-dziestce do kompletnego zajęcia sie domem 3 dzieci w wieku gimna-zjaln- m Tel 332 2511 4243 44 TEXTILE EXP0RT Sky krepolina zamsz i inne atrakcyjne materiały Ceny eksportowe — Dosko-nała jakość — Wielki wybór Wysyłamy paczki do Polski gwarantowany przelicznik 200 zł za 1 dolara TEXTILE EXPORT 112 St Paul St West Room 405 4 piętro Montreal Que Tel 844-692- 0 43-S-1- 05 TADEUSZ KONBRAT ba lim ADWOKAT Wirtuwt 11 Biura: Mieszk JimH St pokó MO — Nie wiem — Zanim przyjdzie ja ci przeczytam "Kriegsbericht" — Dobrze — "W Galicji Wschodniej czytał sta-ry — wojska nasze wspomagające nasze-go austriackiego sprzymierzeńca posunę-ły się daleko na gnając przed so-bą uciekające w popłochu bandy zdemo-ralizowanych Rosjan Wczoraj wzięliśmy do niewoli 57 żołnierzy dwa wozy amu-nicyjne i jeden karabin maszynowy" — Nie rozumiem — przerwał Józek — Po prostu znowu nasi biją waszych Słuchaj: "Według ostatnich doniesień re-wolucyjne władze rosyjskie noszą się z za-miarem odebrania Kiereńskiemu naczel-nego dowództwa Wzdłuż frontu obiegają pogłoski że Kiereński popełnił samobój-stwo" — Emeryt spojrzał na Józka: — Co?! To jest wiadomość! Jak tak to do końca już niedaleko! Daj dobry Boże że-by się ten głupi Kiereński zastrzelił! W chwili weszła cicho Ida Skinęła głową siadła obok Józka przy drzwiach Stary czytał komunikaty dalej nie wie-dząc że ma teraz dwoje słuchaczów Prze-rywał czytanie objaśnieniami aż wreszcie uderzony milczeniem Józka obejrzał się pewny że jeniec rozumiejąc niewiele li-terackiego 'języka Zobaczył 'chłop-ca zapatrzonego w dziewczynę nie wie-dzącego o świecie Bożym — Ty ładnie słuchasz! — przyciął mu — Jak się masz Ida? Cóż tam u wa's? Sły-szałem że August wrócił Dziewczyna odpowiedziała nie podno-sząc 'oczu: — Tak "wrócił Siedzi w 'domu i cały dzień pije piwo — Widać ma pieniądze — Ma Powiada że zarobił w więzieniu — Dużo tam nie zarobił ulóże gdzie ukradł po drb'dźe v Ida spuściła głowęi nie odpowiedziała — Mówił miJoseph — ciągnął stary że masz mu "coś_ powiedzieć?'?" Czy możesz mówić przy mnie? ( — Tak 'Chciałam mu powiedzieć że August sięod°graża Mówi że mu łeb roz-bije la tovze go schwycili pobił No i za to z£ Eggert wydalił Fryca Józek rozumiał 4"i machnął jęką _ f — Niećł tam! Nic mi nie 'zrobi To 'dzieciućh przymnie — Wy go nie 'znacie! 'On na waszły 'ajakzły to potrafi tak wszystko urządzić że każdemu "da O on zły! 1 wy "sie pilnujcie! " % — A cóż się takfo tego 'Jozefa boisz? uśmiechnął się Burmeister _ On ątary żołnierz nie dasóbie krzywdy zrobić iuasie zaczerwieniła a juca uie sjjuai-- ałzniejiOczu ł Hufiec Harcerek OGNIWO hufiec harcerzy ORLĘTA podają do wiadomości co na-stępuje: Harcerki 1 W bieżącym roku drużyny harcerek urządzać będą biwa-ki na terenie Gniezna w celu przygotowania się do wyjazdu do Nowej Szkocji na dwuty godniowy obóz-kur- s organizo wany przez Komendę Chorąg-wi Harcerek w 12 maja br uczniowie Kur-sów Licealnych im A Mickie-wicza pod dyrekcją pani ran-d- y de Roussan wystawili w ' Ognisku Polskim" komedię A Fredry "Gwałtu co się dzie je" w sali Instytutu wypełnio nej mieszkańcami domu dla osób starszych oraz gośćmi Młodzi artyści zostali nagro-dzeni wieloma brawami po czym po przedstawieniu pre-zes Instytutu oraz Kolo Pań WSPOMNIENIE O ŚP BOGDANIE BRZEZIŃSKIM Dnia 20 maja br zmarł w szpitalu w Wolsztynie w Pol-sce śp Bogdan Brzeziński w wieku 67 lat jedyny brat dr Tadeusza Brzezińskiego w Montrealu Pogrzeb odbył się w Poznaniu Nabożeństwo ża-łobne zostało odprawione w kaplicy przy Oratorium św Józefa przez ks K Gubałę Zmarły ukończył Szkolę Sztuk Pięknych w Warszawie oraz wydział prawny Uniwer-sytetu Warszawskiego Po 10-letni- ej praktyce w polskiej służbie zagranicznej na pla-cówkach we Francji Niem-czech Austrii i _ Czechosłowa-cji osiadł na roli i gospodaro-wał przez ostatnie 30 lat naj-pierw w Małopolsce a po ostatniej wojnie w Poznań-skim Bogdan Brzeziński pozosta-wił pamięć dobrego człowieka wzorowego" patrioty Pozo-stawił żonę Kazimierę z Łu-bieńskich oraz rodzinę w Ka-nadzie i Stanach Zjednoczo-nych: iliwn Koptrnlki Tel 842-550- 4 684-45- 32 60 St Wit — Montreal — wschód tej i zasnął — 'ravdy! — — i — Boje się — mruknęła dziewczyna — I nie trzeba żeby się dowiedział że ja tu byłam i że mówiłam — A gdzie on teraz? — W domu Piją piwo z tym wachmist-rzem od chorych koni Józek zmarszczył brwi na wspomnienie wachmistrza Stanęła mu jak żywa w o-cza- ch scena z domu Nogensów widziana wówczas w nocy przez okno Wstał i prze-szedł się po izbie Stanął przed Idą i nie mógł się powstrzymać od pytania: — A ten pocztowiec jest? Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała nań szeroko otwartymi oczyma Malowało sie w nich zdziwienie i strach — Jaki? — No ten ty wiesz — Głos był jak-by nie jego A w oczach Idy nastąpiła nagle cLziwna zmiana: zniknął strach i zdziwienie a za-stąpił je wyraz złości ♦ — A wy skąd wiecie o pocztowcu? I co was to obchodzi?! Przyszłam ostrzec przed Augustem i dosyć Chcecie pilnuj-cie się nie chcecie 'to nie "a w nie swoje sprawy nie właźcie — Wstała i już była w drzwiach — Dobranoc panie Burmei-ster Przepraszam żem tu przyszła — Pchnęła drzwi i zamknęła je cicho za sobą Józek 'został oniemiały na środku izby myśląc że Ida w tej chwili była w spoj-rzeniu bardzo podobna do Augusta Ro-zejrzał się 'za kaszkietem szepnął staremu "Abend" i pobiegł: za Idą Burmeister u-śmiec- hnął się_ a Józek biegł piaszczystą drogą nie mogąc dognać dziewczyny Nie mógł uwierzyć żeby tak prędko biegła bo był już przy szkole a z Idy nie zostało śla-du- Znalazł się na piaszczystej drodze i ujrzał światło w domu NogensówPÓdszedł cicho pod okno i zajrzał Przy stole sie-działa matka August Fryc i wachmistrz Gadali bardzo głośno "widać nieco podpi-ci Mała Gertruda i Hannes spali na łóż-ku Idy nie było Józek cofnął się w cień i rozejrzał się- - wśród bezksiężycowej nocy Cicho Dyło 'i nigdzie wokoło nie dosłyszał 'ani szele-stu Jiiż miał zamiar odejść gdy zdawało mii 'się ze na białym piasku mignął -- jakiś cień Po 'chwili dojrzał w skąpym świetle padającym od okna idącą szybko Idę Szła 'od 'strony tzw 'drogi Dietza TÓwnoległej do głównej ulicy wsi prowadzące] do do-'m- u wójta za tyłami chat wprost na "Hej-'dekate- " Józek pomyślał że widocznie cłicfala "uniknąć spotkania z ludźmi Nię przyszło mu na myśLże może' bała się że właśnie on ja 'dogoni na szerokiej ulicy Kiedy dziewczyna dochodziła' 'do chaty JOZeii wyilijpu L ClClUd ruiuam 50 """ miast 1 przystanęła Hufiec Harcerski 2 W drugiej połowie sier-pnia nasze harcerki wezmą udział w dwu-tygodniowy- m obozie-kursi- e w Nowej Szk-ocji' 3 Drużyna wodna z NDG i samodzielne zastępy harcerek z Pierrefonds dołączą się do akcji letniej na Kaszubach w Barry's Bay Harcerze 1 Gromady zuchowe i dru-żyny harcerzy z Pierrefonds i Imprezy "Ognisku Polskim" podejmowali młodzież skrom-nym przyjęciem Tradycyjnie każdego roku grupa mieszkańców "Ogniska Polskiego" jak również w te-gorocznym obchodzie wzięła udział w akademii 3 Maja Udział ich pod opieka dyr E Krajewskiego prezeski p S Wolak pań z Kola i Sióstr w akademii z programem pieśni i tańców narodowych był dla nich głębokim przeżyciem maju roku po uczcij-chodz- ić będziemy eie ten wielki w życiu narodzin 3 Dywizji Karpackiej Rodziny Karpackich Bogate były narodziny na-szej dywizji w 1942 roku — bo rozwinęła się w dywizję z Sa-modzielnej Strzelców Karpackich posiadającej nowoczesne doświadczenia bojowe zebrano na polach bi-tew w północnej Afryce dużej mierze temu do-świadczeniu żołnierskiemu Dy-wizja Karpacka zawdzięcza swo-je bogate żniwa bojowe na po-lach bitew we Włoszech Tam też w dniu tym nasze myśli by oddać hołd i cześć naszym Kolegom którzy w ofiarnym trudzie w walce o wolność i niepodległość nasze-go narodu życie swoje oddali Gdziekolwiek jesteście Kole-dzy losami wojny rozizuceni Chiromancja — sztuka od-czytywania z dłoni człowieka jego przeszłości teraźniejszości i przyszłości — nie cieszy się dziś specjalnym szacunkiem lu-dzi wykształconych Z pewno-ścią zaś tego rodzaju zabawy mają niewiele wspólnego z na-uką Jednakże specjaliści twierdzą mimo wszystko że można do-wiedzieć się cze-go- ś o człowie-ku z linii na jego dło niach szczególności nikt dziś nie wątpi w możliwości i-dent-yfikacji osoby przy daktyloskopii — li-nii papilarnych Linie te prak-tycznie nie mają szans powtó-rzenia się w identycznym ukła-dzie u dwóch ludzi spośród przeszło trzech miliar-dów mieszkańców naszej plane-ty Wysokie podobieństwo od-cisków palców zdarza się nie-słychanie rzadko Kryminolodzy stwierdzili że nie tylko układ linii na kon-iach palców wykazuje niepow-'arzaln- ą indywidualność lecz własność ta przysługuje rów-nież "rysunkowi" na skórze ca-e- j dłoni Powstała nowa nauka identyfikacji ludzi na podsta-wie linii dłoni: nosi ona naz wę "dermatoglifika" I oto jak się niedawno okazało dermato-flifik- a ma znaczenie nie tylko 'eryminalistyczne ale także znajduje zastosowanie w dziedzinach medycyny Vp oligofrenicy (niedorozwi-nięci umysłowo) mają niez-wykłą poprzeczną fałdkę skór-ną na palcu wskazującym Nie należy przypuszczać iż jest w tym coś "nadnaturalne-go" Skóra i układ nerwowy przebywają decydujący etap swego rozwoju jednocześnie — mniej więcej w 6—9 tygodniu życia płodu Nic więc dziwne-go iż w obu tych 'systemach mo wf ~ ćffA& £# 'rtŹ--Ą f%ź0i' ' "--r it ji i?fc~~®i -- _£ # IA- - f esMw#yłlMw0 -- "' " "C"" a "ł'i V-- V-tóiiVJHi-- V' A-- £? iri NDG dołączą się do akcji let-niej na kaszubach w Barry's Bay 2 Kilku harcerzy weźmie udział w obozie-kursi- e w No-wej Szkocji 3 Żadnego obozu ani kolo-nii w tym roku terenie O-środ- ka Gniezno hufiec Orlęta nie organizuje Hufiec Harcerek Ogniwo Hufiec Harcerzy Orlęta W niedziele dnia maja br Koło Pań zorganizowało "Dzień Matki" W czasie Mszy św pieśni religijne wykonała pani T Pylko Uroczyste śnia-danie zostało urozmaicone programem okolicznościo-wych pieśni w wykonaniu pa-ni Kurcz-Jame- s Uroczystość przebiegła w radosnym i dos-tojnym nastroju I Bay sekretarka Koledzy Karpatczycy W bieżącego ob- - całym świecie godnie 30 rocznicę dzień Strzelców nasiej Brygady wów-czas W poleca rysunku W pomo-cy badania żadnych nie-których --fn na 14 My Karpatczycy w Wielkiej Erytanii obchodzić będziemy 30-lec- ic naszej dywizji w Not-tingham Nikogo z nas na naszym świę-cie nie może braknąć Obecność nasza tam to obo-wiązkowy apel wobec wielkiej ofiary poległych naszych Kole-gów i wobec Sprawy Polskiej dla której pozostaliśmy poza granicami Kraju święto naszej Dywizji jest również manifestacją służąca Polskiej Sprawie Bronisław Duch gen dyw b d-c- a 3 Dywizji Strzelców Karpackich Za Karpatczyków w Edmon-le- n Alta: hu Jan A Bednarski Wymowa dłoni człowieka gą jednocześnie powstawać ja-kieś anomalie Dokonano prób zbadania c-wentua- lnych związków rysun-ków skóry dłoni' z takimi za-chorowaniami jak epilepsja Okazało się że u 90 —95 proc chorych występują niezwykłe nietypowe fałdy skórne na dło-ni w okolicy nasady kciuka Fałdy te mają kierunek po-przeczny do osi ręki bądź też rystępują w formie krzyża Podobny układ skóry stwierdzo-no tylko u 26 proc osób całko-wicie zdrowych Przeprowadzający badania sa-dzą iż osoby te mogą mieć u-kry- tą skłonność do epilepsji która zresztą może u nich nie wystapić do końca życia Badacze zwrócili jednocześ-nie uwagę iż przy zbadaniu pewnej grupy osób mających silne 'skłonności do włóczęgost-wa wykryto 33 proc odchyleń od dermatoglificznej "normy" Jeśli uwzględnić że owa skłon-ność jest jednym z symptomów pewnej formy epilepsji ów wy-soki procent staje się w świetle poprzednio opisanej teorii łat-wy do wyjaśnienia Uczeni wykonali również 'bardzo interesujące i znamien-ne w swej wymowie doświad- - ( czenie nazwane "ślepym" Eks-perymentator nie znał historii choroby badanych przez siebie pacjentów i usiłował ją od-tworzyć na podstawie rysunku dłoni Okazało się że w 85 proc przypadków udało się mu to bezbłędnie Nauka nie spieszy się z wy-ciągnięciem ostatecznych wnios-ków Konieczne jest jeszcze wie-lokrotne sprawdzenie pierw-szych obserwacji w wielu zak-ładach naukowych Dopiero wówczas 'będziemy mogli po-wiedzieć że ''naukowa chiro-mancja" stałasię faktem NAJKORZYSTNIEJ KUPIĆ LUB SPRZEDAĆ ZA POŚREDNICTWEM zYvamlAm hłlrMmirTvvWvr rivlmA-lm-fm„m Mm t ' %+ % --w łj id 111 Vi ii %-- 5 NMJri W ( ni
Object Description
Rating | |
Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 30, 1972 |
Language | pl |
Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
Date | 1972-05-30 |
Type | application/pdf |
Format | text |
Identifier | ZwilaD2000909 |
Description
Title | 000357 |
OCR text | F%ięg NR 44 ' _ _ ' _ _ _ _ _ _ _ _ __ WIADOMOŚCI MONTREALSKIE NOUVELLES DE MONTREAL MONTREAL NEWS BIURA REDAKCJI I ADMINISTRACJI: 4617 Park Ave Tel 288-195- 3 Redaktor: ADAM JURYK W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Córę Sr Paul Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia Dotacja federalna dla zespołu "Biedronki" Poniżej podajemy oryginal-ny pełny tekst listu Sekreta-rza Stanu Kanady w którym założycielka i kierowniczka rrtystyczna wokalnego zespo-łu dziewczęcego "BIEDRON-KI" p M Revelins-żejmów-n- a została zawiadomiona o udzieleniu zespołowi dotacji w sumie $1800 na zrealizowa-nie projektu w ramach wy-miany kulturalnej na wyjazd do Polski "BIEDRONKI" otrzymały zaproszenie na 2 Światowy Festiwal Polonijnych zespo-łów Artystycznych w Rzeszo-wie a po jego ukończeniu udadzą sie na specjalnie dla nich zorganizowaną turę ar-tystyczną po Polsce z włas-nym bogatym programem polskim francuskim i angiel-skim Oto tekst listu ministra Ge-rard Pelletier: Dear Mrs Revelins-Zejmow-n- a I am pleased to advise you that your application for a grant to assist your 1972 tra- - Naukowe zjazdy światowe z udziałem Polaków W maju odbyły się w Mont-realu dwie światowe konwen-cje w których brali udział również polscy naukowcy W dniach 8 do 11 maja konwencja dotycząca dziedzi-ny elektronika quantovej w której wśród '"' okbłó" tysiąca 'delegatów brali udział trzej polscy naukowcy przybyli z Polski: dr Sylwester Kaliski rektor Wojskowej Akademii Technicznej prdf dr Zbig-niew Puzewicz dyr Instytutu Elektronicznego WAT i doc dr Czesław Woliński dyr Techn Elektron Politechniki vel and exchange project "2nd World Festival of the Polish Artistic Groups" has been approved The amount of the grant will be $1800 A letter of agrrement stat-in- g the terms and conditions Podziękowanie zespołu Podczas dorocznego "Dnia Obywatelskiego" odbył się wieczór towarzyski przedsta-wicieli grup etnicznych wspó-łpracujących w Montreal Citi-zenshi- p Council z szerokim udziałem osobistości ze sfer rządowych federalnych pro wincjonalnych przedstawicie li kol kulturalnych wych i politycznych oraz du-żej liczby młodzieży różnych grup etnicznych która wystą-piła w strojach narodowych Wieczór odbiegł progra-mem od poprzednich spotkań w latach ubiegłych Odbył się w salach francuskiego Uni-wersytetu Montrealskiego w Warszawskiej Rektor S Ka-liski był jednym z prelegen-tów konwencji natomiast z powodu nieobecności innego naukowca polskiego prof Stanisława Kielicha Instytutu Fizyki Uniw Poznańskiego praca 'jego"źóstafą'o'dczy1ana w sekcji "swojej' specjalności W maju br odbyło się mię-dzynarodowe Sympozjum Kryminologiczne Brali w nim udział dwaj naukowcy Uni-wersytetu Warszawskiego prof St Walczak oraz prof Andrzej Lernell Kossowski 21 I ŚMIERĆ W SŁOŃCU =J i : = — Policzymy — Proszę bardzo Poszli do stodoły sprawdzili Zgadzało się — A gdzie Russ? — W stajni — Co robi? — Konie ubiera W pole jedziemy — Pokażcie nam tę stajnię — tnadął się chudy wójt — Tam podobno ciekawe rzeczy są Stary patrzył nań i śmiać mu się chcia-ło — A czegóż wy w stajni chcecie? — Nic Zobaczyć ją — Proszę Józek właśnie kończył ubierać konie Ukłonił się 'wchodzącej władzy stanął przy żłobie Dibbert rozejrzał się w 'mroku i spos-trzegł' deski nad dołem — To tu — pokazał wójtowi — Coście tu wykopali? — spytał na-czelnik gminy — Dół —- odparł spokojnie Eggert — Ana co? — A po co wam wiedzieć? — zakpił — Cóż to nie moja stajnia? Niemogę-t- o sobie robić na swoim co mi się spjodoba? — W każdym 'razie nie 'wszystko — rzekł sucho wójt — Proszę mi powiedzieć T cójest w tym dole — Jeszcze 'nic ' — Odkryj deski — kazał Dibbert Józ-kowi ' Ł t J -- ' - 1 'Jeniec schylił się spokojnie powolutku ' odkładał deskę po 'desce V "' ' Jama była pusta — Kto Ho kopał? ' ' ' — 'Ja —rzekł Józek }''-- s ( — PO CO? r- - ą — Na gnój — Tu -- w' stajni? Przecież imacie gnojo-- wiskO'za domem - " "4 ' l — Tam bardzo wysycha' ' I wójt "jeger" pokręcili' głowami i -- poszli' jak niepyszni --Jeszcze" tego dnia po-słaliRow- ega pp Augusta kiedy go spro-- wadził złodziejowi że za wprowad"zeniętwadżj' w błąd pójdzie zno-wu dp_kryminałud August wyszedł wściek-ły vj'wołaV wieczorem Fryca i sprał go of the grant will be forward-e- d to you by our Travel and Exchange Division May I offer my sincere eon-gratulatio- ns and very best w ishes to you and each of the participants in your project ub czwartek dnia 18 maja br Był mniej formalny i przeistoczył się po krótkim przyjęciu w powszechną za-bawę "narodów" Wśród nich brała udział także polska gru- - j pa działaczy wontreaisKiej Rady Obywatelskiej nieco zaproszonych gości oraz po nauko-- ! kilkoro członków polonijnych zespołów Późnym wieczorem już po dziesiątej przybył na wieczór "Dnia Obywatelskiego" Sekre-tarz Stanu minister Gerard Pelletier który włączył się szybko w wir ludzki witając licznych znajomych i poznając masę nowych Szczególną przyjemność sprawiło min Pelletier spot-kanie grupy zespołu dziewczę-cego "Biedronki" z p Marią Revelins-żejmówn- ą które zo-stały przedstawione Ministro-wi przez dyr Daigłe z mont-realskiego urzędu obywatel-stwa Pani M żejmówna wraz 7 "Biedronkami" podziękowa-ły p Gerard Pelletier za udzieloną zespołowi dotację przez Sekretariat Startu Kana-dy w surriie $1800 na wyjazd do Polski na 2 światowy Fes-tiwal Polskich Zespołów Ar-tystycznych w Rzeszowie w dniach 10 do 22 lipca br Minister G Pelletier z prawdziwą radością przyjął osobiste podziękowania tak Jerzy J ! i ! i i i s i a nawyrhyślali młodzieżowych tak że chłopcu twarz zupełnie zapuchła Na drugi dzień rano bał się chłopak po-kazać Eggertowi ale stary zobaczył — Kto cię tak sprał? Braciszek co? A za co? Chłopak milczał — Więc żeby już nie 'miał za co prać — ciągnął gospodarz — tó od pierwszego szukaj sobie miejsca gdzie indziej Fryc zaczął beczeć wniebogłosy ale nie pomogło Eggert nie dał się wzruszyć Kiedy Józek szedł wieczorem do Bur-meist- ra aby się dowiedzieć co z wojną natknął się na Idę Szepnął ''guten Abend" i już miał ją wyminąć ale dziewczyna wi-dać chciała z nim pogadać bo przystanę-ła i nie ustąpiła z drogi Józek nie roz-mawiał 'z nią przez czas pobytu w Palin-ge- n więcej niż trzy razy Nigdy zbyt śmia-ł- yl w stosunku do dziewcząt nie był a wobec tej dziewczyny czuł się zawsze jak-by zawstydzony Stał teraz przed nią pa-trząc w jej bladą twarz i nie wiedział co powiedzieć ' — Unikacie mnie —— zaczęła Ida nie podnosząc oczu — dlatego ze jestem sio-strą Augusta Ja to wiem ale przecie ja temu nie jestem winna 'Józek chciał protestować Rozumiał wszystko ale brakło mu słów zdobył się na proste "nein" a dziewczyna mówiła swym matowym głosem dalej: — A jamuszę zą wami pogadać waż-na rzecz- - ó was i ó Auguście Józek oprzytomniał ' — Przyjdź _za chwilę do Burmeistra- - On dobry stary — Dobrze t Chłopak wszedł dó domku emeryta i siadł pod ścianą u _ s „ — Panie Burmeister pan dobry czło-wiek Tu przyjdzie Ida Nogens chce t mi 'coś powiedzieć panpbzwoli prawda? — A niech przyjdzie A ty co masz z nią? — Stary pensjonista drapał' się z przyzwyczaj¥nia po olbrzymich bokobro-dach i patrzył ponad okulary Józek' mil-czał — Uważaj bo o iniej źle mówią No powiedz co4ymasz znią?1 — Et nfcr Ledwie --ją" znaml Chce mi coś o Auguscie"pówie'dzieć — Ale1 co? - W - ' — 1 i V-- ł %$ -- o -- sfi sj --- 4 &' ' ' T-iłM-lHł !( m~ m r— ' if ucv-v- ir a jiwsi fsv t Hal --t ''ZtyfĄlKOMtC'! MAJ(May)wt9t 30 - W The government takes satis-factio- ns in knowing that its assistance will help young Canadians understand better their place and role in the international society and to acąuire insights which would help them play a better citi-zensh- ip role at home Yours sincerely Gerard Pelletier miłego zespołu i był wyraźnie poruszony tym gestem wspo-minając jeszcze przy odejściu swojemu otoczeniu o przyjem-ności jaka go spotkała ze stro-ny polskiej młodzieży W grupie "Biedronek" to-warzyszyły pani Marii Żejinó- - wnej w spotkaniu z min G Pelletier pp: Diana Revelins Krystyna Koniecko Linda Marszałek Teresa Kwiatkow-ska Zuzanna Burdyl Eda Gburek Również pani Pierre Lapor-t- e wdowa po ministrze obec-nie członek Trybunału Imigra-cyjneg- o w Ottawie złożyła osobiście pani Reveli'ns-Zej-mówni- e i dziewczętom życze-nia sukcesów i powodzenia na występach w Polsce To są miłe dowody życzliwości i sympatii jak też rzeczowy do-wód w postaci dotacji — ce-lem lepszego udostępnienia młodym Kanadyjczykom zro-zumienia ich roli i miejsca w międzynarodowym społeczeń-stwie — jak pisze min Ge-ra d Pelletier w swoim liście — które następnie pomogą im lepiej odczuć swą własną po-stawę obywatelską "at home" to znaczy w Kanadzie Te dowody wskazują jak słuszną i właściwą drogą oka-zała się na razie wąska ale realna ścieżka wiodąca do kraju w którym stale bije źródło kultury narodowej KRONIKA ŻAŁOBNA Jan Marian Domański lat 56 'mąż Lucyny Pietruszew-skiej zmarł 28 kwietnia br Pogrzeb odbył się z kościoła św Trójcy dnia 2 maja br na cmentarz Cóte des Neiges Stanisław Staciak lat 71 mąż Joanny Smilińskiej zmarł 3 maja br pogrzeb od-był się z kościoła MB Częst NOWA HUFCOWA Hufiec -- harcerek Ogniwo w Montrealu podaje do wiado-mości że funkcje hufcowej objęła przew S Jankowska W wszelkich sprawach zwią-zanych z organizacją harcerek proszę zwracać się do S Jan-kowskiej 2088 Clark St Tel 288-196- 0 Komenda hufca "HEJNAŁ" Ukazał się po dłuższej przerwie nowy numer biule-tynu pt "Hejnał" — Nr 1'9 — 1972 — wydawanego przez Misję św Wojciecha w Mont-realu Zawiera niemal wyłą-cznie materiał religijny w związku z okresem wielkanoc-nym oraz szkic monograficz-ny o dwóch polskich świętych — świętym Wojciechu i jego misjonarskiej działalności i śmierci w kwietniu 997 roku o błogosławionym O Maksy-milianie Kolbe "Hejnał" określany przez grono wydawców jako miesię-cznik religijno-społeczn- y pu-blikował w poprzednich nu-merach sporo materiału o charakterze społecznym i his-torycznym Praca POTRZEBNA pani raczej po czter-dziestce do kompletnego zajęcia sie domem 3 dzieci w wieku gimna-zjaln- m Tel 332 2511 4243 44 TEXTILE EXP0RT Sky krepolina zamsz i inne atrakcyjne materiały Ceny eksportowe — Dosko-nała jakość — Wielki wybór Wysyłamy paczki do Polski gwarantowany przelicznik 200 zł za 1 dolara TEXTILE EXPORT 112 St Paul St West Room 405 4 piętro Montreal Que Tel 844-692- 0 43-S-1- 05 TADEUSZ KONBRAT ba lim ADWOKAT Wirtuwt 11 Biura: Mieszk JimH St pokó MO — Nie wiem — Zanim przyjdzie ja ci przeczytam "Kriegsbericht" — Dobrze — "W Galicji Wschodniej czytał sta-ry — wojska nasze wspomagające nasze-go austriackiego sprzymierzeńca posunę-ły się daleko na gnając przed so-bą uciekające w popłochu bandy zdemo-ralizowanych Rosjan Wczoraj wzięliśmy do niewoli 57 żołnierzy dwa wozy amu-nicyjne i jeden karabin maszynowy" — Nie rozumiem — przerwał Józek — Po prostu znowu nasi biją waszych Słuchaj: "Według ostatnich doniesień re-wolucyjne władze rosyjskie noszą się z za-miarem odebrania Kiereńskiemu naczel-nego dowództwa Wzdłuż frontu obiegają pogłoski że Kiereński popełnił samobój-stwo" — Emeryt spojrzał na Józka: — Co?! To jest wiadomość! Jak tak to do końca już niedaleko! Daj dobry Boże że-by się ten głupi Kiereński zastrzelił! W chwili weszła cicho Ida Skinęła głową siadła obok Józka przy drzwiach Stary czytał komunikaty dalej nie wie-dząc że ma teraz dwoje słuchaczów Prze-rywał czytanie objaśnieniami aż wreszcie uderzony milczeniem Józka obejrzał się pewny że jeniec rozumiejąc niewiele li-terackiego 'języka Zobaczył 'chłop-ca zapatrzonego w dziewczynę nie wie-dzącego o świecie Bożym — Ty ładnie słuchasz! — przyciął mu — Jak się masz Ida? Cóż tam u wa's? Sły-szałem że August wrócił Dziewczyna odpowiedziała nie podno-sząc 'oczu: — Tak "wrócił Siedzi w 'domu i cały dzień pije piwo — Widać ma pieniądze — Ma Powiada że zarobił w więzieniu — Dużo tam nie zarobił ulóże gdzie ukradł po drb'dźe v Ida spuściła głowęi nie odpowiedziała — Mówił miJoseph — ciągnął stary że masz mu "coś_ powiedzieć?'?" Czy możesz mówić przy mnie? ( — Tak 'Chciałam mu powiedzieć że August sięod°graża Mówi że mu łeb roz-bije la tovze go schwycili pobił No i za to z£ Eggert wydalił Fryca Józek rozumiał 4"i machnął jęką _ f — Niećł tam! Nic mi nie 'zrobi To 'dzieciućh przymnie — Wy go nie 'znacie! 'On na waszły 'ajakzły to potrafi tak wszystko urządzić że każdemu "da O on zły! 1 wy "sie pilnujcie! " % — A cóż się takfo tego 'Jozefa boisz? uśmiechnął się Burmeister _ On ątary żołnierz nie dasóbie krzywdy zrobić iuasie zaczerwieniła a juca uie sjjuai-- ałzniejiOczu ł Hufiec Harcerek OGNIWO hufiec harcerzy ORLĘTA podają do wiadomości co na-stępuje: Harcerki 1 W bieżącym roku drużyny harcerek urządzać będą biwa-ki na terenie Gniezna w celu przygotowania się do wyjazdu do Nowej Szkocji na dwuty godniowy obóz-kur- s organizo wany przez Komendę Chorąg-wi Harcerek w 12 maja br uczniowie Kur-sów Licealnych im A Mickie-wicza pod dyrekcją pani ran-d- y de Roussan wystawili w ' Ognisku Polskim" komedię A Fredry "Gwałtu co się dzie je" w sali Instytutu wypełnio nej mieszkańcami domu dla osób starszych oraz gośćmi Młodzi artyści zostali nagro-dzeni wieloma brawami po czym po przedstawieniu pre-zes Instytutu oraz Kolo Pań WSPOMNIENIE O ŚP BOGDANIE BRZEZIŃSKIM Dnia 20 maja br zmarł w szpitalu w Wolsztynie w Pol-sce śp Bogdan Brzeziński w wieku 67 lat jedyny brat dr Tadeusza Brzezińskiego w Montrealu Pogrzeb odbył się w Poznaniu Nabożeństwo ża-łobne zostało odprawione w kaplicy przy Oratorium św Józefa przez ks K Gubałę Zmarły ukończył Szkolę Sztuk Pięknych w Warszawie oraz wydział prawny Uniwer-sytetu Warszawskiego Po 10-letni- ej praktyce w polskiej służbie zagranicznej na pla-cówkach we Francji Niem-czech Austrii i _ Czechosłowa-cji osiadł na roli i gospodaro-wał przez ostatnie 30 lat naj-pierw w Małopolsce a po ostatniej wojnie w Poznań-skim Bogdan Brzeziński pozosta-wił pamięć dobrego człowieka wzorowego" patrioty Pozo-stawił żonę Kazimierę z Łu-bieńskich oraz rodzinę w Ka-nadzie i Stanach Zjednoczo-nych: iliwn Koptrnlki Tel 842-550- 4 684-45- 32 60 St Wit — Montreal — wschód tej i zasnął — 'ravdy! — — i — Boje się — mruknęła dziewczyna — I nie trzeba żeby się dowiedział że ja tu byłam i że mówiłam — A gdzie on teraz? — W domu Piją piwo z tym wachmist-rzem od chorych koni Józek zmarszczył brwi na wspomnienie wachmistrza Stanęła mu jak żywa w o-cza- ch scena z domu Nogensów widziana wówczas w nocy przez okno Wstał i prze-szedł się po izbie Stanął przed Idą i nie mógł się powstrzymać od pytania: — A ten pocztowiec jest? Dziewczyna podniosła głowę i spojrzała nań szeroko otwartymi oczyma Malowało sie w nich zdziwienie i strach — Jaki? — No ten ty wiesz — Głos był jak-by nie jego A w oczach Idy nastąpiła nagle cLziwna zmiana: zniknął strach i zdziwienie a za-stąpił je wyraz złości ♦ — A wy skąd wiecie o pocztowcu? I co was to obchodzi?! Przyszłam ostrzec przed Augustem i dosyć Chcecie pilnuj-cie się nie chcecie 'to nie "a w nie swoje sprawy nie właźcie — Wstała i już była w drzwiach — Dobranoc panie Burmei-ster Przepraszam żem tu przyszła — Pchnęła drzwi i zamknęła je cicho za sobą Józek 'został oniemiały na środku izby myśląc że Ida w tej chwili była w spoj-rzeniu bardzo podobna do Augusta Ro-zejrzał się 'za kaszkietem szepnął staremu "Abend" i pobiegł: za Idą Burmeister u-śmiec- hnął się_ a Józek biegł piaszczystą drogą nie mogąc dognać dziewczyny Nie mógł uwierzyć żeby tak prędko biegła bo był już przy szkole a z Idy nie zostało śla-du- Znalazł się na piaszczystej drodze i ujrzał światło w domu NogensówPÓdszedł cicho pod okno i zajrzał Przy stole sie-działa matka August Fryc i wachmistrz Gadali bardzo głośno "widać nieco podpi-ci Mała Gertruda i Hannes spali na łóż-ku Idy nie było Józek cofnął się w cień i rozejrzał się- - wśród bezksiężycowej nocy Cicho Dyło 'i nigdzie wokoło nie dosłyszał 'ani szele-stu Jiiż miał zamiar odejść gdy zdawało mii 'się ze na białym piasku mignął -- jakiś cień Po 'chwili dojrzał w skąpym świetle padającym od okna idącą szybko Idę Szła 'od 'strony tzw 'drogi Dietza TÓwnoległej do głównej ulicy wsi prowadzące] do do-'m- u wójta za tyłami chat wprost na "Hej-'dekate- " Józek pomyślał że widocznie cłicfala "uniknąć spotkania z ludźmi Nię przyszło mu na myśLże może' bała się że właśnie on ja 'dogoni na szerokiej ulicy Kiedy dziewczyna dochodziła' 'do chaty JOZeii wyilijpu L ClClUd ruiuam 50 """ miast 1 przystanęła Hufiec Harcerski 2 W drugiej połowie sier-pnia nasze harcerki wezmą udział w dwu-tygodniowy- m obozie-kursi- e w Nowej Szk-ocji' 3 Drużyna wodna z NDG i samodzielne zastępy harcerek z Pierrefonds dołączą się do akcji letniej na Kaszubach w Barry's Bay Harcerze 1 Gromady zuchowe i dru-żyny harcerzy z Pierrefonds i Imprezy "Ognisku Polskim" podejmowali młodzież skrom-nym przyjęciem Tradycyjnie każdego roku grupa mieszkańców "Ogniska Polskiego" jak również w te-gorocznym obchodzie wzięła udział w akademii 3 Maja Udział ich pod opieka dyr E Krajewskiego prezeski p S Wolak pań z Kola i Sióstr w akademii z programem pieśni i tańców narodowych był dla nich głębokim przeżyciem maju roku po uczcij-chodz- ić będziemy eie ten wielki w życiu narodzin 3 Dywizji Karpackiej Rodziny Karpackich Bogate były narodziny na-szej dywizji w 1942 roku — bo rozwinęła się w dywizję z Sa-modzielnej Strzelców Karpackich posiadającej nowoczesne doświadczenia bojowe zebrano na polach bi-tew w północnej Afryce dużej mierze temu do-świadczeniu żołnierskiemu Dy-wizja Karpacka zawdzięcza swo-je bogate żniwa bojowe na po-lach bitew we Włoszech Tam też w dniu tym nasze myśli by oddać hołd i cześć naszym Kolegom którzy w ofiarnym trudzie w walce o wolność i niepodległość nasze-go narodu życie swoje oddali Gdziekolwiek jesteście Kole-dzy losami wojny rozizuceni Chiromancja — sztuka od-czytywania z dłoni człowieka jego przeszłości teraźniejszości i przyszłości — nie cieszy się dziś specjalnym szacunkiem lu-dzi wykształconych Z pewno-ścią zaś tego rodzaju zabawy mają niewiele wspólnego z na-uką Jednakże specjaliści twierdzą mimo wszystko że można do-wiedzieć się cze-go- ś o człowie-ku z linii na jego dło niach szczególności nikt dziś nie wątpi w możliwości i-dent-yfikacji osoby przy daktyloskopii — li-nii papilarnych Linie te prak-tycznie nie mają szans powtó-rzenia się w identycznym ukła-dzie u dwóch ludzi spośród przeszło trzech miliar-dów mieszkańców naszej plane-ty Wysokie podobieństwo od-cisków palców zdarza się nie-słychanie rzadko Kryminolodzy stwierdzili że nie tylko układ linii na kon-iach palców wykazuje niepow-'arzaln- ą indywidualność lecz własność ta przysługuje rów-nież "rysunkowi" na skórze ca-e- j dłoni Powstała nowa nauka identyfikacji ludzi na podsta-wie linii dłoni: nosi ona naz wę "dermatoglifika" I oto jak się niedawno okazało dermato-flifik- a ma znaczenie nie tylko 'eryminalistyczne ale także znajduje zastosowanie w dziedzinach medycyny Vp oligofrenicy (niedorozwi-nięci umysłowo) mają niez-wykłą poprzeczną fałdkę skór-ną na palcu wskazującym Nie należy przypuszczać iż jest w tym coś "nadnaturalne-go" Skóra i układ nerwowy przebywają decydujący etap swego rozwoju jednocześnie — mniej więcej w 6—9 tygodniu życia płodu Nic więc dziwne-go iż w obu tych 'systemach mo wf ~ ćffA& £# 'rtŹ--Ą f%ź0i' ' "--r it ji i?fc~~®i -- _£ # IA- - f esMw#yłlMw0 -- "' " "C"" a "ł'i V-- V-tóiiVJHi-- V' A-- £? iri NDG dołączą się do akcji let-niej na kaszubach w Barry's Bay 2 Kilku harcerzy weźmie udział w obozie-kursi- e w No-wej Szkocji 3 Żadnego obozu ani kolo-nii w tym roku terenie O-środ- ka Gniezno hufiec Orlęta nie organizuje Hufiec Harcerek Ogniwo Hufiec Harcerzy Orlęta W niedziele dnia maja br Koło Pań zorganizowało "Dzień Matki" W czasie Mszy św pieśni religijne wykonała pani T Pylko Uroczyste śnia-danie zostało urozmaicone programem okolicznościo-wych pieśni w wykonaniu pa-ni Kurcz-Jame- s Uroczystość przebiegła w radosnym i dos-tojnym nastroju I Bay sekretarka Koledzy Karpatczycy W bieżącego ob- - całym świecie godnie 30 rocznicę dzień Strzelców nasiej Brygady wów-czas W poleca rysunku W pomo-cy badania żadnych nie-których --fn na 14 My Karpatczycy w Wielkiej Erytanii obchodzić będziemy 30-lec- ic naszej dywizji w Not-tingham Nikogo z nas na naszym świę-cie nie może braknąć Obecność nasza tam to obo-wiązkowy apel wobec wielkiej ofiary poległych naszych Kole-gów i wobec Sprawy Polskiej dla której pozostaliśmy poza granicami Kraju święto naszej Dywizji jest również manifestacją służąca Polskiej Sprawie Bronisław Duch gen dyw b d-c- a 3 Dywizji Strzelców Karpackich Za Karpatczyków w Edmon-le- n Alta: hu Jan A Bednarski Wymowa dłoni człowieka gą jednocześnie powstawać ja-kieś anomalie Dokonano prób zbadania c-wentua- lnych związków rysun-ków skóry dłoni' z takimi za-chorowaniami jak epilepsja Okazało się że u 90 —95 proc chorych występują niezwykłe nietypowe fałdy skórne na dło-ni w okolicy nasady kciuka Fałdy te mają kierunek po-przeczny do osi ręki bądź też rystępują w formie krzyża Podobny układ skóry stwierdzo-no tylko u 26 proc osób całko-wicie zdrowych Przeprowadzający badania sa-dzą iż osoby te mogą mieć u-kry- tą skłonność do epilepsji która zresztą może u nich nie wystapić do końca życia Badacze zwrócili jednocześ-nie uwagę iż przy zbadaniu pewnej grupy osób mających silne 'skłonności do włóczęgost-wa wykryto 33 proc odchyleń od dermatoglificznej "normy" Jeśli uwzględnić że owa skłon-ność jest jednym z symptomów pewnej formy epilepsji ów wy-soki procent staje się w świetle poprzednio opisanej teorii łat-wy do wyjaśnienia Uczeni wykonali również 'bardzo interesujące i znamien-ne w swej wymowie doświad- - ( czenie nazwane "ślepym" Eks-perymentator nie znał historii choroby badanych przez siebie pacjentów i usiłował ją od-tworzyć na podstawie rysunku dłoni Okazało się że w 85 proc przypadków udało się mu to bezbłędnie Nauka nie spieszy się z wy-ciągnięciem ostatecznych wnios-ków Konieczne jest jeszcze wie-lokrotne sprawdzenie pierw-szych obserwacji w wielu zak-ładach naukowych Dopiero wówczas 'będziemy mogli po-wiedzieć że ''naukowa chiro-mancja" stałasię faktem NAJKORZYSTNIEJ KUPIĆ LUB SPRZEDAĆ ZA POŚREDNICTWEM zYvamlAm hłlrMmirTvvWvr rivlmA-lm-fm„m Mm t ' %+ % --w łj id 111 Vi ii %-- 5 NMJri W ( ni |
Tags
Comments
Post a Comment for 000357