000424b |
Previous | 21 of 64 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
yy„v &$%$ wiiiłf
hjmMśmm-m- t
ąI Życzenia z St
WIĄZANKĘ ŻYCZEŃ
W RADOSNYM DNIU
nryFrC) NARODZENIA
SZCZĘŚLIWEGO
NOWEGO ROKU
ZASYŁA
ii
100 St
Tel 684
" ?
w
ip
s
u
i
ts?
i
ŚS
Catharines
eceraas
©TO KINC
IPI 111?
ADWOKAT OBROŃCA NOTARIUSZ
James
'tg"SgP£g
NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE
składa swoim Klientom i całej Polonii
Z JABŁECKI
DO POLSKI — PEKAO PIENIĄDZE
leki żywność owoce wsielkie dary
Szjbko — Sprawnie — Najtaniej
Cenniki na żądanie
404 Grantham Ave — Tel 684-469- 8
- %J
Sr y
vj
Ii
M
h
i-t-mi
Sltf
I
J
NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA
ŚWIĄTECZNE I NOWOROCZNE
sllada
E MACIEJOWSKI
RR 3 WELLAND J
Stand na Markecie w St Catharines Onł
Zawsze świeże wędliny i mięso b
J'' 35553®S5®3®353K55&&53S!S2"SJK5s5335!3SS555
Mj
3®
( ct rg Mm m " ij ™ v oysjTfci ?&- - ? '
QĆ
St Catharines Ont h
-9417 ?'
s
w
H1
w
4
li
a w
Cir#
s="
WHZylNKC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ
Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
l NOWEGO ROKU
śle
ST JUSEPH BAKERY
POLSKA PIEKARNIA
Naszą specjalnością wszelkiego rodzaju pieczywa
Chleb włoski biały żytni Stadtbrot żytni Baltic
bułeczki i Pizza
53 Facer Street — St Catharines Ont
Tel 682-871- 5
Wflt
WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W
Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W
i NOWEGO ROKU ty
Ml
składa swej Klienteli i całej Polonii J- -
NERSES PHOTO STUDIO f
Portrety — Zdjęcia ślubne oraz zdjęcia na tf
wszelkie okazje jak również do paszportów M
164 Niagara St St Catharines Ont j
Tel 682-711- 2 W
w
m
f
&3&?4AT
Życzenia Wesołych Śioiąt
i Szczęśliwego Nowego Roku
śle swym polskim klientom
AV0NDALE DAIRY LTD
Najlepsze mleko i lody w St Catharines
RR 2 Carlton St — Teł 684-815- 1
(at Stewart Road) Sr Catharines Ont
tV1553GNc£3!30§23 TxA-a-3- y
--
~ s ££vafrf2rźjr-ć&7-ctłri7Jr- & vvs T-&{rzm- ir &t c4r tćffzin&j
fflmnmrninniii i— -i- m ' i -
str i
Jlaiuiniur Iflarla JHauńihi PIEŚŃ DOMU RODZINNYM
Stanisław Maria Sahński znakomity marynista
zmarł — jak informowaliśmy — 15 października br
Od' lat w każdym numerze gwiazdkowym publikowaliś-my
nadsyłane przezeń opowiadanie Zabrakło go w po-przednim
numerze gdyż pisarz leżał ciężko chory w
szpitalu Do zdrowia — niestety — juz nie powrócił
Sadzimy iż uczcimy Jego pamięć zamieszczając po-niższe
bardzo osobiste i piękne wspomnienie o wigilii
w 1939 r
W domu wiedziano Zapew-ne
pogodzono się ze zmart-wieniem
że nie zasiądę przy
wigilijnym stole Ojciec tele-fonował
do kapitanatu portu
powiedziano że "Keta" stoi
w Imperatorskiej Gawani (o-becn- ie
— Sowieckaja Gawań)
zatarta lodami czeka na wiatr
południowy który odblokuje
zatokę O tej porze roku po-łudniowe
sa nierychliwe po--
ceka może miesiąc może
dłużej Przy wielkanocnym
na pewno zasiądę a tjmcza-se- m
przy wigilijnym moje
krzesło stało puste i — jak
się dowiedziałem później —
mama nakładała na talerz
przed pustym krzesłem sym-boliczne
odrobiny z kolejnych
potraw smażone grzyby ry-bę
kapustę łazanki z ma-kiem
Był barszcz z uszkami
kompot z suszonych śliwek i
moreli bakalie Prezenty dla
innie spod Bożego drzewka
kładziono na stole przed pu-stj- m
krzesłem poczekają na
wiatr południowy
Kolacja w kubryku na "Ke-cie"
niczym się nie różniła
tego wieczoru od wczorajszej i
i przedwczorajszej Jutro i
pojutrze spodziewać się takiej
samej: kok plaśnie każdemu
do miski po dwie chochle pra-żonej
kaszy poleje to bryją z
rozgotowanej solonej ryby
da każdemu pajdę razowca
zalatującego stęchlizną i ku-bek
naparu z ziół bo na
prawdziwą herbatę prowian-towego
na "Kecie" nie stać
Potem uwalimy się spać w
kubryku na prycze po trzy
prycze jedna nad drugą pod
każda ścianą Za cienką prze-żartą
mrozem burtą basuje
sztorm na otwartym morzu
w infernie przewalają się
grzmoty jak artyleria Tam w
domu rodzinnym po wiecze-rzy
wigilijnej śpiewano kolę-dy
jak zwykle nam na" "Ke-cie"
huczała wichura i śnież-ne
szkwały za skałami Ale w
zatoce było zupełnie spokoj-nie
niebo iskrzyło się lodo-wymi
gwiazdami
O '
Była to jedyna w mym ży-ciu
Wigilia bez kolęd nie
przy wiligijnym stole 25 gru-dzień
rok 1919 Pokład szku-ner- a
motorowego "Keta"
władywostockiej firmy arma-torskiej
Brynnera Matecznik
wschodnio-ussuryjsk- i jedna
z bucht Imperatorskiej Gawa-ni
zapadlina za rubieżami cy-wilizacji
w okolu skał kilka
wrosłych w ziemię zmursza-łych
chińskich fanz podob-nych
w ciemności do wynatu-rzonych
robaczywych purcha-wek
W fanzach gnieżdżą się
robaczywi terpentyniarze
"Keta" wozi do Władywosto-k- u
cenną cedrową żywicę su-rowiec
do wyrobów z laki
Powietrze w buchcie pachnie
szklistym mrozem i terpenty-ną
O wieczorze wigilijnym z tą
datą jest wierny zapis w
moich "Hieroglifach" Oto
on:
"Wiesz — powiedział —
przypomniałem sobie jak sta-liśmy
kiedyś w Imperator-skiej
Gawani niemal burta w
burtę z angielskim brygiem
Była ich Wigilia według ich
stylu kalendarzowego dla nas
zwykły wieczór Staliśmy z
Patsonem na pokładzie naszej
łajby i gapiliśmy się w ich
iluminator Siedzieli wszyscy
w mesie dookoła stołu mieli
małą choineczkę wszyscy ta-cy
odświętni i porządni Skoń-czyli
kolację szyper ich miał
jakąś przemowę potem jeden
wziął skrzypce a drugi akor-deon
i zaczęli grać i śpiewać
Różne takie i marynarskie i
nabożne Pięknie śpiewali
głosy mieli zgodne i szlachet-ne
Ale najwięcej wzruszyło
nas z Patsonem mówię ci aż
do łez wzruszyło gdy wszyscy
razem zaśpiewali ten swój
chorał: "Home sweet
home" pieśń o domu ro-dzinnym
Cisza była w buch-cie
bgromna gwiazdy i spo-kój
echo szło po całej zatoce
i zdawało się że to gwiazdy
i noc śpiewają takimi piękny-mi
ludzkimi głosami Po-myśl:
na drugiej półkuli mie-siące
żeglugi od Anglii w
dzikiej zapadlinie syberyj-skiej
a widać byłe że wszy-scy
są w domu rodzinnym
TTych skrzypiec jak grały nie
O
zapomnę nigdy jeszcze mnie
teraz dusi jak wspomnę tam-ten
wieczór To była piękna
pieśń o wielkim domu rodzin-nym
"Home sweet home "
W "Hieroglifach" tę rela-cję
włożyłem w usta Lekneya
To fikcja literacka Lekney
— to ja To moj własny wie- -
czór wigilijny roku dziewięć--
set dziewiętnastego
Tylko tle z fikcji że nie
uinczór Lnknpa W? mól
Keszta — wierna: angielski
bryg z irlandzką załoga Im-peratorsk-aja
Gawań na brze-gu
Cieśniny Tatarskiej pieśń
o domu rodzinnym Dla Ir-landczyków
był to wieczór
wigilijny tak samo jak dla
mnie i mojego rodzinnego
nieosiągalnego domu Przy
moim dalekim stole wigilij-nym
i w mesie angielskiego
brygu śpiewano w różnych
?f7vkflfh tr samn ip nnkńi i
ludziom dobrej woli że Zba -
wiciel przyszedł na świat że I
gwiazda betlejemska zaświe -
eiła oto nad światem W ka -
cie naszej jadalni stała aż pod
sufit wysoka strojna jodła u
nich na owalnym marynar- -
skim stole niewielka choinę--
czka przystrojona w koloro-we
papierowe ozdóbki Mój
ojciec tak samo jak ich szy-per
wstał w pewnym mo-mencie
i w skupionej ciszy
powiedział po polsku — jak
on po irlandzku — kilka zdań
zapewne o tym samym: o
wielkiej Tajemnicy Narodze-nia
o wielkiej wspólnocie
serc i dusz ludzkich Od zie-lonego
drzewka smużył się tu
i lam taki sam ostry żywicz-ny
zapach tu i tam bielił się
świąteczny obrus na stole
Ale dom rodzinny szypra i
jego załogi był na drugiej pół-kuli
za wieloma miesiącami
trudnej żeglugi mój nieco
bliżej za dwoma tygodniami
lżejszej lecz jednakowo nie-osiągalne
— za lodową ot-chłanią
t! tl t
Nasz szyper z "Kety" po-nury
sękaty dziadyga i reszta
załogi (siedmiu zdaje się) po-jedli
swoją kaszę z rybą po-siorba- li
naparu ziołowego i
lanhlaw sclta
Pan Karol nie odznaczał się
ani błyskotliwym umysłem
ani dobrymi manierami ani
godną uwagi pozycją społecz-ną
Pan Karol posiadał wła-ściwie
jedną tylko zaletę i to
dość specyficzną: kiedy był
w dobrym humorze — gryzł
szkło Oczywiście w powiedze-niu
"gryzł szkło" chodzi tyl-ko
o określenie z grubsza je-go
zdolności co wcale nie ma
znaczyć by pan Karol gryzł
tylko szkło Pan Karol nie
gardził bowiem porcelaną fa-jansem
i kryształami
Z tych przyczyn Podwiślań-sc- y
zaprosili pana Karola na
przyjęcie jako atrakcję
Wyborne grono gości od
pięciu minut czekało juz na
jego przybycie
Prezes Zdecentralizowane-go
Zarządu mrugał nerwowo
okiem ponieważ był bardzo
zmęczony całodzienną harów-ką
i gdyby nie gryzienie
szkła nie przyciągnięto by go
do Podwiślańskich nawet pa-rą
koni
Znany literat oczekiwał a-trak- cji
z napięciem jako że z
racji swego zawodu musiał
prowadzić życie pełne wra-żeń
Sławny kompozytor intere-sował
się gryzieniem szkła
choćby ze względu na efekty
akustyczne
Dyrektor Instytutu Nauko-wego
pozwolił sobie na uwa-gę:
— Być może proszę pań-stwa
człowiek ten będzie
gryzł rzeczywiście ale nie
wierzę żeby połykał
— Wybaczy pan — rzekł
pan domu lekko urażonym
tonem — ale wątpię czy zdo-byłby
się pan na to nawet
bez połykania
— świetna zabawa — po-wiedział
kompozytor i zatarł
ręce z uciechy
— Uśmieją się państwo —
zapewniła pani domu
— Tak mało teraz mamy
"ZWIĄZKOWIEC" - BOŻE NARODZENIE (Xmas) 1969 R
uwalili się chrapać zagrzeb -
ni w zaduch podpokładz !
Nam z Erykiem przypa iła
wachta pokładowa do półno-cy
Wdzialiśmy baranice u- -
szanki i wojłokowe "pimy" do
kolan bo gwiazdy błyszczały
coraz ostrze] wiec jasne że
ku północy mróz zejdzie po-niżę
jtrzydziestu Łaziliśmy z
Patsonem krok po kroku
wzdłuż burty ślizgając się na j
szklistych pokładach: o dzie-sięć
metrów od naszej "Ke-- 1
ty" stał zacumowany na tej i samej beczce ten ich brg j
Po tamtym pokładzie tak sa-- 1
mo łaziło dwóch wachtowych
w Knrininpli i ti ttinli ciirtin '
'
sobacza wachtę Mijaliśmy
'się oni od rufy ku dziobowi
my od dziobu ku rufie
Na rufówce brygu świeciło
sic tlko w trzech iluminato- -
ilcIi Przechodząc w zasięgu
światła hamowaliśmy kroki I
podglądaliśmy sąsiadów W
pierwszym świetle widziało'
się tlko srebrną glowe ich'
szypra i jego czerstwj ogorza-ły
kark w drugim — cały '
owalny stół śnieżny obrus'
talerze z potrawami i choinę-- 1
czkę Siedzieli pięciu ich czy
sześciu dokoła stołu odświę
Itni - Wldać świeżo °g°leni do"
hra-
-
z8odn rodzina ojciec i
sześciu cz' siedmiu braci Je"
aen arugiemu poaawau poi
miski nakładali na talerze
jeden drugiemu nie rozpo-znać
co jedli ale na pewno
nie kaszę z rybią posoka Na
stole stały dwa wysokie cy-nowe
dzbany pewnie z pi-wem
Przystanęliśmy z Pat
sonem oparliśmy się łokcia-- ]
mi o rpling na wprost ilumi-nator- a
z widokiem stołu pa-trzyliśmy
milcząc jak jedzą
jak uśmiechają się do siebie
jak podnoszą do ust kubki z
piwem Byliśmy z nimi — nie
nad talerzami nie w ciepłej
przytulności czystej mesy
nie w ich zgodnej rodzinie
nie przepijając nawzajem do
siebie lecz zbratani wyniosła
męską tęsknotą byliśmy z ni-mi
Męską za domem tęskno-tą
Na wszystkich nas razem
jednakowo czekano za ciem-nym
obszarem wrogiego mo-rza
Potem właśnie jak w "Hie-roglifach"
skończyli kolację
srebrnogłowy szyper miał
przemowę Słuchali z wielką
uwagą i skupieniem niepo-rusze- ni
wpatrzeni w usta
szypra Domyślam się co
mówił — zapewne to co mój
ATRAKCJA
rozrywek — ubolewała żona
znanego literata
— Czy butelkę od piwa też
zgryzie? — spytał dyrektor
Instytutu Naukowego
— Jeżeli się bardzo rozwe-seli
to zgryzie — objaśnił
pan domu
— Dobry kawał — mruczał
znany literat
Pan domu był dumny i lek-ko
zadzierał nosa
— Raz pogryzł wisiorki od
żyrandola — dorzucił
Pan Karol nie przychodził
Zaczęto mówić trochę o Szo-penie
i realizmie socjalisty-cznym
ale rozmowa się nie
kleiła
— Ciekawe czy dałby ra-dę
popielniczce — zastana-wiał
się prezes Zdecentrali-zowanego
Zarządu
Wreszcie dzwonek W
drzwiach niepozorny człowie-czek
Atrakcja Pan Karol
— Napijemy się po jednym
dla humorku — rzekł pan
domu i uśmiechnął się do go-ści
porozumiewawczo
— Owszem — zgodził się
pan Karol
Jeden drugi trzeci
— Może pan przekąsi coś
panie Karolu — zapropono-wał
gospodarz
— Jeszcze schabiku — bą-knął
nieśmiało atrakcyjny
gość
Czwarty kieliszek piąty
kieliszek
— No — powiedział z na-ciskiem
znany literat
— Jest trochę nie w humo-rze
— szepnął pan domu
Dyrektor Instytutu Nauko-wego
opowiedział śmieszną
anegdotę Dwa kawały zapro-dukow- ał
kompozytor Prezes
zrobił z siebie potwora za po-mocą
rozpłaszczania nosa pal-cami
Bez skuttku Pan Karol na-dal
był smutny Dopiero po
ósmym kieliszku irochę się
udobruchał
— Może teraz zakąsi pan
ojciec: o Tajemnicy i Wspól-nocie
Zapewne jak mój oj-ciec:
zrozumiale zwyczajnie
po ludzku a łzy podchodziły
cichcem ku gardłu od tych pro
sty eh zwyczajnych słów Po-tem
— jak w "Hieroglifach"
— jeden wziął skrzypce a
drugi akordeon Widać w
mesie było duszno więc je-den
z nich szeroko otworzył
bulaj na klarowne powietrze
nocy Zaczęli grać i śpiewać
Nicktóie melodie znaliśmy
ja rozpoznawałem echa kolęd
z mojego domu niektóre me-lodie
słyszałem po raz pierw-szy
zapewne były to ich ir-landzkie
Rej wiodły instru-menty
akordeon buczał nisko
i miękko a skrzpcc śpiewa-ły
wysokim czystym dziew-częcym
głosem Męski zestro-)on- y
chór wynosił muzykę
daleko pod gwiazdy ściszał
warkot sztormu za skałami
Trwało to chyba długo bo
chłód od żelaza pokładu prze-nikał
poprzez pimy Ale sta-liśm- y
l Patsonem jak przy-kuci
do rclingu tak samo sta-li
przykuci pod bulajem i słu
chali tamci wartownicy Za-pewne
nogi im tez zlodowo-cial-y
a na kołnierzach pi7y
ustach osiadł szron od przy-tłumionych
oddechów
Potem syper dał jakiś
znak Wstali wszyscy pomil-cze- li
chwilę Skrzypek pod-stro- ił
struny Stali czekając
aż podstroi Szyper zaczął
pierwszy mocnym surowym
głosem a wszyscy podchwy-cili:
"Home sweet home"
W "Hieroglifach": "Home
sweet home" pieśń o domu
rodzinnym Cisza była w bu-chcie
ogromna gwiazdy i
spokój echo szło po całej za-toce
i zdawało się że to gwia-zdy
i noc śpiewają takimi
pięknymi glosami Pomyśl:
na drugiej półkuli miesiące
żeglugi od Anglii w dzikiej
zapadlinie syberyjskiej a
widać było że wszyscy są w
demu rodzinnym Tych skrzy-piec
jak grały nie zapomnę
nigdy jeszcze teraz mnie du-si
jak wspomnę tamten wie-czór
w Imperatorskiej Gawa-ni
To była piękna pieśń o
wielkim domu rodzinnym
"Home sweet home"
Taka to była Wigilia 1919
Przychodzi czasem jej przy-pomnienie
jak mglisty błysk
latarni morskiej z dalekich
lat Na ułamek chwili rozja-rzy
się świetlny punkt na cie-mnym
morzu istnienia
coś ostrego — nalegała żona
literata
Pan Karol sięgnął po pa-rówkę
z musztardą
— Robi sobie podkład —
tłumaczył gospodarz nieco
speszony
Prezes był wyraźnie wście-kły
— Chyba kpi z nas sobie
— warknął
— Mówiłam ci żebyśmy
poszli do kina — powiedziała
z wyrzutem żona do literata
Gospodarz poczuł się nie-swojo
Pan Karol przeciągał
strunę
— No niechże pan pogry-zie
te kieliszki pani Karolu
— odezwał się podając goś-ciowi
szkło
— Nie chce mi się — od-mówił
krótko atrakcyjny
gość
— Proszę pana — nale-gał
pan domu
— Nie będę gryzł — uparł
się pan Karol
Całe towarzystwo obserwo-wało
przykrą scenę pogardli-wym
wzrokiem
— Pogryź pan chociaż je-den
— błagał gospodarz
Pan Karol wstał i chwiejąc
się lekko na nogach walnął
pięścią w stół
— Nje będę gryzł dzisiaj
bo mi się nie chce Sami mo-żecie
sobie żreć szkło!
Goście podnieśli się z
miejsc
— Cóż za grubianin! — o-bur- zył
się kompozytor
— Jaki niedelikatny! —
dziwiła się żona literata
— Takiego zapraszać —
złościł się prezes
— Niesmaczna historia —
mruczał dyrektor Instytutu
Nagle rozległ się charakte-rystyczny
zgrzyt
To gospodarz dla ratowa-nia
honoru domu odgryzł li-cho
filiżanki
wmwęmiWMWMmmMmMmmmmmM
£Z524242'!' [
I Życzenia z St Catharines I- -
Ill AAAKKKAAAAAAAAAAKAAAAAAKAMAnKKKAMKAAVl
1 WESOŁYCH ŚWIĄT ty I SZCZĘŚLIWEGO
$i
BOŻEGO NARODZENIA
życzy
Oszczędzacie robiąc zakupy żywność!
__AtoMUMMMallk_
llll
Przekonajcie sami
Grantham Super Savo Market
Catharines
Vincland Super Save Market
Przyjemnych Wesołych Świąt
Bożego Narodzenia
i Su-zęśliwcg- o Nowego Rolni
życzą
JOES MEAT MARKET
Własnego wyrobu wędliny
wyrabiane sposób europejski
Specjalność: Szynki kiełbasy salcesony
z
M'j t
ę
li
Dostarczamy do
89 Pelham Rd —
Sf
-- }
w
KYI
W
DUŻO
¥j
5
w
li MIII
się
St
i
na
a itd
W
I
n: # IT11IUII WIITC
4 Sf
m
i
-
NOWEGO ROKU
W
iSł J
llll 'MhhMlAUW I I I I W KWIilii
mi
domów bezpłatnie
St Catharines Ont ]}
tIy
W NOWYM ROKU &)
c rłu~ : r~i
tfu Tel 684-188- 0
'B££!£5£S££®£©££!£5£££££SiS
w w
W PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W
SZCZĘŚCIA
życzy swej Klienteli i całej Polonii mu
CRUSTY BBEAD LTD f
Albert Chmielewski hu
Naszą specjalnością wypiek wszelkiego rodzaju W
chleba o prawdziwie europejskim smaku
Posmakujcie naszego prawdziwie żytniego chleba §jfj
iy
w oa m:u„„ Nj
Telefony:
ki
ROKU
"sWi
Właśc
WUIIIUIIIII9I
227-476- 7'' Wli
WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO
przesyła
ST CATHARINES TEXTILES
W Właśc Wielgosz W
tfu Największa składnica materiałów włókienniczych
Najniższe ceny mieście Spj $ 34 Facer Street St Catharines Ont Wj
tfh Tel 685-104- 7 $J
}flS&§$3S§$3&S§&SG&S:$&5$S&&§S&G&§3&3§§3335&'$L}
% Najlepsze życzenia Śioiąteczne w
W Noworoczne śle swej Klienteli W
Ę Polonii f
STATE FARM INSURANCE t
$ COMPANIES i
EDWARD MAZUREK W
PRZEDSTAWICIEL W
Zawsze waszej dyspozycji sprawach
tfj asekuracji zwróćcie się pełnym zaufaniem tfu
Mtf W)
tfv 90 Niagara St St Catharines Ont g
p Tcl Bus: 685-421- 6 Res: 684-402- 3 S
WM
1- -
W) XI vm er'
i
I
A
S
Ą w
—
i
i
w P
tf
W do w g
z
a
3J
682 -3862
IlBcll ŁMctlb
korzystnie wij
Dużo radości w Dniu Bożego
& Narodzenia i dużo szczęścia
Wy w Nowym Roku
W życzy f Cornelius Honumehts
J£& GRANITE MARBLE and BRONZE MEMORIALS
(5i£ Cemetery work of all kinds
ly 432 Queenston Road St Catharines W
Se Teł
WIĄZANKĘ SERDECZNYCH ŻYCZEŃ W
życzy swym Klientom i całej Polonii W)
JJKllIlieS
$ & Insurance Lid
Mówimy po polsku
Jeśli ubezpieczenie — ło do nas
&
tanio
w 51 Niagara St — Sr Catharines Ęj) f
W Tel '684-556- 5 '%) M
§f MinnieDennie
ou&&v &&v&&v e?IV £7
hi
ParuSheremetta '%$ 2i5i55iS32iSssĘ U C? tU£i? 11 &7 '
&
VŁJ?
v mmsBim
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 16, 1969 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1969-12-16 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000765 |
Description
| Title | 000424b |
| OCR text | yy„v &$%$ wiiiłf hjmMśmm-m- t ąI Życzenia z St WIĄZANKĘ ŻYCZEŃ W RADOSNYM DNIU nryFrC) NARODZENIA SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ZASYŁA ii 100 St Tel 684 " ? w ip s u i ts? i ŚS Catharines eceraas ©TO KINC IPI 111? ADWOKAT OBROŃCA NOTARIUSZ James 'tg"SgP£g NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE składa swoim Klientom i całej Polonii Z JABŁECKI DO POLSKI — PEKAO PIENIĄDZE leki żywność owoce wsielkie dary Szjbko — Sprawnie — Najtaniej Cenniki na żądanie 404 Grantham Ave — Tel 684-469- 8 - %J Sr y vj Ii M h i-t-mi Sltf I J NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE I NOWOROCZNE sllada E MACIEJOWSKI RR 3 WELLAND J Stand na Markecie w St Catharines Onł Zawsze świeże wędliny i mięso b J'' 35553®S5®3®353K55&&53S!S2"SJK5s5335!3SS555 Mj 3® ( ct rg Mm m " ij ™ v oysjTfci ?&- - ? ' QĆ St Catharines Ont h -9417 ?' s w H1 w 4 li a w Cir# s=" WHZylNKC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA l NOWEGO ROKU śle ST JUSEPH BAKERY POLSKA PIEKARNIA Naszą specjalnością wszelkiego rodzaju pieczywa Chleb włoski biały żytni Stadtbrot żytni Baltic bułeczki i Pizza 53 Facer Street — St Catharines Ont Tel 682-871- 5 Wflt WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W Z OKAZJI ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W i NOWEGO ROKU ty Ml składa swej Klienteli i całej Polonii J- - NERSES PHOTO STUDIO f Portrety — Zdjęcia ślubne oraz zdjęcia na tf wszelkie okazje jak również do paszportów M 164 Niagara St St Catharines Ont j Tel 682-711- 2 W w m f &3&?4AT Życzenia Wesołych Śioiąt i Szczęśliwego Nowego Roku śle swym polskim klientom AV0NDALE DAIRY LTD Najlepsze mleko i lody w St Catharines RR 2 Carlton St — Teł 684-815- 1 (at Stewart Road) Sr Catharines Ont tV1553GNc£3!30§23 TxA-a-3- y -- ~ s ££vafrf2rźjr-ć&7-ctłri7Jr- & vvs T-&{rzm- ir &t c4r tćffzin&j fflmnmrninniii i— -i- m ' i - str i Jlaiuiniur Iflarla JHauńihi PIEŚŃ DOMU RODZINNYM Stanisław Maria Sahński znakomity marynista zmarł — jak informowaliśmy — 15 października br Od' lat w każdym numerze gwiazdkowym publikowaliś-my nadsyłane przezeń opowiadanie Zabrakło go w po-przednim numerze gdyż pisarz leżał ciężko chory w szpitalu Do zdrowia — niestety — juz nie powrócił Sadzimy iż uczcimy Jego pamięć zamieszczając po-niższe bardzo osobiste i piękne wspomnienie o wigilii w 1939 r W domu wiedziano Zapew-ne pogodzono się ze zmart-wieniem że nie zasiądę przy wigilijnym stole Ojciec tele-fonował do kapitanatu portu powiedziano że "Keta" stoi w Imperatorskiej Gawani (o-becn- ie — Sowieckaja Gawań) zatarta lodami czeka na wiatr południowy który odblokuje zatokę O tej porze roku po-łudniowe sa nierychliwe po-- ceka może miesiąc może dłużej Przy wielkanocnym na pewno zasiądę a tjmcza-se- m przy wigilijnym moje krzesło stało puste i — jak się dowiedziałem później — mama nakładała na talerz przed pustym krzesłem sym-boliczne odrobiny z kolejnych potraw smażone grzyby ry-bę kapustę łazanki z ma-kiem Był barszcz z uszkami kompot z suszonych śliwek i moreli bakalie Prezenty dla innie spod Bożego drzewka kładziono na stole przed pu-stj- m krzesłem poczekają na wiatr południowy Kolacja w kubryku na "Ke-cie" niczym się nie różniła tego wieczoru od wczorajszej i i przedwczorajszej Jutro i pojutrze spodziewać się takiej samej: kok plaśnie każdemu do miski po dwie chochle pra-żonej kaszy poleje to bryją z rozgotowanej solonej ryby da każdemu pajdę razowca zalatującego stęchlizną i ku-bek naparu z ziół bo na prawdziwą herbatę prowian-towego na "Kecie" nie stać Potem uwalimy się spać w kubryku na prycze po trzy prycze jedna nad drugą pod każda ścianą Za cienką prze-żartą mrozem burtą basuje sztorm na otwartym morzu w infernie przewalają się grzmoty jak artyleria Tam w domu rodzinnym po wiecze-rzy wigilijnej śpiewano kolę-dy jak zwykle nam na" "Ke-cie" huczała wichura i śnież-ne szkwały za skałami Ale w zatoce było zupełnie spokoj-nie niebo iskrzyło się lodo-wymi gwiazdami O ' Była to jedyna w mym ży-ciu Wigilia bez kolęd nie przy wiligijnym stole 25 gru-dzień rok 1919 Pokład szku-ner- a motorowego "Keta" władywostockiej firmy arma-torskiej Brynnera Matecznik wschodnio-ussuryjsk- i jedna z bucht Imperatorskiej Gawa-ni zapadlina za rubieżami cy-wilizacji w okolu skał kilka wrosłych w ziemię zmursza-łych chińskich fanz podob-nych w ciemności do wynatu-rzonych robaczywych purcha-wek W fanzach gnieżdżą się robaczywi terpentyniarze "Keta" wozi do Władywosto-k- u cenną cedrową żywicę su-rowiec do wyrobów z laki Powietrze w buchcie pachnie szklistym mrozem i terpenty-ną O wieczorze wigilijnym z tą datą jest wierny zapis w moich "Hieroglifach" Oto on: "Wiesz — powiedział — przypomniałem sobie jak sta-liśmy kiedyś w Imperator-skiej Gawani niemal burta w burtę z angielskim brygiem Była ich Wigilia według ich stylu kalendarzowego dla nas zwykły wieczór Staliśmy z Patsonem na pokładzie naszej łajby i gapiliśmy się w ich iluminator Siedzieli wszyscy w mesie dookoła stołu mieli małą choineczkę wszyscy ta-cy odświętni i porządni Skoń-czyli kolację szyper ich miał jakąś przemowę potem jeden wziął skrzypce a drugi akor-deon i zaczęli grać i śpiewać Różne takie i marynarskie i nabożne Pięknie śpiewali głosy mieli zgodne i szlachet-ne Ale najwięcej wzruszyło nas z Patsonem mówię ci aż do łez wzruszyło gdy wszyscy razem zaśpiewali ten swój chorał: "Home sweet home" pieśń o domu ro-dzinnym Cisza była w buch-cie bgromna gwiazdy i spo-kój echo szło po całej zatoce i zdawało się że to gwiazdy i noc śpiewają takimi piękny-mi ludzkimi głosami Po-myśl: na drugiej półkuli mie-siące żeglugi od Anglii w dzikiej zapadlinie syberyj-skiej a widać byłe że wszy-scy są w domu rodzinnym TTych skrzypiec jak grały nie O zapomnę nigdy jeszcze mnie teraz dusi jak wspomnę tam-ten wieczór To była piękna pieśń o wielkim domu rodzin-nym "Home sweet home " W "Hieroglifach" tę rela-cję włożyłem w usta Lekneya To fikcja literacka Lekney — to ja To moj własny wie- - czór wigilijny roku dziewięć-- set dziewiętnastego Tylko tle z fikcji że nie uinczór Lnknpa W? mól Keszta — wierna: angielski bryg z irlandzką załoga Im-peratorsk-aja Gawań na brze-gu Cieśniny Tatarskiej pieśń o domu rodzinnym Dla Ir-landczyków był to wieczór wigilijny tak samo jak dla mnie i mojego rodzinnego nieosiągalnego domu Przy moim dalekim stole wigilij-nym i w mesie angielskiego brygu śpiewano w różnych ?f7vkflfh tr samn ip nnkńi i ludziom dobrej woli że Zba - wiciel przyszedł na świat że I gwiazda betlejemska zaświe - eiła oto nad światem W ka - cie naszej jadalni stała aż pod sufit wysoka strojna jodła u nich na owalnym marynar- - skim stole niewielka choinę-- czka przystrojona w koloro-we papierowe ozdóbki Mój ojciec tak samo jak ich szy-per wstał w pewnym mo-mencie i w skupionej ciszy powiedział po polsku — jak on po irlandzku — kilka zdań zapewne o tym samym: o wielkiej Tajemnicy Narodze-nia o wielkiej wspólnocie serc i dusz ludzkich Od zie-lonego drzewka smużył się tu i lam taki sam ostry żywicz-ny zapach tu i tam bielił się świąteczny obrus na stole Ale dom rodzinny szypra i jego załogi był na drugiej pół-kuli za wieloma miesiącami trudnej żeglugi mój nieco bliżej za dwoma tygodniami lżejszej lecz jednakowo nie-osiągalne — za lodową ot-chłanią t! tl t Nasz szyper z "Kety" po-nury sękaty dziadyga i reszta załogi (siedmiu zdaje się) po-jedli swoją kaszę z rybą po-siorba- li naparu ziołowego i lanhlaw sclta Pan Karol nie odznaczał się ani błyskotliwym umysłem ani dobrymi manierami ani godną uwagi pozycją społecz-ną Pan Karol posiadał wła-ściwie jedną tylko zaletę i to dość specyficzną: kiedy był w dobrym humorze — gryzł szkło Oczywiście w powiedze-niu "gryzł szkło" chodzi tyl-ko o określenie z grubsza je-go zdolności co wcale nie ma znaczyć by pan Karol gryzł tylko szkło Pan Karol nie gardził bowiem porcelaną fa-jansem i kryształami Z tych przyczyn Podwiślań-sc- y zaprosili pana Karola na przyjęcie jako atrakcję Wyborne grono gości od pięciu minut czekało juz na jego przybycie Prezes Zdecentralizowane-go Zarządu mrugał nerwowo okiem ponieważ był bardzo zmęczony całodzienną harów-ką i gdyby nie gryzienie szkła nie przyciągnięto by go do Podwiślańskich nawet pa-rą koni Znany literat oczekiwał a-trak- cji z napięciem jako że z racji swego zawodu musiał prowadzić życie pełne wra-żeń Sławny kompozytor intere-sował się gryzieniem szkła choćby ze względu na efekty akustyczne Dyrektor Instytutu Nauko-wego pozwolił sobie na uwa-gę: — Być może proszę pań-stwa człowiek ten będzie gryzł rzeczywiście ale nie wierzę żeby połykał — Wybaczy pan — rzekł pan domu lekko urażonym tonem — ale wątpię czy zdo-byłby się pan na to nawet bez połykania — świetna zabawa — po-wiedział kompozytor i zatarł ręce z uciechy — Uśmieją się państwo — zapewniła pani domu — Tak mało teraz mamy "ZWIĄZKOWIEC" - BOŻE NARODZENIE (Xmas) 1969 R uwalili się chrapać zagrzeb - ni w zaduch podpokładz ! Nam z Erykiem przypa iła wachta pokładowa do półno-cy Wdzialiśmy baranice u- - szanki i wojłokowe "pimy" do kolan bo gwiazdy błyszczały coraz ostrze] wiec jasne że ku północy mróz zejdzie po-niżę jtrzydziestu Łaziliśmy z Patsonem krok po kroku wzdłuż burty ślizgając się na j szklistych pokładach: o dzie-sięć metrów od naszej "Ke-- 1 ty" stał zacumowany na tej i samej beczce ten ich brg j Po tamtym pokładzie tak sa-- 1 mo łaziło dwóch wachtowych w Knrininpli i ti ttinli ciirtin ' ' sobacza wachtę Mijaliśmy 'się oni od rufy ku dziobowi my od dziobu ku rufie Na rufówce brygu świeciło sic tlko w trzech iluminato- - ilcIi Przechodząc w zasięgu światła hamowaliśmy kroki I podglądaliśmy sąsiadów W pierwszym świetle widziało' się tlko srebrną glowe ich' szypra i jego czerstwj ogorza-ły kark w drugim — cały ' owalny stół śnieżny obrus' talerze z potrawami i choinę-- 1 czkę Siedzieli pięciu ich czy sześciu dokoła stołu odświę Itni - Wldać świeżo °g°leni do" hra- - z8odn rodzina ojciec i sześciu cz' siedmiu braci Je" aen arugiemu poaawau poi miski nakładali na talerze jeden drugiemu nie rozpo-znać co jedli ale na pewno nie kaszę z rybią posoka Na stole stały dwa wysokie cy-nowe dzbany pewnie z pi-wem Przystanęliśmy z Pat sonem oparliśmy się łokcia-- ] mi o rpling na wprost ilumi-nator- a z widokiem stołu pa-trzyliśmy milcząc jak jedzą jak uśmiechają się do siebie jak podnoszą do ust kubki z piwem Byliśmy z nimi — nie nad talerzami nie w ciepłej przytulności czystej mesy nie w ich zgodnej rodzinie nie przepijając nawzajem do siebie lecz zbratani wyniosła męską tęsknotą byliśmy z ni-mi Męską za domem tęskno-tą Na wszystkich nas razem jednakowo czekano za ciem-nym obszarem wrogiego mo-rza Potem właśnie jak w "Hie-roglifach" skończyli kolację srebrnogłowy szyper miał przemowę Słuchali z wielką uwagą i skupieniem niepo-rusze- ni wpatrzeni w usta szypra Domyślam się co mówił — zapewne to co mój ATRAKCJA rozrywek — ubolewała żona znanego literata — Czy butelkę od piwa też zgryzie? — spytał dyrektor Instytutu Naukowego — Jeżeli się bardzo rozwe-seli to zgryzie — objaśnił pan domu — Dobry kawał — mruczał znany literat Pan domu był dumny i lek-ko zadzierał nosa — Raz pogryzł wisiorki od żyrandola — dorzucił Pan Karol nie przychodził Zaczęto mówić trochę o Szo-penie i realizmie socjalisty-cznym ale rozmowa się nie kleiła — Ciekawe czy dałby ra-dę popielniczce — zastana-wiał się prezes Zdecentrali-zowanego Zarządu Wreszcie dzwonek W drzwiach niepozorny człowie-czek Atrakcja Pan Karol — Napijemy się po jednym dla humorku — rzekł pan domu i uśmiechnął się do go-ści porozumiewawczo — Owszem — zgodził się pan Karol Jeden drugi trzeci — Może pan przekąsi coś panie Karolu — zapropono-wał gospodarz — Jeszcze schabiku — bą-knął nieśmiało atrakcyjny gość Czwarty kieliszek piąty kieliszek — No — powiedział z na-ciskiem znany literat — Jest trochę nie w humo-rze — szepnął pan domu Dyrektor Instytutu Nauko-wego opowiedział śmieszną anegdotę Dwa kawały zapro-dukow- ał kompozytor Prezes zrobił z siebie potwora za po-mocą rozpłaszczania nosa pal-cami Bez skuttku Pan Karol na-dal był smutny Dopiero po ósmym kieliszku irochę się udobruchał — Może teraz zakąsi pan ojciec: o Tajemnicy i Wspól-nocie Zapewne jak mój oj-ciec: zrozumiale zwyczajnie po ludzku a łzy podchodziły cichcem ku gardłu od tych pro sty eh zwyczajnych słów Po-tem — jak w "Hieroglifach" — jeden wziął skrzypce a drugi akordeon Widać w mesie było duszno więc je-den z nich szeroko otworzył bulaj na klarowne powietrze nocy Zaczęli grać i śpiewać Nicktóie melodie znaliśmy ja rozpoznawałem echa kolęd z mojego domu niektóre me-lodie słyszałem po raz pierw-szy zapewne były to ich ir-landzkie Rej wiodły instru-menty akordeon buczał nisko i miękko a skrzpcc śpiewa-ły wysokim czystym dziew-częcym głosem Męski zestro-)on- y chór wynosił muzykę daleko pod gwiazdy ściszał warkot sztormu za skałami Trwało to chyba długo bo chłód od żelaza pokładu prze-nikał poprzez pimy Ale sta-liśm- y l Patsonem jak przy-kuci do rclingu tak samo sta-li przykuci pod bulajem i słu chali tamci wartownicy Za-pewne nogi im tez zlodowo-cial-y a na kołnierzach pi7y ustach osiadł szron od przy-tłumionych oddechów Potem syper dał jakiś znak Wstali wszyscy pomil-cze- li chwilę Skrzypek pod-stro- ił struny Stali czekając aż podstroi Szyper zaczął pierwszy mocnym surowym głosem a wszyscy podchwy-cili: "Home sweet home" W "Hieroglifach": "Home sweet home" pieśń o domu rodzinnym Cisza była w bu-chcie ogromna gwiazdy i spokój echo szło po całej za-toce i zdawało się że to gwia-zdy i noc śpiewają takimi pięknymi glosami Pomyśl: na drugiej półkuli miesiące żeglugi od Anglii w dzikiej zapadlinie syberyjskiej a widać było że wszyscy są w demu rodzinnym Tych skrzy-piec jak grały nie zapomnę nigdy jeszcze teraz mnie du-si jak wspomnę tamten wie-czór w Imperatorskiej Gawa-ni To była piękna pieśń o wielkim domu rodzinnym "Home sweet home" Taka to była Wigilia 1919 Przychodzi czasem jej przy-pomnienie jak mglisty błysk latarni morskiej z dalekich lat Na ułamek chwili rozja-rzy się świetlny punkt na cie-mnym morzu istnienia coś ostrego — nalegała żona literata Pan Karol sięgnął po pa-rówkę z musztardą — Robi sobie podkład — tłumaczył gospodarz nieco speszony Prezes był wyraźnie wście-kły — Chyba kpi z nas sobie — warknął — Mówiłam ci żebyśmy poszli do kina — powiedziała z wyrzutem żona do literata Gospodarz poczuł się nie-swojo Pan Karol przeciągał strunę — No niechże pan pogry-zie te kieliszki pani Karolu — odezwał się podając goś-ciowi szkło — Nie chce mi się — od-mówił krótko atrakcyjny gość — Proszę pana — nale-gał pan domu — Nie będę gryzł — uparł się pan Karol Całe towarzystwo obserwo-wało przykrą scenę pogardli-wym wzrokiem — Pogryź pan chociaż je-den — błagał gospodarz Pan Karol wstał i chwiejąc się lekko na nogach walnął pięścią w stół — Nje będę gryzł dzisiaj bo mi się nie chce Sami mo-żecie sobie żreć szkło! Goście podnieśli się z miejsc — Cóż za grubianin! — o-bur- zył się kompozytor — Jaki niedelikatny! — dziwiła się żona literata — Takiego zapraszać — złościł się prezes — Niesmaczna historia — mruczał dyrektor Instytutu Nagle rozległ się charakte-rystyczny zgrzyt To gospodarz dla ratowa-nia honoru domu odgryzł li-cho filiżanki wmwęmiWMWMmmMmMmmmmmM £Z524242'!' [ I Życzenia z St Catharines I- - Ill AAAKKKAAAAAAAAAAKAAAAAAKAMAnKKKAMKAAVl 1 WESOŁYCH ŚWIĄT ty I SZCZĘŚLIWEGO $i BOŻEGO NARODZENIA życzy Oszczędzacie robiąc zakupy żywność! __AtoMUMMMallk_ llll Przekonajcie sami Grantham Super Savo Market Catharines Vincland Super Save Market Przyjemnych Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i Su-zęśliwcg- o Nowego Rolni życzą JOES MEAT MARKET Własnego wyrobu wędliny wyrabiane sposób europejski Specjalność: Szynki kiełbasy salcesony z M'j t ę li Dostarczamy do 89 Pelham Rd — Sf -- } w KYI W DUŻO ¥j 5 w li MIII się St i na a itd W I n: # IT11IUII WIITC 4 Sf m i - NOWEGO ROKU W iSł J llll 'MhhMlAUW I I I I W KWIilii mi domów bezpłatnie St Catharines Ont ]} tIy W NOWYM ROKU &) c rłu~ : r~i tfu Tel 684-188- 0 'B££!£5£S££®£©££!£5£££££SiS w w W PRZYJEMNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA W SZCZĘŚCIA życzy swej Klienteli i całej Polonii mu CRUSTY BBEAD LTD f Albert Chmielewski hu Naszą specjalnością wypiek wszelkiego rodzaju W chleba o prawdziwie europejskim smaku Posmakujcie naszego prawdziwie żytniego chleba §jfj iy w oa m:u„„ Nj Telefony: ki ROKU "sWi Właśc WUIIIUIIIII9I 227-476- 7'' Wli WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO przesyła ST CATHARINES TEXTILES W Właśc Wielgosz W tfu Największa składnica materiałów włókienniczych Najniższe ceny mieście Spj $ 34 Facer Street St Catharines Ont Wj tfh Tel 685-104- 7 $J }flS&§$3S§$3&S§&SG&S:$&5$S&&§S&G&§3&3§§3335&'$L} % Najlepsze życzenia Śioiąteczne w W Noworoczne śle swej Klienteli W Ę Polonii f STATE FARM INSURANCE t $ COMPANIES i EDWARD MAZUREK W PRZEDSTAWICIEL W Zawsze waszej dyspozycji sprawach tfj asekuracji zwróćcie się pełnym zaufaniem tfu Mtf W) tfv 90 Niagara St St Catharines Ont g p Tcl Bus: 685-421- 6 Res: 684-402- 3 S WM 1- - W) XI vm er' i I A S Ą w — i i w P tf W do w g z a 3J 682 -3862 IlBcll ŁMctlb korzystnie wij Dużo radości w Dniu Bożego & Narodzenia i dużo szczęścia Wy w Nowym Roku W życzy f Cornelius Honumehts J£& GRANITE MARBLE and BRONZE MEMORIALS (5i£ Cemetery work of all kinds ly 432 Queenston Road St Catharines W Se Teł WIĄZANKĘ SERDECZNYCH ŻYCZEŃ W życzy swym Klientom i całej Polonii W) JJKllIlieS $ & Insurance Lid Mówimy po polsku Jeśli ubezpieczenie — ło do nas & tanio w 51 Niagara St — Sr Catharines Ęj) f W Tel '684-556- 5 '%) M §f MinnieDennie ou&&v &&v&&v e?IV £7 hi ParuSheremetta '%$ 2i5i55iS32iSssĘ U C? tU£i? 11 &7 ' & VŁJ? v mmsBim |
Tags
Comments
Post a Comment for 000424b
