000103b |
Previous | 7 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
j- -j
'tTjft h
I 26 4 tA-i- P tjjjjjjMjammnu uu jJulul oooeoooooopaa
vWa iudomosci mon
BIUHA 8 Ł&%7 Park Toi 08-10- 53 TtpJnhłnr ADAM TTlltYK1
Y : 4926 Dunn Ave Cote St Paul Montreal 205 PO Tel 766-648- 9 Przyjmuje nrenumerniy i ogłoszenia
yayZZCGBx' „
n nhcnrnw 29- -
"mer3 datowany na lu- -
n im nn cnra- -
! 71 r £a'c "" -r- --
udziału monireai-u-tn- !
aie z
w Walnym
'i 0HC6"-- " -
2ie Kongresu mum- -
nazdzierniku 1970 r
3 montrealski
_
otrzyma!
jdz:l" wpłacenia w toku
sum sóuuu na u-aiai-Żurz-adu
Głównego Kon- - ł Sumę tę należy uzy- -
mśl zaleceń komisji
Isoae] Zarząau ui iytiy
jjecjalme crgamzowanycn
toych imprez jesi iu
l-„n- io szvstKicn o- - VKongresu które mają
Isczone odpowiednie su-iantrybuc- yjne
jBnocześnie jak podaje
4n KPK na plenum
Im zjazdu KPK w Win-fg- u
poruszono sprawę od-f- i
finansowej pomocy dla
Ikolek polskich w Mont- -
z Funduszu Wieczyste-MJeniu- m
'muższą kwctę $5000 o- - i montrealski ma obowia-lostarczy- c
Zarządowi Gl
igresu do dnia 31 sierpnia
ii
♦
orawa bezprecedensową
ijcpubhkowame 'przemilczeniach
Kongresu protokołów
fizftyczojnych zebrań ra- -
kregowej 0- -
"Quebec" Wszystkie 4
ma ociDyte mięazy ii
flkda 70 r a 9 lutym 71 r
niecone były jednej zasa-iae- j
sprawie mianowicie
Ą "drugiemu czytaniu"
(fuli statutu Kongresu
i Kanady iskiei Okręg
ijbec" (w skrócie: KPKQ)
my przegiąu piuiuKU-za- w
ie rających skrócone
minimum wypowiedzi h daje pogląd
cm dyskusji ale jedno--
e zaskakująco nie- -
mtaurne przygotowanie
śot ładnych do traktowa-tfpgadiue- ń
statutowc-re-iHrino}c- l!
mimo iż w
ttgti JT7
I
—nT? — sr
m
na
tycznych prawników Ten
sam przegląd treści protoko
lu narzuca jeszcze dodatkowy
aspekt dyskusji czterech
zebrań Jest nim
ustawienie
którym są spętane i zniewo-lone
umysły ludzi nie zawsze
zdolnych do odejścia od utar-tych
szablonów myślowych
W każdym razie teksty 4 pro- tokołów są w pewnej mierze
odbiciem umysłów ości działa-czy
stojących przed nie łatwy-mi
problemami których na
dodatek się nie podziela
'
Dalsze 4 strony Biuletynu
zajmują teksty "Charteru" i
"By-Law- s" które jako pro-jekty
zosta-ły
przyjęte w "drugim czyta-niu"
jednogłośną uchwalą
zebrania ra- -
u uCsuCj lumgiesu ro- - ż c c ckree i
Montreal odbytym dnia 9 lu
tego 1971 r Nawiasem mó-wiąc
zebranie które miało
charakter ultimatum dla
członków rady Oba projekty
zostały odesłane do Zarządu
Głównego Kongresu Polonii
Kanadyjskiej do aprobaty
"Po co jest Kongres" pod
Biule-taki- m tytułem prezes Okręgu
Kongresu
Rady
TfPW rrrt W A rlnw! !:„
wygłosu przemówienie nolskcści ze strony
akademii "O sprawiedliwość
dla Polski" w listopadzie ub
roku "Związkowiec wydruko-wał"
krótkimi komentarza-mi
obszerne wyjątki tego
przemówienia Debrze się sta-ło
że przemówienie zostało
w "urzędo-wym
dzienniku" tutejszego
Kongresu ponieważ rzuca
ono wiele światła na zagad-nienia
odnoszące się do życia
naszej polskiej społeczności
jej sytuacji w Kanadzie w
kraju quebeckim Zagadnie-nia
w mierze pomijane
cierpiące na zwykły polski
niedorozwój lub kompletne
zapomnienie Trzeba je pow-tarzać
wielokrotnie aby zo- -
tym nie brakło auten-- stały kiedyś zrozumiane
33=
Stefan Kisielewski
Wszelkie prawa
nad-zwyczajnych
ideowo-polityczn- e
"konstytucyjne"
nadzwyczajnego
zarejestrowane
Autorskie zastrzeżone
rjMóui pan że reperacja trwała krót-- t
wykrzyknął niemal — A więc co
#ajęlo tyle czasu?
śpic takiego nie mówiłem Trwała ile
'jjjtrzeba Jakeśmy zreperowali to po-J- i
Więcej nic nie wiem wychry-4'8Drl- "
i odtąd zaciął się w głuchym
ipiu Wszelkie pytania komisarza nie
5'ł) żadnego skutku — olbrzym zby-- e
monosylabami
peszcie Gromel wyszedł baraku Hof
kompletnie zbaraniały stąpał za
Jezko
~pa razie dosyć — powiedział
Jutro jeszcze tu do pana przyjdę
ji ze nie skończy pan własną śmier--
!et' wymruczał coś pod nosem
spzowi wydało się że słyszy słowo
jww'' Puścił to mimo uszu
i1? ku bramie "Goryl" stał w miejscu " nim ślepiami
u]iey Wielkich Wnrlzńw idzie na
mało uliczka Ceglanych
V łn t-„-c-1giane aomy to magazyny
saymł oknami Komisarz pos-I- J
ferować się owa uliczką aby w
IPosob skrócić sobie drogę do Dziel-Fotaocn- ej
Jak zawsze gdy był za-T- n
szedł szybkim elastycznym kro-- a
z oczyna utkwionymi w chodnik
1 na skrzyżowaniu tej ulicy naj-2- P
Pzecznicą usłyszał warkot zbliża- -
4° 1C SZybkO anta _ 1p warknr ten
16 dotarł rln „„ i-- j „a„: „o
"ie Przyśpieszył kroku osiągnął
gły chodnik ryk motoru stał się
sl§ podnieść głowę W tej samej
iskrą elektryczną rażony
sftm °w'ałtownie pod mur: auto sza-3-z
?" na ch°dnik- - Ko-4--!
71'111 kurczowym wysiłkiem
:vt2 '° w nim przśecriaanźlyi:wie smierpcoczuł
tonięcie jednoezeinip 7nhaf7vl tvl--
Clonego auta które oddalało się _m Pędzie momentalnie ą wście:
=xr=
Swoistego rodzaju "kurs
parlamentarny" wprowadzo-ny
na łamy Biuletynu Kon-gresu
może być uważany za
krzyki rozpaczy każdego nie-szczęśliwca
któremu dane
było prowadzić obrady jakie-gokolwiek
obradującego ciała
polonijnego Obecny prezes
okręgu KPK nie chciał być
nieszczęśliwcem Używał na
początku kadencji młotka
młodzieńczej siły w jego uży-ciu
aż poddał się urażonej
polskiej opinii uważającej
młotek za szewskie narzędzie
uwłaczające wysokiej godno-ści
delegatów narodu Młotek
odłożył na bok wziął się
do metod pedagogicznych pu-blikując
streszczenie reguł
procedury parlamentarnej
dla użytku panów radnych
na kongresowej roli
łona Kanadyjskie! Należva'a" sukc
wpadł0
" uukwicj uiuuic
=cc
na
"O propagandę wśród ob-cych"
— taki tytuł noszą u-wa- gi
p Andrzeja Wolodkowi-cz- a
który stwierdza na wstę-pie
że jedną największych
bolączek naszej emigracyjnej
społeczności jest brak nale-żytej
propagandy wśród miej
scowej ludności iuowi on o
w kłamstwach
n vx uiHttrcnH4 i wreszcie o
naboikocie
z
z
i
i
dużej
e
—
z
—
i skiero- -
uczęszczana
a lv--
J z
laiszerstwacn
i
—
—
a
r
i
a
z
" - nieprzychylnych nam czynni
ków Widzi on możliwość
przeciwdziałania antypolskiej
akcji przez stworzenie biura
prasy i propagandy przy Kon-gresie
i uważa tę sprawę za
naglącą Sugestia nie nowa
ani też jedyna W krótko na-szkicowanym
programie wy-suniętym
przez p A W wy-raźnie
przebijają cele polity-czne
emigracji Być może że
jest to linia którą zaakceptu- -
Największe Międzynarodowe
Biuro"HAMPaItNryEmSoSn"ial'ne
pomoże Cl rozwiązać wszytKie
problemy Twej samotności Po
informacje pisz:
PO BOx 237 Station "C"
Montreal Que
11-10- 5
=cc: ZGCEZ 3r:
16
i- -
Copyright by Polish Alliance
Press Ltd - Toronto Ont J
kłym warknięciem motoru znikło za ro-giem
Komisarz otarł kroplisty pot z czoła
Uderzenie było silne ale żebra zachował
chyba całe Śmierć przeszła od niego o
włos Paru przechodniów otoczyło go kiwa-jąc
głowami Wszyscy stwierdzili ze auto
jechało "jak zwariowane" — szofer był
chyba pijany A teraz — szukaj wiatru w
polu Nikt nie dojrzał numeru- - Gromel
opanował się szybko skinął głową przy-godnym
znajomym otarł zachlapany bło-tem
płaszcz i postanowił wrócić do war-sztatu
Hofmeistera W portfelu miał pod-pisany
przez Norda in blanco nakaz aresz-towania
— wystarczy go wypełnić Ale
chyba nie zrobi z niego użytku
"Goryl" na widok powracającego komi-sarza
zrobił wielkie oczy Był schylony nad
jakimś starym kołem mimo zimna zdjął
wiatrówkę i stał teraz w koszuli i spod-niach
Na obu widocznych spod zawinię-tych
rękawów potężnych ramionach wy-tatuowane
miał wielkie ryby
"Czyżby były marynarz?" — pomyślał z
przelotnym zdziwieniem komisarz i zacis-nął
mocniej rękę na tkwiącym w kieszeni
rewolwerze
— Panie Hofmeister — powiedział —
czy pan koniecznie chce dostać się na
sporo latek za kratę? Nie powiedział mi
pan prawdy Czy to warto gnić w wię-zieniu
dla paru nędznych groszy?
Hofmeister cofnął się jakby ujrzał wi-dmo
— Skąd pan skąd pan — mamrotał
oszołomiony kompletnie
— Wiem wszystko — odrzekł łagodnie
komisarz — Ale chodźmy do kantoru —
niezbyt tu u was bezpiecznie — dodał ob-rzucając
okiem ceglane mury — Czy wi-dział
pan może tu niedaleko zielone ame-rykańskie
auto?
Po upływie Dół godziny komisarz uka-zał
sie w drzwiach kantoru — za nim
szedł 'uległy i zgarbiony "szef" Twarz
komisarza była blada widniał na niej
rządki u niego wyraz osłupieniaUslrętu
je taki Kongres któremu bę
dzie ona odpowiadać
Biuletyn Kongresu zakoń-czony
jest uwagami p M Cze-reyskie- go
na temat Balu
Kongresu który miał spore
braki tak w organizacji samej
imprezy jak w jej charakte-rze
Ujemnym objawem zda-niem
jego jest brak należy-tego
udziału organizacji kon-gresowych
w montowanie tej
bądź co bądź dużej imprezy
reprezentacyjnej a złożenie
całego ciężaru na barki jed-nostek
Trzeba tu dodać że w tym
roku słodki ciężar organizacji
balu kongresowego spadł nie-mal
jak lawina właśnie na je-go
barki Dochód z Balu —
informuje — na skutek sła-bej
frekwencji był minimal-ny
W innym miejscu pisze p
M Cz ze jeżeli Bal Kongre-su
jako impreza dochodowa
przestanie przynosić dochód
— to budżet Kongresu powi-nien
być oparty na innej im
w św
Misja św Wojciecha na
ND G urządza wielkopostne
4-dnio-we
rekolekcje z udzia
łem O Tomasza Rostworow-skiego
T J przybyłego z
Rzymu
Rekolekcje rozpoczynają
się w czwartek dnia 1 kwie-tnia
br o godz 730 wiecz
Zakończenie łącznie z wspól-ną
komunią św nastąpi w
Niedzielę Palmową podczas
Mszy św o godz 1215 Spo--
Wielkopcstne rekolekcje w
kościele śwr Krzyża PNKK
odbędą się w 1 2 i 3
kwietnia br zakończone wie-czornym
nabożeństwem o
godz 730
W sobotę dnia 3 i w nie
dzielę 4 kwietnia "przed 'na--- 1
bożenstwami odbędzie się
spowiedź a w niedzielę Pal-mową
wspólna komunia św
podczas Mszy św o godz 9 -
' __ _ _ _ _-
- 1 SR10--
# KouveIles de Montreal © Montreal Ifewś
REDAKCJI ADMBWISTBACJh AveniiA
MAZURKIEWICZ przedstawiciel
r™™K'zrrrrGcrrrcrcrrrrrrrrrf-rrrrrs'rjTsrif- ' i'tTBUl
=rc:
prezie bardziej dochodowej i
realnej finansowo
Do sukcesu "Związkowca"
należy zaliczyć zmianę w gra-ficznym
układzie okładki Biu-letynu
KPK Poprzednio nie-co
gorzkawo potraktowaliśmy
wysiłki graficzne wydawców
Biuletynu Obecnie z zadowo-leniem
śpieszymy stwierdzić
że okładka i wyrysowany na
niej nowy znak o potrójnej
symbolice: polskiej kanadyj-skiej
i ąuebeckiej — w zu-pełności
odpowiada charakte-rowi
wydawnictwa
Jeszcze jedno Zniknął z
Biuletynu uprzednio wsta-wiany
dział humoru i opowia-dań
Teraz Biuletyn KPK od-powiada
naszym zdaniem
wymogom urzędowego orga-nu
naczelnej instytucji wy-stępującej
z racji swego cha-rakteru
jako organ reprezen-tujący
polską społeczność et-niczną
w Montrealu czy na-wet
w całej prowincji Que-be- c
Rekolekcje Misji Wojciecha
wiedź odbędzie się w sobotę
od godz 5 po poł
Zachęcamy wszystkich do
najliczniejszego udziału ze
względu na osobę prelegenta
znanego kaznodziei i przewo-dnika
młodzieży
Rekolekcje odbędą się w
kościele św Kolumby siedzi-bie
Misji św Wojciecha u
zbiegu ulic Hingston Ave i
Notre Danie de Grace St
Rekolekcje w kościele św Krzyża
dniach
i 1030 rano Podczas sumy
święcenie palm wielkanoc-nych
Mieszkania
FOKÓJ DO WYNAJCCIAI
Jauny czysty I Unio z uzciem
kuchni lodówki I telefonu
Najchętniej Polaka
1 1526 Sł Anroine
Tel 932-536- 2
2% 2G
Nie oglądając się na "szefa" zdecydowa-nym
krokiem wyszedł na ulicę i z auto-matyczną
ostrożnością rozejrzał się wokół:
ulica wrzała normalnym wielkomiejskim
ruchem Gromel przywołał taksówkę:
— Aleja Nauki Zakład Chemii — po-wiedział
szoferowi i rzucił się na podu-szki
IX
Jadąc taksówką trwał ciągle w osłupieniu wywołanym przez
szczere tym razem zeznania "szefa" "Czyż
to możliwe?" — oto pytanie które zada-wał
sobie Gromel wiele razy Lecz rzecz
była nie tylko możliwa — była oczywista
Doktor Alen jeden z najbliższych współ-pracowników
i niewielu przyjaciół komi-sarza
znany mu od lat przeszło dwudzie-stu
doktor Alen właśnie był zamieszany
w aferę porwania zwłok profesora Galar-d- a
co więcej był — rzecz to prawie pew-na
— inicjatorem zamachu dokonanego na
Gromela pół godziny temu przez zielone
auto Natychmiast po zniknięciu złowro-giego
samochodu komisarz zrozumiał wszy
stko z absolutną pewnością — zrozumiał
logiką i zrozumiał intuicją Tylko Alen
wiedział — dowiedział się tego z własnych
słów komisarza że ten wyszedłszy od nie-go
uda się do warsztatu Hofmeistera
Doktor najwidoczniej nakazał natychmiast
śledzić Gromela stąd wrażenie komisarza
na ulicy że ktoś za nim podąża Stwier-dziwszy
że komisarz rzeczywiście udał się
do warsztatu doktor Alen i jego przypu-szczalni
wspólnicy obawiając się najwido-czniej
zeznań "szefa" które mogły obcią-żyć
doktora postanowili zgładzić komi-sarza
Gromela za pomocą zielonego auta
Gdyby istniały co do tego jakieś wątpli-wości
musiały się rozwiać po zeznaniacn
"goryla" Hofmeister zmuszony do tego
za drugim razem przez komisarza zeznał
że naprawa auta trwała tylko pół godziny
godzinę natomiast oczekiwali na doktora
który gdzieś wyszedł Przy wyjeździe dok-tor
dał "szefowi" spory napiwek przyka-zując
mu aby o szczegółach reperacji nie
opowiadał nikomu nawet w wypadku gdy-by
ten ktoś twierdził że jest z policji bo
jak powiedział doktor: "my jesteśmy po-licją"
Lecz to jeszcze nie wszystko: dzi-siaj
na piętnaście minut przed przyby-ciem
do warsztatu komisarza Hofmeis-ter
odebrał telefon prawdopodobnie od
doktora choć rozmówca nie 'podał nazwi-ska
przypominający mu o obowiązku mil-czenia
i obiecujący za to większą sumę
pieniężną Tu już chyba wszelkie wątpli-wości
odpadają!
Chociaż otnu-ian- y z rozmaitymi naj-dziwniejszymi
i najstraszniejszymi wyda-rzeniami
komisarz tym razem nie mógł
przyjść do siebie Jak to? Alen przyjaciel
i kolega — zbrodniarzem nastającym
na jego życie?! Przecież to nonsens w tym
3T
musi się kryć coś innego Możepoliry-kjngsk- L
Walne zebranie Kasy MJPCU
Doroczne walno zebranie
Polskiej Kasy Oszczędnościo-wo-Pożyczkow- ej
— MPCU
w Montrealu odbyło się w
ubiegłą niedzielę dnia 21
bm pod przewodnictwem
prezesa Kasy inż Z Żółkie-wicz- a
który przedstawiając
swoje sprawozdanie omówił
aktualną sytuację Kasy oraz
przypomniał akcję zmierzają-cą
do połączenia obu polskich
Kas w jeden organizm
Zebranie przebiegło spraw-nie
dokonano uzupełniają-cych
wyborów w łonie władz
Kasy przyjęto wnioski rady
dyrektorów i uchwalono ro-czną
dywidendę w wysokości
Na zebraniu byli obecni za-proszeni
przedstawiciele Spół-dzielczej
Kasy S P K pp pre-zes
Kasy Józef Korż i skarb-nik
Koła Nr 7 SPK p W
Zwarycz jako obserwatorzy
Również w zebraniu wzięli
udział dwaj księża probosz-czowie
— ks Jan Rambol
proboszcz parafii Matki Bos-kiej
Częst i ks Andrzej
Ćwikliński proboszcz parafii
św Krzyża PNKK którzy
przemawiali za rozbudową r
spółdzielczej działalności
NIEMIECKI DOM
DLA STARCÓW
Niemiecka grupa etniczna
w Montrealu przez swoją in-stytucję
dobroczynną
"Deutschcanadisches Ililfs-werk- "
wszczęła akcję celem
uruchomienia domu dla star-ców
dla osób pochodzenia
lub języka niemieckiego Ko-mitet
zbiórki wzywa do ze
brania $80000 jako niezbęd-nego
kapitału którego po-siadanie
jest niezbędne aby
rząd cmebecki mógł akcepto-wać
przedsięwzięcie i następ-nie
finansować je Komitet
ponadto wzywa swoich ziom-ków
o ofiarowanie najmniej
jednego dnia pracy na rzecz
budowy domu dla starców
raac 3
— przeklęta polityka która niejednego
już uczciwego człowieka sprowadziła na
manowce zbrodni Komisarz nie uznawał
różnicy między zbrodnią polityczną a zbro
dnia "zwykłą" Motywy lu nie grają roli
— tylko fakty Mimo wszystko jednak
trudno pogodzić się z faktem że Alen
wcielenie prawości i sumienności mógł
brać udział w zbrodni choćby nawet ma-jącej
tło polityczne Poszlaki wskazują na
niego — ale ileż to razy niezbite poszlaki
wynikające w istocie z fatalnego zbiegu
okoliczności wskazywały na człowieka nie-winnego?
Chociaż nie w tym wypadku
według wszelkich praw ludzkiej logiki
rzecz była niewątpliwa: Alen jest winien
Co dalej robić? Aresztować jednego 7
głównych współpracowników Policji śled-czej
bez porozumienia się z pułkowni-kiem
Nordem niesposób Przy tym przed-wczesne
aresztowanie Alena mogło spło-szyć
jego wspólników — z drugiej strony
nie należy pozostawiać spodziewającego się
ciosu zbrodniarza (jakże trudno oswoić
się z tym słowem!) na wolności — wszak
gotów próbować dalszych zamachów Sy-tuacja
arcytrudna głos wewnętrzny jed-nak
mówił komisarzowi że trzeba jeszcze
odwlec aresztowanie W dodatku sprawa
Alena dotyczyła porwania zwłok nie wy-jaśniała
natomiast kwestii: kto zabił? Ży-wiąc
od rana niejasne podejrzenia wobec
doktora komisarz Gromel rozmyślnie
twierdząco odpowiedział na jego pytanie
dotyczące identyczności tych co zabili z
tymi co porwali ciało w istocie rzecz się
miała odwrotnie: Gromel był teraz prawie
przekonany że zabójstwa dokonał kto in-ny
a porwania kto inny Zresztą choćby
nawet tak nie było trudno aresztować
człowieka jedynie za przyczynienie się do
porwania zwłok nie mając żadnych danych
co do zabójstwa — to nie godziło się z
pojęciem dobrej roboty policyjnej tak
mógłby postąpić jedynie partacz Komi-sarz
dla zbadania jakie to wywrze na do-ktorze
wrażenie powiedział mu że ma
już koncepcję zabójstwa —- w istocie nie
miał jej jeszcze wcale A więc jak tu po-stąpić?
Taksówka wjechała już w Aleję Nauki
gdy komisarz przypomniał sobie jutrzej-szą
audiencję u ministra To będzie odpo-wiedni
moment aby wyłożyć jako atut
sprawę Alena i jednocześnie uzyskać in-strukcje
co do aresztowania go Niech się
tym zajmie policja polityczna Na razie
trzeba prowadzić dalsze śledztwo i mieć
się na baczności
Poprzedzany przez niemłodego przygar
bionego woźnego w uniformie komisarz
wszedł po marmurowych schodach na
trzecie piętro W całym gmachu panowała
głęboka cisza — wykłady z powodu śmier-ci
profesora Galarda zawieszono Woźny
wskazał drzwi Gromel zastukał
— Proszę — odezwał się dźwięczny głos rii 'mjwbj --J UGTyr fJC
wśród Polonii wskazując na
ważny czynnik polonijny ja-kim
są polskie parafie w pra-cy
społecznej
Obie polskie Kasy Credit
wyzyskana okazja
Od dnia 15 lutego do 20
marca bawił w Montrealu ze-spół
kameralny "Musica nova
di Varsavia" z Warszawy wy-konując
20 koncertów dia
stowarzyszenia "Jeunesses
Musicales" w Quebecu W ze-spole
tym występowali: pia-nistka
Marta Gozdccka śpie-wak
baryton Jerzy Artysz i
skrzypek Krzysztof Jakowicz
Wszyscy troje są lamentami
konkursów muzycznych w
Polsce i zagranicą
Bogaty repertuar ich kon-certów
składających się prze-de
wszystkim z utworów i
dziel polskich kompozytorów
— Chopina Wieniawskiego
Bo mnie to należy
Stosunkowo jeszcze nic
dawno mojq "osobistą ambi
cją ' było doczekać w zdw-rui- n
jizycznym i umysłowym
dwutysięcznego roku Ambi-cje
te maleją prawie z dnia
na dzień jak "posuwam się w
lecicch" (Ogromnie wdzię-czne
olacślcnie na stai zająca
się damę) Ambicje te były
poioodowane tylko i wyłącz-nie
ciekaicością jak to ten
boii świat będzie wyglądał
za kilkadziesiąt lat lic i ja
kie nowe wynalazki "uszczęś-liwią
ludzkość" jak będzie-my
mieszkać żyć i jak będzie
my myśleć
Na podstawie obsencacji
ostatnich lal doszłam do
wniosku że niewątpliwie
zmieni się nasz tiyb życia
Oczywiście nie trzeba być fi-lozofem
aby to zauważyć Je-stem
bai dziej niż pewna że
przecięny obywatel XXI stu-lecia
jeśli świat "luytrzyma
nerwowo" następnych trzy-dzieści
lal — będzie niemal
że zupełnie pozbawiony zdol-ności
myślenia
No bo właściwie po co my-śleć
i wysilać się skoro wszy-stko
każdemu się należy! Po
co wogóle pracować skoro
już w niedługim czasie uch-walon- a
zostanie ustawa gwa-lanlując- a
każdemu tak zwa-ne
minimalne dochody
Już dziś "wclfare" syste-matycznie
w przyspieszonym
tempie lozkłada ekonomicz-nie
laaj Ciekawa jestem co
się stanie gdy kóregoś dnia
większość jeszcze dziś pracu-jących
obywateli dojdzie do
wniosku że ostatecznie warto
nawet obniżyć swoje docho-dy
i przejść na bezrobocie
oraz inne zapomogi Stać się
po prostu pasożytami na ul-izyman- iu
pańswu Skąd jed-nak
rząd weźmie pieniądze?
Dla mnie i dla wszystkich
przytomnych?
Nie jestem przeciwnaza-pomogo- m
dla ludzuktoi zy
rzeczywiście potrzebują opie-ki
państyja ale dawanie tym
klóizy nie chcą pracować
jest demoralizujące i krzyw-dzące
nas wszystkich
Któregoś dnia ośmioletnia
Dziunia którą się opiekuję
unęcz oświadczyła mi "cio-ciu
naprawdę nie wiem po
co mnie męczysz arytmety-ką
i każesz uczyć się na pa-mięć
tabliczki mnożenia juk
przecież wujek (to znaczy
mój mąż) ma taką małą ma-szynkę
i jak tylko naciśnie
guzik to zaraz wszystkie cy-ferki
wychodzą Nie vńem
czy ci wiadomo perorowała
dalej moja mała że są vi
owszem
nawet
nawet len cud XX wieku nic
jest w stanie sam nic wymy-śle-ć
i wiadomości musi w
włożyć nie kto n
człowiek Po Dziuni
że moje
nie trafiły jej do
przekonania
Wogóle z tą nowoczesną
arytmetyką na pozio-mie
trzeciej klasy szkoły po-wszechnej
jakoś ciągle nie
dać Podob-no
wszystko ma być uprosz-czone
i zrozumiałe
Nie dla mnie Któregoś dnia
z przerażeniem zobaczyłam
'w zeszycie Dziuni że 8
[Oijpjoj1-!- 2 i "?- - ---
„ ''- - i"W3vr# ijswyw
Unicn oczekują w niedługim
czasie nadzwyczajne walne
zebrania poświęcone wyłącz-nie
sprawie przyjęcia wnio-sku
o połączenie obu Kas
Nie
Szymanowskiego
Lutosławskiego i Penderec-kiego
wykonywali na bardzo
wysokim poziomic artystycz-nym
Warszawski tercet przy-czynił
się wybitnie do propa-gandy
muzyki wśród
społeczeństwa przeważnie
franko-qucbeckicg- o tutejszej
[prowincji
Szkoda ze pobyt tak wybi-tnych
artystów polskich nie
dal się wykorzystać dla urzą-dzenia
koncertu dla tutejszej
Polonii co byleby pożąda-nym
urozmaiceniem w pro-gramach
imprez polskich na
terenie Montrealu
H I?
się
wywnioskowałam
—- Na miłość Boską Dziu-nia
jak można takie bzdury
pisać — wrzasnęłam prawic
nieludzkim głosem
— Ciocia to jest dobite na-uczycielka
powiedziała że ta'i
ma być
— To nauczyciclkajcst idio
tka wymknęło mi się xocalc
nic pedagogicznie Okazało
się że nauczycielka wcale nie
była bo wszystko
zależy od tego co się do cze-go
doda Jak dodamy do oś-miu
godzin sześć to napew-n- o
będzie druga godzina
się że moje dwu-letnie
studia na wydziale ma
tematyczno-fizyczny- m zupeł
nie mi nic pomogą w zrozu
mieniu elementarnych dzia-łań
arytmetyki To tale 2rc-szt- ą
jest z ludźmi na
pól icyksztalconijmi
Przeri chwilą usłyszałam
że ukazała się
ustawa przewidująca przy-mus
piacy dla mężczyzn 10
wieku od 17 do GO lat Onie-miałam
z zachwytu i zdumie-nia
Niestety radość moja
Uwala krótko Uslaioa
taka rzeczywiście wyszła ale
va Kubie nie w Kanadzie
Bez przerwy słyszy się o
wzrastającym bezrobociu
Wciąż podwyższa się stawki
na zapomogi ale ?ia moim
skromnym podwórku znam
kilka wypadków gdzie nic
można tygodniami zna-leźć
pracownika
Mąż mój trzy tygodnie
szukał sekretarki znajomy
pan od miesięcy nie
znaleźć chłopca do posyłek
ponieważ biuro jest na trze-cim
piętrze a w budynku
nie ma windy wobec tego
chłopaczek po
dniach rezygnuje Woli brać
bezrobocie nic nie robiąc
aniżeli przelecieć się kilka
razy dziennie po schodach
sąsiadka szukała przez
pół roku pani która pomogła
Hjyjej raz w tygodniu pos
przątać dom Ja osobiście zu-pełnie
zresztą bez iczultatu
do lej pory szukam starszą
panią która by zajęła się ma-łym
dzieckiem Podczas szlor
mów śnieżnych w Montrealu
niemożliuie było znaleźć ko-goś
kto by pomógł w odkopy-waniu
śniegu
Fascynują zawsze
zdjęcia tak zwanych bied-nych
protestujących o wię-kszą
zapomogę Radzę zwró
cić uwagę na koafiury pań i
rozbawione miny protestują-cych
panów
W tej chwili najważniej-m- m
nroblemcm w Parła- -
—
wet takie duże maszynu któ-mcnci- c jest jakby to umihc
re wszystko wiedzą Zapew- - wakacje studentom Propo-niła- m
ją że słyszą-zycj- i jest dużo Jeśli ktoś ży-łam
o tych "dvżich maszy-- leży sobie spędzić wakacje na
nach" które wiem że1 obozie wojskowym proszę
nazywają się komputeiy ale bardzo Mieszkanie utrzyma- -
niego inny
minie
uiywody
nawet
mogę sobie rady
bardziej
plus
Moniuszki
polskiej
"idiotka"
Okazuje
zawsze
przez mdio
bardz
było
może
każdy kilku
Moja
mnie
nie ubranie plus siedem do
łarkóio dziennie "na drobne
wydatki" Jeśli komuś nie
odpowiada en rodzaj rozryw-ki
no to niech sobie dzieci-v- y
podróżują po całej Kana-dzie
Oczywiście hotele będą
przygotowane i 21 milionów
dolarów będzie wyasygnowa-ne
na ten "wzniosły" cel
Dzisiejszy obywatel zna
tylko jedno zdanie a miano-wicie
"Bo mnie się to nale-ży"
Niestety coraz mniej lu:
dzi pamięta o tym-ż- e nic ni-komu
się nie należy wszyst-ko
trzeba wypracować i na
wsżiistka mslużuć L
Ł j-IRENA- taf
iP&mMUiimmm
I
W Fllr
nwmi i Ą i)
i
rMir f
MmmiJ
l§BF
mvA
'' #Iłft&1Ifl
efłtfc I
'& I
i ¥H
"m
'i l
PM
'%
km
__- - d m
&m
Ml
lii m
s iii
rt
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 30, 1971 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1971-03-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000793 |
Description
| Title | 000103b |
| OCR text | j- -j 'tTjft h I 26 4 tA-i- P tjjjjjjMjammnu uu jJulul oooeoooooopaa vWa iudomosci mon BIUHA 8 Ł&%7 Park Toi 08-10- 53 TtpJnhłnr ADAM TTlltYK1 Y : 4926 Dunn Ave Cote St Paul Montreal 205 PO Tel 766-648- 9 Przyjmuje nrenumerniy i ogłoszenia yayZZCGBx' „ n nhcnrnw 29- - "mer3 datowany na lu- - n im nn cnra- - ! 71 r £a'c "" -r- -- udziału monireai-u-tn- ! aie z w Walnym 'i 0HC6"-- " - 2ie Kongresu mum- - nazdzierniku 1970 r 3 montrealski _ otrzyma! jdz:l" wpłacenia w toku sum sóuuu na u-aiai-Żurz-adu Głównego Kon- - ł Sumę tę należy uzy- - mśl zaleceń komisji Isoae] Zarząau ui iytiy jjecjalme crgamzowanycn toych imprez jesi iu l-„n- io szvstKicn o- - VKongresu które mają Isczone odpowiednie su-iantrybuc- yjne jBnocześnie jak podaje 4n KPK na plenum Im zjazdu KPK w Win-fg- u poruszono sprawę od-f- i finansowej pomocy dla Ikolek polskich w Mont- - z Funduszu Wieczyste-MJeniu- m 'muższą kwctę $5000 o- - i montrealski ma obowia-lostarczy- c Zarządowi Gl igresu do dnia 31 sierpnia ii ♦ orawa bezprecedensową ijcpubhkowame 'przemilczeniach Kongresu protokołów fizftyczojnych zebrań ra- - kregowej 0- - "Quebec" Wszystkie 4 ma ociDyte mięazy ii flkda 70 r a 9 lutym 71 r niecone były jednej zasa-iae- j sprawie mianowicie Ą "drugiemu czytaniu" (fuli statutu Kongresu i Kanady iskiei Okręg ijbec" (w skrócie: KPKQ) my przegiąu piuiuKU-za- w ie rających skrócone minimum wypowiedzi h daje pogląd cm dyskusji ale jedno-- e zaskakująco nie- - mtaurne przygotowanie śot ładnych do traktowa-tfpgadiue- ń statutowc-re-iHrino}c- l! mimo iż w ttgti JT7 I —nT? — sr m na tycznych prawników Ten sam przegląd treści protoko lu narzuca jeszcze dodatkowy aspekt dyskusji czterech zebrań Jest nim ustawienie którym są spętane i zniewo-lone umysły ludzi nie zawsze zdolnych do odejścia od utar-tych szablonów myślowych W każdym razie teksty 4 pro- tokołów są w pewnej mierze odbiciem umysłów ości działa-czy stojących przed nie łatwy-mi problemami których na dodatek się nie podziela ' Dalsze 4 strony Biuletynu zajmują teksty "Charteru" i "By-Law- s" które jako pro-jekty zosta-ły przyjęte w "drugim czyta-niu" jednogłośną uchwalą zebrania ra- - u uCsuCj lumgiesu ro- - ż c c ckree i Montreal odbytym dnia 9 lu tego 1971 r Nawiasem mó-wiąc zebranie które miało charakter ultimatum dla członków rady Oba projekty zostały odesłane do Zarządu Głównego Kongresu Polonii Kanadyjskiej do aprobaty "Po co jest Kongres" pod Biule-taki- m tytułem prezes Okręgu Kongresu Rady TfPW rrrt W A rlnw! !:„ wygłosu przemówienie nolskcści ze strony akademii "O sprawiedliwość dla Polski" w listopadzie ub roku "Związkowiec wydruko-wał" krótkimi komentarza-mi obszerne wyjątki tego przemówienia Debrze się sta-ło że przemówienie zostało w "urzędo-wym dzienniku" tutejszego Kongresu ponieważ rzuca ono wiele światła na zagad-nienia odnoszące się do życia naszej polskiej społeczności jej sytuacji w Kanadzie w kraju quebeckim Zagadnie-nia w mierze pomijane cierpiące na zwykły polski niedorozwój lub kompletne zapomnienie Trzeba je pow-tarzać wielokrotnie aby zo- - tym nie brakło auten-- stały kiedyś zrozumiane 33= Stefan Kisielewski Wszelkie prawa nad-zwyczajnych ideowo-polityczn- e "konstytucyjne" nadzwyczajnego zarejestrowane Autorskie zastrzeżone rjMóui pan że reperacja trwała krót-- t wykrzyknął niemal — A więc co #ajęlo tyle czasu? śpic takiego nie mówiłem Trwała ile 'jjjtrzeba Jakeśmy zreperowali to po-J- i Więcej nic nie wiem wychry-4'8Drl- " i odtąd zaciął się w głuchym ipiu Wszelkie pytania komisarza nie 5'ł) żadnego skutku — olbrzym zby-- e monosylabami peszcie Gromel wyszedł baraku Hof kompletnie zbaraniały stąpał za Jezko ~pa razie dosyć — powiedział Jutro jeszcze tu do pana przyjdę ji ze nie skończy pan własną śmier-- !et' wymruczał coś pod nosem spzowi wydało się że słyszy słowo jww'' Puścił to mimo uszu i1? ku bramie "Goryl" stał w miejscu " nim ślepiami u]iey Wielkich Wnrlzńw idzie na mało uliczka Ceglanych V łn t-„-c-1giane aomy to magazyny saymł oknami Komisarz pos-I- J ferować się owa uliczką aby w IPosob skrócić sobie drogę do Dziel-Fotaocn- ej Jak zawsze gdy był za-T- n szedł szybkim elastycznym kro-- a z oczyna utkwionymi w chodnik 1 na skrzyżowaniu tej ulicy naj-2- P Pzecznicą usłyszał warkot zbliża- - 4° 1C SZybkO anta _ 1p warknr ten 16 dotarł rln „„ i-- j „a„: „o "ie Przyśpieszył kroku osiągnął gły chodnik ryk motoru stał się sl§ podnieść głowę W tej samej iskrą elektryczną rażony sftm °w'ałtownie pod mur: auto sza-3-z ?" na ch°dnik- - Ko-4--! 71'111 kurczowym wysiłkiem :vt2 '° w nim przśecriaanźlyi:wie smierpcoczuł tonięcie jednoezeinip 7nhaf7vl tvl-- Clonego auta które oddalało się _m Pędzie momentalnie ą wście: =xr= Swoistego rodzaju "kurs parlamentarny" wprowadzo-ny na łamy Biuletynu Kon-gresu może być uważany za krzyki rozpaczy każdego nie-szczęśliwca któremu dane było prowadzić obrady jakie-gokolwiek obradującego ciała polonijnego Obecny prezes okręgu KPK nie chciał być nieszczęśliwcem Używał na początku kadencji młotka młodzieńczej siły w jego uży-ciu aż poddał się urażonej polskiej opinii uważającej młotek za szewskie narzędzie uwłaczające wysokiej godno-ści delegatów narodu Młotek odłożył na bok wziął się do metod pedagogicznych pu-blikując streszczenie reguł procedury parlamentarnej dla użytku panów radnych na kongresowej roli łona Kanadyjskie! Należva'a" sukc wpadł0 " uukwicj uiuuic =cc na "O propagandę wśród ob-cych" — taki tytuł noszą u-wa- gi p Andrzeja Wolodkowi-cz- a który stwierdza na wstę-pie że jedną największych bolączek naszej emigracyjnej społeczności jest brak nale-żytej propagandy wśród miej scowej ludności iuowi on o w kłamstwach n vx uiHttrcnH4 i wreszcie o naboikocie z z i i dużej e — z — i skiero- - uczęszczana a lv-- J z laiszerstwacn i — — a r i a z " - nieprzychylnych nam czynni ków Widzi on możliwość przeciwdziałania antypolskiej akcji przez stworzenie biura prasy i propagandy przy Kon-gresie i uważa tę sprawę za naglącą Sugestia nie nowa ani też jedyna W krótko na-szkicowanym programie wy-suniętym przez p A W wy-raźnie przebijają cele polity-czne emigracji Być może że jest to linia którą zaakceptu- - Największe Międzynarodowe Biuro"HAMPaItNryEmSoSn"ial'ne pomoże Cl rozwiązać wszytKie problemy Twej samotności Po informacje pisz: PO BOx 237 Station "C" Montreal Que 11-10- 5 =cc: ZGCEZ 3r: 16 i- - Copyright by Polish Alliance Press Ltd - Toronto Ont J kłym warknięciem motoru znikło za ro-giem Komisarz otarł kroplisty pot z czoła Uderzenie było silne ale żebra zachował chyba całe Śmierć przeszła od niego o włos Paru przechodniów otoczyło go kiwa-jąc głowami Wszyscy stwierdzili ze auto jechało "jak zwariowane" — szofer był chyba pijany A teraz — szukaj wiatru w polu Nikt nie dojrzał numeru- - Gromel opanował się szybko skinął głową przy-godnym znajomym otarł zachlapany bło-tem płaszcz i postanowił wrócić do war-sztatu Hofmeistera W portfelu miał pod-pisany przez Norda in blanco nakaz aresz-towania — wystarczy go wypełnić Ale chyba nie zrobi z niego użytku "Goryl" na widok powracającego komi-sarza zrobił wielkie oczy Był schylony nad jakimś starym kołem mimo zimna zdjął wiatrówkę i stał teraz w koszuli i spod-niach Na obu widocznych spod zawinię-tych rękawów potężnych ramionach wy-tatuowane miał wielkie ryby "Czyżby były marynarz?" — pomyślał z przelotnym zdziwieniem komisarz i zacis-nął mocniej rękę na tkwiącym w kieszeni rewolwerze — Panie Hofmeister — powiedział — czy pan koniecznie chce dostać się na sporo latek za kratę? Nie powiedział mi pan prawdy Czy to warto gnić w wię-zieniu dla paru nędznych groszy? Hofmeister cofnął się jakby ujrzał wi-dmo — Skąd pan skąd pan — mamrotał oszołomiony kompletnie — Wiem wszystko — odrzekł łagodnie komisarz — Ale chodźmy do kantoru — niezbyt tu u was bezpiecznie — dodał ob-rzucając okiem ceglane mury — Czy wi-dział pan może tu niedaleko zielone ame-rykańskie auto? Po upływie Dół godziny komisarz uka-zał sie w drzwiach kantoru — za nim szedł 'uległy i zgarbiony "szef" Twarz komisarza była blada widniał na niej rządki u niego wyraz osłupieniaUslrętu je taki Kongres któremu bę dzie ona odpowiadać Biuletyn Kongresu zakoń-czony jest uwagami p M Cze-reyskie- go na temat Balu Kongresu który miał spore braki tak w organizacji samej imprezy jak w jej charakte-rze Ujemnym objawem zda-niem jego jest brak należy-tego udziału organizacji kon-gresowych w montowanie tej bądź co bądź dużej imprezy reprezentacyjnej a złożenie całego ciężaru na barki jed-nostek Trzeba tu dodać że w tym roku słodki ciężar organizacji balu kongresowego spadł nie-mal jak lawina właśnie na je-go barki Dochód z Balu — informuje — na skutek sła-bej frekwencji był minimal-ny W innym miejscu pisze p M Cz ze jeżeli Bal Kongre-su jako impreza dochodowa przestanie przynosić dochód — to budżet Kongresu powi-nien być oparty na innej im w św Misja św Wojciecha na ND G urządza wielkopostne 4-dnio-we rekolekcje z udzia łem O Tomasza Rostworow-skiego T J przybyłego z Rzymu Rekolekcje rozpoczynają się w czwartek dnia 1 kwie-tnia br o godz 730 wiecz Zakończenie łącznie z wspól-ną komunią św nastąpi w Niedzielę Palmową podczas Mszy św o godz 1215 Spo-- Wielkopcstne rekolekcje w kościele śwr Krzyża PNKK odbędą się w 1 2 i 3 kwietnia br zakończone wie-czornym nabożeństwem o godz 730 W sobotę dnia 3 i w nie dzielę 4 kwietnia "przed 'na--- 1 bożenstwami odbędzie się spowiedź a w niedzielę Pal-mową wspólna komunia św podczas Mszy św o godz 9 - ' __ _ _ _ _- - 1 SR10-- # KouveIles de Montreal © Montreal Ifewś REDAKCJI ADMBWISTBACJh AveniiA MAZURKIEWICZ przedstawiciel r™™K'zrrrrGcrrrcrcrrrrrrrrrf-rrrrrs'rjTsrif- ' i'tTBUl =rc: prezie bardziej dochodowej i realnej finansowo Do sukcesu "Związkowca" należy zaliczyć zmianę w gra-ficznym układzie okładki Biu-letynu KPK Poprzednio nie-co gorzkawo potraktowaliśmy wysiłki graficzne wydawców Biuletynu Obecnie z zadowo-leniem śpieszymy stwierdzić że okładka i wyrysowany na niej nowy znak o potrójnej symbolice: polskiej kanadyj-skiej i ąuebeckiej — w zu-pełności odpowiada charakte-rowi wydawnictwa Jeszcze jedno Zniknął z Biuletynu uprzednio wsta-wiany dział humoru i opowia-dań Teraz Biuletyn KPK od-powiada naszym zdaniem wymogom urzędowego orga-nu naczelnej instytucji wy-stępującej z racji swego cha-rakteru jako organ reprezen-tujący polską społeczność et-niczną w Montrealu czy na-wet w całej prowincji Que-be- c Rekolekcje Misji Wojciecha wiedź odbędzie się w sobotę od godz 5 po poł Zachęcamy wszystkich do najliczniejszego udziału ze względu na osobę prelegenta znanego kaznodziei i przewo-dnika młodzieży Rekolekcje odbędą się w kościele św Kolumby siedzi-bie Misji św Wojciecha u zbiegu ulic Hingston Ave i Notre Danie de Grace St Rekolekcje w kościele św Krzyża dniach i 1030 rano Podczas sumy święcenie palm wielkanoc-nych Mieszkania FOKÓJ DO WYNAJCCIAI Jauny czysty I Unio z uzciem kuchni lodówki I telefonu Najchętniej Polaka 1 1526 Sł Anroine Tel 932-536- 2 2% 2G Nie oglądając się na "szefa" zdecydowa-nym krokiem wyszedł na ulicę i z auto-matyczną ostrożnością rozejrzał się wokół: ulica wrzała normalnym wielkomiejskim ruchem Gromel przywołał taksówkę: — Aleja Nauki Zakład Chemii — po-wiedział szoferowi i rzucił się na podu-szki IX Jadąc taksówką trwał ciągle w osłupieniu wywołanym przez szczere tym razem zeznania "szefa" "Czyż to możliwe?" — oto pytanie które zada-wał sobie Gromel wiele razy Lecz rzecz była nie tylko możliwa — była oczywista Doktor Alen jeden z najbliższych współ-pracowników i niewielu przyjaciół komi-sarza znany mu od lat przeszło dwudzie-stu doktor Alen właśnie był zamieszany w aferę porwania zwłok profesora Galar-d- a co więcej był — rzecz to prawie pew-na — inicjatorem zamachu dokonanego na Gromela pół godziny temu przez zielone auto Natychmiast po zniknięciu złowro-giego samochodu komisarz zrozumiał wszy stko z absolutną pewnością — zrozumiał logiką i zrozumiał intuicją Tylko Alen wiedział — dowiedział się tego z własnych słów komisarza że ten wyszedłszy od nie-go uda się do warsztatu Hofmeistera Doktor najwidoczniej nakazał natychmiast śledzić Gromela stąd wrażenie komisarza na ulicy że ktoś za nim podąża Stwier-dziwszy że komisarz rzeczywiście udał się do warsztatu doktor Alen i jego przypu-szczalni wspólnicy obawiając się najwido-czniej zeznań "szefa" które mogły obcią-żyć doktora postanowili zgładzić komi-sarza Gromela za pomocą zielonego auta Gdyby istniały co do tego jakieś wątpli-wości musiały się rozwiać po zeznaniacn "goryla" Hofmeister zmuszony do tego za drugim razem przez komisarza zeznał że naprawa auta trwała tylko pół godziny godzinę natomiast oczekiwali na doktora który gdzieś wyszedł Przy wyjeździe dok-tor dał "szefowi" spory napiwek przyka-zując mu aby o szczegółach reperacji nie opowiadał nikomu nawet w wypadku gdy-by ten ktoś twierdził że jest z policji bo jak powiedział doktor: "my jesteśmy po-licją" Lecz to jeszcze nie wszystko: dzi-siaj na piętnaście minut przed przyby-ciem do warsztatu komisarza Hofmeis-ter odebrał telefon prawdopodobnie od doktora choć rozmówca nie 'podał nazwi-ska przypominający mu o obowiązku mil-czenia i obiecujący za to większą sumę pieniężną Tu już chyba wszelkie wątpli-wości odpadają! Chociaż otnu-ian- y z rozmaitymi naj-dziwniejszymi i najstraszniejszymi wyda-rzeniami komisarz tym razem nie mógł przyjść do siebie Jak to? Alen przyjaciel i kolega — zbrodniarzem nastającym na jego życie?! Przecież to nonsens w tym 3T musi się kryć coś innego Możepoliry-kjngsk- L Walne zebranie Kasy MJPCU Doroczne walno zebranie Polskiej Kasy Oszczędnościo-wo-Pożyczkow- ej — MPCU w Montrealu odbyło się w ubiegłą niedzielę dnia 21 bm pod przewodnictwem prezesa Kasy inż Z Żółkie-wicz- a który przedstawiając swoje sprawozdanie omówił aktualną sytuację Kasy oraz przypomniał akcję zmierzają-cą do połączenia obu polskich Kas w jeden organizm Zebranie przebiegło spraw-nie dokonano uzupełniają-cych wyborów w łonie władz Kasy przyjęto wnioski rady dyrektorów i uchwalono ro-czną dywidendę w wysokości Na zebraniu byli obecni za-proszeni przedstawiciele Spół-dzielczej Kasy S P K pp pre-zes Kasy Józef Korż i skarb-nik Koła Nr 7 SPK p W Zwarycz jako obserwatorzy Również w zebraniu wzięli udział dwaj księża probosz-czowie — ks Jan Rambol proboszcz parafii Matki Bos-kiej Częst i ks Andrzej Ćwikliński proboszcz parafii św Krzyża PNKK którzy przemawiali za rozbudową r spółdzielczej działalności NIEMIECKI DOM DLA STARCÓW Niemiecka grupa etniczna w Montrealu przez swoją in-stytucję dobroczynną "Deutschcanadisches Ililfs-werk- " wszczęła akcję celem uruchomienia domu dla star-ców dla osób pochodzenia lub języka niemieckiego Ko-mitet zbiórki wzywa do ze brania $80000 jako niezbęd-nego kapitału którego po-siadanie jest niezbędne aby rząd cmebecki mógł akcepto-wać przedsięwzięcie i następ-nie finansować je Komitet ponadto wzywa swoich ziom-ków o ofiarowanie najmniej jednego dnia pracy na rzecz budowy domu dla starców raac 3 — przeklęta polityka która niejednego już uczciwego człowieka sprowadziła na manowce zbrodni Komisarz nie uznawał różnicy między zbrodnią polityczną a zbro dnia "zwykłą" Motywy lu nie grają roli — tylko fakty Mimo wszystko jednak trudno pogodzić się z faktem że Alen wcielenie prawości i sumienności mógł brać udział w zbrodni choćby nawet ma-jącej tło polityczne Poszlaki wskazują na niego — ale ileż to razy niezbite poszlaki wynikające w istocie z fatalnego zbiegu okoliczności wskazywały na człowieka nie-winnego? Chociaż nie w tym wypadku według wszelkich praw ludzkiej logiki rzecz była niewątpliwa: Alen jest winien Co dalej robić? Aresztować jednego 7 głównych współpracowników Policji śled-czej bez porozumienia się z pułkowni-kiem Nordem niesposób Przy tym przed-wczesne aresztowanie Alena mogło spło-szyć jego wspólników — z drugiej strony nie należy pozostawiać spodziewającego się ciosu zbrodniarza (jakże trudno oswoić się z tym słowem!) na wolności — wszak gotów próbować dalszych zamachów Sy-tuacja arcytrudna głos wewnętrzny jed-nak mówił komisarzowi że trzeba jeszcze odwlec aresztowanie W dodatku sprawa Alena dotyczyła porwania zwłok nie wy-jaśniała natomiast kwestii: kto zabił? Ży-wiąc od rana niejasne podejrzenia wobec doktora komisarz Gromel rozmyślnie twierdząco odpowiedział na jego pytanie dotyczące identyczności tych co zabili z tymi co porwali ciało w istocie rzecz się miała odwrotnie: Gromel był teraz prawie przekonany że zabójstwa dokonał kto in-ny a porwania kto inny Zresztą choćby nawet tak nie było trudno aresztować człowieka jedynie za przyczynienie się do porwania zwłok nie mając żadnych danych co do zabójstwa — to nie godziło się z pojęciem dobrej roboty policyjnej tak mógłby postąpić jedynie partacz Komi-sarz dla zbadania jakie to wywrze na do-ktorze wrażenie powiedział mu że ma już koncepcję zabójstwa —- w istocie nie miał jej jeszcze wcale A więc jak tu po-stąpić? Taksówka wjechała już w Aleję Nauki gdy komisarz przypomniał sobie jutrzej-szą audiencję u ministra To będzie odpo-wiedni moment aby wyłożyć jako atut sprawę Alena i jednocześnie uzyskać in-strukcje co do aresztowania go Niech się tym zajmie policja polityczna Na razie trzeba prowadzić dalsze śledztwo i mieć się na baczności Poprzedzany przez niemłodego przygar bionego woźnego w uniformie komisarz wszedł po marmurowych schodach na trzecie piętro W całym gmachu panowała głęboka cisza — wykłady z powodu śmier-ci profesora Galarda zawieszono Woźny wskazał drzwi Gromel zastukał — Proszę — odezwał się dźwięczny głos rii 'mjwbj --J UGTyr fJC wśród Polonii wskazując na ważny czynnik polonijny ja-kim są polskie parafie w pra-cy społecznej Obie polskie Kasy Credit wyzyskana okazja Od dnia 15 lutego do 20 marca bawił w Montrealu ze-spół kameralny "Musica nova di Varsavia" z Warszawy wy-konując 20 koncertów dia stowarzyszenia "Jeunesses Musicales" w Quebecu W ze-spole tym występowali: pia-nistka Marta Gozdccka śpie-wak baryton Jerzy Artysz i skrzypek Krzysztof Jakowicz Wszyscy troje są lamentami konkursów muzycznych w Polsce i zagranicą Bogaty repertuar ich kon-certów składających się prze-de wszystkim z utworów i dziel polskich kompozytorów — Chopina Wieniawskiego Bo mnie to należy Stosunkowo jeszcze nic dawno mojq "osobistą ambi cją ' było doczekać w zdw-rui- n jizycznym i umysłowym dwutysięcznego roku Ambi-cje te maleją prawie z dnia na dzień jak "posuwam się w lecicch" (Ogromnie wdzię-czne olacślcnie na stai zająca się damę) Ambicje te były poioodowane tylko i wyłącz-nie ciekaicością jak to ten boii świat będzie wyglądał za kilkadziesiąt lat lic i ja kie nowe wynalazki "uszczęś-liwią ludzkość" jak będzie-my mieszkać żyć i jak będzie my myśleć Na podstawie obsencacji ostatnich lal doszłam do wniosku że niewątpliwie zmieni się nasz tiyb życia Oczywiście nie trzeba być fi-lozofem aby to zauważyć Je-stem bai dziej niż pewna że przecięny obywatel XXI stu-lecia jeśli świat "luytrzyma nerwowo" następnych trzy-dzieści lal — będzie niemal że zupełnie pozbawiony zdol-ności myślenia No bo właściwie po co my-śleć i wysilać się skoro wszy-stko każdemu się należy! Po co wogóle pracować skoro już w niedługim czasie uch-walon- a zostanie ustawa gwa-lanlując- a każdemu tak zwa-ne minimalne dochody Już dziś "wclfare" syste-matycznie w przyspieszonym tempie lozkłada ekonomicz-nie laaj Ciekawa jestem co się stanie gdy kóregoś dnia większość jeszcze dziś pracu-jących obywateli dojdzie do wniosku że ostatecznie warto nawet obniżyć swoje docho-dy i przejść na bezrobocie oraz inne zapomogi Stać się po prostu pasożytami na ul-izyman- iu pańswu Skąd jed-nak rząd weźmie pieniądze? Dla mnie i dla wszystkich przytomnych? Nie jestem przeciwnaza-pomogo- m dla ludzuktoi zy rzeczywiście potrzebują opie-ki państyja ale dawanie tym klóizy nie chcą pracować jest demoralizujące i krzyw-dzące nas wszystkich Któregoś dnia ośmioletnia Dziunia którą się opiekuję unęcz oświadczyła mi "cio-ciu naprawdę nie wiem po co mnie męczysz arytmety-ką i każesz uczyć się na pa-mięć tabliczki mnożenia juk przecież wujek (to znaczy mój mąż) ma taką małą ma-szynkę i jak tylko naciśnie guzik to zaraz wszystkie cy-ferki wychodzą Nie vńem czy ci wiadomo perorowała dalej moja mała że są vi owszem nawet nawet len cud XX wieku nic jest w stanie sam nic wymy-śle-ć i wiadomości musi w włożyć nie kto n człowiek Po Dziuni że moje nie trafiły jej do przekonania Wogóle z tą nowoczesną arytmetyką na pozio-mie trzeciej klasy szkoły po-wszechnej jakoś ciągle nie dać Podob-no wszystko ma być uprosz-czone i zrozumiałe Nie dla mnie Któregoś dnia z przerażeniem zobaczyłam 'w zeszycie Dziuni że 8 [Oijpjoj1-!- 2 i "?- - --- „ ''- - i"W3vr# ijswyw Unicn oczekują w niedługim czasie nadzwyczajne walne zebrania poświęcone wyłącz-nie sprawie przyjęcia wnio-sku o połączenie obu Kas Nie Szymanowskiego Lutosławskiego i Penderec-kiego wykonywali na bardzo wysokim poziomic artystycz-nym Warszawski tercet przy-czynił się wybitnie do propa-gandy muzyki wśród społeczeństwa przeważnie franko-qucbeckicg- o tutejszej [prowincji Szkoda ze pobyt tak wybi-tnych artystów polskich nie dal się wykorzystać dla urzą-dzenia koncertu dla tutejszej Polonii co byleby pożąda-nym urozmaiceniem w pro-gramach imprez polskich na terenie Montrealu H I? się wywnioskowałam —- Na miłość Boską Dziu-nia jak można takie bzdury pisać — wrzasnęłam prawic nieludzkim głosem — Ciocia to jest dobite na-uczycielka powiedziała że ta'i ma być — To nauczyciclkajcst idio tka wymknęło mi się xocalc nic pedagogicznie Okazało się że nauczycielka wcale nie była bo wszystko zależy od tego co się do cze-go doda Jak dodamy do oś-miu godzin sześć to napew-n- o będzie druga godzina się że moje dwu-letnie studia na wydziale ma tematyczno-fizyczny- m zupeł nie mi nic pomogą w zrozu mieniu elementarnych dzia-łań arytmetyki To tale 2rc-szt- ą jest z ludźmi na pól icyksztalconijmi Przeri chwilą usłyszałam że ukazała się ustawa przewidująca przy-mus piacy dla mężczyzn 10 wieku od 17 do GO lat Onie-miałam z zachwytu i zdumie-nia Niestety radość moja Uwala krótko Uslaioa taka rzeczywiście wyszła ale va Kubie nie w Kanadzie Bez przerwy słyszy się o wzrastającym bezrobociu Wciąż podwyższa się stawki na zapomogi ale ?ia moim skromnym podwórku znam kilka wypadków gdzie nic można tygodniami zna-leźć pracownika Mąż mój trzy tygodnie szukał sekretarki znajomy pan od miesięcy nie znaleźć chłopca do posyłek ponieważ biuro jest na trze-cim piętrze a w budynku nie ma windy wobec tego chłopaczek po dniach rezygnuje Woli brać bezrobocie nic nie robiąc aniżeli przelecieć się kilka razy dziennie po schodach sąsiadka szukała przez pół roku pani która pomogła Hjyjej raz w tygodniu pos przątać dom Ja osobiście zu-pełnie zresztą bez iczultatu do lej pory szukam starszą panią która by zajęła się ma-łym dzieckiem Podczas szlor mów śnieżnych w Montrealu niemożliuie było znaleźć ko-goś kto by pomógł w odkopy-waniu śniegu Fascynują zawsze zdjęcia tak zwanych bied-nych protestujących o wię-kszą zapomogę Radzę zwró cić uwagę na koafiury pań i rozbawione miny protestują-cych panów W tej chwili najważniej-m- m nroblemcm w Parła- - — wet takie duże maszynu któ-mcnci- c jest jakby to umihc re wszystko wiedzą Zapew- - wakacje studentom Propo-niła- m ją że słyszą-zycj- i jest dużo Jeśli ktoś ży-łam o tych "dvżich maszy-- leży sobie spędzić wakacje na nach" które wiem że1 obozie wojskowym proszę nazywają się komputeiy ale bardzo Mieszkanie utrzyma- - niego inny minie uiywody nawet mogę sobie rady bardziej plus Moniuszki polskiej "idiotka" Okazuje zawsze przez mdio bardz było może każdy kilku Moja mnie nie ubranie plus siedem do łarkóio dziennie "na drobne wydatki" Jeśli komuś nie odpowiada en rodzaj rozryw-ki no to niech sobie dzieci-v- y podróżują po całej Kana-dzie Oczywiście hotele będą przygotowane i 21 milionów dolarów będzie wyasygnowa-ne na ten "wzniosły" cel Dzisiejszy obywatel zna tylko jedno zdanie a miano-wicie "Bo mnie się to nale-ży" Niestety coraz mniej lu: dzi pamięta o tym-ż- e nic ni-komu się nie należy wszyst-ko trzeba wypracować i na wsżiistka mslużuć L Ł j-IRENA- taf iP&mMUiimmm I W Fllr nwmi i Ą i) i rMir f MmmiJ l§BF mvA '' #Iłft&1Ifl efłtfc I '& I i ¥H "m 'i l PM '% km __- - d m &m Ml lii m s iii rt |
Tags
Comments
Post a Comment for 000103b
