000184 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
-- -- --""vv--v--v-
"T':'T''rTT'r !wjv13S!Vw"j-v----_-"_-j"- v :: --i i ~ _„ „jy - JŁ -- " łiWI'-0'lĄ'"- B Z'
pl 1 v~- - frJ u
' i!Wldl'łn'9łłWSlOWJTirli " t"?rs1vli {'"w 'TH KMU#-iUUfllJ!ł-łi- -~ n vasva„ rf~m7 rrp fTT -
ł
NU 24
L-v-
„rjv qrf--t- f'
£""£
WIADOMOŚCI MONTREALSKIE
NOUVELIES DE MONTREAL MONTREAL
BIURA I ADMINISTRACJI: 4617 Park AveTel 288-195- 3
Redaktor: ADAM JURYK
W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Cóte Sr Paul Montreal 205 PQ
Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia
Zaczajona sytuacja
Trzy tygodnie temu odbyło
Fic trzecie kolejne posiedze-nie
komisji "Matki" mające
wytypować członków do rady
nadzorczej zarządu Kongresu
Polonii Kanadyjskiej Quebec
(Board of Directors) Wobec
napiętej sytuacji jaka powsta-ła
w łonie działaczy kongre-sowych
zebranie to może być
równie ostatnim Przebieg ze-brania
komisji "Matki" jak
świadczą niektórzy obecni na
nim członkowie komisji mia-ło
przebieg niezwykle burzli-wy
Jeszcze inni wręcz twier-dzą
że skandaliczny i dotąd
niespotykany w polonijnych
stosunkach montrealskich
"które jak wiadomo przeważ-ni- e
nie należały do układnych
i cokolwiek trudno było by
je określać jako wersalskie
Silna kontrowersja powst-ała
miedzy obecnym prezesem
zarządu KPK — Quebec a
jioważną częścią członków ko-misji
"Matki" na tle różnicy
W stosowaniu pojęć praw-nych
z jednej strony opar-tych
na zasadach ąuebeckie-g- o
prawa o korporacjach a
przyjmowanych przez prezesa
Kongresu jako podstawa pra-wna
obecnej działalności Kon-igres- u
— z drugiej zaś strony
stanowisko większości człon
'00 Cioiycnczas Muauwaiii"
Totfiilnminńw montrealskiego
1'Kongresu i pojęć które mbż-ti- a
by uważać za tzw prawo
Tel Biura: 842-550- 4
60 St Jiitih Sł West pekó
7u-vf7ninw-
R I tak na nrzv-- 1 min 31 marca br który uwa
kład protestowano przeciw żano powszechnie w oparciu
udziałowi prezesa Okręgu w
obradach komisji "Matki"
który z kolei uważa że jako
prezes jest uprawniony do
udziału w obradach każdej
komisji z tytułu swego stano-wiska
Ta i tym podobne od-mienności
w ujmowaniu za-gadnień
ż 2 różnych okre-sów
(przed i po czarterowego)
niewątpliwie wynikają w każ-dym
okresie i
dają się odczuwać w każdym
organizmie
W takim
okresie znajduje się montreal-ski
Kongres i nic dziwnego
że w chwilach bardziej zapal-nych
mocniej gorączkuje i
głębiej przeżywa okres swo-jej
mutacji
Po burzli-wym
zebraniu komisji "Mat-ki"
w dniu 25 lutego br-nastąpi- ła
pozorna cisza w kon-gresowej
atmosferze Pozor-na
bowiem strony przeciwne
zeszły z widocznego planu
choć nie całkiem do podzie-mia
Powstała przyczajona sy-tuacja
pełna oczekiwania na
dalsze ewenementy rozwijają-cej
się akcji Ze akcja "gra"
mńwin o tvm różnorodne po- -
ków komisji odwołujących się głoski! które bez sprawdzenia
- i _ 1 _ — t_l nie powinny być materiałem
nadającym się
do publikacji
Tymczasem zbliża się ter- -
TADEUSZ KONBRAT ba llm
ADWOKAT
tfawn Warnawa Keprnlka 11
600 rv "
Jerzy Kossowski
statutowo-regulami-nowyc- h
przejściowym
społeczno-publicz-ny- m
przejściowym
wspomnianym
dziennikarskim
Jakubowski czuł się dziś gorzej i led-wie
szedł Nie chciał ani jeść ani palić
a tylko gdzie się dało pił wodę Idący
'obok niego Prusak litował się nad ran- -
nym i pozwalał mu z Łapowem przysta-wać
i odpoczywać Niedługo znaleźli się
prawie na końcu długiej kolumny za któ-ra
wlokły się wielkie pruskie wozy Na
jednym z nich siedział siwy generał któ-remu
i lata i tęgi brzuch nie pozwalały
iść piechotą Obok niego Prusak posadził
Tannego Józka który ze strachu przed ge-nerałem
nie wiedział jak siedzieć Łapów
"'szedł obok trzymając się ręką wozu Pru-lsa- k
też skorzystał bo przysiadł w tyle
--"na rozworze
Jechali długo w milczeniu gdy pierw-szy
zagadał generał:
— Cóż rebjata żałko co?
' — Żałko wasze prewoschodzitielstwo
- — odparł Łapów
— A ty gdzie był ranny? — zwrócił
'się generał do Jakubowskiego
— Przez piersi i ramię bagnetem
— Ach ja pytam gdzie w jakiej bit-wie?
- — Wczoraj
U — Ale gdzie? _ v — Pod lasem
— Pod jakim?
— A niedaleko jeziora
— Durak tyj Jakież to jezioro?
— Nie wiem wasze prewoschodzitielst-tw- o
Nie znam ja tego lasu ani jeziora
-- — 'Ot durak! Bifsię ranny jest a na-wet
niewie gdzie był
y--— Nikt nam nie mówił Ja się inOj jed-nego
chłopa pytał o drogę to mówił ja-k- oś
Jańsborg czy już nie wiem
' _ Aha! Może Johanisberg?
— Może
— A toście pewnie dopiero wczoraj do-szli
do linii
— Wczoraj '
— Toś długo nie wojował
— A nie
— Ot takie i szczęście
— Nie szczęście wasze prewoschodi-tielstw- ó
a nieszczęście- -
— Tak czemu? Żeś ranny? '
— Tożctak:-- ?
%Aleś wojnę skończył
—Inni skończyli' Tnię ranni-- Ł
— Ci tam — wskazał generał ko- -
hJr€i-—Jirr~l- ~r :f Sr?-"""- S --wa-r—:
Mieszk 6844532
Montreal
o oficjalne postanowienia i
oświadczenia za limit działal
ności "starego" Kongresu O- -
czvwiscie z rożnych wzglę
dów może być on przekroczo
ny o co nie można mieć do
nikogo pretensji w okresie
przejściowym Natomiast son--
Wizytacja harcerska
Komendant Chorągwi Har
cerzy w Kanadzie harcmistrz
S Halek przebywał w Mont-realu
w dnia 4 i 5 bm wizy
tując istniejące zastępy i dru
żyny harcerskie Jednocześnie
odbywała sie odprawa in-struktorów
i kierowników
pracy hufca harcerzy "Orlę-ta"
Omawiano sprawy reor
ganizacji hufca rozdzielono
funkcie instruktorskie oraz
ustalono wytyczne dla wzno
wienia i ożywienia pracy har-cerskiej
w szerszym zakresie
na teienie Montrealu
Zamierzona letnia akcja
obozowa montrealskich harce
rzy zostanie najprawdopodob
niej przeprowadzona na tere-nie
ontaryjskiego ośrodka
TEXTILE EXP0RT
Sky krepolina zamsz i inne
atrakcyjne muteriały
Ceny eksportowe — Dosko-nała
jakość — Wielki wybór
Wysyłamy paczki do Polski
gwarantowany przelicznik
~-200'z£-z-a-
1- dolara-—- —
TEXTILE EXPORT "
112 Sł Paul St West
Room 405 4 pitłro
Montreal Que Tel 844400
I
1 '
iii
ŚMIERĆ W SŁOŃCU
na
lumnę — tak ale tamci co się jeszcze
biją
— A po cóż się biją wasza wysokość
kiedy koniec wojny
— Durak ty całkiem durak! Dla nas
może i koniec ale tam wojna jest dalej
Święta Rosja wielka i szeroka i mnogo
ludzi ma Jak jedna armia rozbita to
jest jeszcze i druga i trzecia a może być
i dziesiąta i piętnasta
— i dziesiąta i piętnasta
— Toczno tak
— Ale to' niedobrze wasze prewoscho-ditielstw- o
— Jak niedobrze? Toż właśnie dobrze!
Jak jedna bitwa przegrana to jeszcze nie
cała wojna
— Oj cała cała!
— Jakże cała? Cóż ty pleciesz? Ty ta-k-ij
naprawdę durak
— Słońce się nam ściemniło wasze
prewoschodzitielstwo
Generał spojrzał w czarne oczy chłopa
wzruszył ramionami i odwrócił się znie-chęcony
i zaniepokojony Gdy około po-łudnia
doszli pod Szczytno przezwane
przez Niemców Ortelsburg Jakubowskie-go
musiano przenieść na inny wóz i poło-żyć
gdyż miał gorączkę Generał był_ za-dowolony
bo jakoś nie mógł patrzeć w
czarne oczy chłopa no i było mu wy-godniej
na wozie Mimo to nie mogło mu
wyjść z pamięci owo zdanie "słońce się
nam ściemniło" Ą gdy już znalazł się w
wagonie kolejowym wraz z innymi ofice-rami
i usiadł szeroko w" miękko wybitym
coupee patrzył długo w smutne i zmęczo-ne
twarze a potem rzekł głośno: — Słoń-ce
się nam ściemniło panowie
TL
Pociąg wiozący jeńców był właściwie
pociągiem ale że do Olszty-na
przywiózł transport pruskiego wojska
więc miał dwa wagony osobowe W jed-nym
z nich jechał generał" W którymś z
towarowychicuchnącym( jeszcze końnii je-chał
Jakubowski Łapów i koło pięćdzie-sięciu
sołdatów Na każdy wagon wyzna-czono"
po dwóch pruskich żołnierzy jako-konwó- j
Były to przeważnie starsze chło-py
szpakowata rezerwa Robili jak naj-sróźszem- iny
na 'każdej stacji przechadza-li
się poważnie prawie groźnie przed wa-gonami'
i zaganiali energicznie tychi któ-rzy
wylazłszy z wagonów nie żenując się
"ZWIĄZKOWIEC" MARZEC tMtrch) wfofk 21 — 1972
NEWS
REDAKCJI
dując obecną sytuację należy
liczyć sie z posunięciami "no-wej"
korporacji kongresowej
która może chronić nowy
status przysługującymi mu
środkami prawnymi przede
co będzie uważała
za niebezpieczne lub niepożą-dane
dla kongresowego "no-worodka"
Rozsądek nakazuje jednak
aby przypadkowo nie wylać
niemowlęcia z kąpielą
(i)
harcerskiego w Barry's Bay
na tzw Kaszubach
Kierownictwo hufca harce-rzy
spoczywa nadal w ręku
harcmistrza S Barygi które
go zastępcą został wyznaczo-ny
dh Jan Borkowski kandy-dat
instruktorski z drużyny
w Pointę Claire
Ostatnio odbyła sie kolejna
wystawa obrazów Witolda Ku
rylłowicza w hallu Place Ville
Marie podziwiana przez licz-ną
publiczność wśród której
nie brakło znawców i miłośni-ków
sztuki sądząc z zapisków
w wyłożonej książce Artysta
nie odstąpił od swojej głów-nej
tematyki jako malarz ko-ni
ale ukazał swoje zaintere-sowania
w dotąd nie ujawnia-nej
tematyce np dziecięcej
czy dziewczęcej jak zwykle
KSIĘGA PRZEZNACZEŃ obejmująca
działy: obszerny sennik znaczenie
imion zasady astrologii wykład chi-roman- clł
(czytane V rqkr i szereg in-nych
VVyraźny druk dobry papier li-czne'
iWstracie $4957 New Cltizens
Aid Service PO Box 844 Sł "B"
Montreal Que — A mamy i inne cie-kawe
książki których spis (z cenami)
zawierający ponad 350 tytułów wysy-łamy
DARMO 18-W-- 24 _l aaHMIHBaiBaMHHl 1 -- —~
towarowym
wszystkim
Toruń
Pisanki Janiny Grygarowej
Pisanki wielkanocne nie-wątpliwie
wchodzą w zakres
sztuki ludowei uprawianej
przez wiele narodów szcze-gólnie
wschodnio i środkowo-euroDeiskic- h
Każdeeo roku
nieodmiennie budzą one w
okresie wielkanocnym zainte-resowanie
różnorodnością ko
lorystyki wzorów" charakte
rystycznych dla sztuki ludo-wej
różnych narodów i spo-sobu
ich wykonywania Skala
tej sztuki jest bardzo rozle-gła
od zwykłych malowanek
jednokolorowych aż do mi-niaturowych
dzieł sztuki sny-cerskiej
Właśnie taką sztukę wyrzy-nani- a
wzorów w skorupce jaj-ka
uprzednio zagruntowanej
jednolitym kolorem zapre-zentowała
nam pani Janina
Grygar która uprawia tę sztu-kę
od wielu lat Jej pisanki
są przeważnie robione techni
ką snycerską Jest to bardzo
delikatna i precyzyjna robo-ta
i sama artystka przyznaje
ze me robiąc żadnych tajem
nic co do sposobu swej tech-niki
nikt iakoś nie umiał na
śladować "rzeźbienia" skoru
pek Można więc powiedzieć
że skorupkowe snycerstwo
wymaga specjalnego talentu
delikatnej ręki i precyzji w
operowaniu nożykiem
Pisanki Janiny Grygarowej
mają bogatą oprawę wzorów
i deseni kolorowych uzupeł-niających
wzory snycerskie
Każda pisanka jest inna choć
ma może pewne powtarzalne
kiedyś elementy zdobnicze
Wystawa obrazów W Kurylłowicza
oryginalnie uietei o lekkim
posmaku francuskiego malar-stwa
"fin de siecle" a z wła
ściwym sobie kolorytem wy-stawę
należy uznać za jedną z
ciekawszych i interesujących
PIĘKNY FILM RELIGIJNY
Komitet przy Misji św Woj-ciecha
zawiadamia że w so-botę
dnia 25 marca br o
godz 8 wiecz i w niedzielę
dnia 26 marca br o godz
330 po pol w sali Misji św
Wojciecha przy 4020 Hing-sto-n
Ave NDG zostanie wy
świetlony piękny film religij- - Cóte łermnie
according to St Mathew"
zaprasza i zachęca
całą do obejrzenia te-go
dzieła filmowego Wstęp
wolny
załatwiali swe naturalne potrzeby
Podróż trwała już długo w wagonach by-ło
ciasno i gorąco i jeficy mimo że nie-zbyt
byli głodni popadali w ciężkie przy-gnębienie
Jakubowskiemu- - dolegała rana coraz
więcej Leżał na twardej podłodze wago-nu
mając jedynie zwinięty szynel pod
głową Potrącany ciągle i gnieciony nie
mógł spać i gorączkował
Łapów dbał o niego jak umiał przyno-sił
na każdej stacji wodę a przy rozdziale
żywności pilnował by chorego nie krzyw-dzono
Ale Jakubowski jakoś jeść nie
mógł Co chwila zapadał w gorączkowy
sen a gdy się zbudził prosił o wodę
Pociąg jechał wolno i zatrzymywał się
często stojąc stacjach długo i robiąc
miejsce transportom jadącym na front
Jeńcy cisnęli się ku by widzieć
nieznany kraj czytając stacjach nie-zrozumiałe
napisy i na lu-dzi
Szczególnie ciekawiło ich niemieckie
którego masy spotykali stac-jach
w krzyżujących się ciągle pociągach
Patrzyli na nich ciekawie i Niemcy za-gadując
i kpiąc
Na jakiejś stacji dźwignął się Jakubow-ski
Siadł w szeroko rozsuniętych drzwiach
oparł głowę o żelazną poręcz'i wodził oczy-ma
po wagonach i ludziach Słońce pa-rzyło
paskudnie pod rozgrzanym dachem
wagonu brakowało powietrza Jakubowski
poprzez puste tory na masywne
czerwone budynki i zwolna przeczytał
wielki czarny napis: Thorn Powtarzał
w kółko słowo wymawiając wyraźnie
owo "h" które jakoś trudno było wymó-wić
Dziwnie było nie na swoim miejscu
Nagle do wagonów podbiegła mię-dzy
torami mała dziewczynka i piskliwym
głosikiem wołał: "świeża woda!"
Józek zdrętwiał: Jak to? więc jadą przez
Niemcy a tu małe "dziecko mówi po pol-sku?!
— Dobył głosu z zapiekłego gardła
i zachrypiał:- - "Daj wody mała!"
Dziecko podeszło do" wagonu i spojrzało
nieśmiało na pruskiego żołnierza stojące-go
z karabinem opodal skinął
głową Mała zbliżyła się do Jakubowskiego
i nalała wody w blaszankę
— A tyś skąd się tu wzięła? — spytał
Józek
— Ja? Ja tutejsza '
--— To tu sa Polacy?- - - - "' ' "
— A jakoż '„ 4t' :'[ '
— Dużo? " '
— Dużo v lU I'- -
v„
— Tośty Polka? '
— Zaś jak? Pólka '
— A twój tatuś 'i mamusia?
— Tez Jak ja Polka1 toońi Polacy'
— !Ano"tak — Józek — A jak
się to miasto nazywa? l —
A łlorrari fam mic7ł T h n r n
Nigdy natomiast nie są to
standartowe robione pod je
den wzór Pani Grygar poka
zuje nam małe cudeńko pie
czołowicie otulone watą w
olastvkowvm Jest to
malutkie ptasie jajko mniej
sze od jajka kurki-liliput- ki
Wystrojone w przebo-gate
w ornamenty i mikros-kopijną
snycerkę Dzieło wy-magające
iście benedyktyń-skiej
pracy i cierpliwości Na-sze
zachwyty i komplimenty
pani Janina przyjmuje z u-śmiec- hem
jakby chodziło o
coś zwykłego
Pani Grygarowa brała u-dzi- ał
w różnych konkursach
"pisankowych" oraz licznych
pokazach i demonstracjach
które odbywają się w
okresie wielkanocnym Na-grodzono
ją wielokrotnie dy-plomami
i listami uznania
Przed dwoma bodajże laty w
jednym z montrealskich
dzienników ukazał się o niej
obszerny reportaż z ilustra-cjami
W bieżącym tygodniu
w piątek się wysta- -
WIECZÓR AUTORSKI
Federacja Kobiet
Ogniwo Nr 9 zorganizowała
wieczór pani Marii
Pruszynskiej literatki z Pol
ski z która red T Sypniew
ski przeprowadził wywiad pu-bliczny
pt "Z Polski i o Pol
sce" Wieczór odbył się w po-niedziałek
20 marca
KOMUNIKAT FUNDUSZU
INWALIDZKIEGO
Datki na Fundusz Inwalidz-ki
zamiast kwiatów na trum-nę
śp generała Antoniego
Szyllinga wyniosły w ogólnej
sumie $700
POSZUKIWANA
PRZEZ MATKĘ
Pani Janina Michaliszyn
zamieszkała w Montrealu
proszona jest o skomuniko-wanie
się z matką która stra-ciła
z nią kontakt korespon-dencyjny
KRONIKA ŻAŁOBNA
Jan Ekiert lat 69 wdowiec
zmarł 10 marca br pogrzeb
z kościoła św PNKK
nv w
na
na
na
to
awocn wanera joze-- 1 AIR CANADA
zmariy wjemy
czytelnikiem nasze
go pisma oraz członkiem- - to-warzystw
polonijnych
— Aha A dlaczego nie ma po polsku?
— Bo tu Niemcy
Józek dalej pytał nic nie rozu-- i
miał: nazywa się Toruń to po pol-sku
a pisze się bo tu
Nic rozumiał wodę chciwie i pat-rzył
na taka sama dziewczynka
jak u nich w Dunajówce bywają Oczy
je
raz
ma niebieskie włoski jasne mówi pol-- dł mjss p0
sku
PO
daleko stąd do
dla Miss wy- -
— Nie wiem deezke po Polsce
się Ła- - na wydaM
pow usryszawszy siuwo wunu
— zbył go Józek pogrążo-ny
myślami w pytaniach które nagle się
zbudziły
Oddał blaszankę dziewczynie i patrzył
jak wodę jego towarzyszom
— wy Moskale? — dziew-czynka
zwracając do Józka
Moskale Ino prawosławni ruscy a
ja unita Polak
to unita-Polak- ?
To taki taki katolik
— Aha To już wiem
Ten dał dziewczynce po kopiejce
Oglądała te małe bawiły ją
jakoś nie mogła uwierzyć że są coć warte
— nie — spytała na
odchodnym
— to za pieniążki?
— To ruskie
— Aha — Odeszła licząc- - kopiejki na
dłoni
za nia Józek i jeńcy
Każdy myślał że gdzieś tam u nich da-leko
też jest taka z
i jasnymi włoskami
taka
Gdy na jeden z sąsiednich torów
pociąg załadowany transport
jeńców ruszył w przeciwną stronę
wzdłuż jakichś wielkich czerwonych mu-rów
przez most i zostawili za
sobą miasto o wysokich wieżach
kościół to taki jak w Wilnie —
mruknął Józek patrząc na piękną strzeli-stą
wieżę a rzeka jak Wilia
— Tobie wszystko jak w Wilnie —
rzekł
A Józek tylko westchnął
Jechali znów cały dzień Na jakiejś sta-cji
dostali "obiad a że byli więc
t bardzo im Brakowało tyl-ko
machorki Starali się porozumieć--z Pru-sakami
pokazując na 'migi że chcą palić
Niewiele to mimo że
wspólne słowo:-- tabak Jeden z konwojen-tów
ulitował się tylko nad' rannym _ i dał mu niedokończonego papiero-sa
Ale palić 'się chciało
sięzhowu w kącie wagonii
JrOur wieczór yiLysua iuuwu guxkna i
"po niemiecku :V_£C na mii coraz więcej „i
wa i wykonywania
w "Ogni
Polskim" im Marii Sklo- -
dowskiej-Curi- e Pokaz otwar-ty
jest dla publiczności
Pisanki malowanki czy
kraszanki —- jak nazwano
w Małopolsce Wschodniej
skąd zresztą pochodzi nasza
artystka są miłym upomin
kiem świątecznym zwłaszcza
jeśli noszą cechy sztuki ludo-wej
i są oryginalnymi dzieła-mi
TK-- r TC Stańczykowski
że pisanki p J Gryga-lj- e dla
NAGRODY NA XV KONKURS MISS POLONII
Dyrekcja Linii
Oceanicznych ofiarowała po-dobnie
jak w kilku ubiegłych
latach nagrodę dla Miss Po-lon- ii
Kanadyjskiej Nagrodę
wspaniałą a mianowicie
PIERWSZEJ
NA '"STEFANIE BATORYM"
Z MONTREALU DO GDYNI
I Z POWROTEM
Podróż na luksusowym stat-ku
w kabinie pierwszej klasy
dostarczy Miss nieza-pomnianych
wrażeń "STE-FAN
BATORY" jest — jak
wiadomo — reprezentacyj-nym
statkiem Linii
Oceanicznych i cieszy się
sława Nic bardziej o
tym nie świadczy jak fakt że
każdy rejs odbywa się z kom-pletem
pasażerów
Na "STEFANIE BATO-RYM- "
to jednocześnie wspa-niały
odpoczynek najlepszy
urlop kuchnia
mnóstwo wszelkiego
rozrywek kino koncerty i
dancingi i oczywiśice mię-dzynarodowe
towarzystwo
TRADYCYJNYM JUŻ ZWY-CZAJE- M
PRZEZNACZAMY
JAKO GŁÓWNĄ NAGRODĘ
DLA MISS POLONII BILET
LOTNICZY DO WARSZAWY
I Z POWROTEM
Lot odbędzie li-nii
lotniczych AIR CANADA
i LOT Po pierwszy więc
Miss Polonia będzie miała
okazję lecieć i na pokładzie
Polskich Linii Lot
niczych "LOT" Bilet ważny kolorach Pt "Gospel 'des Mzew dowolnym --Neiges: Pozostawił
Komitet
Polonię
niczym
drzwiom
patrząc obcych
wojsko
patrzył
drgnął:
Żołnierz
przyznał
oudełku
kolory
zwykle
odbywa
Polskich
autorski
Krzyża
synów i dysponuje
la z rodzinami Dyi jak wspaniałymi no
wiernym
nie ale
przecie Thorn Niemcy?
nie Pił
dziecko:
nalewała
katr"k
i
Patrzył patrzyli
Jecha-li
—
znaleźli
Józ-kiem
Józkowi
pokaz pisa-nek
Polskich
Polskich
za-służona
rodzaju
woczesnymi aparatami
amerykańskiej pod-czas
gdy LOT posługuje się
przeważnie samolotami kon-strukcji
sowieckiej AIR CAN-ADA
jest jedną z najwięk-szych
linii lotniczych na świe-cie
a LOT jest w stanie sta-łego
rozwoju i rozszerza swo-ją
sieć
Podróż na pokładzie samo
lotów AIR CANADA i LOT
do' Polski na pewno pozosta
i po nie w pamięci
Troszkę inaczej jakoś urywanie
polsku I Komitet Wycieczkowy
— A Wilna? — spytał ZwiąI(U p0aków w Kanadzie
nagle ofiaruje Polonii
panie Nie słyszałam 10-dnio-wą
— Czto ona gawarit? — wtrącił iub c100 podczas
— Niczewo
A spytała
głowę
oni
— A co
—
ów
pieniążki ale
Fenigów macie?
A co
'dziewczynka niebie-skimi
oczyma Akurat
wpadł
artylerią
olbrzymi
Ten
— większa
Łapów
głodni
smakował im
pomogło
nie Po-łożył
idrzemał
—-T- o dolegała
zorganizowany
sku
KA-BINĘ
KLASY
Doskonała
No
samolotami
samolotu
kon-strukc- ii
ale
pobytu w Polsce
Wzorem ubiegłych lat na-grodę
na nasz XV Konkurs
Miss Polonii Kanadyjskiej
zgłosiła znana szeroko w To
ronto i okolicy polska firma
meblarska braci Nakonecz-nyc- h
Union Bedding Co Ltd
26 Noble St Toronto 3 Ont
Ofiarowała ona luksusowo
[Wykonany tapczan o wartości
przeszło $100
Arfs Photo Studio — L Pi-łaciń- ski
i W Uglik — 780
Queen St W Toronto 3 wzo-rem
lat ubiegłych wykona
portret w kolorach Miss Po-lonii
Normalna cena za taki
portret wynosi $9000
Znana firma fotoaraficzna
Studio of Modern Photogra- -
phy 1079 Bloor St W To--
ronto tel: 531-674- 0 które
właścicielem jest p Janusz J
Uiberall ofiarowała nagrodę
w postaci zestawu zdęc-port-foli- o
dla najfofogeniczniejszej
kandydatki
P Jarzv Dobrzański przed
stawiciel znanej powszechnie
dystylami "Acadian" — kem--
Met walizek podróżnych o
wartości przeszło $100
Znana firma wysyłkowa
PeKaO Trading Company
(Canada) Limited 67 Rich-mond
St W Toronto 105
Ont tel EM 3-77- 07 ofiaro- -
wała następujące nagrody:
Dla Miss Polonu: komplety
srebrnych medali pamiątko
wych ' Milenium 700-leci- a
Warszawy7 600-leei- a IJniwer-sytetU- 4
Jagiellońskiego ogól-ne- j
wartości $5485
n Dla każdei z - trzech nasteo--
nycłtfw kelejntićl kandyda- -
'"Srfe-tf- i
ST 7
rowej z motywami polskiej
sztuki ludowej wywołają za-chwyt
u wszystkich tych osób
które je otrzymają w prezen-cie
wielkanocnym Kilkadzie
siąt sztuk wdzięcznych pisa-nek
polskich znajdzie się w
rękach a może i zbiorach
różnvch osobistości
Pani Janina Grygar jest
wszechstronnie utalentowaną
osobą posiada nie tylko za-interesowania
malarstwem
ale także para się piórem O-biec-uje
iż po zakończeniu
żmudnej pracy zarobkowej
poświeci więcej swego czasu
rila sztuki ale takiej o jakiej
marzy i myśli a nie wykonu- -
uznał chleba
Polonii
tek komplet medali 600-leci- a
Uniwersytetu Jagiellońskiego
700-leci- a Warszawy oraz Mile-nium
wartości $8670
Dla wszystkich finalistek:
brązowy medal Milenium
Łączna wartość nagród
$17455
Koło Pomocnicze Pań przy
Polskie! Placówce Kanadyi
skiego Legionu Nr 346 ofiaro
wało nagrodę w wysokości
$25
#
Firma "Noxzema Chemical
Company of Canada Ltd"
77 Park Lawn Rd„ Toronto
18 tel 25501 03 która w ub
roku ofiarowała komplet war
tośeiowvch kosmetyków za
deklarowała na nasz XV Kon-kurs
2 komplety zawierająca
każdy 8 rodzaow e warto-ściowych
i znakomitych wy
robów
Pp W i F Lisowscy wta
ściciele kwiaciarni "Fortune
Flower Shop" 356 Bathurst
St Toronto tel: 368-079- 7
jak corocznie ofiarowuj
kwiaty na Bali Miss Polonii
Bukiety róż dla wszystkich
finalistek okazały bukiet rói
dla wybranej Miss Polonii i
kosze kwiatów na dekoracje
sceny wszystko wartości
przeszło $70
Znana szeroko na obszarze
Metropolii Torontońskiej
szkoła modelek Walter Thorn-to- n
Model AgericyaCharm
School 59 Avenue Road To-ronto
180 ofiarowała dla lau-reatki
Konkursu cenną na-grodę
w postaci kursu wy-szkolenia
na modelkę zawo-dową
Wartość tej nagrody
wynosi $450
Niezależnie od tego zakład
przeznaczył podobne nagrody
dla 4 innych finalistek o war-tości
$240 każda
# #
Grupa 1 ZPwK Toronto
podobnie jak w latach ubie-głych
ofiarowała nagrodę w
wysokości $50
P St Deegan reprezentant
linii Air Canada 16 Carlton
Park Drive St Catharines
ofiarował jako nagrodę na
nasz Konkurs dwie piękne
torby podróżne — damską i
męską
MIESIĘCZNIK
KULTURA
Numer 12 — styczeń— luty
1972 r
zawiera m in następujące
pozycje:
Ewa Wacowska: Próba bilan-su
i horoskopy
Tadeusz Nowakowski: Między
"Gartenlaube" a Tupama-ro- s
Gustaw Herling-Grudzinsk- i: Dziennik pisany nocą
Czesław Miłosz: Pamiętnik na-turali- sty
Jurij Szcierbak: Czerwone ma-ki
na Monte Cassino
Andrzej Brycht: Żywi
Zbigniew Byrski: Konflikt pa-kistańsko-ind- yjski
Juliusz Mieroszewski: Maga-zyn
radiowy
Tadeusz Nowacki: Możliwości
wojenne 'Izraela
Brukselczyk: Widziane z Bruk-seli
Włodrimitrz Brus: Uwagi do
"Wytycznych" na VI Zjazd
PZPR
Jan Hussowski: Kontrasty kra-kowskie
Tafia Hai-ł-r Hnmnr kraiowY
Tymon Terlecki: O "wielo- -
etniczności" zdumieniach i
alarmach
Roman Królikowski: Emigra-cja
do Ameryki iPołudnio--'
wej "i"
Książki omawiają: M Broń:
ski i Paweł Korzec "'
Ponadto w' numerze: Wy- -
darzenia miesiąca 'Komunika- -
ty„ Listy doRedakcji
Numer objętości 240 'słron
Cena podwójnego' egzempla-rza
$2£0- - '£&&- -'
Do nabycia w KSIĘGARNI
„ "ZWIĄZKOWCA" y
Księgarnia r "Związkowca" po-- 1 siada na składzie jeszczckil- -
lra' nniprfvńrrvph'eB7pmo1ar7v
z'poprzedniego roku oraznie- -
Kiore -- numery "£&&£xjuwj
f5Ą Suit I?? b tr i
Wi
M
-- Si th &
riw??' r ri & f jffC ir
' fi ' --i V V _ - - 'if' " KJ w
- - fIŁsr - a w%4- - Łafc-- "H - -- 5Y t
ł„ _ -- „ vi #v
r-r-i ' --Vl-£F-J''
H "i? V WmS'' Fp" fe '!"' "-"-
%„
''i ' Jś jfifi'"1" 1- - 'k y- - M ?& g1" £
—
"S"r flT-l- f 4 iv f rt-- i5 r -- 1T --r - -- i ~tf !$? ? i ? v Tf"'"T T u Ttrtr- V-nl''- A MłTJ -
r-3E- j--ji wCJTf JZ irn rj--Krmwrrftyącfccm-ifrjpf
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 21, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-03-21 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000890 |
Description
| Title | 000184 |
| OCR text | -- -- --""vv--v--v- "T':'T''rTT'r !wjv13S!Vw"j-v----_-"_-j"- v :: --i i ~ _„ „jy - JŁ -- " łiWI'-0'lĄ'"- B Z' pl 1 v~- - frJ u ' i!Wldl'łn'9łłWSlOWJTirli " t"?rs1vli {'"w 'TH KMU#-iUUfllJ!ł-łi- -~ n vasva„ rf~m7 rrp fTT - ł NU 24 L-v- „rjv qrf--t- f' £""£ WIADOMOŚCI MONTREALSKIE NOUVELIES DE MONTREAL MONTREAL BIURA I ADMINISTRACJI: 4617 Park AveTel 288-195- 3 Redaktor: ADAM JURYK W Mazurkiewicz przedstawiciel: 4926 Dunn Av Cóte Sr Paul Montreal 205 PQ Tel 766-648- 9 — Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia Zaczajona sytuacja Trzy tygodnie temu odbyło Fic trzecie kolejne posiedze-nie komisji "Matki" mające wytypować członków do rady nadzorczej zarządu Kongresu Polonii Kanadyjskiej Quebec (Board of Directors) Wobec napiętej sytuacji jaka powsta-ła w łonie działaczy kongre-sowych zebranie to może być równie ostatnim Przebieg ze-brania komisji "Matki" jak świadczą niektórzy obecni na nim członkowie komisji mia-ło przebieg niezwykle burzli-wy Jeszcze inni wręcz twier-dzą że skandaliczny i dotąd niespotykany w polonijnych stosunkach montrealskich "które jak wiadomo przeważ-ni- e nie należały do układnych i cokolwiek trudno było by je określać jako wersalskie Silna kontrowersja powst-ała miedzy obecnym prezesem zarządu KPK — Quebec a jioważną częścią członków ko-misji "Matki" na tle różnicy W stosowaniu pojęć praw-nych z jednej strony opar-tych na zasadach ąuebeckie-g- o prawa o korporacjach a przyjmowanych przez prezesa Kongresu jako podstawa pra-wna obecnej działalności Kon-igres- u — z drugiej zaś strony stanowisko większości człon '00 Cioiycnczas Muauwaiii" Totfiilnminńw montrealskiego 1'Kongresu i pojęć które mbż-ti- a by uważać za tzw prawo Tel Biura: 842-550- 4 60 St Jiitih Sł West pekó 7u-vf7ninw- R I tak na nrzv-- 1 min 31 marca br który uwa kład protestowano przeciw żano powszechnie w oparciu udziałowi prezesa Okręgu w obradach komisji "Matki" który z kolei uważa że jako prezes jest uprawniony do udziału w obradach każdej komisji z tytułu swego stano-wiska Ta i tym podobne od-mienności w ujmowaniu za-gadnień ż 2 różnych okre-sów (przed i po czarterowego) niewątpliwie wynikają w każ-dym okresie i dają się odczuwać w każdym organizmie W takim okresie znajduje się montreal-ski Kongres i nic dziwnego że w chwilach bardziej zapal-nych mocniej gorączkuje i głębiej przeżywa okres swo-jej mutacji Po burzli-wym zebraniu komisji "Mat-ki" w dniu 25 lutego br-nastąpi- ła pozorna cisza w kon-gresowej atmosferze Pozor-na bowiem strony przeciwne zeszły z widocznego planu choć nie całkiem do podzie-mia Powstała przyczajona sy-tuacja pełna oczekiwania na dalsze ewenementy rozwijają-cej się akcji Ze akcja "gra" mńwin o tvm różnorodne po- - ków komisji odwołujących się głoski! które bez sprawdzenia - i _ 1 _ — t_l nie powinny być materiałem nadającym się do publikacji Tymczasem zbliża się ter- - TADEUSZ KONBRAT ba llm ADWOKAT tfawn Warnawa Keprnlka 11 600 rv " Jerzy Kossowski statutowo-regulami-nowyc- h przejściowym społeczno-publicz-ny- m przejściowym wspomnianym dziennikarskim Jakubowski czuł się dziś gorzej i led-wie szedł Nie chciał ani jeść ani palić a tylko gdzie się dało pił wodę Idący 'obok niego Prusak litował się nad ran- - nym i pozwalał mu z Łapowem przysta-wać i odpoczywać Niedługo znaleźli się prawie na końcu długiej kolumny za któ-ra wlokły się wielkie pruskie wozy Na jednym z nich siedział siwy generał któ-remu i lata i tęgi brzuch nie pozwalały iść piechotą Obok niego Prusak posadził Tannego Józka który ze strachu przed ge-nerałem nie wiedział jak siedzieć Łapów "'szedł obok trzymając się ręką wozu Pru-lsa- k też skorzystał bo przysiadł w tyle --"na rozworze Jechali długo w milczeniu gdy pierw-szy zagadał generał: — Cóż rebjata żałko co? ' — Żałko wasze prewoschodzitielstwo - — odparł Łapów — A ty gdzie był ranny? — zwrócił 'się generał do Jakubowskiego — Przez piersi i ramię bagnetem — Ach ja pytam gdzie w jakiej bit-wie? - — Wczoraj U — Ale gdzie? _ v — Pod lasem — Pod jakim? — A niedaleko jeziora — Durak tyj Jakież to jezioro? — Nie wiem wasze prewoschodzitielst-tw- o Nie znam ja tego lasu ani jeziora -- — 'Ot durak! Bifsię ranny jest a na-wet niewie gdzie był y--— Nikt nam nie mówił Ja się inOj jed-nego chłopa pytał o drogę to mówił ja-k- oś Jańsborg czy już nie wiem ' _ Aha! Może Johanisberg? — Może — A toście pewnie dopiero wczoraj do-szli do linii — Wczoraj ' — Toś długo nie wojował — A nie — Ot takie i szczęście — Nie szczęście wasze prewoschodi-tielstw- ó a nieszczęście- - — Tak czemu? Żeś ranny? ' — Tożctak:-- ? %Aleś wojnę skończył —Inni skończyli' Tnię ranni-- Ł — Ci tam — wskazał generał ko- - hJr€i-—Jirr~l- ~r :f Sr?-"""- S --wa-r—: Mieszk 6844532 Montreal o oficjalne postanowienia i oświadczenia za limit działal ności "starego" Kongresu O- - czvwiscie z rożnych wzglę dów może być on przekroczo ny o co nie można mieć do nikogo pretensji w okresie przejściowym Natomiast son-- Wizytacja harcerska Komendant Chorągwi Har cerzy w Kanadzie harcmistrz S Halek przebywał w Mont-realu w dnia 4 i 5 bm wizy tując istniejące zastępy i dru żyny harcerskie Jednocześnie odbywała sie odprawa in-struktorów i kierowników pracy hufca harcerzy "Orlę-ta" Omawiano sprawy reor ganizacji hufca rozdzielono funkcie instruktorskie oraz ustalono wytyczne dla wzno wienia i ożywienia pracy har-cerskiej w szerszym zakresie na teienie Montrealu Zamierzona letnia akcja obozowa montrealskich harce rzy zostanie najprawdopodob niej przeprowadzona na tere-nie ontaryjskiego ośrodka TEXTILE EXP0RT Sky krepolina zamsz i inne atrakcyjne muteriały Ceny eksportowe — Dosko-nała jakość — Wielki wybór Wysyłamy paczki do Polski gwarantowany przelicznik ~-200'z£-z-a- 1- dolara-—- — TEXTILE EXPORT " 112 Sł Paul St West Room 405 4 pitłro Montreal Que Tel 844400 I 1 ' iii ŚMIERĆ W SŁOŃCU na lumnę — tak ale tamci co się jeszcze biją — A po cóż się biją wasza wysokość kiedy koniec wojny — Durak ty całkiem durak! Dla nas może i koniec ale tam wojna jest dalej Święta Rosja wielka i szeroka i mnogo ludzi ma Jak jedna armia rozbita to jest jeszcze i druga i trzecia a może być i dziesiąta i piętnasta — i dziesiąta i piętnasta — Toczno tak — Ale to' niedobrze wasze prewoscho-ditielstw- o — Jak niedobrze? Toż właśnie dobrze! Jak jedna bitwa przegrana to jeszcze nie cała wojna — Oj cała cała! — Jakże cała? Cóż ty pleciesz? Ty ta-k-ij naprawdę durak — Słońce się nam ściemniło wasze prewoschodzitielstwo Generał spojrzał w czarne oczy chłopa wzruszył ramionami i odwrócił się znie-chęcony i zaniepokojony Gdy około po-łudnia doszli pod Szczytno przezwane przez Niemców Ortelsburg Jakubowskie-go musiano przenieść na inny wóz i poło-żyć gdyż miał gorączkę Generał był_ za-dowolony bo jakoś nie mógł patrzeć w czarne oczy chłopa no i było mu wy-godniej na wozie Mimo to nie mogło mu wyjść z pamięci owo zdanie "słońce się nam ściemniło" Ą gdy już znalazł się w wagonie kolejowym wraz z innymi ofice-rami i usiadł szeroko w" miękko wybitym coupee patrzył długo w smutne i zmęczo-ne twarze a potem rzekł głośno: — Słoń-ce się nam ściemniło panowie TL Pociąg wiozący jeńców był właściwie pociągiem ale że do Olszty-na przywiózł transport pruskiego wojska więc miał dwa wagony osobowe W jed-nym z nich jechał generał" W którymś z towarowychicuchnącym( jeszcze końnii je-chał Jakubowski Łapów i koło pięćdzie-sięciu sołdatów Na każdy wagon wyzna-czono" po dwóch pruskich żołnierzy jako-konwó- j Były to przeważnie starsze chło-py szpakowata rezerwa Robili jak naj-sróźszem- iny na 'każdej stacji przechadza-li się poważnie prawie groźnie przed wa-gonami' i zaganiali energicznie tychi któ-rzy wylazłszy z wagonów nie żenując się "ZWIĄZKOWIEC" MARZEC tMtrch) wfofk 21 — 1972 NEWS REDAKCJI dując obecną sytuację należy liczyć sie z posunięciami "no-wej" korporacji kongresowej która może chronić nowy status przysługującymi mu środkami prawnymi przede co będzie uważała za niebezpieczne lub niepożą-dane dla kongresowego "no-worodka" Rozsądek nakazuje jednak aby przypadkowo nie wylać niemowlęcia z kąpielą (i) harcerskiego w Barry's Bay na tzw Kaszubach Kierownictwo hufca harce-rzy spoczywa nadal w ręku harcmistrza S Barygi które go zastępcą został wyznaczo-ny dh Jan Borkowski kandy-dat instruktorski z drużyny w Pointę Claire Ostatnio odbyła sie kolejna wystawa obrazów Witolda Ku rylłowicza w hallu Place Ville Marie podziwiana przez licz-ną publiczność wśród której nie brakło znawców i miłośni-ków sztuki sądząc z zapisków w wyłożonej książce Artysta nie odstąpił od swojej głów-nej tematyki jako malarz ko-ni ale ukazał swoje zaintere-sowania w dotąd nie ujawnia-nej tematyce np dziecięcej czy dziewczęcej jak zwykle KSIĘGA PRZEZNACZEŃ obejmująca działy: obszerny sennik znaczenie imion zasady astrologii wykład chi-roman- clł (czytane V rqkr i szereg in-nych VVyraźny druk dobry papier li-czne' iWstracie $4957 New Cltizens Aid Service PO Box 844 Sł "B" Montreal Que — A mamy i inne cie-kawe książki których spis (z cenami) zawierający ponad 350 tytułów wysy-łamy DARMO 18-W-- 24 _l aaHMIHBaiBaMHHl 1 -- —~ towarowym wszystkim Toruń Pisanki Janiny Grygarowej Pisanki wielkanocne nie-wątpliwie wchodzą w zakres sztuki ludowei uprawianej przez wiele narodów szcze-gólnie wschodnio i środkowo-euroDeiskic- h Każdeeo roku nieodmiennie budzą one w okresie wielkanocnym zainte-resowanie różnorodnością ko lorystyki wzorów" charakte rystycznych dla sztuki ludo-wej różnych narodów i spo-sobu ich wykonywania Skala tej sztuki jest bardzo rozle-gła od zwykłych malowanek jednokolorowych aż do mi-niaturowych dzieł sztuki sny-cerskiej Właśnie taką sztukę wyrzy-nani- a wzorów w skorupce jaj-ka uprzednio zagruntowanej jednolitym kolorem zapre-zentowała nam pani Janina Grygar która uprawia tę sztu-kę od wielu lat Jej pisanki są przeważnie robione techni ką snycerską Jest to bardzo delikatna i precyzyjna robo-ta i sama artystka przyznaje ze me robiąc żadnych tajem nic co do sposobu swej tech-niki nikt iakoś nie umiał na śladować "rzeźbienia" skoru pek Można więc powiedzieć że skorupkowe snycerstwo wymaga specjalnego talentu delikatnej ręki i precyzji w operowaniu nożykiem Pisanki Janiny Grygarowej mają bogatą oprawę wzorów i deseni kolorowych uzupeł-niających wzory snycerskie Każda pisanka jest inna choć ma może pewne powtarzalne kiedyś elementy zdobnicze Wystawa obrazów W Kurylłowicza oryginalnie uietei o lekkim posmaku francuskiego malar-stwa "fin de siecle" a z wła ściwym sobie kolorytem wy-stawę należy uznać za jedną z ciekawszych i interesujących PIĘKNY FILM RELIGIJNY Komitet przy Misji św Woj-ciecha zawiadamia że w so-botę dnia 25 marca br o godz 8 wiecz i w niedzielę dnia 26 marca br o godz 330 po pol w sali Misji św Wojciecha przy 4020 Hing-sto-n Ave NDG zostanie wy świetlony piękny film religij- - Cóte łermnie according to St Mathew" zaprasza i zachęca całą do obejrzenia te-go dzieła filmowego Wstęp wolny załatwiali swe naturalne potrzeby Podróż trwała już długo w wagonach by-ło ciasno i gorąco i jeficy mimo że nie-zbyt byli głodni popadali w ciężkie przy-gnębienie Jakubowskiemu- - dolegała rana coraz więcej Leżał na twardej podłodze wago-nu mając jedynie zwinięty szynel pod głową Potrącany ciągle i gnieciony nie mógł spać i gorączkował Łapów dbał o niego jak umiał przyno-sił na każdej stacji wodę a przy rozdziale żywności pilnował by chorego nie krzyw-dzono Ale Jakubowski jakoś jeść nie mógł Co chwila zapadał w gorączkowy sen a gdy się zbudził prosił o wodę Pociąg jechał wolno i zatrzymywał się często stojąc stacjach długo i robiąc miejsce transportom jadącym na front Jeńcy cisnęli się ku by widzieć nieznany kraj czytając stacjach nie-zrozumiałe napisy i na lu-dzi Szczególnie ciekawiło ich niemieckie którego masy spotykali stac-jach w krzyżujących się ciągle pociągach Patrzyli na nich ciekawie i Niemcy za-gadując i kpiąc Na jakiejś stacji dźwignął się Jakubow-ski Siadł w szeroko rozsuniętych drzwiach oparł głowę o żelazną poręcz'i wodził oczy-ma po wagonach i ludziach Słońce pa-rzyło paskudnie pod rozgrzanym dachem wagonu brakowało powietrza Jakubowski poprzez puste tory na masywne czerwone budynki i zwolna przeczytał wielki czarny napis: Thorn Powtarzał w kółko słowo wymawiając wyraźnie owo "h" które jakoś trudno było wymó-wić Dziwnie było nie na swoim miejscu Nagle do wagonów podbiegła mię-dzy torami mała dziewczynka i piskliwym głosikiem wołał: "świeża woda!" Józek zdrętwiał: Jak to? więc jadą przez Niemcy a tu małe "dziecko mówi po pol-sku?! — Dobył głosu z zapiekłego gardła i zachrypiał:- - "Daj wody mała!" Dziecko podeszło do" wagonu i spojrzało nieśmiało na pruskiego żołnierza stojące-go z karabinem opodal skinął głową Mała zbliżyła się do Jakubowskiego i nalała wody w blaszankę — A tyś skąd się tu wzięła? — spytał Józek — Ja? Ja tutejsza ' --— To tu sa Polacy?- - - - "' ' " — A jakoż '„ 4t' :'[ ' — Dużo? " ' — Dużo v lU I'- - v„ — Tośty Polka? ' — Zaś jak? Pólka ' — A twój tatuś 'i mamusia? — Tez Jak ja Polka1 toońi Polacy' — !Ano"tak — Józek — A jak się to miasto nazywa? l — A łlorrari fam mic7ł T h n r n Nigdy natomiast nie są to standartowe robione pod je den wzór Pani Grygar poka zuje nam małe cudeńko pie czołowicie otulone watą w olastvkowvm Jest to malutkie ptasie jajko mniej sze od jajka kurki-liliput- ki Wystrojone w przebo-gate w ornamenty i mikros-kopijną snycerkę Dzieło wy-magające iście benedyktyń-skiej pracy i cierpliwości Na-sze zachwyty i komplimenty pani Janina przyjmuje z u-śmiec- hem jakby chodziło o coś zwykłego Pani Grygarowa brała u-dzi- ał w różnych konkursach "pisankowych" oraz licznych pokazach i demonstracjach które odbywają się w okresie wielkanocnym Na-grodzono ją wielokrotnie dy-plomami i listami uznania Przed dwoma bodajże laty w jednym z montrealskich dzienników ukazał się o niej obszerny reportaż z ilustra-cjami W bieżącym tygodniu w piątek się wysta- - WIECZÓR AUTORSKI Federacja Kobiet Ogniwo Nr 9 zorganizowała wieczór pani Marii Pruszynskiej literatki z Pol ski z która red T Sypniew ski przeprowadził wywiad pu-bliczny pt "Z Polski i o Pol sce" Wieczór odbył się w po-niedziałek 20 marca KOMUNIKAT FUNDUSZU INWALIDZKIEGO Datki na Fundusz Inwalidz-ki zamiast kwiatów na trum-nę śp generała Antoniego Szyllinga wyniosły w ogólnej sumie $700 POSZUKIWANA PRZEZ MATKĘ Pani Janina Michaliszyn zamieszkała w Montrealu proszona jest o skomuniko-wanie się z matką która stra-ciła z nią kontakt korespon-dencyjny KRONIKA ŻAŁOBNA Jan Ekiert lat 69 wdowiec zmarł 10 marca br pogrzeb z kościoła św PNKK nv w na na na to awocn wanera joze-- 1 AIR CANADA zmariy wjemy czytelnikiem nasze go pisma oraz członkiem- - to-warzystw polonijnych — Aha A dlaczego nie ma po polsku? — Bo tu Niemcy Józek dalej pytał nic nie rozu-- i miał: nazywa się Toruń to po pol-sku a pisze się bo tu Nic rozumiał wodę chciwie i pat-rzył na taka sama dziewczynka jak u nich w Dunajówce bywają Oczy je raz ma niebieskie włoski jasne mówi pol-- dł mjss p0 sku PO daleko stąd do dla Miss wy- - — Nie wiem deezke po Polsce się Ła- - na wydaM pow usryszawszy siuwo wunu — zbył go Józek pogrążo-ny myślami w pytaniach które nagle się zbudziły Oddał blaszankę dziewczynie i patrzył jak wodę jego towarzyszom — wy Moskale? — dziew-czynka zwracając do Józka Moskale Ino prawosławni ruscy a ja unita Polak to unita-Polak- ? To taki taki katolik — Aha To już wiem Ten dał dziewczynce po kopiejce Oglądała te małe bawiły ją jakoś nie mogła uwierzyć że są coć warte — nie — spytała na odchodnym — to za pieniążki? — To ruskie — Aha — Odeszła licząc- - kopiejki na dłoni za nia Józek i jeńcy Każdy myślał że gdzieś tam u nich da-leko też jest taka z i jasnymi włoskami taka Gdy na jeden z sąsiednich torów pociąg załadowany transport jeńców ruszył w przeciwną stronę wzdłuż jakichś wielkich czerwonych mu-rów przez most i zostawili za sobą miasto o wysokich wieżach kościół to taki jak w Wilnie — mruknął Józek patrząc na piękną strzeli-stą wieżę a rzeka jak Wilia — Tobie wszystko jak w Wilnie — rzekł A Józek tylko westchnął Jechali znów cały dzień Na jakiejś sta-cji dostali "obiad a że byli więc t bardzo im Brakowało tyl-ko machorki Starali się porozumieć--z Pru-sakami pokazując na 'migi że chcą palić Niewiele to mimo że wspólne słowo:-- tabak Jeden z konwojen-tów ulitował się tylko nad' rannym _ i dał mu niedokończonego papiero-sa Ale palić 'się chciało sięzhowu w kącie wagonii JrOur wieczór yiLysua iuuwu guxkna i "po niemiecku :V_£C na mii coraz więcej „i wa i wykonywania w "Ogni Polskim" im Marii Sklo- - dowskiej-Curi- e Pokaz otwar-ty jest dla publiczności Pisanki malowanki czy kraszanki —- jak nazwano w Małopolsce Wschodniej skąd zresztą pochodzi nasza artystka są miłym upomin kiem świątecznym zwłaszcza jeśli noszą cechy sztuki ludo-wej i są oryginalnymi dzieła-mi TK-- r TC Stańczykowski że pisanki p J Gryga-lj- e dla NAGRODY NA XV KONKURS MISS POLONII Dyrekcja Linii Oceanicznych ofiarowała po-dobnie jak w kilku ubiegłych latach nagrodę dla Miss Po-lon- ii Kanadyjskiej Nagrodę wspaniałą a mianowicie PIERWSZEJ NA '"STEFANIE BATORYM" Z MONTREALU DO GDYNI I Z POWROTEM Podróż na luksusowym stat-ku w kabinie pierwszej klasy dostarczy Miss nieza-pomnianych wrażeń "STE-FAN BATORY" jest — jak wiadomo — reprezentacyj-nym statkiem Linii Oceanicznych i cieszy się sława Nic bardziej o tym nie świadczy jak fakt że każdy rejs odbywa się z kom-pletem pasażerów Na "STEFANIE BATO-RYM- " to jednocześnie wspa-niały odpoczynek najlepszy urlop kuchnia mnóstwo wszelkiego rozrywek kino koncerty i dancingi i oczywiśice mię-dzynarodowe towarzystwo TRADYCYJNYM JUŻ ZWY-CZAJE- M PRZEZNACZAMY JAKO GŁÓWNĄ NAGRODĘ DLA MISS POLONII BILET LOTNICZY DO WARSZAWY I Z POWROTEM Lot odbędzie li-nii lotniczych AIR CANADA i LOT Po pierwszy więc Miss Polonia będzie miała okazję lecieć i na pokładzie Polskich Linii Lot niczych "LOT" Bilet ważny kolorach Pt "Gospel 'des Mzew dowolnym --Neiges: Pozostawił Komitet Polonię niczym drzwiom patrząc obcych wojsko patrzył drgnął: Żołnierz przyznał oudełku kolory zwykle odbywa Polskich autorski Krzyża synów i dysponuje la z rodzinami Dyi jak wspaniałymi no wiernym nie ale przecie Thorn Niemcy? nie Pił dziecko: nalewała katr"k i Patrzył patrzyli Jecha-li — znaleźli Józ-kiem Józkowi pokaz pisa-nek Polskich Polskich za-służona rodzaju woczesnymi aparatami amerykańskiej pod-czas gdy LOT posługuje się przeważnie samolotami kon-strukcji sowieckiej AIR CAN-ADA jest jedną z najwięk-szych linii lotniczych na świe-cie a LOT jest w stanie sta-łego rozwoju i rozszerza swo-ją sieć Podróż na pokładzie samo lotów AIR CANADA i LOT do' Polski na pewno pozosta i po nie w pamięci Troszkę inaczej jakoś urywanie polsku I Komitet Wycieczkowy — A Wilna? — spytał ZwiąI(U p0aków w Kanadzie nagle ofiaruje Polonii panie Nie słyszałam 10-dnio-wą — Czto ona gawarit? — wtrącił iub c100 podczas — Niczewo A spytała głowę oni — A co — ów pieniążki ale Fenigów macie? A co 'dziewczynka niebie-skimi oczyma Akurat wpadł artylerią olbrzymi Ten — większa Łapów głodni smakował im pomogło nie Po-łożył idrzemał —-T- o dolegała zorganizowany sku KA-BINĘ KLASY Doskonała No samolotami samolotu kon-strukc- ii ale pobytu w Polsce Wzorem ubiegłych lat na-grodę na nasz XV Konkurs Miss Polonii Kanadyjskiej zgłosiła znana szeroko w To ronto i okolicy polska firma meblarska braci Nakonecz-nyc- h Union Bedding Co Ltd 26 Noble St Toronto 3 Ont Ofiarowała ona luksusowo [Wykonany tapczan o wartości przeszło $100 Arfs Photo Studio — L Pi-łaciń- ski i W Uglik — 780 Queen St W Toronto 3 wzo-rem lat ubiegłych wykona portret w kolorach Miss Po-lonii Normalna cena za taki portret wynosi $9000 Znana firma fotoaraficzna Studio of Modern Photogra- - phy 1079 Bloor St W To-- ronto tel: 531-674- 0 które właścicielem jest p Janusz J Uiberall ofiarowała nagrodę w postaci zestawu zdęc-port-foli- o dla najfofogeniczniejszej kandydatki P Jarzv Dobrzański przed stawiciel znanej powszechnie dystylami "Acadian" — kem-- Met walizek podróżnych o wartości przeszło $100 Znana firma wysyłkowa PeKaO Trading Company (Canada) Limited 67 Rich-mond St W Toronto 105 Ont tel EM 3-77- 07 ofiaro- - wała następujące nagrody: Dla Miss Polonu: komplety srebrnych medali pamiątko wych ' Milenium 700-leci- a Warszawy7 600-leei- a IJniwer-sytetU- 4 Jagiellońskiego ogól-ne- j wartości $5485 n Dla każdei z - trzech nasteo-- nycłtfw kelejntićl kandyda- - '"Srfe-tf- i ST 7 rowej z motywami polskiej sztuki ludowej wywołają za-chwyt u wszystkich tych osób które je otrzymają w prezen-cie wielkanocnym Kilkadzie siąt sztuk wdzięcznych pisa-nek polskich znajdzie się w rękach a może i zbiorach różnvch osobistości Pani Janina Grygar jest wszechstronnie utalentowaną osobą posiada nie tylko za-interesowania malarstwem ale także para się piórem O-biec-uje iż po zakończeniu żmudnej pracy zarobkowej poświeci więcej swego czasu rila sztuki ale takiej o jakiej marzy i myśli a nie wykonu- - uznał chleba Polonii tek komplet medali 600-leci- a Uniwersytetu Jagiellońskiego 700-leci- a Warszawy oraz Mile-nium wartości $8670 Dla wszystkich finalistek: brązowy medal Milenium Łączna wartość nagród $17455 Koło Pomocnicze Pań przy Polskie! Placówce Kanadyi skiego Legionu Nr 346 ofiaro wało nagrodę w wysokości $25 # Firma "Noxzema Chemical Company of Canada Ltd" 77 Park Lawn Rd„ Toronto 18 tel 25501 03 która w ub roku ofiarowała komplet war tośeiowvch kosmetyków za deklarowała na nasz XV Kon-kurs 2 komplety zawierająca każdy 8 rodzaow e warto-ściowych i znakomitych wy robów Pp W i F Lisowscy wta ściciele kwiaciarni "Fortune Flower Shop" 356 Bathurst St Toronto tel: 368-079- 7 jak corocznie ofiarowuj kwiaty na Bali Miss Polonii Bukiety róż dla wszystkich finalistek okazały bukiet rói dla wybranej Miss Polonii i kosze kwiatów na dekoracje sceny wszystko wartości przeszło $70 Znana szeroko na obszarze Metropolii Torontońskiej szkoła modelek Walter Thorn-to- n Model AgericyaCharm School 59 Avenue Road To-ronto 180 ofiarowała dla lau-reatki Konkursu cenną na-grodę w postaci kursu wy-szkolenia na modelkę zawo-dową Wartość tej nagrody wynosi $450 Niezależnie od tego zakład przeznaczył podobne nagrody dla 4 innych finalistek o war-tości $240 każda # # Grupa 1 ZPwK Toronto podobnie jak w latach ubie-głych ofiarowała nagrodę w wysokości $50 P St Deegan reprezentant linii Air Canada 16 Carlton Park Drive St Catharines ofiarował jako nagrodę na nasz Konkurs dwie piękne torby podróżne — damską i męską MIESIĘCZNIK KULTURA Numer 12 — styczeń— luty 1972 r zawiera m in następujące pozycje: Ewa Wacowska: Próba bilan-su i horoskopy Tadeusz Nowakowski: Między "Gartenlaube" a Tupama-ro- s Gustaw Herling-Grudzinsk- i: Dziennik pisany nocą Czesław Miłosz: Pamiętnik na-turali- sty Jurij Szcierbak: Czerwone ma-ki na Monte Cassino Andrzej Brycht: Żywi Zbigniew Byrski: Konflikt pa-kistańsko-ind- yjski Juliusz Mieroszewski: Maga-zyn radiowy Tadeusz Nowacki: Możliwości wojenne 'Izraela Brukselczyk: Widziane z Bruk-seli Włodrimitrz Brus: Uwagi do "Wytycznych" na VI Zjazd PZPR Jan Hussowski: Kontrasty kra-kowskie Tafia Hai-ł-r Hnmnr kraiowY Tymon Terlecki: O "wielo- - etniczności" zdumieniach i alarmach Roman Królikowski: Emigra-cja do Ameryki iPołudnio--' wej "i" Książki omawiają: M Broń: ski i Paweł Korzec "' Ponadto w' numerze: Wy- - darzenia miesiąca 'Komunika- - ty„ Listy doRedakcji Numer objętości 240 'słron Cena podwójnego' egzempla-rza $2£0- - '£&&- -' Do nabycia w KSIĘGARNI „ "ZWIĄZKOWCA" y Księgarnia r "Związkowca" po-- 1 siada na składzie jeszczckil- - lra' nniprfvńrrvph'eB7pmo1ar7v z'poprzedniego roku oraznie- - Kiore -- numery "£&&£xjuwj f5Ą Suit I?? b tr i Wi M -- Si th & riw??' r ri & f jffC ir ' fi ' --i V V _ - - 'if' " KJ w - - fIŁsr - a w%4- - Łafc-- "H - -- 5Y t ł„ _ -- „ vi #v r-r-i ' --Vl-£F-J'' H "i? V WmS'' Fp" fe '!"' "-"- %„ ''i ' Jś jfifi'"1" 1- - 'k y- - M ?& g1" £ — "S"r flT-l- f 4 iv f rt-- i5 r -- 1T --r - -- i ~tf !$? ? i ? v Tf"'"T T u Ttrtr- V-nl''- A MłTJ - r-3E- j--ji wCJTf JZ irn rj--Krmwrrftyącfccm-ifrjpf |
Tags
Comments
Post a Comment for 000184
