000227b |
Previous | 11 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
IMii
4 ftlWriPff-wrWMtw- aj
B"]"w5'1Tr mrMFrfMfM
£fcjL— — JTMIĄZKOWIEC" LIPIEC (JULY) 24 — 1555 STRONA
I! Rdaguje: BARBARA GŁOGOWSKA
I [i
11
SPOTKANIE MALINACH
liffsrmr gdzie mieszkała Mal-tVf- L
bvlo dość da--
Kanwie mili codziennie
KS i Polaniu to niezły spa-EJrai- ma
K bvło nawet dalej bo ISłbjło iść drogami gdzie trochę ubity ale i lak
?S'fDonas:ZatowiosnąijeI
Lrcnrrtna dziewczynka wy- - BSaffia trzeba dbryołgoi wpdrzrae-z- £ć się P° skalistycn wzgo-- S
to przeprawiać przez b
Si łata drosa była o wiele Łza Małgorzata bowiem u-E- na
i wychowana na farmie
ttjcźonej lasami me bała się ?a-pnoś- ci
w lesie
►}%nego cmia maiuju nn--
ja w dolince na caiu pujiu
fch' malinowych krzaczków
łrripsi Maliny były jaszcze
Jelóne ale dziewczynka zapa
dała sooie miejsce j puaidjiu-ffmbra- ć
się po nie tylko
miru- - sie szkoła
W
jak
'ikmank rana nic nikomu nie
riiriac Małgorzata wybrała się
Bb3ćżć-cz- v już maliny doirza-K£Bzeczy- v
iście były wielkie
lOTone soczyste a wr uu
iewcznka siadła soDie po-I- V trzackami i obrywała
Sola żałowała ze nie wzięła
czka bo jej słomiany Kapc-któr- y
sama uplotła w szko- -
tfótce się napemii
pewnej chwili Małgorzata
sobie sprawę że nie jest
W wlmrrń mipicfll 7 rtril
iirony pólka trzęsły się ma
rę krzaczKi i aocnoazno
ad mlaskanie jakby
ibjadal się malinami ze sma- -
cha" — pomyślała Małgo- -
i "ktoś odkrył moje maliny
awa jestem kto"
Msadziwszy głowę z malin
lała:
Hej jesf tam kto? - n chwilę nic się Inie ruszy- -
malinach
rttWtW&UtMmtWPt
i'poł
krótsze
głośne
łoś się chowa przede mną"
omyślala ubawiona dziew- -
roześmiał
1
~~'ejaki
I zawołała głośniej:
— Wychodź widzę cię widzę
cię!
Poruszyły sie malinowe krzaki
i pojawiła "najpierw kosmata
łapa z pazurami a za trój-kątny
pyszczek i okrągłe prze- straszone' ślepka czarnego niedź-wiadka
Małgorzata nie czekała dłużej
Zapomniała o malinach o
kapeluszu Pędziła do
domu ile miała sił dopóki na po- dwórku nie zatrzymał jej star-szy
brat Albert
gło-sem
o swoim spot-kaniu
z niedźwiedziem
Ale Albert który lasy jak
własną kieszeń a zwierzęta łapał
w sidła zaczął śmiać
lo bardzo dawno
puszczy żył stary niedź-wiedź
Bardzo lubił miód ten miś
Nie mógł żyć bez miodu i ciągle
myślał gdzie by go dostać
Zobaczył raz w lesie dziuplę
w której mieszkały pszczoły
Wlazł na drzewo Pszczoły
latają chcą ukąsić rabusia
ale' iak? Włosy niedźwiedzia 'są
długie a żądła pszczół krótkie
Zaplątują pszczoły w gęstych
kudłach A miś z złazi
po dusi pszczoły
i znów włazi na drzewo po
- W tym czasie szedł przez las
człowiek na
drzewie niedźwiedzia
— Ach ty kosmaczu czekaj
przepędzę cię!
Wlazł człowiek na drzewo i za-machnął
się siekierą Niedźwiedź
wtedy zeskoczył z gałęzi i uciekł
co tchu do
Człowiek naprawił zniszczone
pszczół ułożył
i poszedł do domu
Pszczoły zdziwione- - u- -
— Ejże matko — pytają kró-lowej
roju — dlaczego człowiek
nie zjadł reszty miodu
— Lećcie dopędżcie zapy-tajcie
dlaczego postąpił?
T
K-- Milcz durniu nie żebyś na porę zrobił Mogłeś
plzać ze wychodzę z łazienki Ja was hołotę nauczę porządku!
pałaj jajecznicę i każ osiodłać 'konia Stój! Nie każ zaprząc sanki
p— Słucham jaśnie pana
yPo śniadaniu siadł na małe eleganckie sanki zaprzężone w
taft l-n- ni i~j_ - i i u_i j_ „„„:„„ 7ni-n-7 rj i w lejc i iazai jucnai uw jjdiJiuiiu i w kanłnr7p lirlfi- - --- -— Pgo widok urzędników pijących herbatę
B'4 r j_ _i--- i Ji i_ii-„- i' -- nvi-„l-j mv V-nai-nT? :~ vu tu uu Liioiery! — Ki£ymic{i — ioui™ -- vj -- jj—
Ul7Pflnirv orwoli cin na rmunn
L--- Co to za moda! Czy wam za to płaci się żebyście tu żarli?!
ff0inv! fidzip ipjI mn5nv?
ba— Jestem proszę pana prezesa
M- - Zabrać mi zaraz te szklanki do ciężkiej cholery! I więcej
my nie podawać A panowie możecie zryć w
-- l Przeszedł przez biuro i otworzył drzwi gabinetu dyrektora
Gabinet pusty
l — uuzie ciyreKtor '
jrp?n dyrektor przychodzi o dziewiątej — drżącym głosem
EJJ"" jeaen z urzędników
Błj-Co-o?"
O dziewiątej? Darmozlady psia krew!
E Wszedł fabryki Piaca wrzała tu w pełni Robotnicy witali
IPPC skinięciem głowy w którym przeja--
kQ1$)p rtla niaiifnóA knM i nlnuro iatip r7111P robotnik "WO- -
P pracodawcy
'# UnJ„ „i :: l__i j- - W J mmiriłal nn t CTaPlin- -
fLj--
ł -- "uujr inżynier przyDiegi oo uyuuy i iiijn"' & "
VPi - t J10 jaK tam — zapytał Nikodem — w porząuKu: ' fyĄ ~7 NWieszcyhstpkoan wpopwoireząsdwkeumuprdoysrzeęktpoaronwa i p'rzeęzbeysa
fSW o godzinie Zwierzchnik powinien dawać przykład
wuad n vm
Było
ziemi
były
uuai mu rękę i wyszedł _
44
do
-- J" iduaKi stajnie oDory gorzeima — mw i
Cs do południa" Przeszedł przez Koborowo jak groźna burza
--- --- - :
ua —j i'uujezazai ao paiacu ujrzai w okiub ui'vy- - ga Z POdnipsinrn-m- i ToL-nm- o i B'ła jeszcze i marhała na DOWltanie -w-s-zlafroczku
lecz zbiegła do hallu
Psi — Skarf™ mA! m o órrt3o nńłołnśpm 0dVZ W S3- -
BpSr- - :- --v iiiuj pan winu: — mjjj miu — o- -- Imm pokoju lokaj nakrywał stół
KM — Byłem w Robiłem przegląd
-- 1 jakże?
--— Za dużo próżniaków Ja ich teraz wezmę do galopu ~ - Kochanie ja jiie chcę żebyś ty zajmował się gospodar- -
-- " u naszym ślubie musisz wziac aomimstraiuia ruiuj
VJti tyle dzień byłbvśpoza domem Ja me chcę zo-'a- c
sama 7rw„ 1 :u„ — — oiuum tu iiftu: _ _ —
- J"a"kŁtoii?uuuem — się
— Zaangażowałem administratora
— lak' Tb znakomicie
Zadyszanym przerażonym
opowiedziała
I "i tlW bo Jak do Warszawy na kilka
a1 Ktos Pilnować boałP Knbnrowo rozkradliby
Bi3— A l--or — "„ f _: us angażował moj pan iff Krzepicki znasz go zdaji
WŚł ~~ Jak'to? Zyzio? Zvzio KryeDickL
się
nią
sło-mianym
znał
się
Niedźwiedź pszczoły
W(o-gromn- ej
szu-mią
się
drzewa ta-rza
się
miód
Zobaczyłsiedzącego
lasu
gniazdo plastry
go i
tak
DOŁEGA-MOSTÓWIC- Z
£-mvrwt38ŚXll?aSB-
!SŚ
wystygłaby
nnci
domu-Zrozumiano- ?
był
charakterystycznym
przycnodziLdo
siódmej
tawiajączasobarpanikę mv nimi
—
gospodarstwie
czasufCały
mamyiechać miesięcy to
Bici
I1s4i'ir Koara'A'czennysacmhłopak Kiedyś mi oonHaudIi"sit"kata"iłkiwnaołci AtPlierz'colenskdiaewj- -
I??jnie miał nailor „„:_:: -
k-Pr„yrJ-
'°ŁCJmu- = _ „i„ ł„ałom
l--
:cauc powiedziawszy jafnCrZ£ego iimiMt- "- —
"jeżenia bankuTjest 'moim' sekretarzem
1 jesteś z niegozadowolony? -
— Niedźwiadka się tak zle--
Aids' aiozę się ze on był pew- nie więcej przerażony od' ciebie
Ty uciekałaś w jedną stronę a
on na pewno w drugą
Małgorzata czuła się urażona
— Ale to był niedźwiedź!
Mógłby się na mnie rzucić i co?
— Nie on Czarne niedźwiedzie
nie atakują ludzi a nawet scho-dzą
im z drogi żeby się nie spot- kać Ten twój niedźwiedź pewnie
jeszcze drży ze strachu
Małgorzata nic nie powiedzia-ła
ale duma jej została urażona
loc ona wszędzie 1 w domu 1 w
szkole znana była ze swej odwa-gi-
Następnego dnia Małgorzata
zniknęła z samego rana Cała ro- dzina siedziała już przy obiedzie
i zaniepokojona mama pytała czy jej kto nie widział gdy dziew-czynka
zjawiła się niosąc swój
słomiany kapelusz pełen malin
Brat Albert spojrzał na sio-strę
z podziwem
— -- Niebalaś się? — spytał On
jeden wiedział że odważna dziew
czynka poszła na miejsce spotka-nia
z niedźwiedziem
— Bałam się ale poszłam —
odpowiedziała Małgorzata spo- kojnie i jadła obiad jakby nigdy
nic podczas gdy Albert opowia
dał przygodę Małgorzaty z niedź'
wiedziem
i
-- Y
o
Pszczoły dopędziły człowieka
i otrzymały taką odpowiedź:
— Wziąłbym trochę miodu
ale mało go' się już zostało Co
będziecie jadły w zimie jak wam
te resztę zabiorę? Z głodu zgi- niecie
Powróciły pszczoły do dziupli
i długo radziły z królową Wresz-cie
poleciały wszystkie razem dc
człowieka
— Obroń nas od złego niedź-wiedzia
weź nas do siebie a my
się tobie odwdzięczymy dzieląc
się naszym miodem
— Zgoda — powiedział czło-wiek
Zbuduję wam ul możecie
w nim mieszkać bezpiecznie
Od tego czasu pszczoły miesz-kają
z 'człowiekiem i dzielą się z
nim smacznym słodkim miodem
ZAGADKI
że słodycze lubi
j to jest prawda szczera: -
leśnym pszczołom w lesie
'miód chętnie podbiera
JB3q -- 7- Zp9IAZp3!N „ Żółty słodki" x'
w smaku miły:
z kwiatków pszczółki
- go zrobiły
Touoir — potpj
ŚWIATA K
Droga cena nocnych zabaw
św"iGatdłay lcaiteamrńnośjaćśnnieojcąy za" padtao re-a fren starej piosenki mówiącej
nam że nie jasne słońce gorące lecz blady zimny księżyc rozpala u
młodjch ochotę do zabawy Gasi ją
dopiero blady świt
Dziwny ten układ rzeczy istnieje
od niepamiętnych czasów Nikt mu
-- sie nic sprzeciwia nie stara sie
zmienić porządku rzeczy Nikt nie
usiłuje odwrócić biegu rzeki w od-wrotnym
kierunku Tak samo nie
tgoasibęodzciheotyprodsozonnoacn"ehj ezrbabaatkwa"v„ cwzye
własnym kółku teatr czy najbar-dziej"
obecnie 'popularne "dancin-gi"
gdzie można wirować cały wie-czór
o ile oczjwiście przyjdz"ie się
w towarzystwie partnera "chętnego
do takiej gimnastjki
Ta właśnie dostępność tańców
jest prawdopodobnie zlą stronę
dancingów jakie niemal wyrugo-wały
wystawne bale wymagające
strojnych toalet Na dancing zaś
wystarczy jakakolwiek świeża su- kienka byleby dziewczęciu było w
niej "do twarzy"
Mówi się — trudno Młodość ma
swoje prawa A przy tym dzisiej
sza młodzież tak bardzo niezależna
I ta właśnie niezależność czy usa-modzielnienie
wchodzi w kolizję
z odwiecznymi prawami natury
Młody organizm wjezerpuje się z
sił dla braku dostatecznej ilości
snu O tej niezależności material-nej
przypomni „ śpiącej głębokim
snem dziewczynie narzędzie tortu-ry
— budzik którego dzwonek roz-lega
się p siódmej czy wcześniej
przypominając o obowiązkach o
konieczności wstania i rozpoczęcia
pracowitego dnia
2
źy
do
w
bo
o
skó-ra
pory
J S 0 B I E N I
FOR NEW CANADIANS
otnj mania mieszkań otwnlcl-t- n
paszportów krew nich 1 7naJoniych wjrftblanln
w kraju matrymonialne w
angielskim 1
506 TELEF WA 2-14- 65
% M Uintment & m uimment
109 JAMSON AVE TEL
"Skórna mać" najnowszego patentu M
traci
czarno
schorzeń I wszelkiego rodzaju egzem I
lak riśwnlp) nnrlnhmrh Skórne ChorobV lak CEZOma li
szajc rzuty skórne niepokoją I męczą ludzi czasami caljml lalami
Ustępują szbko po powyższej SKIN
wyrabia Mf Ciullński uytwórnla skórnch "MC SKIN
Jamson Ave w Ont Tel Mamy MC maSć
odciskom I leczeniu MC maSć skórna 1 MC maść na
odcslkl są najskitccznlejsze Jakie można znaleźć Trosze phaó
bezpośrednio do producenta:
M CZULIŃSKI JAMSON AVE ONT
- łt TEL LO 5862 po
7 "' - rvv - -- „ -
— Dlaczego nie? A ty nie żeby on administrował?
— Cóż znowu! Mój ja tak nie interesuję się tymi
sprawami i tak gruntownie na nich się nie znam
Zaczęli schodzie sie' oficjaliści służący zameldował 'tym
Dyzmie
'do 'obszernej 'kancelarii znajdującej się
tuz za gabinetem kilkunastu panów rozmawiających półgłosem
wstało na powitanie
im i usiadł biurku nie ich siadać
— Zawołałem panów — bębniąc palcami po suknie —
zęby podać do waszej wiadomości ze właścicielka pani
Nina Kunicka rozwodzi się z mężem i dlatego odebrała od
plenipotencję Jedynym Jej plenipontentem jestem ja A ja zapo-wiadam
że ceckać się nie będę Wiecie z gazet że Bank
Zbożowy jest jak lalka bo ja ot tak wszystko trzymam za pysk
Powtarzam że ceckać się nie
Podniecał się własnymi słowami i coraz głośniej:
— Powiem krótko: robota to niezabawa U mnie musi się-ty-rać-b- o
za próżniactwo fofśy dawać nie myślę! Zrozumiano?! Wyle-wać
będę na zbity łeb darmozjadów A Boże broń-kogo- ś
na jakiej machlojce jeżeli dowiem się że ktoś z was robi na
lewo! No! To wsadzę do bez żadnego pardonu! U mnie żar-tów
nic ma! Zrozumiano?
Uderzył pięścią w stół
Zdumieni oficjaliści stali w milczeniu
— Przyjedzie tu pan Krzepicki-któreg- o wziąłem na admini
stratora Macicjego słuchaćwe wszystkim Ale w dzisiejszych cza:
śach to i rodzonemu tbra'u nie można wierzyć Więc umyśliłem so-bie
tak: jakby który z panów zauważył że szykuje się jaki kani ro-zumiecie
to jeżeli mnie o tym doniesie dostanie do łapy pięć tysię-cy
złotych i jeszcze-podwyżk- ę pensj'L Ja krzywdy nikomu nie zrobię
i Dęaę cna was jan rouzony ujeme aiu Jiauic się mc udin
To wszystko Mokcte panowie-iść-d- c zajęcie- - t--
-
'- - ' -
Jeden z obecnych siwy zgarbiony człowiek kierownik gorzel-ni
zrobił kilka kroków naprzód i odezwał się:
— Panie prezesie
— No co tam jeszcze?
— Z tego co pan prezes mówił
—-- A pan zrozumiałeś to co mówiłem? :
— Tak jest ale
— Wszystko pan zrozumiałeś?
— Wszystko'i dlatego właśnie -
— To nie mamy czym gadać'Ja tu" zwołałem panów nie na
rozmówki A komu się co nie — wolna droga świeży
luft! Nikogo nie trzymam za radzę zastanowić się! O
posadę dziś nie tak łatwo A świadectwo to juz dam takie że no!
A i stosunki tez mam! Już tam nie radziłbym nikomu w" Polsce być
moim wrogieml Do widzenia panom!
Wyszedł trzasnąwszy drzwiami ' '
-- -
Przez chwilę"pańowało zupełne milczenie
" — Ładna historia — odezwał' się jeden z zebranych
— Ależ to oburzające — zawołał kierownik gorzelni-- — przecie
on z nas chce szpiegów "zrobić!
— I co za ton!
— Ja tam'pójdę do dymisji
— Przecie on nas potraktował jak sołdątów t
— A co za język! To skandal! do jias jakimś --żargonem
uważał żeJnteligentnego języka-ni- e zrozumiemy
' — po to" żeby nas obrazić)
— Jedno tylko mamy wyjście: gremialnie" podać-- się~do dy--
'kia upTucwwcłaHii mfMplali łpn nnolad Młndv nipwiplp nn
nad trzydziestkę liczący agronom nazwiskiem Taruewski zaopo-nował:
'-
-"
"
A ja z góry uprzedzam: na mnie panowie nielrczcie
—-- Ani na — dodał weterynarz
Posypały się pytania pełne oburzenia ' '
~~ '
Taniewski wzruszył ramionami:
— O co panom chodzi? Jeżeli formę tej odprawy to ja uwa-żam
za rzecz błaha Prezes Dyzma za wielkim człowiekiem ma
takie zasługi "wobe"c i tyle'państwowych spraw na głowie źe
nie robi z nami Wersalu nie ma czemu się Zresztą to
nie zebranie towarzyskie Tsprawy
— Snrawv szniesowskie! --Wstyd panu Taniewski mia
łem pana za' mniej giętkiego w kwestiach etyki — oburzał się
--f- Przepraszam bardzoaleon nikogo me do szpiego-nwani- a
OBECEGO
Nic więc dziwnego że młode
dziewczę prowadzące taki tnb
cia wcześnie swą świeżość
Zwiotczała cera podkrążone oczy
opadłe kąciki ust wyraźnie
o zmęczeniu i wyczerpaniu orga-nizmu
czego -- doprowadziło skra-canie
godzin wypoczjnku i snu
Strat zdrowiu I wyglądzie po- niesionych z braku snu nie w j rów-na
się w salonach piękności te
oają tyiKo mitą cna OKa lecz nie-trwałą
maskę urody
Tak piękne panie — o młodo-ści
stanowią nie lata lecz utrzyma-nie
młodego wyglądu racjonalnym
podziałem doby" na pracę rozrywkę
i dostateczną ilość godzin snu
Uwagi ogólne
kosmetyce
Omówimy w lej pogadance:
wzmocnienie i ściągnięcie porów
ciała oraz nakładanie ochronnych
środków Kosmetycznych
Przez stałe używanie szminek
pudm "Makcup" a nawet przez
same Wpływy atmosferyczne
traci elastyczność i nic
ściągają się nalcżjcic Nieraz by
wają naw et- - zbt rozszerzone a w
ich otworach osadza się tłuszcz
i brud tworząc punkciki
wągry- - Ukazują się obficie na no-sie
brodzie a skóra ma
pomarańczy W dzisiejszych cza-sach
nic jest to wielkim zmartwie-niem
Przez codzienne
Astringent można ściągnąć po pe-wnym
czasie nawet największe po-ry
Astringent używamy każdego
ranku no oczyszczeniu skóry przed
'uzjcicm pudru czy 'szminki
A'K
SERVICE BUREAU
ZAŁATWIA SPRAWY: kuna- -
djjskicgo oprowadzania
dokumentów sprawy korespondencjo Językach:
francuskim niemieckim
HURON STREET —
rsłrrjVq#rjł7łaił-::ir'i-t)ir- t
g Skin u uom
—
clironlcznchoraz lismjnw
srhnrzpń'
maścl'"MC OINTMENT"
OINTMENT"
brodawek
TORONTO
yicer 5fly:jirbVTW'sij't#i?fas4!i0
chcesz
drogi dalece
i
Nikodem wszedł
Skińał głowa prosząc
zaczął
Koborowa
niego
pewno
lubię
mówił
zła-pię
ciupy
uutuinę
podoba
połę Tylko
Mówił
jakby
Mówił jakby
kraju
jeżeli dziwić
głów- -
zmusza
mówią
wygląd
użycie
L05862
j
uzjna lc do leczenia
oslrjch skórmch
w) które
użjciu Jaką
maści
103 Toronto M)I58G2 również
przeciwko
na rynku
109
5
o
Gdy
jego
przy
jeżeli
w
o
Na
mnie
o
jest
panie
C
powroiu aawnego _
NAKŁADANIE- - OCHRONNYCH
ŚRODKÓW KOSMETYCZNYCH
Już wyżej powiedziane blo —
stałe używanie szminek i częste
zmiany-- - atmosferyczne działają
sjk-nrlliu- io na cere Wiedziały o
lym nasze prababki i nosiły gęste
wcloniki czy łez parasolki azeny
ochronić twarz przed słońcem Dz-isiaj
kiedy sport jest propagowany
słoneczne i powietrzne kąpiele" tak
bardzo przez lekarzy zalecane mu-simy
zwrócić się do środków ko-smc'lvczn-vch
Do najlepszych nale-ży
t"zw Tundatlon Lotion" lub
"PnwrW l?asn Lotion" W stanie
plynnm Krem bowiem nie jest
wskazany Ruyz irunniej rozciera
się (pamiętajmy zu snuiy iujuiw
nacierać nic można gdyż tworzą
!r 7mirs7r7kh I załvkaia sie pory
Te środki ochronne mają tę dodat
nią sironv - "lt ini-puij'-i
plnhnl--n nnrv nni miilni 21111
szminki co dla cery jest bardzo
ważne
Mona Llia
Wytwórnia indywidualnych wy-robów
Kosmetycznych (kremy
nocne I dzienne najlepszej ja-kości
wody toaletowe kolon-ski- e
i perfumy kiemy i olejki
na opalanie) udziela bczpłat-nc- h
porad kosmetycznjch na
p tania w listach do Redakcji
'Związkowca' pod "Mona Liza"
Przepisy kucharskie
MARMELADA Z WISIEN
4 filiżanki oczyszczonych wisien
ćwierć filiżanki soku cytr} nowego
5 filżanek cukru 1 paczkę sprosz-kowanej
pektyny
Wiśnie słodkie i dojrzale opłu-kać
oberwać ogonki i w}drelować
pestki zemleć na młyn-ku
i odmierzyć Wycisnąć i odmie
rzyć sok cytrynowy Do obszernego
rondła włożyć wiśnie sok cytryno-wy
ii pektynę Wymieszać dobrze
i postawić na ogniu Cukier odmie-rzyć
i trzymać w pogotowiu Wi-śnie
mieszać aż sic silnie zagotu-ją
wtenczas wsypać cukier zamie-szać
i trzymać na silnym ogniu by
się mocno gotowały przez Jedną
minutę" przy ciągłł'm mieszanin po
czym zdjąć z ognia Metalową _łyz-k- ą
zebrać szumowiny Gdy nieco
'ostygną nalewać chochelką do
szklanek i natychmiast pai afilio-wać
zalewając parafiną na jedną
ósmą cala
MRSZCZ 7 (tmWATfU
kwara' serwatki (nieprzekwa
szoncj) pól kwarty maślanki świe
i Jtdvnv Polłkl Salon
Plłknniel
Harya's Beauty Parlor
"Specjalizacja w trwułoj
Opdulncjl "Permnncnt
Wavcs"
216 Balhurt St ' EM B-44-
32
— Tik? A conaczą te nagrody dla denuncjajorów?
-- Klo panu każe zgłaszać się po nagrodę? — zirytował się Ta-niewski
— A pca tym jak wictec że kto kradnie to mój psi obo-wiązek
jest podać lo do wiadomości okradanego Nie? Może nie''
Nie widzę w lym nic zdrożnego że pan prezes chce sobie a raczej
nie sobie nawet tylko swojej mandanlc" -- npewnić gwarancję od
nadużyć' Mądrze robi i tyle! Ty!o bałwan riajpic okradać 'Cóż
myślicie gdybyw banku u" siebie 'pafrzał przez pilcc na złodziej-stwa
zasłvnałbv na całv świat? Potrafmy lak w kilku miesięcy
uzdrowić zyciegospodarce?i A że wymaga sumiennej i pilnej praJ
cy to ma rację czy nie? Co?
Przerwał i czekał opozycji Jeuriakże"Svsźyscy milczeli
— życie to nie siu-bździ- u! A my Polacy to zaraz po-draż-nio--
na
ambicja i hopaj siupaj a później jazda na bruk i z całej ambicji
skamleć pod innymi drzwiami o pracę Ja tam za dużo tego widzia-łem
mnie na lo nikt nic nabierze Zresztą między nami mówiąc
nic widzę tu miejsca na obrazę Co tu gadać: on jest znakomity mąz
stanu ccniusz eKonom cznv a my za przeproszeniem nunuw
bne kiełbie pętaki Kto ma'zielono w głowic niech sobie "wycif
konsekweńcie" a ia nie lvlko zostaje ale powiadam że piezcs j
wełnę nic
I
uiu- -
!g'i
cst
morowy guśc wie czego chcc„a zew obwija to stać go
na lo i koniec
Zaległa cisza '
'— Niewątpliwie ma pan rację — odezwał się jeden glos Przy-twierdził
mu drugi trzeci dziesiąty
— No pewnie że mam — dorzucił Taniewski biorąc futro z wieszaka ' '
Kierownik gorzelni rozłożtył ręce:
—-- Ha róbcie panowie' jak chcecie Ja jednak podziękuję ?a
służbę
Wszyscy zaczęli go namawiać by dał spokój że jako się ułoży
że o posadę trudno Staruszek jednak tylko kiwał głową:
— Nie panowie Wiem że trudno aie ja tam nie przyzwycza-iłem
się do takiego systemu pracy To nie dla mnie Wy może ma-cie
słuszność ale ja jestem za stary myślę kategoriami przedwo-jennymi
Nie potrafię
Rozchodzili się zwolna Za ostatnim zamknęły się drzwj Nu
niemalowanych deskach podłogi pozostały liczne mokre ślady stóp
śnieg bowiem na dworze byi oma tego niezwykle lepki
ROZDZIAŁ )7
Dwa najładniejsze pokoje w mieszkaniu pani Przcleskiej zo
stały oddzne do_ dyspozycji kochanej Ninusi Wyglądały jak dwa
wieiKie Kiomoy i co wieczora iokbj z poKujuwKą me inaio imeii ro-boty
zwynószeniem koszów i doniczek do kredensowego by urato-wać
jaśnie panienkę (taki tytuł nakazała jaśnie pani) przed nie-chybnym'
uduszeniem się
Codziennie od południa rozpoczynała się pielgrzymka pań j pa-nów
z mondu śpieszących obejrzeć żywą sensację sezonu
Trwało to tydzień małymi davkami i pr7ypieczętovanc' zostało
wielkim balem wydanym przez panią Przelęską by wszystkim wo-bec
zaprezentować ukochaną siostrzenicę
Na bal raczyli na'wet przybyć księstwo Roztoccy którzy wita-jącej
ich z wypiekami na twarzy pani Przełęskiej ośyiadczyli źe
miłojest im bardzo znaleźć się vt tym domu który swoją sympatią
darzy prezes'JMikodem Dyzma
Na ogół w tych sferach mówiono już niemal gtóśno o zaręczy-nach
Nikodema które oficjalnie ogłoszone" zostaną dopiero pó uzy
skaniu przez rsrnę unieważnienia małżeństwa
Kwestią frapującą wszystkich i nie dającą spaćtdamom słyną
cym z tego ze zavsze sa aosKonaie poiniormowane uyio pytanie:
co się stało z tym Kunickim?
Wiedziano tyle tylko źe wyjechał za granicę' i zgodził się na
unieważnienie 'małżeństwa An dlaczego? No i dlaczego" zostawił
Ninie cały majątek?
O tym mogłopowiedzieć tylko kilka osób lecz Krzepicki zby
wał pytania uśmiechem pani Przełeska nie należała do kobiet z
których cokolwiek można wbrew ich woli yydusić Niny pytać nie1
wypadało no a prezesa Dyzmy niktby się nie odważył ' "
Pani Koniecpolska która spróbowała opierając się na — jak
sądziła — upoważniającym ją do poufałości niedawnym współwy-znawstwi- e
Trzypromiennej Gwiazdy skarżyła się póżniejf
— Wyobraźcie sobie zapytał mnie czy nie mam większego
zmartwienia!
t
~ J "
Bal udał sieznakomici£ chociaż Jego bohaterka ni_e umiała
ukryć zażenowania-wynikająceg- o z jej 'obecnej sytuacji i z faktu"
ao stanawisna
następnie
iej 2 łyżki mąki" V kubka śmieta
ny kwaśnej kwasu Durasowego iuo
ogórkowego l soli do smaku zielo-ny
koperek
Serwatkę zagotować a część ma-ślanki
rozbić z mąką i zalać tym
wrzącą serwatkę zagotować odsta-wić
następnie dodać resztę maślan-ki
i kwaśną śmietanę i dobrze za-mieszać
Posoliwszy do smaku do
'dać tyle kwasu z kiszonjch ogórków
lub naturalnego barszczu burako-wego
by zupa nabrała dobrego sma
ku Wrzucić na zupę garść młodego
usiekanego koperku i podać r o-mT!zcz- on}
mi ziemniaczkami młody-mi
lub grzankami z białego chleba
Można w miejsce kwasu ogórko-wego
lub huraczanego zrobić tę zu
pę na szczawiu i -
Zupę powyższą można podawać
gorącą lub o-itudzo-ną
jako chłod-nik
NAJWIĘKSZY WYBÓR KSlĄłEK
ZNAJDZIESZ W "ZWIĄZKOWCU"
DLA BIBLIOTEK ORGANIZACYJ-NYCH
SPECJALNE ZNIŻKI
PISZ PO KATALOGI
POLSKI SKLEP OBUWIA
Stanley Shoe Słorc
Oluiwlo najlepszych firm kiiadr)
kich I nitKlolsklcli Wszelkie kolory
1 rozmiary
1438 Dundaj St W Toronto
Tcl LI 9530
Wlałclrlrle n Maiurkltwlcz I Hyil
0 II RYN
naprawy i budowa
DACHÓW
fnstilaeja (insulation) loboty
asfaltowe — rynnj
'202 Symlnglon Avo LA 497
Toronto '
ZOSTAŃ FRYIJERKĄ
uczęsC7njąc do największej
szkoły w Kanadic
Wszelkie udoRodnicnlii w nauce
Przyjemny pełen godno&cl za
wód dojirc warunki plnęy --
Tysiące bluderuW "M a r v c I
nt-nrMi-iri
w K':iriRrllp — I'[x lllll
telefonuj po bcplalny katalog
"MARVUL
HAIRDRESSING SCHOOL"
358 Bloor St W — Toronto
TólWA 3 0??1
Flliti 44 King Str Hamilton
OS 72 RldcMi Str Ottawa
William Shoe Storę
Wlnlc O Cmrnolt
Poloca obuwlo Imiwrlowan
I kniiadyjnkl
W)'ylmjr rtwnlcłJ"b"'dirolki
750 Oueen SI W EM 3-48-
98
Stacja WKBW 1520 Ke
v Buffalo Nowy York
Największa I n(iillnlnwn
Nado H guHiln polłktsgo
programu tygodniowo'
ppd kierownictwem
StinltlBwa JASIŃSKIEGO
"Polka Eoohivo" od 405 dt
5 po pol od poniedziałku
do piątku włącznie
"Polkd Parjy" w wboty od 11
rano do 1 po południu
"Am Polka frly" w niedlu-- ę
rano od 1 do 2 (po północy)
"Niedzielny poUko-anięrykań-s- ki
program" — w każdą
niedzielę od 1205 do 3 po pol
HAJPOPULAR-NIEJS7- Y
POLSKI
PROGRAM
RADIOWY
W ZADORA
SZUWAL3KIUGO
długofć fali
1270
W KAŻDĄ
HIEDZIELC
od 10 do 11 rano
1080 Broadway Buffalo 12
Administracja "Związkowca"
przyjmuje zamówienia na ko
munikaty życzenia urodzino- -
we rocznice i t p Bez żadnej
dopłaty
rj -- ~ — --— —"'ftMltfiitah&AMA&isCt
a?fr tf
l'H2ti~ Jt
f#4 iisav Wrsn&mmf&f' i
Wm
W"
silaolJiŚ
' ' - "" Dzwoń fdo
POLSKIEJ SKŁADNICY WCGLA
Telefon TzSCMZttW?
składu
oolsklego
jr niiiłiSrJjMniM
RE-220- 0 (dwa dwa" wro xro)
mmgE?!E wy-w'—- f J-J-- a Jinwii iiir-"-- - '- - "
Citonik''Stow-poliWchKv?e$r- fv
fiIt" s
tmiffiSm
tiJUtStpSOSS
iMS
e
tarnin- -
&u-Ytt- m kiWB
&A & 54saa
5
ejKim
l"
(łPi!
VII mm
i mE
wm
Mm
Y£
Ai m
'f' ' r'łsW
4Mw
1 t ifVf Al vmm mi
fffto
H'S
L' 'U
i tv$
um
1W i4?&aa'
# a
mM m
"rl9tiX nmC łJiłmiłi ' i ?
R TS(t fi'
m- -
ii riftłlfs- lj I - I
m ' i ui
urSi "Jii:
" Wl
' ' '{ST
Mii37Lk'
1 i' ( Ł i
jf
'r' :ntf
i1 i
f r 1 r~'
W
Cj Ąt'£
SU S3T iill
-- 1 p l?i titMr
- m
fii
Mumi
BHb mm &5HfrKf&tJ5&J u fiS3?33i
1tr
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 14, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-08-14 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000054 |
Description
| Title | 000227b |
| OCR text | IMii 4 ftlWriPff-wrWMtw- aj B"]"w5'1Tr mrMFrfMfM £fcjL— — JTMIĄZKOWIEC" LIPIEC (JULY) 24 — 1555 STRONA I! Rdaguje: BARBARA GŁOGOWSKA I [i 11 SPOTKANIE MALINACH liffsrmr gdzie mieszkała Mal-tVf- L bvlo dość da-- Kanwie mili codziennie KS i Polaniu to niezły spa-EJrai- ma K bvło nawet dalej bo ISłbjło iść drogami gdzie trochę ubity ale i lak ?S'fDonas:ZatowiosnąijeI Lrcnrrtna dziewczynka wy- - BSaffia trzeba dbryołgoi wpdrzrae-z- £ć się P° skalistycn wzgo-- S to przeprawiać przez b Si łata drosa była o wiele Łza Małgorzata bowiem u-E- na i wychowana na farmie ttjcźonej lasami me bała się ?a-pnoś- ci w lesie ►}%nego cmia maiuju nn-- ja w dolince na caiu pujiu fch' malinowych krzaczków łrripsi Maliny były jaszcze Jelóne ale dziewczynka zapa dała sooie miejsce j puaidjiu-ffmbra- ć się po nie tylko miru- - sie szkoła W jak 'ikmank rana nic nikomu nie riiriac Małgorzata wybrała się Bb3ćżć-cz- v już maliny doirza-K£Bzeczy- v iście były wielkie lOTone soczyste a wr uu iewcznka siadła soDie po-I- V trzackami i obrywała Sola żałowała ze nie wzięła czka bo jej słomiany Kapc-któr- y sama uplotła w szko- - tfótce się napemii pewnej chwili Małgorzata sobie sprawę że nie jest W wlmrrń mipicfll 7 rtril iirony pólka trzęsły się ma rę krzaczKi i aocnoazno ad mlaskanie jakby ibjadal się malinami ze sma- - cha" — pomyślała Małgo- - i "ktoś odkrył moje maliny awa jestem kto" Msadziwszy głowę z malin lała: Hej jesf tam kto? - n chwilę nic się Inie ruszy- - malinach rttWtW&UtMmtWPt i'poł krótsze głośne łoś się chowa przede mną" omyślala ubawiona dziew- - roześmiał 1 ~~'ejaki I zawołała głośniej: — Wychodź widzę cię widzę cię! Poruszyły sie malinowe krzaki i pojawiła "najpierw kosmata łapa z pazurami a za trój-kątny pyszczek i okrągłe prze- straszone' ślepka czarnego niedź-wiadka Małgorzata nie czekała dłużej Zapomniała o malinach o kapeluszu Pędziła do domu ile miała sił dopóki na po- dwórku nie zatrzymał jej star-szy brat Albert gło-sem o swoim spot-kaniu z niedźwiedziem Ale Albert który lasy jak własną kieszeń a zwierzęta łapał w sidła zaczął śmiać lo bardzo dawno puszczy żył stary niedź-wiedź Bardzo lubił miód ten miś Nie mógł żyć bez miodu i ciągle myślał gdzie by go dostać Zobaczył raz w lesie dziuplę w której mieszkały pszczoły Wlazł na drzewo Pszczoły latają chcą ukąsić rabusia ale' iak? Włosy niedźwiedzia 'są długie a żądła pszczół krótkie Zaplątują pszczoły w gęstych kudłach A miś z złazi po dusi pszczoły i znów włazi na drzewo po - W tym czasie szedł przez las człowiek na drzewie niedźwiedzia — Ach ty kosmaczu czekaj przepędzę cię! Wlazł człowiek na drzewo i za-machnął się siekierą Niedźwiedź wtedy zeskoczył z gałęzi i uciekł co tchu do Człowiek naprawił zniszczone pszczół ułożył i poszedł do domu Pszczoły zdziwione- - u- - — Ejże matko — pytają kró-lowej roju — dlaczego człowiek nie zjadł reszty miodu — Lećcie dopędżcie zapy-tajcie dlaczego postąpił? T K-- Milcz durniu nie żebyś na porę zrobił Mogłeś plzać ze wychodzę z łazienki Ja was hołotę nauczę porządku! pałaj jajecznicę i każ osiodłać 'konia Stój! Nie każ zaprząc sanki p— Słucham jaśnie pana yPo śniadaniu siadł na małe eleganckie sanki zaprzężone w taft l-n- ni i~j_ - i i u_i j_ „„„:„„ 7ni-n-7 rj i w lejc i iazai jucnai uw jjdiJiuiiu i w kanłnr7p lirlfi- - --- -— Pgo widok urzędników pijących herbatę B'4 r j_ _i--- i Ji i_ii-„- i' -- nvi-„l-j mv V-nai-nT? :~ vu tu uu Liioiery! — Ki£ymic{i — ioui™ -- vj -- jj— Ul7Pflnirv orwoli cin na rmunn L--- Co to za moda! Czy wam za to płaci się żebyście tu żarli?! ff0inv! fidzip ipjI mn5nv? ba— Jestem proszę pana prezesa M- - Zabrać mi zaraz te szklanki do ciężkiej cholery! I więcej my nie podawać A panowie możecie zryć w -- l Przeszedł przez biuro i otworzył drzwi gabinetu dyrektora Gabinet pusty l — uuzie ciyreKtor ' jrp?n dyrektor przychodzi o dziewiątej — drżącym głosem EJJ"" jeaen z urzędników Błj-Co-o?" O dziewiątej? Darmozlady psia krew! E Wszedł fabryki Piaca wrzała tu w pełni Robotnicy witali IPPC skinięciem głowy w którym przeja-- kQ1$)p rtla niaiifnóA knM i nlnuro iatip r7111P robotnik "WO- - P pracodawcy '# UnJ„ „i :: l__i j- - W J mmiriłal nn t CTaPlin- - fLj-- ł -- "uujr inżynier przyDiegi oo uyuuy i iiijn"' & " VPi - t J10 jaK tam — zapytał Nikodem — w porząuKu: ' fyĄ ~7 NWieszcyhstpkoan wpopwoireząsdwkeumuprdoysrzeęktpoaronwa i p'rzeęzbeysa fSW o godzinie Zwierzchnik powinien dawać przykład wuad n vm Było ziemi były uuai mu rękę i wyszedł _ 44 do -- J" iduaKi stajnie oDory gorzeima — mw i Cs do południa" Przeszedł przez Koborowo jak groźna burza --- --- - : ua —j i'uujezazai ao paiacu ujrzai w okiub ui'vy- - ga Z POdnipsinrn-m- i ToL-nm- o i B'ła jeszcze i marhała na DOWltanie -w-s-zlafroczku lecz zbiegła do hallu Psi — Skarf™ mA! m o órrt3o nńłołnśpm 0dVZ W S3- - BpSr- - :- --v iiiuj pan winu: — mjjj miu — o- -- Imm pokoju lokaj nakrywał stół KM — Byłem w Robiłem przegląd -- 1 jakże? --— Za dużo próżniaków Ja ich teraz wezmę do galopu ~ - Kochanie ja jiie chcę żebyś ty zajmował się gospodar- - -- " u naszym ślubie musisz wziac aomimstraiuia ruiuj VJti tyle dzień byłbvśpoza domem Ja me chcę zo-'a- c sama 7rw„ 1 :u„ — — oiuum tu iiftu: _ _ — - J"a"kŁtoii?uuuem — się — Zaangażowałem administratora — lak' Tb znakomicie Zadyszanym przerażonym opowiedziała I "i tlW bo Jak do Warszawy na kilka a1 Ktos Pilnować boałP Knbnrowo rozkradliby Bi3— A l--or — "„ f _: us angażował moj pan iff Krzepicki znasz go zdaji WŚł ~~ Jak'to? Zyzio? Zvzio KryeDickL się nią sło-mianym znał się Niedźwiedź pszczoły W(o-gromn- ej szu-mią się drzewa ta-rza się miód Zobaczyłsiedzącego lasu gniazdo plastry go i tak DOŁEGA-MOSTÓWIC- Z £-mvrwt38ŚXll?aSB- !SŚ wystygłaby nnci domu-Zrozumiano- ? był charakterystycznym przycnodziLdo siódmej tawiajączasobarpanikę mv nimi — gospodarstwie czasufCały mamyiechać miesięcy to Bici I1s4i'ir Koara'A'czennysacmhłopak Kiedyś mi oonHaudIi"sit"kata"iłkiwnaołci AtPlierz'colenskdiaewj- - I??jnie miał nailor „„:_:: - k-Pr„yrJ- '°ŁCJmu- = _ „i„ ł„ałom l-- :cauc powiedziawszy jafnCrZ£ego iimiMt- "- — "jeżenia bankuTjest 'moim' sekretarzem 1 jesteś z niegozadowolony? - — Niedźwiadka się tak zle-- Aids' aiozę się ze on był pew- nie więcej przerażony od' ciebie Ty uciekałaś w jedną stronę a on na pewno w drugą Małgorzata czuła się urażona — Ale to był niedźwiedź! Mógłby się na mnie rzucić i co? — Nie on Czarne niedźwiedzie nie atakują ludzi a nawet scho-dzą im z drogi żeby się nie spot- kać Ten twój niedźwiedź pewnie jeszcze drży ze strachu Małgorzata nic nie powiedzia-ła ale duma jej została urażona loc ona wszędzie 1 w domu 1 w szkole znana była ze swej odwa-gi- Następnego dnia Małgorzata zniknęła z samego rana Cała ro- dzina siedziała już przy obiedzie i zaniepokojona mama pytała czy jej kto nie widział gdy dziew-czynka zjawiła się niosąc swój słomiany kapelusz pełen malin Brat Albert spojrzał na sio-strę z podziwem — -- Niebalaś się? — spytał On jeden wiedział że odważna dziew czynka poszła na miejsce spotka-nia z niedźwiedziem — Bałam się ale poszłam — odpowiedziała Małgorzata spo- kojnie i jadła obiad jakby nigdy nic podczas gdy Albert opowia dał przygodę Małgorzaty z niedź' wiedziem i -- Y o Pszczoły dopędziły człowieka i otrzymały taką odpowiedź: — Wziąłbym trochę miodu ale mało go' się już zostało Co będziecie jadły w zimie jak wam te resztę zabiorę? Z głodu zgi- niecie Powróciły pszczoły do dziupli i długo radziły z królową Wresz-cie poleciały wszystkie razem dc człowieka — Obroń nas od złego niedź-wiedzia weź nas do siebie a my się tobie odwdzięczymy dzieląc się naszym miodem — Zgoda — powiedział czło-wiek Zbuduję wam ul możecie w nim mieszkać bezpiecznie Od tego czasu pszczoły miesz-kają z 'człowiekiem i dzielą się z nim smacznym słodkim miodem ZAGADKI że słodycze lubi j to jest prawda szczera: - leśnym pszczołom w lesie 'miód chętnie podbiera JB3q -- 7- Zp9IAZp3!N „ Żółty słodki" x' w smaku miły: z kwiatków pszczółki - go zrobiły Touoir — potpj ŚWIATA K Droga cena nocnych zabaw św"iGatdłay lcaiteamrńnośjaćśnnieojcąy za" padtao re-a fren starej piosenki mówiącej nam że nie jasne słońce gorące lecz blady zimny księżyc rozpala u młodjch ochotę do zabawy Gasi ją dopiero blady świt Dziwny ten układ rzeczy istnieje od niepamiętnych czasów Nikt mu -- sie nic sprzeciwia nie stara sie zmienić porządku rzeczy Nikt nie usiłuje odwrócić biegu rzeki w od-wrotnym kierunku Tak samo nie tgoasibęodzciheotyprodsozonnoacn"ehj ezrbabaatkwa"v„ cwzye własnym kółku teatr czy najbar-dziej" obecnie 'popularne "dancin-gi" gdzie można wirować cały wie-czór o ile oczjwiście przyjdz"ie się w towarzystwie partnera "chętnego do takiej gimnastjki Ta właśnie dostępność tańców jest prawdopodobnie zlą stronę dancingów jakie niemal wyrugo-wały wystawne bale wymagające strojnych toalet Na dancing zaś wystarczy jakakolwiek świeża su- kienka byleby dziewczęciu było w niej "do twarzy" Mówi się — trudno Młodość ma swoje prawa A przy tym dzisiej sza młodzież tak bardzo niezależna I ta właśnie niezależność czy usa-modzielnienie wchodzi w kolizję z odwiecznymi prawami natury Młody organizm wjezerpuje się z sił dla braku dostatecznej ilości snu O tej niezależności material-nej przypomni „ śpiącej głębokim snem dziewczynie narzędzie tortu-ry — budzik którego dzwonek roz-lega się p siódmej czy wcześniej przypominając o obowiązkach o konieczności wstania i rozpoczęcia pracowitego dnia 2 źy do w bo o skó-ra pory J S 0 B I E N I FOR NEW CANADIANS otnj mania mieszkań otwnlcl-t- n paszportów krew nich 1 7naJoniych wjrftblanln w kraju matrymonialne w angielskim 1 506 TELEF WA 2-14- 65 % M Uintment & m uimment 109 JAMSON AVE TEL "Skórna mać" najnowszego patentu M traci czarno schorzeń I wszelkiego rodzaju egzem I lak riśwnlp) nnrlnhmrh Skórne ChorobV lak CEZOma li szajc rzuty skórne niepokoją I męczą ludzi czasami caljml lalami Ustępują szbko po powyższej SKIN wyrabia Mf Ciullński uytwórnla skórnch "MC SKIN Jamson Ave w Ont Tel Mamy MC maSć odciskom I leczeniu MC maSć skórna 1 MC maść na odcslkl są najskitccznlejsze Jakie można znaleźć Trosze phaó bezpośrednio do producenta: M CZULIŃSKI JAMSON AVE ONT - łt TEL LO 5862 po 7 "' - rvv - -- „ - — Dlaczego nie? A ty nie żeby on administrował? — Cóż znowu! Mój ja tak nie interesuję się tymi sprawami i tak gruntownie na nich się nie znam Zaczęli schodzie sie' oficjaliści służący zameldował 'tym Dyzmie 'do 'obszernej 'kancelarii znajdującej się tuz za gabinetem kilkunastu panów rozmawiających półgłosem wstało na powitanie im i usiadł biurku nie ich siadać — Zawołałem panów — bębniąc palcami po suknie — zęby podać do waszej wiadomości ze właścicielka pani Nina Kunicka rozwodzi się z mężem i dlatego odebrała od plenipotencję Jedynym Jej plenipontentem jestem ja A ja zapo-wiadam że ceckać się nie będę Wiecie z gazet że Bank Zbożowy jest jak lalka bo ja ot tak wszystko trzymam za pysk Powtarzam że ceckać się nie Podniecał się własnymi słowami i coraz głośniej: — Powiem krótko: robota to niezabawa U mnie musi się-ty-rać-b- o za próżniactwo fofśy dawać nie myślę! Zrozumiano?! Wyle-wać będę na zbity łeb darmozjadów A Boże broń-kogo- ś na jakiej machlojce jeżeli dowiem się że ktoś z was robi na lewo! No! To wsadzę do bez żadnego pardonu! U mnie żar-tów nic ma! Zrozumiano? Uderzył pięścią w stół Zdumieni oficjaliści stali w milczeniu — Przyjedzie tu pan Krzepicki-któreg- o wziąłem na admini stratora Macicjego słuchaćwe wszystkim Ale w dzisiejszych cza: śach to i rodzonemu tbra'u nie można wierzyć Więc umyśliłem so-bie tak: jakby który z panów zauważył że szykuje się jaki kani ro-zumiecie to jeżeli mnie o tym doniesie dostanie do łapy pięć tysię-cy złotych i jeszcze-podwyżk- ę pensj'L Ja krzywdy nikomu nie zrobię i Dęaę cna was jan rouzony ujeme aiu Jiauic się mc udin To wszystko Mokcte panowie-iść-d- c zajęcie- - t-- - '- - ' - Jeden z obecnych siwy zgarbiony człowiek kierownik gorzel-ni zrobił kilka kroków naprzód i odezwał się: — Panie prezesie — No co tam jeszcze? — Z tego co pan prezes mówił —-- A pan zrozumiałeś to co mówiłem? : — Tak jest ale — Wszystko pan zrozumiałeś? — Wszystko'i dlatego właśnie - — To nie mamy czym gadać'Ja tu" zwołałem panów nie na rozmówki A komu się co nie — wolna droga świeży luft! Nikogo nie trzymam za radzę zastanowić się! O posadę dziś nie tak łatwo A świadectwo to juz dam takie że no! A i stosunki tez mam! Już tam nie radziłbym nikomu w" Polsce być moim wrogieml Do widzenia panom! Wyszedł trzasnąwszy drzwiami ' ' -- - Przez chwilę"pańowało zupełne milczenie " — Ładna historia — odezwał' się jeden z zebranych — Ależ to oburzające — zawołał kierownik gorzelni-- — przecie on z nas chce szpiegów "zrobić! — I co za ton! — Ja tam'pójdę do dymisji — Przecie on nas potraktował jak sołdątów t — A co za język! To skandal! do jias jakimś --żargonem uważał żeJnteligentnego języka-ni- e zrozumiemy ' — po to" żeby nas obrazić) — Jedno tylko mamy wyjście: gremialnie" podać-- się~do dy-- 'kia upTucwwcłaHii mfMplali łpn nnolad Młndv nipwiplp nn nad trzydziestkę liczący agronom nazwiskiem Taruewski zaopo-nował: '- -" " A ja z góry uprzedzam: na mnie panowie nielrczcie —-- Ani na — dodał weterynarz Posypały się pytania pełne oburzenia ' ' ~~ ' Taniewski wzruszył ramionami: — O co panom chodzi? Jeżeli formę tej odprawy to ja uwa-żam za rzecz błaha Prezes Dyzma za wielkim człowiekiem ma takie zasługi "wobe"c i tyle'państwowych spraw na głowie źe nie robi z nami Wersalu nie ma czemu się Zresztą to nie zebranie towarzyskie Tsprawy — Snrawv szniesowskie! --Wstyd panu Taniewski mia łem pana za' mniej giętkiego w kwestiach etyki — oburzał się --f- Przepraszam bardzoaleon nikogo me do szpiego-nwani- a OBECEGO Nic więc dziwnego że młode dziewczę prowadzące taki tnb cia wcześnie swą świeżość Zwiotczała cera podkrążone oczy opadłe kąciki ust wyraźnie o zmęczeniu i wyczerpaniu orga-nizmu czego -- doprowadziło skra-canie godzin wypoczjnku i snu Strat zdrowiu I wyglądzie po- niesionych z braku snu nie w j rów-na się w salonach piękności te oają tyiKo mitą cna OKa lecz nie-trwałą maskę urody Tak piękne panie — o młodo-ści stanowią nie lata lecz utrzyma-nie młodego wyglądu racjonalnym podziałem doby" na pracę rozrywkę i dostateczną ilość godzin snu Uwagi ogólne kosmetyce Omówimy w lej pogadance: wzmocnienie i ściągnięcie porów ciała oraz nakładanie ochronnych środków Kosmetycznych Przez stałe używanie szminek pudm "Makcup" a nawet przez same Wpływy atmosferyczne traci elastyczność i nic ściągają się nalcżjcic Nieraz by wają naw et- - zbt rozszerzone a w ich otworach osadza się tłuszcz i brud tworząc punkciki wągry- - Ukazują się obficie na no-sie brodzie a skóra ma pomarańczy W dzisiejszych cza-sach nic jest to wielkim zmartwie-niem Przez codzienne Astringent można ściągnąć po pe-wnym czasie nawet największe po-ry Astringent używamy każdego ranku no oczyszczeniu skóry przed 'uzjcicm pudru czy 'szminki A'K SERVICE BUREAU ZAŁATWIA SPRAWY: kuna- - djjskicgo oprowadzania dokumentów sprawy korespondencjo Językach: francuskim niemieckim HURON STREET — rsłrrjVq#rjł7łaił-::ir'i-t)ir- t g Skin u uom — clironlcznchoraz lismjnw srhnrzpń' maścl'"MC OINTMENT" OINTMENT" brodawek TORONTO yicer 5fly:jirbVTW'sij't#i?fas4!i0 chcesz drogi dalece i Nikodem wszedł Skińał głowa prosząc zaczął Koborowa niego pewno lubię mówił zła-pię ciupy uutuinę podoba połę Tylko Mówił jakby Mówił jakby kraju jeżeli dziwić głów- - zmusza mówią wygląd użycie L05862 j uzjna lc do leczenia oslrjch skórmch w) które użjciu Jaką maści 103 Toronto M)I58G2 również przeciwko na rynku 109 5 o Gdy jego przy jeżeli w o Na mnie o jest panie C powroiu aawnego _ NAKŁADANIE- - OCHRONNYCH ŚRODKÓW KOSMETYCZNYCH Już wyżej powiedziane blo — stałe używanie szminek i częste zmiany-- - atmosferyczne działają sjk-nrlliu- io na cere Wiedziały o lym nasze prababki i nosiły gęste wcloniki czy łez parasolki azeny ochronić twarz przed słońcem Dz-isiaj kiedy sport jest propagowany słoneczne i powietrzne kąpiele" tak bardzo przez lekarzy zalecane mu-simy zwrócić się do środków ko-smc'lvczn-vch Do najlepszych nale-ży t"zw Tundatlon Lotion" lub "PnwrW l?asn Lotion" W stanie plynnm Krem bowiem nie jest wskazany Ruyz irunniej rozciera się (pamiętajmy zu snuiy iujuiw nacierać nic można gdyż tworzą !r 7mirs7r7kh I załvkaia sie pory Te środki ochronne mają tę dodat nią sironv - "lt ini-puij'-i plnhnl--n nnrv nni miilni 21111 szminki co dla cery jest bardzo ważne Mona Llia Wytwórnia indywidualnych wy-robów Kosmetycznych (kremy nocne I dzienne najlepszej ja-kości wody toaletowe kolon-ski- e i perfumy kiemy i olejki na opalanie) udziela bczpłat-nc- h porad kosmetycznjch na p tania w listach do Redakcji 'Związkowca' pod "Mona Liza" Przepisy kucharskie MARMELADA Z WISIEN 4 filiżanki oczyszczonych wisien ćwierć filiżanki soku cytr} nowego 5 filżanek cukru 1 paczkę sprosz-kowanej pektyny Wiśnie słodkie i dojrzale opłu-kać oberwać ogonki i w}drelować pestki zemleć na młyn-ku i odmierzyć Wycisnąć i odmie rzyć sok cytrynowy Do obszernego rondła włożyć wiśnie sok cytryno-wy ii pektynę Wymieszać dobrze i postawić na ogniu Cukier odmie-rzyć i trzymać w pogotowiu Wi-śnie mieszać aż sic silnie zagotu-ją wtenczas wsypać cukier zamie-szać i trzymać na silnym ogniu by się mocno gotowały przez Jedną minutę" przy ciągłł'm mieszanin po czym zdjąć z ognia Metalową _łyz-k- ą zebrać szumowiny Gdy nieco 'ostygną nalewać chochelką do szklanek i natychmiast pai afilio-wać zalewając parafiną na jedną ósmą cala MRSZCZ 7 (tmWATfU kwara' serwatki (nieprzekwa szoncj) pól kwarty maślanki świe i Jtdvnv Polłkl Salon Plłknniel Harya's Beauty Parlor "Specjalizacja w trwułoj Opdulncjl "Permnncnt Wavcs" 216 Balhurt St ' EM B-44- 32 — Tik? A conaczą te nagrody dla denuncjajorów? -- Klo panu każe zgłaszać się po nagrodę? — zirytował się Ta-niewski — A pca tym jak wictec że kto kradnie to mój psi obo-wiązek jest podać lo do wiadomości okradanego Nie? Może nie'' Nie widzę w lym nic zdrożnego że pan prezes chce sobie a raczej nie sobie nawet tylko swojej mandanlc" -- npewnić gwarancję od nadużyć' Mądrze robi i tyle! Ty!o bałwan riajpic okradać 'Cóż myślicie gdybyw banku u" siebie 'pafrzał przez pilcc na złodziej-stwa zasłvnałbv na całv świat? Potrafmy lak w kilku miesięcy uzdrowić zyciegospodarce?i A że wymaga sumiennej i pilnej praJ cy to ma rację czy nie? Co? Przerwał i czekał opozycji Jeuriakże"Svsźyscy milczeli — życie to nie siu-bździ- u! A my Polacy to zaraz po-draż-nio-- na ambicja i hopaj siupaj a później jazda na bruk i z całej ambicji skamleć pod innymi drzwiami o pracę Ja tam za dużo tego widzia-łem mnie na lo nikt nic nabierze Zresztą między nami mówiąc nic widzę tu miejsca na obrazę Co tu gadać: on jest znakomity mąz stanu ccniusz eKonom cznv a my za przeproszeniem nunuw bne kiełbie pętaki Kto ma'zielono w głowic niech sobie "wycif konsekweńcie" a ia nie lvlko zostaje ale powiadam że piezcs j wełnę nic I uiu- - !g'i cst morowy guśc wie czego chcc„a zew obwija to stać go na lo i koniec Zaległa cisza ' '— Niewątpliwie ma pan rację — odezwał się jeden glos Przy-twierdził mu drugi trzeci dziesiąty — No pewnie że mam — dorzucił Taniewski biorąc futro z wieszaka ' ' Kierownik gorzelni rozłożtył ręce: —-- Ha róbcie panowie' jak chcecie Ja jednak podziękuję ?a służbę Wszyscy zaczęli go namawiać by dał spokój że jako się ułoży że o posadę trudno Staruszek jednak tylko kiwał głową: — Nie panowie Wiem że trudno aie ja tam nie przyzwycza-iłem się do takiego systemu pracy To nie dla mnie Wy może ma-cie słuszność ale ja jestem za stary myślę kategoriami przedwo-jennymi Nie potrafię Rozchodzili się zwolna Za ostatnim zamknęły się drzwj Nu niemalowanych deskach podłogi pozostały liczne mokre ślady stóp śnieg bowiem na dworze byi oma tego niezwykle lepki ROZDZIAŁ )7 Dwa najładniejsze pokoje w mieszkaniu pani Przcleskiej zo stały oddzne do_ dyspozycji kochanej Ninusi Wyglądały jak dwa wieiKie Kiomoy i co wieczora iokbj z poKujuwKą me inaio imeii ro-boty zwynószeniem koszów i doniczek do kredensowego by urato-wać jaśnie panienkę (taki tytuł nakazała jaśnie pani) przed nie-chybnym' uduszeniem się Codziennie od południa rozpoczynała się pielgrzymka pań j pa-nów z mondu śpieszących obejrzeć żywą sensację sezonu Trwało to tydzień małymi davkami i pr7ypieczętovanc' zostało wielkim balem wydanym przez panią Przelęską by wszystkim wo-bec zaprezentować ukochaną siostrzenicę Na bal raczyli na'wet przybyć księstwo Roztoccy którzy wita-jącej ich z wypiekami na twarzy pani Przełęskiej ośyiadczyli źe miłojest im bardzo znaleźć się vt tym domu który swoją sympatią darzy prezes'JMikodem Dyzma Na ogół w tych sferach mówiono już niemal gtóśno o zaręczy-nach Nikodema które oficjalnie ogłoszone" zostaną dopiero pó uzy skaniu przez rsrnę unieważnienia małżeństwa Kwestią frapującą wszystkich i nie dającą spaćtdamom słyną cym z tego ze zavsze sa aosKonaie poiniormowane uyio pytanie: co się stało z tym Kunickim? Wiedziano tyle tylko źe wyjechał za granicę' i zgodził się na unieważnienie 'małżeństwa An dlaczego? No i dlaczego" zostawił Ninie cały majątek? O tym mogłopowiedzieć tylko kilka osób lecz Krzepicki zby wał pytania uśmiechem pani Przełeska nie należała do kobiet z których cokolwiek można wbrew ich woli yydusić Niny pytać nie1 wypadało no a prezesa Dyzmy niktby się nie odważył ' " Pani Koniecpolska która spróbowała opierając się na — jak sądziła — upoważniającym ją do poufałości niedawnym współwy-znawstwi- e Trzypromiennej Gwiazdy skarżyła się póżniejf — Wyobraźcie sobie zapytał mnie czy nie mam większego zmartwienia! t ~ J " Bal udał sieznakomici£ chociaż Jego bohaterka ni_e umiała ukryć zażenowania-wynikająceg- o z jej 'obecnej sytuacji i z faktu" ao stanawisna następnie iej 2 łyżki mąki" V kubka śmieta ny kwaśnej kwasu Durasowego iuo ogórkowego l soli do smaku zielo-ny koperek Serwatkę zagotować a część ma-ślanki rozbić z mąką i zalać tym wrzącą serwatkę zagotować odsta-wić następnie dodać resztę maślan-ki i kwaśną śmietanę i dobrze za-mieszać Posoliwszy do smaku do 'dać tyle kwasu z kiszonjch ogórków lub naturalnego barszczu burako-wego by zupa nabrała dobrego sma ku Wrzucić na zupę garść młodego usiekanego koperku i podać r o-mT!zcz- on} mi ziemniaczkami młody-mi lub grzankami z białego chleba Można w miejsce kwasu ogórko-wego lub huraczanego zrobić tę zu pę na szczawiu i - Zupę powyższą można podawać gorącą lub o-itudzo-ną jako chłod-nik NAJWIĘKSZY WYBÓR KSlĄłEK ZNAJDZIESZ W "ZWIĄZKOWCU" DLA BIBLIOTEK ORGANIZACYJ-NYCH SPECJALNE ZNIŻKI PISZ PO KATALOGI POLSKI SKLEP OBUWIA Stanley Shoe Słorc Oluiwlo najlepszych firm kiiadr) kich I nitKlolsklcli Wszelkie kolory 1 rozmiary 1438 Dundaj St W Toronto Tcl LI 9530 Wlałclrlrle n Maiurkltwlcz I Hyil 0 II RYN naprawy i budowa DACHÓW fnstilaeja (insulation) loboty asfaltowe — rynnj '202 Symlnglon Avo LA 497 Toronto ' ZOSTAŃ FRYIJERKĄ uczęsC7njąc do największej szkoły w Kanadic Wszelkie udoRodnicnlii w nauce Przyjemny pełen godno&cl za wód dojirc warunki plnęy -- Tysiące bluderuW "M a r v c I nt-nrMi-iri w K':iriRrllp — I'[x lllll telefonuj po bcplalny katalog "MARVUL HAIRDRESSING SCHOOL" 358 Bloor St W — Toronto TólWA 3 0??1 Flliti 44 King Str Hamilton OS 72 RldcMi Str Ottawa William Shoe Storę Wlnlc O Cmrnolt Poloca obuwlo Imiwrlowan I kniiadyjnkl W)'ylmjr rtwnlcłJ"b"'dirolki 750 Oueen SI W EM 3-48- 98 Stacja WKBW 1520 Ke v Buffalo Nowy York Największa I n(iillnlnwn Nado H guHiln polłktsgo programu tygodniowo' ppd kierownictwem StinltlBwa JASIŃSKIEGO "Polka Eoohivo" od 405 dt 5 po pol od poniedziałku do piątku włącznie "Polkd Parjy" w wboty od 11 rano do 1 po południu "Am Polka frly" w niedlu-- ę rano od 1 do 2 (po północy) "Niedzielny poUko-anięrykań-s- ki program" — w każdą niedzielę od 1205 do 3 po pol HAJPOPULAR-NIEJS7- Y POLSKI PROGRAM RADIOWY W ZADORA SZUWAL3KIUGO długofć fali 1270 W KAŻDĄ HIEDZIELC od 10 do 11 rano 1080 Broadway Buffalo 12 Administracja "Związkowca" przyjmuje zamówienia na ko munikaty życzenia urodzino- - we rocznice i t p Bez żadnej dopłaty rj -- ~ — --— —"'ftMltfiitah&AMA&isCt a?fr tf l'H2ti~ Jt f#4 iisav Wrsn&mmf&f' i Wm W" silaolJiŚ ' ' - "" Dzwoń fdo POLSKIEJ SKŁADNICY WCGLA Telefon TzSCMZttW? składu oolsklego jr niiiłiSrJjMniM RE-220- 0 (dwa dwa" wro xro) mmgE?!E wy-w'—- f J-J-- a Jinwii iiir-"-- - '- - " Citonik''Stow-poliWchKv?e$r- fv fiIt" s tmiffiSm tiJUtStpSOSS iMS e tarnin- - &u-Ytt- m kiWB &A & 54saa 5 ejKim l" (łPi! VII mm i mE wm Mm Y£ Ai m 'f' ' r'łsW 4Mw 1 t ifVf Al vmm mi fffto H'S L' 'U i tv$ um 1W i4?&aa' # a mM m "rl9tiX nmC łJiłmiłi ' i ? R TS(t fi' m- - ii riftłlfs- lj I - I m ' i ui urSi "Jii: " Wl ' ' '{ST Mii37Lk' 1 i' ( Ł i jf 'r' :ntf i1 i f r 1 r~' W Cj Ąt'£ SU S3T iill -- 1 p l?i titMr - m fii Mumi BHb mm &5HfrKf&tJ5&J u fiS3?33i 1tr |
Tags
Comments
Post a Comment for 000227b
