000017b |
Previous | 9 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
usm—BKłOŁia —wpwwk i -- L-- rr1" i : i — =7 i rr u " r - wmwmsaa a3MMBMWw"wwMHi3aaMPwwBWMMMBwiiMMMMWMBw ł '- - " _1 r i -- -- — _ yMii "Tirr_ '- - rr-- JiC' i jum: m n uriiniirrirn u Ttij- - h i i m - - f-- - iiumiiii ii mi i i min iiimimmriiii -- it i i iiniiiiii i i ~" - ~ ~ _—- - --i-t JaL~-nMl- ml tli I lllI rT '—i --- — -t- --- ił" - ' - T --i - i t$BH -j-IS- ?JjWfv e Bł-- T liii Wal' w R—m K ?M Rdaauio: BARBARA GŁOGOWSKA Ctftt JŁiŁ&fSUjfir -- - 'TSarM rtlaiMŁiiwWTi Cztery życzenia 'asUzgał się po-zamarznię-C- 2f tawle? powrócił do domu i toy™050 i rzecze: ) 2[ch-ja- k wesoło podczas zi-- ihciałbym żeby zima cały Sapisźjto życzenie w moim uczlriS! — rzeki ojciec T0'fek5spelnił rozkaz ojca eszła! wiosna Janek po-o%a#aK-el Biegał za motyla-adizbićra- ł' kwiaty wreszcie esoegfdó ojca i rzekł: ugJakżei piękna jest- - wiosna! Jayrazeby się nigdy nie !ła'4f- - ecjziiów wyjął dzienniczek „łfsyndwi zapisać te słowa $"'' żyło-śi- e lalo Janek poje-"Ariflp- m zobacz vć iak kosza iCałydzień bawił się weso- - zeif?racał się po wonnym ZNEtiJapryby zbierał jago- - I e Jw-Jt- l 1 eia-ll-f I(Vnl "' cvnńw _ — v r tópałacu stary kroi rB-!tó'wio- sek i sto pol uszcnasttf jsynów5 mia"ł — Jliceszlwiedzieć jak się Nit &"&: zwał? Sięfbardzo pięknie: ROK roSizHronu -- swego wstał $z'auiim krok a KcySkfórych tuzin miał lul K?wV!TYGZEŃ: druei jfutrzane mają buty ri jdfiilfeha drugi egasunróz i zawierucha elobrŻBl5fLUTY — mroźni MQ&®& bracia Ienłwacku ich-- poznacie- - Sftraeli zwany MARCEM r rujez wielkim garncem rnfgarncu-śnie- g topnieje U'ks"ónko sie zaśmieje jerifczwarty — fJfat%& " wiecie? "StóWśny wietrzny ifCtm KWIECIEŃ {©(riaispacer z parasolem piTnftieW brata" MJĘ[U Piękny MAJU lSswiósny(w'polskim kraju d iasŁiVsuw JitiŁ Wi so aoDre sodig: 'siebie? go niespodzianka Tł}3vtnwocl?'ii'rinniiil!it!i knnpHa cianłńm TióniptNiknflptnie! HJHnnniM?9HPITHl dy a wieczorem powiedział do' ojca: — No już-- dzisiaj- - miałem przyjemności vk bród- - Pragnął-bym by lato wciąż trwało I to życzenie Janek zapisał w dzienniczku Przyszła jesień W ogrodzie dojrzały owoce rumiane jabłka i soczyste gruszki Janek był za-chwycony: najadłsię smacznych owoców i wyraził w końcu' zda-cie że jesień jest najpiękniejszą porą roku Wtedy ojciec wyjął dzien-niczek i pokazał synbwi co on w nim' własną ręką zapisał "o o wiośnie i o lecie — Niemądre są moje życzenia — zawołał' chłopiec wesoło — tak jak jest — jest najlepiej! Każda pora roku ma swoje przy-jemności A tobie która pora roku po-- r doba-si- ę najbardziej? Pnlf i 19 Biiw-ftif-y i'"' J biegli w chucha chyba wolę swój zimie MAJ konwalie ma na głowie A ten szósty CZERWIEC miły ptaki gniazdo fmiPuwiły na słomkowym kapeluszu który spada mu na uszy Za nim idzie miesiąc nowy — LIPIEC w stroju kąpielowym Uff! gorąco! Słońca tyle Za nim SIERPIEŃ idzie w tyle Tn hliźnipbfsfl poraee Gdy się" zjawią świeci słońce Za to WRZESIEŃ mniej wesoły bo z tornistrem -- gna do szkoły Nos na kwintę szkolna czapka a w tornistrze nosi jabłka' — U nasxw Polsce — mówi tato mamy piękne "babie lato" mamyc taKą jzioią jesień żefdo'lasu'wszystkim chce się Więc PAŹDZIERNIK' łowi ryby i za miastem zbiera grzyby BrrrL a to jest ten LISTOPAD spójrz na" głowę liść' mu opadł już' nim trzęsą zimnet dreszcze zaraz-spadn- ą wielkie deszcze GRUDZIEŃ-m- a choinkę --w lesie Którą uzieci uia„ was iue5je Pódchoinką" dostaniecie" najpiękniejsze 'daryj w świecie T" Nowakowski " f- - - flf : — jbi JIŁJGMOSTOWZ _" Starlfnie schował kartkę w pugilaresie s02iWidzisz: go: 'cholera! — powiedział głośno t rilliBrżmiSłotym zadowolenie wesołość i zdziwienie a raczej Czułżergrunt' wzmacnia się pod jego nogami że ci ludzie z -si„-'i-- !!i-J_j:iiu" „!„ n:nnn:nimlnai ćvnHnwiclrn Utrr7V sn lODCegOri ZUaWaiUUJ' Się Uicuaiq5am-6- u łwui-- - ~- -j r- - 'OŚŚy-iiimDyżm- ie uwidzielir diabli'wiedządlaczego może prze- - Był(Qhten'tz Wtfteluczekała zaadresowana do niego Gdy Mbrkiinnnni nn lannA 7nninmvcli nprfum Kartka' bvła IlhiK"pokry:ta ładnym okrągłym pismem na dole zaś widniał m SisimhalKiinicka g iUśńuchnąrśię:' 'ZpUlJaaiplcę pnyJ łóżku zdjął buty i ułożywszy się wygód- -' iiC7SŁcźvtać: J f 5Jffi% l#M-Zdziwi'Panam- ój list a'zapewne']eszcze bardziej zawar-fa-W nim'prośba Jeżelfjednak-ośmiela- m sięPananią obar- - czaćrtojedynie'dlategbJ że okazywanymi przez' Pana życz- - i au yjAt--- - f'lv#lChbdżi''omałe'2akupyMlanowlcle wyrodnienie mogę [ JdptaćTdobrych" piłek- - tenisowych"? Byłabym wdzięczna gdy-- Pyipan KUPll łXUŁ11I w VYai34am- - "ji-Mogłabym- 1 wprawdzie napisse do sklepu lecz wolę by ItfwMmWhrai Mn7P tn nifiładnie że zabieram Panu czas J%zaS:tak cenny w Warszawie gdzie ma Pan tyle"zajęć i tyle" iic-'strr- iA tnnimr i rvr7uiofia no i nipknp kobiety które — 'li: 11: _iii__t„ „:„! oWo4nn Tfoeim -- łalr zr(-r- c "™ "'- - — -- " - h-i-hia I TiaKIIH MOWlUIiyicl IHCUTaiMCWia " 1 HoSyłać panom'kwiaty W Koborovie nie maładnycht kobiet flllećz dewiaty są przecież piękniejsze niż w Wa'rszawie -K- iedy pan' wraca? t '-- TKCWłaściwie' mówiąc naduzytara siową -- wrata -- Fwracać'' można jedynie-d- o czegoś względnie do kogoś r'lóorir'ócTmp 7n'sweso'zacoś bliskiego do czegoś z Uczyni' nas życie wiąże lub uczucie łączy 1lKoborowo jest dziś smutne i szare jUz„odszeregudni nśt' takie Ach' przecie' Pan wiejak je potrafięikochac a djafc muszę nienawidzieć Proszę niech Pan mi za złe nie bie-rze tego minorowego' dysonansu który wprowadzam wgwar-- rlńtfi wesoła (zapewne) harmonię-Panskieg- o nastroju Cóz — " przyznaję śię — brakJ mi rozmów-- z -- Panem a jestem taka x'p ilKóborowo czekaPanskiegocpowrotuPanie-Nikodemie- f ! Ifajdon znowu użyłam tego słowa czeka pańskiego przy- - : -- S ' - Nina Kunicka HDytmą dwukrotnie przeczytał list jeszcze powąchał kopertę jljypadłem' jej woko Cóż młoda jeszcze a' mąż stary A iżciłl¥t3k i skorzYstflć' Znowu nasunęły-m- u sięf obiekcje: czy Kunicki nie uci go nU&friannHpiPwań 1pp7 wte zechwih zdał sobie sprawę ze 'azlaauż-sytuacjarubosi- ę zmieniła' siary uiwu iw uv' --- --- — s Myślisz z kim masz'dorczynienia? Z przyjacielemdygmtarz'! zumiesz" : Wfitałi i w skarpetkach podszedł" do lustra zapalił-wszystki- e wsłw! ca „ vnVia a}nwp midniósł ku eorzel Przysladałsię J'V " ' ° ?'?Jti]r£'-1'- " -- J__s_ i„ uiTknc cirt ninlnr mm —III ) li IW IMIKfflSł SSSffiSMariSSimiss iintihii śi u tii)Birni mmi f irrrmfbM(rniftnTiifltnrwimvifnrwrTr mWłHłłłHiUjrKłim W --JW™ ' ' rwiMBiBrerł— " _-™- — --_ — - — — "rfwm-wwspri''- # ItflSWJRoTm "i?™-'-"-'- -- -- - --"-'- MJflf ——?( SSbFM" Sfycżeńjizięrząłka cfttwon dla cosci'Wisłe lodem mości Powiedzenie to znaczy że w styczniu lody grube pokrywa-ją rzekę'- - i gosciej mogą" jechać przez zamarzniętą" rzekę zamiast szukać" mostu DoUasu nad rzeką Wisłą przy-leciała'sro- ka ilskrzeczyu Tam żarzekajjadą-prze- z po-le sanie zaprzężone v białe ko-nie A w tychsaniach siedzi ja-kiś' wielkT bogacz! Spod krzaka wyjrzał' zając i pyta": _ Czy ma-- główki kapusty? Nie nie ma' A czy" ma' orzechy? — pyta wiewiórka z dziupli — Nie nie ma Zbiegły się sarenki: A może wiezie siano dla nas? Nie widziałam siana — od-- powiedziałaisroka A jemiołuszki} gile sikorki i inne ptaszki zaćwierkały chó-rem: Pewnie ma-jagód- ki tarni-ny jarzębiny albo jemioły! Nie nie ma To skąd wiesz że bogacz Wiem — mówi sroka — je-dzie w futrze białym z guzikami brylantowymi I sanie ma ze sre-bra a uprząż z kryształów Zając stanął na tylnych łap-kach uszami zastrzygłi Nie wierzę sroce" bo 'Wiado-mo dla niej byje co się błyszczy daud cnm zobaczvć — I ja i ja I ja —wołają --rtri-i i 7wierzatka Przyszli do "rzeki Wisły Ale Wisła szeroka mętna zagradza drogę Jakże takątrzekę przepły-nąć zającowi czy wiewiórce? "Stanęły nad brzegiem zman twione szukająmostu Adomo-st- u daleko A-t- u Łna drugiej stro-nie coś dzwoni Jakby tysiąc dzwoneczków kryształowych Srcbnc sanie zjechały do rzeki Patrzą zwierzęta zdziwione co to za bogacz umiejechać po wo-dzie Aż tu wysiada z sań pan okazały w' białym' futrze z bry-lantowymi guzikami i mówi: J_' Chodźcie mili goście nie bójcie sie Styczeń dla gości Wi-słę lodem mości! Siadajcie do sani zawiozęwas do lodowego pałacu na zimową'zaoawę! ZAGADKI Przez "u" napisane — to my wszyscy przez "ó" — na rzece błyszczy Jeden i drugi nie jest długi Trzy litery ma P'9l — P"T Krótsza w- - lecie długa w zimie jak jej imię? 30N' DSuc humor u co? NOWINY SPOlfOWE WIADOMOŚCI Z KRAJU piŁKAt nożna Królami strzelców piłkarskich pierwszej ligi w sezonie }9o4 by) Pohl — Warszawa oraz Kempny — "Ogniwo" Blom ma iac po 12 strzelonych" bramek Za nimi kroczv Anioła-- — "Warta" Po-znań z 11 bramkami Na trzecim miejscu znajduje się Cieślik — "Ruch" Chorzów Saporek — LKS i Sąsiadek— "Ogniwo" Bytom z 9 bramkami Mistrzem rezerw I ligi piłkarskiej został CKWS — Warszawa WIADOMOŚCI Zs TORONTO Dobrze znany publiczności to- - rontońskiej środkowy napastnik "Olympia" FC JimmyJacson do-szedł do"porozumienia ze swym dni-'goligowy- iń klubem angielskim Notts Countr bawiąc na wakacjach świątecznych Pierwszy jego występ po dwuletnim pobycie w' Kanadzie zakończył się sukcesemt Jimmy strzelił 4 bramki grając przeciw West Ilam LEKKOATLETYKA' ŚWIATOWA Sezon lekkoatletyczny na boi-skach otwartych został już defini tywnie zakończony-Podiijem- y poni-żej najlepsze wyniki osiągnięte w Europie w konkurencjach męskich 100 m Futterer Niem z- - 102 s 200 ni Futterer Niemz: 208 s 400 mIgnatiew ZSSR 461 s 800 m Szentgali Węg 147:1 m 1500 mBannister Ang 3 42 m 3000 m Iharos Węgry 759G m 5000 m Kuc ZSSSR 1351:2 mi 10000 m Zatopek CSR 28542 m' Sztaf 4x100 m Węgry 406 s Sztaf 4x400 m Francja 3087 m 110 m' pi Lorger Jug 143 s 400 m pł Juliri rZSSR 505" s Skokw dal Foeldessy Wcgv770 m Skokw wzwyż Nilsson Szw 21 Tm Tyczka Denisenko ZSSR 446m Trójsk Szczerbakow- - ZSSR 1503 m Kula Skobia CSR 1742 m Dysk Klics' Węgry 5579 m Oszczep 1 Ilikkinen Finl 7960 In 2 Sidłu Polska 7303 m Młot Kriwonosow ZSSR 6334 m Dziesięciobój — Kuzniecow ZSSR 7292 pkt iriwinrskifl mistrzostwa Europy w1 itMńc fiffurowei na lodzie od- - będą się w dniach1 27—29 stycznia (1955" r w-Budapes-zcie # Międzynarodowy turniej piłkar ski juniorów FIFA odbędzie się wiosną we Włoszech Mecze będą rozgrywane w Rzymie i Florencji Po mym grzbiecie tak-ja-k drogą przejdziesz rzekęTSUChaf-riog- a Jestem z drzewa lubzelaza człowiek mnie" zbudować kazał jsow '- - Dwie litery z ziemi dwie litery vz mamy Mroźną-por- ę roku razem oti-zymam- y _ ot- - człowiek od-dzieck- a' patrzyło iprzyzwyczaiłsięt-aja- k do 'przyzwyczaisz się zaraz ci się zdaje że to nic nadzwyczaj-nego _„_„„ „„0i„„j c„„j:v npn7ńr TKv w kinie nóźniei 'na kolacji wjakimś barze Spardo południa' Po śniadaniu załatwił u-iv'- „i iiii łnionrQ 'di o nnni rinv'Pn Riitvm obie- - dzie zdrzemnął się aż do zmroku gdyobudził go szofer Trzeba było 'przebrać się we frak Miasto już migotało' tysiącami lamp elek-trycznych i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam gdy samochód ruszył z miejsca Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej auto musiało stanąć Po-licia- nt regulujący ruch przepuszczał właśnie długi szereg samo- - ChOdÓW 1 OOrozeK Z przecznicy lMKUUem ucmjrannc uw""""" tłum przechodniów --Myślał jak to dobrze siedzieć na wygodnych poduszkach wspaniałego wozu a jak źle tłoczyć się w ścisku na chooniKu - - Nagle w tłumie dojrzał oczy uparcie wen wpatrzone W tym miejscu Marszałkowska była oświetlona to też dopiero po chwili zdołał poznać Mańka ' Skurczył się Skulił ramiona tak że dolna połowa twarzy ukry-ła sie ood kołnierzem palta Było już jednak za późno Mańka przepychając sięłokciami-dobrnęł- a dokraju chodni-k"- a Była tak'bliskoże"1mogła go chwycić'za ramię-Nieosmielil- a się jednak i tylko jakimś przyciszonym' głosem wyrzuciła: _L- - Nikodem! Nie poznajesz? t!_ ~Arrł rlłlnńi nrlmuań_70 ini nip wifbi Pr7V tYITTObaWa ZC szofer"spostrzeże'lę dziewczynę w chustce jeżeli tylko scena stanie sie głośniejsza skłoniła go do podstępu Odwrócił się do niej i kła-dąc palec na ustach zasyczah — iTsss jutro' przyjdę Dziewczyna porozumiewawczo skinęła głową i zapytała szep-tem:" O której' ' Lecz odpowiedzi już nie Ł otrzymała Paleczka policjanta wyko-nała' nowy rućH 'auto ruszyło w wolną przestrzeń ulicy Mańka wychyliła się za nim i długo patrzała _-- Cholera— myślał Dyzma— jeszcze' ma śmiałość zaczepiać Durna małpa Ona pewno myśli że ja i ten samochodskradłem Roześmiał sie: pV cichu postanowił jednak w godzinach wie-(P7nrnv- ch unikać Marszałkowskiej Po co narażać się na spotkanie ' sobie wspomnieniami CKWS ' czego słabo' t r-„„W-onia nini PwnłocL-in- i rn rfl7 1r7Pf1 Wl( 7inne- - DrZeZ UVZ' top no raz 'trzeci wyglądało inaczej Wszystkie drzwi pootwierane wszędzie moc światła W kilku pokojach rozstawione stoliki do kart uderzające świeżościątzielonego sukna i małe stoliczki po-kryte białymi serwetkami-zastawion- e tacami na których piętrzyły de ciastka i tartinki _ & Nikogo jeszcze nie było' Dyzma- - przeszedł1 kilka- - pokojów i za-wrócił Usiadł wsaloniCna kanapie Z drugiego końca mieszkania 'dolatywały odgłosy jakiejś sprzeczki która widocznie ożywiła się 'edvż słowa' brzmiały coraz -- wyraźniej 4 Nastąpiła dłuższa tyrada głosuniewieściegoNikodem) zdołał z niej wyłapać jedynie1 epitety gdyż" te były 'specjalnie akcento- - wsne j L-- Próżniak takiego darmozjada To szantaż! niewdzięc nik!— Ostatnie słowo! —-zabrzm-iał głos męski'— dasz dwieście? _Nie dam: ! r „rlnnWlH T-nlo-rrł cipt rłłumnplf Snr7PMK3) TlClChła 00 rhwiłi do salonu weszłafuśmiechnięta paiu Przelęską Za niąnu uprzejmą- - wsunął! sief-Krzepić-ki Jednocześnie vw- - drzwiach 'od nnaryedookoju stanął jakis'staruszek z' ogromną' łysiną _Pani-rrŁelc"li'- 1 Wlldjau ii jjicremum 6uoivwl - — ip na-niepunktualn-ość naszych' panów Staruszek którego tytuło-- - V m ni-Arpcnr-muł-ołiiph-awyl fńimnonn! To"teżoani do- - r-:-vniTniiłv-m-łof7' iAV('irri7n ołnenn 'CTmip 5nn5tr7e7enia-o-w- a i _:_„ nHiiMlnnćf! nn&na r-va- rv M7V- - azienic]juuł""""'w-- 73 ka7fivm razem'T)rOie- - Ł WvwJ —j~ -- — 'enr nnwtarzał: r Przepraszam-ż- e fr nvła iuz w rozpaczy edv-nrzvsze- dł iei napomoc Krzepicki Stanął przed profesorem i rzekł zukładnynvuśmiechem: i_ Tara-tara-bum-cykc- yk stara fujaro! cłowis??! kiwnął ałnwa i nnwipdziałvz'm"7ekonaniem: A tak tak' wieczory sąsjuz zimne ' - VnU — 1 £Mrnl Cnnlinr w --t4f ni eta flnimin yuucuuąiaUJlCLUCUI aiciu iuu yuuuu siy "wnw w? łhprrft-niflrski-m w Mediolanie doszło 'dof ciekawego pojedynku między' znanym misttżemjUoskim Coppi'a mistrzem zawodowym świa-ta' Bobetem (Francja) W tzw Om-niu- m zwyciężył Coppi 2—1 Argentyńczyk Perez odebrał Ja-pończykowi Shirai tytuł mistrza świata wwadze muszej zwyciężając VICT0RY FL0RISTS KWIACIARNIA UslugującaPolaKom prrcŁ przeszło 30 lat Główny skład: 576' Queen W 749Que'en E Cznny 21 godziny Tel EM 3-16- 18 S L E KCJ E "TA Ń CA Uci się tańczjć I bal! Uardto niskie opłaty Udzielamy lekcJI'baletowch FAMOUS) & DANCE STUDIO „435SPADINA AVE — TORONTO lei wa 4 uu — mc cooo i 3-- fi Jtdynyi Polski Salon Piękności rlarya's Beauty Parlor Specjalizacja w-trwał- ej 1 Ondulacji "Permanent Waves" 216'BMhursł'St EM 8-44- 32 PADDY'S fFrś& taxi!!! służy Polakom w- - Toronto dniem iłnocą LA 7000 i ME 1900 6 Kodem iotors NOWE AUTA: 'Chrysler Plymouth Fargo ''Wielki wybór używanych sa-mochod- ów Kaidyi samochód gwarantowany TYLKO S250 ZADATKU 2467 Eglinfon Ave E przy KennedyRd Toronto Tel AM 1-7- 744 Pytaj o ' Mr Russel STUPARYK S - i -- i ' ' " ' f _ _- - "t-l-T riaiprinklypoilS-runtlowcpwalc- e MiędzynarodówcjfFcderacjiLckkó uyła-iopiąia-ODronafiyi-uL"" i' Shirai od„1952Jr „ Lortl Kurghlcy przewodniczący 508 proszę zamawiaćprzcz naszego przedstawiciela PIOTRA IWACHOWA po polsku na tel: UL h 01' lub OL 1636 Northern Fuel Go DUPONTStreeł —- TORONTO Onłario' 47S Wśród wielu szczególnych do brodziejstw życia kanadyjskiego należy wymienić fakt ze można tu otoczyć specjalną troską na-szych milusińskich umęczonych kaszleih i przeziębieniem Syrop od kaszlu znany JACK AND JILL to lekarstwo' prze-znaczone dla dzieci spreparo-wane tak by zapewnić im SZYB-KĄ- ti BEZPIECZNĄ ulgc od me-czących i pozbawiających snu kaszlów dziecięcych" JACK' and JILL ma tak dobry smak e Specjalny SYROP DU DZIECI Zawiera C — 50'c'eniów wszędzie w sprzedaży Krzepickiegoa że pani Przełęska wyszłajwitać nowych gości rzekł: -j- - Czekaj 'pan i ja" mu coś' powiem- - - — Byle nie za głośno! — ostrzegł Krzepicki Nikodemzwrócił"sięrdo profesora — Pies ci gębę lizał łysa pało! — Przepraszam ze co' — Że lizał! — Przepraszam bo niedosłyszę' że co? Dyzma zanosił sięod śmiechu aż staruszek zaczął go podejrzę- -' wać Sytuację' uratował Krzepicki który huknął profesorowi w'sa-m- o ucho: Pamchciał profesorowi opowiedzieć najnowszą anegdotę! — A słucham słuchani Tymczasem do salonu weszło kilka osób a tanina zew" się 'przywitaćfna progu stanął pułkownik Wareda To uwolniło Dyzmę oci anegaoiKi — ServusNikus!źecię widzę! — zawołał pułkownik — Jabsię masz Wacuś! — No co? Jakże tam załatwiłeś swoje sprawy u JaszunsKiego — Dziękuję Wszystko w porządku Salon i przyległe pokoje zaczęły się napełniać Byli tyl ko pa-nowie i coś pięć czy sześć starszych pańPrzy kilku stollkacn usa-dowiono się już do b'ridge'a Nikodem rozmawiał z1 Warcdą gdy przyszedł-Ulanick- i Oka-zało się że mimo zastrzeżonej przez ministra tajemnicy pułkow-nik był również poinformowany o projekcie zbożowym Dyzmy gdyż Ulanicki przy nim zaczął swobodnie opowiadać o postępie sprawy która — jego zdaniem — znajdowała się na najlepszej drodze Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej reali zacji kapitalnego planu _ udy taic-rozmawia- ii zDiizyia się uo mm pani riŁwtf" yv~ taniem czy nie zagraliby w bridge'a Pułkownik i Ulanicki zgodzili się chętnie Wszystkie stoliki były już obsadzone i pani 'domu ofiarowała się im na partnerkę Ponieważ Dyzmanie umiał grać na czwartego zaproszono jakiegoś chudego pana„który— jak Dyzma później się l:n):nl U1 fnrlmtn n A t rtł-l- ł H T-- łtr TC 0T rHffVi Przez pewien cza'stNikodem przyglądał' się grze lecz znudziło goto wreszćiei poszedł do grupki gdzie dojrzał Krze-pickieg- o Gdy tylko się oddalił dygnitarz policyjny zapytał pani irze-łęskie-j: — Kto-t- o jest ten pan Dyzma? — Pan Dyzma? — odparła ze zdziwieniem--— nie zna go pan' — Niestety' ' — Jakto? — dodał Ulanicki — nie pamięta -- pan awantury z Terkowskim? — Aha! Już wiem ' — Pan Dyzma — powiedziała pani Przełęska — t° zarazo „„ Inufint- - 7n-- m trn 'cłnrl 7P Irnlponunł W OXfOruZie Z moim siostrzeńcem źorżem Ponimirskim Są od tamtych czasów w serdecznej 'przyjaźni J — Ziemianin? - — Owszem pochodzi z Kurlandii a obecnie administruje do-brami mojej siostrzenicy — Nikodem to tęga ęłowa — dorzucił Ulanicki — Jąszunski powiada o nim że zajdzie-jeszczewyżej-niż-komuizdaw-ac sięmoze — fw ogolę 'byczy 'chłop — dodał Wareda- - — Bardzo sympatyczny— -- zapewniła pani domu — Istotnie'1— -- potwierdził z" pnekonaniem 'dygnitarz policyjny — roDi sonone wrazeiuc — Dwa trefle — zalicytował' Ulanicki podnosząc Krzaczaste — To zagrajmy trzy trefle — dodała grająca z UlanicKim pani PrZeDyzma nudził się W głębi duszy dziwił siccdudziom? Wórych' bawiła gra Zjadł już sporo tartinek ciastek j wypił KjiKa Kięnsz: ków koniaku W towarzystwie' niegrających rozmawiano o Ronty c- e zagrani:cznej- i: u- wjoJgrar„tiuj vrłbi(wamhjvj huv™łu m"-u- n~:hce i meinte- - resująće To też zaczął myśleć o odwrocie Skorzystał z momentu gdy pani domu wstała na chwilę od stolika -- i dopędziwszy ją w spać — Przepraszam bardzo Ja muszę juz iść r-1- _~ -- 1An nntt wir rin mryinnTln la? ' Koniecznie Jutro wyjeżdżam bardzo wcześnie TrzeDa się wy-- 4OO)m'płf4wroku0O28Jpostanowir całkowicie wycofać siei z dzialaU łności sportowej' W KANADZIE ±™T$£&m lubią swoje WŁASNE specjalno lekarstwo od kaszlu i przeziębienia dzieci same upominają sięs o to lekarstwo A' jednocześnie to środek- - tak skuteczny że -- sprzedaje się go' w Kanadzie więcej niż jaklegokolwielihneeo syro-pu od kaszlu1 dla dzieci? Po-proś w składzie aptccznyii o JACK and JILL syrop od'kasz-l- u produkowany w' tych samych laboratoriach którym zawdzię-czasz Miksturę Bucklcy'd' — najwięcej kupowane w Kana-dzie lekarstwo-od'kaśzl- u Uprze-ziębieni- a dla dorosłych odi KASZLU witaminę ńiegfających Nalepue I naitiybiiBCrłlulUły będzlasi ogl85MUcilI4W "Zwlązkc ifcuY' PoUcyS przdtwt elleobtłuiątele'isoUdnl I włwolm Z 'cłyłtym"e]tvkO?'-- - r~ r - --f""™"1 tlr"jarf" J~i ag -- 1 3 POLSKIEJ SKŁADNICYWgGUĄ' icieion składu polskiego TvunA Aft N!-89-- n mleć i re2200 (dwatdwarsifro~roi Członek stów Polłkleh Kupeóv eauty Salon (Izabella?' ' TFrawrbaołewaonniedolaeieSŁtrzyżenie [i Zabiegi kosmetyczne Masaże Usuwanietwagrów Inhalaeje-wszelkiego- 1 rodzaju na Lnalbardziej nowoczesnych apa-- [ ratach Ceny b'iprzystcpne 350 Bathurst: Street Tel EM 30720 Toronto s POLSKI ZAKŁAD Zegarmistrzowski l juDiiersKi t762Queen W Toronto HAijm wfolU wvhnr zeS&f-- kówi damskich- - i' męskich marki "Omega" 1 in Jak iowniez duołi-kó- w i biżuterii Przyjmuje do naprawy zegarki różnej marki chronoorafy i szło- - (pery4 pod gwarancją i wujo 1 łToszę- - wsiąpic i preesuuat m Po tejsamej cenie naprawiam kolie pnesyłkajestlpolecona ii gwarantowana" Europeant watcnmaKer WWeleleJKliTUTCIS: i -- - ' m'm '++'++'+ j - - r !ł £lp „r 'WC
Object Description
Rating | |
Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 16, 1955 |
Language | pl |
Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
Date | 1955-01-16 |
Type | application/pdf |
Format | text |
Identifier | ZwilaD2000025 |
Description
Title | 000017b |
OCR text | usm—BKłOŁia —wpwwk i -- L-- rr1" i : i — =7 i rr u " r - wmwmsaa a3MMBMWw"wwMHi3aaMPwwBWMMMBwiiMMMMWMBw ł '- - " _1 r i -- -- — _ yMii "Tirr_ '- - rr-- JiC' i jum: m n uriiniirrirn u Ttij- - h i i m - - f-- - iiumiiii ii mi i i min iiimimmriiii -- it i i iiniiiiii i i ~" - ~ ~ _—- - --i-t JaL~-nMl- ml tli I lllI rT '—i --- — -t- --- ił" - ' - T --i - i t$BH -j-IS- ?JjWfv e Bł-- T liii Wal' w R—m K ?M Rdaauio: BARBARA GŁOGOWSKA Ctftt JŁiŁ&fSUjfir -- - 'TSarM rtlaiMŁiiwWTi Cztery życzenia 'asUzgał się po-zamarznię-C- 2f tawle? powrócił do domu i toy™050 i rzecze: ) 2[ch-ja- k wesoło podczas zi-- ihciałbym żeby zima cały Sapisźjto życzenie w moim uczlriS! — rzeki ojciec T0'fek5spelnił rozkaz ojca eszła! wiosna Janek po-o%a#aK-el Biegał za motyla-adizbićra- ł' kwiaty wreszcie esoegfdó ojca i rzekł: ugJakżei piękna jest- - wiosna! Jayrazeby się nigdy nie !ła'4f- - ecjziiów wyjął dzienniczek „łfsyndwi zapisać te słowa $"'' żyło-śi- e lalo Janek poje-"Ariflp- m zobacz vć iak kosza iCałydzień bawił się weso- - zeif?racał się po wonnym ZNEtiJapryby zbierał jago- - I e Jw-Jt- l 1 eia-ll-f I(Vnl "' cvnńw _ — v r tópałacu stary kroi rB-!tó'wio- sek i sto pol uszcnasttf jsynów5 mia"ł — Jliceszlwiedzieć jak się Nit &"&: zwał? Sięfbardzo pięknie: ROK roSizHronu -- swego wstał $z'auiim krok a KcySkfórych tuzin miał lul K?wV!TYGZEŃ: druei jfutrzane mają buty ri jdfiilfeha drugi egasunróz i zawierucha elobrŻBl5fLUTY — mroźni MQ&®& bracia Ienłwacku ich-- poznacie- - Sftraeli zwany MARCEM r rujez wielkim garncem rnfgarncu-śnie- g topnieje U'ks"ónko sie zaśmieje jerifczwarty — fJfat%& " wiecie? "StóWśny wietrzny ifCtm KWIECIEŃ {©(riaispacer z parasolem piTnftieW brata" MJĘ[U Piękny MAJU lSswiósny(w'polskim kraju d iasŁiVsuw JitiŁ Wi so aoDre sodig: 'siebie? go niespodzianka Tł}3vtnwocl?'ii'rinniiil!it!i knnpHa cianłńm TióniptNiknflptnie! HJHnnniM?9HPITHl dy a wieczorem powiedział do' ojca: — No już-- dzisiaj- - miałem przyjemności vk bród- - Pragnął-bym by lato wciąż trwało I to życzenie Janek zapisał w dzienniczku Przyszła jesień W ogrodzie dojrzały owoce rumiane jabłka i soczyste gruszki Janek był za-chwycony: najadłsię smacznych owoców i wyraził w końcu' zda-cie że jesień jest najpiękniejszą porą roku Wtedy ojciec wyjął dzien-niczek i pokazał synbwi co on w nim' własną ręką zapisał "o o wiośnie i o lecie — Niemądre są moje życzenia — zawołał' chłopiec wesoło — tak jak jest — jest najlepiej! Każda pora roku ma swoje przy-jemności A tobie która pora roku po-- r doba-si- ę najbardziej? Pnlf i 19 Biiw-ftif-y i'"' J biegli w chucha chyba wolę swój zimie MAJ konwalie ma na głowie A ten szósty CZERWIEC miły ptaki gniazdo fmiPuwiły na słomkowym kapeluszu który spada mu na uszy Za nim idzie miesiąc nowy — LIPIEC w stroju kąpielowym Uff! gorąco! Słońca tyle Za nim SIERPIEŃ idzie w tyle Tn hliźnipbfsfl poraee Gdy się" zjawią świeci słońce Za to WRZESIEŃ mniej wesoły bo z tornistrem -- gna do szkoły Nos na kwintę szkolna czapka a w tornistrze nosi jabłka' — U nasxw Polsce — mówi tato mamy piękne "babie lato" mamyc taKą jzioią jesień żefdo'lasu'wszystkim chce się Więc PAŹDZIERNIK' łowi ryby i za miastem zbiera grzyby BrrrL a to jest ten LISTOPAD spójrz na" głowę liść' mu opadł już' nim trzęsą zimnet dreszcze zaraz-spadn- ą wielkie deszcze GRUDZIEŃ-m- a choinkę --w lesie Którą uzieci uia„ was iue5je Pódchoinką" dostaniecie" najpiękniejsze 'daryj w świecie T" Nowakowski " f- - - flf : — jbi JIŁJGMOSTOWZ _" Starlfnie schował kartkę w pugilaresie s02iWidzisz: go: 'cholera! — powiedział głośno t rilliBrżmiSłotym zadowolenie wesołość i zdziwienie a raczej Czułżergrunt' wzmacnia się pod jego nogami że ci ludzie z -si„-'i-- !!i-J_j:iiu" „!„ n:nnn:nimlnai ćvnHnwiclrn Utrr7V sn lODCegOri ZUaWaiUUJ' Się Uicuaiq5am-6- u łwui-- - ~- -j r- - 'OŚŚy-iiimDyżm- ie uwidzielir diabli'wiedządlaczego może prze- - Był(Qhten'tz Wtfteluczekała zaadresowana do niego Gdy Mbrkiinnnni nn lannA 7nninmvcli nprfum Kartka' bvła IlhiK"pokry:ta ładnym okrągłym pismem na dole zaś widniał m SisimhalKiinicka g iUśńuchnąrśię:' 'ZpUlJaaiplcę pnyJ łóżku zdjął buty i ułożywszy się wygód- -' iiC7SŁcźvtać: J f 5Jffi% l#M-Zdziwi'Panam- ój list a'zapewne']eszcze bardziej zawar-fa-W nim'prośba Jeżelfjednak-ośmiela- m sięPananią obar- - czaćrtojedynie'dlategbJ że okazywanymi przez' Pana życz- - i au yjAt--- - f'lv#lChbdżi''omałe'2akupyMlanowlcle wyrodnienie mogę [ JdptaćTdobrych" piłek- - tenisowych"? Byłabym wdzięczna gdy-- Pyipan KUPll łXUŁ11I w VYai34am- - "ji-Mogłabym- 1 wprawdzie napisse do sklepu lecz wolę by ItfwMmWhrai Mn7P tn nifiładnie że zabieram Panu czas J%zaS:tak cenny w Warszawie gdzie ma Pan tyle"zajęć i tyle" iic-'strr- iA tnnimr i rvr7uiofia no i nipknp kobiety które — 'li: 11: _iii__t„ „:„! oWo4nn Tfoeim -- łalr zr(-r- c "™ "'- - — -- " - h-i-hia I TiaKIIH MOWlUIiyicl IHCUTaiMCWia " 1 HoSyłać panom'kwiaty W Koborovie nie maładnycht kobiet flllećz dewiaty są przecież piękniejsze niż w Wa'rszawie -K- iedy pan' wraca? t '-- TKCWłaściwie' mówiąc naduzytara siową -- wrata -- Fwracać'' można jedynie-d- o czegoś względnie do kogoś r'lóorir'ócTmp 7n'sweso'zacoś bliskiego do czegoś z Uczyni' nas życie wiąże lub uczucie łączy 1lKoborowo jest dziś smutne i szare jUz„odszeregudni nśt' takie Ach' przecie' Pan wiejak je potrafięikochac a djafc muszę nienawidzieć Proszę niech Pan mi za złe nie bie-rze tego minorowego' dysonansu który wprowadzam wgwar-- rlńtfi wesoła (zapewne) harmonię-Panskieg- o nastroju Cóz — " przyznaję śię — brakJ mi rozmów-- z -- Panem a jestem taka x'p ilKóborowo czekaPanskiegocpowrotuPanie-Nikodemie- f ! Ifajdon znowu użyłam tego słowa czeka pańskiego przy- - : -- S ' - Nina Kunicka HDytmą dwukrotnie przeczytał list jeszcze powąchał kopertę jljypadłem' jej woko Cóż młoda jeszcze a' mąż stary A iżciłl¥t3k i skorzYstflć' Znowu nasunęły-m- u sięf obiekcje: czy Kunicki nie uci go nU&friannHpiPwań 1pp7 wte zechwih zdał sobie sprawę ze 'azlaauż-sytuacjarubosi- ę zmieniła' siary uiwu iw uv' --- --- — s Myślisz z kim masz'dorczynienia? Z przyjacielemdygmtarz'! zumiesz" : Wfitałi i w skarpetkach podszedł" do lustra zapalił-wszystki- e wsłw! ca „ vnVia a}nwp midniósł ku eorzel Przysladałsię J'V " ' ° ?'?Jti]r£'-1'- " -- J__s_ i„ uiTknc cirt ninlnr mm —III ) li IW IMIKfflSł SSSffiSMariSSimiss iintihii śi u tii)Birni mmi f irrrmfbM(rniftnTiifltnrwimvifnrwrTr mWłHłłłHiUjrKłim W --JW™ ' ' rwiMBiBrerł— " _-™- — --_ — - — — "rfwm-wwspri''- # ItflSWJRoTm "i?™-'-"-'- -- -- - --"-'- MJflf ——?( SSbFM" Sfycżeńjizięrząłka cfttwon dla cosci'Wisłe lodem mości Powiedzenie to znaczy że w styczniu lody grube pokrywa-ją rzekę'- - i gosciej mogą" jechać przez zamarzniętą" rzekę zamiast szukać" mostu DoUasu nad rzeką Wisłą przy-leciała'sro- ka ilskrzeczyu Tam żarzekajjadą-prze- z po-le sanie zaprzężone v białe ko-nie A w tychsaniach siedzi ja-kiś' wielkT bogacz! Spod krzaka wyjrzał' zając i pyta": _ Czy ma-- główki kapusty? Nie nie ma' A czy" ma' orzechy? — pyta wiewiórka z dziupli — Nie nie ma Zbiegły się sarenki: A może wiezie siano dla nas? Nie widziałam siana — od-- powiedziałaisroka A jemiołuszki} gile sikorki i inne ptaszki zaćwierkały chó-rem: Pewnie ma-jagód- ki tarni-ny jarzębiny albo jemioły! Nie nie ma To skąd wiesz że bogacz Wiem — mówi sroka — je-dzie w futrze białym z guzikami brylantowymi I sanie ma ze sre-bra a uprząż z kryształów Zając stanął na tylnych łap-kach uszami zastrzygłi Nie wierzę sroce" bo 'Wiado-mo dla niej byje co się błyszczy daud cnm zobaczvć — I ja i ja I ja —wołają --rtri-i i 7wierzatka Przyszli do "rzeki Wisły Ale Wisła szeroka mętna zagradza drogę Jakże takątrzekę przepły-nąć zającowi czy wiewiórce? "Stanęły nad brzegiem zman twione szukająmostu Adomo-st- u daleko A-t- u Łna drugiej stro-nie coś dzwoni Jakby tysiąc dzwoneczków kryształowych Srcbnc sanie zjechały do rzeki Patrzą zwierzęta zdziwione co to za bogacz umiejechać po wo-dzie Aż tu wysiada z sań pan okazały w' białym' futrze z bry-lantowymi guzikami i mówi: J_' Chodźcie mili goście nie bójcie sie Styczeń dla gości Wi-słę lodem mości! Siadajcie do sani zawiozęwas do lodowego pałacu na zimową'zaoawę! ZAGADKI Przez "u" napisane — to my wszyscy przez "ó" — na rzece błyszczy Jeden i drugi nie jest długi Trzy litery ma P'9l — P"T Krótsza w- - lecie długa w zimie jak jej imię? 30N' DSuc humor u co? NOWINY SPOlfOWE WIADOMOŚCI Z KRAJU piŁKAt nożna Królami strzelców piłkarskich pierwszej ligi w sezonie }9o4 by) Pohl — Warszawa oraz Kempny — "Ogniwo" Blom ma iac po 12 strzelonych" bramek Za nimi kroczv Anioła-- — "Warta" Po-znań z 11 bramkami Na trzecim miejscu znajduje się Cieślik — "Ruch" Chorzów Saporek — LKS i Sąsiadek— "Ogniwo" Bytom z 9 bramkami Mistrzem rezerw I ligi piłkarskiej został CKWS — Warszawa WIADOMOŚCI Zs TORONTO Dobrze znany publiczności to- - rontońskiej środkowy napastnik "Olympia" FC JimmyJacson do-szedł do"porozumienia ze swym dni-'goligowy- iń klubem angielskim Notts Countr bawiąc na wakacjach świątecznych Pierwszy jego występ po dwuletnim pobycie w' Kanadzie zakończył się sukcesemt Jimmy strzelił 4 bramki grając przeciw West Ilam LEKKOATLETYKA' ŚWIATOWA Sezon lekkoatletyczny na boi-skach otwartych został już defini tywnie zakończony-Podiijem- y poni-żej najlepsze wyniki osiągnięte w Europie w konkurencjach męskich 100 m Futterer Niem z- - 102 s 200 ni Futterer Niemz: 208 s 400 mIgnatiew ZSSR 461 s 800 m Szentgali Węg 147:1 m 1500 mBannister Ang 3 42 m 3000 m Iharos Węgry 759G m 5000 m Kuc ZSSSR 1351:2 mi 10000 m Zatopek CSR 28542 m' Sztaf 4x100 m Węgry 406 s Sztaf 4x400 m Francja 3087 m 110 m' pi Lorger Jug 143 s 400 m pł Juliri rZSSR 505" s Skokw dal Foeldessy Wcgv770 m Skokw wzwyż Nilsson Szw 21 Tm Tyczka Denisenko ZSSR 446m Trójsk Szczerbakow- - ZSSR 1503 m Kula Skobia CSR 1742 m Dysk Klics' Węgry 5579 m Oszczep 1 Ilikkinen Finl 7960 In 2 Sidłu Polska 7303 m Młot Kriwonosow ZSSR 6334 m Dziesięciobój — Kuzniecow ZSSR 7292 pkt iriwinrskifl mistrzostwa Europy w1 itMńc fiffurowei na lodzie od- - będą się w dniach1 27—29 stycznia (1955" r w-Budapes-zcie # Międzynarodowy turniej piłkar ski juniorów FIFA odbędzie się wiosną we Włoszech Mecze będą rozgrywane w Rzymie i Florencji Po mym grzbiecie tak-ja-k drogą przejdziesz rzekęTSUChaf-riog- a Jestem z drzewa lubzelaza człowiek mnie" zbudować kazał jsow '- - Dwie litery z ziemi dwie litery vz mamy Mroźną-por- ę roku razem oti-zymam- y _ ot- - człowiek od-dzieck- a' patrzyło iprzyzwyczaiłsięt-aja- k do 'przyzwyczaisz się zaraz ci się zdaje że to nic nadzwyczaj-nego _„_„„ „„0i„„j c„„j:v npn7ńr TKv w kinie nóźniei 'na kolacji wjakimś barze Spardo południa' Po śniadaniu załatwił u-iv'- „i iiii łnionrQ 'di o nnni rinv'Pn Riitvm obie- - dzie zdrzemnął się aż do zmroku gdyobudził go szofer Trzeba było 'przebrać się we frak Miasto już migotało' tysiącami lamp elek-trycznych i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam gdy samochód ruszył z miejsca Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej auto musiało stanąć Po-licia- nt regulujący ruch przepuszczał właśnie długi szereg samo- - ChOdÓW 1 OOrozeK Z przecznicy lMKUUem ucmjrannc uw""""" tłum przechodniów --Myślał jak to dobrze siedzieć na wygodnych poduszkach wspaniałego wozu a jak źle tłoczyć się w ścisku na chooniKu - - Nagle w tłumie dojrzał oczy uparcie wen wpatrzone W tym miejscu Marszałkowska była oświetlona to też dopiero po chwili zdołał poznać Mańka ' Skurczył się Skulił ramiona tak że dolna połowa twarzy ukry-ła sie ood kołnierzem palta Było już jednak za późno Mańka przepychając sięłokciami-dobrnęł- a dokraju chodni-k"- a Była tak'bliskoże"1mogła go chwycić'za ramię-Nieosmielil- a się jednak i tylko jakimś przyciszonym' głosem wyrzuciła: _L- - Nikodem! Nie poznajesz? t!_ ~Arrł rlłlnńi nrlmuań_70 ini nip wifbi Pr7V tYITTObaWa ZC szofer"spostrzeże'lę dziewczynę w chustce jeżeli tylko scena stanie sie głośniejsza skłoniła go do podstępu Odwrócił się do niej i kła-dąc palec na ustach zasyczah — iTsss jutro' przyjdę Dziewczyna porozumiewawczo skinęła głową i zapytała szep-tem:" O której' ' Lecz odpowiedzi już nie Ł otrzymała Paleczka policjanta wyko-nała' nowy rućH 'auto ruszyło w wolną przestrzeń ulicy Mańka wychyliła się za nim i długo patrzała _-- Cholera— myślał Dyzma— jeszcze' ma śmiałość zaczepiać Durna małpa Ona pewno myśli że ja i ten samochodskradłem Roześmiał sie: pV cichu postanowił jednak w godzinach wie-(P7nrnv- ch unikać Marszałkowskiej Po co narażać się na spotkanie ' sobie wspomnieniami CKWS ' czego słabo' t r-„„W-onia nini PwnłocL-in- i rn rfl7 1r7Pf1 Wl( 7inne- - DrZeZ UVZ' top no raz 'trzeci wyglądało inaczej Wszystkie drzwi pootwierane wszędzie moc światła W kilku pokojach rozstawione stoliki do kart uderzające świeżościątzielonego sukna i małe stoliczki po-kryte białymi serwetkami-zastawion- e tacami na których piętrzyły de ciastka i tartinki _ & Nikogo jeszcze nie było' Dyzma- - przeszedł1 kilka- - pokojów i za-wrócił Usiadł wsaloniCna kanapie Z drugiego końca mieszkania 'dolatywały odgłosy jakiejś sprzeczki która widocznie ożywiła się 'edvż słowa' brzmiały coraz -- wyraźniej 4 Nastąpiła dłuższa tyrada głosuniewieściegoNikodem) zdołał z niej wyłapać jedynie1 epitety gdyż" te były 'specjalnie akcento- - wsne j L-- Próżniak takiego darmozjada To szantaż! niewdzięc nik!— Ostatnie słowo! —-zabrzm-iał głos męski'— dasz dwieście? _Nie dam: ! r „rlnnWlH T-nlo-rrł cipt rłłumnplf Snr7PMK3) TlClChła 00 rhwiłi do salonu weszłafuśmiechnięta paiu Przelęską Za niąnu uprzejmą- - wsunął! sief-Krzepić-ki Jednocześnie vw- - drzwiach 'od nnaryedookoju stanął jakis'staruszek z' ogromną' łysiną _Pani-rrŁelc"li'- 1 Wlldjau ii jjicremum 6uoivwl - — ip na-niepunktualn-ość naszych' panów Staruszek którego tytuło-- - V m ni-Arpcnr-muł-ołiiph-awyl fńimnonn! To"teżoani do- - r-:-vniTniiłv-m-łof7' iAV('irri7n ołnenn 'CTmip 5nn5tr7e7enia-o-w- a i _:_„ nHiiMlnnćf! nn&na r-va- rv M7V- - azienic]juuł""""'w-- 73 ka7fivm razem'T)rOie- - Ł WvwJ —j~ -- — 'enr nnwtarzał: r Przepraszam-ż- e fr nvła iuz w rozpaczy edv-nrzvsze- dł iei napomoc Krzepicki Stanął przed profesorem i rzekł zukładnynvuśmiechem: i_ Tara-tara-bum-cykc- yk stara fujaro! cłowis??! kiwnął ałnwa i nnwipdziałvz'm"7ekonaniem: A tak tak' wieczory sąsjuz zimne ' - VnU — 1 £Mrnl Cnnlinr w --t4f ni eta flnimin yuucuuąiaUJlCLUCUI aiciu iuu yuuuu siy "wnw w? łhprrft-niflrski-m w Mediolanie doszło 'dof ciekawego pojedynku między' znanym misttżemjUoskim Coppi'a mistrzem zawodowym świa-ta' Bobetem (Francja) W tzw Om-niu- m zwyciężył Coppi 2—1 Argentyńczyk Perez odebrał Ja-pończykowi Shirai tytuł mistrza świata wwadze muszej zwyciężając VICT0RY FL0RISTS KWIACIARNIA UslugującaPolaKom prrcŁ przeszło 30 lat Główny skład: 576' Queen W 749Que'en E Cznny 21 godziny Tel EM 3-16- 18 S L E KCJ E "TA Ń CA Uci się tańczjć I bal! Uardto niskie opłaty Udzielamy lekcJI'baletowch FAMOUS) & DANCE STUDIO „435SPADINA AVE — TORONTO lei wa 4 uu — mc cooo i 3-- fi Jtdynyi Polski Salon Piękności rlarya's Beauty Parlor Specjalizacja w-trwał- ej 1 Ondulacji "Permanent Waves" 216'BMhursł'St EM 8-44- 32 PADDY'S fFrś& taxi!!! służy Polakom w- - Toronto dniem iłnocą LA 7000 i ME 1900 6 Kodem iotors NOWE AUTA: 'Chrysler Plymouth Fargo ''Wielki wybór używanych sa-mochod- ów Kaidyi samochód gwarantowany TYLKO S250 ZADATKU 2467 Eglinfon Ave E przy KennedyRd Toronto Tel AM 1-7- 744 Pytaj o ' Mr Russel STUPARYK S - i -- i ' ' " ' f _ _- - "t-l-T riaiprinklypoilS-runtlowcpwalc- e MiędzynarodówcjfFcderacjiLckkó uyła-iopiąia-ODronafiyi-uL"" i' Shirai od„1952Jr „ Lortl Kurghlcy przewodniczący 508 proszę zamawiaćprzcz naszego przedstawiciela PIOTRA IWACHOWA po polsku na tel: UL h 01' lub OL 1636 Northern Fuel Go DUPONTStreeł —- TORONTO Onłario' 47S Wśród wielu szczególnych do brodziejstw życia kanadyjskiego należy wymienić fakt ze można tu otoczyć specjalną troską na-szych milusińskich umęczonych kaszleih i przeziębieniem Syrop od kaszlu znany JACK AND JILL to lekarstwo' prze-znaczone dla dzieci spreparo-wane tak by zapewnić im SZYB-KĄ- ti BEZPIECZNĄ ulgc od me-czących i pozbawiających snu kaszlów dziecięcych" JACK' and JILL ma tak dobry smak e Specjalny SYROP DU DZIECI Zawiera C — 50'c'eniów wszędzie w sprzedaży Krzepickiegoa że pani Przełęska wyszłajwitać nowych gości rzekł: -j- - Czekaj 'pan i ja" mu coś' powiem- - - — Byle nie za głośno! — ostrzegł Krzepicki Nikodemzwrócił"sięrdo profesora — Pies ci gębę lizał łysa pało! — Przepraszam ze co' — Że lizał! — Przepraszam bo niedosłyszę' że co? Dyzma zanosił sięod śmiechu aż staruszek zaczął go podejrzę- -' wać Sytuację' uratował Krzepicki który huknął profesorowi w'sa-m- o ucho: Pamchciał profesorowi opowiedzieć najnowszą anegdotę! — A słucham słuchani Tymczasem do salonu weszło kilka osób a tanina zew" się 'przywitaćfna progu stanął pułkownik Wareda To uwolniło Dyzmę oci anegaoiKi — ServusNikus!źecię widzę! — zawołał pułkownik — Jabsię masz Wacuś! — No co? Jakże tam załatwiłeś swoje sprawy u JaszunsKiego — Dziękuję Wszystko w porządku Salon i przyległe pokoje zaczęły się napełniać Byli tyl ko pa-nowie i coś pięć czy sześć starszych pańPrzy kilku stollkacn usa-dowiono się już do b'ridge'a Nikodem rozmawiał z1 Warcdą gdy przyszedł-Ulanick- i Oka-zało się że mimo zastrzeżonej przez ministra tajemnicy pułkow-nik był również poinformowany o projekcie zbożowym Dyzmy gdyż Ulanicki przy nim zaczął swobodnie opowiadać o postępie sprawy która — jego zdaniem — znajdowała się na najlepszej drodze Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej reali zacji kapitalnego planu _ udy taic-rozmawia- ii zDiizyia się uo mm pani riŁwtf" yv~ taniem czy nie zagraliby w bridge'a Pułkownik i Ulanicki zgodzili się chętnie Wszystkie stoliki były już obsadzone i pani 'domu ofiarowała się im na partnerkę Ponieważ Dyzmanie umiał grać na czwartego zaproszono jakiegoś chudego pana„który— jak Dyzma później się l:n):nl U1 fnrlmtn n A t rtł-l- ł H T-- łtr TC 0T rHffVi Przez pewien cza'stNikodem przyglądał' się grze lecz znudziło goto wreszćiei poszedł do grupki gdzie dojrzał Krze-pickieg- o Gdy tylko się oddalił dygnitarz policyjny zapytał pani irze-łęskie-j: — Kto-t- o jest ten pan Dyzma? — Pan Dyzma? — odparła ze zdziwieniem--— nie zna go pan' — Niestety' ' — Jakto? — dodał Ulanicki — nie pamięta -- pan awantury z Terkowskim? — Aha! Już wiem ' — Pan Dyzma — powiedziała pani Przełęska — t° zarazo „„ Inufint- - 7n-- m trn 'cłnrl 7P Irnlponunł W OXfOruZie Z moim siostrzeńcem źorżem Ponimirskim Są od tamtych czasów w serdecznej 'przyjaźni J — Ziemianin? - — Owszem pochodzi z Kurlandii a obecnie administruje do-brami mojej siostrzenicy — Nikodem to tęga ęłowa — dorzucił Ulanicki — Jąszunski powiada o nim że zajdzie-jeszczewyżej-niż-komuizdaw-ac sięmoze — fw ogolę 'byczy 'chłop — dodał Wareda- - — Bardzo sympatyczny— -- zapewniła pani domu — Istotnie'1— -- potwierdził z" pnekonaniem 'dygnitarz policyjny — roDi sonone wrazeiuc — Dwa trefle — zalicytował' Ulanicki podnosząc Krzaczaste — To zagrajmy trzy trefle — dodała grająca z UlanicKim pani PrZeDyzma nudził się W głębi duszy dziwił siccdudziom? Wórych' bawiła gra Zjadł już sporo tartinek ciastek j wypił KjiKa Kięnsz: ków koniaku W towarzystwie' niegrających rozmawiano o Ronty c- e zagrani:cznej- i: u- wjoJgrar„tiuj vrłbi(wamhjvj huv™łu m"-u- n~:hce i meinte- - resująće To też zaczął myśleć o odwrocie Skorzystał z momentu gdy pani domu wstała na chwilę od stolika -- i dopędziwszy ją w spać — Przepraszam bardzo Ja muszę juz iść r-1- _~ -- 1An nntt wir rin mryinnTln la? ' Koniecznie Jutro wyjeżdżam bardzo wcześnie TrzeDa się wy-- 4OO)m'płf4wroku0O28Jpostanowir całkowicie wycofać siei z dzialaU łności sportowej' W KANADZIE ±™T$£&m lubią swoje WŁASNE specjalno lekarstwo od kaszlu i przeziębienia dzieci same upominają sięs o to lekarstwo A' jednocześnie to środek- - tak skuteczny że -- sprzedaje się go' w Kanadzie więcej niż jaklegokolwielihneeo syro-pu od kaszlu1 dla dzieci? Po-proś w składzie aptccznyii o JACK and JILL syrop od'kasz-l- u produkowany w' tych samych laboratoriach którym zawdzię-czasz Miksturę Bucklcy'd' — najwięcej kupowane w Kana-dzie lekarstwo-od'kaśzl- u Uprze-ziębieni- a dla dorosłych odi KASZLU witaminę ńiegfających Nalepue I naitiybiiBCrłlulUły będzlasi ogl85MUcilI4W "Zwlązkc ifcuY' PoUcyS przdtwt elleobtłuiątele'isoUdnl I włwolm Z 'cłyłtym"e]tvkO?'-- - r~ r - --f""™"1 tlr"jarf" J~i ag -- 1 3 POLSKIEJ SKŁADNICYWgGUĄ' icieion składu polskiego TvunA Aft N!-89-- n mleć i re2200 (dwatdwarsifro~roi Członek stów Polłkleh Kupeóv eauty Salon (Izabella?' ' TFrawrbaołewaonniedolaeieSŁtrzyżenie [i Zabiegi kosmetyczne Masaże Usuwanietwagrów Inhalaeje-wszelkiego- 1 rodzaju na Lnalbardziej nowoczesnych apa-- [ ratach Ceny b'iprzystcpne 350 Bathurst: Street Tel EM 30720 Toronto s POLSKI ZAKŁAD Zegarmistrzowski l juDiiersKi t762Queen W Toronto HAijm wfolU wvhnr zeS&f-- kówi damskich- - i' męskich marki "Omega" 1 in Jak iowniez duołi-kó- w i biżuterii Przyjmuje do naprawy zegarki różnej marki chronoorafy i szło- - (pery4 pod gwarancją i wujo 1 łToszę- - wsiąpic i preesuuat m Po tejsamej cenie naprawiam kolie pnesyłkajestlpolecona ii gwarantowana" Europeant watcnmaKer WWeleleJKliTUTCIS: i -- - ' m'm '++'++'+ j - - r !ł £lp „r 'WC |
Tags
Comments
Post a Comment for 000017b