000634 |
Previous | 5 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
tfńI TiwHfcV-"-v'"''J- = --!t&$twX "- -
i
ąiyJ ri-c--
sł"r ny rtiw Jrt y g""-- i T "A flf-¥3r-n
NR 80 ZWIĄZKOWIEC— poirfedriałek3rpl7aaerBgca1977 r Str S
1
1 SKDZItCI
v Jy™
Rdguje:
sfccA ł
BARBARA GŁOGOWSKA
Dzień dobry dzieci!
Witajcie w tym pierwszym miesiącu jesieni Na pewno
już zapomnieliście o wakacjach a w szkole i iv domu macie
zajęć "po uszy" — jak to się mówi
Ale łagodna jesień zaprasza )ia specery i zabaioy na
dworze a świat przyrody icystrojony w bogatą kolorową sza-tę
godny jest podziiou Nie siedźcie więc przed telewizorem
w wolnych chwilach Trzeba jak najicięcej wchłaniać ciepła
i piękna jesiennego
Chcecie wiedzieć co robi krasnal PAŹDZIERNIK7 Prze-czytajcie
o nim
Październik
Coś kolorowego mignęło starzy jak świat tylko z ta- -
iriędzy suchymi paprociami
To krasnal Październik Oj
zmęczył się niemało! Tyle li-ści
drewoni wymalować! Po-stawił
na ziemi żołędziowe
miseczki z farbami maleńki
pędzelek s suchych traw wbił
w ziemię i usiadł z westchnie
niem ulgi Aż oczy śmieją sie
do tych kolorów! Cały las
mieni się jak lęcza! Tu jest
zielono żółto pomarańczowo
liliowo tam czerwono purpu- -
rowo brazowo-złociści- e
— Piękny jest las w paź-dzierniku
— powiedział kra-snal
do siebie z dumą A swo-ja
drogą ciekawym czy też
dzieci wiedzą dlaczego tak się
nazywam? Może i nie wiedzą
bo już teraz gospodynie na
wsiach lnu i konopi nie sie-ją
A było z nich płótno oj
było — jak żelazo takie moc-ne!
Kobiety łodygi biły a su-che
i twarde paździerze od-padały
zaś cienkie włókna
dawały przędziwo z którego
polem zimą tkały płótno
Może już i te słowa nie są
zrozumiałe? My krasnale
Złodziejaszek
Dostaliśmy młodą wiewiór-- lem! Wszak nasza wiewiórecz-kę
Oswoiła się szybko Bie- - ka robi zapasy na zimę Na
gała po pokojach skacząc z dworze jesień O tej porze ro-szaf- y
na szafę z kredensu na ku wszystkie wiewiórki żyją-pół- ki
Skakała zgrabnie ni-- cc na wolności czynią zapa-gd- y
o nic nie zawadziła ni-- sy A więc i nasza mądrala
czego nie potłukła Pocieszne zbiera bojąc się głodu
to było stworzenie!
Pewnego razu nazbieralis- -
Wskakiwała nam naramio- - my pełen koszyk grzybów Z
na i upominała się o-cuki-er
lasu wróciliśmy wieczorem
lub Inne smakołyki Bardzo Zmęczeni czym prędzej po
lubiła słodycze Pewnego ra- -
zu matka wezwała nas i wska-zując
na puste pudełko zapyt-ała":
— Kto wziął cukierki?
Milczeliśmy Nikt się do
winy nie przyznał Matka ze
smutkiem pokiwała głową
Nazajutrz z kredensu zgi
nął cukier I tym razem 'nikt
me lasach
zbierają i
kredens i zabro- - wie-rni
tydzień
łakocie z nami ponio-sła
karę i wiewiórka Wsko-czy
łasi się mord-ką
ociera się o policzek zę-bami
licho targa prosi o cu-kier
Nie dostaje bo i sami
go nie mamy
Pewnego z
książką kanapie i zauwa-żyłem
jak wiewiórka wsko
czyła stół schwyciła ka
xfi D%OT Sta"d""łw—"c- nas rtl-łłtfl- li irnAir łTfoTrrtłtrło stółTz chlebem w zębach
znów — na szafę
T- - tu „„ „„„r„
: „„„„'i„im 11U01 '— puiiljroiaicŁił uwwią--
lem na krześle i zaglądam:
na szafie w kapeluszu mamy
— cukru chleba róż--
nycn pesieK ram me
1 było!
i Sprowadziłem ojca poka-zuję
Oto i złodziej się zna-- 1
1 lazł!
Ojciec roześmiał się:
— Że się też
J e s
Wyszła mgła jesienna
spośród gęstych wrzosów
i wrzosowe śmieszne kulki
otrząsnęła z włosów
Zaczepiała krzaczki
po ścieżkach się wiła
najładniejsze leśne drzewa
do tańca prosiła:
"Z tobą silny dębie
dobrze tańczyć będzie 1"
"Jakżeż mogę tańczyć
mgiełko?
Zgubiłbym żołędzie'
"Więc ty brzozo -
zatańcz ze mną rączo!"
"Ach nie mogę bo nu
w tańcu
warkocze splączą"
leśncurzewa
rie chcą ze mną ląśać
ty zajączku -- hasają żwawo
wąsa!"
Tańczyl Y mgłą zajączek !
r zgubił we łngne dróżkę'
wjladł Łna korzeń' fiknął
- kozia
K- - --- -- ~a 'l -
kiego płótna kubraczki ma- -
my zranione Nie zedrą się
prędko
Pizykicał brązowy zajączek
a zobaczywszy farby w mi-seczkach
zaczął prosić:
— Mój ty krasnalku ko-chany:
Nie masz to tam tro
chę białej farby żeby mi na
hja'{0 futerko wymalować? Bo
to mowią że przyjdzie zima
zo śniegiem toż mnie będzie
}at0 dojrzeć na białej zie
Oj biedny ja biedny
Nie mam białej faiby
zajączku ale nie martw sic
Zanim śnieg spadnie wyroś-nie
ci białe futerko
nikt na śniegu nie zobaczy —
pocieszał go krasnal
Wiem rozległ się huk da-lekich
wystrzałów
— Oj znów myśliwi!
Zmykam do swojej jamy! '
Zniknął w lesie a Paździer-nik
miseczki z farbami do
wody powrzucał I dlatego w
leśnych jeziorach widać takie
same kolory jak na drzewach
dokoła
szliśmy spać Koszyk z grzy- -
bami został na oknie Jakie
nasze zdziwienie gdy ra-niuteń- ko
znaleźliśmy próżny
koszyk Szukamy grzybów
Nagłe słyszymy głos ojca z
gabinetu Biegniemy tam i
widzimy grzyby rozwieszone
rogach jelenich wie
szaku za" lustrem za obraza--
]m-- Wszędzie grzyby
sie na zimę
Robiło się coraz chłodniej
Wiewiórka szukała cie-płego
kącika Pewnego dnia
zniknęła Szukaliśmy jej
próżno Byliśmy bardzo zmar-twieni
Nastały mroźne dni Trze-ba
było 'napalić w piecu Po
zamknięciu dymnika usłysze
liśmy wewnątrz jakiś szelest lJS firmillK Z KLUiU"U WVaAULiV —V - - -- j- ti v la WieWIorai- -
Z pieca szedł dym Brat
rpoił 7 trriihpffn rimtil ha- -
C7vk i zaDiiścił dn komina —y -- - - — — Wyciągnął stamtąd krawat
rękawiczkę matki a nawet
odnalazł chusteczkę babcL
wicwiórka w kominie usia
ła sobie gniezdko Bardzo dzi-wiliśmy
się wszak mieszka w
domu a jednak nie porzuci-ła
leśnych nawyków
G Skrybicki eniq
poobijał nóżkę
Musiał oA wiewiórki
kupić zioła maście
a śmiało się z niego
krzaczków
pewnie ze trzynaście
laseczką skrzywiony
powrócił do domu:
"W tej jesiennej mgle
tańcować
nie radzę nikomu!"
Uśmiechnij się
— Babciu czarny kot
wskoczył okno na stół!
Co ty mówisz? Czarny
się przyznał uu winy Wiewiórki żyjące w
Rozgniewany ojciec zanik- - jesienią suszą na
nął na gałęziach grzyby I nasza
nam dawać przez wiórka także zabezpieczyła
Wraz
na ramię
razu siedziałem
na
na 3Ł
na
cfnnn
pełno
uzego
ńiedomyśli- -
wiotka
się
"Skoro
podkręcając
mi!
że cię
to
było
na na
wciąż
na
przez
klucz
kot to nieszczęście!
— Nie dla niego Zjadł ca-ły
kotlet z babci talerza-- ♦
— Powiedz mi Jasiu) co
to jest wiatr?- - — To jest powietrze) któ
femu się spieszy
Ciekawostki
Kukurydza gefit w świecie ła dokładnie 5 HśtbpaiJa 1492
na trzecim miejscu iako ży- - rokui kiedy to Krzysztof Ko- -
wiclel ludzkości po pszenicy
i ryżu w Ameryce kukury-dzę
hodowano już w czasach
przedhistorycznych skamie-niałe
ziarna znajdowano w
wykopaliskach starych lu-dów
w Meksyku Indianie od
Kanady aż po Chile hodowali
kilka odmian kukurydzy Do
Europy kukurydza przyjecha- - lów z kukurydzy
Przygody panienki z wełenki
Był ciepły słoneczny dzień cego co przesuwało się mię-wię- c
Basia posadziła mnie W dzy słohecznikami To coś po-otwarty- m
oknie Jak tam ład-- pędziło nagle byłabym spad-nie
na dworze! Cały ogród W ła gdyby nie to że pętelka
kolorach a ja szczególnie lu- - zaczepiłam się o kokardkę
bię kolory bo sama jestem
zrobiona z kolorowej wełny
Chciałabym z bliska spojrzeć
na ten bajkowy ogród ale
juk? żeby to mieć taki lata-jący
dywan jak w tej bajce
która czytała na głos Basia!
Wtem — czy uwieizycie?
Spływa na' okno tuż obok
mnie wielki żólto-brązow- y
liść Toż to jak w bajce!
Wdrapałam się na liść i my-ślę
jakie zaklęcie powinnam
wypowiedzieć żeby uniósł
się w powietrze
Wiec wymyśliłam takie:
Dywaniku-lislk- u miły
nieś mnie w ogród
co masz siły
Nic lepszego nie mogłam
bo przecież od niedawna do- -
piero chodzę z Basią do szke
ły I" wiecie co? Zawiał nagle
silny wiatr i liść wraz ze mną
uniósł się w górę Popłynęli-śmy
w powietrzu dokoła o-gro- du
tak że mogłam wszy
stko dobrze obejueć Potem
liść łagodnie zniżył lot i wy-lądowałam
V samym środku
ogromnego słonecznika Ach
jak tam było pięknie jak w
złocistym pałacu! Siadłem w
miękkim środeczkU jak kró-lewna
na tronie
Nagle słychać jakiś chrzęst
Chwieją sic słoneczniki szere-giem
rosnące Najpierw je-den
potem drugi trzeci
czwarty i wreszcie ten piąty
na którym siedziałam Sło-necznikowa
tarcza pochyliła
się i ach! Zsunęłam się
wprost na coś czarnego lśnią- -
czy
tych zmian Nie po-zwolić
by się przemoczyło no-go
by przenikało nas zimno
To bardzo niebezpieczne
ludzie nabawiają
kataru brzydkiego zaziębie-nia
A kto być chory
ciekawych rzeczy
dookoła?
bał Prosił by strach
wytłumaczył ale Wałek nie
HiCUtlUl jQA X ¥? IV wn riao
raz' że da to
0ac sle- -
JeuiKSgu
ojciec
lumb powrócił wyprawy
Ameryki Odkrywcy Amery
ki opowiadali któ-re
można piec gotować su-szyć
i zrobić z nich make
Kukurydza nie rozsiewa
się sama dlatego musi być
uprawiana rok rocznie uzi- -
siaj mamy mnóstwo przetwo
Dopiero zatrzymali
śtny się przed domem zorien- -
towałam się że nasz kot
Czarnuch a ja uczepiona je-stem
jego kokardki którą
nosi dookoła
A lu Basia z koleżanką sie- -
dzą na schodkach werandy
— Czarnuch! Co ty robisz
z moją laleczka? — zawdła- -
ła Basia przecież zostawi- -
ł?m ja oknie mojego po--
koju!
No i jak tu opowiedzieć
Basi mojej podroży po
grodzie na latającym dywanik-u-
lislku? '
Na pewno by mi nie uwieJ
rzyła Nie jestem nawet pew-na
czy wy mi wierzycie ale
tak było naprawdę Daję
panienki z wełenki
Kiedy przyjdzie
Halloween
Kiedy dzień się skończy
i mrok nas otoczy
zabtyszczą ciemności
żółtej dyni oczy
Oczy nos i usta
śmiechu wykrzywione
będą nas przestraszać
w którą spojrzeć stronę
Wyjdą na ulicę
różne stwory
mrokach
po ulicach chodzić
patrzcie" tam sunie
pirat wróżka strach
Nie boję się stracha —
to kolega Stach!
Człowiek dlatego inte- -
ligentnym stworzeniem ze
umie się przystosować do --
toczenia i warunków w któ-rych
żyje
Więc będziemy się
starali mądrymi ludźmi
nieprawdaż?
ku usuń się ze scieki bo
nie będę tał vr błoto!
A Wałek tylko jęczy
a ramionami macha Ale się
oszukał bo kijem za-czął
go okładać aż wrzasku
narobił i dał się bratu po- -
Dobre rady na miesiąc październik
O tej porze roku już się za- - Uważajcie więc na siebie
czynają chłody: deszcze zim-- Jedzcie ciepłe śniadanienoś-n- e
wiatry a nawet przymroz- - cie -- sweterki żakiety W
ki Kończy się okres ciepła i deszczowe — buty (nie
trzeba się przystosować do sandałki) i płaszcze gumowe
można
Tak
się kaszlu
i
chce
gdy tyle
dzieje się
nocy
jest
chyba
być
dnie
Z baśni i legend polskich ' "'
O Wojtku
co chciał strach poznać
Gospodarz miał dwóch sy-- głuptasa do wsi Wałek sko-nów:
jednemu na imię było rzystał z' okazji umazal się
Wałek drugiemu Wojtek sadzami głowę czer-"Wale- k
byl jak wszyscy lu-- woną spódnica matczyną w
dzle rozumiał to co i drudzy wziął żarzące się drew-al-e
nazywano go Mądrym w no i stanąłjia ścieżce
odróżnieniu od brata Niezadługo Wojtek wracał
Głupi Wojtek w żaden spo- - a ujrzawszy dziwaczną postać
sób nie mógł zrozumieć co zawołał:
to jest strach Niczego się nie — Ej ty! ogniem w pys--
brata mu
flio il Unernnmuł UiJŁUllW łf
n Poznać co
znaTczy
tieuiiiusu jmcii
nego wieczora posłał
i do
o ziarnach
gdy
to
do
szyi
—
w
o o- -
sło-wo
w
w
dziwy
będą w
O
nic
Wojtek
okręcił
gębo
Z
HISTORIA POLSKI
Opracowanie zbiorowe pod red T MANTEUFFLA
(Tylko 3 komplety na składzie)
Tom n 1764—1801 część II 17S5— 1831
" II 1764—1864 " IV — Zestawienie monet i( miar
używanych na ziemiach pol-skich
r" m 18501864— 1918 cześć 118501864—1900
Mapy do tomu III części I
" m 18501864—1918 część II 1900—1914
" III 18501864—1918 " IH 1914—1918
" IV 1918—1939 " I 1918—1926
Cena ra wstyśtkie wymienione tomy raiem $5000
(z przesyłką C52S0)
Do nab)eia w Księgarni „Związkowca"
1638 Bloor St W Toronto Ont M6P 48 '
Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki lub
Money Order prosimy wystawiać na Polish Alliance Press
W ZEMLAK'
ŁABfDZIE STADO
Powieść o wsi ukraińskiej w okresie rewolucji i wojny do-mowej
Miejscem akcji a równocześnie nadrzędnym boha-terem
powieści jest wieś o symbolicznej nazwie Babilon
(Tłumaczenie z ukraińskiego)
Cena $300 (z przesyłką $330)
Do nabycia w Księgarni „Związkowca"
1638BIbor St Vfl Toronto Ont M6P 4A8
Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki łub
Money Order prosims -- wystawiać na PoUsh' Alliance Press
znać Przepraszał go Wojtek
i tylko nie mógł się nadziwić
nn co!to jroblł
tlózgniewal Slfc B to ojciec
wypędził głupiego Wojtka w
świat mówiąc:
Idź i nio wracaj aż rozu
mu nabedziesz
Idzie- - Głupi Wojtek idzie
i wzdycha: "Żeby faz tćgo
stracha spotkać Może bym
się go nauczył bać"
Wkrótce przyszedł do kar-czmy
Kiedy" go pytano gdzie
idzie sZczerynl sercem opo-wiedział
że szuka stracha
żeby go poznać Roześmiali
się- - towarzyszu i mówią:
— Nie masz co dalej szu-kać
' Widzisz ten zamek na
górze? Od -- dawna pustkami
stoi bo nikt w nim jednej
nocy spędzić nie może Idź
a będziesz miał strachu dość
Przed wieczorem zanieśli
mu tam drzew na ogień
dzban piwa rynkę kartoili
kiełbasy i szybko sie pożeg- -
nali bo już i ściemniać się
zaczęło
Wojtek w przestronnym
pokoju na kominku sobie na- -
palił w wygodnym krześle
Siadł i zadrzomał Gdy się o- -
budził piwa popił i zaczął na
ogniu kiełbasę przypiekać
Aż tu w kominie coś jęk-nęło
1 woła przeciągle: "Wy-łażę!"
— Tam do licha! — zawo--la- ł
Wojtek Odstawił rynkę
z kartoflami i mówi: — No
to wyłaź kiej chcesz iho
szybko
Na ognisko zaczął wyłazić
człek ze straszną twarzą Z
pokrwawioną brodą a Woj-tek
widząc że mu ogień gasi
porwał go Za nogi i wypchnął
na podłogę Potem kartofle i
kiełbasę dosmażył na stole
postawił i zabrał się do je-dzenia
— Ej ty co się gapisz?
Siadaj to ci dam jeść
Straszny człek nie odezwał
się tylko siadł i czekał Kie-dy
głuptas ostatnią łyżkę do
ust niósł ozwał się ponuro:
— Tyłeś zjadł daj mi choć
ostatnią łyżkę
--— Nie chciałeś kiedym
cię prosił jedz psi ogon
Straszydło rzuciło się na
Wojtka ale ten raz i drugi
kuknął go w łeb na ziemię
przywalił za gardło złapał i
mówi:
wur-Cilęsleśh- to -- ty może ten
strach co cię już ze dwie nie-dziele
szukam hę? To mi te-raz
za to zapłacisz Co das2
jak cię puszczę?
— Dam ci skarb wielki
ale nie za to' żeś mnie pova
lii ale za to żeś mnie bd
mąk które od stu lat cierpią
łem wybawił Byłem ja lu
kiedyś paheni alem nikomu
kęsa jadła nic dał i dlatego
o K
fin in
był
strachowi
ale go było
W l-fir7-min ttrcwcłlritii mi
wa izolację
do pojechał
hrabianką oże
nil i zasłynął do śmierci ja
ko Wojciech"
wg Romana Zmorskiego
Co to
złociste
z tysiąc
2V rana się zakrada
gdy idzie gromada
uszy
może
będzie jeszcze
gorzej
Jaką
Jaką należy
na wyiaut
otrzymać
12
Ampchód-zybk- o
3 esźła ysoko
4
Ałpka ale
Z wędrówek po
nad doply- - powszechnym szacunkiem Nie
Vcm Odry miasto historią swo- - więc dziwnego w czasie za-j- ą
sięgające ?£ wieku jak wiele targu z Luksemburgami w la-innv- ch
na miało swoje treli 134Ó—1348 Wiol- -
pelnc burzliwych
je
Świdnica zawsze była grodem
ważftjm" w rejonie kraju l
ze względu na swoje położenie
i zainożhosć wszystkie
dobra materialne tego świata
rkazywały sic tjlkó przejściowe
Jak podają źródła pratia miej-skie
świdnica otrzymała przed
rokiem ą wcześniej byf
gród kasztelański 30 lat pn na-druki
praw miejskich staje się
stolicą dużego księstwa należą-cego
do dynastii Piastów dolno-śląskich
Seególnie świetnie
lwwija rządami księcia
Dołka świdnickiego któr}- -
sam do Znacznej potęgi
pndciąwjąc jednocześnie zasób--
rosć miasta SkuoU on' pod
swoim panowaniem rozlegle po- -
siadlosei na Dolnjm
Zamożność Świdnicy i jej pa-Irjcjal- u
górowała nad wieloma
miastami królestwa 3tiasto to
pow ażnie w tym easie tonktiro-wal- o
z takimi ośrodkami jak
Wrocław i a z wieloma
innmi łąezły Je silne więzy
gospodarcze ISognetwo swoje
świdnica zawdzięczała przeni)-slow- i
i handlów ir prowa-dzili
jej jnicszkańey Posiadała
S7ereg pr?} w ilejów
sezególnie jeżeli -- chodzi 'o pro-dukcję
wina i piwa znanego w
cŁłym kraju Często w sfurch
dokumentach krakowskich cy
tamy o przednim piwie świdni-ckim"
którego browarnicy świ-dniccy
jak na owe wiele
produkowali i w
świat
Bolko jako świdnicki
spowinowacony z rodową polską
urjstokracją był bowiem sy--
nem 'Kuncgundy Łokiotkówny
miał znaczne w eałjm
królestwie i otaczano go niemal
lycta
Gdybyś nim m--m 'Yialćżal Orkiestry- - FiladellijsWcj
" k'órJ! ™'f--
mnie wybawił to chodź ze nlejszych sław dyrygenckich ta-niną
kich jak Toscahlhfii
Wojtek za straszy Furhtwaeńgler
dłem do piwnicy gdzie było Sabala sir S JJeachum
pełno złota srebra i drogich postacią niezmiernie barwną
kamieni Wziął garści 1 otaczaną nimbem wielkości któ- -
chciał podziękować
już nie
kazał' dać suto
zapłacił i miasta
Wkrótce z się
"mądry
mogę
Wkrótce
dopisać
Kazuesu
zdania?
ołnićfz
tfe
Położone
Kazimierz
dzie
tym
które jak
1207
się pod
jaki
czaby
wiele"wsjłali
poszedł
Niedawno wszystkie środki
masowego przekazu podały świa-tu
smutną wiadomość o śmier-ci
sęd7lwcgo jednego z najwy-bitniejszych
dyrygentów na-szych
czasów Leopolda Anto-niego
Stanisława Stokowskiego
który zmari w wieku lat w
-- Brytanii
Leopold StoKowski urodził
sic w Anglii ale by! pochodzę
ma ojca) polskiego Niektó-re
źródła podały uro-dził
się 18 kwietnia "181& r w
Krakowie czego nie potwier-dzają
wszystkie inne nie za-przeczając
Mu polskie-go
rodowodu i '
Nie ulega' najmniejszej Wąt- -
ra przeszła zawsze do histo
rii muzyki Sukcesy a za tym
idzie sławą były nieodłącznym ™' życia Obok
bnymiego autorytetu akl m się
ninm ip ćtiJinnin cłriur mil?VP7
nych ł artystycznych miliony
nnlosników sztuki muzycznej
olbrzymie rzesze melomanów o-tacz- aly
go niemalże legendąi
6 Awełek onlaga rzy racy Przysłowie:
Pomieszały wyrazy w
tym przysłowiu Ułóżcie je
jak należy: ptactwo
wygania po październik z ga-ju
żarciki Dlaczego wszyst-kie
dzieci zmokły na
a file?
Zagadki: i Kukurydza
2 PrĄrmrózek'
Jaka 'o 2 "s"'
3 'V 4 i'k" 6"m" 6 "p"
n rrzysiowie: raziuieium
chbdri po kraju wygania pta-ctwo
z
'żarcilc Dlatego źe
nic wychodziła z domu
Coś na
(albo na każdą inną okazję) Czekoladę i masło rozpuś--
cić trzymając w Łatwo zrobić te pyszne cze- - gorcćj wodi!je 0m 2mle
koladowe kwadraciki z £zać cukierj jajkoj mleko } chamie ani gotować ani piec do)Drze Wyroblc i5odac ma
nie trzeba Spróbujcie Trze- - glo { czekoiade Znowu Wy- -
ba wziąć: mieszać Dodać wanilię 1 o- -
4 kwadraciki czekolady do rzęchy Wyłożyć na blaszkę
pieczenia h łutbeczka masła wielkości 8 na 8 na 2 cale
1 1 funt miałkiego CU' Dobrze ochłodzić w lodówce
kru (confectioners sugar) Następnie kroić w kwadracl- -
ł4 kubeczka słddkiegó mleka ki Będzie ich około funt i
skondensowanego 1 łyżeczkę pól Dość i dla was i dla ko--
wanilii 1 kubeczek posieka- - lęgów czy koleżanek
nych orzechów Smacznego!
Kqcik
1 za pałeczka
ma ziarneczka?
A przysiądz
że ma ich
Z
szczypać Wnoś iw
literę?
literę
poczamu
żeby pełne
Grodnik gląda woce
kręcił
Iewiórka
tlawieć
Sn ałpłątka
lewym
że
śląsku
wydarzeń
to
do-s?c- dł
śląsku
Kraków
kupieckich
książę
wpłj-w- y
Walter Viktbr
W
(z
polskie iż
na
co
ol
kraju
chodzi
deszczu
Lucynka
litero!
gaju
garnęzek
jajko
Polsce
Świdnica
ki znajduje w nim gorącego
sprzymierzeńca i hojnego wład-cę
który wspomógł armię kró-la
„licznymi orężnymi surma-mi"
W ciągu następnych wieków
miasto przechodzi bunliwc dzie-je
Tak jak się często mówi hi-storia
kołem sie toc7y" — bo
bywałą' I lepiej i gorzej Sn id- -
lticzanie Uczestniczą aktywnie
w wojnach hiisyckich tłumią
rtiełi chłopskie a palrycjani
vnlc7 o coraz wicks7e swoje
frawil a wiec w pływ v i mają-tek
W zachowanych dokumen
tnch odnajdujemy zalecenia dlii
mieszkańców minsla jak maja
nt-$if!- U jlrm im !r liiiwtnm
]Mj ()Mi m amni a:flnk
rfn tf(Jskn hsktpiei ktnrm
„fc„„i„!) „„ u „„t J'ł VW I lir 11 3 ttl 4 1 IJi"liUJ llfHI'""
jąc) W pobliskiej Nsie Zapew-ne
7 lego względu że )posaL'
rie jeo armii nie bli najdo-skonalsze
prosił o pomoc 7amo''
n!cj?e miasta W dokumencie
Alberta ze świdnicy datowane
go na początek 1492 r
trytiunj laką oto prestroec
skierowaną do patrycjatu: Dru-dzy
pr7)jaciełc urażajcie w
mieście waszjm na clradin o
gleń a 7W łaszczą na przedmie-ścia
i dom) pęłożone najbliżej
miasta gdzie możecie ponieść
szkodę Powiadano mi że husy
ci w Świdnic) trzymają dwóch
zdrajców którzy mieli udcr)ć
gdy (huyci) byliby pod mia
sieni" Inne dokument) tcuo
okTesu mówią o świadczeniu na
rzecz walcząc) eh z hiistami i
ostrzegają pr?cd przejściem na
stronę ods7ccpieńców' Mówi
się tam wyraźnie o valr7yniwa- -
mu i mordowaniu kacem a a- -
che tą do tepo ma bjć majątek
Zitmordowanych klór przejdzie
na własność tych którzy sehwy- -
Stokowski kształcił się uzna-lomitye- h
pedagogów spod roki
których i przy wrodzonych zdol- -
Zgon wielkiego dyrygenta
nościach Wyszedł pełni doj- - peczetego przed tygodniem se-i'za- ły
muzyk świetnie prygoto- - orni Hic Canadian Opera Com- -
ostatnią łyżkę cięrprosiłeni plWośĆiżewiecie-mtćz- : ldo ia
nit dal to bym-- z 'w" bkresicminlo- -
wclu
ciiła twoia sile nożarł Aleś „'„„i iat arunv nrmwhił wyniósł ha najwy- -
A BrUho
kilka
Zagadki:
95
jednak
się'
lloźWląanla:
L
Lucyn-ka
słodkiego Halloween
orze- -
rozrywkowy
ról
lutcno
wany do rzemiosła muzycznego
które skromnie rozpoczął bo
posadą 'organisty Jako 27-let- ni
młodzieniec debiutował ńa po-dium
dyrygenckim 1909 r
prowadząc bardzo dobry wów-czas
7espól orkiestry Cincinna-t- i
Od lego momentu pasmo
sukcesów dyrygenckich osiąga-nych
na' wszystkich estradach
świata towarzyszyło Stokow-skiemu
aż do śmierci
Swoją pp'zycję ugruntował on
przede ! wszystkim1" w -- latach od
żej osiągalny poziom Przez 24
lata nazwisko Stokowskiego nie-i07cnval- nio
związane było z
tym zesiwłem i tam tuż osiąg-nął
On szczytowy okres swej
kariery Z Orkiestrą Filadelfii
objechał Stokosvski wszystkie
wielkie miasta USA odbył wie-le
artystycznych turnee nagrał
także kilka filmów z których
jeden z Adolfem iMenjou i
Deann Durbin (Kanadyjka z
Winnlpcgu) pt "Ich stu i ona
jedna" pasjonujący w 1936-3- 9 r
miliony ludzi Po Filadelfii Sto-kowski'
zajął się stworzeniem
"AU American Ybuth Orchest-ra"
'Praca ta pochłonęła mu
kilka lat Spośród 10000 kan-dydatów
wybrał 20 dziewcząt i
60 chłopców najzdolniejszych
jakich posiadały wówczas kon-serwatoria
i szkoły muzyczne
Oikiestra Młodych Ameryka-nów
przysporzyła Stokowskie-mu
nowe pasmo sukcesów
Leopold A S Stokowski je-den
z pierwszych sławnych dy-rygentów
wprowadził do reper-tuaru
swoich koncertów dzieła
współczesnych kompozytorów:
Prokofiewa Strawińskiego Ber-ga
Schoenberga On to wysta- -
U
ŁłIkK k-- _- ffSI-Mn- - "! hJU Sf--"-- -
(5)
w'
w
tują lub wydadzą ich w ręce
w ladz
Zamożność patrjcjatu jak po-viedzieliś- m
wyżej pochodziła
i produkcji wina i piwa ale nie
lko Stosunkowo wcześnie roz-wija
się tu przemysł metalowy
i kopalnictwo Zezwala Sie wie-lu
mieszczanom na „w dobra-nie
ws7clkiego rodzaju krusz-ców
wyszykowania i urządzania
knpnlń i zatrudniania gwarków
i Iow arj szy" Cytat pochodzi z
lcłn uT(rmrcL inon lrrIT Alnip
ja-
- Korwma do Jcdncg0 0 świd
pican Jana Beru altu
Take plenipotencje pochodzą
iPatcuo od Macieja Koi wina bo
pi-70-
7 pewien cłas świdnica
znajdowała mc pod jego pano-waniem
Miastem lm zarządzali
v ladcj CCfh Prus i ocz w iśeie
injdlużoj 1'oNki Takie uwarun-l(u:ui'- a
h:storc7no jednej
sli-o- n pi7c7jnil sic do stan-iuci- !
'4o-pil- ai ccj ule i dru-giej
kiniMilidowaly zamieszka
luli tani Polaków któnj 7aw-s- o torh ywaitij zbiorowość
1)mi'jsit miasto liczące (ko-- I
fitl 000 mieszkańców jc-- l
pieżnc ro7wijająeni się ośrod-- k
em so-podarc- ym Znajduje
mc lu w cle fal)i-- k przemjsłu
ekkt rolet hnlenego prec7j-ii- i
o inoloraejncno kórza-reu- o
i :-p(iż-weze!
o Nowe osie
('la niiewkaniowe zharmonio-- w
iine e starą architekturą 7a-l)tkow- cli
budowli nadają te-mu
miastu kolor) tu Wśród 7a-li)tko- w
) mienić można kilka
cekaws7)ch: kościół Św Sta-nisława
i Św Wacława z naj- - vs7ą w Polsce wieżą kościelną
1 103 ml barokowy kościół św
Tó7eln klas)cystyezne kościół)
Sw Krż)ża i św Antoniego
Wśród budowli świeckich na
87cc!Óltią uwagę zasługują ra
tiisz soi)cki przebudów an) w
XVIII w w sl)lu renesansowym
i piękne stare palr)ejusZo-ski- c
kamieniczki
vil w Operze Filadelfii operę
Albana Berga pt "Wozzeck"
która weszła do repertuaru róż
pany i grana będzie 21 23 25
27 i 29 października br na sce-nie
0'Keele Centrę Wielki len
iiuiyk uwielbiany byl też przez
kobiety Przez szereg lat łaczy-- U
no serdeczna przyjaźń z gło-śna
gvia7da filmową "boską"
Grotą Garno
Wracając jes7cze do muzycz-nej
twórczości Stokowskiego w
filmie nic wolno zapomnieć o
jeszcze jednym jego wspania-łym
dziele jakim byl film
"'Ftinta7i-(- " zilustrowany prze
Willi Disney'a w kolorach pra-wdziwie
fantast)C7nić ujęta mu-zyka
Pastoralnej Szóstej Sym-fonii
L vaii Uecthovena Prze-śliczne
lo dzieło doczekało sic
przed rokiem transkrypcji ha
nagranie stereofoniczne i bud7i
podobnie jak tamto na nowo
pod7i i zachwyt
Pamiętając o swoim polskim
pochodenlu Leopold Stokow-ski
odwiedził najpierw w 1958
r na kilka zaledwie godin War-szawę
(w przejeździe do ZSRft)
ale w następnym roku przyje-chał
ponownie d%rygował kil-koma
koncertami oraz zwiedził
z synami Polskę chwaląc jej
l-io-kno
Leopold Stokowski cho-ciaż
nie nal języka polskiego
w wielu wypowiedziach do ób-cv- ch
jak również w swojej
ksiażce-pamięlnik- u nie zapierał
się nigdy swego polskiego po-chodzenia
Był to tytan pracy! Mimo sę-dziwego
wieku wcale nie myś-lał
o śmierci ale o dokończeniu
przyjętych zobowiązań Miał
podpisanych kilka kontraktów
na szereg nagrań które to mia-ły
mu wypełnić najbliższe 5 lat
Niestety spokojna śmierć pod-czas
snu przerwała to wszystko
i zakończyła wspaniały żywot
wielkiego muzyka (s)
Si 00
$200
8200
$2 00
$050
SI 50
SI 00
S150
SI 00
KSIĄŻKI DLA DZIECI
W JĘZYKU ANGIELSKIM
Praca zbiorowa — The Farmer's Year SC9"
Bieniecki J — The Sun has Fallen Into the Saek $2 00
Chodorowska A — The Balloon and the Bali
Eysymontt B — The Uncles
GrześcZak M — TliC tnie make helicvc
Januszewska II — The Lions
Kordas K — Boke
Lewandowska B— The big brother and the little
bróther
OSIECICA A — Tliursday and Frida)
Terlikowska M — A free Up to the sky
Wvszomirski M— Of Sea Fish and Ships
Wszj-stkl- e wymienione książki zawierają kolorowe ilustracje
Do powyższych cen protimy dofleiyi 10% wartości
im pnesyłke
Do nabycia w Księgarni „Związkowca"
1638 Bloor SL W Toronto Oni MBP 4A8
Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki lub
-- Mońś?f o}der prosimy wystawiać na Polish AlHance Press
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 03, 1977 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1977-10-03 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001136 |
Description
| Title | 000634 |
| OCR text | tfńI TiwHfcV-"-v'"''J- = --!t&$twX "- - i ąiyJ ri-c-- sł"r ny rtiw Jrt y g""-- i T "A flf-¥3r-n NR 80 ZWIĄZKOWIEC— poirfedriałek3rpl7aaerBgca1977 r Str S 1 1 SKDZItCI v Jy™ Rdguje: sfccA ł BARBARA GŁOGOWSKA Dzień dobry dzieci! Witajcie w tym pierwszym miesiącu jesieni Na pewno już zapomnieliście o wakacjach a w szkole i iv domu macie zajęć "po uszy" — jak to się mówi Ale łagodna jesień zaprasza )ia specery i zabaioy na dworze a świat przyrody icystrojony w bogatą kolorową sza-tę godny jest podziiou Nie siedźcie więc przed telewizorem w wolnych chwilach Trzeba jak najicięcej wchłaniać ciepła i piękna jesiennego Chcecie wiedzieć co robi krasnal PAŹDZIERNIK7 Prze-czytajcie o nim Październik Coś kolorowego mignęło starzy jak świat tylko z ta- - iriędzy suchymi paprociami To krasnal Październik Oj zmęczył się niemało! Tyle li-ści drewoni wymalować! Po-stawił na ziemi żołędziowe miseczki z farbami maleńki pędzelek s suchych traw wbił w ziemię i usiadł z westchnie niem ulgi Aż oczy śmieją sie do tych kolorów! Cały las mieni się jak lęcza! Tu jest zielono żółto pomarańczowo liliowo tam czerwono purpu- - rowo brazowo-złociści- e — Piękny jest las w paź-dzierniku — powiedział kra-snal do siebie z dumą A swo-ja drogą ciekawym czy też dzieci wiedzą dlaczego tak się nazywam? Może i nie wiedzą bo już teraz gospodynie na wsiach lnu i konopi nie sie-ją A było z nich płótno oj było — jak żelazo takie moc-ne! Kobiety łodygi biły a su-che i twarde paździerze od-padały zaś cienkie włókna dawały przędziwo z którego polem zimą tkały płótno Może już i te słowa nie są zrozumiałe? My krasnale Złodziejaszek Dostaliśmy młodą wiewiór-- lem! Wszak nasza wiewiórecz-kę Oswoiła się szybko Bie- - ka robi zapasy na zimę Na gała po pokojach skacząc z dworze jesień O tej porze ro-szaf- y na szafę z kredensu na ku wszystkie wiewiórki żyją-pół- ki Skakała zgrabnie ni-- cc na wolności czynią zapa-gd- y o nic nie zawadziła ni-- sy A więc i nasza mądrala czego nie potłukła Pocieszne zbiera bojąc się głodu to było stworzenie! Pewnego razu nazbieralis- - Wskakiwała nam naramio- - my pełen koszyk grzybów Z na i upominała się o-cuki-er lasu wróciliśmy wieczorem lub Inne smakołyki Bardzo Zmęczeni czym prędzej po lubiła słodycze Pewnego ra- - zu matka wezwała nas i wska-zując na puste pudełko zapyt-ała": — Kto wziął cukierki? Milczeliśmy Nikt się do winy nie przyznał Matka ze smutkiem pokiwała głową Nazajutrz z kredensu zgi nął cukier I tym razem 'nikt me lasach zbierają i kredens i zabro- - wie-rni tydzień łakocie z nami ponio-sła karę i wiewiórka Wsko-czy łasi się mord-ką ociera się o policzek zę-bami licho targa prosi o cu-kier Nie dostaje bo i sami go nie mamy Pewnego z książką kanapie i zauwa-żyłem jak wiewiórka wsko czyła stół schwyciła ka xfi D%OT Sta"d""łw—"c- nas rtl-łłtfl- li irnAir łTfoTrrtłtrło stółTz chlebem w zębach znów — na szafę T- - tu „„ „„„r„ : „„„„'i„im 11U01 '— puiiljroiaicŁił uwwią-- lem na krześle i zaglądam: na szafie w kapeluszu mamy — cukru chleba róż-- nycn pesieK ram me 1 było! i Sprowadziłem ojca poka-zuję Oto i złodziej się zna-- 1 1 lazł! Ojciec roześmiał się: — Że się też J e s Wyszła mgła jesienna spośród gęstych wrzosów i wrzosowe śmieszne kulki otrząsnęła z włosów Zaczepiała krzaczki po ścieżkach się wiła najładniejsze leśne drzewa do tańca prosiła: "Z tobą silny dębie dobrze tańczyć będzie 1" "Jakżeż mogę tańczyć mgiełko? Zgubiłbym żołędzie' "Więc ty brzozo - zatańcz ze mną rączo!" "Ach nie mogę bo nu w tańcu warkocze splączą" leśncurzewa rie chcą ze mną ląśać ty zajączku -- hasają żwawo wąsa!" Tańczyl Y mgłą zajączek ! r zgubił we łngne dróżkę' wjladł Łna korzeń' fiknął - kozia K- - --- -- ~a 'l - kiego płótna kubraczki ma- - my zranione Nie zedrą się prędko Pizykicał brązowy zajączek a zobaczywszy farby w mi-seczkach zaczął prosić: — Mój ty krasnalku ko-chany: Nie masz to tam tro chę białej farby żeby mi na hja'{0 futerko wymalować? Bo to mowią że przyjdzie zima zo śniegiem toż mnie będzie }at0 dojrzeć na białej zie Oj biedny ja biedny Nie mam białej faiby zajączku ale nie martw sic Zanim śnieg spadnie wyroś-nie ci białe futerko nikt na śniegu nie zobaczy — pocieszał go krasnal Wiem rozległ się huk da-lekich wystrzałów — Oj znów myśliwi! Zmykam do swojej jamy! ' Zniknął w lesie a Paździer-nik miseczki z farbami do wody powrzucał I dlatego w leśnych jeziorach widać takie same kolory jak na drzewach dokoła szliśmy spać Koszyk z grzy- - bami został na oknie Jakie nasze zdziwienie gdy ra-niuteń- ko znaleźliśmy próżny koszyk Szukamy grzybów Nagłe słyszymy głos ojca z gabinetu Biegniemy tam i widzimy grzyby rozwieszone rogach jelenich wie szaku za" lustrem za obraza-- ]m-- Wszędzie grzyby sie na zimę Robiło się coraz chłodniej Wiewiórka szukała cie-płego kącika Pewnego dnia zniknęła Szukaliśmy jej próżno Byliśmy bardzo zmar-twieni Nastały mroźne dni Trze-ba było 'napalić w piecu Po zamknięciu dymnika usłysze liśmy wewnątrz jakiś szelest lJS firmillK Z KLUiU"U WVaAULiV —V - - -- j- ti v la WieWIorai- - Z pieca szedł dym Brat rpoił 7 trriihpffn rimtil ha- - C7vk i zaDiiścił dn komina —y -- - - — — Wyciągnął stamtąd krawat rękawiczkę matki a nawet odnalazł chusteczkę babcL wicwiórka w kominie usia ła sobie gniezdko Bardzo dzi-wiliśmy się wszak mieszka w domu a jednak nie porzuci-ła leśnych nawyków G Skrybicki eniq poobijał nóżkę Musiał oA wiewiórki kupić zioła maście a śmiało się z niego krzaczków pewnie ze trzynaście laseczką skrzywiony powrócił do domu: "W tej jesiennej mgle tańcować nie radzę nikomu!" Uśmiechnij się — Babciu czarny kot wskoczył okno na stół! Co ty mówisz? Czarny się przyznał uu winy Wiewiórki żyjące w Rozgniewany ojciec zanik- - jesienią suszą na nął na gałęziach grzyby I nasza nam dawać przez wiórka także zabezpieczyła Wraz na ramię razu siedziałem na na 3Ł na cfnnn pełno uzego ńiedomyśli- - wiotka się "Skoro podkręcając mi! że cię to było na na wciąż na przez klucz kot to nieszczęście! — Nie dla niego Zjadł ca-ły kotlet z babci talerza-- ♦ — Powiedz mi Jasiu) co to jest wiatr?- - — To jest powietrze) któ femu się spieszy Ciekawostki Kukurydza gefit w świecie ła dokładnie 5 HśtbpaiJa 1492 na trzecim miejscu iako ży- - rokui kiedy to Krzysztof Ko- - wiclel ludzkości po pszenicy i ryżu w Ameryce kukury-dzę hodowano już w czasach przedhistorycznych skamie-niałe ziarna znajdowano w wykopaliskach starych lu-dów w Meksyku Indianie od Kanady aż po Chile hodowali kilka odmian kukurydzy Do Europy kukurydza przyjecha- - lów z kukurydzy Przygody panienki z wełenki Był ciepły słoneczny dzień cego co przesuwało się mię-wię- c Basia posadziła mnie W dzy słohecznikami To coś po-otwarty- m oknie Jak tam ład-- pędziło nagle byłabym spad-nie na dworze! Cały ogród W ła gdyby nie to że pętelka kolorach a ja szczególnie lu- - zaczepiłam się o kokardkę bię kolory bo sama jestem zrobiona z kolorowej wełny Chciałabym z bliska spojrzeć na ten bajkowy ogród ale juk? żeby to mieć taki lata-jący dywan jak w tej bajce która czytała na głos Basia! Wtem — czy uwieizycie? Spływa na' okno tuż obok mnie wielki żólto-brązow- y liść Toż to jak w bajce! Wdrapałam się na liść i my-ślę jakie zaklęcie powinnam wypowiedzieć żeby uniósł się w powietrze Wiec wymyśliłam takie: Dywaniku-lislk- u miły nieś mnie w ogród co masz siły Nic lepszego nie mogłam bo przecież od niedawna do- - piero chodzę z Basią do szke ły I" wiecie co? Zawiał nagle silny wiatr i liść wraz ze mną uniósł się w górę Popłynęli-śmy w powietrzu dokoła o-gro- du tak że mogłam wszy stko dobrze obejueć Potem liść łagodnie zniżył lot i wy-lądowałam V samym środku ogromnego słonecznika Ach jak tam było pięknie jak w złocistym pałacu! Siadłem w miękkim środeczkU jak kró-lewna na tronie Nagle słychać jakiś chrzęst Chwieją sic słoneczniki szere-giem rosnące Najpierw je-den potem drugi trzeci czwarty i wreszcie ten piąty na którym siedziałam Sło-necznikowa tarcza pochyliła się i ach! Zsunęłam się wprost na coś czarnego lśnią- - czy tych zmian Nie po-zwolić by się przemoczyło no-go by przenikało nas zimno To bardzo niebezpieczne ludzie nabawiają kataru brzydkiego zaziębie-nia A kto być chory ciekawych rzeczy dookoła? bał Prosił by strach wytłumaczył ale Wałek nie HiCUtlUl jQA X ¥? IV wn riao raz' że da to 0ac sle- - JeuiKSgu ojciec lumb powrócił wyprawy Ameryki Odkrywcy Amery ki opowiadali któ-re można piec gotować su-szyć i zrobić z nich make Kukurydza nie rozsiewa się sama dlatego musi być uprawiana rok rocznie uzi- - siaj mamy mnóstwo przetwo Dopiero zatrzymali śtny się przed domem zorien- - towałam się że nasz kot Czarnuch a ja uczepiona je-stem jego kokardki którą nosi dookoła A lu Basia z koleżanką sie- - dzą na schodkach werandy — Czarnuch! Co ty robisz z moją laleczka? — zawdła- - ła Basia przecież zostawi- - ł?m ja oknie mojego po-- koju! No i jak tu opowiedzieć Basi mojej podroży po grodzie na latającym dywanik-u- lislku? ' Na pewno by mi nie uwieJ rzyła Nie jestem nawet pew-na czy wy mi wierzycie ale tak było naprawdę Daję panienki z wełenki Kiedy przyjdzie Halloween Kiedy dzień się skończy i mrok nas otoczy zabtyszczą ciemności żółtej dyni oczy Oczy nos i usta śmiechu wykrzywione będą nas przestraszać w którą spojrzeć stronę Wyjdą na ulicę różne stwory mrokach po ulicach chodzić patrzcie" tam sunie pirat wróżka strach Nie boję się stracha — to kolega Stach! Człowiek dlatego inte- - ligentnym stworzeniem ze umie się przystosować do -- toczenia i warunków w któ-rych żyje Więc będziemy się starali mądrymi ludźmi nieprawdaż? ku usuń się ze scieki bo nie będę tał vr błoto! A Wałek tylko jęczy a ramionami macha Ale się oszukał bo kijem za-czął go okładać aż wrzasku narobił i dał się bratu po- - Dobre rady na miesiąc październik O tej porze roku już się za- - Uważajcie więc na siebie czynają chłody: deszcze zim-- Jedzcie ciepłe śniadanienoś-n- e wiatry a nawet przymroz- - cie -- sweterki żakiety W ki Kończy się okres ciepła i deszczowe — buty (nie trzeba się przystosować do sandałki) i płaszcze gumowe można Tak się kaszlu i chce gdy tyle dzieje się nocy jest chyba być dnie Z baśni i legend polskich ' "' O Wojtku co chciał strach poznać Gospodarz miał dwóch sy-- głuptasa do wsi Wałek sko-nów: jednemu na imię było rzystał z' okazji umazal się Wałek drugiemu Wojtek sadzami głowę czer-"Wale- k byl jak wszyscy lu-- woną spódnica matczyną w dzle rozumiał to co i drudzy wziął żarzące się drew-al-e nazywano go Mądrym w no i stanąłjia ścieżce odróżnieniu od brata Niezadługo Wojtek wracał Głupi Wojtek w żaden spo- - a ujrzawszy dziwaczną postać sób nie mógł zrozumieć co zawołał: to jest strach Niczego się nie — Ej ty! ogniem w pys-- brata mu flio il Unernnmuł UiJŁUllW łf n Poznać co znaTczy tieuiiiusu jmcii nego wieczora posłał i do o ziarnach gdy to do szyi — w o o- - sło-wo w w dziwy będą w O nic Wojtek okręcił gębo Z HISTORIA POLSKI Opracowanie zbiorowe pod red T MANTEUFFLA (Tylko 3 komplety na składzie) Tom n 1764—1801 część II 17S5— 1831 " II 1764—1864 " IV — Zestawienie monet i( miar używanych na ziemiach pol-skich r" m 18501864— 1918 cześć 118501864—1900 Mapy do tomu III części I " m 18501864—1918 część II 1900—1914 " III 18501864—1918 " IH 1914—1918 " IV 1918—1939 " I 1918—1926 Cena ra wstyśtkie wymienione tomy raiem $5000 (z przesyłką C52S0) Do nab)eia w Księgarni „Związkowca" 1638 Bloor St W Toronto Ont M6P 48 ' Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki lub Money Order prosimy wystawiać na Polish Alliance Press W ZEMLAK' ŁABfDZIE STADO Powieść o wsi ukraińskiej w okresie rewolucji i wojny do-mowej Miejscem akcji a równocześnie nadrzędnym boha-terem powieści jest wieś o symbolicznej nazwie Babilon (Tłumaczenie z ukraińskiego) Cena $300 (z przesyłką $330) Do nabycia w Księgarni „Związkowca" 1638BIbor St Vfl Toronto Ont M6P 4A8 Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki łub Money Order prosims -- wystawiać na PoUsh' Alliance Press znać Przepraszał go Wojtek i tylko nie mógł się nadziwić nn co!to jroblł tlózgniewal Slfc B to ojciec wypędził głupiego Wojtka w świat mówiąc: Idź i nio wracaj aż rozu mu nabedziesz Idzie- - Głupi Wojtek idzie i wzdycha: "Żeby faz tćgo stracha spotkać Może bym się go nauczył bać" Wkrótce przyszedł do kar-czmy Kiedy" go pytano gdzie idzie sZczerynl sercem opo-wiedział że szuka stracha żeby go poznać Roześmiali się- - towarzyszu i mówią: — Nie masz co dalej szu-kać ' Widzisz ten zamek na górze? Od -- dawna pustkami stoi bo nikt w nim jednej nocy spędzić nie może Idź a będziesz miał strachu dość Przed wieczorem zanieśli mu tam drzew na ogień dzban piwa rynkę kartoili kiełbasy i szybko sie pożeg- - nali bo już i ściemniać się zaczęło Wojtek w przestronnym pokoju na kominku sobie na- - palił w wygodnym krześle Siadł i zadrzomał Gdy się o- - budził piwa popił i zaczął na ogniu kiełbasę przypiekać Aż tu w kominie coś jęk-nęło 1 woła przeciągle: "Wy-łażę!" — Tam do licha! — zawo--la- ł Wojtek Odstawił rynkę z kartoflami i mówi: — No to wyłaź kiej chcesz iho szybko Na ognisko zaczął wyłazić człek ze straszną twarzą Z pokrwawioną brodą a Woj-tek widząc że mu ogień gasi porwał go Za nogi i wypchnął na podłogę Potem kartofle i kiełbasę dosmażył na stole postawił i zabrał się do je-dzenia — Ej ty co się gapisz? Siadaj to ci dam jeść Straszny człek nie odezwał się tylko siadł i czekał Kie-dy głuptas ostatnią łyżkę do ust niósł ozwał się ponuro: — Tyłeś zjadł daj mi choć ostatnią łyżkę --— Nie chciałeś kiedym cię prosił jedz psi ogon Straszydło rzuciło się na Wojtka ale ten raz i drugi kuknął go w łeb na ziemię przywalił za gardło złapał i mówi: wur-Cilęsleśh- to -- ty może ten strach co cię już ze dwie nie-dziele szukam hę? To mi te-raz za to zapłacisz Co das2 jak cię puszczę? — Dam ci skarb wielki ale nie za to' żeś mnie pova lii ale za to żeś mnie bd mąk które od stu lat cierpią łem wybawił Byłem ja lu kiedyś paheni alem nikomu kęsa jadła nic dał i dlatego o K fin in był strachowi ale go było W l-fir7-min ttrcwcłlritii mi wa izolację do pojechał hrabianką oże nil i zasłynął do śmierci ja ko Wojciech" wg Romana Zmorskiego Co to złociste z tysiąc 2V rana się zakrada gdy idzie gromada uszy może będzie jeszcze gorzej Jaką Jaką należy na wyiaut otrzymać 12 Ampchód-zybk- o 3 esźła ysoko 4 Ałpka ale Z wędrówek po nad doply- - powszechnym szacunkiem Nie Vcm Odry miasto historią swo- - więc dziwnego w czasie za-j- ą sięgające ?£ wieku jak wiele targu z Luksemburgami w la-innv- ch na miało swoje treli 134Ó—1348 Wiol- - pelnc burzliwych je Świdnica zawsze była grodem ważftjm" w rejonie kraju l ze względu na swoje położenie i zainożhosć wszystkie dobra materialne tego świata rkazywały sic tjlkó przejściowe Jak podają źródła pratia miej-skie świdnica otrzymała przed rokiem ą wcześniej byf gród kasztelański 30 lat pn na-druki praw miejskich staje się stolicą dużego księstwa należą-cego do dynastii Piastów dolno-śląskich Seególnie świetnie lwwija rządami księcia Dołka świdnickiego któr}- - sam do Znacznej potęgi pndciąwjąc jednocześnie zasób-- rosć miasta SkuoU on' pod swoim panowaniem rozlegle po- - siadlosei na Dolnjm Zamożność Świdnicy i jej pa-Irjcjal- u górowała nad wieloma miastami królestwa 3tiasto to pow ażnie w tym easie tonktiro-wal- o z takimi ośrodkami jak Wrocław i a z wieloma innmi łąezły Je silne więzy gospodarcze ISognetwo swoje świdnica zawdzięczała przeni)-slow- i i handlów ir prowa-dzili jej jnicszkańey Posiadała S7ereg pr?} w ilejów sezególnie jeżeli -- chodzi 'o pro-dukcję wina i piwa znanego w cŁłym kraju Często w sfurch dokumentach krakowskich cy tamy o przednim piwie świdni-ckim" którego browarnicy świ-dniccy jak na owe wiele produkowali i w świat Bolko jako świdnicki spowinowacony z rodową polską urjstokracją był bowiem sy-- nem 'Kuncgundy Łokiotkówny miał znaczne w eałjm królestwie i otaczano go niemal lycta Gdybyś nim m--m 'Yialćżal Orkiestry- - FiladellijsWcj " k'órJ! ™'f-- mnie wybawił to chodź ze nlejszych sław dyrygenckich ta-niną kich jak Toscahlhfii Wojtek za straszy Furhtwaeńgler dłem do piwnicy gdzie było Sabala sir S JJeachum pełno złota srebra i drogich postacią niezmiernie barwną kamieni Wziął garści 1 otaczaną nimbem wielkości któ- - chciał podziękować już nie kazał' dać suto zapłacił i miasta Wkrótce z się "mądry mogę Wkrótce dopisać Kazuesu zdania? ołnićfz tfe Położone Kazimierz dzie tym które jak 1207 się pod jaki czaby wiele"wsjłali poszedł Niedawno wszystkie środki masowego przekazu podały świa-tu smutną wiadomość o śmier-ci sęd7lwcgo jednego z najwy-bitniejszych dyrygentów na-szych czasów Leopolda Anto-niego Stanisława Stokowskiego który zmari w wieku lat w -- Brytanii Leopold StoKowski urodził sic w Anglii ale by! pochodzę ma ojca) polskiego Niektó-re źródła podały uro-dził się 18 kwietnia "181& r w Krakowie czego nie potwier-dzają wszystkie inne nie za-przeczając Mu polskie-go rodowodu i ' Nie ulega' najmniejszej Wąt- - ra przeszła zawsze do histo rii muzyki Sukcesy a za tym idzie sławą były nieodłącznym ™' życia Obok bnymiego autorytetu akl m się ninm ip ćtiJinnin cłriur mil?VP7 nych ł artystycznych miliony nnlosników sztuki muzycznej olbrzymie rzesze melomanów o-tacz- aly go niemalże legendąi 6 Awełek onlaga rzy racy Przysłowie: Pomieszały wyrazy w tym przysłowiu Ułóżcie je jak należy: ptactwo wygania po październik z ga-ju żarciki Dlaczego wszyst-kie dzieci zmokły na a file? Zagadki: i Kukurydza 2 PrĄrmrózek' Jaka 'o 2 "s"' 3 'V 4 i'k" 6"m" 6 "p" n rrzysiowie: raziuieium chbdri po kraju wygania pta-ctwo z 'żarcilc Dlatego źe nic wychodziła z domu Coś na (albo na każdą inną okazję) Czekoladę i masło rozpuś-- cić trzymając w Łatwo zrobić te pyszne cze- - gorcćj wodi!je 0m 2mle koladowe kwadraciki z £zać cukierj jajkoj mleko } chamie ani gotować ani piec do)Drze Wyroblc i5odac ma nie trzeba Spróbujcie Trze- - glo { czekoiade Znowu Wy- - ba wziąć: mieszać Dodać wanilię 1 o- - 4 kwadraciki czekolady do rzęchy Wyłożyć na blaszkę pieczenia h łutbeczka masła wielkości 8 na 8 na 2 cale 1 1 funt miałkiego CU' Dobrze ochłodzić w lodówce kru (confectioners sugar) Następnie kroić w kwadracl- - ł4 kubeczka słddkiegó mleka ki Będzie ich około funt i skondensowanego 1 łyżeczkę pól Dość i dla was i dla ko-- wanilii 1 kubeczek posieka- - lęgów czy koleżanek nych orzechów Smacznego! Kqcik 1 za pałeczka ma ziarneczka? A przysiądz że ma ich Z szczypać Wnoś iw literę? literę poczamu żeby pełne Grodnik gląda woce kręcił Iewiórka tlawieć Sn ałpłątka lewym że śląsku wydarzeń to do-s?c- dł śląsku Kraków kupieckich książę wpłj-w- y Walter Viktbr W (z polskie iż na co ol kraju chodzi deszczu Lucynka litero! gaju garnęzek jajko Polsce Świdnica ki znajduje w nim gorącego sprzymierzeńca i hojnego wład-cę który wspomógł armię kró-la „licznymi orężnymi surma-mi" W ciągu następnych wieków miasto przechodzi bunliwc dzie-je Tak jak się często mówi hi-storia kołem sie toc7y" — bo bywałą' I lepiej i gorzej Sn id- - lticzanie Uczestniczą aktywnie w wojnach hiisyckich tłumią rtiełi chłopskie a palrycjani vnlc7 o coraz wicks7e swoje frawil a wiec w pływ v i mają-tek W zachowanych dokumen tnch odnajdujemy zalecenia dlii mieszkańców minsla jak maja nt-$if!- U jlrm im !r liiiwtnm ]Mj ()Mi m amni a:flnk rfn tf(Jskn hsktpiei ktnrm „fc„„i„!) „„ u „„t J'ł VW I lir 11 3 ttl 4 1 IJi"liUJ llfHI'"" jąc) W pobliskiej Nsie Zapew-ne 7 lego względu że )posaL' rie jeo armii nie bli najdo-skonalsze prosił o pomoc 7amo'' n!cj?e miasta W dokumencie Alberta ze świdnicy datowane go na początek 1492 r trytiunj laką oto prestroec skierowaną do patrycjatu: Dru-dzy pr7)jaciełc urażajcie w mieście waszjm na clradin o gleń a 7W łaszczą na przedmie-ścia i dom) pęłożone najbliżej miasta gdzie możecie ponieść szkodę Powiadano mi że husy ci w Świdnic) trzymają dwóch zdrajców którzy mieli udcr)ć gdy (huyci) byliby pod mia sieni" Inne dokument) tcuo okTesu mówią o świadczeniu na rzecz walcząc) eh z hiistami i ostrzegają pr?cd przejściem na stronę ods7ccpieńców' Mówi się tam wyraźnie o valr7yniwa- - mu i mordowaniu kacem a a- - che tą do tepo ma bjć majątek Zitmordowanych klór przejdzie na własność tych którzy sehwy- - Stokowski kształcił się uzna-lomitye- h pedagogów spod roki których i przy wrodzonych zdol- - Zgon wielkiego dyrygenta nościach Wyszedł pełni doj- - peczetego przed tygodniem se-i'za- ły muzyk świetnie prygoto- - orni Hic Canadian Opera Com- - ostatnią łyżkę cięrprosiłeni plWośĆiżewiecie-mtćz- : ldo ia nit dal to bym-- z 'w" bkresicminlo- - wclu ciiła twoia sile nożarł Aleś „'„„i iat arunv nrmwhił wyniósł ha najwy- - A BrUho kilka Zagadki: 95 jednak się' lloźWląanla: L Lucyn-ka słodkiego Halloween orze- - rozrywkowy ról lutcno wany do rzemiosła muzycznego które skromnie rozpoczął bo posadą 'organisty Jako 27-let- ni młodzieniec debiutował ńa po-dium dyrygenckim 1909 r prowadząc bardzo dobry wów-czas 7espól orkiestry Cincinna-t- i Od lego momentu pasmo sukcesów dyrygenckich osiąga-nych na' wszystkich estradach świata towarzyszyło Stokow-skiemu aż do śmierci Swoją pp'zycję ugruntował on przede ! wszystkim1" w -- latach od żej osiągalny poziom Przez 24 lata nazwisko Stokowskiego nie-i07cnval- nio związane było z tym zesiwłem i tam tuż osiąg-nął On szczytowy okres swej kariery Z Orkiestrą Filadelfii objechał Stokosvski wszystkie wielkie miasta USA odbył wie-le artystycznych turnee nagrał także kilka filmów z których jeden z Adolfem iMenjou i Deann Durbin (Kanadyjka z Winnlpcgu) pt "Ich stu i ona jedna" pasjonujący w 1936-3- 9 r miliony ludzi Po Filadelfii Sto-kowski' zajął się stworzeniem "AU American Ybuth Orchest-ra" 'Praca ta pochłonęła mu kilka lat Spośród 10000 kan-dydatów wybrał 20 dziewcząt i 60 chłopców najzdolniejszych jakich posiadały wówczas kon-serwatoria i szkoły muzyczne Oikiestra Młodych Ameryka-nów przysporzyła Stokowskie-mu nowe pasmo sukcesów Leopold A S Stokowski je-den z pierwszych sławnych dy-rygentów wprowadził do reper-tuaru swoich koncertów dzieła współczesnych kompozytorów: Prokofiewa Strawińskiego Ber-ga Schoenberga On to wysta- - U ŁłIkK k-- _- ffSI-Mn- - "! hJU Sf--"-- - (5) w' w tują lub wydadzą ich w ręce w ladz Zamożność patrjcjatu jak po-viedzieliś- m wyżej pochodziła i produkcji wina i piwa ale nie lko Stosunkowo wcześnie roz-wija się tu przemysł metalowy i kopalnictwo Zezwala Sie wie-lu mieszczanom na „w dobra-nie ws7clkiego rodzaju krusz-ców wyszykowania i urządzania knpnlń i zatrudniania gwarków i Iow arj szy" Cytat pochodzi z lcłn uT(rmrcL inon lrrIT Alnip ja- - Korwma do Jcdncg0 0 świd pican Jana Beru altu Take plenipotencje pochodzą iPatcuo od Macieja Koi wina bo pi-70- 7 pewien cłas świdnica znajdowała mc pod jego pano-waniem Miastem lm zarządzali v ladcj CCfh Prus i ocz w iśeie injdlużoj 1'oNki Takie uwarun-l(u:ui'- a h:storc7no jednej sli-o- n pi7c7jnil sic do stan-iuci- ! '4o-pil- ai ccj ule i dru-giej kiniMilidowaly zamieszka luli tani Polaków któnj 7aw-s- o torh ywaitij zbiorowość 1)mi'jsit miasto liczące (ko-- I fitl 000 mieszkańców jc-- l pieżnc ro7wijająeni się ośrod-- k em so-podarc- ym Znajduje mc lu w cle fal)i-- k przemjsłu ekkt rolet hnlenego prec7j-ii- i o inoloraejncno kórza-reu- o i :-p(iż-weze! o Nowe osie ('la niiewkaniowe zharmonio-- w iine e starą architekturą 7a-l)tkow- cli budowli nadają te-mu miastu kolor) tu Wśród 7a-li)tko- w ) mienić można kilka cekaws7)ch: kościół Św Sta-nisława i Św Wacława z naj- - vs7ą w Polsce wieżą kościelną 1 103 ml barokowy kościół św Tó7eln klas)cystyezne kościół) Sw Krż)ża i św Antoniego Wśród budowli świeckich na 87cc!Óltią uwagę zasługują ra tiisz soi)cki przebudów an) w XVIII w w sl)lu renesansowym i piękne stare palr)ejusZo-ski- c kamieniczki vil w Operze Filadelfii operę Albana Berga pt "Wozzeck" która weszła do repertuaru róż pany i grana będzie 21 23 25 27 i 29 października br na sce-nie 0'Keele Centrę Wielki len iiuiyk uwielbiany byl też przez kobiety Przez szereg lat łaczy-- U no serdeczna przyjaźń z gło-śna gvia7da filmową "boską" Grotą Garno Wracając jes7cze do muzycz-nej twórczości Stokowskiego w filmie nic wolno zapomnieć o jeszcze jednym jego wspania-łym dziele jakim byl film "'Ftinta7i-(- " zilustrowany prze Willi Disney'a w kolorach pra-wdziwie fantast)C7nić ujęta mu-zyka Pastoralnej Szóstej Sym-fonii L vaii Uecthovena Prze-śliczne lo dzieło doczekało sic przed rokiem transkrypcji ha nagranie stereofoniczne i bud7i podobnie jak tamto na nowo pod7i i zachwyt Pamiętając o swoim polskim pochodenlu Leopold Stokow-ski odwiedził najpierw w 1958 r na kilka zaledwie godin War-szawę (w przejeździe do ZSRft) ale w następnym roku przyje-chał ponownie d%rygował kil-koma koncertami oraz zwiedził z synami Polskę chwaląc jej l-io-kno Leopold Stokowski cho-ciaż nie nal języka polskiego w wielu wypowiedziach do ób-cv- ch jak również w swojej ksiażce-pamięlnik- u nie zapierał się nigdy swego polskiego po-chodzenia Był to tytan pracy! Mimo sę-dziwego wieku wcale nie myś-lał o śmierci ale o dokończeniu przyjętych zobowiązań Miał podpisanych kilka kontraktów na szereg nagrań które to mia-ły mu wypełnić najbliższe 5 lat Niestety spokojna śmierć pod-czas snu przerwała to wszystko i zakończyła wspaniały żywot wielkiego muzyka (s) Si 00 $200 8200 $2 00 $050 SI 50 SI 00 S150 SI 00 KSIĄŻKI DLA DZIECI W JĘZYKU ANGIELSKIM Praca zbiorowa — The Farmer's Year SC9" Bieniecki J — The Sun has Fallen Into the Saek $2 00 Chodorowska A — The Balloon and the Bali Eysymontt B — The Uncles GrześcZak M — TliC tnie make helicvc Januszewska II — The Lions Kordas K — Boke Lewandowska B— The big brother and the little bróther OSIECICA A — Tliursday and Frida) Terlikowska M — A free Up to the sky Wvszomirski M— Of Sea Fish and Ships Wszj-stkl- e wymienione książki zawierają kolorowe ilustracje Do powyższych cen protimy dofleiyi 10% wartości im pnesyłke Do nabycia w Księgarni „Związkowca" 1638 Bloor SL W Toronto Oni MBP 4A8 Wysyłamy po uprzednim nadesłaniu należności Czeki lub -- Mońś?f o}der prosimy wystawiać na Polish AlHance Press |
Tags
Comments
Post a Comment for 000634
