000010b |
Previous | 7 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
K5S5K55S5S5KSSRSSsss
1907 - ROK JUBILEUSZOWY ZPwK 7flKAili
DODATEK DZIAŁ
popularno-naukowy
dla
MJjLbbb ii i i 1 L § kobiet dzieci1
I T ? Fwtii Ib f v Ln pjgj
iMUBaMwmamajBjaifcui "Czytelnicy
literacki Piszę"
Sekcja Druga "ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ (January) 12 — 1957 NR 2 Second Sectlon
Aleksander GROBICKI
JAK MOGŁEM ZOSTAĆ MILIONEREM
-- 1 NIE ZOSTAŁEM
f BEDUIŃSKI KILIM
ą
T Neonowy księżyc oświetlił pu-- 5
stynną autostradę — szlak od
tysięcy lat ubijany przez ludzi
i ich zmienne środki lokomocji
Czas było ruszać w drogę Szeik
u' sfizlmeróowkimzagtoecsztyełmwaokktóołraręnkiąe:my"Tcho
' wszystko moje1" Namioty konie
wielbłądy kozy nagie bachory
stary Ford no i piasek skąpo zes- -
'' ehlymi badylami pokryty "Co
się wam podoba?" spytał jak
pizystało na szanującego się wy- -
znawcę Proroka Od odpowiedzi
i zależało czy i co dostanie się w
prezencie Gościnność wschód- -
I nia zamaila na poziomie czasów
piastowskich wymagała obdaro- -
wania gościa tym co mu wpadnie
ł w oko
Obejrzałem się wokoło Może
s skrawek piasku? W obozie jest
£ mulla osoba duchowna urzęd--
f nik państwowy sędzia pisarz i
l felczer w jednej osobie Mógłby
5 na poczekaniu spisać umowę na
J mocy któreje stałbym się właści- -
cielem piędzi kuweickiej pusty--
ni Poco? Naco? W namiocie
szejka leży piękny beduiński ki- -
i lim Zielony w czerwone i ezar- -
ne wzory Na ścianie gabinetu
i napewno dekoracyjniej będzie
l wyglądać niz w najpiękniejszą
ramę oprawny papierek stwier- -
f dzający że jestem kuweitskim
s "obszarnikiem" — lub raczej
f jak to się wówczas w 1936 roku
l mówiło: ''ziemianinem' i Zachwaliłem kilim na co szejk
s teatralnie wzniósł ręce do księ- -
życa i załkał nad głupotą cudzo- -
1 ziempa przekładającego mało- -
I ważny przedmiot codziennego u--
? żytku nad rączego wielbłąda
giętką w rękach i brzuchu tan- -
1 cerkę' czy srebrem wykładane
? siodło Koń i szabla oczywiście
j nie wchodziły w rachubę tych
bowiem szanujący się Beduin nie
5 odda i chwalić je byłoby pogwał- - l cehiem uświęconych praw goś- - ł cinności
Wspięć minut okraszonych
I moim nieszczerym wymawia- - I niemsię i jego barwnym nale-- I ganiem zrolowany kilim znalazł
I się'Wsamochodzie Aby śtalo' się
Ii zdaodobśaćgacżenriekmaoni iwałyoćwiaignsąi'łęegmnąłebmu- -
1 telkę "Black & White" ognistej I wody zakazanej przez Proroka a I umiłowanej przez Jego wyznaw-- I ców Momentalnie zniknęła w ob- -
I szernych zwojach szejkowskiego i burnuśu przy akompaniamencie
I mlaskań i przewracania oczyma
Pożegnaliśmy się w takt zapusz--
czanego silnika i wtórujących
? mu wielbłądów "Bóg z wami
! Bóg z tobą'"
W dwadzieścia lat później
patrzę na ów ocalały z pożogi wo- -
' jennej ciągle oarwny Kilim i
i smętnie dumam życie byłoby
i inne gdyby na jego miejscu na
I mścuiałłnęiestarwainsinaiłe paarapbiesrkeikmi perszsae-z-
3 mi-floresa- mi wypełniony i uzna- -
jacy mnie właścicielem piędzi
f kuweickich piasków Życie było- -
by inne gdybym wówczas na pu
styni wspominał uziauziu i jego
niewykorzystaną okazję
AFRYKAŃSKIE SAFARI
Dziadzio bral udział w sław-nym
hrabiowskim "safari" W
salonie niczym parasole w
przedpokoju stał pęczek mu-rzyńskich
włóczni (Mama zakaza-ła
dotykać bo — "zatrute") i wy
płowiała tarcza za którą mo
głem się cały schować W holu
I nad modnvm "angielskim" ko- -
1 minkiem wisiała przez mole sys-- !
1 tematycznie zżerana wypchana
§ głowa "króla zwierząt" strasząc
tf _ _ _ _ __ JL t 1_ i i Ił-- 1- I 1
-- 1 W poUIHOKU puZlMKiyilU Kia- m— i 1 57klnnumi ślpninmi Śpiann ernhi
Sł lrt4ł n1rVtln n vrlr ne n fv n
oprawna fotografia Uczestnicy
safari w śmiesznie wysokich
korkowych hełmach dumnie o--
pierający się na "Wincheste- -
i rwarcenszciieza"ppirtyompusbłolinciou bNonao"stollee--
1 żała księga o tymże safari pięk- - f nie "w skórę oprawna i piękna I dedykacja przez samego pana I 'I hrabiego okraszona Ileż razy
a księgę tę wertowałem Bądź
przez Dziadzia- - wyrozumiale lecz
i zbądźnasbaomżeńpsotwkreymjomuobjnaiśenoimaniey- -
szkawszy przedtem rąk po łokcie
Ewyszorować by broń Boże śla- - j
strachanych sarenek i "grubego
zwierza" reprezentowanego od
święta przez odyńce podchodzą-ce
z lasów spalskich I ci murzy-ni
pół lub całkiem nadzy — w
porównaniu z naszym opatulo-nym
wiejskim ludkiem I te mu-rzynki
z odsłoniętymi piersiami
— pierwsza "pornografia" w
moim życiu
Od księgi tej i dziadziowskich
trofeów myśliwskich datują się
moje ciągotki do afrykańskiej li-terat-uiy
A ze Dziadzio w końcu
swoje mazowieckie piaski utopił
w małopolskiej nafcie w rezul-tacie
czego zeszedł na staropol-skie
dziady — nastąpiło połącze-nie
tych ćiągotek ż nafta — o
której dalej
W olnesie pożerania afrykań-skich
"kawałków" natknąłem się
oczywiście na historię odkrycia
pól diamentowych na zachodnim
wybrzeżu Afryki Biali i czarni
chodzili po nadmorskich wyd-mach
łapali ryby w Orange Ri-ve- r strzelali lwy i słonie — i ni-komu
nie wpadło do głowy by
się pofatygować schylić w pia-sku
pogrzebać kopnięty kamu-sze- k
podnieść Az w 1927 uczynił
to Hans Merenski i wyprostował
się w rok później wart półtora
miliona funtów
' Czemuż to Dziadzio tak nie
uczynił?" Dumałem Czemuż za-miast
rdzewiejących włóczni
głowy lwa i fotografii nie przy-wiózł
z Afryki choćby garści dia-mentów?
Użyźniłby nimi swoje
mazowieckie piaski napewno le-piej
niż małopolska nafta — a i
nam by się coś dostało "Trud
no" tłumaczyłem Widocznie nie
było mu pisane — jak mówią
mądrzy po szkodzie Jak mówię i
ja — dzisiaj — o sobie Napew-no
niewiem czy dziadzio stąpał w
Afryce po diamentach ja nato
miast-napewn- o stąpałem po naf
cie aa Jo jeziorze nafcianym
przynoszącym obecnie właścicie
lom ponad 250 milionów funtów
rocznego dochodu' "" %
Cóż wiec dziwnego że smętnie
spoglądam na 'beduiński kilintf
zdobiący ścianę mojego skolei
gabinetu na fotografie przedsta
wiające mnie na tle pałacu "kuj
weickiego emira i na książkę
którą kiedyś na temat Kuweitu
napisałem a poczciwy Arct w
1938 roku wydał I dumam nad
losem łechtaiacvm Dietv nieświa
domych podróżników: Mógłbym
przecież i ja mieć swój sktomny
udział w owych 250 milionach
™pn0tfn Hrvhn-- 1 7o nono iarL
nm Idlk--n svlin"Sw wAwnmi "VJ1 " -- — ——F ""O" iwi vwmw wartej butelki "Black & White"
RODACY W BAGDADZIE
Boże Narodzenie w Bagdadzie
w roku pańskim 1935 urozmai-cił
przyjazd dwóch rodaków In
żynierowie Strzetelski i Wairi-stei- n
pojawili się nad mętnymi
wodami Tygrysu z delikatną 1
ściśle tajną misją pozyskania dla
Rumunii (której interesy nafto-we
reprezentowali) koncesji
wiertniczych nad Zatoką Perską
Ściślej mówiąc na wybrzeżu A-rab- ii
położonym naprzeciw wys
py Bahrain Pobyt ich w stolicy
Ilaron Al-Raszy- da przeciągnąć
się miał bardzo długo Anglicy i wiedzieli już o istnieniu jeziora
naftowego pod piaskami Arabii i
nie byli skorzy dzielić się tym
— w rezerwie trzymanym — zło-tym
jajkiem A ze Anglicy byli
wówczas na środkowym Wscho-dzie
panami wszystkiego poza
haremami więc też misja na- -
szych inżynierów musiała spalić
na panewce Skończyła się gdy
Ibn Seud (senior) za poradą
sntwimutAiutni runiijłr4ityiijnslł&iniVtu nuwr+anu!tnunwtit pun
długich zwlekaniach i wykrętach
ostatecznie nie udzielił im zezwo-lenia
na wjazd do swojej feudal-nej
Arabii Wahabitów
W międzyczasie jednak korzy-staliśmy
z tego goszcząc obu in
żynierów poa naszymi przez ter
mity zżeranymi belkami pułapu
i w złote daktyle brzemiennymi
palmami
Wśród kolonii europejskiej
przysiadłej w swoim gheccie na
peryienacn Bagdadu i pocącej
się w typowo kolonialnych an
gielskich nudach — inżyniero-wie
byli próbkami z innego świa-ta
Ńie znarowieni kolonialnym
"ubermenschostwem" niezdege
auow na Kreaowycn KartKacn nie iwwaiu iuwui lichi i me iu-ipozosta- wić Wertowałem — od leniwieni upałem — grali dobrze
4 początku do końca i od końca do w brydża alkoholu za kołnierz
ipoczą"tku Najpierw zafascynowa-- 1 nie wylewali (whisky do zachodu
jpiy fotografiami grubego zwierza I słońca szampan po zachodzie)
Ipóźniej zaś gdy już z alfabetem byli kulturalnie dowcipni do-S2awarl-em
znajomość zaczytując brze wychowani oczytani Nie
'slę w opisach polowań i przyró- - palili fajek nip znalLsię na kri-"d- y
To bvł dopiero świat przez kecie nie grali w polo turecką
ąwielkie S Jakżeż inny od naszych kawę przekładali nad angielską'
fmazowieckich piasków podka--] herbatą woleli rozmawiać o po-fsany- ch
sosen leniących sie sza-lity- ce czy kobietach niż o psach
fraków przez Kłusowników Z3- - 'lub wyścigach Od nich to po
raz pierwszy dowiedziałem się
obszerniej o nafcie w Arabii
Nafcie jeszcze teoretycznej wy-krytej
nie przez próbne wierce-nia
ale na podstawie badań geo-logicznych
i teorii prawdopodo-bieństwa
Nafcie otaczanej przez
Anglików ścisła tajemnica Szcze-gólnie
interesował ich półwysep
Qatar najbardziej chyba przez
Boga zapomniany skrawek świa-ta
O Kuweicie nic wówczas nie
wspominali aczkolwiek leżał bli-żej
Bagdadu i wstęp do niego nie
był tak ostro obwarowany an-gielską
nieufnością i wahanickim
fanatyzmem
Wówczas to w którąś duszną
noc gdy księżyc niczym olbrzy-mia
neonowa lampa rozprasza
mroki kładąc ostre cienie na
piasku i murach gdy niczym
nieprzerwana rapsodia arabska
w wykonaniu komarów świersz-czy
cykad szakali i gramofonów
z tubami "His masters voice" u-pa- ja
w sposób nieznany ludziom
osiadłym wsrod pol i lasów gdy
specyficzny zapach Wschodu
drażni i podnieca wywołując Pienia rzeczy zakazanych
nie tylko przez Proroka gdy
wreszcie mrożony szampan zaiste
smakuje jak trunek bogów —
zapadła decyzja udania się la
tem następnego roku nad Zato
i--Q pQrciV iwna w„„Q „s„i™
niecznie do Kuweitu władzom Prowincji Będąc oj°"e 122000 przekroczyło
"miasta poławiaczy pereł" równocześnie przyjacielem Pola- -
od dni granicę węgierską od 28
do Basry Sindbada Że- - ków Przewozi S1?
do i do kopię miejsca W? ?d?T°
Hammurabiego zamieścić to rozTh k?]lw- -
t „'tu s1p
rapor- -
rln dW P°d kontrola (Mię-- l 74000 dalej pozostaje
byłyYnormowaiie fmożna b$
planować na przyszłość Poiecha- -
obozach uchodźców Austrii
ohomdllAnMn
liśmy jak na zwariowanych tu- - W- - Na Podstawie ich będzie się
przystało w pełne lato zorientować kim są u-- w
temperaturze dochodzącej do chodzcy i jakie jest ich położenie
ea ueisiusza w Tv-
Ie że już bez inżynierów którzy
ostatecznie niedopuszczeni do a-rabs- kiej powrócili do rumuńskiej
nafty
(W następnym wydaniu ciąg
dalszy p t "Wyprawa do Kii -
weit")
RAPORT KUSTOSZÓW SKARBÓW
Szanowny Panie Redaktorze
Niżej podpisani Polkow-ski
i Stefan Kątski kustosze Zbio-rów
Wawelskich pozwalają
prosić Pana Redaktora o podanie
do wiadomości czytelników "Związ-kowca"
następującego sprawozda
nia z przeglądu tych
Zbiorów :
W dniu 4 listopada ub r uda-liśmy
się do Quebecu dla dokona
nia nrzeeladu Zhmrńw WiupI
skich Po złożeniu listu uwierzytel
niającego u Dyrektora Gabinetu
Premiera Prowincji rozpoczęliśmy
swe prace przy Zbiorach przeeho
wywanych w gmachu Muzeum Pro-wincjonalnego
Po
drzui do naszego skarbca przez
uwierzytelnioną do tego esobę i po
wejściu do niego staraliśmy się
wyczuć w nim charakter powietrza
znaleźliśmy zupełnie świe
żym raczej chlodnawym i o
pewnym zapachu środków przeciw
molowych
W normalnej kolejności naszych
prac najpierw w nieśliśmy rury i
nawiniętymi na nich arrasami
które tymczasowo składaliśmy w
jednej z sal aichiwum Poczym wy- -
nosiliśmy arrasy wielkie złożone
na platformie i układaliśmy je w
sali wielkiej w odwrot
nym od tego w jakim były ukła-dane
na platformie a to w celu by
przy układaniu z w
skarbu arrasy były w dol-nych
partiach tym razem były w
częściach górnych tym roz
kładaniu arrasów na pasadzce każ- -
uy nicn oyt Daaanym przez nas
bardzo dokładnie czy w między-czasie
nie w nkn jakie
uszkodzenia Stwierdziliśmy że nie
znaleźliśmy żadnych uszkodzeń
lecz przeciwnie obecny system ich
układania jest bardzo dobrym
Taki system układania arrasów
radzono nam stosować w czasie gdy
Zbiory były przechowywane we
Francji razem z państwowymi
zbiorami rządu francuskiego t z
Mobilier National w miejscowości
Aubusson słynnej ze swych
Następnie porozwijaliśmy pewną
ilość arrasów zwierzęcych i her--
bowych nawiniętych na rurach z
kartonu grubego średnicy 8 cali
i znajdując wszystkie w stanie do-skonałym
zaniechaliśmy dalszego
rozwijania wiedząc z doświadcze-nia
że ten przechowywania
j'est najlepszym dla wszelkiego ro-dza- jj
a te kilka rulonów
jakie sprawdziliśmy były potwier
dzeniem naszych spodziewań
Po wyniesieniu ze skarbca
wszystkich kufrów ze zbiorami ba
daliśmy szczegółowo wszystkie
£
W w
Poseł J Jaremko aułor raportu
W napływem duzej '"u ll wszyscy
uchodźców z rząd di! W"' badanie
"3™ °
„„nmiorn glarza
rystów niozna
cieniu
Józef
sobie
które
nieco
które
Przy
tkanin
Prowincii Ontario wysłał nosla i j laremKo uo Austrii oy na
miejscu zorientował się w sytua-cji
w jakiej znaleźli się powstań-cy
z Budapesztu i wysunął swój
rozwiązania ich proble-mów
Poseł Jaremko po nn icn Mnm if„ ™„rii„
tych wyjątkó które
światło na nieznane ogółowi fak--
1 w uuuzacn ausinacuicn
ORGANIZACJA OBOZÓW
Austria graniczy z Węgrami
na przestrzeni 168 mil Odległość
z Budapesztu do granicy auslria
wynosi 120 mil a od gra
nity uu wieuiua ou mu
ściany sufit i podłogę w nim szu-kając
śladów ewentualnej wilgoci
jaką znaleźliśmy w czasie przeglą-du
dwa lata temu zwracając spe-cjalną
uwagę na ścianę przy której
są monumentalne schody ze-wnętrzne
że
ściany skarbca są zupeł
nie suche Podnosiliśmy njwet
podłogę di eu nianą zbudowaną
nasze żądanie nad posadzką beto-nową
dla sprawdzenia czy pod nią
niema jakichś śladów wilgoci i
tych najmniejszych nawet nie zna-leźliśmy
Stwierdziliśmy również
że wszystkie trzy wenhlaloiy wy
ciągowe piactiją sprawnie
W następnej kolejności badali-śmy
stan izędów na konie zbroji
i broni diogocenncj i stwierdzili
śmy że przy rzędach ich cęści
skórzane odżywiane systematycz-nie
wcieraniem czystej lanoliny
są giętkie elastyczne j po oslat
nim wtareiu w nie lanoliny ubie
głą wiosną lym razem wcieranie
jej nie potiebują Jeśli idzie o
zbroje le doskonale nasmaro
wane wazeliną w czasie przeglądu
zbiorów ostatnią wiosną tym iaem
ponownego smarowania nie potrze-bują
Natomiast niektóre części
skórzane przj nich wymagały po-nownego
w tarcia lanoliny co tez
wykonaliśmy odnosi się
również i do broni
W drodze do Cjuebecu zabra
liśmy ze sobą nagromadzone przez
p Kątskiego 20 rur z kartonu gru-bego
na jeden cal i o średnicy 4
cali dla nawijania na nich mniej
szych arrasów
Po wykonaniu prac wyżej wy-mienionych
nawijaliśmy na te
mniejsze arrasy zwierzęce nad-okien- ne
i meblowe Po nawinięciu
arrasów każdy taki rulon był ow-ijany
grubym papierem i następnie
obwiązywany szerokimi tasiemka-mi
Małe arrasiki meblowe po na-winięciu
ich na rulony układali-śmy
luźno w kilku kufrach któ-rych
obecnie duża ilość została po
arrasach opróżnioną a większe ru-lony
razem z innymi ułożyliśmy
na stelami Ogółem nawinęliśmy
tym razem arrasów zwierzęcych 4
a nadokiennjch i meblowych 25
czyli razem 29 arrasów a ponie-waż
poprzedniej jesieni
54 arrasy więc obecnie mamy
nawiniętych 33 arrasy Nadających
się do nawinięcia zostało nam
tylko 5 arrasów które również bę-dą
przy następnym prze-glądzie
Zbiorów Reszta to wielkie
arrasy lub tez zupełnie małe arra-siki
meblowe i kawałki innych
przez Rosjan pocięte
W dwu ostatnich dniach pobytu!"
Władze austriackie wprowadzi-ły
system czteroobozowy dla u-chodź- ców Po przejściu przez
granicę uchodźcę kieruje się do
punktu zbornego Jest to czasem
barak oddalony zaledwie o kilka-set
met i ów od granicy czasem
większe zabudowanie gospodar-skie
czasem szkoła Tu uchodź-ca
otrzymuje gorącą zupę kawa-łek
i jabłka Mozę się u-m- U'
wysuszyć przemoczone u-bra- nie (niektórzy przekradają
się picv neki) i otrzymać pieiw-sz- a
pomoc lekarską Po wypo-czynku
który liwa około 24 go-dzin
odsyła się go do obozu Nr
1 bv zrobić miejsce dla nowych
przybyszów
Autobusami a nawet chłopski-mi
wozami przewozi się uchodź-ców
z punktu zbornego na gra
zwiaku z K'U1'
Węgier lekarskie
nicy do obozu Nr I gdzie dezyn
' i fekuje im się ubrania i kieruje
-- __ J„ i i: m _- -
"'iU Ul z--
y U1'H cieP piei znę
W obozie Nr 1 pozostaje- - się o-ko- ło d'a dni
Z obozu Nr 1 przewozi ie u-chod- źców autobusami do obozu
Nr 2 położonego w głębi kraiu
Tu otrzymują oni ubrania pełną
opieKe lenarsKa i cioure wyży- -
'zył 2 pozostają
trzech po- -
i "Związkowca" nieNr3 Vz Jest
stopni
o
Stwieidziliśmy
C„J„ imirrrn
cji do poszczególnych ij
załatwia różne formalności Nie- - które państwa mają tu swych
urzędników imigracyjnych któ--
rzy załatwiają połączone ' z wydaniem wiz
Obozy Nr 4 są przeznaczone
dla uchodźców którzy zdecydo- - i(
wali się na imigrację do poszczę- -
krajów np obóz imi
grantów kanadyjskich znajduje
WAWELSKICH
układaliśmy w kufrach rzędy na
konie zbroje i broń i kufry le po-lem
przenosiliśmy dó Skarbca i
lam w normalnym ich
ustawialiśmy je Poczyni u układali-śmy
na platformie wielkie arrasy
a po ich ułożeniu tury na stdldrzu
a polem resztę obiektów jak dy-wany
i blaszane rulony z chorąg-wiami
rrzeu zamykaniem kutrów c!o
każdego z nich nasypaliśmy pe-wną
ilość środków molom
i również po ułożeniu arrasów na
platformie powierzchnia ich była
posypaną dość silnie tymiż' środ-kami
i następnie przykrytą dwoma
warstwami papieru pakowego
Po ułożeniu wszystkich obiektów
w skarbcu slcaibiec został zam-knięty
Koszty pobytu w WraZ
z zakupami materiałów potrzeb-nych
do konserwacji zbiorów wy-niosły
$22700
W zakończeniu dla uspokojenia
opinii publicznej zaniepokojonej
prawdopodobnie listami pojawia-jącymi
się w prasie w Ka
nadzie jakoby o gnijących arra
sach pozwalamy sobie dodać że
tak jak swego czasu nie wahali
śmy się meldować w swych rapor-tach
do Londynu o zauważonej wil-goci
i groźni eh możliwościach
wskazując również jakie za-radcze
zastosowaliśmy i co należy
vz przyszłości dla dobra Zbiorów
dokonać tak samo i dziś nic wa-halibyśmy
się podać do wiadomo-ści
publicznej o każdej zauważonej
usterce
Jeden z niżej podpisanych jest
związany ze od lat więcej
jak trzydziestu Lobu nam dobro
Zbiorów niemniej leży na sercu
jak autorom tych listów
Józef Po'lkovziki
Stefan KątM
Uwaga Red List ten datowany
27 "Związkow-ca"
otrzymała 3 stycznia w koper-cie
z datą 2L1957
się w Wiener Neustadt Tu u-chod- źcy
na transport
Czasem przewozi się poszcze-gólne
grupy autobusami z obozu
Nr 3 do Wiednia na czas załat-wiania
formalności wizowych po
czym odsyła się je z powrotem do
obozu gdzie czekają na trans-po- i
t
System wieloobozowy jest ko-nieczny
o ile ma zapew-nić
wyżywienie i spoczynek dla
tysięcy uchodźców które nocami
przekraczają granice
Austria przyjmuje gościnnie
każdego uchodźcę mimo ze sy-tuacja
jej zarówno polityczna
jak i gospodarcza nie jest nad-zwyczajna
Rząd lęka się ze-- Ho-sj- a
nuże zastosować represje po-lityczne
wobec Austrii za przyję-cie
duzej ilości uchodźców Sy-tuacja
gospodarcza jest tak cięż-ka
ze utrzymywanie na dłuższą
metę przeszło 100000 ludzi
obozach grozi zrujnowaniem gos-podarki
narodowej Stąd między-narodowa
pomoc jest konieczna
wle"ie- - samego Nr osób
ale paź-napew- no
przesłał
Uru Abrahama nam Z braku '
Babilonu całego JŁ6- -
M)n„!m„ łoi™- - Ograniczamy inrivnio
ostatniego
otworzeniu
porządku
powrotem
nastąpiły
gobe-linów
rodzaj
projekt
powro- -
jckiej
Wszystkie
na
i
to
Powyższe
ru-ry
nawinęli-śmy
już
nawinięte
chleba
!r°K „"r3
państw
sprawy
gólnych
Porządku
przeciw
QuebecU
polskiej
środki
Zbiorami
listopada Redakcja
czekają
Austria
w
Trzeba działać szybko i spraw-nie
by rozładować obozy i u-chodź- com umożliwić normalne
życie w różnych państwach
KTO PRZECHODZI GRANICE?
Oto kilka cyfr które najlepiej
zorientują w przekroju uchodź- -
iwa węgiersiuego
zostało zakwaterowane
w Wiedniu
54000- - mieszka w 65 obozach
wioskach domach prywatnych i
'na farmach
2000 do 3000 co noc przekra- -
cza granicę
3000 do 4000 co dobę opusz--
cza Autnę emigrując do różnych
państw
Według oficjalnej austriac- -
kiej statystyki:
70% stanowią chłopcy stiiden
ci samotni mężczyźni do lat 30
5% to samotne kobiety „ 15% to rodziny z dziećmi
10% JLo mężatki beż mężów i
dzicąi nez rodziców
KONDYCJĄ FIZYCZNA
Jak widać liczb(iućhodźcy to
ludzie młodzi (tylko około 5%
ludzi którzy przekroczyli' 50 lat
zaledwie 2% potrzebuje opieki
szpitalnej) nędznie ubrani często
zagłodzeni lecz pełni werwy ży-ciowej
Pochodzą z wszystkich
warstw społecznych — od robo-tnika
nie wyszkolonego do pro-fesora
uniwersytetu Jedynym
ich marzeniem jest otrzymanie
wizy imigracynej i jak najszyb-sze
rozpoczęcie normalnego ży
cia przerwanego wskutek pow-stania
PRZEJŚCIE PRZEZ GRANICE
W końcowej fazie4 powstania
nie było tak łatwe jak kilka ty-godni
temu Rosjanie ulokowali
na granicy dywizje pancerne a
pas bezpośrednio przygraniczny
zanim nie spadły śniegi orali co-dziennie
by po śladach na świe-żej
orce zorientować się jakie są
szlaki uchodźców Później zasto-sowali
jeszcze inny sposób W o-dległ- ości około 10 mil od samej
granicy ustawili tablice granicz-ne
i prowizoryczne budki U-chod- źca
który je minął sądził że
jest juz w Austrii Wychodził z
ukrycia i pewnie kroczył by
wpaść w ręce wartownika który
stał na właściwej granicy
Jak gęste są sowieckie patrole
na granicy niech świadczy fakt
że jedna' z kobiet przekradająca
się z niemowlęciem przez grani-cę
dała mu środek nasenny by
przypadkiem w drodze nie zapła-kało
i ściągnęło na nią wartowni-ków
Po przejściu granicy z tru-dem
udało się lekarzowi odrato-wać
dziecko gdyż dostało dużą
dawkę
90% uchodźców przekrada się
nocą przez granicę między ll go-dziną
wieczorem a 6 rano
W pewnej odległości od gra-nicy
bolszevzicy pozakładali obo-zy
koncentracyjne dokąd odsy-łają
złapanych na granicy u-chodź- ców
Co się dalej dzieje z
złapanymi można sobie wyobra-zić
Ilustrowany Polski Kalendarz
na rok 1957
DLA CAŁEJ POLONII KANADYJSKIEJ
Wydany nakładem polskiego wydawnictwa "CZAS"
JEST DO NABYCIA W "ZWIĄZKOWCU"
Kalendarz zawiera szereg ilustracji Kliczy 192 strony
_ Cena kalendarza: $100
Zamówienia wraz z należnością $100 nadsyłać na adres:
POLISH ALLIANCE PRESS LTD
1475 Queen Sł Wesr Toronto 3 Onł
52--1
fi
KĄCIK JUBILEUSZOWY
ZPwK
W numerze poprzednim za-mieściliśmy
artykuł prezesa Za-rządu
Głównego Związku Pola-ków
w Kanadzie p S F Konop-ki
"50 lat pracy ZPwK" Stano-wił
on swego rodzaju inaugura-cję
"Złotego Jubileuszu ZPwK"
jaki rozpoczął się z dniem 1 sty-cznia
1957 r
Zarząd Główny ZPwK wyłonił
specjalny Komitet Obchodu 50-lec- ia
składający się z Sekcji Pro-pagandowej
lmprezowej i Wy
dawniczej których zadaniem
jest uświetnienie lej niezwykłej
okazji Poszczególne Sekcje przy-stąpiły
do pracy i wkrótce do-wiemy
się o jubileuszowych' im-prezach
programach radiowych
czy telewizyjnych a w jesieni
ukaże się "Księga 50-leci- a
ZPwK" zawierająca historię i
dorobek Związku Polaków wan- adzie Każdy Polak w Kanadzie
będzie' mógł zapoznać się dokład-nie
z dziejami organizacji która
ze skromnych początków tak' po-tężnie
się rozrosła że rzuciła cień
na całą Polonię Postronny ob-serwator
nie zrozumie wielu AVy-padk-ów
w przeszłości i obecnie
odnoszących sie do życia Pola-ków
w Kanadzie o ile nię zna
historii ZPwK Stad "Księga 50--
IłnMmn "Pt"iiir VWtnyrU1W?tAU mU41lnU4łUo 'm?wmVa
gólne znaczenie
Komitet Obchodu 50-lec- ia ŻP
wK obok Księgi postanowił pu- blikować' na 'łamach '"Związków?
ca" ciekawsze fragmenty z dzie-jów
Związku pód ogólnym tytu-łem'
"Kącik' Jubileuszowy!1" ZPw
K" Prźez- - cały fokV czytelnik
"Związkowca"- - pędzie miał cKaźjc'
zapoznania się zipfoblerriamija-ki- e
rozwiązywała największalpol- -
ska organizacja w ciągu 's)yej
pyiwieRuwej uziaiainosci- - s
Szczupłość miejkca rnie pozwa-la
na pełne ich' zobrazowanie Z
konieczności będzie się trzeba
ograniczyć jedynie do bardzo
ogólnego szkicowania --nKażdy
czytelpik --będzie 'jednak 'mógł'
znaleźć wyczerpujące vwyjaśńie
nię w KślędzeJgdzet'pbQkda-riyc- h
statystycznych-- 4 będą -- foto-grafie
dokumentów iludzlktó--rz- y
rozyiqżywallk poszczdgóliie
problemy Stąd11 autorzy "Kącika
Jubileuszowego ZPwK" będą się
często powoływali na Księgę i
jej załączniki1
4 'V -- '"
'Kącik Jubileuszowy- - ZPwK"
nic będzie streszczeniem %Kśięgi
50-leci- a Wiele problemów oma-wianych
w Księdze nie ukńże
się w "Kąciku" z braku miejsca'
Problemy zasadnicze będą' oma
wlane bardzo ogólnikowo 'Pomi-nięta
zostanie historia czteYdziei
stu Grup Związku Polaków w Ka
nadzie Poza tym "Kącik"' będzie
się różnił układem od Księgi Ma-teriał
zawarty w nim zostanle''u-szeregowan- y
według problemów
podczas gdy w Księdze obowią-zywać
będzie zasada chronologi-czna
Stąd zarówno "Kącik'' jak
i Księga będą interesującej lKtó
śledzić będzie "Kącik" ' zna jdzió
również dużo zajmującego! matę-- '
riału w Księdze t
Czy historia Związku Polaków'
w Kanadzie obfituje w ciekawe
momenty?
Wbrew ogólnemu przekonaniu
jest ona bardziej pasjonująca
niż wydawać mogłoby się
związek 1'oiakow w Kanadzie
powstał w Toronto w 1906 r a
więc w' czasie kiedy Polska była
jedynie marzeniem dwudziesto-kilkomilionow- ej
rzeszy Polaków'
W ciągu swego 50-letnie-go
istnie-nia
przeżył dwie woiny okres''
niepodległości dwie ciężkie oku-pacje
Polski a obecnie widzi sła- -
UW bWiilLUlKU WUHIU5U JSK1U W
Kraju zapaliło się po przyjściu"
do" vladzy Gomułki W pamięt-nych
latach 1907-195- 7 wiele po-tęg
runęło wielu bohaterów "o-kaza- ło
się nikczemnymiłotrami
wiele systemóvz politycznych! fi-lozoficznych
zbankrutowało Wa
to wszystko patrzył ZPwK:
Historię organizacji społecznej
piszą jej członkowie W ciągu
50-la- t dziesiątki tysięcy ludzi
przeszło przez bramy ZPwK Jed-ni
przenieśli się 'do wieczności
drudzy zniechęcili się tymi czy
innymi trudnościami i' odeszli
Została jednak gromada ludzi
którzy wiernie służąi organizacji'
przez dziesiątki lat Ci właśnie'
otworzyli swoje serca i - Domy
Związkowe dla kaźdegojPolaka i
przez to zadecydowali o sile i
sprężystości Związku
Przeszłość ZPwK obfituje w-szere- g
pasjonujących wydarzeń
Nawet dziś po wielu ' latach'
gdy mają one jedyniewydżwięk
historyczny kiedy ukażą śięt nar
łamach "Związkowca" mogą" wy--
wołać zaciekłą polemikęiTrudnof
je będzie pominąć skoro żarów- -
no w "Kąciku" jak-i- w Księdze
musi byćmnedstawionaSrawdaJ
Stąd "Kącik" nie będzie'midnym
zestawieniem faktów ? Nieieden
z czytelników' będzie go fczytarz &
wypiekami wtwarzy" "
t ł
'i
BSl
?
1 M &3 K
'C
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 12, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-01-12 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000077 |
Description
| Title | 000010b |
| OCR text | K5S5K55S5S5KSSRSSsss 1907 - ROK JUBILEUSZOWY ZPwK 7flKAili DODATEK DZIAŁ popularno-naukowy dla MJjLbbb ii i i 1 L § kobiet dzieci1 I T ? Fwtii Ib f v Ln pjgj iMUBaMwmamajBjaifcui "Czytelnicy literacki Piszę" Sekcja Druga "ZWIĄZKOWIEC" STYCZEŃ (January) 12 — 1957 NR 2 Second Sectlon Aleksander GROBICKI JAK MOGŁEM ZOSTAĆ MILIONEREM -- 1 NIE ZOSTAŁEM f BEDUIŃSKI KILIM ą T Neonowy księżyc oświetlił pu-- 5 stynną autostradę — szlak od tysięcy lat ubijany przez ludzi i ich zmienne środki lokomocji Czas było ruszać w drogę Szeik u' sfizlmeróowkimzagtoecsztyełmwaokktóołraręnkiąe:my"Tcho ' wszystko moje1" Namioty konie wielbłądy kozy nagie bachory stary Ford no i piasek skąpo zes- - '' ehlymi badylami pokryty "Co się wam podoba?" spytał jak pizystało na szanującego się wy- - znawcę Proroka Od odpowiedzi i zależało czy i co dostanie się w prezencie Gościnność wschód- - I nia zamaila na poziomie czasów piastowskich wymagała obdaro- - wania gościa tym co mu wpadnie ł w oko Obejrzałem się wokoło Może s skrawek piasku? W obozie jest £ mulla osoba duchowna urzęd-- f nik państwowy sędzia pisarz i l felczer w jednej osobie Mógłby 5 na poczekaniu spisać umowę na J mocy któreje stałbym się właści- - cielem piędzi kuweickiej pusty-- ni Poco? Naco? W namiocie szejka leży piękny beduiński ki- - i lim Zielony w czerwone i ezar- - ne wzory Na ścianie gabinetu i napewno dekoracyjniej będzie l wyglądać niz w najpiękniejszą ramę oprawny papierek stwier- - f dzający że jestem kuweitskim s "obszarnikiem" — lub raczej f jak to się wówczas w 1936 roku l mówiło: ''ziemianinem' i Zachwaliłem kilim na co szejk s teatralnie wzniósł ręce do księ- - życa i załkał nad głupotą cudzo- - 1 ziempa przekładającego mało- - I ważny przedmiot codziennego u-- ? żytku nad rączego wielbłąda giętką w rękach i brzuchu tan- - 1 cerkę' czy srebrem wykładane ? siodło Koń i szabla oczywiście j nie wchodziły w rachubę tych bowiem szanujący się Beduin nie 5 odda i chwalić je byłoby pogwał- - l cehiem uświęconych praw goś- - ł cinności Wspięć minut okraszonych I moim nieszczerym wymawia- - I niemsię i jego barwnym nale-- I ganiem zrolowany kilim znalazł I się'Wsamochodzie Aby śtalo' się Ii zdaodobśaćgacżenriekmaoni iwałyoćwiaignsąi'łęegmnąłebmu- - 1 telkę "Black & White" ognistej I wody zakazanej przez Proroka a I umiłowanej przez Jego wyznaw-- I ców Momentalnie zniknęła w ob- - I szernych zwojach szejkowskiego i burnuśu przy akompaniamencie I mlaskań i przewracania oczyma Pożegnaliśmy się w takt zapusz-- czanego silnika i wtórujących ? mu wielbłądów "Bóg z wami ! Bóg z tobą'" W dwadzieścia lat później patrzę na ów ocalały z pożogi wo- - ' jennej ciągle oarwny Kilim i i smętnie dumam życie byłoby i inne gdyby na jego miejscu na I mścuiałłnęiestarwainsinaiłe paarapbiesrkeikmi perszsae-z- 3 mi-floresa- mi wypełniony i uzna- - jacy mnie właścicielem piędzi f kuweickich piasków Życie było- - by inne gdybym wówczas na pu styni wspominał uziauziu i jego niewykorzystaną okazję AFRYKAŃSKIE SAFARI Dziadzio bral udział w sław-nym hrabiowskim "safari" W salonie niczym parasole w przedpokoju stał pęczek mu-rzyńskich włóczni (Mama zakaza-ła dotykać bo — "zatrute") i wy płowiała tarcza za którą mo głem się cały schować W holu I nad modnvm "angielskim" ko- - 1 minkiem wisiała przez mole sys-- ! 1 tematycznie zżerana wypchana § głowa "króla zwierząt" strasząc tf _ _ _ _ __ JL t 1_ i i Ił-- 1- I 1 -- 1 W poUIHOKU puZlMKiyilU Kia- m— i 1 57klnnumi ślpninmi Śpiann ernhi Sł lrt4ł n1rVtln n vrlr ne n fv n oprawna fotografia Uczestnicy safari w śmiesznie wysokich korkowych hełmach dumnie o-- pierający się na "Wincheste- - i rwarcenszciieza"ppirtyompusbłolinciou bNonao"stollee-- 1 żała księga o tymże safari pięk- - f nie "w skórę oprawna i piękna I dedykacja przez samego pana I 'I hrabiego okraszona Ileż razy a księgę tę wertowałem Bądź przez Dziadzia- - wyrozumiale lecz i zbądźnasbaomżeńpsotwkreymjomuobjnaiśenoimaniey- - szkawszy przedtem rąk po łokcie Ewyszorować by broń Boże śla- - j strachanych sarenek i "grubego zwierza" reprezentowanego od święta przez odyńce podchodzą-ce z lasów spalskich I ci murzy-ni pół lub całkiem nadzy — w porównaniu z naszym opatulo-nym wiejskim ludkiem I te mu-rzynki z odsłoniętymi piersiami — pierwsza "pornografia" w moim życiu Od księgi tej i dziadziowskich trofeów myśliwskich datują się moje ciągotki do afrykańskiej li-terat-uiy A ze Dziadzio w końcu swoje mazowieckie piaski utopił w małopolskiej nafcie w rezul-tacie czego zeszedł na staropol-skie dziady — nastąpiło połącze-nie tych ćiągotek ż nafta — o której dalej W olnesie pożerania afrykań-skich "kawałków" natknąłem się oczywiście na historię odkrycia pól diamentowych na zachodnim wybrzeżu Afryki Biali i czarni chodzili po nadmorskich wyd-mach łapali ryby w Orange Ri-ve- r strzelali lwy i słonie — i ni-komu nie wpadło do głowy by się pofatygować schylić w pia-sku pogrzebać kopnięty kamu-sze- k podnieść Az w 1927 uczynił to Hans Merenski i wyprostował się w rok później wart półtora miliona funtów ' Czemuż to Dziadzio tak nie uczynił?" Dumałem Czemuż za-miast rdzewiejących włóczni głowy lwa i fotografii nie przy-wiózł z Afryki choćby garści dia-mentów? Użyźniłby nimi swoje mazowieckie piaski napewno le-piej niż małopolska nafta — a i nam by się coś dostało "Trud no" tłumaczyłem Widocznie nie było mu pisane — jak mówią mądrzy po szkodzie Jak mówię i ja — dzisiaj — o sobie Napew-no niewiem czy dziadzio stąpał w Afryce po diamentach ja nato miast-napewn- o stąpałem po naf cie aa Jo jeziorze nafcianym przynoszącym obecnie właścicie lom ponad 250 milionów funtów rocznego dochodu' "" % Cóż wiec dziwnego że smętnie spoglądam na 'beduiński kilintf zdobiący ścianę mojego skolei gabinetu na fotografie przedsta wiające mnie na tle pałacu "kuj weickiego emira i na książkę którą kiedyś na temat Kuweitu napisałem a poczciwy Arct w 1938 roku wydał I dumam nad losem łechtaiacvm Dietv nieświa domych podróżników: Mógłbym przecież i ja mieć swój sktomny udział w owych 250 milionach ™pn0tfn Hrvhn-- 1 7o nono iarL nm Idlk--n svlin"Sw wAwnmi "VJ1 " -- — ——F ""O" iwi vwmw wartej butelki "Black & White" RODACY W BAGDADZIE Boże Narodzenie w Bagdadzie w roku pańskim 1935 urozmai-cił przyjazd dwóch rodaków In żynierowie Strzetelski i Wairi-stei- n pojawili się nad mętnymi wodami Tygrysu z delikatną 1 ściśle tajną misją pozyskania dla Rumunii (której interesy nafto-we reprezentowali) koncesji wiertniczych nad Zatoką Perską Ściślej mówiąc na wybrzeżu A-rab- ii położonym naprzeciw wys py Bahrain Pobyt ich w stolicy Ilaron Al-Raszy- da przeciągnąć się miał bardzo długo Anglicy i wiedzieli już o istnieniu jeziora naftowego pod piaskami Arabii i nie byli skorzy dzielić się tym — w rezerwie trzymanym — zło-tym jajkiem A ze Anglicy byli wówczas na środkowym Wscho-dzie panami wszystkiego poza haremami więc też misja na- - szych inżynierów musiała spalić na panewce Skończyła się gdy Ibn Seud (senior) za poradą sntwimutAiutni runiijłr4ityiijnslł&iniVtu nuwr+anu!tnunwtit pun długich zwlekaniach i wykrętach ostatecznie nie udzielił im zezwo-lenia na wjazd do swojej feudal-nej Arabii Wahabitów W międzyczasie jednak korzy-staliśmy z tego goszcząc obu in żynierów poa naszymi przez ter mity zżeranymi belkami pułapu i w złote daktyle brzemiennymi palmami Wśród kolonii europejskiej przysiadłej w swoim gheccie na peryienacn Bagdadu i pocącej się w typowo kolonialnych an gielskich nudach — inżyniero-wie byli próbkami z innego świa-ta Ńie znarowieni kolonialnym "ubermenschostwem" niezdege auow na Kreaowycn KartKacn nie iwwaiu iuwui lichi i me iu-ipozosta- wić Wertowałem — od leniwieni upałem — grali dobrze 4 początku do końca i od końca do w brydża alkoholu za kołnierz ipoczą"tku Najpierw zafascynowa-- 1 nie wylewali (whisky do zachodu jpiy fotografiami grubego zwierza I słońca szampan po zachodzie) Ipóźniej zaś gdy już z alfabetem byli kulturalnie dowcipni do-S2awarl-em znajomość zaczytując brze wychowani oczytani Nie 'slę w opisach polowań i przyró- - palili fajek nip znalLsię na kri-"d- y To bvł dopiero świat przez kecie nie grali w polo turecką ąwielkie S Jakżeż inny od naszych kawę przekładali nad angielską' fmazowieckich piasków podka--] herbatą woleli rozmawiać o po-fsany- ch sosen leniących sie sza-lity- ce czy kobietach niż o psach fraków przez Kłusowników Z3- - 'lub wyścigach Od nich to po raz pierwszy dowiedziałem się obszerniej o nafcie w Arabii Nafcie jeszcze teoretycznej wy-krytej nie przez próbne wierce-nia ale na podstawie badań geo-logicznych i teorii prawdopodo-bieństwa Nafcie otaczanej przez Anglików ścisła tajemnica Szcze-gólnie interesował ich półwysep Qatar najbardziej chyba przez Boga zapomniany skrawek świa-ta O Kuweicie nic wówczas nie wspominali aczkolwiek leżał bli-żej Bagdadu i wstęp do niego nie był tak ostro obwarowany an-gielską nieufnością i wahanickim fanatyzmem Wówczas to w którąś duszną noc gdy księżyc niczym olbrzy-mia neonowa lampa rozprasza mroki kładąc ostre cienie na piasku i murach gdy niczym nieprzerwana rapsodia arabska w wykonaniu komarów świersz-czy cykad szakali i gramofonów z tubami "His masters voice" u-pa- ja w sposób nieznany ludziom osiadłym wsrod pol i lasów gdy specyficzny zapach Wschodu drażni i podnieca wywołując Pienia rzeczy zakazanych nie tylko przez Proroka gdy wreszcie mrożony szampan zaiste smakuje jak trunek bogów — zapadła decyzja udania się la tem następnego roku nad Zato i--Q pQrciV iwna w„„Q „s„i™ niecznie do Kuweitu władzom Prowincji Będąc oj°"e 122000 przekroczyło "miasta poławiaczy pereł" równocześnie przyjacielem Pola- - od dni granicę węgierską od 28 do Basry Sindbada Że- - ków Przewozi S1? do i do kopię miejsca W? ?d?T° Hammurabiego zamieścić to rozTh k?]lw- - t „'tu s1p rapor- - rln dW P°d kontrola (Mię-- l 74000 dalej pozostaje byłyYnormowaiie fmożna b$ planować na przyszłość Poiecha- - obozach uchodźców Austrii ohomdllAnMn liśmy jak na zwariowanych tu- - W- - Na Podstawie ich będzie się przystało w pełne lato zorientować kim są u-- w temperaturze dochodzącej do chodzcy i jakie jest ich położenie ea ueisiusza w Tv- Ie że już bez inżynierów którzy ostatecznie niedopuszczeni do a-rabs- kiej powrócili do rumuńskiej nafty (W następnym wydaniu ciąg dalszy p t "Wyprawa do Kii - weit") RAPORT KUSTOSZÓW SKARBÓW Szanowny Panie Redaktorze Niżej podpisani Polkow-ski i Stefan Kątski kustosze Zbio-rów Wawelskich pozwalają prosić Pana Redaktora o podanie do wiadomości czytelników "Związ-kowca" następującego sprawozda nia z przeglądu tych Zbiorów : W dniu 4 listopada ub r uda-liśmy się do Quebecu dla dokona nia nrzeeladu Zhmrńw WiupI skich Po złożeniu listu uwierzytel niającego u Dyrektora Gabinetu Premiera Prowincji rozpoczęliśmy swe prace przy Zbiorach przeeho wywanych w gmachu Muzeum Pro-wincjonalnego Po drzui do naszego skarbca przez uwierzytelnioną do tego esobę i po wejściu do niego staraliśmy się wyczuć w nim charakter powietrza znaleźliśmy zupełnie świe żym raczej chlodnawym i o pewnym zapachu środków przeciw molowych W normalnej kolejności naszych prac najpierw w nieśliśmy rury i nawiniętymi na nich arrasami które tymczasowo składaliśmy w jednej z sal aichiwum Poczym wy- - nosiliśmy arrasy wielkie złożone na platformie i układaliśmy je w sali wielkiej w odwrot nym od tego w jakim były ukła-dane na platformie a to w celu by przy układaniu z w skarbu arrasy były w dol-nych partiach tym razem były w częściach górnych tym roz kładaniu arrasów na pasadzce każ- - uy nicn oyt Daaanym przez nas bardzo dokładnie czy w między-czasie nie w nkn jakie uszkodzenia Stwierdziliśmy że nie znaleźliśmy żadnych uszkodzeń lecz przeciwnie obecny system ich układania jest bardzo dobrym Taki system układania arrasów radzono nam stosować w czasie gdy Zbiory były przechowywane we Francji razem z państwowymi zbiorami rządu francuskiego t z Mobilier National w miejscowości Aubusson słynnej ze swych Następnie porozwijaliśmy pewną ilość arrasów zwierzęcych i her-- bowych nawiniętych na rurach z kartonu grubego średnicy 8 cali i znajdując wszystkie w stanie do-skonałym zaniechaliśmy dalszego rozwijania wiedząc z doświadcze-nia że ten przechowywania j'est najlepszym dla wszelkiego ro-dza- jj a te kilka rulonów jakie sprawdziliśmy były potwier dzeniem naszych spodziewań Po wyniesieniu ze skarbca wszystkich kufrów ze zbiorami ba daliśmy szczegółowo wszystkie £ W w Poseł J Jaremko aułor raportu W napływem duzej '"u ll wszyscy uchodźców z rząd di! W"' badanie "3™ ° „„nmiorn glarza rystów niozna cieniu Józef sobie które nieco które Przy tkanin Prowincii Ontario wysłał nosla i j laremKo uo Austrii oy na miejscu zorientował się w sytua-cji w jakiej znaleźli się powstań-cy z Budapesztu i wysunął swój rozwiązania ich proble-mów Poseł Jaremko po nn icn Mnm if„ ™„rii„ tych wyjątkó które światło na nieznane ogółowi fak-- 1 w uuuzacn ausinacuicn ORGANIZACJA OBOZÓW Austria graniczy z Węgrami na przestrzeni 168 mil Odległość z Budapesztu do granicy auslria wynosi 120 mil a od gra nity uu wieuiua ou mu ściany sufit i podłogę w nim szu-kając śladów ewentualnej wilgoci jaką znaleźliśmy w czasie przeglą-du dwa lata temu zwracając spe-cjalną uwagę na ścianę przy której są monumentalne schody ze-wnętrzne że ściany skarbca są zupeł nie suche Podnosiliśmy njwet podłogę di eu nianą zbudowaną nasze żądanie nad posadzką beto-nową dla sprawdzenia czy pod nią niema jakichś śladów wilgoci i tych najmniejszych nawet nie zna-leźliśmy Stwierdziliśmy również że wszystkie trzy wenhlaloiy wy ciągowe piactiją sprawnie W następnej kolejności badali-śmy stan izędów na konie zbroji i broni diogocenncj i stwierdzili śmy że przy rzędach ich cęści skórzane odżywiane systematycz-nie wcieraniem czystej lanoliny są giętkie elastyczne j po oslat nim wtareiu w nie lanoliny ubie głą wiosną lym razem wcieranie jej nie potiebują Jeśli idzie o zbroje le doskonale nasmaro wane wazeliną w czasie przeglądu zbiorów ostatnią wiosną tym iaem ponownego smarowania nie potrze-bują Natomiast niektóre części skórzane przj nich wymagały po-nownego w tarcia lanoliny co tez wykonaliśmy odnosi się również i do broni W drodze do Cjuebecu zabra liśmy ze sobą nagromadzone przez p Kątskiego 20 rur z kartonu gru-bego na jeden cal i o średnicy 4 cali dla nawijania na nich mniej szych arrasów Po wykonaniu prac wyżej wy-mienionych nawijaliśmy na te mniejsze arrasy zwierzęce nad-okien- ne i meblowe Po nawinięciu arrasów każdy taki rulon był ow-ijany grubym papierem i następnie obwiązywany szerokimi tasiemka-mi Małe arrasiki meblowe po na-winięciu ich na rulony układali-śmy luźno w kilku kufrach któ-rych obecnie duża ilość została po arrasach opróżnioną a większe ru-lony razem z innymi ułożyliśmy na stelami Ogółem nawinęliśmy tym razem arrasów zwierzęcych 4 a nadokiennjch i meblowych 25 czyli razem 29 arrasów a ponie-waż poprzedniej jesieni 54 arrasy więc obecnie mamy nawiniętych 33 arrasy Nadających się do nawinięcia zostało nam tylko 5 arrasów które również bę-dą przy następnym prze-glądzie Zbiorów Reszta to wielkie arrasy lub tez zupełnie małe arra-siki meblowe i kawałki innych przez Rosjan pocięte W dwu ostatnich dniach pobytu!" Władze austriackie wprowadzi-ły system czteroobozowy dla u-chodź- ców Po przejściu przez granicę uchodźcę kieruje się do punktu zbornego Jest to czasem barak oddalony zaledwie o kilka-set met i ów od granicy czasem większe zabudowanie gospodar-skie czasem szkoła Tu uchodź-ca otrzymuje gorącą zupę kawa-łek i jabłka Mozę się u-m- U' wysuszyć przemoczone u-bra- nie (niektórzy przekradają się picv neki) i otrzymać pieiw-sz- a pomoc lekarską Po wypo-czynku który liwa około 24 go-dzin odsyła się go do obozu Nr 1 bv zrobić miejsce dla nowych przybyszów Autobusami a nawet chłopski-mi wozami przewozi się uchodź-ców z punktu zbornego na gra zwiaku z K'U1' Węgier lekarskie nicy do obozu Nr I gdzie dezyn ' i fekuje im się ubrania i kieruje -- __ J„ i i: m _- - "'iU Ul z-- y U1'H cieP piei znę W obozie Nr 1 pozostaje- - się o-ko- ło d'a dni Z obozu Nr 1 przewozi ie u-chod- źców autobusami do obozu Nr 2 położonego w głębi kraiu Tu otrzymują oni ubrania pełną opieKe lenarsKa i cioure wyży- - 'zył 2 pozostają trzech po- - i "Związkowca" nieNr3 Vz Jest stopni o Stwieidziliśmy C„J„ imirrrn cji do poszczególnych ij załatwia różne formalności Nie- - które państwa mają tu swych urzędników imigracyjnych któ-- rzy załatwiają połączone ' z wydaniem wiz Obozy Nr 4 są przeznaczone dla uchodźców którzy zdecydo- - i( wali się na imigrację do poszczę- - krajów np obóz imi grantów kanadyjskich znajduje WAWELSKICH układaliśmy w kufrach rzędy na konie zbroje i broń i kufry le po-lem przenosiliśmy dó Skarbca i lam w normalnym ich ustawialiśmy je Poczyni u układali-śmy na platformie wielkie arrasy a po ich ułożeniu tury na stdldrzu a polem resztę obiektów jak dy-wany i blaszane rulony z chorąg-wiami rrzeu zamykaniem kutrów c!o każdego z nich nasypaliśmy pe-wną ilość środków molom i również po ułożeniu arrasów na platformie powierzchnia ich była posypaną dość silnie tymiż' środ-kami i następnie przykrytą dwoma warstwami papieru pakowego Po ułożeniu wszystkich obiektów w skarbcu slcaibiec został zam-knięty Koszty pobytu w WraZ z zakupami materiałów potrzeb-nych do konserwacji zbiorów wy-niosły $22700 W zakończeniu dla uspokojenia opinii publicznej zaniepokojonej prawdopodobnie listami pojawia-jącymi się w prasie w Ka nadzie jakoby o gnijących arra sach pozwalamy sobie dodać że tak jak swego czasu nie wahali śmy się meldować w swych rapor-tach do Londynu o zauważonej wil-goci i groźni eh możliwościach wskazując również jakie za-radcze zastosowaliśmy i co należy vz przyszłości dla dobra Zbiorów dokonać tak samo i dziś nic wa-halibyśmy się podać do wiadomo-ści publicznej o każdej zauważonej usterce Jeden z niżej podpisanych jest związany ze od lat więcej jak trzydziestu Lobu nam dobro Zbiorów niemniej leży na sercu jak autorom tych listów Józef Po'lkovziki Stefan KątM Uwaga Red List ten datowany 27 "Związkow-ca" otrzymała 3 stycznia w koper-cie z datą 2L1957 się w Wiener Neustadt Tu u-chod- źcy na transport Czasem przewozi się poszcze-gólne grupy autobusami z obozu Nr 3 do Wiednia na czas załat-wiania formalności wizowych po czym odsyła się je z powrotem do obozu gdzie czekają na trans-po- i t System wieloobozowy jest ko-nieczny o ile ma zapew-nić wyżywienie i spoczynek dla tysięcy uchodźców które nocami przekraczają granice Austria przyjmuje gościnnie każdego uchodźcę mimo ze sy-tuacja jej zarówno polityczna jak i gospodarcza nie jest nad-zwyczajna Rząd lęka się ze-- Ho-sj- a nuże zastosować represje po-lityczne wobec Austrii za przyję-cie duzej ilości uchodźców Sy-tuacja gospodarcza jest tak cięż-ka ze utrzymywanie na dłuższą metę przeszło 100000 ludzi obozach grozi zrujnowaniem gos-podarki narodowej Stąd między-narodowa pomoc jest konieczna wle"ie- - samego Nr osób ale paź-napew- no przesłał Uru Abrahama nam Z braku ' Babilonu całego JŁ6- - M)n„!m„ łoi™- - Ograniczamy inrivnio ostatniego otworzeniu porządku powrotem nastąpiły gobe-linów rodzaj projekt powro- - jckiej Wszystkie na i to Powyższe ru-ry nawinęli-śmy już nawinięte chleba !r°K „"r3 państw sprawy gólnych Porządku przeciw QuebecU polskiej środki Zbiorami listopada Redakcja czekają Austria w Trzeba działać szybko i spraw-nie by rozładować obozy i u-chodź- com umożliwić normalne życie w różnych państwach KTO PRZECHODZI GRANICE? Oto kilka cyfr które najlepiej zorientują w przekroju uchodź- - iwa węgiersiuego zostało zakwaterowane w Wiedniu 54000- - mieszka w 65 obozach wioskach domach prywatnych i 'na farmach 2000 do 3000 co noc przekra- - cza granicę 3000 do 4000 co dobę opusz-- cza Autnę emigrując do różnych państw Według oficjalnej austriac- - kiej statystyki: 70% stanowią chłopcy stiiden ci samotni mężczyźni do lat 30 5% to samotne kobiety „ 15% to rodziny z dziećmi 10% JLo mężatki beż mężów i dzicąi nez rodziców KONDYCJĄ FIZYCZNA Jak widać liczb(iućhodźcy to ludzie młodzi (tylko około 5% ludzi którzy przekroczyli' 50 lat zaledwie 2% potrzebuje opieki szpitalnej) nędznie ubrani często zagłodzeni lecz pełni werwy ży-ciowej Pochodzą z wszystkich warstw społecznych — od robo-tnika nie wyszkolonego do pro-fesora uniwersytetu Jedynym ich marzeniem jest otrzymanie wizy imigracynej i jak najszyb-sze rozpoczęcie normalnego ży cia przerwanego wskutek pow-stania PRZEJŚCIE PRZEZ GRANICE W końcowej fazie4 powstania nie było tak łatwe jak kilka ty-godni temu Rosjanie ulokowali na granicy dywizje pancerne a pas bezpośrednio przygraniczny zanim nie spadły śniegi orali co-dziennie by po śladach na świe-żej orce zorientować się jakie są szlaki uchodźców Później zasto-sowali jeszcze inny sposób W o-dległ- ości około 10 mil od samej granicy ustawili tablice granicz-ne i prowizoryczne budki U-chod- źca który je minął sądził że jest juz w Austrii Wychodził z ukrycia i pewnie kroczył by wpaść w ręce wartownika który stał na właściwej granicy Jak gęste są sowieckie patrole na granicy niech świadczy fakt że jedna' z kobiet przekradająca się z niemowlęciem przez grani-cę dała mu środek nasenny by przypadkiem w drodze nie zapła-kało i ściągnęło na nią wartowni-ków Po przejściu granicy z tru-dem udało się lekarzowi odrato-wać dziecko gdyż dostało dużą dawkę 90% uchodźców przekrada się nocą przez granicę między ll go-dziną wieczorem a 6 rano W pewnej odległości od gra-nicy bolszevzicy pozakładali obo-zy koncentracyjne dokąd odsy-łają złapanych na granicy u-chodź- ców Co się dalej dzieje z złapanymi można sobie wyobra-zić Ilustrowany Polski Kalendarz na rok 1957 DLA CAŁEJ POLONII KANADYJSKIEJ Wydany nakładem polskiego wydawnictwa "CZAS" JEST DO NABYCIA W "ZWIĄZKOWCU" Kalendarz zawiera szereg ilustracji Kliczy 192 strony _ Cena kalendarza: $100 Zamówienia wraz z należnością $100 nadsyłać na adres: POLISH ALLIANCE PRESS LTD 1475 Queen Sł Wesr Toronto 3 Onł 52--1 fi KĄCIK JUBILEUSZOWY ZPwK W numerze poprzednim za-mieściliśmy artykuł prezesa Za-rządu Głównego Związku Pola-ków w Kanadzie p S F Konop-ki "50 lat pracy ZPwK" Stano-wił on swego rodzaju inaugura-cję "Złotego Jubileuszu ZPwK" jaki rozpoczął się z dniem 1 sty-cznia 1957 r Zarząd Główny ZPwK wyłonił specjalny Komitet Obchodu 50-lec- ia składający się z Sekcji Pro-pagandowej lmprezowej i Wy dawniczej których zadaniem jest uświetnienie lej niezwykłej okazji Poszczególne Sekcje przy-stąpiły do pracy i wkrótce do-wiemy się o jubileuszowych' im-prezach programach radiowych czy telewizyjnych a w jesieni ukaże się "Księga 50-leci- a ZPwK" zawierająca historię i dorobek Związku Polaków wan- adzie Każdy Polak w Kanadzie będzie' mógł zapoznać się dokład-nie z dziejami organizacji która ze skromnych początków tak' po-tężnie się rozrosła że rzuciła cień na całą Polonię Postronny ob-serwator nie zrozumie wielu AVy-padk-ów w przeszłości i obecnie odnoszących sie do życia Pola-ków w Kanadzie o ile nię zna historii ZPwK Stad "Księga 50-- IłnMmn "Pt"iiir VWtnyrU1W?tAU mU41lnU4łUo 'm?wmVa gólne znaczenie Komitet Obchodu 50-lec- ia ŻP wK obok Księgi postanowił pu- blikować' na 'łamach '"Związków? ca" ciekawsze fragmenty z dzie-jów Związku pód ogólnym tytu-łem' "Kącik' Jubileuszowy!1" ZPw K" Prźez- - cały fokV czytelnik "Związkowca"- - pędzie miał cKaźjc' zapoznania się zipfoblerriamija-ki- e rozwiązywała największalpol- - ska organizacja w ciągu 's)yej pyiwieRuwej uziaiainosci- - s Szczupłość miejkca rnie pozwa-la na pełne ich' zobrazowanie Z konieczności będzie się trzeba ograniczyć jedynie do bardzo ogólnego szkicowania --nKażdy czytelpik --będzie 'jednak 'mógł' znaleźć wyczerpujące vwyjaśńie nię w KślędzeJgdzet'pbQkda-riyc- h statystycznych-- 4 będą -- foto-grafie dokumentów iludzlktó--rz- y rozyiqżywallk poszczdgóliie problemy Stąd11 autorzy "Kącika Jubileuszowego ZPwK" będą się często powoływali na Księgę i jej załączniki1 4 'V -- '" 'Kącik Jubileuszowy- - ZPwK" nic będzie streszczeniem %Kśięgi 50-leci- a Wiele problemów oma-wianych w Księdze nie ukńże się w "Kąciku" z braku miejsca' Problemy zasadnicze będą' oma wlane bardzo ogólnikowo 'Pomi-nięta zostanie historia czteYdziei stu Grup Związku Polaków w Ka nadzie Poza tym "Kącik"' będzie się różnił układem od Księgi Ma-teriał zawarty w nim zostanle''u-szeregowan- y według problemów podczas gdy w Księdze obowią-zywać będzie zasada chronologi-czna Stąd zarówno "Kącik'' jak i Księga będą interesującej lKtó śledzić będzie "Kącik" ' zna jdzió również dużo zajmującego! matę-- ' riału w Księdze t Czy historia Związku Polaków' w Kanadzie obfituje w ciekawe momenty? Wbrew ogólnemu przekonaniu jest ona bardziej pasjonująca niż wydawać mogłoby się związek 1'oiakow w Kanadzie powstał w Toronto w 1906 r a więc w' czasie kiedy Polska była jedynie marzeniem dwudziesto-kilkomilionow- ej rzeszy Polaków' W ciągu swego 50-letnie-go istnie-nia przeżył dwie woiny okres'' niepodległości dwie ciężkie oku-pacje Polski a obecnie widzi sła- - UW bWiilLUlKU WUHIU5U JSK1U W Kraju zapaliło się po przyjściu" do" vladzy Gomułki W pamięt-nych latach 1907-195- 7 wiele po-tęg runęło wielu bohaterów "o-kaza- ło się nikczemnymiłotrami wiele systemóvz politycznych! fi-lozoficznych zbankrutowało Wa to wszystko patrzył ZPwK: Historię organizacji społecznej piszą jej członkowie W ciągu 50-la- t dziesiątki tysięcy ludzi przeszło przez bramy ZPwK Jed-ni przenieśli się 'do wieczności drudzy zniechęcili się tymi czy innymi trudnościami i' odeszli Została jednak gromada ludzi którzy wiernie służąi organizacji' przez dziesiątki lat Ci właśnie' otworzyli swoje serca i - Domy Związkowe dla kaźdegojPolaka i przez to zadecydowali o sile i sprężystości Związku Przeszłość ZPwK obfituje w-szere- g pasjonujących wydarzeń Nawet dziś po wielu ' latach' gdy mają one jedyniewydżwięk historyczny kiedy ukażą śięt nar łamach "Związkowca" mogą" wy-- wołać zaciekłą polemikęiTrudnof je będzie pominąć skoro żarów- - no w "Kąciku" jak-i- w Księdze musi byćmnedstawionaSrawdaJ Stąd "Kącik" nie będzie'midnym zestawieniem faktów ? Nieieden z czytelników' będzie go fczytarz & wypiekami wtwarzy" " t ł 'i BSl ? 1 M &3 K 'C |
Tags
Comments
Post a Comment for 000010b
